ŁASKAWA ZE ŚWIĘTOJAŃSKIEJ

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY ŁASKAWEJ

GŁÓWNEJ PATRONKI WARSZAWY

Kolekta

Boże, z Twojej woli Najświętsza Maryja Panna wydała na świat Dawcę łaski i współdziałała z Nim w dziele odkupienia ludzi, spraw, aby nam wyjednała obfite łaski  i doprowadziła nas do portu wiecznego zbawienia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze czytanie Ap 21, 1-5a

Psalm Ps 113, 1-8

Drugie czytanie Rz 5, 12. 17-19

Ewangelia J 2, 1-11

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa.

Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi da Niego: „Nie mają już wina”.

Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”

Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.

Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi.

Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

 

Matka Boża Łaskawa ze Świętojańskiej w Warszawie.

Nie potrzeba jej zbyt długo i wciąż opowiadać o naszych potrzebach. Często zna je, zanim my je, sami rozpoznamy.

Potrzeby materialne i zdrowotne ale i …. , a może przede wszystkim, duchowe.

Tak jak w Kanie potrzeba wina dla gości weselnych i potrzeba wiary u uczniów Jezusa.

Niepokalana wstawia się za nami u swojego Syna, a od nas podobnie jak od sług w Kanie oczekuje tylko jednego, aby uczynić wszystko cokolwiek Jej Syn – Bóg Człowiek nam poleci uczynić.

Słudzy byli zapewne zaskoczeni poleceniem Jezusa aby napełnili stągwie wodą. Niemniej napełnili je i to aż po brzegi. Zajęło im to zapewne trochę czasu, kosztowało pewien wysiłek. Wykonali jednak to co im zlecono w pełni.

My wezwani jesteśmy do trwania w Panu i do przestrzegania Jego przykazania miłości Boga i bliźniego, na co dzień.

Zazwyczaj nie jesteśmy, aż tak wytrwali, jak słudzy. Często sami proponujemy rozwiązanie problemu i czekamy tylko na Boże potwierdzenie naszych pomysłów i działań, nie zastanawiając się czy to co robimy jest faktycznie tym czego Bóg tu i teraz, od nas oczekuje.

Nawet jeśli wsłuchamy się w Słowo Boże i staramy się odpowiedzieć na Bożą wolę to mimo wszystko dość szybko się zniechęcamy – rozejrzyjmy się w naszej pamięci ileż niewypełnionych „stągwi przemiany” pozostawiliśmy i ileż teraz zostawiamy …

Zbyt często  skupieni jesteśmy na naszych sprawach, trudnościach, intencjach. To one wydają się nam najważniejsze.

Nie jesteśmy skupieni na Bogu, nie jesteśmy skupieni na Jezusie, nie jesteśmy skupieni na Maryi…

Jak często modlimy się w intencjach, które Oni noszą w swoich Sercach? Jak często składamy nasze wysiłki i trudy, jako wynagrodzenie dla Nich?

Choć wydaje się nam, że jesteśmy z Nimi w relacji, to jest to relacja jedynie nasza z samymi sobą, zamknięta na natchnienia Ducha, na Łaskę jakiej Pan pragnie nam przez Maryję udzielić.

A przecież Niepokalana wskazuje nam nieustannie na swojego Syna, uczy nas słuchania i przyjmowania Słowa z wiarą i w pokorze, tak jak Ona sama Je przyjęła.

Nasza Matka w porządku łaski pragnie prowadzić nas do Syna, chce abyśmy wypełniali to czego On od nas tu i teraz w naszej codzienności oczekuje.

 

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Drogą, dziś prosi Ciebie Warszawa

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Prawdą, dziś prosi Ciebie Warszawa

Nad wrogiem daj nam zwycięstwo, Maryjo, Matko Łaskawa

Niech Chrystus będzie nam Życiem, dziś prosi Ciebie Warszawa.

(Apel Warszawski:  https://www.youtube.com/watch?v=VEQ_ZdeiJAE)

 

Tym wrogiem, jest żyjący w nas stary człowiek, wymagający przemiany, aby stał się człowiekiem nowym, Chrystusowym. 

Wraz z nami prosi o to Łaskawa ze Świętojańskiej, ale to my z wiarą, pokorą i miłością musimy jeszcze trochę wody ponosić, aż napełnimy  do końca nasze „stągwie”.

 

Kiedy się modlisz musisz zaczekać!

wszystko ma czas swój wiedzą prorocy!

nie wysłuchane w przyszłości dojrzewa!

to niespełnione dopiero się staje!

nie módl się skoro czekać nie umiesz!

(ks. Jan Twardowski)

 

Matka Boża Łaskawa, ze Świętojańskiej w Warszawie, uczy cierpliwej wiary, uczy zawierzenia Bogu, aż się wypełnią w całości Jego obietnice. Patronuje dobrym spowiedziom, trwa na Adoracji przy swoim Synu, Chrystusie Jezusie.

Moje „stągwie” wciąż nie są pełne…, niosę wodę mojej modlitwy, w oczekiwaniu na Przemianę jakiej w odpowiednim czasie dokona Pana.

Wiem jedno, najważniejsze to dotrwać do końca, choć jak wiadomo ostatnie „metry i chwile” zawsze są najtrudniejsze  … 

Błogosławionego czasu Okresu Wielkanocnego z Panią Fatimską i Łaskawą.

Podziel się z innymi:

Z RAMION MARYI PRZYJDZIE NADZIEJA I POKÓJ

– Pod opieką Maryi kontemplujemy prawdziwe oblicze Jezusa Zbawiciela – mówił Franciszek podczas Mszy św. z okazji setnej rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie.

 

Na początku liturgii papież kanonizował Franciszka i Hiacyntę Marto, których „Dziewica Maryja wprowadziła w ogromne morze Światła Boga, doprowadzając ich do wielbienia Go”.

 

Podkreślił, że z Jej ramion przyjdzie nadzieja i pokój, których potrzebują i o które błaga dla wszystkich braci w chrzcie i w człowieczeństwie, a zwłaszcza dla chorych i niepełnosprawnych, więźniów i bezrobotnych, ubogich i opuszczonych. Zachęcił, aby pod opieką Maryi odkryć młode i piękne oblicze Kościoła, który jaśnieje, gdy jest gościnny, wolny, wierny, ubogi w środki i bogaty w miłość.

 

Nawiązując do słów z Apokalipsy św. Jana: „Wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce” i z Ewangelii gdy Jezus mówi do ucznia: „Oto Matka twoja”, Franciszek zaznaczył: „Mamy Matkę!”, „Bardzo piękną Panią”, jak komentowali między sobą wizjonerzy z Fatimy wracając do domu, 13 maja przed stu laty.

 

Mówiąc o tym pierwszym objawieniu papież przypomniał, że tylko dzieci widziały „Matkę Niebieską”.

– Dziewica Matka nie przyszła tutaj, abyśmy Ją widzieli: na to będziemy mieli całą wieczność, oczywiście jeśli pójdziemy do Nieba – stwierdził Ojciec Święty.

 

Wyjaśniał, że Matka Boża przeczuwając i przestrzegając nas przed groźbą piekła, do którego prowadzi – często proponowane i narzucone – życie bez Boga, bezczeszczące Boga w Jego stworzeniach, przyszła, aby nam przypomnieć o Bożym Świetle, które w nas mieszka i nas okrywa.

Przypomniał słowa jednej z wizjonerek, Łucji, że tych „troje uprzywilejowanych dzieci znajdowało się wewnątrz światła Boga, promieniującego z Matki Bożej”.

– Ogarnęła ich płaszczem światła, którym obdarzył ją Bóg. Zgodnie z przekonaniem i uczuciem wielu, jeśli nie wszystkich pielgrzymów, Fatima jest przede wszystkim tym płaszczem Światła, który nas okrywa, tutaj tak samo jak w każdym innym miejscu na Ziemi, kiedy uciekamy się pod opiekę Najświętszej Matki, aby ją prosić, jak uczy: Salve Regina, «Okaż nam Jezusa» – mówił papież.

Papież przypomniał, że Bóg udzielił w ciągu minionych stu lat spędzonych pod „płaszczem Światła”, którym Matka Boża, wychodząc z Portugalii bogatej w nadzieję, ogarnęła wszystkie krańce Ziemi. Postawił za wzór świętych Franciszka i Hiacyntę Marto, których „Dziewica Maryja wprowadziła w ogromne morze Światła Boga, doprowadzając ich do wielbienia Go”.

 

– Stąd wypływała dla nich moc, aby pokonywać przeciwności i cierpienia. Boża obecność stała się stałym elementem ich życia, jak wyraźnie przejawia się to w usilnych modlitwach za grzeszników i stałym pragnieniu trwania przy Jezusie «ukrytym» w tabernakulum – mówił Franciszek.

Papież podziękował uczestnikom jubileuszu objawień za przybycie.

– Nie mogłem tutaj nie przybyć, aby oddać cześć Maryi Pannie i Jej powierzyć Jej synów i córki. Pod Jej płaszczem nie zagubią się; z Jej ramion przyjdzie nadzieja i pokój, których potrzebują i o który błagam dla wszystkich moich braci w chrzcie i w człowieczeństwie, a zwłaszcza dla chorych i niepełnosprawnych, więźniów i bezrobotnych, ubogich i opuszczonych – powiedział Ojciec Święty i wezwał do modlitwy: „Drodzy bracia, módlmy się do Boga, z nadzieją, że ludzie nas wysłuchają; i zwróćmy się do ludzi z pewnością, że Bóg spieszy nam na ratunek”.

Przypomniał słowa z jednego z listów siostry Łucji, że Bóg wymaga od każdego z nas wypełniania obowiązków swego stanu.

– Niebo uruchamia tutaj prawdziwą i w pełnym tego słowa znaczeniu mobilizację powszechną przeciwko tej obojętności, która oziębia nam serce i pogłębia naszą krótkowzroczność. Nie chcemy być poronioną nadzieją! – powiedział Franciszek i przypomniał, że Jezus upokorzył się i zstąpił aż na krzyż, aby nas znaleźć i w nas pokonać mroki zła i doprowadzić nas z powrotem do Światła.

– Pod opieką Maryi, jesteśmy w świecie «stróżami poranka», którzy potrafią kontemplować prawdziwe oblicze Jezusa Zbawiciela, to oblicze, które jaśnieje w Wielkanoc, i odkryć młode i piękne oblicze Kościoła, który jaśnieje, gdy jest misyjny, gościnny, wolny, wierny, ubogi w środki i bogaty w miłość – zakończył Franciszek.

(źródło: https://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,5731,franciszek-w-fatimie-z-ramion-maryi-przyjdzie-nadzieja-i-pokoj.html)

Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA FATIMSKA

MATKA BOŻA FATIMSKA – KRÓLOWA RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

13 maja

Modlitwa

Boże, Ty Rodzicielkę Twojego Syna ustanowiłeś także naszą Matką,  spraw, abyśmy nieustannie trwając w pokucie i na modlitwie za zbawienie świata,  mogli coraz skuteczniej szerzyć królestwo Chrystusa. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Kalendarium objawień w Fatimie


ROK 1916

Pierwsze objawienie się anioła w Loca do Cabeço trójce portugalskich pastuszków Łucji, Franco i Hacyncie: „Nie bójcie się, jestem Aniołem Pokoju”.
Tego samego roku Anioł zjawia się po raz drugi (niedaleko domu Łucji, przy studni), by wezwać dzieci do składania ofiar ze swych codziennych cierpień i trudności.
Kilka miesięcy później Anioł objawia się jeszcze raz (znów w Loca do Cabeço). Uczy dzieci modlitwy uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie i udziela im Komunii Świętej.
Było to jesienią 1916 r., kiedy pilnowali stada owiec w Loca do Cabeço, objawił się im anioł, trzymający w rękach kielich, a nad nim hostię, z której spływały krople krwi. Anioł uklęknął obok dzieci i powiedział im, by odmawiały modlitwę do Trójcy Przenajświętszej, Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, przepraszając za wszelkie grzechy, świętokradztwo i obojętność wiernych. Od tego czasu dzieci zaczęły gorliwie się modlić w intencjach przekazanych im przez anioła

 

ROK 1917

13 maja 
Pierwsze objawienie się Matki Bożej trzem pastuszkom z Aljustrel, dziesięcioletniej Łucji i jej kuzynom – Franciszkowi (9 lat) z siostrą Hiacyntą (7 lat).

13 maja 1917 r. na pastwisku w Cova da Iria ukazała się im prześliczna Pani. Jej szata była biała niczym śnieg, w ręce trzymała różaniec z białych pereł. Maryja mówi dzieciom, że przychodzi z nieba.
„Nie bójcie się… Jestem z Nieba”.
„Odmawiajcie codziennie różaniec, aby wyprosić pokój dla świata…”

13 czerwca 
Drugie objawienie, w którym Matka Najświętsza ponawia prośbę o odmawianie Różańca i poleca dzieciom uczyć się czytać, gdyż chce się nimi posłużyć do rozpowszechniania nabożeństwa do Niepokalanego Serca.

13 lipca 
Trzecie objawienie połączone z wizją piekła, ukazaniem roli nabożeństwa do Niepokalanego Serca i przedstawieniem dzieciom tajemniczej wizji, która pozostała ukryta do 2000 r. jako tzw. trzecia część tajemnicy fatimskiej.

19 sierpnia 
Czwarte objawienie w Valinhos, w którym Matka Boża prosi o Różaniec i ofiary wynagradzające za grzeszników idących do piekła. Zapowiada, że w październiku uczyni wielki cud.

13 września 
Piąte objawienie, w którym Maryja zapewnia, że Bóg jest zadowolony z modlitw i ofiar składanych przez dzieci.

13 października 
Szóste objawienie: Matka Najświętsza podaje swój tytuł: „Jestem Matką Boską Różańcową”. Wzywa ludzi, by nie obrażali Boga, a na znak prawdziwości swych objawień czyni cud słońca, który oglądało blisko sto tysięcy ludzi.

 

Cud wirującego słońca 
Ostatniemu objawieniu, 13 października towarzyszyły niezwykłe zjawiska fizyczne, określane jako „cud wirującego słońca”. Widziało je kilkadziesiąt tysięcy ludzi. A w nocy z 24 na 25 stycznia 1938 r., a więc już po ustaniu objawień i po oficjalnym uznaniu ich przez Kościół (przez biskupa diecezji Leiria w 1930 r.), w różnych częściach świata (m. in. na północy Europy, w Kanadzie i USA) zauważono niezwykłą światłość na niebie — zorzę polarną. Według danej wcześniej pastuszkom przez Maryję przepowiedni zjawisko to było ostrzeżeniem ludzkości przed nowym strasznym kataklizmem — wojną światową jako skutkiem dalszego pogrążania się ludzkości w grzechach.

Podczas drugiego objawienia Maryja powiedziała dzieciom: „Łucja pozostanie dłużej na ziemi, ale Franciszka i Hiacyntę wkrótce zabiorę do Nieba”.

Franciszek zmarł 4 kwietnia 1919 r., a Hiacynta 20 lutego 1920 r. Proces beatyfikacyjny pastuszków z Fatimy, Franciszka i Hiacynty Marto został przeprowadzony w latach 1952-1979 i zakończył się 13 maja 1989 r. promulgowaniem w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II dekretu Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o heroiczności ich cnót.

Dziś w Fatimie 13 maja 2017 w 100 rocznicę objawień Pani Fatimskiej ojciec święty Franciszek podczas uroczystej mszy świętej ogłosił dekret włączający błogosławione rodzeństwo Franciszka i Hiacyntę Marto w poczet świętych kościoła katolickiego.


Wspomnienie liturgiczne świętych Hiacynty i Franciszka – 20 lutego.

Łucja wstąpiła do klasztoru. Zmarła 13 lutego 2005 r. w wieku 97 lat. 

  W 1916 r. w niewielkiej portugalskiej miejscowości o nazwie Fatima trójce pobożnych dzieci: sześcioletniej Hiacyncie, jej o dwa lata starszemu bratu Franciszkowi oraz ich ciotecznej siostrze, dziewięcioletniej Łucji, ukazał się Anioł Pokoju. Miał on przygotować dzieci na przyjście Maryi.

Pierwsze objawienie Matki Najświętszej dokonało się 13 maja 1917 r. Cudowna Pani powiedziała dzieciom: „Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. Jestem z Nieba. Chcę was prosić, abyście tu przychodziły co miesiąc o tej samej porze. W październiku powiem wam, kim jestem i czego od was pragnę. Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby wyprosić pokój dla świata”. Podczas drugiego objawienia, 13 czerwca, Maryja obiecała zabrać wkrótce do nieba Franciszka i Hiacyntę. Łucji powiedziała, że Pan Jezus pragnie posłużyć się jej osobą, by Maryja była więcej znana i kochana, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Dusze, które ofiarują się Niepokalanemu Sercu Maryi, otrzymają ratunek, a Bóg obdarzy je szczególną łaską. Trzecie objawienie z 13 lipca przedstawiało wizję piekła i prośbę odmawiania Różańca.
Następnego objawienia 13 sierpnia nie było z powodu aresztowania dzieci, miało miejsce dopiero 19 sierpnia. Piąte objawienie 13 września było ponowieniem prośby o odmawianie Różańca. Ostatnie, szóste objawienie dokonało się 13 października. Mimo deszczu i zimna w dolinie zgromadziło się 70 tys. ludzi oczekujących na cud. Cudem słońca Matka Boża potwierdziła prawdziwość swoich objawień. Podczas tego objawienia powiedziała: „Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniała życie i nie zasmucała Boga ciężkimi grzechami. Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec i pokutują za grzechy”.
Jan Paweł II przed figurą Matki Bożej Fatimskiej
 
Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczanych szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem dokonanym przez Chrystusa. Dlatego możemy, chociaż nie musimy, czerpać ze wskazówek i zachęt przekazanych nam przez Maryję.
 
Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie. Dziś mija kolejna rocznica tego wydarzenia.  
Podziel się z innymi: