NAWRÓCENIE – PO CO I DLACZEGO?

ŚRODA POPIELCOWA

Brewiarz, Tom II, Środa Popielcowa, IV tydzień psałterza

Antyfona na wejście

Panie, Ty wszystkim okazujesz miłosierdzie  i żadnego ze swych stworzeń nie masz w nienawiści.  Nie zważasz na grzechy ludzi, aby mogli się nawrócić, przebaczasz im, bo Ty jesteś Panem, Bogiem naszym.

Kolekta

Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty,  aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze Czytanie Jl 2, 12-18

Tak mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Któż wie, czy się nie zastanowi, czy się nie zlituje i pozostawi po sobie błogosławieństwo plonów na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana, Boga waszego. Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i ssących piersi; niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju.

Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pana! Niech mówią: „Przepuść, Panie, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?” Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem

Psalm Ps 51, 3-6a,12-14,17

Drugie Czytanie 2 Kor 5,20 – 6,2

Bracia: W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. Współpracując zaś z Nim napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą”. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia.

Ewangelia Mt 6, 1-6. 16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Zazwyczaj, niewiele zastanawiamy się nad naszymi intencjami gdy stajemy przed Panem na modlitwie, gdy podejmujemy post, gdy dajemy jałmużnę czy  czynimy uczynki miłosierdzia.

Tradycja, posłuszeństwo przykazaniom kościelnym, lęk przed grzechem, przyzwyczajenie…

Ile jest w tym naszym działaniu tęsknoty i pragnienia pogłębienia relacji miłości z Jezusem, z bliźnimi.

Intencja czyli mniej lub bardziej uświadomiony cel, jaki nam przyświeca na początku Wielkiego Postu.

Czym będzie się różnił ten Wielki Post od tylu poprzednich? 

Czy wiemy już czego Pan od nas w tym świętym czasie szczególnej łaski oczekuje?

Czy na Adoracji, podczas modlitwy zapytamy Go o to?

A może, po raz kolejny narzucimy Mu nasze postanowienia, nasz duchowy trening, aby im błogosławił, by przyniosły spodziewane przez nas owoce samozadowolenia. 

Czego będziemy szukać na drogach i ścieżkach tegorocznego Wielkiego Postu w swoim tu i teraz, z radościami, nadziejami, kłopotami i dramatami, które każdy z nas przeżywa.

Ogólne wskazania jakie dają nam czytania, psalm i Ewangelia przekładają się na szczegółowe wskazówki Jezusa dla każdego z nas.

Co w dzisiejszym Słowie szczególnie nas porusza…, do czego czujemy się zaproszeni, pociągnięci…..?

Czas Wielkiego Postu to czas Wielkiego Porządkowania naszych serc i dusz.

Czy wiemy co chcemy w swoim wnętrzu uporządkować i czy znajdziemy na to czas?

Czy wiemy co w naszej postawie, w naszym nienawróconym myśleniu, musimy zmienić? A jeśli tak, to czy gotowi jesteśmy podjąć tę decyzję(niezależnie od naszego samopoczucia i uczuć) i krzyżując co dzień swoje „ja” w niej wytrwać? Dla kogo podejmiemy wyrzeczenia i zmiany?

Czy dziś, gdy wiele osób bardziej myśli o Walentynkach, będziemy umieli odpowiedzieć sobie i im, dlaczego dziś poszczę, dlaczego dziś dłużej się modlę w skupieniu, dlaczego dziś podejmuję konkretne uczynki miłosierdzia, dlaczego chcę się nawracać?

Sześć tygodni minie szybko.

Nie czekajmy z refleksją i z nawróceniem na parafialne czy wspólnotowe rekolekcje, za kilka tygodni.

Nie marnujmy danego nam przez Boga czasu.

Oto dziś zaczyna się dla każdego z nas na nowo czas zbawienia.

Miłość czeka na naszą odpowiedź dziś, teraz, nie jutro czy za tydzień, za miesiąc.

Bo tylko, dziś,  należy prawdziwie do nas.

Błogosławionego świętego czasu Wielkiego Postu.

Podziel się z innymi:

CO MÓWIĘ O SOBIE?

Podobny obraz

OKRES NARODZENIA PAŃSKIEGO

Wspomnienie obowiązkowe św. Bazylego Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i Doktorów Kościoła

 

Kolekta

Boże, Ty oświeciłeś swój Kościół przykładem i nauką świętych Bazylego i Grzegorza, † spraw, abyśmy pokornie poznawali Twoją prawdę * i wprowadzali ją w czyn przez miłość. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie 1 J 2, 22-28

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Jana Apostoła

Najmilsi:

Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest antychrystem, kto nie uznaje Ojca i Syna. Ktokolwiek nie uznaje Syna, nie ma też i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.

Wy zaś zachowujecie w sobie to, co słyszeliście od początku. Jeżeli będzie trwało w was to, co słyszeliście od początku, to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu. A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne. To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.

Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w Nim tak, jak was nauczyło.

Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

 

Psalm Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4 (R.: por. 3cd)

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

1          Śpiewajcie Panu pieśń nową, *

            albowiem uczynił cuda.

            Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica *

            i święte ramię Jego.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

2          Pan okazał swoje zbawienie, *

            na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość.

3          Wspomniał na dobroć i na wierność swoją *

            dla domu Izraela.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

            Ujrzały wszystkie krańce ziemi *

            zbawienie Boga naszego.

4          Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, *

            cieszcie się, weselcie i grajcie.

Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela.

 

Ewangelia J 1, 19-28

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

 

 

Jan Chrzciciel nie ma wątpliwości co do swojego powołania i życiowej misji. Z wielką stanowczością i jednocześnie pokorą świadczy o sobie. Wypytywany publicznie z całą mocą głosi prawdę, która przez wielu odbierana jest z niedowierzaniem i niezrozumieniem. A ja „co mówię sama o sobie”? Czy mam jasny obraz własnego powołania? Czy dobrze rozeznałam moją drogę życia? Czy dobrze się czuję na miejscu w którym jestem, czy wierzę, że w tym miejscu pragnie, właśnie teraz, mieć mnie Pan Bóg? Wczytując się w świadectwo Jana, iż jest tylko głosem wołającego na pustyni, zastanawiam się na ile wciąż szukam siebie w tym co mówię i robię, a na ile służę Bogu, w realizacji tego co chce przeprowadzić z moim udziałem? Czy nie używam Boga dla szukania własnej chwały? Bóg poprzez moją osobę może pragnąć zstępować w tę codzienność w której żyję i pracuję. Czy mam dosyć odwagi, pokory i prostoty Jana, aby nie bać się świadczyć o Jezusie, nawet wówczas, gdy mój głos będzie dla niektórych „głosem wołającego na pustyni”? Czy nie przypisuję sobie roli większej niż ją rzeczywiście mam?

Na ile staram się odczytywać misję i powołanie otaczających mnie osób. Jakim znakiem Bożego działania i przesłania są dla mnie? 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

RODZINA BOGA

ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY JEZUSA, MARYI I JÓZEFA

 

Niedziela w Oktawie Narodzenia Pańskiego, Rok B

 

Siódmy dzień Oktawy Narodzenia Pańskiego

 

Brewiarz: Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, Psałterz I Tygodnia

 

 

 

Kolekta

 

Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia, † spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty * i doszli do wiecznej radości w Twoim domu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Czytanie pierwsze Rdz 15, 1-6; 21, 1-3

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan tak powiedział do Abrama podczas widzenia: «Nie obawiaj się, Abramie, bo Ja jestem twoim obrońcą; nagroda twoja będzie sowita».

Abram rzekł: «O Panie, mój Boże, na cóż mi ona, skoro zbliżam się do kresu mego życia, nie mając potomka; przyszłym zaś spadkobiercą mojej majętności jest Damasceńczyk Eliezer». I mówił: «Ponieważ nie dałeś mi potomka, ten właśnie, zrodzony u mnie sługa mój, zostanie moim spadkobiercą».

Ale oto usłyszał słowa: «Nie on będzie twoim spadkobiercą, lecz ten po tobie dziedziczyć będzie, który od ciebie będzie pochodził».

I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: «Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić»; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje potomstwo». Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę.

Pan okazał Sarze łaskawość, jak to obiecał, i uczynił jej to, co zapowiedział. Sara stała się brzemienną i urodziła sędziwemu Abrahamowi syna w tym właśnie czasie, jaki Bóg wyznaczył. Abraham dał swemu synowi, który mu się urodził, a którego mu zrodziła Sara, imię Izaak.

 

 

Psalm Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 8a)

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

1          Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, *

            głoście Jego dzieła wśród narodów.

2          Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, *

            rozgłaszajcie wszystkie Jego cuda.

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

3          Szczyćcie się Jego świętym imieniem, *

            niech się weseli serce szukających Pana.

4          Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze, *

            zawsze szukajcie Jego oblicza.

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

5          Pamiętajcie o cudach, które On uczynił, *

            o Jego znakach, o wyrokach ust Jego.

6          Potomkowie Abrahama, słudzy Jego, *

            synowie Jakuba, Jego wybrańcy.

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

8          Na wieki pamięta o swoim przymierzu, *

            obietnicy danej tysiącu pokoleń,

9          o przymierzu, które zawarł z Abrahamem, *

            przysiędze danej Izaakowi.

Refren: Pan Bóg pamięta o swoim przymierzu.

 

 

 

Czytanie drugie Hbr 11, 8. 11-12. 17-19

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:

Dzięki wierze ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie.

Dzięki wierze także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie, jak niezliczone ziarnka piasku na wybrzeżu morza.

Dzięki wierze Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: «Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo».

Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen jest wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, na podobieństwo śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

 

 Ewangelia Łk 2, 22-40

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

«Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu

w pokoju, według Twojego słowa.

Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,

które przygotowałeś wobec wszystkich narodów:

światło na oświecenie pogan

i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem.

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu.

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

 

W dzisiejszy dniu w Oktawie Bożego Narodzenia, w Święto Świętej Rodziny czytania mszalne skłaniają nas do refleksji na temat współczesnej chrześcijańskiej rodziny, jej wewnętrznych relacji i jej relacji do Boga i Kościoła.

Bóg, który jest naszym Ojcem, pragnie nas obdarowywać, pragnie aby rodzina była pełna. Czego oczekuje w zamian –  zaufania i wiary. Zaufania i wiary w Tego, który ma moc wszystko sprawić, Który jest prawdomówny i Który zawsze dotrzymuje danych obietnic (niezależnie od zachowania człowieka). Czy mamy takie zaufanie do Boga, naszego Stworzyciela i Odkupiciela? Czy takie zaufanie, wiarę przekazujemy swoim życiem, modlitwą, postawą, rozmowami naszym dzieciom, członkom rodziny w naszych szerokich kręgach rodzinnych ……….?   

Jak często myślimy w naszym życiu, podczas dni dobrych i trudnych o wierności Boga wobec nas, naszych bliskich? Czy podczas dni dobrych umacniamy naszą wiarę lekturą Słowa Bożego, aby gdy przyjdzie czas trudnego doświadczenia mieć skałę oparcia pod stopami?

Święta Rodzina z Nazaretu wypełnia dziś posłusznie przepisy Prawa Mojżeszowego. Składa ofiarę oczyszczenia. Ileż to razy członkowie naszych rodzin dostosowują prawo kościelne do własnych oczekiwań czy interpretacji, nie starając się go ani poznać ani zrozumieć. A jeśli wymagania czy oczekiwania Kościoła stają się w ich mniemaniu zbyt wygórowane to często albo odwracają się od Kościoła, albo jedynie bardzo powierzchownie i niezbyt często uczestniczą w życiu religijnym. Słyszą błogosławieństwo i proroctwo Symeona, świadectwo prorokini Anny. To z jednej strony wzniosłe i pełne wysławiania Boga słowa zgodne z odczuciami Maryi i Józefa, a z drugiej strony pojawia się pierwsza z wielu zapowiedź, że ani  droga Ich ani Jezusa nie będzie należała do szerokich i łatwych. Jak my sami czujemy się wobec zapowiedzi trudu, kłopotów, dramatów. Chcielibyśmy ich uniknąć za wszelką możliwą cenę. Oni jednak choć nie wszystko rozumieją to ufają Bogu, tak jak zaufali wcześniej, tak jak zaufają i później przy kolejnych próbach. Ich ufność, posłuszeństwo Bogu, wzajemny szacunek i miłość. W takiej atmosferze Rodziny wzrasta Boży Syn.

Jak jest w naszych rodzinach? Lęki, obawy, gniew, nadmiar słów lub ich brak, brak wzajemnego zaufania, brak odpowiedzialności, niezgoda, brak szacunku, niedojrzała miłość domagająca się najpierw zadowolenia i uznania własnych praw. To wszystko sprawia, że rodzina nie jest już silna mocą Boga, mocą płynącą z sakramentów, z Miłości. Gdy przychodzi dramat, tragedia zbyt wiele rodzin nie wytrzymuje ich ciężaru i rozpada się, raniąc siebie, raniąc wiele osób wokół. Te rany goją się latami, przechodzą często na następne pokolenia. Może gdybyśmy czuli się bardziej odpowiedzialni za własne rodziny, i za te z którymi mamy kontakt. Gdyby młodsze i starsze rodziny mogły znaleźć konkretne rzeczowe i duchowe wsparcie w swoich trudnościach w naszych wspólnotach kościelnych tych zranień nie byłoby tak wiele i tak głębokich.

Obserwując w ostatnich miesiącach różne sytuacje z udziałem dzieci, młodzieży, młodych dorosłych, osób starszych odnosiłam zbyt często wrażenie, że dla tych osób liczył się dany moment/chwila i bezmyślne zaspokojenie jedynie własnej aktualnej w tej chwili jednostkowej potrzeby. Trudny znak naszych czasów. Jak dotrzeć do takich osób, jak zmieniać perspektywę ich myślenia, działania, hierarchii celów i pragnień? Powierzam dziś Bogu te wszystkie trudne sprawy prosząc o Jego opiekę, przemianę i błogosławieństwo dla wszystkich osób będących członkami wielkiej Rodziny Ludzkiej, mającej Jednego Boga za Ojca.  

 

Błogosławionego dnia ze Świętą Rodziną.       

 

 

Podziel się z innymi:

SŁOWO STAŁO SIĘ CIAŁEM I ZAMIESZKAŁO MIĘDZY NAMI

UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO, ROK B

Pierwszy dzień Oktawy Narodzenia Pańskiego.

Msza święta w nocy – Pasterka

Kolekta

Boże, Ty sprawiłeś, że ta najświętsza noc zajaśniała blaskiem prawdziwej światłości, daj, abyśmy w niebie mogli uczestniczyć w radości Twojego Syna, którego tajemnicę Wcielenia poznaliśmy na ziemi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie pierwsze Iz 9, 1-3. 5-6

 

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

 

Naród kroczący w ciemnościach

ujrzał światłość wielką;

nad mieszkańcami kraju mroków

zabłysło światło.

Pomnożyłeś radość,

zwiększyłeś wesele.

Rozradowali się przed Tobą,

jak się radują we żniwa,

jak się weselą

przy podziale łupu.

Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo

i drążek na jego ramieniu,

pręt jego ciemięzcy

jak w dniu porażki Madianitów.

Albowiem Dziecię nam się narodziło,

Syn został nam dany,

na Jego barkach spoczęła władza.

Nazwano Go imieniem:

Przedziwny Doradca, Bóg Mocny,

Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju.

Wielkie będzie Jego panowanie

w pokoju bez granic

na tronie Dawida

i nad Jego królestwem,

które On utwierdzi i umocni

prawem i sprawiedliwością,

odtąd i na wieki.

Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona.

Psalm Ps 96, 1-3.10-13

Czytanie drugie Tt 2, 11-14

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Tytusa. Ukazała się łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

Ewangelia Łk 2, 1-14

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta.

Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoim stadem. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”.

I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:

„Chwała Bogu na wysokościach,

a na ziemi pokój

ludziom, w których ma upodobanie”.

 

 

Msza święta o świcie

Kolekta

Przeniknięci nowym blaskiem Wcielonego Słowa, prosimy Cię, wszechmogący Boże, spraw, niech w naszych czynach odbija się światło, które przez wiarę jaśnieje w naszych duszach. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie pierwsze Iz 62, 11-12

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Oto, co Pan obwieszcza

wszystkim krańcom ziemi:

Mówcie do Córy Syjońskiej:

„Oto twój Zbawca przychodzi.

Oto Jego nagroda z Nim idzie

i zapłata Jego przed Nim.

Nazywać ich będą «Ludem Świętym»,

odkupionymi przez Pana.

A tobie dadzą miano: «Poszukiwane»,

«Miasto nie opuszczone»”.

Psalm Ps 97, 1.6.11-12

Czytanie drugie Tt 3, 4-7

Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Tytusa. Gdy ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie dla uczynków sprawiedliwych, jakie zdziałaliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym.

Wylał Go na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

Ewangelia Łk 2, 15-20

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił”.

Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.

A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.

Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.

A pasterze wrócili wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

 

 

 

Msza święta w dzień

Kolekta

Boże, Ty w przedziwny sposób stworzyłeś człowieka i w jeszcze cudowniejszy sposób odnowiłeś jego godność, daj nam uczestniczyć w Bóstwie Twojego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie pierwsze Iz 52, 7-10

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

O jak są pełne wdzięku na górach

nogi zwiastuna radosnej nowiny,

który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście,

który obwieszcza zbawienie,

który mówi do Syjonu:

„Twój Bóg zaczął królować”.

Głos! Twoi strażnicy podnoszą głos,

razem wznoszą okrzyki radosne,

bo oglądają na własne oczy

powrót Pana na Syjon.

Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem,

wszystkie ruiny Jeruzalem!

Bo Pan pocieszył swój lud,

odkupił Jeruzalem.

Pan obnażył już swe ramię święte

na oczach wszystkich narodów;

i wszystkie krańce ziemi zobaczą

zbawienie naszego Boga.

Psalm Ps 98, 1-6

Czytanie drugie Hbr 1, 1-6

Czytanie z Listu do Hebrajczyków. Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna.

Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat.

Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.

Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek:

„Ty jesteś moim Synem,

Jam Cię dziś zrodził”?

I znowu:

„Ja będę Mu Ojcem,

a On będzie Mi Synem”.

Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie:

„Niech Mu oddają pokłon

wszyscy aniołowie Boży”.

Ewangelia J 1, 1-18

Słowa Ewangelii według św. Jana.

 

Na początku było Słowo,

a Słowo było u Boga,

i Bogiem było Słowo.

Ono było na początku u Boga.

Wszystko przez Nie się stało,

a bez Niego nic się nie stało,

co się stało.

W Nim było życie,

a życie było światłością ludzi,

a światłość w ciemności świeci

i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga,

Jan mu było na imię.

Przyszedł on na świadectwo,

aby zaświadczyć o światłości,

by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością,

lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości.

Była Światłość prawdziwa,

która oświeca każdego człowieka,

gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo,

a świat stał się przez Nie,

lecz świat Go nie poznał.

Przyszło do swojej własności,

a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,

dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,

tym, którzy wierzą w imię Jego,

którzy ani z krwi,

ani z żądzy ciała,

ani z woli męża,

ale z Boga się narodzili.

Słowo stało się ciałem

i zamieszkało między nami.

I oglądaliśmy Jego chwałę,

chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,

pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: «Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie»”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

 

 

Bóg nieustannie przychodzi i szuka człowieka.  Dzisiejsze Słowo mówi nam o tych którzy pozwalają się Bogu odszukać i dalej prowadzić i o tych ze świata z Janowego Prologu, którzy nie rozpoznają Boga i tych którzy sami usuwają się z życiodajnego obszaru światła. Pasterze po usłyszeniu nowiny, wierzą anielskiemu poselstwu  i natychmiast ruszają do Betlejem.

Z daleka przybywają mędrcy. Wieść o Narodzinach porusza wielu. Ale też wielu pozostaje w domach. Nie na takiego Mesjasza czekali i być może nadal jeszcze czekają.

Zrodziła Go Dziewica-Matka. Dzięki Niej, pośród ciemności rozbłysło światło.

W porządku naturalnym światłość rozprasza ciemności. Tu jednak jest inaczej. Istnieje taka moc ciemności, wola nocy, która przeciwstawia się światłu. To Światło spotyka się ze sprzeciwem. Aby Je przyjąć trzeba odrzucić wszelkie ciemności. Aby Światło mogło wejść do człowieka, musi w nim przeważyć pragnienie jasności.

Niestety, nie zawsze tak jest. Ten kto dopuszcza się nieprawości, unika światła, woli ciemność , to jej potrzebuje. Nie chce, aby to co czyni, wyszło na światło dzienne. (por J 3, 19-21). Ten kto spełnia wymagania prawdy, pragnie światła nie po to, aby chwalić się swoimi czynami, lecz dlatego, „aby się okazało, ze jego uczynki czynione są w Bogu”.

Gdyby było to tylko światło dekoracyjne, wszyscy by je chętnie przyjęli. Ale to Światło chce dotrzeć do wszystkich zakamarków naszego serca, pragnie wskazać co jest dobre i godne człowieka, a co nie jest, co nie prowadzi do pełni człowieczeństwa. My jednak nie lubimy światła, które zbyt dużo z tego co pragniemy zachować tylko dla siebie odkrywa i pokazuje. Niechętnie otwieramy się na takie światło. Wolimy zostać za zamkniętymi czy może tylko ledwo uchylonymi drzwiami naszych serc. Pan nie otworzy tych drzwi siłą. Czeka, aż sami od naszej strony otworzymy te drzwi na oścież. Czeka i prosi jak żebrak, z pokorą, z nadzieją, że uwierzymy Mu, że zaufamy tym, którzy przed nami Mu powierzyli swoje życie. Miłość gotowa na przyjęcie. Miłość gotowa na odrzucenie. Miłość gotowa cierpliwie, latami czekać … na każdego nas. Przypomina o swoim Istnieniu, czasem niepokoi sumienia słowami współczesnych proroków, godzi się czekać aby nikogo do niczego nie przymuszać. Nie można kogoś obdarować sobą i swoimi darami na siłę. Można dawać się tylko tym, którzy zechcą przyjąć, którzy sercem przeczują otrzymywany dar, którzy nie będą się obawiać, że przyjmując Nowonarodzonego coś stracą. Maleńka Miłość daje nam Siebie nie w fałszywej promocji, nie z odroczoną płatnością. Daje w pełni, daje całość którą w danym momencie jesteśmy gotowi przyjąć. A gdy już przyjmiemy, ponownie daje nam coraz więcej, więcej … aż do pełni. Abyśmy w pełni stali się dziećmi Bożymi… To nasza godność, to nasze życie, to nasza teraźniejszość i przyszłość. Czy dziś otworzyłeś / otworzyłaś szeroko drzwi swojego serca aby przyjąć Światłość i już Jej nie wyprosić i o Niej nie zapomnieć? Czy pozwolisz aby to Ona promieniowała na innych przez Ciebie? Promieniowała tak jak Dziecię Jezus cicho i pokornie… ?

Pełnego Światła  i Łask Dnia Narodzenia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

WYJŚCIE NA PUSTYNIĘ …..

 

II NIEDZIELA ADWENTU, ROK B

Brewiarz – II tydzień Adwentu, II tydzień psałterza

 

Kolekta

Wszechmogący i miłosierny Boże, † spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, * lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 40, 1-5. 9-11

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!» – mówi wasz Bóg. «Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy».

Głos się rozlega: «Drogę Panu przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec dla naszego Boga! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i pagórki obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją każdy człowiek zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały».

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: «Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie».

 

Psalm Ps 85 (84), 9ab i 10. 11-12. 13-14 (R.: por. 8)

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

9          Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: *

            oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom.

10        Zaprawdę, bliskie jest Jego zbawienie †

            dla tych, którzy Mu cześć oddają, *

            i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

11        Łaska i wierność spotkają się z sobą, *

            ucałują się sprawiedliwość i pokój.

12        Wierność z ziemi wyrośnie, *

            a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

13        Pan sam szczęściem obdarzy, *

            a nasza ziemia wyda swój owoc.

14        Sprawiedliwość będzie kroczyć przed Nim, *

            a śladami Jego kroków zbawienie.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

 

Czytanie drugie 2 P 3, 8-14

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Piotra Apostoła

Niech dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – jak niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo z szumem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną odnalezione.

Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo, płonąc, pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których zamieszka sprawiedliwość.

Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy – w pokoju.

 

Ewangelia Mk 1, 1-8

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: «Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki», wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.

Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

Początek Dobrej Nowiny, początek najstarszej Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym.

Od czasów proroka Izajasza minęło około 700 lat, na pustyni Judzkiej Jan Chrzciciel głosi wezwanie do nawrócenia, wezwanie do prostowania ścieżek życia, gdyż nadchodzi już Oczekiwany, Mesjasz, Baranek, Ten, który będzie zanurzał wszystkich w Duchu Świętym.

Głos wołającego na pustyni…

Jan Chrzciciel nie nawoływał do przygotowania drogi dla Pana w mieście, na placach, czy przy bramach.. wyszedł na pustynię. Jego głos, jego przesłanie dotarło jednak do wielu i pustynia zaroiła się od wędrujących nią tłumów…

Wezwanie do nawrócenia, wezwanie najpierw do zmiany myślenia, do wewnętrznego skierowania na Boga, dopiero potem przychodzi czas na postanowienia, uczynki wypływające z wiary.

Wezwanie do nowego początku, do przemiany pada tam, gdzie działa Bóg, na pustyni. Obawiamy się jej, stronimy od niej, ale to właśnie w miejscu wydawałoby się najmniej odpowiednim, w którym nie ma życia, można znaleźć Życie, które każdemu z nas chce dać Bóg, życie z Nim i w Nim. Patrząc na historię Zbawienia, można powiedzieć, że pustynia jest uprzywilejowanym miejscem działania Boga.

Wezwanie Jana Chrzciciela nie jest skierowane do wybranych elit, do nielicznych, ale do każdego, kto chce słuchać i je przyjąć. Ale aby je usłyszeć, trzeba wyjść ze swojego miasta, wioski, bezpiecznego domu na pustynię, do niego…

Czas oczekiwania, czas czuwania, czas drogi, czas Adwentu, zaproszenie do wyjścia na pustynię, na spotkanie ze Słowem Bożym, czas na przyjrzenie się naszym drogom i ścieżkom i ocenę, które z nich przybliżają nas do Pana, a które oddalają; które należy tylko lekko wyrównać, a które całkowicie porzucić. Czas na utworzenie swojej własnej pustyni w zgiełku własnego miasta. Czas na porzucenie lęku i usłyszenie Głosu, zapowiadającego Słowo…

Jest takie powiedzenie Ojców Pustyni – jeśli będziesz umiał żyć bez ludzi, wtedy ludzie zdadzą sobie sprawę, że nie będą umieli żyć bez ciebie…i wtedy do ciebie przyjdą…

 

Błogosławionego czasu Adwentu.

Podziel się z innymi:

Poniedziałek, I tydzień Adwentu

Kolekta

Panie, nasz Boże, pomóż nam gorliwie się przygotować na przyjście Chrystusa, Twojego Syna, † aby gdy przyjdzie i zapuka do naszych drzwi, zastał nas czuwających na modlitwie * i z radością głoszących Jego chwałę. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie Iz 2, 1-5

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy:

Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stać będzie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki.

Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na górę Pańską, do świątyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo pochodzi z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem».

On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i sędzią dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny.

Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

Psalm Ps 122 (121), 1b-2. 4-5. 6-7. 8-9

(R.: por. 1bc)

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

1             Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: *

                «Pójdziemy do domu Pana».

2             Już stoją nasze stopy *

                w twoich bramach, Jeruzalem.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

4             Do niego wstępują pokolenia Pańskie, *

                aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.

5             Tam ustawiono trony sędziowskie, *

                trony domu Dawida.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

6             Proście o pokój dla Jeruzalem: *

                Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.

7             Niech pokój panuje w twych murach, *

                a pomyślność w twoich pałacach.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

8             Ze względu na moich braci i przyjaciół *

                będę wołał: «Pokój z tobą!»

9             Ze względu na dom Pana, Boga naszego, *

                modlę się o dobro dla ciebie.

Refren: Idźmy z radością na spotkanie Pana.

 

 Ewangelia Mt 8, 5-11

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».

Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

Wiara setnika w dobroć Jezusa. Uznanie Jego mocy i własnej niegodności. Dla pobożnych Żydów, setnik był poganinem, którego należało się wystrzegać. A jednak ten poganin, okazał się być wrażliwy na cierpienie swojego sługi i nie zawahał się iść do Pana, pokornie, z żołnierską prostotą i z wielką wiarą  prosić o pomoc. Wierzył i wyznał, że wystarczy Słowo Boga, a jego służący będzie uzdrowiony.

Od lat idziemy za Panem, słuchamy Jego nauki, staramy się ją wypełniać, ale czy nasza wiara jest tak silna i prosta? Czy w chwilę po modlitwie prośby, nie ogarniają nas natychmiast wątpliwości, czy nie wycofujemy się myśląc, że może za dużo oczekujemy, albo że może nie powinniśmy prosić?

Być może i w naszym otoczeniu znajdą się tacy setnicy, których wiara, w którymś momencie nas zaskoczy, nas w teorii wierzących w Boga i Bogu od urodzenia …

Czy znajdzie się w nas wtedy dosyć pokory, aby uczyć się od nich postawy wiary w moc Żywego Słowa?

O taką wielką wiarę dla moich znajomych „setników” modliłam się dzisiaj…

 

Błogosławionego czasu Adwentu.

Podziel się z innymi:

ADWENTOWA MISTYKA CODZIENNOŚCI

I NIEDZIELA ADWENTU, ROK B/II

Brewiarz : I tydzień Adwentu, I tydzień psałterza (Tom I – wydanie 4-tomowe)

Kolekta:

Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez dobre uczynki przygotowali się na spotkanie przychodzącego Chrystusa, † a w dniu sądu, zaliczeni do Jego wybranych, * mogli posiąść Królestwo niebieskie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 63, 16b-17. 19b; 64, 2b-7

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Ty, Panie, jesteś naszym Ojcem, Odkupiciel nasz – to Twoje imię odwieczne. Czemu, o Panie, dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg, tak iż serca nasze stają się nieczułe na bojaźń przed Tobą? Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi i na pokolenia Twojego dziedzictwa.

Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił – przed Tobą zatrzęsłyby się góry.

Zstąpiłeś: przed Tobą zatrzęsły się góry. Ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, żeby jakiś bóg poza Tobą czynił tyle dla tego, co w nim pokłada ufność. Obyś wychodził naprzeciw tym, co radośnie pełnią sprawiedliwość i pamiętają o Twych drogach.

Oto Ty zawrzałeś gniewem, bo grzeszyliśmy przeciw Tobie od dawna i byliśmy zbuntowani. My wszyscy byliśmy skalani, a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata. My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście, a nasze winy poniosły nas jak wicher.

Nikt nie wzywał Twojego imienia, nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie. Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami i oddałeś nas w moc naszej winy. A jednak, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Twórcą. Wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

 

Psalm Ps 80 (79), 2ac i 3b. 15-16. 18-19 (R.: por. 4)

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

2          Usłysz, Pasterzu Izraela, *

            Ty, który zasiadasz nad cherubami!

3          Wzbudź swą potęgę *

            i przyjdź nam z pomocą.

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

15        Powróć, Boże Zastępów, *

            wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.

16        Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *

            latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

18        Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy, †

            nad synem człowieczym, *

            którego umocniłeś w swej służbie.

19        Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *

            daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.  

 

Czytanie drugie 1 Kor 1, 3-9

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa! Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was.

Nie doznajecie tedy braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa z Synem swoim, Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

 

Ewangelia Mk 13, 33-37

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swym sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!»

 

Najkrótsza przypowieść.

Pan wyjeżdżając każdemu ze sług wyznaczył zajęcie i staranie o wszystko, odźwiernemu przykazał aby czuwał i wraz ze sługami, aby wszyscy byli gotowi na powrót swojego pana, który nie wiadomo kiedy powróci.

Mają więc wykonywać powierzone im zadania, być uważnym na wszystko i czuwać.

Nasza codzienność, bez wielkich uniesień na modlitwie, bez doświadczeń mistycznych, bez olśnień.

Codzienna rutyna, codzienne zajęcia w domu, rodzinie, pracy, wspólnocie zakonnej.

Niedosyt głębokiej duchowości, niepewne marzenia o świętości, czasem zniechęcenie i znużenie, warunkami, ludźmi, monotonią, szarością.

Gdzieś w tym wszystkim gubimy radość i pełnię życia.

Nie potrafimy już radować się jego pięknem, nie traktujemy jako Bożego daru, ale jak uciążliwy obowiązek, który jakoś, nie tracąc wiary, trzeba wypełnić.

Może po cichu mamy żal do Pana, że nie daje nam możliwości wykazania się, tak jakbyśmy chcieli, a obarcza nas buntującymi się dziećmi, narzekającym mężem czy żoną, oschłym i wymagającym przełożonym.

Zapominamy, że ta nasza codzienność to najprostsza droga do świętości – odkryta przez świętą Tereskę.

Zapominamy, a może nie chcemy przyjąć i przeżyć mistyki codzienności do czego zachęcał nieustannie św. Ignacy z Loyoli.

Wszystko co mamy czynić, wszelkie dobre uczynki, jakie na co dzień w ramach obowiązków stanu „musimy” wykonywać, wykonujmy jak dla Pana…

Z uwagą, z miłością, z cierpliwością, jak swoją życiową misję. Czuwając i będąc uważnym na wszystko co wokół nas się dzieje. Misja życia, powierzona nam przez naszego Pana.

Nie chodzi o wielkie sprawy, ale o te najmniejsze, niezauważalne, często lekceważone małe i malutkie zadania, nieatrakcyjne obowiązki, zawody w których nie odnosi się żadnych sukcesów itd. itp.

Jeśli podajesz komuś kubek kawy, to zaparz ją z miłością, jakbyś Bogu służył / służyła; jeśli opiekujesz się chorym, czyń tak jakbyś samym Panem się opiekował/opiekowała; jeśli pracujesz zawodowo czyń to uczciwie i z pełnym zaangażowaniem; jeśli robisz zwyczajne zakupy – rób je uczciwie i roztropnie, kupując to co pożyteczne i potrzebne; jak wzorowy odźwierny, jak wierni słudzy.

W tych codziennych, najprostszych czynnościach, w tym codziennym staraniu o wszystko możesz prawdziwie spotkać i realnie doświadczyć Boga.

Boga obecnego wśród nas, choć ukrytego.

Wypełnisz to co On tobie polecił.

A gdy Pan przyjdzie ponownie, wyjdziesz Mu z radością na spotkanie, jak sługa który czuwał i z miłością wykonał to co do niego należało.

Nie przestraszysz się i nie ogranie ciebie trwoga, że zmarnowałeś / zmarnowałaś dany ci czas, na realizację tego co nie było dla ciebie przeznaczone, że nie uważałeś i nie czuwałeś, a goniłeś za własnymi pomysłami, lub zwyczajnie „przespałeś/przespałaś” swoje życie, nie czyniąc nic dobrego.

Mistyka codzienności – nowe spojrzenie na życie, na nasz Adwent przygotowujący do Spotkania z Panem w naszej codzienności i na końcu czasu.

 

Błogosławionego Adwentowego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

NATYCHMIAST CZY ZA JAKIŚ CZAS ….?

Podobny obraz

ŚWIĘTO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA, APOSTOŁA

Kolekta

Wszechmogący Boże, święty Andrzej Apostoł był głosicielem Ewangelii i pasterzem Twojego Kościoła, † pokornie Cię prosimy, * aby nieustannie wstawiał się za nami. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie  Iz 49, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Wyspy, posłuchajcie mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył, uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: «Tyś sługą moim, w tobie się rozsławię».

Ja zaś mówiłem: «Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą».

A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela.

I rzekł mi: «To zbyt mało, iż jesteś Mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

albo

Czytanie Rz 10, 9-18

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.

Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. «Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: «Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę».

Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: «Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał?» Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.

Pytam więc: Czy może nie słyszeli? Ależ tak: «Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa».

 

Psalm Ps 19 (18), 2-3. 4-5ab (R.: 5a)

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

2          Niebiosa głoszą chwałę Boga, *

            dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.

3          Dzień opowiada dniowi, *

            noc nocy przekazuje wiadomość.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

4          Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *

            których by dźwięku nie usłyszano:

5          Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *

            ich słowa aż po krańce świata.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

 

Ewangelia Mt 4, 18-22

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.

I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».

Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.

A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

 

W krótkim fragmencie dzisiejszej Ewangelii, pojawia się dwukrotnie słowo „natychmiast„.

Powołani, wezwani przez Jezusa, natychmiast zostawiają swoje dotychczasowe zajęcie, łodzie, bliskich i idą za Panem.

Ich nawrócone serca były na tyle czyste, że odpowiedziały natychmiast na głos Boga.

Bez głębokiego nawrócenia, bez zmiany myślenia, bez otwarcia na Boży zamysł i wolę, nie można zrealizować słów Boga.

Pojawią się wtedy w nas dywagacje, przeliczanie zysków i korzyści, powątpiewanie, odwlekanie podejmowania decyzji. Taka postawa jest daleka, od natychmiastowej czynnej odpowiedzi na wezwanie Jezusa.

Dziś w święto Pierwszego Powołanego warto zapytać się siebie o odkrywanie przed laty własnego, osobistego powołania.

Na ile było to pragnienie wypełnienia Bożego zamiaru w życiu, a na ile  własny plan?

Czy było nasłuchiwanie, czy było nawrócenie, czy było rozeznanie ?

A jeśli już usłyszałam wezwanie, to jak na nie odpowiedziałam?

Warto też przyjrzeć się realizacji naszej życiowej misji do jakiej powołał, każdego z nas Pan.

Czy jesteśmy jej wierni?

Czy w chwilach kryzysów, zwątpienia nie podejmujemy zbyt pochopnych decyzji?

A może odwlekamy w nieskończoność decyzję, skupiając się na sobie i własnych lękach, oporach, obawach, które swoim ociąganiem i zawężaniem serca karmimy.

Święty Ignacy Loyola radził, aby czy to w czasie pocieszenia duchowego czy to w czasie strapienia nie podejmować żadnych ważnych decyzji życiowych.

W czasie pocieszenia zbyt łatwo ulegamy naszemu „ego”.

W czasie strapienia zbyt łatwo padamy ofiarami pokus złego ducha, który pragnie nas odwieść od posłuszeństwa Bogu.

Do czego, w moim dziś, Jezus mnie powołuje?

Czy skupiona na sobie zauważę, jak On przechodzi obok mnie?

Czy wsłuchana w swoje troski usłyszę Jego zaproszenie do … głębszego zaangażowania w sprawy Jego i Jego Królestwa?

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

MÓJ OSOBISTY FARYZEUSZ NA DRODZE NAWRÓCENIA

Vincent van Gogh. The State Lottery Office September 1882

XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Brewiarz XXXI Tydzień Okresu Zwykłego, III Tydzień Psałterza

Kolekta

Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty sprawiasz, że wierni Twoi godnie Ci służą; * daj nam bez przeszkody dążyć do zbawienia, które obiecujesz. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 Pierwsze czytanie Ml 1, 14b – 2, 2b. 8-10

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza

Pan Zastępów mówi:

«Ja jestem potężnym Królem, a imię moje wzbudzać będzie lęk między narodami. Teraz zaś do was, kapłani, odnosi się następujące polecenie: Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie sobie do serca tego, iż macie oddawać cześć memu imieniu, mówi Pan Zastępów, to rzucę na was przekleństwo.

Zboczyliście z drogi, wielu pozbawiliście nauki, zerwaliście przymierze Lewiego, mówi Pan Zastępów. A więc z mojej woli jesteście lekceważeni i macie małe znaczenie wśród całego ludu, ponieważ nie trzymacie się moich dróg i stronniczo udzielacie pouczeń.

Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków?»

 

Psalm  Ps 131 (130), 1bcde. 2-3

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

1          Panie, moje serce się nie pyszni *

            i nie patrzą wyniośle moje oczy.

            Nie dbam o rzeczy wielkie *

            ani o to, co przerasta me siły.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

2          Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę. †

            Jak dziecko na łonie swej matki, *

            jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.

3          Izraelu, złóż nadzieję w Panu, *

            teraz i na wieki.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

 

Drugie czytanie 1 Tes 2, 7b-9. 13

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi. Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko Bożą Ewangelię, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy. Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud. Pracowaliśmy dniem i nocą, aby nikomu z was nie być ciężarem. Tak to wśród was głosiliśmy Ewangelię Bożą.

Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przejęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę – jako słowo Boga, który działa w was, wierzących.

 

Ewangelia Mt 23, 1-12

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

 

Generalnie jesteśmy dość dobrymi obserwatorami.

Jeśli widzimy, że ktoś pięknie mówi, zachęca do nawrócenia, do miłości bliźniego, a sam nie spełnia takich czynów (szczególnie wobec nas), dość szybko przestajemy go słuchać.

Brak realizacji we własnym życiu zachęt, jakie kierują do nas nasi nauczyciele, wychowawcy, kapłani, politycy powodują, że odrzucamy również ich słowa.

Choćby te słowa były mądre i słuszne, choćby stanowiły dla nas  ważną wskazówkę, w radzeniu sobie z różnymi problemami, to odruchowo kwestionujemy je, gdy nasze dotychczasowe autorytety, lub ci którym chcemy wierzyć i kierować się ich pouczeniami, sami nie czynią tego co nam radzą, zalecają.

Pan mówi dziś, że jeśli zalecenia są słuszne, prawdziwe to niezależnie od tego kto je głosi, należy tych słów posłuchać. Natomiast nie należy w swoim własnym życiu naśladować rozdźwięku pomiędzy słowami a czynami.

Łatwo zauważamy brak zgodności w słowach i czynach u innych, nie akceptujemy ich wynoszenia się nad pouczanych, ich oczekiwania na pochwały i pochlebstwa. Chętnie piętnujemy ich próżność i pychę.

Tylko, że te słowa-ostrzeżenia Pana z dzisiejszej Ewangelii powinniśmy zastosować najpierw do siebie samych.

Czy w ślad za tym co mówię i opowiadam, co radzę, czego nauczam idą moje czyny?

Czy jeśli zachęcam innych do miłości trudnego bliźniego, sama praktykuję ją w swoim otoczeniu, pracy, szkole, rodzinie?

Czy jeśli zachęcam innych do modlitwy i zaufania Bogu, sama staram się to zaufanie pogłębiać w każdych okolicznościach i być wierna modlitwie?

Czy jeśli innych karcę za obmawianie, krytykowanie kapłanów, polityków, nauczycieli, lekarzy, bliskich sama jestem wolna od narzekania i krytykanctwa?

Na ile jestem wolna od pochwał, pochlebstw?

Czy gdy ich braknie nie tęsknię za nimi?

Czy moim motorem działania, mówienia nie jest czasem chęć przypodobania się ludziom, tym którzy mnie słuchają? Czy mówienie, działanie postrzegam jako służbę innym? Czy raczej jako miejsce, w którym mogę realizować potrzebę władzy i wpływu na słuchaczy, podwładnych, wiernych, uczniów, pacjentów?

Czy we własnych oczach nie ustawiam siebie wyżej, nie pragnę zajmować wyższego miejsca niż w rzeczywistości zajmuję?

Czy w swoim życiu uznaję że wszyscy należymy do jednego Ojca i dla Niego jesteśmy równi, jesteśmy Jego dziećmi? Czy moim Mistrzem jest Jezus?

Jeśli na ostatnie dwa pytania odpowiadam „tak”, to dlaczego nie widać tego w moim życiu, w każdej sytuacji?

To prawda, warto porozmawiać z tym faryzeuszem, który siedzi we mnie.

Jest nadzieja, że w wyniku takiej kolejnej konfrontacji, w końcu i on z kandydata na chrześcijanina, stanie się, w wyniku nawrócenia w tym co najbardziej ukryte, chrześcijaninem.

Tylko rzeczywista, prawidłowa relacja do Ojca i Pana, uwolni mnie od próżności, od skrywanej pod wieloma maskami wewnętrznej pychy, od rozdźwięku między słowem a czynem.

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

MIEJSCE ………

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE ŚWIĘTEGO KAROLA BOROMEUSZA, BISKUPA

Kolekta

Wszechmogący Boże, zachowaj w Twoim ludzie ducha, który ożywiał świętego Karola Boromeusza, biskupa, † aby Kościół nieustannie się odnawiał * i upodabniając się do Chrystusa, ukazywał światu Jego prawdziwe oblicze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie Rz 11, 1-2a. 11-12. 25-29

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina. Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami.

Pytam jednak: Czy aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich upadek zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich mała liczba – wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!

Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy – byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania – że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie do Kościoła pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: «Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba. I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy».

Co prawda – gdy chodzi o Ewangelię – są oni nieprzyjaciółmi ze względu na wasze dobro; gdy jednak chodzi o wybranie, są oni – ze względu na praojców – umiłowani. Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne.

 

Psalm Ps 94 (93), 12-13a. 14-15. 17-18

(R.: por. 14a)

Refren: Pan nie odrzuca ludu wybranego.

12        Błogosławiony mąż, którego Ty wychowujesz, Panie, *

            i pouczasz swoim prawem,

13        aby mu dać wytchnienie *

            w dniach nieszczęśliwych.

Refren: Pan nie odrzuca ludu wybranego.

14        Pan nie odpycha swojego ludu *

            i nie porzuca swojego dziedzictwa.

15        Sąd się zwróci ku sprawiedliwości, *

            pójdą za nią wszyscy ludzie prawego serca.

Refren: Pan nie odrzuca ludu wybranego.

17        Gdyby Pan mi nie udzielił pomocy, *

            szybko by moja dusza zamieszkała w krainie milczenia.

18        A kiedy myślę: «Moja noga się chwieje», *

            wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie.

Refren: Pan nie odrzuca ludu wybranego.

 

Ewangelia Łk 14, 1. 7-11

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich:

«Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.

Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników.

Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

 

 

Jezus śledzony w domu, do którego został zaproszony na posiłek. Gospodarze udają gościnność i zażyłość z Panem. Na ile te słowa dotyczą moich, Twoich relacji z Jezusem? Czy moje zachowania zewnętrzne są zgodne z tym, co czuję w sercu?

W przypowieści o zajmowaniu pierwszych miejsc Jezus uczy dziś stawania w pokorze w prawdzie o sobie.  Zajmować ostatnie miejsce, to znaczy, nie wyprzedzać Boga, przyjąć, że wszystko co mam pochodzi od Niego.  Jeśli będę zajmować pierwsze miejsce, to w końcu okaże się, że sama z siebie nic nie mogę uczynić, że sama nie zapracuję na swoją godność.  Jezus co dzień podnosi mnie swoim Słowem, wskazuje że mogę przesiąść się wyżej. To On wskazuje mi, moje prawdziwe miejsce. Nie inni ludzie, nie ja sama. Na ile zgadzam się z miejscem, które On mi wyznacza, choćby było ono ostatnie. Czy jestem Mu za nie wdzięczna? Czy uznaję, że jest to dla mnie najlepsze z najlepszych miejsc? Czy nie zazdroszczę w głębi serca tym, którzy zajmują lepsze miejsca? Czy nie wywyższam się nad tymi, którzy zajmują „gorsze” niż moje miejsce? Jeśli będę się sama wywyższać, oznaczać to będzie tylko, że skrywam swoje poczucie niższości, niedowartościowania we własnych oczach.

 Niektórzy interpretują dzisiejszą Ewangelię, jako lekcję gdzie należy siadać w kościele. Stąd, czasem przy drzwiach wejściowych tłoczno, a przy ołtarzu pustki, tłok zaczyna się od 5-6 ławki. Myślimy, że w ten sposób okazujemy naszą pokorę i tak ją demonstrujemy. A jednak to co robimy, to jak iść na ucztę i mimo, że gospodarz zaprasza nas na ucztę do środka domu, stać cały czas uparcie na podwórku. Chyba nie o to chodzi?

Miejsca na dzisiejszej uczcie, to miejsca w Królestwie. Czasami wydaje się nam, że już osiągnęliśmy chrześcijańską doskonałość i w naszym sercu po cichutku zajmujemy pierwsze miejsca w Królestwie. Tak, jakbyśmy nigdy nie czytali dzienniczków czy listów, tak wielu świętych, którzy poprzedzili nas w drodze… Oni, jeśli już to wybierali ostatnie miejsca i uważali, że zawdzięczają wejście do Królestwa jedynie Miłosiernej Miłości Boga. Uważali w szczerej ocenie samych siebie, że nie mają żadnych zasług, że wciąż daleko im do Ewangelicznej doskonałości. Ufali tylko Bożemu Miłosierdziu.

Jak stałe porównywanie się z innymi, ciągłe niezadowolenie i niedosyt w uznaniu własnych zasług w dzisiejszym święcie, w którym liczą się sukcesy mierzone czy to stanowiskami, czy majątkiem, czy posiadaną władzą, czy uznawanymi szeroko nagrodami, czy choćby prostymi „laikami” na współczesnym targowisku próżności – mają się do dzisiejszego Słowa Bożego.    

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi: