NAWRÓCENIE – PO CO I DLACZEGO?

ŚRODA POPIELCOWA

Brewiarz, Tom II, Środa Popielcowa, IV tydzień psałterza

Antyfona na wejście

Panie, Ty wszystkim okazujesz miłosierdzie  i żadnego ze swych stworzeń nie masz w nienawiści.  Nie zważasz na grzechy ludzi, aby mogli się nawrócić, przebaczasz im, bo Ty jesteś Panem, Bogiem naszym.

Kolekta

Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty,  aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze Czytanie Jl 2, 12-18

Tak mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Któż wie, czy się nie zastanowi, czy się nie zlituje i pozostawi po sobie błogosławieństwo plonów na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana, Boga waszego. Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i ssących piersi; niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju.

Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pana! Niech mówią: „Przepuść, Panie, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?” Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem

Psalm Ps 51, 3-6a,12-14,17

Drugie Czytanie 2 Kor 5,20 – 6,2

Bracia: W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.

Ewangelia Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Zazwyczaj, niewiele zastanawiamy się nad naszymi intencjami gdy stajemy przed Panem na modlitwie, gdy podejmujemy post, gdy dajemy jałmużnę czy  czynimy uczynki miłosierdzia.

Tradycja, posłuszeństwo przykazaniom kościelnym, lęk przed grzechem, przyzwyczajenie…

Ile jest w tym naszym działaniu tęsknoty i pragnienia pogłębienia relacji miłości z Jezusem, z bliźnimi.

Intencja czyli mniej lub bardziej uświadomiony cel, jaki nam przyświeca na początku Wielkiego Postu.

Czym będzie się różnił ten Wielki Post od tylu poprzednich? 

Czy wiemy już czego Pan od nas w tym świętym czasie szczególnej łaski oczekuje?

Czy na Adoracji, podczas modlitwy zapytamy Go o to?

A może, po raz kolejny narzucimy Mu nasze postanowienia, nasz duchowy trening, aby im błogosławił, by przyniosły spodziewane przez nas owoce samozadowolenia. 

Czego będziemy szukać na drogach i ścieżkach tegorocznego Wielkiego Postu w swoim tu i teraz, z radościami, nadziejami, kłopotami i dramatami, które każdy z nas przeżywa.

Ogólne wskazania jakie dają nam czytania, psalm i Ewangelia przekładają się na szczegółowe wskazówki Jezusa dla każdego z nas.

Co w dzisiejszym Słowie szczególnie nas porusza…, do czego czujemy się zaproszeni, pociągnięci…..?

Czas Wielkiego Postu to czas Wielkiego Porządkowania naszych serc i dusz.

Czy wiemy co chcemy w swoim wnętrzu uporządkować i czy znajdziemy na to czas?

Czy wiemy co w naszej postawie, w naszym nienawróconym myśleniu, musimy zmienić? A jeśli tak, to czy gotowi jesteśmy podjąć tę decyzję(niezależnie od naszego samopoczucia i uczuć) i krzyżując co dzień swoje „ja” w niej wytrwać? Dla kogo podejmiemy wyrzeczenia i zmiany?

Czy dziś, gdy wiele osób bardziej myśli o Walentynkach, będziemy umieli odpowiedzieć sobie i im, dlaczego dziś poszczę, dlaczego dziś dłużej się modlę w skupieniu, dlaczego dziś podejmuję konkretne uczynki miłosierdzia, dlaczego chcę się nawracać?

Sześć tygodni minie szybko.

Nie czekajmy z refleksją i z nawróceniem na parafialne czy wspólnotowe rekolekcje, za kilka tygodni.

Nie marnujmy danego nam przez Boga czasu.

Oto dziś zaczyna się dla każdego z nas na nowo czas zbawienia.

Miłość czeka na naszą odpowiedź dziś, teraz, nie jutro czy za tydzień, za miesiąc.

Bo tylko, dziś,  należy prawdziwie do nas.

Błogosławionego świętego czasu Wielkiego Postu.

Podziel się z innymi:

ALGORYTM ŚWIĘTOŚCI

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Kolekta

 Wszechmogący, wieczny Boże, Ty pozwalasz nam w jednej uroczystości czcić zasługi Wszystkich Świętych, prosimy Cię, abyś dzięki wstawiennictwu tak wielu orędowników,  hojnie udzielił nam upragnionego przebaczenia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Ap 7, 2-4. 9-14

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła

Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: «Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego». I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela.

Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie w Bogu naszym, Zasiadającym na tronie, i w Baranku».

A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: «Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!»

A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka».

 

Psalm Ps 24 (23), 1-2. 3-4ab. 5-6 (R.: por. 6)

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

1          Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,

            świat i jego mieszkańcy.

2          Albowiem On go na morzach osadził

            i utwierdził ponad rzekami.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

3          Kto wstąpi na górę Pana,

            kto stanie w Jego świętym miejscu?

4          Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,

            który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

5          On otrzyma błogosławieństwo od Pana

            i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.

6          Oto pokolenie tych, co Go szukają,

            którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

 

Czytanie drugie 1 J 3, 1-3

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego.

Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest.

Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

 

 Ewangelia  Mt 5, 1-12a

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

 

Rozpoczynając swoje istnienie zaproszeni jesteśmy przez Stwórcę do realizacji Jego odwiecznego planu wyrażającego się w osobistym powołaniu każdego z nas do świętości, czyli inaczej mówiąc do nieustającej szczęśliwości zbawionych, do pełni życia i obcowania z Bogiem w przyjaznym „twarzą w Twarz”.

Choć dla wielu z nas ta wizja naszej eschatologicznej przyszłości brzmi niezwykle zachęcająco, to mimo to, uznajemy, że nie jest ona adresowana bezpośrednio do mnie czy do Ciebie, tylko do bliżej nieokreślonych innych osób, żyjących w innych warunkach, innym otoczeniu, z inną historią życia, obdarzonych innymi niż mamy talentami, umiejętnościami.

Czasami potrafimy wyobrazić sobie, że moglibyśmy być wielkim świętymi, gdyby dane nam było dokonać wielkich, spektakularnych czynów lub zaistnieć na arenie międzynarodowej. Pozwalamy wtedy rozwijać się w nas wielkim pragnieniom i marzeniom, które nie mają najczęściej szans na spełnienie.

Zrezygnowani dochodzimy wtedy do konkluzji, że być może wezwanie do świętości w naszym „tu i teraz” może nas samych nie dotyczyć. Nieraz zdarza się przecież usłyszeć, „że gdyby Bóg chciał abym był/ była świętą to stworzyłby mi do tego odpowiednie warunki”.

Zapominamy, a może nie chcemy widzieć, iż Bóg nam te warunki stworzył, udzielił darów i wskazówek, cierpliwie czeka z potrzebnymi łaskami, aby wspomóc nas, będących w drodze do Niego, każdego dnia, w każdym naszym „dziś”.

Większość z nas na starcie swojego życia otrzymała w sakramencie Chrztu Świętego zadatek darów Ducha Świętego. To jest owo ziarno, które ma wydać plon na wieczność. Od naszej odpowiedzi na wspomagające nas nieustannie łaski Boże, od naszych codziennych małych i dużych decyzji zależy, na ile owe ziarno darów przyniesie owoc w postaci osobistej świętości i świętości naszych bliźnich. Warto o tym pamiętać, bo zbyt często zapominamy, że w tej drodze do Boga odpowiadamy nie tylko za samych siebie ale i za innych.

Bez życia według miary darów Ducha Bożego, bez kierowania się na co dzień darami mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej nie rozwiniemy w sobie owych cnót, które na krótki moment kanonizacji czy beatyfikacji zmarłych w opinii świętości osób, stają się przedmiotem naszego krótkotrwałego podziwu i zachwytu.

Nie pojawią się też w naszym życiu owoce świętości, takie jak miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

To właśnie ich posiadanie jest warunkiem pełnego życia według błogosławieństw ewangelicznych – życia które zaczyna się tu na ziemi i przemienione będzie trwało w wieczności.

Kiedy po przeżyciach i uniesieniach religijnych wracamy do naszej trudnej i nieraz bolesnej rzeczywistości wydaje się nam niemożliwością życie na co dzień według wezwania z Ewangelii błogosławieństw czytanej w Uroczystość Wszystkich Świętych.

A przecież Jezus Chrystus ogłaszając program życia według błogosławieństw zwracał się do tłumów, do każdego z osobna i do wszystkich razem i nie żądał od słuchających (a więc i od nas) niczego, co z wykorzystaniem przez z nich Bożej łaski, światła Ducha Świętego przekraczałoby ich możliwości czy predyspozycje.

Nie wzywał i nie zapraszał też do życia i Jego naśladowania od święta czy jedynie na pokaz.

W Apokalipsie Świętego Jana mowa jest o nieprzeliczonej rzeszy świętych z wszystkich pokoleń, narodów, ras i języków.

Są oni niejako potwierdzeniem, że Słowo Boga jest gwarantem rzeczywistości przyszłych.

Tak więc to co wydaje się nam być niemożliwe, jest możliwe i bardzo wiele zależy od naszego roztropnego i dokonanego w wolności wyboru, podjętych decyzji i wiernego potwierdzania tych wyborów i decyzji w kolejnych etapach życia.

Bóg powołał nas do życia, bez naszego udziału, ale bez naszego udziału nie może nas zbawić.

Takich wyborów, odkrycia owego algorytmu i postępowania według jego zasad dokonało już wielu ogłoszonych uroczyście przez Kościół świętych i błogosławionych, takich wyborów dokonywali Ci wobec których rozpoczęto postępowanie beatyfikacyjne i takich wyborów dokonała rzesza świętych, nie wyniesionych oficjalnie na ołtarze.

Być może niektórych z nich było nam dane poznać osobiście, o innych może tylko słyszeliśmy lub czytaliśmy.

Warto więc może w najbliższych dniach przyjrzeć się naszym głównym życiowym celom i metodom jakie stosujemy aby je osiągnąć.

Popatrzmy na ile w wyborach kierujemy się wskazaniami Ewangelii, na ile w naszym życiu inni mogą dostrzec owe wspomniane owoce świętości.

Jeśli nasz model życia i nasze osiągnięcia do tej pory skupiały się bardziej na tym aby mieć a nie być, to tylko od nas będzie zależało, czy zechcemy rozpocząć układać i przebudowywać nasze życie na nowo.

Czy do budowy domu naszego życia użyjemy trwałych wartości czy też oprzemy się na przemijających modach i niesprawdzonych nowinkach?

Czy będziemy pragnąć wielkości wedle naszej miary, czy raczej szukać będziemy tego co jest dobre w oczach Boga?

W tym miejscu przypomina się znane stwierdzenie św. Franciszka Salezego „Bóg wymaga raczej spełnienia najdrobniejszego obowiązku, jaki nam wyznaczono, niż najżarliwszego pragnienia czynienia rzeczy, do których nas nie powołano”.

 Bóg jako jeden ze swoich darów daje nam czas na refleksję i na podjęcie decyzji. Nie wiemy tylko ile tego darowanego czasu nam pozostało, dlatego nie warto zwlekać i postarać się wykorzystać dany nam czas do możliwie najlepszej odpowiedzi na jaką oczekuje Miłosierny Ojciec.

W Uroczystość Wszystkich Świętych warto poprosić tych znanych i mniej znanych świętych, domowników domu Ojca o pomoc i modlitewne wsparcie w ramach tajemnicy świętych obcowania w przemianie naszego życia i utrwalenia w nas pragnienia życia wiecznego.

Jeśli to wezwanie do budowania życia na trwałych wartościach ewangelicznych zlekceważymy lub uznamy, że będziemy mieli na wszystko odpowiednio dużo czasu, albo we własnych oczach nie mamy sobie nic do zarzucenia lub naprawy albo pogłębienia, to może okazać się, że nasze owoce świętości wymagać będą oczyszczenia i udoskonalenia w przedsionku nieba jakim jest czyściec. W tym wypadku sami z siebie nie będziemy już mogli nic zrobić, ani naprawić. Będziemy mogli jedynie liczyć na pomoc i pamięć żyjących krewnych, przyjaciół.

W tych dniach, na taką szczególną pomoc oczekują być może nasi zmarli bliscy, krewni, przyjaciele, koledzy, znajomi, sąsiedzi.

Kiedy będziemy ustawiać na ich grobach znicze i kwiaty, niech nie zabraknie z naszej strony daru wybaczenia, serdecznej modlitwy, daru komunii świętej w ich intencji.

Bez tych darów duchowych znicze i kwiaty będą służyły bardziej zaspokojeniu naszej próżności niż ich rzeczywistym potrzebom. Ten dar miłosierdzia dla zmarłych cierpiących w czyśćcu nie będzie nam na pewno zapomniany, a nam uświadomi na ile żyjemy według powołania do świętości.

Zastosujmy w naszym życiu małą wskazówkę z Reguły Św. Benedykta z rozdziału o narzędziach dobrych uczynków „Nie pragnąć, aby nas nazywano świętymi, zanim nimi zostaniemy; lecz świętymi zostać, by nazwa ta odpowiadała prawdzie.”

Błogosławionego Dnia Wszystkich Świętych.

Podziel się z innymi:

NASZE „ZŁE OKO” I RACHUNKI DLA PANA BOGA

Podobny obraz

XXV NIEDZIELA ZWYKŁA A

Brewiarz XXV tydzień Okresu Zwykłego, I tydzień psałterza

 

Kolekta:

Boże, Ty zawarłeś wszystkie nakazy świętego Prawa w przykazaniu miłości Ciebie i bliźniego, spraw, abyśmy zachowując Twoje przykazania, zasłużyli na życie wieczne. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytanie Iz 55, 6-9

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.

Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

 

Psalm Ps 145 (144), 2-3. 8-9. 17-18 (R.: 18a)

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.

2          Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *

            i na wieki wysławiał Twoje imię.

3          Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały, *

            a wielkość Jego niezgłębiona.

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.

8          Pan jest łagodny i miłosierny, *

            nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.

9          Pan jest dobry dla wszystkich, *

            a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.

17        Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *

            i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.

18        Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *

            wszystkich wzywających Go szczerze.

Refren: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają.  

 

Drugie czytanie Flp 1, 20c-24. 27a

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:

Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć. Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk. Jeśli zaś żyć w ciele – to dla mnie owocna praca, cóż mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.

Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze; pozostawać zaś w ciele – to bardziej konieczne ze względu na was. Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej.

 

Ewangelia Mt 20, 1-16a

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

 

 

 

Piotr poruszył kwestię zapłaty: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?” (por. Mt 19, 27-30). Pan odpowiadając  uspakaja Piotra. Jego odpowiedź zawiera jednak pewien wyrzut. Jakby chciał powiedzieć : „Chcecie wystawić Mi rachunek? Obawiacie się, że dam się wam prześcignąć w hojności? Boicie się, że stracicie na tej wymianie? Wyobrażacie sobie, że Bóg wynagradzając was musi przyjąć wasze kryteria sprawiedliwości i wasze drobiazgowe cenniki?”

W tym kontekście Jezus opowiada przypowieść o robotnikach z winnicy.

Gospodarz wychodzi wczesnym rankiem, (jako pierwszy podejmuje pracę) aby zatrudnić najemników do swojej winnicy. Zbiera pierwszą grupę umawia się z nią co do zapłaty (denar za dzień) i wysyła ich do pracy. Podobnie czyni o dziewiątej, w południe, o trzeciej i ostatecznie o piątej po południu.

Wieczorem o szóstej, jako pierwsi po zapłatę przychodzą ci ostatni i otrzymują po denarze. Ci którzy rozpoczęli pracę jako pierwsi sądzą, że skoro ci ostatni otrzymali po denarze, to oni za swoją pracę otrzymają dwanaście razy więcej. Tymczasem oni również otrzymują po denarze, tak jak to było umówione. W tym momencie wybucha protest. Najemnicy uważają, że wynagrodzenie jest niesprawiedliwe.

Gospodarz do jednego z najbardziej rozkrzyczanych mówi: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy, czy nie o denara umawiałeś się ze mną? Weź swoje i odejdź. Czy nie wolno mi uczynić ze swoim, co chcę?”. (Mt 20, 13-15)

Powołanie do służby Bogu jest łaską.

Sam fakt pracy w winnicy Pana, dla Jego królestwa jest darem i zapłatą.

W oczach Pana nie tyle jest ważna ciężka praca, co sama zgoda na pracę w Jego winnicy.

W Kościele nie istnieje prymat starszeństwa (wraz z odpowiednimi prawami). Ostatni mogą być potraktowani przez Boga tak, jak pierwsi, a nawet lepiej niż oni. Nie chodzi o „lata wysługi”, lecz o intensywność, bezinteresowność, gotowość do przyjęcia skierowanego do nas wołania. Chodzi nie tyle o zapewnienie pracy bezrobotnym, ale o otworzenie winnicy dla wszystkich.

Bóg jest panem własnej hojności. W każdej chwili dnia wychodzi na drogę. Woła do wszystkich. Do wszystkich kieruje swoje zaproszenie. Nie przejmuje się szczegółami. Jedynym warunkiem tego szczególnego zatrudnienia jest zgoda zainteresowanych. Pan Bóg nie patrzy na „referencje” i rekomendacje. Można by powiedzieć, że lubi zatrudniać tych co nie mają dobrych referencji : celników, jawnogrzesznice, złodziei. To właśnie oni mogą się okazać „idealnymi” robotnikami w Jego winnicy.

W relacjach z Bogiem trzeba mieć do Niego zaufanie i należy unikać targów. Jeśli się targujesz, to znaczy że na pierwszym miejscu stawiasz to co zrobiłeś. A w relacji pomiędzy Bogiem a człowiekiem na pierwszym miejscu jest bezinteresowne działanie Boga wobec człowieka, a nie działanie człowieka na rzecz Boga.

Są wśród nas tacy, którzy myślą, że religia polega na tym, co oni dają Bogu. Co wieczór wyliczają długi Pana Boga wobec nich. Przedstawiają Panu Bogu bardzo dokładny rachunek.

Gdyby mogli skontrolowaliby, czy aby Pan Bóg na pewno zarejestrował każdy ich dobry uczynek. Powtarzają te wyliczenia co wieczór. Przypominanie Panu Bogu na pewno nie zaszkodzi. Mają mentalność handlarzy. Nie są w stanie uznać siebie za „nieużyteczne sługi”.

Nie są w stanie zrozumieć, że domaganie się od Boga tego co sprawiedliwe, jest niebezpieczne. Czy są w stanie wyobrazić sobie co by było, gdyby to Pan Bóg zażądał od nich skrupulatnego zapłacenia wszystkich rachunków?

Prawdziwy robotnik – wedle Bożego serca- nie interesuje się zapłatą. Po prostu cieszy się, że może pracować dla Bożego królestwa. To już jest jego nagrodą i zapłatą.

Głównym punktem przypowieści jest pytanie:

„Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” (Mt 20,15)

Możemy być dobrymi robotnikami i jednocześnie patrzyć „złym okiem”.

Łatwiej nam zaakceptować surowość Boga niż Jego miłosierdzie.

Najważniejsza, fundamentalna próba, jaką każdy z nas musi przejść wyraża się w pytaniu:

Czy potrafisz zaakceptować Bożą dobroć, czy nie protestujesz i mruczysz pod nosem, gdy Bóg przebacza, puszcza  w niepamięć obrazy, gdy jest cierpliwy i hojny wobec tych co zbłądzili? Czy potrafisz Bogu wybaczyć Jego „niesprawiedliwość”? Czy potrafisz oprzeć się pokusie pouczania Boga, jak ma być … Bogiem?

Często jesteśmy jak starszy brat z przypowieści o miłosiernym ojcu. Czujemy się obrażeni, boleśnie odczuwamy jako niesprawiedliwość, niedocenianie naszej wierności. Jesteśmy zazdrośni. Nie chcemy się cieszyć, gdy Bóg urządza święto dla kogoś, kto naszym zdaniem wcale na takie święto nie zasługuje.

Gdybyśmy stali pod Krzyżem, zapewne uznalibyśmy za „niedopuszczalną”  prośbę dobrego łotra, który tak łatwo chciał wejść do królestwa i oburzylibyśmy się wewnątrz jego natychmiastową kanonizacją.

Nieskończone Miłosierdzie Boga ma tylko jednego wroga. Nasze „złe oko”, nasze „rachunki z Panem Bogiem”.

Jeśli na życie wieczne będziemy patrzeć jak najemnicy, jako na słuszną nagrodę za nasze zasługi, to nie będziemy potrafili radować się hojnością Pana tak jak robotnicy ostatniej godziny.

Możemy przegrać i spędzić wieczność na podliczaniu naszych zasług, na porównywaniu ich z zasługami innych, na poprawianiu Bożych obliczeń….

A może od dziś …  już nie będziesz wystawiać Panu Bogu rachunków, a te stare, tak skrupulatnie przechowywane, zwyczajnie podrzesz, zdając się całkowicie na Miłosierdzie Boga ?

A może od dziś ….. nie będziesz patrzeć swoim wewnętrznym „złym okiem” serca na łaski jakie otrzymuje ten drugi/druga, który w Twojej ocenie niewiele zrobił dla Boga, Kościoła, Królestwa Bożego …… ?

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

ŁASKAWA ZE ŚWIĘTOJAŃSKIEJ

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY ŁASKAWEJ

GŁÓWNEJ PATRONKI WARSZAWY

Kolekta

Boże, z Twojej woli Najświętsza Maryja Panna wydała na świat Dawcę łaski i współdziałała z Nim w dziele odkupienia ludzi, spraw, aby nam wyjednała obfite łaski  i doprowadziła nas do portu wiecznego zbawienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze czytanie Ap 21, 1-5a

Psalm Ps 113, 1-8

Drugie czytanie Rz 5, 12. 17-19

Ewangelia J 2, 1-11

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa.

Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi da Niego: „Nie mają już wina”.

Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.

Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi.

Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

Matka Boża Łaskawa ze Świętojańskiej w Warszawie.

Nie potrzeba jej zbyt długo i wciąż opowiadać o naszych potrzebach. Często zna je, zanim my je, sami rozpoznamy.

Potrzeby materialne i zdrowotne ale i …. , a może przede wszystkim, duchowe.

Tak jak w Kanie potrzeba wina dla gości weselnych i potrzeba wiary u uczniów Jezusa.

Niepokalana wstawia się za nami u swojego Syna, a od nas podobnie jak od sług w Kanie oczekuje tylko jednego, aby uczynić wszystko cokolwiek Jej Syn – Bóg Człowiek nam poleci uczynić.

Słudzy byli zapewne zaskoczeni poleceniem Jezusa aby napełnili stągwie wodą. Niemniej napełnili je i to aż po brzegi. Zajęło im to zapewne trochę czasu, kosztowało pewien wysiłek. Wykonali jednak to co im zlecono w pełni.

My wezwani jesteśmy do trwania w Panu i do przestrzegania Jego przykazania miłości Boga i bliźniego, na co dzień.

Zazwyczaj nie jesteśmy, aż tak wytrwali, jak słudzy. Często sami proponujemy rozwiązanie problemu i czekamy tylko na Boże potwierdzenie naszych pomysłów i działań, nie zastanawiając się czy to co robimy jest faktycznie tym czego Bóg tu i teraz, od nas oczekuje.

Nawet jeśli wsłuchamy się w Słowo Boże i staramy się odpowiedzieć na Bożą wolę to mimo wszystko dość szybko się zniechęcamy – rozejrzyjmy się w naszej pamięci ileż niewypełnionych „stągwi przemiany” pozostawiliśmy i ileż teraz zostawiamy …

Zbyt często  skupieni jesteśmy na naszych sprawach, trudnościach, intencjach. To one wydają się nam najważniejsze.

Nie jesteśmy skupieni na Bogu, nie jesteśmy skupieni na Jezusie, nie jesteśmy skupieni na Maryi…

Jak często modlimy się w intencjach, które Oni noszą w swoich Sercach? Jak często składamy nasze wysiłki i trudy, jako wynagrodzenie dla Nich?

Choć wydaje się nam, że jesteśmy z Nimi w relacji, to jest to relacja jedynie nasza z samymi sobą, zamknięta na natchnienia Ducha, na Łaskę jakiej Pan pragnie nam przez Maryję udzielić.

A przecież Niepokalana wskazuje nam nieustannie na swojego Syna, uczy nas słuchania i przyjmowania Słowa z wiarą i w pokorze, tak jak Ona sama Je przyjęła.

Nasza Matka w porządku łaski pragnie prowadzić nas do Syna, chce abyśmy wypełniali to czego On od nas tu i teraz w naszej codzienności oczekuje.

 

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Drogą, dziś prosi Ciebie Warszawa

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Prawdą, dziś prosi Ciebie Warszawa

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Życiem, dziś prosi Ciebie Warszawa.

(Apel Warszawski:  https://www.youtube.com/watch?v=VEQ_ZdeiJAE)

 

Tym wrogiem, jest żyjący w nas stary człowiek, wymagający przemiany, aby stał się człowiekiem nowym, Chrystusowym. 

Wraz z nami prosi o to Łaskawa ze Świętojańskiej, ale to my z wiarą, pokorą i miłością musimy jeszcze trochę wody ponosić, aż napełnimy  do końca nasze „stągwie”.

 

Kiedy się modlisz musisz zaczekać!

wszystko ma czas swój wiedzą prorocy!

nie wysłuchane w przyszłości dojrzewa!

to niespełnione dopiero się staje!

nie módl się skoro czekać nie umiesz!

(ks. Jan Twardowski)

 

Matka Boża Łaskawa, ze Świętojańskiej w Warszawie, uczy cierpliwej wiary, uczy zawierzenia Bogu, aż się wypełnią w całości Jego obietnice. Patronuje dobrym spowiedziom, trwa na Adoracji przy swoim Synu, Chrystusie Jezusie.

Moje „stągwie” wciąż nie są pełne…, niosę wodę mojej modlitwy, w oczekiwaniu na Przemianę jakiej w odpowiednim czasie dokona Pana.

Wiem jedno, najważniejsze to dotrwać do końca, choć jak wiadomo ostatnie „metry i chwile” zawsze są najtrudniejsze  … 

Błogosławionego czasu Okresu Wielkanocnego z Panią Fatimską i Łaskawą.

Podziel się z innymi:

TOTTA TUA MARIA

UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO

Kolekta

Boże, z Twojej woli w łonie Maryi Dziewicy odwieczne Słowo przyjęło ludzkie ciało; spraw, abyśmy wyznając, że nasz Odkupiciel jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, zasłużyli na udział w Jego boskiej naturze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 7, 10-14

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan przemówił do Achaza tymi słowami: „Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Otchłani, czy to wysoko w górze”.

Lecz Achaz odpowiedział: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę”.

Wtedy rzekł Izajasz: „Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami”.

 

Psalm Ps 40, 7-11

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,

lecz otworzyłeś mi uszy.

Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.

Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:

Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,

a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu

i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca,

głosiłem Twoją wierność i pomoc.

Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności

przed wielkim zgromadzeniem.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

 

Czytanie drugie Hbr 10, 4-10

Czytanie z Listu do Hebrajczyków. Bracia: Niemożliwe jest to, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto Chrystus przychodząc na świat, mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: «Oto idę, w zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże»”.

Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś, i nie podobały się Tobie”, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

 

 

 

Ewangelia Łk 1, 26-38

Słowa Ewangelii według św. Łukasza.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna, i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

 

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Ileż to razy w swoim życiu wątpimy w Boże działanie, Bożą Opatrzność, Boże Miłosierdzie. Przykrawamy Pana Boga do swojej ograniczoności, do swych lęków, do swojego racjonalnego działania i zabraniamy Mu działać. Nie wierzymy, że On osłania nas Swoją mocą, że nieustannie posyła nam Ducha Świętego.Ileż zamierzeń, Bożych planów odnośnie naszych dusz, dusz bliźnich wstrzymaliśmy czy opóźniliśmy nie pozwalając Mu działać. Nie wierząc w Jego wierność obietnicom, nie ufając Jego Miłości kierujemy się obawą i lękiem.

Trudno jest porzucać własne plany, zamierzenia. Nawet te, a może zwłaszcza te, które rozumieliśmy jako nasze wypełnianie odczytanej Bożej woli. Kiedy okazuje się, że to co wybraliśmy ulegnie zmianie, boimy się Go pytać, boimy się otworzyć na to Tego, który nas przekracza. Jeśli już, to prosimy aby raczył zrealizować nasze marzenia, nasze plany. Trudno nam w swoim życiu pytać co dzień „a jakie plany na dziś masz Panie wobec mnie? ”, „co mam czynić, aby wypełnić Twoją wolę, której nie rozumiem, której do końca jasno nie rozpoznaję, ale którą z miłością pragnę wypełnić?”. Potrzeba tej przestrzeni wolności dla Boga, aby w codziennych wydarzeniach być gotowym na Jego Słowo, natchnienie.

Niepokalana Maryja, choć zajęta codziennymi obowiązkami,  była właśnie tak wolna dla Pana Boga. Usłyszała pozdrowienie Anioła. A my –  czy nasze zajęcia, nas nie pochłaniają tak mocno, że zapominamy o całym świecie i jeszcze jesteśmy bardzo z siebie zadowoleni, że potrafimy się tak poświęcać, tak angażować.

Ona Pierwsza otrzymuje objawienie Boga jako Trójcy – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zna pisma Proroków, wraz z całym narodem oczekuje i modli się o Emmanuela, przeczuwa jaki los spotka Mesjasza. I teraz dowiaduje się że to Ona ma zostać Jego ludzką Matką.

Wypowiada swoje pokorne, pełne zaufania i miłości „FIAT”.

Uniżenie i samoograniczenie Boga w Tajemnicy Wcielenia, uniżenie Służebnicy Pańskiej w Tajemnicy Zwiastowania.

Jak wiele od Niej moglibyśmy się nauczyć, jak chętnie poprowadziłaby nas Ona do Jednorodzonego Syna Bożego, gdybyśmy pozwolili Jej się wychowywać, Jej prowadzić, poddali się Jej formacji.

Na dziewięć miesięcy przed Uroczystością Bożego Narodzenia zatrzymujemy się przed tajemnicą Wcielenia Słowa Bożego. Wydarzenie zapowiadane przez proroków, po kilkuset latach staje się rzeczywistością. Maryja dobrze znała proroctwo. Podobnie jak inne kobiety w Judzie zanosiła i Ona swoje modlitwy przed tron Najwyższego o Tego który wyzwoli lud. Nie wiedziała jednak, iż to Ona jest wybrana przez Boga na matkę Jego Jedynego Syna. Pokorna Służebnica Pańska, matka Syna, który przychodzi aby służyć i stać się okupem za wielu…

Od Dnia Zwiastowania do końca pozostała Służebnicą Pańską, wskazującą nieustannie na Jezusa. Nie skupia uwagi na sobie, ale nieustannie przypomina „Zróbcie wszystko cokolwiek On wam powie”. Nie żąda dla siebie żadnych przywilejów, nie oczekuje wyniesienia. Miała swoje plany i zamierzenia. Otrzymuje posłanie, nowe powołanie i nie obawia się pytać jak ma się ono wypełnić. Na ile jest ono faktycznie oznajmieniem Bożej woli. Ojcowie Kościoła w swoich komentarzach i Tradycja Kościoła wskazują, że Maryja i Józef planowali żyć w dziewiczym małżeństwie. W obliczu zaskakującego dla Niej wybrania zawierza wszystko Temu, dla którego nic nie jest niemożliwe. Zdumiona  pokorą  Boga pytającego o Jej zgodę, uniża się o ile to możliwe jeszcze mocniej. Jej wiara, zawierzenie Bogu stoją na początku.

Ta pokorna wiara poddawana będzie nieustannym próbom. Radości przeplatają się z trudnościami i dramatami. Gdzieś w tle nieustannie trwa zapowiedź dokonania okupu za wielu, która dopełni się na Kalwarii, gdzie i Ona będzie obecna ze swoim kolejnym „fiat”.

A jak wygląda nasze „fiat”? Gdy jest obok nas Anioł, gdy zalewa nas światło Bożej łaski, gdy duszą dotykamy nieba, wtedy  nie obawiamy się za Niepokalaną powtarzać z miłością „niech mi się stanie według Twojego Słowa Panie”. I głęboko wierzymy w to co mówią nasze usta. Gdy w końcu stajemy pod Krzyżem, tam gdzie się dajemy Panu doprowadzić, gdy ciemność i opuszczenie ogarniają nasze serca a duszę przenika trwoga i ból opuszczenia i potrzeba wykonać jeszcze jeden krok i wyszeptać „fiat” wydaje się nam to nieraz niemożliwe i ponad nasze siły. Rozerwani, przybici możemy tylko wpatrywać się w naszą Matkę i od Niej uczyć się mówić Bogu zawsze „tak”.

Wielu / wiele z nas obiera sobie za swój drogowskaz we współczesnym świecie słowa  TOTUS TUUS MARIA (cały Twój Maryjo) lub TOTTA TUA MARIA (cała Twoja Maryjo).

Ważniejsze jest jednak jakie świadectwo życia my sami dajemy dziś i każdego dnia światu, który mniej oczekuje słów,  bo tych ma nadmiar, a więcej chrześcijańskich postaw i czynów …..

Czy Bóg, gdy do nas przyjdzie ze swoim planem Miłości usłyszy nasze ciche, wiernie wierne  ”FIAT”?

TOTTA TUA MARIA.

(cała Twoja, Maryjo).

Błogosławionego dnia w zanurzeniu w Tajemnice dzisiejszej Uroczystości.

Podziel się z innymi:

ŻYCIE JAK ADWENT

I NIEDZIELA ADWENTU

ROK LITURGICZNY A/I (MATEUSZ)

HASŁO ROKU LITURGICZNEGO „IDŹCIE I GŁOŚCIE”

Brewiarz: I Tydzień Adwentu, I Tydzień Psałterza (I Tom brewiarza w wydaniu cztero-tomowym)

 

Kolekta:

Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa,  a w dniu sądu, zaliczeni do Jego wybranych, mogli posiąść Królestwo niebieskie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Pierwsze czytanie Iz 2, 1-5

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy:

Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stać będzie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki.

Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na górę Pańską, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo pochodzi z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem».

On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i sędzią dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny.

Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

 

Psalm Ps 122 (121), 1b-2. 4-5. 6-7. 8-9 (R.: por. 1bc)

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

1          Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:

            «Pójdziemy do domu Pana».

2          Już stoją nasze stopy

            w twoich bramach, Jeruzalem.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

4          Do niego wstępują pokolenia Pańskie,

            aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.

5          Tam ustawiono trony sędziowskie,

            trony domu Dawida.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

6          Proście o pokój dla Jeruzalem:

            Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.

7          Niech pokój panuje w twych murach,

            a pomyślność w twoich pałacach.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

8          Ze względu na moich braci i przyjaciół

            będę wołał: «Pokój z tobą!»

9          Ze względu na dom Pana, Boga naszego,

            modlę się o dobro dla ciebie.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

 

 

Drugie czytanie Rz 13, 11-14

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy.

Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła! Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.

 

 

Ewangelia  Mt 24, 37-44

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

  

Bez dobrze przeżytego czasu Adwentu, trudno mówić o dobrze przeżytej uroczystości Bożego Narodzenia.

Przed nami 4 adwentowe niedziele (łącznie z dzisiejszą) i niemal cztery tygodnie, 27 dni do Wigilii. Można ten dany każdemu czas spędzić na codziennych zajęciach, zakupach prezentów, grudniowych imieninach i różnych imprezach i na koniec stwierdzić, że kolejne święta minęły i dalej żyć tak jakby nic się nie wydarzyło. Można też inaczej, można spróbować w końcu obudzić własną duszę z letargu i zacząć o nią dbać.

Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do spojrzenia w przyszłość.

Na wydarzenie, które niewątpliwie nastąpi, choć nie wiemy kiedy to dokładnie będzie.

Dla naszych przyzwyczajonych do ścisłego układania kalendarza zajęć czasów, to  stwierdzenie „nie wiadomo kiedy”, powoduje, że nie umieszczamy ponownego przyjścia Pana w naszym duchowym kalendarzu.

Dziwne.

Jezus mówiąc o swoim powtórnym przyjściu na końcu czasów, używa porównania do złodzieja, który przychodzi wtedy gdy nikt się tego nie spodziewa.

Święta Tereska od Dzieciątka Jezus mówiąc o Chrystusie często mówiła pod koniec swojego życia o ukochanym Złodzieju, na którego czeka z niecierpliwością. Ten Złodziej miał odebrać jej życie, aby obdarować ją życiem wiecznym.

Myśląc o potencjalnych złodziejach, wykupujemy polisy ubezpieczeniowe, dbamy o drzwi i zamki w naszych domach i mieszkaniach. Mimo, że nie wiemy kiedy mogłoby się nam coś takiego przytrafić, to jednak przewidujemy i dbając o nasze dobra doczesne przygotowujemy się na taką ewentualność. W tym jesteśmy zapobiegliwi i przewidujący.

Czy jednak nasze myślenie i przewidywanie wybiega bardziej do przodu, do końca czasów, które mogą nastąpić dziś albo za kilkaset lat?

Czy w naszej zabieganej codzienności znajdziemy czas, aby pomyśleć z czym stanę przed Bogiem, gdy Jezus przyjdzie ponownie w chwale……

Czy nie przegapię znaków czasu tak, jak to zrobili współcześni Noego?

Być chrześcijaninem  to między innymi nie spać – duchowo, ale czuwać i modlić się, aby gdy nadejdzie właściwy czas nie uciec, nie przegapić Spotkania, po prostu być na nie gotowym we wszystkich wymiarach, a szczególniej tych duchowych.

Inicjatorem Spotkania, również każdego dnia, jest zawsze Bóg.

To On nieustannie przychodzi i przechodzi przez nasze życie.

To wyczulenie na codzienne Spotkania, sprawi, że to ostatnie najważniejsze zastanie nas czuwającymi i gotowymi.

O tych zwyczajnych przyjściach w naszym życiu codziennym mówił święty Augustyn ” Lękam się Chrystusa, który do mnie przychodzi i mija mnie, a ja Go nie dostrzegam i On już nigdy nie wróci”.

Pan stoi u drzwi naszych serc i kołacze…….., czy śpiący obudzą się, usłyszą i wyjdą na Spotkanie?

Czy ich życie przemieni się w Adwent, w oczekiwanie na to co prawdziwie najważniejsze?

 

I na zakończenie najważniejsze obrazy z dzisiejszych czytań:

1. Wchodzenie na górę. Zarówno prorok Izajasz jak i psalm responsoryjny mówią o wchodzeniu na górę, na górę Boga. Mamy nawzajem się zachęcać do podjęcia wysiłku, trudu wejścia na górę. Nasze chrześcijańskie życie to właśnie takie wchodzenie na górę. Wspierajmy się, pomagajmy sobie, wskazujmy właściwą drogę.

2. Wkładanie zbroi światła. Święty Paweł różnicuje czasownikami nasze nowe chrześcijańskie życie odrzucić to co złe (bez zbędnego odwlekania w czasie) – przyoblec moc Chrystusa Jezusa (dokładnie, z uwagą, cierpliwie).

3. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta (do nieba), druga zostawiona (potępi się).

Choć wykonujemy te same czynności to Bóg patrzy w nasze serca, na ile znajdzie w nich właściwe intencje działania, królowanie Jego woli, miłość Boga i bliźniego.

 

Błogosławionego czasu Adwentu.

 

 

Podziel się z innymi:

ALGORYTM ŚWIĘTOŚCI

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Kolekta

 Wszechmogący, wieczny Boże, Ty pozwalasz nam w jednej uroczystości czcić zasługi Wszystkich Świętych, prosimy Cię, abyś dzięki wstawiennictwu tak wielu orędowników,  hojnie udzielił nam upragnionego przebaczenia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Ap 7, 2-4. 9-14

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła

Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: «Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego». I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela.

Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie w Bogu naszym, Zasiadającym na tronie, i w Baranku».

A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: «Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!»

A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: «Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?» I powiedziałem do niego: «Panie, ty wiesz». I rzekł do mnie: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka».

 

Psalm Ps 24 (23), 1-2. 3-4ab. 5-6 (R.: por. 6)

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

1          Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,

            świat i jego mieszkańcy.

2          Albowiem On go na morzach osadził

            i utwierdził ponad rzekami.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

3          Kto wstąpi na górę Pana,

            kto stanie w Jego świętym miejscu?

4          Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,

            który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

5          On otrzyma błogosławieństwo od Pana

            i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.

6          Oto pokolenie tych, co Go szukają,

            którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Refren: Oto lud wierny, szukający Boga.

 

Czytanie drugie 1 J 3, 1-3

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego.

Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest.

Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

 

 Ewangelia  Mt 5, 1-12a

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

 

Rozpoczynając swoje istnienie zaproszeni jesteśmy przez Stwórcę do realizacji Jego odwiecznego planu wyrażającego się w osobistym powołaniu każdego z nas do świętości, czyli inaczej mówiąc do nieustającej szczęśliwości zbawionych, do pełni życia i obcowania z Bogiem w przyjaznym „twarzą w Twarz”.

Choć dla wielu z nas ta wizja naszej eschatologicznej przyszłości brzmi niezwykle zachęcająco, to mimo to, uznajemy, że nie jest ona adresowana bezpośrednio do mnie czy do Ciebie, tylko do bliżej nieokreślonych innych osób, żyjących w innych warunkach, innym otoczeniu, z inną historią życia, obdarzonych innymi niż mamy talentami, umiejętnościami.

Czasami potrafimy wyobrazić sobie, że moglibyśmy być wielkim świętymi, gdyby dane nam było dokonać wielkich, spektakularnych czynów lub zaistnieć na arenie międzynarodowej. Pozwalamy wtedy rozwijać się w nas wielkim pragnieniom i marzeniom, które nie mają najczęściej szans na spełnienie.

Zrezygnowani dochodzimy wtedy do konkluzji, że być może wezwanie do świętości w naszym „tu i teraz” może nas samych nie dotyczyć. Nieraz zdarza się przecież usłyszeć, „że gdyby Bóg chciał abym był/ była świętą to stworzyłby mi do tego odpowiednie warunki”.

Zapominamy, a może nie chcemy widzieć, iż Bóg nam te warunki stworzył, udzielił darów i wskazówek, cierpliwie czeka z potrzebnymi łaskami, aby wspomóc nas, będących w drodze do Niego, każdego dnia, w każdym naszym „dziś”.

Większość z nas na starcie swojego życia otrzymała w sakramencie Chrztu Świętego zadatek darów Ducha Świętego. To jest owo ziarno, które ma wydać plon na wieczność. Od naszej odpowiedzi na wspomagające nas nieustannie łaski Boże, od naszych codziennych małych i dużych decyzji zależy, na ile owe ziarno darów przyniesie owoc w postaci osobistej świętości i świętości naszych bliźnich. Warto o tym pamiętać, bo zbyt często zapominamy, że w tej drodze do Boga odpowiadamy nie tylko za samych siebie ale i za innych.

Bez życia według miary darów Ducha Bożego, bez kierowania się na co dzień darami mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej nie rozwiniemy w sobie owych cnót, które na krótki moment kanonizacji czy beatyfikacji zmarłych w opinii świętości osób, stają się przedmiotem naszego krótkotrwałego podziwu i zachwytu.

Nie pojawią się też w naszym życiu owoce świętości, takie jak miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

To właśnie ich posiadanie jest warunkiem pełnego życia według błogosławieństw ewangelicznych – życia które zaczyna się tu na ziemi i przemienione będzie trwało w wieczności.

Kiedy po przeżyciach i uniesieniach religijnych wracamy do naszej trudnej i nieraz bolesnej rzeczywistości wydaje się nam niemożliwością życie na co dzień według wezwania z Ewangelii błogosławieństw czytanej w Uroczystość Wszystkich Świętych.

A przecież Jezus Chrystus ogłaszając program życia według błogosławieństw zwracał się do tłumów, do każdego z osobna i do wszystkich razem i nie żądał od słuchających (a więc i od nas) niczego, co z wykorzystaniem przez z nich Bożej łaski, światła Ducha Świętego przekraczałoby ich możliwości czy predyspozycje.

Nie wzywał i nie zapraszał też do życia i Jego naśladowania od święta czy jedynie na pokaz.

W Apokalipsie Świętego Jana mowa jest o nieprzeliczonej rzeszy świętych z wszystkich pokoleń, narodów, ras i języków.

Są oni niejako potwierdzeniem, że Słowo Boga jest gwarantem rzeczywistości przyszłych.

Tak więc to co wydaje się nam być niemożliwe, jest możliwe i bardzo wiele zależy od naszego roztropnego i dokonanego w wolności wyboru, podjętych decyzji i wiernego potwierdzania tych wyborów i decyzji w kolejnych etapach życia.

Bóg powołał nas do życia, bez naszego udziału, ale bez naszego udziału nie może nas zbawić.

Takich wyborów, odkrycia owego algorytmu i postępowania według jego zasad dokonało już wielu ogłoszonych uroczyście przez Kościół świętych i błogosławionych, takich wyborów dokonywali Ci wobec których rozpoczęto postępowanie beatyfikacyjne i takich wyborów dokonała rzesza świętych, nie wyniesionych oficjalnie na ołtarze.

Być może niektórych z nich było nam dane poznać osobiście, o innych może tylko słyszeliśmy lub czytaliśmy.

Warto więc może w najbliższych dniach przyjrzeć się naszym głównym życiowym celom i metodom jakie stosujemy aby je osiągnąć.

Popatrzmy na ile w wyborach kierujemy się wskazaniami Ewangelii, na ile w naszym życiu inni mogą dostrzec owe wspomniane owoce świętości.

Jeśli nasz model życia i nasze osiągnięcia do tej pory skupiały się bardziej na tym aby mieć a nie być, to tylko od nas będzie zależało, czy zechcemy rozpocząć układać i przebudowywać nasze życie na nowo.

Czy do budowy domu naszego życia użyjemy trwałych wartości czy też oprzemy się na przemijających modach i niesprawdzonych nowinkach?

Czy będziemy pragnąć wielkości wedle naszej miary, czy raczej szukać będziemy tego co jest dobre w oczach Boga?

W tym miejscu przypomina się znane stwierdzenie św. Franciszka Salezego „Bóg wymaga raczej spełnienia najdrobniejszego obowiązku, jaki nam wyznaczono, niż najżarliwszego pragnienia czynienia rzeczy, do których nas nie powołano”.

 Bóg jako jeden ze swoich darów daje nam czas na refleksję i na podjęcie decyzji. Nie wiemy tylko ile tego darowanego czasu nam pozostało, dlatego nie warto zwlekać i postarać się wykorzystać dany nam czas do możliwie najlepszej odpowiedzi na jaką oczekuje Miłosierny Ojciec.

W Uroczystość Wszystkich Świętych warto poprosić tych znanych i mniej znanych świętych, domowników domu Ojca o pomoc i modlitewne wsparcie w ramach tajemnicy świętych obcowania w przemianie naszego życia i utrwalenia w nas pragnienia życia wiecznego.

Jeśli to wezwanie do budowania życia na trwałych wartościach ewangelicznych zlekceważymy lub uznamy, że będziemy mieli na wszystko odpowiednio dużo czasu, albo we własnych oczach nie mamy sobie nic do zarzucenia lub naprawy albo pogłębienia, to może okazać się, że nasze owoce świętości wymagać będą oczyszczenia i udoskonalenia w przedsionku nieba jakim jest czyściec. W tym wypadku sami z siebie nie będziemy już mogli nic zrobić, ani naprawić. Będziemy mogli jedynie liczyć na pomoc i pamięć żyjących krewnych, przyjaciół.

W tych dniach, na taką szczególną pomoc oczekują być może nasi zmarli bliscy, krewni, przyjaciele, koledzy, znajomi, sąsiedzi.

Kiedy będziemy ustawiać na ich grobach znicze i kwiaty, niech nie zabraknie z naszej strony daru wybaczenia, serdecznej modlitwy, daru komunii świętej w ich intencji.

Bez tych darów duchowych znicze i kwiaty będą służyły bardziej zaspokojeniu naszej próżności niż ich rzeczywistym potrzebom. Ten dar miłosierdzia dla dusz cierpiących w czyśćcu nie będzie nam na pewno zapomniany, a nam uświadomi na ile żyjemy według powołania do świętości.

Zastosujmy w naszym życiu małą wskazówkę z Reguły Św. Benedykta z rozdziału o narzędziach dobrych uczynków „Nie pragnąć, aby nas nazywano świętymi, zanim nimi zostaniemy; lecz świętymi zostać, by nazwa ta odpowiadała prawdzie.”

Błogosławionego Dnia Wszystkich Świętych.

Podziel się z innymi:

ZOBACZYĆ I UWIERZYĆ

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE

MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

NIEDZIELA WIELKANOCNA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Kolekta

Boże, Ty w dniu dzisiejszym przez Twojego Syna pokonałeś śmierć i otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, spraw, abyśmy obchodząc uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, zostali odnowieni przez Ducha Świętego  i mogli zmartwychwstać do nowego życia w światłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Dz 10, 34a. 37-43

Czytanie z Dziejów Apostolskich. Gdy Piotr przybył do domu centuriona w Cezarei, przemówił: „Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie.

Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, w Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów”.

 

Psalm Ps 118, 1-2. 16-17. 22-23

Refren: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

bo Jego łaska trwa na wieki.

Niech dom Izraela głosi:

„Jego łaska na wieki”.

Refren: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy.

Prawica Pana wzniesiona wysoko,

prawica Pańska moc okazała.

Nie umrę, ale żył będę

i głosił dzieła Pana.

Refren: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy.

Kamień odrzucony przez budujących

stał się kamieniem węgielnym.

Stało się to przez Pana

i cudem jest w naszych oczach.

Refren: W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy.

 

Czytanie drugie Kol 3, 1-4

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Kolosan. Bracia: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie ukryte jest z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

 

albo

Czytanie drugie 1 Kor 5, 6b-8

Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. Tak przeto odprawiajmy nasze święto nie przy użyciu starego kwasu, kwasu złości i przewrotności, lecz na przaśnym chlebie czystości i prawdy.

  

SEKWENCJA WIELKANOCNA

 

Niech w święto radosne Pachalnej Ofiary

Składają jej wierni uwielbień swych dary.

 

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,

Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

 

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,

Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

 

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?

Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

 

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,

I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

 

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,

A miejscem spotkania będzie Galileja.

 

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,

O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

 

 

 

Ewangelia J 20, 1-9

Słowa Ewangelii według św. Jana.

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

 

lub wieczorem

Ewangelia Łk 24, 13-35

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.

Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas. Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”.

Na to On rzekł do nich: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”

W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

 

  

Maria Magdalena, uczennica Pana, stała pod Krzyżem, wytrwała. Widziała jak umęczone Ciało składane jest do grobu. Gdy jeszcze było ciemno, tuż przed wschodem słońca biegnie do swojego Pana i Mistrza. Grób jest pusty. Zaskoczona, zdumiona, przejęta biegnie do Apostołów.

My też czasami przeżywamy bezradność, do kogo wtedy kierujemy nasze kroki, u kogo z bliskich , przyjaciół szukamy ukojenia w bólu. Za te osoby powinniśmy podziękować Panu, za dar ich obecności, życzliwości w naszym życiu.

Apostołowie zaskoczeni relacją Marii Magdaleny biegną do grobu. Choć Jan dobiega na miejsce przed Piotrem , czeka aż ten wejdzie pierwszy do pustego grobu.

Piotr…” ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w innym miejscu”.

Płótna – Całun Turyński i Całun z Manoppello; Chusta – Chusta z Oviedo.

Jan wchodzi do grobu za Piotrem – widzi to samo co Piotr. Uwierzył w powstanie Pana z martwych.

Znaki. Proste. Oczywiste. Choć rozum stawia pytania niedowierzając wzrokowi, to wiara płynąca z widzenia znaków Życia daje nadzieję. Za kilka chwil ta nadzieja potwierdzi się w bezpośrednich spotkaniach ze Zwycięzcą Śmierci.   

Dzisiejszy świat żąda kolejnych znaków, zjawisk, dowodów aby … uwierzyć.

Niektórzy mówią wręcz, że nie potrzebują Zmartwychwstania wolą nieumieralność, czemu więc są za eutanazją, aborcją. Jaka ma być ta nieumieralność w ograniczonym i koniec końców słabym ludzkim ciele?

Dziś w nocy, podczas odnawiania przyrzeczeń chrztu świętego ponownie wyznaliśmy naszą wiarę w zmartwychwstanie. Wierzymy, wyznajemy. Ta prawda przenika i formuje nas. Pan poprzez Ducha Świętego poucza nasze serca jak mamy stawać się świadkami Jego Zmartwychwstania. Najświętsza Maryja Panna, nasza Mama mocą testamentu z Krzyża umacnia naszą wiarę, nadzieję i miłość. Uczy nas jak swoim życiem mamy odpowiadać na Miłość Przebitego Serca jej Syna. Ewangeliczni Świadkowie Zmartwychwstania kobiety, Maria Magdalena, Piotr, Jan, uczniowie idący do Emaus, Apostołowie zgromadzeni w Wieczerniku, Tomasz Apostoł, św. Paweł Apostoł wprowadzają nas w Misterium Tajemnicy Zmartwychwstania. Ich świadectwa i nauka Kościoła doprowadzają nas do pewnego punktu zostawiając nas, każdego z osobna, sam na sam ze Zmartwychwstałym, z naszą Drogą, Prawdą i Życiem. Jak to nasze spotkanie wygląda? Czy napełniając się Wielkanocnym darem Pokoju stajemy się drożnym kanałem, przez który Pokój Chrystusa Zmartwychwstałego rozlewa się na otaczający nas świat i ludzi? Jak przeżyliśmy kolejne już w naszym życiu spotkanie z pustym grobem?  

Wierzę w Zmartwychwstanie Pana Jezusa.

Wierzę również w swoje i wszystkich ludzi zmartwychwstanie na końcu czasów (choć coraz bardziej zaczynam się przychylać do jednego z teologicznie poprawnych poglądów, że dokonuje się ono po śmierci,).

Mam nadzieję, że dla nas wszystkich będzie to zmartwychwstanie ku Życiu.

Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Błogosławionego Pierwszego Dnia Oktawy Wielkanocy.

Podziel się z innymi:

WIGILIA PASCHALNA – LITURGIA SŁOWA – NIE WRACAJMY DO STARYCH SIEBIE

WIGILIA PASCHALNA – LITURGIA SŁOWA, ROK C

 

Po zakończeniu Orędzia Wielkanocnego wszyscy gaszą świece i siadają. Przed rozpoczęciem czytań kapłan zwraca się do ludu w tych lub podobnych słowach: 
Drodzy bracia i siostry, po uroczystym rozpoczęciu Wigilii Paschalnej w pokoju serca słuchajmy teraz słowa Bożego. Rozważajmy, jak to Bóg w minionych czasach wybawił swój lud i jak w końcu zesłał nam swojego Syna jako Odkupiciela. Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dał nam nowe życie. Módlmy się, aby Pan Bóg dał nam pełny udział w paschalnym dziele zbawienia.

 

PIERWSZE CZYTANIE DŁUŻSZE

Stworzenie świata

Rdz 1, 1 – 2, 2

Czytanie z Księgi Rodzaju

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.

Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. Bóg, widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj oddzieli ono jedne wody od drugich!» Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem.

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg, widząc, że były dobre, rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I tak się stało. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień trzeci.

A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I tak się stało. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień czwarty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj się zaroją wody od istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!» Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg, widząc, że były dobre, pobłogosławił je tymi słowami: «Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody w morzach, a ptactwo niechaj się rozmnaża na ziemi».

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień piąty.

Potem Bóg rzekł: «Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!» I stało się tak: Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre.

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem podniebnym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.

Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad ptactwem podniebnym, nad rybami morskimi i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa podniebnego, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I tak się stało. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty.

W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie zastępy jej stworzeń. A gdy ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął.

Oto słowo Boże.

 

Pierwszy psalm Canticum primum

I PSALM RESPONSORYJNY

Ps 104 (103), 1-2a. 5-6. 10 i 12.

13-14b. 24 i 35c (R.: por. 30)

 

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

1          Błogosław, duszo moja, Pana, *

            Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!

            Odziany w majestat i piękno, *

2          światłem okryty jak płaszczem.

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

5          Umocniłeś fundamenty ziemi, *

            nie zachwieje się na wieki wieków.

6          Jak szatą okryłeś ją Wielką Głębią, *

            ponad górami stanęły wody.

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

10        Ty zdroje kierujesz do strumieni, *

            które pośród gór się sączą.

12        Nad nimi mieszka ptactwo niebieskie *

            i śpiewa pośród gałęzi.

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

13        Z Twoich komnat nawadniasz góry, *

            owocem dzieł Twoich syci się ziemia.

14        Każesz rosnąć trawie dla bydła *

            i roślinom, by człowiekowi służyły.

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

24        Jak liczne są dzieła Twoje, Panie! *

            Ty wszystko mądrze uczyniłeś,

            ziemia jest pełna Twoich stworzeń. *

35        Błogosław, duszo moja, Pana.

Refren: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.

 

Albo:

 

I PSALM RESPONSORYJNY

Ps 33 (32), 4-5. 6-7. 12-13. 20 i 22

(R.: por. 5b)

 

Refren: Pełna jest ziemia łaskawości Pana.

4          Słowo Pana jest prawe, *

            a każde Jego dzieło godne zaufania.

5          On miłuje prawo i sprawiedliwość, *

            ziemia jest pełna Jego łaski.

Refren: Pełna jest ziemia łaskawości Pana.

6          Przez słowo Pana powstały niebiosa, *

            wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.

7          On morskie wody gromadzi jak w bukłaku, *

            otchłanie oceanu w zbiornikach.

Refren: Pełna jest ziemia łaskawości Pana.

12        Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, *

            naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie.

13        Pan spogląda z nieba, *

            widzi wszystkich ludzi.

Refren: Pełna jest ziemia łaskawości Pana.

20        Dusza nasza oczekuje Pana, *

            On jest naszą pomocą i tarczą.

22        Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, *

            według nadziei pokładanej w Tobie.

Refren: Pełna jest ziemia łaskawości Pana.

 

MODLITWA I

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, Ty jesteś godny podziwu w swoich dziełach, † spraw, niech wszyscy przez Ciebie odkupieni zrozumieją, że wspaniałe było dzieło stworzenia świata, a jeszcze wspanialsze jest dzieło zbawienia, * które się dokonało przez wielkanocną ofiarę Chrystusa. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

 

 

DRUGIE CZYTANIE DŁUŻSZE

Ofiara Abrahama

Rdz 22, 1-18

Czytanie z Księgi Rodzaju

Bóg wystawił Abrahama na próbę i rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» – powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę».

Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. I wtedy rzekł do swych sług: «Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was».

Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego, Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili. Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: «Ojcze mój!» A gdy ten rzekł: «Oto jestem, mój synu» – zapytał: «Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?» Abraham odpowiedział: «Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój». I szli obydwaj dalej.

A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego, Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.

Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» A on rzekł: «Oto jestem». Anioł powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna». Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. I dał Abraham miejscu temu nazwę «Pan widzi». Stąd to mówi się dzisiaj: «Na wzgórzu Pan się ukazuje».

Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to, a nie odmówiłeś Mi syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

Oto słowo Boże.

 

Drugi psalm Canticum secundum

II PSALM RESPONSORYJNY

Ps 16 (15), 5 i 8. 9-10. 11 (R.: por. 1b)

 

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

5          Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *

            to On mój los zabezpiecza.

8          Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *

            On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

9          Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *

            a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,

10        bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *

            i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

11        Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *

            pełnię radości przy Tobie

            i wieczne szczęście *

            po Twojej prawicy.

Refren: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem.

 

MODLITWA II

Módlmy się. Boże, Ojcze wszystkich wierzących, Ty przez swoją łaskę pomnażasz na całym świecie liczbę przybranych dzieci, † Ty przez paschalny sakrament chrztu spełniasz obietnicę daną Twojemu słudze Abrahamowi i czynisz go ojcem wszystkich narodów, * daj Twojemu ludowi godnie odpowiedzieć na łaskę powołania. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 

 

TRZECIE CZYTANIE

Przejście Izraela przez Morze Czerwone

Wj 14, 15 – 15, 1a

Czytanie z Księgi Wyjścia

Pan rzekł do Mojżesza: «Czemu głośno wołasz do Mnie? Powiedz Izraelitom, niech ruszają w drogę. Ty zaś podnieś swą laskę i wyciągnij rękę nad morze, i rozdziel je na dwoje, a wejdą Izraelici w środek morza na suchą ziemię. Ja natomiast uczynię upartymi serca Egipcjan tak, że pójdą za nimi. Wtedy okażę moją potęgę wobec faraona, całego wojska jego, rydwanów i wszystkich jego jeźdźców. A gdy okażę moją potęgę wobec faraona, jego rydwanów i jeźdźców, wtedy poznają Egipcjanie, że Ja jestem Pan».

Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc. I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc.

Mojżesz wyciągnął rękę nad morze, a Pan cofnął wody gwałtownym wiatrem wschodnim, który wiał przez całą noc, i uczynił morze suchą ziemią. Wody się rozstąpiły, a Izraelici szli przez środek morza po suchej ziemi, mając mur z wód po prawej i po lewej stronie. Egipcjanie ścigali ich. Wszystkie konie faraona, jego rydwany i jeźdźcy weszli za nimi w środek morza.

O świcie spojrzał Pan ze słupa ognia i ze słupa obłoku na wojsko egipskie i zmusił je do ucieczki. I zatrzymał koła ich rydwanów, tak że z wielką trudnością mogli się naprzód posuwać. Egipcjanie krzyknęli: «Uciekajmy przed Izraelem, bo w jego obronie Pan walczy z Egipcjanami».

A Pan rzekł do Mojżesza: «Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców». Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie, uciekając, biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych; nie ocalał z nich ani jeden. Izraelici zaś szli po suchym dnie morskim, mając mur wodny po prawej i po lewej stronie.

W tym to dniu wybawił Pan Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza. Gdy Izraelici zobaczyli wielkie dzieło, którego dokonał Pan wobec Egipcjan, ulękli się Pana i uwierzyli Jemu oraz Jego słudze Mojżeszowi. Wtedy Mojżesz i Izraelici razem z nim zaśpiewali taką oto pieśń ku czci Pana:

Nie mówi się: Oto słowo Boże.

 

Trzeci psalm Canticum tertium

III PSALM RESPONSORYJNY

Wj 15, 1b-2c. 3-4. 5-6. 17-18

(R.: por. 1bc)

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

1          Zaśpiewam na cześć Pana, który okrył się sławą, *

            gdy konia i jeźdźca pogrążył w morskiej toni.

2          Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, †

            Jemu zawdzięczam moje ocalenie. *

            On Bogiem moim, uwielbiać Go będę.

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

3          Pan wojownik potężny, *

            «Ten, który jest», brzmi Jego imię.

4          Rzucił w morze rydwany faraona i wojsko jego, *

            wybrani wodzowie legli w Morzu Czerwonym.

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

5          Przepaści ich ogarnęły, *

            jak głaz runęli w głębinę.

6          Uwielbiona jest potęga prawicy Twej, Panie, *

            prawica Twa, o Panie, starła nieprzyjaciół.

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

17        Wprowadziłeś ich i osadziłeś *

            na górze Twojego dziedzictwa.

18        W miejscu, które uczyniłeś swym mieszkaniem, †

            w świątyni zbudowanej Twoimi rękami, *

            Pan jest Królem na zawsze i na wieki.

Refren: Śpiewajmy Panu, który moc okazał.

 

MODLITWA III

Módlmy się. Boże, także w obecnych czasach jaśnieją Twoje dawne cuda: † niegdyś swoją mocą wybawiłeś jeden naród od prześladowań faraona i przeprowadziłeś go przez Morze Czerwone, obecnie przez wodę chrztu prowadzisz wszystkie narody do zbawienia, * spraw, aby cała ludzkość weszła do liczby synów Abrahama i dostąpiła godności ludu wybranego. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 

 

CZWARTE CZYTANIE

Trwałość przymierza

Iz 54, 4a. 5-14

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Nie lękaj się, Jerozolimo, bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi.

Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel.

Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.

O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona! Oto ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich kamieni – całe obramowanie twych murów. Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana, wielka będzie szczęśliwość twych dzieci. Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości. Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.

Oto słowo Boże.

 

 

Czwarty psalm Canticum quartum

IV PSALM RESPONSORYJNY

Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b (R.: 2a)

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

2          Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *

            i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.

4          Panie, mój Boże, †

            z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *

            i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

5          Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, *

            i pamiętajcie o Jego świętości.

6          Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, †

            a Jego łaska przez całe życie. *

            Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

11        Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *

            Panie, bądź moją pomocą.

12        Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, *

13        Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

 

MODLITWA IV

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, dla chwały Twojego imienia pomnażaj potomstwo obiecane praojcom ze względu na ich wiarę, † niech przez łaskę chrztu świętego wzrasta liczba Twoich przybranych dzieci, * aby Kościół widział, że to, czego oczekiwali święci Starego Przymierza, spełnia się w naszych czasach. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 

 

PIĄTE CZYTANIE

Nowe i wieczne przymierze

Iz 55, 1-11

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan:

«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko! Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę – na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.

Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie. Zawrę z wami wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida. Oto ustanowiłem go świadkiem dla ludów, dla ludów wodzem i rozkazodawcą. Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga, przez wzgląd na Świętego Izraela, bo On ci dodał chwały.

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko. Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.

Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».

Oto słowo Boże.

 

Piąty psalm Canticum quintum

V PSALM RESPONSORYJNY

Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6 (R.: por. 3)

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

2          Oto Bóg jest moim zbawieniem! *

            Jemu zaufam i bać się nie będę.

            Pan jest moją pieśnią i mocą, *

            i On stał się moim zbawieniem.

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

3          Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę *

            ze zdrojów zbawienia.

4          Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia! †

            Ukażcie narodom Jego dzieła, *

            przypominajcie, że Jego imię jest chwalebne.

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

5          Śpiewajcie Panu, bo czynów wspaniałych dokonał! *

            I cała ziemia niech o tym się dowie.

6          Wznoś okrzyki i wołaj radośnie, mieszkanko Syjonu, *

            bo wielki jest wśród ciebie Święty Izraela.

Refren: Będziecie czerpać ze zdrojów zbawienia.

 

MODLITWA V

Módlmy się. Wszechmogący, wieczny Boże, jedyna nadziejo świata, Ty głosem proroków zapowiedziałeś misteria, które spełniają się w naszych czasach, † umocnij łaskawie pragnienia oddanego Ci ludu, * bo tylko z Twojego natchnienia pochodzi wzrost cnót Twoich wiernych. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 

SZÓSTE CZYTANIE

Źródło mądrości

Ba 3, 9-15. 32 – 4, 4

Czytanie z Księgi proroka Barucha

Bądź posłuszny, Izraelu, przykazaniom życiodajnym, nakłoń ucha, by poznać mądrość. Cóż się to stało, Izraelu, że jesteś w kraju nieprzyjaciół, wynędzniały w ziemi obcej, uważany za nieczystego na równi z umarłymi, zaliczony do tych, co schodzą do Otchłani? Opuściłeś źródło mądrości. Gdybyś chodził po drodze Bożej, mieszkałbyś w pokoju na wieki. Naucz się, gdzie jest mądrość, gdzie jest siła i rozum, a poznasz równocześnie, gdzie jest długie i szczęśliwe życie, gdzie jest światłość dla oczu i pokój. Lecz któż znalazł jej miejsce lub kto wszedł do jej skarbców?

Lecz zna ją Wszechwiedzący i zbadał ją swoim rozumem. Ten, który na czas bezkresny urządził ziemię i napełnił ją stworzeniami czworonożnymi, wysłał światło, i poszło, wezwał je, a ono posłuchało Go z drżeniem. Gwiazdy radośnie świecą na swoich strażnicach. Wezwał je. Odpowiedziały: «Jesteśmy». Z radością świecą swemu Stwórcy.

On jest Bogiem naszym. I żaden inny nie może z Nim się równać. Zbadał wszystkie drogi mądrości i dał ją słudze swemu, Jakubowi, i Izraelowi, umiłowanemu swojemu. Potem ukazała się ona na ziemi i zaczęła przebywać wśród ludzi. Tą mądrością jest księga przykazań Boga i Prawo trwające na wieki. Wszyscy, którzy się go trzymają, żyć będą. Którzy je zaniedbują, pomrą.

Nawróć się, Jakubie, trzymaj się go, chodź w blasku jego światła! Nie dawaj chwały swojej obcemu ani innemu narodowi twych przywilejów! Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu, że znane nam to, co się Bogu podoba.

Oto słowo Boże.

 

Szósty psalm Canticum sextum

VI PSALM RESPONSORYJNY

Ps 19 (18), 8-9. 10-11

(R.: por. J 6, 68c)

Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

8          Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, *

            świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.

9          Jego słuszne nakazy radują serce, *

            jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.

 

Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

10        Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki, *

            sądy Pana prawdziwe, wszystkie razem słuszne.

11        Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, *

            słodsze od miodu płynącego z plastra.

Refren: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.

 

MODLITWA VI

Módlmy się. Boże, Ty zawsze pomnażasz swój Kościół przez wzywanie nowych ludów do wiary: † spraw łaskawie, aby obmyci wodą chrztu świętego, * doznawali nieustannie Twojej opieki. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

 

 

SIÓDME CZYTANIE

Nowe serce i nowy duch

Ez 36, 16-17a. 18-28

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

Pan skierował do mnie te słowa:

«Synu człowieczy, kiedy dom Izraela mieszkał na swojej ziemi, wówczas splugawili ją swym postępowaniem i swymi czynami. Wtedy wylałem na nich swe oburzenie z powodu krwi, którą w kraju przelali, i z powodu bożków, którymi go splugawili. I rozproszyłem ich pomiędzy pogańskie ludy, i rozpierzchli się po krajach, osądziłem ich według postępowania i czynów. W ten sposób przyszli do ludów pogańskich i tam, dokąd przybyli, bezcześcili święte imię moje, podczas gdy mówiono o nich: „To jest lud Pana, musieli się oni wyprowadzić ze swego kraju”. Wtedy zatroszczyłem się o święte me imię, które oni, Izraelici, zbezcześcili wśród ludów pogańskich, do których przybyli.

Dlatego mów do domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Nie z waszego powodu to czynię, domu Izraela, ale dla świętego imienia mojego, które bezcześciliście wśród ludów pogańskich, do których przyszliście. Chcę uświęcić wielkie imię moje, które zbezczeszczone jest pośród ludów, zbezczeszczone przez was pośród nich, i poznają ludy, że Ja jestem Pan – mówi Pan Bóg – gdy okażę się Świętym względem was przed ich oczami.

Zabiorę was spośród ludów, zbiorę was ze wszystkich krajów i przyprowadzę was z powrotem do waszego kraju, pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków.

I dam wam serca nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, zabiorę wam serca kamienne, a dam wam serca z ciała. Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali. Wtedy będziecie mieszkać w kraju, który dałem waszym przodkom, i będziecie moim ludem, a Ja będę waszym Bogiem».

Oto słowo Boże.

 

Siódmy psalm Canticum septimum

VII PSALM RESPONSORYJNY

Ps 42 (41), 2-3. 5; Ps 43 (42), 3. 4

(R.: por. Ps 42 [41], 3ab)

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

2          Jak łania pragnie wody ze strumieni, *

            tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.

3          Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, *

            kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

5          Rozpływa się we mnie moja dusza, *

            gdy wspominam, jak z tłumem kroczyłem do Bożego domu,

            w świątecznym orszaku, *

            wśród głosów radości i chwały.

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

3          Ześlij światłość i wierność swoją, *

            niech one mnie wiodą,

            niech mnie zaprowadzą na Twą górę świętą *

            i do Twoich przybytków.

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

4          I przystąpię do ołtarza Bożego, *

            do Boga, który jest moim weselem i radością.

            I będę Cię chwalił przy dźwiękach lutni, *

            Boże, mój Boże!

Refren: Boga żywego pragnie moja dusza.

 

lub gdy ma nastąpić chrzest – psalm jak po piątym czytaniu (Iz 12) albo:

 

VII PSALM RESPONSORYJNY

Ps 51 (50), 12-13. 14-15. 18-19 (R.: por. 12a)

Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

12        Stwórz, Boże, we mnie serce czyste *

            i odnów we mnie moc ducha.

13        Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *

            i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

14        Przywróć mi radość Twojego zbawienia *

            i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.

15        Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *

            i wrócą do Ciebie grzesznicy.

Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

18        Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz, *

            a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.

19        Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, *

            pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Refren: Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

 

MODLITWA VII

Módlmy się. Boże, niezmienna Potęgo i wieczna Światłości, wejrzyj łaskawie na sakrament całego Kościoła i w pokoju prowadź dzieło zbawienia ludzkości według swoich odwiecznych zamiarów, † niech cały świat ujrzy, że podnosisz upadłych, odradzasz słabych i wszystko wraca do pierwotnej nieskazitelności * dzięki Chrystusowi, od którego wszystko pochodzi. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

 

 

Po modlitwie po ostatnim czytaniu ze Starego Testamentu zapala się świece ołtarzowe. Następnie kapłan intonuje hymn Chwała na wysokości Bogu. W czasie śpiewu biją dzwony:

 

Chwała na wysokości Bogu,

a na ziemi pokój ludziom dobrej woli.

Chwalimy Cię,

błogosławimy Cię,

wielbimy Cię,

wysławiamy Cię.

Dzięki Ci składamy,

bo wielka jest chwała Twoja,

Panie Boże, Królu nieba,

Boże Ojcze wszechmogący.

Panie, Synu Jednorodzony,

Jezu Chryste.

Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca.

Który gładzisz grzechy świata,

zmiłuj się nad nami.

Który gładzisz grzechy świata,

przyjm błaganie nasze.

Który siedzisz po prawicy Ojca,

zmiłuj się nad nami.

Albowiem tylko Tyś jest święty,

Tylko Tyś jest Panem,

Tylko Tyś Najwyższy, Jezu Chryste,

z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca.

Amen.

 

 

MODLITWA

Módlmy się. Boże, Ty sprawiasz, że ta najświętsza noc jaśnieje blaskiem zmartwychwstania Pańskiego, † wzbudź w Twoim Kościele ducha dziecięctwa, którego otrzymaliśmy na chrzcie świętym, * abyśmy odnowieni na duchu i ciele służyli Tobie z całkowitym oddaniem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. W. Amen.

 

 

ÓSME CZYTANIE (EPISTOŁA)

Nowe życie

Rz 6, 3-11

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my postępowali w nowym życiu – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.

Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie.

To wiedzcie, że dla zniszczenia ciała grzesznego dawny nasz człowiek został z Nim współukrzyżowany po to, byśmy już dłużej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, został wyzwolony z grzechu.

Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus, powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

Oto słowo Boże.

 

Po odczytaniu Epistoły wszyscy wstają. Kapłan uroczyście intonuje Alleluja, antyfonę, która nie rozbrzmiewała od początku Wielkiego Postu. Wszyscy tę antyfonę powtarzają. Następnie psałterzysta lub kantor śpiewa psalm, a lud powtarza refren. Jeśli to konieczne, sam psalmista intonuje antyfonę.

 

 

Ósmy psalm Alleluia

VIII PSALM RESPONSORYJNY

Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 22-23

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

1          Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *

            bo Jego łaska trwa na wieki.

2          Niech dom Izraela głosi: *

            «Jego łaska na wieki».

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

16        Prawica Pana wzniesiona wysoko, *

            prawica Pańska moc okazała.

17        Nie umrę, ale żyć będę *

            i głosić dzieła Pana.

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

22        Kamień odrzucony przez budujących *

            stał się kamieniem węgielnym.

23        Stało się to przez Pana *

            i cudem jest w naszych oczach.

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

 

Na Ewangelię nie przynosi się świeczników, można natomiast używać kadzidła.

 

EWANGELIA

Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?

 

Łk 24, 1-12

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W pierwszy dzień tygodnia niewiasty poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień zastały odsunięty od grobu. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: «Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie”». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa, wróciwszy zaś od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary.

Jednakże Piotr wybrał się i przybiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

Oto słowo Pańskie.

Zabrzmiało radosne Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Serca poszerzone radością.

Gotowe na spotkanie ze Zmartwychwstałym…

Choć może trzeba będzie na to spotkanie trochę poczekać

Najpierw trzeba dobiec do Pustego Grobu.

Wejść i wyjść z niego.

Uwierzyć oczom

……i rozejrzeć się wokół.

Niedaleko nas jest Pan…

Piotr Apostoł, jak mówi Ewangelista wrócił do siebie. Nie tylko w sensie miejsca pobytu, również w sensie przeżywania wydarzeń ostatnich dni. Pusty Grób jeszcze niczego nie wyjaśnił. Opowieść kobiet wzbudzała nadzieję i zaciekawienie, ale tylko pogłębiała Tajemnicę. Pytania, wątpliwości w wierze. Dialog serca z rozumem. Dopiero wieczorem Piotr i pozostali uczniowie spotkają się ze Zmartwychwstałym. Przez najbliższe godziny będą przebywać w zamkniętym z obawy przed uwięzieniem i skazaniem na śmierć  wieczerniku. Lęk, obawa, nadzieja, kiełkująca w trudnościach wiara.

Ilu z nas wróci dziś po Wigilii Paschalnej również do siebie…….., do swoich zmartwień, kłopotów, obaw, lęków, dramatów, cierpień. Radość wyniesiona z liturgii będzie rozpływać się z każdym krokiem powrotu do siebie, do swojego krzyża…

Jeszcze nie nastąpiło spotkanie ze Zmartwychwstałym. Tylko ono, wnosi nowe w nasze życie i je przemienia. 

Przez te nadchodzące 50 dni, których dzisiejsza noc jest początkiem, każdy z nas może spotkać Zmartwychwstałego.

On czeka na nas. Pragnie nas pocieszyć, umocnić, sprawić aby nasza radość była pełna. Abyśmy mogli stać się w pełni Jego świadkami.

Patrzeć jak Chrystus, Pan nasz, spełnia zadanie pocieszenia(swoich) i porównać Go do przyjaciół, którzy zwykli pocieszać się wzajemnie. (Ćwiczenia Duchowne 224. Ignacy Loyola).

Zmartwychwstały Pan wychodzi swoim na spotkanie. Każdemu z nich niesie pociechę i radość; nadzieję i miłość.

Każdego dnia, każdej godziny możemy odnajdywać siebie w tych spotkaniach. Pamiętać o nich, przeżywać je, kontemplować. Te spotkania prowadzą do Tajemnicy Zmartwychwstania. Uczą jak Nią żyć w naszej trudnej codzienności, wśród naszych spraw. Uczą jak odważnie i miłosiernie żyć Wielkanocą w dzisiejszym świecie rozdzieranym bólem, prześladowaniem, zagrożeniem. Uczą jak patrzeć na dzisiejszy świat oczyma Zmartwychwstałego, uczą jak Go rozpoznawać i wypełniać to co On nam poleca.

Jeśli nie zdecydujemy się na szukanie i spotkanie Pana, to bez tego spotkania z Chrystusem Jezusem Zmartwychwstałym i Żyjącym będziemy wciąż wracać do starych siebie, do zamknięcia …..

Wybierzmy Życie…,

Wybierzmy Miłość ….,

Wybierzmy Miłosierdzie.

Przyjmijmy Paschalne dary i pozwólmy im coraz obficiej owocować w naszym życiu dla Boga i ludzi.

Podobnie do Tajemnicy Zmartwychwstania prowadzą pieśni Alleluja!. Chwalmy Pana!. Napełnijmy nasze serca i uszy dźwiękiem rozśpiewanych dzwonów i okrzyków Alleluja!.

Pozdrawiajmy się wzajemnie zawołaniem

„Radości moja! Chrystus Zmartwychwstał”.

Nieśmy radość Zmartwychwstania.

Miłość na śmierć nie umiera.

Ci którzy spotkali Zmartwychwstałego, stają się świadkami Miłości Miłosiernej.

Alleluja! Alleluja!

Podziel się z innymi:

PRZYBLIŻMY SIĘ DO TRONU MIŁOSIERDZIA

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE MĘKI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

WIELKI PIĄTEK MĘKI PAŃSKIEJ

 

Liturgia Słowa

 

Modlitwa:

Pomnij, Boże, na swoje miłosierdzie, otaczaj nieustanną opieką i uświęcaj lud swój, dla którego Twój Syn, Jezus Chrystus, ustanowił paschalne misterium przelewając Krew swoją. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

 

Czytanie pierwsze Iz 52, 13 – 53, 12

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Oto się powiedzie mojemu słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na jego widok, tak nieludzko został oszpecony jego wygląd i postać jego była niepodobna do ludzi, tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego.

Któż uwierzy temu, cośmy słyszeli? Na kim się ramię Pana objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał on wdzięku ani też blasku, aby na niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy go za nic. Lecz on się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści, a myśmy go uznali za skazańca, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz on był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła nań chłosta zbawienna dla nas, a w jego ranach jest nasze zdrowie.

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się ku własnej drodze; a Pan zwalił na niego winy nas wszystkich. Dręczono go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak on nie otworzył ust swoich.

Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób mu wyznaczono między bezbożnymi i w śmierci swej był na równi z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w jego ustach kłamstwo nie postało.

Spodobało się Panu zmiażdżyć go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości on sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę mu tłumy i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A on poniósł grzechy wielu i oręduje za przestępcami.

 

Psalm Ps 31, 2. 6. 12-13. 15-17. 25

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Panie, do Ciebie się uciekam; niech nigdy nie doznam zawodu,

wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej!

W ręce Twoje powierzam ducha mego:

Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów,

dla sąsiadów przedmiotem odrazy,

postrachem dla moich znajomych;

ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,

i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.

W Twoim ręku są moje losy,

wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:

wybaw mnie w swym miłosierdziu.

Bądźcie dzielni i mężnego serca,

wszyscy, którzy ufacie Panu.

Refren: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego.

 

Czytanie drugie Hbr 4, 14-16; 5, 7-9

Czytanie z Listu do Hebrajczyków. Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.

Chrystus bowiem z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił gorące prośby do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

  

E.         słowa Ewangelisty

+          słowa Chrystusa

I.          słowa innych pojedynczych osób

T.         słowa kilku osób lub tłumu

 

Ewangelia J 18, 1 – 19, 42

 

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Jana.

 

Zdrada Judasza

E.         Po wieczerzy Jezus wyszedł z uczniami swoimi za potok Cedron. Był tam ogród, do którego wszedł On i Jego uczniowie. Także i Judasz, który Go wydał, znał to miejsce, bo Jezus i uczniowie Jego często się tam gromadzili. Judasz otrzymawszy kohortę oraz strażników od arcykapłanów i faryzeuszów, przybył tam z latarniami, pochodniami i bronią. A Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, wyszedł naprzeciw i rzekł do nich:

+          Kogo szukacie?

E.         Odpowiedzieli Mu:

T.         Jezusa z Nazaretu.

E.         Rzekł do nich Jezus:

+          Ja jestem.

E.         Również i Judasz, który Go zdradził, stał między nimi. Skoro więc rzekł do nich: Ja jestem, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał:

+          Kogo szukacie?

E.         Oni zaś powiedzieli:

T.         Jezusa z Nazaretu.

E.         Jezus odrzekł:

+          Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść.

E.         Stało się tak, aby się wypełniło słowo, które wypowiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których Mi dałeś. Wówczas Szymon Piotr mając przy sobie miecz, dobył go, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze było na imię Malchos. Na to rzekł Jezus do Piotra:

+          Schowaj miecz do pochwy. Czyż nie mam pić kielicha, który Mi podał Ojciec?

 

Przed Annaszem. Zaparcie się Piotra

E.         Wówczas kohorta oraz trybun razem ze strażnikami żydowskimi pojmali Jezusa, związali Go i zaprowadzili najpierw do Annasza. Był on bowiem teściem Kajfasza, który owego roku pełnił urząd arcykapłański. Właśnie Kajfasz poradził Żydom, że warto, aby jeden człowiek zginął za naród. A szedł za Jezusem Szymon Piotr razem z innym uczniem. Uczeń ten był znany arcykapłanowi i dlatego wszedł za Jezusem na dziedziniec arcykapłana, podczas gdy Piotr zatrzymał się przed bramą na zewnątrz. Wszedł więc ów drugi uczeń, znany arcykapłanowi, pomówił z odźwierną i wprowadził Piotra do środka. A służąca odźwierna rzekła do Piotra:

I.          Czy może i ty jesteś jednym spośród uczniów tego człowieka?

E.         On odpowiedział:

I.          Nie jestem.

E.         A ponieważ było zimno, strażnicy i słudzy rozpaliwszy ognisko stali przy nim i grzali się. Wśród nich stał także Piotr i grzał się. Arcykapłan więc zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego naukę. Jezus mu odpowiedział:

+          Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego. Dlaczego Mnie pytasz? Zapytaj tych, którzy słyszeli, co im mówiłem. Oto oni wiedzą, co powiedziałem.

E.         Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc:

I.          Tak odpowiadasz arcykapłanowi?

E.         Odrzekł mu Jezus:

+          Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?

E.         Następnie Annasz wysłał Go związanego do arcykapłana Kajfasza. A Szymon Piotr stał i grzał się. Powiedzieli wówczas do niego:

T.         Czy i ty nie jesteś jednym z Jego uczniów?

E.         On zaprzeczył mówiąc:

I.          Nie jestem.

E.         Jeden ze sług arcykapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, rzekł:

I.          Czyż nie ciebie widziałem razem z Nim w ogrodzie?

E.         Piotr znowu zaprzeczył i natychmiast kogut zapiał.

 

Przed Piłatem

E.         Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać, lecz aby móc spożywać Paschę. Dlatego Piłat wyszedł do nich na zewnątrz i rzekł:

I.          Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi?

E.         W odpowiedzi rzekli do niego:

T.         Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie.

E.         Piłat więc rzekł do nich:

I.          Weźcie Go wy i osądźcie według swojego prawa.

E.         Odpowiedzieli mu Żydzi:

T.         Nam nie wolno nikogo zabić.

E.         Tak miało się spełnić słowo Jezusa, w którym zapowiedział, jaką śmiercią miał umrzeć.

 

Przesłuchanie

E.         Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego:

I.          Czy Ty jesteś królem żydowskim?

E.         Jezus odpowiedział:

+          Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?

E.         Piłat odparł:

I.          Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?

E.         Odpowiedział Jezus:

+          Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd.

E.         Piłat zatem powiedział do Niego:

I.          A więc jesteś królem?

E.         Odpowiedział Jezus:

+          Tak, jestem królem, Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.

E.         Rzekł do Niego Piłat:

I.          Cóż to jest prawda?

E.         To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich:

I.          Ja nie znajduję w Nim żadnej winy. Jest zaś u was zwyczaj, że na Paschę uwalniam wam jednego więźnia. Czy zatem chcecie, abym wam uwolnił króla żydowskiego?

E.         Oni zaś powtórnie zawołali:

T.         Nie Tego, lecz Barabasza!

E.         A Barabasz był zbrodniarzem.

 

„Oto człowiek”

E.         Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili:

T.         Witaj, królu żydowski!

E.         I policzkowali Go. A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich:

I.          Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy.

E.         Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich:

I.          Oto człowiek.

E.         Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali:

T.         Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!

E.         Rzekł do nich Piłat:

I.          Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy.

E.         Odpowiedzieli mu Żydzi:

T.         My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym.

E.         Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa:

I.          Skąd Ty jesteś?

E.         Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. Rzekł więc Piłat do Niego:

I.          Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?

E.         Jezus odpowiedział:

+          Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał Tobie.

E.         Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali:

T.         Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi.

 

Wyrok

E.         Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos, po hebrajsku Gabbata. Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów:

I.          Oto król wasz!

E.         A oni krzyczeli:

T.         Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!

E.         Piłat rzekł do nich:

I.          Czyż króla waszego mam ukrzyżować?

E.         Odpowiedzieli arcykapłani:

T.         Poza Cezarem nie mamy króla.

E.         Wtedy wydał im Jezusa, aby Go ukrzyżowano.

 

Ukrzyżowanie

E.         Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, król żydowski. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata:

T.         Nie pisz: Król żydowski, ale że On powiedział: Jestem królem żydowskim.

E.         Odparł Piłat:

I.          Com napisał, napisałem.

E.         Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą:

T.         Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć.

E.         Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie moje szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze.

 

Ostatnie słowa

E.         A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki:

+          Niewiasto, oto syn twój.

E.         Następnie rzekł do ucznia:

+          Oto matka twoja.

E.         I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

 

Śmierć Jezusa

E.         Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł:

+          Pragnę.

E.         Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł:

+          Wykonało się!

E.         I skłoniwszy głowę wyzionął ducha.

 

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie

 

Przebicie serca

E.         Był to dzień Przygotowania; aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem – Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz kiedy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kości Jego nie będą łamane. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebodli.

 

Złożenie do grobu

E.         Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc ze względu na żydowski dzień Przygotowania złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.

 

  

Dziś będziemy patrzeć, adorować i kontemplować Tego, który z miłości do nas, wziął na Siebie wszystkie nasze grzechy ….

Rankiem trwał jeszcze proces….

Niedługo potem rozpoczęło się biczowanie…….

Cierniem ukoronowanie…..

Wybraliśmy Barabasza, a Tego, który nas do szaleństwa umiłował wydaliśmy na śmierć……., śmierć krzyżową

Obraz Ecce Homo.

Tak bardzo znamienne ułożenie szaty na kształt ubiczowanego Serca.

Właśnie ten obraz miał przed swoimi oczyma w czasie swojej Paschy nasz Papież św.Jan Paweł II.

Via Dolorosa…..Bolesna Matka, Cyrenejczyk, Weronika, kobiety, tłum, setnik…

Wywyższenie ………

 

SIEDEM SŁÓW Z KRZYŻA

 

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? (Ps 22)

……….

Ojcze, przebacz im (Łk 23,24)

…………

Dzisiaj ze Mną będziesz w raju (Łk 23,43)

…………

Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego (Łk, 23,46)

…………

Oto Matka twoja! (J 19,27)

…………

Pragnę (J 19,28)

………..

Wykonało się! (J 19,30)

…………

 

Konanie….

Tron Łaski czeka na każdego, oby nie zabrakło nam odwagi, aby się do Niego przybliżyć……

Wraz z Niepokalaną, przy Jej Bolesnym Sercu wytrwajmy do końca….

Przebicie Najświętszego Serca………

Krew i woda ……

Sakrament Komunii Świętej i sakrament Chrztu Świętego

Narodziny Kościoła………..

Poczekajmy jeszcze na Józefa z Arymatei i Nikodema i zobaczmy gdzie zostanie złożone Ciało Pana……

Odchodzimy do swoich domów, bijąc się w piersi.

Ilu z nas właśnie dziś pamiętało aby zabrać ze sobą, do siebie, Maryję…?

Wraz z Nią, z naszą Matką, będziemy przeżywać dzisiejszy wieczór, jutrzejsze godziny…. Od Niej uczyć się będziemy wiary Wielkiej Soboty.

Będziemy powracać myślą i sercem do Siedmiu Słów z Krzyża, do zostawionego nam do wypełnienia Testamentu. 

Będziemy rozważać i otwierać również nasze serca na niezgłębione Miłosierdzie Boga i poddawać się Jego działaniu.

Błogosławionego świętego czasu Triduum Paschalnego

 
Podziel się z innymi: