MÓJ, TWÓJ, NASZ …. KRÓL

UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA, ROK C

 

Brewiarz XXXIV Tydzień Okresu Zwykłego, II Tydzień Psałterza

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty postanowiłeś wszystko poddać umiłowanemu Synowi Twojemu, Królowi Wszechświata, spraw, aby całe stworzenie, wyswobodzone z niewoli grzechu, Tobie służyło i bez końca Ciebie chwaliło. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytania 2 Sm 5, 1-3

Czytanie z Drugiej Księgi Samuela

Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: «Oto my jesteśmy kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, ty odbywałeś wyprawy na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: Ty będziesz pasł mój lud – Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem».

Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.

 

Psalm Ps 122 (121), 1b-2. 4-5 (R.: por. 1bc)

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

1          Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: *

            «Pójdziemy do domu Pana».

2          Już stoją nasze stopy *

            w twoich bramach, Jeruzalem.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

4          Do niego wstępują pokolenia Pańskie, *

            aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.

5          Tam ustawiono trony sędziowskie, *

            trony domu Dawida.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

 

Drugie czytanie Kol 1, 12-20

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:

Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On to uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów.

On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem. Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

 

 

Ewangelia Łk 23, 35-43

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem».

Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie».

Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas».

Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».

I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».

Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju».

 

Król i Jego Królestwo…,

Jak większość współczesnych Jezusowi, jeśli już szukamy króla, to takiego, który zapewniłby nam dobra doczesne, uwolnił od głodu, wybawił od prześladowców.

Za takim królem chętnie byśmy się opowiedzieli i zapewne zaakceptowali jego oczekiwania wobec nas.

Króla odrzuconego, wyśmianego, ukrzyżowanego trudno przyjąć i uznać Jego panowanie.

Jak często w naszym myśleniu, zachowaniu, słowach dominuje postawa złego łotra z dzisiejszej Ewangelii.

Jak rzadko w chwilach trudnych potrafimy jak dobry łotr rozpoznać i wyznać w Jezusie Chrystusie Pana i Króla.

Czasem wolelibyśmy, aby Bóg reagował na niesprawiedliwość i zło, niszcząc je z zewnątrz swoją wszechmocą.

Jak rzadko, godzimy się na zwycięstwo dobra, poprzez  wewnętrzną przemianę, poprzez cierpienie i śmierć.

Jesteśmy wezwani do budowania Królestwa, które już jest, ale jeszcze się nie wypełniło.

Mamy je budować w świecie, poprzez wykonywanie obowiązków stanu.

Mamy je budować w Kościele, poprzez świadectwo i głoszenie Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

Mamy wreszcie budować je w nas samych, gdzie co dzień dochodzi do walki stary i nowy człowiek.

Od naszej wierności Królowi i Jego łasce, zależy kto ostatecznie w nas zwycięży, stary człowiek poddany śmierci i grzechowi, czy nowy człowiek który za św. Pawłem będzie mógł powtórzyć „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20).

Wczoraj łącząc się duchowo (a część z was pewnie osobiście) ze zgromadzonymi w Łagiewnickim Sanktuarium Miłosierdzia, dziś w naszych kościołach odmówimy uroczyście AKT PRZYJĘCIA JEZUSA CHRYSTUSA ZA KRÓLA I PANA. Od jutra do końca naszych dni, dzień po dniu, godzina po godzinie, w radościach, w zmaganiach, w trudnościach, których nie brakuje będziemy dawać świadectwo przyjętemu świadomie i dobrowolnie za Króla i Pana Jezusowi Chrystusowi. Od głębokiego przemodlenia, naszego stałego nawracania się ku Panu, codziennego zawierzania i poddawania Mu naszego dnia, otwartości na działanie Ducha Świętego i wolnego wyboru woli Ojca zależeć będzie jakość naszego świadectwa i nasza wewnętrzna przemiana.   

Kończący się dziś JUBILEUSZOWY ROK MIŁOSIERDZIA przyniesie w nadchodzących dniach, tygodniach, latach w naszym życiu, w życiu naszych rodzin, w życiu Kościoła swoje owoce, owoce wiary, owoce Ducha Świętego, który nas przez ten rok niestrudzenie prowadził, owoce przebaczenia, miłości i miłosierdzia, owoce pokoju i sprawiedliwości, owoce radości z bycia wiernymi Panu, owoce naśladowania Chrystusa Jezusa.

Błogosławionych owoców życia w Chrystusie Jezusie naszym Królu i Panu.

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY ZYGMUNT

ŚWIĘTY ZYGMUNT, KRÓL I MĘCZENNIK

2 maja 

Zygmunt był synem Gundobalda, króla Burgundii (+ 516). Jeszcze za życia ojca rządził częścią państwa. Był arianinem. Pod wpływem nauk św. Awita, biskupa Vienne, przeszedł na katolicyzm (po 501 r.).
Początkowo rządy Zygmunta były nader pomyślne. Trwało to jednak niestety zbyt krótko. Za poduszczeniem swojej drugiej małżonki król dopuścił się zbrodni. Macocha oskarżyła syna Zygmunta z pierwszego małżeństwa, Sigeryka, że knuje przeciwko niemu zdradę stanu. Król uwierzył niecnej kobiecie, która w ten sposób chciała otworzyć drogę do tronu swemu własnemu synowi, i kazał w swojej obecności Sigeryka zadusić. Gdy jednak pierwszy szał minął, rzucił się na zwłoki syna i zaczął gorzko płakać.
Podanie głosi, że dla odbycia pokuty za ten mord Zygmunt udał się do klasztoru w Agaunum, w pobliżu Szwajcarii, który sam ufundował, i w charakterze mnicha prowadził tam surowe życie (522). Pisze o tym św. Grzegorz z Tours (+ 594) w swojej Historii Franków. Zbrodnia dokonana na Sigeryku miała niestety także następstwa polityczne. O krew Sigeryka upomniał się jego dziadek, Teodoryk Wielki (+ 526). Wypowiedział on wojnę Burgundii. Zygmunt opuścił więc klasztor i udał się na pole walki. Przegrał wojnę i został zmuszony do ucieczki wraz z żoną i dziećmi. W czasie pościgu sprzymierzony z Teodorykiem król Franków, Klodomir, pochwycił Zygmunta i wraz z rodziną uprowadził do Orleanu. Następnie w miejscowości Culmiers wrzucono wszystkich do studni, co spowodowało ich śmierć w 524 r. Tradycja zachowała w pamięci Zygmunta jako króla pobożnego. Chętnie porównywano go z królem Dawidem, który dopuścił się zbrodni, ale odpokutował swój grzech. Św. Grzegorz z Tours nazywa Zygmunta męczennikiem; jako taki też odbiera cześć.
Ciało św. Zygmunta przeniesiono do kościoła opactwa św. Maurycego. Do dnia dzisiejszego spoczywa ono tam w kosztownym i artystycznym sarkofagu. Część relikwii złożono w osobnym relikwiarzu, by je można było wystawić i nieść w czasie procesji. W wieku XIV i XV św. Zygmunt należał do najpopularniejszych świętych Europy.
Szczególną czcią otacza św. Zygmunta diecezja płocka. W roku 1166 biskup Werner przywiózł do Płocka z Akwizganu jako dar cesarza Fryderyka I część czaszki św. Zygmunta. Król polski Kazimierz Wielki zamówił u złotników krakowskich kosztowną hermę, popiersie Świętego, w którym umieszczono tę relikwię. Hermę zdobi diadem piastowski z wieku XIII, ozdobiony szafirami, rubinami i perłami. Św. Zygmunt jest patronem miasta Płocka. W katedrze płockiej ma osobną kaplicę. Jest także patronem Cremony w Lombardii i diecezji Monachium-Fryzynga; wzywany jako orędownik podczas malarii oraz przez chorych na przepuklinę.

W ikonografii atrybutem Świętego jest studnia, w której został utopiony.

 
Podziel się z innymi:

CO UCZYNIŁ TEN KRÓL?

Znalezione obrazy dla zapytania jezus chrystus król wszechświata

UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA, KRÓLA WSZECHŚWIATA

Rok B

Ostatnia niedziela roku liturgicznego

XXXIV Tydzień Okresu Zwykłego, II Tydzień Psałterza

 

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty postanowiłeś wszystko poddać umiłowanemu Synowi Twojemu, Królowi Wszechświata, spraw, aby całe stworzenie, wyswobodzone z niewoli grzechu, Tobie służyło i bez końca Ciebie chwaliło. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Dn 7, 13-14

Czytanie z Księgi proroka Daniela. Patrzyłem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.

 

Psalm Ps 93, 1. 2. 5

Refren: Pan Bóg króluje, pełen majestatu.

Pan króluje, oblókł się w majestat,

Pan odział się w potęgę i nią się przepasał,

tak świat utwierdził,

że się nie zachwieje.

Refren: Pan Bóg króluje, pełen majestatu.

Twój tron niewzruszony na wieki,

Ty od wieków istniejesz, Boże.

Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary,

Twojemu domowi przystoi świętość

po wszystkie dni, o Panie.

Refren: Pan Bóg króluje, pełen majestatu.

 

Czytanie drugie Ap 1, 5-8

Czytanie z Księgi Apokalipsy św. Jana Apostoła. Jezus Chrystus jest Świadkiem Wiernym, Pierworodnym umarłych i Władcą królów ziemi. Tym, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem i kapłanami Bogu i Ojcu swojemu: Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.

Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen.

Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.

 

 

 

Ewangelia J 18, 33b-37

Słowa Ewangelii według św. Jana. Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”

Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”

Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”

Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”.

Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”

Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem Królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

 

Co uczynił ten Król, że teraz stoi przed Piłatami tego świata?

Nie zrobił nic złego. Ale nam trudniej jest Go znieść, niż kogoś kto uczynił zło. Ten Król uczy nas innego DOBRA,  niż to którego my pragniemy. On wskazuje nam braki w tym co my sami nazywamy dobrem.

Milsi są nam Barabasze, bo dzięki nim możemy być wewnętrznie przekonani o własnej dobroci. Ten szczególny Król niszczy nasz letni spokój. I tego zakłócenia naszych wizji, przekonań, nie potrafimy Mu wybaczyć.

Żyjemy według naszych praw i obowiązków. Uważamy, że jeśli skrupulatnie ich przestrzegamy to nasze sumienie jest czyste. Ale ten KRÓL swoim słowami „A ja wam, mówię” zaprasza nas do weryfikacji, do spojrzenia w prawdzie na nasze przestrzeganie praw i obowiązków, na nasze intencje. ON sprawia, że w takich chwilach nie czujemy się już bezpiecznie. ON pociąga nas do tego abyśmy szli dalej, głębiej w prawdzie, nadziei i miłości.  A my nie czujemy się ani na tyle święci, ani na tyle silni, ani na tyle odważni aby pozwolić MU się poprowadzić.      

Mamy naszą HIERARCHIĘ WARTOŚCI. Porządek, uczciwość, szacunek, dobrobyt, kariera. A On to wszystko obala. Błogosławionymi są w Jego oczach biedni, głodni, płaczący, cisi, prześladowani. Mówi, że ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Czy jakiekolwiek społeczeństwo może oprzeć się na takim bałaganie?

Mamy nasze KLASYFIKACJE. Z jednej strony dobrzy, z drugiej źli. Sprawiedliwi i grzesznicy. Przyjaciele i nieprzyjaciele. A ten KRÓL dokonuje rewolucji i w tej dziedzinie. Mówi, że ladacznice i grzesznicy wejdą przed wszystkimi do Jego królestwa. Nie ukrywa sympatii wobec tych co źle postępują. Wchodzi do domów Zacheuszów. Staje po stronie cudzołożnic. Przyjmuje olejek od jawnogrzesznic. Organizuje uczty dla marnotrawców, którzy roztrwonili majątki ojców. Co to ma wspólnego ze sprawiedliwością?

A w końcu sprawa Boga. Miejscem Boga jest Niebo. Tam Bóg oczekuje od nas szacunku, adoracji, religijnych praktyk, naszej bojaźni. A On? On zabrał Boga z Nieba i sprowadził Go na ziemię. Bóg wśród nas, Bóg który idzie z nami. Przecież możemy Go pomylić z dowolnym człowiekiem. Bóg, który może przybrać postać żebraka. My wolimy Boga w niebie. Wiemy gdzie takiego Boga należy szukać. Wystarczy iść do świątyni. Wystarczy trochę kadzidła, kilka modlitw, trochę postu – tak dobrego również dla zdrowia i urody, przestrzegania podstawowych przykazań.

A Bóg na ziemi? Bóg z nami? Taki Bóg jest bardzo niewygodny. Taki Bóg jest głodny, spragniony, jest samotny, nie ma w co się ubrać, jest chory…. Naprawdę, taki Bóg jest bardzo kłopotliwy. W każdej chwili może stanąć przed nami. Wystarczy chwila nieuwagi i…. jesteśmy zgubieni. Dlatego powinien być skazany. To nie istotne, że ON nie zrobił nic złego. On zakłócił nasze codzienne dobre samopoczucie. On zakłócił porządek społeczny. Usunięcie Tego Króla, pozwoli nam znowu żyć spokojnie, po staremu.

Przed Piłatem te wszystkie myśli ludzkie nie zamieniły się w słowa. Obecnie te wszystkie słowa są już wypowiadane na głos, niemal jak nowa religia gdzie człowiek sam sobie jest bogiem i oddaje cześć wszelkim bożkom..

Oskarżony KRÓL odpowiada: „Moje królestwo nie jest z tego świata”. To znaczy, że to Królestwo nie rządzi się naszymi ludzkimi prawami i naszą krótkowzroczną i ułomną sprawiedliwością. W tym Królestwie nie ma pęknięcia i tymczasowości, których my na codzień doświadczamy

Trudno nam zaakceptować tak „inne” Królestwo. Królestwo, które opiera się na MIŁOŚCI, a nie na sile; na SŁABOŚCI, a nie na mocy, na POKORZE, a nie na wyniesieniu, na MIŁOSIERDZIU a nie na potępieniu czy wykluczeniu. Królestwo, w którym odwrócone są wszystkie stosowane przez nas kryteria wielkości, którego granice nie są określone (nie pokrywają się z granicami Kościoła).

My sami lubimy być geometrami i księgowymi i uwielbiamy liczyć i mierzyć, wiedzieć dokładnie kto jest wewnątrz, a kto na zewnątrz.

To inne Królestwo oparte jest na tym co małe, co wzrasta po cichu. Jego sukcesy nie są spektakularne, nie nadają się na newsa dnia. W tym Królestwie nie chodzi o honory, przywileje, kariery, zewnętrzny przepych, różnorodne interesy. Chwała w Królestwie – na wzór wyśmianego, oplutego, wydrwionego, przebitego Króla –  polega na POKORZE. Jakby było mało to do tego Królestwa wchodzi się, stając się jak „dziecko”. A to może być dla nas dorosłych, traktujących małych i słabych jak przedmioty, zupełnie nie do zaakceptowania.

Takie Królestwo jest bardzo niewygodne. Jest niewygodne, ze względu na nasze ambicje, interesy, pragnienia prestiżu, poczucia ważności i uznania. Problem polega na tym, że dla Króla nie jest ważne to czy Jego Królestwo jest dla nas wygodne czy niewygodne.

Królowi chodzi o PRAWDĘ.

” Każdy kto jest z prawdy, słucha Mojego głosu”.

Dziś przeszłam po raz kolejny medytację ignacjańską o Dwóch Sztandarach. Kto odbył Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego wie o czym mówię. Po raz kolejny potwierdziłam życiowy wybór Jezusa Chrystusa, na mojego Pana i Króla, z wszystkim tego wyboru konsekwencjami.

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY LUDWIK IX

ŚWIĘTY LUDWIK IX, KRÓL

25 sierpnia

 

Święty Ludwik IX i zakon trynitarzy

Ludwik IX był synem Ludwika VIII i św. Blanki Kastylijskiej. Urodził się 25 kwietnia 1214 r. Mając 12 lat wstąpił na tron po śmierci ojca.Do czasu osiągnięcia przez niego pełnoletności, rządy sprawowała jego matka, św. Blanka. W 1230 r. ożenił się z Małgorzatą, córką hrabiego Prowansji. Stał na czele dwóch wypraw krzyżowych (1248, 1267) – obie skończyły się klęską. Złożony chorobą uczynił ślub, że wyruszy na wyprawę przeciwko poganom, gdy tylko odzyska zdrowie. Tak też się stało. W bitwie pod Mansurah dostał się do niewoli. Turcy zadowolili się okupem.Ludwik udał się do Palestyny, by nieść pomoc resztkom załóg chrześcijańskich. Ludwik usiłował przynajmniej układami złagodzić los chrześcijan w Ziemi Świętej. Śmierć matki, której zostawił tymczasowe rządy, zmusiła go jednak do powrotu. 

Mimo pierwszego niepowodzenia król nie myślał o rezygnacji ze złożonego ślubu. Dla pozyskania zwolenników objeżdżał kraj z relikwiami korony cierniowej Chrystusa i zagrzewał do ponownej wyprawy. Doszło do niej w roku 1267. Na wszelki wypadek, pouczony doświadczeniem, zostawił testament i wyruszył w drogę. U bram Tunisu padł ofiarą tyfusu i zmarł 25 sierpnia 1270 r.

Święty Ludwik IXLudwik był wybitną osobowością. Wzorowy mąż i opiekun licznej rodziny. Jako polityk zręczny i rozważny Francję doprowadził do rozkwitu. W ciągu 40 lat swoich rządów podniósł kraj politycznie i gospodarczo. W 1242 r. odniósł zwycięstwo nad Anglią pod Saintes, odzyskując tereny północne, zajęte przez wroga.

Zreformował administrację i sądownictwo, powołał do życia parlament, zreformował system monetarny.
Idąc za uchwałami Soboru Laterańskiego IV (1215), zakazał pojedynków. Wydał także zarządzenie przeciwko lichwie i prostytucji.
Popierał instytucje dobroczynne i zakony.
Żywoty jego są zgodne w tym, że sam usługiwał chorym i rozdawał jałmużny ubogim.
Osobiście żył bardzo skromnie, mnożył uczynki pokutne, czym ściągnął na siebie zarzut, że jest „królem mnichów”. Miał żywo w pamięci słowa matki, wypowiedziane do niego jeszcze w latach młodości: „Synu, wolałabym cię widzieć na marach niż w grzechu”. Odegrał poważną rolę w fundacji Sorbony. Był mecenasem sztuki, co najbardziej upamiętnia sławna kaplica Sainte-Chapelle w Paryżu.

Święty Ludwik IXLudwik to ostatni z wielkich i świętych średniowiecznych władców, wśród których wymienia się: św. Wacława, męczennika (+ 929), św. Edwarda, wyznawcę (+ 1066), św. Włodzimierza (+ 1015), św. Henryka II, cesarza (+ 1024), św. Olafa (+ 1030), św. Stefana (+ 1038), św. Eryka (+ 1060), św. Kanuta II (+ 1086), św. Władysława (+ 1095) i św. Ferdynanda (+ 1252).
Wszyscy oni zasłużyli się zaprowadzeniem lub rozszerzeniem wiary Chrystusowej w swoich krajach.
 
Świętość Ludwika IX była tak powszechnie uznawana, że zaledwie w 27 lat po jego śmierci papież Bonifacy VIII wyniósł go do chwały ołtarzy (1297). Był to ostatni król, który dostąpił chwały świętych. W wieku XIX jego relikwie przeniesiono do katedry w Kartaginie. Znaczną część relikwii umieszczono także w kościele św. Dionizego w Paryżu.
Św. Ludwik IX jest patronem kilku żeńskich zgromadzeń zakonnych noszących jego imię; ponadto drukarzy, fryzjerów, hafciarek, introligatorów, kamieniarzy, krawców, piekarzy, pielgrzymów, niewidomych, rybaków, tkaczy i uczonych. 

W ikonografii św. Ludwik przedstawiany jest w stroju królewskim z koroną na głowie. Jego atrybutami są m. in.: gwóźdź, korona cierniowa, korona cierniowa i wokół gwoździe, lilia, trzy lilie na tarczy, miecz, obrączka, sokół, wieniec laurowy.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY STEFAN WĘGIERSKI

ŚWIĘTY STEFAN WĘGIERSKI, KRÓL

16 sierpnia

 

Stefan wg legendy przyjmuje chrzest z rąk św. Wojciecha

Stefan był synem księcia węgierskiego Gejzy i Adelajdy – córki księcia polskiego Mieszka I, urodził się w ówczesnej stolicy Węgier, Ostrzychomiu (Esztergom) ok. 969 r. Wg legendy chrztu udzielił mu św. Wojciech, biskup czeskiej Pragi, czczony jako patron Polski. Biskup Wojciech udzielił natomiast na pewno młodemu księciu sakramentu Bierzmowania.
W 995 roku Stefan poślubił bł. Gizelę, siostrę cesarza św. Henryka II, cesarza Niemiec. Po śmierci ojca w 997 r. i pokonaniu wielmożów objął rządy.
Jego największą zasługą jest zjednoczenie i umocnienie państwa po okresie rozbicia dzielnicowego. Rządził państwem węgierskim 41 lat. Stworzył organizację kościelną i gorliwie szerzył chrześcijaństwo. W nagrodę otrzymał od papieża Sylwestra II koronę królewską jako pierwszy król Węgier i zaszczytny tytuł „króla apostolskiego”.
 
Koronacja nastąpiła 25 grudnia, w uroczystość Bożego Narodzenia, w roku 1000. Nadto papież przysłał Stefanowi krzyż procesjonalny i nadał mu przywilej obsadzania stolic biskupich w kraju. Król założył słynne opactwo benedyktyńskie w Pannohalma oraz 4 inne. Za zezwoleniem papieża ufundował metropolię w Ostrzychomiu i dziewięć zależnych od niej stolic biskupich. Niedługo potem założył drugą metropolię w Kalotsa. Założył także opactwo na Górze Panońskiej i kilka innych klasztorów. Sprowadził na Węgry kapłanów i zakonników, zakładał ośrodki duszpasterskie.
Zostawił po sobie pamięć doskonałego, mądrego prawodawcy. Dzięki pomocy duchowieństwa wyszły dekrety królewskie, które państwu węgierskiemu zapewniły ład i dobrobyt. Dla ułatwienia administracji król podzielił państwo na komitaty (okręgi).
W 1030 r. Stefan musiał stoczyć wojnę z cesarzem niemieckim, Konradem II, który chciał politycznie uzależnić Węgry od siebie. Wielkim ciosem dla Stefana była śmierć jedynego jego syna, św. Emeryka (Imredy) w 1031 r., który w planach Stefana miał być następcą tronu. Wychowawcą królewicza był św. Gerard (Gellerd), późniejszy biskup Csanad. Po śmierci król stał się świadkiem dworskich intryg.
Relikwie św. Stefana 

 

Stefan zmarł w Ostrzychomiu 15 sierpnia 1038 roku. Wyróżniał się nabożeństwem do Matki Bożej, którą zwykł nazywać „Wielką Panią Węgrów”.
Relikwie św. Stefana spoczęły w katedrze w Szekesfehervar, którą wystawił. Niestety w czasie wojen i nasilenia protestantyzmu zaginęły bezpowrotnie.
Święty Grzegorz VII w 1083 r. zezwolił na uroczyste „podniesienie” relikwii św. Stefana, co równało się wówczas kanonizacji. Tenże papież na prośbę św. Władysława, króla, zezwolił równocześnie na kult św. Emeryka, który doznaje czci jako patron katolickiej młodzieży węgierskiej.
Św. Stefan jest patronem Serbii i Węgier oraz tkaczy.

W ikonografii św. Stefan przedstawiany jest w stroju królewskim, w koronie. Jego atrybutami są: chorągiew z NMP, glob, a na nim krzyż – symbol misyjnej działalności, korona, makieta kościoła w ręk

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY ZYGMUNT

ŚWIĘTY ZYGMUNT, KRÓL I MĘCZENNIK

2 maja 

Zygmunt był synem Gundobalda, króla Burgundii (+ 516). Jeszcze za życia ojca rządził częścią państwa. Był arianinem. Pod wpływem nauk św. Awita, biskupa Vienne, przeszedł na katolicyzm (po 501 r.).
Początkowo rządy Zygmunta były nader pomyślne. Trwało to jednak niestety zbyt krótko. Za poduszczeniem swojej drugiej małżonki król dopuścił się zbrodni. Macocha oskarżyła syna Zygmunta z pierwszego małżeństwa, Sigeryka, że knuje przeciwko niemu zdradę stanu. Król uwierzył niecnej kobiecie, która w ten sposób chciała otworzyć drogę do tronu swemu własnemu synowi, i kazał w swojej obecności Sigeryka zadusić. Gdy jednak pierwszy szał minął, rzucił się na zwłoki syna i zaczął gorzko płakać.
Podanie głosi, że dla odbycia pokuty za ten mord Zygmunt udał się do klasztoru w Agaunum, w pobliżu Szwajcarii, który sam ufundował, i w charakterze mnicha prowadził tam surowe życie (522). Pisze o tym św. Grzegorz z Tours (+ 594) w swojej Historii Franków. Zbrodnia dokonana na Sigeryku miała niestety także następstwa polityczne. O krew Sigeryka upomniał się jego dziadek, Teodoryk Wielki (+ 526). Wypowiedział on wojnę Burgundii. Zygmunt opuścił więc klasztor i udał się na pole walki. Przegrał wojnę i został zmuszony do ucieczki wraz z żoną i dziećmi. W czasie pościgu sprzymierzony z Teodorykiem król Franków, Klodomir, pochwycił Zygmunta i wraz z rodziną uprowadził do Orleanu. Następnie w miejscowości Culmiers wrzucono wszystkich do studni, co spowodowało ich śmierć w 524 r. Tradycja zachowała w pamięci Zygmunta jako króla pobożnego. Chętnie porównywano go z królem Dawidem, który dopuścił się zbrodni, ale odpokutował swój grzech. Św. Grzegorz z Tours nazywa Zygmunta męczennikiem; jako taki też odbiera cześć.
Ciało św. Zygmunta przeniesiono do kościoła opactwa św. Maurycego. Do dnia dzisiejszego spoczywa ono tam w kosztownym i artystycznym sarkofagu. Część relikwii złożono w osobnym relikwiarzu, by je można było wystawić i nieść w czasie procesji. W wieku XIV i XV św. Zygmunt należał do najpopularniejszych świętych Europy.
Szczególną czcią otacza św. Zygmunta diecezja płocka. W roku 1166 biskup Werner przywiózł do Płocka z Akwizganu jako dar cesarza Fryderyka I część czaszki św. Zygmunta. Król polski Kazimierz Wielki zamówił u złotników krakowskich kosztowną hermę, popiersie Świętego, w którym umieszczono tę relikwię. Hermę zdobi diadem piastowski z wieku XIII, ozdobiony szafirami, rubinami i perłami. Św. Zygmunt jest patronem miasta Płocka. W katedrze płockiej ma osobną kaplicę. Jest także patronem Cremony w Lombardii i diecezji Monachium-Fryzynga; wzywany jako orędownik podczas malarii oraz przez chorych na przepuklinę.

W ikonografii atrybutem Świętego jest studnia, w której został utopiony.

 
Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY EDWARD WYZNAWCA,

ŚWIĘTY EDWARD WYZNAWCA, KRÓL

5 stycznia

Święty Edward WyznawcaEdward urodził się około 1003 roku w Islip koło Oksfordu. Był synem króla Ethelreda II i normandzkiej księżniczki Emmy. Młodość spędził na wygnaniu w Normandii. W 1041 r. został wezwany do Anglii, a rok później wstąpił na tron Anglii (w wieku 39 lat), obejmując go po swoim bracie przyrodnim. Został koronowany w Wielkanoc 3 kwietnia 1043 r. Ceremonię koronacyjną w katedrze w Winchester poprowadził arcybiskup Canterbury, św. Eadsin, i arcybiskup Yorku, Aelhic. W 1044 r. poślubił Edytę, córkę księcia Godwina z Kentu, ale małżeństwo było bezdzietne. Król Edward słynął z wielkiej pobożności. Cieszył się miłością i szacunkiem swoich poddanych. Otaczał opieką ubogich, chorych i ułomnych. Tryb życia bardziej mniszy niż królewski dał mu przydomek „Wyznawca”. W dziedzinie polityki kościelnej Edward dążył do zacieśnienia stosunków z Rzymem. Wspierał kościoły i klasztory.

Zmarł 5 stycznia 1066. Pochowany został w katedrze westminsterskiej, którą ufundował i której budowie poświęcił znaczną część swego życia, w kaplicy mieszczącej się za głównym ołtarzem. Kanonizowany został przez Aleksandra III w 1161 roku. Od XIV wieku główny patron Anglii oraz angielskich królów. W kalendarzu wspominany także 13 października – w rocznicę pierwszego przeniesienia jego relikwii (1166 r.).
Legenda głosi, że szczodrobliwy król miał specjalne nabożeństwo do św. Jana Ewangelisty. Pewnego razu ukazał mu się sam św. Jan pod postacią żebraka. Król nie miał przy sobie pieniędzy, więc ofiarował żebrakowi swój pierścień. Po kilku latach dwóch angielskich pielgrzymów, których św. Jan wybawił z kłopotów w czasie podróży po Ziemi Świętej, przywiozło królowi ten pierścień z informacją od św. Jana, że Edward spotka się ze świętym już za kilka miesięcy w niebie.

W ikonografii św. Edward przedstawiany jest jako wysoki mężczyzna z brodą, w królewskim płaszczu. Czasami niesie chorego. Podanie bowiem głosi, że sam brał niejednego z nich na plecy i zanosił do swojego zamku. Czasem ukazywany jako rycerz w pełnej zbroi. Jego atrybutami są: anioł, berło królewskie, kubek, miecz, pierścień, postać trędowatego.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

 

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY WACŁAW

ŚWIĘTY WACŁAW, MĘCZENNIK

28 września

W 845 roku 14 książąt czeskich przyjęło chrzest w Ratyzbonie. W tymże wieku książę Mojmir (+ 846) utworzył państwo wielkomorawskie. Jego następca, Rościsław, sprowadził na Morawy św. Cyryla i św. Metodego. Z ich pomocą zaprowadził chrześcijaństwo w obrządku słowiańsko-bizantyńskim. Z końcem wieku IX i na początku wieku X książę czeski Bożywoj podbił państwo wielkomorawskie i przyjął chrzest w obrządku słowiańskim. W wieku X obrządek ten został wyparty przez obrządek rzymski, łaciński. W roku 973 powstało biskupstwo w Pradze, zależne od metropolii w Moguncji. Drugim biskupem Pragi był św. Wojciech (+ 997). Jednak największym bohaterem katolickich Czech jest św. Wacław, król i męczennik. On też jest głównym patronem kraju i narodu.

Święty WacławWacław był synem księcia Czech, Wratysława I, i Drahomiry lutyckiej. Pogaństwo miało w kraju jeszcze wielu przedstawicieli. Wśród nich złym duchem była Drahomira, która po śmierci męża objęła w Czechach rządy. Korzystając z małoletniości Wacława, urządziła napad na jego babkę, św. Ludmiłę, wdowę po Bożywoju, pierwszym chrześcijańskim władcy w Czechach. Ludmiłę napadnięto 15 września 921 roku na zamku w Tetin i uduszono. Drahomira zaczęła na nowo wprowadzać siłą pogaństwo i niszczyć Kościół. Doprowadziło to do wojny z Niemcami. Najpierw na Czechy wyruszył książę Bawarii, Arnulf (922), a potem sam cesarz, Henryk I (928) występując w obronie misjonarzy, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie śmierci.
Na skutek tej interwencji Drahomira została zmuszona do tego, by ustąpić i oddać rządy swemu starszemu synowi, Wacławowi. Przyszedł on na świat ok. roku 907. Kiedy miał 7 lat, zwyczajem ówczesnym, któremu podlegał jeszcze nasz król, Bolesław Chrobry, odbyła się na zamku praskim uroczystość postrzyżyn. Kapłan przy tym obrzędzie odmawiał modlitwę: „Wszechmogący, wieczny Boże, spójrz łaskawie na Twego sługę, Wacława, którego zechciałeś powołać do łaski postrzyżyn. Udziel mu przebaczenia wszystkich grzechów i użycz mu darów niebieskich”.

Święty WacławMłody książę zabrał się natychmiast do zagojenia ran, zadanych Kościołowi. Trzeba było zająć się odbudową zniszczonych kościołów i uzupełnieniem szeregów duchowieństwa. Żywot Wacława głosi, że wyróżniał się on wielką pobożnością. Ikonografia przedstawia go czasem, jak nocą nawiedza kaplicę zamkową, gdyż pracowity dzień nie zostawiał mu wiele czasu na modlitwę. Miał osobiście uprawiać winną latorośl i pszenicę, by na ołtarz do katedry i swojej kaplicy zamkowej dostarczać koniecznego wina i chleba. Szczególną miłością darzył ubogich. Mówi się o nim, że podobnie jak św. Edward Wyznawca w Anglii, miał nawet na swoich ramionach nosić znalezionych chorych i zajmować się nimi. Państwo czeskie było wówczas podzielone na wiele mniejszych księstw. Nie były to więc łatwe rządy. Dochodziło nawet często do starć zbrojnych. Legenda głosi, że w czasie jednej z potyczek przy św. Wacławie miał zjawić się szereg aniołów, co tak przeraziło przeciwników, że wycofali się z walki. Ikonografia często przedstawia więc Wacława w otoczeniu aniołów.
Od cesarza Henryka I Wacław otrzymał w darze relikwię św. Wita i św. Zygmunta. Ku czci św. Wita książę wystawił najpierw skromny kościół, który został z czasem rozbudowany do najokazalszej świątyni Czech. Do dziś jest ona klejnotem Pragi. Wacław wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do tego męczennika (+ ok. 305) jakby w przeczuciu, że i jemu przypadnie podobna śmierć.
Tak się też stało. Jego młodszy brat, Bolesław, za namową niecnej matki, Drahomiry, zaprosił Wacława do udziału w konsekracji świątyni, jaką wystawił przy swoim zamku w Starym Bolesławcu ku czci świętych męczenników Kosmy i Damiana. Kiedy Wacław tam się udał, został zamordowany przez siepaczy, nasłanych przez Bolesława. Według podania, mord miał mieć miejsce w samym kościele. Działo się to 28 września ok. 929 roku. Ciało Wacława pochowano w kościele św. Wita, zamienionym potem na katedrę, kiedy w Pradze zostało założone biskupstwo (963).
Święty książę został natychmiast uznany za męczennika, a niebawem został głównym patronem kraju. Zaczęły ukazywać się jego żywoty, a Widuking, mnich z Korbei, w roku 967 pisał o cudach, jakie działy się przy grobie Świętego. Najpiękniejszy plac w Pradze otrzymał jego imię. Znajduje się na nim okazały pomnik, przedstawiający św. Wacława w zbroi rycerza na koniu. Wystawiono go w roku 1908. Imię Świętego stało się w Czechach bardzo popularne. Trzech władców kraju po św. Wacławie nosiło to imię. Dwóch z nich było nawet królami Polski: Wacław II (1291-1300) i Wacław III (1305-1306).
Ku czci św. Wacława wystawiono w Czechach ok. 180 kościołów oraz ok. 100 kaplic. Z jego podobizną bito monety czeskie. Kiedy Karol IV odbywał swoją koronację, swoją koronę przytknął do relikwii św. Wacława, które znajdują się w bogatym sarkofagu w kaplicy katedry św. Wita (1347). Odtąd koronę królów czeskich, a również państwo czeskie zaczęto nazywać „koroną św. Wacława”.
Papież Benedykt XIV zatwierdził kult św. Wacława w roku 1729 z okazji 800-lecia śmierci Świętego i rozszerzył jego cześć na cały Kościół. Córką Bolesława I Okrutnego, który dokonał zabójstwa na osobie św. Wacława, była Dobrawa, żona księcia Mieszka I, która przyczyniła się walnie do jego nawrócenia (966). Św. Wacław jest patronem Czech, Moraw, Pragi i katedry krakowskiej na Wawelu.

W ikonografii atrybutami św. Wacława są: anioł podający włócznię, aniołowie niosący jego trumnę, korona, sztylet, którym go zabito, zbroja rycerska z białym orłem na tarczy lub proporcu.

źródło: www.brewiarz.katolik.pl

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY WŁADYSŁAW

Święty Władysław

ŚWIĘTY WŁADYSŁAW, KRÓL

30 czerwca

Władysław (węgierskie László) był synem króla węgierskiego Beli I i Rychezy (imię niepewne), córki króla polskiego Mieszka II. Urodził się ok. 1040-1048 w Krakowie, gdzie jego ojciec przebywał na wygnaniu. Dzieciństwo i młodość spędził na dworze Kazimierza Odnowiciela, a potem Bolesława Śmiałego. Znał dobrze język polski i polskie obyczaje. Mając 16 lat, udał się na Węgry. Po śmierci starszego brata, Gejzy, Władysław objął panowanie. Na początku były to niełatwe rządy, walczył bowiem ze sprowadzonymi przez przeciwników jego sukcesji Awarami i Pieczyngami, a następnie z cesarzem niemieckim Henrykiem IV, który najechał Węgry. Rządził równie dobrze jak jego kuzyn z rodu Arpadów Stefan I (pierwszy król Węgier), którego pamięć Władysław uczcił przez przeniesienie relikwii. Przyczynił się też do ożywienia kultu Emeryka i biskupa Gerarda (Gelerta). Zabiegał o kanonizację wszystkich trzech, której w roku 1083 dokonał papież Grzegorz VII.
Władysław ożenił się z Adelajdą Szwabską, córką księcia Rudolfa. Miał z nią dwie córki. Był wzorem średniowiecznego rycerza. Słynął ze świątobliwego życia. Po przyłączeniu Kroacji do korony węgierskiej w Zagrzebiu ufundował biskupstwo Agram. Ufundował i wybudował od podstaw Wielki Waradyn – stolicę biskupią (dziś Oradea w Rumunii), miejsce swojego przyszłego pochówku.
W 1095 r. na synodzie w Clermont, gdy papież ogłosił pierwszą krucjatę przeciw muzułmanom dla uwolnienia Ziemi Świętej, Władysława wybrano jednogłośnie jej wodzem. Nie wyruszył jednak z krucjatą, ponieważ Pan Bóg powołał go do siebie. Zmarł w Neutrze (obecnie Nitra w Słowacji) 29 lipca 1095 r. Grób Władysława został od razu otoczony kultem. Niestety, w roku 1556 sarkofag króla został zniszczony przez protestantów. Całkowicie katedrę w Wielkim Waradynie zniszczyły wojska tureckie w XVII wieku (obecnie została ona odbudowana).
Władysław kanonizowany został przez papieża Celestyna III w 1192 r. Jest patronem Węgier. Jego imię przybrał na chrzcie król Jagiełlo, który pielgrzymował do grobu patrona.

W ikonografii św. Władysław przedstawiany jest z insygniami królewskimi. Jego atrybutami są: anioł podający włócznię, chorągiew, krzyż, turban turecki.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY ZYGMUNT

ŚWIĘTY ZYGMUNT, KRÓL I MĘCZENNIK

2 maja 

Zygmunt był synem Gundobalda, króla Burgundii (+ 516). Jeszcze za życia ojca rządził częścią państwa. Był arianinem. Pod wpływem nauk św. Awita, biskupa Vienne, przeszedł na katolicyzm (po 501 r.).
Początkowo rządy Zygmunta były nader pomyślne. Trwało to jednak niestety zbyt krótko. Za poduszczeniem swojej drugiej małżonki król dopuścił się zbrodni. Macocha oskarżyła syna Zygmunta z pierwszego małżeństwa, Sigeryka, że knuje przeciwko niemu zdradę stanu. Król uwierzył niecnej kobiecie, która w ten sposób chciała otworzyć drogę do tronu swemu własnemu synowi, i kazał w swojej obecności Sigeryka zadusić. Gdy jednak pierwszy szał minął, rzucił się na zwłoki syna i zaczął gorzko płakać.
Podanie głosi, że dla odbycia pokuty za ten mord Zygmunt udał się do klasztoru w Agaunum, w pobliżu Szwajcarii, który sam ufundował, i w charakterze mnicha prowadził tam surowe życie (522). Pisze o tym św. Grzegorz z Tours (+ 594) w swojej Historii Franków. Zbrodnia dokonana na Sigeryku miała niestety także następstwa polityczne. O krew Sigeryka upomniał się jego dziadek, Teodoryk Wielki (+ 526). Wypowiedział on wojnę Burgundii. Zygmunt opuścił więc klasztor i udał się na pole walki. Przegrał wojnę i został zmuszony do ucieczki wraz z żoną i dziećmi. W czasie pościgu sprzymierzony z Teodorykiem król Franków, Klodomir, pochwycił Zygmunta i wraz z rodziną uprowadził do Orleanu. Następnie w miejscowości Culmiers wrzucono wszystkich do studni, co spowodowało ich śmierć w 524 r. Tradycja zachowała w pamięci Zygmunta jako króla pobożnego. Chętnie porównywano go z królem Dawidem, który dopuścił się zbrodni, ale odpokutował swój grzech. Św. Grzegorz z Tours nazywa Zygmunta męczennikiem; jako taki też odbiera cześć.
Ciało św. Zygmunta przeniesiono do kościoła opactwa św. Maurycego. Do dnia dzisiejszego spoczywa ono tam w kosztownym i artystycznym sarkofagu. Część relikwii złożono w osobnym relikwiarzu, by je można było wystawić i nieść w czasie procesji. W wieku XIV i XV św. Zygmunt należał do najpopularniejszych świętych Europy.
Szczególną czcią otacza św. Zygmunta diecezja płocka. W roku 1166 biskup Werner przywiózł do Płocka z Akwizganu jako dar cesarza Fryderyka I część czaszki św. Zygmunta. Król polski Kazimierz Wielki zamówił u złotników krakowskich kosztowną hermę, popiersie Świętego, w którym umieszczono tę relikwię. Hermę zdobi diadem piastowski z wieku XIII, ozdobiony szafirami, rubinami i perłami. Św. Zygmunt jest patronem miasta Płocka. W katedrze płockiej ma osobną kaplicę. Jest także patronem Cremony w Lombardii i diecezji Monachium-Fryzynga; wzywany jako orędownik podczas malarii oraz przez chorych na przepuklinę.

W ikonografii atrybutem Świętego jest studnia, w której został utopiony.

Podziel się z innymi: