GWIAZDA BETLEJEMSKA

Pojawienie się gwiazdy betlejemskiej, która zaprowadziła Trzech Mędrców do groty, w której narodził się Pan Jezus, może być potwierdzone przez naukę – twierdzi jeden z astronomów. Mark Thompson, członek Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego oraz prezenter telewizyjnego show BBC – „The One Show”, przeprowadził badania, które jego zdaniem mogą wyjaśnić historię opowiedzianą w Ewangelii św. Mateusza.

Thompson, wykorzystując historyczne dane oraz symulacje komputerowe, które pozwoliły na określenie konstelacji gwiazd i planet w owym czasie, kiedy najprawdopodobniej na świat przyszedł Pana Jezus, doszedł do wniosku, że miało wtedy miejsce niezwykłe zjawisko astronomiczne.

Twierdzi on, że pomiędzy wrześniem 3 r. a majem 2 r. przed narodzeniem Chrystusa miały miejsce 3 koniunkcje Jowisza i gwiazdy Regulus. Jowisz przechodził bardzo blisko gwiazdy Regulus, co było doskonale widoczne na nocnym niebie. Pierwsze zbliżenie się Jowisza do gwiazdy Regulus nastąpiło w wyniku tradycyjnego ruchu Jowisza w kierunku wschodnim. Później Jowisz zatrzymał się i zaczął poruszać się w kierunku zachodnim, a potem jeszcze raz zmienił kierunek na wschodni.

Thompson, który jest prezenterem nowego programu astronomicznego nadawanego przez stację BBC „Stargazing Live” powiedział: – Trzej Mędrcy byli uznawani przez niektórych za kapłanów zoroastryzmu, czyli byli astrologami. Dlatego też zjawisko przechodzenia króla planet – Jowisza blisko królowej gwiazd – gwiazdy Regulus i to trzykrotnie było znamienne, co też mogło być zinterpretowane jako znak narodzin nowego króla.

W przeszłości istniało wiele teorii, próbujących tłumaczyć zjawisko gwiazdy betlejemskiej. Według niektórych astronomów, zjawisko to zostało spowodowane przez spadającą kometę, albo np. wybuch supernowej, czyli eksplozję gwiazdy, w wyniku której wydzielana jest ogromna ilość światła. Thompson tłumaczył, że zapoznał się z wszystkimi teoriami na ten temat i doszedł do wniosku, że najlepiej to zjawisko tłumaczy potrójna koniunkcja Jowisza i gwiazdy Regulusktóra miała miejsce między 14 września 3 r. p.n.Ch. a 17 lutym 2 r. p.n.Ch. i 8 maja 2 r. p.n.Ch. Wtedy to miał miejsce ruch wsteczny Jowisza, polegający na tym, że w nocy zatrzymał on normalny ruch w kierunku wschodnim po to, by poruszać się w kierunku zachodnim przez kilka następnych tygodni.

Zjawisko ruchu wstecznego niektórych planet jest możliwe, bo znajdujące się na zewnątrz od ziemi planety krążą wolniej niż Ziemia i nasza planeta czasami je wyprzedza.

Thompson uważa, że Jowisz poruszający się przez wiele tygodni w kierunku zachodnim, mógł prowadzić Trzech Mędrców z Persji. Podróż na wielbłądach mogła im zabrać trzy miesiące. Przez taki okres najprawdopodobniej w kierunku zachodnim poruszał się Jowisz.

(źródło: http://www.piotrskarga.pl/ps,6343,2,0,1,I,informacje.html; Źródło: “The Daily Telegraph”, AS)

Podziel się z innymi:

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

Pokłon Trzech Króli

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

6 stycznia

 
Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę – znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Herod, podejmując ich, dowiaduje się o celu podróży. Podejrzewa, że narodził się rywal. Na podstawie proroctwa w księdze Micheasza (Mi 5, 1) kapłani jako miejsce narodzenia Mesjasza wymieniają Betlejem. Tam wyruszają Mędrcy. Odnajdując Dziecię Jezus, ofiarowują Mu swe dary. Otrzymawszy we śnie wskazówkę, aby nie wracali do Heroda, udają się do swoich krajów inną drogą.

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. 

Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).

W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Uniwersalność zbawienia akcentują także: sama nazwa święta, jego wysoka ranga i wszystkie teksty liturgii dzisiejszego dnia.

 Ewangelista nie pisze o królach, ale o Magach. Ze słowem tym dość często spotykamy się w Starym Testamencie (Kpł 19, 21; 20, 6; 2 Krn 33, 6; Dn 1, 20; 2, 2. 10. 27; 4, 4; 5, 7. 11).Oznaczano tym wyrażeniem astrologów. Herodot, historyk grecki, przez Magów rozumie szczep irański. Ksantos, Kermodoros i Arystoteles przez Magów rozumieją uczniów Zaratustry.
Św. Mateusz krainę Magów nazywa ogólnym mianem Wschód. Za czasów Chrystusa Pana przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordanu – a więc Arabię, Babilonię, Persję. Legenda, że jeden z Magów pochodził z murzyńskiej Afryki, wywodzi się zapewne z proroctwa Psalmu 71:

Królowie Tarszysz i wysp przyniosą dary. Królowie Szaby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie… Przeto będzie żył i dadzą Mu złoto z Saby.

Przez królestwo Szaby rozumiano Abisynię (dawna nazwa Etiopii). Na podstawie tego tekstu powstała także tradycja, że Magowie byli królami. Tak ich też powszechnie przedstawia ikonografia. Prorok Izajasz nie pisze wprost o królach, którzy mają przybyć do Mesjasza, ale przytacza dary, jakie Mu mają złożyć:

Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło (Iz 60, 6).

Kadzidło i mirra były wówczas na wagę złota. Należały bowiem do najkosztowniejszych darów. Była to żywica z rzadkich drzew o silnym i miłym zapachu. Palono ją dla przyjemności w pałacach możnych.
Św. Mateusz nie podaje także liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy we wspaniałej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.
Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat – Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.
Żydzi przebywali na Wschodzie, w Babilonii i Persji, przez wiele lat w niewoli (606-538). Znane więc mogło być Magom także proroctwo Balaama:

Wschodzi gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło (Lb 24, 17).

U ludów Wschodu było powszechnym wówczas przekonaniem, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę.

 Kiedy Magowie przybyli do Syna Bożego? Z całą pewnością po ofiarowaniu Go w świątyni. Według relacji Ewangelisty, że Herod kazał wymordować dzieci do dwóch lat, wynika, iż Magowie przybyli do Betlejem, kiedy Chrystus miał co najmniej kilka miesięcy, a może nawet ponad rok. Magowie nie zastali Jezusa w stajni, gdyż po dokonaniu spisu ludności, zarządzonego przez cesarza Augusta, któremu także państwo Heroda podlegało, Józef wynajął skromne mieszkanie w Betlejem. Św. Mateusz pisze wyraźnie, że gwiazda stanęła nad „domem” (Mt 2, 11). Było w nim jednak bardzo ubogo. A jednak Mędrcy „upadli przed Nim na twarz i oddali Mu pokłon”. Padano na twarz w owych czasach tylko przed władcami albo w świątyni przed bóstwami. Magowie byli przekonani, że Dziecię jest przyszłym królem Izraela.
Według podania, które jednak trudno potwierdzić historycznie, Magowie mieli powrócić do swojej krainy, a kiedy jeden z Apostołów głosił tam Ewangelię, mieli przyjąć chrzest. Legenda głosi, że nawet zostali wyświęceni na biskupów i mieli ponieść śmierć męczeńską. Pobożność średniowieczna, która chciała posiadać relikwie po świętych i pilnie je zbierała, głosi, że ciała Trzech Magów miały znajdować się w mieście Savah (Seuva). Marco Polo w podróży swojej na Daleki Wschód (wiek XIII) pisze w swym pamiętniku:

Jest w Persji miasto Savah, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi. W mieście tym znajdują się trzy wspaniałe i potężne grobowce, w których zostali złożeni Trzej Magowie. Ciała ich są aż dotąd pięknie zachowane cało tak, że nawet można oglądać ich włosy i brody.

Identyczny opis zostawił także bł. Oderyk z Pordenone w roku 1320. Jednak legenda z wieku XII głosi, że w wieku VI relikwie Trzech Magów miał otrzymać od cesarza z Konstantynopola biskup Mediolanu, św. Eustorgiusz. Do Konstantynopola zaś miała je przewieźć św. Helena cesarzowa. W roku 1164 Fryderyk I Barbarossa po zajęciu Mediolanu za poradą biskupa Rajnolda z Daszel zabrał je z Mediolanu do Kolonii, gdzie umieścił je w kościele św. Piotra. Do dziś w katedrze kolońskiej za głównym ołtarzem znajduje się relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło sztuki złotniczej.

 

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się dziś kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi – po łacinie:

Christus + Mansionem + Benedicat

Zwykle dodajemy jeszcze aktualny rok.

Król Jan Kazimierz miał zwyczaj, że w uroczystość Objawienia Pańskiego składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano całej szyi, by uchronić ją od choroby. Kadzidłem okadzano domy i nawet obory, a w nich chore zwierzęta. Przy każdym kościele stały od świtu stragany, na których sprzedawano kadzidło i kredę. Kadzidłem wierni okadzali swoje mieszkania. Zwyczaj okadzania ołtarzy spotykamy u wielu narodów starożytnych, także wśród Żydów (Wj 30, 1. 7-9; Łk 1). 

W Biblii jest mowa o kadzidle i mirze 22 razy. Mirra to żywica drzewa Commiphore, a kadzidło – to żywica z różnych drzew, z domieszką aromatów wszystkich ziół. Drzew wonnych, balsamów jest ponad 10 gatunków. Rosną głównie w Afryce (Somalia i Etiopia) i w Arabii Saudyjskiej.
W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni „szczodraki”, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o Trzech Królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano tak dalece za święty, że nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac, jak np.: młocki, mielenia ziarna na żarnach; kobiety nawet przerywały przędzenie.

W ikonografii od czasów wczesnochrześcijańskich Trzej Królowie są przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, częstokroć perskich szatach. W X wieku otrzymują korony. Z czasem w malarstwie i rzeźbie rozwijają się różne typy ikonograficzne Mędrców.

(źrodło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

Podziel się z innymi:

GWIAZDA BETLEJEMSKA

Pojawienie się gwiazdy betlejemskiej, która zaprowadziła Trzech Mędrców do groty, w której narodził się Pan Jezus, może być potwierdzone przez naukę – twierdzi jeden z astronomów. Mark Thompson, członek Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego oraz prezenter telewizyjnego show BBC – „The One Show”, przeprowadził badania, które jego zdaniem mogą wyjaśnić historię opowiedzianą w Ewangelii św. Mateusza.

Thompson, wykorzystując historyczne dane oraz symulacje komputerowe, które pozwoliły na określenie konstelacji gwiazd i planet w owym czasie, kiedy najprawdopodobniej na świat przyszedł Pana Jezus, doszedł do wniosku, że miało wtedy miejsce niezwykłe zjawisko astronomiczne.

Twierdzi on, że pomiędzy wrześniem 3 r. a majem 2 r. przed narodzeniem Chrystusa miały miejsce 3 koniunkcje Jowisza i gwiazdy Regulus. Jowisz przechodził bardzo blisko gwiazdy Regulus, co było doskonale widoczne na nocnym niebie. Pierwsze zbliżenie się Jowisza do gwiazdy Regulus nastąpiło w wyniku tradycyjnego ruchu Jowisza w kierunku wschodnim. Później Jowisz zatrzymał się i zaczął poruszać się w kierunku zachodnim, a potem jeszcze raz zmienił kierunek na wschodni.

Thompson, który jest prezenterem nowego programu astronomicznego nadawanego przez stację BBC „Stargazing Live” powiedział: – Trzej Mędrcy byli uznawani przez niektórych za kapłanów zoroastryzmu, czyli byli astrologami. Dlatego też zjawisko przechodzenia króla planet – Jowisza blisko królowej gwiazd – gwiazdy Regulus i to trzykrotnie było znamienne, co też mogło być zinterpretowane jako znak narodzin nowego króla.

W przeszłości istniało wiele teorii, próbujących tłumaczyć zjawisko gwiazdy betlejemskiej. Według niektórych astronomów, zjawisko to zostało spowodowane przez spadającą kometę, albo np. wybuch supernowej, czyli eksplozję gwiazdy, w wyniku której wydzielana jest ogromna ilość światła. Thompson tłumaczył, że zapoznał się z wszystkimi teoriami na ten temat i doszedł do wniosku, że najlepiej to zjawisko tłumaczy potrójna koniunkcja Jowisza i gwiazdy Regulusktóra miała miejsce między 14 września 3 r. p.n.Ch. a 17 lutym 2 r. p.n.Ch. i 8 maja 2 r. p.n.Ch. Wtedy to miał miejsce ruch wsteczny Jowisza, polegający na tym, że w nocy zatrzymał on normalny ruch w kierunku wschodnim po to, by poruszać się w kierunku zachodnim przez kilka następnych tygodni.

Zjawisko ruchu wstecznego niektórych planet jest możliwe, bo znajdujące się na zewnątrz od ziemi planety krążą wolniej niż Ziemia i nasza planeta czasami je wyprzedza.

Thompson uważa, że Jowisz poruszający się przez wiele tygodni w kierunku zachodnim, mógł prowadzić Trzech Mędrców z Persji. Podróż na wielbłądach mogła im zabrać trzy miesiące. Przez taki okres najprawdopodobniej w kierunku zachodnim poruszał się Jowisz.

(źródło: http://www.piotrskarga.pl/ps,6343,2,0,1,I,informacje.html; Źródło: “The Daily Telegraph”, AS)

 

Podziel się z innymi:

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

Pokłon Trzech Króli

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

6 stycznia

Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę – znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Herod, podejmując ich, dowiaduje się o celu podróży. Podejrzewa, że narodził się rywal. Na podstawie proroctwa w księdze Micheasza (Mi 5, 1) kapłani jako miejsce narodzenia Mesjasza wymieniają Betlejem. Tam wyruszają Mędrcy. Odnajdując Dziecię Jezus, ofiarowują Mu swe dary. Otrzymawszy we śnie wskazówkę, aby nie wracali do Heroda, udają się do swoich krajów inną drogą.

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. 

Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).

W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Uniwersalność zbawienia akcentują także: sama nazwa święta, jego wysoka ranga i wszystkie teksty liturgii dzisiejszego dnia.

 Ewangelista nie pisze o królach, ale o Magach. Ze słowem tym dość często spotykamy się w Starym Testamencie (Kpł 19, 21; 20, 6; 2 Krn 33, 6; Dn 1, 20; 2, 2. 10. 27; 4, 4; 5, 7. 11).Oznaczano tym wyrażeniem astrologów. Herodot, historyk grecki, przez Magów rozumie szczep irański. Ksantos, Kermodoros i Arystoteles przez Magów rozumieją uczniów Zaratustry.
Św. Mateusz krainę Magów nazywa ogólnym mianem Wschód. Za czasów Chrystusa Pana przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordanu – a więc Arabię, Babilonię, Persję. Legenda, że jeden z Magów pochodził z murzyńskiej Afryki, wywodzi się zapewne z proroctwa Psalmu 71:

Królowie Tarszysz i wysp przyniosą dary. Królowie Szaby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie… Przeto będzie żył i dadzą Mu złoto z Saby.

Przez królestwo Szaby rozumiano Abisynię (dawna nazwa Etiopii). Na podstawie tego tekstu powstała także tradycja, że Magowie byli królami. Tak ich też powszechnie przedstawia ikonografia. Prorok Izajasz nie pisze wprost o królach, którzy mają przybyć do Mesjasza, ale przytacza dary, jakie Mu mają złożyć:

Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło (Iz 60, 6).

Kadzidło i mirra były wówczas na wagę złota. Należały bowiem do najkosztowniejszych darów. Była to żywica z rzadkich drzew o silnym i miłym zapachu. Palono ją dla przyjemności w pałacach możnych.
Św. Mateusz nie podaje także liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy we wspaniałej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.
Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat – Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.
Żydzi przebywali na Wschodzie, w Babilonii i Persji, przez wiele lat w niewoli (606-538). Znane więc mogło być Magom także proroctwo Balaama:

Wschodzi gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło (Lb 24, 17).

U ludów Wschodu było powszechnym wówczas przekonaniem, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę.

 Kiedy Magowie przybyli do Syna Bożego? Z całą pewnością po ofiarowaniu Go w świątyni. Według relacji Ewangelisty, że Herod kazał wymordować dzieci do dwóch lat, wynika, iż Magowie przybyli do Betlejem, kiedy Chrystus miał co najmniej kilka miesięcy, a może nawet ponad rok. Magowie nie zastali Jezusa w stajni, gdyż po dokonaniu spisu ludności, zarządzonego przez cesarza Augusta, któremu także państwo Heroda podlegało, Józef wynajął skromne mieszkanie w Betlejem. Św. Mateusz pisze wyraźnie, że gwiazda stanęła nad „domem” (Mt 2, 11). Było w nim jednak bardzo ubogo. A jednak Mędrcy „upadli przed Nim na twarz i oddali Mu pokłon”. Padano na twarz w owych czasach tylko przed władcami albo w świątyni przed bóstwami. Magowie byli przekonani, że Dziecię jest przyszłym królem Izraela.
Według podania, które jednak trudno potwierdzić historycznie, Magowie mieli powrócić do swojej krainy, a kiedy jeden z Apostołów głosił tam Ewangelię, mieli przyjąć chrzest. Legenda głosi, że nawet zostali wyświęceni na biskupów i mieli ponieść śmierć męczeńską. Pobożność średniowieczna, która chciała posiadać relikwie po świętych i pilnie je zbierała, głosi, że ciała Trzech Magów miały znajdować się w mieście Savah (Seuva). Marco Polo w podróży swojej na Daleki Wschód (wiek XIII) pisze w swym pamiętniku:

Jest w Persji miasto Savah, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi. W mieście tym znajdują się trzy wspaniałe i potężne grobowce, w których zostali złożeni Trzej Magowie. Ciała ich są aż dotąd pięknie zachowane cało tak, że nawet można oglądać ich włosy i brody.

Identyczny opis zostawił także bł. Oderyk z Pordenone w roku 1320. Jednak legenda z wieku XII głosi, że w wieku VI relikwie Trzech Magów miał otrzymać od cesarza z Konstantynopola biskup Mediolanu, św. Eustorgiusz. Do Konstantynopola zaś miała je przewieźć św. Helena cesarzowa. W roku 1164 Fryderyk I Barbarossa po zajęciu Mediolanu za poradą biskupa Rajnolda z Daszel zabrał je z Mediolanu do Kolonii, gdzie umieścił je w kościele św. Piotra. Do dziś w katedrze kolońskiej za głównym ołtarzem znajduje się relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło sztuki złotniczej.

 

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się dziś kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi – po łacinie:

Christus + Mansionem + Benedicat

Zwykle dodajemy jeszcze aktualny rok.

Król Jan Kazimierz miał zwyczaj, że w uroczystość Objawienia Pańskiego składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano całej szyi, by uchronić ją od choroby. Kadzidłem okadzano domy i nawet obory, a w nich chore zwierzęta. Przy każdym kościele stały od świtu stragany, na których sprzedawano kadzidło i kredę. Kadzidłem wierni okadzali swoje mieszkania. Zwyczaj okadzania ołtarzy spotykamy u wielu narodów starożytnych, także wśród Żydów (Wj 30, 1. 7-9; Łk 1). 

W Biblii jest mowa o kadzidle i mirze 22 razy. Mirra to żywica drzewa Commiphore, a kadzidło – to żywica z różnych drzew, z domieszką aromatów wszystkich ziół. Drzew wonnych, balsamów jest ponad 10 gatunków. Rosną głównie w Afryce (Somalia i Etiopia) i w Arabii Saudyjskiej.
W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni „szczodraki”, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o Trzech Królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano tak dalece za święty, że nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac, jak np.: młocki, mielenia ziarna na żarnach; kobiety nawet przerywały przędzenie.

W ikonografii od czasów wczesnochrześcijańskich Trzej Królowie są przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, częstokroć perskich szatach. W X wieku otrzymują korony. Z czasem w malarstwie i rzeźbie rozwijają się różne typy ikonograficzne Mędrców.

(źrodło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

Podziel się z innymi:

GWIAZDA BETLEJEMSKA

Pojawienie się gwiazdy betlejemskiej, która zaprowadziła Trzech Mędrców do groty, w której narodził się Pan Jezus, może być potwierdzone przez naukę – twierdzi jeden z astronomów. Mark Thompson, członek Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego oraz prezenter telewizyjnego show BBC – „The One Show”, przeprowadził badania, które jego zdaniem mogą wyjaśnić historię opowiedzianą w Ewangelii św. Mateusza.

Thompson, wykorzystując historyczne dane oraz symulacje komputerowe, które pozwoliły na określenie konstelacji gwiazd i planet w owym czasie, kiedy najprawdopodobniej na świat przyszedł Pana Jezus, doszedł do wniosku, że miało wtedy miejsce niezwykłe zjawisko astronomiczne.

Twierdzi on, że pomiędzy wrześniem 3 r. a majem 2 r. przed narodzeniem Chrystusa miały miejsce 3 koniunkcje Jowisza i gwiazdy Regulus. Jowisz przechodził bardzo blisko gwiazdy Regulus, co było doskonale widoczne na nocnym niebie. Pierwsze zbliżenie się Jowisza do gwiazdy Regulus nastąpiło w wyniku tradycyjnego ruchu Jowisza w kierunku wschodnim. Później Jowisz zatrzymał się i zaczął poruszać się w kierunku zachodnim, a potem jeszcze raz zmienił kierunek na wschodni.

Thompson, który jest prezenterem nowego programu astronomicznego nadawanego przez stację BBC „Stargazing Live” powiedział: – Trzej Mędrcy byli uznawani przez niektórych za kapłanów zoroastryzmu, czyli byli astrologami. Dlatego też zjawisko przechodzenia króla planet – Jowisza blisko królowej gwiazd – gwiazdy Regulus i to trzykrotnie było znamienne, co też mogło być zinterpretowane jako znak narodzin nowego króla.

W przeszłości istniało wiele teorii, próbujących tłumaczyć zjawisko gwiazdy betlejemskiej. Według niektórych astronomów, zjawisko to zostało spowodowane przez spadającą kometę, albo np. wybuch supernowej, czyli eksplozję gwiazdy, w wyniku której wydzielana jest ogromna ilość światła. Thompson tłumaczył, że zapoznał się z wszystkimi teoriami na ten temat i doszedł do wniosku, że najlepiej to zjawisko tłumaczy potrójna koniunkcja Jowisza i gwiazdy Regulusktóra miała miejsce między 14 września 3 r. p.n.Ch. a 17 lutym 2 r. p.n.Ch. i 8 maja 2 r. p.n.Ch. Wtedy to miał miejsce ruch wsteczny Jowisza, polegający na tym, że w nocy zatrzymał on normalny ruch w kierunku wschodnim po to, by poruszać się w kierunku zachodnim przez kilka następnych tygodni.

Zjawisko ruchu wstecznego niektórych planet jest możliwe, bo znajdujące się na zewnątrz od ziemi planety krążą wolniej niż Ziemia i nasza planeta czasami je wyprzedza.

Thompson uważa, że Jowisz poruszający się przez wiele tygodni w kierunku zachodnim, mógł prowadzić Trzech Mędrców z Persji. Podróż na wielbłądach mogła im zabrać trzy miesiące. Przez taki okres najprawdopodobniej w kierunku zachodnim poruszał się Jowisz.

(źródło: http://www.piotrskarga.pl/ps,6343,2,0,1,I,informacje.html; Źródło: “The Daily Telegraph”, AS)

Podziel się z innymi:

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

6 stycznia

Pokłon Trzech Króli
Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę – znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Herod, podejmując ich, dowiaduje się o celu podróży. Podejrzewa, że narodził się rywal. Na podstawie proroctwa w księdze Micheasza (Mi 5, 1) kapłani jako miejsce narodzenia Mesjasza wymieniają Betlejem. Tam wyruszają Mędrcy. Odnajdując Dziecię Jezus, ofiarowują Mu swe dary. Otrzymawszy we śnie wskazówkę, aby nie wracali do Heroda, udają się do swoich krajów inną drogą.

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).
W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Uniwersalność zbawienia akcentują także: sama nazwa święta, jego wysoka ranga i wszystkie teksty liturgii dzisiejszego dnia.

Pokłon Trzech Króli Ewangelista nie pisze o królach, ale o Magach. Ze słowem tym dość często spotykamy się w Starym Testamencie (Kpł 19, 21; 20, 6; 2 Krn 33, 6; Dn 1, 20; 2, 2. 10. 27; 4, 4; 5, 7. 11).Oznaczano tym wyrażeniem astrologów. Herodot, historyk grecki, przez Magów rozumie szczep irański. Ksantos, Kermodoros i Arystoteles przez Magów rozumieją uczniów Zaratustry.
Św. Mateusz krainę Magów nazywa ogólnym mianem Wschód. Za czasów Chrystusa Pana przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordanu – a więc Arabię, Babilonię, Persję. Legenda, że jeden z Magów pochodził z murzyńskiej Afryki, wywodzi się zapewne z proroctwa Psalmu 71:

Królowie Tarszysz i wysp przyniosą dary. Królowie Szaby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie… Przeto będzie żył i dadzą Mu złoto z Saby.

Przez królestwo Szaby rozumiano Abisynię (dawna nazwa Etiopii). Na podstawie tego tekstu powstała także tradycja, że Magowie byli królami. Tak ich też powszechnie przedstawia ikonografia. Prorok Izajasz nie pisze wprost o królach, którzy mają przybyć do Mesjasza, ale przytacza dary, jakie Mu mają złożyć:

Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło (Iz 60, 6).

Kadzidło i mirra były wówczas na wagę złota. Należały bowiem do najkosztowniejszych darów. Była to żywica z rzadkich drzew o silnym i miłym zapachu. Palono ją dla przyjemności w pałacach możnych.
Św. Mateusz nie podaje także liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy we wspaniałej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.
Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat – Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.
Żydzi przebywali na Wschodzie, w Babilonii i Persji, przez wiele lat w niewoli (606-538). Znane więc mogło być Magom także proroctwo Balaama:

Wschodzi gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło (Lb 24, 17).

U ludów Wschodu było powszechnym wówczas przekonaniem, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę.

Pokłon Trzech Króli Kiedy Magowie przybyli do Syna Bożego? Z całą pewnością po ofiarowaniu Go w świątyni. Według relacji Ewangelisty, że Herod kazał wymordować dzieci do dwóch lat, wynika, iż Magowie przybyli do Betlejem, kiedy Chrystus miał co najmniej kilka miesięcy, a może nawet ponad rok. Magowie nie zastali Jezusa w stajni, gdyż po dokonaniu spisu ludności, zarządzonego przez cesarza Augusta, któremu także państwo Heroda podlegało, Józef wynajął skromne mieszkanie w Betlejem. Św. Mateusz pisze wyraźnie, że gwiazda stanęła nad „domem” (Mt 2, 11). Było w nim jednak bardzo ubogo. A jednak Mędrcy „upadli przed Nim na twarz i oddali Mu pokłon”. Padano na twarz w owych czasach tylko przed władcami albo w świątyni przed bóstwami. Magowie byli przekonani, że Dziecię jest przyszłym królem Izraela.
Według podania, które jednak trudno potwierdzić historycznie, Magowie mieli powrócić do swojej krainy, a kiedy jeden z Apostołów głosił tam Ewangelię, mieli przyjąć chrzest. Legenda głosi, że nawet zostali wyświęceni na biskupów i mieli ponieść śmierć męczeńską. Pobożność średniowieczna, która chciała posiadać relikwie po świętych i pilnie je zbierała, głosi, że ciała Trzech Magów miały znajdować się w mieście Savah (Seuva). Marco Polo w podróży swojej na Daleki Wschód (wiek XIII) pisze w swym pamiętniku:

Jest w Persji miasto Savah, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi. W mieście tym znajdują się trzy wspaniałe i potężne grobowce, w których zostali złożeni Trzej Magowie. Ciała ich są aż dotąd pięknie zachowane cało tak, że nawet można oglądać ich włosy i brody.

Identyczny opis zostawił także bł. Oderyk z Pordenone w roku 1320. Jednak legenda z wieku XII głosi, że w wieku VI relikwie Trzech Magów miał otrzymać od cesarza z Konstantynopola biskup Mediolanu, św. Eustorgiusz. Do Konstantynopola zaś miała je przewieźć św. Helena cesarzowa. W roku 1164 Fryderyk I Barbarossa po zajęciu Mediolanu za poradą biskupa Rajnolda z Daszel zabrał je z Mediolanu do Kolonii, gdzie umieścił je w kościele św. Piotra. Do dziś w katedrze kolońskiej za głównym ołtarzem znajduje się relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło sztuki złotniczej.

Pokłon Trzech Króli

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się dziś kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi – po łacinie:

Christus + Mansionem + Benedicat

Zwykle dodajemy jeszcze aktualny rok.

Król Jan Kazimierz miał zwyczaj, że w uroczystość Objawienia Pańskiego składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano całej szyi, by uchronić ją od choroby. Kadzidłem okadzano domy i nawet obory, a w nich chore zwierzęta. Przy każdym kościele stały od świtu stragany, na których sprzedawano kadzidło i kredę. Kadzidłem wierni okadzali swoje mieszkania. Zwyczaj okadzania ołtarzy spotykamy u wielu narodów starożytnych, także wśród Żydów (Wj 30, 1. 7-9; Łk 1). W Biblii jest mowa o kadzidle i mirze 22 razy. Mirra to żywica drzewa Commiphore, a kadzidło – to żywica z różnych drzew, z domieszką aromatów wszystkich ziół. Drzew wonnych, balsamów jest ponad 10 gatunków. Rosną głównie w Afryce (Somalia i Etiopia) i w Arabii Saudyjskiej.
W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni „szczodraki”, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o Trzech Królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano tak dalece za święty, że nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac, jak np.: młocki, mielenia ziarna na żarnach; kobiety nawet przerywały przędzenie.

W ikonografii od czasów wczesnochrześcijańskich Trzej Królowie są przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, częstokroć perskich szatach. W X wieku otrzymują korony. Z czasem w malarstwie i rzeźbie rozwijają się różne typy ikonograficzne Mędrców.

(źrodło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

Podziel się z innymi:

OD SPOTKANIA DO WIARY DOJRZAŁEJ

 

 

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO, ROK B

Kolekta

Boże, Ty w dniu dzisiejszym za przewodem gwiazdy objawiłeś Jednorodzonego Syna swojego poganom, spraw łaskawie, abyśmy poznawszy Cię już przez wiarę, zostali doprowadzeni do oglądania twarzą w twarz blasku Twojego majestatu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 60, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Powstań, świeć, Jeruzalem, bo przyszło twe światło

i chwała Pana rozbłyska nad tobą.

Bo oto ciemność okrywa ziemię

i gęsty mrok spowija ludy,

a ponad tobą jaśnieje Pan

i Jego chwała jawi się nad tobą.

I pójdą narody do twojego światła,

królowie do blasku twojego wschodu.

Podnieś oczy wokoło i popatrz:

Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie.

Twoi synowie przychodzą z daleka,

na rękach niesione twe córki.

Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz,

zadrży i rozszerzy się twoje serce,

bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie,

zasoby narodów przyjdą ku tobie.

Zaleje cię mnogość wielbłądów,

dromadery z Madianu i z Efy.

Wszyscy oni przybędą ze Saby,

ofiarują złoto i kadzidło,

nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

 

Psalm Ps 72, 1-2. 7-8. 10-13

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,

a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.

Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie

i ubogimi według prawa.

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość

i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.

Będzie panował od morza do morza,

od Rzeki aż po krańce ziemi.

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,

królowie Szeby i Saby złożą daninę.

I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie,

wszystkie narody będą Mu służyły.

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,

i ubogiego, co nie ma opieki.

Zmiłuje się nad biednym i ubogim,

nędzarza ocali od śmierci.

Refren: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

 

Czytanie drugie Ef 3, 2-3a. 5-6

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan.

Bracia: Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica.

Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

 

Ewangelia Mt 2, 1-12

Słowa Ewangelii według św. Mateusza.

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.

Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.

Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:

«A ty, Betlejem, ziemio Judy,

nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,

albowiem z ciebie wyjdzie władca,

który będzie pasterzem ludu mego, Izraela»”.

Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.

 

 

Pasterze nie mieli daleko do Groty Narodzenia. Na anielskie wezwanie natychmiast odpowiedzieli z radosną prostotą serca i poszli oddać pokłon Niemowlęciu. Natomiast Mędrcy, Magowie lub jeszcze inaczej Królowie  wyruszyli w długą drogę, aby oddać pokłon nieznanemu Królowi, większemu niż inni królowie ziemi. Zakłada się, że mogli znać Pisma prorockie dotyczące Mesjasza, z czasów gdy Izrael przebywał w niewoli babilońskiej. Mędrcy ze Wschodu znali ówczesne tajniki astronomii i matematyki. Prowadzone przez nich obserwacje gwiazd, wyniki obliczeń, refleksja nad proroctwami Izraela, sprawiły, że jako ludzie rozumu i wiedzy postanowili sprawdzić na ile ich wnioski są prawdziwe i prawidłowe. Szczere i rzetelne poszukiwanie Prawdy i szczególna Gwiazda przynagliły ich do wyruszenia w długą i na ówczesne czasy mało bezpieczną drogę. Gdy dotarli do Jerozolimy, nie widzieli już Gwiazdy.

Stąd ich pytania kierowane do Heroda, a Heroda do arcykapłanów i uczonych w Piśmie. Po wyjściu z Jerozolimy Królowie ponownie zobaczyli Gwiazdę i dotarli do ubogiego domu, gdzie z groty przeniosła się Święta Rodzina. Znaleźli Dziecię i Jego Matkę, oddali pokorny pokłon Królowi Królów, zostawili swoje dary mirrę, kadzidło i złoto. Ostrzeżeni we śnie wrócili do swojej ojczyzny inną drogą. Zanieśli do siebie Dobrą Nowinę o Dziecku Bogu-Człowieku. Powrócili jako wierzący, wierzący rozumem i sercem.

Do nas, wierzących i posiadających pewną mniejszą lub większą wiedzę zwracają się nieraz z pytaniami osoby poszukujące, agnostycy, ateiści, wyznawcy innych religii. Jak się odnosimy do tych pytań o Boga, wiarę, o Jezusa Chrystusa, o Ewangelię? Jak się odnosimy do pytających? Czy nie ma w nas zadufania i duchowej ślepoty nie odczytującej znaków czasu uczonych  i arcykapłanów, czy nie ma w nas obaw i lęków, że te osoby i ich pytania czy wnioski mogą zachwiać naszym poczuciem bezpieczeństwa i wyjątkowości?

Czasami wydaje się nam, że jako chrześcijanie posiadamy Boga na zawsze i nie musimy Go już szukać, poznawać na miarę naszych ograniczonych możliwości. Myślimy że dobrze wiemy gdzie Jest, świetnie wiemy jaki Jest. Odsyłamy „innych” do kościoła, na mszę świętą (której nie potrafimy wytłumaczyć), radzimy aby się modlili (nie tłumacząc czym jest modlitwa). Dajemy dużo dobrych rad i zadowoleni ze spełnionego obowiązku świadectwa i ewangelizacji czekamy na nagrodę i pochwałę od Pana. Potem, gdy odkrywamy w swoim życiu, że tak naprawdę jeszcze Go nie spotkaliśmy, nasza powierzchowna i niedojrzała wiara przechodzi swój kryzys i załamanie. Otaczają nas wtedy ciemności. Nie wiemy gdzie iść, kogo pytać, jak owocnie szukać. Nasze ciemności w głębi naszego serca rozświetla Jezus  – Gwiazda Świecąca Poranna (por. Apokalipsa 22, 16-17). Jeśli za Nim pójdziemy, jeśli pod wpływem Ducha Świętego, podejmiemy wysiłek wejścia na górę Spotkania, przejdziemy z ciemności życia do Światła Życia. Nasze świadectwo z rytualnie rozumianej wiary stanie się świadectwem radości, miłości, miłosierdzia i pełni życia Bożego w każdych warunkach. Przemienieni Spotkaniem z Jezusem Panem naszym, wejdziemy na nową drogę, drogę dojrzałej wiary, wiary tak niezbędnej w dzisiejszym świecie.

Dzisiejsza Uroczystość jest jednocześnie poświęcona misjom, problemowi niesienia wiary poganom. Nie myślmy jednak, że tylko gdzieś daleko na świecie, ktoś oczekuje na Dobrą Nowinę. Na tę Dobrą Nowinę może oczekiwać nasz sąsiad, brat, kolega czy koleżanka z pracy, znajoma ze wspólnoty kościelnej. Nie każdy z nas będzie misjonarzem, ale każdy wezwany jest do dawania świadectwa dojrzałej wiary w tym miejscu gdzie Pan go postawił lub gdzie go Pan posyła.Każdy z nas jest odpowiedzialny za pogłębianie i wzrost własnej wiary i świadczenie o niej otoczeniu.

 

Błogosławionej Uroczystości Objawienia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

GWIAZDA BETLEJEMSKA

 

Pojawienie się gwiazdy betlejemskiej, która zaprowadziła Trzech Mędrców do groty, w której narodził się Pan Jezus, może być potwierdzone przez naukę – twierdzi jeden z astronomów. Mark Thompson, członek Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego oraz prezenter telewizyjnego show BBC – „The One Show”, przeprowadził badania, które jego zdaniem mogą wyjaśnić historię opowiedzianą w Ewangelii św. Mateusza.

 

Thompson, wykorzystując historyczne dane oraz symulacje komputerowe, które pozwoliły na określenie konstelacji gwiazd i planet w owym czasie, kiedy najprawdopodobniej na świat przyszedł Pana Jezus, doszedł do wniosku, że miało wtedy miejsce niezwykłe zjawisko astronomiczne.

 

Twierdzi on, że pomiędzy wrześniem 3 r. a majem 2 r. przed narodzeniem Chrystusa miały miejsce 3 koniunkcje Jowisza i gwiazdy Regulus. Jowisz przechodził bardzo blisko gwiazdy Regulus, co było doskonale widoczne na nocnym niebie. Pierwsze zbliżenie się Jowisza do gwiazdy Regulus nastąpiło w wyniku tradycyjnego ruchu Jowisza w kierunku wschodnim. Później Jowisz zatrzymał się i zaczął poruszać się w kierunku zachodnim, a potem jeszcze raz zmienił kierunek na wschodni.

 

Thompson, który jest prezenterem nowego programu astronomicznego nadawanego przez stację BBC „Stargazing Live” powiedział: – Trzej Mędrcy byli uznawani przez niektórych za kapłanów zoroastryzmu, czyli byli astrologami. Dlatego też zjawisko przechodzenia króla planet – Jowisza blisko królowej gwiazd – gwiazdy Regulus i to trzykrotnie było znamienne, co też mogło być zinterpretowane jako znak narodzin nowego króla.

 

W przeszłości istniało wiele teorii, próbujących tłumaczyć zjawisko gwiazdy betlejemskiej. Według niektórych astronomów, zjawisko to zostało spowodowane przez spadającą kometę, albo np. wybuch supernowej, czyli eksplozję gwiazdy, w wyniku której wydzielana jest ogromna ilość światła. Thompson tłumaczył, że zapoznał się z wszystkimi teoriami na ten temat i doszedł do wniosku, że najlepiej to zjawisko tłumaczy potrójna koniunkcja Jowisza i gwiazdy Regulusktóra miała miejsce między 14 września 3 r. p.n.Ch. a 17 lutym 2 r. p.n.Ch. i 8 maja 2 r. p.n.Ch. Wtedy to miał miejsce ruch wsteczny Jowisza, polegający na tym, że w nocy zatrzymał on normalny ruch w kierunku wschodnim po to, by poruszać się w kierunku zachodnim przez kilka następnych tygodni.

 

Zjawisko ruchu wstecznego niektórych planet jest możliwe, bo znajdujące się na zewnątrz od ziemi planety krążą wolniej niż Ziemia i nasza planeta czasami je wyprzedza.

 

Thompson uważa, że Jowisz poruszający się przez wiele tygodni w kierunku zachodnim, mógł prowadzić Trzech Mędrców z Persji. Podróż na wielbłądach mogła im zabrać trzy miesiące. Przez taki okres najprawdopodobniej w kierunku zachodnim poruszał się Jowisz.

(źródło: http://www.piotrskarga.pl/ps,6343,2,0,1,I,informacje.html; Źródło: “The Daily Telegraph”, AS)

Podziel się z innymi:

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

UROCZYSTOŚĆ OBJAWIENIA PAŃSKIEGO – TRZECH KRÓLI

6 stycznia

Pokłon Trzech Króli
Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym. To jedno z najstarszych świąt w Kościele. Trzej królowie być może byli astrologami, którzy ujrzeli gwiazdę – znak narodzin Króla. Jednak pozostanie tajemnicą, w jaki sposób stała się ona dla nich czytelnym znakiem, który wyprowadził ich w daleką i niebezpieczną podróż do Jerozolimy.
Herod, podejmując ich, dowiaduje się o celu podróży. Podejrzewa, że narodził się rywal. Na podstawie proroctwa w księdze Micheasza (Mi 5, 1) kapłani jako miejsce narodzenia Mesjasza wymieniają Betlejem. Tam wyruszają Mędrcy. Odnajdując Dziecię Jezus, ofiarowują Mu swe dary. Otrzymawszy we śnie wskazówkę, aby nie wracali do Heroda, udają się do swoich krajów inną drogą.

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).
W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon. Uniwersalność zbawienia akcentują także: sama nazwa święta, jego wysoka ranga i wszystkie teksty liturgii dzisiejszego dnia.

Pokłon Trzech Króli Ewangelista nie pisze o królach, ale o Magach. Ze słowem tym dość często spotykamy się w Starym Testamencie (Kpł 19, 21; 20, 6; 2 Krn 33, 6; Dn 1, 20; 2, 2. 10. 27; 4, 4; 5, 7. 11).Oznaczano tym wyrażeniem astrologów. Herodot, historyk grecki, przez Magów rozumie szczep irański. Ksantos, Kermodoros i Arystoteles przez Magów rozumieją uczniów Zaratustry.
Św. Mateusz krainę Magów nazywa ogólnym mianem Wschód. Za czasów Chrystusa Pana przez Wschód rozumiano cały obszar na wschód od rzeki Jordanu – a więc Arabię, Babilonię, Persję. Legenda, że jeden z Magów pochodził z murzyńskiej Afryki, wywodzi się zapewne z proroctwa Psalmu 71:

Królowie Tarszysz i wysp przyniosą dary. Królowie Szaby i Saby złożą daninę. I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie… Przeto będzie żył i dadzą Mu złoto z Saby.

Przez królestwo Szaby rozumiano Abisynię (dawna nazwa Etiopii). Na podstawie tego tekstu powstała także tradycja, że Magowie byli królami. Tak ich też powszechnie przedstawia ikonografia. Prorok Izajasz nie pisze wprost o królach, którzy mają przybyć do Mesjasza, ale przytacza dary, jakie Mu mają złożyć:

Zaleje cię mnogość wielbłądów, dromadery z Madianu i Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, ofiarują złoto i kadzidło (Iz 60, 6).

Kadzidło i mirra były wówczas na wagę złota. Należały bowiem do najkosztowniejszych darów. Była to żywica z rzadkich drzew o silnym i miłym zapachu. Palono ją dla przyjemności w pałacach możnych.
Św. Mateusz nie podaje także liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy we wspaniałej mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.
Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat – Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.
Żydzi przebywali na Wschodzie, w Babilonii i Persji, przez wiele lat w niewoli (606-538). Znane więc mogło być Magom także proroctwo Balaama:

Wschodzi gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło (Lb 24, 17).

U ludów Wschodu było powszechnym wówczas przekonaniem, że każdy człowiek ma swoją gwiazdę.

Pokłon Trzech Króli Kiedy Magowie przybyli do Syna Bożego? Z całą pewnością po ofiarowaniu Go w świątyni. Według relacji Ewangelisty, że Herod kazał wymordować dzieci do dwóch lat, wynika, iż Magowie przybyli do Betlejem, kiedy Chrystus miał co najmniej kilka miesięcy, a może nawet ponad rok. Magowie nie zastali Jezusa w stajni, gdyż po dokonaniu spisu ludności, zarządzonego przez cesarza Augusta, któremu także państwo Heroda podlegało, Józef wynajął skromne mieszkanie w Betlejem. Św. Mateusz pisze wyraźnie, że gwiazda stanęła nad „domem” (Mt 2, 11). Było w nim jednak bardzo ubogo. A jednak Mędrcy „upadli przed Nim na twarz i oddali Mu pokłon”. Padano na twarz w owych czasach tylko przed władcami albo w świątyni przed bóstwami. Magowie byli przekonani, że Dziecię jest przyszłym królem Izraela.
Według podania, które jednak trudno potwierdzić historycznie, Magowie mieli powrócić do swojej krainy, a kiedy jeden z Apostołów głosił tam Ewangelię, mieli przyjąć chrzest. Legenda głosi, że nawet zostali wyświęceni na biskupów i mieli ponieść śmierć męczeńską. Pobożność średniowieczna, która chciała posiadać relikwie po świętych i pilnie je zbierała, głosi, że ciała Trzech Magów miały znajdować się w mieście Savah (Seuva). Marco Polo w podróży swojej na Daleki Wschód (wiek XIII) pisze w swym pamiętniku:

Jest w Persji miasto Savah, z którego wyszli trzej Magowie, kiedy udali się, aby pokłon złożyć Jezusowi Chrystusowi. W mieście tym znajdują się trzy wspaniałe i potężne grobowce, w których zostali złożeni Trzej Magowie. Ciała ich są aż dotąd pięknie zachowane cało tak, że nawet można oglądać ich włosy i brody.

Identyczny opis zostawił także bł. Oderyk z Pordenone w roku 1320. Jednak legenda z wieku XII głosi, że w wieku VI relikwie Trzech Magów miał otrzymać od cesarza z Konstantynopola biskup Mediolanu, św. Eustorgiusz. Do Konstantynopola zaś miała je przewieźć św. Helena cesarzowa. W roku 1164 Fryderyk I Barbarossa po zajęciu Mediolanu za poradą biskupa Rajnolda z Daszel zabrał je z Mediolanu do Kolonii, gdzie umieścił je w kościele św. Piotra. Do dziś w katedrze kolońskiej za głównym ołtarzem znajduje się relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło sztuki złotniczej.

Pokłon Trzech Króli

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się dziś kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi – po łacinie:

Christus mansionem benedicat

Zwykle dodajemy jeszcze aktualny rok.

Król Jan Kazimierz miał zwyczaj, że w uroczystość Objawienia Pańskiego składał na ołtarzu jako ofiarę wszystkie monety bite w roku ubiegłym. Święconym złotem dotykano całej szyi, by uchronić ją od choroby. Kadzidłem okadzano domy i nawet obory, a w nich chore zwierzęta. Przy każdym kościele stały od świtu stragany, na których sprzedawano kadzidło i kredę. Kadzidłem wierni okadzali swoje mieszkania. Zwyczaj okadzania ołtarzy spotykamy u wielu narodów starożytnych, także wśród Żydów (Wj 30, 1. 7-9; Łk 1). W Biblii jest mowa o kadzidle i mirze 22 razy. Mirra to żywica drzewa Commiphore, a kadzidło – to żywica z różnych drzew, z domieszką aromatów wszystkich ziół. Drzew wonnych, balsamów jest ponad 10 gatunków. Rosną głównie w Afryce (Somalia i Etiopia) i w Arabii Saudyjskiej.
W dawnej Polsce w domach pod koniec obiadu świątecznego roznoszono ciasto. Kto otrzymał ciasto z migdałem, był królem migdałowym. Dzieci chodziły po domach z gwiazdą i śpiewem kolęd, otrzymując od gospodyni „szczodraki”, czyli rogale. Śpiewało się kolędy o Trzech Królach. Czas od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważano tak dalece za święty, że nie wykonywano w nim żadnych ciężkich prac, jak np.: młocki, mielenia ziarna na żarnach; kobiety nawet przerywały przędzenie.

W ikonografii od czasów wczesnochrześcijańskich Trzej Królowie są przedstawiani jako ludzie Wschodu w barwnych, częstokroć perskich szatach. W X wieku otrzymują korony. Z czasem w malarstwie i rzeźbie rozwijają się różne typy ikonograficzne Mędrców.

(źrodło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

Podziel się z innymi:

GWIAZDA BETLEJEMSKA

Pojawienie się gwiazdy betlejemskiej, która zaprowadziła Trzech Mędrców do groty, w której narodził się Pan Jezus, może być potwierdzone przez naukę – twierdzi jeden z astronomów. Mark Thompson, członek Królewskiego Stowarzyszenia Astronomicznego oraz prezenter telewizyjnego show BBC – „The One Show”, przeprowadził badania, które jego zdaniem mogą wyjaśnić historię opowiedzianą w Ewangelii św. Mateusza.

 

Thompson, wykorzystując historyczne dane oraz symulacje komputerowe, które pozwoliły na określenie konstelacji gwiazd i planet w owym czasie, kiedy najprawdopodobniej na świat przyszedł Pana Jezus, doszedł do wniosku, że miało wtedy miejsce niezwykłe zjawisko astronomiczne.

 

Twierdzi on, że pomiędzy wrześniem 3 r. a majem 2 r. przed narodzeniem Chrystusa miały miejsce 3 koniunkcje Jowisza i gwiazdy Regulus. Jowisz przechodził bardzo blisko gwiazdy Regulus, co było doskonale widoczne na nocnym niebie. Pierwsze zbliżenie się Jowisza do gwiazdy Regulus nastąpiło w wyniku tradycyjnego ruchu Jowisza w kierunku wschodnim. Później Jowisz zatrzymał się i zaczął poruszać się w kierunku zachodnim, a potem jeszcze raz zmienił kierunek na wschodni.

 

Thompson, który jest prezenterem nowego programu astronomicznego nadawanego przez stację BBC „Stargazing Live” powiedział: – Trzej Mędrcy byli uznawani przez niektórych za kapłanów zoroastryzmu, czyli byli astrologami. Dlatego też zjawisko przechodzenia króla planet – Jowisza blisko królowej gwiazd – gwiazdy Regulus i to trzykrotnie było znamienne, co też mogło być zinterpretowane jako znak narodzin nowego króla.

 

W przeszłości istniało wiele teorii, próbujących tłumaczyć zjawisko gwiazdy betlejemskiej. Według niektórych astronomów, zjawisko to zostało spowodowane przez spadającą kometę, albo np. wybuch supernowej, czyli eksplozję gwiazdy, w wyniku której wydzielana jest ogromna ilość światła. Thompson tłumaczył, że zapoznał się z wszystkimi teoriami na ten temat i doszedł do wniosku, że najlepiej to zjawisko tłumaczy potrójna koniunkcja Jowisza i gwiazdy Regulus, która miała miejsce między 14 września 3 r. p.n.Ch. a 17 lutym 2 r. p.n.Ch. i 8 maja 2 r. p.n.Ch. Wtedy to miał miejsce ruch wsteczny Jowisza, polegający na tym, że w nocy zatrzymał on normalny ruch w kierunku wschodnim po to, by poruszać się w kierunku zachodnim przez kilka następnych tygodni.

 

Zjawisko ruchu wstecznego niektórych planet jest możliwe, bo znajdujące się na zewnątrz od ziemi planety krążą wolniej niż Ziemia i nasza planeta czasami je wyprzedza.

 

Thompson uważa, że Jowisz poruszający się przez wiele tygodni w kierunku zachodnim, mógł prowadzić Trzech Mędrców z Persji. Podróż na wielbłądach mogła im zabrać trzy miesiące. Przez taki okres najprawdopodobniej w kierunku zachodnim poruszał się Jowisz.

Podziel się z innymi: