KU ŚWIATŁOŚCI ZMARTWYCHWSTANIA

1 – I-sza sobota miesiąca, wynagrodzenie Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny

2 – V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A; I-sza niedziela miesiąca, 12 rocznica przejścia do Domu Ojca św. Jana Pawła II

6 – I-szy czwartek miesiąca

7 – I-szy piątek miesiąca

WIELKI TYDZIEŃ

9 – NIEDZIELA PALMOWA CZYLI MĘKI PAŃSKIEJ, ROK A

10 – WIELKI PONIEDZIAŁEK

11 – WIELKI WTOREK

12 – WIELKA ŚRODA

13 – Wraz z brewiarzową Modlitwą w Godzinie Popołudniowej WIELKIEGO CZWARTKU kończy się Okres Wielkiego Postu, Rok A.

Wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (13.04)  rozpoczyna obchody ŚWIĘTEGO TRIDUUM PASCHALNEGO MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO, Roku A.

 ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE

MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

13 – WIELKI CZWARTEK WIECZERZY PAŃSKIEJ, po Mszy Wieczerzy Pańskiej towarzyszenie Panu Jezusowi w Ogrójcu, ten czas wspominamy w każdy I czwartek miesiąca

14 – WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ, adoracja Krzyża, moment przebicia Najświętszego Boku i Serca Jezusowego wspominamy i wynagradzamy w każdy I piątek miesiąca, początek Nowenny do Miłosierdzia Bożego

15 – WIELKA SOBOTA, nawiedzanie Grobów Pańskich, Adoracja, trwanie przy Sercu Niepokalanej Maryi, za grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny wynagradzamy w każdą I sobotę miesiąca

po zmroku rozpoczyna się

WIGILIA PASCHALNA należąca do

NIEDZIELI  ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO.

Otwiera ona pięćdziesięciodniowy okres wielkanocnej radości.

16 – UROCZYSTOŚĆ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO, (Nieszpory kończą ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO), PIERWSZY DZIEŃ OKTAWY WIELKIEJ NOCY

17 – PONIEDZIAŁEK W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY

18 – WTOREK W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY

19 – ŚRODA W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY

20 – CZWARTEK W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY

21 – PIĄTEK W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY. Z racji trwającej Oktawy Wielkanocy, w której wszystkie dni są w randze Uroczystości, w dniu dzisiejszym nie obowiązuje piątkowa wstrzemięźliwość od spożywania pokarmów mięsnych.

22 – SOBOTA W OKTAWIE WIELKIEJ NOCY; Najświętszej Maryi Panny, Matki Towarzystwa Jezusowego

23 – OSTATNI DZIEŃ OKTAWY WIELKIEJ NOCY, II NIEDZIELA WIELKANOCNA CZYLI ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, początek nowenny do Opatrzności Bożej (2 maja)

OKRES WIELKANOCNY

 trwa od 24 kwietnia do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego – 4 czerwca

24 – UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEGO WOJCIECHA, BISKUPA I MĘCZENNIKA, GŁÓWNEGO PATRONA POLSKI

25 – święto świętego Marka Ewangelisty

26 – Matki Bożej Dobrej Rady

28 – św. Ludwika Marii Grignion de Montfort

29 – święto świętej Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy

30 – III NIEDZIELA WIELKANOCNA, ROK A

Podziel się z innymi:

STAROŻYTNA HOMILIA NA ŚWIĘTĄ I WIELKĄ SOBOTĘ

Cisza Wielkiej Soboty. Ostatnie porządki w domu, doglądanie gotujących i pieczących się świątecznych dań.  Przygotowywanie koszyczka ze święconką. Nawiedzenie Grobu Pańskiego. Adoracja. Modlitwa. Niektórzy odwiedzają groby swoich bliskich.

Oczekiwanie do zmroku na najważniejszą mszę świętą w całym roku liturgicznym – Mszę Wigilii Paschalnej. Pierwszą mszę Zmartwychwstania Pańskiego.

Niewielu miało może czas zajrzeć do starożytnej homilii na Świętą Wielką Sobotę. Myślę, że warto nad nią porozmyślać. Może wtedy łatwiej będzie nam zrozumieć to co głosimy w Wyznaniu wiary w Składzie Apostolskim.

 

Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę

 

Zstąpienie Pana do Otchłani

 

Co się stało?

Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka.

Cisza wielka, bo Król zasnął.

Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.

Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.

Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.

Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!

Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.

Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.

Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.

Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.

Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.

Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.

Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.

(www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

WIELKA SOBOTA

Wielka Sobota - Jezus złożony do grobu
Wielka Sobota nie jest tak bogata w treść ewangeliczną i dogmatyczną, jak Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Tego dnia przeżywamy tajemnicę zstąpienia Chrystusa do piekieł, czyli do otchłani. Przebywały w niej dusze prawych ludzi Starego Testamentu. Nie mogły one wejść do nieba, bo było ono przed nimi zamknięte, a swoim bogobojnym życiem nie zasługiwały na wieczne potępienie. Czekały więc na czas nadejścia Zbawiciela i dokonanego przez Niego odkupienia. Wśród tych sprawiedliwych dusz były dusze Adama, Ewy, Abla, Noego, Abrahama, patriarchów i proroków, Samuela, Mojżesza, Dawida, Anny i Joachima – rodziców Matki Bożej, Józefa – ojca Jezusa, Jana Chrzciciela i wielu innych.
Prawda ta została zawarta w Składzie Apostolskim: „Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał”. Potwierdza ją Symbol Atanazjański. Przekonanie to ma oparcie w nauce św. Piotra: „Chrystus bowiem raz umarł za grzechy, Sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W Nim poszedł nawet głosić (zbawienie) duchom zamkniętym w więzieniu”.
Wiarę w tę prawdę wyznawali już pierwsi pisarze Kościoła. Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze: „Chrystus zstąpił do podziemi, oznajmiając również duszom w otchłani swoje przybycie, gdyż ci, którzy wierzą weń, dostępują odpuszczenia grzechów”. Tertulian (+ po 220): „Jeśli Chrystus zstąpił do podziemia, by tam patriarchów i proroków zawiadomić o sobie, masz wierzyć w istnienie podziemnej krainy piekieł”. Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387): „Zstąpił do podziemia, by stamtąd sprawiedliwych odkupić… Był tam Dawid i Samuel, i wszyscy prorocy, sam nawet Jan (Chrzciciel)… Nie myślisz, żeby takich mężów zstępując wybawił?”
W tym dniu do godzin popołudniowych kapłani święcą pokarmy. W Polsce lud przynosi je w przyozdobionych koszyczkach. W innych krajach, np. we Włoszech, kapłani chodzą po domach, otrzymując w zamian ofiary. W Polsce również kiedyś panował ten zwyczaj. Zniesiono go z powodu nadużyć. Tak o nich np. pisze biskup płocki Załuski w roku 1733: „Upowszechnił się zwyczaj święcenia pokarmów w Wielką Sobotę po domach osób świeckich, który, aczkolwiek sam w sobie pobożny i chwalebny, dla nadużyć jednak cierpianym być nie może. Proboszczowie w dniu po złożeniu Chrystusa w grobie zamiast poświęcić ogień i wodę, słuchać spowiedzi itp., wszystko to opuściwszy, biegają po wsiach i domach, i często ledwo zdążą na jutrznię, a niekiedy niezdolni są nawet do odprawienia Mszy świętej ze zgorszeniem ludu i zniewagą stanu duchownego. Dlatego też niech wyłożą wiernym, iż nie jest koniecznością wszystkie pokarmy poświęcać, lecz dosyć niektóre z nich, choćby tylko sam chleb, a ten z łatwością może być przyniesiony do drzwi kościelnych i tam błogosławiony”. O. Newerani pisał w roku 1739 w „Ozdobie Kościoła Katolickiego”: „Święcą baranka, przypominającego prawdziwego Baranka-Chrystusa i Jego triumf, dlatego też zwyczajnie chorągiewki na pieczonym baranku stawiają. Święcą mięsiwa, którego się Żydom pożywać nie godziło, na dowód, żeśmy przez Chrystusa Pana z jarzma Starego Zakonu uwolnieni… Święcą chrzan na znak tego, że gorzkość męki Jezusowej tegoż dnia w słodycz się nam zamienia, i dlatego też przy tym masło święcą, które znaczy tę słodycz. Święcą na ostatek i jaja na dowód tego, że jako kokosz dwojako niejako kurczęta rodzi, raz niosąc owoc, drugi raz go wysiadując, tak przez Chrystusa dwa razy jesteśmy odrodzeni”.
Wśród rzeczy w koszyku świątecznym nie może zabraknąć pisanek (kraszanek). Te jajka, często artystycznie zdobione, wyobrażają zwycięstwo życia nad śmiercią, bo z niego wychodzi kurczę. Dawniej nie wolno było spożywać w Wielkim Poście również nabiału i jaj. Dlatego tak chętnie niesiemy je do poświęcenia. O zwyczaju pisanek wspomina już w wieku XII bł. Wincenty Kadłubek w swojej Kronice.  

Przez całą Wielką Sobotę nie sprawuje się Mszy świętej – tego dnia sprawowana jest jedynie Liturgia Godzin. Dopiero późnym wieczorem, po zapadnięciu zmroku, rozpoczyna się świętowanie Wielkiej Nocy poprzez najuroczystszą i najpiękniejszą liturgię całego roku – Wigilię Paschalną.
 
W Polsce w Wielką Sobotę trwa adoracja Chrystusa w kaplicy Jego grobu. W wielu parafiach wartę przy Grobie pełnią straż ogniowa, harcerze, służba porządkowa itp. W miastach tłumy nawiedzają kościoły, by pomodlić się i zobaczyć groby.
 
W Wielką Sobotę zgodnie z tradycją na wsiach „gospodynie i parobczaki, którym sprzykrzył się żur ciągle używany przez post, ciesząc się, że miejsce jego zajmą jajka i kawałek tłustej wędliny, grzebią żur, rozbijając garnek, zwany żurowiec, w którym się tenże gotował, ciskaniem do niego kamieni, skorupy wyrzucając na drogę” (relacja Oskara Kolberga). Nazywano to „grzebaniem Postu”. W innych stronach czyniono to ze śledziem, wieszając go na drzewie za to, że przez sześć tygodni Wielkiego Postu panował nad mięsem, morząc żołądki ludzkie.
Podziel się z innymi:

MODLITWA POWSZECHNA WIELKIEGO PIĄTKU

I. Za Kościół święty

Módlmy się, najmilsi, za święty Kościół Boży: niech nasz Bóg i Pan obdarzy go pokojem i jednością i strzeże go na całej ziemi, a nam pozwoli wieść życie ciche i spokojne na chwałę Boga Ojca wszechmogącego.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty w Chrystusie objawiłeś swoją chwałę wszystkim narodom,  strzeż dzieła Twego miłosierdzia,  aby Twój Kościół, rozszerzony na cały świat, trwał z niewzruszoną wiarą w wyznawaniu Twojego imienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

II. Za papieża

Módlmy się za naszego papieża N.; niech nasz Bóg i Pan, który go wybrał do wykonywania władzy biskupiej, zachowa go w zdrowiu i bezpieczeństwie dla swojego Kościoła świętego, aby rządził świętym ludem Bożym.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Twoja mądrość wszystkim kieruje,  wejrzyj łaskawie na nasze prośby i w swojej dobroci racz zachować wybranego dla nas papieża, aby lud chrześcijański, który od Ciebie otrzymuje przewodników, pod zwierzchnictwem najwyższego pasterza wzrastał w zasługach swej wiary. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

III. Za wszystkie stany Kościoła

Módlmy się za naszego biskupa N., za wszystkich biskupów, kapłanów, diakonów, za wszystkich, którzy służą Kościołowi i za cały lud wierny.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Twój Duch uświęca całą społeczność Kościoła i nią rządzi, wysłuchaj nasze pokorne prośby za wszystkie stany Kościoła, aby dzięki Twojej łasce wszyscy wiernie Tobie służyli. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

IV. Za katechumenów

Módlmy się za katechumenów: niech nasz Bóg i Pan otworzy wnętrza ich serc i bramy swego miłosierdzia, aby otrzymawszy w kąpieli odrodzenia odpuszczenie wszystkich grzechów, złączyli się z nami w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty nieustannie ubogacasz swój Kościół nowym potomstwem; pomnóż wiarę i zrozumienie u katechumenów,  aby odrodzeni w wodzie chrztu świętego, zostali zaliczeni do grona Twoich przybranych dzieci. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

V. O jedność chrześcijan

Módlmy się za wszystkich braci wierzących w Chrystusa: niech nasz Bóg i Pan sprawi, aby dążyli do prawdy, niech ich zgromadzi i zachowa w swoim jednym Kościele.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty gromadzisz rozproszonych, a zgromadzonych zachowujesz w jedności, wejrzyj łaskawie na wyznawców Twego Syna  i spraw, niech wszyscy, których uświęcił jeden chrzest, złączą się w prawdziwej wierze i bratniej miłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

VI. Za Żydów

Módlmy się za Żydów, do których przodków Pan Bóg przemawiał, aby pomógł im wzrastać w miłości ku Niemu i w wierności Jego przymierzu.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś swoje obietnice Abrahamowi i jego potomkom;  wysłuchaj łaskawie prośby swojego Kościoła, aby naród pierwszego wybrania mógł osiągnąć pełnię Odkupienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

VII. Za niewierzących w Chrystusa

Módlmy się za tych, którzy nie wierzą w Chrystusa, aby i oni napełnieni światłem Ducha Świętego, mogli wkroczyć na drogę zbawienia.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, spraw, aby niewierzący w Chrystusa, postępując zgodnie z sumieniem, znaleźli prawdę,  i abyśmy przez wzrost we wzajemnej miłości oraz pełniejszy udział w tajemnicy Twego życia  stali się w świecie doskonalszymi świadkami Twojej miłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

VIII. Za niewierzących w Boga

Módlmy się za wszystkich, którzy nie uznają Boga, aby w szczerości serca postępowali za tym, co słuszne, i tak mogli odnaleźć samego Boga.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty stworzyłeś wszystkich ludzi, aby zawsze Ciebie szukali, a znajdując Cię, doznali pokoju;  spraw łaskawie, aby wszyscy, mimo przeszkód i niebezpieczeństw, dostrzegali znaki Twojej dobroci oraz świadectwo dobrych czynów tych ludzi, którzy w Ciebie wierzą, i z radością wyznali wiarę w Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga i Ojca wszystkich ludzi. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

IX. Za rządzących państwami

Módlmy się za wszystkich rządzących państwami: niech nasz Bóg i Pan kieruje ich umysłami i sercami według swojej woli, abyśmy wszyscy żyli w prawdziwej wolności i pokoju.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, w Twoim ręku są ludzkie serca i od Ciebie pochodzą prawa wszystkich ludów; wejrzyj łaskawie na tych, którzy nami rządzą, aby na całym świecie panował trwały pokój i pomyślność narodów, a religia cieszyła się wolnością. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

X. Za strapionych i cierpiących

Módlmy się, najmilsi, do Boga Ojca wszechmogącego, aby oczyścił świat z wszelkich błędów, odwrócił od nas choroby, głód oddalił, otworzył więzienia, rozerwał kajdany, raczył dać bezpieczeństwo i szczęśliwy powrót podróżującym, zdrowie chorym, a umierających obdarzył zbawieniem.

Modlitwa w ciszy. Po niej kapłan śpiewa:

Wszechmogący, wieczny Boże, pociecho strapionych i mocy cierpiących, usłysz prośby tych, którzy w jakimkolwiek utrapieniu wołają do Ciebie,  aby wszyscy mogli się radować, że doznali w swoich potrzebach Twego miłosierdzia. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 
Podziel się z innymi:

PRZYBLIŻMY SIĘ DO TRONU MIŁOSIERDZIA

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ

 

Liturgia Słowa

 

Modlitwa:

Pomnij, Boże, na swoje miłosierdzie, otaczaj nieustanną opieką i uświęcaj lud swój, dla którego Twój Syn, Jezus Chrystus, ustanowił paschalne misterium przelewając Krew swoją. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

 

Czytanie pierwsze Iz 52, 13 – 53, 12

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Oto się powiedzie mojemu słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na jego widok, tak nieludzko został oszpecony jego wygląd i postać jego była niepodobna do ludzi, tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego.

Któż uwierzy temu, cośmy słyszeli? Na kim się ramię Pana objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał on wdzięku ani też blasku, aby na niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic. Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści, a myśmy go uznali za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz on był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze zdrowie.

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się ku własnej drodze; a Pan zwalił na niego winy nas wszystkich. Dręczono go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich.

Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób mu wyznaczono między bezbożnymi i w śmierci swej był na równi z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w jego ustach kłamstwo nie postało.

Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę mu tłumy i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A on poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami.

 

Psalm Ps 31, 2. 6. 12-13. 15-17. 25

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Panie, do Ciebie się uciekam; niech nigdy nie doznam zawodu,

wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej!

W ręce Twoje powierzam ducha mego:

Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów,

dla sąsiadów przedmiotem odrazy,

postrachem dla moich znajomych;

ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,

i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.

W Twoim ręku są moje losy,

wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:

wybaw mnie w swym miłosierdziu.

Bądźcie dzielni i mężnego serca,

wszyscy, którzy ufacie Panu.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

 

Czytanie drugie Hbr 4, 14-16; 5, 7-9

Czytanie z Listu do Hebrajczyków. Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.

Chrystus bowiem z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił gorące prośby do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

  

E.         słowa Ewangelisty

+          słowa Chrystusa

I.          słowa innych pojedynczych osób

T.         słowa kilku osób lub tłumu

 

Ewangelia J 18, 1 – 19, 42

 

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Jana.

 

Zdrada Judasza

E.         Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swoimi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich:

+          Kogo szukacie?

E.         Odpowiedzieli Mu:

T.         Jezusa z Nazaretu.

E.         Rzekł do nich Jezus:

+          Ja jestem.

E.         Również i Judasz, który Go zdradził, stał między nimi. Skoro więc rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał:

+          Kogo szukacie?

E.         Oni zaś powiedzieli:

T.         Jezusa z Nazaretu.

E.         Jezus odrzekł:

+          Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść.

E.         Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. Wówczas Szymon Piotr mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra:

+          Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?

 

Przed Annaszem. Zaparcie się Piotra

E.         Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec arcykapłana, podczas gdy Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra:

I.          Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka?

E.         On odpowiedział:

I.          Nie jestem.

E.         A ponieważ było zimno, strażnicy i słudzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się. Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział:

+          Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem.

E.         Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc:

I.          Tak odpowiadasz arcykapłanowi?

E.         Odrzekł mu Jezus:

+          Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?

E.         Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza. A Szymon Piotr stał i grzał się. Powiedzieli wówczas do niego:

T.         Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów?

E.         On zaprzeczył mówiąc:

I.          Nie jestem.

E.         Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł:

I.          Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie?

E.         Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.

 

Przed Piłatem

E.         Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożywać Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł:

I.          Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi?

E.         W odpowiedzi rzekli do niego:

T.         Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie.

E.         Piłat więc rzekł do nich:

I.          Weźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa.

E.         Odpowiedzieli mu Żydzi:

T.         Nam nie wolno nikogo zabić.

E.         Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.

 

Przesłuchanie

E.         Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego:

I.          Czy Ty jesteś królem żydowskim?

E.         Jezus odpowiedział:

+          Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?

E.         Piłat odparł:

I.          Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?

E.         Odpowiedział Jezus:

+          Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.

E.         Piłat zatem powiedział do Niego:

I.          A więc jesteś królem?

E.         Odpowiedział Jezus:

+          Tak, jestem królem, Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.

E.         Rzekł do Niego Piłat:

I.          Cóż to jest prawda?

E.         To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich:

I.          Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił króla żydowskiego?

E.         Oni zaś powtórnie zawołali:

T.         Nie Tego, lecz Barabasza!

E.         A Barabasz był zbrodniarzem.

 

„Oto człowiek”

E.         Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili:

T.         Witaj, królu żydowski!

E.         I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich:

I.          Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy.

E.         Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich:

I.          Oto człowiek.

E.         Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali:

T.         Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!

E.         Rzekł do nich Piłat:

I.          Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy.

E.         Odpowiedzieli mu Żydzi:

T.         My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym.

E.         Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa:

I.          Skąd Ty jesteś?

E.         Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego:

I.          Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?

E.         Jezus odpowiedział:

+          Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał Tobie.

E.         Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali:

T.         Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi.

 

Wyrok

E.         Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów:

I.          Oto król wasz!

E.         A oni krzyczeli:

T.         Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!

E.         Piłat rzekł do nich:

I.          Czyż króla waszego mam ukrzyżować?

E.         Odpowiedzieli arcykapłani:

T.         Poza Cezarem nie mamy króla.

E.         Wtedy wydał im Jezusa, aby Go ukrzyżowano.

 

Ukrzyżowanie

E.         Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata:

T.         Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim.

E.         Odparł Piłat:

I.          Com napisał, napisałem.

E.         Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą:

T.         Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć.

E.         Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.

 

Ostatnie słowa

E.         A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki:

+          Niewiasto, oto syn twój.

E.         Następnie rzekł do ucznia:

+          Oto matka twoja.

E.         I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

 

Śmierć Jezusa

E.         Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł:

+          Pragnę.

E.         Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł:

+          Wykonało się!

E.         I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.

 

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie

 

Przebicie serca

E.         Był to dzień Przygotowania; aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz kiedy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kości Jego nie będą łamane. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebodli.

 

Złożenie do grobu

E.         Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc ze względu na żydowski dzień Przygotowania złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.

 

  

Dziś będziemy patrzeć, adorować i kontemplować Tego, który z miłości do nas, wziął na Siebie wszystkie nasze grzechy ….

Rankiem trwał jeszcze proces….

Niedługo potem rozpoczęło się biczowanie…….

Cierniem ukoronowanie…..

Wybraliśmy Barabasza, a Tego, który nas do szaleństwa umiłował wydaliśmy na śmierć……., śmierć krzyżową

Obraz Ecce Homo.

Tak bardzo znamienne ułożenie szaty na kształt ubiczowanego Serca.

Właśnie ten obraz miał przed swoimi oczyma w czasie swojej Paschy nasz Papież św.Jan Paweł II.

Via Dolorosa…..Bolesna Matka, Cyrenejczyk, Weronika, kobiety, tłum, setnik…

Wywyższenie ………

 

SIEDEM SŁÓW Z KRZYŻA

 

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? (Ps 22)

……….

Ojcze, przebacz im (Łk 23,24)

…………

Dzisiaj ze Mną będziesz w raju (Łk 23,43)

…………

Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego (Łk, 23,46)

…………

Oto Matka twoja! (J 19,27)

…………

Pragnę (J 19,28)

………..

Wykonało się! (J 19,30)

…………

 

Konanie….

Tron Łaski czeka na każdego, oby nie zabrakło nam odwagi, aby się do Niego przybliżyć……

Wraz z Niepokalaną, przy Jej Bolesnym Sercu wytrwajmy do końca….

Przebicie Najświętszego Serca………

Krew i woda ……

Sakrament Komunii Świętej i sakrament Chrztu Świętego

Narodziny Kościoła………..

Poczekajmy jeszcze na Józefa z Arymatei i Nikodema i zobaczmy gdzie zostanie złożone Ciało Pana……

Odchodzimy do swoich domów, bijąc się w piersi.

Ilu z nas właśnie dziś pamiętało aby zabrać ze sobą, do siebie, Maryję…?

Wraz z Nią, z naszą Matką, będziemy przeżywać dzisiejszy wieczór, jutrzejsze godziny…. Od Niej uczyć się będziemy wiary Wielkiej Soboty.

Będziemy powracać myślą i sercem do Siedmiu Słów z Krzyża, do zostawionego nam do wypełnienia Testamentu. 

Będziemy rozważać i otwierać również nasze serca na niezgłębione Miłosierdzie Boga i poddawać się Jego działaniu.

Błogosławionego świętego czasu Triduum Paschalnego

 
Podziel się z innymi:

WIELKI PIĄTEK – WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ NIETYPOWO

W Wielki Piątek nie sprawuje się Eucharystii. W kościołach trwa spowiedź, adoruje się Pana Jezusa w ciemnicy. Odbywają się także nabożeństwa Drogi Krzyżowej… Dopiero późnym popołudniem rozpoczynają się najważniejsze obrzędy tego dnia – Liturgia na cześć Męki Pańskiej. Nie jest to Msza. Składa się z trzech części: Liturgii Słowa, adoracji Krzyża i obrzędów Komunii.

Piątek: Wszystko zaczyna się nietypowo HENRYK PRZONDZIONO/GN  Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. Pójdźmy z pokłonem.

Wszystko zaczyna się nietypowo. Ministranci i kapłani wychodzą w ciszy do ołtarza.Nie poprzedza ich dzwonek, nie śpiewa się żadnej pieśni. Słychać tylko ich kroki. Po dojściu do ołtarza kapłan nic nie mówi. Po prostu pada na twarz. Wszyscy obecni w Kościele klękają. Wobec zbawczej śmierci Jezusa wszelkie słowa są nieodpowiednie. W tej chwili cisza mówi znacznie więcej. Dziś wspominamy zbawczą mękę i śmierć Bożego Syna, Jezusa Chrystusa. W Jego ranach jest nasze zdrowie…

Chwilę później, po krótkiej modlitwie rozpoczyna się Liturgia Słowa. Pierwsze czytanie to tekst z Księgi proroka Izajasza. Kilka wieków przed wydarzeniami dziś wspominanymi ten prorok mówił o nich wskazując, że Mesjasz będzie cierpiał za nasze grzechy. W drugim czytaniu, z listu do Hebrajczyków, jego autor przypomina nam, że naszemu Arcykapłanowi znany jest nasz ludzki los, bo sam został okrutnie doświadczony. I przez to Jego posłuszeństwo dokonało się nasze zbawienie. Ewangelia natomiast – dziś opowiadanie o męce Pana Jezusa według św. Jana – przypomina nam dokładnie tamte wydarzenia…

Na zakończenie Liturgii Słowa odbywa się modlitwa powszechna. Ma ona dziś wyjątkowo uroczysty charakter. W dziesięciu wezwaniach prosimy Boga, aby miał w opiece cały świat…

Rozpoczyna się druga część dzisiejszej liturgii – Adoracja Krzyża. Od dwóch tygodni wszystkie krzyże w kościołach były zasłonięte. Dziś ukazuje się je na powrót wiernym. Kapłan bierze zasłonięty krzyż, odsłania górną jego część i śpiewa: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, a wszyscy odpowiadają: „Pójdźmy z pokłonem” i padają na kolana. Po chwili ciszy kapłan odsłania kolejną część krzyża i znów ukazuje nam krzyż na którym zawisł Zbawiciel świata. A my znowu klękamy oddając cześć Temu, który za nas poniósł tę straszną i hańbiącą śmierć. Po chwili kapłan powtarza te same słowa pokazując nam już cały krzyż. A my klęcząc wielbimy naszego Zbawiciela…

Przychodzi czas, aby ucałować krzyż Jezusa. Robią to – w zależności od parafii – albo wszyscy wierni, albo tylko niektórzy. Śpiewa się przy tym zazwyczaj jedną z najbardziej przejmujących pieśni, „Ludu mój ludu”… Ukazuje ona co Bóg zrobił dla Izraelitów, gdy wychodzili z ziemi egipskiej, a czym oni odpłacili Jego Jednorodzonemu Synowi… „Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił? Czymem zasmucił, albo czym zawinił? Jam cię wyzwolił z mocy faraona, a tyś przyrządził krzyż na me ramiona… Jam cię wprowadził w kraj miodem płynący, tyś mi zgotował śmierci znak hańbiący… Jam ciebie szczepił, winnico wybrana, a tyś Mnie octem poił swego Pana… Jam dla cię spuszczał na Egipt karanie, a tyś mnie wydał na ubiczowanie… Morzem otworzył, byś szedł suchą nogą, a tyś Mi włócznią bok otworzył srogą…”. Każdy z nas może tu dodać w myśli własną zwrotkę. Bo każdy z nas doświadczył od Boga wielu dobrodziejstw, a przecież tak często odpłacamy Mu naszymi grzechami…

Po adoracji Krzyża przychodzi czas Komunii. Nie ma przeistoczenia. Rozdaje się te hostie, które były konsekrowane poprzedniego dnia. Przyjmujemy Ciało tego, który wczoraj mówił nam, abyśmy czynili tak na Jego pamiątkę… Karmimy się pokarmem, który daje nam życie wieczne…

Wielkopiątkową liturgię kończy przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy zwanej Bożym Grobem. Monstrancja jest dziś przykryta białym welonem na pamiątkę całunu, którym spowito kiedyś doczesne szczątki Jezusa. Przez ten wieczór i cały dzień następny będziemy Go adorowali. Wielu z nas przyjdzie także ucałować krzyż. Bo „na drzewie rajskim śmierć wzięła początek, na drzewie krzyża powstało nowe życie, a szatan, który na drzewie zwyciężył, na drzewie również został pokonany przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana”. Obyśmy zawsze mieli odwagę przyznać się, że należymy do Ukrzyżowanego…

 
Podziel się z innymi:

UMYCIE NÓG – WYRAZ MIŁOSIERDZIA I KOMUNII

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE

MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

WIELKI CZWARTEK WIECZERZY PAŃSKIEJ

 

Msza Wieczerzy Pańskiej, rozpoczyna obchody Świętego Triduum Męki i Zmartwychwstania Chrystusa. Jest to jeden wspólny obchód, mimo że czasowo rozciągnięty na trzy dni. Żadna z liturgii tego okresu nie ma zakończenia.

Wielki Czwartek to pamiątka Ostatniej Wieczerzy i ustanowienia dwóch nierozdzielnych sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii.

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, obchodzimy pamiątkę najświętszej Wieczerzy, podczas której Twój Jednorodzony Syn, mając się wydać na śmierć, pozostawił Kościołowi nową wiekuistą Ofiarę i Ucztę swojej miłości; spraw, abyśmy z tak wielkiego misterium czerpali pełnię miłości i życia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. W. Amen.

Pierwsze czytanie Wj 12, 1-8.11-14

Czytanie z Księgi Wyjścia. Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: „Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku. Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: «Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami.

Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pospiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy Ja przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu. Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia w tym dniu świętować będziecie na zawsze”.

 

Psalm Ps 116, 12-13.15-18

Refren: Kielich Przymierza to Krew Zbawiciela.

Czym się Panu odpłacę 

za wszystko, co mi wyświadczył?

Podniosę kielich zbawienia 

i wezwę imienia Pana.

Refren: Kielich Przymierza to Krew Zbawiciela.

Cenna jest w oczach Pana 

śmierć Jego świętych.

Jam sługa Twój, syn Twej służebnicy, 

Ty rozerwałeś moje kajdany.

Refren: Kielich Przymierza to Krew Zbawiciela.

Tobie złożę ofiarę pochwalną

i wezwę imienia Pana.

Wypełnię me śluby dla Pana 

przed całym Jego ludem.

Refren: Kielich Przymierza to Krew Zbawiciela.

 

Drugie czytanie 1 Kor 11, 23-26

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Bracia: Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazuję, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: „To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie skończywszy wieczerzę, wziął kielich mówiąc: „Kielich ten jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę”. Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.

 

Ewangelia J 13, 1-15

Słowa Ewangelii według św. Jana.

Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował.

W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.

Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?” Jezus mu odpowiedział: „Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później to będziesz wiedział”. Rzekł do Niego Piotr: „Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał”. Odpowiedział mu Jezus: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”. Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę”. Powiedział do niego Jezus: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy”. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.

A kiedy im umył nogi, przywdział szaty, i gdy znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem”.

 

 

Umywanie nóg. Posługa zarezerwowana dla służących i niewolników. Konsternacja uczniów. Ich Mistrz chce im obmywać zakurzone stopy…Chce i czyni to… Zaczyna od pierwszego, od Piotra. Umiłowany Jan zapewne na wszystko by się zgodził, co pochodziło od Jego Pana, ale Piotr oponuje. Jeszcze nie rozumie i nie pojmuje, co znaczy być powołanym, wybranym, jeszcze nie rozumie pokory i miłości Wcielonego Boga. Pokory i miłości, którą potem wraz z pozostałymi uczniami będzie starał się naśladować. Pod wpływem spojrzenia i słów Jezusa jego początkowy opór znika i teraz poddaje się z zapałem obmyciu. Myśli o przyszłej chwale, którą obiecuje mu Pan. W pełni zrozumie doniosłość tego wydarzenia, w rzymskim więzieniu, kiedy osamotniony i opuszczony będzie czekał na wyrok śmierci.

Umyć nogi drugiemu, słabszemu, ubogiemu.

Pozwolić sobie umyć nogi, przez kogoś większego, bardziej znaczącego.

Umyć z miłości i przyjąć z miłością.

Nie z obowiązku. Nie pod przymusem.

Być wdzięcznym za możliwość służenia.

Być wdzięcznym za posługę.

Umycie nóg. 

Czasem większa kąpiel. Sakrament pojednania. Szafarz sakramentu, kapłan myjący nogi penitentowi.

Umycie nóg.

Pociecha, wsparcie duchowe, materialne – powierzonym  wiernym.

Pociecha, wsparcie duchowe, materialne tym, którzy obok nas tego potrzebują.

Umycie nóg.

Konieczność pochylenia się przed drugim.

Konieczność zapomnienia o sobie. O swojej pozycji, znaczeniu.

Umycie nóg.

Wejście w relację z drugą osobą. Dotyk, spojrzenie w oczy. Spotkanie. Odkrycie w drugim potrzebującym, Jezusa.

Niektórzy jak proboszcz z Ars, jak ks. Jerzy , jak Jan Paweł II, jak kilku znanych mi kapłanów i osób świeckich rozumieją i udzielają sakramentu mycia nóg naturalnie, przez całe swoje życie.

Inni uczą się go całe swoje życie.

A my sami?

Wejdź do Wieczernika wraz z uczniami.

Zasiądź przy stole.

Usłysz, że Pan pragnie z tobą spędzić ten czas i wspólnie spożyć wieczerzę.

Zobacz konsternację Piotra, gdy Pan chce umyć mu stopy.

Jezus podchodzi do Ciebie.

Schyla się i przyklęka, aby umyć ci stopy.

Myje je.

Wyciera.

Patrzy na Ciebie.

Wasze spojrzenia się spotykają.

…………………

Jak odpowiesz na ten pokorny gest miłości i służby?

On myje ci stopy i służy Samym Sobą w każdej Eucharystii, a Ty – komu służysz, kogo miłujesz?

Czy pójdziesz za Nim do Ogrójca i dalej…?

Czy zrozumiałeś, zrozumiałaś czego Pan od Ciebie oczekuje?

Czy w swoim życiu będziesz kochać każdego napotkanego bliźniego tak jak kocha nas wszystkich i każdego z osobna Chrystus Jezus, do końca, do pełnego daru ofiarnego z siebie?

Miłosierdzie Boże nieustannie nas obmywa – nie tylko stopy, ale może przede wszystkim nasze serca. A potem karmi je Ciałem i Krwią Pańską, aby wytrwały, aby choć może upadną, nie zwątpiły w Tego, który się zawsze pochyla nad nami i nas podnosi, przyciąga do swego Serca.  

Zabiorę (ufam, że leki, maści, zastrzyki zadziałają) dziś w sercu i modlitwie wszystkich bliskich mi, ale też tych mniej znanych czy nieznanych kapłanów na uroczystą Mszę Wieczerzy Pańskiej do Sanktuarium Patrona Polski św. Andrzeja Boboli. Za wstawiennictwem świętych papieży, prezbiterów, diakonów i mnichów prosiłam dla nich wszystkich o świętość i radość w ich codzienności, a dla zmarłych o radość zbawionych na Uczcie Baranka.

Mszy świętej będzie przewodniczył i homilię wygłosi ojciec Prowincjał Tomasz Ortmann SJ.

Po uroczystej mszy świętej będzie procesja do Ciemnicy …… 

Godzina Święta przy Panu … 

Ogrójec, loch, przesłuchania, a rankiem wyrok, ubiczowanie, wyszydzenie, a potem Droga Krzyżowa ….. Ale dziś jeszcze jest czas czuwania, nas uczniów, tak jak On prosił. Czas rozmyślania nad tym co ON dla nas, dziś uczynił, czas pojmowania sercem i rozumem tajemnic jakie na naszych oczach się dokonały. Czas zapamiętywania Jego słów i gestów, aby Go w służbie braciom i siostrom jak najlepiej naśladować.

BŁOGOSŁAWIONEGO ŚWIĘTEGO TRIDUUM PASCHALNEGO.

Podziel się z innymi:

FRANCISZEK O TYM, JAK PRZEŻYWAĆ TRIDUUM

Do rozważania tajemnicy Bożego miłosierdzia ujawniającej się w centralnych wydarzeniach zbawczych męki i śmierci Pana Jezusa w oczekiwaniu na zmartwychwstanie, zachęcił Ojciec Święty podczas środowej audiencji ogólnej.

 

Papież zaznaczył, że Triduum Paschalne jest pamiątką dramatu miłości, który daje nam pewność, że nigdy nie będziemy opuszczeni w życiowych próbach. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało około 20 tys. wiernych. Było wśród nich 3,7 tys. związanych z Opus Dei studentów z całego świata, uczestniczących w 49 forum UNIV 2016.

 

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:
Bracia i siostry, dzień dobry!

 

Nasza refleksja na temat Bożego Miłosierdzia wprowadza nas dzisiaj w Triduum Paschalne. Będziemy przeżywali Wielki Czwartek, Piątek i Sobotę jako wydarzenia intensywne, pozwalające nam coraz bardziej wchodzić w wielką tajemnicę naszej wiary: zmartwychwstanie naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

 

W ciągu tych trzech dni wszystko mówi nam o miłosierdziu, ponieważ ukazuje jak daleko może posunąć się miłość Boga. Święty Jan Ewangelista daje nam klucz do zrozumienia głębokiego sensu: „Jezus […] umiłowawszy swoich na świecie, do końca1 ich umiłował” (J 13,1). Miłość Boga nie ma granic.

 

Jak mówił św. Augustyn jest to miłość, która „nieustannie posuwa się aż do końca”. Bóg naprawdę daje się cały za każdego z nas i w niczym się nie oszczędza. Tajemnica, którą adorujemy w okresie Wielkiego Tygodnia to wspaniała historia miłości, która nie zna przeszkód. Męka Pańska trwa aż do końca świata, gdyż jest to historia uczestniczenia w cierpieniach całej ludzkości i nieustanna obecność w wydarzeniach życia osobistego każdego z nas. Tak więc Triduum Paschalne jest pamiątką dramatu miłości, który daje nam pewność, że nigdy nie będziemy opuszczeni w życiowych próbach.

 

W Wielki Czwartek Jezus ustanawia Eucharystię, antycypując w uczcie paschalnej swoją ofiarę na Golgocie. Aby uczniowie mogli zrozumieć ożywiającą Go miłość, umył im stopy, dając im po raz kolejny w osobie własnej przykład, jak sami powinni działać.

 

Eucharystia to miłość, która staje się służbą. Jest to wspaniała obecność Chrystusa, który pragnie nakarmić każdego człowieka, zwłaszcza zaś najsłabszych, aby uczynić ich zdolnymi do drogi świadectwa pośród trudów świata. Nie tylko. Dając się nam jako pokarm, Jezus zaświadcza, że powinniśmy nauczyć się dzielić z innymi tym pokarmem, aby stał się prawdziwą komunią życia z osobami potrzebującymi. On się nam daje i prosi, abyśmy w Nim trwali, by czynić to samo.

 

Wielki Piątek to kulminacyjne wydarzenie miłości. Śmierć Jezusa, który na krzyżu powierza się Ojcu, aby dać zbawienie całemu światu, wyraża miłość ofiarowaną aż do końca, bez końca. Jest to miłość pragnąca objąć wszystkich, nikogo nie wykluczając. Jest to miłość rozciągająca się na wszystkie czasy i każde miejsce: niewyczerpalne źródło zbawienia, z którego każdy z nas grzeszników może zaczerpnąć. Jeśli Bóg ukazuje nam swoją najwznioślejszą miłość w śmierci Jezusa, to także i my odrodzeni przez Ducha Świętego możemy i powinniśmy miłować się nawzajem.

 

I wreszcie Wielka Sobota jest dniem milczenia Boga. Powinna być ona dniem milczenia. Powinniśmy zatem uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby była ona dniem milczenia, tak jak to było w tamtym czasie: dzień milczenia Boga. Jezus złożony w grobie dzieli z całą ludzkością dramat śmierci. Jest to milczenie, które mówi i wyraża miłość jako solidarność z osobami od zawsze opuszczonymi, do których dociera Syn Boży wypełniając pustkę, którą może wypełnić jedynie nieskończone miłosierdzie Boga Ojca. Bóg milczy, ale ze względu na miłość. W tym dniu miłość, ta milcząca miłość staje się oczekiwaniem życia w zmartwychwstaniu.

 

Warto, abyśmy w Wielką Sobotę pomyśleli o milczeniu Matki Bożej – Kobiety Wiary, która w milczeniu oczekiwała zmartwychwstania. Matka Boża powinna być dla nas ikoną tej Wielkiej Soboty. Warto abyśmy głęboko zastanowili się, jak Maryja przeżywała tę Wielką Sobotę – w oczekiwaniu. Jest to miłość, która nie wątpi, ale pokłada nadzieję w słowie Pana, aby się ono ujawniło i stało się jaśniejące w dniu Paschy.

 

To wszystko jest wspaniałą tajemnicą miłości i miłosierdzia. Nasze słowa są ubogie i nie potrafią wyrazić jej w pełni. Z pomocą może nam przyjść doświadczenie pewnej dziewczyny niezbyt znanej, która napisała wspaniałe karty o miłości Chrystusa.

 

Chodzi o Juliannę z Norwich, niepiśmienną dziewczynę, która miała wizje męki Jezusa, a następnie gdy stała się rekluzą (zakonnicą zobowiązujący się do nieopuszczania własnej celi i niekontaktowania się z innymi zakonnikami – przyp. DEON.pl), opisała prostym językiem sens miłości miłosiernej.

 

Ta dziewczyna wypowiedziała następujące słowa: „Wówczas nasz dobry Pan zapytał mnie: «Czy jesteś rada, że cierpiałem za ciebie?» Odpowiedziałam: «Tak, dobry Panie, dzięki składam Tobie, tak, dobry Panie, bądź błogosławiony». Wówczas Jezus nasz dobry Pan rzekł: «Jeśli ty jesteś rada, ja jestem rad także. Radością, błogosławieństwem, niekończącym się szczęściem moim jest, że cierpiałem Mękę za ciebie; gdybym tylko mógł bardziej cierpieć, chciałbym cierpieć bardziej»”. To jest nasz Jezus, który mówi do każdego z nas: „gdybym tylko mógł bardziej cierpieć dla ciebie, podjąłbym je”.
Jakże piękne są te słowa! Pozwalają nam naprawdę zrozumieć ogromną i nieograniczoną miłość, jaką Pan ma wobec każdego z nas. Dajmy się ogarnąć tym miłosierdziem, które wychodzi nam na spotkanie; i w tych dniach, wpatrując się w mękę i śmierć Pana, przyjmijmy w naszym sercu wspaniałość Jego miłości, jak Matka Boża w Sobotę milczenia, w oczekiwaniu na zmartwychwstanie.

http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,4106,franciszek-o-tym-jak-przezywac-triduum.html

Podziel się z innymi:

STAROŻYTNA HOMILIA NA ŚWIĘTĄ I WIELKĄ SOBOTĘ

Cisza Wielkiej Soboty. Ostatnie porządki w domu, doglądanie gotujących i pieczących się świątecznych dań.  Przygotowywanie koszyczka ze święconką. Nawiedzenie Grobu Pańskiego. Adoracja. Modlitwa. Niektórzy odwiedzają groby swoich bliskich.

Oczekiwanie do zmroku na najważniejszą mszę świętą w całym roku liturgicznym – Mszę Wigilii Paschalnej. Pierwszą mszę Zmartwychwstania Pańskiego.

Niewielu miało może czas zajrzeć do starożytnej homilii na Świętą Wielką Sobotę. Myślę, że warto nad nią porozmyślać. Może wtedy łatwiej będzie nam zrozumieć to co głosimy w Wyznaniu wiary w Składzie Apostolskim.

Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę

 

Zstąpienie Pana do Otchłani

 

Co się stało?

Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka.

Cisza wielka, bo Król zasnął.

Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.

Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.

Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.

Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!

Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.

Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.

Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.

Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.

Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.

Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.

Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.

(www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

WIELKA SOBOTA

Wielka Sobota - Jezus złożony do grobu
Wielka Sobota nie jest tak bogata w treść ewangeliczną i dogmatyczną, jak Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Tego dnia przeżywamy tajemnicę zstąpienia Chrystusa do piekieł, czyli do otchłani. Przebywały w niej dusze prawych ludzi Starego Testamentu. Nie mogły one wejść do nieba, bo było ono przed nimi zamknięte, a swoim bogobojnym życiem nie zasługiwały na wieczne potępienie. Czekały więc na czas nadejścia Zbawiciela i dokonanego przez Niego odkupienia. Wśród tych sprawiedliwych dusz były dusze Adama, Ewy, Abla, Noego, Abrahama, patriarchów i proroków, Samuela, Mojżesza, Dawida, Anny i Joachima – rodziców Matki Bożej, Józefa – ojca Jezusa, Jana Chrzciciela i wielu innych.
Prawda ta została zawarta w Składzie Apostolskim: „Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał”. Potwierdza ją Symbol Atanazjański. Przekonanie to ma oparcie w nauce św. Piotra: „Chrystus bowiem raz umarł za grzechy, Sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W Nim poszedł nawet głosić (zbawienie) duchom zamkniętym w więzieniu”.
Wiarę w tę prawdę wyznawali już pierwsi pisarze Kościoła. Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze: „Chrystus zstąpił do podziemi, oznajmiając również duszom w otchłani swoje przybycie, gdyż ci, którzy wierzą weń, dostępują odpuszczenia grzechów”. Tertulian (+ po 220): „Jeśli Chrystus zstąpił do podziemia, by tam patriarchów i proroków zawiadomić o sobie, masz wierzyć w istnienie podziemnej krainy piekieł”. Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387): „Zstąpił do podziemia, by stamtąd sprawiedliwych odkupić… Był tam Dawid i Samuel, i wszyscy prorocy, sam nawet Jan (Chrzciciel)… Nie myślisz, żeby takich mężów zstępując wybawił?”
W tym dniu do godzin popołudniowych kapłani święcą pokarmy. W Polsce lud przynosi je w przyozdobionych koszyczkach. W innych krajach, np. we Włoszech, kapłani chodzą po domach, otrzymując w zamian ofiary. W Polsce również kiedyś panował ten zwyczaj. Zniesiono go z powodu nadużyć. Tak o nich np. pisze biskup płocki Załuski w roku 1733: „Upowszechnił się zwyczaj święcenia pokarmów w Wielką Sobotę po domach osób świeckich, który, aczkolwiek sam w sobie pobożny i chwalebny, dla nadużyć jednak cierpianym być nie może. Proboszczowie w dniu po złożeniu Chrystusa w grobie zamiast poświęcić ogień i wodę, słuchać spowiedzi itp., wszystko to opuściwszy, biegają po wsiach i domach, i często ledwo zdążą na jutrznię, a niekiedy niezdolni są nawet do odprawienia Mszy świętej ze zgorszeniem ludu i zniewagą stanu duchownego. Dlatego też niech wyłożą wiernym, iż nie jest koniecznością wszystkie pokarmy poświęcać, lecz dosyć niektóre z nich, choćby tylko sam chleb, a ten z łatwością może być przyniesiony do drzwi kościelnych i tam błogosławiony”. O. Newerani pisał w roku 1739 w „Ozdobie Kościoła Katolickiego”: „Święcą baranka, przypominającego prawdziwego Baranka-Chrystusa i Jego triumf, dlatego też zwyczajnie chorągiewki na pieczonym baranku stawiają. Święcą mięsiwa, którego się Żydom pożywać nie godziło, na dowód, żeśmy przez Chrystusa Pana z jarzma Starego Zakonu uwolnieni… Święcą chrzan na znak tego, że gorzkość męki Jezusowej tegoż dnia w słodycz się nam zamienia, i dlatego też przy tym masło święcą, które znaczy tę słodycz. Święcą na ostatek i jaja na dowód tego, że jako kokosz dwojako niejako kurczęta rodzi, raz niosąc owoc, drugi raz go wysiadując, tak przez Chrystusa dwa razy jesteśmy odrodzeni”.
Wśród rzeczy w koszyku świątecznym nie może zabraknąć pisanek (kraszanek). Te jajka, często artystycznie zdobione, wyobrażają zwycięstwo życia nad śmiercią, bo z niego wychodzi kurczę. Dawniej nie wolno było spożywać w Wielkim Poście również nabiału i jaj. Dlatego tak chętnie niesiemy je do poświęcenia. O zwyczaju pisanek wspomina już w wieku XII bł. Wincenty Kadłubek w swojej Kronice. 

Przez całą Wielką Sobotę nie sprawuje się Mszy świętej – tego dnia sprawowana jest jedynie Liturgia Godzin. Dopiero późnym wieczorem, po zapadnięciu zmroku, rozpoczyna się świętowanie Wielkiej Nocy poprzez najuroczystszą i najpiękniejszą liturgię całego roku – Wigilię Paschalną.
W Polsce w Wielką Sobotę trwa adoracja Chrystusa w kaplicy Jego grobu. W wielu parafiach wartę przy Grobie pełnią straż ogniowa, harcerze, służba porządkowa itp. W miastach tłumy nawiedzają kościoły, by pomodlić się i zobaczyć groby.
W Wielką Sobotę zgodnie z tradycją na wsiach „gospodynie i parobczaki, którym sprzykrzył się żur ciągle używany przez post, ciesząc się, że miejsce jego zajmą jajka i kawałek tłustej wędliny, grzebią żur, rozbijając garnek, zwany żurowiec, w którym się tenże gotował, ciskaniem do niego kamieni, skorupy wyrzucając na drogę” (relacja Oskara Kolberga). Nazywano to „grzebaniem Postu”. W innych stronach czyniono to ze śledziem, wieszając go na drzewie za to, że przez sześć tygodni Wielkiego Postu panował nad mięsem, morząc żołądki ludzkie.
Podziel się z innymi: