DUCHOWA PSZENICA I KĄKOL – CIERPLIWIE CZEKAĆ CZY OD RAZU USUWAĆ CHWASTY?

Znalezione obrazy dla zapytania przypowieść o pszenicy i chwaście Mt

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

 

brewiarz: XVI tydzień zwykły, IV tydzień psałterza

 

 

 

Kolekta

Wszechmogący Boże, okaż miłosierdzie swoim wiernym i pomnażaj w nich dary swojej łaski, † aby pełni wiary, nadziei i miłości * zawsze wiernie zachowywali Twoje przykazania. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Mdr 12, 13. 16-19

Czytanie z Księgi Mądrości

Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie osądziłeś niesprawiedliwie.

Twoja bowiem moc jest podstawą Twej sprawiedliwości, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz wobec tych, co nie wierzą w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo tych, co ją znają. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz.

Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien miłować ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.

Psalm Ps 86 (85), 5-6. 9-10. 15-16a (R.: por. 5a)

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

5          Ty, Panie, jesteś dobry i łaskawy, *

            pełen łaski dla wszystkich, którzy cię wzywają.

6          Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją *

            i zważ na głos mojej prośby.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

9          Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone †

            i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, *

            będą sławiły Twe imię.

10        Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda, *

            tylko Ty jesteś Bogiem.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

15        Ale Ty jesteś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia, *

            do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.

16        Wejrzyj na mnie *

            i zmiłuj się nade mną.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

Czytanie drugie Rz 8, 26-27

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

 

Ewangelia Mt 13, 24-43 (dłuższa perykopa)

Mt 13, 24-30 (krótsza perykopa)

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

 

Koniec krótszej perykopy

 

Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach».

Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło».

To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata».

Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście».

On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

 

 

Czas wzrostu Królestwa Bożego na ziemi.

Trzy przypowieści o wzroście.

Malutkie ziarno gorczycy wyrasta do 4 metrów.

Odrobina zaczynu przemienia kilogramy mąki w ciasto.

Na jedno i drugie potrzeba czasu, cierpliwego oczekiwania, wspierania.

Jeśli znamy efekty końcowe godzimy się na trud czekania, rozumiemy, że czas jest niezbędny aby roślina wyrosła, potrzeba czasu aby zagnieść ciasto i pozwolić mu wyrosnąć, aby nie było zakalca.

Wydaje się, że nic nie zakłóca porządku wzrostu i rozwoju Królestwa Bożego.

Taki rozwój i wzrost Królestwa akceptujemy, podziwiamy, cieszymy się nim.

Marzy się nam, aby wszystko przebiegało bez zakłóceń.

 

Rzeczywistość wokół nas pokazuje jednak inny obraz.

Wzrost i rozwój Królestwa Bożego jest utrudniany.

Rola, na której rośnie posiane przez Boga dobro (pszenica)  i przez złego ducha – zło (chwast) to świat, to Kościół, to wreszcie serce każdego z nas.

Pan Bóg sieje nieustannie dobro i czuwa nad polami.

Zło też nie próżnuje, gdy śpimy (duchowo), pod ukryciem nocy (ciemności, które wybieramy) wysiewa swoje ziarna.

Trudno się nam pogodzić, że Pan Bóg dopuszcza pojawienie się zła, co gorsza dopuszcza, aby ono również rosło.

Pola naszego serca.

Dziwne to zło, które może zmienić się pod wpływem Bożego działania w dobro.

Gdyby Pan Bóg zareagował od razu w historii – wyrywając zło z przysłowiowymi korzeniami nie byłoby świętego Pawła, mówilibyśmy tylko o Szawle prześladowcy, którego należałoby słusznie i przykładnie ukarać, nie mówilibyśmy o świętej Marii Magdalenie, apostołce apostołów, ale o grzesznicy; nie czytalibyśmy Ewangelii według świętego Mateusza, byłego kolaboranta i zdrajcy narodu,  nie moglibyśmy mówić i naśladować cnót wielu, wielu świętych.

W początkowej fazie wzrostu chwasty (kąkol) okazały się być przy zbiorze wspaniałą Bożą pszenicą.

Od strony botaniki.

Ów kąkol, po skiełkowaniu jest niemal nie do odróżnienia od pszenicy.

Jego korzenie najczęściej oplatają korzenie pszenicy. Wyrywanie kąkolu, może osłabić pszenicę, której korzenie oplata, można też wyrywając kąkol wyrwać jednocześnie i pszenicę.

Po wyrwaniu, pszenicy nie posadzi się ponownie do ziemi, ulega zniszczeniu.

Aby nie stracić pszenicy, trzeba cierpliwie czekać aż do żniw, kiedy będzie można bez żadnych szkód rozdzielić dobry plon od chwastów.

Słudzy z przypowieści, podobnie jak i my chcieliby natychmiast reagować.

Określić, zdefiniować, oddzielić, zniszczyć.

To działanie wielu bardzo pobożnych osób.

Według nich ich wspólnota, Kościół,  świat musi być czysty i wolny od przeróżnych chwastów.

Pielą i czyszczą, stosują najróżniejsze herbicydy, oddzielają „czyste” poletka murami kamieni, aby tylko się „chwasty” nie przedostały.

Są oddzieleni od innych, tak jak wspólnota z Qumran, jak faryzeusze.

U nich jest idealnie, poza nimi brud i grzech.

Oni sami wiedzą lepiej, kto jest chwastem a kto dobrym ziarnem.

Pan Bóg „botaniki” powinien się uczyć od nich, służą Mu podpowiedziami jak wyeliminować szybko i sprawnie zło z jego brudem.

Pod płaszczykiem walki ze złem, są zawsze przeciw komuś. Ich dobre samopoczucie wyznacza walka ze złem.

Gdyby zła w ich świecie nagle zabrakło to zapewne pozostali by bezrobotni.

Nie należy dziwić się, że dobro jest wymieszane ze złem, że rosną razem na tym samym polu. Że tworzenie zamkniętych „świętych ogrodów” jest utopią.

Kościół jest święty, ale składa się z grzeszników.

Już święty Augustyn wołał : „Ileż owieczek jest na zewnątrz, a ileż wilków wewnątrz”.

Człowiek nie ma prawa wyprzedzać sądu ostatecznego.

To zadanie Pana Boga.

Datę sądu wyznacza Pan Bóg, a nie nasze kalendarze.

Jak widać nie mamy w ręku ostatecznego kryterium oceny, aby osądzić naszych bliźnich.

Tym kryterium dysponuje tylko Bóg.

 

Pan Bóg ma czas.

Pan Bóg daje czas.

Pan Bóg potrzebuje czasu.

Pan Bóg potrafi cierpliwie czekać.

Dopiero na końcu przy zbiorze nastąpi selekcja.

Ale nie wcześniej.

 

Czas potrzebny do ćwiczenia się w cierpliwości.

Czas potrzebny do nawracania się.

Święty Augustyn mówił : ”Źli istnieją na tym świecie, aby się nawracali, albo by dobrzy dzięki nim mogli ćwiczyć się w cierpliwości”.

Jeśli skupimy się tylko na demaskowaniu zła wokół nas, nie zauważymy grzechu, który spokojnie zapuści korzenie w naszym wnętrzu.

Potrzebujemy też czasu i cierpliwości, aby nauczyć się patrzeć na owe „pola” spojrzeniem Boga.

Widzieć nie tylko zło, ale i dobro, czystość, uczciwość. Patrzeć i czekać z nadzieją, że to co wydaje się chwastem, okaże się pszenicą dla której jest miejsce w Bożym spichlerzu.

Królestwo Boże jest blisko nas, jest w nas.

Pamiętając o tych przypowieściach trzeba zadać sobie samemu pytanie – czy pomagam czy zakłócam jego wzrost, ponaglam Pana Boga do działania czy uczę się cierpliwie wykorzystywać dany mi i innym czas?

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

dodatek  do medytacji : http://www.orygenes.pl/nowy-testament/ewangelia/przypowiesc-o-kakolu-i-pszenicy/

Podziel się z innymi:

TAJEMNICA SZCZĘŚCIA – NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Katedra świętego Pawła za Murami w Rzymie, gdzie przed Cudownym Krucyfiksem modliła się święta Brygida.

   

 

TAJEMNICA SZCZĘŚCIA

NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Obietnice

       Od dłuższego czasu Brygida pragnęła wiedzieć, ile ciosów Chrystus Pan otrzymał podczas swej Męki. Pewnego dnia Zbawiciel objawił się jej i rzekł:

       „Moje Ciało otrzymało 5480 ciosów. Jeżeli chcesz je uczcić pobożną praktyką, zmów 15 Ojcze nasz i 15 Zdrowaś Maryjo z modlitwami, których cię nauczyłem podczas całego roku. W ten sposób w ciągu roku uczcisz każdą moją Ranę”.

       Potem w formie obietnicy dodał, że ktokolwiek zmówi te modlitwy podczas roku:

 

  1. Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca,
  2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
  3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.
  4. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości.
  5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy ze świadomością ich ciężkości.
  6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje Najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją Drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
  7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
  8. Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
  9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
  10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
  11. Trzeba wiedzieć, że choćby kto żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.
  12. Obroni go przed zgubnymi pokusami
  13. Zachowa mu pięć zmysłów.
  14. Uchroni przed nagłą śmiercią.
  15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
  16. Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę
  17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.
  18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
  19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
  20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, ale one trwać będą wiecznie.
  21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską.

LINK DO NABOŻEŃSTWA :                                                                                               http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/2015/07/23/tajemnica-szczescia-nabozenstwo-pietnastu-modlitw-swietej-brygidy-2/

Okazuje się (notatki w książeczce), że sama odprawiłam to nabożeństwo czterokrotnie… Choć nieraz (szczególnie za pierwszym razem w pierwszym roku) przysypiałam i budząc się w środku nocy przy zapalonym świetle kontynuowałam dalej modlitwę, modląc się bardziej przez rozum i nadzieję jak najszybszego spełnienia Obietnic Pana Jezusa, to w kolejnych latach, stopniowo zaczęłam odczuwać – smak tych modlitw, głęboką refleksję nad tym co Pan dla mnie uczynił i co jeszcze uczyni. Ostatni raz, kiedy odprawiałam to nabożeństwo to było dziękczynienie ……. za wszystkie bardzo trudne doświadczenia jakich mi  wtedy hojnie udzielił. Wewnętrznie czuję, że zbliża się czas podjęcia tego nabożeństwa po raz kolejny. Na pewno nie będę się ociągać.

Wszystkich zaś, którzy są w trakcie jego odprawiania, czy zamierzają je odprawić pragnę zapewnić, że warto pokonywać swoje ograniczenia, zniechęcenia i wytrwać w modlitwie, która przemienia …. przede wszystkim nas. Niech św. Brygida wyprasza wam wszystkim spełnienie Obietnic Pana Jezusa.  

 

 

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Znalezione obrazy dla zapytania saint brigid of sweden

Ten łatwo zwycięża, komu Bóg pomaga.

Nadzieja to nogi dla duszy, na których idzie ona ku Bogu.

Gdy staczasz mniejszy bój, mniejsza cię czeka zapłata.

Do życia wiecznego na nic zda się duszy jej wiedza, jeśli nie będzie jaśniała dobrym życiem.

Pokój jest cnotą, która wprowadza w nasze serca Boga i tam Go zatrzymuje.

Mądrość Boża nie polega na wiedzy książkowej, ale na dobrych uczynkach.

Nie myśl o niczym innym i niczego nie pragnij oprócz twego Boga i Stwórcy, ponieważ mając Jego, masz wszystko.

Pokora to schody, po których z ziemi wchodzimy do Bożego serca.

Czymże są strapienia, jeżeli nie ćwiczeniem się w cnotach?

Jeśli wszystko układałoby się po myśli człowieka, czy chciałby on wówczas zabiegać o sprawy niebieskie?

Wszyscy ludzie otrzymali dobre duchy, by ich chroniły i złe duchy na próbę.

Dopóki żyjemy zawsze istnieje możliwość, byśmy byli kuszeni.

Podziel się z innymi:

MODLITWA ŚW. BRYGIDY SZWEDZKIEJ

Panie!
Przyjdź szybko i rozjaśnij noc.
Tak tęsknię do Ciebie,
Jak tęsknią umierający.
Powiedz mojej duszy,
że nic nie dzieje się bez Twego przyzwolenia,
a na co ty przyzwalasz nie pozostanie bez pocieszenia.
O Jezu, Synu Boży,
który stałeś cichy przed swymi sędziami,
nałóż więzy na mój język,
dopóki nie przemyślę,
co i jak mam mówić.
Wskaż mi drogę i spraw,
abym była gotowa po niej kroczyć.
Niebezpiecznie jest zwlekać
i niebezpiecznie się spieszyć.
Odpowiedz na moje błaganie
i wskaż mi drogę.
Przychodzę do Ciebie
jak zraniony człowiek do lekarza
w poszukiwaniu pomocy.
Udziel mi Panie, pokoju serca!
Amen.
 
Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA BRYGIDA SZWEDZKA

ŚWIĘTA BRYGIDA SZWEDZKA, ZAKONNICA, PATRONKA EUROPY

23 lipca

 

 

Święta Brygida

Brygida urodziła się w 1303 r. na zamku w Finstad koło Uppsali. Jej rodzina była spokrewniona z dynastią królewską w Szwecji. Rodzina ta była bardzo religijna. Ojciec co tydzień przystępował do sakramentów pokuty i Eucharystii. Odbył także podróż do Hiszpanii na grób św. Jakuba w Compostelli.
Według żywotów Brygida miała od dziecka cieszyć się oznakami szczególnej przyjaźni Pana Jezusa. Kiedy miała 7 lat, ukazała się jej Najświętsza Maryja Panna i złożyła na jej głowie tajemniczą koronę. Kiedy miała lat 10, zjawił się jej Chrystus na krzyżu. Na widok męki Pana Jezusa Brygida miała zawołać: „O, mój kochany Panie! Kto Ci to zrobił? Nie chcę niczego, jak tylko miłować Ciebie!” Kiedy Brygida miała 12 lat, zmarła jej matka (1314). Ojciec złożył wtedy kapłanom na ofiarę, by modlili się o spokój duszy dla małżonki, sumę 200 marek w złocie, co było dużym majątkiem. Po śmierci żony ojciec wziął rodzeństwo Brygidy – Katarzynę i Izraela – na swój zamek, a Brygidę oddał na wychowanie do wujenki, na zamek w Aspanas. Surowy tryb życia, jaki na zamku wprowadziła wujenka odpowiadał Brygidzie, która chciała cała należeć do Chrystusa.
Wbrew swojej woli Brygida została wydana w czternastym roku życia za syna gubernatora Wastergotlandu, 19-letniego Ulfa Gotmarssona. Po ślubie przeniosła się na zamek męża (1316). Chociaż utratę swojego dziewictwa opłakiwała rzewnymi łzami, umiała w swoim małżeństwie dostrzec wolę Bożą i starała się być dla męża najlepszą żoną. Trafiła też na dobrego człowieka. Dlatego żyli szczęśliwie razem 28 lat (1316-1344). 
Pałac Brygidy należał do najświetniejszych w kraju. Było w nim zawsze rojno od gości. Brygida dbała o to, by wszyscy wchodzący w jej progi czuli się dobrze. Kierowała domem i gospodarstwem wzorowo, dbała o służbę, z którą codziennie odmawiała pacierze. Nie pozwalała wszakże na żadne pohulanki i zachowanie się zbyt swobodne.
Szczególnie jednak była oddana mężowi, okazując mu przywiązanie i wprost matczyną opiekę. Dała mu 4 synów i 4 córki: Martę (1319), Karola (1321), Birgera (1323), Benedykta (1326), Gutmara (1327), św. Katarzynę (1330), Ingeborgę (1332) i Cecylię (1334). Na wychowawców dla swoich dzieci dobierała pedagogów o odpowiednim wykształceniu i głębokiej wierze. Każde dziecko miało inny charakter. Trzeba było ze strony matki wiele subtelności, by uszanować ich osobowość, a nie dopuścić do wypaczenia ich charakterów, bowiem mąż był często poza domem, zajęty sprawami publicznymi. Nie zaniedbała wszakże Brygida wśród tak licznych zajęć rodzinnych troski o własną duszę. Jej kierownikiem duchowym był uczony wiceprzeor cystersów, Piotr Olafsson. Na jej prośbę jeden z kanoników katedry, Maciej, przetłumaczył Pismo święte na język szwedzki, by Brygida mogła w nim się rozczytywać. Na jej życzenie kanonik ten ułożył również komentarze do Pisma świętego.
W 1332 roku Brygida została powołana na dwór króla Magnusa II w charakterze ochmistrzyni. Korzystając z osobistego majątku, jak też z majątku króla, nad którym otrzymała zaszczytny zarząd, hojnie wspierała kościoły, klasztory i ubogich. W 1339 roku utraciła nieletniego syna. Dla uproszenia sobie błogosławieństwa Bożego dla całej rodziny udała się z pielgrzymką na grób św. Olafa (+ 1030). Tradycją w domu były pielgrzymki do Compostelli. Również i Brygida wraz z mężem udała się na grób św. Jakuba Apostoła (1342). Pielgrzymka trwała rok. Towarzyszył im spowiednik, cysters Svenung, który później opisał całą podróż. Po powrocie z pielgrzymki Ulf wstąpił do cystersów w Alvastra, gdzie zmarł w lutym 1344 r. Brygida była wolna.
Postanowiła oddać się wyłącznie służbie Bożej i pełnieniu dobrych uczynków. Długie godziny poświęcała modlitwie. Mnożyła akty umartwienia i pokuty. Naglona objawieniami pisała listy do możnych tego świata, napominając ich w imię Pana Boga. Królowi szwedzkiemu i zakonowi krzyżackiemu przepowiedziała kary Boże, które też niebawem na nich spadły. W 1352 roku wezwała papieża Innocentego VI, aby powrócił do Rzymu. To samo wezwanie skierowała w imieniu Chrystusa do jego następcy, bł. Urbana V, który też w 1367 roku faktycznie do Rzymu powrócił. Kiedy zaś papież, zniechęcony zamieszkami w Rzymie, powrócił do Awinionu, przepowiedziała mu rychłą śmierć, co się niebawem sprawdziło (+ 1370). Niemniej żarliwie zabiegała o powrót do Rzymu papieża Grzegorza XI. Była hojną dla fundacji kościelnych i charytatywnych. Dom jej stał zawsze otworem dla potrzebujących
.
Za poparciem króla, który na ten cel ofiarował posiadłość w Vadstena, i za zezwoleniem Stolicy Świętej, Brygida założyła nową rodzinę zakonną pod nazwą Najświętszego Zbawiciela, zwaną często „brygidkami”. Jej córka, św. Katarzyna, w roku 1374 została jego pierwszą opatką.
 
W roku 1349 Brygida udała się przez Pomorze, Niemcy, Austrię i Szwajcarię do Rzymu, by uzyskać odpust z okazji roku jubileuszowego 1350. Chodziło jej również o zatwierdzenie reguł swojego zakonu. Czas wolny spędzała na zwiedzaniu kościołów rzymskich. W Rzymie założyła klasztor swojego zakonu.  

Święta BrygidaKorzystając ze swojej obecności w Italii, przewędrowała wraz z córką cały kraj, nawiedzając pieszo ważniejsze ówczesne sanktuaria: św. Franciszka w Asyżu, św. Antoniego w Padwie, św. Dominika Guzmana w Bolonii, św. Tomasza z Akwinu w Ortonie, św. Bartłomieja w Benevento, św. Macieja w Salerno, św. Andrzeja Apostoła w Amalfi, św. Mikołaja w Bari oraz św. Michała Archanioła na Monte Gargano. Do Rzymu powróciła dopiero w 1363 roku.

 
W 1372 roku udała się z pielgrzymką do Ziemi Świętej. Miała wówczas 70 lat. Po powrocie do Rzymu, wyczerpana z sił, zmarła 23 lipca 1373 r., w dniu, który przepowiedziała. W jej pogrzebie wzięły udział tłumy wiernych. Była to prawdziwa manifestacja i prawdziwy hołd, jaki jej Rzym złożył. Kroniki głoszą, że z okazji pogrzebu św. Brygidy wielu chorych zostało uzdrowionych. Jej ciało poprzez Korsykę, Styrię, Morawy i Polskę sprowadzono do Szwecji, gdzie złożono w klasztorze w Vadstena, który założyła.
Dzięki staraniom córki, św. Katarzyny, została kanonizowana już w 1391 r. W 1489 roku złożono relikwie matki i córki, to jest św. Brygidy i św. Katarzyny Szwedzkiej, w jednej urnie drogocennej. Kiedy Szwecja przeszła na protestantyzm (1595), relikwie te zaginęły bezpowrotnie.
Pozostawiła po sobie księgę „Objawień”. Znała ją cała Europa. Była wielokroć przepisywana. W księdze tej św. Brygida spisała przepowiednie dotyczące Kościoła, papieży, żyjących w jej czasach, losów państw i ówczesnych panujących oraz odnośnie do przyszłości wielu innych osób. Była przekonana, że pisze to, co jej dyktował Chrystus. Nawoływała do poprawy obyczajów, groziła karami Bożymi. Dzieło to miało wśród teologów sporo przeciwników. Mimo aprobaty papieży Grzegorza XI i Urbana VI, dzieła św. Brygidy były przedmiotem ataków i dyskusji nawet na soborach w Konstancji (1414-1418) i w Bazylei (1431). Brygida, jakby w przeczuciu, ile kłopotu narobi ta księga, dała ją najpierw do przejrzenia teologom. Ostatecznej aprobaty udzielił Kościół pismom św. Brygidy w akcie jej kanonizacji.

 

1 października 1999 r. Jan Paweł II listem motu proprio ogłosił św. Brygidę współpatronką Europy (razem ze św. Katarzyną ze Sieny i św. Teresą Benedyktą od Krzyża).
Św. Brygida jest także patronką Szwecji, pielgrzymów oraz dobrej śmierci.  

Święta Brygida z córką, św. Katarzyną

W ikonografii św. Brygida przedstawiana jest w ciemnowiśniowym habicie z czerwonym welonem, na nim korona z białego płótna z pięcioma czerwonymi znakami – symbolizującymi pięć ran Jezusa. Czasami siedzi przy pulpicie i spisuje swoje wizje. Jej atrybutami są: heraldyczny lew, korona; księga, którą pisze; ptasie pióro, pielgrzymi kapelusz, serce i krzyż.

 

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

KILKA WSKAZÓWEK ŚW. JANA KASJANA

Znalezione obrazy dla zapytania święty Jan Kasjan

BOŻE, WEJRZYJ KU WSPOMOŻENIU MEMU

Z całego skarbca Pism słusznie został wybrany wiersz: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu. Zawiera on bowiem w sobie wszystkie uczucia, które mogą powstać w ludzkiej naturze. W odpowiedni sposób można też zastosować go do każdego stanu duszy i do wszelkich przejawów zła. (św. Jan Kasjan)

NIEZDOBYTY MUR

Werset „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”  ten mieści w sobie gorącą miłość i przywiązanie, czujność wobec zasadzek i lęk przed nieprzyjaciółmi. Widząc bowiem, że we dnie i w nocy jesteśmy przez nich oblężeni, wyznajemy, iż nie możemy się od nich uwolnić bez Bożej pomocy. Dla wszystkich, których dręczy zły duch, werset ten stanowi jakby niezdobyty mur, nieprzebity pancerz i mocną tarczę. (św. Jan Kasjan)

NIE ZDOŁAMY WYTRWAĆ BEZ BOŻEJ OPIEKI

Werset „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”  chroni od rozpaczy, gdy ogarnie nas opieszałość i trwoga duchowa, przygnębi smutek lub opanują złe myśli. Przypomina zarazem, że Ten, którego wzywamy, nieustannie widzi naszą walkę i znajduje się blisko wołających o pomoc. Werset ten napomina nas wśród postępów duchowych i wesela serca, byśmy nie unosili się pychą, jaka wyrasta z dotychczasowych osiągnięć. Zaręcza bowiem, iż nie zdołamy wytrwać w takim stanie bez Bożej opieki. Jest przecież wołaniem nie tylko o ustawiczną, lecz także o szybką pomoc. (św. Jan Kasjan)

ZDOBYCIE STAŁEJ PAMIĘCI O BOGU

Otóż, dla zdobycia stałej pamięci o Bogu, nieprzerwanie miejcie przed oczyma wzór modlitwy:Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu(św. Jan Kasjan)

WZÓR MODLITWY

Pragnę podać wzór modlitwy i sposób jej praktykowania. Każdy mnich, dążący do ciągłej pamięci o Bogu, powinien przyzwyczaić się do nieustannego rozmyślania tą jedną formułą, odrzucając wszelką różnorodność myśli. Nie będzie w stanie przy niej trwać, jeśli nie uwolni się od wszelkich trosk i kłopotów cielesnych. Nauczyłem się jej z przekazu najstarszych Ojców, których mała część dożyła moich czasów i wyjawiam ją tylko nielicznym, naprawdę pragnącym doskonałości. (św. Jan Kasjan)

PRZYGOTOWANIE DO MODLITWY

Cokolwiek bowiem napełni naszą duszę przed rozpoczęciem modlitwy, przypomni nam się podczas jej trwania. Jacy więc chcemy być na modlitwie, tacy musimy być w czasie przygotowania do niej. Bowiem wedle stanu, w którym umysł znajdował się uprzednio, kształtują się myśli modlącego. Gdy więc przystąpimy do pobożnych praktyk, natychmiast zaczyna działać wyobraźnia, stawiając nam przed oczy minione czyny, przeżyte słowa i myśli. Stosownie do ich treści, na nowo pobudzają nas one do gniewu lub smutku. Zostają bowiem poruszone stare żądze lub odnowione troski. A ile to razy ogarnia nas niedorzeczny śmiech, spowodowany jakimś małym żartem czy śmiesznym zdarzeniem? Wówczas myśl nasza gubi się w pogoni za dawnymi wspomnieniami. (św. Jan Kasjan)

KILKA ZASAD DOBREJ MODLITWY

Abyśmy mogli się modlić z należytym zapałem i czystością, przede wszystkim powinniśmy przestrzegać następujących zasad:

Najpierw całkowicie trzeba odsunąć troskę o rzeczy cielesne tak, by nie tylko nie martwić się żadnymi sprawami, ale nawet nie dopuścić do serca wspomnienia o nich. Należy także wyzbyć się obmowy, czczej gadaniny, wielomówstwa i niestosownych żartów. Przede wszystkim jednak trzeba wykorzenić gniew i smutek oraz pożądliwość ciała i chciwość. (św. Jan Kasjan)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY JAN KASJAN

Święty Jan Kasjan

Jan Kasjan urodził się około 360 r., być może w Dobrudży (obecnie na granicy Rumunii i Bułgarii). Z tego powodu uważany jest za jednego z pierwszych rumuńskich świętych. Niektórzy badacze dowodzą, iż miejscem jego narodzin była Prowansja. Początkowo interesował się filozofią i astronomią. W Betlejem poznał monastycyzm palestyński, jeszcze przed przybyciem tam św. Hieronima. Potem przebywał w delcie Nilu i w Sketis. Odwiedzał wielu anachoretów i sławnych mnichów, rozproszonych po całym Egipcie. Jako wierny przyjaciel towarzyszył mu stale German. Przed 403 r. obydwaj udali się do Konstantynopola, gdzie św. Jan Chryzostom udzielił Kasjanowi święceń diakonatu. German został wtedy prawdopodobnie kapłanem.
W roku 404 Kasjan i German wyjechali do Rzymu, zabierając ze sobą list, który duchowni znad Bosforu słali w obronie swojego biskupa, skazanego na banicję. Kasjan przybył następnie do Marsylii; był już wtedy kapłanem. Założył w mieście dwa klasztory, męski i żeński. Wyprzedziła je nieco fundacja na Wyspach Leryneńskich, która powstała około roku 410. Nie wiemy, jaka była pierwotna organizacja tych cenobickich instytucji. Na nalegania Kastora, biskupa Apt, Kasjan zredagował potem De institutis coenobiorum et de octo vitiorum principalium remediis, a następnieCollationes – konferencje. Zgodnie ze wzmiankami, które tam znajdujemy, powstały one przed 429 r. Przedstawił w nich rozbudowaną naukę o doskonałości mniszej i ascezie pojmowanej jako wiedza praktyczna. Wpływ tych wykładów na dalszy rozwój duchowości chrześcijańskiej był ogromny. Potem jeszcze na prośbę papieża, św. Leona, powstało pismo De incarnatione Domini contra Nestorium.
Jan zmarł w Marsylii około roku 435. Mimo nieprzychylnej wzmianki w tzw.Dekrecie Gelazego oraz zastrzeżeń zgłaszanych przez niektórych współczesnych, Kasjan cieszył się ogromnym autorytetem. Czczony jest przez Cerkiew prawosławną, zaś w Kościele rzymskokatolickim jest świętym czczonym lokalnie, głównie w Marsylii. Tam, w świątyni męczennika Wiktora, spoczywają szczątki relikwii Kasjana, które zachowały się nawet w burzliwym okresie rewolucji francuskiej. W Marsylii uczczono go wspomnieniem w dniu 23 lipca; w Kościele greckim wspominano go 28 lub 29 lutego.

(www.brewiarz.katolik.pl)

Ojcowie Pustyni uczą mądrego stawiania sobie wymagań i granic, po to, by zrobić miejsce dla Boga.

 Ilustracja

Chcemy być piękni, zdrowi, młodzi i bogaci. Mobilizujemy się do katorżniczych kuracji odchudzających, od czasu do czasu ktoś głoduje o parę groszy do pensji. Ale powstrzymanie się w piątek od mięsa (przyznajmy, mało heroiczne) staje się problemem. Coraz trudniej przekonać kogoś, że warto powalczyć o piękno wewnętrzne, o zdrowie duszy, o bogactwo duchowe i młodość, którą daje wiecznie młody Bóg.

Święty Jan Kasjan przekonuje, że warto. Należał do pokolenia Ojców Pustyni – ascetów, dla których głęboka modlitwa serca stała się najważniejszym celem życia. Żył na przełomie IV i V wieku. Jego zasługą było przeniesienie wschodnich doświadczeń życia zakonnego na grunt Europy Zachodniej. Urodził się w Scytii Mniejszej (dzisiejsza Rumunia). Wstąpił do klasztoru w Betlejem. Dwa lata później wybrał się w podróż do Egiptu, który słynął w owych czasach jako prawdziwe „zagłębie pustelników i mnichów”.

Tam spędził 10 lat, formując się u najsłynniejszych mistrzów. Później udał się do Konstantynopola, gdzie został wyświęcony na diakona. W roku 404 wyruszył do Rzymu. Został kapłanem. Około roku 415 osiadł w Marsylii, gdzie założył dwa klasztory: męski i żeński. Były to pierwsze wspólnoty monastyczne na Zachodzie. W Marsylii napisał dwa najważniejsze swoje dzieła. W Institutiones zawarł m.in. instrukcje na temat życia zakonnego i zalet ascezy. Drugi traktat Collationes ma formę wykładów, włożonych w usta słynnych wschodnich mnichów, poświęconych drodze do doskonałości. Z tych dzieł korzystał później św. Benedykt, układając swoją słynną Regułę.

Święty Jan Kasjan uczył, że powołanie mnicha jest w gruncie rzeczy pełniejszą realizacją konsekracji chrzcielnej. Życie duchowe polega na dwóch rodzajach wiedzy: na tzw. wiedzy czynnej, która jest poznaniem grzechów i środków ich zwalczania oraz poznaniem cnót i ich stopniowym nabywaniem. Drugi rodzaj wiedzy to kontemplacja samego Boga. Kasjan wymieniał osiem grzechów głównych: obżarstwo, nieczystość, chciwość, gniew, smutek, lenistwo, próżność i pycha. Za cnoty wiodące uznawał umiar i pokorę. Kładł nacisk na potrzebę poznania siebie samego. Unikał skrajności. Proponował umiarkowaną ascezę.

 
Powiadał, że pościć to jeść normalnie, czyli tyle, ile potrzeba, ani za mało, ani za dużo. Zachęcał do tzw. modlitwy Jezusowej, polegającej na powtarzaniu imienia Jezus lub wybranego zdania z Biblii: „Wyszukaj sobie swój wers modlitwy, który został ci wpisany w serce i który będzie z niego wyrastał. Pozwól mu się przeniknąć. Powtarzaj go wciąż, by mógł się w tobie rozwinąć, jak drzewo ze swych korzeni. Przeżuwaj go wciąż i zbieraj weń swoje życie”. On sam do „przeżuwania” polecał werset psalmu: „Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu”(Ps 70,2). Jest coś pociągającego w Ojcach Pustyni. Uczą mądrego stawiania sobie wymagań i granic, po to, by zrobić miejsce dla Boga. Przekonują, że sprawy ducha są warte wysiłku.

ks. Tomasz Jaklewicz

(http://kosciol.wiara.pl/doc/490682.Smak-pustyni-sw-Jan-Kasjan)

Znalezione obrazy dla zapytania święty Jan Kasjan

Osobiście, bardzo sobie cenię rady Ojców Pustyni. Pomimo ich oddalenia w czasie, nie utraciły nic ze swojej świeżości i dobrej wskazówki na różne problemy duchowe współczesności. Mniszką czy ascetką nie jestem i nie będę, nie mniej jednak w codziennej wędrówce są one nieocenioną pomocą. W księgarniach katolickich jest sporo pozycji książkowych o zasadach i radach Ojców Pustyni. (Apoftegmaty, Filokalia itd. TYNIEC WYDAWNICTWO BENEDYKTYNÓW http://tyniec.com.pl/) Można też zapisać się mailowo i co dzień otrzymywać na swojego maila jedną małą wskazówkę. Naprawdę warto…..

 MĄDROŚĆ OJCÓW PUSTYNI – http://ojcowie.ps-po.pl/

 

Podziel się z innymi:

WYBÓR MODLITW W INTENCJI POLSKI ZA WSTAWIENNICTWEM ŚW. ANDRZEJA BOBOLI – PATRONA NA TRUDNE CZASY

Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o pomoc w trudnych czasach

 

Święty Andrzeju Bobolo,
Patronie trudnych czasów!

Ty krzepiłeś Polaków
w czasach wszelkiego zagrożenia.

Oddajemy się Tobie w opiekę.

Pomagaj nam wytrwać
pośród wszystkich doświadczeń
osobistych i społecznych.

Wyjednaj nam łaskę
Bożego pokoju i jedności,
byśmy z ewangeliczną rozwagą
umieli roztropnie postrzegać
sprawy własne i sprawy Narodu
w świetle Ewangelii Chrystusa.

Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności
wobec zła, które nie ustaje.

Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.

Święty Andrzeju Bobolo,
oręduj za nami u Pana.

Amen

 

 Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o jedność w Ojczyźnie

 

Święty Andrzeju Bobolo,
nasz wielki Patronie!

Przed laty przepowiedziałeś,
że będziesz patronował
naszej odrodzonej Ojczyźnie.

Tyle już mamy dowodów
Twego przemożnego wstawiennictwa
u źródła Bożego miłosierdzia.

Wdzięczni za Twoją pomoc prosimy,
by nasza niepodległość polityczna
znalazła mocny fundament
w odrodzeniu duchowym.

Oby wzrastała nasza wspólnota,
zdolna przezwyciężać podziały
w dążeniu do wspólnego dobra.

Niech Twój patronat otwiera nas
na wszelkie dobre dary,
których Bóg nam udziela
w drodze do wiecznej Ojczyzny,
gdzie On jeden króluje
na wieki wieków.

Amen.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. aNDRZEJ bOBOLA

Modlitwa o patronowanie Polsce

 

Święty Andrzeju Bobolo,
nasz wielki Patronie!

Dziękujemy Wszechmocnemu za to,
że do świętych Wojciecha i Stanisława,
patronów z początku naszych dziejów,
dodał u boku Królowej Polski Ciebie.

Twoje życie dopełnione męczeństwem
zaowocowało rosnącym kultem
w pierwszej i drugiej Rzeczypospolitej.

Obecnie w niepodległej Ojczyźnie
patronujesz odnowie naszego życia,
tak osobistego, jak i społecznego,
żeby wzrastała jedność
w Polsce, Europie i świecie.

Niech Twój patronat pomaga nam
cierpliwie pokonywać trudności
dzięki modlitwie i działaniu
w imię Jezusa Chrystusa,
Twojego i naszego Pana,
który z Ojcem żyje i króluje
w jedności Ducha Świętego
przez wszystkie wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa za sprawujących władzę

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Twój patronat nad Ojczyzną
sprawujesz w szczególny sposób
przez ludzi obdarzonych władzą.

Jako wierny towarzysz Jezusa
przypominasz ewangeliczną prawdę,
że wszelka władza ma służyć
dobru ludzkiej wspólnoty.

Prosimy Ciebie: wspieraj tych,
którym została powierzona władza
w państwie i społeczeństwie,
by spełniali swoje obowiązki
w pełnym poszanowaniu prawa
i w postawie służby.

Pomagaj także nam wszystkim
w decyzjach związanych z władzą,
by nasze wybory były dobre,
wsparte wytrwałą modlitwą
o światło Ducha Świętego,
który z Ojcem i Synem
króluje na wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa za nieprzyjaciół

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Jako wierny sługa Jezusa
doświadczyłeś Jego przyjaźni,
ale także ludzkiej nienawiści,
kulminującej w Twoim męczeństwie.

Wpatrzony w przykład Ukrzyżowanego
modliłeś się za swoich prześladowców,
bo nie wiedzieli, co czynią,
skoro na miłość odpowiadali nienawiścią…

Pomagaj nam, prosimy Ciebie,
w modlitwie za naszych nieprzyjaciół.

Oby miłość, obecna w Tobie,
zdołała przeniknąć nasze serca
dzięki wytrwałej modlitwie,
pokornie obejmującej ludzi,
których ciągle nie potrafimy miłować.

A najpierw pomóż nam,
byśmy sami nie żywili nienawiści,
lecz otwierali się na Bożą miłość,
która cierpliwa jest i wszystko znosi
teraz i na wieki wieków.

Amen.

Podobny obraz

Modlitwa o światło nadziei

 

Święty Andrzeju Bobolo!

Twoje życie dopełniło się męczeństwem
w krytycznym okresie Rzeczypospolitej.

Gdy Polska przestała już istnieć,
Twa przepowiednia jej odrodzenia
była przez lata znakiem nadziei,
której spełnienie dostrzeżono
po pierwszej wojnie światowej.

Nadzieją napawało również
uznanie Twej świętości w czasie,
gdy kończyła się druga Rzeczpospolita.

Lata, które nastąpiły,
były wielką próbą nadziei,
jednak doczekaliśmy w końcu,
że w odrodzonej Ojczyźnie
zostałeś ogłoszony jej Patronem.

Dlatego powierzamy się Tobie,
zwłaszcza w obecnym czasie
początku wieku i tysiąclecia.

Niech nam przyświeca nadzieja,
że Twój patronat owocuje dalej
w odrodzeniu naszego życia
tak osobistego, jak i społecznego.

Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

 

 

Podziel się z innymi: