ADWENT I RORATY

Podobny obraz

Adwent (z łac. adventus – przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym.

Adwent składa się z dwóch odrębnych okresów:
1. czasu, w którym kierujemy nasze serca ku oczekiwaniu powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów (okres od początku Adwentu do 16 grudnia włącznie);
2. czasu bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, w której wspominamy pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię.
Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwu części jest czytanie ciągłe księgi proroka Izajasza. Czytanie to obrazuje tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem.

Pierwsze ślady obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. między innymi w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. Z pewnością Adwent nie istniał, dopóki nie ustalono stałej daty świąt Narodzenia Pańskiego. Została ona wyznaczona dopiero w II połowie IV wieku. W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego (choć nie jest ono określane mianem Adwentu) pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii (6 stycznia) gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia. W tradycji galikańskiej Adwent miał charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie), co wspomina św. Hilary (+ 367). W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie trzech tygodni od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Adwent miał tu charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem Alleluja, Te Deum laudamus, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.
Od czasów św. Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował już 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki historycznego przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego – staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. W wyniku połączenia tradycji gallikańskiej i rzymskiej ukształtował się Adwent, jaki przeżywamy do dziś – liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański (kolor fioletowy, bez Gloria). Formę tę rozpowszechniały klasztory benedyktyńskie i cysterskie. W XIII w. znana ona była już w całym Kościele, do czego przyczyniły się nowe zakony, zwłaszcza franciszkanie.

Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez których życie i działalność Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Jego Syna: Maryję, Jana Chrzciciela, Izajasza. Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem i przygotowania się do niego przez pokutę i oczyszczenie. Dlatego Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach, przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Adwent nie jest jednak w sensie ścisłym czasem pokuty, tak jak na przykład Wielki Post.

Jak czytamy w „Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza” z 1969 r.: „Adwent ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania”.

 

Podobny obraz

W czasie całego Adwentu, poza niedzielami i uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia), odprawiane są Roraty. Ta bardzo dawna tradycja jest nadal w Polsce kultywowana. Roraty to Msze ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiane wczesnym rankiem. Ich nazwa pochodzi od łacińskich słów pieśni często śpiewanej na ich początku – Rorate caeli desuper (Spuśćcie rosę, niebiosa). W czasie Rorat przy ołtarzu znajduje się dodatkowa, ozdobna świeca – symbolizuje ona obecność Maryi. Eucharystia rozpoczyna się przy zgaszonych światłach; zapalają się one dopiero podczas uroczystego hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. Jest to jeden z nielicznych przypadków w roku liturgicznym, kiedy hymn ten śpiewa się każdego dnia (chociaż wyłącznie podczas Rorat).
Według Abrahama Bzowskiego, dominikanina, wybitnego historyka Kościoła, początek Rorat w Polsce datuje się na XIII wiek. Ich odprawianie miał wprowadzić w Poznaniu książę Przemysł I Pobożny, a w Krakowie, na prośbę św. Kingi, Bolesław Wstydliwy. Największą popularność i szczyt rozwoju Roraty osiągają w XVI wieku. Codziennego udziału w tej Mszy świętej przestrzegali królowie Zygmunt Stary i Zygmunt August, królowa Bona, Anna Jagiellonka i Marysieńka Sobieska. Zygmunt I Stary i Anna, jego córka, starali się o to, aby w kaplicy królewskiej na Wawelu Roraty odprawiane były nie tylko w czasie Adwentu, ale przez cały rok raz na tydzień. Na ten cel przeznaczyli pewne fundusze i w 1545 roku utworzono, przy kaplicy zygmuntowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, specjalną kapelę śpiewaczą „rorantystów”.
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zapalanie dodatkowej świecy. W dawniejszych czasach przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król, niosąc pięknie ozdobioną świecę, i stawiał ją na najwyższym lichtarzu na środku ołtarza. Podobne świece, lecz już nie ozdobione, przynosili do ołtarza prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop – przedstawiciele ówczesnych stanów. Każdy z nich, wręczając świecę celebransowi, odpowiadał na jego pytanie: „Gotowy jesteś na sąd Boży?” – „Gotów jestem na sąd Boży”.

Od IX w. dla drugiej części Adwentu charakterystyczne są tzw. antyfony „O”,ponieważ wszystkie rozpoczynają się od tej właśnie litery: O Sapientia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O Oriens, O Rex gentium, O Emmanuel.Tak uszeregował je Amalariusz z Metzu (+ 850). Oparte są na obrazach i symbolach biblijnych. Antyfony te w tłumaczeniu polskim stanowią siedem kolejnych zwrotek dawno śpiewanej pieśni „Mądrości, która z ust Bożych wypływasz”. Ich treść obrazuje tęsknotę Izraelitów za Mesjaszem. Stosowane były pierwotnie jako antyfony do Magnificat w Liturgii Godzin. W odnowionej liturgii zachowały swoje tradycyjne miejsce. Ponadto włączone zostały w Mszę świętą jako wersety aklamacji przed Ewangelią.

III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub – z łaciny – Niedzielą GAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: „Gaudete in Domino”, czyli „Radujcie się w Panu”. Szaty liturgiczne mogą być – wyjątkowo – koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego – jest nią Niedziela LAETARE – IV Niedziela Wielkiego Postu.

 

Podziel się z innymi:

ARCHANIOŁOWIE BOŻY

ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW MICHAŁA, GABRIELA, RAFAŁA

Kolekta

Boże, Ty z podziwu godną mądrością wyznaczasz obowiązki Aniołom i ludziom, spraw łaskawie, aby na ziemi strzegli naszego życia Aniołowie,  którzy w niebie zawsze pełnią służbę przed Tobą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Dn 7, 9-10. 13-14

Czytanie z Księgi proroka Daniela

Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce. Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny. Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła to płonący ogień. Strumień ognia się rozlewał i wypływał sprzed Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi.

Patrzyłem w nocnych widzeniach, a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie. 

 

albo

Czytanie Ap 12, 7-12a

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła

Nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż Starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.

I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa oraz ich mieszkańcy».

 

Psalm Ps 138 (137), 1-2a. 2b-3. 4-5 (R.: 1c)

Refren: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu.

1             Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,

                bo usłyszałeś słowa ust moich.

                Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,

2             pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

Refren: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu.

                I będę sławił Twe imię za łaskę Twoją i wierność,

                bo ponad wszystko wywyższyłeś Twoje imię i obietnicę.

3             Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,

                pomnożyłeś moc mojej duszy.

Refren: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu.

4             Wszyscy królowie ziemi będą dziękować Tobie, Panie,

                gdy usłyszą słowa ust Twoich,

5             i będą opiewać drogi Pana:

                «Zaprawdę, chwała Pana jest wielka».

Refren: Wobec aniołów psalm zaśpiewam Panu.

 

 

Ewangelia J 1, 47-51

✠ Słowa Ewangelii według świętego Jana

 

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».

Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?»

Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».

Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!»

Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: „Widziałem cię pod drzewem figowym”? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Według Pisma Świętego Michał, Gabriel i Rafał to trzej spośród siedmiu Archaniołów stojących przed Bogiem. Zarówno Żydowska, jak i Chrześcijańska tradycja uznaje istnienie aniołów i wierzy w ich specjalne posłannictwo oraz szczególną służbę, jaką maja oni do spełnienia wobec ludzi.

Archanioł Michał – Jego imię znaczy „Któż jak Bóg?” W tradycji biblijnej uznany za szczególnego opiekuna narodu Wybranego (Dn 12,1) i Kościoła. W Apokalipsie (Ap 12,7-9) przedstawiony jako przywódca zastępów anielskich w walce z Szatanem,

Archanioł Gabriel – Jego imię znaczy „Bóg jest Mocą„. Jest specjalnym posłannikiem Boga w zapowiadaniu niezwykłych wydarzeń zbawczych. To on przepowiedział przyjście Mesjasza prorokowi Danielowi (Dn 8,15), a według Ewangelii św. Łukasza był posłany do Zachariasza i Maryi w dniu zwiastowania (Łk 1),

Archanioł Rafał – Jego imię oznacza „Bóg uzdrawia„. Sam siebie przedstawia, jako tego, który zanosi modlitwy ludzi przed tron Boży (Tb 12,15). Według Ewangelii św. Jana jest on łączony z sadzawką Betesda w Jerozolimie, gdzie dokonywały się liczne uzdrowienia.

O istnieniu duchów czystych wiemy z Objawienia zawartego w Piśmie Świętym. Według tegoż Objawienia, są to istoty stworzone przez Boga i żyjące niejako w dwóch światach lub stanach: w niebie – w ustawicznej obecności Boga i jako posłane ku pomocy człowiekowi. Według tego  samego Objawienia istnieją również aniołowie upadli, ci którzy odmówili służby Bogu i ich rzeczywistością jest stan piekła i odrzucenia, a ich „posłannictwem” (oczywiście przeciwnym Bogu) jest kuszenie człowieka i odwodzenie go od Boga.

Św. Tomasz z Akwinu mówiąc o aniołach stwierdza, że: „są to inteligencje (duchy) czyste, niezłożone z materii i formy, ale złożone z aktu i potencji, w których można rozróżnić to czym taki byt jest i fakt, że on istnieje” (S.Th. I, I, Q50).

Ponadto według nauczania teologów scholastycznych aniołowie będąc duchami i inteligencjami czystymi nie mają możliwości mylenia się ani co za tym idzie nawracania. Stąd upadli aniołowie zbuntowali się przeciwko Bogu z pełną świadomością tego, co czynią i nie mogą się ani usprawiedliwiać niewiedzą, ani nawrócić.

Myślę, że warto dziś spróbować sobie odpowiedzieć na kilka pytań:

– Na ile kiedy myślę o Archaniołach i Aniołach, w pierwszej kolejności pojawiają się słodkie obrazki aniołków, a dopiero w następnej kolejności myślę o potędze duchów czystych, o ich rzeczywistej choć niewidzialnej obecności i aktywnym uczestnictwie w dziele zbawienia?

– Czy Jezus Chrystus, tak jak jest Królem dla Archaniołów, jest również dla mnie Królem mojego życia?

– Na ile korzystam i pamiętam o możliwości korzystania z pomocy świętych Archaniołów na mojej drodze?

 Dzisiejszy psalm (jeden z moich ulubionych) mówi:

„Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,

bo usłyszałeś słowa ust moich,

Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,

pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.”

Dobrze jest pamiętać, że kiedy się modlimy, nasi Aniołowie towarzyszą nam w modlitwie, nie zasmucajmy ich naszą bylejakością i małodusznością. Raczej starajmy się uczyć od nich i być posłusznym ich cichym natchnieniom.

Kiedy trzeba rozeznawać czy natchnienie pochodzi od Boga czy od złego ducha, przyzywajmy na pomoc świętych Archaniołów, nie pomylimy się wtedy i nie wybierzemy pięknych plew, w miejsce ziarna.

Imiona dzisiejszych patronów dnia znamy z Pisma Świętego. Kiedy myślimy o niebie nie zawsze pamiętamy o duchach czystych, które stoją przed Bogiem, które uczestniczą w Jego Boskim planie zbawienia nas ludzi.

Anioł inaczej Posłany z zadaniem, misją. Tylko nieliczni mogą ich zobaczyć za swojego życia, większość z nas ujrzy ich gdy dotrzemy do Domu Ojca. Te święte czyste duchy, choć niewidzialne to jednak obecne są w naszej rzeczywistości. Jesteśmy z nimi w łączności w każdej Eucharystii, nieustannie adorują one Jezusa obecnego w Tabernakulum, towarzyszą ludziom.

Zwracamy się do nich w naszych modlitwach prosząc o pomoc w walce z pokusami, o towarzyszenie, o ochronę.

Dzisiejsza Ewangelia uświadamia nam, że pełne miłości spojrzenie Jezusa spoczywa zawsze na każdym z nas. To spojrzenie przemienia, otwiera nas na Boże wezwanie. Dziś Jezus obiecuje Natanaelowi, że „Zobaczy jeszcze więcej niż to”. Życie z Jezusem przekracza nasze wyobrażenia i oczekiwania. Tylko On może je uczynić w pełni szczęśliwym. Dziś Pan zapewnia nas, że kiedyś ujrzymy Go w chwale, otoczonego aniołami. Pod warunkiem, że nie zboczymy z drogi i nie skupimy się tylko na tym co ziemskie.

Dwa ruchy Aniołów: wstępujący i zstępujący są związane z dwiema naturami Syna Bożego – naturą boską i naturą ludzką. Będąc Bogiem, Chrystus był Stwórcą i Panem Aniołów, zatem w Jego życiu ziemskim wstępowali na Jego widzialne Człowieczeństwo, w którym było ukryte Jego Bóstwo, aby Mu oddawać pokłon czci, adoracji i dziękczynienia. Stając się Człowiekiem, przyjmując naturę ludzką, Syn Boży dobrowolnie podjął poniżenie, cierpienie i śmierć krzyżową. Aniołowie widząc tak wielką, niezmierzoną  pokorę swego Stwórcy i Pana, z zachwytem i radością usługiwali Mu inaczej zstępowali na Niego, podczas Jego ziemskiego życia.

Aniołowie są sługami Boga, podobnie jak my i nie chcą, abyśmy im oddawali tę cześć, jaka się należy samemu Bogu (por Ap.1,1; 22,16 i Ap 19,10).

Chrystus, jako Głowa Mistycznego Ciała, jest obecny w każdym członku tego Ciała. Aniołowie, należąc do Ciała Chrystusa-Głowy, adorują Go również obecnego w członkach tego Ciała. Zajmują wobec nas, ludzi, tę postawę, jaką okazali Chrystusowi w Jego ziemskiej misji. Wstępują na nas, aby adorować i uwielbiać Boga obecnego w nas. Zstępują na nas, aby nam usługiwać, bowiem siła i potęga i anielskiej natury jest większa od naszej. Usługując nam, zgodnie z wolą Bożą, tym samym okazują miłość Bogu i również nas miłują w Bogu. 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

ZDRADA

WIELKI WTOREK

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, daj nam tak sprawować misteria Męki Pańskiej,  abyśmy mogli otrzymać Twoje przebaczenie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Iz 49, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Posłuchajcie mnie, wyspy; ludy najdalsze, uważajcie: Pan mnie powołał już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył. Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie.

I rzekł mi: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ja zaś mówiłem: „Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego”. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą.

A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela. A mówił: „To zbyt mało, iż jesteś mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi”.

 

Psalm Ps 71, 1-6. 15. 17

Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

W Tobie, Panie, ucieczka moja,

niech wstydu nie zaznam na wieki.

Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,

nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.

Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

Bądź dla mnie skałą schronienia

i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,

bo Ty jesteś moją opoką i twierdzą.

Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca.

Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

Bo Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją,

Panie, Tobie ufam od lat młodości.

Ty byłeś moją podporą od dnia narodzin,

od łona matki moim opiekunem.

Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

Moje usta będą głosiły Twoją sprawiedliwość

i przez cały dzień Twoją pomoc,

bo nawet nie znam jej miary.

Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości

i do tej chwili głoszę Twoje cuda.

Refren: Będę wysławiał Twoją sprawiedliwość.

 

Ewangelia J 13, 21-33. 36-38

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi”. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi.

Jeden z uczniów Jego, ten, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: „Kto to jest? O kim mówi?” Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: „Panie, kto to jest?”

Jezus odpowiedział: „To ten, dla którego umaczam kawałek chleba i podam mu”. Umoczywszy więc kawałek chleba, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka chleba wszedł w niego szatan.

Jezus zaś rzekł do niego: „Co chcesz czynić, czyń prędzej”. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: „Zakup, czego nam potrzeba na święta”, albo żeby dał coś ubogim. On zaś po spożyciu kawałka chleba zaraz wyszedł. A była noc.

Po jego wyjściu rzekł Jezus: „Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim chwałą otoczony, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy.

Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale jak to Żydom powiedziałem, tak i wam teraz mówię, dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie”.

Rzekł do Niego Szymon Piotr: „Panie, dokąd idziesz?”

Odpowiedział mu Jezus: „Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz”.

Powiedział Mu Piotr: „Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? Życie moje oddam za Ciebie”.

Odpowiedział Jezus: „Życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz”.

  

Czas wieczerzy Jezusa z uczniami. Zbliża się Godzina Syna Człowieczego. Uczniowie, z wyjątkiem Janem, który ufnie spoczywa na piersi Jezusa czują się zdezorientowani. Właśnie usłyszeli, że jeden z nich, jeden z Dwunastu zdradzi, wyda Jezusa starszyźnie żydowskiej i arcykapłanom. Nie skupiają się na fakcie odrażającej zdrady, ale niepewni zastanawiają się o kim On może mówić. Nie podejrzewają nikogo.

Słowa Jezusa skierowane do zdrajcy mają dać mu szansę na opamiętanie. Ale Piotr, nie uznaje niedomówień. Podejmuje inicjatywę, nie mając  jednak odwagi zapytać wprost, prosi Jana, aby ten zapytał o wyjaśnienie.

Jezus nie mówiąc wprost imienia, tego który Go wyda, podaje mu znak rozpoznawczy. Macza zapewne w gorzkich ziołach podawanych na początku wieczerzy kawałek chleba i podaje go w geście przyjaźni Judaszowi. Ten zachowując pozory, choć zdrada dojrzała już w jego sercu,  przyjmuje ostatni apel miłości. Wewnątrz dopełnia się w nim miara nieprawości. Jezus sam daje sygnał do rozpoczęcia swej Godziny, wzywając zdrajcę do bezpośredniego działania.

Dla człowieka, który stal się narzędziem sił ciemności nie ma miejsca na uczcie miłości. Judasz pośpiesznie opuszcza wspólnotę, wychodząc samotnie w ciemność.

Jednakże Uczniowie, poza Janem, nie wiążą wyjścia Judasza ze zdradą. Nadal mają wątpliwości, co do osoby zdrajcy.

Z chwilą odejścia Judasza nastaje godzina ciemności ale i godzina chwały.

Z chwilą rozpoczęcia tej godziny chwały, z chwilą wypowiadania słów, Syn Człowieczy doznaje pełnej chwały w Ojcu, a jednocześnie Bóg doznaje pełnej chwały w Nim.

Ojciec i Syn stanowią jedno.

Mistrz pragnie przygotować swoich uczniów na zbliżające się rozstanie.

Jednak Piotr nie może pojąć, dlaczego miałby się z Nim rozstawać, czuje się całkowicie związany z Jezusem i gotów jest dzielić jego drogę i los. Nie rozumie, że jego godzina nadejdzie później. Wtedy rzeczywiście pójdzie do końca za Jezusem, odpowiadając na wolę Ojca. Tymczasem Piotr myśli, iż Jezus uważa go za nieprzygotowanego do drogi. Deklaruje więc, że chce  ofiarować swoje życie za Jezusa. Nie tylko nie pojmuje jeszcze ofiary Jezusa, próbując zastąpić Jezusa w Jego misji; ale nawet nie wie, że sam nie jest jeszcze gotowy na wypełnienie swojej deklaracji. Pokażą to najbliższe godziny.

Zdrada i wierność.

Nie znamy siebie do końca.

Z drogi zdrady, którą wybieramy, może być jeszcze powrót.

Na drodze wierności, którą ślubujemy, stoją pułapki naszego, niesprawdzonego w próbie, niedojrzałego przekonania o posiadaniu umiejętności zachowania wierności do końca.

Zdrada powodująca odejście od Pana i zdrada prowadząca do ostatecznego nawrócenia i wierności.

Tragedia każdego grzechu i dramaturgia opamiętania.

Zbytnia pewność siebie, nie szukanie oparcia w Panu, może szybko doprowadzić nas do upadku. Wbrew pozorom, potrzeba nam takich upokorzeń, abyśmy lepiej poznawali siebie oraz własne ograniczenia i słabości i miłosierdzie Boga.

 

Błogosławionego świętego czasu Wielkiego Tygodnia.

Podziel się z innymi:

TEN, KTÓRY JEST

CZWARTEK V TYDZIEŃ WIELKIEGO POSTU

Kolekta

Wszechmogący Boże, przyjdź z pomocą Twoim wiernym, którzy zanoszą prośby do Ciebie, pokładając ufność w Twoim miłosierdziu, spraw, aby oczyszczeni ze zmazy grzechów trwali w świętym życiu  i otrzymali obiecane dziedzictwo. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków

 

Czytanie Rdz 17, 3-9

Czytanie z Księgi Rodzaju. Abram padł na oblicze, a Bóg tak do niego mówił:

„Oto moje przymierze z tobą: staniesz się ojcem mnóstwa narodów. Nie będziesz więc odtąd nazywał się Abram, lecz imię twoje będzie Abraham, bo uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów. Sprawię, że będziesz niezmiernie płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić będą od ciebie królowie.

Przymierze moje, które zawieram pomiędzy tobą a Mną oraz twoim potomstwem, będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa. I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem”.

Potem Bóg rzekł do Abrahama: „Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną”.

 

Psalm Ps 105, 4-9

Refren: Pan Bóg pamięta o przymierzu swoim.

Rozważajcie o Panu i Jego potędze,

zawsze szukajcie Jego oblicza.

Pamiętajcie o cudach, które On uczynił,

o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

Refren: Pan Bóg pamięta o przymierzu swoim.

Potomkowie Abrahama, słudzy Jego,

synowie Jakuba, Jego wybrańcy.

On, Pan, jest naszym Bogiem,

Jego wyroki obejmują świat cały.

Refren: Pan Bóg pamięta o przymierzu swoim.

Na wieki On pamięta o swoim przymierzu,

obietnicy danej tysiącu pokoleń,

o przymierzu, które zawarł z Abrahamem,

przysiędze danej Izaakowi.

Refren: Pan Bóg pamięta o przymierzu swoim.

 

Ewangelia J 8, 51-59

Słowa Ewangelii według świętego Jana.

Jezus powiedział do Żydów: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”.

Rzekli do Niego Żydzi: „Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy, a Ty mówisz: «Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki». Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz?”

Odpowiedział Jezus: „Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: «Jest naszym Bogiem», ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień, ujrzał go i ucieszył się”.

Na to rzekli do Niego Żydzi: „Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?”

Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem”.

Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

 

Jest taka dziwna prawidłowość, że gdy z jednej strony zbliżamy się do wielkich uroczystości, przeżywamy szczególny czas rekolekcji, nabożeństw, z nadzieją oczekujemy na jaśniejsze jutro wtedy zło, które zagnieździło się  w naszych rodzinach, wspólnotach, otoczeniu mocniej podnosi głowę. Jakby chciało udowodnić, że to ono rządzi, ono panuje, że wysiłki człowieka małego czy dorosłego pragnącego zmiany są całkowicie bezowocne. Ataki są coraz silniejsze i prowadzą do zniechęcenia, zwątpienia. Odbierają radość, wolność.

Mam na myśli tak, różne tragiczne wydarzenia o jakich co kilka godzin dowiadujemy się z Internetu czy innych mediów, wzmożony alkoholizm dorosłych czy młodzieży, jak i doniesienia o molestowaniu dzieci przez kapłanów, defraudacjach pieniędzy itd., itp.

Osłabianie czy wręcz ośmieszanie wiary, nadziei, miłości.

Jak w tym zalewie doświadczeń, wiadomości zachować wiarę i ufność? Jak zapamiętać właśnie na takie chwile i taki czas, że to Pan Jezus JEST Panem życia tu i w wieczności.

Jak zapamiętać, że dla Ojca jesteśmy najważniejsi i jeśli sami nie pozwolimy i nie wybierzemy zła w postaci odrzucenia Jezusa, to z pomocą Bożej łaski wytrwamy, przejdziemy przez kolejne doświadczenie wiary, przez kolejną próbę wierności Bogu.

Czasem próbujemy zaszczepić w ludziach, dzieciach cukierkową, słodką, niemal magiczną wiarę. Jeśli będziesz grzeczny, pobożny, miły to będą się w twoim życiu dziać same dobre rzeczy… Dlaczego boimy się, nie chcemy, a może nie potrafimy przekazać, że doświadczenie wiary i zaufania Bogu, to tu na ziemi nieustanna walka z wszelkim różnymi doświadczeniami przeciwko wierze. Walka duchowa odbywa się pod sztandarem Chrystusa, a tym sztandarem jest Krzyż.

Jaki obraz Ojca formuję w swoim sercu, jaki obraz Ojca przekazuję i będę przekazywać innym? Na ile wsłuchuję się i przyjmuję do swojego codziennego życia Słowo Boże, jako umocnienie i światło do wytrwania w tym co trudne i dramatyczne? Czy czasem moje zwątpienia, szemrania, małoduszne bunty nie są jak branie kamienia do ręki aby rzucić, w Tego który mówi, że zna Ojca, że JEST?

Bunty przeciw Jezusowi i zwątpienia.

A On? On powraca ze swoją łaską i miłosierdziem, umocnieniem abyś w kolejnym trudnym doświadczeniu wiernie poszedł za Nim i nie brał już ani kamienia ani gwoździ do ręki.

 

Błogosławionego świętego czasu Wielkiego Postu.

Podziel się z innymi: