KILKA MYŚLI ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Znalezione obrazy dla zapytania saint brigid of sweden

Ten łatwo zwycięża, komu Bóg pomaga.

Nadzieja to nogi dla duszy, na których idzie ona ku Bogu.

Gdy staczasz mniejszy bój, mniejsza cię czeka zapłata.

Do życia wiecznego na nic zda się duszy jej wiedza, jeśli nie będzie jaśniała dobrym życiem.

Pokój jest cnotą, która wprowadza w nasze serca Boga i tam Go zatrzymuje.

Mądrość Boża nie polega na wiedzy książkowej, ale na dobrych uczynkach.

Nie myśl o niczym innym i niczego nie pragnij oprócz twego Boga i Stwórcy, ponieważ mając Jego, masz wszystko.

Pokora to schody, po których z ziemi wchodzimy do Bożego serca.

Czymże są strapienia, jeżeli nie ćwiczeniem się w cnotach?

Jeśli wszystko układałoby się po myśli człowieka, czy chciałby on wówczas zabiegać o sprawy niebieskie?

Wszyscy ludzie otrzymali dobre duchy, by ich chroniły i złe duchy na próbę.

Dopóki żyjemy zawsze istnieje możliwość, byśmy byli kuszeni.

Podziel się z innymi:

MODLITWA ŚW. BRYGIDY SZWEDZKIEJ

Panie!
Przyjdź szybko i rozjaśnij noc.
Tak tęsknię do Ciebie,
Jak tęsknią umierający.
Powiedz mojej duszy,
że nic nie dzieje się bez Twego przyzwolenia,
a na co ty przyzwalasz nie pozostanie bez pocieszenia.
O Jezu, Synu Boży,
który stałeś cichy przed swymi sędziami,
nałóż więzy na mój język,
dopóki nie przemyślę,
co i jak mam mówić.
Wskaż mi drogę i spraw,
abym była gotowa po niej kroczyć.
Niebezpiecznie jest zwlekać
i niebezpiecznie się spieszyć.
Odpowiedz na moje błaganie
i wskaż mi drogę.
Przychodzę do Ciebie
jak zraniony człowiek do lekarza
w poszukiwaniu pomocy.
Udziel mi Panie, pokoju serca!
Amen.
 
Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA BRYGIDA SZWEDZKA

ŚWIĘTA BRYGIDA SZWEDZKA, ZAKONNICA, PATRONKA EUROPY

23 lipca

 

 

Święta Brygida

Brygida urodziła się w 1303 r. na zamku w Finstad koło Uppsali. Jej rodzina była spokrewniona z dynastią królewską w Szwecji. Rodzina ta była bardzo religijna. Ojciec co tydzień przystępował do sakramentów pokuty i Eucharystii. Odbył także podróż do Hiszpanii na grób św. Jakuba w Compostelli.
Według żywotów Brygida miała od dziecka cieszyć się oznakami szczególnej przyjaźni Pana Jezusa. Kiedy miała 7 lat, ukazała się jej Najświętsza Maryja Panna i złożyła na jej głowie tajemniczą koronę. Kiedy miała lat 10, zjawił się jej Chrystus na krzyżu. Na widok męki Pana Jezusa Brygida miała zawołać: „O, mój kochany Panie! Kto Ci to zrobił? Nie chcę niczego, jak tylko miłować Ciebie!” Kiedy Brygida miała 12 lat, zmarła jej matka (1314). Ojciec złożył wtedy kapłanom na ofiarę, by modlili się o spokój duszy dla małżonki, sumę 200 marek w złocie, co było dużym majątkiem. Po śmierci żony ojciec wziął rodzeństwo Brygidy – Katarzynę i Izraela – na swój zamek, a Brygidę oddał na wychowanie do wujenki, na zamek w Aspanas. Surowy tryb życia, jaki na zamku wprowadziła wujenka odpowiadał Brygidzie, która chciała cała należeć do Chrystusa.
Wbrew swojej woli Brygida została wydana w czternastym roku życia za syna gubernatora Wastergotlandu, 19-letniego Ulfa Gotmarssona. Po ślubie przeniosła się na zamek męża (1316). Chociaż utratę swojego dziewictwa opłakiwała rzewnymi łzami, umiała w swoim małżeństwie dostrzec wolę Bożą i starała się być dla męża najlepszą żoną. Trafiła też na dobrego człowieka. Dlatego żyli szczęśliwie razem 28 lat (1316-1344). 
Pałac Brygidy należał do najświetniejszych w kraju. Było w nim zawsze rojno od gości. Brygida dbała o to, by wszyscy wchodzący w jej progi czuli się dobrze. Kierowała domem i gospodarstwem wzorowo, dbała o służbę, z którą codziennie odmawiała pacierze. Nie pozwalała wszakże na żadne pohulanki i zachowanie się zbyt swobodne.
Szczególnie jednak była oddana mężowi, okazując mu przywiązanie i wprost matczyną opiekę. Dała mu 4 synów i 4 córki: Martę (1319), Karola (1321), Birgera (1323), Benedykta (1326), Gutmara (1327), św. Katarzynę (1330), Ingeborgę (1332) i Cecylię (1334). Na wychowawców dla swoich dzieci dobierała pedagogów o odpowiednim wykształceniu i głębokiej wierze. Każde dziecko miało inny charakter. Trzeba było ze strony matki wiele subtelności, by uszanować ich osobowość, a nie dopuścić do wypaczenia ich charakterów, bowiem mąż był często poza domem, zajęty sprawami publicznymi. Nie zaniedbała wszakże Brygida wśród tak licznych zajęć rodzinnych troski o własną duszę. Jej kierownikiem duchowym był uczony wiceprzeor cystersów, Piotr Olafsson. Na jej prośbę jeden z kanoników katedry, Maciej, przetłumaczył Pismo święte na język szwedzki, by Brygida mogła w nim się rozczytywać. Na jej życzenie kanonik ten ułożył również komentarze do Pisma świętego.
W 1332 roku Brygida została powołana na dwór króla Magnusa II w charakterze ochmistrzyni. Korzystając z osobistego majątku, jak też z majątku króla, nad którym otrzymała zaszczytny zarząd, hojnie wspierała kościoły, klasztory i ubogich. W 1339 roku utraciła nieletniego syna. Dla uproszenia sobie błogosławieństwa Bożego dla całej rodziny udała się z pielgrzymką na grób św. Olafa (+ 1030). Tradycją w domu były pielgrzymki do Compostelli. Również i Brygida wraz z mężem udała się na grób św. Jakuba Apostoła (1342). Pielgrzymka trwała rok. Towarzyszył im spowiednik, cysters Svenung, który później opisał całą podróż. Po powrocie z pielgrzymki Ulf wstąpił do cystersów w Alvastra, gdzie zmarł w lutym 1344 r. Brygida była wolna.
Postanowiła oddać się wyłącznie służbie Bożej i pełnieniu dobrych uczynków. Długie godziny poświęcała modlitwie. Mnożyła akty umartwienia i pokuty. Naglona objawieniami pisała listy do możnych tego świata, napominając ich w imię Pana Boga. Królowi szwedzkiemu i zakonowi krzyżackiemu przepowiedziała kary Boże, które też niebawem na nich spadły. W 1352 roku wezwała papieża Innocentego VI, aby powrócił do Rzymu. To samo wezwanie skierowała w imieniu Chrystusa do jego następcy, bł. Urbana V, który też w 1367 roku faktycznie do Rzymu powrócił. Kiedy zaś papież, zniechęcony zamieszkami w Rzymie, powrócił do Awinionu, przepowiedziała mu rychłą śmierć, co się niebawem sprawdziło (+ 1370). Niemniej żarliwie zabiegała o powrót do Rzymu papieża Grzegorza XI. Była hojną dla fundacji kościelnych i charytatywnych. Dom jej stał zawsze otworem dla potrzebujących
.
Za poparciem króla, który na ten cel ofiarował posiadłość w Vadstena, i za zezwoleniem Stolicy Świętej, Brygida założyła nową rodzinę zakonną pod nazwą Najświętszego Zbawiciela, zwaną często „brygidkami”. Jej córka, św. Katarzyna, w roku 1374 została jego pierwszą opatką.
 
W roku 1349 Brygida udała się przez Pomorze, Niemcy, Austrię i Szwajcarię do Rzymu, by uzyskać odpust z okazji roku jubileuszowego 1350. Chodziło jej również o zatwierdzenie reguł swojego zakonu. Czas wolny spędzała na zwiedzaniu kościołów rzymskich. W Rzymie założyła klasztor swojego zakonu.  

Święta BrygidaKorzystając ze swojej obecności w Italii, przewędrowała wraz z córką cały kraj, nawiedzając pieszo ważniejsze ówczesne sanktuaria: św. Franciszka w Asyżu, św. Antoniego w Padwie, św. Dominika Guzmana w Bolonii, św. Tomasza z Akwinu w Ortonie, św. Bartłomieja w Benevento, św. Macieja w Salerno, św. Andrzeja Apostoła w Amalfi, św. Mikołaja w Bari oraz św. Michała Archanioła na Monte Gargano. Do Rzymu powróciła dopiero w 1363 roku.

 
W 1372 roku udała się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Miała wówczas 70 lat. Po powrocie do Rzymu, wyczerpana z sił, zmarła 23 lipca 1373 r., w dniu, który przepowiedziała. W jej pogrzebie wzięły udział tłumy wiernych. Była to prawdziwa manifestacja i prawdziwy hołd, jaki jej Rzym złożył. Kroniki głoszą, że z okazji pogrzebu św. Brygidy wielu chorych zostało uzdrowionych. Jej ciało poprzez Korsykę, Styrię, Morawy i Polskę sprowadzono do Szwecji, gdzie złożono w klasztorze w Vadstena, który założyła.
Dzięki staraniom córki, św. Katarzyny, została kanonizowana już w 1391 r. W 1489 roku złożono relikwie matki i córki, to jest św. Brygidy i św. Katarzyny Szwedzkiej, w jednej urnie drogocennej. Kiedy Szwecja przeszła na protestantyzm (1595), relikwie te zaginęły bezpowrotnie.
Pozostawiła po sobie księgę „Objawień”. Znała ją cała Europa. Była wielokroć przepisywana. W księdze tej św. Brygida spisała przepowiednie dotyczące Kościoła, papieży, żyjących w jej czasach, losów państw i ówczesnych panujących oraz odnośnie do przyszłości wielu innych osób. Była przekonana, że pisze to, co jej dyktował Chrystus. Nawoływała do poprawy obyczajów, groziła karami Bożymi. Dzieło to miało wśród teologów sporo przeciwników. Mimo aprobaty papieży Grzegorza XI i Urbana VI, dzieła św. Brygidy były przedmiotem ataków i dyskusji nawet na soborach w Konstancji (1414-1418) i w Bazylei (1431). Brygida, jakby w przeczuciu, ile kłopotu narobi ta księga, dała ją najpierw do przejrzenia teologom. Ostatecznej aprobaty udzielił Kościół pismom św. Brygidy w akcie jej kanonizacji.

 

1 października 1999 r. Jan Paweł II listem motu proprio ogłosił św. Brygidę współpatronką Europy (razem ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Teresą Benedyktą od Krzyża).
Św. Brygida jest także patronką Szwecji, pielgrzymów oraz dobrej śmierci.  

Święta Brygida z córką, św. Katarzyną

W ikonografii św. Brygida przedstawiana jest w ciemnowiśniowym habicie z czerwonym welonem, na nim korona z białego płótna z pięcioma czerwonymi znakami – symbolizującymi pięć ran Jezusa. Czasami siedzi przy pulpicie i spisuje swoje wizje. Jej atrybutami są: heraldyczny lew, korona; księga, którą pisze; ptasie pióro, pielgrzymi kapelusz, serce i krzyż.

 

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

KILKA WSKAZÓWEK ŚW. JANA KASJANA

Znalezione obrazy dla zapytania święty Jan Kasjan

BOŻE, WEJRZYJ KU WSPOMOŻENIU MEMU

Z całego skarbca Pism słusznie został wybrany wiersz: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu. Zawiera on bowiem w sobie wszystkie uczucia, które mogą powstać w ludzkiej naturze. W odpowiedni sposób można też zastosować go do każdego stanu duszy i do wszelkich przejawów zła. (św. Jan Kasjan)

NIEZDOBYTY MUR

Werset „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”  ten mieści w sobie gorącą miłość i przywiązanie, czujność wobec zasadzek i lęk przed nieprzyjaciółmi. Widząc bowiem, że we dnie i w nocy jesteśmy przez nich oblężeni, wyznajemy, iż nie możemy się od nich uwolnić bez Bożej pomocy. Dla wszystkich, których dręczy zły duch, werset ten stanowi jakby niezdobyty mur, nieprzebity pancerz i mocną tarczę. (św. Jan Kasjan)

NIE ZDOŁAMY WYTRWAĆ BEZ BOŻEJ OPIEKI

Werset „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”  chroni od rozpaczy, gdy ogarnie nas opieszałość i trwoga duchowa, przygnębi smutek lub opanują złe myśli. Przypomina zarazem, że Ten, którego wzywamy, nieustannie widzi naszą walkę i znajduje się blisko wołających o pomoc. Werset ten napomina nas wśród postępów duchowych i wesela serca, byśmy nie unosili się pychą, jaka wyrasta z dotychczasowych osiągnięć. Zaręcza bowiem, iż nie zdołamy wytrwać w takim stanie bez Bożej opieki. Jest przecież wołaniem nie tylko o ustawiczną, lecz także o szybką pomoc. (św. Jan Kasjan)

ZDOBYCIE STAŁEJ PAMIĘCI O BOGU

Otóż, dla zdobycia stałej pamięci o Bogu, nieprzerwanie miejcie przed oczyma wzór modlitwy:Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu(św. Jan Kasjan)

WZÓR MODLITWY

Pragnę podać wzór modlitwy i sposób jej praktykowania. Każdy mnich, dążący do ciągłej pamięci o Bogu, powinien przyzwyczaić się do nieustannego rozmyślania tą jedną formułą, odrzucając wszelką różnorodność myśli. Nie będzie w stanie przy niej trwać, jeśli nie uwolni się od wszelkich trosk i kłopotów cielesnych. Nauczyłem się jej z przekazu najstarszych Ojców, których mała część dożyła moich czasów i wyjawiam ją tylko nielicznym, naprawdę pragnącym doskonałości. (św. Jan Kasjan)

PRZYGOTOWANIE DO MODLITWY

Cokolwiek bowiem napełni naszą duszę przed rozpoczęciem modlitwy, przypomni nam się podczas jej trwania. Jacy więc chcemy być na modlitwie, tacy musimy być w czasie przygotowania do niej. Bowiem wedle stanu, w którym umysł znajdował się uprzednio, kształtują się myśli modlącego. Gdy więc przystąpimy do pobożnych praktyk, natychmiast zaczyna działać wyobraźnia, stawiając nam przed oczy minione czyny, przeżyte słowa i myśli. Stosownie do ich treści, na nowo pobudzają nas one do gniewu lub smutku. Zostają bowiem poruszone stare żądze lub odnowione troski. A ile to razy ogarnia nas niedorzeczny śmiech, spowodowany jakimś małym żartem czy śmiesznym zdarzeniem? Wówczas myśl nasza gubi się w pogoni za dawnymi wspomnieniami. (św. Jan Kasjan)

KILKA ZASAD DOBREJ MODLITWY

Abyśmy mogli się modlić z należytym zapałem i czystością, przede wszystkim powinniśmy przestrzegać następujących zasad:

Najpierw całkowicie trzeba odsunąć troskę o rzeczy cielesne tak, by nie tylko nie martwić się żadnymi sprawami, ale nawet nie dopuścić do serca wspomnienia o nich. Należy także wyzbyć się obmowy, czczej gadaniny, wielomówstwa i niestosownych żartów. Przede wszystkim jednak trzeba wykorzenić gniew i smutek oraz pożądliwość ciała i chciwość. (św. Jan Kasjan)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY JAN KASJAN

Święty Jan Kasjan

Jan Kasjan urodził się około 360 r., być może w Dobrudży (obecnie na granicy Rumunii i Bułgarii). Z tego powodu uważany jest za jednego z pierwszych rumuńskich świętych. Niektórzy badacze dowodzą, iż miejscem jego narodzin była Prowansja. Początkowo interesował się filozofią i astronomią. W Betlejem poznał monastycyzm palestyński, jeszcze przed przybyciem tam św. Hieronima. Potem przebywał w delcie Nilu i w Sketis. Odwiedzał wielu anachoretów i sławnych mnichów, rozproszonych po całym Egipcie. Jako wierny przyjaciel towarzyszył mu stale German. Przed 403 r. obydwaj udali się do Konstantynopola, gdzie św. Jan Chryzostom udzielił Kasjanowi święceń diakonatu. German został wtedy prawdopodobnie kapłanem.
W roku 404 Kasjan i German wyjechali do Rzymu, zabierając ze sobą list, który duchowni znad Bosforu słali w obronie swojego biskupa, skazanego na banicję. Kasjan przybył następnie do Marsylii; był już wtedy kapłanem. Założył w mieście dwa klasztory, męski i żeński. Wyprzedziła je nieco fundacja na Wyspach Leryneńskich, która powstała około roku 410. Nie wiemy, jaka była pierwotna organizacja tych cenobickich instytucji. Na nalegania Kastora, biskupa Apt, Kasjan zredagował potem De institutis coenobiorum et de octo vitiorum principalium remediis, a następnieCollationes – konferencje. Zgodnie ze wzmiankami, które tam znajdujemy, powstały one przed 429 r. Przedstawił w nich rozbudowaną naukę o doskonałości mniszej i ascezie pojmowanej jako wiedza praktyczna. Wpływ tych wykładów na dalszy rozwój duchowości chrześcijańskiej był ogromny. Potem jeszcze na prośbę papieża, św. Leona, powstało pismo De incarnatione Domini contra Nestorium.
Jan zmarł w Marsylii około roku 435. Mimo nieprzychylnej wzmianki w tzw.Dekrecie Gelazego oraz zastrzeżeń zgłaszanych przez niektórych współczesnych, Kasjan cieszył się ogromnym autorytetem. Czczony jest przez Cerkiew prawosławną, zaś w Kościele rzymskokatolickim jest świętym czczonym lokalnie, głównie w Marsylii. Tam, w świątyni męczennika Wiktora, spoczywają szczątki relikwii Kasjana, które zachowały się nawet w burzliwym okresie rewolucji francuskiej. W Marsylii uczczono go wspomnieniem w dniu 23 lipca; w Kościele greckim wspominano go 28 lub 29 lutego.

(www.brewiarz.katolik.pl)

Ojcowie Pustyni uczą mądrego stawiania sobie wymagań i granic, po to, by zrobić miejsce dla Boga.

 Ilustracja

Chcemy być piękni, zdrowi, młodzi i bogaci. Mobilizujemy się do katorżniczych kuracji odchudzających, od czasu do czasu ktoś głoduje o parę groszy do pensji. Ale powstrzymanie się w piątek od mięsa (przyznajmy, mało heroiczne) staje się problemem. Coraz trudniej przekonać kogoś, że warto powalczyć o piękno wewnętrzne, o zdrowie duszy, o bogactwo duchowe i młodość, którą daje wiecznie młody Bóg.

Święty Jan Kasjan przekonuje, że warto. Należał do pokolenia Ojców Pustyni – ascetów, dla których głęboka modlitwa serca stała się najważniejszym celem życia. Żył na przełomie IV i V wieku. Jego zasługą było przeniesienie wschodnich doświadczeń życia zakonnego na grunt Europy Zachodniej. Urodził się w Scytii Mniejszej (dzisiejsza Rumunia). Wstąpił do klasztoru w Betlejem. Dwa lata później wybrał się w podróż do Egiptu, który słynął w owych czasach jako prawdziwe „zagłębie pustelników i mnichów”.

Tam spędził 10 lat, formując się u najsłynniejszych mistrzów. Później udał się do Konstantynopola, gdzie został wyświęcony na diakona. W roku 404 wyruszył do Rzymu. Został kapłanem. Około roku 415 osiadł w Marsylii, gdzie założył dwa klasztory: męski i żeński. Były to pierwsze wspólnoty monastyczne na Zachodzie. W Marsylii napisał dwa najważniejsze swoje dzieła. W Institutiones zawarł m.in. instrukcje na temat życia zakonnego i zalet ascezy. Drugi traktat Collationes ma formę wykładów, włożonych w usta słynnych wschodnich mnichów, poświęconych drodze do doskonałości. Z tych dzieł korzystał później św. Benedykt, układając swoją słynną Regułę.

Święty Jan Kasjan uczył, że powołanie mnicha jest w gruncie rzeczy pełniejszą realizacją konsekracji chrzcielnej. Życie duchowe polega na dwóch rodzajach wiedzy: na tzw. wiedzy czynnej, która jest poznaniem grzechów i środków ich zwalczania oraz poznaniem cnót i ich stopniowym nabywaniem. Drugi rodzaj wiedzy to kontemplacja samego Boga. Kasjan wymieniał osiem grzechów głównych: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, lenistwo, próżność i pycha. Za cnoty wiodące uznawał umiar i pokorę. Kładł nacisk na potrzebę poznania siebie samego. Unikał skrajności. Proponował umiarkowaną ascezę.

 
Powiadał, że pościć to jeść normalnie, czyli tyle, ile potrzeba, ani za mało, ani za dużo. Zachęcał do tzw. modlitwy Jezusowej, polegającej na powtarzaniu imienia Jezus lub wybranego zdania z Biblii: „Wyszukaj sobie swój wers modlitwy, który został ci wpisany w serce i który będzie z niego wyrastał. Pozwól mu się przeniknąć. Powtarzaj go wciąż, by mógł się w tobie rozwinąć, jak drzewo ze swych korzeni. Przeżuwaj go wciąż i zbieraj weń swoje życie”. On sam do „przeżuwania” polecał werset psalmu: „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”(Ps 70,2). Jest coś pociągającego w Ojcach Pustyni. Uczą mądrego stawiania sobie wymagań i granic, po to, by zrobić miejsce dla Boga. Przekonują, że sprawy ducha są warte wysiłku.

ks. Tomasz Jaklewicz

(http://kosciol.wiara.pl/doc/490682.Smak-pustyni-sw-Jan-Kasjan)

Znalezione obrazy dla zapytania święty Jan Kasjan

Osobiście, bardzo sobie cenię rady Ojców Pustyni. Pomimo ich oddalenia w czasie, nie utraciły nic ze swojej świeżości i dobrej wskazówki na różne problemy duchowe współczesności. Mniszką czy ascetką nie jestem i nie będę, nie mniej jednak w codziennej wędrówce są one nieocenioną pomocą. W księgarniach katolickich jest sporo pozycji książkowych o zasadach i radach Ojców Pustyni. (Apoftegmaty, Filokalia itd. TYNIEC WYDAWNICTWO BENEDYKTYNÓW http://tyniec.com.pl/) Można też zapisać się mailowo i co dzień otrzymywać na swojego maila jedną małą wskazówkę. Naprawdę warto…..

 MĄDROŚĆ OJCÓW PUSTYNI – http://ojcowie.ps-po.pl/

 

Podziel się z innymi:

WYBÓR MODLITW W INTENCJI POLSKI ZA WSTAWIENNICTWEM ŚW. ANDRZEJA BOBOLI – PATRONA NA TRUDNE CZASY

Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o pomoc w trudnych czasach

 

Święty Andrzeju Bobolo,
Patronie trudnych czasów!

Ty krzepiłeś Polaków
w czasach wszelkiego zagrożenia.

Oddajemy się Tobie w opiekę.

Pomagaj nam wytrwać
pośród wszystkich doświadczeń
osobistych i społecznych.

Wyjednaj nam łaskę
Bożego pokoju i jedności,
byśmy z ewangeliczną rozwagą
umieli roztropnie postrzegać
sprawy własne i sprawy Narodu
w świetle Ewangelii Chrystusa.

Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności
wobec zła, które nie ustaje.

Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.

Święty Andrzeju Bobolo,
oręduj za nami u Pana.

Amen

 

 Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o jedność w Ojczyźnie

 

Święty Andrzeju Bobolo,
nasz wielki Patronie!

Przed laty przepowiedziałeś,
że będziesz patronował
naszej odrodzonej Ojczyźnie.

Tyle już mamy dowodów
Twego przemożnego wstawiennictwa
u źródła Bożego miłosierdzia.

Wdzięczni za Twoją pomoc prosimy,
by nasza niepodległość polityczna
znalazła mocny fundament
w odrodzeniu duchowym.

Oby wzrastała nasza wspólnota,
zdolna przezwyciężać podziały
w dążeniu do wspólnego dobra.

Niech Twój patronat otwiera nas
na wszelkie dobre dary,
których Bóg nam udziela
w drodze do wiecznej Ojczyzny,
gdzie On jeden króluje
na wieki wieków.

Amen.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o patronowanie Polsce

 

Święty Andrzeju Bobolo,
nasz wielki Patronie!

Dziękujemy Wszechmocnemu za to,
że do świętych Wojciecha i Stanisława,
patronów z początku naszych dziejów,
dodał u boku Królowej Polski Ciebie.

Twoje życie dopełnione męczeństwem
zaowocowało rosnącym kultem
w pierwszej i drugiej Rzeczypospolitej.

Obecnie w niepodległej Ojczyźnie
patronujesz odnowie naszego życia,
tak osobistego, jak i społecznego,
żeby wzrastała jedność
w Polsce, Europie i świecie.

Niech Twój patronat pomaga nam
cierpliwie pokonywać trudności
dzięki modlitwie i działaniu
w imię Jezusa Chrystusa,
Twojego i naszego Pana,
który z Ojcem żyje i króluje
w jedności Ducha Świętego
przez wszystkie wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa za sprawujących władzę

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Twój patronat nad Ojczyzną
sprawujesz w szczególny sposób
przez ludzi obdarzonych władzą.

Jako wierny towarzysz Jezusa
przypominasz ewangeliczną prawdę,
że wszelka władza ma służyć
dobru ludzkiej wspólnoty.

Prosimy Ciebie: wspieraj tych,
którym została powierzona władza
w państwie i społeczeństwie,
by spełniali swoje obowiązki
w pełnym poszanowaniu prawa
i w postawie służby.

Pomagaj także nam wszystkim
w decyzjach związanych z władzą,
by nasze wybory były dobre,
wsparte wytrwałą modlitwą
o światło Ducha Świętego,
który z Ojcem i Synem
króluje na wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa za nieprzyjaciół

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Jako wierny sługa Jezusa
doświadczyłeś Jego przyjaźni,
ale także ludzkiej nienawiści,
kulminującej w Twoim męczeństwie.

Wpatrzony w przykład Ukrzyżowanego
modliłeś się za swoich prześladowców,
bo nie wiedzieli, co czynią,
skoro na miłość odpowiadali nienawiścią…

Pomagaj nam, prosimy Ciebie,
w modlitwie za naszych nieprzyjaciół.

Oby miłość, obecna w Tobie,
zdołała przeniknąć nasze serca
dzięki wytrwałej modlitwie,
pokornie obejmującej ludzi,
których ciągle nie potrafimy miłować.

A najpierw pomóż nam,
byśmy sami nie żywili nienawiści,
lecz otwierali się na Bożą miłość,
która cierpliwa jest i wszystko znosi
teraz i na wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa o światło nadziei

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Twoje życie dopełniło się męczeństwem
w krytycznym okresie Rzeczypospolitej.

Gdy Polska przestała już istnieć,
Twa przepowiednia jej odrodzenia
była przez lata znakiem nadziei,
której spełnienie dostrzeżono
po pierwszej wojnie światowej.

Nadzieją napawało również
uznanie Twej świętości w czasie,
gdy kończyła się druga Rzeczpospolita.

Lata, które nastąpiły,
były wielką próbą nadziei,
jednak doczekaliśmy w końcu,
że w odrodzonej Ojczyźnie
zostałeś ogłoszony jej Patronem.

Dlatego powierzamy się Tobie,
zwłaszcza w obecnym czasie
początku wieku i tysiąclecia.

Niech nam przyświeca nadzieja,
że Twój patronat owocuje dalej
w odrodzeniu naszego życia
tak osobistego, jak i społecznego.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

 

 

Podziel się z innymi:

3 MINUTY Z LOYOLI – FORMACJA IGNACJAŃSKA

Krótki komentarz do duchowości ignacjańskiej o. Remigiusza Recława SJ.

https://www.youtube.com/watch?v=meEN2yLr1Qs&index=35&list=PLNCZDi-RY4iELc538-qPJwbJ5q35iy6Gh

albo

http://wspolnota.mocniwduchu.pl/news/132/15/3-minuty-z-Loyoli

Zachęcam do słuchania podczas nowenny…… jak również i później. Wszystkie reguły św. Ignacego możemy starać się stosować w naszym życiu. Przyjmujemy różne lekarstwa i witaminy, gdy niedomagamy. Krótkie i bardzo konkretne komentarze do reguł św. Ignacego głoszone przez o. Remigiusza SJ mogą być dla nas taką duchową tabletką.

Polecam …..

Podziel się z innymi:

WIERNA MIŁOŚĆ

ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ MARII MAGDALENY

Patronki Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kolekta

Boże, Twój Syn wybrał Marię Magdalenę na pierwszą zwiastunkę wielkanocnej radości, † spraw, abyśmy za jej wstawiennictwem i przykładem głosili Chrystusa zmartwychwstałego * i oglądali Go w Twojej chwale. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Pnp 8, 6-7

Czytanie z Pieśni nad pieśniami

Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak otchłań; żar jej to żar ognia, płomień Pana.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.

 

albo

 

Czytanie 2 Kor 5, 14-17

Czytanie z Drugiego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:

Miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro Jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli. A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał.

Tak więc i my odtąd już nikogo nie znamy według ciała; a jeśli nawet według ciała poznaliśmy Chrystusa, to już więcej nie znamy Go w ten sposób. Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.

 

Psalm Ps 63 (62), 2. 3-4. 5-6. 8-9 (R.: por. 2)

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

2          Boże, mój Boże, szukam Ciebie *

            i pragnie Ciebie moja dusza.

            Ciało moje tęskni za Tobą, *

            jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

3          Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, *

            by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.

4          Twoja łaska jest cenniejsza od życia, *

            więc sławić Cię będą moje wargi.

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

5          Będę Cię wielbił przez całe me życie *

            i wzniosę ręce w imię Twoje.

6          Moja dusza syci się obficie, *

            a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.

8          Bo stałeś się dla mnie pomocą *

            i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:

9          Do Ciebie lgnie moja dusza, *

            prawica Twoja mnie wspiera.

Refren: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza.  

 

Ewangelia J 20, 1. 11-18

✠ Słowa Ewangelii według świętego Jana

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty.

Maria stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg.

I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?»

Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono».

Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.

Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?»

Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».

Jezus rzekł do niej: «Mario!»

A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Nauczycielu!

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”».

Poszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział». 

 

Maria Magdalena.

Jak podaje Ewangelista święty Marek została uwolniona przez Jezusa od siedmiu złych duchów. Odtąd idzie za Jezusem dokądkolwiek On kieruje swoje kroki.

Jest obecna na Golgocie.

Jest świadkiem Jego męki i śmierci.

Widzi Jego zmaltretowane Ciało.

Od czasu uwolnienia od złych duchów przepełnia ją ogromna wdzięczność i gorąca czysta miłość do Wybawcy.

To każe jej wytrwać pod Krzyżem.

Nie rozumie tej strasznej niesprawiedliwości jaka się stała.

W poranek po szabacie biegnie wraz z innymi niewiastami do grobu, aby dokończyć namaszczenia ciała.

Nie marzy o Zmartwychwstaniu.

Jej wiara załamała się pod Krzyżem.

Jej ból jest tak wielki, ze jest wciąż pochylona, płacz zasłania wzrok. Pusty grób.

Nie rozumie.

Ból się potęguje.

Nie dość, że Pan został tak okrutnie umęczony, to jeszcze ktoś ośmielił się naruszyć spokój grobowca i zabrał Jego ciało.

Widzi i słyszy Aniołów, ale ból i bezradność zamykają ją na ich pytania, odpowiada mechanicznie… Dowiaduje się, ze Go tu nie ma. Gdzie więc jest, gdzie ma Go szukać?

Przybita, bezsilna, zgnębiona.

Śmiertelnie zraniona miłość.

Nie ma w niej marzeń, nadziei…

Widok sylwetki Jezusa, nadal nic jej nie mówi.

Ma w sobie tak bardzo żywy i realny obraz Jego śmierci, Jego umęczonego ciała, że nie jest stanie przez łzy rozpoznać Pana.

Cierpienie z powodu straty nie dopuszcza myśli o Zmartwychwstaniu.

Głos Pana.

Pytanie.

Odpowiedź Marii Magdaleny, chce wypełnić to co jej serce dyktuje.

Wtedy słyszy swoje imię.

To jest On.

Rozpoznanie.

Spotkanie.

Zmiana pozycji, z przytłoczonej, pochylonej do ziemi, Maria Magdalena prostuje się, podnosi głowę, widzi, słyszy.

Zawołanie po imieniu staje się dla niej, ale i dla każdego z nas gdy rzeczywiście spotykamy Zmartwychwstałego nowym początkiem, nowym życiem, nową misją.

Maria Magdalena staje się Apostołką Apostołów.

Nie jesteśmy jakąś bliżej nieokreśloną masą wiernych.

Dla Pana, każdy i każda z nas jest ważny, każdy i każda jest indywidualnością, do każdego i każdej Jezus zwraca się po imieniu. Każdemu i każdej chce dać się rozpoznać.

Nie słyszymy Jego głosu, nie słyszymy jak On nas woła po imieniu, bo skupieni na codziennych zajęciach i własnych sprawach, nie szukamy Go, nie nasłuchujemy.

Nasza miłość do Niego nie przynagla nas do życia dla Niego, do służenia Mu w naszych codziennych obowiązkach stanu. Nie odczuwamy bólu straty, gdy zbytnio się od Niego oddalamy. W trudach i bezradności, szybko tracimy nadzieję zmiany na lepsze, zamykamy się w sobie, nie szukamy Go całym sercem. Naszym pragnieniem nie jest już chęć usłużenia Mu, choćby właśnie w takiej beznadziejnej według nas sytuacji. Bardziej skupiamy się na sobie. Mówimy nie pytani, zalewamy wszystko wokół słowami krzywdy i rozpaczy. Może dlatego, nasze uszy nie słyszą jak On się do nas bezpośrednio zwraca i pyta o to co chcemy zrobić.

Może dlatego, nie słyszymy jak przywołuje nas do Siebie naszym imieniem……… Może dlatego, bezskutecznie szukamy sensu życia i swojego miejsca w życiu i naszej misji. Może dlatego nie zauważamy, że On żyje i ma dla nas konkretne zadanie do wypełnienia, a my tylko chcemy aby On spoczął w bezpiecznym miejscu, a my abyśmy mogli oddać się żałobie i rozpaczy oraz wspomnieniom minionych dni.

Pan nie chce abyśmy żyli przeszłością, abyśmy zamykali się na nową rzeczywistość, wysyła nas z konkretną misją w przyszłość.

Czy odpowiemy Mu dziś, tak jak przed dwoma tysiącami lat pierwszy świadek Zmartwychwstania, kobieta, uczennica, Maria Magdalena?

Czy staniemy się, w dzisiejszym coraz bardziej niespokojnym i zagubionym świecie, tym dalekim i tym bliskim świadkami Życia i Miłości, która na śmierć nie umiera?

Co w moje dziś mogę wprowadzić z postawy Marii Magdaleny? Do czego przynagla mnie moja miłość?

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA MARIA Z BETANII

ŚWIĘTA MARIA Z BETANII

22 lipca

święte rodzeństwo – św. Łazarz, św. Maria i św. Marta z Betanii

Maria była siostrą Marty i Łazarza. Mieszkali w Betanii (dzisiaj Al Azarija). Maria uwierzyła w Chrystusa jeszcze przed wskrzeszeniem brata (J 11, 1-44). Była tą kobietą, która według słów Jezusa „wybrała dobrą cząstkę” (Łk 10, 42), słuchając słów Zbawiciela. To ona namaściła Jego nogi drogocenną maścią nardową (J 12, 3). Według Tradycji Maria i Marta były w gronie niewiast, które pospieszyły do grobu Jezusa z wonnościami.
Po męczeńskiej śmierci archidiakona Stefana i rozpoczęciu w Jerozolimie prześladowania wyznawców Chrystusa, Żydzi wygnali sprawiedliwego Łazarza. Siostry opuściły Palestynę wraz z bratem i pomagały mu głosić Ewangelię w różnych krainach.

Święta Maria z Betanii – moja patronka od bierzmowania. 

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO IGNACEGO Z LOYOLI

Nowenna do świętego Ignacego z Loyoli

 

(22.07-30.07)

 

Zrób małą przerwę wśród swoich codziennych zajęć i zobacz dokąd zmierzasz w swoim życiu.

 

1 dzień: Cel ludzkiego życia

Zostaliśmy stworzeni, by Boga, naszego Pana, chwalić, czcić i Jemu służyć. Dzięki temu osiągniemy zbawienie. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi zostały stworzone, aby pomóc nam w osiągnięciu tego celu.

 

2 dzień: Grzech

Staję przed Chrystusem ukrzyżowanym i zwracam się do Niego: „Chciałeś stać się jednym z nas, żyć z nami i umrzeć za mnie. Co uczyniłem dla Ciebie? Co czynię dla Ciebie? Co powinienem dla Ciebie uczynić?”

 

3 dzień: Boży plan

Patrzę na Chrystusa, Pana wszechświata, i zastanawiam się nad Jego planem wobec całego stworzenia i każdej osoby: „Pragnieniem moim jest, by wszyscy mieli udział w mojej miłości oraz w chwale Ojca. Dlatego też kto chce przyłączyć się do Mnie, powinien być gotów trudzić się ze Mną, aby idąc za Mną w cierpieniach mieć również udział w mojej chwale”.

 

4 dzień: Dwie drogi

Droga proponowana przez nieprzyjaciela zaczyna się od pragnienia bogactw, następnie zaszczytów i wreszcie prowadzi do pychy, która jest odskocznią do wszystkich innych wad.

Pierwszym krokiem na drodze Jezusa jest ubóstwo w przeciwieństwie do bogactw; drugim — znoszenie zniewag i wzgardy w przeciwieństwie do fałszywych zaszczytów; trzecim — pokora w przeciwieństwie do pychy. I to jest klucz do wszystkich innych cnót.

 

5 dzień: Dwa języki

Bóg obecny jest tam, gdzie ma miejsce prawdziwa wewnętrzna radość, w przeciwieństwie do smutku i zamieszania inspirowanego przez nieprzyjaciela. Ten próbuje podsuwać fałszywe racje, wykrętne argumenty i ukryte zasadzki.

 

6 dzień: Jak wzrastać w Bożej Miłości

Panie Jezu, pragnąc wzrastać w Twej miłości wybieram ubóstwo zamiast bogactw, by naśladować Cię w Twym ubóstwie. Wolę raczej być ignorowanym niż dostępować zaszczytów, by kroczyć obok Ciebie. Wybieram raczej pogardę niż szacunek, by iść za Tobą twoją drogą.

 

7 dzień: Naśladować Chrystusa w Chwale

Pomyśl o obecności Zmartwychwstałego Pana i rozważ, że jeśli idziemy za Nim cierpiąc na ziemi, będziemy z Nim również w Jego chwale.

 

8 dzień: Jesteśmy członkami Kościoła

Pozostawiając na boku własną opinię, powinienem zawsze opowiadać się po stronie Kościoła, prawdziwej Oblubienicy Chrystusa.

 

9 dzień: Kochać i służyć we wszystkim

Rozważę, ile Bóg, nasz Pan, uczynił dla mnie i jak bardzo pragnie mi się oddać. Następnie zastanowię się nad sobą i pomyślę o tym, co powinienem Mu ofiarować. Powinienem Mu złożyć w darze samego siebie, tak bym mógł we wszystkim kochać i służyć Boskiemu Majestatowi.

 

Modlitwa:

Panie, Ty znasz nasze potrzeby i zamiary. Pragniesz jednak, byśmy Ci je przedkładali. Jeśli będzie to na większą Twoją chwałę, proszę Cię o …

 

Ofiarowanie:

Zabierz, Panie, i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum, i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś — Tobie to, Panie, oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni zgodnie z Twoją wolą. Daj mi Twą miłość i Twą łaskę, a to mi wystarczy.

 

Módlmy się:

Boże, Ty powołałeś w swoim Kościele świętego Ignacego do szerzenia Twojej większej chwały, spraw, abyśmy walcząc na ziemi z jego pomocą i za jego przykładem, zasłużyli na udział w jego niebieskiej chwale. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

K: Błogosławmy Panu.

W: Bogu niech będą dzięki.

Podziel się z innymi: