ADWENT I RORATY

Podobny obraz

Adwent (z łac. adventus – przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym.

Adwent składa się z dwóch odrębnych okresów:
1. czasu, w którym kierujemy nasze serca ku oczekiwaniu powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów (okres od początku Adwentu do 16 grudnia włącznie);
2. czasu bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, w której wspominamy pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię.
Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwu części jest czytanie ciągłe księgi proroka Izajasza. Czytanie to obrazuje tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem.

Pierwsze ślady obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. między innymi w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. Z pewnością Adwent nie istniał, dopóki nie ustalono stałej daty świąt Narodzenia Pańskiego. Została ona wyznaczona dopiero w II połowie IV wieku. W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego (choć nie jest ono określane mianem Adwentu) pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii (6 stycznia) gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia. W tradycji galikańskiej Adwent miał charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie), co wspomina św. Hilary (+ 367). W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie trzech tygodni od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Adwent miał tu charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem Alleluja, Te Deum laudamus, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.
Od czasów św. Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował już 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki historycznego przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego – staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. W wyniku połączenia tradycji gallikańskiej i rzymskiej ukształtował się Adwent, jaki przeżywamy do dziś – liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański (kolor fioletowy, bez Gloria). Formę tę rozpowszechniały klasztory benedyktyńskie i cysterskie. W XIII w. znana ona była już w całym Kościele, do czego przyczyniły się nowe zakony, zwłaszcza franciszkanie.

Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez których życie i działalność Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Jego Syna: Maryję, Jana Chrzciciela, Izajasza. Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem i przygotowania się do niego przez pokutę i oczyszczenie. Dlatego Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach, przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Adwent nie jest jednak w sensie ścisłym czasem pokuty, tak jak na przykład Wielki Post.

Jak czytamy w „Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza” z 1969 r.: „Adwent ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania”.

 

Podobny obraz

W czasie całego Adwentu, poza niedzielami i uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia), odprawiane są Roraty. Ta bardzo dawna tradycja jest nadal w Polsce kultywowana. Roraty to Msze ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiane wczesnym rankiem. Ich nazwa pochodzi od łacińskich słów pieśni często śpiewanej na ich początku – Rorate caeli desuper (Spuśćcie rosę, niebiosa). W czasie Rorat przy ołtarzu znajduje się dodatkowa, ozdobna świeca – symbolizuje ona obecność Maryi. Eucharystia rozpoczyna się przy zgaszonych światłach; zapalają się one dopiero podczas uroczystego hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. Jest to jeden z nielicznych przypadków w roku liturgicznym, kiedy hymn ten śpiewa się każdego dnia (chociaż wyłącznie podczas Rorat).
Według Abrahama Bzowskiego, dominikanina, wybitnego historyka Kościoła, początek Rorat w Polsce datuje się na XIII wiek. Ich odprawianie miał wprowadzić w Poznaniu książę Przemysł I Pobożny, a w Krakowie, na prośbę św. Kingi, Bolesław Wstydliwy. Największą popularność i szczyt rozwoju Roraty osiągają w XVI wieku. Codziennego udziału w tej Mszy świętej przestrzegali królowie Zygmunt Stary i Zygmunt August, królowa Bona, Anna Jagiellonka i Marysieńka Sobieska. Zygmunt I Stary i Anna, jego córka, starali się o to, aby w kaplicy królewskiej na Wawelu Roraty odprawiane były nie tylko w czasie Adwentu, ale przez cały rok raz na tydzień. Na ten cel przeznaczyli pewne fundusze i w 1545 roku utworzono, przy kaplicy zygmuntowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, specjalną kapelę śpiewaczą „rorantystów”.
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zapalanie dodatkowej świecy. W dawniejszych czasach przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król, niosąc pięknie ozdobioną świecę, i stawiał ją na najwyższym lichtarzu na środku ołtarza. Podobne świece, lecz już nie ozdobione, przynosili do ołtarza prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop – przedstawiciele ówczesnych stanów. Każdy z nich, wręczając świecę celebransowi, odpowiadał na jego pytanie: „Gotowy jesteś na sąd Boży?” – „Gotów jestem na sąd Boży”.

Od IX w. dla drugiej części Adwentu charakterystyczne są tzw. antyfony „O”,ponieważ wszystkie rozpoczynają się od tej właśnie litery: O Sapientia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O Oriens, O Rex gentium, O Emmanuel.Tak uszeregował je Amalariusz z Metzu (+ 850). Oparte są na obrazach i symbolach biblijnych. Antyfony te w tłumaczeniu polskim stanowią siedem kolejnych zwrotek dawno śpiewanej pieśni „Mądrości, która z ust Bożych wypływasz”. Ich treść obrazuje tęsknotę Izraelitów za Mesjaszem. Stosowane były pierwotnie jako antyfony do Magnificat w Liturgii Godzin. W odnowionej liturgii zachowały swoje tradycyjne miejsce. Ponadto włączone zostały w Mszę świętą jako wersety aklamacji przed Ewangelią.

III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub – z łaciny – Niedzielą GAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: „Gaudete in Domino”, czyli „Radujcie się w Panu”. Szaty liturgiczne mogą być – wyjątkowo – koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego – jest nią Niedziela LAETARE – IV Niedziela Wielkiego Postu.

 

Podziel się z innymi:

ERO CRAS – BĘDĘ JUTRO – PODSUMOWANIE WIELKICH ANTYFON ADWENTU

Dziś modlimy się słowami ostatniej Wielkiej Antyfony.

Na zakończenie warto zwrócić uwagę, że czytając od tyłu czyli od 23 grudnia pierwsze łacińskie litery słów Wielkich Antyfon, otrzymamy krótkie, siedmioliterowe zdanie:

ERO CRAS,

co znaczy:

będę jutro.

 

Trudno już dziś dojść do tego, czy to celowy zabieg anonimowego autora, czy też zwykły przypadek. Jedno jest pewne.

Będę jutro to przepiękna, kryjąca się w antyfonach odpowiedź Pana Jezusa na zanoszone do Niego przez cały Adwent wołanie: Marana tha! — Przyjdź Panie Jezu.

23.12 – Emmanuel

22.12 – Rex

21.12 – Oriens

20.12 – Clavis

19.12 – Radix

18.12 – Adonai

17.12 – Sapientia

Podziel się z innymi:

EMMANUEL – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 23 grudnia

23 XII

O Emmanuel, Rex et legifer noster, exspectatio gentium et Salvator earum: veni ad salvandum nos, Domine Deus noster.

O Emmanuelu, nasz Królu i Prawodawco, oczekiwany Zbawicielu narodów, przyjdź, aby nas zbawić, nasz Panie i Boże.

https://www.youtube.com/watch?v=FWGM9bJR2Cs

 

Ostatnia z antyfon zaczyna się imieniem Mesjasza, zapowiedzianym przez Izajasza (7, 14), a potwierdzonym przez ewangelistę (Mt 1, 22-23). Jest On królem i prawodawcą, jak prorokuje Izajasz (33, 22): Dominus iudex noster, Dominus legifer noster, Dominus rex noster, ipse salvabit nos, Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem, On sam nas zbawi – w antyfonie mamy niemal dosłowne powtórzenie słów proroka. Pan nas zbawi, dlatego nazwany jest Zbawcą. Nazwany jest oczekiwaniem wszystkich narodów – tak Go zapowiadał już praojciec Jakub (Rdz 49, 10): berło będzie przy Judzie, dopóki nie przyjdzie Ten, który ma być posłany, a który będzie oczekiwaniem narodów (exspectatio gentium w Wulgacie).
Wreszcie, ostatnie słowa tej antyfony przypominają nam o Apokalipsie: tam Chrystus jest nazwany Panem, Bogiem naszym (4, 11) – autor Apokalipsy w ten sposób „odpowiedział” na roszczenia cezara Domicjana, który tak właśnie kazał się tytułować. Dominus et Deus noster – Kyrios kai ho Theos hemon – tytuł Chrystusa jako Syna Ojca, równego Mu, z Niego zrodzonego przed wszystkimi wiekami.

 

 

Podziel się z innymi:

WSCHÓD SŁOŃCA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 21 grudnia

21 XII

O Oriens, splendor lucis æternæ, et sol iustitiæ: veni et illumina sedentes in tenebris et umbra mortis.

 https://www.youtube.com/watch?v=HAUzuw1l-7U

O Wschodzie, blasku Światła wiecznego i Słońce sprawiedliwości, przyjdź i oświeć siedzących w mroku i cieniu śmierci.
 
 
Obraz ciemności potrzebujących światła, który pojawił się w ostatnich słowach poprzedniej antyfony, jest tutaj kontynuowany. Znowu znaleźć możemy odniesienia do Ps 107 i pieśni Zachariasza, zwłaszcza że pojawia się tutaj „Oriens”, Wschód, wschodzące słońce, tak jak w tejże pieśni, oraz błaganie o oświecenie – illumina – dokładnie ten sam czasownik jest użyty w Benedictus. Ale mamy tu też aluzje znowu do Księgi Mądrości 7, 26, gdzie Boska Mądrość jest określona jako candor lucis æternæ, blask wiecznego światła. Słońce sprawiedliwości to z kolei obraz z Księgi Malachiasza (3, 20) – ten fragment pojawia się w czytaniach modlitwy w ciągu dnia adwentowych czwartków. Wschodzące słońce – obraz szczególnie wyrazisty o tej porze roku – to wspaniale określenie Chrystusa Pana, który przecież o sobie powiedział, że jest światłością świata, a kto za Nim idzie, nie będzie błądził w ciemności. 
Podziel się z innymi:

KLUCZ DAWIDA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 20 grudnia

20 XII

O Clavis David, et sceptrum domus Israel, qui aperis, et nemo claudit, claudis, et nemo aperit: veni et educ vinctum de domo carceris, sedentem in tenebris et umbra mortis.

O Kluczu Dawida i Berło domu Izraela, Ty, który otwierasz, a nikt zamknąć nie zdoła, zamykasz, a nikt nie otworzy; przyjdź i wyprowadź z więzienia człowieka, pogrążonego w mroku i cieniu śmierci.

 
https://www.youtube.com/watch?v=vbdwoydPktQ
W tej antyfonie, obok tekstów starotestamentalnych, pojawiają się też nawiązania do Nowego Testamentu. Najpierw czytamy o Kluczu Dawidowym, o którym pisze Izajasz (22, 22). Klucz jako symbol władzy: kto ma klucz, może otworzyć drzwi i wpuścić do środka, lub wypuścić na zewnątrz. Przejmujące są te słowa: otwierasz, i nikt nie jest w stanie zamknąć, niosą ze sobą przekonanie o nieodwołalnych Bożych wyrokach.
Obraz Dawidowego Klucza pojawia się w Ap 3, 7, gdzie Pan Zmartwychwstały mówi o sobie: Ten, który ma klucz Dawida. A wcześniej, w Ap 1, 18: Mam klucze śmierci i Otchłani – mam nad nimi zupełną władzę. Obraz uwięzionych w ciemnościach to z kolei Ps 107, 10sedentes in tenebris et umbra mortis, vincti in… ferro, siedzący w ciemnościach i cieniu śmierci, związani żelaznymi kajdanami. Tym bardziej wyraźne stają się słowa Apokalipsy o władzy Chrystusa nad Otchłanią. A przypominają się też słowa codziennie odmawiane, z pieśni Zachariasza: czekamy na Tego, który oświeci siedzących w ciemnościach i w cieniu śmierci. 

 

Podziel się z innymi:

KORZEŃ JESSEGO – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 19 grudnia

19 XII

O Radix Iesse, qui stas in signum populorum, super quem continebunt reges os suum, quem gentes deprecabuntur: veni ad liberandum nos, iam noli tardare.

 
O Korzeniu Jessego, który się wznosisz jako znak dla narodów, przed Tobą zamilkną królowie, a ludy modlić się będą do Ciebie; przyjdź nas wyzwolić, już dłużej nie zwlekaj.

https://www.youtube.com/watch?v=VRzOsCF6gSw


Tu już pojawia się prorok Izajasz: 11, 1. 10.
O Korzeniu Jessego usłyszymy w nocnym oficjum Narodzenia Pańskiego, gdzie jasnym się stanie, że jest nim sam Chrystus, potomek Jessego, odrośl z jego korzenia. To na Nim spocznie Duch Pana, On będzie znakiem ocalenia dla narodów, przed Nim władcy zamilkną – tu mamy też nawiązanie do Iz 52, 15, do Pieśni o Słudze Pańskim, a więc nawiązanie do męki – zamilkną, bo ujrzą coś niewyobrażalnego: Boga, który stał się człowiekiem. Narody, które będą się do Niego modlić, to dokładniej poganie (gentes w Wulgacie ma najczęsciej takie znaczenie), ci, którzy się nawrócą do Pana ze wszystkich krańców ziemi. On ma przyjść, aby nas wyzwolić; antyfona kończy się trochę niecierpliwym „już nie zwlekaj” (por. antyfonę jutrzni III niedzieli Adwentu).

I w tej antyfonie przemawia do nas „Piąty Ewangelista“, najbardziej mesjaniczny prorok, Izajasz. Różdżka z korzenia Jessego (ojca Dawida) – to Najśw. Dziewica, a Kwiat (po hebr. „nazaret“) – to Zbawiciel, który ma przybyć. Gdy zamilkną Królowie, którzy wojny ustawiczne prowadzili, gdy pokój zapanuje, w ogólnem uciszeniu świata, o północy – zjawi się Książę Pokoju (Iz. 11 i 52, 22).Dum medium silentium tenerent omnia, et nox in suo cursu medium iter peragereti“ – tak głoszą majestatyczne i pełne głębokiego nastroju słowa nieszpornej antyfony i introitu w niedzielę oktawy – „Gdy wszystko było w głębokim milczeniu i noc w swym biegu pół drogi miała, wszechmocne Słowo Twoje Panie z nieba, z Królewskiej stolicy zstąpiło“. – Ale tuż przy kolebce Maluczkiego, czy to wizja Krzyża, te słowa prorocze: „Który stoisz na znak narodom“? Tak jest, to sztandar Krzyża już majaczeje z oddali. Wszakże i w „Credo“ – bezpośrednio po przesłodkim „et Homo factus est“, rozlega się straszliwe „crucifixus“! Bo oto Mesjasz na to przyjdzie, by umrzeć za nas. Wszystko inne, całą resztę Jego dzieła, mogą zrobić inni: nauczać, nawracać, łaskami Jego szafować. Ale ten trud najkrwawszy sam podjąć będzie musiał. Torcular calcavi solus (Iz. 63, 3). Ale gdy będzie podwyższon, – i wtedy dopiero – pociągnie wszystko do siebie i narody na kolana przed Nim upadną.

Przyjdź więc, nie zwlekając dłużej, o boski Naprawco, bo Ty jeden uwolnić nas możesz z kajdan grzechu.

Nazwanie Jezusa korzeniem Jessego ma swoje źródło w mesjańskich proroctwach Izajasza (Iz 11,1.10), na które powołuje się np. św. Paweł w Rz 15,12. Jesse był ojcem króla Dawida (1 Sm 16), tak więc chodzi tutaj o podkreślenie faktu, że Jezus pochodzi z rodu, z którego według proroctw, miał wyjść oczekiwany Mesjasz.

Sztandar (w innych tłumaczeniach: znak) nawiązuje do zwyczaju umieszczania umownych drogowskazów określających, zwłaszcza w czasie wojny, kierunek lub miejsce ratunku. Często taką rolę spełniały emblematy wojskowe, jak np. sztandary. Tak więc Mesjasz z rodu Dawida będzie owym ratunkiem i ucieczką nie tylko dla Narodu Wybranego, ale dla wszystkich ludzi.

Podziel się z innymi:

MOC BOGA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 18 grudnia

MOC BOGA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 18 grudnia

18 XII

 

O Adonai, et dux domus Israel, qui Moysi in igne flammć rubi apparuisti, et ei in Sina legem dedisti: veni ad redimendum nos in brachio extenso.

 O Adonai, Wodzu Izraela, Tyś w krzaku gorejącym objawił się Mojżeszowi i na Synaju dałeś mu Prawo; przyjdź nas wyzwolić swym potężnym ramieniem.

https://www.youtube.com/watch?v=CvafrxZ_Ww4

Do żadnego człowieka z upadłej rasy ludzkiej nie zbliżył się Bóg tak bardzo, jak do Mojżesza. Jemu tylko objawił swoje Imię własne, Jahwe (Wyjścia 6, 3). Patriarchowie nie znali tego Imienia, Żydzi go nawet wymawiać nie śmieli, używając tytułu Adonai, t. j. Pan, gdy mówili o Bogu. Później przemówi On z góry Synaj do całego ludu, w sposób budzący przerażenie. Ale tu, na górze Horeb, sam na sam z wybrańcem swoim, precz oddala od siebie wszelką grozę. A przemawia doń z płonącego krzaka, który jednak nie zgorzał, – symbol dziewiczego macierzyństwa Maryi. (…) Przez Maryję Bóg zbliży się do nas z większą jeszcze łaskawością niż do Mojżesza. Przez niego dał był Żydom Prawo, nam osobiście łaskę przyniesie. Majestat swój cały w niebie zostawi, niemowlęcymi członeczkami go osłoni bardziej, niż Mojżesz twarz swą promieniejącą osłaniał, przemawiając do ludzi.

 

Przyjdź o Adonai! Ramię Twoje dziecięce – drobne będzie, ale zwycięskie. Bo nie wielkością, ale dobrocią chcesz zdobyć oporne serca nasze i zdobędziesz je! 

 

Ta antyfona przypomina nam wyjście Izraela z Egiptu. Adonai – imię Boga, używane przez pobożnych Żydów zamiast budzącego bojaźń JHWH. Mamy tu wyraźne odniesienie do 3. rozdziału Księgi Wyjścia: Pan objawia się Mojżeszowi w płonącym krzewie, objawia mu swoje Imię JHWH, i zapowiada wyprowadzenie z niewoli swego ludu. W Wj 20 z kolei na Synaju Pan daje Mojżeszowi tablice przykazań.

Wyciągnięte ramię Pańskie, jako symbol Jego mocy i potęgi, pojawia się często w Starym Testamencie – w odniesieniu do wyjścia z Egiptu np. Ps 136, 12; Pwt 4, 34 etc. To właśnie ramię Pańskie ma nas wyzwolić z niewoli grzechu – bo Mesjasz, Jezus, jest Tym samym Panem, przed którym Mojżesz zdjął sandały. Ramię Pana pojawia się też w lekcji z Izajasza 23 XII, tuż przed Wigilią.

Słowo „dom” (hebr. bet, gr. oikos, oikia) zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie miało wiele zastosowań. Między innymi mogło oznaczać gałąź rodzinną jak np. „dom Judy” (2 Sm 2,7) „dom Saula” (2 Sm 3,1), „dom Dawida” (Za 12,10).
Zwot „dom Izraela” występuje wielokrotnie w Piśmie Świętym (np. Wj 16,31; Kpł 10,6; Lb 20,29, Dz 2,36) i oznacza cały Naród Wybrany.

Określenie „wódz” natomiast w odniesieniu do oczekiwanego Mesjasza występuje w ST u Izajasza (w rozdziale 55) i ma kontekst szerszy – odnosi się nie tylko do Narodu Izraela, ale do wszystkich ludów.

Podobnie jak „Adonai” suwerenność Boga oddają inne epitety stosowane do Jahwe:melek = „król” czy ba’al. = „pan” – stąd też w niektórych tłumaczeniach omawianej antyfony one również występują.

Wielkich Antyfon Adwentowych można posłuchać :
http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/adwent_o.php3

Podziel się z innymi:

ADWENT

Adwent (z łac. adventus – przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym.

Adwent składa się z dwóch odrębnych okresów:
1. czasu, w którym kierujemy nasze serca ku oczekiwaniu powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów (okres od początku Adwentu do 16 grudnia włącznie);
2. czasu bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, w której wspominamy pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię.
Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwu części jest czytanie ciągłe księgi proroka Izajasza. Czytanie to obrazuje tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem.

Pierwsze ślady obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. między innymi w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. Z pewnością Adwent nie istniał, dopóki nie ustalono stałej daty świąt Narodzenia Pańskiego. Została ona wyznaczona dopiero w II połowie IV wieku. W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego (choć nie jest ono określane mianem Adwentu) pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii (6 stycznia) gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia. W tradycji galikańskiej Adwent miał charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie), co wspomina św. Hilary (+ 367). W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie trzech tygodni od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Adwent miał tu charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem Alleluja, Te Deum laudamus, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.
Od czasów św. Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował już 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki historycznego przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego – staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. W wyniku połączenia tradycji gallikańskiej i rzymskiej ukształtował się Adwent, jaki przeżywamy do dziś – liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański (kolor fioletowy, bez Gloria). Formę tę rozpowszechniały klasztory benedyktyńskie i cysterskie. W XIII w. znana ona była już w całym Kościele, do czego przyczyniły się nowe zakony, zwłaszcza franciszkanie.

Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez których życie i działalność Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Jego Syna: Maryję, Jana Chrzciciela, Izajasza. Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem i przygotowania się do niego przez pokutę i oczyszczenie. Dlatego Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach, przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Adwent nie jest jednak w sensie ścisłym czasem pokuty, tak jak na przykład Wielki Post.

Jak czytamy w „Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza” z 1969 r.: „Adwent ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania”.

W czasie całego Adwentu, poza niedzielami i uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia), odprawiane są Roraty. Ta bardzo dawna tradycja jest nadal w Polsce kultywowana. Roraty to Msze ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiane wczesnym rankiem. Ich nazwa pochodzi od łacińskich słów pieśni często śpiewanej na ich początku – Rorate caeli desuper (Spuśćcie rosę, niebiosa). W czasie Rorat przy ołtarzu znajduje się dodatkowa, ozdobna świeca – symbolizuje ona obecność Maryi. Eucharystia rozpoczyna się przy zgaszonych światłach; zapalają się one dopiero podczas uroczystego hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. Jest to jeden z nielicznych przypadków w roku liturgicznym, kiedy hymn ten śpiewa się każdego dnia (chociaż wyłącznie podczas Rorat).
Według Abrahama Bzowskiego, dominikanina, wybitnego historyka Kościoła, początek Rorat w Polsce datuje się na XIII wiek. Ich odprawianie miał wprowadzić w Poznaniu książę Przemysł I Pobożny, a w Krakowie, na prośbę św. Kingi, Bolesław Wstydliwy. Największą popularność i szczyt rozwoju Roraty osiągają w XVI wieku. Codziennego udziału w tej Mszy świętej przestrzegali królowie Zygmunt Stary i Zygmunt August, królowa Bona, Anna Jagiellonka i Marysieńka Sobieska. Zygmunt I Stary i Anna, jego córka, starali się o to, aby w kaplicy królewskiej na Wawelu Roraty odprawiane były nie tylko w czasie Adwentu, ale przez cały rok raz na tydzień. Na ten cel przeznaczyli pewne fundusze i w 1545 roku utworzono, przy kaplicy zygmuntowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, specjalną kapelę śpiewaczą „rorantystów”.
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zapalanie dodatkowej świecy. W dawniejszych czasach przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król, niosąc pięknie ozdobioną świecę, i stawiał ją na najwyższym lichtarzu na środku ołtarza. Podobne świece, lecz już nie ozdobione, przynosili do ołtarza prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop – przedstawiciele ówczesnych stanów. Każdy z nich, wręczając świecę celebransowi, odpowiadał na jego pytanie: „Gotowy jesteś na sąd Boży?” – „Gotów jestem na sąd Boży”.

Od IX w. dla drugiej części Adwentu charakterystyczne są tzw. antyfony „O”,ponieważ wszystkie rozpoczynają się od tej właśnie litery: O Sapientia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O Oriens, O Rex gentium, O Emmanuel.Tak uszeregował je Amalariusz z Metzu (+ 850). Oparte są na obrazach i symbolach biblijnych. Antyfony te w tłumaczeniu polskim stanowią siedem kolejnych zwrotek dawno śpiewanej pieśni „Mądrości, która z ust Bożych wypływasz”. Ich treść obrazuje tęsknotę Izraelitów za Mesjaszem. Stosowane były pierwotnie jako antyfony do Magnificat w Liturgii Godzin. W odnowionej liturgii zachowały swoje tradycyjne miejsce. Ponadto włączone zostały w Mszę świętą jako wersety aklamacji przed Ewangelią.

III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub – z łaciny – Niedzielą GAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: „Gaudete in Domino”, czyli „Radujcie się w Panu”. Szaty liturgiczne mogą być – wyjątkowo – koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego – jest nią Niedziela LAETARE – IV Niedziela Wielkiego Postu.

 

Podziel się z innymi:

MĄDROŚĆ BOŻA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 17 grudnia

MĄDROŚĆ BOŻA – WIELKIE ANTYFONY ADWENTU – 17 grudnia

W ostatnim tygodniu Adwentu, bezpośrednio przed Bożym Narodzeniem, w liturgii Nieszporów pojawiają się tzw. wielkie antyfony, czasami także zwane antyfonami „O”, jako że każda z nich od tego wykrzyknika się zaczyna.

Obecnie mamy ich siedem, chociaż w ciągu wieków liczba ta się zmieniała.

Ktoś kiedyś porównał te antyfony do statków, napełnionych Bożymi obietnicami i zapowiedziami Mesjasza – bo każda z nich sięga do tekstów proroków Pierwszego Przymierza. Jednocześnie pokazują one rozwój historii zbawienia, od samych początków stworzenia.

17 XII

 

O Sapientia, quć ex ore Altissimi prodiisti, attingens a fine usque ad finem, fortiter suaviterque disponens omnia: veni ad docendum nos viam prudentić.

 O Mądrości, która wyszłaś z ust Najwyższego, Ty obejmujesz wszechświat od krańca do krańca i wszystkim rządzisz z mocą i słodyczą; przyjdź i naucz nas dróg roztropności.

 Ta antyfona utkana jest z cytatów dwóch stosunkowo późno powstałych ksiąg Starego Testamentu.

Pierwsza jej część wzięta jest z Syr 24, 5: Mądrość Boża mówi tam o sobie:

Ja wyszłam z ust Najwyższego – ex ore Altissimi prodivi.

Tą Mądrością jest, oczywiście, Chrystus Pan, Słowo-Logos, jak określa Go ewangelista Jan, przez które wszystko zostało stworzone.

 Obraz Mądrości-Słowa, wychodzącego z ust Bożych, pojawia się też w hymnie Nieszporów tej właśnie drugiej części Adwentu (chociaż w polskim przekładzie tego nie widać, mamy „Słowo przez Ojca zrodzone”, po łacinie jest to Verbum… Patris ab ore prodiens).

Druga część antyfony nawiązuje do Mdr 8, 1, gdzie znowu pojawia się Boska Mądrość, która sięga od jednego krańca świata do drugiego, w ten sposób obejmując jego całość, i wszystkim rządzi z mocą i łagodnością.

 I wreszcie wezwanie: veni, przyjdź, które pojawia się w zakończeniu każdej z antyfon.

Mądrość Boża ma nas nauczyć, przez swoje przyjście, dróg roztropności, nauczyć nas żyć mądrze i roztropnie.

Święta Faustyna napisała: Na roztropność składa się: rozwaga, rozumne zastanowienie się i mężne postanowienie. Zawsze ostateczna decyzja nalezy do nas. Prawdziwą mądrością jest miłować Boga.

A święty Ignacy Loyola pisał : Mądrość prawdziwa na tym polega, aby starać się poznać Boga i siebie.

Święta Katarzyna ze Sieny twierdziła iż roztropność jest mieczem, który zabija i ćwiartuje miłość własną. Pisała dalej iz roztropność nie byłaby cnotą i nie wydałaby owoców życia, gdyby nie była zasadzona w glebie cnoty pokory.

Warto pamiętać, że Mądrość Boża nie zaczyna jakiegoś dzieła, a następnie zostawia go w połowie, lecz realizuje je do końca (św. Leon Mandić).

Żyć mądrze i roztropnie.

Patrząc na to jak sobie nieraz komplikujemy i niszczymy nawzajem życie, jak niepotrzebnie wikłamy się w destrukcyjne spory, marnując czas i zdrowie, jak mocno zaniedbujemy poznawanie Boga i siebie samych, przedkładając nad to inne zajęcia, daleko nam do życia mądrego i roztropnego.

Czas chyba najwyższy wziąć sobie mocno do serca  dzisiejszą prośbę kierowaną za pośrednictwem Niepokalanej do Jej Syna i otworzyć się na Boże prowadzenie i łaskę.

Wielkich Antyfon Adwentowych można posłuchać :
http://www.brewiarz.katolik.pl/czytelnia/adwent_o.php3

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=S6zaiZxJIpU

 

Podziel się z innymi: