Ostatnie tygodnie

Kochani,

Od kilku lat w pracy październik i listopad (a przede mną jeszcze grudzień, styczeń i luty, potem już trochę lżej, chyba że pojawi się nowy specjalny projekt :-)) są bardzo mocno zapracowane, jak to na uczelni wyższej. Z tego powodu notek było niewiele, a 2 osoby, które w listopadzie dołączyły do Różańcowych Róż wciąż czekają na opublikowanie swoich imion.

Zdrowie zwyczajnie popsute :-). Pomimo lekarstw, zastrzyków, regularnych wizyt u lekarza, badań wciąż silne bóle dają o sobie znać. Zaczynam się już przyzwyczajać, że godzina – pół godziny bez bólu, jest wielkim darem z Wysoka. Oczywiście znoszę wszystko z uśmiechem i radośnie ( w sercu) o ile i ono akurat nie zaboli, widać jeszcze nie czas na wyzdrowienie. Cierpliwie poczekam …. O takim drobiazgu jak przeziębienie, które trwa już ponad miesiąc nawet nie wspomnę. 

Komputer ledwo ledwo działa. Mam nadzieję po Nowym Roku na zakup nowego sprzętu, wtedy będzie znacznie lżej.

Duchowo wyglądam już Adwentu …….

 

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY CHARBEL

ŚWIĘTY CHARBEL (Sarbel, Szarbel, Sarbeliusz), PREZBITER

28 lipca

Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Sarbela (Szarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.
W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r.

Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu.
Święty Sarbeliusz MakhlufSarbeliusza beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”Ten sam papież kanonizował Sarbeliusza 9 października 1977 r.

-*-

Pan Bóg wybiera niektórych ludzi, aby w nadzwyczajny sposób przypominali światu o Jego istnieniu, Jego wszechmocnej miłości oraz nieskończonym miłosierdziu. Święty Charbel Makhlouf jest jednym z najbardziej znanych świętych na Bliskim Wschodzie. Budzi zachwyt i powszechne zdziwienie z powodu nadzwyczajnych cudów i znaków, które się dokonały za pośrednictwem jego osoby.

Święty Charbel Makhlouf urodził się 8.05.1828 r. jako piąte dziecko ubogich rolników Antuna i Brygidy Makhloufów, zamieszkałych w małej, górskiej miejscowości Beąaakafra, 140 km na północ od Bejrutu. Na chrzcie otrzymał imię Józef. Rodzice jego byli katolikami obrządku maronickiego. Dzieci Makhloufów wzrastały w radosnej atmosferze wzajemnej miłości, która wynikała z codziennej modlitwy oraz ciężkiej pracy na roli. W tych czasach Liban był pod panowaniem otomańskim.

Kiedy Józef miał 3 lata, umarł mu ojciec. Aby zapewnić dzieciom utrzymanie i wykształcenie, matka decyduje się powtórnie wyjść za mąż – za uczciwego i pobożnego Ibrahima, który był stałym diakonem. W wieku 14 lat Józef po raz pierwszy odczuł powołanie do życia zakonnego. Dopiero jednak w 1851 r. decyduje się na wstąpienie do klasztoru w Maifug. Odbywa tam postulat i pierwszy rok nowicjatu. Na początku drugiego roku nowicjatu przenosi się do klasztoru w miejscowości Annaya, gdzie 1 listopada 1853 r. składa pierwsze śluby zakonne. Przybiera imię zakonne Charbel – jest to imię antiocheńskiego męczennika z 107 roku. Kończy studia teologiczne i 23 lipca 1859 r. otrzymuje święcenia kapłańskie.

Jako młody ksiądz w 1860 r. jest świadkiem strasznej masakry przeszło 20 000 chrześcijan, dokonanej przez muzułmanów i druzów. Bojówki muzułmańskie bez żadnej litości mordowały całe rodziny chrześcijan, plądrowały, grabiły i paliły kościoły, konwenty, gospodarstwa i domy. Setki uciekinierów – głodnych, poranionych, przerażonych tym, co się stało i co mogło ich jeszcze spotkać – szukało schronienia w klasztorze w Annai. Ojciec Charbel całym sercem pomagał uciekinierom oraz modlił się, pościł i stosował surowe praktyki pokutne, ofiarując siebie Bogu w duchu ekspiacji za popełnione zbrodnie i błagając o Boże miłosierdzie dla prześladowców i prześladowanych.

Kiedy człowiek całkowicie oddany Chrystusowi się modli, uobecnia w świecie wszechmocną miłość Boga. Wtedy sam Chrystus działa przez niego, zwyciężając zło dobrem, kłamstwo prawdą, nienawiść miłością. Jest to jedyny w pełni skuteczny sposób walki ze złem obecnym w świecie. W taki właśnie sposób przeciwstawiał się złu o. Charbel. Wiedział on, że najskuteczniejszym sposobem zmiany świata na lepsze jest najpierw zmiana samego siebie, czyli własne uświęcenie poprzez zjednoczenie się z Bogiem. To był główny cel jego zakonnego życia. Tylko ludzie, którzy szczerze dążą do świętości, czynią świat lepszym.

15 lutego 1875 r., po 17 latach pobytu we wspólnocie zakonnej w Annai, o. Charbel otrzymuje pozwolenie na przeniesienie się do eremu św. św. Piotra i Pawła, aby tam – w całkowitym milczeniu, przez modlitwę, pracę i jeszcze surowsze umartwienia – całkowicie zjednoczyć się z Chrystusem. Erem ten był pustelnią położoną na wysokości 1350 m n.p.m. i mieszkało w nim trzech zakonników.

Cela o. Charbela miała tylko 6 metrów kwadratowych; pod habitem libański eremita nosił zawsze włosiennicę, spał tylko kilka godzin na dobę, jadł bardzo skromne potrawy bez mięsa, i to tylko jeden raz na dzień. Centrum jego życia była Eucharystia. Codziennie odprawiał Mszę św. w kaplicy eremu; długo się do niej przygotowywał, a po jej skończeniu przez 2 godziny trwał w dziękczynieniu. Najbardziej ulubioną jego modlitwą była adoracja Najświętszego Sakramentu; medytował także teksty Pisma św., nieustannie modlił się i pracował. W ten sposób o. Charbel całkowicie oddawał się do dyspozycji Boga, aby Stwórca oczyszczał jego serce, by uwalniał go od wszelkich złych skłonności i egoizmu – czyli czynił go świętym, to znaczy takim, jakim Jezus pragnął, aby się stał. Jego zakonni współbracia już za życia uważali go za świętego, gdyż widzieli, że w heroiczny sposób naśladował Chrystusa. Tylko niektórych ludzi Chrystus powołuje na taką drogę życia, jaką przeszedł św. Charbel, ale wszystkich powołuje do świętości. Po to żyjemy na ziemi, aby dojrzewać do miłości, do nieba – czyli uczyć się kochać tak, jak kocha nas Chrystus, i wcielać w swoim codziennym życiu Jego największe przykazanie: „abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13, 34).

Ojciec Charbel był tak ściśle zjednoczony z Chrystusem, że w spotkaniu z każdym człowiekiem promieniował radością czystej miłości, a Jezus przez jego pośrednictwo mógł dokonywać różnych znaków i cudów. Spośród wielu cudów libańskiego zakonnika warto przypomnieć zdarzenie, kiedy to w 1885 r. na polach rolników mieszkających w wioskach w pobliżu klasztoru w Annai osiadła potężna chmura szarańczy, która niszczyła uprawy rolne. Dla miejscowych ludzi była to straszna plaga, prowadząca do wielkiego głodu. Przełożony polecił o. Charbelowi, aby natychmiast udał się na pola zajęte przez szarańczę i by się tam modlił, błogosławił i kropił wodą święconą. Ze wszystkich pól, które udało się zakonnikowi pobłogosławić, szarańcza zniknęła, a zbiory zostały uratowane.

W 1873 r. o. Charbel z polecenia swojego przełożonego został zawieziony do pałacu księcia Rachida Beika Al-Khoury, aby się pomodlić nad jego synem Nagibem, który umierał zarażony tyfusem. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Ojciec Charbel udzielił choremu sakramentu chorych, a następnie pokropił go święconą wodą -wtedy w jednym momencie, ku wielkiej radości wszystkich obecnych, Nagib całkowicie odzyskał zdrowie. Po skończeniu studiów medycznych rozpoczął praktykę lekarską i stał się jednym z najsławniejszych lekarzy w Libanie. W małym miasteczku Ehmej żył człowiek psychicznie chory, bardzo niebezpieczny dla siebie i innych. Kilku mężczyzn z wielkim trudem przywiozło go do klasztoru w Annai, lecz nie było w stanie wprowadzić go do kościoła, ponieważ opierał im się z nadludzką siłą. Wtedy zbliżył się •do niego o. Charbel i rozkazał mu pójść za sobą oraz klęknąć przed tabernakulum. Człowiek ów uspokoił się i pokornie wykonał polecenie mnicha. Po modlitwie, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, o. Charbel odczytał nad głową chorego fragment Ewangelii. Wtedy stał się cud: psychicznie chory mężczyzna odzyskał zdrowie. Później ożenił się, a kiedy miał już liczną rodzinę, przeniósł się do USA. (Jest jeszcze wiele innych relacji o cudownych zdarzeniach w życiu św. Charbela, ale najwięcej dokonało się już po jego śmierci).

Ojciec Charbel zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 r., podczas nocnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Współbracia zakonni znaleźli go rano leżącego na posadzce kaplicy; widzieli, jak z tabernakulum promieniowało przedziwne światło, które otaczało ciało zmarłego. Był to dla nich oczywisty znak z nieba. Na dworze padał wówczas obfity śnieg i wiał mroźny wiatr. Wszystkie drogi do eremu zostały całkowicie zasypane, zatem nikt z klasztoru nie mógł zawiadomić mieszkańców okolicznych wiosek o śmierci świętego pustelnika. Stała się jednak rzecz niezwykła: otóż wszyscy okoliczni mieszkańcy otrzymali tego dnia wewnętrzne przekonanie o narodzeniu się o. Charbela dla nieba. Młodzi mężczyźni wyruszyli z łopatami, aby odgarnąć śnieg, by można było dotrzeć do eremu i przenieść ciało do klasztoru w Annai. „Straciliśmy błyszczącą gwiazdę, która swoją świętością ochraniała Zakon, Kościół i cały Liban” – napisał o. przeor. „Módlmy się, aby Bóg uczynił go naszym patronem, który będzie nas strzegł i prowadził przez ciemności ziemskiego życia”.

25 grudnia, w dzień Bożego Narodzenia, o. Charbel został pochowany we wspólnym zakonnym grobie. W pierwszą noc po pogrzebie zauważono nad miejscem pochówku zakonnika oślepiające, tajemnicze światło, widoczne w całej dolinie, które świeciło nieustannie przez 45 nocy od dnia pogrzebu. Fakt ten wywołał wielkie poruszenie w całej okolicy. Tysiące chrześcijan i muzułmanów przybywało do grobu, aby zobaczyć to osobliwe zjawisko. Niektórym z przybyłych udało się otworzyć grób i zabrać ze sobą jako relikwię kawałek ubrania czy kilka włosów z brody eremity. Patriarcha maronitów, poinformowany o tym, co się działo przy grobie pustelnika, ze względów bezpieczeństwa nakazał przeniesienie ciała do klasztoru. Grób o. Charbela został otwarty w obecności lekarza i innych urzędowych świadków. Była w nim woda z mułem, ale zwłoki świętego pustelnika pozostały nienaruszone. Po wyjęciu z grobu ciało poddano badaniom; stwierdzono, że nie miało ono najmniejszych śladów pośmiertnego rozkładu i wydzielało wspaniały zapach oraz płyn nieznanego pochodzenia (pewien rodzaj surowicy z krwią). Do dnia dzisiejszego płyn ten wypływa z ciała Świętego i jest znakiem Chrystusowej mocy uzdrawiania. Ciało o. Charbela zostało obmyte, ubrane w nowe szaty i włożone do otwartej trumny, która została złożona w klasztornym schowku, niedostępnym dla wiernych. Co dwa tygodnie zakonnicy musieli zmieniać szaty na ciele o. Charbela z powodu nieustannie wydzielającego się płynu.

Dopiero 24 lipca 1927 r. ciało eremity zostało włożone do metalowej trumny i przeniesione do marmurowego grobowca w kościele klasztornym. Ponieważ w 1950 r. z tego grobowca zaczął obficie wyciekać tajemniczy płyn, patriarcha Kościoła maronickiego wydał polecenie otwarcia grobu i ekshumacji zwłok. Dokonano tego w obecności komisji lekarskiej, przedstawicieli Kościoła oraz władz cywilnych. Oczom zebranych ukazał się niesamowity widok: ciało świętego pustelnika wyglądało tak, jak w chwili śmierci – było zachowane w idealnym stanie. Tajemniczy płyn nieustannie wydzielający się z ciała całkowicie skorodował metalową trumnę i przedziurawił marmur grobowca. Po obmyciu i ubraniu w nowe szaty zwłoki św. Charbela zostały przez kilka dni wystawione na widok publiczny, a później w nowej trumnie złożone do grobowca i zacementowane. Tego roku zanotowano w Annai rekordową liczbę cudownych uzdrowień i nawróceń. Klasztor w Annai stał się celem pielgrzymek nie tylko dla chrześcijan, ale także dla muzułmanów oraz przedstawicieli innych wyznań.

7 sierpnia 1952 r. nastąpiła ponowna ekshumacja zwłok o. Charbela w obecności patriarchy syryjskokatolickiego, biskupów, pięciu profesorów medycyny, ministra zdrowia i innych obserwatorów. Ciało świętego eremity było nienaruszone, ale zanurzone w tajemniczym płynie, który się nieustannie z niego wydobywał. Ponownie wystawiono je na widok publiczny od 7 do 25 sierpnia tego roku. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie się płynu ze zwłok, między, innymi usunięto z nich żołądek i jelita, ale wszystkie te zabiegi okazały się nieskuteczne. Ludzkie działania nie były w stanie powstrzymać Bożej mocy działającej w ciele świętego eremity.

Znany libański prof. medycyny Georgio Sciukrallah w ciągu 17 lat 34 razy szczegółowo badał ciało św. Charbela. Naukowiec tak podsumował swoje kilkunastoletnie analizy: „Ile razy badałem ciało Świętego, zawsze ze zdumieniem stwierdzałem, że było ono nienaruszone, giętkie, jakby było zaraz po śmierci. To, co szczególnie mnie zastanawiało, to płyn nieustannie wydzielający się z ciała. Podczas moich wielu wyjazdów konsultowałem się z profesorami medycyny w Bejrucie i w różnych miastach Europy, ale nikt z nich nie potrafił mi tego wyjaśnić. Jest to rzeczywiście zjawisko jedyne w całej historii. Gdyby ciało wydzielało tylko 3 gramy płynu dziennie – a w rzeczywistości wydzielało kilka razy więcej – to wtedy w ciągu 66 lat łączna jego waga wynosiłaby 72 kilo, czyli o wiele więcej aniżeli waga całego ciała. Z naukowego punktu widzenia jest to zjawisko niewytłumaczalne, gdyż w ciele człowieka znajduje się około 5 litrów krwi i innych płynów. Opierając się na dotychczasowych badaniach, doszedłem do przekonania, że ciało św. Charbela zachowuje się w stanie nienaruszonym, wydzielając tajemniczy płyn, dzięki interwencji samego Boga”.

W 1965 r. o. Charbel został beatyfikowany, a 9 października 1977 r. kanonizowany na placu św. Piotra w Rzymie przez Ojca św. Pawła VI. Nikt nie sfotografował św. Charbela ani nikt nie namalował za życia jego portretu. 8 maja 1950 r. wydarzyła się rzecz niezwykła: otóż kilku misjonarzy maronitów zrobiło sobie grupowe zdjęcie przed grobem świętego pustelnika. Po wywołaniu fotografii okazało się, że znalazła się na niej dodatkowa, tajemnicza postać mnicha. Dopiero starsi zakonnicy rozpoznali w niej o. Charbela. Od tej pory na podstawie tego właśnie zdjęcia maluje się portrety świętego pustelnika.

Święty Charbel przykładem swojego życia i nieustannym wstawiennictwem u Boga apeluje do nas, abyśmy codziennie, z odwagą i w sposób bezkompromisowy, zmierzali do szczęścia wiecznego w niebie. A prowadzi tam tylko jedna droga, na którą zaprasza nas Jezus: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je” (Mk 8, 34-35). Patrząc na przykład św. Charbela, nie bójmy się iść drogą umartwienia, zaparcia się siebie, śmierci dla grzechu, aby całkowicie jednoczyć się z Chrystusem – Źródłem Miłości – przez wytrwałą modlitwę, sakramenty pokuty i Eucharystii oraz ofiarną miłość bliźniego.
Ks. Mieczysław Piotrowski TChr
źródło: „Miłujcie się!” 2006

Podziel się z innymi:

MODLITWA O DOBRY DZIEŃ W PRACY

Modlitwa o dobry dzień w pracy

 

Boże, daj mi dzisiejszego dnia:

 

energię potrzebną do zmierzenia się z moją pracą,

wytrwałość potrzebną do tego, żeby wykonywać ją dobrze,

samodyscyplinę, która pomoże mi pracować ciężko:

   

nawet jeśli nikt mojej pracy nie zobaczy

nawet jeśli nikt mojej pracy nie pochwali

nawet jeśli nikt mojej pracy nie uszanuje

 

samodyscyplinę, która pozwoli mi wyprodukować wszystko najlepiej jak potrafię

uprzejmość, która pozwoli, że będzie ze mną łatwo żyć i pracować

 

Pomóż mi dzisiejszego dnia być otuchą dla smutnych

Pomóż mi dzisiejszego dnia być przyjacielem dla samotnych

Pomóż mi dzisiejszego dnia zachęcić tych, którzy są zniechęceni

Pomóż mi dzisiejszego dnia pomóc tym, którzy są w potrzebie

Pomóż mi dzisiejszego dnia wzmocnić tych, którzy są słabi

 

Niech Twój Święty Duch doda mi

sił i odwagi przez Chrystusa Pana naszego

AMEN

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI O PRACY

Bóg działa i pracuje dla mnie we wszystkich rzeczach stworzonych na obliczu ziemi; znaczy to, że postępuje On, jak ktoś pracujący.

Ufaj Bogu tak, jakby całe powodzenie spraw zależało wyłącznie od Niego; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła. 
Przewidywać i planować to, co ma się robić, a po zrobieniu zbadać to i ocenić oto najpewniejsze zasady dobrego działania.
Ten robi najwięcej, kto robi dobrze jedną rzecz.

Św. Ignacy z Loyoli

 

Rzecz bardzo trudna staje się łatwą, gdy ją z ochotą czynisz. św. Bearnard

 

Jeżeli Bóg pragnie naszego dzieła, da nam środki do jego realizacji, kto pracuje dla jakiegoś celu, ma prawo do środków, a my jesteśmy, pewni że one nadejdą.

Kto chce owocnie pracować, musi mieć miłość w sercu i praktykować cierpliwość w działaniu.

Niech dobre dzieła, których ktoś może dokonać, nie czekają na jutro.

św. Jan Bosko

 

Heroizm pracy polega na wykonaniu do końca każdego zadania.

Każda praca ofiarowana Panu, choćby najbardziej ukryta i nieznaczna, nosi w sobie siłę boskiego życia.

Najlepszym wyrazem ducha ofiary jest wytrwałość w rozpoczętej pracy: zarówno kiedy sprawia ci przyjemność, jak też kiedy jest żmudna.

Praca jest pierwszym powołaniem człowieka, jest błogosławieństwem Bożym, i żałośnie mylą się ci, którzy uważają ją za karę.

Praca wykonana połowicznie jest jedynie karykaturą całopalnej ofiary, której domaga się od ciebie Bóg.

Winieneś być czujny, aby twoje sukcesy zawodowe, czy twoje niepowodzenia – bo nadejdą! – nie przesłoniły ci ani na chwilę prawdziwego celu twej pracy: chwały Bożej!

św. Josemaria Escriva

 

Nawet modlitwa, pokuta i uczynki, skądinąd same w sobie dobre, nie będą Niepokalanej miłe, jeżeli przeszkadzają ci do dobrego spełnienia swych obowiązków. W nich bowiem właśnie jest Jej wola.

św. Maksymilian Maria Kolbe

 

Nie myśl, że drobny obowiązek to nic ważnego. Czy duży, czy mały, jeśli obowiązek – to wola Boża i tę trzeba najdokładniej wypełnić.

Przed Panem Bogiem odpowiadamy tylko za pracę i jej intencję, a nie za owoce, których obfitość jedynie od Boga zależy.

św. Urszula Ledóchowska

 

Bóg nie tyle patrzy na zewnętrzność naszych dzieł ile na stopień miłości i czystość intencji, z jakimi je wypelniamy.

św. Wincenty a Paulo.

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO JOSEMARIA ESCRIVY W INTENCJI PRACY

 

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO JOSEMARIA ESCRIVY W INTENCJI PRACY

 

Dzień pierwszy

Rozważanie

„Praca jako droga do świętości”
Św. Josemaria mówi:

Przychodzimy by jeszcze raz zwrócić uwagę na przykład Jezusa, który przez trzydzieści lat przebywał w Nazarecie pracując, wykonując rzemiosło. W rękach Jezusa praca, a była to praca podobna do tej, jaką wykonują miliony ludzi na
całym świecie, przekształca się w zadanie boskie, w pracę odkupienia, w drogę zbawienia.1
Dzieci moje, tam gdzie są wasi bracia, tam gdzie są wasze dążenia, wasza praca, wasze miłości, tam jest miejsce waszego codziennego spotkania z Chrystusem. To właśnie wśród spraw najbardziej prozaicznych na tej ziemi,
powinniśmy uświęcać się, służąc Bogu i wszystkim ludziom.2

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech nasz Pan prowadzi mnie w wysiłkach szukania pracy i pobłogosławi mi, pozwalając na znalezienie uczciwego, godnego i stałego zatrudnienia; a następnie niech mi pomoże widzieć w mojej pracy drogę do świętości i służbę innym, na której Bóg, mój Ojciec, oczekuje mnie bez przerwy, prosząc, bym w każdej sytuacji naśladował Jezusa, który pracował jako cieśla w Nazarecie.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech nasz Pan pozwoli mi widzieć w mojej pracy drogę do świętości i służbę innym, na której Bóg, mój Ojciec, oczekuje mnie bez przerwy, prosząc, bym w każdej sytuacji naśladował Jezusa, który pracował jako cieśla w Nazarecie.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

1 Rozmowy z prałatem Escrivá, 55
2 Homilia, Namiętnie kochać świat w Rozmowy z prałatem Escrivá, 113

Dzień drugi

Rozważanie

„Praca wykonywana z miłości do Boga”
Św. Josemaria mówi:

Godność pracy oparta jest na Miłości. Wielkim przywilejem człowieka jest możliwość miłowania, dzięki której wychodzi on poza to, co ulotne i przemijające.3
Czyńcie wszystko z Miłości. – Wówczas nie ma małych rzeczy: wszystko jest wielkie.
-Wytrwałość w rzeczach małych z Miłości to heroiczność.4
Podkreślam: w prostocie twojej zwyczajnej pracy, w monotonnych szczegółach każdego dnia winieneś odkryć tajemnicę wielkości i nowości, która dla tak wielu jest ukryta: Miłość.5

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech nasz Pan udzieli mi łaski szybkiego zdobycia pracy, która zapewni bezpieczeństwo mojej rodzinie. Równocześnie niech pomoże mi zrozumieć, że tym, co nadaje wartości każdej uczciwej pracy jest miłość, z jaką ją wykonuję: miłość do Boga na pierwszym miejscu, któremu mogę ofiarować swoją pracę; i miłość do mojego bliźniego, któremu chcę służyć i być pomocnym.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech nasz Pan pomoże mi zrozumieć, że tym, co nadaje wartości każdej uczciwej pracy jest miłość, z jaką ją wykonuję: miłość do Boga na pierwszym miejscu, któremu mogę ofiarować swoją pracę; i miłość do mojego bliźniego, któremu chcę służyć i być pomocnym.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

3 To Chrystus przechodzi, 48
4 Droga, 813
5 Bruzda, 489

Dzień trzeci

Rozważanie

„Uporządkowana i stała praca”
Św. Josemaria mówi:

Jakże krótko trwa nasza droga na ziemi! Dla prawdziwego chrześcijanina słowa te stanowią wyrzut, że tak często brak mu wielkoduszności, ale są też ustawicznym wezwaniem do wierności. Tak, rzeczywiście krotki jest czas, w którym możemy kochać, dawać siebie, pokutować. Dlatego byłoby rzeczą niewłaściwą, gdybyśmy ten czas marnotrawili i tak wielki skarb nieodpowiedzialnie wrzucali w błoto. Nie możemy zmarnować tego momentu historii świata, który Bóg powierza każdemu z nas.6
Gdy zachowasz ład, pomnoży się twój czas i dlatego będziesz mógł oddać większą chwałę Bogu pracując gorliwiej w Jego służbie.7
Wypełniaj dokładnie obowiązki chwili obecnej. — Ta praca — skromna, monotonna, niewielka — jest modlitwą wyrażoną w czynach, która przysposabia cię do łaski innej pracy — wielkiej, szerokiej i głębokiej — o której marzysz.8

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech z pomocą Najświętszej Maryi Panny znajdę stałą i odpowiednią pracę. Gdy zaś będę pracował, niech dzięki Bożej dobroci nauczę się traktować swój czas jako skarb i niech wzrastam w cnocie porządku, tak by wykonywać swoje obowiązki bardziej punktualnie, intensywniej i bez ustanku, unikając bałaganu i opóźnień.
Niech osiągnę to poprzez kierowanie się dobrze przygotowanym planem, który pozwoli mi na przeznaczenie właściwej ilości czasu na każde z moich zadań: życie duchowe, życie rodzinne, życie zawodowe i stosunki społeczne, tak by zachować między nimi równowagę.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech z pomocą Najświętszej Maryi Panny nauczę się traktować swój czas jako skarb i niech wzrastam w cnocie porządku, tak by wykonywać swoje obowiązki bardziej punktualnie, intensywniej i bez ustanku, unikając bałaganu i opóźnień.
Niech osiągnę to poprzez kierowanie się dobrze przygotowanym planem, który pozwoli mi na przeznaczenie właściwej ilości czasu na każde z moich zadań: życie duchowe, życie rodzinne, życie zawodowe i stosunki społeczne, tak by zachować między nimi równowagę.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

6 Przyjaciele Boga, 39
7 Droga, 80
8 Droga, 825

Dzień czwarty

Rozważanie

„Dobrze wykonywana praca”
Św. Josemaria mówi:

Nie możemy ofiarować Panu czegoś, co w miarę naszych ograniczonych możliwości nie jest doskonałe, wykonane bez błędu, starannie w najdrobniejszych szczegółach:
Bóg nie przyjmuje partaniny. żadnego zwierzęcia ze skazą nie będziecie składać w ofierze — upomina nas Pismo święte — bo to nie byłoby od was przyjęte. Dlatego praca, która wypełnia nasz dzień i pochłania wszystkie nasze siły, winna być ofiarą godną Stwórcy, operatio Dei, pracą Bożą i dla Boga. Słowem, zadaniem wykonanym nienagannie.9
Przede wszystkim powinniśmy miłować Mszę świętą, która ma stanowić centrum naszego dnia. Jeśli dobrze przeżyjemy Mszę świętą, jakże potem przez resztę dnia nie trwać myślami przy Panu, z troską o to, by nie porzucać Jego obecności, by pracować, tak jak On pracował, i kochać, tak jak On kochał?10

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech z pomocą naszej Pani szybko rozwiążę problem mojego braku pracy. Gdy zaś rozpocznę nową pracę, niech Bóg pomoże mi pracować dobrze, z najwyższą możliwą doskonałością. Niech nie pracuję nigdy niedbale, lecz niech trwam w przekonaniu, że praca źle wykonana nie może być uświęcona, ponieważ brakuje jej miłości, a to właśnie miłość sprawia, że moje ludzkie czyny są przyjemne Bogu.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech Bóg pomoże mi pracować dobrze, z najwyższą możliwą doskonałością. Niech nie pracuję nigdy niedbale, lecz niech trwam w przekonaniu, Ŝe praca źle wykonana nie może być uświęcona, ponieważ brakuje jej miłości, a to właśnie miłość sprawia,że moje ludzkie czyny są przyjemne Bogu.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

9 Przyjaciele Boga, 55
10 To Chrystus przechodzi, 154

Dzień piąty

Rozważanie

„Każda uczciwie wykonana praca jest pełna godności”
Św. Josemaria mówi:

Już czas, żebyśmy my, chrześcijanie, głośno powiedzieli, że praca jest darem Boga i że nie ma żadnego sensu dzielenie ludzi na różne kategorie, w zależności od rodzaju wykonywanej pracy, uważając jedne zajęcia za godniejsze od innych.
Praca, wszelka praca, jest świadectwem godności człowieka, jego panowania nad stworzeniem.11
W oczach Bożych żadne zajęcie samo z siebie nie jest ani wielkie, ani małe.
Wszystkim nadaje wartość dopiero Miłość, z którą się je wykonuje.12
Ważne jest, żebyś się poświęcał pracy z całej siły… Wszakże winieneś postawić swoją pracę zawodową na właściwym miejscu: Jest ona wyłącznie środkiem do celu: nigdy nie można jej traktować jako czegoś najważniejszego.13

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech Bóg udzieli mi radości znalezienia pracy, dzięki której będę przydatny i będę rozwijać swoje talenty. A jeżeli, przez pewien czas, znaleziona praca będzie poniżej moich kompetencji i słusznych aspiracji, niech jej nie lekceważę. Niech raczej szukając bardziej odpowiedniej pracy, wykonuję pracę obecną w pełni odpowiedzialny sposób, nadając jej taką samą wartość, jaką Jezus nadawał swojej pracy w Nazarecie.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Jeżeli moja obecna praca jest poniżej moich kompetencji i słusznych aspiracji, niech jej nie lekceważę. Niech raczej szukając bardziej odpowiedniej pracy, wykonuję pracę obecną w pełni odpowiedzialny sposób, nadając jej taką samą wartość, jaką Jezus nadawał swojej pracy w Nazarecie.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

11 To Chrystus przechodzi, 47
12 Bruzda, 487
13 Bruzda, 502

Dzień szósty

Rozważanie

„Praca wykonywana w obecności Bożej i z prawością intencji”
Św. Josemaria mówi:

Nie trać nigdy z sprzed oczu nadprzyrodzonego celu. – Prostuj swoją intencję, jak prostuje się kierunek statku na pełnym morzu: patrząc na gwiazdę, patrząc na Maryję. A będziesz miał pewność, że dopłyniesz zawsze do portu.14
Jako chrześcijanin powinieneś mieć zawsze przy sobie Krzyż. I kłaść go na stole, przy którym pracujesz. I całować go, gdy udajesz się na spoczynek i gdy się budzisz.15
Połóż na twój stół roboczy, w mieszkaniu, w twojej teczce obrazek Najświętszej Maryi Panny! I patrz na niego, kiedy rozpoczynasz pracę, podczas pracy i po jej zakończeniu. Ona udzieli ci sił — zapewniam cię! — żeby twoja praca stała się
miłosną rozmową z Bogiem.16

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Boże! Spraw, bym znalazł uczciwą, godną pracę i otwórz oczy mej duszy, bym zrozumiał, że zawsze jesteś po mojej stronie. Spraw, bym nie stracił sprzed oczu tej cudownej rzeczywistości, niech dokładam wszystkich możliwych wysiłków, aby pozostawać w świadomości obecności Boga podczas mej pracy, wykorzystując dyskretne przypomnienia – mały Krzyż lub mały obrazek Naszej Pani albo świętego, dla którego mam szczególne oddanie, położone tak, bym mógł często nań spoglądać, bez przyciągania niepotrzebnej uwagi.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Boże! Otwórz oczy mej duszy, bym zrozumiał, że zawsze jesteś po mojej stronie. Spraw, bym nie stracił sprzed oczu tej cudownej rzeczywistości, niech dokładam wszystkich możliwych wysiłków, aby pozostawać w świadomości obecności Boga podczas mej pracy, wykorzystując dyskretne przypomnienia – mały krzyż lub mały obrazek Naszej Pani albo świętego, dla którego mam szczególne oddanie, położone tak, bym mógł często nań spoglądać, bez przyciągania niepotrzebnej uwagi.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako
sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

14 Kuźnia, 749
15 Droga, 302
16 Bruzda, 531

Dzień siódmy
Rozważanie

„Dojrzewanie w cnotach poprzez pracę”
Św. Josemaria mówi:

Wszystkie nasze nędzne ludzkie dokonania — nawet dzieło świętości — są jak gdyby tkaniną z drobnych nici, które — zależenie od czystości intencji — mogą tworzyć wspaniały gobelin, przedstawiający heroizm lub nikczemność, czyny
cnotliwe lub grzeszne.17
Kiedy przystępujemy do pracy z myślą o jej uświęcaniu, w grę wchodzi cała gama cnót: męstwo, aby wytrwać w naszym trudzie pracy pomimo naturalnych trudności i nie dać się pokonać z powodu przemęczenia; wstrzemięźliwość, by moc się bezgranicznie wyniszczać i by pokonać wygodnictwo oraz egoizm; sprawiedliwość, by wypełniać nasze obowiązki wobec Boga, wobec społeczeństwa, wobec rodziny, wobec kolegów; roztropność, aby w każdym przypadku wiedzieć, co należy czynić i niezwłocznie przystępować do dzieła… A wszystko, powtarzam, z Miłości.18
Każda praca zawodowa wymaga uprzedniego przygotowania, a później stałego wysiłku, aby to przygotowanie doskonalić i umieć dostosowywać do zaistniałych okoliczności.19

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Z pomocą naszej Pani, niech znajdę pracę, której szukam. A gdy poświęcę się już w pełni tej nowej pracy, niech Bóg pomoże mi rozwijać cnoty chrześcijańskie i dojrzewać duchowo poprzez wykonywaną pracę. Niech dokładam starań, aby być cierpliwym i wyrozumiałym zarówno dla moich przełożonych, jak i moich kolegów i podwładnych. Niech stanę się prosty i pokorny, unikając prośności i ekshibicjonizmu. Jednym słowem – obym czynił wszystko z czystością serca.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Nich Bóg pomoże mi rozwijać cnoty chrześcijańskie i dojrzewać duchowo poprzez wykonywaną pracę. Niech dokładam starań, aby być cierpliwy i wyrozumiały zarówno dla moich przełożonych, jak i moich kolegów i podwładnych. Niech stanę się prosty i pokorny unikając prośności i ekshibicjonizmu. Jednym słowem – niech czynię wszystko z czystością serca.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

17 Droga, 826
18 Przyjaciele Boga, 72
19 Rozmowy z prałatem Escrivá, 90

Dzień ósmy

Rozważanie

„Praca jako służba, pomoc innym”
Św. Josemaria mówi:

Uświadomcie sobie, że poprzez odpowiedzialnie wykonaną pracę zawodową nie tylko zdobywacie środki na własne utrzymanie, ale wnosicie też bezpośredni wkład w rozwój społeczeństwa, niesiecie ulgę innym pomagając im dźwigać ich ciężary i podtrzymujecie tyle dzieł opiekuńczych — na szczeblu lokalnym i powszechnym — działających na rzecz jednostek i narodów mniej uprzywilejowanych.20
Gdy zakończyłeś już własną pracę, zabierz się do pracy twego brata, pomagając mu dla Chrystusa z taką naturalnością i delikatnością, aby nawet ten, komu pomagasz, zdał sobie sprawy, że czynisz więcej, niż nakazuje sprawiedliwość. — Na tym polega subtelna cnota dziecka Bożego!21

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech Bóg, nasz Pan, da mi łaskę zdobycia pracy, o którą proszę go z taką wiarą. Niech też natchnie moją duszę pragnieniem wykonywania mojej pracy nie jako samolubnej działalności nakierowanej tylko na moje własne dobro, ale jako służby, która jest otwarta na innych i przydatna wielu ludziom, wykonywanej z pewnością, że ten ideał służby bliźnim nada nowe, bardziej radosne i bardziej doniosłe znaczenie mojemu życiu.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech Bóg natchnie moją duszę pragnieniem wykonywania mojej pracy nie jako samolubnej działalności nakierowanej tylko na moje własne dobro, ale jako służby, która jest otwarta na innych i przydatna wielu ludziom, wykonywanej z pewnością, że ten ideał bliźnim innym nada nowe, bardziej radosne i bardziej doniosłe znaczenie mojemu życiu.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie,
żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

20 Przyjaciele Boga, 120
21 Droga, 440

Dzień dziewiąty

Rozważanie

„Apostolstwo przez pracę”
Św. Josemaria mówi:

Praca zawodowa jest także apostolstwem, okazją do oddania się innym ludziom, aby objawić im Chrystusa i zaprowadzić ich do Boga Ojca.22
Żyj po prostu swoim zwyczajnym życiem, pracuj tam, gdzie pracujesz, starając się wypełnić obowiązki związane ze swoim stanem, rozwijaj się, czyń postępy każdego dnia. Bądź lojalny, wyrozumiały dla innych i wymagający wobec samego siebie. Bądź umartwiony i radosny. Na tym ma polegać twoje apostolstwo. I, chociaż z powodu swojej nędzy nie będziesz wiedział, dlaczego tak się dzieje, ludzie, którzy cię otaczają, będą do ciebie przychodzić i szukać rozmowy z tobą, naturalnej, prostej rozmowy — po pracy, w rodzinnym kręgu, w autobusie, podczas spaceru, wszędzie. Będziecie rozmawiać o niepokoju, który tkwi w duszy wszystkich ludzi, chociaż czasami niektórzy nie chcą zdać sobie z tego sprawy. Zrozumieją go lepiej, kiedy zaczną prawdziwie szukać Boga.23

Prośba

Intencja A: O znalezienie pracy

Niech Bóg, przez pośrednictwo naszej Pani, sprawi, bym znalazł dobrą pracę, w której będę mógł wzrastać zawodowo i dać z siebie co najlepsze. Niech sprawi także, abym ujrzał w swojej pracy szerokie pole do wykonywania misji apostolskiej, którą Bóg powierza wszystkim ochrzczonym, wykorzystując okazje, które mi daje, do pomocy kolegom, przyjaciołom i klientom w odkrywaniu cudów wiary chrześcijańskiej.

Intencja B: O dobre wykonywanie pracy

Niech Bóg sprawi, abym ujrzał w swojej pracy szerokie pole do wykonywania misji apostolskiej, którą Bóg powierza wszystkim ochrzczonym, wykorzystując okazje, które mi daje, do pomocy kolegom, przyjaciołom i klientom w odkrywaniu cudów wiary chrześcijańskiej.

Modlitwa do św. Josemarii

O Boże, który za przyczyną Najświętszej Maryi Panny udzieliłeś niezliczonych łask świętemu księdzu Josemarii, obierając go za swoje najwierniejsze narzędzie do założenia Opus Dei, drogi do świętości przez pracę zawodową i wypełnianie codziennych obowiązków chrześcijanina, spraw łaskawie, żebym ja także potrafił każdą chwilę i sytuację w mym życiu wykorzystać jako sposobność do miłowania Ciebie i służenia Kościołowi, Papieżowi i wszystkim duszom z radością i prostotą serca, oświetlając drogi ziemskie światłem wiary i miłości. Przez wstawiennictwo świętego Josemarii udziel mi łaski, o którą Cię proszę… (wymień swoją prośbę). Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

22 To Chrystus przechodzi, 49
23 Przyjaciele Boga, 273

 

Teksty opracowane przez O. Francisco Faus, Sao Paulo, Brazylia.

Osoby, które otrzymają łaski przez pośrednictwo św. Josemarii Escrivy proszone są o powiadomienie

Prałatury Opus Dei,
ul. Górnośląska 43, 00-432 Warszawa, e-mail: info@opusdei.pl


http://multimedia.opusdei.org/pdf/pl/nowenna_o_prace.pdf

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI O PRACY

Bóg działa i pracuje dla mnie we wszystkich rzeczach stworzonych na obliczu ziemi; znaczy to, że postępuje On, jak ktoś pracujący.

Ufaj Bogu tak, jakby całe powodzenie spraw zależało wyłącznie od Niego; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła. 
Przewidywać i planować to, co ma się robić, a po zrobieniu zbadać to i ocenić oto najpewniejsze zasady dobrego działania.
Ten robi najwięcej, kto robi dobrze jedną rzecz.

Św. Ignacy z Loyoli

 

Rzecz bardzo trudna staje się łatwą, gdy ją z ochotą czynisz. św. Bearnard

 

Jeżeli Bóg pragnie naszego dzieła, da nam środki do jego realizacji, kto pracuje dla jakiegoś celu, ma prawo do środków, a my jesteśmy, pewni że one nadejdą.

Kto chce owocnie pracować, musi mieć miłość w sercu i praktykować cierpliwość w działaniu.

Niech dobre dzieła, których ktoś może dokonać, nie czekają na jutro.

św. Jan Bosko

 

Heroizm pracy polega na wykonaniu do końca każdego zadania.

Każda praca ofiarowana Panu, choćby najbardziej ukryta i nieznaczna, nosi w sobie siłę boskiego życia.

Najlepszym wyrazem ducha ofiary jest wytrwałość w rozpoczętej pracy: zarówno kiedy sprawia ci przyjemność, jak też kiedy jest żmudna.

Praca jest pierwszym powołaniem człowieka, jest błogosławieństwem Bożym, i żałośnie mylą się ci, którzy uważają ją za karę.

Praca wykonana połowicznie jest jedynie karykaturą całopalnej ofiary, której domaga się od ciebie Bóg.

Winieneś być czujny, aby twoje sukcesy zawodowe, czy twoje niepowodzenia – bo nadejdą! – nie przesłoniły ci ani na chwilę prawdziwego celu twej pracy: chwały Bożej!

św. Josemaria Escriva

 

Nawet modlitwa, pokuta i uczynki, skądinąd same w sobie dobre, nie będą Niepokalanej miłe, jeżeli przeszkadzają ci do dobrego spełnienia swych obowiązków. W nich bowiem właśnie jest Jej wola.

św. Maksymilian Maria Kolbe

 

Nie myśl, że drobny obowiązek to nic ważnego. Czy duży, czy mały, jeśli obowiązek – to wola Boża i tę trzeba najdokładniej wypełnić.

Przed Panem Bogiem odpowiadamy tylko za pracę i jej intencję, a nie za owoce, których obfitość jedynie od Boga zależy.

św. Urszula Ledóchowska

 

Bóg nie tyle patrzy na zewnętrzność naszych dzieł ile na stopień miłości i czystość intencji, z jakimi je wypelniamy.

św. Wincenty a Paulo.

Podziel się z innymi:

Ostatnie godziny

Przepraszam, za opóźnienie. Po  porannej mszy świętej i następnie 11 godzinach pracy wróciłam do domu i musiałam złapać trochę oddechu, aby usiąść przy klawiaturze. Już uzupełniam dzisiejsze notki.

Podziel się z innymi:

ZAPRACOWANE DNI

I mnie się marzy odpoczynek. Pracujący styczeń – 6 dni w tygodniu po więcej niż norma przewiduje godzin, bieżące zadania, rozwiązywanie problemów, zamykanie minionego roku i przygotowanie wszystkiego do badania bilansu przez biegłego. Początek lutego wizyta biegłego. W tym roku przeszła wyjątkowo sprawnie. Pan Bóg poprzez świętego Józefa natchnął co dodatkowo przygotować i „przebiegły – biegły”, wyszedł z badania chwaląc firmę i odpowiedzialnych pracowników. Ledwo za nim zamknęły się drzwi, zaczęłam drukowanie i rozsyłanie PIT-11. Przy okazji dostałam wezwanie z Urzędu Skarbowego, spod Warszawy (dobrze, że nie z innego miasta w Polsce), aby wyjaśnić (po roku), dlaczego US dostał po terminie PIT-11 jednego z naszych współpracowników. Według moich danych dostali w terminie. Zadzwoniłam, poprosiłam o sprawdzenie i czekam teraz na telefon od nich, czy ja mam rację czy oni. Jak oni to za kilka dni czeka mnie podróż do urzędu i składanie stosownych wyjaśnień.

18-go i 19-go idę w końcu na scyntygrafię serca (czekam od sierpnia). Mam nadzieję, że pierwszego dnia obejdzie się bez badania wysiłkowego, a tylko podadzą mi środki farmakologiczne, które doprowadzą mnie do stanu jak po ciężkim wysiłku. Wyniki scyntygrafii mają pomóc mojemu kardiologowi ocenić, czy nadaję się do kolejnej operacji, czy najpierw trzeba zrobić by-passy. Oby wyniki wskazały na to pierwsze. Westchnijcie proszę w tej intencji.

Na odpoczynek mam więc ewentualnie szanse w marcu :-). Jak już lutowe zobowiązania pracowo-zdrowotne zostaną wypełnione. Chyba, że Boża Opatrzność zadba o dodatkowe atrakcje i wtedy zamiast odpoczynkiem, trzeba będzie zająć się tym co będzie bardziej konieczne, pilniejsze i ważniejsze.

Podziel się z innymi: