PAŹDZIERNIKOWE RÓŻE NADAL ROZKWITAJĄ DLA JEZUSA I MARYI

TAJEMNICE RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO – PAŹDZIERNIK 2013

 

 1 RÓŻA

1. BARKA                WNIEBOWSTĄPIENIE

2. MOHEREK          ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

3. JANUSZ               WNIEBOWZIĘCIE NMP

4. BIEDRONKA      UKORONOWANIE NMP

5. ANNA                   ZWIASTOWANIE

6. PAULA                 NAWIEDZENIE

7. MAGDA               NARODZENIE PANA JEZUSA

8. KRZYŚ                  OFIAROWANIE PANA JEZUSA

9. DANUTA S.          ODNALEZIENIE PANA JEZUSA

10.TERESA_SKW    CHRZEST W JORDANIE

11. MALUTKA         WESELE W KANIE

12.KAROLINA_STW  NAUCZANIE PANA JEZUSA

13. TERESA-TESIA  PRZEMIENIENIE

14. KARINA              USTANOWIENIE EUCHARYSTII

15. ANIA S.               MODLITWA W OGRÓJCU

16. ANNA CH.          BICZOWANIE

17. JOLANTA           CIERNIEM UKORONOWANIE

18. MAGDALENA   DROGA KRZYŻOWA

19. JAN W.               ŚMIERĆ PANA JEZUSA NA KRZYŻU

20. MARIA               ZMARTWYCHWSTANIE

 

 

2 RÓŻA

1. ALA                     CIERNIEM UKORONOWANIE

2. BARBARA S.      DROGA KRZYŻOWA

3.  PIOTR K.            ŚMIERĆ PANA JEZUSA NA KRZYŻU

4. RUTH                  ZMARTWYCHWSTANIE

5. STENIA               WNIEBOWSTĄPIENIE

6. DOROTA             ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

7. WANDA              WNIEBOWZIĘCIE NMP

8. RAFAŁ                UKORONOWANIE NMP

9. ANIA EM.           ZWIASTOWANIE

10.URSZULA          NAWIEDZENIE

11. JOLA                  NARODZENIE PANA JEZUSA

12. ŚP. ZYGMUNT   OFIAROWANIE PANA JEZUSA

i JOLA

13. RENIA            ODNALEZIENIE PANA JEZUSA

14. MARTA          CHRZEST W JORDANIE

15. EWELINA      WESELE W KANIE

16. MONIKA        NAUCZANIE PANA JEZUSA

17. JADWIGA      PRZEMIENIENIE

18. WIESIA           USTANOWIENIE EUCHARYSTII

19. PATRYK         MODLITWA W OGRÓJCU

20. HANKA           BICZOWANIE

 

3 RÓŻA

1. WANDA           ODNALEZIENIE PANA JEZUSA

2. MONIKA           CHRZEST W JORDANIE

3. IWONA              WESELE W KANIE

4. IWONA              NAUCZANIE PANA JEZUSA

5. JOLA                  PRZEMIENIENIE NA GÓRZE TABOR

6. AGA                   USTANOWIENIE EUCHARYSTII

7. MAGDALENA   MODLITWA W OGRÓJCU

8. KASIEK             BICZOWANIE

9. ULA                    CIERNIEM KORONOWANIE

10. ULA_Z.            DROGA KRZYŻOWA

11. MICHAŁ          ŚMIERĆ PANA JEZUSA NA KRZYŻU

12. GRAŻYNA      ZMARTWYCHWSTANIE

13. MARYSIA B.  WNIEBOWSTĄPIENIE

14. JADZIA CZ.     ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

15. URSZULA G.   WNIEBOWZIĘCIE NMP

16. EDYTA MS.     UKORONOWANIE NMP

17. JANUSZ           ZWIASTOWANIE

18. BOŻENA          NAWIEDZENIE

19. JANINA            NARODZENIE PANA JEZUSA

20. ANIA                OFIAROWANIE PANA JEZUSA

 

4 RÓŻA

1. JOANNA          BICZOWANIE

2. MONIKA W.    CIERNIEM KORONOWANIE

3. LILIANA           DROGA KRZYŻOWA

4. ALICJA             ŚMIERĆ PANA JEZUSA NA KRZYŻU

5. ELŻBIETA K.    ZMARTWYCHWSTANIE

6. STANISŁAW     WNIEBOWSTĄPIENIE

7. MIRA                ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

8. IZABELA           WNIEBOWZIĘCIE NMP

9. HALINA             UKORONOWANIE NMP

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

 

Dziś dołączyła do nas do 4 Róży HALINA.

Najświętsza Maryja Panna zapraszała i nadal nieustannie zaprasza do wspólnej modlitwy różańcowej. Na Jej zaproszenie odpowiedziały i odpowiadają poszczególne osoby tworząc wspólnoty różańcowe na całym świecie. Również nasza mała wspólnota ŻYWEGO RÓŻAŃCA, gromadząca się w tym miejscu globalnej sieci odpowiada na cichą prośbę Niepokalanej Matki. Każda z osób, która zobowiązuje się do odmawiania jednej tajemnicy, czyli wszyscy razem odmawiają codziennie cały różaniec. Wszystkich członków róży dotyczy taka sama zasługa jakby odmówili codziennie cały różaniec. Nie odmówienie tajemnicy nie oznacza grzechu, a utratę zasługi.

 

Gdy na dwa dni przed jego śmiercią, zapytano o. Pio, co miałby ważnego do przekazania ludziom, odpowiedział: „Chciałbym zaprosić wszystkich grzeszników z całego świata, aby kochali Matkę Bożą. Odmawiajcie zawsze różaniec. I odmawiajcie go tak często, jak tylko możecie. Szatan stara się zawsze zniszczyć tę modlitwę, ale mu to się nigdy nie uda. To jest modlitwa Tej, która króluje nad wszystkim i wszystkimi. To ona nauczyła nas modlić się na różańcu, tak ja Jezus nauczył nas mówić Ojcze nasz.”

* * *

„W Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej jest ogromny obraz, namalowany na wielkiej ścianie. Przedstawia „Sąd Ostateczny”. Mnóstwo postaci: Chrystus, u jego boku Maryja, aniołowie, Apostołowie i rzesze ludzkie, podnoszące się z tej ziemi ku niebu. Ale jeden fragment szczególnie nas zastanawia – oto potężny Duch Boży dźwiga z otchłani człowieka, uczepionego na różańcu ! „

* * *

Biskup, który miał zadecydować, czy wyświęcić na kapłana przyszłego proboszcza z Ars, bał się podjęcia takiej decyzji, ponieważ św. Jan Maria Vianney nie dawał sobie rady z nauką. W końcu biskup postawił decydujące pytanie: „Czy umiesz odmawiać różaniec?”, „Kocham tę modlitwę!” odpowiedział Vianney. Słysząc taką odpowiedź biskup powiedział: „Wyświęćmy go. Będzie dobrym księdzem”.

* * *

Pewien student uniwersytetu jadący pociągiem z Dijon do Paryża zajął miejsce obok skromnie ubranego mężczyzny, który odmawiał różaniec, wolno przesuwając paciorki w palcach. „Proszę skorzystać z mojej rady i wyrzucić ten różaniec przez okno i trochę poczytać, co na temat wiary w Boga mówi nauka. Proszę mi dać pański adres a ja prześlę panu literaturę, która panu w tej sprawie pomoże”. Mężczyzna podał młodemu człowiekowi wizytówkę: „Ludwik Pasteur, Dyrektor Instytutu Badań Naukowych, Paryż”. Ludwik Pasteur był jednym z największych naukowców w XX wieku i twórcą nowoczesnej bakteriologii. Każdego dnia odmawiał różaniec!

* * *

Kamery telewizyjne zarejestrowały, że kiedy senator Robert Kennedy został śmiertelnie raniony przez zamachowca, jego ostatnim ruchem było sięgnięcie do kieszeni, wyjęcie różańca i przytulenie go do swego serca.

* * *

 

Niepokalanemu Sercu Maryi  oraz orędownictwu i opiece apostołów Różańca Świętego wszystkich Was polecam, prosząc dla każdego i każdej  z Was o wszelkie potrzebne łaski i dary z wysoka, o Boże błogosławieństwo w Waszych sprawach na każdy dzień.

Jeśli Ty miła czytelniczko/czytelniku chciałabyś / chciałbyś dołączyć do wspólnej internetowej modlitwy różańcowej poprzez odmawianie przez cały miesiąc jednej dziesiątki różańca świętego to serdecznie Ciebie zapraszamy.

Jezus Chrystus i Matka Boża Fatimska Królowa Różańca Świętego czekają na Ciebie, w którejś z tajemnic życia naszego Zbawiciela  …

Zgłoszenie możesz zostawić w komentarzach pod tą notką, lub skorzystać z maila barbara.karpinska@vp.pl.

Opiekunem duchowym Blogowego Żywego Różańca jest ks. Grzegorz Kalamarz.

Zmiana tajemnic publikowana jest każdego 1-go dnia miesiąca oraz każdorazowo po nadejściu nowego zgłoszenia o przystąpieniu do wspólnej modlitwy.

Podziel się z innymi:

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ RODZINY

MODLITWA DO ŚWIĘTEJ RODZINY 

Jezusie, Maryjo i Józefie
ku Wam, Święta Rodzino z Nazaretu,
kierujemy dziś nasze spojrzenie
z podziwem i zaufaniem;
w Was rozważamy
piękno jedności w miłości prawdziwej;
Wam polecamy wszystkie nasze rodziny,
aby odnowiły się w nich cuda łaski.

Święta Rodzino z Nazaretu,
pociągająca szkoło świętej Ewangelii:
Naucz nas naśladować Twoje cnoty
mądrą dyscypliną duchową,
daj nam jasne spojrzenie
umiejące rozpoznać dzieło Opatrzności
w codziennych realiach życia.

Święta Rodzino z Nazaretu,
wierna strażniczko tajemnicy zbawienia:
spraw, by odrodził się w nas szacunek dla milczenia,
uczyń nasze rodziny Wieczernikami modlitwy
i przekształcić je w małe Kościoły domowe,
odnów pragnienie świętości,
wspieraj szlachetny trud pracy, wychowania,
słuchania, wzajemnego zrozumienia i przebaczenia.

Święta Rodzina z Nazaretu,
rozbudź w naszym społeczeństwie świadomość
sakralnego i nienaruszalnego charakteru rodziny,
dobra nieocenionego, którego nic nie może zastąpić.
Niech każda rodzina stanie się gościnnym mieszkaniem dobroci i pokoju
dla dzieci i osób starszych ,
dla chorych i samotnych,
dla ubogich i potrzebujących pomocy.
Jezusie, Maryjo i Józefie
z ufnością Was błagamy, Wam się z radością powierzamy.

Ojciec święty Franciszek, 27.10.2013 Dni Rodzin, Watykan, Rok Wiary.

 

Podziel się z innymi:

Mały Przyjaciel Papieża Franciszka

Jak mały chłopczyk podbił Watykan

Wróćmy na chwilę do weekendowych Dni Rodziny w Watykanie i zobaczmy te dwa krótkie filmy.

 

Podczas spotkania papieża Franciszka z rodzinami, na podwyższenie, na którym przemawiał papież, wskoczył kilkuletni chłopiec. Ochroniarz próbował go przekupić cukierkiem, ale bezskutecznie. Chłopak uściskał Franciszka, po czym zabrał się za rozwijanie cukierka. Zobaczcie krótką relację amerykańskiej telewizji CBS News.

http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,1053,jak-maly-chlopczyk-podbil-watykan.html

Oglądając te filmy, pomyślałam tyko, jak bardzo ten chłopczyk jest wolny w Panu i działa zgodnie z pragnieniami swojego serca ……

Podziel się z innymi:

WIERNOŚĆ PODJĘTYM ZOBOWIĄZANIOM

ROK WIARY

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, pomnóż w nas wiarę, nadzieję i miłość i daj nam ukochać Twoje przykazania, abyśmy mogli otrzymać obiecane zbawienie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie Rz 8, 31b-39

Psalm Ps 109, 21-22.26-27.30-31

Ewangelia Łk 13, 31-35

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”.

Lecz On im odpowiedział: „Idźcie i powiedzcie temu lisowi: „Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.

Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.

Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony ten, który przychodzi w imię Pańskie””.

 

 

„Wyjdź, uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”. Ratuj życie, inaczej zginiesz.

Można pozostać wiernym swojej misji, swojemu powołaniu, obietnicy złożonej Bogu Ojcu, do końca.

Można też w sytuacji zagrożenia własnego życia ratować się ucieczką. Wycofać się.

Pan wie co Go czeka w Jerozolimie. Zdaje sobie doskonale sprawę z nieuchronności męki i śmierci. Pozostaje jednak stanowczy i wierny wypełnieniu swojej misji. Nie cofa się przed niczym.

Na naszej drodze również przeżywamy swoje osobiste doświadczenia, kryzysy i próby. Z jednych wychodzimy zwycięsko, innym się poddajemy. Czy jednak wracamy na drogę powołania, czy konsekwentnie pomimo słabości i upadków dążymy do celu naszego życia? Czy jesteśmy wierni życiowym wyborom?

Czy za świętym Pawłem możemy już powtórzyć:

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: „Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź”. Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.(Rz 8, 35-39)

Jezus jest Panem czasu i ludzkiego życia. W Nim możemy czuć się wewnętrznie  wolni i bezpieczni. On może uzdrowić nas z każdego lęku, o ile w prostocie i szczerości serca Mu zaufamy.

Pan idzie raz obraną drogą. nie cofa słowa danego Ojcu. On czyni to dla nas, dla mnie, dla ciebie.  Z bezwarunkowej, pełnej miłości do każdego z nas. Czy w to wierzę? Co jestem gotowa dla Niego dziś uczynić? Przed czym jeszcze uciekam, czego się obawiam? Może bardziej powinnam brać przykład z współcześnie prześladowanych i ginących chrześcijan? Oni tracą wszystko i nie wypierają się wiary w Jezusa Chrystusa. My nie jesteśmy zagrożeni aż tak wielkimi stratami, a mimo to czasem zachowujemy się tak, jakby Boga nie było. Kiedy lekceważymy wiarę, kiedy pozwalamy aby z niej się szyderczo naigrywano, kiedy nawet w małych sprawach odstępujemy od Pana rozpoczynamy „krzyżowanie w sobie Syna Bożego i wystawiamy Go na pośmiewisko”.

Przebywanie pod Bożymi skrzydłami wyrażało w Starym Testamencie radowanie się z przebywania blisko Boga, zażyłość z Nim, cieszenie się Jego opieką i bliskością. Psalmista nie raz (por Ps 61, 63 i inne) przywołuje obraz Bożych skrzydeł i ich niezrównaną opiekę nad zagrożonym niebezpieczeństwami człowiekiem.

Pan pragnie zgromadzić nas wokół siebie, aby otoczyć nas opieką, jak ptak swoje pisklęta.

Tylko, że w przyrodzie pisklęta lgną do dorosłych, szukając u nich wszystkiego co im potrzebne do życia.

A ludzie – nie tylko, że okazali i okazują się niewdzięczni i nieposłuszni, ale mordują Jezusa.

 

Błogosławionego dnia.

 

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY ALFONS RODRIGUEZ, ZAKONNIK

Święty Alfons Rodriguez

ŚWIĘTY ALFONS RODRIGUEZ, ZAKONNIK

31 października

Alfons urodził się w rodzinie kupca w Segowii (Hiszpania) 25 lipca 1533 r. Kiedy miał 10 lat, do pierwszej spowiedzi i Komunii świętej przygotował go bł. Piotr Faber, jeden z pierwszych towarzyszy św. Ignacego Loyoli. W wieku 14 lat został przyjęty do kolegium jezuitów w Alcali. Po roku musiał je jednak opuścić, ponieważ zmarł jego ojciec i trzeba było zająć się administracją przedsiębiorstwa tekstylnego, które prowadził. Dwa lata później Alfons ożenił się z Marią Suarez (1560). Po 7 latach szczęśliwego życia jego żona zmarła (1567). Zmarło także ich dwoje dzieci. Rozgorzało w nim pielęgnowane od młodości pragnienie kapłaństwa. Postanowił je wreszcie wypełnić. Sprzedał przedsiębiorstwo i rozpoczął studia na uniwersytecie w Walencji. Okazało się jednak, że po tylu latach przerwy w nauce miał zbyt wiele zaległości. Miał już bowiem 39 lat. Musiał zrezygnować ze studiów.
Alfons jednak nie poddał się. Wstąpił do jezuitów w charakterze brata zakonnego (1571). Nowicjat odbył na Majorce, w Palmas, i tam pozostał przez kolejnych 36 lat. Pełnił funkcję furtiana. Skazany na dobrowolne „więzienie” przy furcie, starał się wykorzystać cenny czas na modlitwę. Zasłynął duchem kontemplacji tak dalece, że miewał nawet zachwyty i ekstazy. Nie wypuszczał z rąk różańca. Z modlitwą łączył ducha pokuty. Przez całe lata walczył nieustannie z dręczącymi go pokusami. Zwalczał je postami, czuwaniami, biczowaniem ciała. W poczuciu posłuszeństwa spełniał najsumienniej wszystkie rozkazy i polecenia.
Wyróżniał się wielką cierpliwością. Do furty przychodzili różni ludzie: potrzebujący i wagabundy. Alfons umiał zawsze zdobyć się na życzliwe i uprzejme słowo. Kolegium jezuitów było duże, więc też i liczba interesantów znaczna. Klerycy, przebywający tu na studiach, budowali się anielską dobrocią furtiana. Wśród nich był także św. Piotr Klawer, późniejszy apostoł Murzynów amerykańskich, który z bratem Alfonsem zawarł serdeczną przyjaźń.

Bardzo dbał o odprawianie codziennego rachunku sumienia, co uczyło go trzeźwego patrzenia na siebie i na innych ludzi. Dziękował i rozważał, jak Bóg go prowadził w ciągu dnia, jak bezustannie obdarzał go swoją miłością, dobrocią i  duchowymi pociechami. Wyrażał wdzięczność za łaskę powołania. Prosił Boga o światło lepszego poznania siebie. Robiąc rachunek sumienia, pytał siebie, czy wiernie odpowiadał na Boże natchnienia, czy wystarczająco panował nad swoimi wadami i czy kogoś nie uraził niepotrzebnym słowem lub niesprawiedliwą oceną. Przepraszał za swe uchybienia Boga i obiecywał poprawę w drugiej połowie dnia lub nazajutrz.

Bóg obdarzał Alfonsa niezwykłymi łaskami, m.in. darem proroctwa i czynienia cudów, objawieniami i widzeniami. W ostatnim czasie swego życia Alfons doświadczył chorób i utrapienia duszy; trzy dni przed śmiercią wszystkie dolegliwości ustały w zachwyceniu, jakiego doznał.
Zmarł w nocy z 30 na 31 października 1617 r. ze słowami: „Mój Jezusie” na ustach. W pogrzebie skromnego brata zakonnego wziął udział wicekról, biskup i duchowieństwo, zakonnicy i tłumy ludu. Największe poruszenie wywołał szereg idących na eksponowanym miejscu w procesji osób, które Alfons uzdrowił swoją modlitwą. Został beatyfikowany w roku 1825 przez Leona XII; kanonizował go – razem ze św. Janem Berchmansem – papież Leon XIII (1888).

(źródło: www.brewiarz.katolik; www.deon.pl)

Podziel się z innymi:

MODLITWY DO ŚWIĘTEGO JUDY TADEUSZA

MODLITWA W CIĘŻKIM STRAPIENIU

O święty Judo Tadeuszu, krewny Chrystusa Pana, wielki Apostole i Męczenniku, sławny cnotami i cudami, Ty jesteś potężnym Orędownikiem w przykrych położeniach i sprawach rozpaczliwych. Przychodzę do Ciebie z pokorą i ufnością i z głębi duszy wzywam Twojej przed Bogiem pomocy. O święty mój Patronie, któremu Bóg dał przywilej ratowania w wypadkach, gdzie już nie ma nadziei pomocy, spojrzyj na mnie łaskawie. Oto życie moje pełne cierpień i boleści; dzień za dniem upływa w ucisku, a serce moje wezbrało goryczą. Drogi mojego życia gęstym pokryły się cierpieniem i ledwie dzień mija bez troski i łez. Umysł mój otoczony ciemnością; niepokój, zniechęcenie i rozpacz nawet wdzierają się do duszy tak, iż niemal zapominam o Boskiej Opatrzności.

O święty mój Orędowniku, ty mnie nie możesz opuścić w tym moim smutnym położeniu. Nie odejdę od stóp Twoich, dopóki mnie nie wysłuchasz. Pospiesz ku ratunkowi mojemu, a wdzięczność moją okazywać Ci będę przez całe życie, szerząc cześć Twoją. Amen.

MODLITWA  O CODZIENNĄ  OPIEKĘ

Św. Judo Tadeuszu, potężny mój obrońco i opiekunie, w trosce i opuszczeniu oddaję się Twojej cudownej opiece. Wdzięczny Ci jestem za wszelkie łaski, jakie dla mnie już wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach. Spraw, abym z Bogiem się budził i z Bogiem szedł na odpoczynek. Dzień po dniu prowadź mnie coraz bliżej Serca Jezusowego, abym spoczął w Nim po trudach i walkach życia, a zamiast  miłości własnej, pychy i zniechęcenia, niech w mym sercu zapanuje miłość, ofiarność i pokora. Amen.

MODLITWA DZIĘKCZYNNA

Najsłodszy Panie Jezu Chryste, w zjednoczeniu z niepojętą niebiańską chwałą, która z Trójcy Przenajświętszej spływa na ludzkość całą, na Pannę Najświętszą, na wszystkich aniołów i świętych, sławię, uwielbiam i składam Ci dzięki za łaski i dary, którymi obdarzyłeś Twego wybranego Apostoła, co miał szczęście do Twojej rodziny się zaliczać. Błagam Cię, racz mi udzielić Twej łaski dla jego zasług i wspieraj mnie za jego przyczyną we wszelkich potrzebach. Amen.

MODLITWA DO ŚW. JUDY TADEUSZA O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DLA OJCZYZNY

Św. Judo Tadeuszu, potężny Orędowniku, wyjednaj u Boga błogosławieństwo dla odrodzonej Ojczyzny naszej. Wejrzyj na cierpienia niewinnych, na łzy rodziców, którym w czasie wojny wydarto dzieci i na sieroty daremnie szukające matek.

Weź pod możną opiekę rozdarte rodziny, zapędzone w miejsca wygnania, bądź sprawcą ich szczęśliwego powrotu do ognisk rodzinnych.

Usuń piętrzące się wokół trudności, usuń szatańskie zapory zagradzające drogi do pokoju, ładu, sprawiedliwości i dobrobytu. Nie dopuść, aby zły duch pychy i niezgody spowodował nowy rozlew krwi i walk bratobójczych.

Przez swe zasługi wyjednaj nam u Boga łaskę długotrwałego pokoju, dobrobyt i rozwój kultury ducha.

Spraw, aby przeżyte cierpienia wojenne, zbliżały nas do Boga, niech się w nich odrodzą polskie dusze, niech się ożywią serca szczerą ofiarną miłością Ojczyzny i bliźnich, a wola polskiego ludu niech umocni swe niezłomne postanowienie wiernego trwania przy Bogu.

W odrodzonej Polsce z popielisk i mogił, rumowisk i krwi, niech wzrośnie nowe życie, zakwitnie pokój, zgoda i miłość. Praca wspólna i modlitwa niech budują gmach nowej Ojczyzny. Amen.

Podziel się z innymi:

LITANIA DO ŚWIĘTEGO JUDY TADEUSZA

LITANIA DO ŚWIĘTEGO JUDY TADEUSZA

( do prywatnego odmawiania)

  

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Św. Maryjo, módl się za nami.
Św. Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Królowo Apostołów, módl się za nami.
Św. Judo Tadeuszu, módl się za nami.
Św. Judo, chwalebny Apostole, módl się za nami.
Św. Judo, gorliwy wyznawco, módl się za nami.
Św. Judo, prawdziwy przyjacielu Chrystusa, módl się za nami.
Św. Judo, wierny sługo Boży, módl się za nami.
Św. Judo, na opowiadanie Ewangelii powołany, módl się za nami.
Św. Judo, niezmordowany głosicielu słowa Bożego, módl się za nami.
Św. Judo, miłość Bożą w duszach ludzkich rozniecający, módl się za nami.
Św. Judo, w obronie wiary świętej śmiało występujący, módl się za nami.
Św. Judo, przykładem życia chrześcijańskiego będący, módl się za nami.
Św. Judo, prześladowanie dla wiary świętej cierpiący, módl się za nami.
Św. Judo, krwią swoją wiarę świętą stwierdzający, módl się za nami.
Św. Judo, szczególny Patronie w sprawach trudnych i beznadziejnych, módl się za nami.
Św. Judo, Orędowniku możny, módl się za nami.
Abyśmy z grzechów naszych powstali, módl się za nami.
Abyśmy szczerze pokutowali, módl się za nami.
Abyśmy w służbie Bożej gorliwymi byli, módl się za nami.
Abyśmy w cnocie postępowali, módl się za nami.
Abyśmy w jedności i zgodzie żyli, módl się za nami.
Abyśmy w wierze niezachwianie trwali, módl się za nami.
Abyśmy nigdy zwątpieniu nie ulegli, módl się za nami.
Abyśmy nigdy w rozpacz nic wpadli, módl się za nami.
Abyśmy błądzących na drogę prawdziwą sprowadzali, módl się za nami.
Abyśmy sami od jedności Kościoła Katolickiego nie odstąpili, módl się za nami.
Abyśmy od wszelkich niebezpieczeństw duchowych uwolnieni byli, módl się za nami.
Abyśmy po przejściu życia doczesnego z Tobą się połączyli, módl się za nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Módlmy się:
Boże, któryś nas przez św. Judę Apostoła do poznania Imienia Swego doprowadzić raczył, spraw, prosimy Cię, abyśmy, oddając Mu należną cześć, coraz bardziej postępowali w cnocie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE SZYMON I JUDA TADEUSZ

ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE SZYMON I JUDA TADEUSZ

28 października

 

Święty Szymon Apostoł

Ewangelie wymieniają św. Szymona w ścisłym gronie uczniów Pana Jezusa. Jest on chyba najmniej znanym spośród nich. Ewangelie wspominają o nim tylko trzy razy. Mateusz i Marek dają mu przydomek Kananejczyk (Mt 10, 4; Mk 3, 18). Dlatego niektórzy Ojcowie Kościoła przypuszczali, że pochodził on z Kany Galilejskiej i był panem młodym, na którego weselu Chrystus Pan uczynił pierwszy cud. Współczesna egzegeza dopatruje się jednak w słowie Kananejczyk raczej znaczenia „gorliwy”, gdyż tak je również można tłumaczyć. Łukasz wprost daje Szymonowi przydomek Zelotes, czyli gorliwy (Łk 6, 15). Specjalne podkreślenie w gronie Apostołów, że Szymon był gorliwy, może oznaczać, że faktycznie wyróżniał się wśród nich prawością i surowością w zachowywaniu prawa mojżeszowego i zwyczajów narodu.
Szymon Kananejczyk jest we wszystkich czterech katalogach Apostołów wymieniany zawsze obok św. Jakuba i św. Judy Tadeusza, „braci” (stryjecznych albo ciotecznych) Chrystusa, czyli Jego kuzynów (Mt 10, 4; Mk 3, 18; Łk 6, 15; Dz 1, 13). Czy był nim także i Szymon? Według Ewangelii św. Mateusza wydaje się to być pewnym (Mt 13, 55). Także i w tradycji chrześcijańskiej mamy nikłe wiadomości o Szymonie. Miał być bratem Apostołów: Jakuba Młodszego i Judy Tadeusza. Będąc krewnym Pana Jezusa, miał według innych zasiąść na stolicy jerozolimskiej po Jakubie Starszym i Jakubie Młodszym jako trzeci biskup i tam ponieść śmierć za cesarza Trajana, kiedy miał już ponad sto lat.
Są jednak pisarze, którzy twierdzą, że Szymon Apostoł nie był krewnym Jezusa i jest osobą zupełnie inną od Szymona, biskupa Jerozolimy, który poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Trajana. Powołują się oni na to, że tradycja łączy go ze św. Judą Tadeuszem tylko dlatego, jakoby miał z nim głosić Ewangelię nad Morzem Czerwonym i w Babilonii, a nawet w Egipcie – i poza Palestyną razem z nim miał ponieść śmierć. Według tej tradycji obchodzi się ich święto tego samego dnia. Również ikonografia chrześcijańska dość często przedstawia razem obu Apostołów.
O przecięciu Szymona piłą na pół, jak głosi legenda (a nawet – piłą drewnianą), dowiadujemy się z jego średniowiecznych żywotów. Ciało św. Szymona, według świadectwa mnicha Epifaniusza (w. IX), miało znajdować się w Nicopolis (północna Bułgaria), w kościele wystawionym ku czci Apostoła. W kaplicy świętych Szymona i Judy w bazylice św. Piotra, która obecnie jest także kaplicą Najświętszego Sakramentu, mają znajdować się relikwie obu Apostołów. Część relikwii ma posiadać również katedra w Tuluzie. Św. Szymon jest patronem diecezji siedleckiej oraz farbiarzy, garncarzy, grabarzy i spawaczy.

W ikonografii św. Szymon w sztuce wschodniej przedstawiany jest z krótkimi włosami lub łysy, w sztuce zachodniej ma dłuższe włosy i kędzierzawą brodę. Jego atrybutami są: księga, kotwica, palma i piła (drewniana), którą miał być rozcięty, topór, włócznia.

Święty Juda Tadeusz, ApostołO życiu św. Judy nie wiemy prawie nic. Miał przydomek Tadeusz, czyli „Odważny” (Mt 10, 3; Mk 3, 18). Nie wiemy, dlaczego Ewangeliści tak go nazywają. Był bratem św. Jakuba Młodszego, Apostoła (Mt 13, 55), dlatego bywa nazywany również Judą Jakubowym (Łk 6, 16; Dz 1, 13). Nie wiemy, dlaczego Orygenes, a za nim inni pisarze kościelni nazywają Judę Tadeusza także przydomkiem Lebbeusz. Mogłoby to mieć jakiś związek z sercem (hebrajski wyraz leb znaczy tyle, co serce) albo wywodzić się od pewnego wzgórza w Galilei, które miało nazwę Lebba. Był jednym z krewnych Jezusa. Prawdopodobnie jego matką była Maria Kleofasowa, o której wspominają Ewangelie.
Imię Judy umieszczone na dalszym miejscu w katalogu Apostołów sugeruje jego późniejsze wejście do grona uczniów. To on przy Ostatniej Wieczerzy zapytał Jezusa: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?” Zasadne jest zatem przypuszczenie, że św. Juda, przystępując do grona Apostołów, kierował się na początku perspektywą zrobienia przy Chrystusie kariery.
Juda jest autorem jednego z listów Nowego Testamentu. Sam w nim nazywa siebie bratem Jakuba (Jud 1). Z listu wynika, że prawdopodobnie był człowiekiem wykształconym. List ten napisał przed rokiem 67, gdyż zapożycza od niego pewne fragmenty i słowa nawet św. Piotr. Po Zesłaniu Ducha Świętego Juda głosił Ewangelię w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii; niektóre z wędrówek misyjnych odbył razem ze św. Szymonem. Część tradycji podaje, że razem ponieśli śmierć męczeńską. Inne mówią, że Szymon został zabity w Jerozolimie, a Juda Tadeusz prawdopodobnie w Libanie lub w Persji.
Hegezyp, który żył w wieku II, pisał, że Juda był żonaty, kiedy wstąpił do grona Apostołów. Dlatego podejrzliwy na punkcie władzy cesarz Domicjan kazał wezwać do Rzymu wnuków św. Judy w obawie, aby oni – jako „krewni” Jezusa – nie chcieli kiedyś sięgnąć także po jego cesarską władzę. Kiedy jednak ujrzał ich i przekonał się, że są to ludzie prości, odesłał ich do domu.
Kult św. Judy Tadeusza jest szczególnie żywy od XVIII w. w Austrii i w Polsce. Bardzo popularne jest w tych krajach nabożeństwo do św. Judy jako patrona od spraw beznadziejnych. Z tego powodu w wielu kościołach odbywają się specjalne nabożeństwa ku jego czci, połączone z odczytaniem próśb i podziękowań. Czczone są także jego obrazy. Jest patronem diecezji siedleckiej i Magdeburga. Jest także patronem szpitali i personelu medycznego.

W ikonografii św. Juda Tadeusz przedstawiany jest w długiej, czerwonej szacie lub w brązowo-czarnym płaszczu. Trzyma mandylion z wizerunkiem Jezusa – według podania jako krewny Jezusa miał być do Niego bardzo podobny. Jego atrybutami są: barka rybacka, kamienie, krzyż, księga, laska, maczuga, miecz, pałki, którymi został zabity, topór.

Podziel się z innymi:

USPRAWIEDLIWIENIE

ROK WIARY

XXX NIEDZIELA  ZWYKŁA C

Brewiarz XXX Tydzień Okresu Zwykłego, II Tydzień psałterza

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, pomnóż w nas wiarę, nadzieję i miłość  i daj nam ukochać Twoje przykazania, abyśmy mogli otrzymać obiecane zbawienie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytanie Syr 35, 12-14. 16-18

Psalm Ps 34, 2-3. 17-19. 23

Drugie czytanie 2 Tm 4, 6-9. 16-18

Ewangelia Łk 18, 9-14

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: «Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam».

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika».

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Dwa cytaty.

Psalm36,3 ”Bo zaślepiony sam sobie schlebia i nie widzi swojej winy, by ją mógł znienawidzieć”.

2 Kor 10,18 ”Nie ten bowiem jest wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten kogo Pan uznaje”.

Wszyscy potrzebujemy usprawiedliwienia.

Różnie jednak o to usprawiedliwienie zabiegamy i u różnych osób go szukamy.

Niektórzy usprawiedliwiają się sami, w swoich myślach, słowach, w sercu.

Ich zachowanie w ich ocenie jest zawsze odpowiednie.

Jeśli cierpią to dlatego, że inni ich nie docenili, źle ocenili, nie zrozumieli.

Nie potrzebują patrzeć na siebie z zewnątrz. Oni wiedzą lepiej.

Nawet Panu Bogu przedstawiają gotową diagnozę tego co ich otacza, innych osób i szukają u Niego jedynie potwierdzenia swoich słów, myśli, osądu.

Sądzą i oceniają siebie i innych po pozorach, zewnętrznych zachowaniach.

Dobrze wypełniony rytuał jest dla nich powodem do chwały i samousprawiedliwienia.

Ich lustrem, w którym z zadowoleniem się przeglądają, są inne osoby.

Nigdy nie porównują się do lepszych od siebie. Zawsze do tych, którzy w ich oczach stoją niżej.

Znają ich wady i o nich gotowi są godzinami przed Bogiem rozprawiać. O kapłanach, o sąsiadkach, o znajomych, o przyjaciołach, o rodzinie.

„Panie Boże pochwal mnie, bo tak cudownie coś wykonałem, gdzieś byłem, coś powiedziałem. Widzisz jak się dla Ciebie staram, widzisz jak Ciebie kocham… Nie to co oni…”

Składają dary i całopalenia, a ich serce pozostaje nieporuszone.

Inni proszą o usprawiedliwienie Boga i nie wiedzą czy je otrzymają.

Z góry przyznają rację w Bogu.

Nie szukają usprawiedliwień w sobie, nie szukają wybielenia w tym, że kto inny może być gorszy od nich.

Nie znajdują w sobie nic czym mogliby się przed Bogiem pochwalić.

Żadnych zasług. Znają siebie zbyt dobrze.

Nie porównują się do innych, ani do tych lepszych, ani do gorszych od siebie.

Nie zajmują się cudzymi wadami i słabościami. Nie szukają w sobie białych miejsc, a przedstawiają Bogu wszystkie plamy, choćby te najmniejsze, innych.

Cierpliwie ufają i czekają na Miłosierdzie i usprawiedliwienie…

Nie składają darów ani całopaleń.

Skruszone na pył serce czeka na Bożą wodę i Boże dłonie, które ulepią z tego prochu ich nowe serce…

Chętnie widzimy siebie w obrazie celnika.

W teorii i w wyobraźni gotowi jesteśmy jak on się uniżać.

Na modlitwie, w kościele, przyjmujemy jego zewnętrzną postawę.

Gdy jednak w realnym życiu Pan Bóg dopuszcza na nas, dla próby i pokazania nam prawdy o nas samych prawdziwe upokorzenie, to jak się zachowujemy?

Ile  z celnika w nas wtedy zostaje?

Jakże często właśnie wtedy w naszych sercach i myślach głowę podnosi faryzeusz.

Na jego ustach nie pojawią się słowa psalmisty „Dobrze Panie, żeś mnie upokorzył…, dobrze” (Ps 118, 71).

Przeciwnie wylewa się z niego żal i gniew, zaskoczenie i oskarżanie…

Te dwie osoby faryzeusz i celnik, żyją obok siebie w naszych sercach.

Raz zwycięża postawa faryzeusza, innym razem celnika. Wszystko zależy od tego na jakim etapie  przemiany, kruszenia i nawracania naszego serca jesteśmy.

Czego w nas dotykają kolejne dni i wydarzenia?

Czego poprzez różne wydarzenia, okoliczności chce Pan każdego z nas nauczyć?

Na co zwrócić nam uwagę?

 

Błogosławionego Dnia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

ŻYWE KAMIENIE

KAMIENIE

potrzebne do budowy wiary i Kościoła przyszłości

BLISKOŚĆ

CIEPŁO

POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA

ŻYCZLIWOŚĆ

DOBROĆ

POMOC

WIERNOŚĆ

CZUJNOŚĆ

WRAŻLIWOŚĆ

ODWAGA

ZAUFANIE

CIERPLIWOŚĆ

NADZIEJA

MIŁOSIERDZIE

UBÓSTWO

OFIARA

i w końcu

MILCZENIE

przed tajemnicą Tego, który jest OGNIEM,

co nieustannie płonie

***

Kamienie konieczne:

OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW (Mt 5, 1-12)

DARY DUCHA ŚWIĘTEGO (Iz 11, 2; 1Kor 12, 3-11)

OWOCE DUCHA ŚWIĘTEGO (Ga 5, 22-23)

MIŁOŚĆ (Rz 5,5; 1 Kor 13, 1-13; 1 Kor 16,14)

Podziel się z innymi: