MODLITWY ZA WSTAWIENNICTWEM ŚW. CHARBELA

Znalezione obrazy dla zapytania święty Charbel

Boże Ojcze Przenajświętszy,

który tak ogromnie ukochałeś człowieka,

że zesłałeś swojego jedynego Syna dla jego zbawienia (Rz 8,32),

i który zesłałeś mu na zawsze swojego Ducha Świętego,

aby objawił mu to wszystko, co musi poznać,

by stać się Twoim przybranym synem

i aby uznał Jezusa za Twojego Jedynego Syna.

 

Błagam cię o spełnienie mojej prośby…

w imię miłości, którą ślubowałeś człowiekowi

i  którą pragnę ofiarować Tobie

za wstawiennictwem Świętego Charbela,

którego miłość do Ciebie była niezmierzona.

 

Albowiem człowiek jest zaproszony, by żyć

jako stworzony na Twój obraz i Twoje podobieństwo (Rdz 1,27).

Jest on przeznaczony do tego by być w Tobie i z Tobą (J 17,21),

by prosić w Twoje imię o wszystko, czego potrzebuje,

bo jedynie Ty jesteś zdolny do dania mu tego (J 16,23),

zwłaszcza jeśli błaga Cię przez wstawiennictwo

twojego ukochanego Świętego Szarbela.

 

Amen.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania saint Charbel

Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś się przyjemności światowych i żyłeś w pokorze i ukryciu w samotności eremu, a teraz przebywasz w chwale nieba, wstawiaj się za nami. Rozjaśnij nasze umysły i serca, utwierdź wiarę i wzmocnij wolę. Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego. Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła. Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj w naszej codzienności. Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała, rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Wejrzyj na nas z miłością, a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą, uproś nam u Boga łaskę, o którą pokornie prosimy, a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie drogą świętości do życia wiecznego.

Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY CHARBEL

ŚWIĘTY CHARBEL (Sarbel, Szarbel, Sarbeliusz), PREZBITER

28 lipca

Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Sarbela (Szarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.
W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r.

Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu.
Święty Sarbeliusz MakhlufSarbeliusza beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”Ten sam papież kanonizował Sarbeliusza 9 października 1977 r.

-*-

Pan Bóg wybiera niektórych ludzi, aby w nadzwyczajny sposób przypominali światu o Jego istnieniu, Jego wszechmocnej miłości oraz nieskończonym miłosierdziu. Święty Charbel Makhlouf jest jednym z najbardziej znanych świętych na Bliskim Wschodzie. Budzi zachwyt i powszechne zdziwienie z powodu nadzwyczajnych cudów i znaków, które się dokonały za pośrednictwem jego osoby.

Święty Charbel Makhlouf urodził się 8.05.1828 r. jako piąte dziecko ubogich rolników Antuna i Brygidy Makhloufów, zamieszkałych w małej, górskiej miejscowości Beąaakafra, 140 km na północ od Bejrutu. Na chrzcie otrzymał imię Józef. Rodzice jego byli katolikami obrządku maronickiego. Dzieci Makhloufów wzrastały w radosnej atmosferze wzajemnej miłości, która wynikała z codziennej modlitwy oraz ciężkiej pracy na roli. W tych czasach Liban był pod panowaniem otomańskim.

Kiedy Józef miał 3 lata, umarł mu ojciec. Aby zapewnić dzieciom utrzymanie i wykształcenie, matka decyduje się powtórnie wyjść za mąż – za uczciwego i pobożnego Ibrahima, który był stałym diakonem. W wieku 14 lat Józef po raz pierwszy odczuł powołanie do życia zakonnego. Dopiero jednak w 1851 r. decyduje się na wstąpienie do klasztoru w Maifug. Odbywa tam postulat i pierwszy rok nowicjatu. Na początku drugiego roku nowicjatu przenosi się do klasztoru w miejscowości Annaya, gdzie 1 listopada 1853 r. składa pierwsze śluby zakonne. Przybiera imię zakonne Charbel – jest to imię antiocheńskiego męczennika z 107 roku. Kończy studia teologiczne i 23 lipca 1859 r. otrzymuje święcenia kapłańskie.

Jako młody ksiądz w 1860 r. jest świadkiem strasznej masakry przeszło 20 000 chrześcijan, dokonanej przez muzułmanów i druzów. Bojówki muzułmańskie bez żadnej litości mordowały całe rodziny chrześcijan, plądrowały, grabiły i paliły kościoły, konwenty, gospodarstwa i domy. Setki uciekinierów – głodnych, poranionych, przerażonych tym, co się stało i co mogło ich jeszcze spotkać – szukało schronienia w klasztorze w Annai. Ojciec Charbel całym sercem pomagał uciekinierom oraz modlił się, pościł i stosował surowe praktyki pokutne, ofiarując siebie Bogu w duchu ekspiacji za popełnione zbrodnie i błagając o Boże miłosierdzie dla prześladowców i prześladowanych.

Kiedy człowiek całkowicie oddany Chrystusowi się modli, uobecnia w świecie wszechmocną miłość Boga. Wtedy sam Chrystus działa przez niego, zwyciężając zło dobrem, kłamstwo prawdą, nienawiść miłością. Jest to jedyny w pełni skuteczny sposób walki ze złem obecnym w świecie. W taki właśnie sposób przeciwstawiał się złu o. Charbel. Wiedział on, że najskuteczniejszym sposobem zmiany świata na lepsze jest najpierw zmiana samego siebie, czyli własne uświęcenie poprzez zjednoczenie się z Bogiem. To był główny cel jego zakonnego życia. Tylko ludzie, którzy szczerze dążą do świętości, czynią świat lepszym.

15 lutego 1875 r., po 17 latach pobytu we wspólnocie zakonnej w Annai, o. Charbel otrzymuje pozwolenie na przeniesienie się do eremu św. św. Piotra i Pawła, aby tam – w całkowitym milczeniu, przez modlitwę, pracę i jeszcze surowsze umartwienia – całkowicie zjednoczyć się z Chrystusem. Erem ten był pustelnią położoną na wysokości 1350 m n.p.m. i mieszkało w nim trzech zakonników.

Cela o. Charbela miała tylko 6 metrów kwadratowych; pod habitem libański eremita nosił zawsze włosiennicę, spał tylko kilka godzin na dobę, jadł bardzo skromne potrawy bez mięsa, i to tylko jeden raz na dzień. Centrum jego życia była Eucharystia. Codziennie odprawiał Mszę św. w kaplicy eremu; długo się do niej przygotowywał, a po jej skończeniu przez 2 godziny trwał w dziękczynieniu. Najbardziej ulubioną jego modlitwą była adoracja Najświętszego Sakramentu; medytował także teksty Pisma św., nieustannie modlił się i pracował. W ten sposób o. Charbel całkowicie oddawał się do dyspozycji Boga, aby Stwórca oczyszczał jego serce, by uwalniał go od wszelkich złych skłonności i egoizmu – czyli czynił go świętym, to znaczy takim, jakim Jezus pragnął, aby się stał. Jego zakonni współbracia już za życia uważali go za świętego, gdyż widzieli, że w heroiczny sposób naśladował Chrystusa. Tylko niektórych ludzi Chrystus powołuje na taką drogę życia, jaką przeszedł św. Charbel, ale wszystkich powołuje do świętości. Po to żyjemy na ziemi, aby dojrzewać do miłości, do nieba – czyli uczyć się kochać tak, jak kocha nas Chrystus, i wcielać w swoim codziennym życiu Jego największe przykazanie: „abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (J 13, 34).

Ojciec Charbel był tak ściśle zjednoczony z Chrystusem, że w spotkaniu z każdym człowiekiem promieniował radością czystej miłości, a Jezus przez jego pośrednictwo mógł dokonywać różnych znaków i cudów. Spośród wielu cudów libańskiego zakonnika warto przypomnieć zdarzenie, kiedy to w 1885 r. na polach rolników mieszkających w wioskach w pobliżu klasztoru w Annai osiadła potężna chmura szarańczy, która niszczyła uprawy rolne. Dla miejscowych ludzi była to straszna plaga, prowadząca do wielkiego głodu. Przełożony polecił o. Charbelowi, aby natychmiast udał się na pola zajęte przez szarańczę i by się tam modlił, błogosławił i kropił wodą święconą. Ze wszystkich pól, które udało się zakonnikowi pobłogosławić, szarańcza zniknęła, a zbiory zostały uratowane.

W 1873 r. o. Charbel z polecenia swojego przełożonego został zawieziony do pałacu księcia Rachida Beika Al-Khoury, aby się pomodlić nad jego synem Nagibem, który umierał zarażony tyfusem. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na przeżycie. Ojciec Charbel udzielił choremu sakramentu chorych, a następnie pokropił go święconą wodą -wtedy w jednym momencie, ku wielkiej radości wszystkich obecnych, Nagib całkowicie odzyskał zdrowie. Po skończeniu studiów medycznych rozpoczął praktykę lekarską i stał się jednym z najsławniejszych lekarzy w Libanie. W małym miasteczku Ehmej żył człowiek psychicznie chory, bardzo niebezpieczny dla siebie i innych. Kilku mężczyzn z wielkim trudem przywiozło go do klasztoru w Annai, lecz nie było w stanie wprowadzić go do kościoła, ponieważ opierał im się z nadludzką siłą. Wtedy zbliżył się •do niego o. Charbel i rozkazał mu pójść za sobą oraz klęknąć przed tabernakulum. Człowiek ów uspokoił się i pokornie wykonał polecenie mnicha. Po modlitwie, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, o. Charbel odczytał nad głową chorego fragment Ewangelii. Wtedy stał się cud: psychicznie chory mężczyzna odzyskał zdrowie. Później ożenił się, a kiedy miał już liczną rodzinę, przeniósł się do USA. (Jest jeszcze wiele innych relacji o cudownych zdarzeniach w życiu św. Charbela, ale najwięcej dokonało się już po jego śmierci).

Ojciec Charbel zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia 1898 r., podczas nocnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Współbracia zakonni znaleźli go rano leżącego na posadzce kaplicy; widzieli, jak z tabernakulum promieniowało przedziwne światło, które otaczało ciało zmarłego. Był to dla nich oczywisty znak z nieba. Na dworze padał wówczas obfity śnieg i wiał mroźny wiatr. Wszystkie drogi do eremu zostały całkowicie zasypane, zatem nikt z klasztoru nie mógł zawiadomić mieszkańców okolicznych wiosek o śmierci świętego pustelnika. Stała się jednak rzecz niezwykła: otóż wszyscy okoliczni mieszkańcy otrzymali tego dnia wewnętrzne przekonanie o narodzeniu się o. Charbela dla nieba. Młodzi mężczyźni wyruszyli z łopatami, aby odgarnąć śnieg, by można było dotrzeć do eremu i przenieść ciało do klasztoru w Annai. „Straciliśmy błyszczącą gwiazdę, która swoją świętością ochraniała Zakon, Kościół i cały Liban” – napisał o. przeor. „Módlmy się, aby Bóg uczynił go naszym patronem, który będzie nas strzegł i prowadził przez ciemności ziemskiego życia”.

25 grudnia, w dzień Bożego Narodzenia, o. Charbel został pochowany we wspólnym zakonnym grobie. W pierwszą noc po pogrzebie zauważono nad miejscem pochówku zakonnika oślepiające, tajemnicze światło, widoczne w całej dolinie, które świeciło nieustannie przez 45 nocy od dnia pogrzebu. Fakt ten wywołał wielkie poruszenie w całej okolicy. Tysiące chrześcijan i muzułmanów przybywało do grobu, aby zobaczyć to osobliwe zjawisko. Niektórym z przybyłych udało się otworzyć grób i zabrać ze sobą jako relikwię kawałek ubrania czy kilka włosów z brody eremity. Patriarcha maronitów, poinformowany o tym, co się działo przy grobie pustelnika, ze względów bezpieczeństwa nakazał przeniesienie ciała do klasztoru. Grób o. Charbela został otwarty w obecności lekarza i innych urzędowych świadków. Była w nim woda z mułem, ale zwłoki świętego pustelnika pozostały nienaruszone. Po wyjęciu z grobu ciało poddano badaniom; stwierdzono, że nie miało ono najmniejszych śladów pośmiertnego rozkładu i wydzielało wspaniały zapach oraz płyn nieznanego pochodzenia (pewien rodzaj surowicy z krwią). Do dnia dzisiejszego płyn ten wypływa z ciała Świętego i jest znakiem Chrystusowej mocy uzdrawiania. Ciało o. Charbela zostało obmyte, ubrane w nowe szaty i włożone do otwartej trumny, która została złożona w klasztornym schowku, niedostępnym dla wiernych. Co dwa tygodnie zakonnicy musieli zmieniać szaty na ciele o. Charbela z powodu nieustannie wydzielającego się płynu.

Dopiero 24 lipca 1927 r. ciało eremity zostało włożone do metalowej trumny i przeniesione do marmurowego grobowca w kościele klasztornym. Ponieważ w 1950 r. z tego grobowca zaczął obficie wyciekać tajemniczy płyn, patriarcha Kościoła maronickiego wydał polecenie otwarcia grobu i ekshumacji zwłok. Dokonano tego w obecności komisji lekarskiej, przedstawicieli Kościoła oraz władz cywilnych. Oczom zebranych ukazał się niesamowity widok: ciało świętego pustelnika wyglądało tak, jak w chwili śmierci – było zachowane w idealnym stanie. Tajemniczy płyn nieustannie wydzielający się z ciała całkowicie skorodował metalową trumnę i przedziurawił marmur grobowca. Po obmyciu i ubraniu w nowe szaty zwłoki św. Charbela zostały przez kilka dni wystawione na widok publiczny, a później w nowej trumnie złożone do grobowca i zacementowane. Tego roku zanotowano w Annai rekordową liczbę cudownych uzdrowień i nawróceń. Klasztor w Annai stał się celem pielgrzymek nie tylko dla chrześcijan, ale także dla muzułmanów oraz przedstawicieli innych wyznań.

7 sierpnia 1952 r. nastąpiła ponowna ekshumacja zwłok o. Charbela w obecności patriarchy syryjskokatolickiego, biskupów, pięciu profesorów medycyny, ministra zdrowia i innych obserwatorów. Ciało świętego eremity było nienaruszone, ale zanurzone w tajemniczym płynie, który się nieustannie z niego wydobywał. Ponownie wystawiono je na widok publiczny od 7 do 25 sierpnia tego roku. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie się płynu ze zwłok, między, innymi usunięto z nich żołądek i jelita, ale wszystkie te zabiegi okazały się nieskuteczne. Ludzkie działania nie były w stanie powstrzymać Bożej mocy działającej w ciele świętego eremity.

Znany libański prof. medycyny Georgio Sciukrallah w ciągu 17 lat 34 razy szczegółowo badał ciało św. Charbela. Naukowiec tak podsumował swoje kilkunastoletnie analizy: „Ile razy badałem ciało Świętego, zawsze ze zdumieniem stwierdzałem, że było ono nienaruszone, giętkie, jakby było zaraz po śmierci. To, co szczególnie mnie zastanawiało, to płyn nieustannie wydzielający się z ciała. Podczas moich wielu wyjazdów konsultowałem się z profesorami medycyny w Bejrucie i w różnych miastach Europy, ale nikt z nich nie potrafił mi tego wyjaśnić. Jest to rzeczywiście zjawisko jedyne w całej historii. Gdyby ciało wydzielało tylko 3 gramy płynu dziennie – a w rzeczywistości wydzielało kilka razy więcej – to wtedy w ciągu 66 lat łączna jego waga wynosiłaby 72 kilo, czyli o wiele więcej aniżeli waga całego ciała. Z naukowego punktu widzenia jest to zjawisko niewytłumaczalne, gdyż w ciele człowieka znajduje się około 5 litrów krwi i innych płynów. Opierając się na dotychczasowych badaniach, doszedłem do przekonania, że ciało św. Charbela zachowuje się w stanie nienaruszonym, wydzielając tajemniczy płyn, dzięki interwencji samego Boga”.

W 1965 r. o. Charbel został beatyfikowany, a 9 października 1977 r. kanonizowany na placu św. Piotra w Rzymie przez Ojca św. Pawła VI. Nikt nie sfotografował św. Charbela ani nikt nie namalował za życia jego portretu. 8 maja 1950 r. wydarzyła się rzecz niezwykła: otóż kilku misjonarzy maronitów zrobiło sobie grupowe zdjęcie przed grobem świętego pustelnika. Po wywołaniu fotografii okazało się, że znalazła się na niej dodatkowa, tajemnicza postać mnicha. Dopiero starsi zakonnicy rozpoznali w niej o. Charbela. Od tej pory na podstawie tego właśnie zdjęcia maluje się portrety świętego pustelnika.

Święty Charbel przykładem swojego życia i nieustannym wstawiennictwem u Boga apeluje do nas, abyśmy codziennie, z odwagą i w sposób bezkompromisowy, zmierzali do szczęścia wiecznego w niebie. A prowadzi tam tylko jedna droga, na którą zaprasza nas Jezus: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je” (Mk 8, 34-35). Patrząc na przykład św. Charbela, nie bójmy się iść drogą umartwienia, zaparcia się siebie, śmierci dla grzechu, aby całkowicie jednoczyć się z Chrystusem – Źródłem Miłości – przez wytrwałą modlitwę, sakramenty pokuty i Eucharystii oraz ofiarną miłość bliźniego.
Ks. Mieczysław Piotrowski TChr
źródło: „Miłujcie się!” 2006

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO (I)

NOWENNA DO PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO (I)

28 lipca – 5 sierpnia

 

I. Jezu, który przemieniłeś się tak, iż będąc Bogiem, stałeś się człowiekiem, a stawszy się człowiekiem, nie przestałeś być Bogiem, tak racz przemienić wszystkie utrapienia nasze w pocieszenie i radość.
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

II. Jezu, jakoś się przemienił na Górze Tabor dla utwierdzenia wiary o prawdziwym Bóstwie Twoim, tak racz przemienić wszystkie utrapienia nasze w pocieszenie i radość.

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

III. Jezu, jakoś się przemienił przy Ostatniej Wieczerzy, gdyś chleb i wino przemienił w Ciało i Krew Swoją Przenajświętszą, tak racz przemienić wszystkie utrapienia nasze w pocieszenie i radość.
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

IV. Jezu, jakoś się przemienił w czasie Męki Swojej, gdyś był sinością i Ranami oszpecony, będąc Bogiem nieśmiertelnym umarłeś za nas, tak racz przemienić wszystkie utrapienia nasze w pocieszenie  i radość.
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

V. Jezu, jakoś się przemienił przy chwalebnym Zmartwychwstaniu Twoim, gdyś pocieszył Matkę Najświętszą, tak racz przemienić wszystkie utrapienia nasze w pocieszenie i radość.
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Módlmy się:
Panie Jezu Chryste, który w Kanie Galilejskiej przemieniłeś wodę w wino, a w drodze do Damaszku przemieniłeś Szawła w Pawła, przemień nasze dusze, umysły i serca, aby stały się Świątyniami Ducha Świętego. Przemień nasze marne i grzeszne życie na życie w świętości i miłości dla Chwały Twojej i ratowania dusz. Amen.

Podziel się z innymi:

NOWENNA NA PRZEMIENIENIE PAŃSKIE (II)

NOWENNA NA PRZEMIENIENIE PAŃSKIE (II)

28 lipca – 5 sierpnia

DZIEŃ I

Bóg jest miłością! Posłannictwem Syna Bożego i wypełnieniem Jego życia jest miłość. Jakże nieskończony w swej miłości jest Pan Jezus! Wysokości niebios zamienia na ziemskie niskości, po to by smutne i nędzne życie grzesznika przemienić. Bóstwo swe, którego nie zdołają ogarnąć niebiańskie przestworza, ukrywa w ludzkim ciele, po to by biednemu człowiekowi być bratem w każdym czasie, w każdej życia chwili.

Boski Zbawiciel przyjmuje trud ziemskiego życia i śmierć męczeńską. Syn Boży zawisł na krzyżu! Miłość Boża została ukrzyżowana! Dla ciebie!

Przed krzyżem Przemieniania Pańskiego klęknijmy na kolana! Do tego krzyża niech przylgną nie tylko nasze myśli, ale dusze i serca, albowiem po tym krzyżu spłynęła Najświętsza Krew Jezusowa na zadośćuczynienie za nasze grzechy, na cudowne zmartwychwstanie naszych dusz! U stóp krzyża wychwalajmy cud Zbawczego Przemienienia.

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ II

Cudowny jest Chrystus, gdy jednym swym słowem albo gestem przywraca zdrowie chorym, powołuje do życia umarłych, nakarmia tysięczne rzesze kilkoma bochenkami chleba, ucisza wzburzone morze, nagradza wiarę uczniów obfitym połowem ryb, lub sam po falach morskich stąpając, podtrzymuje tonącego Piotra. Równie cudowne jest Jego działanie, gdy ucisza burzę grzesznego sumienia i nieśmiertelną duszę wyprowadza z otchłani grzechów na słoneczny blask Łaski Bożej, to znaczy, gdy grzesznika rozgrzesza i uwalnia od grzechów.

Wiedz, że moc i prawo rozgrzeszania okupił Chrystus niezwykłą ceną. Tą ceną jest jego męka i śmierć na krzyżu. Jego najświętsza, przelana krew!

Pomiędzy tobą, grzesznikiem, grzesznikiem a sprawiedliwością Bożą dotkniętą twoimi grzechami, pośredniczy Ukrzyżowany Chrystus po to, aby noc gniewu Bożego przemienić w jasny dzień przebaczenia i Boskiej łaskawości.

Godnym przystąpieniem do Sakramentu Pokuty świętej uczcij cud Przemienienia Chrystusowego, cud rozgrzeszenia!

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ III

Syn Boży, który stał się człowiekiem, żył wśród nas, cierpiał za nas i umarł na krzyżu. Zapragnął pozostać na zawsze wśród ludzi w Bóstwie swym i człowieczeństwie, utajony w Najświętszym Sakramencie Ołtarza pod postacią chleba. Jaki jest cel tego utajenia – przemienienia? Celem tym jest zjednoczenie się z człowiekiem. Komunia święta to łączność człowieka z Boskim Zbawicielem. Przez Komunię świętą stajesz się silnym mocą samego Chrystusa, który zamieszkał w twej duszy, jak w żywym tabernakulum.

A gdy sam Bóg z tobą – któż przeciwko tobie? Postanów przez szczere i częste Komunie święte stać się godnym cudu przemienienia ciebie, wygnańca ziemi w przyszłego mieszkańca niebios.

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ IV

Boski Zbawiciel jest samą miłością. Miłością i ofiarą przemienienia człowieka, zdobywa i zwycięża świat. Chrystusowa miłość przeciwstawia się ludzkiej nienawiści i samolubstwu.

Chcesz, żeby spełnił się cud przemienienia ludzkości w duchu Chrystusowym, żeby stał się cud Królestwa Bożego na ziemi? Spełniaj szczerze i sumiennie przykazania miłości Boga i miłości bliźniego.

Miłujmy się wzajemnie tak, jak nas Chrystus umiłował. Miłujmy nie tylko słowem, ale i czynami, a królestwo pokoju, cud Przemieniającego Miłościwego Zbawcy stanie się naszym udziałem!

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ V

W mozole i trudzie, w krwi męczenników, w bohaterstwie dziewic, w samozaparciu wyznawców, prawda Chrystusowa toruje sobie drogę w ludzkiej społeczności. Przeciwko tej prawdzie sprzysięgło się wszelkie zło. Przykazania Boże są wciąż deptane, a cnota poniewierana.

Czy serce twoje miłujące Chrystusa nie przeraża się tą tragiczną odmianą ludzkości? Cóż uczynisz, by wynagrodzić Boskiemu Zbawcy wyrządzone Mu krzywdy? Przyrzeknij, że będziesz się brzydził każdym, choćby najmniejszym grzechem, że będziesz skwapliwie i ofiarnie służył Chrystusowi w czystości serca.

Przez wierne sługi Boże objawia się zwycięska moc Boskiego Przemienienia.

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ VI

Nie wystarczy służyć Chrystusowi w cichości serca. Kiedy publiczne społeczne życie urąga Bogu i Jego woli, kiedy w zbrodniczym szale odrzuca znak krzyża, wtedy należy publicznie wyznać Chrystusa przed ludźmi.

Czy zabraknie nam do tego odwagi? Wszakże Boski Zbawiciel przemienia każdą ofiarę w wiekuista nagrodę i każdą walkę w wiekuiste zwycięstwo.

Działajmy więc tak, aby w ów wielki dzień Przemienienia Pańskiego, Pan Jezus wyznał nas wiernych swych wyznawców, przed Ojcem, który jest w niebie.

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ VII

Myśl o śmierci dla bezbożnych, występnych ludzi kojarzy się z grobem, pustką, zwątpieniem i rozpaczą.

Lecz dla wyznawców Chrystusa jest tylko przejściem do wiekuistego, zasłużonego pokoju i uszczęśliwienia. Taką bowiem radosną nowinę głosi Przemieniający Chrystus: Chociaż byś umarł, żyw będziesz!

Grobu cienie – śmierci cienie

Rozproszy nam Przemienienie

Boga Zbawcy

Życia Dawcy!

 

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ VIII

Z Boga jestem, do Boga wrócić jest moim przeznaczeniem. Oto streszczenie, oto istotne zadanie życia człowieczego! Spełnisz to zadanie, jeśli wiernym pozostaniesz Bogu w myśli, w słowach i czynach.

Dobrej, lecz słabej naszej woli, użycz łaski wytrwania, Panie Jezu! Ku górze Tabor, górze Twojego Boskiego Przemienienia kierują się nasze serca. Pragniemy na niej zjednoczyć się z Tobą.

Panie! Dobrze tam z Tobą być!

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 

DZIEŃ IX

Od wieków wierni garną się tłumnie do Przemieniającego Cudownego Pana Jezusa, by w modlitwie uczestniczyć w tajemnicy Przemienienia.

Tak bracie, siostro – modlitwa pokorna, modlitwa pełna głębokiej wiary, niczym niezachwianej ufności, modlitwa uznająca najwyższą wolę Stwórcy – taka modlitwa sprawia, że promień wszechmocy Bożej pada na naszą bezradność, na troski, kłopoty i przeciwności życia, na żale i skargi. Po takiej modlitwie wstajemy pokrzepieni i pełni radosnej nadziei. Chciej tak się modlić, a z głębi wzruszonego serca wychwalać będziesz cud Przemienienia Pańskiego!

3 razy Ojcze nasz,

Zdrowaś Maryjo,

Cudowny, Przemieniający Jezu, zmiłuj się nad nami.

 
Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC Z ANIOŁAMI

TAJEMNICE RADOSNE

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Bóg posłał Anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, aby oznajmił Maryi, że Bóg wybrał ją na Matkę Syna Bożego. Maryja przyjmuje słowo Boże, rozważa, wierzy w orędzie, jakie ono zawiera, poddaje się mocy Ducha Bożego i oddaje się cała do dyspozycji Boga. Każdemu z nas Bóg podaje swoją wolę i  natchnienia poprzez naszego Anioła Stróża.

Czy idziesz za Jego oświeceniami i poddajesz się woli Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Nawiedzenie Świętej Elżbiety

Maryja udaje się z wizytą do starszej od siebie krewnej, Elżbiety. Daje nam przez to świadectwo, że miłość do Boga trzeba sprawdzać miłością do  ludzi, służąc im pokornie. Matka Boga służy Elżbiecie, ale także nam wszystkim, swoim dzieciom. Z miłością usługuje mi także mój Anioł Stróż.

Czy uczę się od niego postawy pokornego służenia innym ludziom? Czy z Maryją i Aniołami uwielbiam dobrego Boga?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Narodzenie Pana Jezusa

W mieście Betlejem narodził się Pan, Mesjasz i Zbawiciel, a nie było dla Niego miejsca w gospodzie. W okolicy Betlejem pasterze czuwali nad swoimi stadami i to im Anioł Pański oznajmia narodziny Zbawiciela. Podziwiajmy wiarę pasterzy, którzy otrzymawszy zachętę, nie nakaz, od Anioła wierzą, że to Bóg przez niego mówi i udają się z pokłonem do Dzieciątka i razem z Aniołami wielbią Je z radością.

Czy z wiarą przyzywasz świętych Aniołów, by pomogli ci w dziękczynieniu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni

Józef i Maryja przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby przedstawić Panu. Każdy z nas przez chrzest święty, został poświęcony i ofiarowany Panu Bogu, stając się Jego przybranym dzieckiem, członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa i świątynią Bożą.

Czy idziesz za natchnieniami Anioła Stróża, który cię wspomaga byś lepiej dokonywał Twojego poświęcenia i oddania się Bogu?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Znalezienie Pana Jezusa w Świątyni

Przez trzy długie dni Maryja przeżywała ból i niepokój, szukając Jezusa. W ten sposób Bóg przygotował Maryję, aby wiedząc w jakim stanie są grzesznicy, gdy odłączą się od Boga, mogła należycie ich rozumieć i wspomagać. Jezus zaś miał Ją uczynić w przyszłości Matką grzeszników i ich ucieczką.

Czy zawsze z niepokojem szukam Boga tak jak Maryja, kiedy się zagubię w grzechach i czy proszę Aniołów, aby pomogli mi Go odnaleźć?

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie

Gdy Jezus został ochrzczony, otworzyły się niebiosa
i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica na Niego,
a głos z nieba mówił: „Ten jest Mój Syn Umiłowany,
w którym mam upodobanie
”,

i te same słowa dotyczą każdego ochrzczonego dziecka,
bowiem chrzest czyni nas dziećmi Bożymi,
a obrzędowi temu towarzyszą Aniołowie,
którzy stoją na straży życia.
I tak Anioł oznajmił matce Samsona, iż Bóg da jej syna,
który wyzwoli Izraelitów z ręki Filistynów.
Również Anioł Gabriel zwiastuje Zachariaszowi,
że jego żona pocznie syna Jana Chrzciciela,
a Najświętszej Maryi Niepokalanej oznajmia,
że będzie Matką Syna Bożego.

Prosimy Aniołów Stróżów dzieci, które przyszły na świat,
by pomogli prawidłowo kształtować ich charakter,
aby stały się dla nas i dla wszystkich prawdziwym błogosławieństwem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Objawienie się Pana Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej

Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa.
Zdrowa rodzina musi opierać się na mocy Sakramentu Małżeństwa.
Egoizm rodziców, brak żywej wiary, zrozumienia i przebaczenia
oraz różne uwarunkowania przyczyniają się
do rozkładu życia małżeńskiego i rodzinnego.
Cierpią na tym dzieci, które dorastając, wyrażają swoją agresję buntem
i niszczeniem wszystkiego dookoła siebie za brak miłości.
Niebezpieczeństwo rozpadu groziło też małżeństwu
św. Józefa i Najświętszej Maryi,
kiedy to Maryja poczęła Dziecię za sprawą Ducha Świętego.
Wtedy Anioł Pański powiedział Mu we śnie:
Józefie, Synu Dawida,
nie lękaj się wziąć do siebie Maryi, Twej małżonki
”.

Dzięki oświeceniu przez Anioła
małżeństwo zostało uratowane.

Prosimy: Aniołowie Stróżowie wpływajcie na polskie rodziny,
aby małżonkowie dochowywali sobie wierności małżeńskiej
i nie zastępowali praw Boskich – prawami ludzkimi.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia

W drodze do zbawienia napotykamy różnych nieprzyjaciół. Są nimi:

  • nasza własna słabość będąca dziedzictwem grzechu pierworodnego,
  • świat ludzi sprzeciwiających się Bogu i Jego prawom
  • oraz zły duch.

 

Jak więc mamy się nawracać, cóż czynić,
w kim znajdziemy obrońcę i wspomożyciela?
Otóż dobry Bóg dał nam świętych Aniołów,
aby nas wspomagali w drodze nawracania się
i osiągnięcia wiecznego zbawienia.
Bóg powiedział:
Oto Ja posyłam Anioła przed tobą,
aby cię strzegł w czasie twojej drogi
i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem.
Szanuj Go i bądź uważny na Jego słowa.
Jeśli będziesz wiernie słuchał Jego głosu
i wykonywał to wszystko, co ci polecam,
będę nieprzyjacielem twoich nieprzyjaciół
”.

Prosimy, więc: Wszechmogący Boże, Królu całego stworzenia,
poślij zastępy anielskie ku naszej obronie,
byśmy mogli służyć Ci z oddaniem bez przeszkód i w pokoju.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Przemienienie na górze Tabor

Cud przemienienia Pana Jezusa na górze Tabor
jest zapowiedzią naszej duchowej przemiany,
którą Ojciec Przedwieczny uzależnia
od naszego posłuszeństwa wobec Pana Jezusa,
oznajmiając wyraźnie: „Jego słuchajcie”.
Posłuszeństwo prowadzi więc do zwycięstwa.
Św. Michał Archanioł daje instrukcje Jozuemu,
jak Izraelici mają zdobyć Jerycho.
Oto, ufając Bogu, przez 7 dni będą urządzać procesję,
niosąc Arkę Przymierza (znak obecności Boga).
Siódmego dnia okrążą Jerycho siedem razy.
Gdy to uczynili – Jerycho zostało zdobyte.
Trzeba i nam urządzać procesję wiary, miłości
i uwielbienia do Boga obecnego w Arce naszego serca.
On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia, oczyszcza nas
i chce, byśmy wzrastali w miłości.
Stąd, odmawiając 7 razy Zdrowaś Maryjo,
pozdrawiamy Matkę Bożą, aby Ona,
będąc jednocześnie Matką naszą i Królową Aniołów,
dopomagała nam zburzyć własne mury Jerycha,
którymi są nasze grzechy i nałogi.

Matko wyproś nam u Twego Syna łaskę
wypełniania we wszystkim woli Bożej.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Ustanowienie Eucharystii

Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Bogiem.
Mówił Anioł Rafał do Tobiasza:
Kiedy ty i Sara modliliście się,
ja przedstawiałem błagania wasze przed majestatem Pana
”.

W księdze Apokalipsy czytamy też o tym wstawiennictwie Aniołów:
I przyszedł inny Anioł,
i stanął przy ołtarzu,
mając złote naczynie na żar
i dano mu wiele kadzideł,
aby je dał w ofierze
jako modlitwy wszystkich świętych
”.

Liturgia Kościoła również wspomina o tym pośrednictwie
w I Modlitwie Eucharystycznej. Czytamy:
Pokornie Cię błagamy, Wszechmogący Boże,
niech Twój Święty Anioł zaniesie tę Ofiarę na ołtarze w Niebie
przed Oblicze Boskiego Majestatu Twojego
”.

Prosimy pokornie: Aniele Stróżu mój, wyproś mi łaskę,
abym często przyjmował Komunię świętą, „Chleb Aniołów
i niech On będzie dla mnie skutecznym lekarstwem i ochroną przed pokusami.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE BOLESNE

Modlitwa Jezusa w Ogrójcu

„Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go
pogrążony w udręce jeszcze silniej się modlił
a Jego pot był jak gęste krople krwi”

(Łk 22, 43-44)

Aniele pocieszenia,
jak niegdyś umocniłeś Jezusa w Ogrójcu,
tak teraz umacniaj nas w cierpieniach
i próbach naszego życia
pomóż rozpoznać i pełnić wolę Ojca Niebieskiego,
ucz nas wielbić Go z Tobą,
wszystkimi Aniołami i świętymi
na wieki wieków. Amen.

 

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Biczowanie Pana Jezusa

„A oto nie popełnił On nic godnego śmierci.
Każę Go więc wychłostać i uwolnię”

(Łk 23, 14-16)

Bądźcie błogosławieni święci Aniołowie,
którzy umacnialiście poranionego Jezusa,
dziękując Mu za nieskończoną miłość,
jaką okazał ludziom w czasie swej okrutnej męki.
Umacniajcie i nas w naszych udrękach i cierpieniach,
abyśmy łącząc się z cierpiącym Jezusem
mieli nadzieję na udział w chwale Jego zmartwychwstania.
Oświecajcie nas, abyśmy ziemskiej chwilowej przyjemności
nie przenosili nigdy ponad Boga.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Cierniem ukoronowanie

„Rozebrali Go z szat
i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny.
Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę,
a do prawej ręki dali Mu trzcinę.”

(Mt 27, 28-30)

Pan Jezus cierpi cierniem koronowanie
Za naszą oporną wolę,
która nie chce się poddać świętej woli Bożej.
Aniołowie Niebiescy, dopomóżcie nam pokonać
naszą pychę, chciwość, chęć władzy
które nas zaślepiają i dają do nas przystęp Szatanowi.

„Jezu, cichy i pokornego serca
uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Cię.
Proszę Cię o przebaczenie dla tych,
którzy w Ciebie nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie,
nie ufają Tobie i nie kochają Cię.”

(modlitwa Anioła z Fatimy)

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Pan Jezus dźwiga krzyż

„Wychodzą spotkali pewnego człowieka z Cyreny,
imieniem Szymon
tego przymusili, żeby niósł Jego krzyż”

(Mt 27, 23)

Ulegając naszej pysze,
kłamstwom Szatana i wpływom świata
skazujemy niewinnego Chrystusa na śmierć krzyżową,
wkładamy na Niego ciężki krzyż
naszych zbrodni i grzechów.

Aniołowie, którzy w zdumieniu słuchacie
tych niesprawiedliwych wyroków,
wspierajcie nas swymi natchnieniami,
byśmy umieli przeciwstawiać się złu,
podejmowali trud odrywania się od grzechów i nałogów,
od zakazanych przyjemności, od własnej woli.
Umacniajcie nas w chęci pójścia za Chrystusem
bez złorzeczenia i szemrania,
znosząc cierpienia i prześladowania
w łączności z cierpiącym Chrystusem.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Pan Jezus umiera na krzyżu

„Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha Mego.”

Razem za Aniołami utwórzmy wielki chór uwielbienia,
dziękując Jezusowi za niezmierzoną miłość,
którą nam okazał.
Panie Jezu Chryste umierający na krzyżu
dla naszego zbawienia!
Razem z Aniołami i wszystkimi mieszkańcami nieba
upadamy na twarz, mówiąc:
Przenajświętsza Trójco: Ojcze, Synu, Duchu Święty!
Uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą.
Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało i Krew, duszę i bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa,
obecnego na wszystkich ołtarzach świata,
na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa
i zaniedbania, które go obrażają.
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca
i Niepokalanego Serca Maryi.
Błagamy Cię o nawrócenie biednych grzeszników

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

Zmartwychwstanie

Aniołowie Stróże swymi natchnieniami i oświeceniami umacniają naszą wiarę w zmartwychwstanie Chrystusa, którego oglądają twarzą w twarz. Anioł zmartwychwstania zachęca uczniów, by udali się do Galilei. My również mamy się udawać na spotkanie z Jezusem w niedzielnej Mszy św., gdzie Pan Zmartwychwstały, przychodząc do nas, wprowadza nas w tajemnicę swojej śmierci i zmartwychwstania, które uobecnia w ofierze Mszy świętej.

Aniele Stróżu, który widzisz Jezusa twarzą w twarz, umacniaj moją wiarę, bym przejawiając ją wypełnianiem woli Bożej, zawartej w Twoich przykazaniach, doszedł do oglądania, razem z Tobą, zmartwychwstałego Pana. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Wniebowstąpienie

„Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba»”

(Dz 1, 10-11)

W ten sposób Aniołowie przypominają Apostołom i nam:
– że mamy wierzyć w Jezusa i w Jego słowa,
– że mamy wypełniać Jego nakazy,
– że mamy oczekiwać przyjścia Pana,
– że na zawsze złączymy się w Jego Królestwie.

Święci Aniołowie, którzy w zachwyceniu kontemplujecie uwielbione Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, wspomagajcie mnie w osiągnięciu nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Zesłanie Ducha Świętego

Piotr Apostoł mówi, że Duch Święty zstępuje na tych, którzy są posłuszni Bogu (por. Dz 5, 32). Chrystus wstępując do nieba, polecił Apostołom, aby oczekiwali przyjścia Ducha Świętego: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Złączeni z Aniołami, uczniowie Pana trwali na modlitwie. Nasi Aniołowie Stróże przekazują nam również Jego działanie, jako że Duch Święty działa przez nich. Oni przekazują nam Jego działanie, a my mamy je przekazać innym jako owoce Ducha Świętego (Ga 5, 22-23), a więc okazywać miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Przyjdź Duchu Święty! Napełnij mnie swym światłem i mocą! Chcę poddać się Twemu działaniu. Również wtedy, gdy mi je przekazujesz przez Aniołów. Prowadź mnie do zjednoczenia z Jezusem, a przez Niego z Ojcem. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Wniebowzięcie Maryi

Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem towarzyszyły wszystkie chóry Aniołów. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: „Po dopełnieniu swego ziemskiego życia Najświętsza Dziewica Maryja została wzięta z ciałem i duszą do nieba, gdzie uczestniczy już w chwale Zmartwychwstania swojego Syna, uprzedzając zmartwychwstanie wszystkich członków Jego Ciała” (KKK, 974).

Aniele Stróżu mój, który cieszysz się już chwałą nieba i zachwycasz się pięknością swojej Królowej, zanieś Jej moje błagania, by swoim przemożnym wstawiennictwem wyjednała u Jezusa, mnie i wszystkim swoim dzieciom, chwałę królestwa niebieskiego. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Maryja Królową nieba i ziemi

Tradycja apostolska podaje nam, że trzeciego dnia po zaśnięciu, po swojej śmierci, niepokalana dusza Maryi połączyła się z Jej przeczystym ciałem i otrzymała w niebie chwałę jako Królowa nieba i ziemi, Królowa Aniołów i całego wszechświata. Otrzymała od Jezusa władzę nad wszystkimi stworzeniami i łaski potrzebne dla zbawienia wszystkich ludzi. Aniołowie zachwycili się chwałą i pięknością swojej Królowej i Pani. Przez Nią światło łaski Bożej dochodzi do św. Michała Archanioła i do nich.

Aniele Stróżu mój, dziękuję za natchnienia i łaski, które mi podajesz, a które wyprasza dla mnie Maryja, nasza Królowa i Pani. Dopomóż mi iść drogą Bożych przykazań i dojść do nieba. Amen.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Dziękujemy, Boże w Trójcy Świętej jedyny, za ten błogosławiony czas wspólnej modlitwy. Składamy dzięki za tajemnicę obcowania świętych, za to, że nigdy nie modlimy się sami, że naszą modlitwą i życiem Tobie oddanym łączymy się z Matką Najświętszą i z Aniołami, że naszym różańcem łączymy się z tymi, którzy nieustannie w wielkiej liturgii niebiańskiej oddają Ci cześć chwały i uwielbienia, i którzy z Twojej, Boże, woli wspomagają nas w osiągnięciu zbawienia.

Ze wszystkimi Aniołami w Niebie uwielbiamy Cię, Panie nasz.
Ze wszystkimi Aniołami w Niebie wywyższamy Cię, Ojcze nasz.

Niech Różaniec w naszych rękach będzie znakiem dla szatana,
że należymy do Maryi, a przez Nią do Chrystusa Pana.
Na rozkaz Bogurodzicy – Królowej Aniołów i Ludzi, Nieba i Ziemi
Niech nam spieszą na pomoc w walce z szatanem i duchami złymi.
Święty Michał Archanioł – Rycerz Niebiański i Zastępy Aniołów:
Niech przynoszą Nam i całemu grzesznemu Światu, wyproszone
Przez Maryję dary Bożej Łaski.

W intencji Ojca Świętego, powierzając Bogu Wszechmogącemu Jego osobę, Jego posługę i wszystkie intencje, w których się modli: Pod Twoją obronę…

(„Różaniec razem z Aniołami”, str. 39-72

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ ANIELSKIEJ

W ramach nowenny do Matki Bożej Anielskiej

24 lipca – 1 sierpnia

można odmówić jedną z poniższych litanii do Matki Bożej Królowej Aniołów

Litania do Królowej Aniołów
Panie zmiłuj się nad nami !
Chryste zmiłuj się nad nami !
Panie zmiłuj się nad nami !
Chryste usłysz nas!
Chryste wysłuchaj nas !
Ojcze z nieba, Boże zmiłuj się nad nami !
Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami !
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami !
Królowo Aniołów – módl się za nami
Królowo Archaniołów – módl się za nami !
Królowo Księstw – módl się za nami !
Królowo Zwierzchności – módl się za nami !
Królowo Mocarstw – módl się za nami !
Królowo Tronów – módl się za nami !
Królowo Cherubinów – módl się za nami !
Królowo Serafinów – módl się za nami !
Królowo wszystkich zastępów niebieskich – módl się za nami !
Królowo Aniołów, poczęta bez grzechu pierworodnego – módl się za nami !
Królowo Aniołów, której chwała i cuda mnożą się z każdym dniem – módl się za nami !
Królowo Aniołów, która uzdrawiasz chorych, wskrzeszasz zmarłych i nawracasz grzeszników- módl się za nami !
Królowo Aniołów, podziwiana przez Boga, aniołów i świętych – módl się za nami !
Królowo Aniołów, Wspomożycielko nasza w każdej potrzebie – módl się za nami !
Królowo Aniołów nie opuszczająca tych, którzy w tobie pokładają zaufanie – módl się za nami!
Królowo Aniołów, która przywracasz wzrok ślepym i łagodzisz cierpienie – módl się za nami!
Królowo Aniołów, która lubisz być tak nazywana  – módl się za nami !
Królowo Aniołów, która udzielasz wszelkich łask wzywającym Ciebie  – módl się za nami !
Królowo Aniołów, chroniąca przed piekłem tych, którzy noszą Twój szkaplerz – módl się za nami!
Królowo Aniołów, usuwająca wszelkie przeszkody z drogi tych, którzy pragną poświęcić się Twojemu Synowi – módl się za nami !
Królowo Aniołów, która pouczyłaś tak wielu świętych – módl się za nami !
Ty, którą Bóg Ojciec cieszy się jako ukochaną Córką – módl się za nami !
Ty, którą Syn Boży czci jako swą Matkę Niepokalaną – módl się za nami !
Ty, którą Duch Święty miłuje jako wierną Oblubienicę – módl się za nami !
Ty, która przewodzisz Zastępom Niebieskim – módl się za nami !
Zycie nasze – módl się za nami !
Radości nasza – módl się za nami !
Nadziejo nasza – módl się za nami !
Nasza Orędowniczko u Pana – módl się za nami !
Ty, której nikt nie wzywa na próżno – módl się za nami !
Ty, której, po Bogu, najwięcej zawdzięczamy – módl się za nami !
Ty, która dokonałaś tak wielu cudów- módl się za nami !
Ty, której kłaniają się aniołowie – módl się za nami!
Królowo Aniołów, mocna Sercem Twojego Syna, wybaw nas od zagrażającego nam zła.
Królowo Aniołów, doskonała wyznawczyni Boskości, wyjednaj dla nas umiłowanie Boga.
Królowo Aniołów, największe dzieło Ducha Świętego, wyjednaj dla nas doskonale posłuszeństwo wobec Jego natchnień.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie! 
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie! 
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami Panie!

Chryste, usłysz nas! 
Chryste, łaskawie wysłuchaj nas!

K. Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko, 
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: 
Boże, który dałeś nam dostojną Królową Aniołów, władającą w niebie i na ziemi, spraw byśmy mogli zaznać Jej niezwykłej opieki, gdy pogrążeni w niedoli, wezwiemy Ją tym chwalebnym tytułem. 
Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

 

 

Litania do Matki Bożej Anielskiej

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże,  zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata Boże,  
Duchu Święty Boże,
Święta Trójco jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święta Maryjo Królowo Anielska, 
Święta Maryjo Królowo Anielska, przez Anioła łaski pełną nazwana,
Święta Maryjo Królowo Anielska, której Anioł zwiastował, że poczniesz Syna Bożego,
Święta Maryjo Królowo Anielska, przez Anioła o zachowaniu panieństwa zapewniona,  
Święta Maryjo Królowo Anielska, przez Aniołów w Betlejem otoczona,
Święta Maryjo Królowo Anielska, od Aniołów różne posługi odbierająca,
Święta Maryjo Królowo Anielska, przez Aniołów do nieba wzięta,
Święta Maryjo Królowo Anielska, przez Aniołów dusze swych wiernych sług do nieba wprowadzająca,
Święta Maryjo Królowo Anielska, Opiekunko żywych i umarłych synów i córek św. Franciszka,
Święta Maryjo Królowo Anielska, na prośbę św. Franciszka odpust zupełny u Syna swego wypraszająca,
Święta Maryjo Królowo Anielska, najmiłosierniejsza Matko ubogich – pobożnie żyjących,
Święta Maryjo Królowo Anielska, ucieczko najpewniejsza szczerze pokutujących grzeszników,
Święta Maryjo Królowo Anielska, wypraszająca miłosierdzie  u sprawiedliwego Sędziego,
Święta Maryjo Królowo Anielska, Arko Przymierza,
Święta Maryjo Królowo Anielska, dająca zwycięstwo nad szatanem,
Święta Maryjo Królowo Anielska, bramo do nieba wiodąca,
Święta Maryjo Królowo Anielska, jutrzenko przyświecająca nam podczas doczesnej pielgrzymki,
Święta Maryjo Królowo Anielska, jedyna lekarko w śmiertelnych boleściach,
Święta Maryjo Królowo Anielska, najpewniejsza Orędowniczko na Sądzie Boskim,
Święta Maryjo Królowo Anielska, wybawienie dusz z czyśćca,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. 

K: Módl się za nami Królowo Anielska.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

K: Módlmy się.  

Najświętsza Maryjo Panno, Królowo Anielska. Wejrzyj na nas tu obecnych, którzy oddajemy cześć Twojemu Synowi utajonemu w Najświętszym Sakramencie. Zachowaj nas od nieszczęść, chorób, wszelkich niebezpieczeństw,  a w szczególności od popełnienia grzechu. Serca nasze rozpal miłością Boga i bliźniego. Pamiętaj o Najłaskawsza Matko o naszej Ojczyźnie, naszych rodzinach i wyproś u Syna Swojego wszelkie potrzebne łaski i błogosławieństwo. Wszystkim zmarłym uproś zmiłowanie i przyjmij do Królestwa Niebieskiego. My zaś będziemy wychwalać Twoją dobroć przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ KINGI

 

Najdroższa Patronka nasza! Kingo święta!

Tyś od zarania życia pałała gorącą miłością ku Bogu i serdecznie współczułaś z niedolą bliźnich; na książęcym tronie i w klasztornej celi ratowałaś Ojczyznę naszą w potrzebie i poddanych swoich wspierałaś hojnie w ubóstwie i cierpieniu, a z tronu niebieskiej chwały poprzez stulecia wypraszałaś i teraz wypraszasz u Boga swoim czcicielom niezliczone łaski i cuda.

Wyjednaj nam, prosimy cię, u Boga łaskę, której tak gorąco pragniemy…………

 

Święta Kingo, módl się za nami

Kwiecie wonnych cnót chrześcijańskich,

Dziewico wielce pobożna,

Dziewico anielskiej czystości,

Małżonko świątobliwa,

Wzorze wdów chrześcijańskich,

Księżno najsprawiedliwsza,

Pani pełna miłosierdzia i łaskawości,

Tkliwa matko dla swoich poddanych,

Opiekunko uciśnionych i nieszczęśliwych,

Pocieszycielko smutnych i cierpiących,

Miłośnico krzyża Chrystusowego,

Patronko narodu polskiego,

 

O matko nasza droga i opiekunko przemożna, święta Kingo, uproś błagamy Cię, u Oblubieńca twojego Jezusa, łaski potrzebne nam dla duszy i dla ciała. Wyjednaj dobrą i mocną wolę, abyśmy cię życiem świątobliwym naśladowali. Wiesz dobrze, jak biedni jesteśmy, ile chorób, smutków i nieszczęść nas nawiedza. Znasz potrzeby naszych krewnych, bliskich i przyjaciół. Wiesz, z jakimi trudnościami zmaga się Ojczyzna nasza i Kościół nasz święty. Gdy na ziemi żyłaś, byłaś matką wszystkich cierpiących i płaczących, a teraz w niebie bądź naszą opiekunką i orędowniczką.

Jako księżna polska odwracałaś groźne klęski od naszego kraju, modlitwą broniłaś powierzonego sobie królestwa polskiego, gdy zagrażał mu nieprzyjaciel. Troszczyłaś się o dobro dla swych poddanych, sól dla nich wyprosiłaś, wszystko, coś miała, im poświęciłaś. Teraz, gdy w niebie już królujesz, nie zapominaj, o święta księżno polska, o twojej i naszej Ojczyźnie.

Uproś wytrwanie i zmiłowanie tym, co za wiarę cierpią. Wybłagaj nam wszystkim życie świątobliwe, niewinne, do twego podobne.

Uproś, aby matki wychowywały swe dzieci Bogu na chwałę, aby w domach polskich panował ład, spokój i miłość prawdziwa.

Uproś nam wszystkim cnoty, jakimi ty jaśniałaś na ziemi.

Uproś pokorę w myślach, słowach i czynach, przezwyciężenie złych namiętności, wiarę i ufność głęboką, której nic zachwiać nie zdoła.

Wyjednaj ludziom łaskę płomiennej miłości Boga. Bądź nam, twym dzieciom i sługom, matką i opiekunką, jak byłaś nią za życia dla wszystkich domowników i poddanych.

Bądź wzorem i jasną drogą wiodącą nas wszystkich do Boga.

Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA KINGA

ŚWIĘTA KINGA, DZIEWICA I ZAKONNICA

24 lipca

 

Kinga (Kunegunda) urodziła się w 1234 r. jako córka Beli IV, króla węgierskiego z dynastii Arpadów, i jego żony Marii, córki cesarza bizantyjskiego Teodora I Laskarisa.

Była siostrą św. Małgorzaty Węgierskiej oraz bł. Jolanty.

Św. Elżbieta z Turyngii była jej ciotką.

O latach młodości Kingi nie wiemy nic poza tym, że była trzecią z kolei córką i że do piątego roku życia przebywała na dworze królewskim prawdopodobnie w Ostrzychomiu. Miała 2 braci i 5 sióstr. Możemy przypuszczać, że otrzymała głębokie wychowanie religijne i pełne jak na owe czasy wykształcenie.

W Wojniczu małoletnia jeszcze Kinga spotkała się z Bolesławem Wstydliwym, gdzie też doszło do zawarcia umowy małżeńskiej. Ze względu na małoletność obu były to zrękowiny, po których w kilka lat później miał nastąpić akt właściwych zaślubin. Odbyły się one na zamku krakowskim około roku 1247, bowiem wtedy był Bolesław władcą księstwa krakowsko-sandomierskiego. W posagu od ojca Kinga otrzymała 40 000 grzywien srebra, co Szajnocha przeliczył na około 3,5 miliona złotych. Była to ogromna suma.
Pierwsze swoje lata spędziła Kinga w Sandomierzu pod opieką Grzymisławy i pedagoga Mikuły, wraz ze swoim przyszłym mężem Bolesławem.

Były to czasy najazdów Tatarów. Wieści o ich barbarzyńskich mordach dochodziły do Polski coraz bliżej.

Na wiadomość o zdobyciu Lublina i Zawichostu Bolesław z Kingą i Grzymisławą opuścili Sandomierz i udali się do Krakowa. Po klęsce wojsk polskich pod Chmielnikiem koło Szydłowa (18 III 1241 r.) uciekli na Węgry w nadziei, że tam będzie bezpieczniej. Jednak i tu nie znaleźli spokoju.

Wojska węgierskie poniosły klęskę nad rzeką Sajo (11 kwietnia 1241 r.). Dlatego Kinga uciekła z Bolesławem na Morawy, gdzie zapewne zatrzymali się w Welehradzie w tamtejszym konwencie cystersów. Wódz tatarski Batu-chan stanął w Krakowie w Niedzielę Palmową, dnia 24 marca, skąd Tatarzy ruszyli na Śląsk.
Po bitwie pod Legnicą w 1241 r. Tatarzy wycofali się z Polski. Po bohaterskiej śmierci Henryka Pobożnego w bitwie z Tatarami rozgorzała walka o jego dziedzictwo śląskie i krakowskie.

Dopiero po pokonaniu Konrada Mazowieckiego młodzi książęta mogli wrócić do Krakowa (1243). Ponieważ zamek w Krakowie, jak też w Sandomierzu, Tatarzy zupełnie zniszczyli, tak że się nie nadawał do zamieszkania, Bolesław i Kinga pozostali w Nowym Korczynie.

Tu właśnie Kinga nakłoniła swego męża do zachowania dozgonnej czystości, którą ślubowali oboje na ręce biskupa krakowskiego Prandoty.

Dlatego historia nadała Bolesławowi przydomek „Wstydliwy”.

Wtedy także zapewne Kinga wpisała się do III Zakonu św. Franciszka jako tercjarka. W tej formie czystości małżeńskiej Kinga spędziła z Bolesławem 40 lat.

Kinga w tym czasie zapewne kilka razy odwiedzała rodzinne Węgry. Sprowadziła stamtąd do Polski górników, którzy dokonali pierwszego odkrycia złoży soli w Bochni (1251).

Stąd powstała piękna legenda o cudownym odkryciu soli.

 

Aby dopomóc w odbudowaniu zniszczonego przez Tatarów kraju, Kinga ofiarowała Bolesławowi część swojego posagu; Bolesław za to przywilejem z 2 marca 1252 r. oddał jej w wieczyste posiadanie ziemię sądecką.

 

Kinga pomagała Bolesławowi w rządach nad obu księstwami (krakowskim i sandomierskim). Wskazuje na to spora liczba wystawionych przez obu małżonków dokumentów.

Hojnie wspierała katedrę krakowską, klasztory benedyktyńskie, cysterskie i franciszkańskie.

Ufundowała kościoły w Nowym Korczynie i w Bochni, a zapewne również w Jazowsku i w Łęcku.

Do Krakowa sprowadziła z Pragi Kanoników Regularnych od Pokuty i wystawiła im kościół św. Marka.

Do Krzyżanowic nad Nidą sprowadzono norbertanki, gdzie im wystawiono kościół i klasztor.

W Łukowie książę Bolesław osadził templariuszy.

Swojej siostrze, bł. Salomei, pozwolił i dopomógł Bolesław wznieść w Zawichoście kościół, klasztor i szpital.

 

Kinga w sposób istotny przyczyniła się do przeprowadzenia kanonizacji św. Stanisława biskupa (1253). To ona miała wysłać do Rzymu poselstwo w tej sprawie i pokryć koszty związane z tą misją.

7 grudnia 1279 r. umarł w Krakowie książę Bolesław Wstydliwy. Długosz wspomina, że biskup krakowski Paweł i niektórzy z panów zaofiarowali Kindze rządy.

 

Kiedy Kinga poczuła się wolna, postanowiła zrezygnować z władzy i oddać się wyłącznie sprawie zbawienia własnej duszy. Upatrzyła sobie klaryski jako zakon dla siebie najodpowiedniejszy.

Znała go dobrze, bo już w roku 1245 przyjęła welon i habit klaryski jej ciotka, bł. Salomea, która w tym czasie założyła w Zawichoście pierwszy ich klasztor, w roku 1259 przeniesiony do Skały.

Sprawa założenia przez Kingę klasztoru klarysek w Starym Sączu komplikowała się, bo nowy władca Krakowa, Leszek Czarny nie chciał zgodzić się na tę fundację i odkładał decyzję w obawie, aby nie utracić ziemi sądeckiej, którą Kinga chciała ofiarować klasztorowi na jego utrzymanie. Po czterech latach, w 1284 r., ostatecznie doszło do zgody. Kinga wstąpiła do niego już wcześniej (1279), zaraz po śmierci męża.

Prawdopodobnie nie zajmowała w klasztorze żadnych urzędów. Jej staraniem była budowa i troska o jego byt materialny. Welon zakonny otrzymała z rąk biskupa Pawła. Jednak śluby zakonne złożyła dopiero, jak to wynika ze szczęśliwie zachowanego dokumentu, 24 kwietnia 1289 roku.

 

Spędziła w Starym Sączu 12 lat, poddając się we wszystkim surowej regule, zatwierdzonej przez Urbana IV w roku 1263.
Zmarła 24 lipca 1292 r. w Starym Sączu.

 

Beatyfikacja Kingi nastąpiła dopiero za pontyfikatu papieża Aleksandra VIII. Dokonano jej po długim procesie kanonicznym dnia 10 czerwca 1690 r. Dekrety, wydane przez papieża Urbana VIII (1623-1644), zalecały w sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych jak najdalej posuniętą ostrożność i surowość.

Kult świątobliwej księżnej trwał jednak od wieków.

Sam fakt porzucenia świata i jej wstąpienia do najsurowszego zakonu żeńskiego był dowodem heroicznej świętości Kingi.

Pamięć dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego, jak również instytucji pobożnych, których była fundatorką, były bodźcem do oddawania jej kultu. Była powszechnie czczona przez okoliczny lud jako jego szczególna patronka. Do jej grobu napływali nieustannie pielgrzymi. Liczne łaski, otrzymane za jej wstawiennictwem, rozsławiały jej imię.

Kult bł. Kingi znacznie wzrósł po jej beatyfikacji. Benedykt XIII przyznał jej tytuł patronki Polski i Litwy (31 sierpnia 1715 r.). Jest także patronką diecezji tarnowskiej.

W 1999 r. kanonizował ją Jan Paweł II.

W ikonografii przedstawiana jest w stroju klaryski lub księżnej, w ręku trzyma makietę klasztoru ze Starego Sącza, czasami bryłę soli, bywa w niej pierścień.

Podziel się z innymi:

DUCHOWA PSZENICA I KĄKOL – CIERPLIWIE CZEKAĆ CZY OD RAZU USUWAĆ CHWASTY?

Znalezione obrazy dla zapytania przypowieść o pszenicy i chwaście Mt

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

 

brewiarz: XVI tydzień zwykły, IV tydzień psałterza

 

 

 

Kolekta

Wszechmogący Boże, okaż miłosierdzie swoim wiernym i pomnażaj w nich dary swojej łaski, † aby pełni wiary, nadziei i miłości * zawsze wiernie zachowywali Twoje przykazania. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Mdr 12, 13. 16-19

Czytanie z Księgi Mądrości

Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie osądziłeś niesprawiedliwie.

Twoja bowiem moc jest podstawą Twej sprawiedliwości, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz wobec tych, co nie wierzą w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo tych, co ją znają. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz.

Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien miłować ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.

Psalm Ps 86 (85), 5-6. 9-10. 15-16a (R.: por. 5a)

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

5          Ty, Panie, jesteś dobry i łaskawy, *

            pełen łaski dla wszystkich, którzy cię wzywają.

6          Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją *

            i zważ na głos mojej prośby.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

9          Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone †

            i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, *

            będą sławiły Twe imię.

10        Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda, *

            tylko Ty jesteś Bogiem.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

15        Ale Ty jesteś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia, *

            do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.

16        Wejrzyj na mnie *

            i zmiłuj się nade mną.

Refren: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy.

Czytanie drugie Rz 8, 26-27

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

 

Ewangelia Mt 13, 24-43 (dłuższa perykopa)

Mt 13, 24-30 (krótsza perykopa)

✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

 

Koniec krótszej perykopy

 

Przedłożył im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach».

Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło».

To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata».

Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście».

On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego.

Kto ma uszy, niechaj słucha!»

 

 

Czas wzrostu Królestwa Bożego na ziemi.

Trzy przypowieści o wzroście.

Malutkie ziarno gorczycy wyrasta do 4 metrów.

Odrobina zaczynu przemienia kilogramy mąki w ciasto.

Na jedno i drugie potrzeba czasu, cierpliwego oczekiwania, wspierania.

Jeśli znamy efekty końcowe godzimy się na trud czekania, rozumiemy, że czas jest niezbędny aby roślina wyrosła, potrzeba czasu aby zagnieść ciasto i pozwolić mu wyrosnąć, aby nie było zakalca.

Wydaje się, że nic nie zakłóca porządku wzrostu i rozwoju Królestwa Bożego.

Taki rozwój i wzrost Królestwa akceptujemy, podziwiamy, cieszymy się nim.

Marzy się nam, aby wszystko przebiegało bez zakłóceń.

 

Rzeczywistość wokół nas pokazuje jednak inny obraz.

Wzrost i rozwój Królestwa Bożego jest utrudniany.

Rola, na której rośnie posiane przez Boga dobro (pszenica)  i przez złego ducha – zło (chwast) to świat, to Kościół, to wreszcie serce każdego z nas.

Pan Bóg sieje nieustannie dobro i czuwa nad polami.

Zło też nie próżnuje, gdy śpimy (duchowo), pod ukryciem nocy (ciemności, które wybieramy) wysiewa swoje ziarna.

Trudno się nam pogodzić, że Pan Bóg dopuszcza pojawienie się zła, co gorsza dopuszcza, aby ono również rosło.

Pola naszego serca.

Dziwne to zło, które może zmienić się pod wpływem Bożego działania w dobro.

Gdyby Pan Bóg zareagował od razu w historii – wyrywając zło z przysłowiowymi korzeniami nie byłoby świętego Pawła, mówilibyśmy tylko o Szawle prześladowcy, którego należałoby słusznie i przykładnie ukarać, nie mówilibyśmy o świętej Marii Magdalenie, apostołce apostołów, ale o grzesznicy; nie czytalibyśmy Ewangelii według świętego Mateusza, byłego kolaboranta i zdrajcy narodu,  nie moglibyśmy mówić i naśladować cnót wielu, wielu świętych.

W początkowej fazie wzrostu chwasty (kąkol) okazały się być przy zbiorze wspaniałą Bożą pszenicą.

Od strony botaniki.

Ów kąkol, po skiełkowaniu jest niemal nie do odróżnienia od pszenicy.

Jego korzenie najczęściej oplatają korzenie pszenicy. Wyrywanie kąkolu, może osłabić pszenicę, której korzenie oplata, można też wyrywając kąkol wyrwać jednocześnie i pszenicę.

Po wyrwaniu, pszenicy nie posadzi się ponownie do ziemi, ulega zniszczeniu.

Aby nie stracić pszenicy, trzeba cierpliwie czekać aż do żniw, kiedy będzie można bez żadnych szkód rozdzielić dobry plon od chwastów.

Słudzy z przypowieści, podobnie jak i my chcieliby natychmiast reagować.

Określić, zdefiniować, oddzielić, zniszczyć.

To działanie wielu bardzo pobożnych osób.

Według nich ich wspólnota, Kościół,  świat musi być czysty i wolny od przeróżnych chwastów.

Pielą i czyszczą, stosują najróżniejsze herbicydy, oddzielają „czyste” poletka murami kamieni, aby tylko się „chwasty” nie przedostały.

Są oddzieleni od innych, tak jak wspólnota z Qumran, jak faryzeusze.

U nich jest idealnie, poza nimi brud i grzech.

Oni sami wiedzą lepiej, kto jest chwastem a kto dobrym ziarnem.

Pan Bóg „botaniki” powinien się uczyć od nich, służą Mu podpowiedziami jak wyeliminować szybko i sprawnie zło z jego brudem.

Pod płaszczykiem walki ze złem, są zawsze przeciw komuś. Ich dobre samopoczucie wyznacza walka ze złem.

Gdyby zła w ich świecie nagle zabrakło to zapewne pozostali by bezrobotni.

Nie należy dziwić się, że dobro jest wymieszane ze złem, że rosną razem na tym samym polu. Że tworzenie zamkniętych „świętych ogrodów” jest utopią.

Kościół jest święty, ale składa się z grzeszników.

Już święty Augustyn wołał : „Ileż owieczek jest na zewnątrz, a ileż wilków wewnątrz”.

Człowiek nie ma prawa wyprzedzać sądu ostatecznego.

To zadanie Pana Boga.

Datę sądu wyznacza Pan Bóg, a nie nasze kalendarze.

Jak widać nie mamy w ręku ostatecznego kryterium oceny, aby osądzić naszych bliźnich.

Tym kryterium dysponuje tylko Bóg.

 

Pan Bóg ma czas.

Pan Bóg daje czas.

Pan Bóg potrzebuje czasu.

Pan Bóg potrafi cierpliwie czekać.

Dopiero na końcu przy zbiorze nastąpi selekcja.

Ale nie wcześniej.

 

Czas potrzebny do ćwiczenia się w cierpliwości.

Czas potrzebny do nawracania się.

Święty Augustyn mówił : ”Źli istnieją na tym świecie, aby się nawracali, albo by dobrzy dzięki nim mogli ćwiczyć się w cierpliwości”.

Jeśli skupimy się tylko na demaskowaniu zła wokół nas, nie zauważymy grzechu, który spokojnie zapuści korzenie w naszym wnętrzu.

Potrzebujemy też czasu i cierpliwości, aby nauczyć się patrzeć na owe „pola” spojrzeniem Boga.

Widzieć nie tylko zło, ale i dobro, czystość, uczciwość. Patrzeć i czekać z nadzieją, że to co wydaje się chwastem, okaże się pszenicą dla której jest miejsce w Bożym spichlerzu.

Królestwo Boże jest blisko nas, jest w nas.

Pamiętając o tych przypowieściach trzeba zadać sobie samemu pytanie – czy pomagam czy zakłócam jego wzrost, ponaglam Pana Boga do działania czy uczę się cierpliwie wykorzystywać dany mi i innym czas?

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

dodatek  do medytacji : http://www.orygenes.pl/nowy-testament/ewangelia/przypowiesc-o-kakolu-i-pszenicy/

Podziel się z innymi:

TAJEMNICA SZCZĘŚCIA – NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Katedra świętego Pawła za Murami w Rzymie, gdzie przed Cudownym Krucyfiksem modliła się święta Brygida.

   

 

TAJEMNICA SZCZĘŚCIA

NABOŻEŃSTWO PIĘTNASTU MODLITW ŚWIĘTEJ BRYGIDY

Obietnice

       Od dłuższego czasu Brygida pragnęła wiedzieć, ile ciosów Chrystus Pan otrzymał podczas swej Męki. Pewnego dnia Zbawiciel objawił się jej i rzekł:

       „Moje Ciało otrzymało 5480 ciosów. Jeżeli chcesz je uczcić pobożną praktyką, zmów 15 Ojcze nasz i 15 Zdrowaś Maryjo z modlitwami, których cię nauczyłem podczas całego roku. W ten sposób w ciągu roku uczcisz każdą moją Ranę”.

       Potem w formie obietnicy dodał, że ktokolwiek zmówi te modlitwy podczas roku:

 

  1. Uwolni 15 dusz ze swej rodziny z czyśćca,
  2. 15 sprawiedliwych spośród krewnych zostanie potwierdzonych i zachowanych w łasce.
  3. 15 grzeszników spośród krewnych zostanie nawróconych.
  4. Osoba, która zmówi te modlitwy, osiągnie pewien stopień doskonałości.
  5. Już na 15 dni przed śmiercią będzie przeżywała szczery żal za wszystkie popełnione grzechy ze świadomością ich ciężkości.
  6. Na 15 dni przed śmiercią dam jej Moje Najświętsze Ciało, ażeby przez Nie została uwolniona od głodu wiecznego oraz dam jej Moją Drogocenną Krew do picia, by na wieki nie doznała dokuczliwego pragnienia.
  7. Położę przed nią Mój zwycięski Krzyż jako pomoc i obronę przeciw zasadzkom nieprzyjaciół.
  8. Przed jej śmiercią przyjdę do niej z Moją najdroższą i ukochaną Matką.
  9. Przyjmę z dobrocią jej duszę i zaprowadzę do wiecznej radości.
  10. Zaprowadziwszy ją tam, dam jej kosztować z przedziwnej studni Mojej Boskości, czego nie uczynię tym, którzy nie odmawiali tych czy podobnych modlitw.
  11. Trzeba wiedzieć, że choćby kto żył przez 30 lat w grzechu, lecz potem skruszonym sercem odmawiałby pobożnie te modlitwy albo przynajmniej powziął postanowienie ich odmawiania, Pan mu odpuści jego grzechy.
  12. Obroni go przed zgubnymi pokusami
  13. Zachowa mu pięć zmysłów.
  14. Uchroni przed nagłą śmiercią.
  15. Uwolni jego duszę od kar wiecznych.
  16. Człowiek ten otrzyma wszystko, o co poprosi Pana Boga i Najświętszą Pannę
  17. Jeśliby ktoś żył zawsze według woli Boga i musiałby umrzeć przedwcześnie, życie jego zostanie przedłużone.
  18. Ktokolwiek zmówi te modlitwy, uzyska za każdym razem odpust cząstkowy.
  19. Człowiek ten otrzyma zapewnienie, że cieszyć się będzie szczęściem chórów anielskich.
  20. Każdy, kto by innych nauczył tych modlitw, nie będzie nigdy pozbawiony radości i zasługi, ale one trwać będą wiecznie.
  21. Tam, gdzie odmawia się te modlitwy, Bóg jest obecny swoją łaską.

LINK DO NABOŻEŃSTWA :                                                                                               http://bog-w-moim-balaganie.blog.onet.pl/2015/07/23/tajemnica-szczescia-nabozenstwo-pietnastu-modlitw-swietej-brygidy-2/

Okazuje się (notatki w książeczce), że sama odprawiłam to nabożeństwo czterokrotnie… Choć nieraz (szczególnie za pierwszym razem w pierwszym roku) przysypiałam i budząc się w środku nocy przy zapalonym świetle kontynuowałam dalej modlitwę, modląc się bardziej przez rozum i nadzieję jak najszybszego spełnienia Obietnic Pana Jezusa, to w kolejnych latach, stopniowo zaczęłam odczuwać – smak tych modlitw, głęboką refleksję nad tym co Pan dla mnie uczynił i co jeszcze uczyni. Ostatni raz, kiedy odprawiałam to nabożeństwo to było dziękczynienie ……. za wszystkie bardzo trudne doświadczenia jakich mi  wtedy hojnie udzielił. Wewnętrznie czuję, że zbliża się czas podjęcia tego nabożeństwa po raz kolejny. Na pewno nie będę się ociągać.

Wszystkich zaś, którzy są w trakcie jego odprawiania, czy zamierzają je odprawić pragnę zapewnić, że warto pokonywać swoje ograniczenia, zniechęcenia i wytrwać w modlitwie, która przemienia …. przede wszystkim nas. Niech św. Brygida wyprasza wam wszystkim spełnienie Obietnic Pana Jezusa.  

 

 

Podziel się z innymi: