RÓŻANIEC ZE ŚWIĘTYM JUDĄ TADEUSZEM

I. Tajemnice radosne 
 
1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie 
„Posłał Bóg anioła Gabriela (…) do Dziewicy poślubionej mężowi (…), a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1, 26-28).
Św. Judo Tadeuszu, wychowany w rodzinie oddającej cześć Bogu, wstawiaj się za nami. 
 
2. Nawiedzenie św. Elżbiety 
„Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta (…). Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę” (Łk 1, 39-40).
Św. Judo Tadeuszu, zawsze śpieszący z pomocą wszystkim potrzebującym, wstawiaj się za nami. 
 
3. Narodzenie Jezusa 
„Kiedy przebywali [w Betlejem], nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Powiła swego pierworodnego Syna” (Łk 2, 6-7).
Św. Judy Tadeuszu, uznający w Jezusie Chrystusie swego Pana i Zbawiciela, wstawiaj się za nami. 
 
4. Ofiarowanie Jezusa w świątyni
„Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby przedstawić Panu” (Łk 2, 22).
Św. Judo Tadeuszu, od młodych lat oddający Bogu na służbę całego siebie, wstawiaj się za nami. 
 
5. Znalezienie Jezusa w świątyni
„Gdy [Jezus] miał lat dwanaście, udali się [Rodzice wraz z Nim do Jerozolimy] (…). Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. (…) Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni” (Łk 2, 42-46).
Św. Judo Tadeuszu, któremu nieobca była troska związana z głoszeniem prawdy o Bogu, wstawiaj się za nami.
 
II. Tajemnice światła 
 
1. Chrzest Jezusa w Jordanie
„Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest” (Łk 3, 21).
Św. Judo Tadeuszu, świadomie dążący do świętości, który to obowiązek wypływał z przyjęcia przez ciebie chrztu św. za przykładem Jezusa Chrystusa, wstawiaj się za nami. 
 
2. Objawienie się Jezusa w Kanie Galilejskiej
„Odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: Nie mają wina” (J 2, 1-2).
Św. Judo Tadeuszu, starający się zaradzać troskom ludzi, których Bóg postawił na twojej drodze, wstawiaj się za nami. 
 
3. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
„[Jezus] udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy” (Łk 4, 31-32).
Św. Judo Tadeuszu, swoją postawą gorliwego apostoła Jezusa Chrystusa, najlepiej świadczący o tym, że chrześcijanin powinien żyć w stanie ciągłego nawrócenia, wstawiaj się za nami. 
 
4. Przemienienie Jezusa na górze Tabor
„[Jezus] wziął ze sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe” (Łk 9, 28-29).
Św. Judo Tadeuszu, którego Jezus Chrystus codziennie coraz bardziej przemieniał w Siebie, wstawiaj się za nami. 
 
5. Ustanowienie Eucharystii
„Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał im, mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” (Łk 22, 19).
Św. Judo Tadeuszu, zawsze złączony z Jezusem Chrystusem w myślach, pragnieniach, słowach i czynach, wstawiaj się za nami.
 
III. Tajemnice bolesne 
 
1. Modlitwa Jezusa w Ogrójcu
„[Jezus] oddalił się od nich na odległość około rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 41-42).
Św. Judo Tadeuszu, dla którego nieobce było cierpienie i ból śmierci męczeńskiej, wstawiaj się za nami.  

 
2. Biczowanie Jezusa
„Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie” (Mk 15, 15).
Św. Judo Tadeuszu, wiele razy niezrozumiany w swoim postępowaniu i skazany przez sądy ludzkie na cierpienie, wstawiaj się za nami. 
 
3. Ukoronowanie Jezusa cierniem
„Żołnierze (…) ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia, włożyli Mu na głowę” (Mk 15, 16-17).
Św. Judo Tadeuszu, znający wartość niesienia z miłością codziennego krzyża, wstawiaj się za nami.  

 
4. Droga Krzyżowa Jezusa
„Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem” (Łk 23, 26).
Św. Judo Tadeuszu, razem w Jezusem Cierpiącym niosący krzyż swego życia, wstawiaj się za nami. 
 
5. Śmierć Chrystusa na Krzyżu
„Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha” (Łk 23, 46).
Św. Judo Tadeuszu, przez całe życie doskonale pogodzony z wolą Bożą, wstawiaj się za nami.
 
IV. Tajemnice chwalebne 
 
1. Zmartwychwstanie Chrystusa
„[Niewiasty] przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał” (Łk 24, 5-6).
Św. Judo Tadeuszu, zawsze wierzący w ostateczne zwycięstwo światłości nad ciemnością, wstawiaj się za nami. 
 
2. Wniebowstąpienie Chrystusa
„[Jezus] uniósł się w obecności [Apostołów] w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu” (Dz 1, 9).
Św. Judo Tadeuszu, świadku wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa, wstawiaj się za nami. 
 
3. Zesłanie Ducha Świętego
„Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić” (Dz 2, 2-4).
Św. Judo Tadeuszu, napełniony Duchem Świętym w Wieczerniku, wstawiaj się za nami. 
 
4. Wniebowzięcie Bogarodzicy
„Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej” (Łk 1, 46-47).
Św. Judo Tadeuszu, krewny matki Jezusa Chrystusa, wstawiaj się za nami. 
 
5. Ukoronowanie Maryi
„Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. (…) Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (Łk 1, 42.45).
Św. Judo Tadeuszu, doświadczający fizycznej obecności Najśw. Maryi Panny, wstawiaj się za nami.
Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC MODLITWĄ SERCA

Znalezione obrazy dla zapytania różaniec

RÓŻANIEC MODLITWĄ SERCA

 

Różaniec jest modlitwą, która angażuje całego człowieka, jego umysł i ciało, a szczególnie serce, która zdolna jest pobudzić do coraz większej miłości Boga i bliźniego. Przenikając do serca wywiera ona wpływ na sposób myślenia i postępowania człowieka, pomaga mu przez nieustanną przemianę życia skutecznie dążyć do chrześcijańskiej doskonałości.

 

W jaki sposób odmawiać różaniec, aby angażował on nasze serce maksymalnie?

 

Dopomóc w tym mogą wszystkie elementy jakie w nim występują: żarliwie odmawiane modlitwy ustne, intencje wykraczające poza wąski horyzont własnych potrzeb, pełna pokory postawa ciała, pragnienie trwania w Bożej obecności, wola zachowania skupienia, przede wszystkim zaś pełne serdecznego zaangażowania rozważanie tajemnic życia, męki i chwały Jezusa oraz Jego Matki.

 

Święta Teresa z Avila (1515-1582) doktor Kościoła, wielka mistrzyni modlitwy myślnej pouczała, że rozmyślanie to rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas kocha; nie polega ono na tym żeby dużo myśleć, ale na tym, by dużo kochać.

 

Punktem wyjścia w modlitwie myślnej według zaleceń św. Teresy jest rozumowe rozważenie treści danej tajemnicy, polegające na wyprowadzeniu różnych wniosków i myśli pobudzających do większej miłości, skłaniających wolę do podjęcia pożytecznych postanowień. W dalszej części rozum stopniowo się wycisza a do głosu dochodzą uczucia.

 

W modlitwie św. Teresa łączy więc rozmyślanie, w którym przemawia rozum z kontemplacją, będącą według jej określenia poufnym i przyjacielskim obcowaniem z Bogiem. Przestrzega też ona aby w rozważaniu unikać nadmiernych spekulacji i nie ograniczać się tylko do pracy rozumu. „… Niech raczej jak mówiłam, postawią siebie w obecności Chrystusa Pana i bez natężenia rozumu cieszą się Nim i z Nim rozmawiają, nie siląc się na rozumowania i dowodzenia, ale przedstawiając Mu potrzeby swoje i z pokorą uznając dobroć Jego, iż raczy nas cierpieć w obecności swojej, kiedy tyle miałby powodów do odrzucenia nas od siebie”.

 

Podczas odmawiania kolejnych dziesiątków Zdrowaś Maryjo można trwać w Bożej obecności wpatrując się wzrokiem wyobraźni w przebieg ewangelicznych wydarzeń rozpamiętywanych w danej tajemnicy. Jest przy tym okazja, aby Bogu i Maryi wyrazić swą miłość w gorących uczuciach, w wewnętrznych aktach różnych cnót, w podejmowaniu ważnych dla naszego postępu duchowego postanowień, jest także czas na to, aby wsłuchiwać się w to co mówi do nas Bóg i Maryja.  

 

Bogactwo treści zawartych w piętnastu tajemnicach różańcowych stanowi niewyczerpane źródło najgorętszych aktów i dobrych poruszeń woli.

Tajemnice radosne wywołują przede wszystkim uczucia wdzięczności, pragnienie wiernego wypełniania woli Bożej oraz głębszego miłowania Boga i bliźniego.

Tajemnice światła pobudzają nas do nawracania i nasladowania Jezusa i Maryi w życiu codziennym.

Tajemnice bolesne stanowią natomiast szczególną okazję do skruchy, do współczucia cierpiącemu Chrystusowi i Jego Matce, budzą też nienawiść grzechu, potrzebę prawdziwego nawrócenia i poprawy życia, utwierdzają zarazem ufność w Boże miłosierdzie.

Rozważanie chwalebnej części różańca przynosi radość ze zmartwychwstania Chrystusa, pragnienie nieba, nadzieję chwały wiecznej, zachętę do naśladowania Jezusa i Maryi.

 

Modlitwa różańcowa, płynąca z serca i przez to pełna najgorętszych uczuć, zapewnić może – szczególnie wówczas, gdy jest odmawiana codziennie – skuteczną pomoc w wykorzystywaniu każdej chwili dla pomnożenia w sobie miłości ku Bogu i człowiekowi. Jest to pomoc bardzo istotna, ponieważ od miłości, jaką osiągniemy tu na ziemi, zależy nie tylko nasze zbawienie, ale także stopień szczęśliwości w niebie.

 

Stała troska o to by do rozważania tajemnic różańcowych wnieść atmosferę serdecznej żarliwości, ułatwi zachowanie skupienia podczas modlitwy, nawet w stanie przemęczenia. Pozwoli ona także uniknąć rutyny, która sprowadza różaniec do bezdusznego odmówienia wyznaczonej liczby modlitw ustnych, przez co staje się on nużący i mało owocny.

 

Zasadniczą przeszkodę w traktowaniu różańca jako modlitwy serca stanowi rozdźwięk między wyznawaną wiarą a życiem. Modlitwa bowiem nie może ograniczać się do dobrych myśli i wzniosłych pragnień, ale musi promieniować na całe postępowanie człowieka.

 

Sprawdzianem autentyczności modlitwy będą zawsze czyny i cnoty, jakie idą w ślad za nią. „Zakładajcie fundament nie na samej modlitwie i bogomyślności” – pouczała św. Teresa. „Bez usilnego starania się o cnoty, bez ciągłego ćwiczenia się w nich, zawsze pozostaniecie duchowymi karłami”.

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC Z ROZWAŻANIAMI OJCA PIO

Podobny obraz

Różaniec z rozważaniami Ojca Pio

 

Ojciec Pio odmawiał różaniec nieprzerwanie. Chodziło o różaniec żywy i ciągły. Modlił się z różańcem w dłoniach wszędzie: w celi, na korytarzu, w zakrystii, wchodząc i schodząc po schodach, w dzień i w nocy. Zapraszamy do wspólnej modlitwy i skorzystania z rozważań różańcowych z myślami Świętego Stygmatyka.

 

Różaniec ze św. Ojcem Pio

 

 

TAJEMNICE RADOSNE

 

1. Zwiastowanie Maryi Pannie

Dzięki jednemu tylko (?) „Tak. Niech mi się stanie według twego słowa”, Maryja stała się Matką Najwyższego, uznając się za Jego służebnicę, ale zachowując cnotę dziewictwa, tak cenną w Jej oczach i Boga. Z pomocą owego „tak”, wyrażonego przez Najświętszą Maryję Pannę, świat został zbawiony, a ludzkość odkupiona.

Fiat powtarzam ciągle i nie pragnę niczego innego, jak tylko dokładnego wypełniania tego fiat właśnie w taki sposób, w jaki Pan Bóg tego pragnie, wypełniania go wspaniałomyślnie i stanowczo.

 

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Najwyższe Dobro jest pewne. Boski Nauczyciel zapewnia nas: „radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać” (J 16, 22). To przekonanie sprawia, że z radosnym duchem potrafimy stawić czoło najbardziej gorzkim przeciwnościom.

Wędruj przez życie radośnie, z sercem szczerym i otwartym, dążąc wzwyż tak, jak tylko możesz. A kiedy nie można ustawicznie utrzymać tej świętej radości, to przynajmniej nigdy nie trać odwagi i zaufania do Boga.

 

3. Narodzenie Pana Jezusa

Boże Narodzenie ma  jakąś słodycz dziecięcą, która ujmuje całe moje serce. Wpatruj się w Syna Boga: jak się uniżył w swoim Wcieleniu, w swoim doczesnym życiu.

O mój Jezu! Jakże piękna była noc Twego narodzenia, kiedy aniołowie napełnieni radością ogłaszali pokój, wyśpiewując chwałę Bogu. Jezu, rozpal ten ogień, który przyniosłeś na ziemię.

Matko moja, Maryjo! Zaprowadź mnie do groty w Betlejem i spraw, bym się pogrążył w kontemplacji tego, co jest wielkie i wzniosłe; co dokonuje się w ciszy tej wielkiej i pięknej nocy.

 

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

Starajmy się służyć Panu Bogu z całego serca i z całej woli. Wówczas On da nam więcej, niż na to zasługujemy.

Modlitwa jest najlepszą bronią, jaką posiadamy; jest kluczem, który otwiera Boże Serce. Powinniście mówić do Jezusa nie tylko wargami, lecz także sercem; w pewnych okolicznościach nawet tylko sercem.

 

5. Odnalezienie Pana Jezusa

Wydaje mi się, że zawsze czegoś szukam i nie mogę znaleźć, a nawet nie wiem, o co chodzi i czego szukam; cierpię niewiele, kocham i chciałbym kochać bardziej, oto czego szukam.

O Nieskończona Piękności, widzisz, że dusza nie może znieść tego opuszczenia, ponieważ za bardzo rozkochałeś ją w sobie.

 

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

 

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Chrzest, dzięki któremu stajemy się dziećmi Boga, dziedzicami Jego królestwa, jest symbolem, uczestnictwem i „kopią” śmierci Chrystusa. Także my na nowo zrodzeni w świętym sakramencie chrztu  odpowiadajmy na łaskę naszego powołania, dążąc do naśladowania naszej Niepokalanej Matki i starając się nieustannie poznawać Boga, abyśmy zawsze, coraz lepiej Go poznając, służyli Mu i kochali Go.

 

2. Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Maryja nadal mi towarzyszy, troskliwie otaczając mnie swoją macierzyńską opieką. Ona opiekuje się mną z niezwykłą troską. Cóż uczyniłem, aby zasłużyć sobie na taką delikatność? Czuję się przytulony i przywiązany do Syna za pośrednictwem Matki.

 

3. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

Jezus powiedział: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego? (Mt 18, 3). Lecz zanim On nauczał nas tego słowami, już sam wprowadzał to w życie czynami. Stał się dzieckiem i dał nam przykład tej prostoty, której później miał także uczyć słowami. Opróżnijmy nasze serce, trzymając z dala od niego wszelką ziemską roztropność. Starajmy się usilnie o to, aby zawsze mieć umysł czysty w działaniu, zawsze prostolinijny w ideach, zawsze święty w intencjach.

 

4. Przemienienie na górze Tabor

W tym świetle widzę, jak ten godny uwielbienia Pan zasługuje, by był kochany, i dusza czuje się coraz bardziej rozpalona miłością do Niego.

Pozostań ze mną, Panie, bo koniecznie muszę mieć Cię przy sobie, abym o Tobie nie zapomniał. Pozostań ze mną, Panie, bo Tyś moim światłem i bez Ciebie jestem pogrążony w ciemnościach. Pozostań ze mną, Panie, i ukaż mi swoją wolę. Pozostań ze mną, Panie, bym mógł usłyszeć Twój głos i podążać za Tobą. Pozostań ze mną, Panie, jeśli chcesz, bym był Ci wierny.

 

5. Ustanowienie Eucharystii

Najświętsza Eucharystia jest największym z cudów; jest ostatecznym i największym dowodem miłości Jezusa do nas. On dokonał tego wszystkiego, aby dać nam pełne, bogate i doskonałe życie. „Przyszedłem” mówi „aby ludzie mieli życie” a daje nam je rzeczywiście za pośrednictwem swego wcielenia „ i mieli je w obfitości” (por. J 10, 10). To właśnie daje nam każdego dnia jeszcze bardziej w najświętszej Komunii.

 

 

TAJEMNICE BOLESNE

 

1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Jezus spogląda błagalnie w górę, wyciąga ramiona i modli się. Wie, że jest żertwą ofiarną za cały rodzaj ludzki, wystawioną na gniew obrażonego Boga. Wie, że tylko On może zadośćuczynić nieskończonej sprawiedliwości i pogodzić Stwórcę ze stworzeniem. O mój Jezu, ileż szlachetnych dusz wzruszonych Twoimi skargami trwa u Twego boku w Ogrodzie Oliwnym, dzieląc Twą gorycz i śmiertelne udręczenie! Ileż serc poprzez wieki wielkodusznie odpowiedziało na Twoje wezwanie! Oby pocieszyły Cię i oby dzieląc Twoje cierpienia, mogły współpracować w dziele zbawienia! Obym i ja mógł do nich należeć i ulżyć Ci chociaż odrobinę, o mój Jezu!

 

2. Biczowanie Pana Jezusa

Wydaje mi się, że słyszę skargi Zbawiciela: „Gdyby przynajmniej człowiek, dla którego cierpię, zechciał korzystać z łask, jakie dla niego przez moje cierpienie uzyskuję. Gdyby przynajmniej uznał prawdziwą wartość ceny, jaką płacę, by go odkupić i dać mu życie dziecka Bożego! Ach, ta miłość rozdziera Mi serce okrutniej niż oprawcy, którzy rozedrą niedługo Me ciało”.

 

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Jezusowi nakładają koronę z ciernia, wyśmiewają, oddają Mu pokłony jak przed fałszywym królem. Jezus widzi wszystkie nikczemności, wszystkie sprośności, wszystkie bluźnierstwa, brukające serca i wargi stworzone, by wyśpiewywać Bożą chwałę. Widzi świętokradztwa, które hańbią kapłanów i wiernych. Widzi potworne nadużywanie sakramentów, które On ustanowił dla naszego zbawienia, a które mogą się stać przyczyną naszego zatracenia. Kiedy Jezus chce, abym zrozumiał, że mnie kocha, daje mi odczuć smak swojej męki, ran, cierni, udręk.

 

4. Droga krzyżowa Pana Jezusa

Jezus musi wziąć na siebie całe to cuchnące błoto ludzkiego zepsucia. Musi, tak przybrany, stanąć przed świętością swego Ojca. Musi odkupić każdy grzech z osobna i oddać Ojcu całą Jego zdeptaną chwałę. On, Święty Świętych, uginający się pod ciężarem grzechów, wziąwszy na siebie wszystko, bez żadnego wyjątku, pada pod potwornym brzemieniem i jęczy pod ciężarem Bożej sprawiedliwości, w obliczu Ojca, który dozwolił Jemu, swojemu Synowi, ofiarować się jako ofiara za grzechy świata i stać się jakby potępionym.

 

5. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Odarty z szat, rozciągnięty na krzyżu, bezlitośnie przybity, wzniesiony między niebem i ziemią. Zwisa bezsilnie przytwierdzony gwoździami, cierpiąc niewymownie. Boże mój! Jakże długa to, trzy godziny trwająca agonia, pośród wrzasków motłochu pijanego gniewem! Widzi zbliżającego się z włócznią Longinusa, który przebije Mu serce. I oto dokonało się najgłębsze poniżenie ciała i duszy, które rozdzielają się. Gdybym mógł pomóc Ci choć trochę, ulżyć Ci nieco. Ale nie potrafiąc nic innego, płaczę tylko przy Tobie.

 

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

 

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Rocznica zmartwychwstania Chrystusa Pana wzywa nas wszystkich,  nas, którzy idziemy za Nim, do duchowego zmartwychwstania. Resurrexit! Zmartwychwstał! Oto okrzyk radości, który Kościół wznosi dzisiaj z każdego zakątka ziemi. Wszystkie narody chrześcijańskie, bratając się, świętują uroczyście w sposób specjalny ten święty Dzień, odpowiadając na ojcowskie wezwanie Kościoła słowami św. Pawła Apostoła: „Powstańmy więc i my do nowego, szlachetnego i świętego życia”.

 

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Naszą ojczyzną jest niebo. Chodźmy zawsze drogami świętej miłości; niech nas nie zatrzymują na tej drodze trudności, których na pewno nie będzie brakować; chodźmy przyspieszonym krokiem, a tak dojdziemy pewnego dnia również i my do ojczyzny, gdzie będziemy widzieć Boga. Tylko tam nasza radość będzie pełna, doskonała, ponieważ będziemy widzieć Oblubieńca twarzą w twarz; tylko tam wszystkie nasze pragnienia będą całkowicie spełnione.

 

3. Zesłanie Ducha Świętego

Duch Boga jest duchem pokoju. Nawet wśród największych grzechów odczuwamy ból, ale pełen spokoju, pokory, ufności, bo zależy to od Bożego miłosierdzia. Jezu, rozpal ten ogień, który przyniosłeś na ziemię, abym nim rozpalony, wyniszczał się na ołtarzu Twej miłości jako ofiarna żertwa miłości, byś Ty królował w moim sercu i w sercach wszystkich ludzi, by wszędzie wznosił się hymn uwielbienia Ciebie, wysławiania i wdzięczności za miłość, którą nam okazałeś.

 

4. Wniebowzięcie Matki Bożej

Jaki język będzie mógł godnie przedstawić triumfalne wejście Maryi do nieba? Jeżeli świąteczne obchody tutaj, na ziemi, budzą tak wielki podziw i tak wielki entuzjazm u wielu ludów, to co można będzie powiedzieć o triumfalnym wejściu przygotowanym przez Boga Jego Matce? Św. Anzelm twierdzi, że Odkupiciel wstąpił do nieba wcześniej, aniżeli została wzięta tam Jego Matka, nie tylko aby przygotować Jej godny tron w swym królestwie, ale także aby uczynić Jej wzięcie do nieba bardziej chwalebnym i bardziej uroczystym oraz osobiście wyjść Jej na spotkanie z wszystkimi aniołami i świętymi w raju.

 

5. Ukoronowanie Matki Bożej

Chrystus Pan, który królował w niebie ze swą ludzką naturą, przyjąwszy ją z łona Najświętszej Maryi Panny, chciał również, aby Jego Matka nie tylko z duszą, ale również z ciałem była z Nim zjednoczona i miała pełny udział w Jego chwale. To było zupełnie sprawiedliwe i słuszne. To ciało, które ani przez moment nie było niewolnikiem szatana i grzechu, nie powinno być również niewolnikiem naturalnego prawa rozkładu. I Maryja słyszy głos swego umiłowanego Syna: Przyjdź, o Oblubienico, aby otrzymać od Ojca, od Syna i od Ducha Świętego koronę, która została przygotowana dla Ciebie w niebie.

 

[Rozważania różańcowe zostały wybrane z pism o. Pio dla miesięcznika „Różaniec”.]

 
Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC Z ANIOŁAMI

TAJEMNICE RADOSNE

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Bóg posłał Anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, aby oznajmił Maryi, że Bóg wybrał ją na Matkę Syna Bożego. Maryja przyjmuje słowo Boże, rozważa, wierzy w orędzie, jakie ono zawiera, poddaje się mocy Ducha Bożego i oddaje się cała do dyspozycji Boga. Każdemu z nas Bóg podaje swoją wolę i  natchnienia poprzez naszego Anioła Stróża.

Czy idziesz za Jego oświeceniami i poddajesz się woli Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Nawiedzenie Świętej Elżbiety

Maryja udaje się z wizytą do starszej od siebie krewnej, Elżbiety. Daje nam przez to świadectwo, że miłość do Boga trzeba sprawdzać miłością do  ludzi, służąc im pokornie. Matka Boga służy Elżbiecie, ale także nam wszystkim, swoim dzieciom. Z miłością usługuje mi także mój Anioł Stróż.

Czy uczę się od niego postawy pokornego służenia innym ludziom? Czy z Maryją i Aniołami uwielbiam dobrego Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Narodzenie Pana Jezusa

W mieście Betlejem narodził się Pan, Mesjasz i Zbawiciel, a nie było dla Niego miejsca w gospodzie. W okolicy Betlejem pasterze czuwali nad swoimi stadami i to im Anioł Pański oznajmia narodziny Zbawiciela. Podziwiajmy wiarę pasterzy, którzy otrzymawszy zachętę, nie nakaz, od Anioła wierzą, że to Bóg przez niego mówi i udają się z pokłonem do Dzieciątka i razem z Aniołami wielbią Je z radością.

Czy z wiarą przyzywasz świętych Aniołów, by pomogli ci w dziękczynieniu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni

Józef i Maryja przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Każdy z nas przez chrzest święty, został poświęcony i ofiarowany Panu Bogu, stając się Jego przybranym dzieckiem, członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa i świątynią Bożą.

Czy idziesz za natchnieniami Anioła Stróża, który cię wspomaga byś lepiej dokonywał Twojego poświęcenia i oddania się Bogu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Przez trzy długie dni Maryja przeżywała ból i niepokój, szukając Jezusa. W ten sposób Bóg przygotował Maryję, aby wiedząc w jakim stanie są grzesznicy, gdy odłączą się od Boga, mogła należycie ich rozumieć i wspomagać. Jezus zaś miał Ją uczynić w przyszłości Matką grzeszników i ich ucieczką.

Czy zawsze z niepokojem szukam Boga tak jak Maryja, kiedy się zagubię w grzechach i czy proszę Aniołów, aby pomogli mi Go odnaleźć?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Gdy Jezus został ochrzczony, otworzyły się niebiosa
i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica na Niego,
a głos z nieba mówił: „Ten jest Mój Syn Umiłowany,
w którym mam upodobanie
”,

i te same słowa dotyczą każdego ochrzczonego dziecka,
bowiem chrzest czyni nas dziećmi Bożymi,
a obrzędowi temu towarzyszą Aniołowie,
którzy stoją na straży życia.
I tak Anioł oznajmił matce Samsona, iż Bóg da jej syna,
który wyzwoli Izraelitów z ręki Filistynów.
Również Anioł Gabriel zwiastuje Zachariaszowi,
że jego żona pocznie syna Jana Chrzciciela,
a Najświętszej Maryi Niepokalanej oznajmia,
że będzie Matką Syna Bożego.

Prosimy Aniołów Stróżów dzieci, które przyszły na świat,
by pomogli prawidłowo kształtować ich charakter,
aby stały się dla nas i dla wszystkich prawdziwym błogosławieństwem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa.
Zdrowa rodzina musi opierać się na mocy Sakramentu Małżeństwa.
Egoizm rodziców, brak żywej wiary, zrozumienia i przebaczenia
oraz różne uwarunkowania przyczyniają się
do rozkładu życia małżeńskiego i rodzinnego.
Cierpią na tym dzieci, które dorastając, wyrażają swoją agresję buntem
i niszczeniem wszystkiego dookoła siebie za brak miłości.
Niebezpieczeństwo rozpadu groziło też małżeństwu
św. Józefa i Najświętszej Maryi,
kiedy to Maryja poczęła Dziecię za sprawą Ducha Świętego.
Wtedy Anioł Pański powiedział Mu we śnie:
Józefie, Synu Dawida,
nie lękaj się wziąć do siebie Maryi, Twej małżonki
”.

Dzięki oświeceniu przez Anioła
małżeństwo zostało uratowane.

Prosimy: Aniołowie Stróżowie wpływajcie na polskie rodziny,
aby małżonkowie dochowywali sobie wierności małżeńskiej
i nie zastępowali praw Boskich – prawami ludzkimi.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

W drodze do zbawienia napotykamy różnych nieprzyjaciół. Są nimi:

  • nasza własna słabość będąca dziedzictwem grzechu pierworodnego,
  • świat ludzi sprzeciwiających się Bogu i Jego prawom
  • oraz zły duch.

 

Jak więc mamy się nawracać, cóż czynić,
w kim znajdziemy obrońcę i wspomożyciela?
Otóż dobry Bóg dał nam świętych Aniołów,
aby nas wspomagali w drodze nawracania się
i osiągnięcia wiecznego zbawienia.
Bóg powiedział:
Oto Ja posyłam Anioła przed tobą,
aby cię strzegł w czasie twojej drogi
i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem.
Szanuj Go i bądź uważny na Jego słowa.
Jeśli będziesz wiernie słuchał Jego głosu
i wykonywał to wszystko, co ci polecam,
będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół
”.

Prosimy, więc: Wszechmogący Boże, Królu całego stworzenia,
poślij zastępy anielskie ku naszej obronie,
byśmy mogli służyć Ci z oddaniem bez przeszkód i w pokoju.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Przemienienie na górze Tabor

Cud przemienienia Pana Jezusa na górze Tabor
jest zapowiedzią naszej duchowej przemiany,
którą Ojciec Przedwieczny uzależnia
od naszego posłuszeństwa wobec Pana Jezusa,
oznajmiając wyraźnie: „Jego słuchajcie”.
Posłuszeństwo prowadzi więc do zwycięstwa.
Św. Michał Archanioł daje instrukcje Jozuemu,
jak Izraelici mają zdobyć Jerycho.
Oto, ufając Bogu, przez 7 dni będą urządzać procesję,
niosąc Arkę Przymierza (znak obecności Boga).
Siódmego dnia okrążą Jerycho siedem razy.
Gdy to uczynili – Jerycho zostało zdobyte.
Trzeba i nam urządzać procesję wiary, miłości
i uwielbienia do Boga obecnego w Arce naszego serca.
On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia, oczyszcza nas
i chce, byśmy wzrastali w miłości.
Stąd, odmawiając 7 razy Zdrowaś Maryjo,
pozdrawiamy Matkę Bożą, aby Ona,
będąc jednocześnie Matką naszą i Królową Aniołów,
dopomagała nam zburzyć własne mury Jerycha,
którymi są nasze grzechy i nałogi.

Matko wyproś nam u Twego Syna łaskę
wypełniania we wszystkim woli Bożej.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Ustanowienie Eucharystii

Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Bogiem.
Mówił Anioł Rafał do Tobiasza:
Kiedy ty i Sara modliliście się,
ja przedstawiałem błagania wasze przed majestatem Pana
”.

W księdze Apokalipsy czytamy też o tym wstawiennictwie Aniołów:
I przyszedł inny Anioł,
i stanął przy ołtarzu,
mając złote naczynie na żar
i dano mu wiele kadzideł,
aby je dał w ofierze
jako modlitwy wszystkich świętych
”.

Liturgia Kościoła również wspomina o tym pośrednictwie
w I Modlitwie Eucharystycznej. Czytamy:
Pokornie Cię błagamy, Wszechmogący Boże,
niech Twój Święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarze w Niebie
przed Oblicze Boskiego Majestatu Twojego
”.

Prosimy pokornie: Aniele Stróżu mój, wyproś mi łaskę,
abym często przyjmował Komunię świętą, „Chleb Aniołów
i niech On będzie dla mnie skutecznym lekarstwem i ochroną przed pokusami.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE BOLESNE

Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

„Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go
pogrążony w udręce jeszcze silniej się modlił
a Jego pot był jak gęste krople krwi”

(Łk 22, 43-44)

Aniele pocieszenia,
jak niegdyś umocniłeś Jezusa w Ogrójcu,
tak teraz umacniaj nas w cierpieniach
i próbach naszego życia
pomóż rozpoznać i pełnić wolę Ojca Niebieskiego,
ucz nas wielbić Go z Tobą,
wszystkimi Aniołami i świętymi
na wieki wieków. Amen.

 

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Biczowanie Pana Jezusa

„A oto nie popełnił On nic godnego śmierci.
Każę Go więc wychłostać i uwolnię”

(Łk 23, 14-16)

Bądźcie błogosławieni święci Aniołowie,
którzy umacnialiście poranionego Jezusa,
dziękując Mu za nieskończoną miłość,
jaką okazał ludziom w czasie swej okrutnej męki.
Umacniajcie i nas w naszych udrękach i cierpieniach,
abyśmy łącząc się z cierpiącym Jezusem
mieli nadzieję na udział w chwale Jego zmartwychwstania.
Oświecajcie nas, abyśmy ziemskiej chwilowej przyjemności
nie przenosili nigdy ponad Boga.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Cierniem ukoronowanie

„Rozebrali Go z szat
i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny.
Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę,
a do prawej ręki dali Mu trzcinę.”

(Mt 27, 28-30)

Pan Jezus cierpi cierniem koronowanie
Za naszą oporną wolę,
która nie chce się poddać świętej woli Bożej.
Aniołowie Niebiescy, dopomóżcie nam pokonać
naszą pychę, chciwość, chęć władzy
które nas zaślepiają i dają do nas przystęp Szatanowi.

„Jezu, cichy i pokornego serca
uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Cię.
Proszę Cię o przebaczenie dla tych,
którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie,
nie ufają Tobie i nie kochają Cię.”

(modlitwa Anioła z Fatimy)

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Pan Jezus dźwiga krzyż

„Wychodzą spotkali pewnego człowieka z Cyreny,
imieniem Szymon
tego przymusili, żeby niósł Jego krzyż”

(Mt 27, 23)

Ulegając naszej pysze,
kłamstwom Szatana i wpływom świata
skazujemy niewinnego Chrystusa na śmierć krzyżową,
wkładamy na Niego ciężki krzyż
naszych zbrodni i grzechów.

Aniołowie, którzy w zdumieniu słuchacie
tych niesprawiedliwych wyroków,
wspierajcie nas swymi natchnieniami,
byśmy umieli przeciwstawiać się złu,
podejmowali trud odrywania się od grzechów i nałogów,
od zakazanych przyjemności, od własnej woli.
Umacniajcie nas w chęci pójścia za Chrystusem
bez złorzeczenia i szemrania,
znosząc cierpienia i prześladowania
w łączności z cierpiącym Chrystusem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Pan Jezus umiera na krzyżu

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego.”

Razem za Aniołami utwórzmy wielki chór uwielbienia,
dziękując Jezusowi za niezmierzoną miłość,
którą nam okazał.
Panie Jezu Chryste umierający na krzyżu
dla naszego zbawienia!
Razem z Aniołami i wszystkimi mieszkańcami nieba
upadamy na twarz, mówiąc:
Przenajświętsza Trójco: Ojcze, Synu, Duchu Święty!
Uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą.
Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało i Krew, duszę i bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa,
obecnego na wszystkich ołtarzach świata,
na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa
i zaniedbania, które go obrażają.
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
i Niepokalanego Serca Maryi.
Błagamy Cię o nawrócenie biednych grzeszników

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

Zmartwychwstanie

Aniołowie Stróże swymi natchnieniami i oświeceniami umacniają naszą wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, którego oglądają twarzą w twarz. Anioł zmartwychwstania zachęca uczniów, by udali się do Galilei. My również mamy się udawać na spotkanie z Jezusem w niedzielnej Mszy św., gdzie Pan Zmartwychwstały, przychodząc do nas, wprowadza nas w tajemnicę swojej śmierci i zmartwychwstania, które uobecnia w ofierze Mszy świętej.

Aniele Stróżu, który widzisz Jezusa twarzą w twarz, umacniaj moją wiarę, bym przejawiając ją wypełnianiem woli Bożej, zawartej w Twoich przykazaniach, doszedł do oglądania, razem z Tobą, zmartwychwstałego Pana. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Wniebowstąpienie

„Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba»”

(Dz 1, 10-11)

W ten sposób Aniołowie przypominają Apostołom i nam:
– że mamy wierzyć w Jezusa i w Jego słowa,
– że mamy wypełniać Jego nakazy,
– że mamy oczekiwać przyjścia Pana,
– że na zawsze złączymy się w Jego Królestwie.

Święci Aniołowie, którzy w zachwyceniu kontemplujecie uwielbione Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, wspomagajcie mnie w osiągnięciu nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Zesłanie Ducha Świętego

Piotr Apostoł mówi, że Duch Święty zstępuje na tych, którzy są posłuszni Bogu (por. Dz 5, 32). Chrystus wstępując do nieba, polecił Apostołom, aby oczekiwali przyjścia Ducha Świętego: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Złączeni z Aniołami, uczniowie Pana trwali na modlitwie. Nasi Aniołowie Stróże przekazują nam również Jego działanie, jako że Duch Święty działa przez nich. Oni przekazują nam Jego działanie, a my mamy je przekazać innym jako owoce Ducha Świętego (Ga 5, 22-23), a więc okazywać miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Przyjdź Duchu Święty! Napełnij mnie swym światłem i mocą! Chcę poddać się Twemu działaniu. Również wtedy, gdy mi je przekazujesz przez Aniołów. Prowadź mnie do zjednoczenia z Jezusem, a przez Niego z Ojcem. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Wniebowzięcie Maryi

Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem towarzyszyły wszystkie chóry Aniołów. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: „Po dopełnieniu swego ziemskiego życia Najświętsza Dziewica Maryja została wzięta z ciałem i duszą do nieba, gdzie uczestniczy już w chwale Zmartwychwstania swojego Syna, uprzedzając zmartwychwstanie wszystkich członków Jego Ciała” (KKK, 974).

Aniele Stróżu mój, który cieszysz się już chwałą nieba i zachwycasz się pięknością swojej Królowej, zanieś Jej moje błagania, by swoim przemożnym wstawiennictwem wyjednała u Jezusa, mnie i wszystkim swoim dzieciom, chwałę królestwa niebieskiego. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Maryja Królową nieba i ziemi

Tradycja apostolska podaje nam, że trzeciego dnia po zaśnięciu, po swojej śmierci, niepokalana dusza Maryi połączyła się z Jej przeczystym ciałem i otrzymała w niebie chwałę jako Królowa nieba i ziemi, Królowa Aniołów i całego wszechświata. Otrzymała od Jezusa władzę nad wszystkimi stworzeniami i łaski potrzebne dla zbawienia wszystkich ludzi. Aniołowie zachwycili się chwałą i pięknością swojej Królowej i Pani. Przez Nią światło łaski Bożej dochodzi do św. Michała Archanioła i do nich.

Aniele Stróżu mój, dziękuję za natchnienia i łaski, które mi podajesz, a które wyprasza dla mnie Maryja, nasza Królowa i Pani. Dopomóż mi iść drogą Bożych przykazań i dojść do nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Dziękujemy, Boże w Trójcy Świętej jedyny, za ten błogosławiony czas wspólnej modlitwy. Składamy dzięki za tajemnicę obcowania świętych, za to, że nigdy nie modlimy się sami, że naszą modlitwą i życiem Tobie oddanym łączymy się z Matką Najświętszą i z Aniołami, że naszym różańcem łączymy się z tymi, którzy nieustannie w wielkiej liturgii niebiańskiej oddają Ci cześć chwały i uwielbienia, i którzy z Twojej, Boże, woli wspomagają nas w osiągnięciu zbawienia.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Niech Różaniec w naszych rękach będzie znakiem dla szatana,
że należymy do Maryi, a przez Nią do Chrystusa Pana.
Na rozkaz Bogurodzicy – Królowej Aniołów i Ludzi, Nieba i Ziemi
Niech nam spieszą na pomoc w walce z szatanem i duchami złymi.
Święty Michał Archanioł – Rycerz Niebiański i Zastępy Aniołów:
Niech przynoszą Nam i całemu grzesznemu Światu, wyproszone
Przez Maryję dary Bożej Łaski.

W intencji Ojca Świętego, powierzając Bogu Wszechmogącemu Jego osobę, Jego posługę i wszystkie intencje, w których się modli: Pod Twoją obronę…

(„Różaniec razem z Aniołami”, str. 39-72

Podziel się z innymi:

ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE O MIŁOŚCI

Tajemnice Radosne

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Można być bardzo zajętym, ciągle narzekać na brak czasu, mieć „na głowie” tysiące ważnych spraw, ciągle się spieszyć na jakieś kluczowe, decydujące spotkania, a spotkanie z aniołem odłożyć na później, na jakiś bardziej sprzyjający czas, na spokojniejszą porę, na bliżej nie określone jutro.

Można wysłuchać wszystkiego, co mówi anioł, zrobić mądrą minę, dać kilka nie zobowiązujących do niczego obietnic, a potem wszystko zrobić po swojemu.

Można nie słyszeć tego, co mówi anioł, co zawsze jakoś komplikuje piękne i dobrze poukładane życie, co zmusza do radykalnej zmiany planów, do rezygnacji z czegoś co przez lata dojrzewało w marzeniach.

Ale można tez odpowiedzieć tak jak Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa!” (Łk 1,38). Tak odpowiada tylko miłość.

 

Nawiedzenie św. Elżbiety

Można być człowiekiem, który przez całe życie patrzy w lustro, a więc tym, który dostrzega tylko własne odbicie, własne sprawy, własne problemy, własne marzenia. Można być człowiekiem, który przez całe życie nie zauważa nikogo, nawet tych, z którymi mieszka w tym samym mieście, na tej samej ulicy, w tym samym bloku, na tym samym piętrze, może nawet w tym samym mieszkaniu.

Można być człowiekiem, który jest tak zajęty budowaniem czy przeżywaniem własnego szczęścia, że w pewnym momencie staje się niewidomy, głuchy i ślepy na innych.

Ale można też podarować komuś czas. Jednak to potrafi tylko miłość.

 

Narodzenie Jezusa

Można zamknąć drzwi na kilka zamków, zasunąć łańcuchy, spuścić psa. Można nająć ludzi do pilnowania posesji i tak cennego luksusowego spokoju. Można patrzeć przez „judasza” i nie reagować na natarczywe pukanie. Można udawać, że się nie słyszy czyjegoś rozpaczliwego wołania o pomoc. Można wytłumaczyć się nagłym i ważnym wyjazdem, brakiem miejsca, brakiem możliwości. Bo każdy nieznajomy to wielkie ryzyko, to stracony czas, to wyrzucone pieniądze.

Ale można także cieszyć się z czyjegoś przyjścia, z czyjejś obecności. Ilość tej radości jest zawsze proporcjonalna do ilości miłości w sercu człowieka. Tam, gdzie tej miłości nie ma, drugi człowiek nigdy nie stanie się radością – zawsze będzie krzyżem.

 

Ofiarowanie

Można być tym, który ucieka od wszystkich obowiązków, który lekceważy każde prawo, wszelkie zobowiązania.

Można być tym, który robi tylko to, co musi. Można robić coś tylko dla ludzkiego oka: żeby nie podpaść, żeby się nie narazić, żeby zasłużyć na pochwałę, na medal, na publiczne dowody uznania. Można nie angażować się w nic dodatkowego, pójść na łatwiznę, za którą bierze się pieniądze. Można robić wszystko z groźną miną, jakby z żalem do Boga i ludzi, z utajonymi pretensjami, że nie miało się ochoty na nic, że sytuacja przymusiła, że człowiek musiał zrezygnować z wygodnego lenistwa.

Ale można też wszystko robić z sercem. Wtedy nawet drobiazgi stają się wielkie i znaczące, bo są objawieniem miłości.

 

Odnalezienie Jezusa

Można wcale Jezusa nie szukać. Można Go nigdy nie odnaleźć. Można żyć tylko na płaszczyźnie czysto zwierzęcej, wegetując, napełniając żołądek, zaspokajając popędy.

Można zgubić Jezusa i wcale się tym nie przejmować, jakby nie zauważając Jego nieobecności, zajmując się jedynie robieniem interesów, zdobywaniem rzeczy dla przyjemności, urządzaniem się, powiększaniem swojego luksusu.

Ale można też zakochać się w Chrystusie „po same uszy”. A wtedy nawet jeżeli człowiek zagubi Chrystusa, będzie robił wszystko, aby Go odnaleźć: jak najprędzej, na zawsze. Bo szuka się tylko tego, co jest dla człowieka wielkim, największym skarbem. Ale do tego potrzebna jest miłość.

 

Tajemnice Światła

Chrzest

Można nie komplikować sobie życia, nie otwierać go przed Bogiem, nie przyjmować sakramentu chrztu. Wtedy człowiek pozostaje panem samego siebie, wszystko może robić po swojemu, nie musi znać Bożych Przykazań, nie musi ich zachowywać.

Można przyjąć chrzest na zasadzie wielowiekowej tradycji, zwyczaju przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Wtedy wystarczy przyjść do kancelarii parafialnej, dokonać wpisu w księdze chrztów, poddać się obowiązującej rejestracji, pójść do spowiedzi, żeby zdobyć wymagany podpis. W ten sposób zdobywa się miano chrześcijanina.

Ale można też potraktować chrzest jako najwspanialszą szansę, jako możliwość najdziwniejszej, najcudowniejszej adopcji. Dzięki temu sakramentowi można stać się Dzieckiem Bożym. Właśnie w tym sakramencie można otrzymać Miłość.

 

Kana Galilejska

Można budować szczęście, myśląc tylko o sobie, o swoich wygodach, przyjemnościach. Można zamknąć drzwi przed ludźmi, żeby nie komplikować sobie życia, nie tracić tak zwanego świętego spokoju, nie narażać się na wydatki, na niepotrzebne stresy, na takie czy inne kłopoty. Można traktować ludzi jako potencjalnych wrogów, rywali, jako zagrożenie, konkurencję.

Ale można też otworzyć przed nimi drzwi, zaprosić ich do stołu, czyli do swojego szczęścia. Można dzielić się nimi radością i chlebem, czasem i marzeniami, zwyczajną codziennością. Można ubogacać ich swoim bogactwem, ale i siebie ubogacać tym bogactwem, które oni mają w sobie. I tylko wtedy można przeżyć prawdziwe szczęście. Bo tylko takie życie, którego nie przeżywa się egoistycznie, w pojedynkę, przypomina kwiat, który zachwyca różnorodnością zawartego w nim piękna.

 

Nauczanie

Można mieć oczy, które nie widzą. Można mieć uszy, które nie słyszą. Można uważać siebie za przysłowiowy pępek świata. Można uwierzyć we własną nadzwyczajną mądrość i nieomylność. Stąd już tylko krok do katastrofy. Samochód, który przestaje reagować na polecenia, zachowania kierowcy, choćby na przyciskanie pedału hamulca, musi wylecieć z osi drogi. A to może oznaczać wypadek, kalectwo albo nawet śmierć.

Ale można też mieć oczy, które widzą. Można mieć uszy, które słyszą. Wtedy jest szansa, że człowiek dobrze nauczy się języka polskiego czy języków obcych, matematyki, fizyki czy historii, obsługi komputera czy jakichś innych praktycznych umiejętności. Wtedy jest szansa, że człowiek nauczy się także dobrego, mądrego, pięknego życia. Bo wszystko zaczyna się od słuchania.

 

Przemienienie

Można realizować wygodne, pozorne, niekłopotliwe chrześcijaństwo. Można realizować chrześcijaństwo na niby. Scenariusz jest stosunkowo prosty. Najpierw chrzest, który pozostawi po sobie jeden jedyny ślad w postaci metryki. Potem entuzjastyczna, rozgorączkowana Pierwsza Komunia Święta, kolorowe zdjęcia, duża ilość zaproszonych gości, duża ilość prezentów. Potem bierzmowanie: mniej z przekonania, z potrzeby serca, bardziej z konieczności, jakby na wszelki wypadek. A jeszcze potem ślub kościelny, niepowtarzalna inscenizacja, wzruszająca ceremonia, swoisty religijny teatr, w którym człowiek odegra główną rolę. A na końcu już tylko pacierze: mówione w pośpiechu, na odczepnego, dla zaliczenia, dla uspokojenia sumienia, oraz Msza święta oglądana bez zainteresowania, jakby z boku, okiem kibica. Za każdym razem ogromne znudzenie. I żadnej radości bycia z Bogiem. I żadnej radości z wiary.

Ale można także wybrać chrześcijaństwo prawdziwe, dynamiczne, twórcze, niełatwe bo wymagające. Pamiętając zawsze to, co powiedział Chrystus: „Nie każdy, który mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7,21). W myśl zasady, że radość przeżywają nie ci, którzy patrzą na góry, ale ci, którzy na nie wchodzą.

 

Eucharystia

Można być bardzo zajętym. Można ciągle nie mieć czasu. Można mieć tysiące usprawiedliwień, wygodnych alibi. Bo przecież tyle spraw na głowie, które trzeba przypilnować, poprawić, załatwić. Bo przecież tylu ludzi, których trzeba spotkać, którzy są ważni, od których tak wiele zależy. Najpierw szkoła, przygotowanie do lekcji, odrabianie zadań, uczenie się na kolejne egzaminy. Dodatkowo korepetycje, szkoła muzyczna, siedzenie przy komputerze, zajęcia w klubie sportowym, basen, udział w konkursach i olimpiadach. A potem codzienne, uciążliwe, męczące dojazdy do pracy, nadgodziny, rosnące ceny, a więc konieczność solidniejszego zabezpieczenia przyszłości, nagromadzenia większej ilości pieniędzy. Ponadto rodzina, zakupy, pranie, gotowanie, sprzątanie. I może się zdarzyć, że w tygodniu, który liczy 168 godzin, znajdzie się tylko jedna, jedyna godzina dla Boga. I może się okazać, że nie ma nawet tej jednej godziny.

A Chrystus powiedział wyraźnie: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6,51). Te słowa nie wymagają żadnego komentarza. Nie ma wiary tam, gdzie nie ma zapotrzebowania na Boga, gdzie nie ma tęsknoty za Bogiem.

 

Tajemnice Bolesne

Modlitwa w Ogrójcu

Można wszystkiego się wyprzeć, wszystko odwołać. Można zrezygnować z głoszonej wcześniej prawdy, z własnych przekonań i ideałów, z młodzieńczych marzeń. Żeby tylko uratować wygodny „święty” spokój. Żeby nie narazić się na cierpienie, prześladowanie, a nawet utratę życia.

Ale można też być wiernym ideałom aż do końca. Nawet za cenę krwi. Nawet za cenę krzyża. Ale to potrafi tylko miłość.

 

Biczowanie Chrystusa

Można być tym, który wydaje rozkazy, który każe czynić zło, który chce być panem życia i śmierci innych, który za wszelką cenę pragnie pokazać swoją wielkość i władzę.

Można być tym, który ciągle umywa ręce w misie, próbując w ten sposób uciec od odpowiedzialności za czynione zło, jakby chcąc usprawiedliwić siebie przed sobą, wmówić sobie niewinność.

Można być tym, który wykonuje tylko rozkazy, nie widząc zadawanego cierpienia, nie widząc łez. Można być „psem”, który wykonuje komendy, bez odniesienia do Bożej Prawdy, bez odniesienia do Dekalogu, bez wsłuchiwania się w głos sumienia.

Ale miłość zawsze zachowuje się inaczej.

 

Ukoronowanie cierniem

Można przejść zupełnie obojętnie obok drugiego człowieka, nie zauważając ani jego obecności, ani jego problemów. Wtedy ma się tak zwany święty spokój. Wtedy można się delektować własnym szczęściem.

Można zauważyć czyjąś inność i śmieszność innych. Wtedy nieciekawa i męcząca codzienność zaczyna drżeć od śmiechu, każde spotkanie z drugim człowiekiem zamienia się w zabawę.

Ale można też podać innym uśmiech. Jednak do tego potrzebna jest miłość. Tam, gdzie nie ma miłości, zawsze pluje się na Boga i na człowieka.

 

Dźwiganie krzyża

Można uciekać od wszystkiego, co boli. Można „ucinać” każdy ból, nawet najmniejszy, przeciwbólową tabletką lub zastrzykiem. Można buntować się przeciwko Bogu, targować się z Nim, narzucać Mu swoje warunki, swoją wizję szczęścia. Można żądać od Boga doczesności urządzonej w sposób możliwie najbardziej komfortowy.

Ale można też powiedzieć to, co Chrystus: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22,42). Można przyjąć krzyż, który oznacza zbawienie.

 

Śmierć na krzyżu

Można umierać jak łotr, który przez całe życie świadomie wybierał zło, który robił wszystko, aby sponiewierać swoje i czyjeś człowieczeństwo, żeby zatrzeć obraz Boga, z którym człowiek przychodzi na świat. Można umierać jak łotr, który wcale się nie wstydzi popełnionego przez siebie zła, który do końca pozostaje mu wierny. Można nawet w chwili śmierci ubliżać Bogu i ludziom, głośno wykrzykiwać budowaną przez lata nienawiść.

Ale można też umierać w ciszy, z godnością, ze świadomością dobrze spełnionego obowiązku, z poczuciem, że nie odchodzi się z pustymi rękami. Wtedy można powiedzieć to, co Chrystus: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46), a także: „Wykonało się!” (J 19,30).

 

Tajemnice Chwalebne

Zmartwychwstanie

Można być tym, który ciągle wydaje wyroki, krzyżuje, buduje groby, ustawia straże, nakłada pieczęcie. Można być tym, który ciągle stoi na straży takiego czy innego grobu.

Ale można też być tym, który ciągle łamie grobowe pieczęcie. Można być tym, który ciągle walczy – o Prawdę, o Miłość, o Sprawiedliwość. Można być tym, który zmartwychwstaje.

 

Wniebowstąpienie

Można, żyjąc na ziemi, myśleć tylko o ziemi. Można wrosnąć w tę ziemię „korzeniami”: myślami i sercem. Można wszystkie swe siły i cały swój czas poświęcić na budowanie dużego, wygodnego, w miarę dostatniego domu. Można wyposażać ten dom w coraz większą ilość przedmiotów.

Ale można także myśleć o Domu Ojca. Miejsce w tym domu można zdobyć tylko tutaj, na ziemi. Do tego nie są potrzebne ani pieniądze, ani znajomości. Do tego potrzebna jest miłość.

 

Zesłanie Ducha Świętego

Można wrócić do utartych, w miarę wygodnych schematów: do łowienia ryb, do codziennego zatroskania o chleb powszedni, do ciasnego grona rodziny i przyjaciół, do nerwowego zabezpieczania jutra. Można zamknąć się w ciasnych ścianach mieszkania, usiąść przed telewizorem i zadowolić się życiem oglądanym na ekranie.

Ale można też poszerzyć i upiększyć swój świat: przez modlitwę otworzyć się na Boga, napełnić się Jego łaską. Można zachwycić się Chrystusową Ewangelią, a potem dzielić się tym zachwytem z innymi ludźmi. A wszystko po to, aby także w ich życiu zapaliło się Światło. A wszystko po to, aby także w ich sercach obudziła się radość.

 

Wniebowzięcie NMP

Można „przykleić się” do ziemi każdą cząstką ciała, każdym okruchem życia. Można wszystkie myśli i marzenia zamienić w materię. Można tutaj, na ziemi, zbudować swoje „gniazdo”, swój „raj”, swoje szczęście. Można bać się coraz bardziej w miarę upływu czasu, bo każdy przeżyty rok będzie pomniejszeniem możliwości, skurczeniem zasobu sił, przybliżeniem końca, coraz mocniejszym przeczuciem chwili, kiedy nagle utraci się wszystko.

Ale można na życie popatrzeć zupełnie inaczej. Można zobaczyć życie jako ogromne morze, które trzeba przepłynąć na kruchej tratwie miłości.

 

Ukoronowanie NMP

Można walczyć tylko o doczesność. Można zabiegać tylko o medale, dyplomy, odznaczenia, wyróżnienia, premie, stanowiska. Można troszczyć się o większy kapitał, o bardziej znaczące znajomości, o znane nazwisko, o władzę.

Ale można także zdecydować się na to, żeby „być frajerem” – tak jak Chrystus. Można rozdać doczesność, żeby zdobyć wieczność.

(https://www.gloria.tv/article/2Z3SxKXMU2TmCEfZHbBQiSenZ)

Podziel się z innymi:

ADWENTOWY RÓŻANIEC

Tajemnice radosne

1. Powiedzieć „tak”

„Tak” jest najpiękniejszym słowem, jakie człowiek może powiedzieć Bogu. Tak, Boże, „bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”. W niebie wola Boża się spełnia. Mówi o tym pięknie księga Apokalipsy: „Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!” (Ap 5, 13). Chodzi jednak o to, by wola Boża spełniła się także na ziemi. Najpierw na tej ziemi, którą jestem ja sam – by spełniła się we mnie, w moich pragnieniach, zamiarach, decyzjach, a potem na ziemi, którą osobiście tworzę – w moich relacjach rodzinnych, zawodowych, wspólnotowych, a wreszcie, by spełniła się aż po krańce ziemi i wszechświata. „Niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). Prośmy Maryję, Pokorną Służebnicę Pańską, by nauczyła nas mówić Bogu „tak”.

2. Iść

„Idźcie” – tak powiedział Chrystus po swoim zmartwychwstaniu (Mk 16, 15). I pierwsi chrześcijanie szli. Czy dziś Kościół nie zrobił się za bardzo „siedzący”? Chodzi tu o mentalność chrześcijan wystraszonych i niezdecydowanych, by wykonać ruch, którzy po niedzielnej Mszy świętej zakładają czapki niewidki, żeby nie można było poznać, kim są; którzy sprawiają wrażenie, jakby podstawowym znakiem ich wiary zamiast krzyża była zwiewna chorągiewka, obracająca się w zależności od wiatru opinii publicznej, i którzy są bardziej wprawieni w dostosowywaniu się do otoczenia niż kameleon. Może dlatego inni, patrząc na nich, nie idą za Chrystusem? „Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem” (Łk 1, 39). Prośmy Maryję, Matkę dobrej drogi, by nauczyła nas iść za Chrystusem. 

3. Kochać

„W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9). Tajemnica Bożego narodzenia to tajemnica Bożej miłości. Bóg w kochaniu był, jest i zawsze będzie pierwszy! Kocha nas bardziej i wierniej, niż my kochamy Jego. A nasza krucha i niestabilna miłość jest jedynie niedoskonałą odpowiedzią na niezwykłą i uprzedzającą miłość Pana. Kiedy człowiek to odkryje i nauczy się tym żyć, wszystko jest do przeżycia, choćby było nie wiadomo jak trudne. „A przykazania Jego nie są ciężkie” (1 J 5, 3). Prośmy Maryję, Matkę pięknej miłości, by nauczyła nas kochać.

4. Dać

Czym zmierzyć miłość? Przecież nie słowami i nie pieniędzmi, bo jeśli miłość jest prawdziwa, to nie jest sprzedajna. Czym więc ją zmierzyć? Jest chyba tylko jedna miara nie do sfałszowania i nie do oszukania – ofiara. Na tyle cię kocham, na ile umiem ci dać coś z siebie i jeszcze umiem przy tym być szczęśliwy. Gdy tak kocham – ty otrzymujesz i ciebie jest więcej, choć mnie i tego, co moje – mniej. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Prośmy Maryję, Pannę możną, by nauczyła nas hojnie dawać siebie i to, co nasze, innym.

5. Szukać

Ciągle trzeba się tego uczyć, że wiara nie jest łatwą odpowiedzią na wszystko, ale jest umiejętnością życia bez odpowiedzi, umiejętnością życia z Tajemnicą przez wielkie „T”. Ciągle trzeba się uczyć tego, że wiara jest szukaniem, często po omacku, że nie wyjaśni wszystkiego, ale pozwoli iść naprzód poprzez ciemności i pomimo ciemności. I choć przeciwieństwem wiary jest niewiara, to wrogiem wiary jest fundamentalizm religijny, czyli głupia „wszystkowiedza” tych, którzy udają oświeconych, a tak naprawdę, niewiele rozumiejąc, bardzo błądzą. „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48). Prośmy Maryję, Stolicę mądrości, by nauczyła nas zrozumieć, że nie wszystko zrozumiemy.

Tajemnice światła

1. Wytrwać

„Przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my postępowali w nowym życiu – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca” (Rz 6, 4). Słowo „postępowali” ma w języku polskim różne znaczenia. Jedno z nich odnosi się do konkretnych czynów (ktoś może postępować dobrze albo źle), inne mówi o rozwoju człowieka lub o dokonujących się w nim przemianach (ktoś robi postępy w nauce albo u kogoś postępuje choroba). Jeśli chrzest wzywa nas do tego, byśmy „postępowali w nowym życiu”, to dotyczy to obydwu wspomnianych znaczeń tego słowa. Nasze czyny – te wielkie i te najdrobniejsze – mają być czytelnym i jasnym świadectwem o Chrystusie, a jednocześnie wraz z upływem dni mamy postępować w rozumieniu nauki Chrystusa, być coraz bliżej Niego, Jemu bardziej oddani i w Nim gorliwiej zakochani. Czy tak jest? Jak wygląda moja wierność przyrzeczeniom chrzcielnym? „Wydajcie więc godne owoce nawrócenia” (Łk 3, 8). Prośmy Maryję, Pannę wierną, by nauczyła nas wierności.

2. Ufać

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). Najważniejsze w tym zdaniu jest słowo „wszystko”. Maryja nie prosi, by słudzy tylko częściowo wypełnili polecenie Jezusa, ani nawet, by zrobili prawie wszystko, co On powie. Prosi ich o wszystko, to znaczy, by całkowicie zaufali słowu Chrystusa, nawet wtedy (i szczególnie wtedy), gdy będzie się ono wydawało nielogiczne i niemożliwe do wykonania. Wówczas pomimo wszelkich oporów i przeszkód doświadczą cudu. Zaufać można albo całkowicie, albo w ogóle! Zaufanie połowiczne jest podwójnym oszukiwaniem – siebie samego i Chrystusa. Jeśli dziś gaśniemy i smutniejemy z powodu braku wina radości i życia, to dlatego, że bardziej ufamy sobie niż Jemu! „I napełnili je aż po brzegi” (J 2, 7). Prośmy Maryję, Pannę ufną, by nauczyła nas ufać Chrystusowi na przepadłe.

3. Słyszeć i słuchać

„Ich bożki – to srebro i złoto, robota rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią (…). Do nich są podobni ci, którzy je robią, i każdy, kto im ufa” (Ps 115, 4-5. 8). Bóg, w którego wierzymy, mówi. Nie jest On jak „ich bożki”, zrobione przez nich samych. Nasz Bóg, żywy i prawdziwy, który w Jezusie Chrystusie stał się człowiekiem, to Bóg słowa. A Jego słowo jest „skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12). I chodzi tylko o to, byśmy się wewnętrznie nie uodporniali na dźwięk, a jeszcze bardziej na działanie tego słowa, byśmy dali się Jego słowu prowadzić, oczyścić, pouczyć, a ostatecznie nawrócić. „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19). Prośmy Ją, Niewiastę cierpliwie słuchającą, by nauczyła nas słyszeć i słuchać.

4. Przemienić się

Naszym chrześcijańskim powołaniem – jak napisał św. Jan Paweł II w adhortacji Vita consecrata – jest być ikoną Chrystusa przemienionego (zob. nr 14). To znaczy, że ci, którzy nas, chrześcijan, spotykają, mają doświadczyć przedsmaku królestwa Bożego, jak doświadczyli tego Apostołowie na górze Tabor. A królestwo Boże to przecież „nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14, 17). Tych darów świat dzisiaj potrzebuje jak tlenu. Jeśli jako chrześcijanie nie dajemy innym pokoju i radości i jeśli nie odbudowujemy w nich poczucia sprawiedliwości, to po co właściwie jesteśmy? Świat nie potrzebuje już więcej trucicieli pełnych smutku, agresji i niesprawiedliwości. Potrzebuje ludzi z Góry Przemienienia. Bądźmy nimi! „Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie” (Łk 1, 44). Prośmy Maryję, Przyczynę naszej radości, by nauczyła nas być przyczyną radości innych.

5. Schylić się

„Potem nalał wody do misy. I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (J 13, 5). Przejmująca jest ta scena. Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg, pochylony nad człowiekiem. Myje nogi, czyli robi coś, co należało do obowiązków zwykłego sługi. I tak się dzieje nadal. On nie tylko „do końca ich umiłował” (J 13, 1), ale i bez końca miłuje nas, każdego i każdą. Na każdym ołtarzu świata podczas każdej Eucharystii Jezus pochyla się nad człowiekiem, choć zamknięty w małej, kruchej hostii bez smaku i prawie bez wagi, to jednak wszechmocny! Szczęśliwy, kto odkryje tę Jego obecność, kto się nią zachwyci i kto da się jej pouczyć, to znaczy: kto sam zacznie pochylać się nad drugimi, aby im służyć, i nie będzie się koncentrował na tym, kim sam jest, ale kim może być dla bliźnich! „Służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy otrzymał” (1 P 4, 10). Prośmy Maryję, Matkę miłosierdzia, by nauczyła nas pochylać się nad bliźnim.

Tajemnice bolesne

1. W ciemności

„Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni” (Mt 5, 4). Jezus, błogosławiąc tych, którzy się smucą, w żadnym razie nie bagatelizuje ich stanu. Przeciwnie, chce powiedzieć, że ich smutku nie da się tak łatwo przeskoczyć czy obejść, że żałoba musi mieć swój czas i charakter. Sam wyznał w Ogrójcu, że Jego dusza jest „smutna aż do śmierci” (por. Mt 26, 38). Chrystus zaprasza, byśmy swój smutek odnosili do Niego, byśmy ufali Jego mądrości, a ciemne i smutne doliny naszego życia przechodzili, trzymając się Jego ręki, nawet jeśli nie czujemy jej dotyku. On szczególnie wtedy „chce być naszym Pasterzem” (por. Ps 23, 4). To nas umocni, pomoże wytrwać, przyniesie pociechę, choć nie da prostych odpowiedzi na trudne pytania. Ci, „którzy we łzach sieją, żąć będą w radości” (Ps 126, 5). Prośmy Maryję, Matkę płaczącą, by nauczyła nas płakać z Chrystusem.

2. W pokorze

Ta tajemnica to wielka demonstracja pychy, której bezczelność jest nieograniczona i zabójcza. Pycha biczuje każdego, kto stanie jej na drodze, aż go zniszczy. Jest w niej jakaś niebezpieczna krótkowzroczność, że całe ludzkie życie musi się dokonać tu i teraz, tylko w tym świecie. Pycha nie pozwoli zobaczyć drugiego takim, jakim on jest naprawdę. W innych widzi tylko rywali. Człowiek uwiedziony przez pychę jest jak ktoś zamknięty w pokoju pełnym luster. Z każdej strony widzi tylko siebie samego. Wystarczyłoby, żeby zdarł tę powłokę srebra, a z lustra zrobiłyby się okna, przez które mógłby ujrzeć świat i innych, ale pycha nigdy mu na to nie pozwoli. A Chrystus pokazuje, że jedynym skutecznym lekarstwem na pychę jest pokora. „W pokorze oceniajcie jedni drugich za wyżej stojących od siebie” (por. Flp 2, 3). Prośmy Maryję, Niewiastę pokorną, by nauczyła nas piękna życia pokornego.

3. W wolności

Oto paradoks: Chrystus ze związanymi dłońmi, ukoronowany kłującymi patykami, a mimo to całkowicie wolny, a Jego oprawcy – całkowicie zniewoleni. Bo ważniejsza od wolności zewnętrznej jest ta wewnętrzna; wolność ludzkiego serca i sumienia. Pięknie o tej drugiej powiedział ostatni sobór: „[Chrystus] tej władzy udzielił uczniom, aby i oni posiedli stan królewskiej wolności i przez zaparcie się siebie oraz przez życie święte pokonywali w sobie panowanie grzechu” (Lumen gentium, 36). Karol Wojtyła, komentując te słowa, dodał: „Każdy chrześcijanin, który naśladując Chrystusa, zdobywa panowanie nad grzechem, czyli samo-panuje nad sobą, urzeczywistnia przez to jakby rys królewski: uczestniczy w Chrystusowej władzy rządzenia i przyczynia się do budowania Królestwa Chrystusa”. Cóż więcej dodać? „Jak ludzie wolni [postępujcie]” (1 P 2, 16). Prośmy Maryję, Królową świata, by nauczyła nas panować nad sobą.

4. W prawdzie

To chyba jedno z największych kłamstw, które słyszymy w odniesieniu do naszej wiary – ta fałszywa alternatywa, że gdy zwiążę swoje życie z Chrystusem, to będę musiał nieść krzyż, a gdy porzucę Chrystusa, będę wolny od krzyża. Tak nas dzisiaj kuszą! Tylko że to jest blef, a codzienność wystarczająco go weryfikuje! Bo krzyż zawsze będzie: krzyż młodości, kiedy jeszcze nie wszystko można; krzyż starości, kiedy już nie wszystko można; krzyż braku pracy i krzyż jej nadmiaru; krzyż celibatu i krzyż małżeństwa; krzyż wspólnoty i krzyż samotności; wreszcie krzyż choroby, cierpienia, umierania i śmierci. Każdy go dźwiga! Wierzący i niewierzący. Ktoś, kto jest w Kościele, i ktoś będący poza nim! Prawda jest całkiem inna. Jeśli zwiążę swoje życie z Chrystusem, mój krzyż będzie miał podpórkę w Jego ramionach i w Jego miłości; jeśli porzucę Chrystusa, będę dźwigał swój krzyż samotnie. „Jeśli kto chce pójść za Mną, (…) niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Prośmy Maryję, Matkę współcierpiącą, by nauczyła nas, jak nie dać się oszukać.

5. W oddaniu

Ewangelie są zapisem dynamicznego życia Chrystusa, w którym uzdrawiał, wskrzeszał, rozmnażał pokarm, głosił słowo. Ostatecznie zbawił świat, jednak nie tylko przez to, co zrobił, ale także przez to, co pozwolił, aby z Nim zrobiono, a co pięknie i głęboko oddają polskie pobożnościowe formuły: „któryś był ubiczowany”, „któryś był ukoronowany”, „któryś był krzyżem obarczony”, „któryś był zabity”. Chrystus, gdy nie mógł już nigdzie iść – poszedł najdalej, gdy nie mógł już nic mówić – powiedział najgłośniej, gdy nie mógł już nic zrobić – zrobił najwięcej. To jest wielkie pocieszenie dla tych, którzy nic nie mogą zrobić albo mogą zrobić niewiele: dla cierpiących, umierających, wykluczonych, pominiętych, klauzurowych, dla wszystkich zepchniętych na bok aktywnego światowego życia. Nasz ukrzyżowany Pan uczy, że wszystko ma sens, jeśli jest łączone i przeżywane z Nim. I to jest też wielka przestroga dla wszystkich aktywistów, widzących w działaniu jedyną wartość swych dni. Jezus prosi, żeby się opamiętali. „Dręczono go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich” (Iz 53, 7). Prośmy Maryję, Matkę stojącą pod krzyżem, by nauczyła nas sensownego życia.

Tajemnice chwalebne

1. Wiara

„Po swoim zmartwychwstaniu Chrystus wszedł do Wieczernika mimo drzwi zamkniętych i stanął pośrodku” (por. J 20, 19. 26). Co to znaczy i dlaczego to jest takie ważne, gdzie On wtedy stanął? Czy chodzi tylko o centralne miejsce w tamtym pomieszczeniu? A może zmartwychwstały Chrystus chce nam pokazać, które miejsce jest przeznaczone dla Niego we wspólnocie Kościoła i w każdym sercu? Miejsce pośrodku! Takie, z którego widzi się wszystkich i z którego jest się widzianym przez wszystkich. Przyjrzyjmy się więc sobie i swojemu życiu. Zobaczmy kto nami rządzi. Jakie sprawy, jacy ludzie, jakie namiętności, jakie ambicje? Kto lub co stoi pośrodku? Dlaczego tak często my sami tam stoimy? Wszak nie od dziś wiadomo, że najbardziej popularnym rodzajem bałwochwalstwa jest „autochwalstwo”, czyli kult samego siebie! „Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (Łk 1, 45). Prośmy Maryję, Wspomożycielkę wierzących, by nauczyła nas wierzyć.

2. Nadzieja

Nie, nadzieja nie jest matką głupich, przeciwnie – jest matką mądrych, najmądrzejszych. Benedykt XVI napisał, że kto ją ma, „żyje inaczej; zostało mu dane nowe życie” (Spe salvi, 2). Ona jest lekarstwem na poczucie bezsensu życia i codziennych wysiłków. Pomaga znieść sytuacje, w których życie zdaje się nie przynosić jakichkolwiek owoców. A ostatni sobór powiedział, że „przyszły los ludzkości spoczywa w rękach tych, którzy zdolni są przekazać przyszłym pokoleniom motywację do życia i nadziei” (Gaudium et spes, 31). Ciekawe, że nie zależy od tych, którzy są zdolni przekazać przyszłym pokoleniom kolejne zdobycze techniki i informatyki, ale właśnie od ludzi pełnych nadziei. Najsmutniejsi i najbardziej zagrożeni są ci, którzy porzucili nadzieję lub którym ją odebrano. Idą drogą zgorzknienia i rozpaczy. Żeby nie stracić nadziei, potrzebna jest modlitwa – to pokorne, codzienne i wierne wpatrywanie się w niebo. „Jeśli nikt mnie już więcej nie słucha – mówi Benedykt XVI – Bóg mnie jeszcze słucha. Jeśli już nie mogę z nikim rozmawiać, nikogo wzywać, zawsze mogę mówić do Boga” (Spe salvi, 32). „A nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5). Prośmy Maryję, Nadzieję naszą, by nauczyła nas, jak żyć, by nie żyć beznadziejnie. 

3. Miłość

„Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). „Małżonkowie otrzymują Ducha Świętego jako komunię miłości Chrystusa i Kościoła. Jest On pieczęcią ich przymierza, zawsze żywym źródłem ich miłości, mocą, dzięki której będzie odnawiać się ich wierność” (KKK 1624). To dotyczy też innych. Duch Święty jest także pieczęcią miłości kapłańskiej, przyjacielskiej, rodzicielskiej, każdej. Bez Jego tchnienia „cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze”. Czy nie dlatego, że On wzywany jest tak rzadko, człowiek jest tak bardzo niedouczony w miłości? A bez miłości na dłuższą metę przecież się nie da żyć. Wie to każdy, kto spróbował. „Człowiek nie może żyć bez miłości – napisał św. Jan Paweł II. – Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie pozbawione jest sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa” (Redemptor hominis, 10). „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem” (Łk 1, 35). Prośmy Maryję, Oblubienicę Ducha Świętego, by nauczyła nas Go kochać.

4. Radość

„A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14, 3). Wniebowzięcie to erupcja radości; radości spełnionego życia i radości wiecznego przebywania z Chrystusem. „Radość Ewangelii – jak pięknie napisał papież Franciszek – napełnia serce i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem rodzi się zawsze i odradza radość” (Evangelii gaudium, 1). Pierwszą, która spotykała się z Chrystusem, była Maryja. Dbajmy już tu i teraz o prawdziwą radość. A ta niewiele ma wspólnego z uciechą, rozrywką i wesołkowatością. Chrześcijańska radość to postawa serca, które w każdej sytuacji potrafi zachować stałość, harmonię i pokój. Radość to ta wewnętrzna pewność, że moje życie jest w dobrych, bo w Bożych rękach, nawet jeśli nieraz jest trudno i ciężko. „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” (Łk 1, 46). Prośmy Maryję, Matkę wniebowziętą, by nauczyła nas prawdziwej radości.

5. Amen

Ostatnia tajemnica różańca i ostatnie słowo, które zamyka i koronuje wszystko – „amen”. Obyśmy z tym słowem na ustach i w sercu umieli odejść z tego świata, oddając Bogu to wszystko, co było wcześniej. A że nie wiemy, kiedy ta godzina przyjdzie, mówmy już dzisiaj „amen”. Mówmy to spokojnie, w pokorze i bez uczucia zagrożenia: „Ty, Boże, jesteś Bogiem, a ja Nim nie jestem i tak jest dobrze”. „Poznałam więc przez łaskę Bożą – powiedziała św. Juliana z Norwich – że powinnam mocno trzymać się wiary i zdecydowanie wierzyć, że wszystkie rodzaje rzeczy w przyszłości będą dobre”. Nie bójmy się śmierci. Bójmy się życia źle przeżytego, chwil zmarnowanych i głupich, bójmy się egoizmu, który jest nowotworem duszy. Nauczmy się liczyć dni nasze – jak prosi o to psalmista – „abyśmy osiągnęli mądrość serca” (Ps 90, 12). Trudna sztuka. Ile jeszcze będzie tych „dni naszych”: jeden, sto, tysiąc, dziesięć tysięcy? Nie wiadomo. Wiadomo, że jest ten dzień dzisiejszy i że będzie tamten – dzień ostatni. W jednym i w drugim powiedzmy „amen”. „«Zaiste, przyjdę niebawem». Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. 

http://www.rozaniec.eu/index.php?m=RosarySites&a=ShowRosarySiteArticle&rsa_id=247&rs_id=2

Różaniec z ks. Adrianem Galbasem SAC

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC Z BŁOGOSŁAWIONYM O. HONORATEM

Różaniec z bł. Honoratem

 

„Bardzo pożyteczną jest rzeczą, aby po odmówieniu każdego dziesiątka, zdać sobie sprawę z owocu, czyli pożytku duchowego, jak by z naszych rozmyślań należało wyciągnąć, i prosić o takowy Pana Boga chociażby jednym serdecznym westchnieniem”

(H. Koźmiński, Październik miesiąc N.M.P. Różańcowej)

 

Tajemnice radosne

 

1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

 

I rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38).

Z woli Boga, moc i wielkość, podobna do Jego fiat dana jest cichej Służebnicy Pańskiej, Najświętszej Maryi Pannie. Skoro wyrzekła swe fiat wszystko się odmienia, odradza, dźwiga, ożywia. Bóg zstępuje do ludzi, ziemię zalewa morze łask, niebo otwiera dla nas podwoje chwały. A wszystko to daje nam Wcielenie Chrystusa, sprawione słowem Maryi: „Niech mi się stanie”. Zwróć uwagę na pokorę Matki Bożej, która pomimo swego wyniesienia nazywa się służebnicą. Ucz się od Niej najgłębszej pokory, która Boga samego sprowadza z nieba do serca. Obieraj sobie zawsze ostatnie miejsce, pragnąć być sługą wszystkich i ten tytuł przedkładaj nad inne, jak to uczyniła Najświętsza Panna. Chętnie oddawaj innym wszelkie posługi.

Owoc tajemnicy:

Pokora i poddanie się woli Bożej.

 

II. Nawiedzenie św. Elżbiety

 

Najświętsza Boża Rodzicielka, w której dokonała się tajemnica Wcielenia, idąc za otrzymanym natchnieniem poszła do św. Elżbiety, aby się z nią podzielić radosną nowiną. Dusza Jej wylała się w wyrazach pełnych namaszczenia: „Rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim!” (por. Łk 1, 47). Elżbieta, krewna Maryi, została pierwszą uczestniczką tych darów niebieskich, o czym sama powiedziała Najświętszej Pannie: „Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie” (Łk 1, 44).

Zwróć uwagę na te wielkie łaski, jakie Zbawiciel z łona Maryi wyświadczył św. Janowi: oczyścił go w łonie matki z grzechu pierworodnego i namaścił na swego Poprzednika. Uwielbiaj Syna i Matkę za te łaski. Poznaj także gorliwość Pana Jezusa. Ledwo zamieszkał w Maryi już Ją pobudza do tej podróży, aby mógł rozpocząć sprawę zbawienia, uświęcając tego, który miał Mu przysposobić naród. Naśladuj Jezusa w tej gorliwości.

 

Owoc tajemnicy:

Miłość bliźniego i radość w Bogu.

 

III. Narodzenie Pana Jezusa

 

Nowonarodzony Syn Człowieczy, przyjąwszy na siebie ludzką naturę, stał się przez to Bratem naszym, a będąc jednocześnie Synem Boga, wszystkich nas uczynił przybranymi dziećmi Bożymi i dziedzicami niebieskimi. Tu prawdziwie przepaść wzywa przepaści: być niewolnikiem szatana jest to rzeczywiście niezgłębione poniżenie, być bratem Chrystusa – któż przeniknie to wywyższenie? Przepaść nie do przebycia – być odrzuconym od Boga, przepaść też niedościgła dla umysłu ludzkiego – być jedno z Bogiem i Boga dziedzicem.

Pomyśl o tej wielkiej przemianie, bo przez Narodzenie Pańskie staliśmy się dziećmi Bożymi. Uwielbiaj więc swego Boskiego Brata.

 

Owoc tajemnicy:

Dziecięca prostota i duch ubóstwa.

 

IV. Ofiarowanie Pana Jezusa

 

Wyobraź sobie Maryję z Józefem idących z Betlejem do Jerozolimy i zwróć uwagę na to, z jaką słodyczą Maryja rozmawia ze swym Boskim Synem. Pomyśl, jakie wrażenie zrobił na Maryi widok świątyni, w której spędziła cały czas swego dzieciństwa na służbie Bożej, a teraz idzie ofiarować w niej swojego Syna. Porównaj uczucia, jakie się rodzą w twej duszy na widok domu Bożego, w którym tyle dobrodziejstw codziennie otrzymujesz. Naucz się od Maryi miłosnego przestawania z Panem Jezusem, gdy Go przyjmujesz w Komunii św.

 

Owoc tajemnicy:

Posłuszeństwo i czystość serca.

 

V. Znalezienie Pana Jezusa

„Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał im pytania. Potem wrócił do Nazaretu, i był im poddany” (Łk 2, 4-51).

Miłość wielka bez ofiar obejść się nie może, im większa jest, tym większe ponieść jest gotowa. Taką była miłość Niebieskiego Oblubieńca naszego, którego całe niemal życie, a przynajmniej cały ten okres najobszerniejszy zawarła Ewangelia św. w tych paru wyrazach: „był im poddany”.

I któż to staje się poddanym. Oto Bóg, Stworzyciel świata całego i Prawodawca Najwyższy, którego skinieniu niebo i ziemia ulega, któremu Aniołowie i światła niebieskie i wszystkie twory nierozumne są posłuszne. Staje się poddanym – komu? Ubogiemu cieśli. W czym? W ciesielskich pracach i pokornych usługach. W jaki sposób? Jak małe dziecko, z prostotą i bez rozsądzania, uważając w rozkazach jego wolę Bożą. Tylko sama miłość mogła Go przywieść do tego. Doskonała miłość ku Bogu stara się być poddaną dobrowolnie ludziom na wzór Jezusa Chrystusa, pragnąc na każdą chwilę do woli Bożej się stosować.

 

Owoc tajemnicy:

Szukanie Jezusa po grzechu lub w oschłościach i jednoczenie się z Nim.

 

Tajemnice światła

I. Chrzest Jezusa w Jordanie

Jezus zmywał w Jordanie grzechy tych, których umiłował, gdy byli grzesznikami. Przyjął na siebie nasze grzechy, płacąc za nie swymi zasługami, a wychodząc z wód Jordanu, wydobył nas z naszej nędzy, obdarzył swoją czystością, dał nam swoje Imię i swoje dziedzictwo, i każdego z nas uczynił Swoją oblubienicą niepokalaną.

Teraz Jezus wpatruje się w twoją duszę. O czym myślisz i marzysz?

Czy możesz powiedzieć, że Boga miłujesz nad wszystko?

 

Owoc tajemnicy:

Umiłowanie Boga, niezłomna wierność w zachowywaniu obietnic chrztu świętego, przykazań Bożych i kościelnych.

 

II. Objawienie się Jezusa na weselu w Kanie

Na wesele w Kanie zaproszona była Matka Jezusowa, a także Zbawiciel z uczniami. Macierzyńskie Serce Maryi spostrzegło zakłopotanie gospodarzy, którzy nie zaopatrzyli się dostatecznie w wino. Powodowana współczuciem zwraca się z wiarą i ufnością do Jezusa, mówiąc: „Nie mają już wina” (J 2, 3). Ileż miłosierdzia, pokory i przezornej troski, ile wreszcie wiary i uszanowania dla Syna, zawierają te proste słowa. Maryja nie mówiła nic więcej, bo wiedziała, że Syn wyczyta w Jej Sercu, o co Go prosi i dlaczego. Uczmy się od Maryi powierzania Jezusowi naszych potrzeb.

Czyńmy to zwyczajnie i prosto pozostawiając wszystko Jego woli. Jest to bowiem doskonały sposób modlitwy.

Owoc tajemnicy:

Umiejętność dostrzegania we własnym życiu oznak czułej miłości Serca Jezusowego i świadczenia takiej miłości Jezusowi i bliźnim.

 

III. Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

„Czyj jest ten obraz i napis?” (Mt 22, 20). Oto obraz Boga-Człowieka. Wpatrujmy się ciągle w Niego i nie bądźmy spokojni dotąd, dopóki nie odtworzymy w sobie Jego ubóstwa, cierpliwości, miłości nieprzyjaciół i poświęcenia. Albowiem wybrał nas Bóg, abyśmy byli podobni obrazowi Jego Syna (por. Rz 8, 29).

Owoc tajemnicy:

Uległość natchnieniom Ducha Świętego i zwrócenie swego serca do Boga Miłości.

IV. Przemienienie na górze Tabor

Pan Jezus zaprowadził wybranych uczniów najpierw na górę chwały, a następnie na górę męki. Na Taborze ukazał im chwałę nieba, na Kalwarii – krzyż, na którym był podniesiony w górę. Tam twarz Jego jaśniała jak słońce, na Kalwarii była niepodobna do twarzy ludzkiej. Tam szaty Jego były białe jak śnieg, na Kalwarii okryty był szatą krwi. Tam uczniom było dobrze, z Kalwarii uciekli. Nas również Pan Jezus bierze raz na górę Tabor, a innym razem na Kalwarię. Kiedy obdarza nas pociechą i pomyślnością mówimy, że dobrze nam być razem z Nim, ale co robimy, gdy czyni nas uczestnikami krzyża – czy nie uciekamy? Czy zatem prawdziwie miłujemy Jezusa?

 

Owoc tajemnicy:

Gorliwość w pracy nad przemianą życia przez ożywienie w sobie wiary i miłości Bożej.

 

V. Ustanowienie Eucharystii

„Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje” (Mt 25, 26). Sakrament Eucharystii jest szczytem miłości Chrystusowej, bo w nim daje On nam Samego Siebie i jest codziennym chlebem naszym. Przez ten sakrament Chrystus pragnie jednoczyć się coraz ściślej z każdym, kto zrozumie to Jego pragnienie i odpowie na nie współdziałaniem. W Komunii św. Chrystus przemienia nas w Siebie i sprawia, że On żyje w nas, a my w Nim. Nasze myśli, uczucia, sprawy są wówczas nie tylko w Nim, ale raczej są Jego myślami, uczuciami i sprawami.

Tworzy On wtedy z nami jakby jedną istotę. Nad to już nic więcej nie może dla nas uczynić, chociaż jest wszechmocny, nie ma już nic więcej do dania, chociaż jest najbogatszy, nie umie okazać większego dowodu miłości, chociaż jest samą mądrością. Chociaż jest samą miłością, nie może lepiej nas umiłować, nad tę miłość, którą powołuje nas do zjednoczenia z Sobą.

Nie uciekajmy więc od szczęścia naszego. Jednoczmy się z Nim tu na ziemi jak najczęściej w Komunii św., abyśmy mogli być z Nim zjednoczeni na wieki.

 

Owoc tajemnicy:

Dążenie do tak doskonałego zjednoczenia z Chrystusem, aby już tylko On żył we mnie, a ja w Nim.

 

 Tajemnice bolesne

 I. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

„Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię” (Łk 22, 44). Nie należy ustępować z trwania na modlitwie, gdy ciężkość czujemy. Choćby krople potu zamiast słodkich łez polały się, mamy nie ustępować. Potrzeba nam czuwać i modlić się, czuwać nad sercem, nad światem i modlić się, bo sami nic nie uczynimy.

Módl się zatem i czuwaj, aby nie wejść w pokusy i nie zachwiać się w służbie Bożej, aby nie zasłużyć na tę wymówkę, że jednaj godziny nie możesz czuwać z Chrystusem. Będąc w udręce i oschłości módl się jeszcze dłużej. Choćby ci przyszło tak się umęczyć wewnętrzną walką, iżby pot wystąpił na ciebie, modlitwa twoja milszą będzie Bogu niż wówczas, gdyby słodkie łzy z oczu twoich płynęły.

 

Owoc tajemnicy:

Skrucha, duch modlitwy, czuwanie.

 

II. Biczowanie Pana Jezusa

Gdy Pana Jezusa tak długo biczowano, nikt się nie oburzył, nie ulitował, nie upomniał. A przecież, gdy nawet nad zbrodniarzem kat się pastwi, to oburza ludzi. Jest to nauka dla nas, jak mamy znosić ogólną obojętność na niesprawiedliwości nam wyrządzone i brak współczucia. Trzeba nam wtedy cieszyć się z tego i nie pragnąć pociechy. Zgadzanie się z wolą Bożą jest bowiem cnotą najwznioślejszą, najsłuszniejszą i najpożyteczniejszą. Bóg zaś oznajmia nam swoją wolę: przez przykazania, przez rady, przez rozkazy przełożonych, przez wewnętrzne natchnienia, przez różne zrządzenia Opatrzności. Należy zatem wolę Bożą pełnić: w tym, co On chce, dlatego tylko, że On chce, i tak, jak On chce. Niech nas poruszą boleści biczowania Pańskiego, tak dotkliwe z powodu liczby katów i biczów, abyśmy mogli okazać miłość Temu, który o nas wtedy myślał, który za nas i dla nas cierpiał, aby wyjednać nam zbawienia.

 

Owoc tajemnicy:

Duch pokuty i umartwienie zewnętrzne.

 

III. Ukoronowanie cierniem Pana Jezusa

Zbawiciel nasz jest Królem, ale Królestwa swego nie zdobył złotem, ani orężem, ale cierpieniem. Przystoi Mu więc wieniec cierniowy, który najlepiej mękę wyobraża. Królem jest nasz Pan Jezus, ale swego Królestwa nie założył na przepychu i bogactwie, lecz na najwyższym ubóstwie i pogardzie rzeczy ziemskich. Najlepiej więc pasuje do Niego łachman żołnierski. Królem jest Pan Jezus, lecz nie założył swego Królestwa na sile, ale na zapomnieniu o sobie i nie ufaniu sobie, więc jakież Mu berło dać wypada? Nikt nie wymyśli stosowniejszego jak chwiejącą się trzcinę. Poznaj, że Chrystus jest Bogiem. Spodziewaj się od Niego wszelkich dóbr, kochaj Go ze wszystkich sił, raduj się Jego doskonałością, podziwiaj Jego łaskawość i niezgłębioną pokorę, upokarzaj się. Błagaj, aby przelał w ciebie wszystkie cnoty i dary oraz, aby dokonała się w tobie doskonała jedność zmiłowań, zamiarów i woli, i nastąpiła przemiana w Jezusa.

 

Owoc tajemnicy:

Umartwienie wewnętrzne własnej woli i miłości.

 

IV. Dźwiganie krzyża przez Pana Jezusa

Nie ma wątpliwości, że w owej godzinie Dogi Krzyżowej, Pan nasz Ukochany wszystkie grzechy całego świata dźwigał na sobie. Były tam i twoje grzechy, były i moje, i każdego z nas. A któż cię zapewni, że to nie pod ciężarem twego grzechu Pan Jezus upadał? Kto wie, czy to nie dla Twego nawrócenia czynił te ostatnie wysiłki, podnosząc się z upadku i trudząc się, aby wejść na Kalwarię. Wszystkie łaski były nam wysłużone Jego potem i tą Krwią Przenajdroższą. O, jak słusznie należałoby zalewać się serdecznymi łzami przy każdym wejrzeniu na ten obraz Chrystusa dźwigającego krzyż.

Przypomnij sobie słowa Zbawiciela, pobudzające do płaczu nad swymi grzechami, które były przyczyną Jego Męki, i które grożą nam jeszcze cięższą męką. Staraj się znosić z miłością i poddaniem woli Bożej codzienne krzyże, jakie Bóg na ciebie ześle, a jeżeli zdarzy ci się upadek, powstań zaraz i dalej postępuj za Jezusem.

 

Owoc tajemnicy:

Cierpliwe znoszenie ciężarów swego stanu.

 

V. Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Pan Bóg ukochał nas, stwarzając nas. Ukochał nas więcej stwarzając dla nas cały świat. Ale kiedy cierpiał i umarł dla naszego zbawienia, wtedy okazał nam miłość, nad którą większej okazać nie może. Wyrzekł się wtedy wszystkiego, co swoje i wyniszczył się cały. Szukał tylko naszego dobra. Tak i człowiek, jeśli nie przestaje kochać Boga, wtedy gdy na niego zsyła cierpienia duchowe i cielesne, pokazuje prawdziwie, że Jego samego szuka, a nie darów Jego. Miłość prawdziwa bowiem pragnie tylko cierpieć, wyprzedza się nawzajem w cierpieniach i nigdy się nie nasyci dopóki się nie odwzajemni. Nasza miłość względem Boga jest nader wątła, jeżeli tylko ogranicza się do wdzięczności za Jego Mękę, która była przyczyną naszego zbawienia. Powinna nas ona rozpalać do przyjmowania cierpień, choćby w nikłej cząsteczce, aby Mu wzajemną miłość okazać. Umarłeś Jezu na Krzyżu, aby ludzie uwierzyli w miłość Twoją, bo nie wierzyli tej, którą w dziele stworzenia okazałeś, umarłeś, aby pobudzić nas do miłości Twojej, do współcierpienia z Tobą i dźwigania krzyża, do umierania dla Ciebie.

 

Owoc tajemnicy:

Współcierpienie z Jezusem i Maryją.

 

Tajemnice chwalebne

I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Anioł rzekł do niewiast: „Nie lękajcie się!” i podał powód dlaczego nie mają się lękać: „Szukajcie Jezusa” (Mk 16, 6). Lękliwość to przymiot prawdziwej pobożności, która lęka się nawet cienia grzechu. Ach tak! Jednak dopóki Jezusa szukacie, niczego nie potrzebujecie się lękać: ani swojej złości i obojętności, czy gnuśności, ani też braku cnót, bo prędzej, czy później to wszystko usuniecie i wszelkiego dobra nabędziecie, tylko nie ustawajcie w szukaniu Jezusa. Całe życie pobożne jest szukaniem Jezusa: albo tak, jak Go szukali królowie Wschodu, aby Go poznać, albo tak, jak Go szukała Matka Boża, aby Go znaleźć przez łaskę po Jego utracie, albo tak, jak Go szukała Magdalena, aby dostąpić u Niego pociechy w ucisku i smutku.

Owoc tajemnicy:

Prawdziwe nawrócenie, utrzymanie stanu łaski.

 

II. Wniebowstąpienia Pana Jezusa

Należy nam zwrócić uwagę na słowa Ewangelii, mówiące o tym, że Pan Jezus  „po rozmowie z nimi został wzięty do nieba” (Mk 16, 19). Wygląda to tak, jakby Zbawiciel za te wszystkie mowy, jakie miał z Apostołami, został wzięty do nieba, bo też te wszystkie mowy Chrystusa były o Bogu i o rzeczach świętych, bez żadnej skazy. I gdyby kto umiał naśladować w tym Pana Jezusa, słusznie za to jedno mógłby być wzięty do nieba, bo mówi św. Jakub, że kto nie upada w mowie jest mężem doskonałym (por. Jk 3, 2). Zastanówcie się więc kochani bracia, co byłoby z wami, gdyby nagle po waszych rozmowach śmierć was spotkała. Po mowach gorszących, uszczypliwych, złośliwych, czerniących sławę bliźniego, trzeba by podobno iść do piekła, albo przynajmniej na długo do czyśćca, bo mówi Pismo Święte – w mocy języka życie i śmierć. Mowy chrześcijanina, jak uczy św. Tomasz, powinny być do Boga, albo o Bogu i rzeczach do Niego się odnoszących. Pilnujmy przeto lepiej naszego języka, bo z każdego słowa zdawać będziemy rachunek.

 

Owoc tajemnicy:

Pragnienie nieba i przebywanie tam myślą.

 

III. Zesłanie Ducha Świętego

Duch Święty zstąpił w postaci języków ognistych na Kościół zgromadzony w Wieczerniku, aby określić jego posłannictwo i swoje cudowne działanie w nim. Duch Święty jest miłością. Miłość jest nie tylko słodka i tkliwa, nie tylko jasna i promienna, ale też i płonąca, i gorąca jak ogień. Gdy więc Duch Święty zstępuje z nieba, aby zamieszkać w sercach naszych, jawnie okazuje, że chce On spełnić to pragnienie, o którym mówił Chrystus: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę tylko, żeby on już zapłonął” (Łk 12, 49). Każdy wierny spełnia to pragnienie Chrystusa wtedy, gdy w sercu swoim rozpala ten Boski ogień miłości.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca wiernych Twoich i ogień miłości Twojej racz w nich zapalić.

Owoc tajemnicy:

Skupienie, gorliwość, prośba o dary Ducha Świętego.

 

IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Maryja słusznie została tak wyniesiona, bo Ona najlepszą cząstkę obrała, która nigdy nie będzie od Niej odjęta. Tą cząstką było Jej całkowite zatopienie się w Bogu. Ona żyła w Nim i dla Niego. Cała była oddana temu, co dotyczy chwały Bożej i zbawienia. Modlitwa, słuchanie słowa Bożego, rozmowa z Panem Jezusem, to były Jej najmilsze zajęcia, których nie zaniedbywała nawet w czasie innych prac. Więc Bóg zostawił Jej tę cząstkę na wieki i wziął Ją do swojej chwały. A ty, dlaczego tak się smucisz, gdy cię obmawiają, dlaczego tak się starasz o stroje i o podobanie się ludziom? Bo chciałbym mieć dobre imię i być kochanym – odpowiesz. Ależ to nie konieczne, bo możesz być nienawidzony i prześladowany, i obmawiany, i możesz pójść do nieba. Ale konieczną jest rzeczą, aby Bóg cię kochał, a ty Jego. Czy troszczysz się o to? Odrywaj się więc od marności doczesnych, a wznoś się sercem do nieba. Obieraj sobie tutaj wraz z Maryją najlepszą cząstkę, która nigdy nie będzie ci odjętą, tj. kochać Boga i szukać tylko Jego Jednego. Jakże bardzo potrzeba ci naśladować Maryję, jeżeli chcesz dostać się do nieba!

 

Owoc tajemnicy:

Łaska dobrej śmierci w obecności Maryi.

 

 

V. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny

Bóg stworzył Maryję jako najświętszą i najdoskonalszą. Uczynił ją swoją Matką i wyniósł do godności Królowej nieba. Dlatego nie może oprzeć się Jej prośbom, dla których jest niejako zmuszony przebaczać grzesznikom. On Najświętszą Matkę swoją uczynił także naszą Matką, aby Jej macierzyńskie Serce, czułe na nędzę swych ziemskich dzieci, korzystało z macierzyńskiego prawa wstawiania się za nami i wypraszania czego zechce.

Wesel się, że ta Królowa, która ci na Matkę została oddana, posiada taką władzę. Ufaj, że i dla ciebie w swoim Królestwie miejsce gotuje i po śmierci cię tam wyprowadzi.

Owoc tajemnicy:

Wytrwałość i ufność w opiekę Królowej Nieba.

 

W: O. Jan Jurczak OFMCap., Modlitewnik honoracki, Drukarnia Diecezjalna w Sandomierzu, ul. Żeromskiego 4, 27-600 Sandomierz.

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC ZE ŚWIĘTYMI ANIOŁAMI

Tajemnice radosne

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Bóg posłał Anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, aby oznajmił Maryi, że Bóg wybrał ją na Matkę Syna Bożego. Maryja przyjmuje słowo Boże, rozważa, wierzy w orędzie, jakie ono zawiera, poddaje się mocy Ducha Bożego i oddaje się cała do dyspozycji Boga. Każdemu z nas Bóg podaje swoją wolę i natchnienia poprzez naszego Anioła Stróża.

Czy idziesz za Jego oświeceniami i poddajesz się woli Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Nawiedzenie Świętej Elżbiety

Maryja udaje się z wizytą do starszej od siebie krewnej, Elżbiety. Daje nam przez to świadectwo, że miłość do Boga trzeba sprawdzać miłością do  ludzi, służąc im pokornie. Matka Boga służy Elżbiecie, ale także nam wszystkim, swoim dzieciom. Z miłością usługuje mi także mój Anioł Stróż.

Czy uczę się od niego postawy pokornego służenia innym ludziom? Czy z Maryją i Aniołami uwielbiam dobrego Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Narodzenie Pana Jezusa

W mieście Betlejem narodził się Pan, Mesjasz i Zbawiciel, a nie było dla Niego miejsca w gospodzie. W okolicy Betlejem pasterze czuwali nad swoimi stadami i to im Anioł Pański oznajmia narodziny Zbawiciela. Podziwiajmy wiarę pasterzy, którzy otrzymawszy zachętę, nie nakaz, od Anioła wierzą, że to Bóg przez niego mówi i udają się z pokłonem do Dzieciątka i razem z Aniołami wielbią Je z radością.

Czy z wiarą przyzywasz świętych Aniołów, by pomogli ci w dziękczynieniu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni

Józef i Maryja przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Każdy z nas przez chrzest święty, został poświęcony i ofiarowany Panu Bogu, stając się Jego przybranym dzieckiem, członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa i świątynią Bożą.

Czy idziesz za natchnieniami Anioła Stróża, który cię wspomaga byś lepiej dokonywał Twojego poświęcenia i oddania się Bogu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Przez trzy długie dni Maryja przeżywała ból i niepokój, szukając Jezusa. W ten sposób Bóg przygotował Maryję, aby wiedząc w jakim stanie są grzesznicy, gdy odłączą się od Boga, mogła należycie ich rozumieć i wspomagać. Jezus zaś miał Ją uczynić w przyszłości Matką grzeszników i ich ucieczką.

Czy zawsze z niepokojem szukam Boga tak jak Maryja, kiedy się zagubię w grzechach i czy proszę Aniołów, aby pomogli mi Go odnaleźć?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Tajemnice światła

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Gdy Jezus został ochrzczony, otworzyły się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego  zstępującego jak gołębica na Niego, a głos z nieba mówił: „Ten jest Mój Syn Umiłowany,w którym mam upodobanie”, i te same słowa dotyczą każdego ochrzczonego dziecka, bowiem chrzest czyni nas dziećmi Bożymi, a obrzędowi temu towarzyszą Aniołowie, którzy stoją na straży życia. I tak Anioł oznajmił matce Samsona, iż Bóg da jej syna, który wyzwoli Izraelitów z ręki Filistynów. Również Anioł Gabriel zwiastuje Zachariaszowi, że jego żona pocznie syna Jana Chrzciciela, a Najświętszej Maryi Niepokalanej oznajmia, że będzie Matką Syna Bożego. Prosimy Aniołów Stróżów dzieci, które przyszły na świat, by pomogli prawidłowo kształtować ich charakter, aby stały się dla nas i dla wszystkich prawdziwym błogosławieństwem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa. Zdrowa rodzina musi opierać się na mocy Sakramentu Małżeństwa. Egoizm rodziców, brak żywej wiary, zrozumienia i przebaczenia oraz różne uwarunkowania przyczyniają się do rozkładu życia małżeńskiego i rodzinnego. Cierpią na tym dzieci, które dorastając, wyrażają swoją agresję buntem i niszczeniem wszystkiego dookoła siebie za brak miłości. Niebezpieczeństwo rozpadu groziło też małżeństwu św. Józefa i Najświętszej Maryi, kiedy to Maryja poczęła Dziecię za sprawą Ducha Świętego. Wtedy Anioł Pański powiedział Mu we śnie: „Józefie, Synu Dawida, nie lękaj się wziąć do siebie Maryi, Twej małżonki”. Dzięki oświeceniu przez Anioła małżeństwo zostało uratowane. Prosimy: Aniołowie Stróżowie wpływajcie na polskie rodziny, aby małżonkowie dochowywali sobie wierności małżeńskiej i nie zastępowali praw Boskich – prawami ludzkimi.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

W drodze do zbawienia napotykamy różnych nieprzyjaciół. Są nimi:

•nasza własna słabość będąca dziedzictwem grzechu pierworodnego,

•świat ludzi sprzeciwiających się Bogu i Jego prawom

•oraz zły duch.

Jak więc mamy się nawracać, cóż czynić, w kim znajdziemy obrońcę i wspomożyciela? Otóż dobry Bóg dał nam świętych Aniołów, aby nas wspomagali w drodze nawracania się i osiągnięcia wiecznego zbawienia. Bóg powiedział: „Oto Ja posyłam Anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem. Szanuj Go i bądź uważny na Jego słowa. Jeśli będziesz wiernie słuchał Jego głosu i wykonywał to wszystko, co ci polecam, będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół”. Prosimy, więc: Wszechmogący Boże, Królu całego stworzenia, poślij zastępy anielskie ku naszej obronie, byśmy mogli służyć Ci z oddaniem bez przeszkód i w pokoju.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Przemienienie na górze Tabor

Cud przemienienia Pana Jezusa na górze Tabor jest zapowiedzią naszej duchowej przemiany, którą Ojciec Przedwieczny uzależnia od naszego posłuszeństwa wobec Pana Jezusa, oznajmiając wyraźnie: „Jego słuchajcie”. Posłuszeństwo prowadzi więc do zwycięstwa. Św. Michał Archanioł daje instrukcje Jozuemu, jak Izraelici mają zdobyć Jerycho. Oto, ufając Bogu, przez 7 dni będą urządzać procesję, niosąc Arkę Przymierza (znak obecności Boga). Siódmego dnia okrążą Jerycho siedem razy. Gdy to uczynili – Jerycho zostało zdobyte. Trzeba i nam urządzać procesję wiary, miłości i uwielbienia do Boga obecnego w Arce naszego serca. On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia, oczyszcza nas i chce, byśmy wzrastali w miłości. Stąd, odmawiając 7 razy Zdrowaś Maryjo, pozdrawiamy Matkę Bożą, aby Ona, będąc jednocześnie Matką naszą i Królową Aniołów, dopomagała nam zburzyć własne mury Jerycha, którymi są nasze grzechy i nałogi. Matko wyproś nam u Twego Syna łaskę wypełniania we wszystkim woli Bożej.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Ustanowienie Eucharystii

Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Bogiem. Mówił Anioł Rafał do Tobiasza: „Kiedy ty i Sara modliliście się, ja przedstawiałem błagania wasze przed majestatem Pana”. W księdze Apokalipsy czytamy też o tym wstawiennictwie Aniołów: „I przyszedł inny Anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar i dano  mu wiele kadzideł, aby je dał w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych”Liturgia Kościoła również wspomina o tym pośrednictwie w I Modlitwie Eucharystycznej. Czytamy: „Pokornie Cię błagamy, Wszechmogący Boże, niech Twój Święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarze w Niebie przed Oblicze Boskiego Majestatu Twojego”Prosimy pokornie: Aniele Stróżu mój, wyproś mi łaskę, abym często przyjmował Komunię świętą, „Chleb Aniołów” i niech On będzie dla mnie skutecznym lekarstwem i ochroną przed pokusami.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Tajemnice bolesne

Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

„Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go pogrążony w udręce jeszcze silniej się modlił a Jego pot był jak gęste krople krwi” (Łk 22, 43-44). Aniele pocieszenia, jak niegdyś umocniłeś Jezusa w Ogrójcu, tak teraz umacniaj nas w cierpieniach i próbach naszego życia pomóż rozpoznać i pełnić wolę Ojca Niebieskiego, ucz nas wielbić Go z Tobą, wszystkimi Aniołami i świętymi na wieki wieków. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Biczowanie Pana Jezusa

„A oto nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię” (Łk 23, 14-16).  Bądźcie błogosławieni święci Aniołowie, którzy umacnialiście poranionego Jezusa, dziękując Mu za nieskończoną miłość, jaką okazał ludziom w czasie swej okrutnej męki. Umacniajcie i nas w naszych udrękach i cierpieniach, abyśmy łącząc się z cierpiącym Jezusem mieli nadzieję na udział w chwale Jego zmartwychwstania. Oświecajcie nas, abyśmy ziemskiej chwilowej przyjemności nie przenosili nigdy ponad Boga.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Cierniem ukoronowanie

„Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę.” (Mt 27, 28-30)  Pan Jezus cierpi cierniem koronowanie za naszą oporną wolę, która nie chce się poddać świętej woli Bożej. Aniołowie Niebiescy, dopomóżcie nam pokonać naszą pychę, chciwość, chęć władzy które nas zaślepiają i dają do nas przystęp Szatanowi.

 „Jezu, cichy i pokornego serca, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Cię. Proszę Cię o przebaczenie dla tych, którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, nie ufają Tobie i nie kochają Cię.” (modlitwa Anioła z Fatimy)

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Pan Jezus dźwiga krzyż

„Wychodzą spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon, tego przymusili, żeby niósł Jego krzyż” (Mt 27, 23) Ulegając naszej pysze, kłamstwom Szatana i wpływom świata skazujemy niewinnego Chrystusa na śmierć krzyżową, wkładamy na Niego ciężki krzyż naszych zbrodni i grzechów. Aniołowie, którzy w zdumieniu słuchacie tych niesprawiedliwych wyroków, wspierajcie nas swymi natchnieniami, byśmy umieli przeciwstawiać się złu, podejmowali trud odrywania się od grzechów i nałogów, od zakazanych przyjemności, od własnej woli. Umacniajcie nas w chęci pójścia za Chrystusem bez złorzeczenia i szemrania, znosząc cierpienia i prześladowania w łączności z cierpiącym Chrystusem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Pan Jezus umiera na krzyżu

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego.” Razem za Aniołami utwórzmy wielki chór uwielbienia, dziękując Jezusowi za niezmierzoną miłość, którą nam okazał. Panie Jezu Chryste umierający na krzyżu dla naszego zbawienia! Razem z Aniołami i wszystkimi mieszkańcami nieba upadamy na twarz, mówiąc: Przenajświętsza Trójco: Ojcze, Synu, Duchu Święty! Uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało i Krew, duszę i bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które go obrażają. Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi. Błagamy Cię o nawrócenie biednych grzeszników”  

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Tajemnice chwalebne

Zmartwychwstanie

Aniołowie Stróże swymi natchnieniami i oświeceniami umacniają naszą wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, którego oglądają twarzą w twarz. Anioł zmartwychwstania zachęca uczniów, by udali się do Galilei. My również mamy się udawać na spotkanie z Jezusem w niedzielnej Mszy św., gdzie Pan Zmartwychwstały, przychodząc do nas, wprowadza nas w tajemnicę swojej śmierci i zmartwychwstania, które uobecnia w ofierze Mszy świętej.

Aniele Stróżu, który widzisz Jezusa twarzą w twarz, umacniaj moją wiarę, bym przejawiając ją wypełnianiem woli Bożej, zawartej w Twoich przykazaniach, doszedł do oglądania, razem z Tobą, zmartwychwstałego Pana. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Wniebowstąpienie

„Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1, 10-11).  

W ten sposób Aniołowie przypominają Apostołom i nam:

– że mamy wierzyć w Jezusa i w Jego słowa,

– że mamy wypełniać Jego nakazy,

– że mamy oczekiwać przyjścia Pana,

– że na zawsze złączymy się w Jego Królestwie.

Święci Aniołowie, którzy w zachwyceniu kontemplujecie uwielbione Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, wspomagajcie mnie w osiągnięciu nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Zesłanie Ducha Świętego

Piotr Apostoł mówi, że Duch Święty zstępuje na tych, którzy są posłuszni Bogu (por. Dz 5, 32). Chrystus wstępując do nieba, polecił Apostołom, aby oczekiwali przyjścia Ducha Świętego: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Złączeni z Aniołami, uczniowie Pana trwali na modlitwie. Nasi Aniołowie Stróże przekazują nam również Jego działanie, jako że Duch Święty działa przez nich. Oni przekazują nam Jego działanie, a my mamy je przekazać innym jako owoce Ducha Świętego (Ga 5, 22-23), a więc okazywać miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Przyjdź Duchu Święty! Napełnij mnie swym światłem i mocą! Chcę poddać się Twemu działaniu. Również wtedy, gdy mi je przekazujesz przez Aniołów. Prowadź mnie do zjednoczenia z Jezusem, a przez Niego z Ojcem. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Wniebowzięcie Maryi

Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem towarzyszyły wszystkie chóry Aniołów. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: „Po dopełnieniu swego ziemskiego życia Najświętsza Dziewica Maryja została wzięta z ciałem i duszą do nieba, gdzie uczestniczy już w chwale Zmartwychwstania swojego Syna, uprzedzając zmartwychwstanie wszystkich członków Jego Ciała” (KKK, 974).

Aniele Stróżu mój, który cieszysz się już chwałą nieba i zachwycasz się pięknością swojej Królowej, zanieś Jej moje błagania, by swoim przemożnym wstawiennictwem wyjednała u Jezusa, mnie i wszystkim swoim dzieciom, chwałę królestwa niebieskiego. Amen.

Maryja Królową nieba i ziemi

Tradycja apostolska podaje nam, że trzeciego dnia po zaśnięciu, po swojej śmierci, niepokalana dusza Maryi połączyła się z Jej przeczystym ciałem i otrzymała w niebie chwałę jako Królowa nieba i ziemi, Królowa Aniołów i całego wszechświata. Otrzymała od Jezusa władzę nad wszystkimi stworzeniami i łaski potrzebne dla zbawienia wszystkich ludzi. Aniołowie zachwycili się chwałą i pięknością swojej Królowej i Pani. Przez Nią światło łaski Bożej dochodzi do św. Michała Archanioła i do nich.

Aniele Stróżu mój, dziękuję za natchnienia i łaski, które mi podajesz, a które wyprasza dla mnie Maryja, nasza Królowa i Pani. Dopomóż mi iść drogą Bożych przykazań i dojść do nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

Dziękujemy, Boże w Trójcy Świętej jedyny, za ten błogosławiony czas wspólnej modlitwy. Składamy dzięki za tajemnicę obcowania świętych, za to, że nigdy nie modlimy się sami, że naszą modlitwą i życiem Tobie oddanym łączymy się z Matką Najświętszą i z Aniołami, że naszym różańcem łączymy się z tymi, którzy nieustannie w wielkiej liturgii niebiańskiej oddają Ci cześć chwały i uwielbienia, i którzy z Twojej, Boże, woli wspomagają nas w osiągnięciu zbawienia.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Niech Różaniec w naszych rękach będzie znakiem dla szatana,
że należymy do Maryi, a przez Nią do Chrystusa Pana.
Na rozkaz Bogurodzicy – Królowej Aniołów i Ludzi, Nieba i Ziemi
Niech nam spieszą na pomoc w walce z szatanem i duchami złymi.
Święty Michał Archanioł – Rycerz Niebiański i Zastępy Aniołów:
Niech przynoszą Nam i całemu grzesznemu Światu, wyproszone
Przez Maryję dary Bożej Łaski.

W intencji Ojca Świętego, powierzając Bogu Wszechmogącemu Jego osobę, Jego posługę i wszystkie intencje, w których się modli: Pod Twoją obronę…

(„Różaniec razem z Aniołami”, str. 39-72)

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC ZE ŚW. TERESĄ OD DZIECIĄTKA JEZUS

Różaniec ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus
Lucyna Lubińska CST

Część radosna

1. Zwiastowanie NMP

Gdy Ci anioł zwiastował poczęcie, Dziewico!
Boga, który świat cały trzyma w mocy swojej,
Wydawałaś się trwożną, dziwna tajemnico!
Boś myślała o skarbie dziewiczości Twojej.
Ja pojmuję, że dusza Twa pokorna, czysta.
Tak drogą była Bogu, jak w niej przebywanie,
Ja wiem, że tylko ona, jasna, promienista,
Mogła służyć samemu Stwórcy za mieszkanie! (1)

Św. Tereso zasłuchana w Maryjne „fiat”, uproś nam łaskę, otwartości na przyjmowanie woli Bożej, objawiającej się nam w różnych okolicznościach życia.

2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Ty mi dajesz rozumieć, że iść w Twoje ślady,
To nie jest trudną rzeczą, Królowo wybranych!
Wąskiej do nieba ścieżce nie dałabym rady,
Gdybyś przez nią nie wiodła blaskiem cnót świetlanych.
Przy Tobie pragnę zawsze pozostać maleńką,
Niechaj Twoja pokora przykładem mi będzie,
W domu świętej Elżbiety poznałam, Mateńko,
Jak ziarna miłosierdzia mam rozsiewać wszędzie! (2)

Św. Tereso, wraz z Maryją śpiewająca Bogu swoje Magnificat i w cichości służąca bliźnim, naucz nas uwielbiać Boga za Jego dary i pokornie służyć tym, których spotkamy na drogach naszego życia.

3. Narodzenie Pana Jezusa

Gdy słyszę, jak cichutko Słowo Boże kwili!
Kiedy widzę, jak Stwórca w pieluszki spowity…
Maryjo, czy mam zazdrościć Aniołom w tej chwili?
Ich Bóg jest moim Bratem, to rozkoszy szczyty!
Kocham Cię, żeś, Najświętsza, u ziemskich wybrzeży
Kwiat niebiański z Bożego tchnienia rozwinęła
I, że przyjmując hołdy królów i pasterzy,
Radość ukryłaś w sercu, żeś Boga poczęła. (3)

Św. Tereso pochylona wraz z Maryją nad Tajemnicą Bożego Wciele­nia, ucz nas nieustannie Drogi Dziecięctwa Duchowego, abyśmy potrafili zawierzyć Ojcowskiej miłości Boga względem nas.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni

Kocham Cię, że zniżając świętość swą, z innymi Niewiastami
niesiesz Syna swego do Świątyni,
Za to, że Go podajesz rękami własnymi
W objęcia Symeona, Najświętsza Władczyni.
Jam najpierw uniesiona, szczęśliwa, wsłuchana
W hymn chwały, lecz gdy starzec swe proroctwo wieści,
Do serca mego trwoga napływa o Pana,
Twoje, Matko, przeszywa ostry miecz boleści! (4)

Św. Tereso wpatrzona w postać Maryi wypełniającej przepisy prawa, uproś nam łaskę umiłowania i wypełniania całym sercem Bożego prawa i podjętych zobowiązań.

5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

Na koniec Go wśród grona uczonych znajdujesz,
Gdzie budzi podziw starców dookoła siebie
I wołasz: „ach, mój Synu! – drżąca obejmujesz
Oto wraz z ojcem płacząc, szukaliśmy Ciebie!”
I gdy tulisz do łona jedyne swe Dziecię,
Słyszysz prostą odpowiedź Jezusa Małego:
„Czemuście mnie szukali? – Czyż o tym nie wiecie!
Iż trzeba, bym o rzeczach myślał Ojca mego?!” (5)

Św. Tereso, słuchająca i rozważająca wraz z Maryją trudne słowa Jezusa, uproś nam łaskę przyjmowania otwartym i pokornym sercem tego, co mówi do nas Jezus.

Część światła

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Największym zaszczytem
udzielonym duszy przez Boga
nie jest to, że daje wiele,
lecz to, że wiele żąda od niej. (6)

Św. Tereso, ściśle współpracująca z Bożą łaską, naucz nas rozwijać dary otrzymane na chrzcie świętym i całym sercem słuchać Umiłowanego Syna Ojca, odpowiadając na każde Boże żądanie.

2. Objawienie Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Widząc niepokój w Kanie młodych oblubieńców
Powiedziałaś Synowi, co było ich troską,
Tyś współczuła w kłopotach biednych nowożeńców
I znałaś niepojętą Jezusa moc Boską. (7)

Św. Tereso, któraś za wzorem Maryi zawsze widziała potrzeby innych, ucz nas wychodzić naprzeciw potrzebom naszych bliźnich i przedstawiać je Jezusowi przez pośrednictwo Maryi.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

O Jezu! (…) mimo mej maleńkości
chciałabym oświecać dusze
jak Prorocy, Doktorzy, odczuwam powołanie Apostoła
(…) chciałabym w tym samym czasie
głosić Ewangelię w pięciu częściach świata… (8)

Św. Tereso, wzorze apostolskiego zaangażowania, patronko misji i misjonarzy, uproś nam apostolską gorliwość, byśmy słowem i życiem głosili Dobrą Nowinę o Zbawieniu.

4. Przemienienie na górze Tabor

By żyć miłością, nie w Taboru chwale
Stawiać nam trzeba przybytki na ziemi,
Lecz za Jezusem mężnie i wytrwale
Wciąż postępować śladami krwawymi. (9)

Św. Tereso, któraś tak dobrze zrozumiała drogę do prawdziwej chwały, uproś nam łaskę, byśmy potrafili jednoczyć swe życie z Jezusem, tak w chwilach radości i uniesienia, jak i w chwilach próby i cierpienia.

5. Ustanowienie Eucharystii

Więc żyć miłością jest to – Królu chwały –
Żyć Twoim życiem – wesele przeczyste!
Jak Ty ukryty żyjesz w hostii białej,
Tak ja się ukryć chcę z Tobą, o Chryste! (10)

Św. Tereso, któraś oddała się Bogu, jako ofiara Miłości Miłosiernej, pomóż nam zrozumieć, należycie ukochać i łączyć swe życie z Eucharystią.

Część bolesna

1. Modlitwa w Ogrójcu

Pan podaje nam kielich
napełniony taką ilością goryczy,
jaką nasza słaba natura zdoła unieść!
Nie odsuwajmy ust od kielicha
przygotowanego ręką Jezusa. (11)

Św. Tereso, któraś na ziemi piła z kielicha goryczy, naucz nas przyjmować wszystkie cierpienia z poddaniem się woli Bożej.

2. Biczowanie Pana Jezusa

Co ja bym poczęła,
gdyby Pan Bóg nie dawał mi siły…
Nikt nie wie czym jest takie cierpienie.
Doprawdy nikt, trzeba go spróbować. (12)

Św. Tereso, przeżywająca ogrom cierpienia mocą łaski Bożej, uproś nam potrzebne laski na czas, gdy cierpienie będzie przerastać nasze ludzkie siły.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

Król królów upokorzył się
do tego stopnia,
że nawet Jego twarz była zakryta
i nikt Go nie rozpoznawał. (13)

Św. Tereso, kochająca upokorzenie ze względu na Jezusa, ucz nas wyzbywać się dążenia do własnej wielkości i sławy a szukać jedynie chwały Bożej.

4. Dźwiganie krzyża

Jezus w ogromie swej miłości
posłał nam najlepiej dopasowany krzyż,
jaki można było znaleźć …
Jakże moglibyśmy się skarżyć, jeśli on stał się mężem
upokorzonym i wzgardzonym przez Boga! (14)

Św. Tereso, akceptująca swoją ludzką słabość i niewystarczalność w kroczeniu do Boga, uproś nam łaskę, by nasze niepowodzenia i upadki nie oddalały nas od Boga, ale przyczyniały się do coraz większego zaufania Jego Miłosiernej Miłości.

5. Śmierć na krzyżu

Widzę, że tylko cierpienie
zdolne jest dawać duszom życie
i jak nigdy dotąd, odsłania się przede mną
głębia tych przedziwnych słów Jezusa:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam,
że jeśli ziarno pszeniczne wpadłszy w ziemię nie obumrze,
samo zostaje; lecz jeśli obumrze, przynosi obfity plon”. (15)

Św. Tereso, w życiu i śmierci zjednoczona z Jezusem jako ofiara za grzeszników, ucz nas oddawać swe życie w służbie innym, abyśmy obumie­rając swoim grzesznym skłonnościom, dobrze przygotowali się do śmierci i przynieśli obfity owoc.

Część chwalebna

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Czy pamiętasz, jak mówiłeś w dniu Zwycięstwa:
„Kto nie widział blasku chwały
a uwierzył bez tych znaków w Zmartwychwstanie
zyska miano szczęśliwego…”. (16)

Św. Tereso, zdana na Boga w ciemnościach wiary, naucz nas odczytywać wydarzenia naszego życia w świetle wiary w ostateczne zwycięstwo Chrystusa.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Nasze myśli
powinny odnosić się do nieba,
ponieważ tam jest mieszkanie Jezusa. (17)

Św. Tereso, która żyjąc na ziemi zapatrzona byłaś w niebo, skieruj nasze myśli i pragnienia ku temu, co nie przemija.

3. Zesłanie Ducha Świętego

O świetlista Latarnio Miłości,
wiem jak dojść do Ciebie,
odkryłam tajemnicę przywłaszczenia
sobie twego płomienia. (18)

Św. Tereso, napełniona Bożą miłością, uproś nam łaskę wzrastania w miłości, poddając się przemieniającej mocy Ducha Świętego.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Ukochana Matko…
Wkrótce w Bożych niebiosach będę Cię widziała. (19)

Św. Tereso, ciesząca się chwałą wybranych w niebie, bądź nam towarzyszką i opiekunką na drogach ziemskiego pielgrzymowania do domu Ojca.

5. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Wiadomo, że Maryja Panna jest Królową Nieba i Ziemi,
ale Ona jest bardziej Matką niż Królową
i nie należy myśleć, że z powodu swoich przywilejów
mogłaby przyćmiewać chwałę wszystkich świętych.
Myślę, (…) że Maryja przydaje wybranym dużo świetności. (20)

Św. Tereso, kochająca dziecięcą miłością Najświętszą Maryję Pannę, uproś nam Jej szczególną opiekę w życiu i przy śmierci.

* * *

(1) Dlaczego kocham Cię, Maryjo!, Pisma, t. 2, s. 56.
(2) Tamże, s. 56.
(3) Tamże, s. 57.
(4) Tamże, s. 58.
(5) Tamże, s. 58.
(6) List CLXXXIV, do księdza Belliere, 26 grudnia 1896, Pisma, t. 1, s. 721.
(7) Dlaczego kocham Cię, Maryjo!, Pisma, t. 2, s. 59.
(8) MS B 3r, Pisma, t. 1, s. 253.
(9) Żyć miłością, Pisma, t. 2, s. 10.
(10) Tamże, s. 9-10.
(11) List LXIII, do Celiny, 4 kwietnia, Pisma, t. 1, s. 475.
(12) JEV 142, w: Różaniec, teksty św. Teresy z Lisieux, s. 31.
(13) List CXVI, do Celiny, 19 października 1892, Pisma, t. 1, s. 572.
(14) List LXXXVIII, do Celiny, 18 lipca 1890, Pisma, t. 1, s. 517.
(15) MS A 81r, Pisma, t. 1, s. 231.
(16) Najukochańszy, Jezu, pamiętasz…, Pisma, t. 2, s. 23.
(17) List XL, do Celiny, 20 października 1888, Pisma, t. 1, s. 438.
(18) Ms B 3v, Pisma, t. 1, s. 255.
(19) Dlaczego kocham Cię, Maryjo, Pisma, t. 2, s. 61.
(20) JEV 141, w: Różaniec, teksty św. Teresy z Lisieux, s. 62-63.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Agenda liturgiczna,
Flos Carmeli, Poznań 2005.

http://www.karmel.pl/hagiografia/martin/modlitwa/baza.php?id=03

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC NA CZAS WIELKANOCY

Easter1

TAJEMNICE RADOSNE

 

I. ZWIASTOWANIE

Dziewicza, roztropna i ufna uległość stopniowo otwierała małże umysłu i serca na przyjęcie Perły Słowa. Gdy w końcu wypowiedziała: “Fiat!”, w niej, w Miriam, Słowo zaczęło rozwijać się jako Syn i Brat. Stała się Matką Emanuela. Józef później, śpiąc w innym domu, usłyszał to od Anioła.

 

II. NAWIEDZENIE

Z podwójną radością w sercu, zmierzała do Elżbiety. Z każdym kolejnym krokiem zbliżała się do nowego światła Tajemnicy. Na progu domu, w samym spojrzeniu Elżbiety, prędzej niż w jej słowach, ujrzała potwierdzenie Błogosławieństwa, nad nią i nad sobą. Duch pozwolił Jej wyśpiewać proroctwa.

 

III. NARODZINY W BETLEJEM

Spuchnięte od ciągłego chodzenia nogi. Zmęczenie ogarniające nie tylko ciało. Józef jak wierny pies Słowa, szukał schronienia. Odpoczął dopiero przy żłóbku. We wdzięcznych oczach małego Jezusa ujrzał Miłość Boga Ojca. Po chwili, z twarzy Maryi wyczytał najpiękniejsze: “Dziękuję!”.

 

IV. OFIAROWANIE

W oczach Symeona płonęły wszystkie menory Izraela. Stał z Dzieciątkiem przy sercu. Kołysał Je jak arcykapłan snopy. W jego głosie brzmiały wszystkie psalmiczne tęsknoty Sprawiedliwych. Powiedział: “Teraz mogę już spocząć przy Tobie, Jahwe, Dawco Zbawienia!” A Maryja stała z kiełkującym krzyżem w sercu. To reakcja na misję Słowa.

 

V. ODNALEZIENIE W ŚWIĄTYNI

Miał łzy w oczach. Nie rozumiał, jak mogło dojść do tego. Pobladła twarz i lekko pochylona trzydniowym poszukiwaniem postać Maryi potęgowała w Józefie wolę odnalezienia Jezusa. Kiedy wreszcie stanęli przed Nim — nauczał. I właśnie wtedy cała zasłona lęku spadła pod jego nogi — pod nogi pasterza Pasterza. I choć Dwunastoletni mówił później do Matki o sprawach swego, innego Ojca, on, Józef, aż do szpiku kości czuł się Jego rodzicem.

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

 

I. CHRZEST W JORDANIE

Rówieśnicy i krewni! Każdy z inną historią dzieciństwa. Stoją teraz w wodach Jordanu. Od dłuższego już czasu wody rzeki obmywają grzeszników wyznających swe winy. Tylko Jan ma szeroko otwarte serce i oczy. Dostrzega zstępującego na Jezusa Ducha i jak echo po głosie Ojca woła do ludzi: “Ujrzałem Ducha Świętego zstępującego na Niego! On jest Barankiem, który gładzi grzechy świata!”Tymczasem Jezus zmierzał już w kierunku pustyni.

 

II. KANA

Nie trzeba wiele mówić, by być wysłuchanym. Ona wie, że na modlitwie nie trzeba być gadatliwym. Zwraca się więc po cichu do ucztującego Jezusa: “Synu, wina nie mają”. To nic, że Jezus odpowiadając Jej, myśli o swoim krzyżu. Maryja ufa, zna Serce Słowa. Trzeba było zobaczyć reakcję sług, gdy powiedziała do nich: “Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Miriam mówiąc mało, mówi wszystko!

 

III. GŁOSZENIE KRÓLESTWA

Szły za Jezusem niewiasty. Piły Mądrość z samego jej źródła. Razem z Maryją pomagały Jezusowi i Jego uczniom w trudnej codzienności nauczania. Kto wie, ilu ludzi przyprowadziły do Niego, poza plecami uczniów? Lepiej niż mężczyźni rozumiały słowa Mistrza: “Pozwólcie dzieciom przyjść do Mnie!” (por. Mt 19,14).

 

IV. TABOR

W blasku chwały Jezusa, Piotr przekuwał lęk duszy na słowa: “Panie, dobrze, że tu jesteśmy (…) postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Sam nie wiedział, co mówi, i że zapomniał o czwartym, tym dla Jakuba, Jana i dla siebie. Wyrwał go z tego stanu głos Boga Ojca: “To jest mój Syn umiłowany (…) Jego słuchajcie!” (Mt 17,4n).

 

V. USTANOWIENIE EUCHARYSTII

W Piotrze powoli obumierała własna wola. W końcu gwałtownie wyciągnął stopy, aby Mistrz mógł je umyć. Usłyszał bowiem: “Piotrze, jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną” (J 13,8). Gdy później podczas uczty Jezus zapowiadał zdradę jednego z Dwunastu, ten sam zasępiony Piotr spojrzeniem pytał Pana: “Chyba nie ja, rabbi?”. Nie wiedział, że koguty poszły już spać. Ani tego, że w Rzymie zaczęli drżeć bogowie. Zobaczył to, gdy był już starcem.

 

TAJEMNICE BOLESNE

 

I. MODLITWA W OGRÓJCU

Coś dziwnego wisiało w powietrzu. Jakieś przenikające, głuche echo pustyni i Azazela. Jezus był niespokojny. Odszedł na samotną modlitwę. Prosił, aby czuwali. Oni jednak posnęli. Nie mieli nawet odwagi chrapać. Jak dzieci lub wyczerpani bitwą żołnierze, oparci plecami o siebie, skłonili głowy. Ujrzawszy zlaną krwawym potem twarz Mistrza, przerazili się. I ten wyrzut pod adresem Kefasa: “Piotrze, jednej godziny nie mogłeś czuwać ze Mną?” (Mk 14,37). Niedaleko, między oliwkami, pobłyskiwały płomienie pochodni. Ktoś nadchodził.

 

II. BICZOWANIE

Pobity przez nas, cały w ranach, nie mogąc nawet upaść, słania się Jezus przywiązany do słupa naszej pychy. Matka milcząco woła o litość. Wlejmy zatem w Jego Rany oliwę ufności i wdzięczności. Zapewnijmy Mu najlepszą opiekę w gospodzie naszych dusz. Ojciec płaci złotymi denarami łask. Pan, gdy będzie wracał — odda nam więcej!

 

III. CIERNIEM UKORONOWANIE

Ten, który dotykał oczu ślepców, aby przejrzeli, teraz siedzi przed nami z podbitymi oczyma. Z opuchniętymi i zsiniałymi od mocnych uderzeń policzkami, ze złamanym nosem — walczy Baranek pokorą swego Serca — o chwałę na obliczach braci i sióstr.

 

IV. DROGA KRZYŻOWA

Swoją Krwią chce Jezus obmyć niegościnne parowy naszego życia. Pochyla się do samej ziemi, by wydobyć z błota podobiznę swego Ojca, wybitą na monetach naszych dusz. Przecież powiedział: “Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz” (J 10,16).

 

V. ŚMIERĆ NA KRZYŻU

Kiedyś Patriarcha Jakub całą noc mocował się z Bożym aniołem. Wyniósł z tej walki dotknięte piętnem jedynie biodro. Tymczasem Jezus, w nocy krzyża, toczy walkę z zupełnie innym aniołem. W tym boju On, Chrystus, cały jest piętnem, cały cierpieniem z Miłości. To On kruszy potęgę starodawnego węża, pokonuje go w jego królestwie bólu i śmierci.

 

Oczy umierającego Jezusa i oczy Maryi. Ten sam Duch w księgach dwóch Serc. Tajemnica wzroku, który przenika dzieje historii człowieka. Hymn ofiarowanej Miłości. W nim widzę Ojca i siebie.

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

 

I. ZMARTWYCHWSTANIE

Głos żyjącego Jezusa budzi Magdalenę z ociemnienia. Jest kluczem do umysłów tych, co do Emaus odchodzili pozbawieni dobrej pamięci. Łamaniem chleba spędza majaki z ich powiek. Głos żyjącego Jezusa przywołuje łowiących ryby Piotra i Jana, leczy zalęknione serca Pokojem. I ten Jego wzrok — Tomasz już nie ma wątpliwości. Ten wzrok wlewa wiarę — przemawia tym samym Duchem, co rana Serca. Głos i spojrzenie Jezusa — Nowe Jeruzalem Życia!

 

II. WNIEBOWSTĄPIENIE

Stali na Oliwnej Górze. I oto siewca wyszedł siać. Całą przerzuconą przez ramię płachtę miał pełną ziarna. Rozdawał z niej robotnikom, garść po garści, słowo po słowie. Brali je do swoich serc. Mieli je zanieść ludziom wszystkich narodów. W końcu Siewca zapewnił, że wróci na żniwo. Płakali, gdy odchodził spotkać się z Ojcem. Trzeba było aniołów, by sprowadzić ich serca z powrotem na ziemię. Przecież czekała na zasiew.

 

III. ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Szum gwałtownego wiatru nad drzewami Nowej Winnicy. Nowa Oliwa dla ran i Nowe Wino spływało do bukłaków skołatanych serc. Wszystko przy blasku języków dziwnego ognia, przepędzającego zmarszczki lęku z ich czół. To Jezus z Ojcem przekazywali swego Ducha

 

IV. WNIEBOWZIĘCIE

Niepokalane Poczęcie grało w Niej teraz pełnymi akordami. Gdy przyszedł po Nią Jezus, odchodziła od Jana, omijając groby. Zostawiła po sobie skarbnicę Słów, które codziennie przy Umiłowanym Uczniu rozważała. Na koniec spojrzała na bezżennego słuchacza Serca Jezusa i uśmiechnęła się. On wiedział, co to dla nich i dla nas znaczy. Zanim sam odszedł, przemyślane — zostawił je w swojej Ewangelii.

 

V. UKORONOWANIE

Maryja jest przy Jezusie, na niebieskiej uczcie. Troszczy się o wszystkich ludzi. Zabiega dla nich o wino, ale inne niż to z Kany Galilejskiej. Nowe wino to najczystsza, nieprzemijająca Obecność Żyjącego Baranka. On Alfa i Omega, Początek i Koniec, łaknącemu darmo daje pić ze źródła wody żywej, a Królestwu Jego nie ma końca. Jako Matka i Królowa jest Świadkiem tego i Znakiem!

 

Stanisław Przepierski OP

Podziel się z innymi: