WYJŚCIE NA PUSTYNIĘ …..

 

II NIEDZIELA ADWENTU, ROK B

Brewiarz – II tydzień Adwentu, II tydzień psałterza

 

Kolekta

Wszechmogący i miłosierny Boże, † spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, * lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 40, 1-5. 9-11

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

 

Psalm Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

9          Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *

            oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.

10        Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †

            dla tych, którzy Mu cześć oddają, *

            i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

11        Łaska i wierność spotkają się z sobą, *

            ucałują się sprawiedliwość i pokój.

12        Wierność z ziemi wyrośnie, *

            a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

13        Pan sam szczęściem obdarzy, *

            a nasza ziemia wyda swój owoc.

14        Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *

            a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

 

Czytanie drugie 2 P 3, 8-14

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Piotra Apostoła

Niech dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – jak niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo z szumem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną odnalezione.

Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość.

Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy – w pokoju.

 

Ewangelia Mk 1, 1-8

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: «Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki», wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.

Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

Początek Dobrej Nowiny, początek najstarszej Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym.

Od czasów proroka Izajasza minęło około 700 lat, na pustyni Judzkiej Jan Chrzciciel głosi wezwanie do nawrócenia, wezwanie do prostowania ścieżek życia, gdyż nadchodzi już Oczekiwany, Mesjasz, Baranek, Ten, który będzie zanurzał wszystkich w Duchu Świętym.

Głos wołającego na pustyni…

Jan Chrzciciel nie nawoływał do przygotowania drogi dla Pana w mieście, na placach, czy przy bramach.. wyszedł na pustynię. Jego głos, jego przesłanie dotarło jednak do wielu i pustynia zaroiła się od wędrujących nią tłumów…

Wezwanie do nawrócenia, wezwanie najpierw do zmiany myślenia, do wewnętrznego skierowania na Boga, dopiero potem przychodzi czas na postanowienia, uczynki wypływające z wiary.

Wezwanie do nowego początku, do przemiany pada tam, gdzie działa Bóg, na pustyni. Obawiamy się jej, stronimy od niej, ale to właśnie w miejscu wydawałoby się najmniej odpowiednim, w którym nie ma życia, można znaleźć Życie, które każdemu z nas chce dać Bóg, życie z Nim i w Nim. Patrząc na historię Zbawienia, można powiedzieć, że pustynia jest uprzywilejowanym miejscem działania Boga.

Wezwanie Jana Chrzciciela nie jest skierowane do wybranych elit, do nielicznych, ale do każdego, kto chce słuchać i je przyjąć. Ale aby je usłyszeć, trzeba wyjść ze swojego miasta, wioski, bezpiecznego domu na pustynię, do niego…

Czas oczekiwania, czas czuwania, czas drogi, czas Adwentu, zaproszenie do wyjścia na pustynię, na spotkanie ze Słowem Bożym, czas na przyjrzenie się naszym drogom i ścieżkom i ocenę, które z nich przybliżają nas do Pana, a które oddalają; które należy tylko lekko wyrównać, a które całkowicie porzucić. Czas na utworzenie swojej własnej pustyni w zgiełku własnego miasta. Czas na porzucenie lęku i usłyszenie Głosu, zapowiadającego Słowo…

Jest takie powiedzenie Ojców Pustyni – jeśli będziesz umiał żyć bez ludzi, wtedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że nie będą umieli żyć bez ciebie…i wtedy do ciebie przyjdą…

 

Błogosławionego czasu Adwentu.

Podziel się z innymi:

PAN STAJE PO STRONIE GRZESZNIKÓW

File:Baptism-of-Christ-xx-Francesco-Alban.JPG

NIEDZIELA ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO, ROK A

Nieszpory święta Chrztu Pańskiego kończą Okres Narodzenia Pańskiego.

Od jutra rozpoczyna się Okres Zwykły – tydzień I. Posiadacze czterotomowego wydania LG będą korzystać z tomu III.

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 42, 1-4. 6-7

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan:

«Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka. On rzeczywiście przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy.

Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».

 

Psalm Ps 29 (28), 1b-2. 3ac-4. 3b i 9b-10

(R.: por. 11b)

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

1          Oddajcie Panu, synowie Boży,

            oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.

2          Oddajcie Panu chwałę Jego imienia,

            na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

3          Ponad wodami głos Pański,

            Pan ponad wód bezmiarem!

4          Głos Pana potężny,

            głos Pana pełen dostojeństwa.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

3          Zagrzmiał Bóg majestatu:

9          a w Jego świątyni wszyscy mówią: «Chwała!»

10        Pan zasiadł nad potopem,

            Pan jako Król zasiada na wieki.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

 

Czytanie drugie Dz 10, 34-38

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy Piotr przybył do domu setnika Korneliusza w Cezarei, przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego, że Bóg był z Nim, przeszedł On, dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła».

 

Ewangelia Mt 3, 13-17

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

 

Oczekiwany przez Izraela Mesjasz. Ten, głoszony przez Jana Chrzciciela – groźny, potężny, wydający sąd nad światem i ludźmi. Ten, który staje przed Janem Chrzcicielem i prosi   „Pozwól teraz, bo tak godzi się wypełnić, wszystko, co sprawiedliwe”. Mesjasz  nie podnoszący głosu, przynoszący zbawienie, opowiadający się za grzesznym i słabym człowiekiem. Czas sądu poprzedzony jest czasem miłosierdzia, czasem nawrócenia i pokuty, czasem, w którym Bóg wychodzi do ludzi i szuka człowieka, aby ofiarować mu zbawienie. Czasem, kiedy Bóg szuka zagubionego człowieka, aby ofiarować mu swoje przebaczenie. Czasem, kiedy Bóg zaprasza, każdego do nawrócenia (zmiany myślenia o sobie, o bliźnim, o Bogu).

Dziś łatwiej jest zobaczyć zło wokół siebie, w innych osobach, niż w sobie samych. Szybko osądzamy innych  i jesteśmy z siebie zadowoleni, uspokojeni. Szybko też obojętniejemy na tych co żyją w wykluczeniu społecznym. Żyjemy w czasach, w których zanika poczucie grzechu. Czasach, w których słowa „grzech”, „grzesznik” są usunięte z potocznego języka przez jednych, a są formą wykluczania, piętnowania, potępiania przez drugich.  Nie zauważamy, jak nieraz mimowolnie, nieświadomie  przykładamy rękę do umacniania grzechu strukturalnego i społecznego. 

Kiedyś usłyszymy od Jezusa „Biada tym, którzy jesteście syci” (Łk 6,25) – biada zadowolonym, z tego co zrobili, ze swoich zasług, z tego co osiągnęli.

Błogosławieni zaś niezadowoleni z siebie, którzy stawiają sobie a nie innym wyrzuty, krytykujący siebie, przyznający się do błędów, do tego że spowodowali różnego rodzaju problemy w świecie, w Kościele, w społeczeństwie, w swoim własnym życiu.

Pan nie staje po stronie tych,  którzy mówią „patrzcie to jest okropne”, „patrzcie to jest złe”. On staje po stronie tych, którzy mówią „Nie mogę już dłużej być taki, muszę się zmienić”. Chrystus Jezus wziął na siebie wszystkie nasze słabości, aby nas z nich uleczyć. Nie może jednak nikogo uleczyć z choroby zadufanej pewności siebie, z samozadowolenia z siebie. On nie potrafi poruszyć tych, którzy nie tyle, że nie widzą, ale nie chcą zobaczyć w sobie żadnej winy. Nie może też uleczyć tych, którzy swoje winy widzą w krzywym zwierciadle nadwrażliwości i fałszywej pokory. Te osoby z wielkim wewnętrznym zaangażowaniem odrzucają nieustannie możliwość skorzystania z czasu miłosierdzia. Choć czasem nazywają siebie wielkimi grzesznikami, to nie chcą stanąć w tej samej co grzesznicy kolejce. Choć odczuwają, może z upływem czasu coraz cichsze ale jednak, wezwania sumienia do własnej przemiany, to raczej pójdą do psychoanalityka, aby on przywrócił im dawny spokój i samozadowolenie. Nie są grzesznikami, więc nie potrzebują Zbawiciela.  

Dziś w Święto Chrztu Pańskiego przypomnij sobie dziś dzień i miejsce Twojego szczególnego spotkania z Panem Jezusem, z Ojcem Niebieskim, z Duchem Świętym. Dzień kiedy nad Tobą „otwarło się niebo”, dzień kiedy odczułeś/odczułaś całym/całą sobą, że w Chrystusie Jezusie jesteś umiłowanym dzieckiem Boga, jedynym w swoim rodzaju. Wracaj do tego dnia i miejsca pamięcią, gdy przed tobą będą się piętrzyć kłopoty i trudności, tak jak Pan Jezus wrócił do tego miejsca nad Jordanem, gdzie chrzcił Jan, przed ruszeniem w swoją ostatnią podróż do Jerozolimy, na Kalwarię (por. Mt. 19,1).

Każdego dnia pamiętaj, kim jesteś w oczach Ojca Niebieskiego, pamiętaj o swojej tożsamości i godności.  

Błogosławionego Dnia Chrztu Pańskiego.

 

Podziel się z innymi:

CHRZEST PAŃSKI

CHRZEST PAŃSKI

niedziela po Uroczystości Objawienia Pańskiego

 

 

Chrzest Chrystusa w Jordanie

 

W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (w naszej tradycji bardziej rozpowszechniona jest nazwa Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa.
Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia.
 
Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ (pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach) chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta.
Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23.03.1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa.
Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie „wspomnienie” i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia.
Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy ewangelijne.
Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego.
Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika, przyjąć chrzest.
Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę.
Opis Chrztu Pana Jezusa zostawili nam wszyscy trzej synoptycy. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował nam św. Mateusz.
W dniu swojego chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia.
Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg.
Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty.
Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos:  

 

Tyś jest mój Syn umiłowany,
w Tobie mam upodobanie.
 
 

 

Chrzest Chrystusa w JordanieOd uroczystego aktu chrztu Chrystus rozpoczął swoją misję nauczycielską, którą św. Piotr, przygotowując do przyjęcia chrztu rodzinę rzymskiego urzędnika Korneliusza, opisał w następujących słowach:
„Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim” (Dz 10, 38).
 
Jezus miał wtedy trzydzieści lat, gdyż dopiero od tego wieku zwyczaj żydowski pozwalał występować publicznie przed ludem i nauczać.
 
Uważano, że od trzydziestu lat rozpoczyna się pełnia dojrzałości męskiej. Mówimy o mężczyznach, gdyż kobiety nigdy nie miały prawa zabierać głosu publicznie.

 

W tym wydarzeniu mamy też pierwsze w historii świata pojawienie się w postaci widzialnej całej Trójcy Świętej: Bóg Ojciec przemawia, Syn Boży jest w postaci ludzkiej, a Duch Święty pojawia się nad Nim w postaci gołębicy (epifania trynitarna).
Św. Jan Apostoł podaje nam miejsce, gdzie miał być Pan Jezus ochrzczony:
„Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu” (J 1, 28).
Jako dawną Betanię Zajordańską (była bowiem także Betania Przedjordańska ok. 3 km od Jerozolimy, gdzie mieszkał Łazarz z Marią i Martą) wskazuje się dzisiejsze Chirbet el Medesz, gdzie znajduje się potok, wpływający do Jordanu, mający wodę nawet w upalne lata.
Tu według biblistów miał się ukrywać kiedyś Eliasz.
Tu osiemset lat po nim miał wystąpić Jan Chrzciciel.
W pobliżu Jordan jest bardzo płytki, tak że tędy właśnie prowadził szlak ze wschodu na zachód.
Wykorzystał tę dogodną sytuację brodu św. Jan, aby zwiastować Mesjasza i przygotować na Jego przyjście serca ludzkie.
Rytualne obmywania były znane w starożytności u wielu ludów.
Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie.
Był to krzyk tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jannesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych.
Panowało więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć. W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, Cybeli, Attisa i Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Benares udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich.
Święto Chrztu Pańskiego z jednej strony objawia nam Jezusa jako umiłowanego Syna Bożego, posłanego przez Ojca w mocy Ducha Świętego dla zbawienia człowieka, z drugiej zaś strony kieruje uwagę na rzeczywistość naszego chrztu.
 
W tym sakramencie bowiem doświadczamy mocy zbawczej Chrystusa, która wyzwala z niewoli grzechów.
Zostajemy także napełnieni Duchem Świętym i w ten sposób każdy z nas staje się umiłowanym dzieckiem Bożym.
Kościół obchodzi w ten sposób święto narodzin milionów swoich dzieci, którym dała nowe, Boże życie woda Chrztu świętego.
Istnieje nakaz liturgiczny, aby w Wielką Sobotę wystroić chrzcielnicę i pokazać ludowi jako kołyskę jego narodzin dla nieba.
Z tej okazji kapłan dokonuje wtedy uroczystego poświęcenia na oczach ludu wody chrzcielnej.
Tego dnia powinno się udzielać chrztu wszystkim katechumenom, którzy w czasie wielkanocnym mają otrzymać Chrzest święty.
Temu służy również publiczne odnowienie obietnic Chrztu świętego wszystkich wiernych, zebranych w kościele.  

Wraz ze świętem Chrztu Chrystusa kończy się liturgicznie okres Bożego Narodzenia.

W Polsce jednak jest dawny zwyczaj kończenia tego czasu świętem Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) 2 lutego. Dlatego do tego czasu można zachować szopkę w kościele i śpiewać kolędy.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

KILKA PYTAŃ O TOŻSAMOŚĆ

ROK MIŁOSIERDZIA

OKRES NARODZENIA PAŃSKIEGO

 

Wspomnienie obowiązkowe świętych Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła.

 

Kolekta

Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętych Bazylego i Grzegorza, spraw, abyśmy pokornie poznawali Twoją prawdę i wprowadzali ją w czyn przez miłość. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie 1 J 2, 22-28

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna. Ktokolwiek nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.

Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczyło.

Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Oto słowo Boże.

 

Psalm Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 3cd)

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

1          Śpiewajcie Panu pieśń nową,

            albowiem uczynił cuda.

            Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica

            i święte ramię Jego.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

2          Pan okazał swoje zbawienie,

            na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.

3          Wspomniał na dobroć i na wierność swoją

            dla domu Izraela.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

            Ujrzały wszystkie krańce ziemi

            zbawienie Boga naszego.

4          Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,

            cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

 

Ewangelia J 1, 19-28

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Oto słowo Pańskie.

 

 

 

Jan Chrzciciel. Świadek Jezusa. Świadomy swojej misji, swojego powołania, swojej tożsamości. Wie kim jest i wie kim nie jest. Nie obawia się o tym mówić. Przyjmuje w prostocie swoje powołanie i je realizuje, niezależnie od ludzkich opinii i trudności.

Podobnie patroni dzisiejszego dnia św. Bazyli Wielki i św. Grzegorz z Nazjanzu. Rozeznali swoje powołanie. Wiedzieli kim są. Nie mieli problemów ze swoją tożsamością. Wypełnili powierzoną im przez Boga misję. Oświetlają drogę kolejnych pokoleń jako świadkowie Jezusa i doktorzy Kościoła.

A my, a ja sama? Czy na pytanie kim jesteś odpowiedzielibyśmy: moje nazwisko to chrześcijanin, a na imię mam katolik? Raczej nie.

Zastanawiam się co bym odpowiedziała, gdyby jak Jana zapytano mnie publicznie – co mówisz sama o sobie?, kim jesteś? Czy jestem pewna, że dobrze rozeznałam moje powołanie, powierzone mi przez Boga zadania do wykonania? Przez lata, miałam wątpliwości czy aby na pewno dobrze rozeznałam, czy czegoś nie zmarnowałam, czy nie odrzuciłam jednego z cenniejszych darów. Był żal do Boga, do ludzi, do siebie. Żal wypływający z braku pewności, z jałowego roztrząsania co by było gdyby…Dziś ten niepokój odszedł w przeszłość. Mozaika zaczęła się logicznie układać. Przestałam się zadręczać. Realizuję, najlepiej jak potrafię, w moim dziś to, co odczytuję jako zadanie na teraz do wykonania. Nie rozmyślam o przeszłości, ani też nie wybiegam myślą w przyszłość. Wiem, że Boga spotykam w moim dziś, w moim teraz. I to On kształtuje moją tożsamość i Jest przy mnie stale obecny. Tak samo kształtuje Twoją tożsamość i Jest stale przy Tobie obecny.  

Jan, nie miał wątpliwości. Odpowiadał w prostocie i prawdzie, tak jak zrozumiał, przyjął i wykonywał swoją misję. Podobnie swoją misję realizowali dzisiejsi patroni dnia. I byli jej wierni, niezależnie od ówczesnych trudności i prześladowań.

A ja, ty, my?

Co lub kto określa naszą tożsamość? Czy to wyznawana i praktykowana wiara? Czy stan życia? Czy rodzina lub jej brak? A może miejsce pracy? Zawód? Zarobki? Miejsce zamieszkania? Posiadane talenty i umiejętności? Charakter i temperament? Przekonania polityczne? Upodobania kulinarne? Sztuka, kultura?

Dziś czuję się na swoim miejscu. Stopniowo, ludzie i wydarzenia odkrywają przede mną sens mojego bycia właśnie tu i teraz, w tych konkretnych okolicznościach. To pomimo trudności i kłopotów przynosi coraz większy wewnętrzny pokój i radość, tak wewnętrzną radość.

Czego nadal mi brak?

Powtarzam od kilku już lat i pewnie jeszcze nie raz powtórzę – większej wiary, większego zaufania Bogu. Pan może wybierać różne osoby, aby działać w naszej codzienności. Czy godzę się być bezużyteczną skorupką, odrzuconą w kąt i zapomnianą i nadal radośnie świadczyć o Nowonarodzonym? A jeśli się wewnętrznie się godzę, to jaka powinna być, na co dzień, moja zewnętrzna postawa? Co tą postawą (konkretnym zachowaniem w konkretnych sytuacjach dnia) będę mówić innym o Jezusie i o Ojcu? Czy nie będzie ona zaprzeczeniem moich słów? Czy jestem wierna złożonym i odnawianym przyrzeczeniom? Jakim jestem i jakim będę świadkiem Miłości? 

I na koniec jak przyjmuję świadectwa innych osób. Czy nie ma we mnie niewiary i podstępnego działania i myślenia, jak u kapłanów i faryzeuszy z dzisiejszej Ewangelii?

Wiele ważnych pytań. Dziś I sobota miesiąca – refleksja różańcowa przy Niepokalanym Sercu Maryi powinna mi pomóc odpowiedzieć, choć na część z nich i ukierunkować mnie na najbliższe dni.

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

SPIRALA GRZECHÓW

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE MĘCZEŃSTWA ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA 

 

Kolekta

Boże, Ty chciałeś, aby święty Jan Chrzciciel był poprzednikiem Twojego Syna w narodzeniu i śmierci i oddał życie za prawdę i sprawiedliwość,  spraw, abyśmy nieustraszenie walczyli w obronie wiary, którą wyznajemy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Jr 1, 17-19

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza. Pan skierował do mnie następujące słowa: „Przepasz swoje biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi. A oto Ja czynię cię dzisiaj twierdzą warowną, kolumną ze stali i murem spiżowym przeciw całej ziemi, przeciw królom judzkim i ich przywódcom, ich kapłanom i ludowi tej ziemi. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z tobą, mówi Pan, by cię ochraniać”.

 

Psalm Ps 71, 1-6. 15. 17

Refren: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość.

W Tobie, Panie, ucieczka moja,

niech wstydu nie zaznam na wieki.

Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,

nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Refren: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość.

Bądź dla mnie skałą schronienia

i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,

bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.

Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Refren: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,

Panie, Tobie ufam od młodości.

Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,

od łona matki moim opiekunem,

Ciebie zawsze wysławiałem.

Refren: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość

i przez cały dzień Twoją pomoc.

Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości

i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Refren: Usta me głoszą Twoją sprawiedliwość.

 

Ewangelia Mk 6, 17-29

Słowa Ewangelii według św. Marka. Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: „Nie wolno ci mieć żony twego brata”. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał.

Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: „Proś mię, o co chcesz, a dam ci”. Nawet jej przysiągł: „Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa”.

Ona wyszła i zapytała swą matkę: „O co mam prosić?” Ta odpowiedziała: „O głowę Jana Chrzciciela”. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: „Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela”. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce.

Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

 

Święty Jan Chrzciciel nie obawiał się nazywać grzechów po imieniu.

Swoje słowa kierował do wielkich i małych tego świata. Piętnując grzech Herodiady i Heroda naraził się na jej nienawiść i ostatecznie uwięzienie. Nawet przebywając w lochach pozostał do końca wierny swoim ideałom i swojej misji. Choć uwięziony był wewnętrznie wolny.

Dziś również, gdy Kościół nazywa grzechy po imieniu, ostrzega przed nimi  i piętnuje je, naraża się na wrogość, szyderstwo i nienawiść. Ileż osób chciałoby, aby w końcu zamilkł, a jeśli nie chce zamilknąć to, aby przestał wprost nazywać grzechy i zajął się czymś innym.

Uwikłanie w grzech.

Nie zdajemy sobie sprawy, jak jeden grzech rodzi kolejny, tworząc cały łańcuch uzależnień i powiązań. Wydaje się nam że jesteśmy całkowicie wolni, że możemy ze wszystkiego korzystać, że panujemy nad sytuacją. Choć pozostaje w nas cząstka dobra, choć mamy dobre pragnienia, choć sumienie czasami nas niepokoi, choć czasem chętnie posłuchamy czy poczytamy o przesłaniu Dobrej Nowiny, to stajemy się coraz bardziej uzależnieni od naszych grzesznych pożądań, przywiązani do przemijających wartości, zależni od opinii innych.

Historia Heroda i Herodiady pokazuje jak potrafi się nakręcać spirala złych przywiązań: od nieuporządkowanych relacji, przez niepokój, lęk,  do zawziętości, nienawiści i ostatecznie do zabójstwa.

Wewnętrzna wolność i wierność przesłaniu Ewangelii jest dziś przeciwstawiona wewnętrznemu zniewoleniu i stopniowemu zagłuszaniu szlachetnych poruszeń serca i dobrych pragnień. Czy więcej w nas pierwszej czy drugiej postawy?

Lęk przed opinią innych.

Lęk przed utratą zdrowia, dobrego imienia, czasem życia, ze względu na wierność Ewangelii.

A Jezus przypomina ” Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, jeżeli duszy zabić nie mogą”.

Dziś za rzeczywistą wierność Ewangelii, również trzeba, prędzej czy później, zapłacić odpowiednią cenę.

Wybór jak zawsze należy do nas….

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

MĘCZEŃSTWO ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

24 czerwca – UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

29 sierpnia – WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE MĘCZEŃSTWA ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

 

Jan Chrzciciel urodził się w Judei, według tradycji w Ain Karim, jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1, 5-80). Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni (Łk 1, 8-17).

Przyszedł na świat w sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa (Łk 1, 36). Przy obrzezaniu otrzymał imię, zgodnie z poleceniem anioła. Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał kantyk, w którym sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita go jako proroka, który przed obliczem Pana będzie szedł i gotował mu drogę w sercach ludzkich (Łk 1, 68-79).

Kantyk ten wszedł na stałe do liturgii i stanowi istotny element codziennej porannej modlitwy Kościoła – Jutrzni. Poprzez swoją matkę, Elżbietę, Jan był krewnym Jezusa (Łk 1, 36).

 

Św. Łukasz przekazuje nam w Ewangelii następującą informację: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1, 80). Można to rozumieć w ten sposób, że po wczesnej śmierci rodziców będących już w wieku podeszłym, Jan pędził żywot anachorety, pustelnika, sam lub w towarzystwie innych. Nie jest wykluczone, że mógł zetknąć się także z Esseńczykami, którzy wówczas mieli nad Morzem Martwym w Qumram swoją wspólnotę.

 

Kiedy miał już lat 30, wolno mu było według prawa występować publicznie i nauczać. Podjął to dzieło nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha.Czasem przenosił się do innych miejsc, np. Betanii (J 1, 28) i Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3, 23). Swoje nauczenie rozpoczął w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3, 1), czyli w 30 r. naszej ery według chronologii, którą się zwykło podawać.

 

Jako herold Mesjasza Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy przynależność do pokolenia Abrahama, ale trzeba czynić owoce pokuty, trzeba wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty (Łk 3, 7-14; Mt 3, 7-10; Mk 1, 8). Garnęła się do niego „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu” (Mt 3, 5; Mk 1, 5). Zaczęto nawet go pytać, czy przypadkiem on sam nie jest zapowiadanym Mesjaszem. Jan stanowczo rozwiewał wątpliwości twierdząc, że „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie: ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów” (Mt 3, 11).

 

Na prośbę Chrystusa, który przybył nad Jordan, Jan udzielił mu chrztu.

 

Potem świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29. 36).

Na skutek tego wyznania przy Chrystusie Panu zjawili się dwaj pierwsi uczniowie – Jan i Andrzej, którzy dotąd byli uczniami św. Jana (J 1, 37-40).

 

Na działalność Jana szybko zwrócili uwagę starsi ludu. Bali się jednak jawnie przeciwko niemu występować, woleli raczej zająć stanowisko wyczekujące (J 1, 19; Mt 3, 7).

 

Osobą Jana zainteresował się także władca Galilei, Herod II Antypas (+ 40), syn Heroda I Wielkiego, który nakazał wymordować dzieci w Betlejem. Można się domyślać, że Herod wezwał Jana do swojego zamku, Macherontu. Gorzko jednak pożałował swojej ciekawości. Jan bowiem skorzystał z tej okazji, aby rzucić mu prosto w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6, 18).

 

Rozgniewany król z poduszczenia żony brata Filipa, którą ku ogólnemu oburzeniu Herod wziął za własną, wydalając swoją żonę prawowitą, nakazał Jana aresztować.

 

W dniu swoich urodzin wydał ucztę, w czasie której pijany pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek zażąda.

Ta po naradzeniu się z matką zażądała głowy Jana.

Herod nakazał katowi wykonać wyrok śmierci na Janie i jego głowę przynieść na misie dla Salome (Mt 14, 1-12). Jan miał wtedy trzydzieści kilka lat.

 

Jezus wystawił Janowi świadectwo, jakiego żaden człowiek z Jego ust nie otrzymał: „Coście wyszli oglądać na pustyni? (…) Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 7-11; Łk 7, 24-27).

 

Jan Chrzciciel jako jedyny wśród świętych Pańskich cieszy się przywilejem, iż obchodzi się jako uroczystość dzień jego narodzin -24 czerwca.

U wszystkich innych świętych obchodzimy jako święto dzień ich śmierci jako dzień ich narodzin dla nieba. Ponadto w kalendarzu liturgicznym znajduje się także wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Jana Chrzciciela, obchodzone 29 sierpnia.

 

W Janie Chrzcicielu uderza jego świętość, życie pełne ascezy i pokuty, siła charakteru, bezkompromisowość.

Był pierwszym świętym czczonym w całym Kościele.

Jemu dedykowana jest bazylika rzymska św. Jana na Lateranie, przy której przez prawie 1000 lat mieli swoją siedzibę papieże. 

 

 

Dziś w Bazylice Archikatedralnej w Warszawie pod wezwaniem Męczeństwa św. Jana Chrzciciela uroczysta msza święta pontyfikalna o godzinie 18.00

Podziel się z innymi:

CHRZEŚCIJAŃSKI FUNDAMENT

 

 

NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO, ROK B

Koniec liturgicznego okresu Narodzenia Pańskiego

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 42, 1-4. 6-7

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

 

To mówi Pan:

„Oto mój Sługa, którego podtrzymuję,

Wybrany mój, w którym mam upodobanie.

Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;

On przyniesie narodom Prawo.

Nie będzie wołał ni podnosił głosu,

nie da słyszeć krzyku swego na dworze.

Nie złamie trzciny nadłamanej,

nie zagasi knotka o nikłym płomyku.

On z mocą ogłosi Prawo,

nie zniechęci się ani nie załamie,

aż utrwali Prawo na ziemi,

a Jego pouczenia wyczekują wyspy.

Ja, Pan, powołałem Cię słusznie,

ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,

ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi,

światłością dla narodów,

abyś otworzył oczy niewidomym,

ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców,

z więzienia tych, co mieszkają w ciemności”.

 

Psalm Ps 29, 1-4. 9-10

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Oddajcie Panu, synowie Boży,

oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.

Oddajcie chwałę Jego imieniu,

na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Ponad wodami głos Pański,

Pan ponad wód bezmiarem!

Głos Pana potężny,

głos Pana pełen dostojeństwa.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Zagrzmiał Bóg majestatu:

a w świątyni Jego wszyscy wołają: „Chwała”.

Pan zasiadł nad potopem,

Pan jako Król zasiada na wieki.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

 

Czytanie drugie Dz 10, 34-38

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.

Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim”.

 

 

 

Ewangelia Mk 1, 6b-11

Słowa Ewangelii według św. Marka.

Jan Chrzciciel tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.

 

 

Chrzest Jezusa jest początkiem objawiania się Trójcy.

Nasz chrzest jest fundamentem naszego życia z Chrystusem.

Podczas naszego chrztu Bóg powiedział do serca każdego z nas „Ty jesteś moją córką umiłowaną , ty jesteś moim synem umiłowanym”.

Znakomita większość Polaków została ochrzczonych i wszczepionych w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.

Jak dziś wygląda ich „chrzcielna szata”, szata dziecka Bożego?

Jak płonie ich, mój ogień wiary?

Czy pamiętają, czy pamiętam datę swojego chrztu świętego?

Czy odnawiają, odnawiam w każda rocznicę swojego chrztu czy Wigilię Paschalną  przyrzeczenia chrzcielne?

Czy w modlitwie pamiętają, pamiętam o kapłanie, który udzielił im pierwszego sakramentu?

Czy dziękują, dziękuję Bogu za chrzest?

Czy modlitwą , postawą dziękują, dziękuję rodzicom i rodzicom chrzestnym za to, że oni poprosili o ten sakrament dla nich, dla mnie?

W sakramencie Chrztu otrzymaliśmy szereg darów Ducha Świętego, jak małych zapakowanych prezentów. Niektórzy jeszcze ich nawet nie otworzyli. Inni dawno po otworzeniu wrzucili gdzieś na dno „szafy”. Jeszcze inni czekają, aż prezenty bez żadnego ich udziału, w magiczny sposób zamienią się w wielkie charyzmaty, przyciągające innych ludzi.

Część uczęszczała z dziadkami czy rodzicami do kościoła na msze święte i na lekcje religii do czasu I Komunii Świętej. I dziś swoją wiedzę religijną bazują na tym co z tego okresu zapamiętali. Część dotrwała do czasu bierzmowania. Część do matury. Jakaś część udziela się jeszcze w duszpasterstwie akademickim. Potem szeregi zaangażowanych w przeżywanie  swojej wiary w sposób dojrzały zaczynają topnieć. Jest jeszcze sakrament małżeństwa, sakrament chrztu własnych dzieci i towarzyszenie im w mniejszym lub większym stopniu w drodze wzrastania w wierze. Czasami uczestniczą w mszach świętych pogrzebowych.

Lektura Pisma Świętego – sporadyczna, modlitwa – jeśli już to ustna – pacierz zapamiętany z dziecięcych lat rano i wieczorem. Bierne bycie na mszach świętych w kościele. Brak znajomości nauki Kościoła. Wiedza religijna i o Kościele w świecie współczesnym czerpana z popularnej prasy, najczęściej w kontekście jakiejś afery, czy niezgody publicystów i polityków na naukę Kościoła.

Letni, nijacy, obojętni.

Może nigdy nie usłyszeli słów z Apokalipsy „Obyś był zimny albo gorący, inaczej wypluję cię z ust moich”.

Może jeszcze te słowa nie wstrząsnęły  ich sumieniem.

Co uczyniliśmy z fundamentalnym sakramentem w naszym życiu? Jak poznajemy Jezusa, jak wcielamy Jego naukę w codziennym życiu rodzinnym, zawodowym, społecznym.

Nie narzekamy na stratę czasu i pieniędzy gdy podnosimy nieustannie kwalifikacje i zdobywamy nowe umiejętności zawodowe. Z zapałem studiujemy poradniki psychologiczne o życiu w rodzinie, o wychowywaniu dzieci. Nie mamy natomiast ani chęci, ani czasu na pogłębianie naszej wiedzy religijnej, na rozwój naszego życia duchowego, na pogłębianie naszej relacji z Tym który powiedział i nigdy nie cofnął tych słów „ty jesteś moją umiłowaną córką/ ty jesteś moim umiłowanym synem”.

Początek Ewangelii świętego Marka to Objawienie Jezusa przez Ojca.

Pod koniec Ewangelii słyszymy świadectwo setnika „Prawdziwie, to był Syn Boży”.

Przed nami całe życie.

Jaką odpowiedź damy my na jego koniec?

Czy zdamy ten ostatni decydujący egzamin, wyznając w Jezusie Syna Bożego, Pana i Zbawiciela?

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

MĘCZEŃSTWO ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

24 czerwca – UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

29 sierpnia – WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE MĘCZEŃSTWA ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

 

Jan Chrzciciel urodził się w Judei, według tradycji w Ain Karim, jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1, 5-80). Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni (Łk 1, 8-17).

Przyszedł na świat w sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa (Łk 1, 36). Przy obrzezaniu otrzymał imię, zgodnie z poleceniem anioła. Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał kantyk, w którym sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita go jako proroka, który przed obliczem Pana będzie szedł i gotował mu drogę w sercach ludzkich (Łk 1, 68-79).

Kantyk ten wszedł na stałe do liturgii i stanowi istotny element codziennej porannej modlitwy Kościoła – Jutrzni. Poprzez swoją matkę, Elżbietę, Jan był krewnym Jezusa (Łk 1, 36).

 

Św. Łukasz przekazuje nam w Ewangelii następującą informację: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1, 80). Można to rozumieć w ten sposób, że po wczesnej śmierci rodziców będących już w wieku podeszłym, Jan pędził żywot anachorety, pustelnika, sam lub w towarzystwie innych. Nie jest wykluczone, że mógł zetknąć się także z Esseńczykami, którzy wówczas mieli nad Morzem Martwym w Qumram swoją wspólnotę.

 

Kiedy miał już lat 30, wolno mu było według prawa występować publicznie i nauczać. Podjął to dzieło nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha.Czasem przenosił się do innych miejsc, np. Betanii (J 1, 28) i Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3, 23). Swoje nauczenie rozpoczął w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3, 1), czyli w 30 r. naszej ery według chronologii, którą się zwykło podawać.

 

Jako herold Mesjasza Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy przynależność do pokolenia Abrahama, ale trzeba czynić owoce pokuty, trzeba wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty (Łk 3, 7-14; Mt 3, 7-10; Mk 1, 8). Garnęła się do niego „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu” (Mt 3, 5; Mk 1, 5). Zaczęto nawet go pytać, czy przypadkiem on sam nie jest zapowiadanym Mesjaszem. Jan stanowczo rozwiewał wątpliwości twierdząc, że „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie: ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów” (Mt 3, 11).

 

Na prośbę Chrystusa, który przybył nad Jordan, Jan udzielił mu chrztu.

 

Potem świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29. 36).

Na skutek tego wyznania przy Chrystusie Panu zjawili się dwaj pierwsi uczniowie – Jan i Andrzej, którzy dotąd byli uczniami św. Jana (J 1, 37-40).

 

Na działalność Jana szybko zwrócili uwagę starsi ludu. Bali się jednak jawnie przeciwko niemu występować, woleli raczej zająć stanowisko wyczekujące (J 1, 19; Mt 3, 7).

 

Osobą Jana zainteresował się także władca Galilei, Herod II Antypas (+ 40), syn Heroda I Wielkiego, który nakazał wymordować dzieci w Betlejem. Można się domyślać, że Herod wezwał Jana do swojego zamku, Macherontu. Gorzko jednak pożałował swojej ciekawości. Jan bowiem skorzystał z tej okazji, aby rzucić mu prosto w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6, 18).

 

Rozgniewany król z poduszczenia żony brata Filipa, którą ku ogólnemu oburzeniu Herod wziął za własną, wydalając swoją żonę prawowitą, nakazał Jana aresztować.

 

W dniu swoich urodzin wydał ucztę, w czasie której pijany pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek zażąda.

Ta po naradzeniu się z matką zażądała głowy Jana.

Herod nakazał katowi wykonać wyrok śmierci na Janie i jego głowę przynieść na misie dla Salome (Mt 14, 1-12). Jan miał wtedy trzydzieści kilka lat.

 

Jezus wystawił Janowi świadectwo, jakiego żaden człowiek z Jego ust nie otrzymał: „Coście wyszli oglądać na pustyni? (…) Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 7-11; Łk 7, 24-27).


Jan Chrzciciel jako jedyny wśród świętych Pańskich cieszy się przywilejem, iż obchodzi się jako uroczystość dzień jego narodzin -24 czerwca.

U wszystkich innych świętych obchodzimy jako święto dzień ich śmierci jako dzień ich narodzin dla nieba. Ponadto w kalendarzu liturgicznym znajduje się także wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Jana Chrzciciela, obchodzone 29 sierpnia.

 

W Janie Chrzcicielu uderza jego świętość, życie pełne ascezy i pokuty, siła charakteru, bezkompromisowość.

Był pierwszym świętym czczonym w całym Kościele.

Jemu dedykowana jest bazylika rzymska św. Jana na Lateranie, przy której przez prawie 1000 lat mieli swoją siedzibę papieże. 

 

 

Dziś w Bazylice Archikatedralnej w Warszawie pod wezwaniem Męczeństwa św. Jana Chrzciciela uroczysta msza święta pontyfikalna o godzinie 18.00

Podziel się z innymi:

LITANIA DO ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA

Litania do św. Jana Chrzciciela

 

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

 

Święta Maryjo – módl się za nami,

Święty Janie Chrzcicielu – módl się za nami,

Wysłanniku Boży,

Poprzedniku naszego Zbawiciela,

Wzgardzicielu świata,

Głosie wołający na pustyni,

Zwiastunie prawdy,

Wskazujący drogę do nieba,

Światło proroków,

Przykładzie męczenników,

Któryś przed swoim poczęciem był oznajmiony przez Anioła,

Któryś był poświęcony już w żywocie matki,

Któryś otrzymał swoje imię z nieba,

Który poświęciłeś się z najdoskonalszej miłości na służbę Jezusa Chrystusa,

Który przygotowałeś drogę do prawdziwej pokuty,

Który nawróciłeś przez naukę i przykład niezliczoną liczbę ludzi

do Boga,

Który wypowiedziałeś nieustraszony Herodowi prawdę w oczy,

Który dla prawdy krew swoją przelałeś,

O chwalebny patronie i orędowniku przed Bogiem,

 

My, grzeszni – Ciebie prosimy, wysłuchaj nas,

Abyś nam łaskę pokuty i poprawy życia uprosić raczył,

Abyś dla nas pomnożenie wiary, nadziei i miłości uprosić raczył,

Abyś nam czystość duszy i ciała uprosić raczył,

Abyś nam w godzinę śmierci dopomóc i przy sądzie za nami wstawić się raczył,

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 

Módl się za nami, święty Janie Chrzcicielu,

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się: Boże, Ty powołałeś świętego Jana Chrzciciela, aby przygotował Twój lud na przyjście Chrystusa Pana, udziel Twojemu Kościołowi daru radości w Duchu Świętym i skieruj dusze wszystkich wiernych na drogę zbawienia i pokoju. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY JAN CHRZCICIEL

ŚWIĘTY JAN CHRZCICIEL
 
24 czerwca
 
Imię Jan jest pochodzenia hebrajskiego i oznacza tyle, co „Bóg jest łaskawy”.
Jan Chrzciciel urodził się jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1, 5-80).
Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni (Łk 1, 8-17). Przyszedł na świat w sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa (Łk 1, 36), prawdopodobnie w Ain Karim leżącym w Judei, ok. 7 km na zachód od Jerozolimy. Wskazuje na to dawna tradycja, o której po raz pierwszy wspomina ok. roku 525 niejaki Teodozjusz. Przy obrzezaniu otrzymał imię Jan, zgodnie z poleceniem anioła. Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał kantyk, w którym sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita go jako proroka, który przed obliczem Pana będzie szedł i gotował mu drogę w sercach ludzkich (Łk 1, 68-79). Kantyk ten wszedł na stałe do liturgii i stanowi istotny element codziennej porannej modlitwy Kościoła – Jutrzni. Poprzez swoją matkę, Elżbietę, Jan był krewnym Jezusa (Łk 1, 36).
Św. Łukasz przekazuje nam w Ewangelii następującą informację: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1, 80). Można to rozumieć w ten sposób, że po wczesnej śmierci rodziców będących już w wieku podeszłym, Jan pędził żywot anachorety, pustelnika, sam lub w towarzystwie innych. Nie jest wykluczone, że mógł zetknąć się także z esseńczykami, którzy wówczas mieli nad Morzem Martwym w Qumran swoją wspólnotę. Kiedy miał już lat 30, wolno mu było według prawa występować publicznie i nauczać. Podjął to dzieło nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha. Czasem przenosił się do innych miejsc, np. Betanii (J 1, 28) i Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3, 23). Swoje nauczenie rozpoczął w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3, 1), czyli w 30 r. naszej ery według chronologii, którą się zwykło podawać.Święty Jan ChrzcicielJako herold Mesjasza Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy przynależność do potomstwa Abrahama, ale trzeba czynić owoce pokuty, trzeba wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty (Łk 3, 7-14; Mt 3, 7-10; Mk 1, 8). Garnęła się do niego „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu” (Mt 3, 5; Mk 1, 5). Zaczęto nawet go pytać, czy przypadkiem on sam nie jest zapowiadanym Mesjaszem. Jan stanowczo rozwiewał wątpliwości twierdząc, że „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie: ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów” (Mt 3, 11). 

Na prośbę Chrystusa, który przybył nad Jordan, Jan udzielił Mu chrztu. Potem niejeden raz widział Chrystusa nad Jordanem i świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29. 36). Na skutek tego wyznania, przy Chrystusie Panu zjawili się dwaj pierwsi uczniowie – Jan i Andrzej, którzy dotąd byli uczniami św. Jana (J 1, 37-40).
Na działalność Jana szybko zwrócili uwagę starsi ludu. Bali się jednak jawnie przeciwko niemu występować, woleli raczej zająć stanowisko wyczekujące (J 1, 19; Mt 3, 7). Osobą Jana zainteresował się także władca Galilei, Herod II Antypas (+ 40), syn Heroda I Wielkiego, który nakazał wymordować dzieci w Betlejem. Można się domyślać, że Herod wezwał Jana do swojego zamku, Macherontu. Gorzko jednak pożałował swojej ciekawości. Jan bowiem skorzystał z tej okazji, aby rzucić mu prosto w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6, 18). Rozgniewany król, z poduszczenia żony brata Filipa, którą ku ogólnemu oburzeniu Herod wziął za własną, oddalając swoją żonę prawowitą, nakazał Jana aresztować. W dniu swoich urodzin wydał ucztę, w czasie której, pijany, pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek zażąda. Ta po naradzeniu się z matką zażądała głowy Jana. Herod nakazał katowi wykonać wyrok śmierci na Janie i jego głowę przynieść na misie dla Salome (Mt 14, 1-12). Jan miał wtedy trzydzieści kilka lat.Święty Jan ChrzcicielJezus wystawił Janowi świadectwo, jakiego żaden człowiek z Jego ust nie otrzymał: „Coście wyszli oglądać na pustyni? (…) Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 7-11; Łk 7, 24-27). 

Jan Chrzciciel jako jedyny wśród świętych Pańskich cieszy się takim przywilejem, iż obchodzi się jako uroczystość dzień jego narodzin. U wszystkich innych świętych obchodzimy jako święto dzień ich śmierci – czyli dzień ich narodzin dla nieba. Ponadto w kalendarzu liturgicznym znajduje się także wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Jana Chrzciciela, obchodzone 29 sierpnia.
W Janie Chrzcicielu uderza jego świętość, życie pełne ascezy i pokuty, siła charakteru, bezkompromisowość. Był pierwszym świętym czczonym w całym Kościele. Jemu dedykowana jest bazylika rzymska św. Jana na Lateranie, będąca katedrą papieża. Jan Chrzciciel jest patronem Austrii, Francji, Holandii, Malty, Niemiec, Prowansji, Węgier; Akwitanii, Aragonii; archidiecezji warszawskiej i wrocławskiej; Amiens, Awinionu, Bonn, Florencji, Frankfurtu nad Menem, Kolonii, Lipska, Lyonu, Neapolu, Norymbergi, Nysy, Wiednia, Wrocławia; jest patronem wielu zakonów, m. in. joannitów (Kawalerów Maltańskich), mnichów, dziewic, pasterzy i stad, kowali, krawców, kuśnierzy, rymarzy; abstynentów, niezamężnych matek, skazanych na śmierć. Jest orędownikiem podczas gradobicia i w epilepsji.

Święty Jan Chrzciciel

W ikonografii św. Jan przedstawiany jest jako dziecko, młodzieniec lub mąż ascetyczny, ubrany w skórę zwierzęcą albo płaszcz z sierści wielbłąda. Jego atrybutami są: Baranek Boży, baranek na ramieniu, na księdze lub u stóp, baranek z kielichem, chłopiec bawiący się z barankiem, głowa na misie, krzyż. W tradycji wschodniej, zwłaszcza w ikonach, ukazywany jest jako zwiastun ze skrzydłami.

(źródlo: www.brewiarz.katolik.pl)
Podziel się z innymi: