LITANIA DO PANA JEZUSA DOBREGO PASTERZA

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Jezu, Dobry Pasterzu, który byłeś obietnicą pasterza wg Bożego serca, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Dobry Pasterzu, przez Ojca powołany na stróża dusz naszych,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Bóg wywiódł spomiędzy umarłych na mocy krwi przymierza wiecznego,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Ojciec powołał dla jedności wiary,
Jezu, Dobry Pasterzu, który z owczarnią zawierasz przymierze pokoju, aby była bezpieczna,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Bóg powołał do budowania wspólnoty ludu Bożego – Mistycznego Ciała,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wypełniasz wszystkie pragnienia i oczekiwania Boga, swego Ojca,
Jezu, Dobry Pasterzu, który dajesz życie swoje za owce,
Jezu, Dobry Pasterzu, który składasz ofiarę krzyżową,
Jezu, Dobry Pasterzu, który litowałeś się nad tłumami, które były jak owce nie mające pasterza,
Jezu, Dobry Pasterzu, który przyszedłeś, aby owce miały życie i miały je w obfitości,
Jezu, Dobry Pasterzu, któremu zależy na owcach, bo krwią Twoją zostały wykupione,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wszystkie swoje owce z całą gorliwością wprowadzasz do owczarni,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wiedziesz swoje owce po właściwych ścieżkach,
Jezu, Dobry Pasterzu, który czuwasz nad trzodą,
Jezu, Dobry Pasterzu, który słabe owce wzmacniasz, dbasz o zdrowie chorej, zbłąkaną sprowadzasz z powrotem, zagubioną odszukujesz,
Jezu, Dobry Pasterzu, który w pasterskiej łaskawości nigdy się nie zniechęcasz ani nie tracisz cierpliwości,
Jezu, Dobry Pasterzu, który troszczysz się o owce zagubione, i chcesz, aby słuchały głosu Twego,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego głosu słuchają owce,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K: Wezwany z Betlejem, z ziemi Judy.
W: Bądź naszym władcą i Pasterzem ludu Bożego.

K: Módlmy się: Mistrzu nasz, zawierzamy się Twojej troskliwości Dobrego Pasterza, spełnij wobec nas obietnicę daną ojcom, iż na rękach będziesz nas nosił i naucz nas postawy pokornej według Twego serca.
W: Amen.

Podziel się z innymi:

IŚĆ ZA GŁOSEM DOBREGO PASTERZA

IV NIEDZIELA WIELKANOCNA, ROK B

 

Niedziela Dobrego Pasterza

 

Tydzień modlitw o powołania.

 

Brewiarz IV Tydzień Wielkanocy, IV tydzień Psałterza

 

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, prowadź nas do niebieskich radości,  niech pokorny lud dojdzie do Ciebie,  podążając za zwycięskim Pasterzem. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze Dz 4, 8-12

Czytanie z Dziejów Apostolskich. Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział: „Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych, że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was, budujących, tym, który stał się kamieniem węgielnym. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”.

 

Psalm Ps 118, 1. 8-9. 21-23. 26. 28

Refren: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

bo Jego łaska trwa na wieki.

Lepiej się uciekać do Pana,

niż pokładać ufność w człowieku.

Refren: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

Lepiej się uciekać do Pana,

niż pokładać ufność w książętach.

Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał

i stałeś się moim Zbawcą.

Refren: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

Kamień odrzucony przez budujących

stał się kamieniem węgielnym.

Stało się to przez Pana

i cudem jest w naszych oczach.

Refren: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,

błogosławimy was z Pańskiego domu.

Jesteś moim Bogiem, chcę Ci podziękować:

Boże mój, pragnę Cię wielbić.

Refren: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.

 

Czytanie drugie 1 J 3, 1-2

Czytanie z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła. Najmilsi: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi; i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to ujawni, będziemy do Niego podobni; bo ujrzymy Go takim, jakim jest.

 

Ewangelia J 10, 11-18

Słowa Ewangelii według św. Jana.

Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz.

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.

 

 

Prawidłowo rozeznawać znaki czasu to słyszeć w swojej codzienności Głos Dobrego Pasterza, wsłuchiwać się w Jego Słowo, podążać za Nim, dokądkolwiek On idzie.

Odczytywać wolę Pana w naszej codzienności, po to aby nie odłączyć się od Niego.

Wymaga to i pewnego wysiłku, i zaangażowania, i wierności, i pokory w dokonywaniu ostatecznych wyborów. Czasem trudno jest przekonać samego siebie, że trawa po drugiej stronie drogi wcale nie jest bardziej zielona, niż się z punktu, w którym obecnie stoi wydaje.

Czy ten , który tam stoi jest najemnikiem czy Dobrym Pasterzem?

Woła i zachęca owce do siebie, ale czy warto słuchać jego głosu, czy to rzeczywiście Głos Jezusa?

Wielu zechce sprawdzić, według zasady „liczy się tylko to czego sam doświadczę i o czym sam zadecyduję” pójdzie za głosem najemnika…odejdzie od wiary, od Kościoła, od Boga.

Im dłuższa rozłąka z Pasterzem, który oddaje swoje życie za nas w codziennej Eucharystii, tym trudniej do Niego wrócić. Trudność wynika z wielu przyczyn, ale najtrudniej wybaczyć sobie samym, że komuś udało się zwieść nas na manowce. Byliśmy przecież tak pewni siebie, tak mądrzy, tak bardzo lepiej wiedzący i rozumiejący. Gdy w pewnym momencie okazuje się, że nasze wspaniałe mniemanie o sobie, leży w gruzach, błąkamy się zagubieni. Kolejny najemnik, gdzieś znikł za horyzontem, a my sami nie wiemy gdzie się zwrócić. Nie przychodzi nam do głowy, że powrót, spotkanie jest prostsze i bliższe niż się nam wydaje.

Pasterz jest obok, szuka nas, my musimy się tylko w Jego stronę odwrócić.

Ten zwrot, to może być sięgnięcie po dziennik duchowy, któregoś z mistyków, to wejście do kościoła na mszę świętą, to rozmowa z kimś, kogo posyła do nas Pan, to szukanie sensu w kolejnym życiowym doświadczeniu. To nasłuchiwanie tego Jedynego Głosu, który woła nas po imieniu, z miłością i troską, jakiej nikt inny nam nie okaże.

 

Od naszych kapłanów i duszpasterzy, oczekujemy, że będą jak Pan Jezus – Dobry Pasterz.

Oczekujemy, że będą wspaniałymi oratorami na ambonie, psychologami w kryzysach duchowych, przedstawicielami Bożego Miłosierdzia w konfesjonałach. Oczekujemy ich obecności z pociechą duchową w więzieniach, hospicjach, szpitalach. Oczekujemy, że będą potrafili dotrzeć do każdego serca i przekonać każdego, wrogiego, niechętnego, opornego czy wątpiącego. Oczekujemy, że odpowiedzą nam na każde pytanie. Oczekujemy, że będą pochylać się nad biednymi i cierpiącymi. Oczekujemy, że będą dobrymi administratorami i budowniczymi. Lista oczekiwań jest wyjątkowo długa. Gdy nie spełniają naszych oczekiwań, jesteśmy w zawiedzeni, rozgoryczeni a często oburzeni. Zranieni w głębi naszego „ja” przez jednego czy drugiego duszpasterza, potrafimy przypisywać wszystko co złe i niegodziwe wszystkim kapłanom. Nie dokonujemy wtedy rozróżnienia pomiędzy najemnikiem, którego spotkaliśmy,  a dobrymi duszpasterzami, na których być może jeszcze nie trafiliśmy. Potrafimy potępiać jednych i budować ołtarzyki drugim. Gdybyśmy w naszym życiu, kierowali się na co dzień Słowami Jezusa, rozpoznawalibyśmy dobrych pasterzy i nie szli za najemnikami. Potrzeba naszej codziennej  wytrwałej modlitwy, nie tylko w tygodniu modlitw o powołania, nie tylko w Wielki Czwartek czy w pierwsze czwartki miesiąca, za wszystkich duszpasterzy i za tych, którzy teraz rozeznają swoje powołanie do życia kapłańskiego i zakonnego. Tak, aby Ci wszyscy wybrani i powołani przez Dobrego Pasterza wytrwali i przynieśli owoc obfity na dziś i na wieczność.

 

Błogosławionego Okresu Wielkanocnego.    

Podziel się z innymi:

AKTY BŁAGALNE DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY

AKTY BŁAGALNE DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY
(do odmawiania w pierwsze soboty miesiąca)

    
    Racz przyjąć nasze hołdy i wysłuchać nasze prośby,

–  błagamy Cię o Maryjo, Matko Dobrej Rady!
Uproś nawrócenie zatwardziałym grzesznikom,
Wyjednaj gorliwość oziębłym sercom naszym,
Uproś nam łzy szczerej pokuty,
Bądź nam tarczą przeciw napaściom złego ducha,
Naucz nas uświęcać nasze cierpienia,
Błogosław i uświęcaj nasze prace,
Nie dopuść, byśmy kiedykolwiek zapomnieli o Tobie,
Pozwól nam zawsze znaleźć ucieczkę w objęciach   Twojej miłości,
Niech Twoja litość wyjedna nam przebaczenie naszych grzechów,
Niech Twoje miłosierdzie nigdy nas nie opuszcza,
Niech Twoja pokora zawstydzi naszą pychę,
Niech przyczyna Twoja zaprowadzi nas do Serca Jezusa,
Niech Twoja dobroć obroni nas na sądzie Bożym,
Wspieraj i broń naszego Papieża N.,
Uproś biskupom i kapłanom, prawdziwą gorliwość i wielką miłość Chrystusa Pana i dusz ludzkich,
Opiekuj się światem katolickim i zniwecz zamachy bezbożności stowarzyszeń walczących  przeciwko Bogu,
Pociągnij  do  Kościoła  świętego  serca  heretyków i apostatów,                     

Spraw swą przyczyną, aby światło Ewangelii rozproszyło ciemności pogaństwa,

Utwierdzaj nasz naród w świętej wierze,
Uproś nam prawdziwe przywiązanie do świętej Stolicy Piotrowej,
Połącz nasze serca w szczerej braterskiej zgodzie i miłości,
Ochraniaj naszą młodzież Twoim płaszczem dziewiczym od zarazy niewiary i zepsucia,
Wyjednaj matkom łaskę dobrego wychowania dzieci,
Opiekuj się wszystkimi nieszczęśliwymi, 
Bądź nam zawsze Opiekunką i Matką,
O Maryjo, Matko Dobrej Rady,   –   módl się za nami!
Módlmy się: Najświętsza Dziewico Maryjo, Matko Dobrej Rady, bądź nam przewodniczką! Wspieraj nas Swą macierzyńską radą we wszystkich  wątpliwościach, bądź nam siłą w pokusach, oswobodzicielką ze wszystkich niebezpieczeństw. Ochraniaj nas przed wszelkimi nieprzyjaciółmi i przybywaj z pomocą w każdej potrzebie. Otwórz światu skarby miłości i miłosierdzia, zawarte w Najświętszym Sercu Jezusa i spraw, abyśmy z Niego zaczerpnęli zdroje łask: nawrócenia, gorliwości i zbawienia.   Amen.
Podziel się z innymi:

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY

[4_26_counsel2.jpg]

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY

Maryjo, Matko Dobrej Rady, która powiedziałaś: Uczyńcie wszystko, co wam powie Syn, wypraszaj nam u Chrystusa łaskę dobrych wyborów.

Niech Twoja modlitwa wyjedna zgodę i miłość w naszych rodzinach, opiekę i dary Ducha Świętego dla dzieci i młodzieży, pomyślność dla naszej Ojczyzny i błogosławieństwo dla Kościoła Świętego i Jego Pasterzy.

W chwilach trudnych, w cierpieniach i wątpliwościach, błagaj o Boże światło, które pozwoli nam rozpoznać wolę Chrystusa i o Jego moc, abyśmy umieli tę wolę wypełnić.

Zawierzamy się Twojemu wstawiennictwu na wszystkich drogach naszego życia. Orędowniczko i Doradczyni nasza, niech Twoja modlitwa wyjedna nam dar Bożej miłości i radość życia wiecznego. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Podziel się z innymi:

LITANIA DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY

LITANIA DO MATKI BOŻEJ DOBREJ RADY
 
Kyrie eleison! Chryste eleison! Kyrie eleison!
Chryste usłysz nas!
Chryste wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami!
Synu Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo – módl się za nami!
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad Pannami,
Matko Dobrej Rady,
Córko Ojca Przedwiecznego,
Matko Syna Bożego,
Oblubienico Ducha Świętego,
Przybytku Trójcy Przenajświętszej,
Bramo niebios,
Królowo Aniołów,
Ozdobo Proroków,
O dobra Rado Apostołów,
O dobra Rado Męczenników,
O dobra Rado Wyznawców,
O dobra Rado Panien,
O dobra Rado wszystkich świętych,
O dobra Rado uciśnionych,
O dobra Rado wdów i sierot,
O dobra Rado chorych,
O dobra Rado strapionych i więźniów,
O dobra Rado ubogich,
O dobra Rado we wszelkich potrzebach,
O dobra Rado we wszelkich niebezpieczeństwach,
O dobra Rado w pokusach,
O dobra Rado nawracających się grzeszników,
O dobra Rado konających,
We wszelkich sprawach i potrzebach – użycz nam dobrej rady!
We wszelkich wątpliwościach i zamieszaniach,
We wszelkich smutkach i przeciwnościach,
We wszelkich niebezpieczeństwach i nieszczęściach,
We wszelkich niedostatkach,
We wszelkich krzyżach i dolegliwościach,
We wszelkich pokusach i natarczywościach,
W prześladowaniu i oczernianiu nas,
W każdej wyrządzonej nam krzywdzie,
We wszelkich niebezpieczeństwach duszy i ciała,
We wszelkich potrzebach,
W godzinę śmierci,
Maryjo, Matko Dobrej Rady,
 
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami!
 
K.: Módl się za nami, o Matko Dobrej Rady.
W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
 
Módlmy się.
O Boże! Dawco wszelkich dobrych i doskonałych darów! Daj nam wszystkim, którzy się do Maryi uciekamy, abyśmy z Jej macierzyńskiej ręki mogli otrzymać dobrą radę, pomoc i wsparcie w naszej biedzie, wątpliwościach i potrzebach przez Jezusa Chrystusa, Syna Twego. Amen
Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA, MATKA DOBREJ RADY

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA, MATKA DOBREJ RADY

26 kwietnia

Kiedy Jezus został ukrzyżowany, mimo niepokoju, jaki zapanował w przyrodzie, w sercach tych, którzy ufali Jezusowi, zapanował pokój. Wielki wewnętrzny pokój, napełniający Maryję, udzielał się Jej najbliższemu otoczeniu. Ona wiedziała, że ta Ofiara była potrzebna. Maryja z pełną ufnością poddała się woli Ojca i Syna.
Kult Matki Bożej Dobrej Rady związany jest nierozerwalnie z obrazem Maryi pod tym samym tytułem, który znajduje się w kościele augustianów w Genazzano w Umbrii we Włoszech. Pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Związana z nim jest pewna opowieść. Kiedy w Genazzano budowano kościół dla Matki Bożej i był on już prawie ukończony, na ścianie pojawił się wizerunek Maryi z Dzieciątkiem. Wiadomość o tym szybko się rozeszła. Któregoś dnia przyszli tu dwaj pielgrzymi z Albanii, którzy w obrazie rozpoznali wizerunek Matki Bożej Dobrej Rady ze Szkodry, w swojej ojczyźnie.
Już w XV i XVI wieku obraz zasłynął wieloma łaskami, dlatego w 1682 r. za zgodą papieża Innocentego XI został ukoronowany.

Augustianin o. Andrzej Bacci przyczynił się do rozprzestrzenienia kultu Matki Bożej Dobrej Rady. Podczas ciężkiej choroby złożył on ślub, że jeżeli Maryja uzdrowi go, zajmie się rozprzestrzenieniem kopii tego obrazu po całym świecie. Wypełnił swój ślub, dzięki czemu prawie 70 000 kopii tego obrazu zostało rozwiezionych po całym świecie. W XVIII w. kapituła generalna Zakonu oo. Augustianów podjęła uchwałę, aby kult Matki Bożej Dobrej Rady jeszcze bardziej rozszerzać.

Matkę Dobrej Rady można prosić o orędownictwo, zwłaszcza wtedy, gdy stajemy na rozstaju dróg, gdy musimy podjąć ważne życiowe decyzje. Czcząc Maryję pod tym wezwaniem uznajemy, że może Ona wyprosić nam dar dobrej rady u Ducha Świętego. W chwilach zagubienia i w chwilach ważnych decyzji może nam pomóc. „W wątpliwościach myśl o Maryi, wzywaj Maryi! Jeżeli bowiem o niej myślisz, nigdy nie zejdziesz na manowce” – powtarzał św. Bernard z Clairvaux (XII w.). Do Maryi można odnieść słowa proroka Izajasza: „I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej” (Iz 11, 2). To samo powiedział do Maryi Archanioł Gabriel: „Duch Święty zstąpi na Ciebie” (Łk 1, 35).
W innych miejscach Biblia wspomina: „Moja jest rada i stałość, moja – rozwaga” (Prz 8, 14); „Rada jej rozlewać się będzie jak żywe źródło” (Syr 21, 13); „Słuchaj, synu, przyjmij me zasady, a rady mojej nie odrzucaj” (Syr 6, 23).
Wśród wielu tytułów, jakimi Kościół obdarza Matkę Bożą, ten jest szczególny. Dlatego doczekał się osobnego wspomnienia, a w zakonach augustiańskich nawet święta.

Podziel się z innymi:

MODLITWY O POWOŁANIA

IV Niedziela Wielkanocna, zwana Niedzielą Dobrego Pasterza, jest szczególnym dniem modlitwy o liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Prośmy o nie słowami modlitwy: 

Panie Jezu Chryste, posłuszny woli Ojca, Ty oddałeś swe życie dla zbawienia ludzi, stając się Wiekuistym Kapłanem Nowego Przymierza.

Po imieniu wezwałeś Apostołów i w mocy Ducha Świętego posłałeś ich do świata, by głosili tajemnice Królestwa Bożego.

Twoja miłość objawiona w Wieczerniku i na Kalwarii uobecnia się dzisiaj dla nas w sakramentach Kościoła.

Prosimy Cię, Boski Pasterzu, pociągnij ku Sobie wielu młodych ludzi; obudź w ich sercach powołanie do służby kapłańskiej i uczyń Twoimi naśladowcami.

Niech usłyszą Twoje wołanie i nie lękają się dać hojnie swego życia w darze, poświęcając się dla zbawienia ludzi. Niech nie zabraknie kapłanów, którzy będą tu na ziemi przedłużali Twoją misję i budowali Mistyczne Ciało, którym jest Kościół.

Uzdolnij ich do głoszenia Twojego Słowa, wlej w ich serca Twoją miłość, aby nieśli Dobrą Nowinę ubogim, uzdrowienie chorym i pociechę tym, którzy tracą nadzieję.

Przez przyczynę Maryi, wychowawczyni powołań kapłańskich, prosimy Cię, nasz Odkupicielu, daj nam wielu świętych kapłanów ukształtowanych na wzór Twojego Boskiego Serca. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

***

Ojcze, spraw, by wśród chrześcijan rozkwitały liczne i święte powołania kapłańskie, które będą podtrzymywały żywą wiarę i strzegły wdzięczną pamięć o Twoim Synu Jezusie poprzez głoszenie Jego słowa i sprawowanie sakramentów, przez które nieustannie odnawiasz Twoich wiernych.

Daj nam świętych szafarzy Twojego ołtarza, aby byli mądrymi i żarliwymi stróżami Eucharystii, sakramentu najwyższego daru Chrystusa dla zbawienia świata. Powołuj sługi Twego miłosierdzia, którzy poprzez sakrament Pojednania będą rozszerzać radość z Twojego przebaczenia.

Spraw Panie, by Kościół przyjmował z radością liczne natchnienia Ducha Twojego Syna i posłuszny Jego wskazaniom troszczył się o powołania do kapłaństwa i do życia konsekrowanego.

Wspieraj Biskupów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wszystkich ochrzczonych w Chrystusie, aby wiernie wypełniali swoje posłannictwo w służbie Ewangelii. Prosimy o to przez Chrystusa naszego Pana. Amen.

Maryjo, Królowo Apostołów, módl się za nami!

/Benedykt XVI/

 ***

Jezu, Synu Boga, w którym mieszka cała pełnia bóstwa.

Ty powołujesz ochrzczonych, by wypłynęli na głębie, krocząc drogami świętości. Wzbudź w sercach łudzi młodych pragnienie, by być we współczesnym świecie świadkami potęgi Twojej miłości.

Napełnij młodych Twoim Duchem odwagi i roztropności, aby prowadził ich ku głębi tajemnicy człowieka, by stali się zdolnymi do odkrycia pełnej prawdy o sobie i o własnym powołaniu.

Nasz Zbawicielu, posłany przez Ojca, aby objawić Jego miłosierną miłość. Obdarz Twój Kościół darem ludzi młodych, którzy są gotowi wypłynąć na głębię, aby być wśród łudzi znakiem Twojej obecności, która odnawia i zbawia.

Najświętsza Dziewico, Matko Zbawiciela, niezawodna Przewodniczko na drodze ku Bogu i bliźniemu. Ty, która zachowywałaś słowa Jezusa w głębi Twego serca, wspieraj Twoim macierzyńskim wstawiennictwem rodziny i wspólnoty kościelne, aby pomagały ludziom młodym w hojnej odpowiedzi na wezwanie Pana. Amen.

/Jan Paweł II/

 ***

Do Ciebie, Panie, zwracamy się z ufnością!

Synu Boży, posłany przez Ojca do ludzi wszystkich czasów i żyjących w każdym zakątku świata! Błagamy Ciebie, za pośrednictwem Maryi,

Matki Twojej i Matki naszej: spraw, aby w Kościele nie brakowało powołań, zwłaszcza do szczególnej służby Twemu Królestwu.

Jezu, jedyny Zbawicielu człowieka!

Modlimy się do Ciebie za naszych braci i za nasze siostry, którzy odpowiedzieli «tak» na Twoje powołanie do kapłaństwa, do życia konsekrowanego i do misji. Spraw, aby ich życie odnawiało się każdego dnia i stawało się żywą Ewangelią.

Panie miłosierny i święty, nadal posyłaj nowych robotników na żniwo Twego Królestwa! Pomagaj tym, których powołujesz, by Cię naśladowali w naszych czasach: spraw, by kontemplując Twoje oblicze, przyjmowali z radością tę przedziwną misję, którą im powierzasz dla dobra Twego Ludu i wszystkich ludzi.

Ty, który jesteś Bogiem i żyjesz, i królujesz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

/Jan Paweł II/

 ***

Maryjo, pokorna Służebnico Najwyższego, Syn, którego zrodziłaś, uczynił Cię Służebnicą ludzkości. Twoje życie było pokorną i wielkoduszną służbą: byłaś Służebnicą Słowa, kiedy Anioł zwiastował Ci Boży plan zbawienia.

Byłaś Służebnicą Syna, dając Mu życie i pozostając otwarta na Jego tajemnicę. Byłaś Służebnicą Odkupienia, «trwając» mężnie u stóp Krzyża przy Słudze i Baranku cierpiącym, który z miłości do nas siebie składał w ofierze. Byłaś Służebnicą Kościoła w dniu Pięćdziesiątnicy, a przez swe orędownictwo nadal rodzisz go w każdym wierzącym, także w tych naszych trudnych i pełnych udręki czasach.

Na Ciebie, młoda Córko Izraela, która zaznałaś niepokoju młodego serca wobec propozycji Odwiecznego, niech patrzą z ufnością młodzi trzeciego tysiąclecia. Uczyń ich zdolnymi przyjąć zaproszenie Twojego Syna, by ze swego życia uczynili całkowity dar na chwałę Bożą. Pozwól im zrozumieć, że służba Bogu zaspokaja serce i że jedynie w służbie Bogu i Jego Królestwu realizujemy się, zgodnie z Bożym zamysłem, a życie staje się hymnem pochwalnym ku czci Przenajświętszej Trójcy. Amen.

/Jan Paweł II/

Podziel się z innymi:

52. ŚWIATOWY DZIEŃ MODLITW O POWOŁANIA – ORĘDZIE PAPIEŻA FRANCISZKA

Papieskie orędzie na Światowy Dzień Modlitw o Powołania

Mozaika w Bazylice św. Wawrzyńca za Murami w Rzymie

Dzień Modlitw o Powołania, obchodzony co roku w IV Niedzielę Wielkanocną, to inicjatywa Pawła VI, który postanowił, że jedna z niedziel okresu wielkanocnego będzie przeznaczona na modlitwę o powołania do stanu kapłańskiego i życia zakonnego. Była to odpowiedź papieża na utrzymujący się, a nawet pogłębiający się już wówczas kryzys w Kościele, którego jednym z najjaskrawszych i najboleśniejszych przejawów był spadek powołań, i to zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet.
Spadała zresztą nie tylko liczba powołań, a więc kandydatów do kapłaństwa i życia zakonnego, ale także liczba czynnych księży, zakonników i zakonnic ze względu na liczne w owym czasie wystąpienia i porzucenia stanu duchownego, jak i liczbę zmarłych, których nie były w stanie zrównoważyć ani tym bardziej przewyższyć nowe zastępy kapłanów i sióstr zakonnych.
W tej sytuacji Ojciec Święty 23 stycznia 1964 r. zarządził, że odtąd w Niedzielę Dobrego Pasterza, która przed posoborową reformą kalendarza liturgicznego przypadała w II Niedzielę Wielkanocną, Kościół będzie się szczególnie modlił o nowych „robotników żniwa”. Po raz pierwszy Dzień Modlitw o Powołania odbył się 12 kwietnia 1964 r.

W 2015 roku Dzień Modlitw o Powołania odbywa się po raz pięćdziesiąty drugi – tym razem pod hasłem „Wyjście – fundamentalne doświadczenie powołania”.

Co roku z okazji tego Dnia papież kieruje do wierzących swoje orędzie. 

MESSAGGIO DEL SANTO PADRE FRANCESCO
PER LA 52ª GIORNATA MONDIALE
DI PREGHIERA PER LE VOCAZIONI

Wyjście, fundamentalne doświadczenie powołania

 

Drodzy bracia i siostry!

Czwarta Niedziela Wielkanocna przedstawia nam obraz Dobrego Pasterza, który zna swoje owce, wzywa je, karmi i prowadzi. W tę niedzielę, od ponad 50 lat, przeżywamy Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Za każdym razem przypomina nam on o znaczeniu modlitwy, aby – jak powiedział Jezus swoim uczniom – „Pan żniwa wyprawił robotników na swoje żniwo”(Łk 10,2). Jezus wyraża to polecenie w kontekście posłania misyjnego: oprócz dwunastu apostołów, powołał  siedemdziesięciu dwóch innych uczniów i posłał ich po dwóch na misję (Łk 10,1-16). Rzeczywiście, jeśli Kościół „jest ze swej natury misyjny” (Sobór Watykański II, Dekret Ad gentes, 2), to powołanie chrześcijańskie może się zrodzić jedynie w obrębie doświadczenia misji. Tak więc, słuchanie i pójście za głosem Chrystusa Dobrego Pasterza, dając się Jemu pociągnąć i prowadzić oraz poświęcając Jemu swoje życie oznacza pozwolenie, aby Duch Święty wprowadził nas w ten dynamizm misyjny, wzbudzając w nas pragnienie i radosne męstwo ofiarowania swego życia i poświęcenia go dla sprawy Królestwa Bożego.

Poświęcenie swego życia w tej postawie misyjnej możliwe jest tylko wtedy, jeśli jesteśmy w stanie wyjść z siebie. Dlatego z okazji tego 52. Światowego Dnia Modlitw o Powołania, chciałbym zastanowić się właśnie nad tym bardzo szczególnym „wyjściem”, jakim jest powołanie, czy lepiej nasza odpowiedź na powołanie, jakie daje nam Bóg. Kiedy słyszymy słowo „wyjście”, to nasze myśli kierują się natychmiast ku początkom wspaniałej historii miłości między Bogiem a ludem Jego dzieci, historii, która obejmuje dramatyczne dni niewoli w Egipcie, powołanie Mojżesza, wyzwolenie i pielgrzymowanie do ziemi obiecanej. Księga Wyjścia – druga księga Biblii –  opowiadająca tę historię stanowi przypowieść o całej historii zbawienia, a także podstawowej dynamice wiary chrześcijańskiej. Rzeczywiście przejście od niewoli starego człowieka do nowego życia w Chrystusie jest dziełem odkupienia, jakie w nas zachodzi przez wiarę (Ef 4,22- 24). To przejście jest prawdziwym i w całym tego słowa znaczeniu „wyjściem”, jest pielgrzymowaniem duszy chrześcijańskiej i całego Kościoła, decydującym ukierunkowaniem egzystencji skierowanej ku Ojcu.

U podstaw każdego powołania chrześcijańskiego jest to zasadnicze poruszenie doświadczenia wiary: wierzyć to znaczy porzucić samego siebie, porzucić wygodę i bezkompromisowość swego „ja”, aby skoncentrować nasze życie na Jezusie Chrystusie; jak Abraham porzucić swoją ziemię, wyruszając z ufnością, wiedząc, że Bóg wskaże drogę do nowej ziemi. Tego „wyjścia” nie należy rozumieć jako pogardę dla własnego życia, swoich uczuć, własnego człowieczeństwa. Przeciwnie, ten, kto wyrusza, by pójść za Chrystusem odnajduje życie w obfitości, dając całego siebie do dyspozycji Bogu i Jego Królestwu. Jezus mówi: „Każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy” (Mt 19,29). To wszystko ma swoje głębokie korzenie w miłości. Powołanie chrześcijańskie jest bowiem przede wszystkim wezwaniem miłości, która pociąga i odsyła poza siebie, decentralizuje osobę, zapoczątkowuje „trwałe wychodzenie z «ja» zamkniętego w samym sobie, w kierunku wyzwolenia «ja», w darze z siebie i właśnie tak w kierunku ponownego znalezienia siebie, a nawet w kierunku odkrycia Boga” (BENEDYKT XVI, Encyklika Deus caritas est, 6).

Doświadczenie wyjścia jest paradygmatem życia chrześcijańskiego, zwłaszcza tych, którzy przyjmują powołanie specjalnego poświęcenia się służbie Ewangelii. Polega ono na postawie nieustannego nawrócenia i przemiany, trwaniu w nieustannej pielgrzymce, w przechodzeniu ze śmierci do życia, tak jak to celebrujemy w całej liturgii: jest dynamizmem paschalnym. W istocie, od powołania Abrahama do powołania Mojżesza, od pielgrzymowania Izraela na pustyni do nawrócenia głoszonego przez proroków, aż po misyjną drogę Jezusa, której kulminacją jest Jego śmierć i zmartwychwstanie, powołanie jest zawsze działaniem Boga, który wyprowadza nas z naszej sytuacji wyjściowej, wyzwala nas ze wszelkich form niewolnictwa, wyrywa nas z przyzwyczajenia i obojętności, popychając nas ku radości komunii z Bogiem i braćmi. Odpowiedzieć na powołanie Boga, to zatem pozwolić, aby wyprowadził On nas z naszej fałszywej stabilności, by nas naprowadził na drogę do Jezusa Chrystusa, najważniejszego i ostatecznego celu naszego życia i naszego szczęścia.

Ta dynamika wyjścia dotyczy nie tylko powołanej jednostki, lecz działania misyjnego i ewangelizacyjnego całego Kościoła. Kościół jest naprawdę wierny swemu Mistrzowi, zależnie od tego, na ile jest Kościołem „wychodzącym”, nie martwiącym się o siebie, o swoje struktury i swoje zdobycze, a raczej zdolnym, by iść, wyruszyć, spotkać Boże dzieci w ich rzeczywistej sytuacji i współ-czuć z powodu ich ran. Bóg wychodzi z siebie w trynitarnej dynamice miłości, wysłuchuje  biedy Swojego ludu i interweniuje, aby go wyzwolić (Wj3,7). Do tego sposobu bycia i działania wezwany jest także Kościół: Kościół ewangelizujący wychodzi na spotkanie człowieka, głosi wyzwalające słowa Ewangelii, łaską Bożą opatruje rany dusz i ciał, podnosi ubogich i potrzebujących.

Drodzy bracia i siostry, to wyzwalające wyjście ku Chrystusowi i braciom jest również drogą do pełnego zrozumienia człowieka oraz rozwoju ludzkiego i społecznego w historii. Usłyszenie i przyjęcie powołania Pana nie jest sprawą prywatną i przeżyciem wewnętrznym, które można mylić z uniesieniem chwili. Jest konkretnym zaangażowaniem, realnym i totalnym, obejmującym naszą egzystencję i oddającym ją do budowania Królestwa Bożego na ziemi. Tak więc powołanie chrześcijańskie, zakorzenione w kontemplacji serca Ojca, pobudza jednocześnie do solidarnego zaangażowania na rzecz wyzwolenia braci, zwłaszcza najuboższych. Uczeń Jezusa ma otwarte serce na Jego nieograniczoną perspektywę, a jego zażyłość z Panem nigdy nie jest ucieczką od życia i świata, lecz przeciwnie, „w samej swej istocie przyjmuje kształt komunii misyjnej” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 23).

Ta dynamika wyjścia, ku Bogu i człowiekowi napełnia życie radością i sensem. Chciałbym to powiedzieć zwłaszcza najmłodszym, którzy ze względu na swój wiek i wizję przyszłości, jaka szeroko się otwiera przed ich oczami, potrafią być otwarci i wielkoduszni. Czasami niepewność oraz obawy o przyszłość, jakimi atakuje dzień powszedni grożą sparaliżowaniem tych ich pobudek, pohamowaniem ich marzeń do tego stopnia, że gotowi są pomyśleć, iż nie warto się angażować oraz że Bóg wiary ograniczy ich wolność. Przeciwnie, drodzy młodzi, niech w was nie będzie lęku wobec wyjścia z własnych ograniczeń, by wyruszyć w drogę! Ewangelia jest słowem, które wyzwala, przekształca i czyni nasze życie piękniejszym. Jakże to wspaniale dać się zaskoczyć Bożym powołaniem, przyjąć Jego Słowo, stawiać wasze kroki śladem Jezusa, adorując tajemnicę Boga i wielkodusznie poświęcając się innym! Wasze życie każdego dnia stanie się bogatsze i bardziej radosne!

Maryja Dziewica, wzór każdego powołania, nie bała się wypowiedzieć swojego „fiat” na Boże wezwanie. Ona nam towarzyszy i nas prowadzi. Z hojnym męstwem wiary, Maryja wyśpiewywała radość wyjścia z siebie i powierzenia Bogu swoich planów życiowych. Do Niej się zwracamy, byśmy byli w pełni dyspozycyjni dla planów, jakie Bóg ma wobec każdego z nas; aby wzrastało w nas pragnienie gorliwego wyjścia i pójścia ku innym (por. Łk 1,39). Niech Dziewica Matka nas chroni i wstawia się za nami wszystkimi.

Watykan, 29 marca 2015

Niedziela Palmowa

Franciscus

  (źródła: www.brewiarz.katolik.pl; http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/messages/vocations/documents/papa-francesco_20150329_52-messaggio-giornata-mondiale-vocazioni.html)

Podziel się z innymi:

NOWENNA DO BOŻEJ OPATRZNOŚCI

NOWENNA DO BOŻEJ OPATRZNOŚCI

(23 kwietnia – 2 maja)

Modlitwa na każdy dzień Nowenny

Opatrzności Boża, która wszystkim rządzisz i wszystkim kierujesz – wierzę w Ciebie. Opatrzności Boża, która czuwasz i opiekujesz się każdym stworzeniem – ufam Tobie!
Opatrzności Boża, która jako Matka najtroskliwsza zaspakajasz na każdy dzień wszystkie potrzeby swych dzieci – kocham Cię, uwielbiam Cię, powierzam się Tobie!
Przez Krew i bolesną Mękę Jezusa Chrystusa – naszego Odkupiciela i Pośrednika u Ojca Niebieskiego, zachowaj nas, zmiłuj się nad nami, w ranach Jego ukryj nas!

Dzień 1 
Co mówi nam prawda o Bożej Opatrzności? Mówi nam, że cały świat, w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jest w rękach Boga. I tak naprawdę to ,,w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28). To nie On żyje w naszym świecie, lecz to my żyjemy w Jego świecie. On nigdy nie wypuszcza nas ze swoich rąk. Nie traci nas sprzed oczu. Nie gubi planów naszego życia. Inaczej nie byłby Bogiem, ani doskonałą Miłością, ani doskonałą Obecnością. Nie byłby Ojcem i Matką. – ,,Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie! Oto wyryłem cię na obu dłoniach” (Iz 49, 15-16).

 

Dzień 2 
Bóg, który nas stworzył własnymi rękami, nie zakończył swojego dzieła w pierwszej chwili stwarzania. Stwarza nas nieustannie. Nieustannie kształtuje nas na swój obraz i podobieństwo. Więcej – nie chce tego czynić bez naszej woli i bez naszej współpracy. Opatrzność wyraża się w tym, że czuwa nad naszą drogą, prowadzącą do pełni szczęścia, do spełnienia się każdego z nas.

 

Dzień 3 
,, Nasz Bóg jest w niebie; czyni wszystko, co zechce” (Ps 115,3), to jednak pozostawia nas istotami całkowicie wolnymi. Więcej, daje nam możliwość uczestnictwa w swojej Opatrzności. Chce, abyśmy czynili sobie ziemię poddaną. Chce, abyśmy się stali Jego pomocnikami (por. I Kor 3,9). Ilekroć podejmujemy to pragnienie Bożej Opatrzności, nasze życie staje się opatrznościowe, nawet wtedy, gdy prowadzi przez doświadczenia. Ilekroć natomiast żyjemy własnym życiem, rozmijamy się z Bogiem – tylekroć nasze życie zanika, staje się życiem ,,nieopatrznym”. Przypomina nam o tym święty Paweł: ,,Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą” (Flp 2,13).

 

Dzień 4 
Od naszej wiary i zaufania zależeć będzie nasze powierzenie się lub nie Bożej Opatrzności. Opatrzność zawsze pozostanie wierna. Takie zaufanie staje się prawdziwą próbą, gdy naprzeciw naszej wiary w Opatrzność Bożą stanie pokusa zgorszenia z powodu szalejącego zła. W takich momentach bardzo potrzebujemy duchowego wsparcia i obecności innych, którzy wierzą, którzy mają nadal siłę powtarzać z wiarą: ,,Wszystko w rękach Boga”. Kościół nigdy nie próbował szukać wyczerpującej odpowiedzi na istnienie zła, lecz zawsze pokazywał drogę wiary i zaufania, na której można znaleźć wyczerpującą odpowiedź na istnienie Dobra – Bożej Opatrzności. Znamienne są słowa Katechizmu, który jest prawdziwym głosem Kościoła – Matki: ,,Wierzymy mocno, że Bóg jest Władcą świata i historii. Drogi Jego Opatrzności są dla nas często nieznane. Dopiero u kresu, gdy skończy się nasze poznanie częściowe, gdy zobaczymy Boga ;;twarzą w twarz” (I Kor 13,12), w pełni poznamy drogi, którymi Bóg prowadził swoje stworzenie, nawet przez dramaty zła i grzechu, do odpoczynku ostatecznego Szabatu, ze względu na który stworzył ziemię i niebo” (nr 314).

 

Dzień 5 
Pełnienie woli Ojca łączył Jezus ze swoim powołaniem i posłannictwem (J 17,3). Pełnimy wolę Ojca na wzór Jezusa, gdy żyjemy naszym powołaniem, które jest wolą Boga dla nas.
Modląc się, pamiętajmy, iż prośba, której motywacja i przedmiot są dobre same w sobie, może nie odpowiadać woli Bożej i nie zostać spełniona. Będzie spełniona tylko wtedy, gdy zgadza się z mądrością i wolą Boga: ,, Jeżeli Pan zechce”, jak pisze św. Jakub (Jk 4,15). O co wobec tego możemy, o co powinniśmy prosić Boga, z tą pewnością, że otrzymamy? Każda prośba o to, by wzrastać w wierze, nadziei i miłości, lub stawać się świętym w całym postępowaniu (por. 1P 1,15), zawsze będzie wysłuchana, ponieważ, jesteśmy tego pewni, ,,wolą Bożą jest (nasze) uświęcenie” (1Tes 4,3). Bóg nie może na to nie odpowiedzieć. „Ojciec Twój odda tobie”, On ci to da. Kiedy? To sekret Jego mądrości. Bądźmy jednak tego pewni.

 

Dzień 6 
Pełnimy na co dzień wolę Ojca, gdy używamy naszej woli zgodnie z wolą i zamiarem Ojca. Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Bóg na początku stworzenia mocą swej woli ,,rzekł” i stało się. Siłą swej woli wprowadził porządek i harmonię do chaosu stworzenia. Człowiek mocą swojej woli i Bożej łaski powinien wprowadzić porządek i harmonię w chaos i bałagan swego małego świata. Winien usunąć to, co blokuje działanie Bożej Opatrzności.

 

Dzień 7 
Bóg jest Miłością… Uświadamiamy sobie, że jeśli tak jest, to On ma wobec każdego z nas wspaniały plan miłości, wzywa nas do miłości. Na ten Boży plan miłości Maryja odpowiedziała słowami:,,Niech mi się stanie”. Maryja powiedziała swoje ,,fiat” z pragnieniem i radością. Taka powinna być również nasza postawa. Bo zamysł Boga – wola Boża, to coś pięknego, dobrego, coś pożytecznego dla nas.

 

Dzień 8 
Wiemy, że Bóg jak dobry Ojciec myśli o nas i troszczy się o każdy nasz dzień. Jest ,,nasz”, ale doświadczamy jak trudno w chwili cierpienia, choroby, próby, powiedzieć ,,Ojcze”. Najtrudniej jest przyjąć wolę Bożą w cierpieniu. Trzeba się często wraz z Jezusem krwawo pocić, zmagać wewnętrznie. Światłem i oparciem w takich godzinach jest modlitwa: ,,Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie” (Łk 22 ,42).

 

Dzień 9 
W naszym zwykłym życiu doświadczamy różnych opatrznościowych wydarzeń, cierpień i prób, doświadczamy niepowodzeń, które są potrzebne, aby Bóg, który jest Ojcem, jest Miłością, mógł do nas mówić jasno lub lepiej, by Bóg mógł być w nas słuchanym. Ale nie jest tak, że Bóg decyduje o cierpieniu, niepowodzeniu, chcąc tylko nas doświadczyć. Bóg może przyzwolić na wiele doświadczeń, bo widzi dalej, niż sięga nasze, nawet największe doświadczenie.

Wiara w Twoją Opatrzność, o mój Boże podtrzymuje nas w nadziei, że wejrzysz na potrzeby nasze i dasz nam to, co jest konieczne do zbawienia naszego. Polecamy Ci, więc siebie samych, Kościół Święty, rodziny i naszych bliźnich. Daj, nam, Panie, w Tobie niezachwianą ufność, abyśmy nigdy nie upadali na duchu, gdy niedostatek, choroba lub inne doświadczenia nawiedzą nas z Twej woli. Przybądź nam z pomocą, gdy wołać do Ciebie będziemy. Błogosław pracy naszej, aby owoc wydała, a Tobie chwałę i bliźnim pożytek przyniosła. Ufamy potędze Twojej Opatrzności i w Niej pokładamy całą nadzieję naszą. Amen.

 

 

Podziel się z innymi:

WIERZYĆ – UFAĆ

II NIEDZIELA WIELKANOCNA CZYLI MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

ŚWIĘTO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

 

Zakończenie Oktawy Wielkiej Nocy.

Od jutra Okres Wielkanocny.

Brewiarz II Tydzień Okresu Wielkanocnego, II Tydzień Psałterza

 

Kolekta

Boże zawsze miłosierny, Ty przez doroczną uroczystość wielkanocną umacniasz wiarę Twojego ludu, pomnóż łaskę, której udzieliłeś, abyśmy wszyscy głębiej pojęli, jak wielki jest chrzest, przez który zostaliśmy oczyszczeni,  jak potężny jest Duch, przez którego zostaliśmy odrodzeni, i jak cenna jest Krew, przez którą zostaliśmy odkupieni. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytanie Dz 4, 32-35

Czytanie z Dziejów Apostolskich. Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

 

Psalm Ps 118, 1. 4. 13-14. 22. 24

Refren: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

bo Jego łaska trwa na wieki.

Niech bojący się Pana głoszą:

„Jego łaska na wieki”.

Refren: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.

Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł,

lecz Pan mnie podtrzymał.

Pan moją mocą i pieśnią,

On stał się moim Zbawcą.

Refren: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.

Kamień odrzucony przez budujących

stał się kamieniem węgielnym.

Oto dzień, który Pan uczynił,

radujmy się w nim i weselmy.

Refren: Dziękujcie Panu, bo jest miłosierny.

 

Drugie czytanie 1 J 5, 1-6

Czytanie z Pierwszego Listu św. Jana Apostoła. Najmilsi: Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat, tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara. A kto zwycięża świat, jeśli nie ten, kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? Jezus Chrystus jest Tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo: bo Duch jest prawdą.

 

Sekwencja Wielkanocna

Niech w święto radosne Pachalnej Ofiary

Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,

Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,

Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?

Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,

I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,

A miejscem spotkania będzie Galileja.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,

O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

 

 

 

Ewangelia J 20, 19-31

Słowa Ewangelii według św. Jana.

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam, gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.

A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”

Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

 

 

Chyba nawet nie do końca uświadamiamy sobie jak bardzo brakuje nam Bożego Pokoju w naszym codziennym życiu. Setki działań, podejmowanych decyzji, zaniechań, spotkań z innymi ludźmi. W tym wszystkim nasze serca, dusze, wola i rozum nie są przeniknięte Chrystusowym Pokojem. Jeszcze nie otworzyliśmy się na ten Paschalny Dar Zmartwychwstałego.

A Pan codziennie przychodzi do mnie, do ciebie, aby obdarzyć nas swoim pokojem. Zaprasza nas abyśmy się na ten dar otworzyli.

Św. Tomasz Apostoł współcześnie dobry patron dla wątpiących, niedowierzających, szukających potwierdzeń i naukowych dowodów na wszystkie prawdy wiary.

W chwili spotkania z Jezusem, mimo że On sam zachęca aby Tomasz dotknął Jego ran, wątpliwości i zagubienie Tomasza znikają.

W ich miejsce pojawia się wyznanie wiary – Pan mój i Bóg mój. Tomasz Apostoł pragnął bardzo bliskiego, bezpośredniego kontaktu ze Zmartwychwstałym.

Czy jest w nas takie pragnienie, czy rzeczywiście chcemy być, aż tak blisko Niego?

 

Uwierzyć, zaufać świadectwu innych, ale przede wszystkim zaufać Słowom Pana.

Słowa Pisma Świętego, a szczególniej Słowa Ewangelii mówią często o Bogu bogatym w miłosierdzie. Codzienna medytacja Ewangelii prowadziła św. Faustynę, św. Tereskę od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II, św. Jana XXIII,  bł. Ks. Michała Sopoćko  i tylu innych wielkich świętych do odkrywania i kontemplowania w ich codzienności Bożego Miłosierdzia.

Oni wszyscy a szczególniej św. Faustyna pozostawili po sobie żywy ślad, który ma nam pomóc odkryć i przylgnąć całkowicie do Miłosierdzia Bożego.

Oni uczą nas jak ufać gdy ciemno, gdy wokół nas szaleje burza, i wydaje się że Pan śpi w łodzi naszego życia i nas w ogóle nie słyszy, gdy krzyczymy o ratunek.

Tak często powtarzamy „Jezu ufam Tobie!”. Tak często radzimy innym – „zaufaj Panu”. Ale czy te słowa, ich znaczenie i przesłanie są już widoczne w naszym codziennym życiu? A gdy Bóg dopuszcza próby, jaka jest nasza postawa? Jak przez nie przechodzimy? Czy jest w nas zaufanie Bogu, czy promieniujemy wokół Bożym pokojem, czy może wprowadzamy jeszcze większe zamieszanie i ciemność?

Przyszedł czas, abyśmy dla innych, zaczęli stawać się prawdziwymi świadkami Zmartwychwstałego Chrystusa Jezusa.

Błogosławionej i radosnej Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

Podziel się z innymi: