"CZY TO NA PEWNO GRZECH ŚMIERTELNY?"

Niejeden grzesznik stylizuje swą niepokonalną złą skłonność do „rangi” grzechu śmiertelnego. Długo i szeroko można by rozwodzić się nad tą otchłanią ludzkiego przeżywania zła.

 

Tego grzechu, jak i w ogóle żadnego, nie da się wymierzyć miarą łokciową. Wielcy teologowie i mistrzowie życia duchowego spieszą tak strapionemu z pomocą, oferując mu wiele reguł mądrościowych dla rozeznania się w rzekomym ślepym zaułku.

 

Wymieńmy cztery z naczelnych wskazań. Wszystkie mają na uwadze integralność ludzkiej osoby.

 

Jeżeli chrześcijanin szczerze może sobie powiedzieć, że jego życie – mimo trudności i porażek – w całości zmierza do przodu, w kierunku większej prawości sumienia i większego uwrażliwienia w odniesieniu do bliźniego, wtedy w wypadku wątpliwości, czy miał miejsce grzech ciężki, może i powinien rozstrzygać na swoją korzyść.

Podobnie brzmi kolejna ważna reguła mądrościowa: kto po swym grzechu zawsze i natychmiast żałuje Mysterium iniquitatis i odnawia swe postanowienie poprawy, może z ufnością interpretować swój stan pozytywnie – ciężkie przewinienie nie miało miejsca, albowiem grzech śmiertelny jest fundamentalną opcją przeciwko przyjaźni z Bogiem, stanowi zmianę kierunku marszruty. Wręcz nie do pomyślenia jest sytuacja, by po grzechu ciężkim człowiek natychmiast mógł wzbudzić żal i znów nakierować swój wzrok ku autentycznej odnowie życia.

 

Kiedy w grę wchodzą trudności głównie na jednym odcinku życia, może i przy wielokrotnym niepowodzeniu, podczas gdy całość chrześcijańskiej egzystencji rozwija się we właściwym kierunku, mamy znów pod ręką dość wyraźną wskazówkę, że nie może być mowy o ciężkim grzechu. Mając bowiem na oku całościowy obraz człowieka, odwrócenie się od Boga musiałoby, niemal z konieczności, uzewnętrznić się na wielu obszarach życia etycznego.

 

I wreszcie: dla chrześcijanina ważniejsze jest jednak, aby tu i teraz zapewnić sobie Bożą przyjaźń, niż zadręczać się swą przeszłością. Zarówno żalem przepojone przyjęcie sakramentu pojednania, jak i całkiem szczególnie częstsze przyjmowanie Komunii świętej jest dla chrześcijanina, który siebie bierze poważnie, pocieszającym zapewnieniem, że może żyć w przyjaźni z Bogiem.

ks. Alfons J. Skowronek

(https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/sakramenty-sa-dla-ludzi/art,33,czy-to-na-pewno-grzech-smiertelny.html)

Podziel się z innymi:

Tak perfidnej promocji eugeniki i aborcji jeszcze w Polsce nie było!

Poniżej publikuję newsletter Human Life International – Polska

Wybierz Życie
„Wybierajcie więc życie,
abyście żyli wy i wasze potomstwo.”
(Pwt 30, 19)

Human Life International – Polska

Tak perfidnej promocji eugeniki i aborcji jeszcze w Polsce nie było!

Szanowni Państwo!
Drodzy Przyjaciele!

Trzeba zdać sobie sprawę, że tak wielkiej kampanii promującej eugenikę i aborcję jeszcze w Polsce nie było. Dzieje się to w kontekście tzw. afery taśmowej oraz ataku na prof. Bogdana Chazana za odmowę aborcji bardzo poważnie chorego dziecka. 
Atak medialny jest potężny i nie ulega wątpliwości, że bardzo umiejętnie wykorzystują go zwolennicy aborcji oraz ci, którzy usiłują pobudzić emocje społeczne, aby odwrócić uwagę od kryzysu rządowego.
Znamy sytuacje z różnych krajów, gdzie wykorzystywano wyjątkowo trudne przypadki medyczne dla wywołania proaborcyjnej kampanii medialnej. Tak było w Irlandii, w Brazylii i w Salwadorze. Teraz jest w Polsce.

Zasłona dymna?
Po ujawnieniu nagrań potrzebna była jakaś potężna i emocjonująca dyskusja społeczna. Odpowiedni przypadek od razu się znalazł. Kilka dni wcześniej liberalne media wyszydzały  Deklarację Wiary Lekarzy, którą zaproponowała dr Wanda Półtawska jako dar dla św. Jana Pawła II z okazji jego kanonizacji. Prof. Chazan dyrektor Szpitala św. Rodziny w Warszawie, który jako jeden z pierwszych tę deklarację podpisał, jest powszechnie znany ze swojej postawy pro-life, a trudne przypadki się zdarzają. Tym razem poszkodowaną okazała się kobieta, która zaszła w ciążę przy zastosowaniu zapłodnienia wspomaganego (in vitro) i badania prenatalne wykazały, że jej dziecko jest obciążone anencephalią, czyli mówiąc potocznie nie ma w pełni wykształconej głowy i mózgu. Prof. Chazan zaproponował jej pełną opiekę medyczną w czasie ciąży, porodu i po urodzeniu dziecka. Odmówił jednak wykonania późnej aborcji powołując się na klauzulę sumienia i nie wskazał, gdzie można tę ciążę przerwać.

Wielka nagonka na prof. Chazana
Awantura zaczęła się od publikacji w Tygodniku Wprost, tym samym, który ujawnił kompromitujące nagrania członków rządu. Bez skrupułów, naruszając dobra osobiste profesora, bez wyroku sądowego, odsądzono go od „czci i wiary”. Lewica zażądała odwołania go ze stanowiska dyrektora szpitala. SLD złożyło zawiadomienie do prokuratury, jakoby naraził pacjentkę na utratę zdrowia i  życia. Niezgodnie z prawem sprowokowano aż cztery kontrole szpitala jednocześnie, ostatecznie doprowadzając do wyrzucenia go z pracy. Jako dyrektorowi szpitala odmówiono mu nawet prawa do stosowania klauzuli sumienia. Co ciekawe konferencja prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbyła się tuż przed posiedzeniem Sejmu, na którym miano głosować wotum nieufności dla rządu.  Prof. Chazan o swoim odwołaniu dowiedział się z mediów. Przy okazji wyszło na jaw, że nie tylko on odmówił zabicia tego chorego dziecka, ale stało się tak jeszcze w dwóch kolejnych placówkach medycznych.

Wielka promocja eugeniki i aborcji
Środowiska proaborcyjne znakomicie wykorzystały moment. Temat od co najmniej 10 dni jest dosłownie wszędzie. Warto zwrócić uwagę, w jaki sposób ta sprawa jest rozgrywana. To naprawdę jest bardzo ważne.

Chore dziecko, jak zepsuty produkt do utylizacji
W ogóle nie używa się słowa dziecko. To tylko uszkodzony płód, który obowiązkowo należy jak najszybciej usunąć. Nawet po wydobyciu z łona matki nadal nazywano je płodem, podkreślając, że nie sposób na nie patrzeć, tak bardzo jest zdeformowane. Śmieć a nie chory człowiek. Wielu ludzi zaczęło powtarzać twierdzenie, że takie „warzywo” trzeba jak najszybciej usunąć i jest to w pełni uzasadnione, również moralnie! Dla jego dobra! Zarzuca się prof. Chazanowi, że nie wykonał późnej aborcji w 24 tygodniu ciąży (szósty miesiąc). Natomiast bardzo niechętnie podawana jest informacja, że to dziecko zostało poczęte na zamówienie metodą in vitro. Chociaż reklama pokazuje tylko śliczne, zdrowe dzieci i szczęśliwych rodziców, w rzeczywistości prawdopodobieństwo wystąpienia chorób wrodzonych jest znacznie większe, o czym nieraz pisaliśmy. Jeżeli zamówiony produkt jest uszkodzony, obowiązuje prawo rękojmi. Badania CBOS wykazały, że obecnie aż 52% Polaków jest za zabiciem takiego dziecka i neguje prawo lekarza do odmowy. Prawdopodobnie większość uległa propagandzie medialnej, zupełnie nie wiedząc, o co tutaj chodzi.

„Życie niewarte przeżycia!”
Tak, to już było! To jest hasło stosowane przez nazistów w uzasadnieniu programu eugenicznego wobec osób chorych i starych. Mało kto pamięta, że pierwsze komory gazowe zastosowano wobec chorych psychicznie obywateli Trzeciej Rzeszy, również dzieci. Dopiero później, gdy informacja zaczęła się przedostawać do szerokich rzesz społecznych, przeniesiono je do Auschwitz. Dzisiaj mamy bardzo podobną argumentację. Zgodnie z nią chore dziecko trzeba jak najszybciej usunąć i najlepiej nawet go nie oglądać, gdyż byłoby to nieprzyjemne i nieestetyczne. Tym bardziej nie należy się nim zajmować, leczyć, opiekować się, bo to za duży kłopot. 
Pobierz książkę dra J. C. Willke: Nowe i stare oblicza eutanazji. E-book odpłatny TUTAJ

Zabić chore dziecko, bo cierpi!
Pojawiły się zarzuty wobec profesora Chazana, że jest bezwzględny i okrutny, bo naraził tak chore dziecko na cierpienie. Wygłaszający podobne tezy są o tym przekonani. Nikt nie mówi, że lekarz nie wywołał choroby u tego dziecka, ale starał się mu pomóc. Twierdzenie, że spowodowanie czyjejś śmierci jest miłosierdziem, to typowa propaganda związana z eutanazją. Należy pamiętać, że w Holandii i Belgii prawo zezwala na tzw. eutanazję pediatryczną. Tam takie dzieci zabija się również po urodzeniu.
Po pierwsze, cierpienie można leczyć, więc dlaczego nie robić tego wobec chorego dziecka? Po drugie, ile cierpienia powoduje aborcja? Znacznie lepiej, jeśli takie dziecko urodzi się naturalnie lub przez cięcie cesarskie i w czasie krótkich chwil życia zostanie otoczone miłością rodziców, opieką medyczną, a w przypadku, gdy rodzice są chrześcijanami, zostanie ochrzczone. Koniecznie przeczytaj: Historia Totka – Marysi, dziecka z anencephalią.

Kim ma być lekarz?
Lekarz zawsze zgodnie z Przysięgą Hipokratesa ratował ludzkie życie. Dzisiaj ma być tylko perfekcyjnym rzemieślnikiem, który wykonuje życzenia pacjenta lub władzy. Znakomicie ilustruje to postawa profesora Dębskiego, który w wywiadzie dla Gazety Wyborczej powiedział: Kobiety same podejmują decyzję, mają do tego prawo, a my te decyzje, zgodnie z prawem, powinniśmy uszanować. W pierwszej chwili wydaje się, że reprezentuje on wyjątkową życzliwość i ludzkie oblicze. W praktyce jest to postawienie lekarza w sytuacji zleceniobiorcy. Właśnie tutaj jest prawdziwy punkt konfrontacji.
Prof. Chazan, okazuje pacjentce życzliwość, zapewnia jej pełną opiekę medyczną, ale odmawia zabicia chorego dziecka. W zamian za to zarzuca się mu okrucieństwo. Dla prof. Dębskiego jest to zachowanie nieludzkie, bo to dziecko i tak nie ma szans przeżycia. Wmawia on wszystkim, że trzeba je szybko zlikwidować, a tym samym usunąć problem dla dobra dziecka i matki, która sobie tego życzy. I właśnie to robi. Usiłuje się jednak usprawiedliwić przed opinią publiczną. Do studia TVN przynosi drastyczne zdjęcia chorych noworodków, gdyż zdaje sobie sprawę, że na wielu widzach zrobi to wstrząsające wrażenie. Po odmowie ich pokazania z detalami opisuje wygląd dziecka, o które chodzi. Narusza w ten sposób Kodeks Etyki Lekarskiej i prawa tego małego pacjenta. Uzyskuje jednak to, na czym mu najbardziej zależy: akceptację wielu widzów dla późnych aborcji i eutanazji eugenicznej noworodków. Proszę pamiętać, że przed szpitalem na Bielanach, którym kieruje, regularnie odbywają się pikiety w obronie życia dzieci niepełnosprawnych, gdzie w ramach protestu pokazuje się podobne zdjęcia.

Prawa lekarzy
Środowisko lekarzy wywalczyło dla siebie klauzulę sumienia. Niestety nie udało się jej wprowadzić dla innych zawodów, np. farmaceutów, pielęgniarek, położnych, pracowników administracji itd. Ta klauzula bardzo denerwuje zwolenników aborcji. Daje lekarzowi podmiotowość i prawo do zachowania godności. Usiłują więc podważyć lub zepchnąć sprawy sumienia do sfery życia prywatnego. Wprowadzenie do ustawy o zawodzie lekarza obowiązku wskazania osoby, która kontrowersyjny zabieg wykona, w pełni niweluje samą klauzulę sumienia. To jest po prostu nielogiczne. Zapis ten już w marcu został zaskarżony przez Krajową Radę Lekarską do Trybunału Konstytucyjnego. Na razie jednak stanowi podstawę zarzutów wobec prof. Chazana. Warto przypomnieć, że art. 53 Konstytucji RP mówi: Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

A gdzie solidarność zawodowa lekarzy?
Dawniej środowisko lekarzy było bardzo solidarne. Dzisiaj tak nie jest. Ci, którzy przyjęli nowy rzemieślniczy styl, atakują lekarzy z powołania. Znamienne, że pod obstrzałem są ci lekarze, którzy podpisali Deklarację Wiary. Naruszono dobra osobiste profesora Chazana, osądzono bez procesu sądowego, pomówiono, wyrzucono z pracy. Każdy młody lekarz już wie, że jeśli chce zachować dobrą pracę i zrobić specjalizację, nie może podpisywać czegoś takiego. Musi się dostosować i być tylko dobrym rzemieślnikiem. A swój katolicyzm powinien traktować jako sprawę prywatną. I o to właśnie chodzi!

Prawa pacjenta
Rzeczniczka praw pacjenta Krystyna Kozłowska stwierdziła, że naruszone zostały prawa pacjentki. Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital karę w wysokości 70 tys. zł. Zapomina się, że Kodeks Etyki Lekarskiej w art. 39  mówi: Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka. Dlatego obowiązkiem lekarza są starania o zachowanie zdrowia i życia dziecka również przed jego urodzeniem. Prof. Dębski zarzucił prof. Chazanowi, że chroniąc życie tak poważnie chorego dziecka naraził matkę na cesarskie cięcie. Chore dziecko zostało pozbawione praw pacjenta. Zaś cesarskie cięcie jest często stosowanym zabiegiem operacyjnym, nawet zbyt często, gdyż niektóre pacjentki sobie tego życzą. Przemilczał natomiast, jak poważne mogą być powikłania na skutek późnej aborcji w szóstym miesiącu ciąży.

Mowa nienawiści
Osoby, broniące prof. Chazana oraz życia i godności chorego dziecka, są obrzucane stekami wyzwisk. Można to obserwować na forach internetowych oraz na Facebooku. Stopień agresji jest niespotykany. Obrońcy życia są nazywani faszystami, terrorystami, ciemnogrodem i obrzucani wszystkimi możliwymi wulgarnymi epitetami, co ostatnio jest w modzie. Padają twierdzenia, że teraz każda kobieta będzie się bała iść do katolickiego lekarza, bo nie wiadomo, co taki fanatyk z nią zrobi. Lekarz nie ma prawa być katolikiem. Atmosfera jest wywołana sztucznie i jest bardzo nieprzyjemna. I kto tu stosuje mowę nienawiści?

Atak na katolików
Podczas dyskusji padają tezy, że lekarz, który jest katolikiem, albo powinien całkowicie dostosować się do obowiązującego prawa, albo zrezygnować z pracy. Z tego wynika, że katolicy nie mogą w Polsce sprawować funkcji publicznych, co jest czystą dyskryminacją. Klauzula sumienia jest wyśmiewana jako widzimisię fanatycznych katolickich lekarzy. Liczyć się mają tylko prawa ateistycznego pacjenta. Nauka Kościoła Katolickiego dotycząca małżeństwa i rodziny jest wyszydzana lub przedstawiana jako element katolickiego terroru. To przypomina szykany wobec ludzi wierzących, jakie stosowali komuniści. Wielu z nas jeszcze pamięta te  czasy, gdy królowała podwójna moralność. Ci, co chcieli robić karierę, zapisywali się do partii i wyrzekali swojej wiary, nie raz po cichu chodząc do kościoła. Czy chodzi o to, aby znowu wyrobić taką postawę u Polaków? Nie ulega wątpliwości, że konfrontacja wywoływana przez programowych ateistów przeciwko katolikom zaczyna pokazywać w Polsce swoje ponure oblicze.

Szpitale nie wykonujące aborcji pod obstrzałem
Atak został rozszerzony na szpitale, w których nie wykonuje się aborcji. Wiadomo już, że lekarze z Centrum Matki i Dziecka także odmówili aborcji tego chorego dziecka. Radni w Wołominie uchwalili, że w ich szpitalu nie będzie aborcji. Prawdopodobnie NFZ za nasze pieniądze zrobi teraz kontrole i nałoży na te placówki duże kary pieniężne, oczywiście kosztem pacjentów, tak jak to zrobiono wobec Szpitala św. Rodziny. Czy my jako podatnicy i pacjenci mamy prawo być leczeni w placówkach, w których nie wykonuje się aborcji, a w przyszłości również eutanazji?

Wielka gra o życie
Nie ulega wątpliwości, że obecna kampania przeciwko profesorowi Chazanowi została perfekcyjnie wykorzystana w celu przekonania polskiego społeczeństwa o konieczności legalizacji aborcji i eutanazji przynajmniej w szczególnych przypadkach i stanowi preludium do dalszego ataku.

W imieniu KPLŻ
Ewa H. Kowalewska
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
Human Life International – Polska

http://www.hli.org.pl/drupal/pl

Podziel się z innymi:

KILKA ZASAD DZIAŁANIA ETYCZNEGO

CHRYSTUS JEST ŻYWĄ NORMĄ POSTĘPOWANIA DLA CHRZEŚCIJAN

 

Jeśli chcesz się tym kierować podejmując działanie (myśl, słowa, czyny) konfrontuj je zawsze z pytaniem:

 

Co, tu i teraz, zrobiłby na moim miejscu Jezus Chrystus?

 

 

 roza Czyń dobrze, unikaj zła

 

 roza Nigdy nie decyduj się na czynienie zła, żeby z tego wynikło dobro

 

 roza Jesli chcesz, żeby ludzie byli dla Ciebie życzliwi i kochający, sam pierwszy bądź taki dla wszystkich

 

 roza Pamiętaj, że miłość do drugiego człowieka zasadza się na czynach, nie na słowach

 

 roza Jeśli masz do wyboru kilka opcji działania, wybierz tę która najskuteczniej w okreslonych warunkach doprowadzi cię do osiągnięcia celu

 

 roza Pamiętaj, że przestępstwo musi być udowodnione, twoje przypuszczenia nie mogą być podstawą do dokonania oceny innych. Unikaj pomówień, oszczerstw, plotek, obmowy.

 

 roza W sytuacji istnienia wątpliwości, po analizie okolicznosci (rzeczywistości) – powinno przewazyć stanowisko „posiadającego” (casus – zgubionego porfela)

 

 roza W sytuacji watpliwości odnośnie przywilejów (np. płynących z sakramentów) – należy stosować szeroką interpretację pozytywną.

 

 roza W  postępowaniu kierować się duchem posłuszeństwa wiary.

Podziel się z innymi:

KSZTAŁTOWANIE POPRAWNEGO SUMIENIA

KSZTAŁTOWANIE POPRAWNEGO SUMIENIA

 

Pamiętaj:

Boża Wola

to

Boże Pragnienie

pełnej realizacji

twojego powołania.

 

Poszukiwanie Bożej woli, to analiza własnego sumienia przeduczynkowego, badanie go i dbanie o jego rozwój, aby coraz lepiej poznawać i realizować Boże Pragnienia.

 

KSZTAŁTOWANIE POPRAWNEGO SUMIENIA

 

 idea Stosuj zasady rozumu – działania etycznego

 idea Kieruj sie zdrowym rozsądkiem

 idea Bądź roztropny

 idea Korzystaj z mądrości życiowej

 idea Analizuj rzeczywistość i wyciągaj wnioski

 idea Myśl logicznie

 idea Nie działaj pochopnie

 idea W sporach i wątpliwościach kieruj się dobrą wolą

 idea Używaj własnego rozumu a nie rozumu „gazetowego”

 idea Rozwijaj swój rozsądek – tzn. patrz na świat własnym rozumem

 idea Kieruj się znajomością życia – praktyczną znajomoscią ludzi, ich charakterów

 idea Rozumienie ludzi jest uzależnione od rozumienia samego siebie. Jeśli nie rozumiesz i nie znasz siebie nie zrozumiesz prawidłowo innych

 idea Bądź otwarty na rady innych, również tych, którzy ciebie krytykują

 idea Pamiętaj Bóg w sposób zwyczajny przemawia do ciebie poprzez inne osoby

 idea Miej poczucie rzeczywistości, bystrość, spostrzegawczosć, zwracanie uwagi na szczegóły

 idea Korzystaj z umiejętnosci patrzenia w przyszłość

 idea Bądź przezorny, przewidujący, umiej planować

 idea Bazuj na wnioskach wyciągniętych z przeszłych wydarzeń

 idea Bądź świadomy tego kim jesteś, co jest dla ciebie prawdziwym dobrem

 idea Korzystaj z doświadczenia życiowego innych

 idea Pamiętaj, że ludzkość nie zaczęła się od ciebie i na tobie się nie skończy

 idea Ucz się partnerskiego dialogu z innymi

 idea Bądź wrażliwy na dobro w małych i wielkich rzeczach

 idea Bądź odważny w podejmowaniu decyzji o nawróceniu w chwili, gdy zdasz sobie sprawę z tego, że źle czynisz

 idea Ćwicz się w cnotach

 idea Nie podejmuj żadnych działań gdy jesteś strapiony lub w stanie euforii

 idea Pamiętaj, że każde twoje działanie ma zmierzać ku dobremu

 idea Odważnie znoś cierpienia i trudy

 idea Pamiętaj, że Bóg będzie pisał prosto na krzywych liniach twojego życia

 idea Pamiętaj o codziennym rachunku sumienia

 idea Zastanawiaj się nad swoimi motywacjami

 idea Rozwijaj życie sakramentalne

 idea Pogłębiaj swoją modlitwę

 idea Wsłuchuj się w Słowo Boże

 idea Otwieraj się na działanie Ducha Świętego

 idea Pamiętaj o fundamentalnym pytaniu : CO ZROBIŁBY NA MOIM MIEJSCU JEZUS CHRYSTUS? i staraj się Go nasladować

 

 idea Pamiętaj o elementach jakie trzeba brać pod uwagę przy ocenie każdego czynu

 idea INTENCJA

 idea MOTYWACJA

 idea UWARUNKOWANIA WEWNĘTRZNE

 idea UWARUNKOWANIA ZEWNĘTRZNE

 idea ZAMIERZONE SKUTKI DZIAŁANIA  

Podziel się z innymi:

CEL NIE UŚWIĘCA ŚRODKÓW – IN VITRO

Popierający in vitro uważający się za katolików, ostatnimi dniami oburzają się na objęcie ich ekskomuniką przez Kościół Katolicki. Według nich dobry cel, jakim jest posiadanie dzieci uświęca wszelkie środki jakie prowadzą do jego osiągnięcia. Według nich  również zabójstwo embrionów powinno być usprawiedliwione.

Część z nich co prawda uważa, że embrion to nie jest jeszcze człowiek – bo przecież nie wiadomo co z niego będzie (sic!) i tym tłumaczy swoje popracie dla in vitro.  

W swoim oburzeniu i atakach na Kościół Katolicki zapominają, że dobry cel niestety nie uświęca środków.

Wysuwanie argumentów obrony typu, że Kościół też jest grzeszny przypomina argumentację z poziomu 3 latka, a nie dojrzałych ludzi. Dodatkowo część tych osób uważa, że to tylko biskupi i kapłani są przeciwni in vitro, a większość świeckich wierzących jest jakoby za. I ubolewają, że nikt ich o zdanie nie pyta.

Szkoda, że nie tylko nie interesują się  nauczaniem Kościoła, ale też nie wiedzą co się dzieje w Sejmie. Może wtedy wiedzieliby o parlamentarnej inicjatywie całkowitego zakazu in vitro? 

  

Na czym więc polega zło jakiego w sumieniu dopuszczają się zwolennicy metody in vitro?

” Zło związane z metodą in vitro nie wynika wyłącznie z faktu niszczenia w trakcie tej procedury ludzkich zarodków. Niezależnie od subiektywnie dobrych intencji bezpośrednio zainteresowanych osób metoda ta czyni człowieka przedmiotem manipulacji, gdyż traktuje go jako przedmiot „produkcji” w procesach określonej biotechnologii, a tęsknota małżonków za dzieckiem, jakkolwiek z perspektywy ich osobowej więzi i społecznych oczekiwań uprawniona, jest stawiana ponad jego niezbywalną godność. Niepokojące są sygnały o powikłaniach i niepożądanych efektach ubocznych praktyki zapłodnienia in vitro. W sposób znaczący rośnie ilość wad wrodzonych u dzieci poczętych tą metodą, nieznany jest dalszy jej wpływ metody na stan zdrowia potomstwa w późniejszym wieku i w następnych pokoleniach. Wykazano znaczny wzrost ryzyka chorób nowotworowych, np. raka piersi u kobiet poddawanych zabiegom zapłodnienia pozaustrojowego. Manipulacje dotyczące początku życia ludzkiego mogą spowodować nieprzewidywalne skutki biologiczne dla ludzkości. (…). Z niezbywalnej godności człowieka wynika bezwzględna ochrona każdego ludzkiego życia. Jej konsekwencją jest sprzeciw nie tylko wobec aborcji i eutanazji, ale również wobec zapłodnienia pozaustrojowego in vitro oraz eksperymentów na ludzkich embrionach. Przypomniała o tym ostatnio instrukcja Kongregacji Nauki Wiary Dignitas personae, w której zaapelowano do sumień rodziców, lekarzy, naukowców i polityków o odwagę i skuteczność w obronie życia i godności człowieka. O zasadach moralnych przypomina się wszystkim – niezależnie od przekonań i wiary. (…) Mimo sprzeciwu wobec metody in vitro, jako naruszającej godność człowieka, każde ludzkie życie – także powstałe w ten sposób – należy przyjąć z miłością. Każdej bowiem osobie przysługuje pełny szacunek i pełna godność.”

Powyżej cytowane fragmenty pochodzą z oświadczenia Zespołu Ekspertów KEP d.s. Bioetycznych z 23 grudnia 2008.

W kolejnym oświadczeniu Ekspertów KEP z 24 marca 2010 w sprawie in vitro po raz kolejny i szerzej przedstawiono argumenty przeciw tej metodzie.

Trzy typy argumentów
Sprzeciw Kościoła katolickiego wobec metody in vitro wynika najpierw z wiary chrześcijańskiej. W trakcie procedur zapłodnienia pozaustrojowego dochodzi do naruszenia godności człowieka. Poczęcie człowieka następuje na drodze eksperymentalnej procedury technicznej i nosi znamiona „produkcji ludzi”.

Każda istota ludzka ma prawo do życia. Dlatego niedopuszczalne moralnie są selekcja, mrożenie i zabijanie ludzkich zarodków. Pogląd, że życie człowieka zaczyna się od poczęcia jest racjonalnym stanowiskiem naukowym, a nie religijnym.

Metody in vitro są niebezpieczne dla matki i dziecka – mówią o tym przesłanki natury biologicznej i medycznej. Z badań w USA i Australii, gdzie metody in vitro są stosowane od dłuższego czasu, wynika, że dzieci „z probówki” kilkakrotnie częściej cierpią na wady wrodzone, powikłania i choroby genetyczne. U kobiet często dochodzi do powikłań prowadzących do zaburzeń czynności wątroby, nowotworów i zakrzepic.

Oświadczenie ekspertów podkreśla, że dzieci rodzą się tylko z 5-10% zarodków wyprodukowanych metodami in vitro, reszta istot ludzkich jest skazana na zagładę. Świadomość tego faktu powoduje syndrom in vitro – oprócz rodziców może on dotyczyć też w przyszłości i samo dziecko, gdy dowie się, że jego urodzenie odbyło się kosztem śmierci rodzeństwa w stadium embrionalnym.

 

6 maja br. Sejm przyjał wniosek o ODRZUCENIE w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks Karny zawartego w druku 2741. Po raz drugi projekt ustawy zakazującej zapłodnienia pozaustrojowego został odrzucony przez Sejm w pierwszym czytaniu. Temat ten przeszedł bez echa w mediach. Komentarz do tego wydarzenia – w oddzielnej notce.

 

W związku z tym głosowaniem biskupi zdecydowali się PRZYPOMNIEĆ,   że jeżeli ktoś wyznaje poglądy, że można dokonywać selekcji ludzi, to popełnia bardzo poważny grzech.

18 maja 2010 roku wydany został Komunikat z Konferencji rady d.s. Rodziny KEP, Diecezjalnych Duszpasterzy Rodzin i Diecezjalnych Doradców Życia Rodzinnego. Konferencja odbywała się w dniach 17-18 maja. W komunikacie w punkcie 3 czytamy :

  ”  3.   Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie  bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy.

 

Jeśli komuś, kto uważa się za katolika,  trudno zrozumieć nauczanie Kościoła to może do tej pory tylko mu się wydawało, że jest chrześciajninem i katolikiem. I najwyższy czas aby taka osoba stanęła w prawdzie o sobie i wyznawanych przez siebie wartościach. 

Podziel się z innymi:

Quo vadis cd czyli o cywilizacji śmierci

Przedwczoraj pytałam dość retorycznie w notce „Quo vadis?”, po wyroku w sprawie pani Alicji Tysiąc vs „Gość Niedzielny” w jakim kierunku zmierza polskie prawo i  polski język.

Wczoraj  jakby w nawiązaniu usłyszałam, podobnie jak wiele innych osób oglądających TVN24, że określenie „cywilizacja śmierci” jest określeniem chamskim. Niestety oburzony prof. Hartman nie zaproponował (choć jako naukowiec powinien!) innego określenia dla poglądów osób nie widzących zagrożenia dla życia jednostek i społeczeństw m.in. w takich zjawiskach jak aborcja, eutanazja, morderstwo, ludobójstwo, promiskuityzm, pedofilia. To Jan Paweł II mówiąc o tych coraz powszechniejszych zjawiskach przełomu XX i XXI wieku uderzających w godność i życie człowieka, użył pojęcia „cywilizacja śmierci”. Dziś okazuje się, że jest to określenie obrażające dla tych, którzy nie uznają prawa nienarodzonych do życia, za godną śmierć uznają eutanazję, nie widzą problemu w braku wybiórczości w kontaktach seksualnych (czyli mozna się kochać byle gdzie, byle jak, byle z kim) itd.  

Jesli określenie jest obrażające to i politycznie niepoprawne, a więc idąc tym tokiem myślenia, powinno być zakazane…….chocby wyrokiem kolejnego sądu, a może i Trybunału w Strassburgu.

Jesli jednak, ktoś obraża katolików nazywając ich pejoratywnymi przymiotnikami (vide np. wpisy blogowe pani prof. J. Senyszyn) to wszystko jest w porządku. W tę stronę wolno mówić i nazywać rzeczywistość według własnych odczuć i przekonań. W przeciwnym kierunku jeśli katolik nazwie aborcję, czy eutanazję zabójstwem popełnia jeśli nie przestępstwo to wykroczenie.

Pijąc  poranną kawę zastanawiam jak nazwać demokrację w której rację i prawo mają głośniej krzyczący, oburzający się na określenia prawdziwie nazywające świat i zjawiska ….

Może ktoś ma jakiś pomysł?

Podziel się z innymi:

Quo vadis?

Chciałoby się zapytać „Quo vadis?” polskie prawo i orzecznictwo.

Dziś dowiedziałam się, że nie mogę, a raczej mogę, ale może mnie to sporo kosztować, nazywać po imieniu sprawy, czynności, rzeczy i osoby. Wolno mi powiedzieć zgodnie z moją wiarą że aborcja jest zabójstwem, ale powiedzieć komuś dopuszczającemu się aborcji zabiłaś, zabileś, dałaś zgodę na morderstwo, dałeś zgodę na morderstwo  – nie, tego nie wolno, to już łamanie prawa. Pocieszające jest, że jeszcze wolno mi wierzyć i mówić o tym w co i jak wierzę. Ciekawe jak długo…?

Wygląda na to, że jak za czasów Nerona, chrześcijanie, a szczególnie katolicy, zostaną niedługo  okrzyknięci przez wspólczesną cywilizację jako nieprzyjaciele człowieka. Nazywanie przez chrześcijan  dobra dobrem jest jeszcze tolerowane, ale nazywanie zła złem budzi sprzeciw, oburzenie, pragnienie … odwetu, zemsty, zagłuszenia, poniżenia?

Może łatwiej będzie pisać, kiedy podobnie jak w języku angielskim, zaczniemy częściej posługiwać się stroną bierną a nie czynną, pomijając skrupulatnie sprawcę czynności, aby przez przypadek ktoś nie poczuł się urażony, zagrożony….Poprawność polityczna i coraz bardziej obecna autocenzura doprowadza już dziś do absurdów i braku logiki  w wypowiedziach, w przepisach, regulacjach prawnych. Oburzamy się na to lub śmiejemy i przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Przestaliśmy dbać o to aby tak znaczylo tak, a nie -nie; nie dbamy o znaczenie słów. Czy nie czas aby się obudzić i chwilę zastanowić, w jakim kierunku, ku czemu zmierzamy?

Podziel się z innymi: