NAWRÓCENIE – PO CO I DLACZEGO?

ŚRODA POPIELCOWA

Brewiarz, Tom II, Środa Popielcowa, IV tydzień psałterza

Antyfona na wejście

Panie, Ty wszystkim okazujesz miłosierdzie  i żadnego ze swych stworzeń nie masz w nienawiści.  Nie zważasz na grzechy ludzi, aby mogli się nawrócić, przebaczasz im, bo Ty jesteś Panem, Bogiem naszym.

Kolekta

Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty,  aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze Czytanie Jl 2, 12-18

Tak mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Któż wie, czy się nie zastanowi, czy się nie zlituje i pozostawi po sobie błogosławieństwo plonów na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana, Boga waszego. Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i ssących piersi; niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju.

Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pana! Niech mówią: „Przepuść, Panie, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?” Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem

Psalm Ps 51, 3-6a,12-14,17

Drugie Czytanie 2 Kor 5,20 – 6,2

Bracia: W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.

Ewangelia Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Zazwyczaj, niewiele zastanawiamy się nad naszymi intencjami gdy stajemy przed Panem na modlitwie, gdy podejmujemy post, gdy dajemy jałmużnę czy  czynimy uczynki miłosierdzia.

Tradycja, posłuszeństwo przykazaniom kościelnym, lęk przed grzechem, przyzwyczajenie…

Ile jest w tym naszym działaniu tęsknoty i pragnienia pogłębienia relacji miłości z Jezusem, z bliźnimi.

Intencja czyli mniej lub bardziej uświadomiony cel, jaki nam przyświeca na początku Wielkiego Postu.

Czym będzie się różnił ten Wielki Post od tylu poprzednich? 

Czy wiemy już czego Pan od nas w tym świętym czasie szczególnej łaski oczekuje?

Czy na Adoracji, podczas modlitwy zapytamy Go o to?

A może, po raz kolejny narzucimy Mu nasze postanowienia, nasz duchowy trening, aby im błogosławił, by przyniosły spodziewane przez nas owoce samozadowolenia. 

Czego będziemy szukać na drogach i ścieżkach tegorocznego Wielkiego Postu w swoim tu i teraz, z radościami, nadziejami, kłopotami i dramatami, które każdy z nas przeżywa.

Ogólne wskazania jakie dają nam czytania, psalm i Ewangelia przekładają się na szczegółowe wskazówki Jezusa dla każdego z nas.

Co w dzisiejszym Słowie szczególnie nas porusza…, do czego czujemy się zaproszeni, pociągnięci…..?

Czas Wielkiego Postu to czas Wielkiego Porządkowania naszych serc i dusz.

Czy wiemy co chcemy w swoim wnętrzu uporządkować i czy znajdziemy na to czas?

Czy wiemy co w naszej postawie, w naszym nienawróconym myśleniu, musimy zmienić? A jeśli tak, to czy gotowi jesteśmy podjąć tę decyzję(niezależnie od naszego samopoczucia i uczuć) i krzyżując co dzień swoje „ja” w niej wytrwać? Dla kogo podejmiemy wyrzeczenia i zmiany?

Czy dziś, gdy wiele osób bardziej myśli o Walentynkach, będziemy umieli odpowiedzieć sobie i im, dlaczego dziś poszczę, dlaczego dziś dłużej się modlę w skupieniu, dlaczego dziś podejmuję konkretne uczynki miłosierdzia, dlaczego chcę się nawracać?

Sześć tygodni minie szybko.

Nie czekajmy z refleksją i z nawróceniem na parafialne czy wspólnotowe rekolekcje, za kilka tygodni.

Nie marnujmy danego nam przez Boga czasu.

Oto dziś zaczyna się dla każdego z nas na nowo czas zbawienia.

Miłość czeka na naszą odpowiedź dziś, teraz, nie jutro czy za tydzień, za miesiąc.

Bo tylko, dziś,  należy prawdziwie do nas.

Błogosławionego świętego czasu Wielkiego Postu.

Podziel się z innymi:

ROZDARTE SERCE

Gdy zdruzgotana oglądam rozlatujące się dzieło życia

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy patrzę bezradnie na śmierć kogoś bardzo bliskiego

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy najlepszy przyjaciel staje się wrogiem

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy pierwsza miłość odwraca się plecami

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy jestem ośmieszana i wytykana palcami

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy mam wybierać między złem mniejszym i większym

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy nie wiem jaki ma być mój kolejny krok

– to nie jest rozdarte serce.

Gdy odrzucona przez wszystkich płaczę nad sobą

– to nie jest rozdarte serce.

 

Gdy w ciszy ciemnego kościoła leżę na zimnej posadzce, powtarzając z miłością: „Przepuść, Panie, przepuść” i płacząc nad swoimi grzechami

– to jest rozdarte serce.

Podziel się z innymi:

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST

ORĘDZIE 
OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA
NA WIELKI POST 2018 ROKU

„Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (Mt. 24,12)

Drodzy Bracia i Siostry!

Ponownie zbliża się Pascha Pana! Aby nas do niej przygotować, Boża Opatrzność daje nam każdego roku Wielki Post, „sakramentalny znak naszego nawrócenia” (1), który zapowiada i urzeczywistnia możliwość nawrócenia się do Pana całym sercem i całym życiem.

Również w tym roku – przez to przesłanie – pragnę pomóc całemu Kościołowi w przeżywaniu z radością i w prawdzie tego czasu łaski; a inspiruję się w tym słowami Jezusa z Ewangelii Mateusza: „Ponieważ wzmoże się nieprawość, ostygnie miłość wielu” (24,12).

To zdanie zawarte jest w mowie dotyczącej końca czasów, wygłoszonej w Jerozolimie, na Górze Oliwnej, właśnie tam, gdzie rozpocznie się męka Pana. Jezus, odpowiadając na pytanie uczniów, zapowiada wielkie udręki i opisuje sytuację, w jakiej może znaleźć się wspólnota wierzących: w obliczu bolesnych wydarzeń pewni fałszywi prorocy wielu wprowadzą w błąd, tak iż grozić będzie wygaśnięcie w sercach miłości, która jest istotą całej Ewangelii.

Fałszywi prorocy

Słuchamy tego fragmentu i zastanawiamy się: jakie postaci przybierają fałszywi prorocy?

Przypominają oni „zaklinaczy węży”, to znaczy wykorzystują ludzkie emocje, aby zniewalać ludzi i prowadzić ich tam, gdzie chcą. Ileż dzieci Bożych daje się zwieść powabom trwającej parę chwil przyjemności, którą bierze się za szczęście! Iluż mężczyzn i ile kobiet żyje jakby pod urokiem iluzji pieniądza, który w rzeczywistości czyni ich niewolnikami zysku lub niegodziwych interesów! Ileż osób żyje, sądząc, że same sobie wystarczają, i padają ofiarą samotności!

Inni fałszywi prorocy to „szarlatani”, którzy proponują łatwe i natychmiastowe sposoby zaradzenia cierpieniom, środki, które okazują się jednak zupełnie nieskuteczne – jakże wielu młodym ludziom proponowane jest fałszywe remedium w postaci narkotyków, relacji „jednorazowego użytku”, zarobków łatwych, ale nieuczciwych! Jak wielu jest wciąż zaplątanych w sieć życia całkowicie wirtualnego, w którym relacje wydają się łatwiejsze i szybkie, a potem okazują się dramatycznie pozbawione sensu! Ci oszuści, proponujący rzeczy bez wartości, odbierają natomiast to, co jest najcenniejsze, jak godność, wolność i zdolność kochania. To pokusa próżności prowadzi nas do tego, że puszymy się jak paw… i potem się ośmieszamy; a ze śmieszności nie ma powrotu. Nic dziwnego: od zawsze diabeł, który jest „kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44), przedstawia zło jako dobro, a fałsz jako prawdę, aby zmylić serce człowieka. Dlatego każdy z nas jest wezwany do tego, by w swoim sercu rozeznawał i badał, czy jest zagrożony przez kłamstwa tych fałszywych proroków. Trzeba się nauczyć nie zatrzymywać na poziomie bezpośrednim, powierzchownym, ale rozpoznawać to, co zostawia w nas dobry i trwalszy ślad, bowiem pochodzi od Boga i służy rzeczywiście naszemu dobru.

Zimne serce

Dante Alighieri w swoim opisie piekła wyobraża diabła siedzącego na lodowym tronie (2); mieszka on w mrozie stłumionej miłości. Zastanówmy się zatem: w jaki sposób stygnie w nas miłość? Jakie sygnały wskazują nam, że miłość w nas może wygasnąć?

Tym, co gasi miłość, jest przede wszystkim chciwość pieniądza, będąca „korzeniem wszelkiego zła” (1 Tm 6,10); jej następstwem jest odrzucenie Boga, a zatem szukania pociechy w Nim – wolimy nasze przygnębienie niż pokrzepienie Jego Słowa i sakramentów (3). To wszystko przeradza się w przemoc, obracającą się przeciwko tym, których uważamy za zagrożenie dla naszych „pewników”, jak nienarodzone jeszcze dziecko, chory starzec, gość będący przejazdem, cudzoziemiec, a także bliźni, który nie odpowiada naszym oczekiwaniom.

Również świat stworzony jest milczącym świadkiem tego oziębienia miłości; ziemia jest zatruta przez odpady, wyrzucane niedbale i dla interesu; morza, które także są zanieczyszczone, muszą, niestety, kryć szczątki licznych rozbitków przymusowych migracji; niebiosa – które w zamyśle Boga wyśpiewują Jego chwałę – są poorane przez maszyny, które zrzucają narzędzia śmierci.

Miłość stygnie również w naszych wspólnotach; w adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium” starałem się opisać najbardziej ewidentne oznaki tego braku miłości. Są nimi: egoistyczna gnuśność, jałowy pesymizm, pokusa izolowania się i angażowania w nieustanne bratobójcze wojny, mentalność światowa, która skłania do zajmowania się tylko tym, co pozorne, osłabiając w ten sposób zapał misyjny (4).

Co robić?

Jeżeli zauważamy w sobie i wokół nas opisane przed chwilą oznaki, to właśnie Kościół, nasza matka i nauczycielka, wraz z niekiedy gorzkim lekarstwem prawdy proponuje nam w tym okresie Wielkiego Postu słodki środek – modlitwę, jałmużnę i post.

Gdy poświęcamy więcej czasu na modlitwę, pozwalamy naszemu sercu odkryć ukryte kłamstwa, którymi zwodzimy samych siebie (5), by ostatecznie szukać pociechy w Bogu. On jest naszym Ojcem i chce, abyśmy mieli życie.

Praktykowanie jałmużny uwalnia nas od chciwości i pomaga nam odkryć, że drugi człowiek jest moim bratem – to, co mam, nie jest nigdy tylko moje. Bardzo bym chciał, żeby jałmużna stała się dla wszystkich prawdziwym, autentycznym stylem życia! Bardzo bym chciał, abyśmy, jako chrześcijanie, brali przykład z apostołów i widzieli w możliwości dzielenia się z innymi naszymi dobrami konkretne świadectwo komunii, jaką żyjemy w Kościele. Odnośnie do tego posłużę się napomnieniem św. Pawła, kiedy zachęcał Koryntian do zbiórki na rzecz wspólnoty w Jerozolimie: „To przyniesie pożytek wam” (2 Kor 8,10). Dotyczy to w sposób szczególny Wielkiego Postu, kiedy to liczne organizacje przeprowadzają zbiórki dla Kościołów i społeczności znajdujących się w trudnych sytuacjach. Jak bardzo bym chciał, abyśmy również w naszych codziennych relacjach, za każdym razem, kiedy brat prosi nas o pomoc, pomyśleli, że jest to wezwanie Bożej Opatrzności: każda jałmużna jest sposobnością, aby uczestniczyć w Opatrzności Boga względem Jego dzieci; a jeżeli On dziś posługuje się mną, abym pomógł bratu, to czyż jutro nie zatroszczy się także o moje potrzeby – On, który nie daje się prześcignąć w hojności?(6)

Post, na koniec, odbiera siłę naszej przemocy, rozbraja nas i stanowi wielką okazję do wzrastania. Z jednej strony, pozwala nam doświadczyć tego, co odczuwają ludzie, którym brakuje nawet tego, co niezbędnie potrzebne, i których na co dzień dręczy głód; z drugiej strony, wyraża stan naszego ducha, złaknionego dobroci i spragnionego życia Bożego. Post nas przebudza, powoduje, że stajemy się bardziej wrażliwi na Boga i na bliźniego, budzi na nowo wolę posłuszeństwa Bogu, który jako jedyny zaspokaja nasz głód.

Chciałbym, aby mój głos dotarł poza granice Kościoła katolickiego, aby dosięgnął was wszystkich, mężczyzn i kobiety dobrej woli, otwartych na słuchanie Boga. Jeżeli tak jak my jesteście zasmuceni szerzeniem się niegodziwości w świecie, jeżeli niepokoi was lodowacenie paraliżujące serca i działania, jeżeli widzicie, że słabnie poczucie wspólnego człowieczeństwa, przyłączcie się do nas, byśmy razem błagali Boga, by razem z nami pościć i razem dawać, ile możecie, żeby pomóc braciom!

Płomień Paschy

Zachęcam przede wszystkim członków Kościoła, aby z zapałem podjęli drogę wielkopostną, czerpiąc wsparcie z jałmużny, postu i modlitwy. Jeżeli niekiedy wydaje się, że miłość gaśnie w wielu sercach, nie jest tak w sercu Boga! On daje nam wciąż nowe okazje, abyśmy mogli znów zacząć kochać.

Dobrą okazją będzie, również w tym roku, inicjatywa „24 godziny dla Pana”, która jest zachętą do tego, by sakrament pojednania był sprawowany w kontekście adoracji eucharystycznej. W 2018 r. odbędzie się ona w piątek 9 i w sobotę 10 marca, a inspiracją do niej będą słowa z Psalmu 130,4: „Ty udzielasz przebaczenia”. W każdej diecezji przynajmniej jeden kościół pozostanie otwarty przez 24 godziny bez przerwy, co stworzy sposobność do modlitwy adoracyjnej i do spowiedzi sakramentalnej.

W noc Zmartwychwstania Pańskiego będziemy na nowo przeżywać sugestywny rytuał zapalenia paschału: światło, odpalone od „nowego ognia”, stopniowo rozproszy mrok i oświetli zgromadzenie liturgiczne. „Niech światło Chrystusa, chwalebnie zmartwychwstałego, rozproszy ciemności naszych serc i umysłów” (7), abyśmy wszyscy mogli na nowo przeżyć doświadczenie uczniów z Emaus – słuchanie Słowa Pana i karmienie się Chlebem eucharystycznym sprawi, że nasze serce będzie mogło znów płonąć wiarą, nadzieją i miłością.

Błogosławię wam z serca i modlę się za was. Nie zapominajcie modlić się za mnie.

Franciszek

Watykan, 1 listopada 2017 r.

 

Przypisy:

1. Mszał rzymski, I Niedziela Wielkiego Postu, Kolekta.

2. „Cesarz, władnący nad krainą nędzy,/ Z lodu wysterczał do połowy łona, Piekło, XXXIV, 28-29, przekł. Edward Porębowicz.

3. „To kuriozalne, ale często boimy się pocieszenia, tego, że zostaniemy pocieszeni. Co więcej, czujemy się bezpieczniejsi w smutku i strapieniu. Czy wiecie, dlaczego? Bo w smutku czujemy się prawie głównymi postaciami. Natomiast w pocieszeniu główną postacią jest Duch Święty” (rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 7 grudnia 2014 r., w: „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, n.1/2015, s. 58.

4. Nn. 76-109.

5. Por. Benedykt XVI, Enc. Spe salvi, 33.

6. Por. Pius XII, Enc. Fidei donum, III

7. Mszał rzymski, Wigilia Paschalna, Liturgia światła.

(źródło: http://episkopat.pl/oredzie-ojca-swietego-franciszka-na-wielki-post/ [dostęp:14.02.2018]

Podziel się z innymi:

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DOMU

Znalezione obrazy dla zapytania błogosławieństwo domu straż honorowa

Błogosławieństwo domu.

 

Niech nas błogosławi i strzeże wszechmogący i miłosierny + Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

Panie Jezu Chryste, Wszechmogący Królu nieba i ziemi, Synu Dawida, Jezu Nazareński dla nas ukrzyżowany, Synu Boga żywego, zmiłuj się nad tym domem, strzeż jego mieszkańców.

Niech Twoje Boskie błogosławieństwo towarzyszy im wszędzie, niech Duch Święty oświeca ich myśli i serca i niech moc Jego działa przez nich, na każdym miejscu.

Wszystko co się w tym domu znajduje, tych którzy do niego wchodzą i z niego wychodzą niech błogosławi i od złego osłania błogosławieństwo Trójcy Przenajświętszej, aby do niego żadne nieszczęście się nie zbliżyło.

Niech święte imię Jezusa z dziewięcioma chórami Aniołów będzie obecne w tym domu, darząc go swoim pokojem.

Niech go okrywa swoim macierzyńskim płaszczem Najświętsza Maryja Panna.

Niech go strzegą święci Archaniołowie.

Niech święci Apostołowie będą szafarzami jego dostatków.

Niech utwierdzają i umacniają go święci Ewangeliści.

Niech Krzyż Chrystusa będzie dachem tego domu.

Niech trzy gwoździe Chrystusa będą jego zaporą.

Niech korona Chrystusa będzie jego tarczą.

Niech Najświętsza Rana Jego Boskiego Serca będzie schronieniem dla wszystkich jego mieszkańców.

Jezu, Maryjo, Józefie święty i wszyscy nasi Patronowie, święci Aniołowie Stróżowie, wybłagajcie u Boga w Trójcy Świętej Jedynego, aby raczył zachować ten dom od piorunów, ognia, gradu, powodzi, napadów złych ludzi, zgorszenia, niedowiarstwa, herezji i wszelakiego nieszczęscia, grożącego duszy lub ciału jego mieszkańców.

Niech nam w tym dopomoże Trójca Przenajświętsza: Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Święty.

Amen.

( za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej w Krakowie, Arcybractwo Straży Honorowej NSPJ) 

Podziel się z innymi:

MODLITWA NA OSTATNI DZIEŃ ROKU

Znalezione obrazy dla zapytania trójca święta

Wysławiamy Cię, Panie nasz Boże, za Twoją nieskończoną dobroć – jaką okazałeś każdemu z nas w minionym roku: za życie i zdrowie, za pracę i jej owoce, za płody ziemi, odzież i mieszkanie, za Ojczyznę, za każde materialne dobro, które nas umacnia, daje radość i zachwyca pięknem stworzenia.

Błogosławimy Cię Panie, za Twe niepojęte miłosierdzie, które nas podnosi z grzechów, naprawia nasze błędy, przywraca godność i łaskę, za sakrament pojednania, za wzajemne przebaczenie w rodzinie i wspólnocie, za przemianę serca i nadzieję.

Chwalimy Cię Panie, za Twą nieprzebraną miłość, przez którą nas ze Sobą jednoczysz: za Kościół Święty i jego misję, za dar powołania i służbę Tobie, za Twoją bliskość i hojność w Eucharystii, za sakramenty chrztu, kapłaństwa i małżeństwa, za święte śluby zakonne, za Twoją wierność i nasze wytrwanie w wierze, za pokój, radość i wszystkie Twe łaski.

Wywyższamy Cię Panie, za wszelkie cierpienia i troski, za każdą łzę i chorobę, za trudności i wątpliwości, bo przez nie nas oczyszczasz, ukazujesz nam naszą kruchość i to, jak bardzo potrzebujemy Twej mocy i zbawienia.

Dziękujemy Ci Panie, za radość i dobro, za rodzinę i wspólnotę, za przyjaciół, za każdego spotkanego człowieka, za dobre słowo i uśmiech, za pomoc i okazję do czynienia dobra, za wszystkie minione dni i noce, za wydarzenia małe i wielkie, w końcu za to, że tu i teraz możemy stać przed Tobą i oddawać Ci chwałę.

Wszystko to Twój dar, przez wszystko prowadzisz nas do Twego Królestwa. Tobie chwała na wieki.

Ciebie, Boże, wielbimy, Ciebie, Panie, wysławiamy…

Podziel się z innymi:

DARY DZIECIĄTKA JEZUS

Dary Dzieciątka Jezus

Daję ci: Miłość Moją, by ona cię prowadziła od żłóbka poprzez krzyż do Zmartwychwstania.

Daję ci: Krew Moją, by w twych żyłach płynąc, napełniała cię pragnieniem nawracania dusz.

Daję ci: Serce Moje, tak szerokie dla wszystkich, pragnące wszystkim służyć.

Daję ci: Wolę Moją, abyś Ją pełnił ochotnym sercem.

Daję ci: Oczy Moje, które umieją odszukać dobro i piękno w każdej duszy.

Daję ci: Pierwsze Łzy Moje, byś je otarł pocieszając w smutku bliźnich twoich.

Daję ci: Uśmiech Mój, on da ci szczęście w chwilach cierpienia, tylko znoś je dla Mnie ochotnie.

Daję ci: Uszy Moje, byś usłyszał najlżejsze tchnienia Mej łaski.

Daję ci: Usta Moje, niech one nauczą cię mówić i milczeć.

Daję ci: Palce Moje, których dotknięcie jest deli­katne, abyś nikogo nie dotknął boleśnie.

Daję ci: Sen Mój, abyś pozwolił Mi czasem od­począć na dnie twej duszy.

Daję ci: Moją Bezradność Niemowlęcia, która kryje moc Bożą, uznaj swą słabość, aby Moja Moc cię prowadziła.

Daję ci: Spojrzenie Moje, które ci towarzyszyć będzie w każdej czynności, w każdym miejscu i w każdej chwili życia.

Daję ci: Rączki Moje, aby ci zawsze pomagały w pracy.

Daję ci: Serce Mej Matki, byś nauczył się kochać Mnie – Jej Sercem.

Daję ci: Ręce Matki, które cię przyprowadzą do Mego żłóbka.

Daję ci: Smutek Maryi, patrzącej na Moje poniżenie i ubóstwo, niech on nauczy cię współczuć twoim bliźnim.

Daję ci: Łzy Maryi, patrzącej na Moją nędzę, abyś umiał Mi ofiarować cudze cierpienie, które i ciebie boli.

Daję ci: Zadumę Mej Matki, by ciebie nie zajmowało nic prócz Mnie i spraw Moich.

Daję ci: Radość Maryi, abyś z Nią razem radował się z Mego narodzenia w twej duszy.

Podziel się z innymi:

OFIAROWANIE SIEBIE DZIECIĄTKU JEZUS

Podobny obraz

Ofiarowanie siebie Dzieciątku Jezus

Oddaję Ci serce moje, aby w Sercu Twoim odnowione zostało.

Oddaję Ci krzyże i troski moje, aby przez Ciebie zasług nabrały.

Oddaję Ci usta moje, aby się tylko na Twoją otwierały chwałę.

Oddaję Ci myśli moje, aby w Tobie całkiem zatopione były.

Oddaję Ci oczy moje, aby nieustannie szukały Ciebie i tylko w Tobie znajdowały upodobanie.

Oddaję Ci ręce moje, aby jedynie dla Ciebie pracowały.

Oddaję Ci nogi moje, aby ciągle postępowały na Twojej drodze.

Oddaję Ci wolę moją, abym doskonale Boskiej Woli Twojej był posłuszny.

 

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO DZIECIĄTKA JEZUS O ULECZENIE CHOREGO

Modlitwa do Dzieciątka Jezus o uleczenie chorego.

 

O Dziecię Jezus, Panie życia i śmierci, choć jestem niegodnym grzesznikiem, w głębokim uniżeniu błagam o uzdrowienie …. (imię osoby chorej, dla której prosi się o łaskę) tak bardzo drogiej memu sercu.

On (ona) bardzo cierpi i nie znajduje innej ulgi jak tylko w Tobie, w którym złożyła całą swą ufność.

Podźwignij go (ją), o Niebieski Lekarzu, ulecz z jego (jej) choroby i obdarz dobrym zdrowiem, jesli jest to zgodne z Twoją Wolą  i prawdziwym dobrem jego (jej) duszy:

 

Ojcze nasz….. Zdrowaś Maryjo……, Chwała Ojcu

 

Od lat korzystam z tej modlitwy (nie tylko w Okresie Bożego Narodzenia) odpowiadając na wszystkie prośby o modlitwę w intencji uzdrowienia z najróżniejszych chorób. Dołączam do niej Koronkę do Dzieciątka Jezus.  

 

Podziel się z innymi:

MIESIĄC DZIECIĄTKA JEZUS – 25 GRUDNIA – 25 STYCZNIA

MIESIĄC DZIECIĄTKA JEZUS

  

Nabożeństwo ku tajemnicom Boskiego Dziecięctwa Pana naszego Jezusa Chrystusa zawsze było drogie duszom gorliwym.

Rozumiał to Kościół, rozpowszechniając od XVII wieku nabożeństwo do Dzieciątka Jezus poprzez, poświęcenia 25-go dnia każdego miesiącaoraz miesiąca całego każdego roku, od 25 grudnia do 25 stycznia, szczególnej czci Dzieciątka Jezus.

PRAKTYKI

Miesiąc Jezusowy rozpoczyna się 25 grudnia, a kończy się 25 stycznia. Celem tego miesiąca Jezusowego jest poznanie doskonalsze i miłość czulsza do Dzieciątka Jezus, pobudzająca nas do naśladowania Jego cnót.

Aby otrzymać tę łaskę, zaleca się następujące praktyki:

1. Codziennie się ćwiczyć w przeżywaniu wszystkich napotykanych utrapień w połączeniu z Jezusem. Wzbudzać tę intencję od rana przy przebudzeniu i wznawiać ją w ciągu dnia.

2. Starać się modlić z silniejszą wiarą i zachowywać silniejsze skupienie w miejscu świętym. Uważać kościół jako nowe Betlejem, a cyborium jako nowy żłóbek, gdzie istotnie przebywa ten sam Jezus, który przyjmował hołdy pasterzy i królów.

3. Ćwiczyć się głównie podczas tego miesiąca, w słuchaniu z większą wiernością i gotowością rozkazów osób, którym Bóg powierzył władzę nad nami.

Posłuszeństwo było cnotą ulubioną Dzieciątka Jezus. Jedyna to cnota, o której wzmiankuje Ewangelia, stanowi ona cechę najwydatniejszą jego pokory, naukę najbardziej wzruszającą i pociągającą Jego miłości, jako też przykład najwymowniejszy i najbardziej zdolny dopomóc nam w przełamaniu pychy naszej woli.

Aby naśladować to Boskie posłuszeństwo, nie zaniedbywać składania Dzieciątku Jezus, co dzień ofiar, zwalczając nasze niedobre usposobienia, zły humor i miłość własną.

4. Ożywiać w sobie szacunek i miłość ku skromności, anielskiej cnocie, która stanowi wdzięk lat dziecinnych, ozdobę młodocianego wieku i największą rozkosz Serca Jezusowego, przypatrując się przecudnej skromności Dzieciątka Jezus, owiniętego w pieluszki dziewiczymi rękami Maryi, przeczystej swej Matki.

5. Pobudzać się do naśladowania: pokory Dzieciątka Jezus wśród ubóstwa stajenki i słabości Dziecięctwa; Jego zamiłowania do pracy, wśród przykrych i niskich posług, oddawanych w warsztacie św. Józefa; Jego gorliwości o chwałę Ojca, w czasie jego pobytu w świątyni pomiędzy doktorami.

(źródło: www.karmelitanki.pl)

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ Z GUADALUPE ZA NIENARODZONE DZIECI I OFIARY ABORCJI

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ Z GUADALUPE ZA NIENARODZONE DZIECI I OFIARY ABORCJI

Święta Matko Boga i Kościoła, nasza Pani z Guadalupe, zostałaś wybrana przez Ojca dla Syna w Duchu Świętym.

Jesteś Niewiastą obleczoną w słońce, która troszczy się o narodziny Chrystusa; podczas gdy szatan, czerwony smok, czeka by pożreć Twe Dziecko.

Podobnie czynił Herod szukający aby zniszczyć Twego Syna, naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, dokonując podczas tego rzezi wielu niewinnych dzieci.

Tak dzisiaj czyni się przez aborcję, zabijając wiele niewinnych, nienarodzonych dzieci , przy udziale wielu matek atakujących ludzkie życie i Kościół, Ciało Chrystusa.

Matko Niewiniątek, chwalimy Boga w Tobie za Jego dary dane Tobie przez Twe Niepokalane Poczęcie, Twoją wolność od grzechu; Twoją pełnię łaski, Twoje Macierzyństwo Boga i Kościoła, Twoje Wieczne Dziewictwo i Twoje Wniebowzięcie z ciałem i duszą do nieba.

O, Wybawienie chrześcijan, błagamy Ciebie o ochronę dla wszystkich matek i nienarodzonych dzieci w ich łonach. Wstawiamy się do Ciebie o Twą pomoc w zatrzymaniu holokaustu aborcji. Nakłoń serca aby szanowano życie!

Święta Matko, modlimy się do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkie matki i wszystkie nienarodzone dzieci aby mogły żyć tu na ziemi i, dzięki Najdrogocenniejszej Krwi przelanej przez Twego Syna, mogły dostąpić życia wiecznego z Nim w niebie. Modlimy się również do Twego Bolesnego i Niepokalanego Serca za wszystkich dokonujących aborcji i wszystkich stronników aborcji, aby nawrócili się i opowiedzieli się za Twoim Synem, Jezusem Chrystusem, jako za ich Panem i Zbawicielem. Broń wszystkie swoje dzieci w walce przeciw szatanowi i wszystkim złym duchom w tej teraźniejszej ciemności.

Pragniemy aby niewinne nienarodzone dzieci, które umierają bez Chrztu, były ochrzczone i zachowane. Prosimy abyś uzyskała tę łaskę dla nich i żal, pojednanie i wybaczenie od Boga dla ich rodziców i zabójców.

Niech jeszcze raz w historii świata odsłoni się nieskończona moc litościwej miłości. Niech ona położy kres złu. Niech przemieni sumienia. Niech Twoje Bolesne i Niepokalane Serce odsłoni dla wszystkich światło nadziei. Niech Chrystus Król króluje nad nami, naszymi rodzinami, miastami, narodami i całą ludzkością.

O, łagodna, O kochająca, O słodka Dziewico Maryjo, usłysz nasze prośby i przyjmij ten płacz naszych serc!

O, Matko Boża z Guadalupe, Obrończyni Nienarodzonych, Módl się za nami!

 

Podziel się z innymi: