ROZPOZNAWAĆ ZNAKI

ŚWIĘTE TRIDUUM PASCHALNE –

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

Kolekta

Boże, Ty w dniu dzisiejszym przez Twojego Syna pokonałeś śmierć i otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, spraw, abyśmy obchodząc uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, zostali odnowieni przez Ducha Świętego  i mogli zmartwychwstać do nowego życia w światłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie pierwsze Dz 10,34 a.37-43

Psalm Ps 118, 1-2.16-17.22-23

Czytanie drugie Kol 3, 1-4 albo 1 Kor 5,6b-8

SEKWENCJA WILKANOCNA

Niech w święto radosne Pachalnej Ofiary

Składają jej wierni uwielbień swych dary.

Odkupił swe owce Baranek bez skazy,

Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,

Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?

Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

Żywego już Pana widziałam, grób pusty,

I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,

A miejscem spotkania będzie Galileja.

Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,

O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

 

 

 

Ewangelia J 20, 1- 9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

 

 

lub

 

 

 

(wieczorem) Ewangelia Łk 24,13-35

 

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.

 

Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas. Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”.

Na to On rzekł do nich: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”

W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

 

 

Maria Magdalena, uczennica Pana, stała pod Krzyżem, wytrwała. Widziała jak umęczone Ciało składane jest do grobu. Gdy jeszcze było ciemno, tuż przed wschodem słońca biegnie do swojego Pana i Mistrza. Grób jest pusty. Zaskoczona, zdumiona, przejęta biegnie powiadomić o tym fakcie Apostołów.

 

My też czasami przeżywamy bezradność, do kogo wtedy kierujemy nasze kroki, u kogo z bliskich , przyjaciół szukamy ukojenia w bólu. Za te osoby powinniśmy podziękować Panu, za dar ich obecności, życzliwości w naszym życiu.

 

Apostołowie zaskoczeni relacją Marii Magdaleny biegną do grobu. Choć Jan dobiega na miejsce przed Piotrem , czeka aż ten wejdzie pierwszy do pustego grobu.

 

Piotr…” ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w innym miejscu”.

 

Płótna – Całun Turyński i Całun z Manoppello.

 

Chusta – Chusta z Oviedo.

 

Jan wchodzi do grobu za Piotrem – widzi to samo co Piotr. Uwierzył w powstanie Pana z martwych.

 

Znaki. Proste. Oczywiste.

 

Jednak dzisiejszy, zlaicyzowany  świat żąda kolejnych znaków, zjawisk, dowodów aby uwierzyć.

 

Niektórzy wręcz mówią, że nie potrzebują Zmartwychwstania wolą nieumieralność. Czemu więc są za eutanazją, aborcją. Jaka ma być ta nieumieralność w ograniczonym i koniec końców słabym ludzkim ciele?

 

Wierzę w Zmartwychwstanie, wierzę również w swoje i wszystkich ludzi zmartwychwstanie na końcu czasów.

 

Mam nadzieję, i ufam, że Pan pociągnie do siebie wszystkich, nawet tych najbardziej opornych, i oni też dzięki Jego Miłosierdziu zmartwychwstaną, ku życiu. Nawet jeśli dziś odrzucają znaki czasów.

 

Alleluja! Alleluja! Alleluja!

 

Błogosławionego Pierwszego Dnia Oktawy Wielkanocy.

 

Podziel się z innymi:

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

PORANEK ZMARTYWCHWSTANIA

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

ŻYCIE I MIŁOŚĆ

ZWYCIĘŻYŁY

ŚMIERĆ I ZŁO

NIECH PROMIENNY PAN ZMARTWYCHWSTAŁY

OBFICIE BŁOGOSŁAWI

I UZDALNIA SWOIM DUCHEM

DO BYCIA ŚWIADKAMI ŻYCIA I MIŁOŚCI

TERAZ I WSZĘDZIE

ALLELUJA! ALLELUJA! ALLELUJA!

 z darem modlitwy

Podziel się z innymi:

WIGILIA PASCHALNA – LITURGIA CHRZCIELNA

WIGILIA PASCHALNA – LITURGIA CHRZCIELNA

Litania do Wszystkich Świętych

Panie, zmiłuj się nad nami.        Panie, zmiłuj się nad nami.

Chryste, zmiłuj się nad nami.    Chryste, zmiłuj się nad nami.

Panie, zmiłuj się nad nami.        Panie, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, Matko Boża,   módl się za nami.

Święty Michale,           módl się za nami.

Święci Aniołowie Boży,           módlcie się za nami.

Święty Janie Chrzcicielu,          módl się za nami.

Święty Józefie, módl się za nami.

Święci Piotrze i Pawle, módlcie się za nami.

Święty Andrzeju,         módl się za nami.

Święty Janie,    módl się za nami.

Święta Mario Magdaleno,        módl się za nami.

Święty Szczepanie,      módl się za nami.

Święty Ignacy Antiocheński,    módl się za nami.

Święty Wawrzyńcze,    módl się za nami.

Święci Wojciechu i Stanisławie,           módlcie się za nami.

Święte Perpetuo i Felicyto,      módlcie się za nami.

Święta Agnieszko,       módl się za nami.

Święty Grzegorzu,        módl się za nami.

Święty Augustynie,       módl się za nami.

Święty Atanazy,           módl się za nami.

Święty Bazyli,  módl się za nami.

Święty Marcinie,          módl się za nami.

Święty Benedykcie,     módl się za nami.

Święci Franciszku i Dominiku,  módlcie się za nami.

Święty Franciszku Ksawery,    módl się za nami.

Święty Janie Mario Vianneyu,  módl się za nami.

Święta Katarzyno Sieneńska,   módl się za nami.

Święta Tereso od Jezusa,         módl się za nami.

Wszyscy Święci i Święte Boże,            módlcie się za nami.

Bądź nam miłościw,     wybaw nas, Panie.

Od zła wszelkiego        wybaw nas, Panie.

Od każdego grzechu    wybaw nas, Panie.

Od śmierci wiecznej     wybaw nas, Panie.

Przez Twoje Wcielenie wybaw nas, Panie.

Przez Twoją śmierć i Zmartwychwstanie          wybaw nas, Panie.

Przez Zesłanie Ducha Świętego            wybaw nas, Panie.

Prosimy Cię, my, grzesznicy,    wysłuchaj nas Panie.

 

ODNOWIENIE PRZYRZECZEŃ CHRZTU ŚWIĘTEGO

Drodzy bracia i siostry, przez Misterium Paschalne zostaliśmy w sakramencie chrztu pogrzebani wespół z Chrystusem w Jego śmierci, aby razem z Nim wkroczyć w nowe życie. Po ukończeniu czterdziestodniowego postu odnówmy przyrzeczenia chrztu świętego, w których niegdyś wyrzekliśmy się złego ducha i jego spraw, a przyrzekliśmy służyć Bogu w świętym Kościele katolickim.

 

A zatem pytam każdego z was:

 

K. Czy wyrzekasz się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych?

W. Wyrzekam się.

K. Czy wyrzekasz się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby ciebie grzech nie opanował?

W. Wyrzekam się.

K. Czy wyrzekasz się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?

W. Wyrzekam się.

K. Czy wierzysz w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi?

W. Wierzę.

K. Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, a naszego Pana, narodzonego z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca?

W. Wierzę.

K. Czy wierzysz w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, obcowanie Świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne?

W. Wierzę.

Kapłan kończy:

Bóg wszechmogący, Ojciec naszego Pana, Jezusa Chrystusa, który nas odrodził z wody i Ducha Świętego i który udzielił nam odpuszczenia grzechów, niech nas strzeże swoją łaską w naszym Panu, Jezusie Chrystusie, na życie wieczne. W. Amen

 

Zanurzeni w Śmierć i Zmartwychwstanie naszego Pana. W tym roku wyjątkowo mocno pragnęłam jeszcze mocniej zanurzyć się w tajemnicę mojego chrztu świętego. Ku temu zmierzałam przez czas Wielkiego Postu, rekolekcje, spowiedzi. Im bliżej Triduum to pragnienie stawało się mocniejsze i głębsze. Pan wysłuchał moich próśb i pozwolił przybliżyć się do Swojego Przebitego Serca. Sakrament Chrztu i Eucharystii.

Coś w moim życiu się zakończyło i dzisiejszej nocy zaczęło się nowe. 

Choć stary człowiek jeszcze w nas nie do końca umarł, to już wychyleni jesteśmy ku zmartwychwstaniu. Z roku na rok, coraz mocniej, coraz pełniej, coraz głębiej.

Jak wielka łaska. Jak wielki dar.

Alleluja! Alleluja!

Podziel się z innymi:

NADZIEJA ZMARTWYCHWSTANIA

WIGILIA PASCHALNA – LITURGIA SŁOWA, ROK C

Czytanie pierwsze Rdz 1,1 -2,2

I Psalm Ps 33,4-7.12-13.20.22

Modlitwa I

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty jesteś godny podziwu w swoich dziełach,  spraw, niech wszyscy przez Ciebie odkupieni zrozumieją, że wspaniałe było dzieło stworzenia świata, a jeszcze wspanialsze jest dzieło zbawienia, które się dokonało przez wielkanocną ofiarę Chrystusa. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

Czytanie drugie Rdz 22, 1-18

II Psalm Ps 16, 5.8-11

Modlitwa II

Boże, Ojcze wszystkich wierzących, Ty przez swoją łaskę pomnażasz na całym świecie liczbę przybranych dzieci, Ty przez paschalny sakrament chrztu spełniasz obietnicę daną Twojemu słudze Abrahamowi i czynisz go ojcem wszystkich narodów,  daj Twojemu ludowi godnie odpowiedzieć na łaskę powołania. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Czytanie trzecie Wj 14,15 – 15,1

III Psalm  Wj 15,1.2.4.5.17-18

Modlitwa III

Boże, także w obecnych czasach jaśnieją Twoje dawne cuda: niegdyś swoją mocą wybawiłeś jeden naród od prześladowań faraona i przeprowadziłeś go przez Morze Czerwone, obecnie przez wodę chrztu prowadzisz wszystkie narody do zbawienia, spraw, aby cała ludzkość weszła do liczby synów Abrahama i dostąpiła godności ludu wybranego. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Czytanie czwarte Iz 54, 4a.5-14

IV Psalm Ps 30, 2.4-6.11-13

Modlitwa IV

Wszechmogący, wieczny Boże, dla chwały Twojego imienia pomnażaj potomstwo obiecane praojcom ze względu na ich wiarę, niech przez łaskę chrztu świętego wzrasta liczba Twoich przybranych dzieci, aby Kościół widział, że to, czego oczekiwali święci Starego Przymierza, spełnia się w naszych czasach. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Czytanie piąte Iz 55, 1-11

V Psalm Iz 12,2.3-5

Modlitwa V

Wszechmogący, wieczny Boże, jedyna nadziejo świata, Ty głosem proroków zapowiedziałeś misteria, które spełniają się w naszych czasach, umocnij łaskawie pragnienia oddanego Ci ludu,  bo tylko z Twojego natchnienia pochodzi wzrost cnót Twoich wiernych. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Czytanie szóste Ba 3, 9-15.32 – 4,4

VI Psalm Ps 19, 8-11

Modlitwa VI

Boże, Ty zawsze pomnażasz swój Kościół przez wzywanie nowych ludów do wiary:  spraw łaskawie, aby obmyci wodą chrztu świętego, doznawali nieustannie Twojej opieki. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Czytanie siódme Ez 36, 16-17a.18-28

VII Psalm Ps 42, 2-3; Ps 43,3-4

Modlitwa VII

Boże, niezmienna Potęgo i wieczna Światłości, wejrzyj łaskawie na sakrament całego Kościoła i w pokoju prowadź dzieło zbawienia ludzkości według swoich odwiecznych zamiarów, niech cały świat ujrzy, że podnosisz upadłych, odradzasz słabych i wszystko wraca do pierwotnej nieskazitelności  dzięki Chrystusowi, od którego wszystko pochodzi. Który żyje i króluje na wieki wieków. W. Amen.

CHWAŁA NA WYSOKOŚCI BOGU….

Modlitwa

Boże, Ty sprawiasz, że ta najświętsza noc jaśnieje blaskiem zmartwychwstania Pańskiego, wzbudź w Twoim Kościele ducha dziecięctwa, którego otrzymaliśmy na chrzcie świętym,  abyśmy odnowieni na duchu i ciele służyli Tobie z całkowitym oddaniem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. W. Amen.

Czytanie ósme (Epistoła) Rz 6, 3-11

Bracia: My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca.

Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.

Otóż jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

VIII Psalm Ps 118, 1-2.16-17.22-23

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry, *

bo Jego łaska trwa na wieki.

Niech dom Izraela głosi: *

„Jego łaska na wieki”.

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Prawica Pana wzniesiona wysoko, *

prawica Pańska moc okazała.

Nie umrę, ale żył będę *

i głosił dzieła Pana.

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

Kamień odrzucony przez budujących *

stał się kamieniem węgielnym.

Stało się to przez Pana *

i cudem jest w naszych oczach.

Refren: Alleluja, alleluja, alleluja.

 

 

Ewangelia Łk  24, 1-12

W pierwszy dzień tygodnia niewiasty poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie zastały ciała Pana Jezusa.

Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: «Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie»”. Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary.

Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

 

Zabrzmiało radosne Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Serca poszerzone radością.

Gotowe na spotkanie ze Zmartwychwstałym…

Choć może trzeba będzie na to spotkanie trochę poczekać

Najpierw trzeba dobiec do Pustego Grobu.

Wejść i wyjść z niego.

Uwierzyć oczom

……i rozejrzeć się wokół.

Niedaleko nas jest Pan…

Piotr Apostoł, jak mówi Ewangelista wrócił do siebie. Nie tylko w sensie miejsca pobytu, również w sensie przeżywania wydarzeń ostatnich dni. Pusty Grób jeszcze niczego nie wyjaśnił. Opowieść kobiet wzbudzała nadzieję i zaciekanie, ale tylko pogłębiała Tajemnicę. Pytania, wątpliwości w wierze. Dialog serca z rozumem. Dopiero wieczorem Piotr i pozostali uczniowie spotkają się ze Zmartwychwstałym. Przez najbliższe godziny będą przebywać w zamkniętym z obawy przed uwięzieniem i skazaniem na śmierć  wieczerniku. Lęk, obawa, nadzieja, kiełkująca w trudnościach wiara.

Ilu z nas wróci dziś po Wigilii Paschalnej również do siebie…….., do swoich zmartwień, kłopotów, obaw, lęków, dramatów, cierpień. Radość wyniesiona z liturgii będzie rozpływać się z każdym krokiem powrotu do siebie, do swojego krzyża…

Jeszcze nie nastąpiło spotkanie ze Zmartwychwstałym. Tylko ono, wnosi nowe w nasze życie i je przemienia. 

Przez te nadchodzące 50 dni, których dzisiejsza noc jest początkiem, każdy z nas może spotkać Zmartwychwstałego.

On czeka na nas. Pragnie nas pocieszyć, umocnić, sprawić aby nasza radość była pełna. Abyśmy mogli stać się w pełni Jego świadkami.

Patrzeć jak Chrystus, Pan nasz, spełnia zadanie pocieszenia(swoich) i porównać Go do przyjaciół, którzy zwykli pocieszać się wzajemnie. (Ćwiczenia Duchowne 224. Ignacy Loyola).

Zmartwychwstały Pan wychodzi swoim na spotkanie. Każdemu z nich niesie pociechę i radość; nadzieję i miłość.

Każdego dnia, każdej godziny możemy odnajdywać siebie w tych spotkaniach. Pamiętać o nich, przeżywać je, kontemplować. Spotkania prowadzące do Tajemnicy Zmartwychwstania.

Podobnie do Tajemnicy Zmartwychwstania prowadzą pieśni Alleluja!. Chwalmy Pana!. Napełnijmy nasze serca i uszy dźwiękiem rozśpiewanych dzwonów i okrzyków Alleluja!.

Pozdrawiajmy się wzajemnie zawołaniem

„Radości moja! Chrystus Zmartwychwstał”.

Nieśmy radość Zmartwychwstania.

Miłość na śmierć nie umiera.

Ci którzy spotkali Zmartwychwstałego, stają się świadkami Miłości.

Alleluja! Alleluja!

BŁOGOSŁAWIONEJ PASCHY

Podziel się z innymi:

WIGILIA PASCHALNA LITURGIA ŚWIATŁA

WIGILIA PASCHALNA

Ta liturgia, najbardziej uroczysta ze wszystkich liturgii w roku, należy już do Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Tym samym otwiera ona pięćdziesięciodniowy okres wielkanocnej radości.

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Składa się ona z kilku wyraźnych części:

 Liturgia Światła

 Liturgia Słowa

 Liturgia Chrzcielna

 Liturgia Eucharystyczna

 Procesja rezurekcyjna

LITURGIA ŚWIATŁA

 

Wygasza się wszystkie światła w kościele. W odpowiednim miejscu poza kościołem rozpala się ognisko. Gdy lud się zgromadzi, przychodzi kapłan z posługującymi, z których jeden niesie paschał. Jeśli nie można rozpalić ogniska poza kościołem, obrzęd sprawuje się jak podano niżej. Kapłan pozdrawia jak zwykle zgromadzony lud i wprowadza wiernych w liturgię Wigilii w tych lub podobnych słowach:

 

 

Drodzy bracia i siostry, w tę najświętszą noc, w którą nasz Pan Jezus Chrystus przeszedł ze śmierci do życia, Kościół wzywa swoje dzieci rozproszone po całym świecie, aby zgromadziły się na czuwanie i modlitwę. Jeśli tak będziemy obchodzić pamiątkę Paschy Pana, słuchając słowa Bożego i sprawując święte obrzędy, możemy mieć nadzieję, że otrzymamy udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią i razem z Nim żyć będziemy w Bogu.

 

POŚWIĘCENIE OGNIA

 Następnie poświęca się ogień:

 Módlmy się.

Boże, Ty przez swojego Syna udzieliłeś wiernym światła swojej chwały, poświęć ten ogień i przez te święta wielkanocne rozpal w nas tak wielkie pragnienie nieba, abyśmy z czystym sercem mogli dostąpić świąt wiekuistej światłości. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

Po poświęceniu nowego ognia przed kapłanem staje akolita lub ministrant, który trzyma paschał. Kapłan na paschale żłobi rylcem krzyż, nad krzyżem grecką literę Alfa, pod krzyżem literę Omega, a na czterech polach między ramionami krzyża cyfry bieżącego roku. Jednocześnie głośno i wyraźnie mówi:

1. Chrystus wczoraj i dziś (kapłan żłobi pionowe ramię krzyża),

2. Początek i Koniec (żłobi ramię poziome),

3. Alfa (żłobi nad ramieniem pionowym literę Alfa),

4. I Omega (żłobi pod ramieniem pionowym literę Omega),

5. Do Niego należy czas (żłobi pierwszą cyfrę roku na lewym górnym polu między ramionami krzyża),

6. I wieczność (żłobi drugą cyfrę roku na prawym górnym polu),

7. Jemu chwała i panowanie (żłobi trzecią cyfrę roku na dolnym lewym polu),

8. Przez wszystkie wieki wieków. Amen. (żłobi czwartą cyfrę roku na dolnym prawym polu).

 

Po wyżłobieniu krzyża i innych znaków kapłan może umieścić pięć symbolicznych gwoździ w formie krzyża, mówiąc przy tym głośno:

 

1. Przez swoje święte rany

2. jaśniejące chwałą

3. niech nas strzeże

4. i zachowuje

5. Chrystus Pan. Amen.

 

1
 
4
2
5
 
3

Teraz kapłan zapala paschał od nowego ognia, mówiąc głośno:

 

Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów.

 PROCESJA

Po zapaleniu paschału celebrans nakłada kadzidło do kadzielnicy. Diakon lub, gdy go nie ma, sam kapłan bierze w obie ręce paschał i wyrusza z procesją do kościoła. Na czele idzie turyferariusz z dymiącą kadzielnicą. Za nim idzie niosący paschał, potem celebrans, duchowieństwo, ministranci i lud. Wszyscy niosą zgaszone świece. Przy wejściu do kościoła diakon zatrzymuje się, podnosi paschał i śpiewa:

 

K. Światło Chrystusa.

W. Bogu niech będą dzięki.

 

Celebrans zapala swoją świecę od płomienia paschału. Następnie wszyscy wchodzą do kościoła. Po dojściu do środka kościoła diakon zatrzymuje się, podnosi paschał i śpiewa po raz drugi:

 

K. Światło Chrystusa.

W. Bogu niech będą dzięki.

 

Teraz wszyscy zapalają swoje świece od płomienia paschału. Następnie procesja rusza ponownie.

Gdy diakon przyjdzie do ołtarza, stojąc zwrócony do ludu, śpiewa po raz trzeci:

 

K. Światło Chrystusa.

W. Bogu niech będą dzięki.

 

Teraz zapala się wszystkie światła w kościele.

 

ORĘDZIE WIELKANOCNE (EXSULTET)

 

FORMA DŁUŻSZA

  

Weselcie się już, zastępy Aniołów w niebie!

Weselcie się, słudzy Boga!

Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo.

Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!

Zdobny blaskiem takiej światłości, raduj się, Kościele święty, Matko nasza!

Ta zaś świątynia niechaj zabrzmi potężnym śpiewem całego ludu.

A zatem proszę was, bracia najmilsi, którzy stoicie tutaj, podziwiając jasność tego świętego płomienia, byście razem ze mną wzywali miłosierdzia wszechmogącego Boga. Niech Ten, który bez moich zasług raczył mnie uczynić swoim sługą, zechce mnie napełnić światłem swojej jasności i pozwoli godnie wyśpiewać pochwałę tej świecy.

 

K. Pan z wami.

W. I z duchem twoim.

 

K. W górę serca.

W. Wznosimy je do Pana.

 

K. Dzięki składajmy Panu, Bogu naszemu.

W. Godne to i sprawiedliwe.

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, abyśmy z całego serca i z całej duszy śpiewem wysławiali niewidzialnego Boga, Ojca Wszechmogącego oraz Jednorodzonego Syna Jego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana, który Ojcu przedwiecznemu spłacił za nas dług Adama i krwią serdeczną zmazał dłużny zapis starodawnej winy.

Oto są bowiem święta paschalne, w czasie których zabija się prawdziwego Baranka, a Jego krew poświęca domy wierzących.

Jest to ta sama noc, w której niegdyś ojców naszych, synów Izraela, wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą nogą przez Morze Czerwone.

Jest to zatem ta noc, która światłem ognistego słupa rozproszyła ciemności grzechu, a teraz ta sama noc uwalnia wszystkich wierzących w Chrystusa na całej ziemi od zepsucia pogańskiego życia i od mroku grzechów, do łaski przywraca i gromadzi w społeczności świętych.

Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani.

Nic by nam przecież nie przyszło z daru życia, gdybyśmy nie zostali odkupieni.

O, jak przedziwna łaskawość Twej dobroci dla nas!

O, jak niepojęta jest Twoja miłość: aby wykupić niewolnika, wydałeś swego Syna.

O, zaiste konieczny był grzech Adama, który został zgładzony śmiercią Chrystusa!

O, szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel! O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa.

O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje, oraz: noc będzie mi światłem i radością.

Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi.

W tę noc pełną łaski, przyjmij, Ojcze święty, wieczorną ofiarę uwielbienia, którą Ci składa Kościół święty, uroczyście ofiarując przez ręce swoich sług tę świecę, owoc pracy pszczelego roju.

Znamy już wymowę tej woskowej kolumny, którą na chwałę Boga zapalił jasny płomień.

Chociaż dzieli się on użyczając światła, nie doznaje jednak uszczerbku, żywi się bowiem strugami wosku, który dla utworzenia tej cennej pochodni wydała pracowita pszczoła.

O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi.

Prosimy Cię, przeto, Panie, niech ta świeca poświęcona na chwałę Twojego imienia nieustannie płonie, aby rozproszyć mrok tej nocy.

Przyjęta przez Ciebie, jako woń przyjemna, niechaj się złączy ze światłami nieba.

Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie Słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem i z Tobą żyje i króluje na wieki wieków.

W. Amen, Amen.

Podziel się z innymi:

CAŁUN TURYŃSKI – POKAZ TELEWIZYJNY

W Wielką Sobotę telewizja RAI 1 wyemitowała blisko 2 godzinną transmisję z pokazu Całunu Turyńskiego.  Przed swą abdykacją Benedykt XVI wyraził zgodę na drugie w historii telewizyjne wystawienie Całunu Turyńskiego. Widzowie na całym świecie będą mogli go zobaczyć w technice HD w Wielką Sobotę 30 marca. Poprzednio telewidzowie zobaczyli relikwię w 1973 roku.

To ostatni prezent  papieża Benedykta XVI dla wiernych i kolejne otwarcie Kościoła na najnowsze technologie – tak włoskie media określają szczegóły inicjatywy, o której poinformował arcybiskup Turynu Cesare Nosiglia. Będzie on przewodniczył uroczystości liturgicznej w katedrze w stolicy Piemontu z okazji prezentacji płótna za pośrednictwem kamer włoskiej telewizji publicznej RAI.

To papież jest formalnym właścicielem Całunu.

Okolicznościowe orędzie z tej okazji wygłosił papież Franciszek. W przesłaniu wideo papież podkreślił, zwracając się do telewidzów:

„Także i ja staję dziś razem z wami przed Świętym Całunem i dziękuję Panu, który wraz ze współczesnymi środkami technicznymi daje nam tę możliwość”.

– Chociaż ma to taką formę, nie tylko zwyczajnie obserwujemy, ale oddajemy cześć – to jest spojrzenie modlitewne. Powiedziałbym więcej: jest to pozwolenie, by na nas patrzono. To oblicze ma oczy zamknięte, jest obliczem zmarłego, a jednak tajemnie na nas patrzy i w ciszy do nas przemawia – dodał Franciszek.

– Dlaczego wierny lud, tak jak wy, chce się zatrzymać przed tą ikoną Człowieka biczowanego i ukrzyżowanego? Ponieważ Człowiek z Całunu zaprasza nas do kontemplowania Jezusa z Nazaretu – zauważył. Papież mówił, że obraz odbity na płótnie „przemawia do serca”, zachęca do patrzenia na krzyż, do zanurzenia się w wymownym milczeniu miłości. 

Wskazał, że poprzez Całun do wiernych dociera „wyjątkowe i ostateczne Słowo Boga: Miłość, która stała się człowiekiem”. 

– To oszpecone Oblicze przypomina tak wiele twarzy mężczyzn i kobiet zranionych przez życie nie szanujące ich godności, przez wojny, które uderzają w najsłabszych. A jednak Oblicze z Całunu przekazuje wielki pokój; to udręczone ciało wyraża majestat panującego – powiedział papież. 

Mówił też o „potężnej energii”, zawartej w Całunie. 

Przemówienie papież zakończył słowami modlitwy świętego Franciszka z Asyżu: „Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca i daj mi Panie prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję, doskonałą miłość, pokorę głęboką, zrozumienie i poznanie, bym wypełnił Twoją świętą i nieomylną wolę”.

 

Podziel się z innymi:

MATKA BOŻA WIELKIEJ SOBOTY

Oczekiwanie z Niepokalaną  na spełnienie Obietnicy Pana.

Ona jedna w ciemności Wielkiego Piątku, pod Krzyżem pamiętała o zapowiedzi swojego Syna.

Pan prowadził Ją całe życie ku tej Tajemnicy Odkupienia. Przygotowywał.

Pamiętamy o Niepokalanej z Wielkiego Piątku, pamiętamy o Matce Bolesnej.

Matce, wobec której tego Dnia i w Tej Godzinie Syna Czlowieczego spełnia się proroctwo Symeona.

Miecze przebiły Jej Niepokalane Serce.

Przebiły, ale nie zdołały pozbawić Ją wiary i Jej zawierzenia Bogu.

W tych sobotnich godzinach była jedyną osobą na ziemi, która zachowała wiarę pomimo tego czego doświadczyła, pomimo tego co widziała, dzięki temu co słyszała.

Oczekiwała z wiarą, nadzieją i miłością.

Ona jedna nie pobiegła do pustego grobu.

Ona jedna nie musiała tam biec…

Wiara Najświętszej Maryi Panny stała się pewnością.

 

Maryja jest Matką naszej nadziei. Ona pokazała siłę swojej nadziei w najtrudniejszych chwilach życia. Brak nadziei nie zranił nigdy Jej matczynego Serca.

 

Arcybiskup Mediolanu Carlo Maria Martini mówi: Maryja przeżywa swoją Wielką Sobotę we łzach, lecz jednocześnie mocą swej wiary wspiera kruchą nadzieję uczniów. To w czasie tej soboty, między cierpieniem Krzyża i radością Paschy, uczniowie doświadczają milczenia Boga, ciężaru Jego pozornej porażki, rozpaczy z powodu nieobecności Nauczyciela, który – po ludzku sądząc – dostał się do niewoli śmierci. To w czasie tej Wielkiej Soboty Maryja czuwa w oczekiwaniu. Nie traci wiary w spełnienie obietnicy Bożej. I mocy nadziei, która wskrzesza zmarłych.

Wielką Sobotę uczniowie przeżywają w wielkiej samotności po śmierci Jezusa, a więc Tego, który był opoką ich wspólnoty. Maryja pozostaje z uczniami, pociesza ich, jednoczy, dodaje odwagi. W czasie milczenia Boga i pozornej porażki ukrzyżowanej Miłości jest łączącym ogniwem, świadkiem współczującej miłości i mającej wkrótce nastąpić nowej przyszłości. Pełna Ducha Świętego przygotowuje się w Wieczerniku, wraz z uczniami, na przyjęcie daru nowego początku, który stał się możliwy dzięki zmartwychwstaniu Jezusa.

Wiara, nadzieja i miłość Maryi mogą nam pomóc zrozumieć, że czas – także nasz czas – jest jakby jedną, wielką „sobotą”. Żyjemy między „już” pierwszego przyjścia Pana i „jeszcze nie” Jego powtórnego przyjścia – jako pielgrzymi podążający w stronę „ósmego dnia”, niekończącej się niedzieli, którą On sam rozpocznie na końcu czasów.

Nie możemy zatrzymywać się w mroku Wielkiego Piątku, w swego rodzaju „chrześcijaństwie bez zbawienia”. Nie możemy jednak także przyśpieszać pełni objawienia paschalnego zwycięstwa, które dokona się z chwilą powtórnego przyjścia Syna Człowieczego.

Powinniśmy żyć jak pielgrzymi w nocy rozjaśnionej nadzieją wiary i ogrzewanej autentycznością miłości.

Tak jak Maryja w Wielką Sobotę Jej wiary przepełnionej miłością.

A wtedy, w „sobotę czasów”, oczy nasze dostrzegą przebłyski obiecanego świtu. Rozjaśnią się pierwszymi promieniami dnia, który nie przemija, Ósmego i Ostatniego, pierwszego dnia życia wiecznego dla wszystkich zmartwychwstałych w Zmartwychwstałym (Arcybiskup Mediolanu Carlo Maria Martini, 6 sierpnia 2000 r.).

 

W tej „Wielkiej Sobocie Dziejów”, którą przeżywamy Maryja jest więc po macierzyńsku obecna i mówi do każdego, jak do siostry Łucji w Fatimie: Moje Niepokalane Serce będzie twoim schronieniem i drogą, która cię zaprowadzi do Boga. Oto duchowy Wieczernik, w którym Maryja, Matka Kościoła pragnie zgromadzić wszystkie swoje dzieci i przygotować na chwalebny powrót Chrystusa.

W Wielką Sobotę światło nadziei całego Kościoła płonęło jedynie w Sercu Maryi. Ona nadal swoim przykładem i wstawiennictwem sprawia, że wzrasta w nas cnota nadziei (por. Jan Paweł II, Ecclesia in Europa, 125).

Każda sobota w liturgii Kościoła poświęcona jest Matce Bożej i stanowi podziękowanie za Jej Wielką Sobotę, gdy Maryja jako jedyna zachowała w sercu płomień wiary i nadziei na chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa. Był to zarazem pierwszy dzień Jej misji duchowego macierzyństwa wobec odkupionej ludzkości. Wtedy Jej Niepokalane Serce po raz pierwszy stało się dla wszystkich bezpiecznym schronieniem i światłem prowadzącym do Zmartwychwstałego Pana.

 

Każdego dnia jesteśmy wezwani do tego, by wiernie towarzyszyć Maryi Wielkiej Soboty, by w „schronieniu” Jej Niepokalanego Serca przeżywać trwającą obecnie Wielką Sobotę Dziejów. Ona jest naszą Przewodniczką na drodze wiary i Matką naszej nadziei, wierną strażniczką wielkanocnego poranka. Dlatego wzywa wszystkich do poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu, do całkowitego oddania w każdej chwili naszego życia. Dzięki temu poświęceniu będzie mogła prowadzić nas poprzez ciemne i bolesne godziny Soboty Czasów ku światłu wiecznej niedzieli, przed chwalebne oblicze zmartwychwstałego Chrystusa.

Podziel się z innymi:

CISZA WIELKIEJ SOBOTY – STAROŻYTNA HOMILIA NA ŚWIĘTĄ I WIELKĄ SOBOTĘ

Cisza Wielkiej Soboty.

 

Ostatnie porządki w domu, doglądanie gotujących się i pieczących świątecznych dań.

 

Przygotowywanie koszyczka ze świeconką.

 

Nawiedzenie Grobu Pańskiego.

 

Oczekiwanie do zmroku na najważniejszą mszę świętą w całym roku liturgicznym – Mszę Wigilii Paschalnej. Pierwszą mszę Zmartwychwstania Pańskiego.

Niewielu miało może czas zajrzeć do starożytnej homilii na Świętą Wielką Sobotę.

Myślę, że warto nad nią porozmyślać.

Może wtedy łatwiej będzie nam zrozumieć to co głosimy w Wyznaniu wiary w Składzie Apostolskim.

 

 

Starożytna homilia na Świętą i Wielką Sobotę

 

Zstąpienie Pana do Otchłani

 

Co się stało?

Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka.

Cisza wielka, bo Król zasnął.

Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę.

Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę, idzie On, który jest ich Bogiem i synem Ewy.

Przyszedł więc do nich Pan, trzymając w ręku zwycięski oręż krzyża. Ujrzawszy Go praojciec Adam, pełen zdumienia, uderzył się w piersi i zawołał do wszystkich: „Pan mój z nami wszystkimi!” I odrzekł Chrystus Adamowi: „I z duchem twoim!” A pochwyciwszy go za rękę, podniósł go mówiąc: „Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.

Oto Ja, twój Bóg, który dla ciebie stałem się twoim synem. Oto teraz mówię tobie i wszystkim, którzy będą twoimi synami, i moją władzą rozkazuję wszystkim, którzy są w okowach: Wyjdźcie! A tym, którzy są w ciemnościach, powiadam: Niech zajaśnieje wam światło! Tym zaś, którzy zasnęli, rozkazuję: Powstańcie!

Tobie, Adamie, rozkazuję: Zbudź się, który śpisz! Nie po to bowiem cię stworzyłem, abyś pozostawał spętany w Otchłani. Powstań z martwych, albowiem jestem życiem umarłych. Powstań ty, który jesteś dziełem rąk moich. Powstań ty, który jesteś moim obrazem uczynionym na moje podobieństwo. Powstań, wyjdźmy stąd! Ty bowiem jesteś we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba.

Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie.

Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz.

Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa.

Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie.

Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański. Zakazano ci dostępu do drzewa będącego obrazem życia, ale Ja, który jestem życiem, oddaję się tobie. Przykazałem aniołom, aby cię strzegli tak, jak słudzy, teraz zaś sprawię, że będą ci oddawać cześć taką, jaka należy się Bogu.

Gotowy już jest niebiański tron, w pogotowiu czekają słudzy, już wzniesiono salę godową, jedzenie zastawione, przyozdobione wieczne mieszkanie, skarby dóbr wiekuistych są otwarte, a królestwo niebieskie, przygotowane od założenia świata, już otwarte”.

(www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

CREDO – ZSTĄPIŁ DO PIEKIEŁ – WIELKA SOBOTA

Prawda o zstąpieniu do piekieł jest bardzo trudna do wyjaśnienia także dla teologów, głównie ze względu na jej obrazowy język, przypominający starożytne mity. Toteż i nowożytnych interpretacji tej prawdy jest wiele, zależą one od przyjmowanego systemu teologicznego. Spróbujmy jednak wydobyć z nich podstawowe założenia tego artykułu wiary, nie budzące żadnych kontrowersji. Są one syntetycznie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego, pkt. 632-637. Do niego odsyłam. Myślę, że pomocne będzie też wyjaśnienie sobie najpierw, jak należy rozumieć pojęcie „piekieł”, do których wstępuje Chrystus przed swoim zmartwychwstaniem, kto w nich przebywa, co się tym aktem dokonuje, po co Jezus tam się udaje i wreszcie jakie to ma znaczenie dla nas dziś.

 

Niedoskonały język

Spore zamieszanie wprowadza niedoskonałość języka, którym się posługujemy. Hebrajskie słowa szeol i abaddon oraz greckie hades i tartar przetłumaczono różnorako: piekło, podziemie, otchłań, pieczara, czeluść piekielna.

 

Prawdopodobnie to zapisane w Biblii wyobrażenie wzięło się z mezopotamskiego trójkondygnacyjnego obrazu świata: Niebo w górze, Ziemia na dole i Podziemie w głębi ziemi, pod powierzchnią, w lochach i rozpadlinach (znaczenie ujemne). Tak sobie wyobrażano świat w tym czasie: jako przestrzenną strukturę, stworzoną z nicości. Dalej: Żydzi wyobrażali sobie, że zmarli lub ich dusze zaraz po śmierci schodzą do Podziemia jako krainy śmierci, gdzie istoty błąkają się jak cienie, bez aktywności, w ciemnościach, pełne smutku, na granicy istnienia, wyczekując wybawienia, w oddaleniu od Nieba, Boga i radości życia. Liczne świadectwa tego stanu można odnaleźć w psalmach (Ps 6, 6; 16, 10; 88, 11-13). W tak rozumianym Podziemu przebywali wszyscy: źli i dobrzy.

Dopiero z czasem dokonano teologicznego „podziału” na „piekło” – w sensie dziś powszechnie przyjmowanym, czyli krainę szatana, demonów i ludzi potępionych, oraz na „Otchłań”, czyli krainę zmarłych sprawiedliwych, niepotępionych, wyczekujący swojego zbawienia.

Dlatego w wyznawanym przez nas artykule wiary jest zapisana liczba mnoga: Jezus zstąpił do piekieł – do obu wspomnianych kręgów, aby obwieścić przebywającym tam ludziom wyczekiwane zbawienie. Śladem starożytnej kosmologii jest też sformułowanie „zstąpił”, sugerujące jakieś pokłady, przestrzenie poniżej naszej przestrzeni życia.

 

Pod bramami śmierci

Istniało głębokie przekonanie, że ludzie po śmierci, nie mając w sobie mocy pokonania jej bram, przebywali w Otchłani. Wzmianki w Ewangelii (np. Łk 16, 22-26, przypowieść o bogaczu i Łazarzu) sugerują, że los tam przebywających nie był jednaki. Oczekiwali przyjścia zapowiadanego Mesjasza. Było to swego rodzaju więzienie. Pisze o tym św. Piotr w 1P 3, 18-20: „Chrystus zabity na ciele (…) w Duchu poszedł ogłosić (zbawienie, Ewangelię) nawet duchom zamkniętym w więzieniu; niegdyś – za dni Noego – nieposłusznym”. Zstąpienie do piekieł zostało zatem w Biblii przedstawione w pewnej analogii do obrazu posłania Syna Bożego na ziemię – dokonał się kolejny etap obwieszczania Dobrej Nowiny o zbawieniu – tym razem umarłym. „Dlatego nawet umarłym głoszono Ewangelię” – pisze Piotr – „aby wprawdzie podlegli sądowi jak ludzie w ciele, żyli jednak w Duchu – po Bożemu. Wszystkich zaś koniec jest bliski” (1 P 4, 5-7). Mowa jest tu oczywiście o Sądzie Ostatecznym.

 

Katechizm zamieszcza tu jeszcze jedną ważną klauzulę: Jezus nie zstąpił do piekieł, by wyzwolić potępionych, ani po to, by zniszczyć piekło potępionych, ale by wyzwolić sprawiedliwych (KKK 633). Ludzie, którzy dobrowolnie odrzucili obietnicę zbawienia, zamknęli się na nią w kręgu nienawiści tak wielkim, że obwieszczenie im przez Chrystusa pokonania bram śmierci nic w ich sytuacji egzystencjalnej nie zmieniło.

 

Człowiek i Bóg

Zbierzmy zatem to, co zostało już powiedziane.

 

Po co Chrystus „zstąpił do piekieł”?

 

Znalazł się tam jako człowiek, śmiertelny w swojej naturze – nasz „brat”, który przyjął na siebie całą samotność i opuszczenie ludzkiej śmierci, doświadczenie bezsensu, ciemności – i w tym doświadczenie piekła człowieczeństwa, ale też jako Zbawiciel, ogłaszając Dobrą Nowinę tam przebywającym.

 

Wyzwolił dusze sprawiedliwych, obwieścił nowe życie, pokonanie szatana i śmierci. Od tej chwili Chrystus „ma klucze śmierci i Otchłani” (Ap 1, 18). Teolog Hans Urs von Balthazar napisał: „Począwszy od Wielkiej Soboty śmierć została uszlachetniona. W tym dniu zmarły Pan otworzył drogę od wiecznego zagubienia do nieba: ogień doskonalący zmarłych ku większej miłości. Tego nie było w Starym Przymierzu, był tylko Szeol dla wszystkich, miejsce bycia umarłym. Zstępując tam, Chrystus otworzył dostęp do Ojca”.

Zstąpienie Jezusa do Otchłani ma jeszcze jeden ważny wymiar: eklezjalny. Jest niejako dopełnieniem wizji Kościoła, wykraczającego poza granice doczesnego życia. „Zstąpienie do piekieł jest całkowitym wypełnieniem ewangelicznego głoszenia zbawienia. Jest ostateczną fazą mesjańskiego posłania Jezusa, fazą skondensowaną w czasie, ale ogromnie szeroką w swym rzeczywistym znaczeniu rozciągnięcia odkupieńczego dzieła na wszystkich ludzi wszystkich czasów i wszystkich miejsc, aby wszyscy ci, którzy są zbawieni, stali się uczestnikami Odkupienia.” (Katechizm Kościoła Katolickiego, pkt 634)

Podziel się z innymi:

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO POKARMÓW WIELKANOCNYCH I SYMBOLIKA ŚWIĘCONKI

W Wielką Sobotę błogosławi się pokarmy na stół wielkanocny. Wierni przynoszą w godzinach popołudniowych do kościoła tzw. święcone. Święcenie pokarmów świątecznych jest starym zwyczajem w Kościele. Spożywanie posiłku jest też czynnością świętą, dlatego modlimy się przed i po jedzeniu, a na największe święto Zmartwychwstania święcimy także pokarmy. Przepełnieni wielkanocną radością, zasiądziemy po Mszy rezurekcyjnej do świątecznego stołu i podzielimy się wzajemną życzliwością przy składaniu sobie życzeń. Nowe życie Zmartwychwstałego Pana symbolizuje poświęcone jajko, którym także dzielimy się wzajemnie.Prawo błogosławienia pokarmów mają: kapłani i diakoni oraz ustanowieni przez biskupa albo wyższego przełożonego zakonnego akolici i lektorzy.Przewodniczący mówi:

Prośmy Chrystusa Pana, zawsze obecnego wśród tych, którzy Go miłują, aby pobłogosławił te pokarmy na stół wielkanocny.
Wszyscy modlą się przez chwilę w ciszy.
Panie Jezu Chryste, Ty w dzień przed męką i śmiercią kazałeś uczniom przygotować paschalną wieczerzę, w dzień Zmartwychwstania przyjąłeś zaproszenie dwóch uczniów i zasiadłeś z nimi do stołu, a późnym wieczorem przyszedłeś do Apostołów, aby spożyć wraz z nimi posiłek; prosimy Cię, daj nam z wiarą przeżywać Twoją obecność między nami podczas świątecznego posiłku w dzień Twojego zwycięstwa, abyśmy mogli się radować z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu.Chlebie żywy, który zstąpiłeś z nieba i w Komunii świętej dajesz życie światu, pobłogosław † ten chleb i wszelkie świąteczne pieczywo na pamiątkę chleba, którym nakarmiłeś lud słuchający Ciebie wytrwale na pustkowiu, i który po swym zmartwychwstaniu przygotowałeś nad jeziorem dla swoich uczniów.Baranku Boży, który zwyciężyłeś zło i obmyłeś świat z grzechów, pobłogosław †to mięso, wędliny i wszelkie pokarmy, które będziemy jedli na pamiątkę Baranka paschalnego i świątecznych potraw, które Ty spożyłeś z Apostołami na Ostatniej Wieczerzy. Pobłogosław także † naszą sól, aby chroniła nas od zepsucia.

Chryste, życie i zmartwychwstanie nasze, pobłogosław † te jajka, znak nowego życia, abyśmy dzieląc się nimi w gronie rodziny, bliskich i gości, mogli się także dzielić wzajemnie radością z tego, że jesteś z nami. Daj nam wszystkim dojść do wiecznej uczty Twojej tam, gdzie Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Wszyscy odpowiadają:
Amen.
Następuje poświęcenie pokarmów wodą święconą. Po skończonym obrzędzie wypada udać się do Grobu Pańskiego na krótką adorację Najświętszego Sakramentu.

ŚWIĘCONKA I JEJ CHRZEŚCIJAŃSKA SYMBOLIKA 

Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, szczyci się znacznie dłuższym rodowodem. Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku, w Polsce zaś pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu. Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, a więc chlebową figurkę o postaci baranka. Potem dodawano kolejno ser, masło, ryby, olej, pokarmy mięsne, ciasto i wino. Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które obecnie weszły do kanonu święconki.

Dzisiaj w koszykach niesionych do poświęcenia znaleźć można niemal wszystko, byle było dużo i kolorowo. Podobno zdarzają się nawet hamburgery od Mc Donalda. Święconka to nie promocyjna paczka z pełnym asortymentem i nie musi w nim być wszystko.

Warto pamiętać, że dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy. Od wieków każdy Boży dar symbolizował co innego, uznanego przez ludową jak i chrześcijańską tradycję. Zestaw tych darów się zmieniał, ograniczano ich ilość, aż pozostało tylko sześć, by ostatecznie powiększyć do siedmiu. Ten zestaw, przyjęty w okresie wczesnego romantyzmu, obowiązuje do dziś. Potraw w koszyku może być więcej, ale tych siedem powinno się w nim znaleźć przede wszystkim. Symbolizują bowiem treść chrześcijaństwa.

Chleb we wszystkich kulturach ludzkości był i jest pokarmem podstawowym, niezbędnym do życia. Gwarantował dobrobyt i pomyślność. Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami – przedstawia bowiem Ciało Chrystusa. Jeżeli pieczono wiele odmian chleba, do kosza kładziono po dużej kromce każdego z nich. Natomiast koniecznie poświęcony był cały chlebek wielkanocny czyli paska. W tym celu specjalnie ją przecież pieczono.

Jajko jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią. Tę symbolikę rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy. Wywodzi się ona z dawnego zakazu spożywania jaj podczas Wielkiego Postu. Jajka na stół powracały ponownie w Wielkanoc.

Sól to minerał życiodajny, dawniej posiadający moc odstraszania wszelkiego zła. Bez soli nie ma życia. To także oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy. Stąd twierdzenie o „soli ziemi”, jak to w Kazaniu na Górze powiedział Chrystus o swoich uczniach.

Wędlina zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek, bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na ten szczególny pokarm. Kiedyś był to choćby plaster szyneczki, a od XIX wieku słynna polska kiełbasa.

Ser jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych. Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodzącym od krów, owiec i kóz.

Chrzan zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy. Współdziałając z innymi potrawami zapewniał ich skuteczność.

Ciasto do koszyka ze święconką weszło ostatnie, jako symbol umiejętności i doskonałości – zapewne głównie jako popis domowych gospodyń. Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby, a jej nie udany wypiek był wielką kompromitacją. Poza tym winien to być zawsze wypiek własny, domowy, a nie kupiony w ciastkami. Wystarczy zwykła domowa drożdżówka.

Taka to była tradycja siedmiu błogosławionych darów, znana w Polsce wszędzie od wielu lat. Współczesne uzupełnienia wielkanocnego koszyka są już dodatkami bez znaczenia – wkładane tam trochę ze snobizmu, z nieświadomości, a najczęściej z powodu lekceważenia tradycji.

Koszyk winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania. I to w znaczeniu symbolicznym jak też dosłownym.

Podziel się z innymi: