STYCZNIOWE DNI

NOWY 2018 ROK OD NARODZENIA JEZUSA CHRYSTUSA

ROK B / II 

ROK 2018 – POD ZNAKIEM DUCHA ŚWIĘTEGO

Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym

 

Rok poświęcony młodzieży, Ojczyźnie, rodzinom

 

100 lecie Odzyskania Niepodległości przez naszą Ojczyznę Polskę

Rok świętego Stanisława Kostki, jezuity, patrona młodzieży

450 lecie narodzin dla nieba świętego Stanisława Kostki

Rok świętego Józefa Kaliskiego

80. rocznica kanonizacji Andrzeja Boboli SJ przez papieża Piusa XI w 1938 r. w Rzymie

80. rocznica przybycia relikwii św. Andrzeja Boboli do kolegium księży jezuitów przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w czerwcu 1938 r.

 

1 – UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTEJ BOŻEJ RODZICIELKI MARYI,

ostatni – 8 – dzień Oktawy Bożego Narodzenia, 51. Światowy Dzień Pokoju – „Migranci i uchodźcy: mężczyźni i kobiety w poszukiwaniu pokoju”

 OKRES NARODZENIA PAŃSKIEGO

2 – św. Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu biskupów i doktorów Kościoła

3 – NAJŚWIĘTSZEGO IMIENIA JEZUS,  u Jezuitów święto tytularne Towarzystwa Jezusowego

4 –  św. Anieli z Folgino; I czwartek miesiąca

5 – bł. Marii Marceliny Darowskiej; I piątek miesiąca

5/6 – godzina 03.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego za ofiary handlu ludźmi

6 – UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZEJ KRÓLOWIE; I sobota miesiąca

7 – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO (ROK B); św. Lucjana; I niedziela  miesiąca

koniec Okresu Narodzenia Pańskiego

 

OKRES ZWYKŁY OD 08.01.2018 DO 13.02.2018 (wtorek przed Środą Popielcową)

10 – św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła, 78 rocznica narodzin dla Nieba Czcigodnej Sługi Bożej s. Leonii Marii Nastał

11 – św. Honoraty

13 – św. Hilarego, biskupa i doktora Kościoła,

14 – II NIEDZIELA ZWYKŁA (ROK B);  104. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy “Przyjmować, chronić, promować i integrować imigrantów i uchodźców”

15 – świętych Maura i Placyda – uczniów św. Benedykta z Nursji; św. Arnolda Janssena; św. Pawła z Teb, pierwszego pustelnika;

17 –  św. Antoniego opata; XXI Dzień dialogu chrześcijańsko-żydowskiego „Pokój! Pokój dalekim i bliskim” (Iz 57,19) ;

18 –początek Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25 stycznia 2018)  pod hasłem: „”Prawica Twoja wsławiła się mocą” (Wj 15,6); św. Małgorzaty Węgierskiej

19 – św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa

20 – św. Sebastiana, męczennika

21 – III NIEDZIELA ZWYKŁA (ROK B); św. Agnieszki, dziewicy i męczennicy; dzień Babci

22 – św. Wincentego, diakona i męczennika; św. Wincentego Pallotiego, prezbitera; dzień Dziadka

23 – bł. Henryka Suzona;

24 – św. Franciszka Walezego, biskupa i doktora Koscioła

25 – Święto Nawrócenia Świętego Pawła Apostoła

26 – świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa; XVIII Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce „Chrześcijanie i muzułmanie: troska o wspólny dom”

27 – św. Anieli Merici, dziewicy

28 – IV NIEDZIELA ZWYKŁA (ROK B); św. Tomasza z Akwinu, prezbitera i doktora Kościoła

30 – bł. Bronisława Markiewicza, św. Hiacynty Mariscotti, dziewicy

31 – św. Jan Bosko, prezbitera

 

Podziel się z innymi:

MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ I ZA OJCA ŚWIĘTEGO ZA PRZYCZYNĄ KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

 

Modlitwa za Kościół i za Ojca Świętego

 

       O, Najświętsza Maryjo Panno, Królowo Różańca Świętego, Matko cudowna! Ilekroć Kościół Święty, ta Oblubienica Syna Twego znajdował się w niebezpieczeństwie, ilekroć nieprzyjaciele Jego wewnętrzni i zewnętrzni wystąpili z Nim do walki i usiłowali zgotować Mu upadek, tyle razy stawałaś w Jego obronie i niweczyłaś niecne zamiary wrogów, a Kościołowi triumf odnieść dawałaś. Kościół nazwał Cię swoją Matką i Maryją Zwycięską!

       O, Maryjo, Królowo Różańcowa! Błagam Cię za tym Kościołem, który może nigdy nie potrzebował Twojej obrony i pomocy tak bardzo, jak w czasach obecnych, bo chyba nigdy jeszcze niewiara, bezbożność i zepsucie obyczajów nie szerzyły się tak bardzo jak teraz i chyba nigdy nie było tak zaciętej walki z Kościołem, jak za dni naszych.

       Pokaż, więc Maryjo, żeś jest Matką Kościoła i Opiekunką wszechpotężną i że jedno Twoje wstawienie się u Syna Twego Boskiego wystarcza, aby zapewnić Kościołowi zwycięstwo nad wrogami! Otocz także swoją potężną opieką Namiestnika Chrystusowego, widzialną Głowę Kościoła. Wlej w serca wszystkich chrześcijan należny dla Niego szacunek, uległość dla jego nieomylnej władzy i miłość na którą, jako Ojciec wszystkich wiernych zasługuje.

       Powołaj Kościołowi apostołów i obrońców Jego praw, utwierdź Katedrę Świętego Piotra w Rzymie i złącz serca i umysły wiernych jak najściślej z tym źródłem jedności katolickiej. Amen.

Podziel się z innymi:

MODLITWA ZAWIERZENIA KOŚCIOŁA MATCE BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

Modlitwa zawierzenia Kościoła Matce Bożej Szkaplerznej

Najświętsza Dziewico Karmelu!
Twojemu matczynemu sercu powierzam Kościół, pasterzy i wiernych.
Ty, która jesteś Matką prawdziwego życia,
naucz nas być świadkami Boga żywego,
miłości silniejszej niż śmierć,
przebaczenia, co odpuszcza winy,
nadziei, co spogląda w przyszłość.
Święta Maryjo, Matko nadziei,
Najświętsza Dziewico z Karmelu,
osłoń swoim szkaplerzem jak tarczą opieki miasta i wsie,
łańcuchy gór i morze,
mężczyzn i kobiety, młodzież i dzieci,
starców i chorych, sieroty i cierpiących,
wiernych synów Kościoła i zbłąkane owce.
Spraw, aby wszyscy ludzie wszystkich krajów,
uznawszy swoje wspólne pochodzenie,
odnosili się do siebie z szacunkiem
i kochali, jak przystało dzieciom jednego Ojca,
w Jezusie Chrystusie, naszym jedynym Zbawicielu,
i w Duchu Świętym, który odnawia oblicze ziemi,
na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej.

Podziel się z innymi:

MODLITWY DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY MATKI KOŚCIOŁA

 

 

Maryja - Oblubienica Ducha Świętego, Matka Kościoła

MODLITWA ZA KOŚCIÓŁ

Duchu Święty Boże, Tyś źródłem wszelakich cnót, Ty rozdzielasz powołania apostolskie. Przez swoje zstąpienie uczyniłeś z Kościoła Chrystusowego siłę przemieniającą świat. Usłysz dziś wołanie Kościoła wstrząsanego sporami, zagrożonego nowym pogaństwem, potrzebującego licznych powołań dla pokonania kryzysów, dla służenia ludowi. Zstąp w serca młodych, ukaż im rozległe horyzonty współczesnego apostolstwa. Oświeć ich, zachęć do bezgranicznego poświęcenia, poślij na dojrzałe żniwa. Odnów jeszcze raz oblicze ziemi. Maryjo, Służebnico Pana, Oblubienico Ducha Świętego, wyjednaj nam powołania kapłańskie, zakonne i misyjne. Amen.

 

O BOGURODZICO, DZIEWICO

 (bł. Paweł VI)

O Bogurodzico, Dziewico, najdostojniejsza Matko Kościoła, Tobie powierzamy cały Kościół. Ty, którą słodko nazywamy „Wspomożycielką Biskupów”, chroń pasterzy Kościoła w ich apostolskim posłannictwie i oręduj za nimi. Opiekuj się wszystkimi kapłanami, zakonnikami i laikatem, którzy wspierają ich w mozolnym trudzie.

Ty, która przez swego Bożego Syna, w momencie Jego zbawczej śmierci, zostałaś Matką umiłowanego ucznia, wspomnij na powierzony Tobie lud chrześcijański.

Pamiętaj o wszystkich Twoich dzieciach, przyczyń się przed Bogiem za ich prośbami, zachowaj w nich silną wiarę, umocnij nadzieję i rozpal miłość.

Wspomnij na tych, którzy żyją w niebezpieczeństwie i potrzebach. Wyjednaj im, Matko, siłę i moc wytrwania.

Spójrz łaskawym okiem na naszych braci odłączonych i racz nas zjednoczyć. Ty, która zrodziłaś Chrystusa, Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

O Świątynio Światłości, bez cienia zmazy. Wstawiaj się za nami do Syna Twego Jednorodzonego, Pośrednika naszego pojednania z Ojcem, by okazał miłosierdzie dla naszych słabości i oddalił od nas wszelką niezgodę, wlewając w dusze nasze radość miłowania.

Twemu Niepokalanemu Sercu, Bogurodzico Dziewico, oddajemy w końcu cały rodzaj ludzki. Prowadź go ku poznaniu jedynego i prawdziwego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Oddal od niego kary za grzechy. Obdarz nasz cały świat pokojem – w prawdzie, sprawiedliwości i miłości.

 

O MATKO KOŚCIOŁA

(św. JAN PAWEŁ II)

O Matko Kościoła! Spraw, ażeby Kościół ten cieszył się wolnością i pokojem w spełnianiu swojej misji. Niech się w tym celu stanie dojrzały nową dojrzałością wiary i wewnętrznej jedności. Pomóż nam przemóc opory, trudności i słabości. Pomóż nam ujrzeć na nowo całą prostotę i godność chrześcijańskiego powołania. Spraw, aby nie brakowało „robotników w winnicy Pańskiej”.

Uświęcaj rodziny. Czuwaj nad duszą młodzieży i sercem dzieci. Pomóż w przezwyciężaniu wielkich zagrożeń moralnych, które w różnych narodach godzą w podstawowe środowiska życia i miłości. Daj nam odradzać się wciąż pięknem świadectwa dawanego Krzyżowi i zmartwychwstaniu Twojego Syna.

 
Podziel się z innymi:

MODLITWA ZAWIERZENIA KOŚCIOŁA MATCE BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

Modlitwa zawierzenia Kościoła Matce Bożej Szkaplerznej

Najświętsza Dziewico Karmelu!
Twojemu matczynemu sercu powierzam Kościół, pasterzy i wiernych.
Ty, która jesteś Matką prawdziwego życia,
naucz nas być świadkami Boga żywego,
miłości silniejszej niż śmierć,
przebaczenia, co odpuszcza winy,
nadziei, co spogląda w przyszłość.
Święta Maryjo, Matko nadziei,
Najświętsza Dziewico z Karmelu,
osłoń swoim szkaplerzem jak tarczą opieki miasta i wsie,
łańcuchy gór i morze,
mężczyzn i kobiety, młodzież i dzieci,
starców i chorych, sieroty i cierpiących,
wiernych synów Kościoła i zbłąkane owce.
Spraw, aby wszyscy ludzie wszystkich krajów,
uznawszy swoje wspólne pochodzenie,
odnosili się do siebie z szacunkiem
i kochali, jak przystało dzieciom jednego Ojca,
w Jezusie Chrystusie, naszym jedynym Zbawicielu,
i w Duchu Świętym, który odnawia oblicze ziemi,
na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej.

Podziel się z innymi:

10. ROCZNICA ODEJŚCIA DO PANA SŁUŻEBNICY BOŻEJ SIOSTRY ŁUCJI OD JEZUSA I NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

13 lutego 2005 – Siostra Łucja po trzech godzinach spokojnego gaśnięcia wypowiada ostatnie słowa: „Serce Jezusa, Niepokalane Serce Maryi. Z Franciszek i Hiacynta i Ojcem Świętym idziemy, idziemy, idziemy…” Była godzina 17.25 – czas, w którym, rozpoczynały się fatimskie objawienia. Być może ostatnie objawienie Matki Bożej Fatimskiej miało miejsce w chwili śmierci Łucji.

Ostatnie przesłanie Siostry Łucji

Wiemy, kim była Siostra Łucja i jaka była misja powierzona jej przez Boga. Patrzymy na jej życie jako zamkniętą całość i z uwagą śledzimy jej drogę przebytą przez te 87 lat: od objawień fatimskich aż po ostatnie spotkanie z Matką Najświętszą wychodzącą jej naprzeciw w chwili śmierci. Ta modlitewna refleksja owocuje nowym, świeżym spojrzeniem na przesłanie, które nam pozostawiła. Nie ma wątpliwości, że mamy tu do czynienia z apelem, który kieruje ona do każdego z nas.

Główny akcent testamentu Łucji spoczywa na Kościele i na Ojcu Świętym. Dziś, gdy wiele środowisk, także wierzących, nie przestaje krytykować Kościoła i Papieża, Siostra Łucja ogłasza, że wierność Bogu, który narodził się z Maryi Dziewicy, musi pociągać za sobą wielką miłość do Kościoła. A jeśli w Kościele coś wymaga poprawy, nie czyni się tego krytyką i atakami, lecz wielką cichą modlitwą i milczącą ofiarą składaną za Kościół. Podobnie z naszym stosunkiem do Papieża: mamy trwać przy nim jak gwardia szwajcarska, walczyć o jego dobre imię i znowu zawsze wspierać go swoją modlitwą, postem, ofiarami.

Spójrzmy na przykład życia Siostry Łucji. Co było dla niej najważniejsze, jeśli nie właśnie miłość do Kościoła i służba Ojcu Świętemu? Przecież nasza wizjonerka, podobnie jak bł. Hiacynta i Franciszek, zawsze każdą modlitwę i każdą ofiarę łączyła z intencją papieską. Nie sposób tego przeoczyć, gdy czyta się jej wspomnienia i listy, gdy poznaje się wywiady, jakie udało się z nią przeprowadzić niektórym teologom i biskupom. Czy ostatnie dni jej życia nie są zresztą najlepszym dowodem tej postawy? Umierająca Siostra Łucja trwała w niezwykłym duchowym zjednoczeniu z Ojcem Świętym i za niego ofiarowała całe swoje życie – swe cierpienie, swą agonię, swą śmierć.

Tak było w całym jej życiu, począwszy od dnia, kiedy Matka Boża objawiła dzieciom fatimskim rolę Ojca Świętego w dziejach świata i jego miejsce w fatimskim orędziu. Od chwili, w której Maryja wskazała im na osobę „biskupa w bieli”, a szczególnie od wizji, w której Hiacynta ujrzała cierpiącego Papieża, każda modlitwa tej trójki dzieci była zanoszona do nieba w intencji Ojca Świętego. I tak było do śmierci każdego z pastuszków, także 98-letniej Siostry Łucji.

Siostra Łucja żyła wiele lat dłużej niż Franciszek i Hiacynta. Była świadkiem wielu wydarzeń, przede wszystkim tych związanych z posługą Ojca Świętego. Pamiętajmy, że chwilą przełomową w więzi Ojca Świętego i Łucji był moment zamachu, kiedy owa wizja nabrała bardzo konkretnej formy. Zresztą Siostra Łucja, znając trzeci sekret, nie miała najmniejszych wątpliwości, że jest w nim mowa o tym Papieżu, że przede wszystkim za niego trzeba się modlić i ofiarowywać w jego intencji wszystkie swe cierpienia. Potem już wszystko, co dotykało Jana Pawła II, przede wszystkim jego choroby i cierpienia, wpisywało się bezpośrednio w tę wizję, w których Matka Boża uczyniła Ojca Świętego centrum orędzia fatimskiego. A Siostra Łucja nigdy nie pozostawiła go samego. Od 1981 r. wielokrotnie w swych ustnych wypowiedziach dawała do zrozumienia, że jest z Ojcem Świętym, że za niego cierpi, że ofiarowuje za niego wiele, bardzo wiele.

Więcej, dla Siostry Łucji – podobnie jak dla pozostałej dwójki wizjonerów z Fatimy – misja modlitwy i wspierania Ojca Świętego nie skończyła się wraz ze śmiercią. Możemy być pewni, że najbliższy czas ujawni wiele faktów będących dowodami wspierania Papieża przez zamieszkujących niebo Franciszka, Hiacyntę i Łucję.

Przypomnijmy, że Ojciec Święty w swej homilii podziękował Hiacyncie i Franciszkowi, że o nim pamiętają! Pamięta też o jego intencjach Siostra Łucja, zabrana do nieba 13 lutego br.

Siostra Łucja pozostawiła nam testament, a w nim kilka próśb, które mamy wprowadzić w życie.

Pierwszą z nich jest wezwanie do wierności orędziu fatimskiemu. Ona sama przypieczętowała ją swoją śmiercią. Słowa Matki Bożej Fatimskiej zawsze były dla niej ważne. Pamiętała o nich i czyniła wszystko, by wprowadzić je w życie: swoje i całego Kościoła. Przez 87 lat była wierna temu przesłaniu, nawet w chwilach trudnych, nawet wśród przeszkód. Była nie tylko świadkiem fatimskiego orędzia, ale i jego apostołką. Pamiętajmy: to również nasze zadanie.

Drugą prośbą, jaką kieruje do nas Siostra Łucja jest wierność nabożeństwu pierwszych sobót. Znowu wizjonerka prosi nas nie tylko o praktykowanie tego nabożeństwa, ale i jego rozpowszechnianie. Wpatrujemy się w jej przykład zaangażowania i próbujemy go naśladować.

Matka Boża przekazała Łucji trudną misję. Prosta zakonnica musiała pokonać tak wiele trudności, przezwyciężyć tyle barier, również teologicznych, musiała pisać do biskupów, do Ojca Świętego. Ale jednak nie poddała się, nie załamała, osiągnęła to, czego żądała od niej Maryja. Dziś wzywa nas do takiej samej postawy.

Kolejnym punktem testamentu Siostry Łucji jest apel o wierność różańcowi. Znamy powtarzane wielokrotnie życzenie, by odmawiać codziennie różaniec, bo tylko on może zapewnić światu pokój i otworzyć przed nami bramy nieba. Mało kto jednak wie, że Siostra Łucja przez wiele lat robiła różańce dla Ojca Świętego. W ten sposób pozostawiła nam podwójne świadectwo: miłości do różańca i do Najwyższego Pasterza! Bierzmy z niej przykład!

Miłość do Kościoła i Ojca Świętego to ostatnie i z pewnością najważniejsze przesłanie. To skuteczna recepta na współczesny czas, na dzisiejsze problemy. Ona otwiera nasze życie na przyszłość, która będzie kwitła wiosną chrześcijaństwa, w której będzie panować cywilizacja miłości, w której ludzkość będzie się cieszyć pokojem! Ta recepta, ten testament duchowy, jest bardzo klarowna. Zawiera się ona w jednym haśle: jest nim Kościół, przy którym stoi czuwająca Matka Boża. To Ona podała w swym orędziu, że ten Kościół każdy z nas musi otoczyć miłością. Bez miary, bez końca, miłością nad wszystko.

Testament Siostry Łucji dotyka samego serca Kościoła. Ten testament dotyczy każdego z nas.

Podziel się z innymi:

ŻYWE KAMIENIE

KAMIENIE

potrzebne do budowy wiary i Kościoła przyszłości

 

BLISKOŚĆ

CIEPŁO

POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

ŻYCZLIWOŚĆ

DOBROĆ

POMOC

WIERNOŚĆ

CZUJNOŚĆ

WRAŻLIWOŚĆ

ODWAGA

ZAUFANIE

CIERPLIWOŚĆ

NADZIEJA

MIŁOSIERDZIE

UBÓSTWO

OFIARA

i w końcu

MILCZENIE

przed tajemnicą Tego, który jest OGNIEM,

co nieustannie płonie

 

***

 

Kamienie konieczne:

OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW (Mt 5, 1-12)

DARY DUCHA ŚWIĘTEGO (Iz 11, 2; 1Kor 12, 3-11)

OWOCE DUCHA ŚWIĘTEGO (Ga 5, 22-23)

MIŁOŚĆ (Rz 5,5; 1 Kor 13, 1-13; 1 Kor 16,14)

Podziel się z innymi:

KIM ON DLA MNIE JEST?

XXI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

 

Brewiarz XXI tydzień okresu zwykłego, I tydzień psałterza

Kolekta

Boże, Ty jednoczysz serca Twoich wiernych w dążeniu do Ciebie, daj swojemu ludowi miłować to, co nakazujesz, i pragnąć tego, co obiecujesz,  abyśmy wśród zmienności świata tam wznieśli nasze serca, gdzie są prawdziwe radości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków

Czytanie pierwsze Iz 22, 19-23

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. To mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu: „Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tegoż dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce; on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu: gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym, i stanie się tronem chwały dla domu swego ojca”.

Psalm Ps 138, 1-3. 6. 8

Refren: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki.

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,

bo usłyszałeś słowa ust moich.

Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,

pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

Refren: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki.

I będę sławił Twe imię

za łaskę Twoją i wierność.

Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,

pomnożyłeś moc mojej duszy.

Refren: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki.

Pan, który jest wysoko, patrzy łaskawie na pokornego,

pyszałka zaś dostrzega z daleka.

Panie, Twa łaska trwa na wieki,

nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

Refren: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki.

Czytanie drugie Rz 11, 33-36

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego jest wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.

 

Ewangelia Mt 16, 13-20

Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego”.

Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Wtedy przykazał uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

 

 

Najpierw wyznają za nas wiarę w Jezusa z Nazaretu, nasi rodzice i chrzestni. Potem uczymy się tak jak inne dzieci mówić „Bozia”, uczymy się pacierza, kształtuje się stopniowo nasza malutka, osobista wiara. W dużym stopniu wierzymy na wzór naszych bliskich, opieramy się na ich wypowiedziach, postawie. Pierwsze katechezy, sakramenty, bierzmowanie. Potem pewna część rozstaje się z Kościołem, często rozstaje się i  z wiarą w Jezusa z Nazaretu. Inni zostają. Niektórzy na poziomie wiary szkolnej i rodziców, inni starają się pogłębiać swoją relację z Panem.

Dziś Pan zapytał nas: „Za kogo ludzie Mnie uważają – czyli kim Jestem dla tych co na zewnątrz?”. Sądząc z różnych anonimowych wypowiedzi w Internecie, zbierając wypowiedzi filozofów i naukowców, reżyserów, autorów różnych książek można powiedzieć, że jest postacią na tyleż bogatą co kontrowersyjną. Jego popularność przez dwa tysiące lat wciąż bije na głowę wszelkich idoli i wielkie osobistości. Każdy coś ma do powiedzenia na Jego temat.

Może ktoś kiedyś zdobędzie się na napisanie monografii jak postrzegany był i jest Pan przez osoby deklarujące się jako niewierzące, czy wierzące ale nie praktykujące (to co prawda sprzeczność logiczna, ale tak sami o sobie mówią, więc zostawiam).

 

Potem padło drugie pytanie: „Za kogo wy – ty – Mnie uważasz?”

Wiem, że Pan nie oczekuje katechizmowej regułki, czy fragmentu rozprawy doktorskiej. Kim On dla mnie jest i jaka jest nasza relacja? Był czas, że pytano mnie w kim się zakochałam. Był czas, że nie rozumiejąc Go buntowałam się i płakałam z bezradności. Był czas, że wydawało mi się iż jest gdzieś daleko i był czas gdy On był bardzo blisko. Był czas gdy od Niego odchodziłam i czas gdy do Niego wracałam. Dziś On po prostu Jest. Bliski, oddany, cierpliwy, z poczuciem humoru. Czasem niepojęty, niezrozumiały, nieosiągalny. Czasem zraniony moją bezmyślnością i nieuwagą. Dotrzymujący obietnic. Nie zrażający się moimi niewiernościami. Czasami każe się szukać… Czasem nie reaguje gdy skarżę się, że nie rozumiem Go, albo nie mam sił iść dalej i najchętniej usiądę sobie gdzieś na boczku drogi…….Jest tym, który daje mi Siebie, podtrzymuje, kocha, daje pokój i życie. Jest moim Panem, Bogiem, Zbawicielem, Synem Boga Żywego, Mesjaszem, Umiłowanym, Przyjacielem, Bratem, Przewodnikiem, moim Wszystkim. Ale do tego dochodziłam latami, poprzez wiele wydarzeń, kryzysów, tragedii, dramatów i radości. To, że nie zginęłam na tych moich ścieżkach i bezdrożach, w drogach na skróty, to tylko Jego Łaska.

 

Kim jestem dla Niego? Bardzo opornym materiałem na garncarski wyrób, tyle że w ręku Mistrza i z takiej nędznej gliny w końcu coś powstanie. Na razie koło garncarskie jest cały czas w ruchu, a mnie jest bardzo dobrze w Jego dłoniach….. dopóki nie bierze dłuta, aby coś tam pogłębić, albo noża aby odciąć to co zbędne. Może jednak będę się mniej wiercić………..

 

Kim jestem dla innych? Czy obserwując moje życie, zachowania, słowa, postawy rozpoznają we mnie chrześcijankę?

 

 

Błogosławionego dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

ŻYWE KAMIENIE

KAMIENIE

potrzebne do budowy wiary i Kościoła przyszłości

BLISKOŚĆ

CIEPŁO

POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

ŻYCZLIWOŚĆ

DOBROĆ

POMOC

WIERNOŚĆ

CZUJNOŚĆ

WRAŻLIWOŚĆ

ODWAGA

ZAUFANIE

CIERPLIWOŚĆ

NADZIEJA

MIŁOSIERDZIE

UBÓSTWO

OFIARA

i w końcu

MILCZENIE

przed tajemnicą Tego, który jest OGNIEM,

co nieustannie płonie

***

Kamienie konieczne:

OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW (Mt 5, 1-12)

DARY DUCHA ŚWIĘTEGO (Iz 11, 2; 1Kor 12, 3-11)

OWOCE DUCHA ŚWIĘTEGO (Ga 5, 22-23)

MIŁOŚĆ (Rz 5,5; 1 Kor 13, 1-13; 1 Kor 16,14)

Podziel się z innymi:

NASZ KOŚCIÓŁ

UROCZYSTOŚĆ ROCZNICY POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA WŁASNEGO

 

(tam gdzie data poświęcenia nie jest znana)

 

ostatnia niedziela października

 

 

 

Kolekta

Boże, Ty co roku pozwalasz nam przeżywać na nowo dzień poświęcenia tego kościoła, wysłuchaj prośby swojego ludu i spraw, aby tutaj zawsze służył Tobie z czystym sercem i w pełni osiągnął owoce odkupienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze 1 Krl 8, 22-23. 27-30

Psalm Ps 84, 3-5.10-11

Czytanie drugie 1 Kor 3, 9b-11. 16-17

 

Ewangelia Mt 16,13-19

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”

A oni odpowiedzili: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”.

Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.

Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr-Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

 

 

Niektórzy z nas mogą dziś być trochę zaskoczeni, wchodząc na mszę świętą do swoich kościołów. Zapalone „zacheuszki”, włączone pełne oświetlenie, kwiaty, podniosły i radosny nastrój.

Liturgia na dzisiejszy dzień proponuje bogaty wybór czytań mszalnych.

Mają one uświadomić nam czym jest Kościół, mają pobudzić do pogłębienia z Nim osobistych więzi.

Pomóc w udzieleniu sobie i innym odpowiedzi na pytanie „dlaczego chodzę – dlaczego nie chodzę – do kościoła?”.

Dziś myślą biegnę i łączę się duchowo ze wspólnotami zgromadzonymi w moich wcześniejszych i obecnym kościele parafialnym.

Kościół pw. Nawrócenia świętego Pawła na Grochowie, gdzie zostałam ochrzczona, kościół pw. świętego Szczepana, na Mokotowie gdzie zaczynałam uczyć się religii i gdzie przystąpiłam do I Komunii Świętej, kościół pw. Opatrzności Bożej na Rakowcu gdzie byłam bierzmowana, w którego budowie uczestniczyłam i który już przez blisko 50 lat  jest moim kościołem parafialnym.

 

Myślę też o tych wszystkich znanych i mniej znanych miejscach kultu w Warszawie, Polsce, Europie  i na świecie, gdzie uczestniczyłam w Eucharystiach, gdzie wchodziłam na modlitwę osobistą  aby dziękować czy błagać o potrzebne łaski.

Tam wszędzie czułam się u jak u siebie w domu, choć nie zawsze podobał mi się wystrój świątyni, czy nie przemawiała do mnie jej architektura.

Kościół.

Ekklesia (gr). Zgromadzenie ludu. Zwoływać, wzywać to po grecku kalei/ekkalein.

Kościół – społeczność zgromadzona (zwołana) przez samego Jezusa w celu oddawania najwyższej czci i uwielbienia Bogu i przez to uczestniczenia w świętości samego Boga.

Kościół złożony jest z dwóch elementów: boskiego – Osoby Jezusa Chrystusa, Głowy Kościoła i ludzkiego, każdego z nas.

Elementu świętego – Jezusa i elementu grzesznego – nas ludzi.

Kościół jest dla grzeszników, którzy akceptują swoją grzeszność, przepraszają Chrystusa za grzechy i przepraszają Kościół za to, że swoimi słabościami pomniejszają jego świętość.

Jesteśmy wspólnotą, jednym żywym duchowym organizmem, przez który przepływa i dobro i zło. Stanowimy coś w rodzaju systemu naczyń połączonych.

Każdy grzech ma wymiar społeczny. Dlatego swoich własnych grzechów nie możemy „załatwiać” tylko prywatnie z Panem Bogiem, pomijając Kościół.

Ten Kościół cierpliwie znosi niejeden bunt swoich członków, niejedno destruktywne krytykanctwo, niejedno odejście.

Taka jest właśnie Miłość Chrystusa, cierpliwa i wszystko znosząca. Kościół opluwany, porzucany, oskarżany, krytykowany, ośmieszany, niszczony nie przestaje być Kościołem Jezusa Chrystusa.

Kościół, wspólnota nas wierzących. Kościół, który kocham pomimo naszych braków i ułomności, a ze względu na Obecność Pana Jezusa, wokół którego się gromadzimy, Kościół który staram się zrozumieć.

Jesteśmy żywymi kamieniami tej mistycznej budowli. Mieszka w nas Duch Święty, który podtrzymuje nas swoją mocą.

Czasem zachowujemy się jak dzieci (w sensie dziecinnie), obrażając się na Matkę, Kościół, gdy ta zabrania nam czegoś dla naszego dobra, gdy napomina czy karci. Wtedy wydaje się nam, że gdy tylko dorośniemy to czym prędzej się od Niej uwolnimy, nie będzie już „zakazów, nakazów” , odzyskamy „wolność”…

A tak naprawdę wpadniemy w niewolę nas samych , naszego „chce mi się” i „nie chce mi się”, naszych kaprysów i niedojrzałości emocjonalnej, naszych poszukiwań doskonałości bez uwzględniania ograniczoności i słabości człowieka.

Dziś, w 2013 roku na Kościół w Polsce i na świecie spada jeszcze więcej zarzutów i oskarżeń, niż w ostatnich latach. Do starych „dyżurnych” zarzutów dochodzą nowe. Najwięcej „recept” na „uzdrowienie” Kościoła mają jak zwykle ci, którzy z Kościołem walczą otwarcie lub pod płaszczykiem fałszywej troski. Choć nie uznają i nie chcą znać fundamentu Kościoła – Jezusa Chrystusa, wiedzą lepiej co dla Kościoła jest dobre… i tą wiedzą dzielą się wszędzie gdzie mogą, próbując „doradzać” jak nie Ojcu świętemu Franciszkowi, to biskupom, lub poszczególnym kapłanom. 

Niektórzy porzucają Kościół a potem po latach poszukiwań wracają do Niego i w bardziej lub mniej pełny sposób włączają się do wspólnoty. Tak po ponad dwudziestu latach powraca do Kościoła mój syn chrzestny Adam.

Ich świadectwa nawrócenia i wiary mogą i powinny stać się pomocną lekturą, dla tych, którzy chcą Kościół opuścić.

Jaki jest ten mój – nasz Kościół?

Bez idealizowania… ma znoszoną szatę, ma zmarszczki, czasem mówi chropowatym głosem, nie zawsze jest rozświetlony i przyozdobiony najpiękniejszymi kwiatami, nie zawsze unosi się w nim dym kadzidła – modlitwy wiernych.

Ale właśnie przez tę Jego zwyczajność i transcendencję zarazem, przez Jego świętość i grzeszność, przez swoje trwanie jak skała przez wieki i wydarzenia – jest mój.

Do Niego należę i nie szukam innych.

Tamte pastwiska, tylko wydają się być bardziej zielone i soczyste, wiemy to od tych, którzy na nich byli i wrócili, albo chcą wrócić tu, do Kościoła.

Błogosławionego dnia.      

Podziel się z innymi: