Ostatnie tygodnie

Kochani,

Od kilku lat w pracy październik i listopad (a przede mną jeszcze grudzień, styczeń i luty, potem już trochę lżej, chyba że pojawi się nowy specjalny projekt :-)) są bardzo mocno zapracowane, jak to na uczelni wyższej. Z tego powodu notek było niewiele, a 2 osoby, które w listopadzie dołączyły do Różańcowych Róż wciąż czekają na opublikowanie swoich imion.

Zdrowie zwyczajnie popsute :-). Pomimo lekarstw, zastrzyków, regularnych wizyt u lekarza, badań wciąż silne bóle dają o sobie znać. Zaczynam się już przyzwyczajać, że godzina – pół godziny bez bólu, jest wielkim darem z Wysoka. Oczywiście znoszę wszystko z uśmiechem i radośnie ( w sercu) o ile i ono akurat nie zaboli, widać jeszcze nie czas na wyzdrowienie. Cierpliwie poczekam …. O takim drobiazgu jak przeziębienie, które trwa już ponad miesiąc nawet nie wspomnę. 

Komputer ledwo ledwo działa. Mam nadzieję po Nowym Roku na zakup nowego sprzętu, wtedy będzie znacznie lżej.

Duchowo wyglądam już Adwentu …….

 

 

Podziel się z innymi:

NATYCHMIAST CZY ZA JAKIŚ CZAS ….?

Podobny obraz

ŚWIĘTO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA, APOSTOŁA

Kolekta

Wszechmogący Boże, święty Andrzej Apostoł był głosicielem Ewangelii i pasterzem Twojego Kościoła, † pokornie Cię prosimy, * aby nieustannie wstawiał się za nami. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie  Iz 49, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Wyspy, posłuchajcie mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył, uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: «Tyś sługą moim, w tobie się rozsławię».

Ja zaś mówiłem: «Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą».

A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela.

I rzekł mi: «To zbyt mało, iż jesteś Mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

albo

Czytanie Rz 10, 9-18

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.

Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. «Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: «Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę».

Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: «Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał?» Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.

Pytam więc: Czy może nie słyszeli? Ależ tak: «Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa».

 

Psalm Ps 19 (18), 2-3. 4-5ab (R.: 5a)

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

2          Niebiosa głoszą chwałę Boga, *

            dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.

3          Dzień opowiada dniowi, *

            noc nocy przekazuje wiadomość.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

4          Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *

            których by dźwięku nie usłyszano:

5          Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *

            ich słowa aż po krańce świata.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

 

Ewangelia Mt 4, 18-22

✠ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.

I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».

Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.

A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

 

W krótkim fragmencie dzisiejszej Ewangelii, pojawia się dwukrotnie słowo „natychmiast„.

Powołani, wezwani przez Jezusa, natychmiast zostawiają swoje dotychczasowe zajęcie, łodzie, bliskich i idą za Panem.

Ich nawrócone serca były na tyle czyste, że odpowiedziały natychmiast na głos Boga.

Bez głębokiego nawrócenia, bez zmiany myślenia, bez otwarcia na Boży zamysł i wolę, nie można zrealizować słów Boga.

Pojawią się wtedy w nas dywagacje, przeliczanie zysków i korzyści, powątpiewanie, odwlekanie podejmowania decyzji. Taka postawa jest daleka, od natychmiastowej czynnej odpowiedzi na wezwanie Jezusa.

Dziś w święto Pierwszego Powołanego warto zapytać się siebie o odkrywanie przed laty własnego, osobistego powołania.

Na ile było to pragnienie wypełnienia Bożego zamiaru w życiu, a na ile  własny plan?

Czy było nasłuchiwanie, czy było nawrócenie, czy było rozeznanie ?

A jeśli już usłyszałam wezwanie, to jak na nie odpowiedziałam?

Warto też przyjrzeć się realizacji naszej życiowej misji do jakiej powołał, każdego z nas Pan.

Czy jesteśmy jej wierni?

Czy w chwilach kryzysów, zwątpienia nie podejmujemy zbyt pochopnych decyzji?

A może odwlekamy w nieskończoność decyzję, skupiając się na sobie i własnych lękach, oporach, obawach, które swoim ociąganiem i zawężaniem serca karmimy.

Święty Ignacy Loyola radził, aby czy to w czasie pocieszenia duchowego czy to w czasie strapienia nie podejmować żadnych ważnych decyzji życiowych.

W czasie pocieszenia zbyt łatwo ulegamy naszemu „ego”.

W czasie strapienia zbyt łatwo padamy ofiarami pokus złego ducha, który pragnie nas odwieść od posłuszeństwa Bogu.

Do czego, w moim dziś, Jezus mnie powołuje?

Czy skupiona na sobie zauważę, jak On przechodzi obok mnie?

Czy wsłuchana w swoje troski usłyszę Jego zaproszenie do … głębszego zaangażowania w sprawy Jego i Jego Królestwa?

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

MODLITWY DO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA APOSTOŁA

MODLITWY DO ŚWIĘTEGO ANDRZEJA APOSTOŁA

Modlitwa dziękczynna

(jeśli prośba zostanie wysłuchana)

Bądź nieskończenie pochwalony, Boże mój, ze przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa, oraz za wstawiennictwem św. Andrzeja Apostoła, raczyłeś przyjąć niegodne moje prośby i użyczyłeś mi łaski, o którą błagałem u tronu miłosierdzia Twego, podczas tej nowenny. Bądź pochwalon i Ty, Święty Apostole i Męczenniku, Andrzeju, osobliwszy mój Patronie i Orędowniku. Popieraj i nadal przed Bogiem nasze sprawy doczesne, a przede wszystkim sprawę naszego zbawienia. Przybądź nam na każdy dzień z pomocą, użyczaj siły do walki z nieprzyjaciółmi jawnymi i ukrytymi, którymi są szatan i źli ludzie. Strzeż serca mego od najmniejszego grzechu dobrowolnego, ożywiaj w nas miłość Bożą. Błagamy Cię, przybądź w godzinę śmierci i uczyń prędkie zejście z tego świata do osiągnięcia wiecznej szczęśliwości. Broń Kościoła Świętego i Głowy Jego, Ojca Świętego, od zasadzek nieprzyjacielskich. Wstawiaj się, o Najchwalebniejszy Męczenniku, i oręduj za biednymi grzesznikami i stań się silnym Pośrednikiem dusz czyśćcowych, zwłaszcza tych, które są najbliższe sercu memu. Amen.

Modlitwa do Św. Andrzeja

 ( jeżeli prośba nie zostanie wysłuchana)

Święty Andrzeju ! Nie otrzymałem łaski, o którą Cię prosiłem. I cóż mi pozostaje ? Czy poddać się rozpaczy ? O, święty Apostole Męczenniku, nie dozwól, by zniechęcenie i zwątpienie miało choć na chwilę przystęp do mego serca. Niezbadane są wyroki Boże, przed którymi ja niegodny kornie schylam głowę. Widocznie prośba moja nie zgadzała się z wolą Bożą, skoro nie zostałem wysłuchany. Ufam jednak, że w zamian za to otrzymam łaskę korzystniejszą dla mej duszy. Św. Andrzeju, umocnij mnie Twym męstwem we wszystkich przeciwnościach życia, a osobliwie teraz… Spraw, abym nie tylko na Taborze okazywał miłość Panu Jezusowi, ale i na Golgocie. Uproś, abym przytulony do Stóp Jezusowych trwał przy nich zawsze na wieki. Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY ANDRZEJ, APOSTOŁ

Święty Andrzej

ŚWIĘTY ANDRZEJ, APOSTOŁ

PIERWSZY POWOŁANY

30 listopada

Andrzej pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim (por. J 1, 44), ale mieszkał ze św. Piotrem, swoim starszym bratem i jego teściową w Kafarnaum (por. Mk 1, 21. 29-30). Był – jak Piotr – rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem, gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa; to on przyprowadził do Niego Piotra: „Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa” (J 1, 35-41). Andrzej był pierwszym uczniem powołanym przez Jezusa na Apostoła.
Apostołowie Andrzej, Jan i Piotr nie od razu na stałe dołączyli do tłumów chodzących z Panem Jezusem. Po pierwszym spotkaniu w pobliżu Jordanu wrócili do Galilei do swoich zajęć. Byli zamożnymi rybakami, skoro mieli własne łodzie i sieci. Właśnie przy pracy Chrystus po raz drugi ich wezwał; odtąd pozostaną z nim aż do Jego śmierci i wniebowstąpienia. Spotkanie nad Jeziorem Genezaret i powtórne wezwanie przekazał nam św. Mateusz: „Gdy (Jezus) przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro: byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za nim” (Mt 4, 18-20). Św. Łukasz dorzuca szczegół, że powołanie to łączyło się z cudownym połowem ryb (Łk 5, 1-11). Pan Jezus chciał w ten sposób umocnić w swoich pierwszych uczniach wiarę w to, że prawdziwie jest Tym, za Kogo się podaje.
W Ewangeliach św. Andrzej występuje jeszcze dwa razy. Kiedy Pan Jezus przed cudownym rozmnożeniem chleba zapytał Filipa: „Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?” – Andrzej rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” (J 6, 5. 8-9)I jeszcze raz występuje św. Andrzej, kiedy pośredniczy w przekazaniu prośby, aby poganie także mogli ujrzeć Chrystusa i zetknąć się z Nim bezpośrednio: „A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy, i prosili go mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi” (J 12, 20-22). Chodziło w tym wypadku o prozelitów, czyli pogan, którzy przyjęli religię judaistyczną.
W spisie Apostołów wymieniany jest na drugim (Mt i Łk) lub czwartym (Mk) miejscu. Przez cały okres publicznej działalności Pana Jezusa należał do Jego najbliższego otoczenia. W domu Andrzeja i Piotra w Kafarnaum Chrystus niejednokrotnie się zatrzymywał. Andrzej był świadkiem cudu w Kanie (J 2, 1-12) i cudownego rozmnożenia chleba (J 6, 8-15).

W tradycji usiłowano wybadać ślady jego apostolskiej działalności po Zesłaniu Ducha Świętego. Orygenes (+ 254) wyraża opinię, że św. Andrzej pracował w Scytii, w kraju leżącym pomiędzy Dunajem a Donem. Byłby to zatem Apostoł Słowian, których tu właśnie miały być pierwotne siedziby. Według św. Hieronima (+ 421) św. Andrzej miał także pracować w Poncie, w Kapadocji i w Bitynii, skąd udał się do Achai. Ten sam pogląd podziela Teodoret (+ 458), który twierdzi, że św. Andrzej przeszedł ze Scytii do Tracji i Epiru, aby zakończyć życie śmiercią męczeńską w Achai. Wszystkie źródła są zgodne, że św. Andrzej zakończył swoje apostolskie życie śmiercią męczeńską w Patras w Achai, na drzewie krzyża. Patras leży na Peloponezie przy ujściu Zatoki Korynckiej.
Nie mniejsze zainteresowanie osobą i działalnością, a zwłaszcza śmiercią św. Andrzeja, okazują apokryfy: Dzieje Andrzeja z wieku II-III oraz Męka św. Andrzeja z wieku IV. Są to dokumenty bardzo dawne, sięgające niemal czasów poapostolskich. Zwłaszcza Dzieje Andrzeja cieszyły się kiedyś wielkim powodzeniem. Według tych źródeł, po Zesłaniu Ducha Świętego Andrzej miał nauczać i dokonać wielu cudów (nawet wskrzeszania zmarłych) w miejscach, do których dotarł: w Poncie i Bitynii (dzisiaj zachodnia Turcja) oraz w Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju) i Grecji. Tam też, w Patras, 30 listopada 65 lub 70 roku (w tradycji wschodniej – w 62), przeżegnawszy zebranych wyznawców, został ukrzyżowany głową w dół na krzyżu w kształcie litery X. Wyrok ten przyjął z wielką radością – cieszył się, że umrze na krzyżu, jak Jezus. Litera X jest pierwszą literą imienia Chrystusa w języku greckim (od Christos,czyli Pomazaniec). Prawosławni uważają, że św. Andrzej umierał aż trzy dni, bo do krzyża został przywiązany, a nie przybity – w ten sposób chciano wydłużyć jego cierpienie. Przez cały ten czas w obecności tłumu wyznawał wiarę w Chrystusa, pouczał zebranych, jak należy wierzyć i jak cierpieć za wiarę.
Kult św. Andrzeja był zawsze w Kościele bardzo żywy. Liturgia bizantyjska określa św. Andrzeja przydomkiem Protokleros, to znaczy „pierwszy powołaniem”, gdyż obok św. Jana jako pierwszy został przez Chrystusa wezwany na Apostoła. Achaja chlubi się przekonaniem, że jej pierwszym metropolitą był św. Andrzej. Dla prawosławnych św. Andrzej jest jednym z najważniejszych świętych, nazywają go Apostołem Słowian. Według ich tradycji św. Andrzej dotarł nad Dniepr i Don i jest założycielem Kijowa.

Święty AndrzejW 356 roku relikwie św. Andrzeja przewieziono z Patras do Konstantynopola i umieszczono je w kościele Apostołów. Krzyżowcy, którzy w czasie czwartej wyprawy krzyżowej w 1202 r. zdobyli Konstantynopol, zabrali relikwie i umieścili w Amalfi w pobliżu Neapolu. Głowę św. Andrzeja papież Pius II w XV w. kazał przewieźć do Rzymu, do bazyliki św. Piotra – uważając, że skoro wspólna chwała połączyła obu braci, ta sama chwała powinna połączyć także ich ciała.
25 września 1964 r. papież Paweł VI zwrócił głowę św. Andrzeja kościołowi w Patras. Najpierw 23 września złożyli hołd relikwii wszyscy ojcowie Soboru Watykańskiego II, zebrani na trzeciej sesji wraz z papieżem, który w procesji przeniósł relikwię z kaplicy Najświętszego Sakramentu na ołtarz auli soborowej. Mszę świętą odprawił przy tej okazji kardynał Marcella, archiprezbiter bazyliki św. Piotra, a kazanie wygłosił kardynał Koenig z Wiednia, kończąc homilię modlitwą o zjednoczenie Kościołów. Po południu przewieziono relikwie do kościoła św. Andrzeja delia Valle, gdzie były wystawione do publicznej czci. Dnia 25 września do Rzymu przybyła delegacja greckiego Kościoła prawosławnego. Paweł VI przyjął ją na osobnej audiencji i przy tej okazji wręczył święte relikwie. Jeszcze tego samego dnia zostały one przewiezione samolotem do Patras. Kościół grecki posiada też relikwie krzyża, na którym umarł św. Andrzej. Natomiast relikwia prawej ręka Apostoła znajduje się w moskiewskim Soborze Bogojawleńskim. Od 2003 r. cząstka relikwii św. Andrzeja jest także w Polsce, w warszawskim kościele środowisk twórczych przy Pl. Teatralnym.
Kult św. Andrzeja był i nadal jest żywy w różnych krajach. Święty Grzegorz I Wielki założył ku jego czci klasztor i kościół w Rzymie. Otrzymał także relikwie Apostoła z Konstantynopola (+ 604). Wiele narodów i państw ogłosiło św. Andrzeja za swojego szczególnego patrona. Tak uczyniły: Neapol, Niderlandy, Szkocja, Hiszpania, arcybiskupstwo Brunszwiku, księstwo Burgundii, Limburg, Luksemburg, Mantua i Szlezwig, a z innych krajów – Bitynia, Grecja, Holandia, Niemcy, Pont, Prusy, Rosja i Sycylia. Także bardzo wiele miast chlubi się patronatem św. Andrzeja: Agde, Aranches, Baeza, Bordeaux, Brescia, Bruggia, Hanower, Neapol, Orange, Pesaro, Rawenna, Rochester. Jest także patronem małżeństw, podróżujących, rybaków, rycerzy, woziwodów, rzeźników. Ten orędownik zakochanych wspomaga w sprawach matrymonialnych i wypraszaniu potomstwa.
Dużą czcią cieszył się św. Andrzej również w Polsce. Istniał u nas zwyczaj wróżb andrzejkowych. W wigilię św. Andrzeja dziewczęta lały roztopiony wosk przez ucho klucza na wodę i zgadywały z figur, jakie się tworzą, która z nich jako pierwsza będzie miała wesele i jak będzie wyglądał wybranek.

Święty Andrzej

W ikonografii św. Andrzej Apostoł przedstawiany jest jako starszy mężczyzna o gęstych, siwych włosach i krzaczastej, krótkiej brodzie. Jako apostoł nosi długi płaszcz. Czasami ukazywany jako rybak w krótkiej tunice. Powracającą sceną w sztuce religijnej jest chwila jego ukrzyżowania. Atrybutami Świętego są: „krzyż św. Andrzeja” w kształcie litery X, księga, ryba, sieć. Formę krzyża św. Andrzeja mają znaki drogowe ustawiane przy przejazdach kolejowych.

Podziel się z innymi:

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY (3)

Modlitwa (odmawiana w każdym dniu nowenny)

Immaculata, O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, wiem, że niegodzien jestem zbliżyć się do Ciebie, upaść przed Tobą na kolana z czołem przy ziemi, ale ponieważ kocham Cię bardzo, przeto ośmielam się prosić Cię, byś była tak dobra i powiedziała mi – kim jesteś? Pragnę bowiem poznawać Cię coraz więcej i więcej – bez granic, i miłować coraz goręcej i goręcej bez żadnych ograniczeń. I pragnę powiedzieć też innym duszom, kim Ty jesteś, by coraz więcej i więcej dusz Cię coraz doskonalej poznało i coraz goręcej miłowało. Owszem, byś się stała Królową wszystkich serc, co biją na ziemi i co bić kiedykolwiek będą i to jak najprędzej i jak najprędzej.

Jedni nie znają jeszcze wcale Twego imienia. Inni ugrzęźli w moralnym błocie, nie śmią oczu wznieść do Ciebie. Jeszcze innym wydaje się, że Cię nie potrzebują do osiągnięcia celu życia. A są i tacy, którym szatan, co sam nie chciał uznać Cię za swą Królowę i stąd z anioła w szatana się przemienił, nie dozwala przed Tobą ugiąć kolan. Wielu kocha, miłuje, ale jakże mało jest takich, co gotowi są dla Twej miłości na wszystko, prace, cierpienia i nawet ofiarę z życia.

O Pani, zakróluj w sercach wszystkich i każdego z osobna. Niech wszyscy mieszkańcy ziemi uznają Cię za Matkę, a Ojca na niebie za Ojca i tak wreszcie poczują się braćmi. Amen. (modlitwa św. Maksymiliana M. Kolbe „O królowanie Maryi”)

 

Modlitwa (odmawiana w każdym dniu nowenny)

O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.

 

Dzień I – 30 listopada

 O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

 Rozważanie

Aby zrozumieć, kim jest Niepokalana, koniecznie muszę uznać swą nicość, zdobyć się na pokorną modlitwę, by uzyskać łaskę poznania Jej, i starać się samemu doświadczyć na sobie Jej dobroci i potęgi.

 O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień II – 1 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

 Rozważanie

Moje akty miłości oddaję Niepokalanej; nie tak, jak wręcza się przedmiot zwyczajnemu pośrednikowi, ale na własność, bo rozumiem, że Niepokalana składa je Jezusowi jako swe własne, więc bez zmazy, niepokalane, a On – Ojcu. W ten sposób staję się coraz bardziej Niepokalanej, jak Niepokalana jest Jezusa, a Jezus – Ojca.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień III – 2 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Ileż we wnętrzu mej  duszy działania Niepokalanej od zarania mego życia aż do chwili obecnej, ile zadatku Jej dobrodziejstw na przyszłość. Są to tajemnice mej własnej duszy. Wszelka otrzymana łaska w każdym dniu, godzinie i chwili życia mego, to łaska spływająca z Jej macierzyńskiego, miłującego mnie Serca.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień IV – 3 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Będę się starał tak żyć, by z każdym dniem, z każdą chwilą stawać się coraz bardziej Niepokalanej, coraz doskonalej wypełniać Jej wolę.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień V – 4 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Będę miłował Niepokalaną ofiarnie jak Matkę. Ona mnie miłuje aż do ofiary ze swego Syna; przy Zwiastowaniu przyjęła mnie za dziecko. Ona upodobni mnie do siebie; mam tylko pozwolić Jej, by mnie prowadziła

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień VI – 5 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Starać się będę sumienie swoje coraz czystszym i coraz delikatniejszym czynić, by coraz bardziej upodabniać się do Niej i sprawić Jej przyjemność.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień VII – 6 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Pragnę, by Niepokalana często do mnie zaglądała, by zamieszkała w mej duszy na stałe. Pragnę, by Ona kierowała moimi myślami. Przed Nią otwieram swe serce i Jej oddaję się bez granic.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień VIII – 7 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Aby goręcej ukochać Niepokalaną, będę się starał o Niej myśleć, czytać i rozmawiać. W chwilach zwątpienia, pokusy czy utrapienia będę się do Niej modlić. Ufając Niepokalanej, nie obawiam się niczego, nie cofnę się przed żadnym obowiązkiem, choćby bardzo trudnym.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

 

Dzień IX – 8 grudnia

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…

Rozważanie

Tobie się oddaję, o Niepokalana. Zechciej przeze mnie działać, by w dzisiejszych czasach rozsiewać szczęście po ziemi i duszom niespokojnym dać odpocznienie w Bogu.

O Maryjo bez grzechu poczęta…

Podziel się z innymi:

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY (2)

 

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY (2)
 

Części stałe na każdy dzień:
 

R. Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Swych wiernych i zapal w nich ogień swojej miłości.
V. Ześlij Ducha Swego, a powstanie życie.
R. I odnowisz oblicze ziemi.
 
Módlmy się: 

Boże któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego nauczył, daj nam w tymże Duchu znać co dobre i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.
 
O Panno przeczysta, bez grzechu poczęta i od tej pierwszej chwili zawsze cała piękna i bez żadnej zmazy, Maryjo najchwalebniejsza łaski pełna i Matko Boga mojego, Królowo Aniołów i ludzi; oto najpokorniej oddaję Ci cześć, jako Matce Zbawiciela mojego, Który Bogiem będąc, a Tobie cześć, uszanowanie i posłuszeństwo oddając, nauczył mię, jaką cześć i uszanowanie winieniem Ci składać. Racz, proszę, przyjąć to uczczenie i tę służbę moją, które Ci w tej nowennie całem sercem ofiarować pragnę dla uproszenia sobie Twej opieki i łaski… (wymień lub pomyśl intencję). Tyś jest bezpiecznem schronieniem grzeszników szczerze pokutować chcących, słusznie się więc do Ciebie uciekam; Tyś Matką miłosierdzia, nie możesz być nieczułą na nędzę moją; Tyś po Jezusie cała nadzieja moja, a więc się spodziewam, że nie zechcesz wzgardzić czułą ku Tobie ufnością moją. Uczyń mię już godnym synem Swoim, abym mógł pełnem prawem do Ciebie zawołać: O Matko moja, Matko, okaż mi się Matką!
 
9 Zdrowaś Maryjo… i 1 Chwała Ojcu…
 
modlitwa „O Maryjo…” dla danego dnia
 
Po modlitwie do dnia przywiązanej odmawia się Litanię do Najświętszej  Maryi Panny albo Hymn następujący:
 
HYMN
 
V. Cała piękna jesteś Maryjo.
R. Cała piękna jesteś Maryjo.
R. I zmazy pierworodnej nie ma w Tobie.
V. I zmazy pierworodnej nie ma w Tobie.
V. Tyś chwałą Jeruzalem.
R. Tyś weselem Izraela.
V. Tyś chlubą ludu naszego.
R. Tyś Orędowniczką grzeszników.
V. O Maryjo!
R. O Maryjo!
V. Panno najroztropniejsza.
R. Matko najlitościwsza.
V. Módl się za nami!
R. Przyczyniaj się za nami do Pana naszego Jezusa Chrystusa!
 
Po Litanii lub Hymnie powyższym mówi się co następuje:

V. W Poczęciu Swoim, Panno, Niepokalana była.
R. Módl się za nami do Ojca, któregoś Syna porodziła.
 
Módlmy się:

Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Panny godne Synowi Swemu mieszkanie zgotował, błagamy Cię, abyś, jak Ją przez śmierć Syna przejrzaną od wszelkiej zmazy zachowałeś, tak nam za Jej przyczyną niepokalanymi przyjść do Siebie dozwolić raczył. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego.
R. Amen
 

O Maryjo Niepokalanie Poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy. (3 razy)

 
POSTANOWIENIE.
(inne dla każdego dnia)
 
Pozdrowienie Matki Najświętszej (Salve Regina)
Witaj Królowo, matko litości, żywocie, słodkości i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnani synowie Ewy. Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole. Racz przeto, orędowniczko nasza, zwrócić swe miłosierne oczy ku nam; a Jezusa błogosławiony owoc żywota swojego, pokaż nam po tym wygnaniu. O łaskawa, o dobrotliwa, o słodka Panno Maryjo!

 
MODLITWA DO ŚW. JÓZEFA.

Do Ciebie, o święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej najświętszej Oblubienicy, z ufnością Twej błagamy opieki. Prosimy Cię przez tę miłość, która Cię z Niepokalaną Dziewicą i Bogarodzicą łączyła, i przez ojcowską swą troskliwość, którąś Dziecię, Jezus otaczał, pokornie błagamy, abyś na dziedzictwo, które Jezus Chrystus krwią swą najświętszą odkupił, łaskawie wejrzał i dopomógł nam w naszych potrzebach swą potęgą i przyczyną.

Strzeż, troskliwy stróżu najświętszej Rodziny, wybraną dziatwę Chrystusową, oddal od nas, najdroższy opiekunie, wszelki jad błędu i zepsucia; przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską, najdzielniejszy nasz obrońco, w tej walce z mocami ciemności; a jakoś niegdyś ocalił Dziecię Jezus od oczywistej zguby, tak dziś broń święty Kościół Boży od wrogich zasadzek i klęsk wszelakich. Otocz każdego z nas nieustającą opieką, abyśmy według Twego wzoru i pomocą Twą wsparci, mogli żyć pobożnie, święcie umierać i dostąpić wiecznego szczęścia w niebie. Amen.

***

Dzień I   (30 listopada) 

MODLITWA DNIA:

O Maryjo, Panno Niepokalana! Upadam do najświętszych nóg Twoich i wielce się z Tobą weselę, żeś na Matkę Słowa przedwiecznego przedwiecznie obrana i od grzechu pierworodnego zachowana. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że tymi przywilejami ubogaciła Cię w Poczęciu Twoim, a Ciebie najpokorniej błagam, byś mi wyjednała łaskę zwyciężenia w sobie nieszczęsnych skutków grzechu pierworodnego; spraw, proszę, bym zawsze je przemógł, a nigdy Boga mego kochać nie przestał. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Odmówię co dzień 3 Zdrowaś Maryjo ku czci Matki Najświętszej na uproszenie sobie Jej przemożnej opieki i pomocy w pracy nad sobą.

Dzień II  (1 grudnia)
 

MODLITWA DNIA:

O Maryjo, Niepokalana Liljo czystości! Raduję się z Tobą, że od pierwszej chwili poczęcia Swojego byłaś pełna łaski a nadto obdarzona zupełnem używaniem rozumu. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że Ci tak wzniosłych udzieliła darów; a widząc się tak ubogą w łaskę, przed Tobą cała się zawstydzam. Lecz Ty, co tak obfitą łaską niebieską byłaś napełniona, racz ją łaskawie duszy mej wyprosić i przypuść mię do uczestnictwa w skarbach Niepokalanego Poczęcia Swego. R. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Będę się starać przystępować do spowiedzi św. i przyjmować Komunię św. przynajmniej w ważniejsze święta Najświętszej Maryi Panny, owszem jak najczęściej.

Dzień III   (2 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

O Maryjo, Duchowna Różo czystości! Weselę się z Tobą, że w Swem Niepokalanem Poczęciu zwyciężyłaś chwalebnie węża piekielnego i żeś bez zmazy grzechu pierworodnego poczęta. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że takim Cię przywilejem obdarzyć raczyła; a błagam Cię, byś mi wyjednała moc potrzebną do zwalczania wszelkich poduszczeń szatańskich, bym żadnym grzechem duszy mej nie skalała. Zawsze mię wspieraj i spraw, bym pod Twą opieką zawsze zwyciężała nieprzyjaciół wiecznego zbawienia. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
W czasie pokus będę się uciekać do Matki Najświętszej z prośbą o ratunek, powtarzając przynajmniej w myśli: Maryjo, ratuj mię! Pomnij żem dzieckiem Twojem, żeś Matką moją. Nie dozwól, abym się oddalił od Jezusa!

Dzień IV  (3 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

O Maryjo, Zwierciadło czystości, Dziewico Niepokalana! Cieszę się najbardziej, widząc, że od chwili poczęcia Twego wlane są w Ciebie cnoty najwznioślejsze i najdoskonalsze, a zarazem wszystkie dary Ducha Świętego. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że temi przywilejami Ciebie wzbogaciła; a błagam Cię, o Matko łaskawa, byś mi wyjednała łaskę pełnienia cnót wszystkich, i uczyniła mię godną przyjęcia łask i darów Ducha Świętego. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Zabierając się do wykonania obowiązku czy pracy a nawet przed rozrywką westchnę do Matki Najświętszej i ofiaruję Jej tę czynność, a przez Jej ręce Panu Jezusowi na chwałę, aby w ten sposób wszystko uświęcić.

Dzień V  (4 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

Maryjo, Księżycu Czystością świecący! O, jakże raduję się z Tobą, że tajemnica Niepokalanego Poczęcia Twego stała się Początkiem zbawienia całego rodu ludzkiego i weselem całego świata. Dziękuje i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że tak wywyższyła osobę Twoją i taką Cię przyodziała chwałą; a błagam Cię, byś mi wyjednała łaskę korzystania z męki i śmierci Jezusa Twojego; niech mi nie będzie bez pożytku Krew Jego za mnie na krzyżu wylana, lecz niech żyję świątobliwie i niechaj się zbawię. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
W moich modlitwach często będę pamiętać o grzesznikach i polecała ich miłosierdziu Maryi, błagając, by wyprosić im łaskę nawrócenia, bo i za nich Pan Jezus cierpiał i umarł na krzyżu. 

Dzień VI  (5 grudnia)

MODLITWA DNIA:

O Maryjo, Gwiazdo czystością najjaśniejsza! Weselę się z Tobą, że Niepokalane Poczęcie Twoje sprawiło radość największą aniołom wszystkim. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że Cię tak pięknym ozdobiła przywilejem; niechże i ja się stanę uczestnikiem tej radości w niebie, bym mogła, wraz z aniołami, chwalić Cię i błogosławić na wieki. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Będę często zastanawiać się nad tem pytaniem: Czy żyjąc tak jak obecnie, zdążam do Boga i do nieba, czy może się oddalam? A przecież mam zdążać do nieba!

Dzień VII  (6 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

O Jutrzenko, Źródło czystości Maryjo Niepokalana! Weselę się z Tobą i podziwiam, że w samejże chwili poczęcia Swego byłaś utwierdzona w łasce tak, że już nie mogłaś grzeszyć. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej, że Ciebie jedyną tym szczególnym odznaczyła przywilejem. A Ty, o Panno Święta, uproś mi najzupełniejszy i ciągły wstręt do grzechu jako do największego złego; i niech raczej umrę, aniżeli zgrzeszę. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Będę się strzec każdego grzechu a zwłaszcza tych, które częściej i łatwiej popełniam. Cierpienia zaś, boleści i przeciwności ofiaruję Bogu w zjednoczeniu z cierpieniami Jezusa i Maryi, jako pokutę za dotychczasowe grzechy swoje.

Dzień VIII  (7 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

O Słońce bez skazy, Maryjo Panno! Cieszę się i raduję z Tobą, że w poczęciu Twojem Bóg Ci dał łaskę większą i obfitszą, aniżeli wszystkim razem aniołom i świętym Swoim. Dziękuję i błogosławię Trójcy Przenajświętszej i podziwiam Jej hojność niewymowną, że Ciebie takim przywilejem obdarzyć raczyła. Ach, dajże mi, bym łasce Bożej zawsze odpowiadała, a nigdy już jej nie marnowała; zmień serce moje i spraw, bym się od tej chwili szczerze poprawiła! Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Będę się starać, aby nigdy nie stracić z duszy łaski Bożej. Gdybym jednak kiedy popadł w grzech ciężki, jak najprędzej pozbędę się go przez żal doskonały i szczerą Spowiedź Świętą.

Dzień IX  (8 grudnia) 

MODLITWA DNIA:

O Żywe Światło Świętości i Wzorze czystości, Niepokalana Panno i Matko, Maryjo! Ty w chwili poczęcia swego oddałaś cześć najgłębszą Bogu i dziękowałaś Mu, że przez Ciebie zdjęte jest przekleństwo z synów Adamowych, a przyszło na nie najzupełniejsze błogosławieństwo. Sprawże, by to błogosławieństwo zapaliło w sercu mojem ogień miłości Bożej; wzmagając w niem ten ogień święty, bym stale miłowała Boga mojego i bym Go wiecznie posiadała w niebiesiech; gdziebym mogła goręcej Mu dziękować za najosobliwsze przywileje Twoje i cieszyć się widzeniem Ciebie w tej szczególnej chwale, którą Cię uwieńczył. Amen.
 
POSTANOWIENIE.
Mam być czcicielem Maryi, gdyż wytrwanie w nabożeństwie do Niepokalanej Matki jest najlepszą rękojmią wytrwania w dobru aż do śmierci, od którego zależy wieczność. Dziś obiorę jakąś stałą praktykę pobożności ku czci Najśw. Maryi Panny, jeśli dotąd tego nie uczyniłem.

Podziel się z innymi:

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Maryjo, Pani Niepokalana, uwielbiamy razem z Tobą Trójcę Przenajświętszą i dziękujemy, że Cię obdarowała wolnością od grzechu pierworodnego. Prosimy Cię gorąco, przyjmij nasze błagania i otaczaj nas swą pomocą i opieką. Amen.

 

Dzień pierwszy – 30 listopada

Maryjo Niepokalana, sławimy Twoje Niepokalane Poczęcie. Spraw, prosimy, by wezwanie Twojego imienia pokonywało w nas złe skłonności i pożądliwości. Amen.

 

Dzień drugi – 1 grudnia

Maryjo Niepokalana, Ty jesteś pokorną Służebnicą Pańską, przeto spraw wstawiennictwem Twym u Syna, aby pycha nie zatruwała naszych dusz. Amen.

 

Dzień trzeci – 2 grudnia

Maryjo Niepokalana, Ty przebaczyłaś wszystkim, którzy ranili Serce Syna Twego i Twoje Serce – ulecz nas z niechęci do bliźnich i natchnij życzliwością do nich. Amen.

 

Dzień czwarty – 3 grudnia

Maryjo Niepokalana, dziewicza niewinność jest szczególną Twoją ozdobą. Naucz nas cenić tę cnotę i brzydzić się wszelkim grzechem nieczystym. Amen.

 

Dzień piąty – 4 grudnia

Maryjo Niepokalana, zachowaj nas od obmowy i oszczerstw, które ranią serca bliźnich. Amen.

 

Dzień szósty – 5 grudnia

Maryjo Niepokalana, uproś nam łaskę, aby wstrzemięźliwość i trzeźwość stały się znamionami naszego życia. Amen.

 

Dzień siódmy – 6 grudnia

Maryjo Niepokalana, byłaś zawsze wierną w wypełnianiu woli Bożej, a my ileż razy wykraczaliśmy przeciwko przykazaniom Bożym. Naucz nas, Matko, poszanowania woli Twego Syna. Amen.

 

Dzień ósmy – 7 grudnia

Maryjo Niepokalana, tyle w nas nieszczerości i pozy. Uproś nam łaskę prostoty i prawdy. Amen.

 

Dzień dziewiąty – 8 grudnia – UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Maryjo Niepokalana, oto już zbliża się Twoje święto. Ty jesteś arcydziełem Trójcy Przenajświętszej. Miłość Boża dała nam Ciebie. Dziękujemy Bogu wdzięcznym sercem za ten wielki dar, a Ciebie prosimy, naucz nas kochać szczerze Ojca w niebie i braci na ziemi. Amen.

 

Hymn

Cała piękna jesteś, Maryjo,

i zmazy pierworodnej nie ma w Tobie.

Tyś chwałą Jeruzalem,

Tyś weselem Izraela,

Tyś chlubą ludu naszego,

Tyś ucieczką grzeszników, o Maryjo,

Panno Najroztropniejsza,

o Matko Najmiłosierniejsza,

módl się za nami i wstaw się

u Twego Syna,

Jezusa Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

 
Podziel się z innymi:

KONTEMPLACJA IGNACJAŃSKA – MODLITWA WYOBRAŹNI

Znalezione obrazy dla zapytania kontemplacja ignacjańska

Jako dziecko, wraz z rówieśnikami na mszach świętych dla dzieci, na lekcjach religii zostałam wprowadzona przez o.o. jezuitów w modlitwę wyobraźni. Nie miałam problemu z wyobraźnią, ale dzięki niej lepiej zapamiętywałam Słowo, mocniej się z Nim utożsamiałam. Czasami wystarczył zapach, kolor, dźwięk aby pamięć podsuwała konkretne sceny czy to z Ewangelii czy ze Starego Testamentu. Później, po przeprowadzce, gdy opiekę nad mą duszą objęli kapłani diecezjalni, którzy niewiele albo nic nie wiedzieli o duchowości ignacjańskiej czy kontemplacji ignacjańskiej, dowiedziałam się, że to jakieś „herezje”. Cóż słowo dwunastolatki i słowo kapłana. Więcej się nie „wychyliłam” w ramach swojej parafii, a tylko tęskniłam do mszy świętych i nauk prowadzonych przez jezuitów. Wiadomo, wszystko ma swój kres. Skończył się  okres młodzieńczy, a jako młoda dorosła mogłam już bardziej sama wybierać i nie obawiać się, że w swojej modlitwie mocno błądzę……

Poniżej fragment z książki autorstwa James’a Martin SJ poświęcony MODLITWIE WYOBRAŹNI. Zapraszam do lektury …….  

 

James Martin SJ

Każda modlitwa jest kontemplatywna. Ale terminu „kontemplacja ignacjańska” będę używał w odniesieniu do typu modlitwy związanego ze św. Ignacym Loyolą, założycielem zakonu jezuitów. Bywa ona również nazywana kontemplacją, modlitwą kontemplacyjną oraz modlitwą wyobraźni. Co prawda Ignacy nie jest twórcą tego sposobu modlitwy, ale spopularyzował go w swoich Ćwiczeniach duchowych, gdzie określił go mianem ustalenia miejsca.

 

„Ustalenie miejsca” polega na wyobrażeniu sobie, że jesteś wewnątrz jakiejś sceny z Pisma Świętego lub w obecności Bożej i że uczestniczysz w tym wydarzeniu. W ten sposób pozwalasz, by Bóg przemawiał do ciebie przez twoją wyobraźnię.
Gdy w jezuickim nowicjacie po raz pierwszy usłyszałem o tej metodzie, wydała mi się ona niepoważna. Używanie wyobraźni? Wymyślanie różnych rzeczy w mojej głowie? Czy poprzez te wyobrażenia rzeczywiście mówi to do mnie Bóg? Przecież tak uważają ludzie obłąkani.
Ale mój pierwszy kierownik duchowy, David, powiedział mi: „Jeśli Bóg może działać poprzez relacje, przez nasz intelekt, przez nabożeństwa w kościele, przez muzykę i przyrodę, to dlaczego miałby nie móc działać przez naszą wyobraźnię?”.

Nasza wyobraźnia jest darem od Boga, podobnie jak nasz intelekt. A skoro jest darem, to może pomagać w Jego doświadczaniu. David twierdził, że w posługiwaniu się wyobraźnią chodzi nie tyle o to, żeby coś „zmyślać”, ile o to, by ufać, że wyobraźnia może pomóc nam w drodze ku Temu, który ją stworzył, czyli ku Bogu.
Nie znaczy to, że wszystko, co wyobrażamy sobie podczas modlitwy, pochodzi od Boga. Czasami jednak Bóg może posługiwać się naszą wyobraźnią, aby się z nami porozumiewać.
Jak praktykować kontemplację? Po pierwsze, wybierz fragment Pisma Świętego, który lubisz. Jedną z moich ulubionych historii jest burza na Jeziorze Galilejskim, opisana w kilku Ewangeliach. Scena ta często pomaga ludziom, którzy zmagają się z poważnymi problemami w swoim życiu – czyli, w gruncie rzeczy, wszystkim.
W wersji podanej przez św. Łukasza (Łk 8, 22-25) uczniowie są na łodzi z Jezusem, gdy nagle zrywa się szkwał (zdarza się to tam do dzisiaj). Łukasz pisze, że „fale ich zalewały i byli w niebezpieczeństwie”. Przerażeni uczniowie pytają Jezusa, który śpi, czemu im nie pomaga. Wołają: „Mistrzu, Mistrzu, giniemy!”. Jezus budzi się i „rozkazuje” wiatrowi i falom, ucisza burzę swym słowem, po czym zwraca się do uczniów z pytaniem: „Gdzież jest wasza wiara?”. Oszołomieni uczniowie zastanawiają się: „Kim On jest właściwie, że nawet wichrom i wodzie rozkazuje, a są Mu posłuszne”.
Ignacjańska kontemplacja to zaproszenie do wejścia w tę scenę, do „ustalenia miejsca” przez wyobrażenie sobie siebie jako jej uczestnika i jak największej liczby szczegółów. Punktem wyjścia jest pięć zmysłów.

 

Co widzę?

Gdy już poprosisz Boga o pomoc w modlitwie, zadaj sobie pytanie: Co widzę? Jeśli wyobrażasz sobie, że jesteś wraz z innymi uczniami na tej drewnianej łódce (inna możliwość to wyobrazić sobie, że obserwujesz tę scenę z brzegu), spróbuj ujrzeć panujący tam ścisk.
Przed twoimi „oczami wyobraźni” otwiera się wiele możliwości. Jak wygląda ta łódź? Być może widziałeś zdjęcia łodzi rybackich z czasów Jezusa, które zostały wydobyte z Jeziora Galilejskiego. Były to długie, wąskie łodzie, w których za niewygodne siedzenia służyły listwy, pośrodku zaś wznosił się wysoki maszt. Być może mając ten obraz przed oczyma, zdasz sobie sprawę, że uczniom na pokładzie jest ciasno, co nigdy wcześniej nie przyszło Ci do głowy. Nawiasem mówiąc, nie musisz być znawcą kultur starożytnych ani archeologiem, aby modlić się w ten sposób. Nie musisz wiedzieć, jak wyglądały łodzie w I wieku w Palestynie. Twoja łódź może być zupełnie nowoczesna.
Co dzieje się wokół łodzi? Pamiętaj, że zerwał się wicher, łódź napełnia się wodą. Uczniowie się boją, nie wiedzą, co będzie dalej: czy piorun nie uderzy w maszt, czy fala nie przedrze się przez burtę, czy z nagła rozkołysana łódź nie wywróci się do góry dnem. W nocy trudno jest dostrzec fale z wyjątkiem chwil, w których oświetlają je błyskawice. Już posługując się tylko jednym zmysłem wyobraźni, wzrokiem, zaczynasz przeżywać ten sam strach co uczniowie.
Następnie wyobraź sobie śpiącego w łodzi Jezusa. Nawet tak prosta rzecz, jak dostrzeżenie Go śpiącego, może nasunąć ci nowe pytania. Możesz dostrzec, że Jego sen to przejaw nie tyle braku troski o przyjaciół czy nawet nieświadomości zagrożenia, ile po prostu zmęczenia po długim dniu. Wtedy oprócz zrozumienia dla przestrachu uczniów poczujesz współczucie dla Jezusa jako człowieka, który również miał fizyczne ciało i się męczył.
Czym innym jest przeczytać słowa „Jezus spał” w ewangelicznej historii, a czym innym wyobrazić to sobie, zobaczyć to oczami wyobraźni. W ten sposób możesz osiągnąć nowe zrozumienie człowieczeństwa Jezusa, twoje zrozumienie.

Nie dałoby Ci go przeczytanie o tym w książce ani usłyszenie na kazaniu.
Co słyszę?

Następnie zadaj sobie pytanie: Co słyszę? Możesz wyobrazić sobie nie tylko wycie wiatru i huk piorunów, ale także uderzenia olbrzymich fal o burtę łodzi. Być może usłyszysz chlupot wody na dnie łodzi gwałtownie huśtanej przez burzę i towarzyszący mu chrzęst sprzętów rybackich i sieci. A może protesty uczniów. Czy są coraz bardziej urażeni obojętnością Jezusa? Przez wiatr i fale daje się słyszeć narzekanie. Czy ich skargi stają się coraz głośniejsze, w miarę jak sztorm się wzmaga? Czy próbują przekrzyczeć pioruny? Gdy w naszym życiu zdarzają się gwałtowne burze, często podobnie wyrażamy nasze pretensje do Boga.
Posługując się oczami i uszami wyobraźni, zaczynasz wchodzić pełniej w tę scenę. Ale to nie wszystko, zostało ci jeszcze kilka zmysłów do dyspozycji.
Jakie zapachy czuję?

Jakie zapachy czujesz? Podczas burzy możesz sobie wyobrazić zapach wody wlewającej się do łodzi. A ponieważ jesteś na łodzi rybackiej, na pewno czuć… ryby! Wreszcie w takim ścisku, wśród dwunastu uczniów, poczujesz zapewne zapach spoconych ciał, a może nawet czyjś nieświeży oddech.
Jakie smaki czuję?

Pozostały jeszcze dwa zmysły. Jednym z nich jest smak. Jakie smaki czujesz? W tej medytacji zmysł smaku nie jest najważniejszy, ale w innych, tam gdzie Jezus wraz z uczniami je i pije – na przykład na weselu w Kanie Galilejskiej albo w czasie Ostatniej Wieczerzy – będzie miał kluczowe znaczenie. Nawet tutaj jednak możesz sobie wyobrazić, że właśnie skosztowałeś prostego posiłku, który wziąłeś na drogę: chleba i ryby.
Czego dotykam?

Ostatnim zmysłem jest dotyk. Czego dotykasz? Czy masz na sobie ubranie utkane domowym sposobem? Być może materiał jest szorstki, nieprzyjemny w kontakcie ze skórą. Trwa burza, pewnie jesteś przemoczony, prawdopodobnie również zmarznięty i obolały, nie mówiąc już o zmęczeniu, jakie ogarnia cię po całym dniu włóczęgi z Jezusem po Galilei.
Żadne z tych ćwiczeń wyobraźni nie wymaga przedstawiania sobie niczego nadzwyczajnego. Święty Ignacy zachęca tylko do podjęcia próby wyobrażenia sobie – na tyle, na ile potrafisz – tego, co w danym momencie można było zobaczyć i poczuć. Poza tym ufasz, że skoro starasz się wejść w tę scenę, żeby spotkać Boga, to Bóg pomoże ci w tej modlitwie.
Po skorzystaniu ze zmysłów i „ustaleniu miejsca” scena jest przygotowana. Teraz możesz pozwolić, by wydarzenia rozgrywały się w twoim umyśle, z tobą jako ich uczestnikiem.
Nie chodzi jednak tylko o „oglądanie” tej sceny. „Nie wyobrażasz sobie wydarzenia, tak jakbyś oglądał je na filmie”, pisze Joseph Tetlow w książce Making Choices in Christ (Dokonywanie wyborów w Chrystusie). „Wchodzisz w nie, pozwalasz, by się rozgrywało, tak jakbyś był jego częścią, stał w cieple świątyni lub po kostki w wodach Jordanu”.

 

Pozwól, by ta historia rozgrywała się w twojej wyobraźni. Staraj się jak najmniej osądzać. Daj się pociągnąć temu, co wydaje ci się najbardziej atrakcyjne bądź interesujące. Jeśli twoja uwaga skupia się bardziej na uczniach niż na Jezusie, nie oceniaj tego jako niewłaściwe lub złe. Podczas medytacji daj się delikatnie poprowadzić Bogu poprzez twoją wyobraźnię.

 

Tekst pochodzi z książki Jamesa Martina SJ „Jezus i ty. Modlitwa w życiu codziennym”.

https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,4260,jak-pachnie-ewangelia-niecodzienna-modlitwa.html

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA

Znalezione obrazy dla zapytania Matka Miłosierdzia

(7-15.11)

Dzień pierwszy
O, najchwalebniejsza Królowo i Matko Miłosierdzia, słynąca cudami w tym Ostrobramskim Obrazie, pozdrawiam Cię! Upadam na kolana przed Twym świętym Wizerunkiem. Błagam Cię pokornie. Zapal serce moje miłością i udziel łaski wytrwania w służbie Twojej i Syna Twojego, Jezusa Chrystusa, abym przy Twojej pomocy mógł wypełnić wolę Bożą i dojść do wiecznej szczęśliwości!
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień drugi
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia i Pani świata, która w Ostrej Bramie wszystkim do Ciebie się uciekającym tak wielkie łaski wyświadczasz, pozdrawiam Cię miłością całego stworzenia, prosząc pokornie, abyś mi u Syna Swojego łaskę wyjednała i do wiecznej chwały niebieskie bramy otworzyć raczyła.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień trzeci
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia, któraś święty Swój Wizerunek w Ostrej Bramie umieścić raczyła, aby wszyscy do Ciebie jako Matki i Opiekunki we wszelkich garnęli się potrzebach, przychodzę do ciebie jako syn marnotrawny żebrząc pokornie, byś mię za syna przyjęła i najmilszemu Synowi Swojemu poleciła.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień czwarty
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia, która przez Swój święty Ostrobramski Obraz chorych uzdrawiasz, umarłych wskrzeszasz – uzdrów duszę moją grzechów niemocą złożoną, abym przy Twojej pomocy uniknął śmierci wiecznej, a żył z Tobą i Synem Twoim, Jezusem Chrystusem w wiecznej szczęśliwości.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień piąty
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia, źródło wody żywej, z której obfitości wszyscy zaczerpnąć mogą, wspomóż mię łaską swoją świętą i broń przed nawałnością świata, bym przy Twojej pomocy szczęśliwie doszedł do portu zbawienia.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień szósty
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia i Pani świata całego, która wszystkim uciekającym się do Ciebie, przez Swój święty Obraz niezliczone łaski wyświadczasz, wspomóż moją nieudolność, bym żyjąc na ziemi, sercem ustawicznie przebywał w niebie i chwalił Cię nieustannie, a za to zasłużył oglądać Cię i z Tobą królować wiecznie.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień siódmy
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia, łaskawa i szczodrobliwa w tym świętym Obrazie, oto ja niegodne i niewdzięczne dziecię Twoje staję przed Tobą, wyznając nędzę moją i niedostatek, i prosząc Cię o wyjednanie u Syna Twego, najdroższego Zbawiciela mego, Jezusa Chrystusa, łaskę wiary, nadziei i miłości, bym za Twoją przyczyną doszedł do szczęśliwości wiecznej.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień ósmy
Święta Maryjo, Matko Miłosierdzia, pocieszycielko strapionych, upadam na kolana przed Twoim świętym Obrazem z sercem przejętym boleścią. W cierpieniach swoich do kogóż się mam udać, jeżeli nie do Ciebie, Matko Miłosierdzia. Pociąga mię ku Tobie władza, jaką masz w niebie i niepojęta dobroć serca Twego. Uproś mi, Najświętsza Panno, u Boga łaskę cierpliwości chrześcijańskiej, abym znosił z pokorą i poddaniem się woli Bożej wszystkie boleści i utrapienia, jako zadośćuczynienie sprawiedliwości Bożej za moje grzechy i na uproszenie nagrody w chwale wiekuistej.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Dzień dziewiąty
O najdostojniejsza Matko Zbawiciela naszego! Niepokalana Dziewico Maryjo Ostrobramska, pełna dziwnej słodyczy i łagodności; upadam na kolana przed Twoim świętym Wizerunkiem i błagam miłosierdzia Twego. Ufny w dobroć i łaskawość Twoją, uciekam się pod Twoją obronę, gdzie słabi moc i pokrzepienie znajdują.
O Maryjo Ostrobramska! Nie przestań od teraźniejszej aż do ostatniej godziny życia mego z dobrocią serca Swego spoglądać na nas z nieba.
Nawiedź mię w godzinę śmierci w towarzystwie św. Anioła Stróża oraz św. Patrona mego, abym otrzymał łaskę przebłagania Boskiego oblicza Syna Twego, którego tak często ciężkimi grzechami mymi obrażałem.
„Święta Maryjo Matko Boża! Matko Miłosierdzia, módl się za nami teraz i w godzinę śmierci naszej”. Amen.
Nadto błagaj Swego Syna, o Matko Miłosierdzia, o łaskę …, o jaką Go podczas tej nowenny z pokorą i ufnością za Twoim pośrednictwem proszę. Amen.
Ojcze nasz … Zdrowaś Maryjo … Chwała Ojcu …
Matko Miłosierdzia – módl się za nami.

Podziel się z innymi:

MÓJ OSOBISTY FARYZEUSZ NA DRODZE NAWRÓCENIA

Vincent van Gogh. The State Lottery Office September 1882

XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Brewiarz XXXI Tydzień Okresu Zwykłego, III Tydzień Psałterza

Kolekta

Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty sprawiasz, że wierni Twoi godnie Ci służą; * daj nam bez przeszkody dążyć do zbawienia, które obiecujesz. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 Pierwsze czytanie Ml 1, 14b – 2, 2b. 8-10

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza

Pan Zastępów mówi:

«Ja jestem potężnym Królem, a imię moje wzbudzać będzie lęk między narodami. Teraz zaś do was, kapłani, odnosi się następujące polecenie: Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie sobie do serca tego, iż macie oddawać cześć memu imieniu, mówi Pan Zastępów, to rzucę na was przekleństwo.

Zboczyliście z drogi, wielu pozbawiliście nauki, zerwaliście przymierze Lewiego, mówi Pan Zastępów. A więc z mojej woli jesteście lekceważeni i macie małe znaczenie wśród całego ludu, ponieważ nie trzymacie się moich dróg i stronniczo udzielacie pouczeń.

Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków?»

 

Psalm  Ps 131 (130), 1bcde. 2-3

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

1          Panie, moje serce się nie pyszni *

            i nie patrzą wyniośle moje oczy.

            Nie dbam o rzeczy wielkie *

            ani o to, co przerasta me siły.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

2          Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę. †

            Jak dziecko na łonie swej matki, *

            jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.

3          Izraelu, złóż nadzieję w Panu, *

            teraz i na wieki.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

 

Drugie czytanie 1 Tes 2, 7b-9. 13

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:

Stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi. Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko Bożą Ewangelię, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy. Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud. Pracowaliśmy dniem i nocą, aby nikomu z was nie być ciężarem. Tak to wśród was głosiliśmy Ewangelię Bożą.

Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przejęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jako to, czym jest naprawdę – jako słowo Boga, który działa w was, wierzących.

 

Ewangelia Mt 23, 1-12

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.

A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.

Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

 

Generalnie jesteśmy dość dobrymi obserwatorami.

Jeśli widzimy, że ktoś pięknie mówi, zachęca do nawrócenia, do miłości bliźniego, a sam nie spełnia takich czynów (szczególnie wobec nas), dość szybko przestajemy go słuchać.

Brak realizacji we własnym życiu zachęt, jakie kierują do nas nasi nauczyciele, wychowawcy, kapłani, politycy powodują, że odrzucamy również ich słowa.

Choćby te słowa były mądre i słuszne, choćby stanowiły dla nas  ważną wskazówkę, w radzeniu sobie z różnymi problemami, to odruchowo kwestionujemy je, gdy nasze dotychczasowe autorytety, lub ci którym chcemy wierzyć i kierować się ich pouczeniami, sami nie czynią tego co nam radzą, zalecają.

Pan mówi dziś, że jeśli zalecenia są słuszne, prawdziwe to niezależnie od tego kto je głosi, należy tych słów posłuchać. Natomiast nie należy w swoim własnym życiu naśladować rozdźwięku pomiędzy słowami a czynami.

Łatwo zauważamy brak zgodności w słowach i czynach u innych, nie akceptujemy ich wynoszenia się nad pouczanych, ich oczekiwania na pochwały i pochlebstwa. Chętnie piętnujemy ich próżność i pychę.

Tylko, że te słowa-ostrzeżenia Pana z dzisiejszej Ewangelii powinniśmy zastosować najpierw do siebie samych.

Czy w ślad za tym co mówię i opowiadam, co radzę, czego nauczam idą moje czyny?

Czy jeśli zachęcam innych do miłości trudnego bliźniego, sama praktykuję ją w swoim otoczeniu, pracy, szkole, rodzinie?

Czy jeśli zachęcam innych do modlitwy i zaufania Bogu, sama staram się to zaufanie pogłębiać w każdych okolicznościach i być wierna modlitwie?

Czy jeśli innych karcę za obmawianie, krytykowanie kapłanów, polityków, nauczycieli, lekarzy, bliskich sama jestem wolna od narzekania i krytykanctwa?

Na ile jestem wolna od pochwał, pochlebstw?

Czy gdy ich braknie nie tęsknię za nimi?

Czy moim motorem działania, mówienia nie jest czasem chęć przypodobania się ludziom, tym którzy mnie słuchają? Czy mówienie, działanie postrzegam jako służbę innym? Czy raczej jako miejsce, w którym mogę realizować potrzebę władzy i wpływu na słuchaczy, podwładnych, wiernych, uczniów, pacjentów?

Czy we własnych oczach nie ustawiam siebie wyżej, nie pragnę zajmować wyższego miejsca niż w rzeczywistości zajmuję?

Czy w swoim życiu uznaję że wszyscy należymy do jednego Ojca i dla Niego jesteśmy równi, jesteśmy Jego dziećmi? Czy moim Mistrzem jest Jezus?

Jeśli na ostatnie dwa pytania odpowiadam „tak”, to dlaczego nie widać tego w moim życiu, w każdej sytuacji?

To prawda, warto porozmawiać z tym faryzeuszem, który siedzi we mnie.

Jest nadzieja, że w wyniku takiej kolejnej konfrontacji, w końcu i on z kandydata na chrześcijanina, stanie się, w wyniku nawrócenia w tym co najbardziej ukryte, chrześcijaninem.

Tylko rzeczywista, prawidłowa relacja do Ojca i Pana, uwolni mnie od próżności, od skrywanej pod wieloma maskami wewnętrznej pychy, od rozdźwięku między słowem a czynem.

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi: