SZKAPLERZ ŚWIĘTY I FATIMA

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża fatimska

O związkach nabożeństw szkaplerznych z Fatimą przypomniał o. dr. hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, karmelita z Wadowic. Konsultor ds. kanonizacyjnych w kurii rzymskiej i w kurii metropolitalnej krakowskiej zapraszając na niedzielne uroczystości święta Matki Bożej Szkaplerznej, podkreślił w rozmowie z KAI, że na szczególną aktualność i potrzebę praktykowania nabożeństw szkaplerznego i różańcowego wskazała sama Matka Boża podczas swego objawienia w Lourdes, a zwłaszcza w Fatimie – 100 lat temu.

 

Jak zauważył karmelita, siostra Łucja dos Santos, wizjonerka z Fatimy i późniejsza karmelitanka bosa, wyznała, że w czasie słynnego cudu słońca ona oraz błogosławieni Hiacynta i Franciszek zobaczyli na niebie trzy obrazy, symbolizujące trzy części Różańca.

„Pierwszy obraz był wyobrażeniem Najświętszej Rodziny. Drugi – przedstawiał Matkę Bożą w szatach fioletowych jako Matkę Bolesną z mieczem przeszywającym Jej Serce. Obok niej stał Jezus Frasobliwy. Spoglądał z miłosierdziem na ludzi, za których umarł. Na trzecim obrazie Matka Boża ukazała się w odzieniu chwalebnym, jako Matka Boża z Góry Karmel, tj. Matka Boża Szkaplerzna, ukoronowana na Królową Nieba i Ziemi, z Dzieciątkiem Jezus na kolanach, trzymającym w ręku szkaplerz święty” – zaznaczył.

Zakonnik przypomniał także, że siostra Łucja zapytana o opinię, dlaczego Matka Boża ukazała się w wizjach symbolizujących poszczególne części różańca także jako Matka Boża Szkaplerzna, odpowiedziała, że „Maryja chciała przez to zachęcić nas do praktykowania obu tych nabożeństw maryjnych. Gdyż różaniec i szkaplerz są dwoma najbardziej uprzywilejowanymi sakramentaliami maryjnymi, i nabierają znaczenia tak wielkiego, jak nigdy jeszcze nie miały go w swej historii„.

Nabożeństwo szkaplerzne związane jest z historią zakonu karmelitańskiego, którego oficjalna nazwa brzmi „Zakon Braci [Bosych] Najświętszej Maryi Panny z góry Karmel”. 16 lipca 1251 r. w Aylesford w Anglii przez przełożonego generalnego – św. Szymona Stocka – Maryja zapewniła, że zakon przetrwa wszystkie trudności, gdyż Ona okryje go swoją opieką, której zewnętrznym znakiem będzie szkaplerz, na który wskazała.

„Począwszy od tego okresu nabożeństwo szkaplerzne rozwinęło się na szeroką skalę, gdyż znak opieki Maryi zapragnęli nosić także ludzie świeccy i przy klasztorach karmelitańskich zaczęły powstawać bractwa szkaplerzne oraz inne zrzeszenia pobożnych osób przyjmujących szkaplerz. Ten znak opieki Maryi zdobił piersi nie tylko prostego ludu, ale królów i papieży” – przypomniał o. Praśkiewicz i podkreślił, że szkaplerz ceniła św., Teresa od Jezusa, reformatorka Karmelu i wielu świętych, wśród których był także św. Rafał Kalinowski. „Szerzył on nabożeństwo szkaplerzne w Galicji i na Śląsku, posyłał też szkaplerze do Rumunii, na Węgry i na Syberię” – zaznaczył zakonnik.

Nazwa „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapularis”, czyli „noszony na plecach”. Zakonnicy noszą szkaplerz w postaci prostokątnego kawałka materiału z otworem na głowę, wkładanego na tunikę habitu. Taką szatę, jako element habitu, noszą dziś nie tylko karmelici, ale i inne zakony. Świeccy noszą go w formie medalika. Tradycyjnym dniem, kiedy przyjmuje się szkaplerz jest święto Matki Bożej Szkaplerznej. Odwiedzenie karmelitańskiej wspólnoty jest zewnętrznym znakiem włączenia się w duchowe dobra zakonu, jakich poprzez nałożenie szkaplerza można dostąpić.

W karmelitańskim sanktuarium „na Górce”, w wielu parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej i w klasztorach sióstr karmelitanek bosych dobiegają właśnie końca nowenny i tridua szkaplerzne.

Niedzielnym uroczystościom odpustowym, z nałożeniem szkaplerza, będzie u wadowickich karmelitów bosych o godz. 11.00 przewodniczył rektor WSD Karmelitów w Krakowie na Piasku, o. dr. Wiesław Strzelecki OCarm. W Karmelu w Oświęcimiu, u sióstr karmelitanek bosych, uroczystą Eucharystię ku czci szkaplerznej Madonny odprawi o godz. 17.00 bp Roman Pindel. W tarnowskim Karmelu Mszy św. przewodniczyć będzie o. dr Praśkiewicz, który od 9 dni głosi tam nowennę szkaplerzną przed niedzielnym odpustem.

źródło: https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,30954,o-zwiazkach-miedzy-szkaplerzem-i-fatima.html

Podziel się z innymi:

MODLITWA ZAWIERZENIA SIĘ MATCE BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

Modlitwa zawierzenia się Matce Bożej Szkaplerznej

Święta Dziewico Maryjo,
Ty, która jesteś Pełna Boga i promieniujesz Jego Światłem!
Kiedy noszę szkaplerz, znak mojej przynależności do Ciebie,
wiem, że Ty teraz i zawsze jesteś ze mną,
aby mnie chronić i prowadzić.
Ucz mnie być podobnym do Ciebie,
być prostym, otwartym i czystym sercem – jak Ty.
Pomóż mi formować moje wnętrze na wzór Twego serca,
tak, abym moje myśli, uczucia i pragnienia
wyzwolił z niewoli zajmowania się sobą
i wprowadził je w przestrzeń Bożej Wolności.
Tak jak Ty chcę czuwać, słuchać, przyjmować.
Wskaż mi drogę do wewnętrznej ciszy,
gdzie będę mógł chwalić i radować Boga tak jak Ty,
przez to, że pozwolę Mu we mnie być Bogiem.
Święta Matko Boga,
pragnę być przyobleczony w Twoje duchowe piękno,
dlatego też proszę Cię o łaskę, aby szkaplerz
zawsze przypominał mi o wielkich rzeczach,
które Bóg chce mi uczynić, tak jak uczynił Tobie.
Pomóż mi oddać siebie Bogu całkowicie,
w zaufaniu, że On zawsze wie, co jest dla mnie najlepsze.
O to proszę Ciebie,
Łaskawa, Dobra, Miłościwa Dziewico Maryjo.
Tobie się zawierzam. Amen.

 
Podziel się z innymi:

MODLITWA ZAWIERZENIA KOŚCIOŁA MATCE BOŻEJ SZKAPLERZNEJ

Modlitwa zawierzenia Kościoła Matce Bożej Szkaplerznej

Najświętsza Dziewico Karmelu!
Twojemu matczynemu sercu powierzam Kościół, pasterzy i wiernych.
Ty, która jesteś Matką prawdziwego życia,
naucz nas być świadkami Boga żywego,
miłości silniejszej niż śmierć,
przebaczenia, co odpuszcza winy,
nadziei, co spogląda w przyszłość.
Święta Maryjo, Matko nadziei,
Najświętsza Dziewico z Karmelu,
osłoń swoim szkaplerzem jak tarczą opieki miasta i wsie,
łańcuchy gór i morze,
mężczyzn i kobiety, młodzież i dzieci,
starców i chorych, sieroty i cierpiących,
wiernych synów Kościoła i zbłąkane owce.
Spraw, aby wszyscy ludzie wszystkich krajów,
uznawszy swoje wspólne pochodzenie,
odnosili się do siebie z szacunkiem
i kochali, jak przystało dzieciom jednego Ojca,
w Jezusie Chrystusie, naszym jedynym Zbawicielu,
i w Duchu Świętym, który odnawia oblicze ziemi,
na cześć i chwałę Trójcy Przenajświętszej.

Podziel się z innymi:

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI

RODZINA SZKAPLERZNA

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI

 

 

GENEZA SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

Maryjna tradycja Karmelu
Na przełomie XII i XIII wieku na zboczach góry Karmel w Palestynie powstała wspólnota pustelników, którzy na znak szczególnej więzi z Matką Bożą nazwali siebie  Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Na górze Karmel

Pustelnicy z góry Karmel prowadzili życie wypełnione modlitwą i umartwieniem. Ich duchowym ojcem stał się prorok Eliasz, który niegdyś w tym miejscu wyprosił u Boga deszcz dla Izraela, gnębionego za grzechy trzyletnią posuchą (por. 1 Krl 18). Do nich właśnie przyłączył się – przybyły w te strony z krzyżowcami – Bertold z Kalabrii, który wraz z 10 towarzyszami utworzył wspólnotę pierwszych Braci Karmelitów, a papież Honoriusz III zatwierdził ich Regułę w 1226r..

Razem z Maryją

Pustelnicy odznaczali się od samego początku swego istnienia szczególną czcią  Najświętszej Maryi Panny. Dla Niej poświęcili pierwsza kaplicę na górze Karmel i od Maryi zachowującej w swym sercu i rozważającej Słowo Boże (por. Łk 2, 19,51), wzięli wzór i model dla swego życia „oddanego dniem i nocą – zgodnie z zaleceniami Reguły – rozważaniu Prawa Pańskiego i czuwaniu na modlitwach” . W Maryi widzieli swą Patronkę, Matkę i Siostrę .  Pustelnicy z góry Karmel, a po nich ich następcy, patrzyli na Jezusa oczyma Maryi, która wzrastała na ziemi, tak im bliskiej, bo w Nazarecie położonym niedaleko od Karmelu.

W ogniu prześladowań

Losy klasztorów łacińskich w Ziemi Świętej, były uzależnione od istnienia Królestwa Jerozolimskiego. W roku 1239 upłynął dziesięcioletni rozejm, zawarty przez cesarza Fryderyka II z sułtanem egipskim, na mocy którego krzyżowcy odzyskiwali część utraconych terytoriów, w których między innymi znajdowały się miasta: Jerozolima, Nazaret i Betlejem . Pobyt eremitów na Górze Karmel, gdzie mogli oddawać się bez reszty modlitwie i okazywaniu kultu swojej Matce i Królowej, stawał się w pierwszej połowie XIII w. coraz bardziej niebezpieczny. W rękach Saracenów znalazła się Jerozolima, a wojska saraceńskie zaczęły posuwać się coraz bardziej na północ.
W takiej sytuacji eremici emigrowali początkowo na Cypr, a następnie do Europy .

Objawienie szkaplerzne
Wobec nowej sytuacji na ziemiach Europejskich generał zakonu w ufnej modlitwie zwraca się do Maryi z błaganiem o pomoc. Otrzymuje znak wybawienia – szkaplerz,który odtąd będzie przypominał o Jej miłości i bliskości.

W nowej sytuacji

W Europie pojawili się nieznani tu dotąd zakonnicy – Bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.  Chociaż wracali do krajów ojczystych, byli jednak traktowani jak obcy. Ich reguła nie była przystosowana dostatecznie do nowych warunków życia . Nowi przybysze z Góry Karmel nie spotkali się więc w Europie z godnym przyjęciem, lecz natrafili na wiele trudności, które w ostateczności mogły doprowadzić do kasaty zakonu.

Nadzieja w Maryi

Św. Szymon Stock (1164-1265), wielki czciciel Maryi, generał Zakonu, w pierwszej połowie XIII w. starał się wszelkimi dostępnymi środkami ocalić Zakon, ale jego starania pozostawały bez skutku. W tej beznadziejnej wprost sytuacji, nie mając znikąd pomocy, zwrócił się on do Matki Bożej z prośba o ratunek.  Modlił się słowami hymnu Flos Carmeli: Kwiecie Karmelu, śliczna Winnico, tylko Ty jesteś, Splendorze Nieba Wieczną Dziewicą!. O Matko cicha, piękna jak zorza dla Karmelitów daj przywileje, O Gwiazdo Morza!.

Dar od Matki

Jego prośba została wysłuchana. w nocy z 15 na 16 lipca 1251 Maryja wskazała  mu na szkaplerz, część habitu zakonnego, czyniąc z niego  znaki swej opieki. Następnie obiecała wyprosić wszystkim wiernie noszącym szkaplerz łaskę zbawienia mówiąc: „Umiłowany synu! Przyjmij Szkaplerz Twojego Zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Kto w nim umrze, to jest w Szkaplerzu, nie zazna ognia wiecznego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Maryja poleciła Szymonowi udać się do papieża Innocentego IV, celem załatwienia spraw dotyczących stabilizacji Zakonu w Europie . Widzialnym znakiem opieki Matki Bożej stał się list papieski z 1252 roku polecający biskupom Zakon karmelitański.

Rozwój kultu
Stolica Apostolska zaliczyła Szkaplerz do sakramentaliów. Potwierdziła przywileje Szkaplerza i prawdziwość obietnic Maryi.  Nabożeństwo szkaplerzne rozprzestrzeniło się po całym chrześcijańskim świecie, stając się symbolem Maryjnego charakteru zakonu karmelitańskiego.

Przywilej sobotni

W XIV wieku na polecenie Matki Bożej, pap. Jan XXII dodał do pierwszego przywileju i obietnicy Maryi wielki przywilej sobotni ( 3 III 1322 r.). Matka Boża ukazała się jemu i w widzeniu rzekła: „.Ja ich Matka łaski, zejdę w sobotę po ich śmierci i jak ich spotkam w czyśćcu, uwolnię ich i zabiorę na Świętą Górę żywota wiecznego”. Liczni papieże potwierdzali wielokrotnie prawdziwość obietnicy Maryi pod warunkiem wypełnienia z naszej strony koniecznych zobowiązań. Uczynił to między innymi pap. Klemens VII (1528 i 1530), Paweł III (1534), św. Pius V (1566), Grzegorz XIII (1577), Paweł V (1613), Klemens X (1637)Pius X (1910), Benedykt XV (1917), Pius XI (1922) i Pius XII (1950).

Odziani szkaplerzem

Począwszy od przełomu XIII i XIV w. nabożeństwo szkaplerzne rozwinęło się szeroko na całym świecie. Obok zakonników Szkaplerz zapragnęli nosić także ludzie świeccy. Przy klasztorach karmelitańskich zaczęły powstawać bractwa szkaplerzne oraz liczne koła tercjarskie. Szkaplerz zdobił pierś nie tylko prostego ludu, ale i szlachty, hetmanów, królów, biskupów i papieży . Pierwsze sprawdzone dane historyczne mówiące o przynależności ludzi świeckich do bractw szkaplerznych pochodzą z XIV wieku. W tym czasie powstawały pierwsze konfraternie we Florencji, Bolonii, Wenecji i innych miastach Włoch. Kolejni papieże: Klemens VII (1523-1534) i Grzegorz XIII (1572-1585) przyczyniali się do rozpowszechnienia nabożeństwa szkaplerznego przez nadanie mu wielu odpustów. Kościół zatwierdzając nabożeństwo szkaplerzne i zalecając je, przywiązał do niego odpusty, a tym samym zatwierdził i pozwolił na wiarę w niebiańskie pochodzenie szkaplerza, jednocześnie też potwierdził jego treść jako zgodną z depozytem Objawienia Bożego. Po podziale Zakonu karmelitańskiego pod koniec XVI wieku, obie gałęzie karmelitańskie w sposób jednakowy przyczyniają się do powstawania bractw szkaplerznych.

W Polsce

W naszym kraju nabożeństwo szkaplerzne pojawiło się i zaczęło rozwijać w XIV wieku. Bractwa szkaplerzne, trzeci zakon karmelitański, sodalicje karmelitańskie itp., stały się zjawiskiem powszechnym . Obok karmelitów trzewiczkowych działali karmelici bosi, szerząc od 1605 r. kult Matki Bożej Szkaplerznej. W ślad za tworzącymi się ośrodkami duchowości karmelitańskiej postępował rozwój bractw. Do silnego ich rozprzestrzenienia się na terenie całej Polski przyczyniła się w dużym stopniu konstytucja papieża Klemensa VIII (1592-1605) „Quaecumque”, z dnia 7 grudnia 1604 r. pozwalająca erygować bractwa szkaplerzne przy kościołach parafialnych . Poza karmelitami kult szkaplerza świętego szerzyli franciszkanie, norbertanie, cystersi, benedyktyni, jezuici, kapucyni, paulini, oraz żeńskie zgromadzenia zakonne .

Dużą rolę w tworzeniu bractw szkaplerznych ma w ówczesnych czasach duchowieństwo diecezjalne; liczne konfraternie powstawały przy kościołach diecezji warszawskiej i krakowskiej. Również wiele dokumentów z XVII i XVIII w. zawiera wzmianki na temat kazań poświęconych szkaplerzowi, a wygłoszonych w kościołach parafialnych. Duże znaczenie miało również to, że „podobnie jak współcześni władcy europejscy, także polscy królowie nosili szkaplerze. Według tradycyjnych przekazów członkami bractwa byli: królowa Jadwiga i król Władysław Jagiełło” . W księgach bractw krakowskich zachowały się wpisy Władysława IV i Jana III Sobieskiego. Szkaplerz nosili również: król Jan Kazimierz oraz Michał Korybut Wiśniowiecki.

W czasach najnowszych

Do rozwoju i pogłębienia nabożeństwa szkaplerznego w ogromnej mierze przyczynił się również papież Pius XII. Z okazji 700-lecia szkaplerza karmelitańskiego (1251-1951), dnia 11 lutego 1950 roku, wystosował on list apostolski, słusznie nazwany ,,Magna charta” nabożeństwa szkaplerznego. Stwierdził w nim: „Z pewnością nikomu nie jest tajnym, jak wiele przyczynia się miłość ku Najświętszej Maryi Pannie do ożywienia katolickiej wiary i poprawy obyczajów, szczególnie dzięki tym formom nabożeństwa, które zdają się posiadać wyższą ponad inne moc oświecania umysłów niebieską nauką i zapalania dusz do doskonalenia chrześcijańskiego życia. Najpierw należy do nich zaliczyć nabożeństwo szkaplerza karmelitańskiego, które przez swoją prostotę, stosując się do pojęcia każdego człowieka, rozpowszechniło się bardzo szeroko wśród wiernych chrześcijan, przynosząc zbawienne owoce. (…) Nie chodzi tu, bowiem o rzecz małej wagi, lecz o zdobycie wiecznego zbawienia według obietnicy podanej przez Najświętszą Maryję Pannę. Chodzi tu o najdonioślejszą sprawę dla każdego i o właściwe jej przeprowadzenie. Bez wątpienia szkaplerz jest niejako miniaturową szatą maryjną(habitem), znakiem i gwarancją opieki Bożej Rodzicielki”  .

Rok Jubileuszowy 750-lecia Szkaplerza Świętego, który przeżywany był w całym Kościele, stał się wielką manifestacją kultu Matki Bożej Szkaplerznej i nabożeństwa szkaplerznego. Ogólnopolskie obchody tego jubileuszu odbyły się 21 lipca 2001 roku w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej, gromadząc pod przewodnictwem ks. kard. Franciszka Macharskiego, 14 biskupów, ponad stu kapłanów, liczne osoby konsekrowane i wielu wiernych świeckich. Spotkanie to stało się dobrą okazją do przeprowadzenia wśród Ludu Bożego katechezy szkaplerznej w duchu posoborowej teologii sakramentaliów i wytycznych Urzędu Nauczycielskiego . W Liście Ojca świętego Jana Pawła II na Rok Maryjny Karmelitański 2001 zatytułowanym „Szkaplerz znakiem przymierza z Maryją” do Ojców Generałów Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, papież wyraził swoją wdzięczność za ustanowienie roku 2001 w Zakonie Karmelitańskim jako Roku Maryjnego, ukazując rolę Matki Bożej w ekonomii zbawienia. Ojciec Święty wezwał wszystkich do kontemplacji doświadczeń wiary i miłości Najświętszej Maryi Panny. Jednocześnie też za Piusem XII stwierdził, iż „głębokie życie maryjne, które wyraża się w ufnej modlitwie, w pełnym zachwytu uwielbieniu i pilnym naśladowaniu, prowadzi do zrozumienia, że najbardziej autentyczną formą nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, wyrażającej się w skromnym znaku szkaplerza, jest poświęcenie się Jej Niepokalanemu Sercu” . Wypowiadając się na temat oddawania czci Matce Bożej Szkaplerznej Ojciec Święty przypomniał, że „nabożeństwo do Niej nie może ograniczyć się tylko do modlitw i hołdów składanych Jej przy określonych okazjach, ale powinno stanowić habit, czyli nadanie stałego kierunku chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym poprzez częste przystępowanie do sakramentów i konkretne uczynki miłosierne co do ciała i co do duszy” 

 

WYGLĄD I SYMBOLIKA SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

 

Czego symbolem jest szata?

Mówią, że nie szata zdobi człowieka. Posiada ona jednak głęboką wymowę. W Starym Testamencie płaszcz był symbolem Bożych dobrodziejstw, opieki Opatrzności, oraz mocy udzielonej wybranemu człowiekowi.

Symbolika szaty

Po grzechu pierworodnym prarodziców dostrzegamy, jak Bóg pierwszy troszczy się o ich los: Sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich (Rdz 3, 27). W dowód szczególnej ojcowskiej miłości patriarcha Jakub sporządza dla swego syna Józefa szatę z długimi rękawami i przyodziewa go. Jonatan obdarowuje Dawida swym płaszczem, co symbolizowało jego wielką przyjaźń (1 Sm 18, 4). Gdy prorok Eliasz odchodzi do nieba, pozostawia swój płaszcz Elizeuszowi, przekazując mu w ten sposób moc Bożą i swego ducha (2 Krl 2, 14).

Przyodzianie nową szatą wyraża oczyszczenie z grzechów. Oto kapłan Jozue stoi przed Bogiem w brudnej szacie, która symbolizuje jego grzech, a znajdujący się obok szatan oskarża go. Anioł zdejmuje z Jozuego szatę jego winy i przyodziewa go szatą wspaniałą” (Za 3, 1-4), wskazującą na odzyskanie czystości serca.

W starożytnym Rzymie istniał pewien wymowny zwyczaj mówiący, że przyodzianie szatą oznacza przyjęcie nowego stanu. Gdy cesarz brał w posiadanie jakiś budynek czy też chciał wyrazić swoją troskę o niego, zawieszał na jego zewnętrznej ścianie swoje szaty. Odtąd budynek nabywał pewnych praw, ciesząc się szczególną protekcją cesarza i jego dworu.

Św. Paweł w Liście do Efezjan (6, 13-17) opisuje dokładnie duchową szatę-zbroję, którą musi przywdziać na siebie prawdziwy żołnierz Chrystusa, jeśli chce ostać się w walce i nie ulec przeciwnikowi. To od niej zależy los duchowych zmagań. Przedstawia też wielokrotnie życie w Chrystusie jako przyoblekanie się w Niego (Rz 13, 14; Ga 3, 27). (Źródło: J. Zieliński OCD, W znaku Szkaplerza, Kraków 200, s. 34-35)

Jak wygląda szkaplerz noszony przez zakonników?

Słowo szkaplerz pochodzi od łacińskiego scapulae, czyli ramiona i o oznacza szatę kształtem przypominającą ornat rzymski, złożoną z dwóch sięgających do stóp płatów sukna z wycięciem na głowę, z  których jeden opada na piersi, a drugi na plecy. W tradycji monastycznej stał się częścią habitu, służącą początkowo jako ochrona habitu (tak jak fartuch) w czasie pracy, a potem wyrażającą więź z Maryją. 

Jaki szkaplerz mogą nosić osoby świeckie?

Szkaplerz przystosowany do użytku wiernych świeckich złożony jest z dwóch prostokątnych wycinków brązowego sukna wełnianego połączonych dwoma tasiemkami. Wymiary płatków mogą być dowolne. Jest on niejako zminimalizowanym habitem. Zwykle na obu płatkach jest umieszczony wizerunek lub symbol Pana Jezusa, i Matki Bożej Szkaplerznej.

Czy szkaplerz można zastąpić medalikiem?

Medalik szkaplerzny został wprowadzany jako forma zamienna szkaplerza płóciennego w 1910 r.. Prośbę o to skierowali górnicy, których szkaplerz płócienny szybko się brudził i niszczył. Wierni noszący medalik uczestniczą we wszystkich przywilejach duchowych wynikających z noszenia tradycyjnego szkaplerza. Należy jednak zauważyć, że medalik nie wyraża w pełni bogatej symboliki szkaplerza mini-habitu. Jedna strona medalika winna przedstawiać wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a drugi Serca Pana Jezusa. Przyjęcie do rodziny szkaplerznej może nastąpić jedynie szkaplerzem płóciennym.

Co wyraża Szkaplerz Karmelitański?

Szkaplerz jest w swojej istocie habitem. Przypomina o duchowym związku z rodziną karmelitańską i Osobą, od której tę szatę otrzymaliśmy. Jest pamiątką i widzialnym znakiem jej opieki. Jest wreszcie znakiem wyrażającym pragnienie upodobnienia się do Niej w czystości, wierności, miłości i posłuszeństwie.

Jaka jest jego symbolika?

Część szkaplerza opadająca na plecy podpowiada nam, że trudy, doświadczenia i krzyże znosić winniśmy pod opieką Maryi z poddaniem się woli Bożej, tak jak Ona to czyniła, a część spoczywająca na piersiach przypomina, że nasze serce winno bić dla Boga i bliźnich, z miłości odrywając się od przywiązań doczesnych i wiązać się za pośrednictwem Maryi z dobrami wiecznymi.

 

ZNACZENIE DUCHOWE SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

Zainteresowanie  Karmelitów osobą Maryi nie ma charakteru jedynie teoretycznych rozważań, ale jest od zawsze związane z ich życiem. Obrali ją sobie za Panią serca, Matkę, a przede wszystkim za Siostrę do której pragnęli się upodobnić przez czyste, niepodzielnie, Bogu oddane serce. Szkaplerz jest zewnętrznym wyrazem tej więzi z Maryją.

Znak macierzyńskiej miłości

Maryja stała się naszą matką już pod krzyżem. Przyjęcie szkaplerza wyraża świadome „wzięcie Maryi do siebie”, przyjęcie Jej macierzyńskiej miłości i otwarcie się na wszelkie łaski, jakie nam Bóg przez Jej pośrednictwo pragnie udzielać.

Szkaplerz, zwany często „szatą Maryi”, jest znakiem przejścia od nieuświadomionego związku z Maryją będącego owocem Jej współodkupieńczej roli w dziele zbawienia, do świadomej i zażyłej z Nią relacji. Jezus pozwala nam brać udział w swych uczuciach do Matki, czego dał wyraz w czasie agonii na krzyżu. „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja’. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.” (J 19, 26-27) Maryja zaś już wcześniej, podczas zwiastowania, wyraziła swoją zgodę i całym sercem przyjęła powołanie Ją do roli duchowej Matki: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.” (Łk 1, 38)  Dlatego słusznie jesteśmy nazwani, w sensie duchowym, Jej córkami i synami. Ona zaś, ze swej strony, jest Matką dla wszystkich.

Przyjmując szkaplerz, zostajemy odziani przez Maryję Jej szatą. Rozpoczyna się wówczas dla nas zupełnie nowy etap wewnętrznego życia. Najpierw dlatego, że decydujemy się „wziąć Ją do siebie” , co jest wielkim pragnieniem Jezusa i wyrazem Jego wyjątkowo subtelnej miłości do każdego z nas. Po wtóre Maryja, jako Matka, jest Matką świętości. Skoro jest obecna i uczestniczy razem z Jezusem w stwarzaniu wszystkich i poszczególnych łask, to tym samym przyczynia się do powstawania i wzrostu życia duchowego. Efektem natychmiastowym tego początkowego aktu świadomego oddania się Maryi poprzez szkaplerz, jest przygotowanie nas na działanie łaski! Sprowadza Ona do dusz strumień łaski uświęcającej i sprawuje nad nimi opiekę przy pomocy łask aktualnych, jakich tylko one potrzebują’ w różnych okolicznościach życia. Trzeba pamiętać, że życie duchowe i doskonałość są pod dobroczynnym wpływem Maryi, tak że nikt bez Niej nie może zostać świętym. To dzięki Jej wstawiennictwu Bóg powołuje świętych, formuje ich i w końcu wieńczy nagrodą.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 8-9.

 

Znak upodobnienia się do Maryi

Przyjmując szkaplerz nie tylko powierzamy się opiece Maryi, ale również wyrażamy pragnienie naśladowania jej życia. Zewnętrzne upodobnienie się do Maryi przez Jej szatę domaga się także realnego podobieństwa. Podstawę do naśladowania Maryi stanowi Jej głębokie zjdnoczenie z Jezusem i wielka rola w dziele zbawienia.

Nabożeństwo szkaplerzne, jak i cała pobożność maryjna Kościoła, wiedzie do coraz głębszej jedności z Chrystusem. Szkaplerz musi prowadzić do Chrystusa, gdyż w przeciwnym razie traci sens jako znak chrześcijańskiej wiary. Myliłby się ten, kto by sądził, że na akcie powierzenia się Maryi nabożeństwo się kończy. Nie można myśleć o jedności z Maryją nie mając na uwadze Jej naśladowania, ani też myśleć o Jej naśladowaniu nie mając na uwadze jednoczenia się z Nią. Obie te rzeczywistości wzajemnie się przenikają i jedna wypływa z drugiej. Podstawę do naśladowania Maryi stanowi Jej głębokie upodobnienie się do Jezusa oraz bardzo ścisła łączność jaka zachodzi między Matką i Synem. „Nie ma drogi pewniejszej ani łatwiejszej nad drogę Maryi, którą ludzie mogą dojść aż do Chrystusa i otrzymać za pośrednictwem Jezusa Chrystusa to doskonałe usynowienie, które czyni świętym i bez zmazy w spojrzeniu Boga… Nikt na świecie nie poznał tak do głębi Jezusa, jak Ona; nikt nie jest lepszym nauczycielem i lepszym przewodnikiem w poznawaniu Chrystusa. W konsekwencji… nikt nie łączy ludzi z Jezusem bardziej skutecznie od Dziewicy.” (Pius X, enc. AdDiem illum, nr 224-228).

Właściwie pojęte nabożeństwo szkaplerzne, jako dzieło naśladowania Maryi, pozwala odtworzyć w duszy przykład i naukę Jezusa, a więc prowadzi do chrześcijańskiej dojrzałości, mającej swoje korzenie w sakramencie chrztu świętego, kiedy to staliśmy się dziećmi Boga. Z kart Ewangelii Maryja nieprzerwanie woła do wszystkich pokoleń i każdego poszczególnego człowieka: „Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn mój wam powie.”  ( J 2, 5) Naśladowanie Maryi poprzez znak szkaplerza nie uwalnia nas od krzyży i doświadczeń. Przeciwnie, włącza nas w szczególny sposób w cierpienie Jej Syna. Jednakże wszelkie cierpienia i konieczne kryzysy oczyszczenia oraz wzrastania duchowego przechodzimy łatwiej, spokojniej i szybciej. Właśnie dlatego, że zjednoczenie z Maryją polega przede wszystkim na poważnym potraktowaniu przykazań i wymogów Ewangelii: dobrowolnego zaparcia się siebie i ogołocenia, jest Ona szkołą pokory, a więc świętości, gdyż te dwa terminy są współzależne.

Czego zatem uczy nas Oblubienica Pańska, prowadząc do   chrześcijańskiej    dojrzałości   poprzez   nabożeństwo szkaplerzne? Uczy jak otworzyć się na Boga i Jego wolę odkrywaną przed nami w wydarzeniach codziennego życia; jak słuchać słowa Bożego skierowanego do nas w Biblii, wierzyć w nie i praktykować w codziennym życiu; jak modlić się nieustannie i odkrywać przez to Bożą obecność we wszystkim, co wokół nas się dzieje; jak otworzyć się na ludzi i ich potrzeby.

Szkaplerz wymaga od nas prowadzenia życia prawdziwie chrześcijańskiego, zgodnego z nauczaniem Ewangelii; praktykowania sakramentów świętych; wyrażania na zewnątrz naszego nabożeństwa do błogosławionej Dziewicy poprzez pokutę, modlitwę i miłość miłosierną względem bliźnich, zgodnie ze stanem życia danej osoby.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 9-11

 

Znak troski do dobro wszystkich ludzi

Upodobnienie do Maryi prowadzi nas do wrażliwości na potrzeby innych ludzi. Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących.

Praktykujący nabożeństwo szkaplerzne nie powinni zamykać się w świecie swoich osobistych spraw, ale – tak jak Maryja – powinni wychodzić do innych ludzi w ich potrzebach. Mają bowiem naśladować Jej zatroskanie o krewną Elżbietę i nowożeńców z Kany Galilejskiej. Ten piękny aspekt nabożeństwa szkaplerznego oddaje zwięźle następujący fragment modlitwy na zakończenie dziewięciodniowej nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej: „Pani i Królowo nasza! Jak niegdyś przez dar szkaplerza świętego ocaliłaś swój umiłowany zakon karmelitański od rozbicia i upadku, a nam wszystkim dałaś znak szczególnej opieki, tak dzisiaj stań na drogach ludzkości odchodzącej od Boga, jako znak pojednania i ratunku dla świata. Bądź ocaleniem dla całej ziemi, Kościoła i narodu naszego. Odnów znaki i powtórz cuda! Otrzyj łzy cierpiącym, ochraniaj niewinność dzieci, broń wiary świętej w sercach młodzieży; rodzinom naszym uproś pokój, miłość wzajemną i ducha ofiary!” (B. Tarka, Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej, Kraków 1996)

Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących. „Uczy ich bowiem umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i męstwa, od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu.”(Por. Mdr 8,7) Pomoc Maryi nie ogranicza się wyłącznie do matczynego uczucia miłości względem nas, ale zawsze jest konkretna i skuteczna. Ci, którzy się Jej oddają, powinni więc zająć odpowiednią postawę, aby współpracować z Matką Zbawiciela w tym dziele. Dopiero wówczas będą Jej prawdziwymi duchowymi córkami i synami, gdy przyjmą wszystkie konsekwencje, jakie nakłada na nich ten stan, tak w życiu prywatnym, jak i publicznym; gdy przeciwstawiając się razem z Nią złu, będą dążyć do ustanowienia Ją królową poszczególnych ludzi, królową rodzin i królową różnych zawodów.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 11-12

 

Znak wiary w życie wieczne

Szkaplerz wyraża nadzieję na zbawienie wieczne. Maryja – pierwszy owoc odkupienia przychodzi nam z pomocą w walce wrogiem naszego zbawienia  – Złym Duchem.

Wskazując na zakonny szkaplerz Maryja powiedziała do św. Szymona Stock’a: „Ktokolwiek umrze odziany tym szkaplerzem, nie zazna ognia piekielnego”. W bardzo krótkim czasie zakon karmelitański uświadomił sobie, że brązowy szkaplerz jest największym błogosławieństwem jakie otrzymał on od Maryi, a przez niego wszyscy ludzie. Do znaku szkaplerza, jako swej szaty, dołączyła Ona bowiem obietnicę wiecznego zbawienia, a więc dar nieskończenie większy od jakichkolwiek innych ziemskich przywilejów, których mogłaby udzielić. Stąd praktykujący nabożeństwo szkaplerzne modlą się do Niej słowami następującej modlitwy: „O Matko, Ucieczko Chrześcijan, Ty zapewniłaś, że gdy nosić będziemy Twój szkaplerz, uchronisz nas od ran śmiertelnych. Strzeż naszego ciała i naszej duszy. O Matko Miłosierdzia, Ty dałaś nam również nadzieję, że szybko przejdziemy przez ogień czyśćca do Królestwa Twojego Syna. Bądź naszym umocnieniem. Dopomóż, aby nasza nadzieja nie okazała się daremna, ale byśmy zawsze wierni Twojemu Synowi i Tobie, mogli zaraz po śmierci cieszyć się towarzystwem Jezusa i świętych.” Wiara ta wypływa z nauczania Kościoła, który w słowach Boga do szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15), widzi zapowiedź szczególnej roli Maryi w walce z przeciwnikiem naszego zbawienia. Maryja jest jedynym stworzeniem, w którym moc szatana została całkowicie zgnębiona, i która uniknęła ciałem i duszą jego panowania. To Ona prowadzi walkę, to Ona jest „straszna jak wojsko ustawione w bitwie”, to Ona miażdży głowę węża, który Jej się boi najbardziej, gdyż Jej rękom Bóg powierzył własną szpadę i ponieważ nikt nie walczy mężniej od matki, gdy w grę wchodzi życie jej dzieci.

Nie należy więc się dziwić, gdy Kościół naucza, że oddanie się Maryi, praktykowane świadomie i w całej pełni, jest ważnym znakiem przeznaczenia do chwały zbawionych.

„Tymczasem zaś Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy” (Sobór Watykański II, konst.Lumen Gentium, 68; por. też: Katechizm Kościoła Katolickiego, 966 i 968.)

W świetle powyższych wyjaśnień należy również odczytywać kwestię związanego z nabożeństwem szkaplerznym tak zwanego „przywileju sobotniego”, który w XIV w. Najświętsza Maryja Panna przekazała papieżowi Janowi XXII. Polecając mu w opiekę „swój zakon”, powiedziała: „Ja, ich Matka, w pierwszą sobotę po ich śmierci, wyzwolę ich z czyśćca i powiodę na górę żywota wiecznego”. 
Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 12-14.

 

Znak więzi z Karmelem

Osoba przyjmująca szkaplerz zostaje duchowo złączona z zakonem karmelitańskim i ma udział w Jego duchowych dobrach.

Nabożeństwo szkaplerzne nie jest sztucznym wytworem, który pojawił się w życiu zakonu karmelitańskiego na pewnym etapie jego historii. Wyrosło ona na gruncie bardzo ścisłej relacji między Maryją a „Jej zakonem”. Stoją za tą relacją konkretne historyczne i duchowe wydarzenia, w których uczestniczył cały Karmel lub jego poszczególni członkowie. Karmel więc, jako zakon maryjny, ma do zaoferowania wszystkim wiernym ogromne duchowe bogactwo. Już w czasach średniowiecza szkaplerz stał się częścią pastoralnej działalności karmelitów, którzy przez tworzenie różnego rodzaju bractw, przekazywali wiernym niektóre wartości duchowości karmelitańskiej: zaufanie w macierzyńską troskę Maryi, modlitwa liturgiczna i prywatna, dzieła miłosierdzia, wsłuchiwanie się w Słowo Boże, ascetyzm i wewnętrzne nawrócenie.

Osoba, która przyjmuje szkaplerz i postanawia szczerze praktykować nabożeństwo z nim związane, zostaje w sposób duchowy złączona z zakonem karmelitańskim i ma udział – za życia i po śmierci – w jego duchowych dobrach, których przysparzają karmelici i karmelitanki, a więc: we Mszach świętych, Komuniach świętych, umartwieniach, modlitwach, postach.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 14-15.

 

PRZYWILEJE SZKAPLERZNE

Jakie łaski są związane z nabożeństwem szkaplerznym?

Uznając szkaplerz znakiem Maryi Kościół święty, związał go z dwoma łaskami, tak zwanymi przywilejami szkaplerznymi: pierwsza – szkaplerz gwarantuje szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia; druga – w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia.

Na czym polega więź noszącego szkaplerz z Zakonem Karmelitańskim?

Przyjęcie szkaplerza włącza nas do rodziny zakonu karmelitańskiego. Jest to łaska dodatkowa dla praktykujących nabożeństwo; dzięki niej mają udział we wszystkich dobrach duchowych zakonu, to znaczy w odpustach, zasługach jego świętych i błogosławionych, Mszach świętych, modlitwach, umartwieniach, postach, itp..*

Co to jest przywilej sobotni?

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni, wyrażający wiarę, że Matka Jezusa szybko, bo już w pierwszą sobotę po śmierci, uwalnia z czyśćca tych, którzy za życia praktykowali nabożeństwo szkaplerzne. Pius XII w liście z 1950 r. do przełożonych generalnych obydwu gałęzi zakonu karmelitańskiego wyraził się o wspomnianym przywileju w następujących słowach: „Nie omieszka zapewne Najczulsza Matka sprawić, aby Jej dzieci oczyszczające się z win w czyśćcu, jak najszybciej za Jej przyczyną u Boga dostały się do niebieskiej ojczyzny, według podania owego, zwanego przywilejem sobotnim”.* Warunkiem uzyskania tego przywileju jest zachowywanie czystości według stanu.

Co jest fundamentem przywilejów szkaplerznych?

Maryję nazywamy Matką Kościoła, nie tylko tego triumfującego w niebie i walczącego na ziemi, ale również tego oczyszczającego się w czyśćcu. Skoro przychodzi do nas i wspiera wieloma łaskami w drodze do wieczności, z pewnością troszczy się również o swe dzieci wypłacające się Bożej sprawiedliwości w ogniu czyśćca, im również udzielając wielkich łask.*

Czy noszący szkaplerz mogą w pewne dni uzyskać odpust zupełny?

Noszący szkaplerz św. i należący do bractwa szkaplerznego mają możność uzyskania odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego i niektóre święta zakonu karmelitańskiego.

 

Noszący szkaplerz mogą uzyskać odpust zupełny w następujące dni.

– w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego,

–  16 maja, wspomnienie św. Szymona Stocka

– 16 lipca, uroczystość NMP z Góry Karmel (MB Szkaplerznej)

– 20 lipca, święto św. Eliasza, proroka

– 1 października, swięto św. Teresy od Dzieciątka Jezus 

– 15 października, uroczystość św. Teresy od Jezusa

– 14 listopada, święto Wszystkich Świętych zakonu karmelitańskiego

– 14 grudnia, uroczystość św. Jana od Krzyża

 Oprócz odpustu zupełnego jest także możliwość zyskania odpustu cząstkowego. Powyższą sprawę odpustów wyjaśnijmy od razu, aby do niej już potem nie wracać, gdyż często jeszcze jest wiele nieporo­zumień wśród wiernych noszących szkaplerz karmelitański.

Odpust cząstkowy może uzyskać każdy noszący szkaplerz, jeśli nosi go pobożnie, czyli z wiarą. Chodzi tutaj o stan ducha, wysiłek i gorliwość, z jaką nosi się szkaplerz, i która jest miarą odpustu. Pomocą w tym może być ucałowanie szkaplerza czy pobożny akt strzelisty. Kościół przydziela ze swego skarbca tyle darowania kary doczesnej (za grzechy już odpuszczone), ile ów, zyskujący odpust, sam iei otrzymuje dzięki swei gorliwości. Jeśli szkaplerz został po­święcony przez papieża lub biskupa, wtedy w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła osoba nosząca go może zyskać również odpust zupeł­ny no odmówieniu zatwierdzonego wyznania wiary.

Przy okazji wyjaśnijmy także warunki zyskania odpustu zupeł­nego. Do uzyskania odpustu zupełnego wymagane są warunki:

– przynajmniej ogólna intencja zyskania odpustu,

– spowiedź sakramentalna.

– Komunia eucharystyczna.

– modlitwa w intencjach Ojca św. (np. „Ojcze nasz” „Zdrowaś Ma­ryjo”).

– wykluczenie wszelkiego przywiązania do grzechu, nawet pow­szedniego.

W uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odpust zupełny mogą otrzymać wszyscy wierni, którzy nawiedzą pobożnie kościół karmelitański i oprócz wypełnienia powyższych warunków zwykłych odmówią ponadto „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”. Odpust ten można zyskać już od południa poprzedzającego uroczystość.

W. Tochmański, Szkaplerz karmelitański we współczesnym Kościele, w: Karmel, 2/1988, s. 24-25

Czy łaski przywiązane do szkaplerza gwarantują nam życie wieczne?

Zbyt magiczne i powierzchowne traktowanie tradycji przywileju sobotniego i łask związanych ze szkaplerzem doprowadziło w historii do wypaczenia tego, co jest istotą nabożeństwa: naśladować w życiu Maryję jak najdoskonalej, a przez to uzyskać od Niej obiecane łaski. Zbyt wiele uwagi przywiązuje się często do łask, zapominając o życiowej postawie, od której zależą. *

Czy oby na pewno to wszystko prawda?

W połowie XVII w. niektórzy autorzy rozpoczęli poddawać w wątpliwość prawdziwość objawień Szymona Stocka i ich treść jakoby zbawienie wieczne byłozależne jedynie od zewnętrznej praktyki – noszenia Szkaplerza, bez uwzględnienia praktyki cnót i dobrego życia. Nie wykluczone, że wątpliwości te mają swoje podłoże w błędnym tłumaczeniu Szkaplerza, akcentującym konieczność noszenia tej szaty, bez zwrócenia uwagi na towarzyszącą tej praktyce wewnętrzną postawę oddania i naśladowania Maryi. W istocie bowiem noszenie Szkaplerza bez dobrej woli unikania grzechu, szukania woli Bożej i życia w Duchu Świętym na wzór Maryi nie daje żadnych praw do korzys­tania z obietnic zbawienia. Wartość Szkaplerza karmelitańskiego nie zależy od prawdziwości objawień. Jest to pobożność wyrosła na silnej tradycji, której autentyczność i zgodność z katolicką wiarą nie ulega wątpliwości. Dlatego również dzisiaj możemy przyjąć pobożność szkaplerzną, jako wyraz pewnej doktryny Kościoła.

* J. Zieliński, „W znaku szkaplerza”, Kraków 2000

 

OBOWIĄZKI NOSZĄCYCH SZKAPLERZ

Łaska udzielona nam przez Boga, domaga się podjęcia współpracy z nią. Bóg może nas stworzyć bez naszej pomocy, ale nie może nas zbawić bez naszej współpracy. Podobnie i Maryja przychodząc z łaską i chcąc złożyć ją w sercu człowieka nie może tego uczynić bez współpracy z jego strony.

Naśladować Maryję

Nabożeństwo szkaplerzne ma swoje serce, a jest nim naśladowanie Matki Jezusa. Nie intencje, nie słowa, nie zapewnienia i deklaracje, ale życiowa postawa człowieka decydują o autentycznym przeżywaniu nabożeństwa.

Napominając swoich uczniów Jezus tłumaczył im, że nie ci, którzy wołają: „Panie, Panie!”, ale ci, którzy pełnią wolę Ojca, posiądą zbawienie (por. Łk 13, 25-29). Będą więc tacy, którzy wspomną: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś” (13, 26). Pan im jednak odpowie: „Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się nieprawości” (13, 27).

W naszych relacjach względem Maryi również mogą pojawić się sytuacje, kiedy to wypowiadamy Jej imię, przywołujemy Ją, gdy jest nam potrzebna, mówiąc, że bardzo Ją kochamy. Bywa jednak, że gdy przyjrzymy się uważniej życiu, to z trudem dostrzegamy, aby nasza codzienność odbijała choćby w części sposób, w jaki Ona przeżywała swój ziemski czas.

Naśladowanie Maryi w znaku szkaplerza to przede wszystkim Jej dar. Wyraża nim zaproszenie do coraz doskonalszego zawierzenia się Jej matczynemu sercu. Naśladowanie rozpoczyna się od zawierzenia siebie, bo przecież o własnych siłach nic dobrego nie możemy uczynić. Podążanie do Boga jedynie własnymi siłami daje niewielkie owoce. Zawierzenie natomiast otwiera przed nami możliwość szybszego i skuteczniejszego podążania drogami duchowego rozwoju. W znaku szkaplerza Maryja jako matka przynosi niepojętą dla nas łaskę i pomaga dzięki niej osiągnąć wiele duchowych dóbr, wśród których największą jest Jej obietnica zachowania od wiecznego potępienia. Nie sam fakt noszenia szkaplerza, ale upodobnienie się do Matki Jezusa w sposobie postępowania daje człowiekowi wewnętrzną pewność szczęśliwego przejścia przez próg wieczności. Patrzenie na szkaplerz jako na magiczny znak, dzięki któremu automatycznie zapewniamy sobie zbawienie, nie ma nic wspólnego z prawdziwym nabożeństwem, lecz jest wyrazem szkodliwego zabobonu.

Szkaplerz, znak chrześcijańskiej wiary i znak Maryi, nie jest chroniącym nas magicznym talizmanem. Nie jest automatycznym gwarantem naszego zbawienia czy też wymówką, aby nie podejmować wymogów życia chrześcijańskiego, „bo Maryja wszystko za mnie zrobi”. Nabożeństwo szkaplerzne, jeśli jest poważnie traktowane i praktykowane, wymaga trudu współpracy z Tą, której się powierzamy.

Naszą odpowiedzią na dar szkaplerza jest dobra wola i wysiłek, by przyjąć do swego serca osobę Maryi, a przez wierne naśladowanie Jej uzyskać łaskę, którą przynosi. Szkaplerz nie rozwiąże od razu i w magiczny sposób życiowych problemów. Wiedzie do tego inna droga. W znaku szkaplerza Matka Boża przychodzi do konkretnego człowieka z darem wiedzy o nim samym, by pomagać mu – poprzez coraz głębsze poznawanie siebie – w wyzwalaniu się od różnych zranień i kompleksów. Uwalniając z nich czyni go wewnętrznie wolnym, a przez to coraz bliższym woli Ojca i tajemnicy dziecięctwa Bożego.

Sumując trzeba powiedzieć, że współpraca z Maryją w znaku szkaplerza wyraża się określoną postawą. Częstszym niż zwykle myśleniem o Niej i modlitewną rozmową z Nią. Nie można mówić, że kocha się kogoś, gdy pamięta się o nim sporadycznie, a znaki pamięci pojawiają się tylko w związku z jakimś interesem czy potrzebą. Dalej, jest regularnym i z dobrej woli podejmowanym zawierzaniem się Maryi. Ponadto trudem naśladowania Jej w codzienności osobistego, rodzinnego i zawodowego życia. Naśladowaniu towarzyszyć musi wielka cierpliwość. Maryja zna słabość ludzkiej natury, dlatego oczekuje przede wszystkim na dobrą intencję i podejmowany codziennie trud. Jak dobra matka wie, że wyniki z czasem będą coraz doskonalsze.

Nosić nieustannie Jej znak

Noszenie szkaplerza wyraża na pierwszym miejscu przynależność do Niej w rodzinie Karmelu i życie na co dzień wartościami bliskimi Jej Niepokalanemu Sercu: pokorą, czystością według stanu, zawierzeniem Bożej opatrzności, a także Bożej woli ukazującej się w przeróżnych okolicznościach codziennego bytowania.

Szkaplerz noszony na szyi to jakby mój osobisty podpis wyrażający zgodę na przyjęcie Matki Jezusa do domu mego serca, do mego życia. Jako taki jest świadectwem wobec innych, że moja duchowość ma ten szczególny maryjny rys. Szkaplerz jest również świadectwem wobec szatana, który małpując rzeczy Boże wymaga od swoich czcicieli przeróżnych symboli czy znaków przynależności do jego królestwa. Dostrzegając szkaplerz na szyi jakiegoś człowieka wie, że wytaczając mu walkę, osaczając pokusą, staje wobec potęgi Tej, która miażdży go swoją pokorą. Jest to dla nas niezmiernie ważny atut, gdy chodzi o duchową walkę z przeciwnikiem naszego zbawienia.

Ułomnej i skłonnej do zapominania naturze ludzkiej szkaplerz przypomina o raz dokonanym zawierzeniu. „Odkrywając” go co jakiś czas na sobie łatwiej nabywamy nawyku częstego myślenia o Maryi i zwracania się do Niej.

Świadomość posiadania szkaplerza na szyi, szczególnie w natarczywej pokusie, w chwilach trudnych i związanych z ważnymi decyzjami, pomaga odczuć Jej obecność, rodząc w sercu większą stałość i odwagę do stawiania czoła przeciwnościom. Gdy Leonowi XI przy wyborze na papieża usługujący zakładał nową szatę i chciał zdjąć jego szkaplerz, ten powiedział: „Relinque apud me Mariam, ne me derelinquat Maria– Pozostaw przy mnie Maryję, aby mnie Maryja nie opuściła”.

Troszczyć się o dobro wszystkich ludzi

Praktykujący nabożeństwo szkaplerzne nie powinni zamykać się w świecie swoich osobistych spraw, lecz – tak jak Maryja – mają starać się dostrzegać innych ludzi i ich problemy. więcej

Noszący szkaplerz winni naśladować Jej zatroskanie o krewną Elżbietę (Łk 1, 38-40) i o nowożeńców z Kany Galilejskiej (J 2, 3?5). Razem z noszącym szkaplerz Maryja ociera łzy cierpiącym, ochrania niewinność dzieci, broni wiary świętej w sercach młodzieży, rodzinom naszym uprasza pokój, miłość wzajemną i ducha ofiary.

Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Jej pomoc nie ogranicza się wyłącznie do matczynego uczucia miłości względem nas, ale zawsze jest konkretna i skuteczna. Ci, którzy się Jej oddają, powinni więc zająć podobną postawę. Dopiero wówczas będą Jej prawdziwymi duchowymi córkami i synami, gdy przyjmą wszystkie konsekwencje, jakie nakłada na nich ten stan tak w życiu prywatnym, jak i publicznym; gdy przeciwstawiając się razem z Nią złu, będą dążyć do ustanowienia Ją królową poszczególnych ludzi, królową rodzin i królową różnych zawodów.

Przyjąć szkaplerz z rąk kapłana

Poświęcić i nałożyć szkaplerz może każdy kapłan karmelitański lub jakikolwiek kapłan diecezjalny i zakonny, byleby uczynił to zgodnie z ustanowioną przez Kościół święty formułą.

Przyjęcie szkaplerza może mieć miejsce tylko raz. Pierwszy szkaplerz musi być wykonany z sukna. Potem może zostać zastąpiony medalikiem szkaplerznym. Po zniszczeniu pierwszego szkaplerza można nabyć kolejny i nałożyć go sobie samemu. Podobnie czyni się w przypadku zaprzestania noszenia o ile jego przyczyną nie była wzgarda (wtedy należałoby przyjąć szkaplerz ponownie)

Odmawiać naznaczoną modlitwę

Po zakończeniu obrzędu przyjęcia szkaplerza kapłan poleca codzienne odmawianie którejś z maryjnych modlitw. Najczęściej jest to antyfona Pod Twoją obronę, modlitwa Zdrowaś Maryjo lub kilkakrotnie powtarzany akt strzelisty Matko Boża Szkaplerzna, módl się za nami!

 

WYJAŚNIENIA PRAKTYCZNE

Szkaplerz płócienny, czy medalik?

Szkaplerz sukienny i medalik szkaplerzny mają taką samą wartość duchową. Chociaż przyjęcie powinno dokonać się przy pomocy szkaplerza sukiennego (dwa płatki brązowego sukna połączone dwiema tasiemkami), można go później, według osobistego uznania, zastąpić medalikiem szkaplerznym. Czynimy to już sami. Zarówno tradycyjny szkaplerz jak i medalik szkaplerzny (na jego noszenie zezwolił Pius X w 1910 r.) powinny mieć z jednej strony wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, a z drugiej strony wizerunek Matki Bożej ze szkaplerzem w dłoni.

Czy przyjęcie szkaplerza oznacza przynależność do Bractwa Szkaplerznego?

Przyjmujący szkaplerz mogą zdecydować się na instytucjonalną przynależność do Karmelu poprzez zapisanie się do bractwa szkaplerznego (istnieją przy klasztorach karmelitańskich i w niektórych parafiach), bądź na przynależność do szeroko pojętej rodziny szkaplerza świętego, która nie wymaga zrzeszania się.

Co zrobić, gdy szkaplerz ulegnie zniszczeniu?

Przyjęcia do szkaplerza dokonuje się tylko jeden raz. Gdy zniszczy się nam sukienny szkaplerz albo zgubimy medalik, nabywamy nowy i nakładamy go sobie prywatnie. Nie jest wymagane poświęcenie nowego szkaplerza. Gdybyśmy jednak tego chcieli, może uczynić to każdy kapłan.

Czy może przyjać szkaplerz osoba nieobecna?

Nie przyjmuje się do bractwa lub rodziny szkaplerza świętego osób nieobecnych. Wyjątek stanowią osoby ciężko chore, żołnierze lub więźniowie. Można przesłać im poświęcony szkaplerz, by założyli go sobie i podjęli praktykę nabożeństwa. Gdy ustaną przeszkody powinni przyjąć go na nowo z ręki kapłana.

Co zrobić ze zniszczonym szkaplerzem?

Zniszczony sukienny szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinniśmy wyrzucać go do śmieci, gdyż byłoby to świadectwem braku czci dla samego znaku, jak i dla Tej, od której go otrzymaliśmy.

Co zrobić gdy zaniedba się noszenie szkaplerza?

Jeśli ktoś przyjąwszy szkaplerz, nie nosił go dłuższy czas czy to z zapomnienia, czy z niedbalstwa, czy też z powodu zagubienia go, nie musi na nowo przyjmować go z rąk kapłana. Wystarczy, gdy sam sobie go ponownie założy, żałując za zaniedbania i podejmując wymogi nabożeństwa. Gdyby ktoś odrzucił szkaplerz z pogardy, a zrozumiawszy, że źle uczynił, chciał powrócić do praktyki nabożeństwa, powinien ponownie otrzymać szkaplerz od kapłana.

Czy szkaplerz mogą przyjmować małe dzieci?

Stolica Święta nie widzi przeszkód, aby szkaplerzem odziewać również małe dzieci. Zaleca się jednak, aby były już w takim wieku, by mogły zrozumieć podstawowe prawdy wiary. Wiedząc, kim jest Maryja, owocniej będą mogły przyjąć dar Jej macierzyńskiej miłości.

Czy można szkaplerz przechowywać w innym miejscu?

Szkaplerz najlepiej nosić na szyi. Najczęściej wierni skrywają go dyskretnie pod ubiorem. Nie czyni zadość obowiązkom nabożeństwa ten, kto przyjąwszy szkaplerz wiesza go np. w mieszkaniu na ścianie. Wielkość łask obiecanych przez Maryję domaga się od nas noszenia szkaplerza w sposób godny.

 

PYTANIA

1. Jakie są warunki przyjęcia szkaplerza?

Istnieje jeden zasadniczy warunek: niewymuszone, szczere i świadome pragnienie przyjęcia szkaplerza oraz zawierzenia siebie Maryi w tym znaku. Zawierzenie to obejmuje decyzję dzielenia z Maryją własnej codzienności i naśladowania Jej stylu życia.

2. Jak przygotować się do przyjęcia szkaplerza?

Przygotowanie powinno wyrazić się odbyciem sakramentalnej spowiedzi, aby w czasie przyjmowania szkaplerza znajdować się w stanie łaski uświęcającej. Umożliwi to Maryi skuteczniejsze oddziaływanie i pomoc oddanemu Jej człowiekowi.

3. Czy do przyjęcia szkaplerza koniczna jest spowiedź?

Jeżeli spowiedź jest możliwa i nie ma żadnej przeszkody, by ją odbyć, powinna poprzedzić przyjęcie szkaplerza. Istnieją jednak sytuacje, w których spowiedź nie jest możliwa: np. związek niesakramentalny, którego stanu nie da się obecnie uregulować z powodu istniejącej przeszkody kanonicznej. W takich okolicznościach można przyjąć szkaplerz wyrażając pragnienie, by Maryja w tym znaku pomogła wytrwać w dobrym i – gdy ustanie przeszkoda – uregulować życie sakramentalne.

4. Czy szkaplerz trzeba przyjąć osobiście?

Tak, szkaplerz trzeba przyjąć osobiście. Domaga się tego powaga samego znaku jak i charakter relacji z Maryją, która pragnie nawiązać z każdym z nas indywidualną, intymną i niepowtarzalną relację.

5. Czy osoba świecka może ważnie przyjąć do szkaplerza?

Osoba świecka nie może ważnie przyjąć innej osoby do szkaplerza.

6. Kto może mnie przyjąć do szkaplerza?

Do szkaplerza może ważnie przyjąć każdy kapłan zakonny lub diecezjalny oraz diakon, posługując się zatwierdzonym przez Stolicę Świętą obrzędem.

7. Czy mogę nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej?

Można nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to oficjalne przyjęcie do szkaplerza. Gdy ustanie przeszkoda choroby, osoba powinna udać się do kapłana z prośbą o nałożenie szkaplerza. Jeśli z powodu starości nie może tego uczynić, trzeba poprosić kapłana do domu, aby takiego nałożenia dokonał.

8. Gdzie mogę znaleźć obrzęd nałożenia szkalperza?

Tekst obrzędu można znaleźć na stronie internetowej www.karmel.pl. Znajduje się on również w Nowennie Szkaplerznej, którą można zamówić w karmelitańskim Wydawnictwie, pisząc na adres: Wydawnictwo Karmelitów Bosych, ul. Z. Glogera 5, 31-222 Kraków.

9. Skąd wziąć szkaplerz?

Szkaplerz można nabyć w każdym klasztorze karmelitów bosych i karmelitanek bosych udając się tam osobiście lub pisząc na adres któregoś z tych klasztorów.

10. Co to jest księga szkaplerzna?

Księga Szkaplerzna to dokument zawierający wykaz osób, które przyjęły szkaplerz.

11. Czy muszę wpisać się do księgi szkaplerznej?

Księga Szkaplerzna to dokument świadczący o ludzkiej wierze w pośrednictwo Maryi. Wszyscy przyjmujący szkaplerz zachęcani są do pozostawienia w niej swych podstawowych danych: imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania. Wpis do Księgi Szkaplerznej nie jest jednak warunkiem przyjęcia szkaplerza i jeśli ktoś nie chce, nie musi takiego wpisu dokonywać.

12. Jak wpisać się do księgi szkaplerznej?

Jeśli osoba przyjmuje szkaplerz w innym miejscu niż klasztor karmelitański, który posiada Księgę Szkaplerzną, a chce do takiej Księgi być wpisana, wystarczy, że prześle informację o fakcie przyjęcia szkaplerza na adres: Karmelici Bosi, Czerna 79, 32-065 Krzeszowice. Informacja powinny obejmować dane: a) miejsce i datę przyjęcia szkaplerza; b) imię, nazwisko i wiek osoby, która przyjęła szkaplerz; c) imię i nazwisko kapłana, który szkaplerz nakładał.

13. Co zrobić ze zniszczonym szkaplerzem?

Jeśli osoba nosiła szkaplerz sukienny, który uległ zniszczeniu i chce założyć nowy, stary szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinno się go wyrzucać do śmieci ze względu na szacunek dla Maryi, od której ten znak otrzymaliśmy.

14. Czy ponownego nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan?

Osoba, która zmienia stary szkaplerz na nowy czyni to sama. Nie potrzeba prosić o to kapłana. W sytuacji, gdy szkaplerz został odrzucony z pogardy, ponowne nałożenie go, po dobyciu spowiedzi, powinno dokonać się rękami kapłana.

15. Czy potrzebny jest obrzęd nałożenia szkaplerza?

Forma noszonego szkaplerza (z sukna czy medalik) jest osobistym wyborem konkretnego człowieka. Natomiast uczestnictwo w łaskach z nim związanych wymaga przyjęcia według obrzędu zatwierdzonego przez Stolicę Świętą. Oczywiście każdy może sobie założyć medalik szkaplerzny na szyję i z pewnością Maryja będzie mu w życiu towarzyszyć. Jednak uczestnictwo w łaskich związanych z szkaplerzem karmelitańskim wymaga pełnej formy przyjęcia tego znaku.

16. Kiedy mogę przyjąć szkaplerz?

Szkaplerz można przyjąć w dowolnym, wybranym przez siebie dniu. Szczególnej jednak wymowy nabiera jego przyjęcie w jakieś święto maryjne. Wówczas związek z Maryją staje się jeszcze bardziej wyraźny.

17. Czy przyjęcie szkaplerza można co jakiś czas odnawiać?

Raz dokonanego obrzędu przyjęcia szkaplerza z rąk kapłana nie trzeba powtarzać. Istnieje natomiast piękny zwyczaj ponawiania swego oddania się Maryi każdego roku, w rocznicę przyjęcia szkaplerza. Zwyczaj ten nie ma określonej formy. Najczęściej wyraża go nawiedzenie kościoła, podziękowanie Maryi za łaskę przyjęcia Jej znaku oraz ponowienie w sercu aktu zawierzenia się Jej.

Opracował: Jerzy Zieliński OCD

źródło: 
http://szkaplerz.pl/

Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA Z GÓRY KARMEL

 
 
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA Z GÓRY KARMEL
SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI
 
16 lipca
 
Dzisiejsze wspomnienie zwraca nas ku Maryi objawiającej się na górze Karmel, znanej już z tekstów Starego Testamentu – z historii proroka Eliasza (1 Krl 17, 1 – 2 Krl 2, 25)W XII wieku po Chrystusie do Europy przybyli, prześladowani przez Turków, duchowi synowie Eliasza, prowadzący życie kontemplacyjne na Karmelu. Również w Europie spotykali się z niechęcią. Jednakże Stolica Apostolska, doceniając wyrzeczenia i umartwienia, jakie podejmowali zakonnicy, ułatwiała zakładanie nowych klasztorów.   

Maryja ofiarowuje szkaplerz karmelitański św. Szymonowi StockowiSzczególnie szybko zakon rozwijał się w Anglii, do czego przyczynił się m.in. wielki czciciel Maryi, św. Szymon Stock, szósty przełożony generalny zakonu karmelitów. Wielokrotnie błagał on Maryję o ratunek dla zakonu. W czasie jednej z modlitw w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., ujrzał Bożą Rodzicielkę w otoczeniu Aniołów. Podała mu Ona brązową szatę, wypowiadając jednocześnie słowa:

Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

Szymon Stock z radością przyjął ten dar i nakazał rozpowszechnienie go w całej rodzinie zakonnej, a z czasem również w świecieW XIV wieku Maryja objawiła się papieżowi Janowi XXII, polecając mu w opiekę „Jej zakon” karmelitański. Obiecała wówczas obfite łaski i zbawienie osobom należącym do zakonu i wiernie wypełniającym śluby. Obiecała również wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz, że wybawi ich z czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Cały szereg papieży wypowiedziało się z pochwałami o tej formie czci Najświętszej Maryi i uposażyło to nabożeństwo licznymi odpustami. Wydali oni około 40 encyklik i innych pism urzędowych w tej sprawie.

 
Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430.
 
Nabożeństwo szkaplerza należało kiedyś do najpopularniejszych form czci Matki Bożej. Jeszcze dzisiaj spotyka się bardzo wiele obrazów Matki Bożej Szkaplerznej (z Góry Karmel), ołtarzy i kościołów. We Włoszech jest kilkaset kościołów Matki Bożej z Góry Karmel, w Polsce blisko setka. Wiele obrazów i figur pod tym wezwaniem zasłynęło cudami, tak że są miejscami pątniczymi. Niektóre z nich zostały koronowane koronami papieskimi. Szkaplerz w obecnej formie jest bardzo wygodny do noszenia. Można nawet zastąpić go medalikiem szkaplerznym. Z całą pewnością noszenie szkaplerza mobilizuje i przyczynia się do powiększenia nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie.
 
Szkaplerz nosili liczni władcy europejscy i niemal wszyscy królowie polscy (od św. Jadwigi i Władysława Jagiełły poczynając), a także liczni święci, również spoza Karmelu, m.in. św. Jan Bosko, św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Wincenty a Paulo. Sama Matka Boża, kończąc swoje objawienia w Lourdes i Fatimie, ukazała się w szkaplerzu, wyrażając przy tym wolę, by wszyscy go nosili. Na wzór szkaplerza karmelitańskiego powstały także inne, jednakże ten pozostał najważniejszy i najbardziej powszechny. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także Jan Paweł II. Nosił go do śmierci.
Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzili od XIV w. Benedykt XIII (+ 1730) zatwierdził je dla całego Kościoła. W Polsce otrzymało to święto nazwę Matki Bożej Szkaplerznej.   

Szkaplerz karmelitańskiSzkaplerz początkowo był wierzchnią szatą, której używali dawni mnisi w czasie codziennych zajęć, aby nie brudzić habitu. Spełniał więc rolę fartucha gospodarczego.Potem przez szkaplerz rozumiano szatę nałożoną na habit. Pisze o nim już reguła św. Benedykta w kanonie 55 dotyczącym ubrania i obuwia braci. Wszystkie dawne zakony noszą po dzień dzisiejszy szkaplerz. Współcześnie szkaplerz oznacza strój, który jest znakiem zewnętrznym przynależności do bractwa, związanego z jakimś konkretnym zakonem. Tak więc istnieje szkaplerz: brunatny – karmelitański (w. XIII); czarny – serwitów (w. XIV), od roku 1860 kamilianów; biały – trynitarzy, mercedariuszy, dominikanów (w. XIV), Niepokalanego Serca Maryi (od roku 1900); niebieski – teatynów (od roku 1617) i Niepokalanego Poczęcia Maryi (w. XIX); czerwony – męki Pańskiej; fioletowy – lazarystów (1847) i żółty – św. Józefa (w. XIX).
Ponieważ było niewygodnie nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat zamieniono go na dwa małe kawałki płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich. Na dwóch tasiemkach noszono go w ten sposób, że jedno płócienko było na plecach (stąd nazwa łacińska scapulare), a druga na piersi. Taką formę zachowały szkaplerze do dnia dzisiejszego. W roku 1910 papież św. Pius X zezwolił ze względów praktycznych na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
 
W przypadku szkaplerza karmelitańskiego na jednym kawałku powinien być umieszczony wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugim – Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jedna część powinna spoczywać na piersiach, a druga – na plecach. Szkaplerz musi być poświęcony według specjalnego obrzędu.   

Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy potwierdzanym codzienną modlitwą Pod Twoją obronę.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

NOWENNA SZKAPLERZNA I

Nowenna szkaplerzna

Dzień pierwszy

Przywdzianie czystej szaty

Czytamy w księdze Zachariasza, że człowiek stojący przed aniołem miał szaty brudne. I zwrócił się anioł do tych, którzy stali przed nim: „Zdejmijcie z niego brudne szaty!” Do niego zaś rzekł: Patrz – zdejmuję z ciebie twoją winę i przyodziewam cię szatą wspaniałą (Za 3, 4).

Rozważanie:

Bóg powołuje człowieka z głębi jego niegodności, zagubienia, smutku, rozczarowań. Powołuje go w sytuacjach, w których czuje się on szczególnie upokorzony, przegrany, spychany przez życie. Logika miłosierdzia ciągle nas zadziwia – Bóg ma upodobanie, by wygrywać przegrane sprawy. Maryja przychodzi z darem szkaplerza świętego do nas, ludzi, którzy znają gorycz porażki, do ludzi, którzy noszą na sobie brudne ubranie wewnętrznego bałaganu, winy, grzechu. Dzięki miłości Maryi możemy przeżyć cud zdjęcia ciężaru przeszłości. Miłosierny Bóg rękami Maryi okrywa naszą przeszłość i przyobleka szatą łaski. Trzeba nam powracać do tajemnicy pojednania. Powierzmy w ręce Maryi nasz los.

Modlitwa:

Przebacz nam, Panie, nasze grzechy i w Twoim miłosierdziu rozerwij kajdany, które czynią nas niewolnikami naszych win i odbierają radość życia, a naucz nas wolności właściwej dzieciom Boga. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień drugi

Szkaplerz – darem Maryi

Wszyscy, którzy dostępują zaszczytu przyobleczenia w szatę Dziewicy z Góry Karmel, zdają sobie sprawę z wielkości daru, jakim nas Maryja obdarza. Razem z Nią możemy wołać z wdzięcznością: Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty (Iz 61, 10).

Rozważanie:

Jan Paweł II tak mówi o duchowym sensie szkaplerza: Misja karmelitańska [Maryi], która bierze początek na Górze Karmel, w Ziemi Świętej, jest związana z szatą. Ta szata nazywa się świętym Szkaplerzem… To piękne, że gorliwa matka troszczy się również o odzienie… Oto Dziewica Karmelu, Matka Świętego Szkaplerza mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze przyodzianie. Przyodzianiu w sensie duchowym, przyodzianiu łaską Boga i wspomaganiu nas w noszeniu tej szaty zawsze białej… (15 stycznia 1989 roku).

Modlitwa:

Dobry Ojcze, który przyozdobiłeś nas w szkaplerzu świętym pięknem Maryi – Najczystszego ze Stworzeń, obdarz nas łaską zgłębiania Jej świętości, wzoru naszego życia. Przez Chrystusa naszego Pana. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień trzeci

Szkaplerzna obietnica zbawienia

Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. Bogactwo jest ze mną i sława, wspaniałe dobra i prawość; mój owoc cenniejszy niż złoto, a plony niż srebro najczystsze. Drogą prawości ja kroczę, ścieżkami sprawiedliwości, by przyjaciół obsypać bogactwem i napełnić ich skarbce (Prz 8, 17-21). Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 28).

 

 

Rozważanie:

Bóg powołuje człowieka do bliskości, chce razem z nim przeżywać wieczność i dzielić się swą miłością. Jesteśmy powołani, by wspólnie umacniać się na tej drodze. Maryja jako Królowa Szkaplerza świętego dzieląc się swą szatą zbawienia zaprasza wszystkich do zjednoczenia w miłości i ofiaruje nam wspólny dom. Pomaga nam uwolnić się od wszelkich złudzeń, które odbierają nam ewangeliczny entuzjazm i prawdę o naszym powołaniu w wieczności. Rozpala ogień pragnień, by nasze oczekiwanie zbawienia było doskonałe. Pragnienie to rodzi doświadczenie wspólnego przeznaczenia, wspólnej chwały i radości.

Modlitwa:

Boże, jedyny nasz Zbawicielu, kierujemy do Ciebie naszą modlitwę, abyśmy wsłuchując się z wiarą w Twoje słowa, razem z całym Kościołem dzielili radość danych nam obietnic. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień czwarty

Szkaplerz – odnowienie stworzenia przez wiarę

Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń (Jk 1, 17-18). Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy (Hbr 11, 1).

Rozważanie:

Prawda jest jak świeży oddech dla zagubionego człowieka. Odradza ona wiarę w życie, rozświetla cienie, które człowiek rzuca na rzeczy i osoby z głębi nieprawdy, która w nim mieszka. Ojciec świateł daje nam dar niezwykły, dar wiary, dzięki któremu możemy w nowym świetle zobaczyć nasze życie, naszą drogę. Wiara pomaga rozumieć czas trudny i odnajdywać rację do czynienia dobrze. Wierność dobru odnawia stworzenie. Razem z Maryją, umocnieni Jej prawdą, pragniemy dojrzewać do wspólnej wdzięczności.

Modlitwa:

Miłosierny Ojcze, poprzez wiarę pouczasz nas, kierujesz naszymi krokami i dajesz światło naszym myślom; dozwól nam w tym świetle dostrzec głębię znaczenia naszego powołania i oddania się Maryi poprzez szkaplerz. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień piąty

Szkaplerz szatą nadziei

Przepasawszy biodra waszego umysłu, [bądźcie] trzeźwi, miejcie doskonałą nadzieję na łaskę, która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa… Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty (1 P 1, 13-16).

Rozważanie:

Szkaplerz potwierdza i umacnia naszą nadzieję – nadzieję, która tyle razy wystawiona jest na pokusę wątpienia. Wątpienie rodzi wobec trudności, nawałnic małej i dużej historii, w obliczu czekających bas zadań, gdy nieoczekiwanie natrafiamy na własną małoduszność. Wątpimy, bo tak często doświadczamy kruchości naszego istnienia. Widzimy nasze duchowe ubóstwo, gdy pragniemy dobra, ale go nie osiągamy, bo tak wiele mechanizmów w nas i spoza nas spycha z obranej drogi. Zapraszamy Ciebie, Maryjo, Mistrzynię nadziei do naszych spraw, naucz nas odkrywać nowy horyzont pragnień i osiągać czystość serca, w którym gości świętość Boga.

Modlitwa:

Miłosierny Ojcze, który ukazujesz piękno rzeczy widzialnych i niewidzialnych, pozwól nam odnowić naszą nadzieję zbawienia i dotrzeć razem z Maryją Karmelu na górę Twojej świętości. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień szósty

Szkaplerz szatą miłości

Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem, przyodziana w bisior oraz w szaty jedwabne i wyszywane. Jadałaś najczystszą mąkę, miód i oliwę. Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej (Ez 16, 13). Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem… Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości (Kol 3, 12-14).

Rozważanie:

Szkaplerz jest znakiem nowego człowieka, przyozdobionego w chrzcie świętym królewskim darem Bożego życia, nowej miłości. Przyoblekając szkaplerz, jednocześnie przyoblekamy zobowiązanie do miłości, dobroci serca, miłości, która ogarnia cały powszedni czas i wszystkie sprawy człowieka. Jest on zarazem darem przypomnienia o tej tajemnicy, że jesteśmy zbudowani na kształt świątyni, w której modli się i odpoczywa Pan. Zapraszamy Cię Maryjo, Królowo kontemplacji, do wspólnego adorowania Pana, byśmy mogli żyć coraz pełniej naszą królewską godnością i uczyć się zwykłej, codziennej miłości.

Modlitwa:

Boski Gospodarzu, pozwól byśmy razem z Maryją, która zasiada z nami do królewskiego stołu łaski, mogli rozważać bogactwo Twego życia i doświadczyć, jak wielka jest Twoja miłość, darowana nam. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień siódmy

Szkaplerz przyodzianiem na czas śmierci

Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie (2 Kor 5, 4). To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas ze sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. (2 Kor 5, 17-18).

Rozważanie:

Śmierć jest rozdarciem, oddaleniem od bliskich, od siebie. W śmierci człowiek całe swe życie jakby odzyskuje, bierze swoją małą historię w swe ręce i niesie przed Stwórcę. W obliczu Boga poznaje swe nowe imię, zbawienia lub potępienia. Tę szczególną chwilę otacza swą miłością Maryja i pomaga człowiekowi dzielnie zmierzyć się ze swym życiem i przyozdabia je swoim dobrem. Przechadza się często pośród szal Bożej sprawiedliwości i zakrywa ludzką nędzę. Maryjo, nie opuszczaj nas.

Modlitwa:

Wszechmogący Boże, dałeś nam Maryję, która w naszym ziemskim pielgrzymowaniu uświadamia nam, jak wielka i piękna jest Twoja miłość do człowieka, pozwól nam z nową siłą zapragnąć przyobleczenia w wieczną chwałę Pana u końca naszych dni. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

 

Dzień ósmy

Szkaplerz – obietnica rychłego zbawienia

A Bóg, który nas przeznaczył [do zbawienia], dał nam Ducha jako zadatek. Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre (2 Kor 5, 5-6.10)

Rozważanie:

Droga do zbawienia wiedzie przez cierpienie. Tak w życiu swego Syna zadecydował Ojciec z nieba. Cierpienie to Jego miłość, która przenika nasze wnętrze i oczyszcza z wszelkiej naleciałości grzechu. Taka jest tajemnica czyśćca. Tu człowiek odzyskuje pierwotne piękno uczestnicząc w męce Chrystusa, który ofiaruje się za zbawienie. Aby zamieszkać w Ojcu, zamieszkać w szczęśliwości, potrzebujemy oczyszczenia. Miłość Boga rozpala nas coraz bardziej, aż stajemy się wieczystym płomieniem-modlitwą, która się już nigdy nie kończy.

Modlitwa:

Wszechmogący Boże, mocni Twoją pomocą, błagamy o miłosierdzie dla tych, którzy już odeszli, zwłaszcza w znaku szkaplerza; nie dozwól, aby ich słabość zaciemniała blask przyszłej chwały, a tajemnica śmierci nie odbierała im owocu nadziei. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień dziewiąty

Szkaplerzne zobowiązanie do troski o Kościół

Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. (…) Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom (Rz 13, 11-14).

Rozważanie:

Różne są formy nieobecności, religijnej nieprzytomności ludzi rozbitych, rozproszonych, nieświadomych. Życie wielu pokryte jest snem, daleko od Pana, od Prawdy, od Miłości. Bywa, że rzeczy ważne wypierane są przez pilne i ginie gdzieś piękno człowieka. Ale kończy się czas nowenny, nie wolno już zwlekać, przybliżył się dzień. Z podniesionym czołem trzeba nam świadczyć o duchowym wymiarze człowieka, wychodzić na rogatki ulic i nieść radość, jak Boży zwiastuni, głosić czas zbawienia, czas dobrej nowiny. Razem z Maryją wychodzimy na nasze drogi i dzielimy się radością przynależności do Jej rodziny, którego godłem jest szkaplerz. Ogarniamy swą miłością cały Kościół modląc się: Królowo Karmelu, przyczyno naszej radości, módl się za nami.

Modlitwa:

Dobry Boże, który pozwoliłeś, by Maryja stała się naszą Siostrą, pomóż nam rozumieć nasz czas, by był to czas powrotu do domu Ojca, czas zwycięstwa nad historią starego człowieka, czas zmagania się o naszą nadprzyrodzoną wielkość o nasze dojrzewanie do daru zbawienia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

Podziel się z innymi:

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI

RODZINA SZKAPLERZNA

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI

 

 

GENEZA SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

Maryjna tradycja Karmelu
Na przełomie XII i XIII wieku na zboczach góry Karmel w Palestynie powstała wspólnota pustelników, którzy na znak szczególnej więzi z Matką Bożą nazwali siebie  Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

Na górze Karmel

Pustelnicy z góry Karmel prowadzili życie wypełnione modlitwą i umartwieniem. Ich duchowym ojcem stał się prorok Eliasz, który niegdyś w tym miejscu wyprosił u Boga deszcz dla Izraela, gnębionego za grzechy trzyletnią posuchą (por. 1 Krl 18). Do nich właśnie przyłączył się – przybyły w te strony z krzyżowcami – Bertold z Kalabrii, który wraz z 10 towarzyszami utworzył wspólnotę pierwszych Braci Karmelitów, a papież Honoriusz III zatwierdził ich Regułę w 1226r..

Razem z Maryją

Pustelnicy odznaczali się od samego początku swego istnienia szczególną czcią  Najświętszej Maryi Panny. Dla Niej poświęcili pierwsza kaplicę na górze Karmel i od Maryi zachowującej w swym sercu i rozważającej Słowo Boże (por. Łk 2, 19,51), wzięli wzór i model dla swego życia „oddanego dniem i nocą – zgodnie z zaleceniami Reguły – rozważaniu Prawa Pańskiego i czuwaniu na modlitwach” . W Maryi widzieli swą Patronkę, Matkę i Siostrę .  Pustelnicy z góry Karmel, a po nich ich następcy, patrzyli na Jezusa oczyma Maryi, która wzrastała na ziemi, tak im bliskiej, bo w Nazarecie położonym niedaleko od Karmelu.

W ogniu prześladowań

Losy klasztorów łacińskich w Ziemi Świętej, były uzależnione od istnienia Królestwa Jerozolimskiego. W roku 1239 upłynął dziesięcioletni rozejm, zawarty przez cesarza Fryderyka II z sułtanem egipskim, na mocy którego krzyżowcy odzyskiwali część utraconych terytoriów, w których między innymi znajdowały się miasta: Jerozolima, Nazaret i Betlejem . Pobyt eremitów na Górze Karmel, gdzie mogli oddawać się bez reszty modlitwie i okazywaniu kultu swojej Matce i Królowej, stawał się w pierwszej połowie XIII w. coraz bardziej niebezpieczny. W rękach Saracenów znalazła się Jerozolima, a wojska saraceńskie zaczęły posuwać się coraz bardziej na północ.
W takiej sytuacji eremici emigrowali początkowo na Cypr, a następnie do Europy .

Objawienie szkaplerzne
Wobec nowej sytuacji na ziemiach Europejskich generał zakonu w ufnej modlitwie zwraca się do Maryi z błaganiem o pomoc. Otrzymuje znak wybawienia – szkaplerz,który odtąd będzie przypominał o Jej miłości i bliskości.

W nowej sytuacji

W Europie pojawili się nieznani tu dotąd zakonnicy – Bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.  Chociaż wracali do krajów ojczystych, byli jednak traktowani jak obcy. Ich reguła nie była przystosowana dostatecznie do nowych warunków życia . Nowi przybysze z Góry Karmel nie spotkali się więc w Europie z godnym przyjęciem, lecz natrafili na wiele trudności, które w ostateczności mogły doprowadzić do kasaty zakonu.

Nadzieja w Maryi

Św. Szymon Stock (1164-1265), wielki czciciel Maryi, generał Zakonu, w pierwszej połowie XIII w. starał się wszelkimi dostępnymi środkami ocalić Zakon, ale jego starania pozostawały bez skutku. W tej beznadziejnej wprost sytuacji, nie mając znikąd pomocy, zwrócił się on do Matki Bożej z prośba o ratunek.  Modlił się słowami hymnu Flos Carmeli: Kwiecie Karmelu, śliczna Winnico, tylko Ty jesteś, Splendorze Nieba Wieczną Dziewicą!. O Matko cicha, piękna jak zorza dla Karmelitów daj przywileje, O Gwiazdo Morza!.

Dar od Matki

Jego prośba została wysłuchana. w nocy z 15 na 16 lipca 1251 Maryja wskazała  mu na szkaplerz, część habitu zakonnego, czyniąc z niego  znaki swej opieki. Następnie obiecała wyprosić wszystkim wiernie noszącym szkaplerz łaskę zbawienia mówiąc: „Umiłowany synu! Przyjmij Szkaplerz Twojego Zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Kto w nim umrze, to jest w Szkaplerzu, nie zazna ognia wiecznego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Maryja poleciła Szymonowi udać się do papieża Innocentego IV, celem załatwienia spraw dotyczących stabilizacji Zakonu w Europie . Widzialnym znakiem opieki Matki Bożej stał się list papieski z 1252 roku polecający biskupom Zakon karmelitański.

Rozwój kultu
Stolica Apostolska zaliczyła Szkaplerz do sakramentaliów. Potwierdziła przywileje Szkaplerza i prawdziwość obietnic Maryi.  Nabożeństwo szkaplerzne rozprzestrzeniło się po całym chrześcijańskim świecie, stając się symbolem Maryjnego charakteru zakonu karmelitańskiego.

Przywilej sobotni

W XIV wieku na polecenie Matki Bożej, pap. Jan XXII dodał do pierwszego przywileju i obietnicy Maryi wielki przywilej sobotni ( 3 III 1322 r.). Matka Boża ukazała się jemu i w widzeniu rzekła: „.Ja ich Matka łaski, zejdę w sobotę po ich śmierci i jak ich spotkam w czyśćcu, uwolnię ich i zabiorę na Świętą Górę żywota wiecznego”. Liczni papieże potwierdzali wielokrotnie prawdziwość obietnicy Maryi pod warunkiem wypełnienia z naszej strony koniecznych zobowiązań. Uczynił to między innymi pap. Klemens VII (1528 i 1530), Paweł III (1534), św. Pius V (1566), Grzegorz XIII (1577), Paweł V (1613), Klemens X (1637)Pius X (1910), Benedykt XV (1917), Pius XI (1922) i Pius XII (1950).

Odziani szkaplerzem

Począwszy od przełomu XIII i XIV w. nabożeństwo szkaplerzne rozwinęło się szeroko na całym świecie. Obok zakonników Szkaplerz zapragnęli nosić także ludzie świeccy. Przy klasztorach karmelitańskich zaczęły powstawać bractwa szkaplerzne oraz liczne koła tercjarskie. Szkaplerz zdobił pierś nie tylko prostego ludu, ale i szlachty, hetmanów, królów, biskupów i papieży . Pierwsze sprawdzone dane historyczne mówiące o przynależności ludzi świeckich do bractw szkaplerznych pochodzą z XIV wieku. W tym czasie powstawały pierwsze konfraternie we Florencji, Bolonii, Wenecji i innych miastach Włoch. Kolejni papieże: Klemens VII (1523-1534) i Grzegorz XIII (1572-1585) przyczyniali się do rozpowszechnienia nabożeństwa szkaplerznego przez nadanie mu wielu odpustów. Kościół zatwierdzając nabożeństwo szkaplerzne i zalecając je, przywiązał do niego odpusty, a tym samym zatwierdził i pozwolił na wiarę w niebiańskie pochodzenie szkaplerza, jednocześnie też potwierdził jego treść jako zgodną z depozytem Objawienia Bożego. Po podziale Zakonu karmelitańskiego pod koniec XVI wieku, obie gałęzie karmelitańskie w sposób jednakowy przyczyniają się do powstawania bractw szkaplerznych.

W Polsce

W naszym kraju nabożeństwo szkaplerzne pojawiło się i zaczęło rozwijać w XIV wieku. Bractwa szkaplerzne, trzeci zakon karmelitański, sodalicje karmelitańskie itp., stały się zjawiskiem powszechnym . Obok karmelitów trzewiczkowych działali karmelici bosi, szerząc od 1605 r. kult Matki Bożej Szkaplerznej. W ślad za tworzącymi się ośrodkami duchowości karmelitańskiej postępował rozwój bractw. Do silnego ich rozprzestrzenienia się na terenie całej Polski przyczyniła się w dużym stopniu konstytucja papieża Klemensa VIII (1592-1605) „Quaecumque”, z dnia 7 grudnia 1604 r. pozwalająca erygować bractwa szkaplerzne przy kościołach parafialnych . Poza karmelitami kult szkaplerza świętego szerzyli franciszkanie, norbertanie, cystersi, benedyktyni, jezuici, kapucyni, paulini, oraz żeńskie zgromadzenia zakonne .

Dużą rolę w tworzeniu bractw szkaplerznych ma w ówczesnych czasach duchowieństwo diecezjalne; liczne konfraternie powstawały przy kościołach diecezji warszawskiej i krakowskiej. Również wiele dokumentów z XVII i XVIII w. zawiera wzmianki na temat kazań poświęconych szkaplerzowi, a wygłoszonych w kościołach parafialnych. Duże znaczenie miało również to, że „podobnie jak współcześni władcy europejscy, także polscy królowie nosili szkaplerze. Według tradycyjnych przekazów członkami bractwa byli: królowa Jadwiga i król Władysław Jagiełło” . W księgach bractw krakowskich zachowały się wpisy Władysława IV i Jana III Sobieskiego. Szkaplerz nosili również: król Jan Kazimierz oraz Michał Korybut Wiśniowiecki.

W czasach najnowszych

Do rozwoju i pogłębienia nabożeństwa szkaplerznego w ogromnej mierze przyczynił się również papież Pius XII. Z okazji 700-lecia szkaplerza karmelitańskiego (1251-1951), dnia 11 lutego 1950 roku, wystosował on list apostolski, słusznie nazwany ,,Magna charta” nabożeństwa szkaplerznego. Stwierdził w nim: „Z pewnością nikomu nie jest tajnym, jak wiele przyczynia się miłość ku Najświętszej Maryi Pannie do ożywienia katolickiej wiary i poprawy obyczajów, szczególnie dzięki tym formom nabożeństwa, które zdają się posiadać wyższą ponad inne moc oświecania umysłów niebieską nauką i zapalania dusz do doskonalenia chrześcijańskiego życia. Najpierw należy do nich zaliczyć nabożeństwo szkaplerza karmelitańskiego, które przez swoją prostotę, stosując się do pojęcia każdego człowieka, rozpowszechniło się bardzo szeroko wśród wiernych chrześcijan, przynosząc zbawienne owoce. (…) Nie chodzi tu, bowiem o rzecz małej wagi, lecz o zdobycie wiecznego zbawienia według obietnicy podanej przez Najświętszą Maryję Pannę. Chodzi tu o najdonioślejszą sprawę dla każdego i o właściwe jej przeprowadzenie. Bez wątpienia szkaplerz jest niejako miniaturową szatą maryjną(habitem), znakiem i gwarancją opieki Bożej Rodzicielki”  .

Rok Jubileuszowy 750-lecia Szkaplerza Świętego, który przeżywany był w całym Kościele, stał się wielką manifestacją kultu Matki Bożej Szkaplerznej i nabożeństwa szkaplerznego. Ogólnopolskie obchody tego jubileuszu odbyły się 21 lipca 2001 roku w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej, gromadząc pod przewodnictwem ks. kard. Franciszka Macharskiego, 14 biskupów, ponad stu kapłanów, liczne osoby konsekrowane i wielu wiernych świeckich. Spotkanie to stało się dobrą okazją do przeprowadzenia wśród Ludu Bożego katechezy szkaplerznej w duchu posoborowej teologii sakramentaliów i wytycznych Urzędu Nauczycielskiego . W Liście Ojca świętego Jana Pawła II na Rok Maryjny Karmelitański 2001 zatytułowanym „Szkaplerz znakiem przymierza z Maryją” do Ojców Generałów Zakonu Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, papież wyraził swoją wdzięczność za ustanowienie roku 2001 w Zakonie Karmelitańskim jako Roku Maryjnego, ukazując rolę Matki Bożej w ekonomii zbawienia. Ojciec Święty wezwał wszystkich do kontemplacji doświadczeń wiary i miłości Najświętszej Maryi Panny. Jednocześnie też za Piusem XII stwierdził, iż „głębokie życie maryjne, które wyraża się w ufnej modlitwie, w pełnym zachwytu uwielbieniu i pilnym naśladowaniu, prowadzi do zrozumienia, że najbardziej autentyczną formą nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, wyrażającej się w skromnym znaku szkaplerza, jest poświęcenie się Jej Niepokalanemu Sercu” . Wypowiadając się na temat oddawania czci Matce Bożej Szkaplerznej Ojciec Święty przypomniał, że „nabożeństwo do Niej nie może ograniczyć się tylko do modlitw i hołdów składanych Jej przy określonych okazjach, ale powinno stanowić habit, czyli nadanie stałego kierunku chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym poprzez częste przystępowanie do sakramentów i konkretne uczynki miłosierne co do ciała i co do duszy” 

 

WYGLĄD I SYMBOLIKA SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

 

Czego symbolem jest szata?

Mówią, że nie szata zdobi człowieka. Posiada ona jednak głęboką wymowę. W Starym Testamencie płaszcz był symbolem Bożych dobrodziejstw, opieki Opatrzności, oraz mocy udzielonej wybranemu człowiekowi.

Symbolika szaty

Po grzechu pierworodnym prarodziców dostrzegamy, jak Bóg pierwszy troszczy się o ich los: Sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich (Rdz 3, 27). W dowód szczególnej ojcowskiej miłości patriarcha Jakub sporządza dla swego syna Józefa szatę z długimi rękawami i przyodziewa go. Jonatan obdarowuje Dawida swym płaszczem, co symbolizowało jego wielką przyjaźń (1 Sm 18, 4). Gdy prorok Eliasz odchodzi do nieba, pozostawia swój płaszcz Elizeuszowi, przekazując mu w ten sposób moc Bożą i swego ducha (2 Krl 2, 14).

Przyodzianie nową szatą wyraża oczyszczenie z grzechów. Oto kapłan Jozue stoi przed Bogiem w brudnej szacie, która symbolizuje jego grzech, a znajdujący się obok szatan oskarża go. Anioł zdejmuje z Jozuego szatę jego winy i przyodziewa go szatą wspaniałą” (Za 3, 1-4), wskazującą na odzyskanie czystości serca.

W starożytnym Rzymie istniał pewien wymowny zwyczaj mówiący, że przyodzianie szatą oznacza przyjęcie nowego stanu. Gdy cesarz brał w posiadanie jakiś budynek czy też chciał wyrazić swoją troskę o niego, zawieszał na jego zewnętrznej ścianie swoje szaty. Odtąd budynek nabywał pewnych praw, ciesząc się szczególną protekcją cesarza i jego dworu.

Św. Paweł w Liście do Efezjan (6, 13-17) opisuje dokładnie duchową szatę-zbroję, którą musi przywdziać na siebie prawdziwy żołnierz Chrystusa, jeśli chce ostać się w walce i nie ulec przeciwnikowi. To od niej zależy los duchowych zmagań. Przedstawia też wielokrotnie życie w Chrystusie jako przyoblekanie się w Niego (Rz 13, 14; Ga 3, 27). (Źródło: J. Zieliński OCD, W znaku Szkaplerza, Kraków 200, s. 34-35)

Jak wygląda szkaplerz noszony przez zakonników?

Słowo szkaplerz pochodzi od łacińskiego scapulae, czyli ramiona i o oznacza szatę kształtem przypominającą ornat rzymski, złożoną z dwóch sięgających do stóp płatów sukna z wycięciem na głowę, z  których jeden opada na piersi, a drugi na plecy. W tradycji monastycznej stał się częścią habitu, służącą początkowo jako ochrona habitu (tak jak fartuch) w czasie pracy, a potem wyrażającą więź z Maryją. 

Jaki szkaplerz mogą nosić osoby świeckie?

Szkaplerz przystosowany do użytku wiernych świeckich złożony jest z dwóch prostokątnych wycinków brązowego sukna wełnianego połączonych dwoma tasiemkami. Wymiary płatków mogą być dowolne. Jest on niejako zminimalizowanym habitem. Zwykle na obu płatkach jest umieszczony wizerunek lub symbol Pana Jezusa, i Matki Bożej Szkaplerznej.

Czy szkaplerz można zastąpić medalikiem?

Medalik szkaplerzny został wprowadzany jako forma zamienna szkaplerza płóciennego w 1910 r.. Prośbę o to skierowali górnicy, których szkaplerz płócienny szybko się brudził i niszczył. Wierni noszący medalik uczestniczą we wszystkich przywilejach duchowych wynikających z noszenia tradycyjnego szkaplerza. Należy jednak zauważyć, że medalik nie wyraża w pełni bogatej symboliki szkaplerza mini-habitu. Jedna strona medalika winna przedstawiać wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a drugi Serca Pana Jezusa. Przyjęcie do rodziny szkaplerznej może nastąpić jedynie szkaplerzem płóciennym.

Co wyraża Szkaplerz Karmelitański?

Szkaplerz jest w swojej istocie habitem. Przypomina o duchowym związku z rodziną karmelitańską i Osobą, od której tę szatę otrzymaliśmy. Jest pamiątką i widzialnym znakiem jej opieki. Jest wreszcie znakiem wyrażającym pragnienie upodobnienia się do Niej w czystości, wierności, miłości i posłuszeństwie.

Jaka jest jego symbolika?

Część szkaplerza opadająca na plecy podpowiada nam, że trudy, doświadczenia i krzyże znosić winniśmy pod opieką Maryi z poddaniem się woli Bożej, tak jak Ona to czyniła, a część spoczywająca na piersiach przypomina, że nasze serce winno bić dla Boga i bliźnich, z miłości odrywając się od przywiązań doczesnych i wiązać się za pośrednictwem Maryi z dobrami wiecznymi.

 

ZNACZENIE DUCHOWE SZKAPLERZA KARMELITAŃSKIEGO

Zainteresowanie  Karmelitów osobą Maryi nie ma charakteru jedynie teoretycznych rozważań, ale jest od zawsze związane z ich życiem. Obrali ją sobie za Panią serca, Matkę, a przede wszystkim za Siostrę do której pragnęli się upodobnić przez czyste, niepodzielnie, Bogu oddane serce. Szkaplerz jest zewnętrznym wyrazem tej więzi z Maryją.

Znak macierzyńskiej miłości

Maryja stała się naszą matką już pod krzyżem. Przyjęcie szkaplerza wyraża świadome „wzięcie Maryi do siebie”, przyjęcie Jej macierzyńskiej miłości i otwarcie się na wszelkie łaski, jakie nam Bóg przez Jej pośrednictwo pragnie udzielać.

Szkaplerz, zwany często „szatą Maryi”, jest znakiem przejścia od nieuświadomionego związku z Maryją będącego owocem Jej współodkupieńczej roli w dziele zbawienia, do świadomej i zażyłej z Nią relacji. Jezus pozwala nam brać udział w swych uczuciach do Matki, czego dał wyraz w czasie agonii na krzyżu. „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja’. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.” (J 19, 26-27) Maryja zaś już wcześniej, podczas zwiastowania, wyraziła swoją zgodę i całym sercem przyjęła powołanie Ją do roli duchowej Matki: „Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.” (Łk 1, 38)  Dlatego słusznie jesteśmy nazwani, w sensie duchowym, Jej córkami i synami. Ona zaś, ze swej strony, jest Matką dla wszystkich.

Przyjmując szkaplerz, zostajemy odziani przez Maryję Jej szatą. Rozpoczyna się wówczas dla nas zupełnie nowy etap wewnętrznego życia. Najpierw dlatego, że decydujemy się „wziąć Ją do siebie” , co jest wielkim pragnieniem Jezusa i wyrazem Jego wyjątkowo subtelnej miłości do każdego z nas. Po wtóre Maryja, jako Matka, jest Matką świętości. Skoro jest obecna i uczestniczy razem z Jezusem w stwarzaniu wszystkich i poszczególnych łask, to tym samym przyczynia się do powstawania i wzrostu życia duchowego. Efektem natychmiastowym tego początkowego aktu świadomego oddania się Maryi poprzez szkaplerz, jest przygotowanie nas na działanie łaski! Sprowadza Ona do dusz strumień łaski uświęcającej i sprawuje nad nimi opiekę przy pomocy łask aktualnych, jakich tylko one potrzebują’ w różnych okolicznościach życia. Trzeba pamiętać, że życie duchowe i doskonałość są pod dobroczynnym wpływem Maryi, tak że nikt bez Niej nie może zostać świętym. To dzięki Jej wstawiennictwu Bóg powołuje świętych, formuje ich i w końcu wieńczy nagrodą.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 8-9.

 

Znak upodobnienia się do Maryi

Przyjmując szkaplerz nie tylko powierzamy się opiece Maryi, ale również wyrażamy pragnienie naśladowania jej życia. Zewnętrzne upodobnienie się do Maryi przez Jej szatę domaga się także realnego podobieństwa. Podstawę do naśladowania Maryi stanowi Jej głębokie zjdnoczenie z Jezusem i wielka rola w dziele zbawienia.

Nabożeństwo szkaplerzne, jak i cała pobożność maryjna Kościoła, wiedzie do coraz głębszej jedności z Chrystusem. Szkaplerz musi prowadzić do Chrystusa, gdyż w przeciwnym razie traci sens jako znak chrześcijańskiej wiary. Myliłby się ten, kto by sądził, że na akcie powierzenia się Maryi nabożeństwo się kończy. Nie można myśleć o jedności z Maryją nie mając na uwadze Jej naśladowania, ani też myśleć o Jej naśladowaniu nie mając na uwadze jednoczenia się z Nią. Obie te rzeczywistości wzajemnie się przenikają i jedna wypływa z drugiej. Podstawę do naśladowania Maryi stanowi Jej głębokie upodobnienie się do Jezusa oraz bardzo ścisła łączność jaka zachodzi między Matką i Synem. „Nie ma drogi pewniejszej ani łatwiejszej nad drogę Maryi, którą ludzie mogą dojść aż do Chrystusa i otrzymać za pośrednictwem Jezusa Chrystusa to doskonałe usynowienie, które czyni świętym i bez zmazy w spojrzeniu Boga… Nikt na świecie nie poznał tak do głębi Jezusa, jak Ona; nikt nie jest lepszym nauczycielem i lepszym przewodnikiem w poznawaniu Chrystusa. W konsekwencji… nikt nie łączy ludzi z Jezusem bardziej skutecznie od Dziewicy.” (Pius X, enc. AdDiem illum, nr 224-228).

Właściwie pojęte nabożeństwo szkaplerzne, jako dzieło naśladowania Maryi, pozwala odtworzyć w duszy przykład i naukę Jezusa, a więc prowadzi do chrześcijańskiej dojrzałości, mającej swoje korzenie w sakramencie chrztu świętego, kiedy to staliśmy się dziećmi Boga. Z kart Ewangelii Maryja nieprzerwanie woła do wszystkich pokoleń i każdego poszczególnego człowieka: „Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn mój wam powie.”  ( J 2, 5) Naśladowanie Maryi poprzez znak szkaplerza nie uwalnia nas od krzyży i doświadczeń. Przeciwnie, włącza nas w szczególny sposób w cierpienie Jej Syna. Jednakże wszelkie cierpienia i konieczne kryzysy oczyszczenia oraz wzrastania duchowego przechodzimy łatwiej, spokojniej i szybciej. Właśnie dlatego, że zjednoczenie z Maryją polega przede wszystkim na poważnym potraktowaniu przykazań i wymogów Ewangelii: dobrowolnego zaparcia się siebie i ogołocenia, jest Ona szkołą pokory, a więc świętości, gdyż te dwa terminy są współzależne.

Czego zatem uczy nas Oblubienica Pańska, prowadząc do   chrześcijańskiej    dojrzałości   poprzez   nabożeństwo szkaplerzne? Uczy jak otworzyć się na Boga i Jego wolę odkrywaną przed nami w wydarzeniach codziennego życia; jak słuchać słowa Bożego skierowanego do nas w Biblii, wierzyć w nie i praktykować w codziennym życiu; jak modlić się nieustannie i odkrywać przez to Bożą obecność we wszystkim, co wokół nas się dzieje; jak otworzyć się na ludzi i ich potrzeby.

Szkaplerz wymaga od nas prowadzenia życia prawdziwie chrześcijańskiego, zgodnego z nauczaniem Ewangelii; praktykowania sakramentów świętych; wyrażania na zewnątrz naszego nabożeństwa do błogosławionej Dziewicy poprzez pokutę, modlitwę i miłość miłosierną względem bliźnich, zgodnie ze stanem życia danej osoby.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 9-11

 

Znak troski do dobro wszystkich ludzi

Upodobnienie do Maryi prowadzi nas do wrażliwości na potrzeby innych ludzi. Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących.

Praktykujący nabożeństwo szkaplerzne nie powinni zamykać się w świecie swoich osobistych spraw, ale – tak jak Maryja – powinni wychodzić do innych ludzi w ich potrzebach. Mają bowiem naśladować Jej zatroskanie o krewną Elżbietę i nowożeńców z Kany Galilejskiej. Ten piękny aspekt nabożeństwa szkaplerznego oddaje zwięźle następujący fragment modlitwy na zakończenie dziewięciodniowej nowenny do Matki Bożej Szkaplerznej: „Pani i Królowo nasza! Jak niegdyś przez dar szkaplerza świętego ocaliłaś swój umiłowany zakon karmelitański od rozbicia i upadku, a nam wszystkim dałaś znak szczególnej opieki, tak dzisiaj stań na drogach ludzkości odchodzącej od Boga, jako znak pojednania i ratunku dla świata. Bądź ocaleniem dla całej ziemi, Kościoła i narodu naszego. Odnów znaki i powtórz cuda! Otrzyj łzy cierpiącym, ochraniaj niewinność dzieci, broń wiary świętej w sercach młodzieży; rodzinom naszym uproś pokój, miłość wzajemną i ducha ofiary!” (B. Tarka, Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej, Kraków 1996)

Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących. „Uczy ich bowiem umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i męstwa, od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu.”(Por. Mdr 8,7) Pomoc Maryi nie ogranicza się wyłącznie do matczynego uczucia miłości względem nas, ale zawsze jest konkretna i skuteczna. Ci, którzy się Jej oddają, powinni więc zająć odpowiednią postawę, aby współpracować z Matką Zbawiciela w tym dziele. Dopiero wówczas będą Jej prawdziwymi duchowymi córkami i synami, gdy przyjmą wszystkie konsekwencje, jakie nakłada na nich ten stan, tak w życiu prywatnym, jak i publicznym; gdy przeciwstawiając się razem z Nią złu, będą dążyć do ustanowienia Ją królową poszczególnych ludzi, królową rodzin i królową różnych zawodów.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 11-12

 

Znak wiary w życie wieczne

Szkaplerz wyraża nadzieję na zbawienie wieczne. Maryja – pierwszy owoc odkupienia przychodzi nam z pomocą w walce wrogiem naszego zbawienia  – Złym Duchem.

Wskazując na zakonny szkaplerz Maryja powiedziała do św. Szymona Stock’a: „Ktokolwiek umrze odziany tym szkaplerzem, nie zazna ognia piekielnego”. W bardzo krótkim czasie zakon karmelitański uświadomił sobie, że brązowy szkaplerz jest największym błogosławieństwem jakie otrzymał on od Maryi, a przez niego wszyscy ludzie. Do znaku szkaplerza, jako swej szaty, dołączyła Ona bowiem obietnicę wiecznego zbawienia, a więc dar nieskończenie większy od jakichkolwiek innych ziemskich przywilejów, których mogłaby udzielić. Stąd praktykujący nabożeństwo szkaplerzne modlą się do Niej słowami następującej modlitwy: „O Matko, Ucieczko Chrześcijan, Ty zapewniłaś, że gdy nosić będziemy Twój szkaplerz, uchronisz nas od ran śmiertelnych. Strzeż naszego ciała i naszej duszy. O Matko Miłosierdzia, Ty dałaś nam również nadzieję, że szybko przejdziemy przez ogień czyśćca do Królestwa Twojego Syna. Bądź naszym umocnieniem. Dopomóż, aby nasza nadzieja nie okazała się daremna, ale byśmy zawsze wierni Twojemu Synowi i Tobie, mogli zaraz po śmierci cieszyć się towarzystwem Jezusa i świętych.” Wiara ta wypływa z nauczania Kościoła, który w słowach Boga do szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej; ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15), widzi zapowiedź szczególnej roli Maryi w walce z przeciwnikiem naszego zbawienia. Maryja jest jedynym stworzeniem, w którym moc szatana została całkowicie zgnębiona, i która uniknęła ciałem i duszą jego panowania. To Ona prowadzi walkę, to Ona jest „straszna jak wojsko ustawione w bitwie”, to Ona miażdży głowę węża, który Jej się boi najbardziej, gdyż Jej rękom Bóg powierzył własną szpadę i ponieważ nikt nie walczy mężniej od matki, gdy w grę wchodzi życie jej dzieci.

Nie należy więc się dziwić, gdy Kościół naucza, że oddanie się Maryi, praktykowane świadomie i w całej pełni, jest ważnym znakiem przeznaczenia do chwały zbawionych.

„Tymczasem zaś Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy” (Sobór Watykański II, konst.Lumen Gentium, 68; por. też: Katechizm Kościoła Katolickiego, 966 i 968.)

W świetle powyższych wyjaśnień należy również odczytywać kwestię związanego z nabożeństwem szkaplerznym tak zwanego „przywileju sobotniego”, który w XIV w. Najświętsza Maryja Panna przekazała papieżowi Janowi XXII. Polecając mu w opiekę „swój zakon”, powiedziała: „Ja, ich Matka, w pierwszą sobotę po ich śmierci, wyzwolę ich z czyśćca i powiodę na górę żywota wiecznego”. 
Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 12-14.

 

Znak więzi z Karmelem

Osoba przyjmująca szkaplerz zostaje duchowo złączona z zakonem karmelitańskim i ma udział w Jego duchowych dobrach.

Nabożeństwo szkaplerzne nie jest sztucznym wytworem, który pojawił się w życiu zakonu karmelitańskiego na pewnym etapie jego historii. Wyrosło ona na gruncie bardzo ścisłej relacji między Maryją a „Jej zakonem”. Stoją za tą relacją konkretne historyczne i duchowe wydarzenia, w których uczestniczył cały Karmel lub jego poszczególni członkowie. Karmel więc, jako zakon maryjny, ma do zaoferowania wszystkim wiernym ogromne duchowe bogactwo. Już w czasach średniowiecza szkaplerz stał się częścią pastoralnej działalności karmelitów, którzy przez tworzenie różnego rodzaju bractw, przekazywali wiernym niektóre wartości duchowości karmelitańskiej: zaufanie w macierzyńską troskę Maryi, modlitwa liturgiczna i prywatna, dzieła miłosierdzia, wsłuchiwanie się w Słowo Boże, ascetyzm i wewnętrzne nawrócenie.

Osoba, która przyjmuje szkaplerz i postanawia szczerze praktykować nabożeństwo z nim związane, zostaje w sposób duchowy złączona z zakonem karmelitańskim i ma udział – za życia i po śmierci – w jego duchowych dobrach, których przysparzają karmelici i karmelitanki, a więc: we Mszach świętych, Komuniach świętych, umartwieniach, modlitwach, postach.

Źródło: J. Zieliński, Szkaplerz Karmelitański drogą do jedności z Jezusem przez Maryję, Kraków 1998, s. 14-15.

 

PRZYWILEJE SZKAPLERZNE

Jakie łaski są związane z nabożeństwem szkaplerznym?

Uznając szkaplerz znakiem Maryi Kościół święty, związał go z dwoma łaskami, tak zwanymi przywilejami szkaplerznymi: pierwsza – szkaplerz gwarantuje szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia; druga – w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia.

Na czym polega więź noszącego szkaplerz z Zakonem Karmelitańskim?

Przyjęcie szkaplerza włącza nas do rodziny zakonu karmelitańskiego. Jest to łaska dodatkowa dla praktykujących nabożeństwo; dzięki niej mają udział we wszystkich dobrach duchowych zakonu, to znaczy w odpustach, zasługach jego świętych i błogosławionych, Mszach świętych, modlitwach, umartwieniach, postach, itp..*

Co to jest przywilej sobotni?

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni, wyrażający wiarę, że Matka Jezusa szybko, bo już w pierwszą sobotę po śmierci, uwalnia z czyśćca tych, którzy za życia praktykowali nabożeństwo szkaplerzne. Pius XII w liście z 1950 r. do przełożonych generalnych obydwu gałęzi zakonu karmelitańskiego wyraził się o wspomnianym przywileju w następujących słowach: „Nie omieszka zapewne Najczulsza Matka sprawić, aby Jej dzieci oczyszczające się z win w czyśćcu, jak najszybciej za Jej przyczyną u Boga dostały się do niebieskiej ojczyzny, według podania owego, zwanego przywilejem sobotnim”.* Warunkiem uzyskania tego przywileju jest zachowywanie czystości według stanu.

Co jest fundamentem przywilejów szkaplerznych?

Maryję nazywamy Matką Kościoła, nie tylko tego triumfującego w niebie i walczącego na ziemi, ale również tego oczyszczającego się w czyśćcu. Skoro przychodzi do nas i wspiera wieloma łaskami w drodze do wieczności, z pewnością troszczy się również o swe dzieci wypłacające się Bożej sprawiedliwości w ogniu czyśćca, im również udzielając wielkich łask.*

Czy noszący szkaplerz mogą w pewne dni uzyskać odpust zupełny?

Noszący szkaplerz św. i należący do bractwa szkaplerznego mają możność uzyskania odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego i niektóre święta zakonu karmelitańskiego.

 

Noszący szkaplerz mogą uzyskać odpust zupełny w następujące dni.

– w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego,

–  16 maja, wspomnienie św. Szymona Stocka

– 16 lipca, uroczystość NMP z Góry Karmel (MB Szkaplerznej)

– 20 lipca, święto św. Eliasza, proroka

– 1 października, swięto św. Teresy od Dzieciątka Jezus 

– 15 października, uroczystość św. Teresy od Jezusa

– 14 listopada, święto Wszystkich Świętych zakonu karmelitańskiego

– 14 grudnia, uroczystość św. Jana od Krzyża

 Oprócz odpustu zupełnego jest także możliwość zyskania odpustu cząstkowego. Powyższą sprawę odpustów wyjaśnijmy od razu, aby do niej już potem nie wracać, gdyż często jeszcze jest wiele nieporo­zumień wśród wiernych noszących szkaplerz karmelitański.

Odpust cząstkowy może uzyskać każdy noszący szkaplerz, jeśli nosi go pobożnie, czyli z wiarą. Chodzi tutaj o stan ducha, wysiłek i gorliwość, z jaką nosi się szkaplerz, i która jest miarą odpustu. Pomocą w tym może być ucałowanie szkaplerza czy pobożny akt strzelisty. Kościół przydziela ze swego skarbca tyle darowania kary doczesnej (za grzechy już odpuszczone), ile ów, zyskujący odpust, sam iei otrzymuje dzięki swei gorliwości. Jeśli szkaplerz został po­święcony przez papieża lub biskupa, wtedy w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła osoba nosząca go może zyskać również odpust zupeł­ny no odmówieniu zatwierdzonego wyznania wiary.

Przy okazji wyjaśnijmy także warunki zyskania odpustu zupeł­nego. Do uzyskania odpustu zupełnego wymagane są warunki:

– przynajmniej ogólna intencja zyskania odpustu,

– spowiedź sakramentalna.

– Komunia eucharystyczna.

– modlitwa w intencjach Ojca św. (np. „Ojcze nasz” „Zdrowaś Ma­ryjo”).

– wykluczenie wszelkiego przywiązania do grzechu, nawet pow­szedniego.

W uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odpust zupełny mogą otrzymać wszyscy wierni, którzy nawiedzą pobożnie kościół karmelitański i oprócz wypełnienia powyższych warunków zwykłych odmówią ponadto „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”. Odpust ten można zyskać już od południa poprzedzającego uroczystość.

W. Tochmański, Szkaplerz karmelitański we współczesnym Kościele, w: Karmel, 2/1988, s. 24-25

Czy łaski przywiązane do szkaplerza gwarantują nam życie wieczne?

Zbyt magiczne i powierzchowne traktowanie tradycji przywileju sobotniego i łask związanych ze szkaplerzem doprowadziło w historii do wypaczenia tego, co jest istotą nabożeństwa: naśladować w życiu Maryję jak najdoskonalej, a przez to uzyskać od Niej obiecane łaski. Zbyt wiele uwagi przywiązuje się często do łask, zapominając o życiowej postawie, od której zależą. *

Czy oby na pewno to wszystko prawda?

W połowie XVII w. niektórzy autorzy rozpoczęli poddawać w wątpliwość prawdziwość objawień Szymona Stocka i ich treść jakoby zbawienie wieczne byłozależne jedynie od zewnętrznej praktyki – noszenia Szkaplerza, bez uwzględnienia praktyki cnót i dobrego życia. Nie wykluczone, że wątpliwości te mają swoje podłoże w błędnym tłumaczeniu Szkaplerza, akcentującym konieczność noszenia tej szaty, bez zwrócenia uwagi na towarzyszącą tej praktyce wewnętrzną postawę oddania i naśladowania Maryi. W istocie bowiem noszenie Szkaplerza bez dobrej woli unikania grzechu, szukania woli Bożej i życia w Duchu Świętym na wzór Maryi nie daje żadnych praw do korzys­tania z obietnic zbawienia. Wartość Szkaplerza karmelitańskiego nie zależy od prawdziwości objawień. Jest to pobożność wyrosła na silnej tradycji, której autentyczność i zgodność z katolicką wiarą nie ulega wątpliwości. Dlatego również dzisiaj możemy przyjąć pobożność szkaplerzną, jako wyraz pewnej doktryny Kościoła.

* J. Zieliński, „W znaku szkaplerza”, Kraków 2000

 

OBOWIĄZKI NOSZĄCYCH SZKAPLERZ

Łaska udzielona nam przez Boga, domaga się podjęcia współpracy z nią. Bóg może nas stworzyć bez naszej pomocy, ale nie może nas zbawić bez naszej współpracy. Podobnie i Maryja przychodząc z łaską i chcąc złożyć ją w sercu człowieka nie może tego uczynić bez współpracy z jego strony.

Naśladować Maryję

Nabożeństwo szkaplerzne ma swoje serce, a jest nim naśladowanie Matki Jezusa. Nie intencje, nie słowa, nie zapewnienia i deklaracje, ale życiowa postawa człowieka decydują o autentycznym przeżywaniu nabożeństwa.

Napominając swoich uczniów Jezus tłumaczył im, że nie ci, którzy wołają: „Panie, Panie!”, ale ci, którzy pełnią wolę Ojca, posiądą zbawienie (por. Łk 13, 25-29). Będą więc tacy, którzy wspomną: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś” (13, 26). Pan im jednak odpowie: „Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się nieprawości” (13, 27).

W naszych relacjach względem Maryi również mogą pojawić się sytuacje, kiedy to wypowiadamy Jej imię, przywołujemy Ją, gdy jest nam potrzebna, mówiąc, że bardzo Ją kochamy. Bywa jednak, że gdy przyjrzymy się uważniej życiu, to z trudem dostrzegamy, aby nasza codzienność odbijała choćby w części sposób, w jaki Ona przeżywała swój ziemski czas.

Naśladowanie Maryi w znaku szkaplerza to przede wszystkim Jej dar. Wyraża nim zaproszenie do coraz doskonalszego zawierzenia się Jej matczynemu sercu. Naśladowanie rozpoczyna się od zawierzenia siebie, bo przecież o własnych siłach nic dobrego nie możemy uczynić. Podążanie do Boga jedynie własnymi siłami daje niewielkie owoce. Zawierzenie natomiast otwiera przed nami możliwość szybszego i skuteczniejszego podążania drogami duchowego rozwoju. W znaku szkaplerza Maryja jako matka przynosi niepojętą dla nas łaskę i pomaga dzięki niej osiągnąć wiele duchowych dóbr, wśród których największą jest Jej obietnica zachowania od wiecznego potępienia. Nie sam fakt noszenia szkaplerza, ale upodobnienie się do Matki Jezusa w sposobie postępowania daje człowiekowi wewnętrzną pewność szczęśliwego przejścia przez próg wieczności. Patrzenie na szkaplerz jako na magiczny znak, dzięki któremu automatycznie zapewniamy sobie zbawienie, nie ma nic wspólnego z prawdziwym nabożeństwem, lecz jest wyrazem szkodliwego zabobonu.

Szkaplerz, znak chrześcijańskiej wiary i znak Maryi, nie jest chroniącym nas magicznym talizmanem. Nie jest automatycznym gwarantem naszego zbawienia czy też wymówką, aby nie podejmować wymogów życia chrześcijańskiego, „bo Maryja wszystko za mnie zrobi”. Nabożeństwo szkaplerzne, jeśli jest poważnie traktowane i praktykowane, wymaga trudu współpracy z Tą, której się powierzamy.

Naszą odpowiedzią na dar szkaplerza jest dobra wola i wysiłek, by przyjąć do swego serca osobę Maryi, a przez wierne naśladowanie Jej uzyskać łaskę, którą przynosi. Szkaplerz nie rozwiąże od razu i w magiczny sposób życiowych problemów. Wiedzie do tego inna droga. W znaku szkaplerza Matka Boża przychodzi do konkretnego człowieka z darem wiedzy o nim samym, by pomagać mu – poprzez coraz głębsze poznawanie siebie – w wyzwalaniu się od różnych zranień i kompleksów. Uwalniając z nich czyni go wewnętrznie wolnym, a przez to coraz bliższym woli Ojca i tajemnicy dziecięctwa Bożego.

Sumując trzeba powiedzieć, że współpraca z Maryją w znaku szkaplerza wyraża się określoną postawą. Częstszym niż zwykle myśleniem o Niej i modlitewną rozmową z Nią. Nie można mówić, że kocha się kogoś, gdy pamięta się o nim sporadycznie, a znaki pamięci pojawiają się tylko w związku z jakimś interesem czy potrzebą. Dalej, jest regularnym i z dobrej woli podejmowanym zawierzaniem się Maryi. Ponadto trudem naśladowania Jej w codzienności osobistego, rodzinnego i zawodowego życia. Naśladowaniu towarzyszyć musi wielka cierpliwość. Maryja zna słabość ludzkiej natury, dlatego oczekuje przede wszystkim na dobrą intencję i podejmowany codziennie trud. Jak dobra matka wie, że wyniki z czasem będą coraz doskonalsze.

Nosić nieustannie Jej znak

Noszenie szkaplerza wyraża na pierwszym miejscu przynależność do Niej w rodzinie Karmelu i życie na co dzień wartościami bliskimi Jej Niepokalanemu Sercu: pokorą, czystością według stanu, zawierzeniem Bożej opatrzności, a także Bożej woli ukazującej się w przeróżnych okolicznościach codziennego bytowania.

Szkaplerz noszony na szyi to jakby mój osobisty podpis wyrażający zgodę na przyjęcie Matki Jezusa do domu mego serca, do mego życia. Jako taki jest świadectwem wobec innych, że moja duchowość ma ten szczególny maryjny rys. Szkaplerz jest również świadectwem wobec szatana, który małpując rzeczy Boże wymaga od swoich czcicieli przeróżnych symboli czy znaków przynależności do jego królestwa. Dostrzegając szkaplerz na szyi jakiegoś człowieka wie, że wytaczając mu walkę, osaczając pokusą, staje wobec potęgi Tej, która miażdży go swoją pokorą. Jest to dla nas niezmiernie ważny atut, gdy chodzi o duchową walkę z przeciwnikiem naszego zbawienia.

Ułomnej i skłonnej do zapominania naturze ludzkiej szkaplerz przypomina o raz dokonanym zawierzeniu. „Odkrywając” go co jakiś czas na sobie łatwiej nabywamy nawyku częstego myślenia o Maryi i zwracania się do Niej.

Świadomość posiadania szkaplerza na szyi, szczególnie w natarczywej pokusie, w chwilach trudnych i związanych z ważnymi decyzjami, pomaga odczuć Jej obecność, rodząc w sercu większą stałość i odwagę do stawiania czoła przeciwnościom. Gdy Leonowi XI przy wyborze na papieża usługujący zakładał nową szatę i chciał zdjąć jego szkaplerz, ten powiedział: „Relinque apud me Mariam, ne me derelinquat Maria– Pozostaw przy mnie Maryję, aby mnie Maryja nie opuściła”.

Troszczyć się o dobro wszystkich ludzi

Praktykujący nabożeństwo szkaplerzne nie powinni zamykać się w świecie swoich osobistych spraw, lecz – tak jak Maryja – mają starać się dostrzegać innych ludzi i ich problemy. więcej

Noszący szkaplerz winni naśladować Jej zatroskanie o krewną Elżbietę (Łk 1, 38-40) i o nowożeńców z Kany Galilejskiej (J 2, 3?5). Razem z noszącym szkaplerz Maryja ociera łzy cierpiącym, ochrania niewinność dzieci, broni wiary świętej w sercach młodzieży, rodzinom naszym uprasza pokój, miłość wzajemną i ducha ofiary.

Odziani szkaplerzem stanowią jakby oczy, ręce i nogi Maryi, dzięki którym może Ona dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Jej pomoc nie ogranicza się wyłącznie do matczynego uczucia miłości względem nas, ale zawsze jest konkretna i skuteczna. Ci, którzy się Jej oddają, powinni więc zająć podobną postawę. Dopiero wówczas będą Jej prawdziwymi duchowymi córkami i synami, gdy przyjmą wszystkie konsekwencje, jakie nakłada na nich ten stan tak w życiu prywatnym, jak i publicznym; gdy przeciwstawiając się razem z Nią złu, będą dążyć do ustanowienia Ją królową poszczególnych ludzi, królową rodzin i królową różnych zawodów.

Przyjąć szkaplerz z rąk kapłana

Poświęcić i nałożyć szkaplerz może każdy kapłan karmelitański lub jakikolwiek kapłan diecezjalny i zakonny, byleby uczynił to zgodnie z ustanowioną przez Kościół święty formułą.

Przyjęcie szkaplerza może mieć miejsce tylko raz. Pierwszy szkaplerz musi być wykonany z sukna. Potem może zostać zastąpiony medalikiem szkaplerznym. Po zniszczeniu pierwszego szkaplerza można nabyć kolejny i nałożyć go sobie samemu. Podobnie czyni się w przypadku zaprzestania noszenia o ile jego przyczyną nie była wzgarda (wtedy należałoby przyjąć szkaplerz ponownie)

Odmawiać naznaczoną modlitwę

Po zakończeniu obrzędu przyjęcia szkaplerza kapłan poleca codzienne odmawianie którejś z maryjnych modlitw. Najczęściej jest to antyfona Pod Twoją obronę, modlitwa Zdrowaś Maryjo lub kilkakrotnie powtarzany akt strzelisty Matko Boża Szkaplerzna, módl się za nami!

 

WYJAŚNIENIA PRAKTYCZNE

Szkaplerz płócienny, czy medalik?

Szkaplerz sukienny i medalik szkaplerzny mają taką samą wartość duchową. Chociaż przyjęcie powinno dokonać się przy pomocy szkaplerza sukiennego (dwa płatki brązowego sukna połączone dwiema tasiemkami), można go później, według osobistego uznania, zastąpić medalikiem szkaplerznym. Czynimy to już sami. Zarówno tradycyjny szkaplerz jak i medalik szkaplerzny (na jego noszenie zezwolił Pius X w 1910 r.) powinny mieć z jednej strony wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, a z drugiej strony wizerunek Matki Bożej ze szkaplerzem w dłoni.

Czy przyjęcie szkaplerza oznacza przynależność do Bractwa Szkaplerznego?

Przyjmujący szkaplerz mogą zdecydować się na instytucjonalną przynależność do Karmelu poprzez zapisanie się do bractwa szkaplerznego (istnieją przy klasztorach karmelitańskich i w niektórych parafiach), bądź na przynależność do szeroko pojętej rodziny szkaplerza świętego, która nie wymaga zrzeszania się.

Co zrobić, gdy szkaplerz ulegnie zniszczeniu?

Przyjęcia do szkaplerza dokonuje się tylko jeden raz. Gdy zniszczy się nam sukienny szkaplerz albo zgubimy medalik, nabywamy nowy i nakładamy go sobie prywatnie. Nie jest wymagane poświęcenie nowego szkaplerza. Gdybyśmy jednak tego chcieli, może uczynić to każdy kapłan.

Czy może przyjać szkaplerz osoba nieobecna?

Nie przyjmuje się do bractwa lub rodziny szkaplerza świętego osób nieobecnych. Wyjątek stanowią osoby ciężko chore, żołnierze lub więźniowie. Można przesłać im poświęcony szkaplerz, by założyli go sobie i podjęli praktykę nabożeństwa. Gdy ustaną przeszkody powinni przyjąć go na nowo z ręki kapłana.

Co zrobić ze zniszczonym szkaplerzem?

Zniszczony sukienny szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinniśmy wyrzucać go do śmieci, gdyż byłoby to świadectwem braku czci dla samego znaku, jak i dla Tej, od której go otrzymaliśmy.

Co zrobić gdy zaniedba się noszenie szkaplerza?

Jeśli ktoś przyjąwszy szkaplerz, nie nosił go dłuższy czas czy to z zapomnienia, czy z niedbalstwa, czy też z powodu zagubienia go, nie musi na nowo przyjmować go z rąk kapłana. Wystarczy, gdy sam sobie go ponownie założy, żałując za zaniedbania i podejmując wymogi nabożeństwa. Gdyby ktoś odrzucił szkaplerz z pogardy, a zrozumiawszy, że źle uczynił, chciał powrócić do praktyki nabożeństwa, powinien ponownie otrzymać szkaplerz od kapłana.

Czy szkaplerz mogą przyjmować małe dzieci?

Stolica Święta nie widzi przeszkód, aby szkaplerzem odziewać również małe dzieci. Zaleca się jednak, aby były już w takim wieku, by mogły zrozumieć podstawowe prawdy wiary. Wiedząc, kim jest Maryja, owocniej będą mogły przyjąć dar Jej macierzyńskiej miłości.

Czy można szkaplerz przechowywać w innym miejscu?

Szkaplerz najlepiej nosić na szyi. Najczęściej wierni skrywają go dyskretnie pod ubiorem. Nie czyni zadość obowiązkom nabożeństwa ten, kto przyjąwszy szkaplerz wiesza go np. w mieszkaniu na ścianie. Wielkość łask obiecanych przez Maryję domaga się od nas noszenia szkaplerza w sposób godny.

 

PYTANIA

1. Jakie są warunki przyjęcia szkaplerza?

Istnieje jeden zasadniczy warunek: niewymuszone, szczere i świadome pragnienie przyjęcia szkaplerza oraz zawierzenia siebie Maryi w tym znaku. Zawierzenie to obejmuje decyzję dzielenia z Maryją własnej codzienności i naśladowania Jej stylu życia.

2. Jak przygotować się do przyjęcia szkaplerza?

Przygotowanie powinno wyrazić się odbyciem sakramentalnej spowiedzi, aby w czasie przyjmowania szkaplerza znajdować się w stanie łaski uświęcającej. Umożliwi to Maryi skuteczniejsze oddziaływanie i pomoc oddanemu Jej człowiekowi.

3. Czy do przyjęcia szkaplerza koniczna jest spowiedź?

Jeżeli spowiedź jest możliwa i nie ma żadnej przeszkody, by ją odbyć, powinna poprzedzić przyjęcie szkaplerza. Istnieją jednak sytuacje, w których spowiedź nie jest możliwa: np. związek niesakramentalny, którego stanu nie da się obecnie uregulować z powodu istniejącej przeszkody kanonicznej. W takich okolicznościach można przyjąć szkaplerz wyrażając pragnienie, by Maryja w tym znaku pomogła wytrwać w dobrym i – gdy ustanie przeszkoda – uregulować życie sakramentalne.

4. Czy szkaplerz trzeba przyjąć osobiście?

Tak, szkaplerz trzeba przyjąć osobiście. Domaga się tego powaga samego znaku jak i charakter relacji z Maryją, która pragnie nawiązać z każdym z nas indywidualną, intymną i niepowtarzalną relację.

5. Czy osoba świecka może ważnie przyjąć do szkaplerza?

Osoba świecka nie może ważnie przyjąć innej osoby do szkaplerza.

6. Kto może mnie przyjąć do szkaplerza?

Do szkaplerza może ważnie przyjąć każdy kapłan zakonny lub diecezjalny oraz diakon, posługując się zatwierdzonym przez Stolicę Świętą obrzędem.

7. Czy mogę nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej?

Można nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to oficjalne przyjęcie do szkaplerza. Gdy ustanie przeszkoda choroby, osoba powinna udać się do kapłana z prośbą o nałożenie szkaplerza. Jeśli z powodu starości nie może tego uczynić, trzeba poprosić kapłana do domu, aby takiego nałożenia dokonał.

8. Gdzie mogę znaleźć obrzęd nałożenia szkalperza?

Tekst obrzędu można znaleźć na stronie internetowej www.karmel.pl. Znajduje się on również w Nowennie Szkaplerznej, którą można zamówić w karmelitańskim Wydawnictwie, pisząc na adres: Wydawnictwo Karmelitów Bosych, ul. Z. Glogera 5, 31-222 Kraków.

9. Skąd wziąć szkaplerz?

Szkaplerz można nabyć w każdym klasztorze karmelitów bosych i karmelitanek bosych udając się tam osobiście lub pisząc na adres któregoś z tych klasztorów.

10. Co to jest księga szkaplerzna?

Księga Szkaplerzna to dokument zawierający wykaz osób, które przyjęły szkaplerz.

11. Czy muszę wpisać się do księgi szkaplerznej?

Księga Szkaplerzna to dokument świadczący o ludzkiej wierze w pośrednictwo Maryi. Wszyscy przyjmujący szkaplerz zachęcani są do pozostawienia w niej swych podstawowych danych: imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania. Wpis do Księgi Szkaplerznej nie jest jednak warunkiem przyjęcia szkaplerza i jeśli ktoś nie chce, nie musi takiego wpisu dokonywać.

12. Jak wpisać się do księgi szkaplerznej?

Jeśli osoba przyjmuje szkaplerz w innym miejscu niż klasztor karmelitański, który posiada Księgę Szkaplerzną, a chce do takiej Księgi być wpisana, wystarczy, że prześle informację o fakcie przyjęcia szkaplerza na adres: Karmelici Bosi, Czerna 79, 32-065 Krzeszowice. Informacja powinny obejmować dane: a) miejsce i datę przyjęcia szkaplerza; b) imię, nazwisko i wiek osoby, która przyjęła szkaplerz; c) imię i nazwisko kapłana, który szkaplerz nakładał.

13. Co zrobić ze zniszczonym szkaplerzem?

Jeśli osoba nosiła szkaplerz sukienny, który uległ zniszczeniu i chce założyć nowy, stary szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinno się go wyrzucać do śmieci ze względu na szacunek dla Maryi, od której ten znak otrzymaliśmy.

14. Czy ponownego nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan?

Osoba, która zmienia stary szkaplerz na nowy czyni to sama. Nie potrzeba prosić o to kapłana. W sytuacji, gdy szkaplerz został odrzucony z pogardy, ponowne nałożenie go, po dobyciu spowiedzi, powinno dokonać się rękami kapłana.

15. Czy potrzebny jest obrzęd nałożenia szkaplerza?

Forma noszonego szkaplerza (z sukna czy medalik) jest osobistym wyborem konkretnego człowieka. Natomiast uczestnictwo w łaskach z nim związanych wymaga przyjęcia według obrzędu zatwierdzonego przez Stolicę Świętą. Oczywiście każdy może sobie założyć medalik szkaplerzny na szyję i z pewnością Maryja będzie mu w życiu towarzyszyć. Jednak uczestnictwo w łaskich związanych z szkaplerzem karmelitańskim wymaga pełnej formy przyjęcia tego znaku.

16. Kiedy mogę przyjąć szkaplerz?

Szkaplerz można przyjąć w dowolnym, wybranym przez siebie dniu. Szczególnej jednak wymowy nabiera jego przyjęcie w jakieś święto maryjne. Wówczas związek z Maryją staje się jeszcze bardziej wyraźny.

17. Czy przyjęcie szkaplerza można co jakiś czas odnawiać?

Raz dokonanego obrzędu przyjęcia szkaplerza z rąk kapłana nie trzeba powtarzać. Istnieje natomiast piękny zwyczaj ponawiania swego oddania się Maryi każdego roku, w rocznicę przyjęcia szkaplerza. Zwyczaj ten nie ma określonej formy. Najczęściej wyraża go nawiedzenie kościoła, podziękowanie Maryi za łaskę przyjęcia Jej znaku oraz ponowienie w sercu aktu zawierzenia się Jej.

Opracował: Jerzy Zieliński OCD

źródło: 
http://szkaplerz.pl/

Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA Z GÓRY KARMEL

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA Z GÓRY KARMEL
SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI
 
16 lipca
 
Dzisiejsze wspomnienie zwraca nas ku Maryi objawiającej się na górze Karmel, znanej już z tekstów Starego Testamentu – z historii proroka Eliasza (1 Krl 17, 1 – 2 Krl 2, 25)W XII wieku po Chrystusie do Europy przybyli, prześladowani przez Turków, duchowi synowie Eliasza, prowadzący życie kontemplacyjne na Karmelu. Również w Europie spotykali się z niechęcią. Jednakże Stolica Apostolska, doceniając wyrzeczenia i umartwienia, jakie podejmowali zakonnicy, ułatwiała zakładanie nowych klasztorów.  

Maryja ofiarowuje szkaplerz karmelitański św. Szymonowi StockowiSzczególnie szybko zakon rozwijał się w Anglii, do czego przyczynił się m.in. wielki czciciel Maryi, św. Szymon Stock, szósty przełożony generalny zakonu karmelitów. Wielokrotnie błagał on Maryję o ratunek dla zakonu. W czasie jednej z modlitw w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., ujrzał Bożą Rodzicielkę w otoczeniu Aniołów. Podała mu Ona brązową szatę, wypowiadając jednocześnie słowa:

Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania.

Szymon Stock z radością przyjął ten dar i nakazał rozpowszechnienie go w całej rodzinie zakonnej, a z czasem również w świecieW XIV wieku Maryja objawiła się papieżowi Janowi XXII, polecając mu w opiekę „Jej zakon” karmelitański. Obiecała wówczas obfite łaski i zbawienie osobom należącym do zakonu i wiernie wypełniającym śluby. Obiecała również wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz, że wybawi ich z czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Cały szereg papieży wypowiedziało się z pochwałami o tej formie czci Najświętszej Maryi i uposażyło to nabożeństwo licznymi odpustami. Wydali oni około 40 encyklik i innych pism urzędowych w tej sprawie.

 
Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430.
 
Nabożeństwo szkaplerza należało kiedyś do najpopularniejszych form czci Matki Bożej. Jeszcze dzisiaj spotyka się bardzo wiele obrazów Matki Bożej Szkaplerznej (z Góry Karmel), ołtarzy i kościołów. We Włoszech jest kilkaset kościołów Matki Bożej z Góry Karmel, w Polsce blisko setka. Wiele obrazów i figur pod tym wezwaniem zasłynęło cudami, tak że są miejscami pątniczymi. Niektóre z nich zostały koronowane koronami papieskimi. Szkaplerz w obecnej formie jest bardzo wygodny do noszenia. Można nawet zastąpić go medalikiem szkaplerznym. Z całą pewnością noszenie szkaplerza mobilizuje i przyczynia się do powiększenia nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie.
 
Szkaplerz nosili liczni władcy europejscy i niemal wszyscy królowie polscy (od św. Jadwigi i Władysława Jagiełły poczynając), a także liczni święci, również spoza Karmelu, m.in. św. Jan Bosko, św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Wincenty a Paulo. Sama Matka Boża, kończąc swoje objawienia w Lourdes i Fatimie, ukazała się w szkaplerzu, wyrażając przy tym wolę, by wszyscy go nosili. Na wzór szkaplerza karmelitańskiego powstały także inne, jednakże ten pozostał najważniejszy i najbardziej powszechny. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także Jan Paweł II. Nosił go do śmierci.
Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzili od XIV w. Benedykt XIII (+ 1730) zatwierdził je dla całego Kościoła. W Polsce otrzymało to święto nazwę Matki Bożej Szkaplerznej.  

Szkaplerz karmelitańskiSzkaplerz początkowo był wierzchnią szatą, której używali dawni mnisi w czasie codziennych zajęć, aby nie brudzić habitu. Spełniał więc rolę fartucha gospodarczego.Potem przez szkaplerz rozumiano szatę nałożoną na habit. Pisze o nim już reguła św. Benedykta w kanonie 55 dotyczącym ubrania i obuwia braci. Wszystkie dawne zakony noszą po dzień dzisiejszy szkaplerz. Współcześnie szkaplerz oznacza strój, który jest znakiem zewnętrznym przynależności do bractwa, związanego z jakimś konkretnym zakonem. Tak więc istnieje szkaplerz: brunatny – karmelitański (w. XIII); czarny – serwitów (w. XIV), od roku 1860 kamilianów; biały – trynitarzy, mercedariuszy, dominikanów (w. XIV), Niepokalanego Serca Maryi (od roku 1900); niebieski – teatynów (od roku 1617) i Niepokalanego Poczęcia Maryi (w. XIX); czerwony – męki Pańskiej; fioletowy – lazarystów (1847) i żółty – św. Józefa (w. XIX).
Ponieważ było niewygodnie nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat zamieniono go na dwa małe kawałki płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich. Na dwóch tasiemkach noszono go w ten sposób, że jedno płócienko było na plecach (stąd nazwa łacińska scapulare), a druga na piersi. Taką formę zachowały szkaplerze do dnia dzisiejszego. W roku 1910 papież św. Pius X zezwolił ze względów praktycznych na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
 
W przypadku szkaplerza karmelitańskiego na jednym kawałku powinien być umieszczony wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugim – Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jedna część powinna spoczywać na piersiach, a druga – na plecach. Szkaplerz musi być poświęcony według specjalnego obrzędu.  

Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy potwierdzanym codzienną modlitwą Pod Twoją obronę.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

MEDALIK ŚWIĘTEGO BENEDYKTA

Medalik Świętego Benedykta ma przypominać noszącemu go, aby żył owocami chrztu świętego.

Myśli wypisane na Medaliku są syntezą Reguły Świętego Benedykta.

Pochodzenie i opis medalika

Św. Benedykt miał w swym życiu wielkie nabożeństwo do krzyża świętego jako znaku zbawczej miłości Jezusa Chrystusa.

Często czynił znak krzyża. Z jego pomocą pokonywał własne ciężkie pokusy.

W życiu św. Benedykta, Bóg mocą tego znaku w cudowny sposób niweczył złe zamiary i omamy szatańskie, jak opisuje to papież Grzegorz Wielki w II księdze Dialogów.

W XVII w. ustalił się ikonograficzny typ medalika, z wizerunkiem św. Benedykta na jednej stronie i krzyżem z literami na odwrocie. Ten medal rozszedł się z Niemiec, gdzie został po raz pierwszy wybity, po całej katolickiej Europie.

 

Z jednej strony (awers) medal przedstawia św. Zakonodawcę trzymającego w prawej ręce mały krzyż, a w lewej księgę (świętą Regułę);

na obrzeżu widnieje napis:

Eius in obitu nostro praesentia muniamur – Niech Jego obecność broni nas w chwili śmierci.

Przy postaci świętego – napis:

Crux sancti patris Benedicti – Krzyż świętego Ojca Benedykta.

Poniżej tego napisu, po prawej ręce Zakonodawcy przedstawiony jest pęknięty kielich, z którego wypełza wąż. To nawiązanie do rozpoznania przez św. Benedykta trucizny podanej mu przez wrogów w Vicovaro.

Na tej samej wysokości, po lewej ręce Świętego, kruk z rozpostartymi skrzydłami kroczy obok chleba. To przypomnienie innego wydarzenia z życia św. Benedykta. Nakazał on krukowi ukrycie zatrutego chleba, który miał uśmiercić Zakonodawcę.

 

Druga strona medalu (rewers) ma pośrodku wielki krzyż. Nad nim widnieje dewiza zakonu benedyktyńskiego:

Pax- Pokój.

Na czterech polach wyznaczonych przez ramiona krzyża znajdują się litery:

C S P B- Crux Sancti Patris Benedicti – Krzyż Świętego Ojca Benedykta.

Na belce pionowej krzyża, od góry do dołu:

C S S M L- Crux Sacra Sit Mihi Lux – Krzyż święty niech mi będzie światłem.

Na belce poprzecznej:

N D S M D- Non Draco Sit Mihi Dux – Diabeł -dosłownie: smok- niech nie będzie mi przewodnikiem.

Na obrzeżu medalika znajduje się napis; litery na prawo:

 V R S N S M V – S M Q L I V B:

Vade retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana – Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas –  Idź precz szatanie, nie kuś mnie do próżności. Złe jest to co podsuwasz, sam pij truciznę.

 

Modlitwa

Medalik dopomóc ma w kształtowaniu w duszy usposobienia podatnego na współpracę z łaską Jezusa Chrystusa, Zbawiciela Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Należy chronić się przed wszelkimi wyobrażeniami o magicznej sile medalika. Uleganie takim przesądom zagraża życiu duchowemu i jest sprzeczne ze znakiem Chrystusowego krzyża i świadectwem życia św. Benedykta.

Z medalikiem nie są związane w sposób ścisły specjalne modlitwy.

Zaleca się odmawiać raz w tygodniu modlitwy do św. Benedykta Patrona Europy albo modlitwę o dobrą śmierć.

 

Podziel się z innymi: