CO MÓWIĘ O SOBIE?

Podobny obraz

OKRES NARODZENIA PAŃSKIEGO

Wspomnienie obowiązkowe św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i Doktorów Kościoła

 

Kolekta

Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętych Bazylego i Grzegorza, † spraw, abyśmy pokornie poznawali Twoją prawdę * i wprowadzali ją w czyn przez miłość. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie 1 J 2, 22-28

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna. Ktokolwiek nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.

Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczyło.

Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

 

Psalm Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 3cd)

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

1          Śpiewajcie Panu pieśń nową, *

            albowiem uczynił cuda.

            Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *

            i święte ramię Jego.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

2          Pan okazał swoje zbawienie, *

            na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.

3          Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *

            dla domu Izraela.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

            Ujrzały wszystkie krańce ziemi *

            zbawienie Boga naszego.

4          Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *

            cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

 

Ewangelia J 1, 19-28

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

 

Jan Chrzciciel nie ma wątpliwości co do swojego powołania i życiowej misji. Z wielką stanowczością i jednocześnie pokorą świadczy o sobie. Wypytywany publicznie z całą mocą głosi prawdę, która przez wielu odbierana jest z niedowierzaniem i niezrozumieniem. A ja „co mówię sama o sobie”? Czy mam jasny obraz własnego powołania? Czy dobrze rozeznałam moją drogę życia? Czy dobrze się czuję na miejscu w którym jestem, czy wierzę, że w tym miejscu pragnie, właśnie teraz, mieć mnie Pan Bóg? Wczytując się w świadectwo Jana, iż jest tylko głosem wołającego na pustyni, zastanawiam się na ile wciąż szukam siebie w tym co mówię i robię, a na ile służę Bogu, w realizacji tego co chce przeprowadzić z moim udziałem? Czy nie używam Boga dla szukania własnej chwały? Bóg poprzez moją osobę może pragnąć zstępować w tę codzienność w której żyję i pracuję. Czy mam dosyć odwagi, pokory i prostoty Jana, aby nie bać się świadczyć o Jezusie, nawet wówczas, gdy mój głos będzie dla niektórych „głosem wołającego na pustyni”? Czy nie przypisuję sobie roli większej niż ją rzeczywiście mam?

Na ile staram się odczytywać misję i powołanie otaczających mnie osób. Jakim znakiem Bożego działania i przesłania są dla mnie? 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

WYJŚCIE NA PUSTYNIĘ …..

 

II NIEDZIELA ADWENTU, ROK B

Brewiarz – II tydzień Adwentu, II tydzień psałterza

 

Kolekta

Wszechmogący i miłosierny Boże, † spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, * lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 40, 1-5. 9-11

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

 

Psalm Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

9          Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *

            oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.

10        Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †

            dla tych, którzy Mu cześć oddają, *

            i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

11        Łaska i wierność spotkają się z sobą, *

            ucałują się sprawiedliwość i pokój.

12        Wierność z ziemi wyrośnie, *

            a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

13        Pan sam szczęściem obdarzy, *

            a nasza ziemia wyda swój owoc.

14        Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *

            a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

 

Czytanie drugie 2 P 3, 8-14

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Piotra Apostoła

Niech dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – jak niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo z szumem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną odnalezione.

Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość.

Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy – w pokoju.

 

Ewangelia Mk 1, 1-8

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: «Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki», wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.

Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

Początek Dobrej Nowiny, początek najstarszej Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym.

Od czasów proroka Izajasza minęło około 700 lat, na pustyni Judzkiej Jan Chrzciciel głosi wezwanie do nawrócenia, wezwanie do prostowania ścieżek życia, gdyż nadchodzi już Oczekiwany, Mesjasz, Baranek, Ten, który będzie zanurzał wszystkich w Duchu Świętym.

Głos wołającego na pustyni…

Jan Chrzciciel nie nawoływał do przygotowania drogi dla Pana w mieście, na placach, czy przy bramach.. wyszedł na pustynię. Jego głos, jego przesłanie dotarło jednak do wielu i pustynia zaroiła się od wędrujących nią tłumów…

Wezwanie do nawrócenia, wezwanie najpierw do zmiany myślenia, do wewnętrznego skierowania na Boga, dopiero potem przychodzi czas na postanowienia, uczynki wypływające z wiary.

Wezwanie do nowego początku, do przemiany pada tam, gdzie działa Bóg, na pustyni. Obawiamy się jej, stronimy od niej, ale to właśnie w miejscu wydawałoby się najmniej odpowiednim, w którym nie ma życia, można znaleźć Życie, które każdemu z nas chce dać Bóg, życie z Nim i w Nim. Patrząc na historię Zbawienia, można powiedzieć, że pustynia jest uprzywilejowanym miejscem działania Boga.

Wezwanie Jana Chrzciciela nie jest skierowane do wybranych elit, do nielicznych, ale do każdego, kto chce słuchać i je przyjąć. Ale aby je usłyszeć, trzeba wyjść ze swojego miasta, wioski, bezpiecznego domu na pustynię, do niego…

Czas oczekiwania, czas czuwania, czas drogi, czas Adwentu, zaproszenie do wyjścia na pustynię, na spotkanie ze Słowem Bożym, czas na przyjrzenie się naszym drogom i ścieżkom i ocenę, które z nich przybliżają nas do Pana, a które oddalają; które należy tylko lekko wyrównać, a które całkowicie porzucić. Czas na utworzenie swojej własnej pustyni w zgiełku własnego miasta. Czas na porzucenie lęku i usłyszenie Głosu, zapowiadającego Słowo…

Jest takie powiedzenie Ojców Pustyni – jeśli będziesz umiał żyć bez ludzi, wtedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że nie będą umieli żyć bez ciebie…i wtedy do ciebie przyjdą…

 

Błogosławionego czasu Adwentu.

Podziel się z innymi:

CHRZEST PAŃSKI

CHRZEST PAŃSKI

niedziela po Uroczystości Objawienia Pańskiego

 

 

Chrzest Chrystusa w Jordanie

 

W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (w naszej tradycji bardziej rozpowszechniona jest nazwa Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa.
Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia.
 
Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ (pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach) chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta.
Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23.03.1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa.
Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie „wspomnienie” i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia.
Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy ewangelijne.
Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego.
Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika, przyjąć chrzest.
Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę.
Opis Chrztu Pana Jezusa zostawili nam wszyscy trzej synoptycy. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował nam św. Mateusz.
W dniu swojego chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia.
Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg.
Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty.
Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos:  

 

Tyś jest mój Syn umiłowany,
w Tobie mam upodobanie.
 
 

 

Chrzest Chrystusa w JordanieOd uroczystego aktu chrztu Chrystus rozpoczął swoją misję nauczycielską, którą św. Piotr, przygotowując do przyjęcia chrztu rodzinę rzymskiego urzędnika Korneliusza, opisał w następujących słowach:
„Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim” (Dz 10, 38).
 
Jezus miał wtedy trzydzieści lat, gdyż dopiero od tego wieku zwyczaj żydowski pozwalał występować publicznie przed ludem i nauczać.
 
Uważano, że od trzydziestu lat rozpoczyna się pełnia dojrzałości męskiej. Mówimy o mężczyznach, gdyż kobiety nigdy nie miały prawa zabierać głosu publicznie.

 

W tym wydarzeniu mamy też pierwsze w historii świata pojawienie się w postaci widzialnej całej Trójcy Świętej: Bóg Ojciec przemawia, Syn Boży jest w postaci ludzkiej, a Duch Święty pojawia się nad Nim w postaci gołębicy (epifania trynitarna).
Św. Jan Apostoł podaje nam miejsce, gdzie miał być Pan Jezus ochrzczony:
„Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu” (J 1, 28).
Jako dawną Betanię Zajordańską (była bowiem także Betania Przedjordańska ok. 3 km od Jerozolimy, gdzie mieszkał Łazarz z Marią i Martą) wskazuje się dzisiejsze Chirbet el Medesz, gdzie znajduje się potok, wpływający do Jordanu, mający wodę nawet w upalne lata.
Tu według biblistów miał się ukrywać kiedyś Eliasz.
Tu osiemset lat po nim miał wystąpić Jan Chrzciciel.
W pobliżu Jordan jest bardzo płytki, tak że tędy właśnie prowadził szlak ze wschodu na zachód.
Wykorzystał tę dogodną sytuację brodu św. Jan, aby zwiastować Mesjasza i przygotować na Jego przyjście serca ludzkie.
Rytualne obmywania były znane w starożytności u wielu ludów.
Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie.
Był to krzyk tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jannesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych.
Panowało więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć. W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, Cybeli, Attisa i Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Benares udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich.
Święto Chrztu Pańskiego z jednej strony objawia nam Jezusa jako umiłowanego Syna Bożego, posłanego przez Ojca w mocy Ducha Świętego dla zbawienia człowieka, z drugiej zaś strony kieruje uwagę na rzeczywistość naszego chrztu.
 
W tym sakramencie bowiem doświadczamy mocy zbawczej Chrystusa, która wyzwala z niewoli grzechów.
Zostajemy także napełnieni Duchem Świętym i w ten sposób każdy z nas staje się umiłowanym dzieckiem Bożym.
Kościół obchodzi w ten sposób święto narodzin milionów swoich dzieci, którym dała nowe, Boże życie woda Chrztu świętego.
Istnieje nakaz liturgiczny, aby w Wielką Sobotę wystroić chrzcielnicę i pokazać ludowi jako kołyskę jego narodzin dla nieba.
Z tej okazji kapłan dokonuje wtedy uroczystego poświęcenia na oczach ludu wody chrzcielnej.
Tego dnia powinno się udzielać chrztu wszystkim katechumenom, którzy w czasie wielkanocnym mają otrzymać Chrzest święty.
Temu służy również publiczne odnowienie obietnic Chrztu świętego wszystkich wiernych, zebranych w kościele.  

Wraz ze świętem Chrztu Chrystusa kończy się liturgicznie okres Bożego Narodzenia.

W Polsce jednak jest dawny zwyczaj kończenia tego czasu świętem Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) 2 lutego. Dlatego do tego czasu można zachować szopkę w kościele i śpiewać kolędy.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

CZY POTRZEBUJĘ JEZUSA?

NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO, ŚWIĘTO; ROK C

 

II Nieszpory kończą liturgiczny okres Narodzenia Pańskiego. Od jutra rozpoczyna się Okres Zwykły Tydzień I.

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem,  spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Pierwsze czytanie Iz 40, 1-5. 9-11

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

Oto słowo Boże.

 

Psalm Ps 104 (103), 1-2a. 3b-4. 24-25. 27-28. 29b-30 (R.: por. 1a)

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

1          Błogosław, duszo moja, Pana,

Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!

Odziany w majestat i piękno,

2          światłem okryty jak płaszczem.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

3          Chmury są Twoim rydwanem,

            przechadzasz się na skrzydłach wiatru.

4          Wichry używasz za swych posłów,

            sługami Twoimi ogień i płomienie.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

24        Jak liczne są dzieła Twoje, Panie!

            Ty wszystko mądrze uczyniłeś,

            ziemia jest pełna Twoich stworzeń.

25        Oto jest morze, ogromne i szerokie,

            a w nim żyjątek bez liku,

            zwierząt wielkich i małych.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

27        Wszystko to czeka na Ciebie,

            byś dał im pokarm we właściwym czasie.

28        Gdy im dajesz, zbierają,

            gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

29        Kiedy odbierasz im oddech, marnieją

            i w proch się obracają.

30        Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,

            i odnawiasz oblicze ziemi.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

 

Drugie czytanie Tt 2, 11-14; 3, 4-7

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Tytusa

Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Gdy ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela naszego, Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

Oto słowo Boże.

  

Ewangelia Łk 3, 15-16. 21-22

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem».

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie».

Oto słowo Pańskie.

 

Stał wśród wielu, czekających na chrzest Janowy. Jeden z wielu, a przecież Jedyny, wyjątkowy. Oczekiwany niecierpliwie przez Jana Chrzciciela. On jako prorok, miał Go rozpoznać, skierować uwagę na Niego, a odwrócić ją od siebie.

Przybycie Jezusa oznacza czas miłosierdzia, a nie kary. Czas zbawienia, a nie rozrachunku.

Nadzieja obejmuje przede wszystkim grzeszników. Oni mogą liczyć na upartą miłość Boga, miłość większą niż ludzka słabość i grzech. Inicjatywa wychodzi od Boga. Do człowieka należy odpowiedź. Zbawienie jest darem, a nie zdobyczą. Niebiosa zostają rozdarte. Już Izajasz wołał „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił” (Iz 63,19). Bóg przerywa milczenie.

Jego Głos wskazuje na Obecność Jego Syna. Jezus jest Słowem Boga do świata. Duch zstępuje na Chrystusa. Następuje niejako oficjalne potwierdzenie Jego zbawczej misji i „wprowadzeniem w urząd”.

Początek nowego stworzenia, rozpoczynają się nowe dzieje, dzieje nowego świata.

Kim jest Jezus?

Jeśli uznaję potrzebę zbawienia, mogę odkryć kim jest Jezus. Jeśli uznaję własną tożsamość, własną głęboką nędzę, odkryję kim jest Jezus dla mnie. Trzeba jednak umieścić siebie wśród grzeszników, a nie wśród tych którzy uważają siebie za ludzi bez skazy. Im Jezus nie jest do niczego potrzebny. Jezus staje wśród grzeszników i nasze miejsce jest tam również. Jeśli uznam, że jestem lepsza, inna niż oni, to pogardzę Jezusem. On przyszedł do grzeszników.

A ja, czy wciąż Go potrzebuję?

Może już nie. Może dołączam do grona występujących z Kościoła, bo przecież nie jestem grzesznikiem i nie potrzeba mi zbawienia. 

A może Jezus potrzebny mi jest tylko po to, aby załatwił jakieś moje sprawy, naprawił relacje, nawrócił niechętnych czy wrogów, dał to co w mojej ocenie jest mi teraz najbardziej potrzebne?

A może Jezus potrzebny jest mi tylko po to, aby uznał moje zasługi. Może uznałam, że lista moich zasług, i cnót jest już pełna i zamknięta. Najwięcej pochwał na swój własny temat znalazłam właśnie w wypowiedziach ateistów. Są dobrzy, wrażliwi, nie mają kłopotów z rozróżnianiem dobra od zła, nie czynią nic złego, do naprawy ewentualnych błędów nie potrzebują ani Boga, ani Kościoła.

Czas miłosierdzia, czas zbawienia, nowy czas trwa. Trwa dla szukających i potrzebujących Jezusa Chrystusa. Trwa dla wszystkich, którzy rozeznają swoją prawdziwą człowieczą tożsamość, którzy chcą albo dopiero zechcą rozeznać Kogo i czego potrzebują, aby ich życie było spełnione. Na szczęście na to rozeznawanie mają całe swoje życie.

Trwa szczególny rok łaski od Pana. Święty Rok Miłosierdzia i rok jubileuszu 1050 lat od chrztu Mieszka I, czyli Chrztu Polski. Dla każdego z nas w tym roku Miłosierdzia przypadnie kolejna rocznica przyjmowania kolejnych sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. A wszystkie one wypływają z sakramentu chrztu świętego. Dziś Ojciec Święty Franciszek zadał każdemu pracę domową – przypomnienie sobie daty przyjęcia chrztu świętego i podziękowanie za ten wyraz Miłosiernej Miłości Boga do nas. 

Dziś myślę, o jeszcze jednej sprawie. Duch Święty kieruje nas do wypełniania w swoim życiu jedynej, niepowtarzalnej misji. Czy już ją choć w części odkryliśmy i staramy się ją w naszym życiu wypełniać? Czy staramy się rozeznawać i potwierdzać lub odrzucać nasze wybory i decyzje w świetle odczytanej osobistej, maleńkiej, misji? Może trzeba coś porzucić, zostawić, poświęcić, może trzeba coś przyjąć, poszerzyć, pogłębić? Odpowiedź znajdzie się w prostym stawaniu w prawdzie o sobie przed Panem, podczas Adoracji, na modlitwie….  Czas Miłosierdzia, czas dany na nawrócenie, aby odpowiedzieć Bogu na powierzoną nam przez Niego misję. 

Błogosławionego Dnia Chrztu Pańskiego.

Podziel się z innymi:

CHRZEST PAŃSKI

CHRZEST PAŃSKI

niedziela po Uroczystości Objawienia Pańskiego

 

 

Chrzest Chrystusa w Jordanie

 

W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (w naszej tradycji bardziej rozpowszechniona jest nazwa Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa.
Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia.
 
Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ (pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach) chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta.
Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23.03.1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa.
Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie „wspomnienie” i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia.
Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy ewangelijne.
Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego.
Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika, przyjąć chrzest.
Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę.
Opis Chrztu Pana Jezusa zostawili nam wszyscy trzej synoptycy. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował nam św. Mateusz.
W dniu swojego chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia.
Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg.
Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty.
Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos: 

 

Tyś jest mój Syn umiłowany,
w Tobie mam upodobanie.
 

 

Chrzest Chrystusa w JordanieOd uroczystego aktu chrztu Chrystus rozpoczął swoją misję nauczycielską, którą św. Piotr, przygotowując do przyjęcia chrztu rodzinę rzymskiego urzędnika Korneliusza, opisał w następujących słowach:
„Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim” (Dz 10, 38).
 
Jezus miał wtedy trzydzieści lat, gdyż dopiero od tego wieku zwyczaj żydowski pozwalał występować publicznie przed ludem i nauczać.
 
Uważano, że od trzydziestu lat rozpoczyna się pełnia dojrzałości męskiej. Mówimy o mężczyznach, gdyż kobiety nigdy nie miały prawa zabierać głosu publicznie.

 

W tym wydarzeniu mamy też pierwsze w historii świata pojawienie się w postaci widzialnej całej Trójcy Świętej: Bóg Ojciec przemawia, Syn Boży jest w postaci ludzkiej, a Duch Święty pojawia się nad Nim w postaci gołębicy (epifania trynitarna).
Św. Jan Apostoł podaje nam miejsce, gdzie miał być Pan Jezus ochrzczony:
„Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu” (J 1, 28).
Jako dawną Betanię Zajordańską (była bowiem także Betania Przedjordańska ok. 3 km od Jerozolimy, gdzie mieszkał Łazarz z Marią i Martą) wskazuje się dzisiejsze Chirbet el Medesz, gdzie znajduje się potok, wpływający do Jordanu, mający wodę nawet w upalne lata.
Tu według biblistów miał się ukrywać kiedyś Eliasz.
Tu osiemset lat po nim miał wystąpić Jan Chrzciciel.
W pobliżu Jordan jest bardzo płytki, tak że tędy właśnie prowadził szlak ze wschodu na zachód.
Wykorzystał tę dogodną sytuację brodu św. Jan, aby zwiastować Mesjasza i przygotować na Jego przyjście serca ludzkie.
Rytualne obmywania były znane w starożytności u wielu ludów.
Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie.
Był to krzyk tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jannesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych.
Panowało więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć. W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, Cybeli, Attisa i Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Benares udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich.
Święto Chrztu Pańskiego z jednej strony objawia nam Jezusa jako umiłowanego Syna Bożego, posłanego przez Ojca w mocy Ducha Świętego dla zbawienia człowieka, z drugiej zaś strony kieruje uwagę na rzeczywistość naszego chrztu.
 
W tym sakramencie bowiem doświadczamy mocy zbawczej Chrystusa, która wyzwala z niewoli grzechów.
Zostajemy także napełnieni Duchem Świętym i w ten sposób każdy z nas staje się umiłowanym dzieckiem Bożym.
Kościół obchodzi w ten sposób święto narodzin milionów swoich dzieci, którym dała nowe, Boże życie woda Chrztu świętego.
Istnieje nakaz liturgiczny, aby w Wielką Sobotę wystroić chrzcielnicę i pokazać ludowi jako kołyskę jego narodzin dla nieba.
Z tej okazji kapłan dokonuje wtedy uroczystego poświęcenia na oczach ludu wody chrzcielnej.
Tego dnia powinno się udzielać chrztu wszystkim katechumenom, którzy w czasie wielkanocnym mają otrzymać Chrzest święty.
Temu służy również publiczne odnowienie obietnic Chrztu świętego wszystkich wiernych, zebranych w kościele. 

Wraz ze świętem Chrztu Chrystusa kończy się liturgicznie okres Bożego Narodzenia. W Polsce jednak jest dawny zwyczaj kończenia tego czasu świętem Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) 2 lutego. Dlatego do tego czasu można zachować szopkę w kościele i śpiewać kolędy.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

KILKA PYTAŃ O TOŻSAMOŚĆ

ROK MIŁOSIERDZIA

OKRES NARODZENIA PAŃSKIEGO

 

Wspomnienie obowiązkowe świętych Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła.

 

Kolekta

Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętych Bazylego i Grzegorza, spraw, abyśmy pokornie poznawali Twoją prawdę i wprowadzali ją w czyn przez miłość. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie 1 J 2, 22-28

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna. Ktokolwiek nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.

Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczyło.

Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Oto słowo Boże.

 

Psalm Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 3cd)

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

1          Śpiewajcie Panu pieśń nową,

            albowiem uczynił cuda.

            Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica

            i święte ramię Jego.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

2          Pan okazał swoje zbawienie,

            na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.

3          Wspomniał na dobroć i na wierność swoją

            dla domu Izraela.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

            Ujrzały wszystkie krańce ziemi

            zbawienie Boga naszego.

4          Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,

            cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

 

Ewangelia J 1, 19-28

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Oto słowo Pańskie.

 

 

 

Jan Chrzciciel. Świadek Jezusa. Świadomy swojej misji, swojego powołania, swojej tożsamości. Wie kim jest i wie kim nie jest. Nie obawia się o tym mówić. Przyjmuje w prostocie swoje powołanie i je realizuje, niezależnie od ludzkich opinii i trudności.

Podobnie patroni dzisiejszego dnia św. Bazyli Wielki i św. Grzegorz z Nazjanzu. Rozeznali swoje powołanie. Wiedzieli kim są. Nie mieli problemów ze swoją tożsamością. Wypełnili powierzoną im przez Boga misję. Oświetlają drogę kolejnych pokoleń jako świadkowie Jezusa i doktorzy Kościoła.

A my, a ja sama? Czy na pytanie kim jesteś odpowiedzielibyśmy: moje nazwisko to chrześcijanin, a na imię mam katolik? Raczej nie.

Zastanawiam się co bym odpowiedziała, gdyby jak Jana zapytano mnie publicznie – co mówisz sama o sobie?, kim jesteś? Czy jestem pewna, że dobrze rozeznałam moje powołanie, powierzone mi przez Boga zadania do wykonania? Przez lata, miałam wątpliwości czy aby na pewno dobrze rozeznałam, czy czegoś nie zmarnowałam, czy nie odrzuciłam jednego z cenniejszych darów. Był żal do Boga, do ludzi, do siebie. Żal wypływający z braku pewności, z jałowego roztrząsania co by było gdyby…Dziś ten niepokój odszedł w przeszłość. Mozaika zaczęła się logicznie układać. Przestałam się zadręczać. Realizuję, najlepiej jak potrafię, w moim dziś to, co odczytuję jako zadanie na teraz do wykonania. Nie rozmyślam o przeszłości, ani też nie wybiegam myślą w przyszłość. Wiem, że Boga spotykam w moim dziś, w moim teraz. I to On kształtuje moją tożsamość i Jest przy mnie stale obecny. Tak samo kształtuje Twoją tożsamość i Jest stale przy Tobie obecny.  

Jan, nie miał wątpliwości. Odpowiadał w prostocie i prawdzie, tak jak zrozumiał, przyjął i wykonywał swoją misję. Podobnie swoją misję realizowali dzisiejsi patroni dnia. I byli jej wierni, niezależnie od ówczesnych trudności i prześladowań.

A ja, ty, my?

Co lub kto określa naszą tożsamość? Czy to wyznawana i praktykowana wiara? Czy stan życia? Czy rodzina lub jej brak? A może miejsce pracy? Zawód? Zarobki? Miejsce zamieszkania? Posiadane talenty i umiejętności? Charakter i temperament? Przekonania polityczne? Upodobania kulinarne? Sztuka, kultura?

Dziś czuję się na swoim miejscu. Stopniowo, ludzie i wydarzenia odkrywają przede mną sens mojego bycia właśnie tu i teraz, w tych konkretnych okolicznościach. To pomimo trudności i kłopotów przynosi coraz większy wewnętrzny pokój i radość, tak wewnętrzną radość.

Czego nadal mi brak?

Powtarzam od kilku już lat i pewnie jeszcze nie raz powtórzę – większej wiary, większego zaufania Bogu. Pan może wybierać różne osoby, aby działać w naszej codzienności. Czy godzę się być bezużyteczną skorupką, odrzuconą w kąt i zapomnianą i nadal radośnie świadczyć o Nowonarodzonym? A jeśli się wewnętrznie się godzę, to jaka powinna być, na co dzień, moja zewnętrzna postawa? Co tą postawą (konkretnym zachowaniem w konkretnych sytuacjach dnia) będę mówić innym o Jezusie i o Ojcu? Czy nie będzie ona zaprzeczeniem moich słów? Czy jestem wierna złożonym i odnawianym przyrzeczeniom? Jakim jestem i jakim będę świadkiem Miłości? 

I na koniec jak przyjmuję świadectwa innych osób. Czy nie ma we mnie niewiary i podstępnego działania i myślenia, jak u kapłanów i faryzeuszy z dzisiejszej Ewangelii?

Wiele ważnych pytań. Dziś I sobota miesiąca – refleksja różańcowa przy Niepokalanym Sercu Maryi powinna mi pomóc odpowiedzieć, choć na część z nich i ukierunkować mnie na najbliższe dni.

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

CHRZEŚCIJAŃSKI FUNDAMENT

 

 

NIEDZIELA CHRZTU PAŃSKIEGO, ROK B

Koniec liturgicznego okresu Narodzenia Pańskiego

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 42, 1-4. 6-7

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

 

To mówi Pan:

„Oto mój Sługa, którego podtrzymuję,

Wybrany mój, w którym mam upodobanie.

Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;

On przyniesie narodom Prawo.

Nie będzie wołał ni podnosił głosu,

nie da słyszeć krzyku swego na dworze.

Nie złamie trzciny nadłamanej,

nie zagasi knotka o nikłym płomyku.

On z mocą ogłosi Prawo,

nie zniechęci się ani nie załamie,

aż utrwali Prawo na ziemi,

a Jego pouczenia wyczekują wyspy.

Ja, Pan, powołałem Cię słusznie,

ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,

ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi,

światłością dla narodów,

abyś otworzył oczy niewidomym,

ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców,

z więzienia tych, co mieszkają w ciemności”.

 

Psalm Ps 29, 1-4. 9-10

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Oddajcie Panu, synowie Boży,

oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.

Oddajcie chwałę Jego imieniu,

na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Ponad wodami głos Pański,

Pan ponad wód bezmiarem!

Głos Pana potężny,

głos Pana pełen dostojeństwa.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Zagrzmiał Bóg majestatu:

a w świątyni Jego wszyscy wołają: „Chwała”.

Pan zasiadł nad potopem,

Pan jako Król zasiada na wieki.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

 

Czytanie drugie Dz 10, 34-38

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.

Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim”.

 

 

 

Ewangelia Mk 1, 6b-11

Słowa Ewangelii według św. Marka.

Jan Chrzciciel tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.

W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.

 

 

Chrzest Jezusa jest początkiem objawiania się Trójcy.

Nasz chrzest jest fundamentem naszego życia z Chrystusem.

Podczas naszego chrztu Bóg powiedział do serca każdego z nas „Ty jesteś moją córką umiłowaną , ty jesteś moim synem umiłowanym”.

Znakomita większość Polaków została ochrzczonych i wszczepionych w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.

Jak dziś wygląda ich „chrzcielna szata”, szata dziecka Bożego?

Jak płonie ich, mój ogień wiary?

Czy pamiętają, czy pamiętam datę swojego chrztu świętego?

Czy odnawiają, odnawiam w każda rocznicę swojego chrztu czy Wigilię Paschalną  przyrzeczenia chrzcielne?

Czy w modlitwie pamiętają, pamiętam o kapłanie, który udzielił im pierwszego sakramentu?

Czy dziękują, dziękuję Bogu za chrzest?

Czy modlitwą , postawą dziękują, dziękuję rodzicom i rodzicom chrzestnym za to, że oni poprosili o ten sakrament dla nich, dla mnie?

W sakramencie Chrztu otrzymaliśmy szereg darów Ducha Świętego, jak małych zapakowanych prezentów. Niektórzy jeszcze ich nawet nie otworzyli. Inni dawno po otworzeniu wrzucili gdzieś na dno „szafy”. Jeszcze inni czekają, aż prezenty bez żadnego ich udziału, w magiczny sposób zamienią się w wielkie charyzmaty, przyciągające innych ludzi.

Część uczęszczała z dziadkami czy rodzicami do kościoła na msze święte i na lekcje religii do czasu I Komunii Świętej. I dziś swoją wiedzę religijną bazują na tym co z tego okresu zapamiętali. Część dotrwała do czasu bierzmowania. Część do matury. Jakaś część udziela się jeszcze w duszpasterstwie akademickim. Potem szeregi zaangażowanych w przeżywanie  swojej wiary w sposób dojrzały zaczynają topnieć. Jest jeszcze sakrament małżeństwa, sakrament chrztu własnych dzieci i towarzyszenie im w mniejszym lub większym stopniu w drodze wzrastania w wierze. Czasami uczestniczą w mszach świętych pogrzebowych.

Lektura Pisma Świętego – sporadyczna, modlitwa – jeśli już to ustna – pacierz zapamiętany z dziecięcych lat rano i wieczorem. Bierne bycie na mszach świętych w kościele. Brak znajomości nauki Kościoła. Wiedza religijna i o Kościele w świecie współczesnym czerpana z popularnej prasy, najczęściej w kontekście jakiejś afery, czy niezgody publicystów i polityków na naukę Kościoła.

Letni, nijacy, obojętni.

Może nigdy nie usłyszeli słów z Apokalipsy „Obyś był zimny albo gorący, inaczej wypluję cię z ust moich”.

Może jeszcze te słowa nie wstrząsnęły  ich sumieniem.

Co uczyniliśmy z fundamentalnym sakramentem w naszym życiu? Jak poznajemy Jezusa, jak wcielamy Jego naukę w codziennym życiu rodzinnym, zawodowym, społecznym.

Nie narzekamy na stratę czasu i pieniędzy gdy podnosimy nieustannie kwalifikacje i zdobywamy nowe umiejętności zawodowe. Z zapałem studiujemy poradniki psychologiczne o życiu w rodzinie, o wychowywaniu dzieci. Nie mamy natomiast ani chęci, ani czasu na pogłębianie naszej wiedzy religijnej, na rozwój naszego życia duchowego, na pogłębianie naszej relacji z Tym który powiedział i nigdy nie cofnął tych słów „ty jesteś moją umiłowaną córką/ ty jesteś moim umiłowanym synem”.

Początek Ewangelii świętego Marka to Objawienie Jezusa przez Ojca.

Pod koniec Ewangelii słyszymy świadectwo setnika „Prawdziwie, to był Syn Boży”.

Przed nami całe życie.

Jaką odpowiedź damy my na jego koniec?

Czy zdamy ten ostatni decydujący egzamin, wyznając w Jezusie Syna Bożego, Pana i Zbawiciela?

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

CHRZEST PAŃSKI

CHRZEST PAŃSKI

niedziela po Uroczystości Objawienia Pańskiego

 

 

Chrzest Chrystusa w Jordanie

 

W niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego (w naszej tradycji bardziej rozpowszechniona jest nazwa Trzech Króli) przypada święto Chrztu Pana Jezusa.
Zamyka ono okres świętowania Bożego Narodzenia.
 
Najstarszej tradycji tego święta należy szukać w liturgii Kościoła wschodniego, ponieważ (pomimo wyraźnego udokumentowania w Ewangeliach) chrzest Jezusa nie posiadał w liturgii rzymskiej oddzielnego święta.
Dekretem Świętej Kongregacji Obrzędów z 23.03.1955 r. ustanowiono na dzień 13 stycznia, w miejsce dawnej oktawy Epifanii, wspomnienie chrztu Jezusa Chrystusa.
Posoborowa reforma kalendarza liturgicznego w 1969 r. określiła ten dzień jako święto Chrztu Pańskiego. Pominięto wyrażenie „wspomnienie” i przesunięto jego termin na niedzielę po 6 stycznia.
Teksty modlitw związane ze świętem Chrztu Pańskiego odzwierciedlają bardzo dokładnie i szczegółowo przekazy ewangelijne.
Podkreślają przy tym związek tego święta z uroczystością Epifanii, czyli Objawienia Pańskiego.
Chrystus już jako dorosły, 30-letni mężczyzna, przychodzi nad brzeg Jordanu, by z rąk Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika, przyjąć chrzest.
Chociaż sam nie miał grzechu, nie odsunął się od grzesznych ludzi: wraz z nimi wstąpił w wody Jordanu, by dostąpić oczyszczenia. W ten sposób uświęcił wodę.
Opis Chrztu Pana Jezusa zostawili nam wszyscy trzej synoptycy. Najszczegółowiej to wydarzenie zrelacjonował nam św. Mateusz.
W dniu swojego chrztu Jezus został przedstawiony przez swojego Ojca jako Syn posłany dla dokonania dzieła zbawienia.
Misję Chrystusa potwierdza swym świadectwem Bóg.
Zamknięte przez grzech Adama niebiosa otwierają się, na Jezusa zstępuje Duch Święty.
Z nieba daje się słyszeć jednoznaczny głos: 

 

Tyś jest mój Syn umiłowany,
w Tobie mam upodobanie.
 

 

Chrzest Chrystusa w JordanieOd uroczystego aktu chrztu Chrystus rozpoczął swoją misję nauczycielską, którą św. Piotr, przygotowując do przyjęcia chrztu rodzinę rzymskiego urzędnika Korneliusza, opisał w następujących słowach:
„Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim” (Dz 10, 38).
 
Jezus miał wtedy trzydzieści lat, gdyż dopiero od tego wieku zwyczaj żydowski pozwalał występować publicznie przed ludem i nauczać.
 
Uważano, że od trzydziestu lat rozpoczyna się pełnia dojrzałości męskiej. Mówimy o mężczyznach, gdyż kobiety nigdy nie miały prawa zabierać głosu publicznie.

 

W tym wydarzeniu mamy też pierwsze w historii świata pojawienie się w postaci widzialnej całej Trójcy Świętej: Bóg Ojciec przemawia, Syn Boży jest w postaci ludzkiej, a Duch Święty pojawia się nad Nim w postaci gołębicy (epifania trynitarna).
Św. Jan Apostoł podaje nam miejsce, gdzie miał być Pan Jezus ochrzczony:
„Działo się to w Betanii po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu” (J 1, 28).
Jako dawną Betanię Zajordańską (była bowiem także Betania Przedjordańska ok. 3 km od Jerozolimy, gdzie mieszkał Łazarz z Marią i Martą) wskazuje się dzisiejsze Chirbet el Medesz, gdzie znajduje się potok, wpływający do Jordanu, mający wodę nawet w upalne lata.
Tu według biblistów miał się ukrywać kiedyś Eliasz.
Tu osiemset lat po nim miał wystąpić Jan Chrzciciel.
W pobliżu Jordan jest bardzo płytki, tak że tędy właśnie prowadził szlak ze wschodu na zachód.
Wykorzystał tę dogodną sytuację brodu św. Jan, aby zwiastować Mesjasza i przygotować na Jego przyjście serca ludzkie.
Rytualne obmywania były znane w starożytności u wielu ludów.
Był to zewnętrzny znak wewnętrznej odmiany, żalu za popełnione grzechy i gotowości zadośćuczynienia za nie.
Był to krzyk tęsknoty duszy, aby Bóg w swoim miłosierdziu oczyścił ją z win, jak woda oczyszcza ciało z brudu zewnętrznego, materialnego. W Babilonii istniało święte miasto Eridu, dokąd spieszyły tłumy aby się obmyć. W kulcie syryjskiego bóstwa Jannesa były sakralne oczyszczenia w wodzie i ogniu. W egipskiej Księdze Umarłych spotykamy najstarszy opis rytualnego obmycia niemowląt nowo narodzonych.
Panowało więc już wtedy przekonanie, że człowiek rodzi się w jakiejś winie, którą trzeba obmyć. W świątyni w Der-el-Bahri można do dnia dzisiejszego oglądać plastycznie przedstawioną scenę rytualnych obmyć. Rytuał oczyszczenia jest nadto znany w kulcie Demetry, Cybeli, Attisa i Mitry. Zachowany jest on powszechnie do dnia dzisiejszego w Indiach, gdzie do miasta świętego Benares udają się w celach rytualnych kąpieli w Gangesie miliony wiernych bramińskich.
Święto Chrztu Pańskiego z jednej strony objawia nam Jezusa jako umiłowanego Syna Bożego, posłanego przez Ojca w mocy Ducha Świętego dla zbawienia człowieka, z drugiej zaś strony kieruje uwagę na rzeczywistość naszego chrztu.
 
W tym sakramencie bowiem doświadczamy mocy zbawczej Chrystusa, która wyzwala z niewoli grzechów.
Zostajemy także napełnieni Duchem Świętym i w ten sposób każdy z nas staje się umiłowanym dzieckiem Bożym.
Kościół obchodzi w ten sposób święto narodzin milionów swoich dzieci, którym dała nowe, Boże życie woda Chrztu świętego.
Istnieje nakaz liturgiczny, aby w Wielką Sobotę wystroić chrzcielnicę i pokazać ludowi jako kołyskę jego narodzin dla nieba.
Z tej okazji kapłan dokonuje wtedy uroczystego poświęcenia na oczach ludu wody chrzcielnej.
Tego dnia powinno się udzielać chrztu wszystkim katechumenom, którzy w czasie wielkanocnym mają otrzymać Chrzest święty.
Temu służy również publiczne odnowienie obietnic Chrztu świętego wszystkich wiernych, zebranych w kościele. 

Wraz ze świętem Chrztu Chrystusa kończy się liturgicznie okres Bożego Narodzenia. W Polsce jednak jest dawny zwyczaj kończenia tego czasu świętem Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej) 2 lutego. Dlatego do tego czasu można zachować szopkę w kościele i śpiewać kolędy.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

INTENCJE I POBOŻNE MOTYWACJE

XI TYDZIEŃ OKRESU ZWYKŁEGO

 

Kolekta

Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską,  aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie 2 Krl 2, 1. 6-14

Kiedy Pan miał wśród wichru unieść Eliasza do nieba, szedł Eliasz z Elizeuszem z Gilgal. Wtedy rzekł Eliasz do niego: „Zostańże tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jordanu”. Elizeusz zaś odpowiedział: „Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!” I szli dalej razem. A pięćdziesiąt osób z uczniów proroków poszło i stanęło z przeciwka, z dala, podczas gdy obydwaj przystanęli nad Jordanem.

Wtedy Eliasz zdjął swój płaszcz, zwinął go i uderzył wody, tak iż się rozdzieliły w obydwie strony. A oni we dwóch przeszli po suchym łożysku. Kiedy zaś przeszli, rzekł Eliasz do Elizeusza: „Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie”. Elizeusz zaś powiedział: „Niechby, proszę, dwie części twego ducha przeszły na mnie!” On zaś odrzekł: „Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli mnie ujrzysz, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie; jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się”.

Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto zjawił się wóz ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru wstąpił do niebios. Elizeusz zaś patrzał i wołał: „Ojcze mój! Ojcze mój! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze”. I już go więcej nie ujrzał. Ująwszy następnie szaty swoje, Elizeusz rozdarł je na dwie części i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego.

Wrócił i stanął nad brzegiem Jordanu. I wziął płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego, uderzył wody, lecz one się nie rozdzieliły. Wtedy rzekł: „Gdzie jest Pan, Bóg Eliasza?” I uderzył wody, a one rozdzieliły się w obydwie strony. Elizeusz zaś przeszedł środkiem.

 

Psalm Ps 31, 20-21. 24

Refren: Bądźcie odważni, ufający Panu.

Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie,

którą zachowałeś dla bogobojnych.

Okazujesz ją tym, którzy uciekają się do Ciebie

na oczach ludzi.

Refren: Bądźcie odważni, ufający Panu.

Osłaniasz ich Twoją obecnością

od spisku mężów,

ukrywasz ich w swoim namiocie

przed swarliwym językiem.

Refren: Bądźcie odważni, ufający Panu.

Miłujcie Pana wszyscy,

którzy Go czcicie.

Pan chroni wiernych,

a pysznym z nawiązką odpłaca.

Refren: Bądźcie odważni, ufający Panu.

 

Ewangelia Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

 

 

Zazwyczaj niewiele zastanawiamy się nad naszymi intencjami gdy stajemy przed Panem na modlitwie, gdy podejmujemy post, gdy dajemy jałmużnę czy  czynimy uczynki miłosierdzia.

Kierują nami: tradycja, posłuszeństwo przykazaniom kościelnym, lęk przed grzechem, przyzwyczajenie, zauważenie przez innych – członków rodziny, wspólnoty, parafian…

Ile jest w tym pragnienia oddania Panu Bogu chwały? Ile jest w tym  tęsknoty i pragnienia pogłębienia naszej relacji miłości z Jezusem, z bliźnimi?

Intencja, czyli mniej lub bardziej uświadomiony cel jaki nam przyświeca gdy dajemy jałmużnę, rozpoczynamy post, modlimy się.

Lubimy kiedy nasza ofiarność i wielkoduszność jest zauważona, doceniania, stawiana za wzór innym. Niby się przed tym bronimy, ale próżność i miłość własna domagają się swojej daniny. Źle się czujemy, jesteśmy rozczarowani i rozgoryczeni gdy laury i pochwały za nasze dobre czyny przyjmują inni. Ilu z nas postanawia wtedy w sercu, że już więcej nie będzie się poświęcać, angażować? Szukamy potwierdzenia w oczach i słowach innych, że czynimy innym dobrze, że modlimy się dobrze, że nasze posty przynoszą oczekiwane owoce.

Dziś Pan przypomina nam, ze nasz Ojciec Niebieski dostrzega wszystko, widzi w ukryciu, niezależnie od tego czy i jak postrzegają i oceniają nas ludzie.

Ojciec dostrzega nasz każdy gest miłosierdzia wobec potrzebującego.

Zauważa i przyjmuje każdy post podjęty roztropnie i dyskretnie tylko dla Niego.

Słyszy i wysłuchuje modlitwy zanoszone do Niego w ukryciu.

Jest obecny w naszym ukrytym życiu, szczególnie w momentach gdy wydaje się nam, że jesteśmy opuszczeni i osamotnieni.

Choć ludzie nie zawsze poprawnie ocenią nasze dobre motywacje i intencje, to przecież Ojciec widzi je i docenia. On jest nieustannie obecny w naszym życiu. Nie zawsze o tym pamiętamy, nie zawsze chcemy o tym pamiętać.

Nadchodzący czas urlopów i wakacji może okazać się dla nas dobrym czasem oczyszczania serca z próżności, z szukania własnej chwały.

Może być dobrym czasem do oczyszczania naszych intencji i motywacji.

Abyśmy stopniowo coraz więcej czynili jedynie na chwałę Boga, a nie dla własnej satysfakcji i szybko mijającej popularności.

Samym może być trudno oczyszczać własne intencje podejmowanych pobożnych działań. Nie zawsze dostrzeżemy to co wypacza nasze działanie. Oczyszczanie najlepiej powierzyć Panu i pozwolić Mu działać w naszej codzienności.

To On jest naszą mocą – o czym zbyt często zapominamy.

Jeśli Mu ufamy to powinniśmy odważniej mierzyć się z trudnościami naszego życia. Elizeusz w pierwszym czytaniu nie zrezygnował po pierwszej nieudanej próbie rozdzielenia Jordanu. Ufał otrzymanej Bożej obietnicy i doczekał się jej spełnienia. A jak my reagujemy, co dzieje się z naszymi pobożnymi intencjami, gdy wydaje się, że Pan Bóg tym razem nie spełni naszych próśb. Czy nadal wierzymy i ufamy Jego dobroci i temu, że zawsze bierze nas w obronę? (por. Psalm 31)

   

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

W KOLEJCE Z GRZESZNIKAMI

 

File:Baptism-of-Christ-xx-Francesco-Alban.JPG

NIEDZIELA ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO, rok A

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, po chrzcie w Jordanie uroczyście ogłosiłeś, że Chrystus, na którego zstąpił Duch Święty, jest Twoim umiłowanym Synem, spraw, aby Twoje przybrane dzieci, odrodzone z wody i Ducha Świętego, zawsze żyły w Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie pierwsze Iz 42,1-4.6-7

To mówi Pan: „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On z mocą ogłosi Prawo, nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności”.

Psalm Ps 29,1-4.9-10

Czytanie drugie Dz 10,34-38

Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim”.

Ewangelia Mt 3,13-17

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” Jezus mu odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.

 

 

 

Mesjasz. 

Głoszony przez Jana Chrzciciela, groźny, potężny, wydający sąd nad światem i ludźmi.

I Ten, który dziś pokornie prosi  „Pozwól teraz, bo tak godzi się wypełnić, wszystko, co sprawiedliwe”,  nie podnoszący głosu, przynoszący zbawienie, opowiadający się za grzesznym i słabym człowiekiem.

Zanim przyjdzie czas sądu poprzedza go czas miłosierdzia i pokuty, czas nawrócenia, czas tych, którzy nawrócenia i zbawienia pragną.

Pan, Jezus Chrystus, Bóg, nierozpoznany, stoi w kolejce z grzesznikami. Czy ktoś z nas mógłby wyobrazić sobie, tamtą kolejkę w naszym dziś, kolejkę do konfesjonału?

Od początku publicznej misji, aż do jej zakończenia na Krzyżu, On jest solidarny z człowiekiem.

Łatwo jest zobaczyć zło wokół siebie, w innych osobach.

Osądzamy innych  i jesteśmy jakoś z siebie zadowoleni, uspokojeni.

Problem w tym, że nie chcemy zobaczyć tego co się kryje wewnątrz naszego serca.

Możemy stanąć wśród tych, którzy tylko się przyglądali Janowi i wskazywali grzeszników, lub w kolejce z owymi grzesznikami, jako niezadowoleni z siebie, uznający potrzebę własnego, osobistego nawrócenia.

Wtedy, w tej kolejce z innymi grzesznikami mamy szansę spotkać Jezusa.

Kiedyś usłyszymy od Niego „Biada tym, którzy jesteście syci” (Łk 6,25) – biada zadowolonym, z tego co zrobili, ze swoich zasług, z tego co osiągnęli.

Błogosławieni zaś niezadowoleni z siebie, którzy stawiają sobie a nie innym wyrzuty, krytykujący siebie, przyznający się do błędów, do tego że spowodowali różnego rodzaju problemy w świecie, w Kościele, w społeczeństwie, w swoim własnym życiu.

Pan nie staje po stronie tych,  którzy mówią „patrzcie to jest okropne”, „patrzcie to jest złe”.

On staje po stronie tych, którzy mówią „Nie mogę już dłużej być taki, muszę się zmienić”.

Chrystus Jezus wziął na siebie wszystkie nasze słabości, aby nas uleczyć.

Nie może jednak nikogo uleczyć z choroby zadufanej pewności siebie we własnej samoocenie.

Nie może zająć się przypadkiem „beznadziejnym” – samozadowolenia z siebie.

Nie potrafi poruszyć tych, którzy nie widzą i nie chcą zobaczyć w sobie żadnej, najmniejszej nawet winy.

Nie może uleczyć tych, którzy swoje winy widzą w krzywym zwierciadle nadwrażliwości i fałszywej pokory i za nic nie chcą sięgnąć po właściwe lustro.

Oni z całym wewnętrznym zaangażowaniem odrzucają nieustannie możliwość skorzystania z czasu miłosierdzia.

Choć czasem nazywają siebie wielkimi grzesznikami, to nie chcą stanąć w tej samej co grzesznicy kolejce.

Przypomnij sobie dziś dzień i miejsce Twojego szczególnego spotkania z Panem Jezusem, z Ojcem Niebieskim, z Duchem Świętym. Dzień kiedy nad Tobą „otwarło się niebo”, dzień kiedy odczułeś/odczułaś całym/całą sobą, że w Chrystusie Jezusie jesteś umiłowanym dzieckiem Boga, jedynym w swoim rodzaju. Wracaj do tego dnia i miejsca pamięcią, gdy przed tobą będą się piętrzyć kłopoty i trudności, tak jak do tego miejsca nad Jordanem, gdzie chrzcił Jan wrócił przed ruszeniem w ostatnią podróż do Jerozolimy, na Kalwarię, Pan Jezus (por. Mt. 19,1). Pamiętaj kim jesteś w oczach Ojca Niebieskiego, pamiętaj o swojej tożsamości.   

 

 

Błogosławionego Dnia Chrztu Pańskiego.

 

 

Podziel się z innymi: