PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa: „Panie, otwórz wargi moje; a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłość do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

Podziel się z innymi:

PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa: „Panie, otwórz wargi moje; a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłość do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

 
Podziel się z innymi:

PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

 

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa: „Panie, otwórz wargi moje; a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłość do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

Podziel się z innymi:

PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa

„Panie, otwórz wargi moje

a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłość do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

Podziel się z innymi:

PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa

„Panie, otwórz wargi moje

a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłosć do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

Podziel się z innymi:

PSALM 51 – BŁAGANIE POKUTNIKA

Psalm 51

Błaganie pokutnika

Odnówcie się duchem w waszym myśleniu i przyobleczcie nowego człowieka (Ef 4, 23-24)

 

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,

w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość moją,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,

Abyś okazał się sprawiedliwy w swym wyroku

i prawy w swoim sądzie.

Oto urodziłem się obciążony winą

i jako grzesznika poczęła mnie matka.

A Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,

naucz mnie tajemnic mądrości.

Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,

obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.

Spraw, abym usłyszał radość i wesele,

niech się radują kości, które skruszyłeś.

Odwróć swe oblicze od moich grzechów

i zmaż wszystkie moje przewinienia.

Stwórz, Boże, we mnie serce czyste

i odnów we mnie moc ducha.

Nie odrzucaj mnie od swego oblicza

i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość Twojego zbawienia

i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

Będę nieprawych nauczał dróg Twoich

i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Uwolnij mnie, Boże, od kary za krew przelaną,

Boże, mój Zbawco,

niech sławi mój język sprawiedliwość Twoją.

Panie, otwórz wargi moje,

a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,

a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,

pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci

odbuduj mury Jeruzalem.

Wtedy przyjmiesz prawe ofiary: dary i całopalenia,

wtedy składać będą cielce na Twoim ołtarzu.

 

Każdego dnia gdy otwieram oczy i czynię przed wstaniem z łóżka znak krzyża, wypowiadam szeptem te słowa

„Panie, otwórz wargi moje

a usta moje będą głosić Twoją chwałę”.

Powtarzam je ponownie, kilkanaście minut później, gdy biorę do ręki brewiarz i rozpoczynam poranną modlitwę Liturgią Godzin.

Psalm 51, psalm pokutny a jednocześnie psalm pełen nadziei.

Mądrość uznania własnych win, mądrość uznania własnych grzesznych skłonności i ufność w oczyszczenie z grzechu, wybawienie.

Droga nawrócenia do Pana poprzez skruszone serce. To ono jest ofiarą miłą Bogu. Serce uznające swoją grzeszność, swój stan i szukające pomocy jedynie u Boga.

Grzech mój jest zawsze przede mną – jakże wielka pokora, która nie wypiera się swojej winy i słabości, ale ma ją wciąż przed oczyma jako ostrzeżenie na przyszłosć do czego zdolny jest człowiek, do czego zdolna jestem ja sama.

Łaska Boża oczyszcza nas tak, iż choćby nasze grzechy były jak szkarłat, to dzięki niej staniemy się czyści jak śnieg.

Ufność w Boże Miłosierdzie, ufność prowadząca do radości zbawienia. Ufność, że tylko pokorne uznanie win, przed Tym, który przenika serce, prowadzi do zmazania win.

Psalm, którym często modlimy się w czasie Wielkiego postu, którego poszczególne wersy coraz głębiej do nas przemawiają i zachęcają do wejścia na drogę pokuty i pojednania z Bogiem.

Podziel się z innymi: