MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

 

Najdroższa Patronka nasza! Kingo święta!

Tyś od zarania życia pałała gorącą miłością ku Bogu i serdecznie współczułaś z niedolą bliźnich; na książęcym tronie i w klasztornej celi ratowałaś Ojczyznę naszą w potrzebie i poddanych swoich wspierałaś hojnie w ubóstwie i cierpieniu, a z tronu niebieskiej chwały poprzez stulecia wypraszałaś i teraz wypraszasz u Boga swoim czcicielom niezliczone łaski i cuda.

Wyjednaj nam, prosimy cię, u Boga łaskę, której tak gorąco pragniemy…………

 

Święta Kingo, módl się za nami

Kwiecie wonnych cnót chrześcijańskich,

Dziewico wielce pobożna,

Dziewico anielskiej czystości,

Małżonko świątobliwa,

Wzorze wdów chrześcijańskich,

Księżno najsprawiedliwsza,

Pani pełna miłosierdzia i łaskawości,

Tkliwa matko dla swoich poddanych,

Opiekunko uciśnionych i nieszczęśliwych,

Pocieszycielko smutnych i cierpiących,

Miłośnico krzyża Chrystusowego,

Patronko narodu polskiego,

 

O matko nasza droga i opiekunko przemożna, święta Kingo, uproś błagamy Cię, u Oblubieńca twojego Jezusa, łaski potrzebne nam dla duszy i dla ciała. Wyjednaj dobrą i mocną wolę, abyśmy cię życiem świątobliwym naśladowali. Wiesz dobrze, jak biedni jesteśmy, ile chorób, smutków i nieszczęść nas nawiedza. Znasz potrzeby naszych krewnych, bliskich i przyjaciół. Wiesz, z jakimi trudnościami zmaga się Ojczyzna nasza i Kościół nasz święty. Gdy na ziemi żyłaś, byłaś matką wszystkich cierpiących i płaczących, a teraz w niebie bądź naszą opiekunką i orędowniczką.

Jako księżna polska odwracałaś groźne klęski od naszego kraju, modlitwą broniłaś powierzonego sobie królestwa polskiego, gdy zagrażał mu nieprzyjaciel. Troszczyłaś się o dobro dla swych poddanych, sól dla nich wyprosiłaś, wszystko, coś miała, im poświęciłaś. Teraz, gdy w niebie już królujesz, nie zapominaj, o święta księżno polska, o twojej i naszej Ojczyźnie.

Uproś wytrwanie i zmiłowanie tym, co za wiarę cierpią. Wybłagaj nam wszystkim życie świątobliwe, niewinne, do twego podobne.

Uproś, aby matki wychowywały swe dzieci Bogu na chwałę, aby w domach polskich panował ład, spokój i miłość prawdziwa.

Uproś nam wszystkim cnoty, jakimi ty jaśniałaś na ziemi.

Uproś pokorę w myślach, słowach i czynach, przezwyciężenie złych namiętności, wiarę i ufność głęboką, której nic zachwiać nie zdoła.

Wyjednaj ludziom łaskę płomiennej miłości Boga. Bądź nam, twym dzieciom i sługom, matką i opiekunką, jak byłaś nią za życia dla wszystkich domowników i poddanych.

Bądź wzorem i jasną drogą wiodącą nas wszystkich do Boga.

Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA KINGA

ŚWIĘTA KINGA, DZIEWICA I ZAKONNICA

24 lipca

 

Kinga (Kunegunda) urodziła się w 1234 r. jako córka Beli IV, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, i jego żony Marii, córki cesarza bizantyjskiego Teodora I Laskarisa.

Była siostrą św. Małgorzaty Węgierskiej oraz bł. Jolanty.

Św. Elżbieta z Turyngii była jej ciotką.

O latach młodości Kingi nie wiemy nic poza tym, że była trzecią z kolei córką i że do piątego roku życia przebywała na dworze królewskim prawdopodobnie w Ostrzychomiu. Miała 2 braci i 5 sióstr. Możemy przypuszczać, że otrzymała głębokie wychowanie religijne i pełne jak na owe czasy wykształcenie.

W Wojniczu małoletnia jeszcze Kinga spotkała się z Bolesławem Wstydliwym, gdzie też doszło do zawarcia umowy małżeńskiej. Ze względu na małoletność obu były to zrękowiny, po których w kilka lat później miał nastąpić akt właściwych zaślubin. Odbyły się one na zamku krakowskim około roku 1247, bowiem wtedy był Bolesław władcą księstwa krakowsko-sandomierskiego. W posagu od ojca Kinga otrzymała 40 000 grzywien srebra, co Szajnocha przeliczył na około 3,5 miliona złotych. Była to ogromna suma.
Pierwsze swoje lata spędziła Kinga w Sandomierzu pod opieką Grzymisławy i pedagoga Mikuły, wraz ze swoim przyszłym mężem Bolesławem.

Były to czasy najazdów Tatarów. Wieści o ich barbarzyńskich mordach dochodziły do Polski coraz bliżej.

Na wiadomość o zdobyciu Lublina i Zawichostu Bolesław z Kingą i Grzymisławą opuścili Sandomierz i udali się do Krakowa. Po klęsce wojsk polskich pod Chmielnikiem koło Szydłowa (18 III 1241 r.) uciekli na Węgry w nadziei, że tam będzie bezpieczniej. Jednak i tu nie znaleźli spokoju.

Wojska węgierskie poniosły klęskę nad rzeką Sajo (11 kwietnia 1241 r.). Dlatego Kinga uciekła z Bolesławem na Morawy, gdzie zapewne zatrzymali się w Welehradzie w tamtejszym konwencie cystersów. Wódz tatarski Batu-chan stanął w Krakowie w Niedzielę Palmową, dnia 24 marca, skąd Tatarzy ruszyli na Śląsk.
Po bitwie pod Legnicą w 1241 r. Tatarzy wycofali się z Polski. Po bohaterskiej śmierci Henryka Pobożnego w bitwie z Tatarami rozgorzała walka o jego dziedzictwo śląskie i krakowskie.

Dopiero po pokonaniu Konrada Mazowieckiego młodzi książęta mogli wrócić do Krakowa (1243). Ponieważ zamek w Krakowie, jak też w Sandomierzu, Tatarzy zupełnie zniszczyli, tak że się nie nadawał do zamieszkania, Bolesław i Kinga pozostali w Nowym Korczynie.

Tu właśnie Kinga nakłoniła swego męża do zachowania dozgonnej czystości, którą ślubowali oboje na ręce biskupa krakowskiego Prandoty.

Dlatego historia nadała Bolesławowi przydomek „Wstydliwy”.

Wtedy także zapewne Kinga wpisała się do III Zakonu św. Franciszka jako tercjarka. W tej formie czystości małżeńskiej Kinga spędziła z Bolesławem 40 lat.

Kinga w tym czasie zapewne kilka razy odwiedzała rodzinne Węgry. Sprowadziła stamtąd do Polski górników, którzy dokonali pierwszego odkrycia złoży soli w Bochni (1251).

Stąd powstała piękna legenda o cudownym odkryciu soli.

 

Aby dopomóc w odbudowaniu zniszczonego przez Tatarów kraju, Kinga ofiarowała Bolesławowi część swojego posagu; Bolesław za to przywilejem z 2 marca 1252 r. oddał jej w wieczyste posiadanie ziemię sądecką.

 

Kinga pomagała Bolesławowi w rządach nad obu księstwami (krakowskim i sandomierskim). Wskazuje na to spora liczba wystawionych przez obu małżonków dokumentów.

Hojnie wspierała katedrę krakowską, klasztory benedyktyńskie, cysterskie i franciszkańskie.

Ufundowała kościoły w Nowym Korczynie i w Bochni, a zapewne również w Jazowsku i w Łęcku.

Do Krakowa sprowadziła z Pragi Kanoników Regularnych od Pokuty i wystawiła im kościół św. Marka.

Do Krzyżanowic nad Nidą sprowadzono norbertanki, gdzie im wystawiono kościół i klasztor.

W Łukowie książę Bolesław osadził templariuszy.

Swojej siostrze, bł. Salomei, pozwolił i dopomógł Bolesław wznieść w Zawichoście kościół, klasztor i szpital.

 

Kinga w sposób istotny przyczyniła się do przeprowadzenia kanonizacji św. Stanisława biskupa (1253). To ona miała wysłać do Rzymu poselstwo w tej sprawie i pokryć koszty związane z tą misją.

7 grudnia 1279 r. umarł w Krakowie książę Bolesław Wstydliwy. Długosz wspomina, że biskup krakowski Paweł i niektórzy z panów zaofiarowali Kindze rządy.

 

Kiedy Kinga poczuła się wolna, postanowiła zrezygnować z władzy i oddać się wyłącznie sprawie zbawienia własnej duszy. Upatrzyła sobie klaryski jako zakon dla siebie najodpowiedniejszy.

Znała go dobrze, bo już w roku 1245 przyjęła welon i habit klaryski jej ciotka, bł. Salomea, która w tym czasie założyła w Zawichoście pierwszy ich klasztor, w roku 1259 przeniesiony do Skały.

Sprawa założenia przez Kingę klasztoru klarysek w Starym Sączu komplikowała się, bo nowy władca Krakowa, Leszek Czarny nie chciał zgodzić się na tę fundację i odkładał decyzję w obawie, aby nie utracić ziemi sądeckiej, którą Kinga chciała ofiarować klasztorowi na jego utrzymanie. Po czterech latach, w 1284 r., ostatecznie doszło do zgody. Kinga wstąpiła do niego już wcześniej (1279), zaraz po śmierci męża.

Prawdopodobnie nie zajmowała w klasztorze żadnych urzędów. Jej staraniem była budowa i troska o jego byt materialny. Welon zakonny otrzymała z rąk biskupa Pawła. Jednak śluby zakonne złożyła dopiero, jak to wynika ze szczęśliwie zachowanego dokumentu, 24 kwietnia 1289 roku.

 

Spędziła w Starym Sączu 12 lat, poddając się we wszystkim surowej regule, zatwierdzonej przez Urbana IV w roku 1263.
Zmarła 24 lipca 1292 r. w Starym Sączu.

 

Beatyfikacja Kingi nastąpiła dopiero za pontyfikatu papieża Aleksandra VIII. Dokonano jej po długim procesie kanonicznym dnia 10 czerwca 1690 r. Dekrety, wydane przez papieża Urbana VIII (1623-1644), zalecały w sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych jak najdalej posuniętą ostrożność i surowość.

Kult świątobliwej księżnej trwał jednak od wieków.

Sam fakt porzucenia świata i jej wstąpienia do najsurowszego zakonu żeńskiego był dowodem heroicznej świętości Kingi.

Pamięć dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego, jak również instytucji pobożnych, których była fundatorką, były bodźcem do oddawania jej kultu. Była powszechnie czczona przez okoliczny lud jako jego szczególna patronka. Do jej grobu napływali nieustannie pielgrzymi. Liczne łaski, otrzymane za jej wstawiennictwem, rozsławiały jej imię.

Kult bł. Kingi znacznie wzrósł po jej beatyfikacji. Benedykt XIII przyznał jej tytuł patronki Polski i Litwy (31 sierpnia 1715 r.). Jest także patronką diecezji tarnowskiej.

W 1999 r. kanonizował ją Jan Paweł II.

W ikonografii przedstawiana jest w stroju klaryski lub księżnej, w ręku trzyma makietę klasztoru ze Starego Sącza, czasami bryłę soli, bywa w niej pierścień.

Podziel się z innymi:

LITANIA DO ŚWIĘTEJ KINGI

Litania do św. Kingi

 

Kyrie eleison. Christe eleison. Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

 

Święta Maryjo, – módl się za nami.

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Święty Ojcze Franciszku,

Święta Matko Klaro,

Święta Kingo,

Cudowna czcicielko Najświętszej Maryi Panny,

Od dzieciństwa pobożnością promienna,

Kwiecie niewinności,

Lilio panieńskiej czystości,

Oblubienico Chrystusowa najwierniejsza,

Uczennico i naśladowczyni bł. Salomei,

Królowo przez Polaków ukochana,

Królowo dla ubogich miłosierna,

Królowo za nieszczęśliwymi u króla orędująca,

Królowo dla swych podwładnych w dobrych uczynkach oddana,

Królowo solą kraj nasz ubogacająca,

Patronko i Matko skołatanej Ojczyzny,

Pocieszycielko i Matko strapionych,

Opiekunko chorych,

Przywilejem cudów obdarowana,

Mężna wzgardzicielko berła, korony i marności światowych,

Chwalebna córko św. Matki Klary,

Odważna naśladowczyni cnót św. Ojca Franciszka,

W życiu zakonnym rozmiłowana,

W ubóstwie franciszkańskim doskonała,

Klejnocie posłuszeństwa,

Panu Jezusowi na ofiarę całkowicie oddana,

W pokucie i umartwieniu heroiczna,

W modlitwie żarliwa,

W milczeniu zakonnym wzorowa,

Miłością siostrzaną jaśniejąca,

Na wszelkie usługi dla bliźnich gotowa,

W pokorze głęboka,

W cichości niezrównana,

W cierpieniach i potwarzach cierpliwa,

W krzyż i Mękę Chrystusa zapatrzona,

Czcią i miłością do Najświętszego Sakramentu pałająca,

Duchowi Świętemu w natchnieniach posłuszna,

Łaskami i świętością życia ubogacona,

Ozdobo Kościoła,

Perło Serafickiego Zakonu,

Uczestniczko szczęścia wiekuistego,

Patronko nasza u tronu Boga,

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – zmiłuj się nad nami

 

Módl się za nami św. Kingo.

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Kingę hojnym błogosławieństwem i zachowałeś dziewicą nawet w małżeństwie, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy dzięki czystości życia zawsze trwali przy Tobie i wstępując w jej ślady mogli dojść do Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI


MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

 

Najdroższa Patronka nasza! Kingo święta!

Tyś od zarania życia pałała gorącą miłością ku Bogu i serdecznie współczułaś z niedolą bliźnich; na książęcym tronie i w klasztornej celi ratowałaś Ojczyznę naszą w potrzebie i poddanych swoich wspierałaś hojnie w ubóstwie i cierpieniu, a z tronu niebieskiej chwały poprzez stulecia wypraszałaś i teraz wypraszasz u Boga swoim czcicielom niezliczone łaski i cuda.

Wyjednaj nam, prosimy cię, u Boga łaskę, której tak gorąco pragniemy…………

 

Święta Kingo, módl się za nami

Kwiecie wonnych cnót chrześcijańskich,

Dziewico wielce pobożna,

Dziewico anielskiej czystości,

Małżonko świątobliwa,

Wzorze wdów chrześcijańskich,

Księżno najsprawiedliwsza,

Pani pełna miłosierdzia i łaskawości,

Tkliwa matko dla swoich poddanych,

Opiekunko uciśnionych i nieszczęśliwych,

Pocieszycielko smutnych i cierpiących,

Miłośnico krzyża Chrystusowego,

Patronko narodu polskiego,

 

O matko nasza droga i opiekunko przemożna, święta Kingo, uproś błagamy Cię, u Oblubieńca twojego Jezusa, łaski potrzebne nam dla duszy i dla ciała. Wyjednaj dobrą i mocną wolę, abyśmy cię życiem świątobliwym naśladowali. Wiesz dobrze, jak biedni jesteśmy, ile chorób, smutków i nieszczęść nas nawiedza. Znasz potrzeby naszych krewnych, bliskich i przyjaciół. Wiesz, z jakimi trudnościami zmaga się Ojczyzna nasza i Kościół nasz święty. Gdy na ziemi żyłaś, byłaś matką wszystkich cierpiących i płaczących, a teraz w niebie bądź naszą opiekunką i orędowniczką.

Jako księżna polska odwracałaś groźne klęski od naszego kraju, modlitwą broniłaś powierzonego sobie królestwa polskiego, gdy zagrażał mu nieprzyjaciel. Troszczyłaś się o dobro dla swych poddanych, sól dla nich wyprosiłaś, wszystko, coś miała, im poświęciłaś. Teraz, gdy w niebie już królujesz, nie zapominaj, o święta księżno polska, o twojej i naszej Ojczyźnie.

Uproś wytrwanie i zmiłowanie tym, co za wiarę cierpią. Wybłagaj nam wszystkim życie świątobliwe, niewinne, do twego podobne.

Uproś, aby matki wychowywały swe dzieci Bogu na chwałę, aby w domach polskich panował ład, spokój i miłość prawdziwa.

Uproś nam wszystkim cnoty, jakimi ty jaśniałaś na ziemi.

Uproś pokorę w myślach, słowach i czynach, przezwyciężenie złych namiętności, wiarę i ufność głęboką, której nic zachwiać nie zdoła.

Wyjednaj ludziom łaskę płomiennej miłości Boga. Bądź nam, twym dzieciom i sługom, matką i opiekunką, jak byłaś nią za życia dla wszystkich domowników i poddanych.

Bądź wzorem i jasną drogą wiodącą nas wszystkich do Boga.

Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA KINGA

ŚWIĘTA KINGA, DZIEWICA I ZAKONNICA

24 lipca

 

Kinga (Kunegunda) urodziła się w 1234 r. jako córka Beli IV, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, i jego żony Marii, córki cesarza bizantyjskiego Teodora I Laskarisa.

Była siostrą św. Małgorzaty Węgierskiej oraz bł. Jolanty.

Św. Elżbieta z Turyngii była jej ciotką.

O latach młodości Kingi nie wiemy nic poza tym, że była trzecią z kolei córką i że do piątego roku życia przebywała na dworze królewskim prawdopodobnie w Ostrzychomiu. Miała 2 braci i 5 sióstr. Możemy przypuszczać, że otrzymała głębokie wychowanie religijne i pełne jak na owe czasy wykształcenie.

W Wojniczu małoletnia jeszcze Kinga spotkała się z Bolesławem Wstydliwym, gdzie też doszło do zawarcia umowy małżeńskiej. Ze względu na małoletność obu były to zrękowiny, po których w kilka lat później miał nastąpić akt właściwych zaślubin. Odbyły się one na zamku krakowskim około roku 1247, bowiem wtedy był Bolesław władcą księstwa krakowsko-sandomierskiego. W posagu od ojca Kinga otrzymała 40 000 grzywien srebra, co Szajnocha przeliczył na około 3,5 miliona złotych. Była to ogromna suma.
Pierwsze swoje lata spędziła Kinga w Sandomierzu pod opieką Grzymisławy i pedagoga Mikuły, wraz ze swoim przyszłym mężem Bolesławem.

Były to czasy najazdów Tatarów. Wieści o ich barbarzyńskich mordach dochodziły do Polski coraz bliżej.

Na wiadomość o zdobyciu Lublina i Zawichostu Bolesław z Kingą i Grzymisławą opuścili Sandomierz i udali się do Krakowa. Po klęsce wojsk polskich pod Chmielnikiem koło Szydłowa (18 III 1241 r.) uciekli na Węgry w nadziei, że tam będzie bezpieczniej. Jednak i tu nie znaleźli spokoju.

Wojska węgierskie poniosły klęskę nad rzeką Sajo (11 kwietnia 1241 r.). Dlatego Kinga uciekła z Bolesławem na Morawy, gdzie zapewne zatrzymali się w Welehradzie w tamtejszym konwencie cystersów. Wódz tatarski Batu-chan stanął w Krakowie w Niedzielę Palmową, dnia 24 marca, skąd Tatarzy ruszyli na Śląsk.
Po bitwie pod Legnicą w 1241 r. Tatarzy wycofali się z Polski. Po bohaterskiej śmierci Henryka Pobożnego w bitwie z Tatarami rozgorzała walka o jego dziedzictwo śląskie i krakowskie.

Dopiero po pokonaniu Konrada Mazowieckiego młodzi książęta mogli wrócić do Krakowa (1243). Ponieważ zamek w Krakowie, jak też w Sandomierzu, Tatarzy zupełnie zniszczyli, tak że się nie nadawał do zamieszkania, Bolesław i Kinga pozostali w Nowym Korczynie.

Tu właśnie Kinga nakłoniła swego męża do zachowania dozgonnej czystości, którą ślubowali oboje na ręce biskupa krakowskiego Prandoty.

Dlatego historia nadała Bolesławowi przydomek „Wstydliwy”.

Wtedy także zapewne Kinga wpisała się do III Zakonu św. Franciszka jako tercjarka. W tej formie czystości małżeńskiej Kinga spędziła z Bolesławem 40 lat.

Kinga w tym czasie zapewne kilka razy odwiedzała rodzinne Węgry. Sprowadziła stamtąd do Polski górników, którzy dokonali pierwszego odkrycia złoży soli w Bochni (1251).

Stąd powstała piękna legenda o cudownym odkryciu soli.

 

Aby dopomóc w odbudowaniu zniszczonego przez Tatarów kraju, Kinga ofiarowała Bolesławowi część swojego posagu; Bolesław za to przywilejem z 2 marca 1252 r. oddał jej w wieczyste posiadanie ziemię sądecką.

 

Kinga pomagała Bolesławowi w rządach nad obu księstwami (krakowskim i sandomierskim). Wskazuje na to spora liczba wystawionych przez obu małżonków dokumentów.

Hojnie wspierała katedrę krakowską, klasztory benedyktyńskie, cysterskie i franciszkańskie.

Ufundowała kościoły w Nowym Korczynie i w Bochni, a zapewne również w Jazowsku i w Łęcku.

Do Krakowa sprowadziła z Pragi Kanoników Regularnych od Pokuty i wystawiła im kościół św. Marka.

Do Krzyżanowic nad Nidą sprowadzono norbertanki, gdzie im wystawiono kościół i klasztor.

W Łukowie książę Bolesław osadził templariuszy.

Swojej siostrze, bł. Salomei, pozwolił i dopomógł Bolesław wznieść w Zawichoście kościół, klasztor i szpital.

 

Kinga w sposób istotny przyczyniła się do przeprowadzenia kanonizacji św. Stanisława biskupa (1253). To ona miała wysłać do Rzymu poselstwo w tej sprawie i pokryć koszty związane z tą misją.

7 grudnia 1279 r. umarł w Krakowie książę Bolesław Wstydliwy. Długosz wspomina, że biskup krakowski Paweł i niektórzy z panów zaofiarowali Kindze rządy.

 

Kiedy Kinga poczuła się wolna, postanowiła zrezygnować z władzy i oddać się wyłącznie sprawie zbawienia własnej duszy. Upatrzyła sobie klaryski jako zakon dla siebie najodpowiedniejszy.

Znała go dobrze, bo już w roku 1245 przyjęła welon i habit klaryski jej ciotka, bł. Salomea, która w tym czasie założyła w Zawichoście pierwszy ich klasztor, w roku 1259 przeniesiony do Skały.

Sprawa założenia przez Kingę klasztoru klarysek w Starym Sączu komplikowała się, bo nowy władca Krakowa, Leszek Czarny nie chciał zgodzić się na tę fundację i odkładał decyzję w obawie, aby nie utracić ziemi sądeckiej, którą Kinga chciała ofiarować klasztorowi na jego utrzymanie. Po czterech latach, w 1284 r., ostatecznie doszło do zgody. Kinga wstąpiła do niego już wcześniej (1279), zaraz po śmierci męża.

Prawdopodobnie nie zajmowała w klasztorze żadnych urzędów. Jej staraniem była budowa i troska o jego byt materialny. Welon zakonny otrzymała z rąk biskupa Pawła. Jednak śluby zakonne złożyła dopiero, jak to wynika ze szczęśliwie zachowanego dokumentu, 24 kwietnia 1289 roku.

 

Spędziła w Starym Sączu 12 lat, poddając się we wszystkim surowej regule, zatwierdzonej przez Urbana IV w roku 1263.
Zmarła 24 lipca 1292 r. w Starym Sączu.

 

Beatyfikacja Kingi nastąpiła dopiero za pontyfikatu papieża Aleksandra VIII. Dokonano jej po długim procesie kanonicznym dnia 10 czerwca 1690 r. Dekrety, wydane przez papieża Urbana VIII (1623-1644), zalecały w sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych jak najdalej posuniętą ostrożność i surowość.

Kult świątobliwej księżnej trwał jednak od wieków.

Sam fakt porzucenia świata i jej wstąpienia do najsurowszego zakonu żeńskiego był dowodem heroicznej świętości Kingi.

Pamięć dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego, jak również instytucji pobożnych, których była fundatorką, były bodźcem do oddawania jej kultu. Była powszechnie czczona przez okoliczny lud jako jego szczególna patronka. Do jej grobu napływali nieustannie pielgrzymi. Liczne łaski, otrzymane za jej wstawiennictwem, rozsławiały jej imię.

Kult bł. Kingi znacznie wzrósł po jej beatyfikacji. Benedykt XIII przyznał jej tytuł patronki Polski i Litwy (31 sierpnia 1715 r.). Jest także patronką diecezji tarnowskiej.

W 1999 r. kanonizował ją Jan Paweł II.

W ikonografii przedstawiana jest w stroju klaryski lub księżnej, w ręku trzyma makietę klasztoru ze Starego Sącza, czasami bryłę soli, bywa w niej pierścień.

Podziel się z innymi:

LITANIA DO ŚWIĘTEJ KINGI

Litania do św. Kingi

 

Kyrie eleison. Christe eleison. Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

 

Święta Maryjo, – módl się za nami.

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Święty Ojcze Franciszku,

Święta Matko Klaro,

Święta Kingo,

Cudowna czcicielko Najświętszej Maryi Panny,

Od dzieciństwa pobożnością promienna,

Kwiecie niewinności,

Lilio panieńskiej czystości,

Oblubienico Chrystusowa najwierniejsza,

Uczennico i naśladowczyni bł. Salomei,

Królowo przez Polaków ukochana,

Królowo dla ubogich miłosierna,

Królowo za nieszczęśliwymi u króla orędująca,

Królowo dla swych podwładnych w dobrych uczynkach oddana,

Królowo solą kraj nasz ubogacająca,

Patronko i Matko skołatanej Ojczyzny,

Pocieszycielko i Matko strapionych,

Opiekunko chorych,

Przywilejem cudów obdarowana,

Mężna wzgardzicielko berła, korony i marności światowych,

Chwalebna córko św. Matki Klary,

Odważna naśladowczyni cnót św. Ojca Franciszka,

W życiu zakonnym rozmiłowana,

W ubóstwie franciszkańskim doskonała,

Klejnocie posłuszeństwa,

Panu Jezusowi na ofiarę całkowicie oddana,

W pokucie i umartwieniu heroiczna,

W modlitwie żarliwa,

W milczeniu zakonnym wzorowa,

Miłością siostrzaną jaśniejąca,

Na wszelkie usługi dla bliźnich gotowa,

W pokorze głęboka,

W cichości niezrównana,

W cierpieniach i potwarzach cierpliwa,

W krzyż i Mękę Chrystusa zapatrzona,

Czcią i miłością do Najświętszego Sakramentu pałająca,

Duchowi Świętemu w natchnieniach posłuszna,

Łaskami i świętością życia ubogacona,

Ozdobo Kościoła,

Perło Serafickiego Zakonu,

Uczestniczko szczęścia wiekuistego,

Patronko nasza u tronu Boga,

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – zmiłuj się nad nami

 

Módl się za nami św. Kingo.

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Kingę hojnym

błogosławieństwem i zachowałeś dziewicą nawet w małżeństwie,

spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy dzięki czystości życia zawsze trwali przy Tobie i wstępując w jej ślady mogli dojść do Ciebie.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

 

Najdroższa Patronka nasza! Kingo święta!

Tyś od zarania życia pałała gorącą miłością ku Bogu i serdecznie współczułaś z niedolą bliźnich; na książęcym tronie i w klasztornej celi ratowałaś Ojczyznę naszą w potrzebie i poddanych swoich wspierałaś hojnie w ubóstwie i cierpieniu, a z tronu niebieskiej chwały poprzez stulecia wypraszałaś i teraz wypraszasz u Boga swoim czcicielom niezliczone łaski i cuda.

Wyjednaj nam, prosimy cię, u Boga łaskę, której tak gorąco pragniemy…………

 

Święta Kingo, módl się za nami

Kwiecie wonnych cnót chrześcijańskich,

Dziewico wielce pobożna,

Dziewico anielskiej czystości,

Małżonko świątobliwa,

Wzorze wdów chrześcijańskich,

Księżno najsprawiedliwsza,

Pani pełna miłosierdzia i łaskawości,

Tkliwa matko dla swoich poddanych,

Opiekunko uciśnionych i nieszczęśliwych,

Pocieszycielko smutnych i cierpiących,

Miłośnico krzyża Chrystusowego,

Patronko narodu polskiego,

 

O matko nasza droga i opiekunko przemożna, święta Kingo, uproś błagamy Cię, u Oblubieńca twojego Jezusa, łaski potrzebne nam dla duszy i dla ciała. Wyjednaj dobrą i mocną wolę, abyśmy cię życiem świątobliwym naśladowali. Wiesz dobrze, jak biedni jesteśmy, ile chorób, smutków i nieszczęść nas nawiedza. Znasz potrzeby naszych krewnych, bliskich i przyjaciół. Wiesz, z jakimi trudnościami zmaga się Ojczyzna nasza i Kościół nasz święty. Gdy na ziemi żyłaś, byłaś matką wszystkich cierpiących i płaczących, a teraz w niebie bądź naszą opiekunką i orędowniczką.

Jako księżna polska odwracałaś groźne klęski od naszego kraju, modlitwą broniłaś powierzonego sobie królestwa polskiego, gdy zagrażał mu nieprzyjaciel. Troszczyłaś się o dobro dla swych poddanych, sól dla nich wyprosiłaś, wszystko, coś miała, im poświęciłaś. Teraz, gdy w niebie już królujesz, nie zapominaj, o święta księżno polska, o twojej i naszej Ojczyźnie.

Uproś wytrwanie i zmiłowanie tym, co za wiarę cierpią. Wybłagaj nam wszystkim życie świątobliwe, niewinne, do twego podobne.

Uproś, aby matki wychowywały swe dzieci Bogu na chwałę, aby w domach polskich panował ład, spokój i miłość prawdziwa.

Uproś nam wszystkim cnoty, jakimi ty jaśniałaś na ziemi.

Uproś pokorę w myślach, słowach i czynach, przezwyciężenie złych namiętności, wiarę i ufność głęboką, której nic zachwiać nie zdoła.

Wyjednaj ludziom łaskę płomiennej miłości Boga. Bądź nam, twym dzieciom i sługom, matką i opiekunką, jak byłaś nią za życia dla wszystkich domowników i poddanych.

Bądź wzorem i jasną drogą wiodącą nas wszystkich do Boga.

Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA KINGA

ŚWIĘTA KINGA, DZIEWICA I ZAKONNICA

24 lipca

 

Kinga (Kunegunda) urodziła się w 1234 r. jako córka Beli IV, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, i jego żony Marii, córki cesarza bizantyjskiego Teodora I Laskarisa.

Była siostrą św. Małgorzaty Węgierskiej oraz bł. Jolanty.

Św. Elżbieta z Turyngii była jej ciotką.

O latach młodości Kingi nie wiemy nic poza tym, że była trzecią z kolei córką i że do piątego roku życia przebywała na dworze królewskim prawdopodobnie w Ostrzychomiu. Miała 2 braci i 5 sióstr. Możemy przypuszczać, że otrzymała głębokie wychowanie religijne i pełne jak na owe czasy wykształcenie.

W Wojniczu małoletnia jeszcze Kinga spotkała się z Bolesławem Wstydliwym, gdzie też doszło do zawarcia umowy małżeńskiej. Ze względu na małoletność obu były to zrękowiny, po których w kilka lat później miał nastąpić akt właściwych zaślubin. Odbyły się one na zamku krakowskim około roku 1247, bowiem wtedy był Bolesław władcą księstwa krakowsko-sandomierskiego. W posagu od ojca Kinga otrzymała 40 000 grzywien srebra, co Szajnocha przeliczył na około 3,5 miliona złotych. Była to ogromna suma.
Pierwsze swoje lata spędziła Kinga w Sandomierzu pod opieką Grzymisławy i pedagoga Mikuły, wraz ze swoim przyszłym mężem Bolesławem.

Były to czasy najazdów Tatarów. Wieści o ich barbarzyńskich mordach dochodziły do Polski coraz bliżej.

Na wiadomość o zdobyciu Lublina i Zawichostu Bolesław z Kingą i Grzymisławą opuścili Sandomierz i udali się do Krakowa. Po klęsce wojsk polskich pod Chmielnikiem koło Szydłowa (18 III 1241 r.) uciekli na Węgry w nadziei, że tam będzie bezpieczniej. Jednak i tu nie znaleźli spokoju.

Wojska węgierskie poniosły klęskę nad rzeką Sajo (11 kwietnia 1241 r.). Dlatego Kinga uciekła z Bolesławem na Morawy, gdzie zapewne zatrzymali się w Welehradzie w tamtejszym konwencie cystersów. Wódz tatarski Batu-chan stanął w Krakowie w Niedzielę Palmową, dnia 24 marca, skąd Tatarzy ruszyli na Śląsk.
Po bitwie pod Legnicą w 1241 r. Tatarzy wycofali się z Polski. Po bohaterskiej śmierci Henryka Pobożnego w bitwie z Tatarami rozgorzała walka o jego dziedzictwo śląskie i krakowskie.

Dopiero po pokonaniu Konrada Mazowieckiego młodzi książęta mogli wrócić do Krakowa (1243). Ponieważ zamek w Krakowie, jak też w Sandomierzu, Tatarzy zupełnie zniszczyli, tak że się nie nadawał do zamieszkania, Bolesław i Kinga pozostali w Nowym Korczynie.

Tu właśnie Kinga nakłoniła swego męża do zachowania dozgonnej czystości, którą ślubowali oboje na ręce biskupa krakowskiego Prandoty.

Dlatego historia nadała Bolesławowi przydomek „Wstydliwy”.

Wtedy także zapewne Kinga wpisała się do III Zakonu św. Franciszka jako tercjarka. W tej formie czystości małżeńskiej Kinga spędziła z Bolesławem 40 lat.

Kinga w tym czasie zapewne kilka razy odwiedzała rodzinne Węgry. Sprowadziła stamtąd do Polski górników, którzy dokonali pierwszego odkrycia złoży soli w Bochni (1251).

Stąd powstała piękna legenda o cudownym odkryciu soli.

 

Aby dopomóc w odbudowaniu zniszczonego przez Tatarów kraju, Kinga ofiarowała Bolesławowi część swojego posagu; Bolesław za to przywilejem z 2 marca 1252 r. oddał jej w wieczyste posiadanie ziemię sądecką.

 

Kinga pomagała Bolesławowi w rządach nad obu księstwami (krakowskim i sandomierskim). Wskazuje na to spora liczba wystawionych przez obu małżonków dokumentów.

Hojnie wspierała katedrę krakowską, klasztory benedyktyńskie, cysterskie i franciszkańskie.

Ufundowała kościoły w Nowym Korczynie i w Bochni, a zapewne również w Jazowsku i w Łęcku.

Do Krakowa sprowadziła z Pragi Kanoników Regularnych od Pokuty i wystawiła im kościół św. Marka.

Do Krzyżanowic nad Nidą sprowadzono norbertanki, gdzie im wystawiono kościół i klasztor.

W Łukowie książę Bolesław osadził templariuszy.

Swojej siostrze, bł. Salomei, pozwolił i dopomógł Bolesław wznieść w Zawichoście kościół, klasztor i szpital.

 

Kinga w sposób istotny przyczyniła się do przeprowadzenia kanonizacji św. Stanisława biskupa (1253). To ona miała wysłać do Rzymu poselstwo w tej sprawie i pokryć koszty związane z tą misją.

7 grudnia 1279 r. umarł w Krakowie książę Bolesław Wstydliwy. Długosz wspomina, że biskup krakowski Paweł i niektórzy z panów zaofiarowali Kindze rządy.

 

Kiedy Kinga poczuła się wolna, postanowiła zrezygnować z władzy i oddać się wyłącznie sprawie zbawienia własnej duszy. Upatrzyła sobie klaryski jako zakon dla siebie najodpowiedniejszy.

Znała go dobrze, bo już w roku 1245 przyjęła welon i habit klaryski jej ciotka, bł. Salomea, która w tym czasie założyła w Zawichoście pierwszy ich klasztor, w roku 1259 przeniesiony do Skały.

Sprawa założenia przez Kingę klasztoru klarysek w Starym Sączu komplikowała się, bo nowy władca Krakowa, Leszek Czarny nie chciał zgodzić się na tę fundację i odkładał decyzję w obawie, aby nie utracić ziemi sądeckiej, którą Kinga chciała ofiarować klasztorowi na jego utrzymanie. Po czterech latach, w 1284 r., ostatecznie doszło do zgody. Kinga wstąpiła do niego już wcześniej (1279), zaraz po śmierci męża.

Prawdopodobnie nie zajmowała w klasztorze żadnych urzędów. Jej staraniem była budowa i troska o jego byt materialny. Welon zakonny otrzymała z rąk biskupa Pawła. Jednak śluby zakonne złożyła dopiero, jak to wynika ze szczęśliwie zachowanego dokumentu, 24 kwietnia 1289 roku.

 

Spędziła w Starym Sączu 12 lat, poddając się we wszystkim surowej regule, zatwierdzonej przez Urbana IV w roku 1263.
Zmarła 24 lipca 1292 r. w Starym Sączu.

 

Beatyfikacja Kingi nastąpiła dopiero za pontyfikatu papieża Aleksandra VIII. Dokonano jej po długim procesie kanonicznym dnia 10 czerwca 1690 r. Dekrety, wydane przez papieża Urbana VIII (1623-1644), zalecały w sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych jak najdalej posuniętą ostrożność i surowość.

 

Kult świątobliwej księżnej trwał jednak od wieków.

Sam fakt porzucenia świata i jej wstąpienia do najsurowszego zakonu żeńskiego był dowodem heroicznej świętości Kingi.

 

Pamięć dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego, jak również instytucji pobożnych, których była fundatorką, były bodźcem do oddawania jej kultu. Była powszechnie czczona przez okoliczny lud jako jego szczególna patronka. Do jej grobu napływali nieustannie pielgrzymi. Liczne łaski, otrzymane za jej wstawiennictwem, rozsławiały jej imię.

 

Kult bł. Kingi znacznie wzrósł po jej beatyfikacji. Benedykt XIII przyznał jej tytuł patronki Polski i Litwy (31 sierpnia 1715 r.). Jest także patronką diecezji tarnowskiej.

W 1999 r. kanonizował ją Jan Paweł II.

W ikonografii przedstawiana jest w stroju klaryski lub księżnej, w ręku trzyma makietę klasztoru ze Starego Sącza, czasami bryłę soli, bywa w niej pierścień.

Podziel się z innymi: