TOTTA TUA MARIA

UROCZYSTOŚĆ ZWIASTOWANIA PAŃSKIEGO

Kolekta

Boże, z Twojej woli w łonie Maryi Dziewicy odwieczne Słowo przyjęło ludzkie ciało; spraw, abyśmy wyznając, że nasz Odkupiciel jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, zasłużyli na udział w Jego boskiej naturze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Iz 7, 10-14

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Pan przemówił do Achaza tymi słowami: „Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Otchłani, czy to wysoko w górze”.

Lecz Achaz odpowiedział: „Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę”.

Wtedy rzekł Izajasz: „Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami”.

 

Psalm Ps 40, 7-11

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,

lecz otworzyłeś mi uszy.

Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.

Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:

Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,

a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.

Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu

i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca,

głosiłem Twoją wierność i pomoc.

Nie taiłem Twojej łaski ani Twej wierności

przed wielkim zgromadzeniem.

Refren: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę.

 

Czytanie drugie Hbr 10, 4-10

Czytanie z Listu do Hebrajczyków. Bracia: Niemożliwe jest to, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto Chrystus przychodząc na świat, mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: «Oto idę, w zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże»”.

Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś, i nie podobały się Tobie”, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

 

 

 

Ewangelia Łk 1, 26-38

Słowa Ewangelii według św. Łukasza.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna, i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

 

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Ileż to razy w swoim życiu wątpimy w Boże działanie, Bożą Opatrzność, Boże Miłosierdzie. Przykrawamy Pana Boga do swojej ograniczoności, do swych lęków, do swojego racjonalnego działania i zabraniamy Mu działać. Nie wierzymy, że On osłania nas Swoją mocą, że nieustannie posyła nam Ducha Świętego.Ileż zamierzeń, Bożych planów odnośnie naszych dusz, dusz bliźnich wstrzymaliśmy czy opóźniliśmy nie pozwalając Mu działać. Nie wierząc w Jego wierność obietnicom, nie ufając Jego Miłości kierujemy się obawą i lękiem.

Trudno jest porzucać własne plany, zamierzenia. Nawet te, a może zwłaszcza te, które rozumieliśmy jako nasze wypełnianie odczytanej Bożej woli. Kiedy okazuje się, że to co wybraliśmy ulegnie zmianie, boimy się Go pytać, boimy się otworzyć na to Tego, który nas przekracza. Jeśli już, to prosimy aby raczył zrealizować nasze marzenia, nasze plany. Trudno nam w swoim życiu pytać co dzień „a jakie plany na dziś masz Panie wobec mnie? ”, „co mam czynić, aby wypełnić Twoją wolę, której nie rozumiem, której do końca jasno nie rozpoznaję, ale którą z miłością pragnę wypełnić?”. Potrzeba tej przestrzeni wolności dla Boga, aby w codziennych wydarzeniach być gotowym na Jego Słowo, natchnienie.

Niepokalana Maryja, choć zajęta codziennymi obowiązkami,  była właśnie tak wolna dla Pana Boga. Usłyszała pozdrowienie Anioła. A my –  czy nasze zajęcia, nas nie pochłaniają tak mocno, że zapominamy o całym świecie i jeszcze jesteśmy bardzo z siebie zadowoleni, że potrafimy się tak poświęcać, tak angażować.

Ona Pierwsza otrzymuje objawienie Boga jako Trójcy – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Zna pisma Proroków, wraz z całym narodem oczekuje i modli się o Emmanuela, przeczuwa jaki los spotka Mesjasza. I teraz dowiaduje się że to Ona ma zostać Jego ludzką Matką.

Wypowiada swoje pokorne, pełne zaufania i miłości „FIAT”.

Uniżenie i samoograniczenie Boga w Tajemnicy Wcielenia, uniżenie Służebnicy Pańskiej w Tajemnicy Zwiastowania.

Jak wiele od Niej moglibyśmy się nauczyć, jak chętnie poprowadziłaby nas Ona do Jednorodzonego Syna Bożego, gdybyśmy pozwolili Jej się wychowywać, Jej prowadzić, poddali się Jej formacji.

Na dziewięć miesięcy przed Uroczystością Bożego Narodzenia zatrzymujemy się przed tajemnicą Wcielenia Słowa Bożego. Wydarzenie zapowiadane przez proroków, po kilkuset latach staje się rzeczywistością. Maryja dobrze znała proroctwo. Podobnie jak inne kobiety w Judzie zanosiła i Ona swoje modlitwy przed tron Najwyższego o Tego który wyzwoli lud. Nie wiedziała jednak, iż to Ona jest wybrana przez Boga na matkę Jego Jedynego Syna. Pokorna Służebnica Pańska, matka Syna, który przychodzi aby służyć i stać się okupem za wielu…

Od Dnia Zwiastowania do końca pozostała Służebnicą Pańską, wskazującą nieustannie na Jezusa. Nie skupia uwagi na sobie, ale nieustannie przypomina „Zróbcie wszystko cokolwiek On wam powie”. Nie żąda dla siebie żadnych przywilejów, nie oczekuje wyniesienia. Miała swoje plany i zamierzenia. Otrzymuje posłanie, nowe powołanie i nie obawia się pytać jak ma się ono wypełnić. Na ile jest ono faktycznie oznajmieniem Bożej woli. Ojcowie Kościoła w swoich komentarzach i Tradycja Kościoła wskazują, że Maryja i Józef planowali żyć w dziewiczym małżeństwie. W obliczu zaskakującego dla Niej wybrania zawierza wszystko Temu, dla którego nic nie jest niemożliwe. Zdumiona  pokorą  Boga pytającego o Jej zgodę, uniża się o ile to możliwe jeszcze mocniej. Jej wiara, zawierzenie Bogu stoją na początku.

Ta pokorna wiara poddawana będzie nieustannym próbom. Radości przeplatają się z trudnościami i dramatami. Gdzieś w tle nieustannie trwa zapowiedź dokonania okupu za wielu, która dopełni się na Kalwarii, gdzie i Ona będzie obecna ze swoim kolejnym „fiat”.

A jak wygląda nasze „fiat”? Gdy jest obok nas Anioł, gdy zalewa nas światło Bożej łaski, gdy duszą dotykamy nieba, wtedy  nie obawiamy się za Niepokalaną powtarzać z miłością „niech mi się stanie według Twojego Słowa Panie”. I głęboko wierzymy w to co mówią nasze usta. Gdy w końcu stajemy pod Krzyżem, tam gdzie się dajemy Panu doprowadzić, gdy ciemność i opuszczenie ogarniają nasze serca a duszę przenika trwoga i ból opuszczenia i potrzeba wykonać jeszcze jeden krok i wyszeptać „fiat” wydaje się nam to nieraz niemożliwe i ponad nasze siły. Rozerwani, przybici możemy tylko wpatrywać się w naszą Matkę i od Niej uczyć się mówić Bogu zawsze „tak”.

Wielu / wiele z nas obiera sobie za swój drogowskaz we współczesnym świecie słowa  TOTUS TUUS MARIA (cały Twój Maryjo) lub TOTTA TUA MARIA (cała Twoja Maryjo).

Ważniejsze jest jednak jakie świadectwo życia my sami dajemy dziś i każdego dnia światu, który mniej oczekuje słów,  bo tych ma nadmiar, a więcej chrześcijańskich postaw i czynów …..

Czy Bóg, gdy do nas przyjdzie ze swoim planem Miłości usłyszy nasze ciche, wiernie wierne  ”FIAT”?

TOTTA TUA MARIA.

(cała Twoja, Maryjo).

Błogosławionego dnia w zanurzeniu w Tajemnice dzisiejszej Uroczystości.

Podziel się z innymi:

2 myśli nt. „TOTTA TUA MARIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *