SIEDEM NIEDZIEL ŚWIĘTEGO JÓZEFA

Na przestrzeni wieków wytworzyło się wiele różnych modlitw do św. Józefa, wyrażających głęboką synowską miłość. Wśród nich znajdowała się modlitwa Siedmiu Niedziel św. Józefa.

– Historia mówi o tym, że dwóch mnichów franciszkańskich rozbiło się na morzu. Trzymali się deski przez dwa dni i zostali uratowani przez człowieka o czcigodnym wyglądzie, który cudem sprowadził ich na brzeg. Kiedy zapytali, kim jest, odpowiedział: „Ja jestem Józef i pragnę, abyście uszanowali moje siedem smutków i siedem radości” – podaje Salt and Light Media.
Bez względu na pochodzenie, rozwinęło się nabożeństwo, w którym siedem smutków i siedem radości Józefa stało się przedmiotem medytacji w siedem niedziel poprzedzających jego święto 19 marca. Pierwsza niedziela tych medytacji jest zazwyczaj ostatnią niedzielą stycznia lub pierwszą niedzielą lutego.
Poniżej znajdują się następujące radości i smutki świętego Józefa, wraz z ich odpowiednimi fragmentami w Piśmie Świętym. Jedną z metod podejścia do tych niedziel jest przeczytanie każdego fragmentu i zastanowienie się, jak Józef czułby się w tej sytuacji. Jest to forma lectio divina, czy też „boskiej lektury”, w której jesteś w stanie przenieść się na scenę i zobaczyć ekspresje Józefa podczas każdego odcinka.
Podczas modlitwy Siedmiu Niedziel zwyczajową sprawą jest, aby modlić się w konkretnej intencji, prosząc o wstawiennictwo św. Józefa dla twoich potrzeb.

 

Oto porządek modlitwy:
1 niedziela (4 lutego)
Smutek (Mateusza 1:19) Wątpliwość św. Józefa
Radość (Mateusza 1:20) Wiadomość od Anioła
2 niedziela (11 lutego)
Smutek (Łukasza 2:7) Ubóstwo narodzin Jezusa
Radość (Łukasza 2:10-11) Narodziny Zbawiciela
3 niedziela (18 lutego)
Smutek (Łukasza 2:21) Obrzezanie
Radość (Mateusza 1:25) Święte Imię Jezusa
4 niedziela (25 lutego)
Smutek (Łukasza 2:34) Proroctwo Symeona
Radość (Łukasza 2:38) Skutki Odkupienia
5 niedziela (4 marca)
Smutek (Mateusza 2:14) Ucieczka do Egiptu
Radość (Izajasza 19:1) Obalenie bożków Egiptu
6 niedziela (11 marca)
Smutek (Mateusza 2:22) Powrót z Egiptu
Radość (Łukasza 2:39) Życie z Jezusem i Maryją w Nazarecie
7 niedziela (18 marca)
Smutek (Łukasza 2:45) Utrata dzieciątka Jezus
Radość (Łukasza 2:46) Znalezienie dzieciątka Jezus w Świątyni

(źródło: https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,4551,koniecznie-zacznij-modlic-sie-ta-modlitwa-za-wstawiennictwem-sw-jozefa-juz-teraz.html)

 

SaveSave

Podziel się z innymi:

ZAPROSZENIE DO NOWENNY DO ŚW. BAKHITY ZA OFIARY HANDLU LUDŹMI I ZAPRZESTANIE WSZELKICH FORM NIEWOLNICTWA

 

Zbliża się IV Międzynarodowy Dzień Modlitwy i Refleksji na temat Walki z Handlem Ludźmi, obchodzony w Kościele 8 lutego.

Papież Franciszek ogłaszając liturgiczne wspomnienie św. Józefiny Bakhity dniem modlitwy za współczesnych niewolników, wzywa nas, abyśmy wszyscy podjęli starania o świat wolny od wszelkich form niewoli.

W tym roku, w ramach przygotowania do tego dnia, zachęcamy do podjęcia Nowenny do św. Bakhity od 30 stycznia do 7 lutego. Będzie to sposobność, aby przez modlitwę w konkretnych intencjach wyrazić naszą troskę i przejęcie się losem milionów dzieci, kobiet i mężczyzn wykorzystywanych do niewolniczej pracy, prostytucji, zmuszanych do żebrania i przestępstw, pozbawianych prawa do normalnego, szczęśliwego życia.

Znajdź wydarzenie na Facebooku

fb logo02

Tegoroczne hasło Migracja wolna od handlu ludźmi” zwraca w sposób szczególny naszą uwagę na zjawisko migracji, któremu niejednokrotnie towarzyszą różne formy handlu ludźmi związane z przechwytywaniem migrantów przez handlarzy i wykorzystywaniem przez gangi trudnego, czasem wręcz dramatycznego, położenia ludzi przemieszczających się. Niektórzy z nich już w drodze zostali oszukani i potraktowani jak towar; inni docierając na miejsce, które miało być ich wybawieniem i lepszym jutrem, zostali ograbieni z wszelkiej nadziei i nałożono na nich „kajdany” współczesnego niewolnika.

Nieważne czy tuż obok nas, czy też daleko, nie chcemy pozostawać obojętni wobec zbrodni, która dokonują się w dzisiejszym świecie. Udręczenie i cierpienie tak wielu skrzywdzonych osób porusza nas. W geście solidarności otoczmy modlitwą poranione historie ludzi, których godność i prawa są bezlitośnie deptane. Módlmy się o świat wolny od niewolnictwa, prośmy dla nas o wrażliwość i zaangażowanie w budowanie cywilizacji sprawiedliwości i miłości.

Nowenna do św. Bakhity jest propozycją dla KAŻDEGO! Można ją podjąć wspólnie w parafiach, we wspólnocie, przekazać młodzieży w szkole i innym grupom. Może być także odmawiana indywidualnie. Rozszerzajmy ten krąg modlitwy i bliskości, przekazujmy zachętę do modlitwy w naszych środowiskach.

Może nam się wydaje, że to tak niewiele wobec machiny przemocy, ale… nie traćmy sił na narzekanie i przerażanie się ogromem zła, jakim jest współczesne niewolnictwo, czy też na roztrząsanie tego, czego zrobić nie możemy. Przeciwnie – podejmijmy z serca to, co zrobić MOŻEMY! Modlitwa jest konkretnym zaangażowaniem, zacznijmy od niej, a Duch Święty poprowadzi nas dalej i ukaże więcej.

Do modlitewnej inicjatywy zaprasza

Sieć Bakhita do Spraw Przeciwdziałania Handlowi 
Ludźmi i Pomocy Ofiarom Współczesnych Form Niewolnictwa przy KWPŻZZ

http://www.siecbakhita.com/index.php/nowenna-do-sw-bakhity

Podziel się z innymi:

DOKTOR KOŚCIOŁA – DOCTOR ECCLESIAE

Po raz pierwszy słów „doctor Ecclesiae” (czyli nauczyciel Kościoła) użył najwybitniejszy myśliciel i historyk Kościoła wczesnego średniowiecza Anglik Beda Wielebny (lub Czcigodny; 673-735) w odniesieniu do czterech czołowych postaci pierwszych wieków chrześcijaństwa zachodniego, świętych – Ambrożego (339-97), Augustyna (354-430), Hieronima (347-420) i papieża Grzegorza I Wielkiego (590-604). Chciał w ten sposób podkreślić ich szczególne zasługi dla Kościoła, zwłaszcza dla jego teologii i doktryny.

W chrześcijaństwie wschodnim mianem nauczycieli Kościoła określano od połowy IX w. „wielką trójcę” teologów, świętych: Bazylego Wielkiego (330-79), Grzegorza z Nazjanzu (330-90) i Jana Złotoustego (Chryzostoma; (347-407).

Do połowy XVI wieku istniał swego rodzaju sztywny „kanon” doktorów Kościoła, złożony w połowie ze świętych Wschodu i Zachodu: wspomnianej czwórki (Ambrożego, Augustyna, Hieronima i Grzegorza Wielkiego) na Zachodzie oraz „trójcy” (Bazylego, Grzegorza z Nazjanzu, Jana Złotoustego), uzupełnionej o św. Atanazego (296-373), w chrześcijaństwie wschodnim.

Po kilku wiekach milczenia na ten temat kolejnym wybitnym teologiem, uznanym za doktora Kościoła, ale już tylko na Zachodzie, został św. Tomasz z Akwinu (1225-74), którego w XIV w. określano różnymi tytułami, zawsze jednak podkreślając jego ogromny wkład w rozwój nauki Kościoła. Później kolejni papieże zaliczali do tego grona innych wielkich myślicieli i reformatorów kościelnych, przy czym podstawą do podejmowania decyzji w tym względzie były nie tylko zasługi naukowe, ale także stopień popularności tych postaci i ich kult w Kościele. I oczywiście zawsze były to osoby, ogłoszone wcześniej przez Kościół oficjalnie świętymi.

Trudno dokładnie ustalić, od kiedy nadawanie tytułu doktora Kościoła zostało zastrzeżone dla papieża, można tylko powiedzieć, że ostateczne wytyczne w tej sprawie zawiera zbiór dekretów dotyczących różnych procedur kanonizacyjnych z 1634 r., które niejako „przy okazji” poruszają też sprawę nadawania wspomnianych tytułów.

W ciągu wieków zgłaszano wiele postaci do obdarzania ich tym tytułem, ale z różnych powodów tego nie zrobiono. Jednym z takich kandydatów był w 1687 św. Jan Kanty (1395-1473), wtedy właśnie kanonizowany – Akademia Krakowska zaproponowała wówczas nadanie mu tego tytułu, podkreślając wielkie zasługi swego profesora dla Kościoła, i to nie tylko w Polsce, gdyż był on w swoim czasie jedną z najbardziej znanych i cenionych postaci nauki katolickiej w Europie. Ostatecznie jednak Kongregacja Obrzędów, badając tę sprawę, podważyła prawdziwość niektórych jego prac, co przekreślało możliwość dalszych starań.

W naszych czasach wśród czcicieli miłosierdzia Bożego pojawiają się co pewien czas głosy, proponujące nadanie tytułu doktora Kościoła świętej Faustynie Kowalskiej (1905-38) za jej zasługi dla szerzenia tej idei i za wielki wkład do mistyki, jakim jest jej „Dzienniczek”. Gdyby doszło do ogłoszenia skromnej, prostej zakonnicy tą godnością, byłaby to jedyna osoba z Polski w tym zacnym gronie.

Obecnie lista doktorów Kościoła katolickiego obejmuje następujące osoby (po imieniu i ewentualnie nazwisku lub przydomku w nawiasie daty życia, krótka charakterystyka danej postaci i – znów w nawiasie – data nadania tego tytułu i imię papieża, który to ogłosił, ewentualnie dodatkowy, łaciński tytuł doktora. Wszyscy są oczywiście świętymi):

1. Albert Wielki (ok. 1200-80) – dominikanin, biskup Ratyzbony; (ogłoszony dK przez Piusa XI w dniu 16 XII 1931), zwany Doctor Universalis.

2. Alfons de’ Liguori (1696-1787) – założyciel redemptorystów; jego dzieło nt. teologii moralnej było podręcznikiem do nauki tego przedmiotu do czasów Vaticanum II (7 VI 1871; Pius IX)

3. Ambroży (ok. 340-97) – biskup Mediolanu, jeden z głównych przeciwników arianizmu w Kościele zachodnim (wymieniony już przez św. Bedę Wielebnego w VIII w.)

4. Antoni Padewski (1195-1231) – franciszkanin z Lizbony, ale zasłynął w Italii, kaznodzieja (16 I 1946; Pius XII), Doctor Evangelicus

5. Anzelm z Canterbury (1053-1109) – Włoch, benedyktyn, abp Canterbury w Anglii, bronił zasady Filioque, czyli pochodzenia Ducha Świętego od Ojca i Syna, zwany ojcem scholastyki (3 II 1720; Klemens XI)

6. Atanazy (ok. 297-373) – biskup Aleksandrii; gorący obrońca prawowierności przeciw herezjom, zwłaszcza arianizmowi (od IX w. na Wschodzie, zatwierdził to na Zachodzie w połowie XVII w. Aleksander VII), Ojciec Ortodoksji [Prawowierności]

7. Augustyn (354-43) – biskup Hippony; współtwórca zachodniej myśli teologicznej (wymieniony przez Bedę), Doctor Gratiae [Doktor Łaski]

8. Bazyli Wielki (ok. 329-79) – biskup Cezarei Kapadockiej; wielki teolog i kaznodzieja, obrońca czystości wiary; ojciec monastycyzmu wschodniego (na Wschodzie od IX w., na Zachodzie oficjalnie od 1568)

9. Beda Wielebny lub Czcigodny (ok. 673-735) – benedyktyn angielski; pisarz i historyk Kościoła, zwany ojcem historii Anglii (13 XI 1899; Leon XIII)

10. Bernard z Clairvaux (ok. 1090-1153) – cysters francuski, mistyk, kaznodzieja, wywarł wielki wpływ na pobożność i życie mnisze swego czasu (20 VIII 1830; Pius VIII); Doctor Mellifluus, czyli Doktor Miodopłynny (dla podkreślenia piękna jego kazań)

11. Bonawentura (ok. 1217-74) – franciszkanin, biskup Albano, kardynał; pisarz, mistyk (14 III 1588; Sykstus V), Doctor Seraphicus [Doktor Seraficki]

12. Cyryl Aleksandryjski (ok. 376-444) – biskup Aleksandrii; wielki współtwórca doktryny trynitarnej i prawdy o Wcieleniu, przeciwnik herezji Nestoriusza (28 VII 1882: Leon XIII)

13. Cyryl Jerozolimski (ok. 305-86) – biskup Jerozolimy; gorący przeciwnik arianizmu (28 VII 1882; Leon XIII)

14. Efrem Syryjczyk (ok. 306-73) – diakon: wielki piewca eucharystii i kultu maryjnego, zwany diakonem z Edessy i Harfą Ducha Świętego (5 X 1920: Benedykt XV)

15. Franciszek Salezy (1567-1622) – biskup Genewy; pisarz duchowy, wywarł silny wpływ na pobożność swoich czasów; patron pisarzy i prasy katolickiej (16 IX 1877; Pius IX)

16. Grzegorz z Nareku (ok. 950/51-1010/11) – ormiański, poeta, mnich, teolog, filozof i mistyk (12 IV 2015; Franciszek)

17. Grzegorz z Nazjanzu (ok. 330-ok. 390) – biskup Konstantynopola; gorący przeciwnik arianizmu, obrońca Nicejskiego Wyznania Wiary i nauki o Trójcy Świętej; ze względu na swe krasomówstwo zwany chrześcijańskim Demostenesem (na Wschodzie od IX w.; na Zachodzie potwierdzony przez Piusa V w 1568)

18. Grzegorz I Wielki (ok. 540-604) – Rzymianin, papież od 590 r.; pisarz kościelny, jako teolog poruszał bardzo szeroki krąg zagadnień, reformator Kościoła i papiestwa (ogłoszony jeszcze przez Bedę w VIII w.)

19. Hieronim (ok. 343-420) – Dalmatyńczyk; biblista, tłumacz całego Pisma Świętego na łacinę, twórca tzw. Wulgaty, zwany Ojcem Biblistyki (ogłoszony przez Bedę w VIII w.)

20. Hilary z Poitiers (ok. 315-68) – biskup Poitiers; pierwszy autor łacińskiego wykładu nauki Kościoła, wprowadził teologię wschodnią do myśli zachodniej, zwany Atanazym Zachodu (13 V 1851; Pius IX)

21. Hildegarda z Bingen (1098-1179) – Niemka, benedyktynka, wizjonerka, mistyczka, kompozytorka, reformatorka Kościoła (7 X 2012; Benedykt XVI)

22. Izydor z Sewilli (ok. 560-636) – biskup Sewilli; autor swego rodzaju encyklopedii wiedzy swoich czasów, jeden z największych umysłów wczesnego średniowiecza (25 IV 1722; Innocenty XIII)

23. Jan z Ávili (1499/1500-69) – Hiszpan, kapłan, teolog, mistyk, kaznodzieja, „drugi apostoł Andaluzji” (7 X 2012; Benedykt XVI)

24. Jan Damasceński (ok. 675-ok. 749) – pochodził z Syrii; autor m.in. 3-tomowej historii herezji z jednoczesną prezentacją czystej wiary chrześcijańskiej, kaznodzieja maryjny, zwany Złotym Mówcą (19 VIII 1890; Leon XIII)

25. Jan od Krzyża (1542-91) – Hiszpan, karmelita; jeden z największych mistyków w dziejach Kościoła (24 VIII 1926; Pius XI); Doctor Theologiae Mysticae [Doktor Teologii Mistycznej]

26. Jan Złotousty (Chryzostom; ok. 347-407) – pochodził z Antiochii, arcybiskup Konstantynopola; wspaniały kaznodzieja, największy z greckich Ojców Kościoła (ogłoszony doktorem na Soborze Chalcedońskim w 451 r.)

27. Katarzyna ze Sieny (ok. 1347-80) – tercjarka dominikańska, mistyczka; korespondowała z czołowymi postaciami Kościoła swoich czasów, namawiała papieży awiniońskich do powrotu do Rzymu; współpatronka Europy (4 X 1970: Paweł VI)

28. Leon I Wielki (ok. 400-61) – pochodził z Toskanii, papież od 440 r.; jeden z głównych obrońców nauki o dwóch naturach w Chrystusie, przeciw nestorianom i monofizytom, a także przeciw innym ówczesnym herezjom (15 X 1754; Benedykt XIV)

29. Piotr Chryzolog (ok. 400-50) – pochodził z Imoli (Włochy), abp Rawenny; kaznodzieja, obrońca czystości wiary (15 X 1754; Benedykt XIV)

30. Piotr Damiani (1007-72) – benedyktyn z Rawenny, kardynał; kaznodzieja i pisarz, reformator Kościoła (27 IX 1829; Pius VIII)

31. Piotr Kanizjusz (1521-97) – Holender, jezuita; autor katechizmów i obrońca czystości wiary w okresie Reformacji, zwany też drugim apostołem Niemiec (31 V 1925; Pius XI)

32. Robert Bellarmin (1542-1621) – jezuita z Toskanii, abp Kapui; pisarz kościelny, autor m.in. katechizmu i wykładu doktryny katolickiej, używanego niemal do Soboru Watykańskiego II (17 IX 1931; Pius XI)

33. Teresa od Jezusa (z Avila; 1515-82) – karmelitanka hiszpańska; reformatorka swego zakonu, wielka mistyczka; pierwsza kobieta ogłoszona doktorem Kościoła (27 IX 1970; Paweł VI)

34. Teresa od Dzieciątka Jezus (z Lisieux), zwana Małą Tereską (1873-97) – karmelitanka francuska; patronka misji zagranicznych (19 X 1997; Jan Paweł II; Doctor Amoris)

35. Tomasz z Akwinu (1225-74) – dominikanin; usystematyzował i współtworzył teologię katolicką (ogłaszany doktorem kilkakrotnie, oficjalnie zatwierdzony 11 IV 1567; Pius V; Doctor Communis, Doctor Angelicus)

36. Wawrzyniec z Brindisi (1559-1619) – kapucyn włoski; pisarz, kaznodzieja, autor dzieł doktrynalnych (19 III 1959; Jan XXIII; Doctor Apostolicus)

Wśród osób obdarzonych tym tytułem jest m.in. 2 papieży, 2 kardynałów, 14 biskupów, 2 mnichów z pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa, 13 członków 9 zakonów i zgromadzeń zakonnych, 2 karmelitanki, jedna benedyktynka i jedna świecka tercjarka dominikańska. (Liczby te nie sumują się, gdyż niektóre osoby należą do dwóch kategorii, np. biskupi i zakonnicy.)

 

Wykaz dotychczasowych doktorów Kościoła w kolejności chronologicznej:

I. Wielcy doktorzy (nauczyciele) starożytności:

Kościół Zachodni: Ambroży, Augustyn, Hieronim, Grzegorz Wielki.

Kościół Wschodni: Bazyli Wielki, Grzegorz z Nazjanzu, Jan Złotousty, Atanazy.

II. Doktorzy, ogłoszeni od wieku XVI (w nawiasie rok obdarzenia ich tym tytułem):

 

1. Tomasz z Akwinu (1567)
2. Bonawentura (1588)
3. Anzelm (1720)
4. Izydor z Sewilli (1722)
5. Piotr Chryzolog (1729)
6. Leon Wielki (1754)
7. Piotr Damiani (1829)
8. Bernard (1830)
9. Hilary z Poitiers (1851)
10. Alfons de’ Liguori (1871)
11. Franciszek Salezy (1877)
12. Cyryl Jerozolimski i
13. Cyryl Aleksandryjski (obaj w 1882)
14. Jan Damasceński (1890)
15. Beda Wielebny (1899)
16. Efrem Syryjczyk (1920)
17. Piotr Kanizjusz (1925)
18. Jan od Krzyża (1926)
19. Robert Bellarmin i
20. Albert Wielki (obaj w 1931)
21. Antoni Padewski (1946)
22. Wawrzyniec z Brindisi (1959)
23. Teresa z Ávili i
24. Katarzyna ze Sieny (Sieneńska; obie w 1970)
25. Teresa od Dzieciątka Jezus (1997)
26. Jan z Ávili i
27. Hildegarda z Bingen (oboje w 2012)
28. Grzegorz z Nareku (2015)

(http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,21831,kim-sa-doktorzy-czyli-nauczyciele-kosciola.html)

_*_

Z Nowym Rokiem podjęliśmy wiele postanowień, również tych duchowych. Być może, ktoś podjął postanowienie lepszego poznania sylwetek oraz niektórych dzieł świętych Doktorów Kościoła. Ich myśli i wskazówki, mogą się okazać dla naszych czasów i obecnych trudności wyjątkowo cenne … Warto się z Nimi zaprzyjaźnić.

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI ŚWIĘTEGO GRZEGORZA Z NAZJANZU

Znalezione obrazy dla zapytania Saint Gregory of Nazianzus

 

Kilka myśli św. Grzegorza z Nazjanzu

Potrzeba przypominać sobie o Bogu częściej niż oddychamy.

Nic nie zaszczyca Boga bardziej niż Miłosierdzie, bo to jest tak do Niego podobne.

Przywykłem ze wszystkich rzeczy wyciągać pożytek duchowy.

Kto cię ustanowił królem i panem wszystkich rzeczy, jakie są na ziemi? Któż, żebym już nie wyliczał szczegółowo, obdarował cię tak hojnie tym wszystkim, czym człowiek góruje nad innymi żywymi stworzeniami? Nie jestże to Bóg, który przede wszystkim i za wszystko żąda od ciebie miłosierdzia? Czy więc nie będziemy się musieli wstydzić, że za to, co już otrzymaliśmy i czego się jeszcze spodziewamy, nie byliśmy zdolni nawet do tego jednego, by odwzajemnić się miłosierdziem? Jeżeli On, choć jest Bogiem i Panem, nie wstydzi się nazywać naszym Ojcem, to czyż my wyprzemy się tych, z którymi łączy nas wspólne pokrewieństwo?

Nie szanuje czystości człowiek, który okazuje wprawdzie wytrwałość wobec zewnętrznych namiętności, ale nadyma się i pyszni tym, że potrafi panować nad cielesnymi pragnieniami.

Nie szanuje czystości ten, kto usiłuje zachować swe ciało czystym od rozkoszy seksualnej, ale nad innymi rozkoszami nie panuje.

Jedni tęsknią za potomstwem, inni cierpią z powodu dzieci.

Nie bądź cudzym strumyczkiem i nie staraj się spodobać więcej innym kobietom niż swojej żonie.

Wspólnie miej z mężem radości wszystkie i wszystkie przykrości, wspólne też troski, to bowiem powiększa domu zamożność.

Zarówno mężczyźnie, jak i niewieście zawdzięczamy urodzenie; jeden dług należy się od dzieci obojgu rodzicom.

Dla Niego urodzeni, dla Niego słusznie też stad wędrujemy.

Zapomnienie i milczenie są przywilejem zmarłych.

To, co dajemy ze smutną duszą i z przymusu, nie jest miłe i nie ma w tym nic sympatycznego.

Język zły nawet niewinnym już nieraz szkodę wyrządził.

Nie pragnie szanować czystości ten, kto się chełpi bogactwem.

Nie szanuje czystości ten, kto ponad miarę kocha samego siebie i zważa tylko na to co mu przynosi korzyść, a nie dba o bliźnich.

Wyobrażenie jest wstępem do uczynku; nie należy tworzyć w duszy obrazów zasługujących na potępienie.

Faryzeuszem można być nie tylko z pochodzenia, ale także z usposobienia.

Miej o sobie mniemanie dobre, lecz w pychę nie wpadaj!

Wstydu strata – wielkiego zła rodzicielką się staje.

Nie daj do siebie dostępu złu, ani słowem, ani czynem, ani sposobem, ani myślą.

Ani Ewa nie okazała się słabsza, ani Adam silniejszy.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY GRZEGORZ Z NAZJANZU

ŚWIĘTY GRZEGORZ Z NAZJANZU, BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA

2 stycznia

Święty Grzegorz z Nazjanzu     

Grzegorz urodził się w roku 329 lub 330 w Arianzie, w pobliżu Nazjanzu w Kapadocji (obecnie Turcja).
 
Podobnie jak św. Bazyli Wielki, pochodził z rodziny świętych. Świętą była jego babka – Nonna, brat – św. Cezary i siostra – św. GorgoniaOjciec św. Grzegorza, również Grzegorz, był biskupem Nazjanzu. 
 
Pierwsze nauki Grzegorz pobierał w Nazjanzie (337-343) u swego wuja Amfilochiusza (uczył go krasomówstwa), studia średnie odbył w Cezarei Kapadockiej (343-349), a następnie udał się na studia wyższe retoryki do Cezarei Palestyńskiej (349-352), gdzie zapoznał się z nauką Orygenesa i stał się odtąd jego wielbicielem. W tym czasie podążył do Aleksandrii (351-352), gdzie metropolitą był wówczas sławny św. Atanazy Wielki. W samą Wielkanoc przyjął chrzest, mając 28 lat (358). Na dalsze studia udał się do Aten, gdzie odbywał je wraz ze św. Bazylim Wielkim (352-358). Po powrocie do ojczyzny zajął się administrowaniem rodzinnym majątkiem (359-361). W uroczystość Bożego Narodzenia z rąk ojca otrzymał święcenia kapłańskie i odtąd pomagał mu w duszpasterstwie i w zarządzaniu diecezją (361-363).
 
Grzegorz pragnął jednak życia pustelniczego. Udał się więc do Neocezarei w Poncie, gdzie przebywał już wtedy św. Bazyli (363-364). Posłuszny jednak ojcu wrócił do Nazjanzu i nadal pomagał mu w zarządzaniu diecezją (364-371). Kiedy św. Bazyli został metropolitą w Cezarei Kapadockiej (1372), w tym samym roku namówił Grzegorza, by przyjął biskupstwo w Sasimie. Grzegorz nie czuł się dobrze na tym urzędzie i dlatego usunął się do klasztoru św. Tekli w Seleucji Izauryjskiej, gdzie spędził cztery lata (375-379).
Po wkroczeniu cesarza Teodozego I Wielkiego do Konstantynopola, Grzegorza powołano na metropolitę Konstantynopola. Cesarz uroczyście wprowadził go do katedry Hagia Sofia. Od maja do lipca 381 roku odbywał się w Konstantynopolu sobór powszechny. Przewodniczył mu biskup Antiochii, Melecjusz, a po jego nagłej śmierci – Grzegorz. Na soborze tym metropolitom Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy przyznano tytuł patriarchów. Grzegorz był więc pierwszym patriarchą Konstantynopola. Wkrótce jednak zrzekł się tej godności i udał się do Karbala Arianzos, gdzie oddał się wyłącznie kontemplacji i pracy pisarskiej (382).
Zmarł w rodzinnym Arianzie w roku 389 lub 390. Data jego zgonu nie jest pewna (tradycja prawosławna podaje 25 stycznia 389 r.). Cesarz Konstantyn II (912-959) sprowadził jego relikwie z Arianzu do Konstantynopola, gdzie umieścił je w kościele Dwunastu Apostołów. Obecnie część tych relikwii znajduje się w Rzymie, w bazylice św. Piotra (w kaplicy św. Grzegorza), w klasztorze benedyktynek S. Maria in Campo Marzio oraz w Mantui w kościele św. Andrzeja.
Wspomnienie św. Grzegorza obchodzi się wraz ze wspomnieniem św. Bazylego. Jak na ziemi łączyła ich przyjaźń, tak po śmierci łączy ich wspólna chwała. Grzegorz był wielkim teologiem, humanistą i poetą. Spuścizna literacka po nim jest bardzo bogata. Na pierwszym miejscu wypada wymienić jego kazania. Pozostało ich do naszych czasów czterdzieści pięć. Obszerna kiedyś musiała być jego korespondencja, skoro do dziś zachowało się szczęśliwie aż 245 listów. Grzegorz zasłynął ponadto jako jeden z największych poetów Kościoła Wschodniego. Ocalało aż 507 jego poetyckich utworów. Opiewa w nich tajemnice wiary, swoje osobiste przeżycia, uniesienia mistyczne i wydarzenia współczesneJest patronem bazylianów i poetów.

W ikonografii św. Grzegorz ukazywany jest jako biskup rytu bizantyjskiego lub w pontyfikalnych szatach rytu rzymskiego. Czasami u jego stóp Lucyfer – symbol herezji. Jest przedstawiany jako starszy mężczyzna z jasnokasztanową, krótką brodą i znaczną łysiną czołową. Zazwyczaj prawą rękę ma złożoną w geście błogosławieństwa, w lewej trzyma Ewangelię. Jego atrybutami są: anioł, księga Ewangelii, paliusz.

 

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI ŚWIĘTEGO BAZYLEGO WIELKIEGO

Podobny obraz

Kilka myśli św. Bazylego Wielkiego

Znam wielu, którzy poszczą, modlą się i pokazują całe miłosierdzie, które nic nie kosztuje, ale później nie dadzą grosza temu, który jęczy w biedzie. A zatem czemu służą pozostałe cnoty? Królestwo Boże nie wie, co z nimi zrobić.

Ludzie, o cnotę starajcie się, bo ona nawet z rozbitkiem utrzymuje się na fali.

Oprócz cnoty wszystko, co się posiada, można wcześniej lub później utracić na rzecz kogoś innego; ona sama tylko nie da się wydrzeć posiadaczowi, lecz pozostaje jego trwałą własnością za życia i po śmierci.

Wszyscy ludzie bez zastrzeżeń uważają wstrzemięźliwość za godną pochwały, sprawiedliwość za godną polecenia, odwagę za godną podziwu, a roztropność za godną pozazdroszczenia. Cnoty te bowiem w wyższym jeszcze stopniu należą do natury duszy niż zdrowie do natury ciała.

To Chrystus doprowadził nas do poznania Ciebie, prawdziwego Boga i prawdziwego Ojca.

Śpiew jest głosem Kościoła, niezbędną częścią jego uroczystości, czyni piękną nawet pustynię.

Maryja jest Kryjówką, w której zgromadzili się bez żadnego wyjątku wszyscy chorzy, biedni, porzuceni : Bóg dla nich uczynił to Schronisko.

Skuteczna modlitwa to taka, który tworzy w duszy jasne pojęcie  Boga.

Nic nie jest wyższe ponad posłuszeństwo Bogu.

Dzieci nie możemy nauczyć miłości. Trzeba im ją przekazać.

Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny; ludzie zaś mówią wiele o miłosierdziu a zapominają o sprawiedliwości.

… ten kto stara się osiągnąć doskonałość we wszystkich rodzajach cnoty, winien wpatrywać się w żywoty świętych (…) i naśladując ich dobre uczynki czynić podobnie.

Zrywając różę staramy się unikać kolców; unikajmy więc także przy czytaniu utworów literackich tego, co w nich szkodliwe, a przyjmujmy jedynie to co pożyteczne.

Czym mianowicie u jadowitych zwierząt jest jad, tym u podnieconych staje się gniew.

Gniew jest jakimś krótkotrwałym szaleństwem.

Przez gniew języki stają się nieokiełznane, a usta niestrzeżone i ręce niepowściągliwe; zuchwalstwa, obelgi, złorzeczenia, ciosy i niezliczone inne rzeczy są potomstwem gniewu i gwałtowności.

Pilnie musimy czuwać, by zło pod osłoną pięknych słów nie wkradło się do naszej duszy, niby trucizna z miodem połykana.

Chleb, który macie w nadmiarze, jest chlebem zgłodniałych; szata wisząca w waszej szafie jest ubraniem dla tych, którzy są nadzy; obuwie, którego wy nie nosicie, jest obuwiem ubogich; pieniądze, które wy trzymacie w ukryciu, są pieniędzmi ubogich; uczynki miłości, których wy nie wykonujecie, są także niesprawiedliwością, którą wy wyrządzacie.

Jak woda gasi ogień, tak wino gasi rozum. Fale morskie pochłaniają okręty, a wino gubi ludzi.

Uszy nasze nie mają zakrycia, aby wszystko słuchały; oczom Bóg dał powieki, a język zamknął wargami i zębami, aby z ust jak najmniej się wymykał.

Wielkie nieszczęście i wielka pomyślność są to dwie pokusy życia ludzkiego.

Nie szkodź sobie samemu, chcąc błyszczeć u ludzi.

Tym bardziej się pysznili, im gorzej byli zbrukani.

Śpiew jest odpoczynkiem dla duszy i początkiem pokoju. Uspokaja tumult i wzburzone myśli; uśmierza gniew. Przygotowuje ludzi do miłości, łączy odstępców, godzi wrogów.

Od słuchania o tym co złe, przechodzi się łatwo do pełnienia zła.

Ileż to razy ludzie marnują chwilę obecną, a dopiero poniewczasie żałują jej, kiedy już minęła bezpowrotnie.

Skoro w odżywaniu ciała unikamy pokarmów, jakie nam szkodzą, byłoby rzeczą nierozumną, gdybyśmy także w naukach, stanowiących pokarm duszy naszej, nie przestrzegali odpowiedniego doboru, lecz niby rwący potok górski porywali i pochłaniali wszystko, cokolwiek spotkamy po drodze.

Gdyby każdy posiadał tyle, ile mu potrzeba na zaspokojenie potrzeb, i gdyby rzeczy zbyteczne oddał ubogim, zniknęłoby bogactwo i nędza. Czy nie wyszedłeś nagi z łona swej matki? Czy nie powrócisz nagi do ziemi?

Kto Bogu służy jako dziecko, a nie jak niewolnik, ten boi się, by Go nawet w drobnych rzeczach nie obrazić.

Miłość „jako cnota” która dla bogatych powinna być najłatwiejszą, jest dla nich najtrudniejsza.

Dla każdego z nas łatwiej jest wtrącać się w cudze sprawy, niż rozważać własne.

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY BAZYLI WIELKI

ŚWIĘTY BAZYLI WIELKI, BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA

2 stycznia

Święty Bazyli Wielki     

Bazyli urodził się w rodzinie zamożnej i głęboko religijnej w Cezarei Kapadockiej (obecnie Kayseri w środkowej Turcji) w 329 r.
 
Wszyscy członkowie jego rodziny dostąpili chwały ołtarzy: św. Makryna – jego babka, św. Bazyli i Emelia (Emilia) – rodzice, jego bracia – św. Grzegorz z Nyssy i św. Piotr z Sebasty, oraz siostra – św. Makryna Młodsza. Jest to wyjątkowy fakt w dziejach Kościoła.
Ojciec Bazylego był retorem. Jako taki miał prawo prowadzić własną szkołę. Młody Bazyli uczęszczał do tej szkoły, a następnie udał się na dalsze studia do Konstantynopola, wreszcie do Aten. Tu spotkał się ze św. Grzegorzem z Nazjanzu, z którym odtąd pozostawał w dozgonnej przyjaźni. W ławie szkolnej zasiadał z nimi także Julian, późniejszy cesarz rzymski (panował w latach 361-363, przez potomnych nazwany Apostatą ze względu na powrót do kultów pogańskich). W 356 r. Bazyli objął katedrę retoryki w Cezarei po swoim zmarłym ojcu. Tu przyjął chrzest w roku 358, mając 29 lat. Taki bowiem był wówczas zwyczaj, że chrzest przyjmowano w wieku dorosłym, w pełni rozeznania obowiązków chrześcijańskich.
Przeżycia po śmierci brata poważnie wpłynęły na jego życie. W latach 357-359 odbył wielką podróż po ośrodkach życia pustelniczego i mniszego na Wschodzie: Egipcie, Palestynie, Syrii i Mezopotamii. Po powrocie postanowił poświęcić się życiu zakonnemu: rozdał swoją majętność ubogim i założył pustelnię w Neocezarei (obecnie Niksar w Turcji) nad brzegami rzeki Iris. Niebawem przyłączył się do niego św. Grzegorz z Nazjanzu. Razem sporządzili wówczas zestaw najcenniejszych fragmentów pism Orygenesa (Filokalia). Tam również Bazyli zaczął pisać swoje Moralia i zarys Asceticon, czyli przyszłej reguły bazyliańskiej, która miała ogromne znaczenie dla rozwoju wspólnotowej formy życia zakonnego na Wschodzie.
 
Bazyli jest jednym z głównych kodyfikatorów życia zakonnego zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie chrześcijaństwa (miał ogromny wpływ na św. Benedykta z Nursji). Ideałem życia monastycznego Bazylego była braterska wspólnota, która poświęca się ascezie, medytacji oraz służy Kościołowi zarówno poprzez naukę wiary (poznawanie tajemnic Objawienia i obronę przeciw herezjom), jak i w działalności duszpasterskiej i charytatywnej.

Święty Bazyli Wielki
W 360 roku Bazyli wziął udział w synodzie, który odbył się w Konstantynopolu, a w dwa lata potem był świadkiem śmierci metropolity Cezarei Kapadockiej, Dioniusa. Jego następca, Euzebiusz, udzielił mu w 364 r. święceń kapłańskich. Po śmierci tegoż metropolity Bazyli został wybrany jego następcą (370). Jako arcybiskup Cezarei wykazał talent męża stanu, wyróżniał się także jako doskonały administrator i duszpasterz, dbały o dobro swojej owczarni. Bronił jej też niezmordowanie słowem żywym i pismem przed skażeniem herezji ariańskiej. Rozwinął w swojej diecezji szeroką działalność dobroczynną, budując na przedmieściach Cezarei kompleks budynków na potrzeby biednych i podróżujących (tzw. Bazyliada). Był człowiekiem szerokiej wiedzy, znakomitym mówcą, pracowitym i miłosiernym pasterzem.

Zmarł 1 stycznia 379 r. Jego relikwie przeniesiono wkrótce do Konstantynopola wraz z relikwiami św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Jana Chryzostoma. Obecnie znajdują się one w Bruges (Belgia), przewiezione tam przez Roberta II Jerozolimskiego (1065-1111), hrabiego Flandrii, uczestnika wypraw krzyżowych. Część relikwii znajduje się we Włoszech: głowa w Amalfi koło Neapolu, a ramię w kościele S. Giorgio dei Greci w Wenecji.

Św. Bazyli razem z pozostałymi ojcami kapadockimi (Grzegorzem z Nazjanzu i Grzegorzem z Nyssy) gorliwie zwalczał herezję ariańską i ustalił treść dogmatu o Trójcy Świętej („jedna natura, trzy hipostazy” – jeden Bóg w trzech Osobach). Pozostawił bogatą spuściznę literacką: szereg pism dogmatyczno-ascetycznych, homilii i 350 listów. Poprzez swój Asceticon stał się ojcem i prawodawcą monastycyzmu wschodniego. Jest twórcą liturgii wschodniej (tzw. bizantyńskiej). W Kościele Wschodnim doznaje czci jako jeden z czterech wielkich Ojców Kościoła. Na 1600-lecie śmierci św. Bazylego papież Jan Paweł II ogłosił List Apostolski Patres Ecclesiae dnia 2 stycznia 1980 roku. Jest patronem bazylianów i sióstr św. Krzyża.

W ikonografii św. Bazyli przedstawiany jest jako biskup w pontyfikalnych szatach rytu łacińskiego, a także ortodoksyjnego, jako mnich w benedyktyńskiej kukulli, eremita. Ma krótkie, czarne, przyprószone siwizną włosy, długą, szpiczastą brodę, wysokie czoło i garbaty nos. W lewej ręce trzyma Ewangelię, prawą błogosławi lub przytrzymuje Świętą Księgę. Jego atrybutami są: czaszka, gołąb nad głową, księga, model kościoła, paliusz, rylec.

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC Z PRYMASEM STEFANEM WYSZYŃSKIM

Znalezione obrazy dla zapytania Wyszyński i różaniec

Różaniec z Prymasem Stefanem Wyszyńskim

Tajemnice radosne

I. Zwiastowanie
Nie ma nikogo bliższego Trójcy Świętej niż Maryja, z nikim przedtem nie prowadziła rozmów tak nam bliskich i tak nas dotyczących jak właśnie z Maryją w Nazarecie. Każdy człowiek jest upoważniony do prowadzenia takich rozmów z Bogiem. Bóg w swej wielkiej dobroci udziela wyjaśnień, dając światło pytającemu.

II. Nawiedzenie św. Elżbiety
Maryja uwrażliwia nas na innych. Czy widziałem starca, który kończy swoje życie o głodzie? Czy wiem, ile dzieci przyszło do szkoły bez śniadania? Nie wolno mi o nich zapominać, gdy siadam do stołu. Może tak przyjęty posiłek wyprostuje mi duszę, otworzy oczy? Pomoc dla ludzi stanie się stylem mojego życia.

III. Narodzenie Pana Jezusa
Nawet Bóg zapragnął macierzyńskich i czułych dłoni Niepokalanej. A ja miałbym uważać to pragnienie za słabość? Przysiądę u nóg „Błogosławionej między niewiastami” i ufnie złożę swą głowę u stóp, które starły głowę węża. Dziękuję Ci, Ojcze, za Matkę Syna Twego. Gdy widzę Ją, wierzę jeszcze głębiej, że jesteś Ojcem najczulszym, prawdziwym. 

IV. Ofiarowanie w świątyni
Maryja uczy nas, jak mamy samych siebie i swoje sprawy nieustannie oddawać Bogu. Trzeba umieć przezwyciężać głód posiadania za wszelką cenę. Nie chciejmy też całej chwały dla siebie. Nie chciejmy być wolni od wysiłku, trudu i ofiar. Dziękujmy Bogu za całe nasze życie. Wszystko jest łaską.

V. Odnalezienie Pana Jezusa
Bóg chce, żebyśmy Go odnaleźli. Chce nas wyzwolić z naszego małego świata, obronić przed ciasnotą serca. We własnym domu ludzie chodzą koło siebie, modląc się na różańcu, i coraz to kogoś innego dobijają, popełniając jakiś samosąd. A trzeba rozszerzyć swoje serce i wołać za wszystkich: „Ojcze nasz”.

Tajemnice światła

I. Chrzest w Jordanie
Bóg stale w nas działa. Szczególnie od chwili, gdy chrzest wprowadził do naszej duszy Ojca. Nieraz powtarzamy, że Bóg nas już mniej kocha. Pewne jest, że Bóg cię kocha i że nie ma takiego miejsca, gdzie by za tobą nie poszedł. Bogu nie o to idzie, abyśmy się Go bali, ale o to, byśmy się w Nim rozkochali.

II. Wesele w Kanie Galilejskiej
Wszystko, co rodzina ma najlepszego, zawdzięcza Matce Boga. Maryja wgląda w nasze kłopoty, starając się zaradzić im w subtelny sposób. Gdy rodzina żyje duchem Maryi – macierzyństwo i ojcostwo, miłość małżeńska, całe promieniowanie osobowości nabiera delikatnego, wrażliwego na innych charakteru.

III. Głoszenie królestwa Bożego
Tylko w duchu pokory możemy walczyć o królestwo Boże. Nie będziemy mówić: Ja mam rację! Tylko: Widzisz, jak Bóg cię kocha i szuka. Choćby ktoś nas nienawidził, odpowiemy: Mój bracie, to ci się nie uda, ja cię nigdy nie będę uważał za wroga. Są to niesłychanie ważne sprawy w naszym współżyciu, jeśli ma być ono w duchu królestwa Chrystusowego. 

IV. Przemienienie na górze Tabor
Kto bierze ze światłości, staje się światłością. Tak też stało się i z naszym narodem. Gdy zmartwiała wiara w niejednej polskiej duszy, została w życiu narodu, który zdolny jest ożywiać je swoją wiarą. Polska nie umrze. Ale Polacy muszą mieć tak wielką wiarę w życie narodu, jak Kościół ma w żywot wieczny. 

V. Ustanowienie Eucharystii
Chrystus wydał siebie w Eucharystii, to nas zobowiązuje. Trzeba uwrażliwiać siebie na głodnych, nagich i bezdomnych. Jest to może dla nas trudne, bo mamy poczucie „własnego” ładu, który nas utwierdza w przekonaniu, że „to jest moje”. A co moje, to nie twoje. Jesteśmy jeszcze pod tym względem nieustępliwi.

Tajemnice bolesne

I. Modlitwa w Ogrójcu
Jeżeli człowiek ma być całkowicie wolnym od siebie, musi się z wewnętrzną swobodą poddać szczerze i rzetelnie innym. Trzeba wyzwolić się od tego nieustannego lęku, co o mnie myślą, co ze mną zrobią. Łatwo jest się wyzwolić, gdy człowiek stanie się maluczkim, przyjmie postać sługi. Ma już odwagę być poczytanym za nic. Dopiero wtedy jest zwycięstwo – najtrudniejsze, bo nad samym sobą! 

II. Biczowanie
Nieraz się mówi o solidarności w złem. Zazwyczaj jednak każdy grzeszy „na swój rachunek”. Człowiek nie lubi w innych tego grzechu, w którym sam się „specjalizuje”, bo nie znosi konkurencji. Kłamca nie znosi kłamcy, bo wie, że tamten nabiera. Skąd wie? Z własnego doświadczenia! Wszyscy zgrzeszyliśmy i potrzebujemy pomocy Chrystusa, Jego krzyża i krwi.

III. Cierniem ukoronowanie
Jesteśmy ludźmi nastrojowymi. Od naszego nastroju zależy, ilu jest „naszych winowajców”. Ktoś miał do mnie straszny żal: „A bo ksiądz na mnie tak spojrzał”. Jak? „No tak…”. Do tej pory nie wiem jak, ale odtąd już bardzo czuwam nad sobą, aby spojrzeć nie tak, jak ja chcę, tylko tak, jak komuś to w tej chwili jest potrzebne.

IV. Dźwiganie krzyża
Powinniśmy zauważyć, że ktoś czyni dla nas nieustanne ofiary. Im ktoś jest bardziej nieznośny dla drugich, tym więcej musi uważać na to, co inni dla niego świadczą, jak ciągle mu ustępują, aby go nie drażnić i „nie budzić licha”. Najtrudniej wyzwolić się z osobistych upodobań, wyobrażeń i dążeń, a „zamienić się w słuch” wobec Pana Boga.

V. Ukrzyżowanie
Krzyż jest szkołą miłowania, oddawania siebie za braci. Ile nieraz jest niepokoju w nas i w naszym otoczeniu. Wtedy ludzie stają się źli, a przecież ktoś musi być dobry i spokojny, ktoś musi ustępować, aby było miejsce dla tamtych. Jeżeli wszyscy będą wyciągali pięści, ktoś musi je cofnąć i wyciągnąć ramiona z miłości dla braci. 

Tajemnice chwalebne

I. Zmartwychwstanie
Sąd Ostateczny będzie rzeczą bardzo dyskretną. Raczej osąd będzie się dokonywał w nowej świadomości, która nas ogarnie. W niej ujrzymy w prawdziwym świetle całą naszą prawdę. Najlepiej będziemy widzieli: my i Pan Bóg, który dyskretnie spojrzy do naszego serca. Wszyscy inni będą coś widzieli, ale sami znajdą się w wielkim kłopocie i będą bardzo zajęci swoimi sprawami.

II. Wniebowstąpienie
Pochwała i uwielbienie to najbardziej szczytna modlitwa, odpowiadająca woli Boga. Przez żadną inną modlitwę tak się nie sycimy. Gdy rozważamy chwałę Boga, czujemy się nakarmieni. Nic nie daje nam takiej radości jak bezinteresowne uwielbienie Istoty Bożej, nasze niebo już tu, na ziemi.

III. Zesłanie Ducha Świętego
Gdy ktoś zbyt wygodnie plasuje się w Kościele, Kościół porusza go nieustannie i niepokoi. Trzeba sobie pod tym względem troszkę skontrolować serce, przetrząsnąć swoje „walizki”, wszystko przewietrzyć. Wtedy zobaczymy, że nie jest dla nas rzeczą obojętną, co dzieje się w innych narodach, w Kościele powszechnym i w Ojczyźnie naszej.

IV. Wniebowzięcie Maryi
Będę utrzymywać nieustanną łączność z moją Matką i trwać w poczuciu Jej macierzyńskiej obecności. Do Niej będę się często zwracać, od Niej wszystko zaczynać, z Nią sprawę każdą przeprowadzać. Poznawać będę tajemnice Jej życia. Wyrobię w sobie obyczaj częstej modlitwy maryjnej, zwłaszcza różańcowej, o zwycięstwo Kościoła, o żywą wiarę wszystkich Polaków i każdego dziecka Bożego.

V. Ukoronowanie Matki Bożej 
Jako dojrzały naród teraz my mamy stanąć Jej do pomocy. Najpierw w dziele naszego odrodzenia, abyśmy mogli potem stanąć przy Niej pod krzyżem Kościoła powszechnego i razem z Nią czuwać nad dziełem odkupienia. Zamiast oczekiwać tylko od Niej pomocy dla siebie, musimy zgłosić się do wspomagania Jej misji w narodzie polskim i w Kościele. Oddanie siebie w niewolę Maryi jest źródłem prawdziwej wolności – dla nas i dla świata.

Na podst. pism Prymasa Tysiąclecia oprac. Irmina Samulska 

(źródło: http://www.rozaniec.eu/index.php?m=RosarySites&a=ShowRosarySiteArticle&rsa_id=90&rs_id=2 [dostęp: 01.01.2018]

Podziel się z innymi:

LOSOWANIE ŚWIĘTYCH PATRONÓW NA 2018 ROK

Patronowie na rok 2018 – losowanie

Tradycyjnie 1 stycznia każdego roku we wszystkich klasztorach Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia odbywa się losowanie rocznych Patronów. Z „Dzienniczka” wiemy, jak wielką wagę przywiązywała do tego św. Siostra Faustyna. Chciała, aby Ktoś z Nieba w sposób szczególny towarzyszył jej dniom w nowym roku, aby ją wspierał. W czasie medytacji – zapisała – obudziło mi się jedno z takich tajnych pragnień: żeby Jezus Eucharystyczny był mi szczególnym patronem i na ten rok – jak dawniej. Jednak tając się przed swym Umiłowanym z tym pragnieniem, mówiłam z Nim o wszystkim z wyjątkiem tego, że Go chcę mieć za patrona. Kiedy przyszłyśmy do refektarza na śniadanie, po przeżegnaniu zaczęło się ciągnienie patronów. Kiedy się zbliżyłam do obrazeczków, na których są napisani patroni, wzięłam bez namysłu, jednak nie czytając zaraz, chciałam się przez parę minut umartwić. – Wtem słyszę głos w duszy: Jestem twoim patronem, czytaj. W tej chwili spojrzałam na napis i przeczytałam: „Patron na rok 1935 – Najświętsza Eucharystia”. Serce mi zadrgało z radości (Dz. 360).

Wraz z Patronem każda siostra otrzymuje także intencję, w której ma się modlić, oraz przesłanie. Patronów losują także osoby związane ze Zgromadzeniem: kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze „Faustinum”, przyjaciele oraz uczestnicy grupy: Sanktuarium Bożego Miłosierdzia na Facebooku. Od 1 stycznia 2017 roku Patronów losują także Internauci, nawiedzający stronę:faustyna.pl (w pierwszym roku w losowaniu wzięło udział ponad 120 000 internautów). Patronów na rok 2018 mogą losować także Internauci na językowych stronach: faustyna.pl

Niech święci Patronowie wspierają nas, niech pomagają pięknie żyć, coraz pełniej uczestniczyć w życiu i misji Jezusa objawiającego światu miłosierną miłość Boga.

https://www.faustyna.pl/zmbm/patronowie-na-rok-2018-losowanie/

-*-

W tym roku moim patronem jest św. Kazimierz Królewicz, a modlę się za rządzących, aby kierowali się wartościami chrześcijańskimi oraz służyli dobru narodu i każdego człowieka.

 

 

Podziel się z innymi: