MODLITWA NA OSTATNI DZIEŃ ROKU

Znalezione obrazy dla zapytania trójca święta

Wysławiamy Cię, Panie nasz Boże, za Twoją nieskończoną dobroć – jaką okazałeś każdemu z nas w minionym roku: za życie i zdrowie, za pracę i jej owoce, za płody ziemi, odzież i mieszkanie, za Ojczyznę, za każde materialne dobro, które nas umacnia, daje radość i zachwyca pięknem stworzenia.

Błogosławimy Cię Panie, za Twe niepojęte miłosierdzie, które nas podnosi z grzechów, naprawia nasze błędy, przywraca godność i łaskę, za sakrament pojednania, za wzajemne przebaczenie w rodzinie i wspólnocie, za przemianę serca i nadzieję.

Chwalimy Cię Panie, za Twą nieprzebraną miłość, przez którą nas ze Sobą jednoczysz: za Kościół Święty i jego misję, za dar powołania i służbę Tobie, za Twoją bliskość i hojność w Eucharystii, za sakramenty chrztu, kapłaństwa i małżeństwa, za święte śluby zakonne, za Twoją wierność i nasze wytrwanie w wierze, za pokój, radość i wszystkie Twe łaski.

Wywyższamy Cię Panie, za wszelkie cierpienia i troski, za każdą łzę i chorobę, za trudności i wątpliwości, bo przez nie nas oczyszczasz, ukazujesz nam naszą kruchość i to, jak bardzo potrzebujemy Twej mocy i zbawienia.

Dziękujemy Ci Panie, za radość i dobro, za rodzinę i wspólnotę, za przyjaciół, za każdego spotkanego człowieka, za dobre słowo i uśmiech, za pomoc i okazję do czynienia dobra, za wszystkie minione dni i noce, za wydarzenia małe i wielkie, w końcu za to, że tu i teraz możemy stać przed Tobą i oddawać Ci chwałę.

Wszystko to Twój dar, przez wszystko prowadzisz nas do Twego Królestwa. Tobie chwała na wieki.

Ciebie, Boże, wielbimy, Ciebie, Panie, wysławiamy…

Podziel się z innymi:

MODLITWA NA OSTATNI DZIEŃ ROKU

Wysławiamy Cię, Panie nasz Boże, za Twoją nieskończoną dobroć- jaką okazałeś każdemu z nas w minionym roku: za życie i zdrowie, za pracę i jej owoce, za płody ziemi, odzież i mieszkanie, za Ojczyznę, za każde materialne dobro, które nas umacnia, daje radość i zachwyca pięknem stworzenia.

Błogosławimy Cię Panie, za Twe niepojęte miłosierdzie, które nas podnosi z grzechów, naprawia nasze błędy, przywraca godność i łaskę, za sakrament pojednania, za wzajemne przebaczenie w rodzinie i wspólnocie, za przemianę serca i nadzieję.

Chwalimy Cię Panie, za Twą nieprzebraną miłość, przez którą nas ze Sobą jednoczysz: za Kościół Święty i jego misję, za dar powołania i służbę Tobie, za Twoją bliskość i hojność w Eucharystii, za sakramenty chrztu, kapłaństwa i małżeństwa, za święte śluby zakonne, za Twoją wierność i nasze wytrwanie w wierze, za pokój, radość i wszystkie Twe łaski.

Wywyższamy Cię Panie, za wszelkie cierpienia i troski, za każdą łzę i chorobę, za trudności i wątpliwości, bo przez nie nas oczyszczasz, ukazujesz nam naszą kruchość i to, jak bardzo potrzebujemy Twej mocy i zbawienia.

Dziękujemy Ci Panie, za radość i dobro, za rodzinę i wspólnotę, za przyjaciół, za każdego spotkanego człowieka, za dobre słowo i uśmiech, za pomoc i okazję do czynienia dobra, za wszystkie minione dni i noce, za wydarzenia małe i wielkie, w końcu za to, że tu i teraz możemy stać przed Tobą i oddawać Ci chwałę.

Wszystko to Twój dar, przez wszystko prowadzisz nas do Twego Królestwa. Tobie chwała na wieki.

Ciebie, Boże, wielbimy, Ciebie, Panie, wysławiamy…

Podziel się z innymi:

DUCHOWY BILANS ROKU

W domowych dziennych kalendarzach pozostała ostatnia kartka do zerwania. Te tygodniowe i dwutygodniowe są już nowe, z pierwszą kartą na przełom 2015/2016 i zaznaczonymi pierwszymi datami stycznia 2016. Duchowe podsumowanie roku dokonało się najpierw w sakramencie pojednania i pokuty. 

Kończący się 2015 rok był dla mnie wyjątkowo pracowity. W moim wieku powinno się chyba zwalniać tempo, a nie pracować na granicy wytrzymałości. Do dotychczasowych doszły nowe rozwijające i ciekawe obowiązki, do tego nowe duże projekty, część zakończona sukcesem, a część jeszcze trwa. Te zawodowe zaangażowania nie do końca współgrały z badaniami, dalszą diagnostyką itd. Lekarze różnych specjalności uprzejmie podrzucają mnie swoim kolegom i koleżankom po fachu, do dalszych badań i raczej ich rozwoju, a nie mojego wyleczenia. Ufam, że w tym nowym, przecież dłuższym roku, coś się w tym zakresie na lepsze zmieni. Mój Anioł Stróż obiecuje, że będzie lepiej i ja Mu wierzę.  

Co dzień o poranku modliłam się: „Panie proszę udziel mi sił i światła Ducha Świętego, abym wykonała wszystko to, czego ode mnie oczekujesz w dniu dzisiejszym, na Twoją większą chwałę i dla zbawienia mojej duszy.”   Wieczorem zaś dziękowałam za wszystko i przepraszałam za potknięcia, niedociągnięcia, braki w zaangażowaniu, duchową chwilową głuchotę czy ślepotę, ufając, że Pan w kolejnym dniu będzie nadal mnie oczyszczał, napominał, wskazywał, pouczał, prostował. Bywało, że zanim dotarłam do przepraszania zmordowana całym dniem i jako tako ogarniętymi bólami usypiałam jedynie dziękując Bogu. Gdy jednak różne dokuczliwości budziły mnie w nocy wracałam do przerwanej modlitwy przed Panem.

Z tego wszystkiego najbardziej brakowało mi blogowych spotkań. Kłopoty z komputerem, awarie lamp i oczu, przemęczenie nie ułatwiały regularnego kontaktu. Ufam, że ten rok będzie pod tym względem bardziej łaskawy. Pracy nadal będzie sporo jeśli nie więcej, ale udało się z Bożą pomocą wspomóc moje oczy, a technika jest na dobrej drodze do wymiany i tym samym większej niezawodności.

Mijający rok przyniósł trochę zmian w relacjach z moimi bliźnimi. Z jednymi więzy się zacieśniły, z innymi poluzowały, jednych poznałam lepiej, drugich dopiero poznaję. Jedni byli powodem radości, inni smutku i łez. Cieszyłam się z ich sukcesów i martwiłam porażkami. Towarzyszyłam im na ile to było możliwe modlitwą, słowem, wsparciem. Sama wiele, a nawet więcej niż dałam, otrzymywałam od bliźnich i od Pana Boga.

Plany na najbliższe miesiące – codzienne nawracanie się do Pana z  pomocą Jego Słowa i regularne stosowanie lekarstw jakie zalecił Ojciec Święty Franciszek na choroby duchowe.   

Dziś z całego serca Panu Bogu dziękuję za wszystkie dni i noce, i to co one 2015 roku w sobie niosły we wszystkich obszarach życia, szczególnie dziękuję za te, które były dla mnie osobiście najtrudniejsze i najboleśniejsze. Wszystko i wszystkich zawierzam i zanurzam w Bożym Miłosierdziu. Wszystko jest łaską.

 

Podziel się z innymi:

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

Panie, uzdrowiłeś dziesięciu trędowatych, ale tylko jeden wrócił, aby Ci podziękować. „Gdzież jest dziewięciu pozostałych?” – zapytałeś, bolejąc nad niewdzięcznością uzdrowionych. My także często zapominamy o wdzięczności. Przyjmujemy czasami nawet odkupienie przez Twoją Najdroższą Krew, tak jakbyś był nam je winien. Przepraszamy za to i prosimy, przyjmij tę modlitwę jako wyraz wdzięczności i dobrej woli.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy obrzezaniu, podda­ąc się Prawu Mojżeszowemu. Twoje posłuszeństwo było pokutą za nasz brak gotowości do przyjęcia Woli Ojca.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na Górze Oliwnej. Nie chciałeś pomocy dwunastu legionów aniołów, lecz sięgnąłeś po kielich cierpienia. Twój kielich goryczy stał się dla nas kielichem zbawienia.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy biczowaniu. Nie chciałeś żadnych względów, miałeś za to wzgląd na nas. Poprzez bicz, który ranił Ciebie, my zostaliśmy odkupieni.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy koronowaniu cierniem. Byłeś prawdziwym Królem, ale wybrałeś koronę cierniową, abyśmy mogli królować z Tobą. Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na drodze krzyżowej. Na niej wybawiłeś nas od błędnej drogi naszych grzechów.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na krzyżu. Nie wiedziałeś, co to grzech, a stałeś się „grzechem”, abyśmy otrzymali życie wieczne.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy otwarciu Twego boku. Ubogi do nas przyszedłeś i krwawiąc nas opuściłeś, ale my staliśmy się bogaci dzięki Twej miłości. Amen.

Podziel się z innymi:

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

Panie, uzdrowiłeś dziesięciu trędowatych, ale tylko jeden wrócił, aby Ci podziękować. „Gdzież jest dziewięciu pozostałych?” – zapytałeś, bolejąc nad niewdzięcznością uzdrowionych. My także często zapominamy o wdzięczności. Przyjmujemy czasami nawet odkupienie przez Twoją Najdroższą Krew, tak jakbyś był nam je winien. Przepraszamy za to i prosimy, przyjmij tę modlitwę jako wyraz wdzięczności i dobrej woli.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy obrzezaniu, podda­ąc się Prawu Mojżeszowemu. Twoje posłuszeństwo było pokutą za nasz brak gotowości do przyjęcia Woli Ojca.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na Górze Oliwnej. Nie chciałeś pomocy dwunastu legionów aniołów, lecz sięgnąłeś po kielich cierpienia. Twój kielich goryczy stał się dla nas kielichem zbawienia.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy biczowaniu. Nie chciałeś żadnych względów, miałeś za to wzgląd na nas. Poprzez bicz, który ranił Ciebie, my zostaliśmy odkupieni.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy koronowaniu cierniem. Byłeś prawdziwym Królem, ale wybrałeś koronę cierniową, abyśmy mogli królować z Tobą. Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na drodze krzyżowej. Na niej wybawiłeś nas od błędnej drogi naszych grzechów.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na krzyżu. Nie wiedziałeś, co to grzech, a stałeś się „grzechem”, abyśmy otrzymali życie wieczne.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy otwarciu Twego boku. Ubogi do nas przyszedłeś i krwawiąc nas opuściłeś, ale my staliśmy się bogaci dzięki Twej miłości. Amen.

Podziel się z innymi:

PAMIĘĆ W EUCHARYSTII

Przekazuję wszystkim czytelnikom bloga pozdrowienia i owoce modlitwy z dwóch Eucharystii z 16 i 17 maja br. którym przewodniczył ks. kardynał Kazimierz Nycz. 

16 maja o 18.00 w Sanktuarium Narodowym św. Andrzeja Boboli, patrona Polski męczennika, jezuity w rocznicę dnia jego męczeńskiej śmierci sprawowana była dziękczynna Eucharystia za 450 lat od przybycia pierwszych jezuitów do Polski i 200 lecia restauracji zakonu. Przez wstawiennictwo św. Andrzeja przekazywałam wszystkie blogowe intencje prosząc naszego Pana aby pochylił się nad nimi i je spełnił, jeśli są z zgodne z wolą Bożą i pożytkiem dla dusz.

17 maja o 10.00 w Karmelu Ducha Świętego i św. Józefa na Warszawskiej Woli miałam zaszczyt uczestniczyć w uroczystości Jubileuszu 25 -lecia Profesji Zakonnej Matki Marii Ancilii od Ducha Świętego, karmelitanki bosej. Jednym z koncelebransów uroczystej Eucharystii dziękczynnej był nasz opiekun duchowy ks. Grzegorz. Przekazałam księdzu serdeczności od was wszystkich, kochani.

Niezależnie od wszystkich kolejnych uroczystości, gdy dusza nieustannie raduje się w Panu i uwielbia Go za ogrom łask jakie na nią sprowadza, to ciało nie nadąża i poprzez coraz silniejsze dolegliwości zdrowotne przypomina o czekających je operacjach, konsultacjach lekarskich itd. itp. Ufam mocno, że wszystko się dobrze ułoży.     

Podziel się z innymi:

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

DZIĘKCZYNIENIE ZA PRZELANIE KRWI PRZENAJDROŻSZEJ

Panie, uzdrowiłeś dziesięciu trędowatych, ale tylko jeden wrócił, aby Ci podziękować. „Gdzież jest dziewięciu pozostałych?” – zapytałeś, bolejąc nad niewdzięcznością uzdrowionych. My także często zapominamy o wdzięczności. Przyjmujemy czasami nawet odkupienie przez Twoją Najdroższą Krew, tak jakbyś był nam je winien. Przepraszamy za to i prosimy, przyjmij tę modlitwę jako wyraz wdzięczności i dobrej woli.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy obrzezaniu, podda­ąc się Prawu Mojżeszowemu. Twoje posłuszeństwo było pokutą za nasz brak gotowości do przyjęcia Woli Ojca.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na Górze Oliwnej. Nie chciałeś pomocy dwunastu legionów aniołów, lecz sięgnąłeś po kielich cierpienia. Twój kielich goryczy stał się dla nas kielichem zbawienia.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy biczowaniu. Nie chciałeś żadnych względów, miałeś za to wzgląd na nas. Poprzez bicz, który ranił Ciebie, my zostaliśmy odkupieni.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy koronowaniu cierniem. Byłeś prawdziwym Królem, ale wybrałeś koronę cierniową, abyśmy mogli królować z Tobą. Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na drodze krzyżowej. Na niej wybawiłeś nas od błędnej drogi naszych grzechów.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś na krzyżu. Nie wiedziałeś, co to grzech, a stałeś się „grzechem”, abyśmy otrzymali życie wieczne.

Dziękujemy Ci, Jezu, za Krew, którą przelałeś przy otwarciu Twego boku. Ubogi do nas przyszedłeś i krwawiąc nas opuściłeś, ale my staliśmy się bogaci dzięki Twej miłości. Amen.

Podziel się z innymi:

ROCZNICOWO

W życiu każdego z nas są szczególne dni, w których Boża Opatrzność udziela jakby hojniej swoich darów. Do tych dni, wracamy wdzięczną pamięcią, czasem tęsknotą, częściej radością i wdzięcznością. Jednym z takich dni w moim życiu był i jest 31 maja.

Dziś w rocznicę kilku wydarzeń sprzed lat, przez Niepokalane Serce Maryi  dziękuję Panu Jezusowi za to wszystko, co Tajemnica Nawiedzenia wniosła w moje życie.

– za dar małżeństwa moich śp. rodziców, w ich rocznicę ślubu

– za dar życia mojego brata w dniu jego urodzin

– za dar mojej I komunii świętej, w 49 rocznicę

– za dar święceń prezbiteratu mojego Przyjaciela,  ks.Tomasza Koszyka TChr,  w 35 rocznicę

– za łaskę zawierzenia i wynagradzania Niepokalanemu Sercu Maryi, w rocznicę wstąpienia do Straży Honorowej Niepokalanego Serca Maryi

– za wszystkich ludzi i wszystko czym Pan w swojej hojności raczył i nadal mnie obdarowywuje.

„Wielbi dusza moja Pana

i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy” (Łk 1, 46-47)

Dziękuję za wspólną modlitwę uwielbienia i dziękczynienia.

Podziel się z innymi:

DUSZO CHRYSTUSOWA

DUSZO CHRYSTUSOWA

modlitwa dziękczynna

anonimowa, mylnie przypisywana św. Ignacemu z Loyoli. Dzięki zamieszczeniu jej w Ćwiczeniach Duchowych, jako modlitwy znanej, upowszechniła się na świecie.

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.

Ciało Chrystusowe, zbaw mnie.

Krwi Chrystusowa, napój mnie.

Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.

Męko Chrystusowa, wzmocnij mnie.

O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.

W ranach swoich ukryj mnie.

Nie dozwól mi oddalić się od Ciebie.

Od nieprzyjaciela złego broń mnie.

W godzinie śmierci mojej wezwij mnie

i każ mi przyjść do siebie,

abym ze świętymi Twymi chwalił Cię

na wieki wieków.

Amen.

Podziel się z innymi: