INTENCJE MODLITWY – LUTY 2014

 

INTENCJE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA

 

Intencja ogólna:

Aby mądrość i doświadczenie osób w podeszłym wieku były uznawane w Kościele i w społeczeństwie.

Intencja misyjna:

Aby kapłani, zakonnicy i świeccy wielkodusznie współpracowali w misji ewangelizacyjnej.

 

W codziennej modlitwie łączymy się z Ojcem Świętym w błaganiach o pokój na świecie oraz w jego codziennych intencjach.

 

INTENCJE BLOGOWYCH RÓŻ

 

Przez Niepokalaną Świętą Bożą Rodzicielkę Maryję, Królową Polski zanosimy  do Boga w Trójcy Jedynego nasze dziękczynienia za wszelkie łaski, oraz przedstawiamy nasze prośby, troski, bóle, dramaty, tragedie, trudności oczekując pomocy i pociechy.

 

Dziękujemy:

Za posługę, przykład i nauczanie następcy świętego Piotra papieża Franciszka, prosząc o wszelkie potrzebne dla niego łaski i dary Ducha Świętego, aby z mocą głosił Dobrą Nowinę światu.

Za świadectwo życia i modlitwę osób konsekrowanych.

Za wszystkie wysłuchane prośby, otrzymane pocieszenia i umocnienia, pomoc od naszych dobroczyńców, prosząc dla nich o szczególne błogosławieństwo.

Za rodziny wierne przesłaniu Ewangelii Chrystusowej.

Za przyjęte sakramenty święte.

Za …… 

Przepraszamy:

Za opór i niestałość w przemianie naszych serc na wzór Serc Jezusa i Maryi

Za braki w miłosierdziu wobec nas samych i naszych bliźnich

Za brak otwarcia na Boże łaski i prowadzenie Ducha Świętego

Za wszelkie zaniedbania w czynieniu dobra, do którego Bóg nas powołał

Za nasze grzechy, słabości, niewierności, lenistwo, niecierpliwość i braki w miłości.

Za wszelkie uchybienia wobec świętości życia

Za wszelkie bluźnierstwa, profanacje i niegodne przyjmowanie Najświętszego Sakramentu.

Za ….. 

Modlimy się:

– O codzienne uświęcanie życia na wzór Serc Jezusa i Maryi dla kapłanów, zakonników, zakonnic i wszystkich świeckich,

– W intencji świętości i ochrony życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci,

– W intencji chorych o łaskę zdrowia i dar umocnienia w czasie choroby

–  O pogłębianie znajomości Słowa Bożego, w którym Bóg przychodzi do naszej codzienności i rozwój duchowości biblijnej

–  O odnowienie życia kerygmatem wiary

–  O odkrycie na nowo i pogłębienie życia tajemnicą sakramentu chrztu świętego

–  O codzienne życie według owoców Ducha Świętego i łaskę wytrwania do końca w wierze, nadziei i miłości

–  O pogłębienie wiary w Tajemnicę Obecności Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i coraz większą miłość do Chrystusa Eucharystycznego

– O odnowienie, umocnienie i pogłębienie naszej wiary, nadziei i miłości, abyśmy stali się solą ziemi i  dawali świadectwo Ewangelii w życiu codziennym

– W intencji wszystkich zmarłych z naszych rodzin, naszych przyjaciół, znajomych dla zmarłych o radość przebywania z Bogiem w Trójcy Jedynym, a dla osieroconych rodzin o pociechę i umocnienie wiary w życie wieczne

– W intencji wynagrodzenia Bogu w Trójcy Jedynemu za wszelkie grzechy pijaństwa, rozwiązłości, zabójstwa nienarodzonych, bluźnierstw, kłamstwa, manipulacji, kradzieży, nieposzanowania godności i praw człowieka od poczęcia aż do śmierci, wynagrodzenia za grzechy lenistwa w służbie Bożej i drugiemu człowiekowi, grzechy społeczne i przeciw rodzinie.

– O pokój na świecie, w naszej Ojczyźnie, społecznościach, rodzinach i wzajemnych relacjach,

– W intencji naszej Ojczyzny, Polski, abyśmy jako naród wypełnili oczekiwania Boże i dotrzymali złożonych przed laty ślubów i zobowiązań.

– W intencji rządzących i stanowiących prawo, aby w swojej pracy kierowali się prawdą i dobrem narodu, a nie własnymi interesami

– W intencji wszystkich nienarodzonych dzieci i ich rodziców

– W intencji rozbitych rodzin, o uleczenie ran i jeśli to możliwe o ich połączenie

– O nowe święte powołania kapłańskie i zakonne

– W intencjach ofiar trwającego kryzysu ekonomicznego, o wszelką potrzebną pomoc materialną i duchową.

– W intencji członków wszystkich wspólnot różańcowych na całym świecie, aby swoją modlitwą i wiernością przemieniali siebie i swoje otoczenie

– W intencji wszystkich chorych i cierpiących, samotnych i opuszczonych

– O nawrócenie grzeszników

– W intencji konających

– W intencji tych, którym grozi utrata zbawienia

– W intencji uwolnienia i uzdrowienia osób zniewolonych przez uzależnienia, nałogi, okultyzm, spirytyzm, New Age,

– W intencjach własnych wszystkich członków Blogowych Róż i ich bliskich

– W intencji naszych członków wspólnoty różańcowej obchodzących w tym miesiącu imieniny, urodziny, jubileusze o wszelkie potrzebne łaski i dary z Nieba

 

INTENCJE NADESŁANE:

ANNA:

1. O opiekę i interwencję Bożą w sprawie zdrowia Basi.

2. O błogosławieństwo Boże w kapłańskiej codzienności i dary Ducha Świętego dla ks. Grzegorza

3. Za zadośćuczynienie Sercu Jezusowemu za grzechy moje i moich bliskich

4. O błogosławieństwo Boże dla Doroty z okazji imienin i jej rodziny

5. O dobre przeżycie rekolekcji w dniach 21-23 luty

 

MONIKA:

prosi o modlitwę za zmarłą córkę Śp. Sylwię o łaskę Nieba.

 

 

 

MIEJSCE NA TWOJĄ INTENCJĘ: …………………

 

(Zostaw swoją intencję w komentarzach, lub wyślij ją mailem : barbara.karpinska@vp.pl)

Podziel się z innymi:

DZIĘKUJĘ PANIE

XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK C

Brewiarz XXVIII Tydzień Okresu Zwykłego, IV Tydzień psałterza

 

Kolekta

Prosimy Cię, Boże, niech Twoja łaska zawsze nas uprzedza i stale nam towarzyszy, pobudzając naszą gorliwość do pełnienia dobrych uczynków. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytanie 2 Krl 5, 14-17

Psalm Ps 98, 1-4

Drugie czytanie 2 Tm 2, 8-13

 

Ewangelia Łk 17, 11-19

Stało się, że Jezus zmierzając do Jerozolimy, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami”. Na ich widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom”. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec”. Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

 

 

Dziś spotykamy dziesięciu trędowatych, ludzi wykluczonych ze wspólnoty, którzy ufają wypowiedzianemu „na odległość” Słowu Jezusa. Idą pokazać się kapłanom, którzy mają oficjalnie potwierdzić fakt uzdrowienia. Podczas drogi owych 10-u zauważa, że ich choroba znika.

Tylko jeden z nich –  Samarytanin (w mentalności hebrajskiej uznawany za odszczepieńca) – czuje potrzebę powrotu, oddania chwały Bogu i podziękowania Jezusowi.

Tylko on jeden okazuje wdzięczność, uznaje że to co się z nim stało jest darem.

Pozostali zapewne uważają, że uzdrowienie im się należało, wszak należą do narodu wybranego.

 

Pan Jezus ceni człowieka, który okazuje wdzięczność, człowieka, który niczego nie uważa za oczywiste, który potrafi otworzyć się na niespodziankę.

 

Nie jest trudno być wdzięcznym, gdy otrzymujemy jakieś niezwykłe łaski, gdy naszym udziałem staje się jakieś wyjątkowe wydarzenie.

Niestety, wdzięczności którą nazywano pamięcią serca, nie odczuwamy zazwyczaj wobec rzeczy które mamy przed oczyma każdego dnia, wobec cudów, które stają się naszym udziałem w codziennym życiu.

Zbyt wiele rzeczy uważamy za oczywiste. Nie potrafimy na nie patrzeć jako na niezwykłe wydarzenia, które dokonują się na co dzień.

Czy kiedykolwiek zdarzyło się wam po przebudzeniu wybuchnąć radością z powodu faktu, że wierzymy, podziękować Bogu  za to, że na początku dnia daje nam dar wiary?

Wiarę, która jest przecież największym cudem , uważamy za coś oczywistego. Nie potrafimy jej zobaczyć jako „niezwykłego wydarzenia”, a przede wszystkim jako daru.

 

Powinniśmy przekonać siebie, że wszystko jest łaską. Nic nie jest nam należne. Na nic nie zasługujemy.

Jeśli zaś wszystko jest łaską, to wszystko powinno też być wdzięcznością.

Chrześcijanin to człowiek, który prosi o łaski lub otrzymuje łaski. To ktoś , kto „składa dzięki”. Nie przypadkiem Eucharystia, która jest centrum  oznacza dziękczynienie.  

 

Bóg nie oczekuje od nas podziękowań w paternalistyczny sposób, tak zwanych dobroczyńców.

Wdzięczność, której On oczekuje, to nasze otwarcie się na Jego dary, na ich docenienie, otwarcie się na niespodzianki, na radość z Jego cudów.

 

Najlepszym sposobem podziękowania Panu Bogu jest radość z życia.

Bóg lubi osoby, które korzystają z jego darów, osoby które nie pozwalają, aby przykryła je warstwa przyzwyczajenia i nudy.

Nieustannie powinniśmy wspominać wielkie dzieła Boże i je radośnie świętować. To nie tylko zadanie na czas liturgii, to zadanie na całe nasze życie.

Każde nasze działanie powinno być wyrazem wdzięczności za Boże dary.

Jako chrześcijanie powinniśmy pamiętać, że nic z tego co mamy nam się nie należy, nic nie jest naszą zasługą. Za wszystko więc powinniśmy być wdzięczni i się radować z darów.

Nie powinniśmy być smutni. Smutek płynie z faktu, że człowiek sądzi, że ma prawo do lepszego, przyjemniejszego świata. Smutek jest odrzuceniem a nie darem,wyrzutem a nie docenieniem, ucieczką a nie pogonią.

Melancholia ma swoje korzenie w niezadowoleniu, w roszczeniach i w pogardzie dla dobra. Żyjąc w stanie irytacji i ciągłego sporu z przeznaczeniem, człowiek smutny wszędzie odczuwa wrogość. Jest bardzo wrażliwy na trudności życia, ale uporczywie zamyka oczy na delikatną łaskę istnienia. (por. A. Heschel. Człowiek nie jest sam).

Nie przechodź obojętnie obok  cudu życia.

Zauważaj niespodzianki, które codzienne życie ci  przynosi.

Szukaj śladów Boga w najzwyklejszych wydarzeniach.

Nie uważaj za oczywiste tego co jest ci dane.

Umiej odkrywać Boga w codziennych rzeczach.

Dostrzegaj dary, jakie Ojciec ci nieustannie daje.

Trwaj w postawie wdzięczności na którą składają się przyjęcie daru i radość z niego.

Jeden ze świętych powiedział, kto dziękuje, podwójnie prosi.

 

Czy chcemy zacząć dziękować, za każdy dzień, za wszystko co nas spotyka, bo to wszystko jest Łaską? 

Bogactwo wydarzeń dzisiejszego dnia,  pobudza mnie do szczególniejszej wdzięczności. Podczas porannej Eucharystii dziękowałam m.in. za dar życia mojej śp. Mamy, jako że dziś jej rocznica urodzin, za dar życia i wzór jaki  nam zostawił bł. Jan Paweł II i skromny kapucyn o. Honorat (za 3 dni 25 lecie jego kanonizacji), za moich bliskich i dobroczyńców, za słowo wygłoszone przez abp. Tadeusza Gocłowskiego, za 13 lat działania Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, za to że podczas Eucharystii ręka i serce nie bardzo bolały, dziękowałam za Fatimę, za Rodzinę Fatimską, za wczorajszy dzień z Matką Bożą Fatimską i za dzisiejszy akt zawierzenia ludzkości Niepokalanemu Sercu Maryi. Moja wewnętrzna osobista litania podziękowań za osoby, trudności, za wszystkie sprawy i relacje…. w rytmie bicia mojego serca.   

 Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

LITANIA DO ŚW. AUGUSTYNA

Litania do św. Augustyna

Kyrie, elejson! Chryste, elejson! Kyrie, elejson!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami.
Święty Ojcze Augustynie, ubłagaj nam Serce Boże.
Synu pobożnych łez świętej Moniki, módl się za nami.
Ojcze i założycielu zakonu pustelników,
Wybrane światło Doktorów,
Gorliwie studiujący Pismo święte,
Nauczycielu teologów,
Wzorze apostolskiego życia,
Sławny głosicielu słowa Bożego,
Obrońco wiary,
Zraniony miłością Chrystusową,
Biskupie wielkiej pokory i litości,
Światło rozpraszające ciemności błędów,
Źródło boskiej wymowy,
Ojcze wielu zakonów żyjących pod Twoją regułą,
Łaskawy obrońco uciekających się do Ciebie,
Pociecho ubogich i utrapionych,

Przez przedziwne Twoje nawrócenie,
Przez miłość, którą pałałeś w obronie wiary,
Przez Twoje prace, którymi wspierałeś Kościół,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się:
Boże, pocieszycielu zasmuconych, Ty miłosiernie przyjąłeś matczyne łzy świętej Moniki i udzieliłeś łaski nawrócenia jej synowi Augustynowi, daj nam za wstawiennictwem ich obojga opłakiwać nasze grzechy i znaleźć Twoje przebaczenie. Przez Chrys­tusa, Pana naszego.
Amen.

Podziel się z innymi:

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

PORANEK ZMARTYWCHWSTANIA

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

ŻYCIE I MIŁOŚĆ

ZWYCIĘŻYŁY

ŚMIERĆ I ZŁO

NIECH PROMIENNY PAN ZMARTWYCHWSTAŁY

OBFICIE BŁOGOSŁAWI

I UZDALNIA SWOIM DUCHEM

DO BYCIA ŚWIADKAMI ŻYCIA I MIŁOŚCI

TERAZ I WSZĘDZIE

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

 z darem modlitwy

Podziel się z innymi:

DUCHOWE OWOCE NAWRÓCENIA

ROK WIARY

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK C

Brewiarz III Tydzień Wielkiego Postu, III Tydzień Psałterza

Kolekta

Boże, źródło wszelkiego miłosierdzia i dobroci, Ty nam wskazałeś jako lekarstwo na grzechy post, modlitwę i jałmużnę,  przyjmij nasze pokorne przyznanie się do przewinień, które obciążają nasze sumienia,  i podźwignij nas w swoim miłosierdziu. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Pierwsze czytanie Wj 3, 1-8a. 13-15

Psalm Ps 103, 1-4.6-8.11

Drugie czytanie 1 Kor 10, 1-6. 10-12

Ewangelia Łk 13, 1-9

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloe i zabiła ich, było większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.

I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć””.

 

Drzewo figowe.

Obecne w Starym i Nowym Testamencie.

Warto zapoznać się z jego symboliką.

Symbolika biblijna fig. (na podstawie :

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/7_upraw_04.html)

Z punktu widzenia hermeneutyki biblijnej figom tak często występującym na kartach Pisma Świętego można przypisać wiele znaczeń. Oto kilka możliwości odczytania alegorycznego sensu przedstawienia tej rośliny w Biblii:

urodzaj fig rozumiano zazwyczaj jako symbol błogosławieństwa Bożego: „Nie słuchajcie Ezechiasza, bo tak mówi król asyryjski: Zawrzyjcie ze mną pokój i poddajcie się mi, a będziecie jedli owoce, każdy ze swej winnicy i ze swego drzewa figowego, i będziecie pili wodę, każdy ze swej cysterny” (Iz 36,16, por. też 2 Krl 18,31);

nieurodzaj lub zniszczenie drzew figowych przez wroga, szarańczę lub siły natury to symbol kary Bożej za złamanie przymierza: „Karałem was zwarzeniem i śniecią zbóż, liczne ogrody wasze i winnice, drzewa figowe i oliwki zjadła szarańcza; aleście do Mnie nie powrócili — wyrocznia Pana” (Am 4,9; por. też Oz 2,14; Jr 5,17);

wczesne figi są symbolem sprawiedliwych: „Biada mi, żem się stał jak pokłosie w lecie, jak resztki po winobraniu: nie ma grona do zjedzenia ani wczesnej figi, której łaknę. Wyginął z ziemi pobożny, prawego nie ma między ludźmi” (Mi 7,1—2; por. też Oz 9,10), podobne znaczenie ma kosz z dojrzałymi figami, symbol ludzi dobrych: „To mówi Pan, Bóg Izraela: Jak na te wyborne figi, tak patrzę życzliwie na mieszkańców Judy uprowadzonych w niewolę, których wysłałem z tego miejsca do ziemi Chaldejczyków — dla ich dobra” (Jr 24,5);

kosz z zepsutymi figami to z kolei symbol ludzi złych: „Natomiast jak się czyni z bezwartościowymi figami, których nie można jeść, bo są niedobre, tak samo — to mówi Pan — postąpię z Sedecjaszem, królem judzkim, z jego przywódcami, z tymi mieszkańcami Jerozolimy, co pozostali w tej ziemi […] Ześlę na nich miecz, głód i zarazę, dopóki nie znikną z powierzchni ziemi, którą dałem im i ich przodkom” (Jr 24,8.10);

rosnąca razem z winoroślą figa oraz człowiek odpoczywający w ich cieniu odczytywane są jako symbol pokoju, dobrobytu i bezpiecznej egzystencji („siedzieć pod swoją winną latoroślą i pod swoim drzewem figowym”), co dotyczyło zarówno potęgi gospodarczo-politycznej czasów Salomona (1 Krl 5,5), jak i tęsknoty za nią za panowania Szymona Machabeusza (1 Mch 14,12), a w znaczeniu duchowym odnosiło się do oczekiwanego królestwa eschatologicznego (Mi 4,4; Za 3,10);

młode owoce fig często odczytywano jako symbol młodego narodu Izraela, a troska o nie była symbolem troski Boga i Jego miłości do ludu wybranego: „Jak winne grona na pustyni, tak Izraela znalazłem; jak na pierwszy owoc figowego drzewa na waszych przodków patrzyłem” (Oz 9,10);

owoce i cień figowca oznaczają również symbol Boga pozostającego w przymierzu ze swym ludem;

drzewo figowe symbolizuje także na kartach Pisma Świętego osiadłe życie;

przeklęte drzewo figowe to z kolei symbol ludzi opornych, nie chcących się nawrócić i podejmować pokuty;

liście figi symbolizują przywódców Izraela, których wiara była pozorna, a wskazuje na to także brak owoców duchowych, czyli fig (Mt 21,18; Mk 11,13);

w przypowieści o soczystej gałązce figi wypuszczającej liście odczytać można symbol powtórnego przyjścia Jezusa w obrazie nadchodzącego lata: „A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach” (Mt 24,32—33; por. też Mk 13,28; Łk 21,29);

Owoce duchowe Wielkiego Postu.

Od ponad dwóch tygodni jesteśmy wzywani i przynaglani do podjęcia pokuty, do wejścia na drogę głębokiego nawrócenia.

Popiół z głów został dawno zmyty. Część z nas jest już po swoich rekolekcjach wielkopostnych. Inni je właśnie zaczynają. Jeszcze inni czekają na dopiero zapowiedziane lub szukają dogodnych terminów czy interesujących ich tematów.

Nieurodzajna figa z dzisiejszej Ewangelii. Otrzymywała jak i inne drzewa i winorośl z ogrodu wystarczająco słońca, deszczu, nawozu, troski ogrodnika. Mimo to choć wyrosła na spore drzewo, wśród jej liści od trzech lat nie można znaleźć ani tzw. wczesnych  ani właściwych owoców. Ogrodnik domyśla się, że prawdopodobnie problem tkwi nie tyle w samym drzewie ile w jego korzeniach, które wymagają głębszego silniejszego zasilenia. Jeśli to nie przyniesie oczekiwanego skutku, drzewo trzeba będzie ściąć, gdyż zabiera pokarm innym, samo nic nie dając. Prosi więc właściciela, aby pozwolił mu na okopanie – wzruszenie ziemi wokół drzewa i obłożenie go  nawozem. Przez wzruszoną ziemię nawóz lepiej dostanie się do drobniejszych, młodych korzeni i może pobudzi drzewo do owocowania.

Dzisiejsze słowa Ewangelii można wprost odnieść do faryzeuszy, kapłanów i uczonych w Piśmie. Przez trzy lata słuchali nauczania Jezusa, słyszeli o znakach i cudach jakie zdziałał. Mimo to nie są w stanie rozpoznać w Nim oczekiwanego Mesjasza. Ich serca przypominają twardą ziemię, która niczego nie przepuszcza. Nie są w stanie wydać żadnych owoców, a jeśli już to niedobre.

Otrzymują dodatkowy czas. O tym jak go wykorzystają, dowiemy się w Wielkim Tygodniu, gdy przeczytamy o reakcji Pana Jezusa na wciąż nie owocujące drzewo figowe.

 

My też, jesteśmy jak częściowo nieurodzajne drzewo.

Owszem wydajemy owoce na niektórych gałęziach, ale inne są już uschłe.

Wybiórczo czerpiemy pożywienie duchowe. Idąc za tym co się nam podoba, co pobudza nas do słodkich wzruszeń. Zamykamy zaś oczy i uszy na to co trudne, co mogłoby zburzyć nasz wizerunek porządnego katolika. Unikamy konfrontacji z Prawdą. Obawiamy się, że trzeba by wtedy dokonać radykalnych wyborów, na które zostawiamy sobie wciąż czas na przyszłość.

Czas Wielkiego Postu.

Boży czas wzruszania ziemi naszych serc, okopywania, intensywnego nawożenia Słowem Bożym, naświetlania słońcem sakramentów i Miłości, nawadniania Duchem Świętym. Czas dany i zadany. Ma doprowadzić nas do rzeczywiście głębokiego nawrócenia ku Bogu, do głębokiej modlitwy. Nie do powierzchownych wzruszeń. Nie do kilku kwaśnych owocków, ukrytych w gęstwinie liści samozadowolenia.

Tych owoców naszego nawrócenia i naszej odnowionej i pogłębionej wiary oczekuje od nas nie tylko Bóg.

Tych owoców oczekuje i potrzebuje otaczający nas świat.

Ten współczesny świat tracąc wiarę i odrzucając w kolejnych obszarach życia Boga i Jego wartości, jednocześnie potrzebuje prawdziwych świadków żywej wiary w życiu codziennym.

Potrzebuje, aby trwać i przemieniać się,  owoców naszej wiary. Tego szumem naszych liści nie zagadamy. Tej potrzeby naszym cieniem nie zaspokoimy.

Czy gdy do nas przyjdą znajdą owoce?

Błogosławionego świętego czasu nawrócenia i pokuty.

Podziel się z innymi:

TYDZIEŃ MODLITW O TRZEŹWOŚĆ

TYDZIEŃ MODLITW O TRZEŹWOŚĆ NARODU

10 lutego – 16 lutego

Tydzień Modlitw o Trzeźwość

Co roku w ostatnią niedzielę przed Popielcem rozpoczyna się w Polsce Tydzień Modlitw o Trzeźwość, trwający do kolejnej soboty.

Grzech pijaństwa należy do najdawniejszych i najbardziej w świecie rozpowszechnionych. Episkopat Polski w ślubowaniach jasnogórskich umieścił szczególnie przyrzeczenie leczenia się z tej wady. W tym również celu ogłasza co roku Tydzień Trzeźwości, aby u progu Wielkiego Postu przypomnieć o tym problemie i szukać nowych środków zaradczych. Od kilkunastu lat Zespół ds. Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski proponuje, aby tydzień ten obejmował ostatnie dni karnawału, aby zachęcić do umiarkowania podczas zabaw. Z kolei początek Wielkiego Postu ma zachęcić do podjęcia postanowień abstynencji.
W tych dniach Kościół modli się za tych, którzy wychodzą z alkoholizmu. Pamiętamy również o tych, którzy pomagają bliskim nadużywającym alkoholu i o pracownikach lecznictwa odwykowego.
Tydzień Modlitw o Trzeźowść jest realizowany w ramach duszpasterstwa zwyczajnego i nadzwyczajnego, które stawia sobie na celu wyrobienie u wiernych odpowiedniej postawy wobec alkoholików, wychowanie do trzeźwości, kształtowanie nowych obyczajów i osobisty przykład abstynencji i modlitwy.
W ostatnich latach szczególnie palącym problemem w Polsce jest dość powszechne przyzwolenie na wsiadanie za kierownicę samochodu po spożyciu alkoholu. Warto z okazji tego Tygodnia uwrażliwiać na te kwestie, abyśmy wszyscy odpowiedzialnie mogli zadbać o bezpieczeństwo na drogach.

W Polsce istnieje wiele ruchów, grup i wspólnot, które przez troskę o trzeźwość wychowują do dojrzałej wiary. To m.in. Krucjata Wyzwolenia Człowieka i Dziecięca Krucjata Niepokalanej. Pomoc duszpasterską osobom uzależnionym niesie Ośrodek Apostolstwa Trzeźwości w Zakroczymiu czy Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. W każdej diecezji wyznaczeni są także duszpasterze trzeźwości.

Proponowany program Tygodnia w parafiach:

»» niedziela – modlitwa za tych, którzy rezygnują z używania napojów alkoholowych, kupowania ich i częstowania nimi
»» poniedziałek – modlitwa za rodziny alkoholików i pijaków
»» wtorek – modlitwa za należących do ruchów, stowarzyszeń i pracujących w organizacjach apostolstwa trzeźwości
»» Środa Popielcowa – modlitwa za uczestników spotkań w grupach samopomocowych (AA, Al-Anon, Al-Ateen, DDA)
»» czwartek – modlitwa za pracowników lecznictwa odwykowego i instytucji pracujących nad trzeźwością narodu
»» piątek – modlitwa za nauczycieli i wychowawców
»» sobota – modlitwa za kapłanów i świeckich apostołów trzeźwości

Hasłem 46. Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu w roku 2013 są słowa „Ojciec – świadek wiary i trzeźwości”.

 

logo

 

Celem Tygodnia jest włączenie wiernych w nurt przebłagania Boga za pijaństwo i inne grzechy, a także wyproszenie łaski przemiany dla tych,
którzy poniżają swoją godność przez trwanie w nałogach. Jest to czas refleksji, modlitwy i pokuty w intencji tych, którzy nadużywają napojów alkoholowych.
Głównym motywem rozpoczęcia Tygodnia Modlitw w ostatnią niedzielę karnawału jest nawiązanie do tradycji chrześcijańskiej, polegającej
na wynagradzaniu za grzechy popełniane w czasie zabaw karnawałowych.

Celem Tygodnia jest włączenie wiernych w nurt przebłagania Boga za pijaństwo i inne grzechy, a także wyproszenie łaski przemiany dla tych,
 którzy poniżają swoją godność przez trwanie w nałogach. Jest to czas refleksji, modlitwy i pokuty w intencji tych, którzy nadużywają napojów alkoholowych.

Głównym motywem rozpoczęcia Tygodnia Modlitw w ostatnią niedzielę karnawału jest nawiązanie do tradycji chrześcijańskiej, polegającej 
na wynagradzaniu za grzechy popełniane w czasie zabaw karnawałowych.

 

Logo na rok 2013 wskazuje na dwa uzupełniające się tematy pracy Apostolstwa Trzeźwości w Polsce. W pierwszym kręgu wypisany jest wiodący temat: „Rodzina szkołą trzeźwości”, który towarzyszyć nam będzie jeszcze przez osiem lat. Każdego roku wokół tego hasła omawiane będą tematy związane z rodziną. Obecnie podkreślana jest wielka rola ojca w rodzinie. Mówi o tym hasło: „Ojciec – świadek wiary i trzeźwości”.

Hasła widniejące na logo wpisane są w koło – figurę symbolizującą doskonałość. W samym centrum koła znajduje się symbolicznie przedstawiona rodzina: rodzice i dzieci trzymając się za ręce, tworzą jakby obraz zapisu czynności bioelektrycznej serca.

Rodzina, w której praktykowana jest trzeźwa miłość, tworzy trwałą więź i prawdziwą wspólnotę życia dla wszystkich jej członków – od chwili poczęcia aż po naturalną śmierć. Stanowi bezpieczne miejsce życia na ziemi, wśród różnych niebezpieczeństw współczesnego świata.

Trzeźwi rodzice są doskonałymi nauczycielami dla swoich dzieci. Uczą je czujności, wdrażają do praktykowania cnoty wstrzemięźliwości i czystości.

Trzeźwa rodzina jest miejscem harmonijnego rozwoju osobowości jej członków i szczęśliwego życia w wolności dzieci Bożych.

 

Ze wstępu biskupa Tadeusza Bronakowskiego

do Vademecum Apostoła Trzeźwości na rok 2013

Ojciec – świadek wiary i trzeźwości

 

W nowym roku liturgicznym i duszpasterskim stajemy przed koniecznością odważnego zmierzenia się z problemami, które znamy od lat, ale które w ostatnim czasie stają się coraz bardziej niepokojące. Mimo, że statystyki dotyczące spożywania alkoholu są alarmujące, to instytucje odpowiedzialne za ochronę dobra Polaków nie reagują. Dlatego też spoglądamy z nadzieją w kierunku rodzin. W dziejach naszej ojczyzny to właśnie Kościół i rodziny były ostatnimi ostojami, które pozwoliły przetrwać najtrudniejsze momenty. Dzisiaj potrzeba nam wielkiej mobilizacji rodzin w dziedzinie troski o trzeźwość.

 

Przed rokiem rozpoczęliśmy więc realizację wieloletniego programu duszpasterskiego, który przypomina, że to rodziny są podstawowym i najważniejszym środowiskiem kształtowania trzeźwości. Na tle odbywającego się w całym Kościele Roku Wiary, podejmujemy temat roli ojca, jako „świadka wiary i trzeźwości”. Jest to temat niezwykle aktualny. W polskich mediach bardzo często odbywają się dyskusje o zmieniających się modelach przeżywania macierzyństwa. Niezwykle rzadko podejmuje się jednak temat ojcostwa. Tymczasem jedną z głównych przyczyn kryzysu współczesnych rodzin jest kryzys ojcostwa. Mężczyźni coraz częściej żyją w egzystencjalnym rozdwojeniu pomiędzy współczesnymi przymusami sukcesu (zredukowanego jedynie do wspinania się po szczeblach kariery i powodzenia materialnego) i satysfakcji, a realnymi możliwościami ich spełnienia, które w czasach kryzysu gospodarczego są bardzo ograniczone. Coraz częściej ojcowie są więc nieobecni, zarówno w sensie fizycznym (wielogodzinna praca, emigracja zarobkowa), ale także duchowym. W wielu rodzinach ta nieobecność przybiera szczególnie negatywny wymiar (rodziny rozbite na skutek rozwodów). Widzimy zatem, że trzeba podjąć trud uświadomienia współczesnym mężczyznom, że nie ma piękniejszego powołania, niż bycie ojcem. Nie można osiągnąć większego sukcesu w życiu, niż zbudowanie trwałej i szczęśliwej rodziny. Francuski filozof Jean Lacroix napisał w jednym ze swych dzieł, że rodzina „tworzy się, wychowując dzieci.” Odnosząc te słowa do roli ojca, możemy powiedzieć, że mężczyzna staje się prawdziwie ojcem wtedy, gdy każdego dnia podejmuje się wychowania dzieci. Budowanie dobrej rodziny i wychowywanie dzieci nie jest możliwe, gdy brakuje trzeźwości. Dlatego też jednym z podstawowych obowiązków ojca jest troska o trzeźwość własną, ale też trzeźwość żony i dzieci. Ta troska realizuje się przede wszystkim na drodze osobistego świadectwa. Dzieci powinny od najmłodszych lat widzieć pozytywną postawę ojców wobec alkoholu. Wówczas łatwiej będzie im budować własną odpowiedzialność i wolność. Ojcowie w swojej misji potrzebują wsparcia. Dlatego Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości podejmuje to ważne zagadnienie.

 

Kościół musi dzisiaj z odwagą podjąć walkę ze wszystkim, co zagraża wierze. Brak trzeźwości bardzo często prowadzi właśnie do utraty wiary i zerwania więzi z Kościołem. Trzeźwość jest więc niezbędna nie tylko dla dobrego życia doczesnego, ale przede wszystkim jest niezbędna do świadomej troski o życie wieczne. Bóg powołuje mężczyzn, aby przyjmowali dar nowego życia i podejmowali trud ojcostwa. Jednak Bóg powołuje wielu mężczyzn również do innego rodzaju ojcostwa. Powołuje do kapłaństwa, do troski duszpasterskiej. Nasz Stwórca daje swoim dzieciom „pasterzy według swojego serca”. Ofiaruje ojców duchownych, którzy pomagają na drogach wiary. Kapłani powinni z ojcowską miłością zaangażować się w ochronę trzeźwości polskich rodzin. Rodzina potrzebuje wsparcia. Potrzebuje tego wsparcia zwłaszcza rodzina narażona na tak wiele niebezpieczeństw, rodzina coraz częściej pozostawiona bez opieki i wsparcia państwa, rodzina atakowana przez współczesnych manipulatorów i ideologów. To wsparcie powinno być zbudowane na kapłańskim świadectwie trzeźwości, a nade wszystko abstynencji. Kardynał Stefan Wyszyński mówił, że bez kapłanów abstynentów nie będzie trzeźwej Polski. Dlatego też najserdeczniej proszę wszystkich duchownych, aby nieśli do lokalnych społeczności wielkie przesłanie kapłańskiej trzeźwości, kapłańskiej abstynencji podejmowanej w imię troski o duchową wolność wiernych. Polskie rodziny, polskie społeczeństwo, potrzebują dzisiaj trzeźwych ojców, ale potrzebują także trzeźwych ojców duchownych. Proszę was, duchowni ojcowie, świadkowie wiary i trzeźwości, uczcie polskich ojców i brońcie polskich rodzin! Nowy rok to nowe wyzwania i zadania. W ich realizacji potrzebujemy Bożej łaski i Bożej pomocy. Prosząc Miłosiernego Ojca o obfitość łask dla wszystkich zatroskanych o trzeźwość narodu, z serca każdemu błogosławię.

 

Łomża, dnia 1 stycznia 2013 r.

 

http://duszpasterstwotrzezwosci.pl/


Podziel się z innymi:

GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE ŚWIĘTEGO TOMASZA Z AKWINU (w zakonie dominikańskim Święto)
Kolekta
Boże, źródło mądrości, dzięki Twojej łasce święty Tomasz z Akwinu gorliwie dążył do świętości i odznaczał się głębokim poznaniem prawd objawionych, spraw, abyśmy zrozumieli jego naukę i naśladowali jego czyny. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ROK WIARY

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE ŚWIĘTEGO TOMASZA Z AKWINU (w zakonie dominikańskim Święto)

Kolekta
Boże, źródło mądrości, dzięki Twojej łasce święty Tomasz z Akwinu gorliwie dążył do świętości i odznaczał się głębokim poznaniem prawd objawionych, spraw, abyśmy zrozumieli jego naukę i naśladowali jego czyny. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie  Hbr 9, 15.24-28

Psalm Ps 98, 1-6

Ewangelia Mk 3, 22-30

Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: „Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy”.

Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: „Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi.

Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego”. Mówili bowiem: „Ma ducha nieczystego”.

 

 

Grzech nazywany bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu to ustawiczne i świadome sprzeciwianie się człowieka Bogu pragnącemu go doprowadzić do nawrócenia przez moc Ducha Świętego.

Istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu jest to, że człowiek — poznając Bożą miłość, miłosierdzie, cierpliwość, znając dobrze środki zbawcze, które Bóg mu podsuwa — coraz mniej Go kocha, coraz bardziej grzeszy, odkłada żal, pokutę i nawrócenie na przyszłość, np. na moment śmierci.

Człowiek taki – chociaż poznał wielką miłość Boga – zasklepia się w złu, obojętności na Niego i na ludzi; staje się niewrażliwy na wszystkie próby doprowadzenia go do szczerego nawrócenia.

Bluźni przeciwko Duchowi Świętemu np. ten, kto poznał dobroć Bożą i dlatego postanowił odłożyć swoje nawrócenie na ostatni moment życia.

Człowiek taki mówi sobie: „Mogę grzeszyć, ile tylko mi się podoba. Bóg jest miłosierny, dlatego w chwili śmierci przebaczy mi grzechy i pójdę do nieba jak ci, którzy przez całe życie „„męczyli się”, usiłując nie grzeszyć”.

Kto przyjmuje taką postawę, ten ustawicznie przeciwstawia się łasce Bożej, która chce go doprowadzić do prawdziwej miłości i nawrócenia.

Kto zasklepił się w podobnej postawie, może nie nawrócić się nawet w godzinie śmierci, gdyż wyzbył się miłości. Bez niej zaś nikt nie jest w stanie żałować za grzechy.

Bluźniąc przeciwko Duchowi Świętemu, człowiek skazuje się na wieczne potępienie, czyli na wieczne trwanie w świadomie przyjętej postawie obojętności na Boga.

Ta obojętność w wieczności stanie się nienawiścią.

Grzech ten nie będzie nigdy człowiekowi odpuszczony, gdyż polega na upartym i świadomym przeciwstawianiu się Bożemu wezwaniu do miłości i przyjaźni z Nim.

Grzeszyli przeciwko Duchowi Świętemu faryzeusze i uczeni w Piśmie, ponieważ odrzucali każde wezwanie do nawrócenia się.

Kiedy widzieli dobroć i cuda Chrystusa, nie tylko się nie nawracali, lecz stawali się jeszcze gorsi, bo posądzali Go o współdziałanie z szatanem.

Wszystkie słowa i czyny Jezusa pobudzały ich nie do przemiany życia, lecz do mnożenia złośliwych zarzutów przeciwko Niemu, do kpin, do ataków itp. Nie nawrócili się nawet wtedy, kiedy dowiedzieli się swoich ludzi, że Chrystus zmartwychwstał. Zamiast zmienić życie pod wpływem cudu zmartwychwstania zaczęli namawiać strażników do kłamliwego rozpowiadania, że w czasie ich snu uczniowie wykradli ciało Jezusa.

(źródło: http://www.teologia.pl/m_k/zag08-6.htm).

Świadome i dobrowolne zamykanie się przez człowieka na naukę i miłość Jezusa rani Go najbardziej.

Stałe, świadome odrzucanie natchnień Ducha Świętego, zatwardzanie serca i sumienia prowadzi z czasem do tego, że człowiek sam siebie skazuje na wieczne potępienie.

Katechizm Kościoła Katolickiego wylicza sześć grzechów przeciwko Duchowi Świętemu, świadczących o wyjątkowej zatwardziałości grzeszników:

1. grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego,

2. rozpaczać albo wątpić w łaskę Bożą,

3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej,

4. nie życzyć lub zazdrościć bliźniemu łaski Bożej,

5. mieć zatwardziałe serce na zbawienne natchnienia,

6. umyślnie zaniedbywać pokutę aż do śmierci.

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

DZIEŃ ISLAMU

Jednym z inicjatorów modlitewnych spotkań katolików i muzułmanów była Fundacja Dzieło Odbudowy Miłości (D.O.M.). Z jej inicjatywy w grudniu 1994 roku w warszawskim kościele św. Aleksandra Mszę św. w intencji pokoju na świecie w obecności muzułmanów odprawił śp. bp Władysław Miziołek.
W połowie 1997 r. podczas Dni Tatarskich w Warszawie zrodziła się idea powołania Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Zarejestrowano ją w lutym 1999 r. W pracach Rady od początku uczestniczył śp. biskup Władysław Miziołek, desygnowany do niej przez Prymasa Polski kardynała Józefa Glempa. Po śmierci bpa Miziołka jego miejsce decyzją Konferencji Episkopatu Polski zajął biskup Tadeusz Pikus. Członkowie Rady spotkali się w 1999 r. z Janem Pawłem II w Drohiczynie, podczas odbywającej się w tym czasie pielgrzymki Ojca Świętego do Polski.
Dzień Islamu w Kościele Katolickim w Polsce obchodzony jest od 2001 r. Został on ustanowiony decyzją Konferencji Episkopatu Polski jako „dzień modlitw poświęcony islamowi”. Organizuje go Komitet ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi, który wchodzi w skład Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego Konferencji Episkopatu Polski i zajmuje się przede wszystkim dialogiem z islamem. Przewodniczący Komitetu uczestniczy w pracach Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów – jest to jedyna taka organizacja na świecie.
W 2013 r. Dzień Islamu obchodzony jest po raz trzynasty, tym razem pod hasłem „Wychowanie młodych chrześcijan i muzułmanów do sprawiedliwości i pokoju”. Tak jak w poprzednich latach, miejscem centralnych obchodów tego dnia jest Warszawa.
Według ostatniego spisu powszechnego, Tatarów w Polsce jest około pół tysiąca, gdyż tylko tyle osób zadeklarowało tę narodowość. Przedstawiciele Związku Muzułmańskiego szacują, że w Polsce jest około 5 tysięcy wyznawców islamu pochodzenia tatarskiego, skupionych w Muzułmańskim Związku Religijnym. Liczbę wszystkich wyznawców islamu w Polsce ocenia się na 20-25 tys. osób.

Meczet w Edirne

DZIEŃ ISLAMU

Jednym z inicjatorów modlitewnych spotkań katolików i muzułmanów była Fundacja Dzieło Odbudowy Miłości (D.O.M.). Z jej inicjatywy w grudniu 1994 roku w warszawskim kościele św. Aleksandra Mszę św. w intencji pokoju na świecie w obecności muzułmanów odprawił śp. bp Władysław Miziołek.W połowie 1997 r. podczas Dni Tatarskich w Warszawie zrodziła się idea powołania Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. Zarejestrowano ją w lutym 1999 r. W pracach Rady od początku uczestniczył śp. biskup Władysław Miziołek, desygnowany do niej przez Prymasa Polski kardynała Józefa Glempa. Po śmierci bpa Miziołka jego miejsce decyzją Konferencji Episkopatu Polski zajął biskup Tadeusz Pikus. Członkowie Rady spotkali się w 1999 r. z Janem Pawłem II w Drohiczynie, podczas odbywającej się w tym czasie pielgrzymki Ojca Świętego do Polski.
Dzień Islamu w Kościele Katolickim w Polsce obchodzony jest od 2001 r. Został on ustanowiony decyzją Konferencji Episkopatu Polski jako „dzień modlitw poświęcony islamowi”. Organizuje go Komitet ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi, który wchodzi w skład Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego Konferencji Episkopatu Polski i zajmuje się przede wszystkim dialogiem z islamem. Przewodniczący Komitetu uczestniczy w pracach Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów – jest to jedyna taka organizacja na świecie.
W 2013 r. Dzień Islamu obchodzony jest po raz trzynasty, tym razem pod hasłem „Wychowanie młodych chrześcijan i muzułmanów do sprawiedliwości i pokoju”. Tak jak w poprzednich latach, miejscem centralnych obchodów tego dnia jest Warszawa.
Według ostatniego spisu powszechnego, Tatarów w Polsce jest około pół tysiąca, gdyż tylko tyle osób zadeklarowało tę narodowość. Przedstawiciele Związku Muzułmańskiego szacują, że w Polsce jest około 5 tysięcy wyznawców islamu pochodzenia tatarskiego, skupionych w Muzułmańskim Związku Religijnym. Liczbę wszystkich wyznawców islamu w Polsce ocenia się na 20-25 tys. osób.

Na marginesie. Korzenie rodu ze strony mojej mamy wywodzą się z Tatarów Polskich. Praprapradziadek, którego portret w charakterystycznej tatarskiej stożkowej czapie z obramowaniem z futra, zachował się u rodziny w Białymstoku, był katolikiem.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA MAŁGORZATA WĘGIERSKA

ŚWIĘTA MAŁGORZATA WĘGIERSKA, DZIEWICA

18 stycznia

Święta Małgorzata Węgierska

Małgorzata urodziła się 27 stycznia 1242 r. w twierdzy Klis. Była ósmym dzieckiem króla Węgier Beli IV i Marii Laskaris. Pochodziła z rodziny Arpadów, z której wywodzili się także: św. Stefan (+ 1038), jego syn św. Emeryk (+ 1031) i św. Władysław (+ 1095). Jej rodzonymi siostrami były: św. Kinga (+ 1292) i bł. Jolenta (+ 1298), a ciotkami – św. Elżbieta z Turyngii (+ 1231) i bł. Salomea (+ 1268). Jej dziadek po kądzieli był cesarzem bizantyjskim.
Jeszcze przed swoim narodzeniem (w 1242 r.) została przez rodziców ofiarowana Bogu za ocalenie ojczyzny od najazdu Tatarów. W wieku około czterech lat powierzona została opiece mniszek Zakonu Kaznodziejskiego (dominikanek) w Veszprem (czyt.: Vesprem). Gdy chciano ją później zwolnić ze zobowiązań, aby mogła wyjść za mąż, odmówiła. Rodzina usiłowała ją bowiem za wszelką cenę wydobyć z zakonu i wydać za księcia kaliskiego, Bolesława Pobożnego, następnie za Ottokara II, króla czeskiego, wreszcie za króla Neapolu, Karola Andegaweńskiego. Wszystkie te ponętne propozycje stanowczo odrzuciła. Co więcej, w obecności prymasa Węgier i innych dostojników państwa uroczyście potwierdziła stanowczą wolę pozostania w zakonie, korony ziemskie oddając za koronę niebieską.
Kiedy miała 10 lat, przeniosła się do klasztoru dominikanek na wyspie Lepri na Dunaju jako internistka, a niebawem jako zakonnica. Chociaż pochodziła z tak znakomitej rodziny, Małgorzata nie wstydziła się prac fizycznych, służebnych. Budowała wszystkich umiłowaniem ubóstwa, rezygnując chętnie nawet z rzeczy najpotrzebniejszych, czyniąc to z miłości do Chrystusa. Pan Bóg wyróżnił ją darem kontemplacji, wizji i charyzmatem proroczym. W wieku dwunastu lat, w Budzie, w klasztorze zbudowanym dla niej przez króla, złożyła śluby zakonne na ręce generała Zakonu Dominikańskiego, bł. Humberta z Romans. Doszła do godnej podziwu gorliwości i bez reszty oddała się Chrystusowi Ukrzyżowanemu. Prowadziła życie surowe.

Święta Małgorzata Węgierska Trwając w ascezie monastycznej i pełnieniu dzieł miłosierdzia, potrafiła połączyć ze sobą gorliwe starania o przywrócenie pokoju i niezwykłe męstwo w znoszeniu niesprawiedliwych podejrzeń z wielką miłością w stosunku do sióstr, dla których pragnęła spełniać najniższe posługi. Pełniła oficjum infirmerki – z wielkim oddaniem opiekowała się chorymi. Płonęła ogromną miłością do tajemnicy Eucharystii oraz męki Odkupiciela. Wyróżniała się również nabożeństwem do Ducha Świętego i Najświętszej Maryi Panny.
Zmarła 18 stycznia 1270 roku w wieku 28 lat. Wyspę Lepri nazwano wyspą św. Małgorzaty i tak do dzisiaj się ona nazywa. Do grobu Małgorzaty spieszyły tłumy Węgrów. Obecnie grób ten jest zachowany, ale pusty, ponieważ szczątki Małgorzaty przeniesiono w 1782 r. do klasztoru klarysek w Pozsony (obecnie Bratysława), po kasacie klasztoru w Budapeszcie. Relikwie częściowo zniszczono w 1789 roku, a ocalałe części znajduja się w Esztergomie (Ostrzyhomiu), Gyor i Pannonhalmie.
Proces beatyfikacyjny wymienia ok. 300 niezwykłych łask, otrzymanych za wstawiennictwem Małgorzaty. 28 lipca 1789 papież Pius VI zaliczył ją w poczet błogosławionych, a w poczet świętych włączył ją Pius XII 19 listopada 1943 roku.

W ikonografii przedstawia się św. Małgorzatę w habicie dominikańskim, z królewską koroną złożoną u jej stóp, z lilią i księgą w ręce. Atrybutem jej są także stygmaty.

Podziel się z innymi: