O BOGU KANGURZE – KAZANIE DO WCZORAJSZEJ EWANGELII J 6, 1-15

Gorąco zachęcam do posłuchania kazania o. Adama Szustaka OP do Ewangelii wg. św. Jana 6, 1-15 z wczorajszej niedzieli.

Tytuł rozmyślania : „O Bogu kangurze”.

Potrzeba będzie tylko 11 minut, aby dowiedzieć się skąd właśnie taki tytuł. 

 

http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/pismo-swiete-rozwazania/art,1122,adam-szustak-op-o-bogu-kangurze.html

 

Wszystkie kazania o. Adama Szustaka OP można znaleźć na:

 

http://www.langustanapalmie.pl/

 

 

Podziel się z innymi:

TAJEMNICE KRÓLESTWA

Kolekta

Boże, Obrońco ufających Tobie, bez Ciebie nic nie jest mocne ani święte, spraw w swoim wielkim miłosierdziu, abyśmy pod Twymi rządami i Twoim przewodnictwem dobrze używali rzeczy przemijających  i nieustannie ubiegali się o dobra wieczne. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Czytanie Jr 13, 1-11

Psalm Pwt 32, 18-21

 

Ewangelia Mt 13, 31-35

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach”.

Powiedział im inną przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło”.
To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: „Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata”.

 

Dla ogrodników, dla zajmujących się gotowaniem dzisiejsze przypowieści są bardzo bliskie i opisują rzeczywistości znane im na co dzień.

Część z nas, jako dzieci w szkole, miała za zadanie wychodować fasolkę z ziarna, umieszczonego na gazie nad wodą.

Część z nas zapewne przynajmniej raz w życiu przygotowywała ciasto drożdżowe.

W jednym i drugim przypadku potrzeba było cierpliwie, bardzo cierpliwie czekać.

Najpierw na pierwsze oznaki zmian.

Potem pragnęliśmy sami obserwować wzrost i ku naszemu zdziwieniu najwięcej działo się niezauważalnie.

Sami mówiliśmy – nie wiadomo kiedy tak urosło.

Mogło się zdarzyć i tak, że niecierpliwe sprawdzanie czy fasolka wypusciła już korzonek i ciągłe zdejmowanie jej z gazy i oglądanie z wszystkich stron uszkadzało korzonek, a zaglądanie pod przykrycie misy z ciastem powodowało jego wychłodzenie i zatrzymanie wzrostu. Fasolka marniała, a ciasto w najlepszym przypadku miało zakalec.

 

Królestwo Boże w nas.

Nasz rozwój duchowy.

Zaczyna się w chwili Chrztu Świętego.

Ziarno, zaczyn Ducha Świętego. Ma wielką wewnętrzną moc, moc łaski. Rośnie stopniowo, niezauważalnie. Potrzebuje czasu, naszej cierpliwości i naszej współpracy z Łaską Bożą.

Niecierpliwość, próby przeskakiwania kolejnych etapów rozwoju duchowego skutkują powierzchownym wzrostem, prowizorkami, które nie wytrzymują próby.

 

Wzrost, rozwój duchowy to zadanie na całe nasze życie.

Od drobinki do świętości.

Gdyby Pan Bóg chciał, abyśmy stali się doskonali w jeden dzień, tak by było.

On jednak poucza nas, że rozwój duchowy dokonuje się stopniowo, niemal niezuważalnie, w naszej codzienności.

My mamy tylko odpowiadać i współpracowac z Bożą Łaską. Ona daje siłę wewnętrzną  i kieruje wzrostem.

Nie wolno się niecierpliwić, zazdrośnie przyglądać innym, którzy może mają „więcej listków”, albo załamywać gdy według nas nie widać oznak rozwoju według naszych kryteriów.

Współpraca z Bożą Łaską to życie Słowem Bożym, sakramentami, rzetelne wykonywanie obowiązków stanu, codzienna modlitwa.

Dopiero po przejściu jakiegoś etapu w swoim życiu, można zauważyć zmiany jakie się w nas dokonały, gdy ponownie stajemy przed różnymi próbami czy okolicznosciami życiowymi.

Wtedy dopiero widzimy, jak wielkie rzeczy Bóg w nas i w innych zdziałał.

A nam się wydawało, że nic się nie działo….

 

Królestwo Boże w nas jest jak malutkie ziarnko, jak zaczyn….

W tobie, we mnie, w naszym otoczeniu…

Choć nie widzimy to Ono rośnie i przemienia świat niezauważalnie, aż do czasu gdy przemiana będzie widoczna dla wszystkich. 

Dlatego nie niszczmy pośpiechem, czy brakiem miłości tych maleńkich ziaren w nas i w innych.

Nie myślmy, ani nie mówmy ani sobie ani nikomu – „z ciebie nic dobrego nie wyrośnie, po tobie nic dobrego nie można już się spodziewać i oczekiwać, to strata czasu czekać aż się zmienię/zmienisz”.

Raczej starajmy się dostrzec to najmniejsze dobro w nas i w innych i nie przeszkadzajmy mu wzrastać.

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

KILKA MYŚLI Z KAZAŃ ŚWIĘTEGO PIOTRA CHRYZOLOGA

KILKA MYŚLI Z KAZAŃ ŚWIĘTEGO PIOTRA CHRYZOLOGA

 

„Człowieku, dlaczego sobie samemu uwłaczasz, skoro Bóg tak wysoko cię ceni? Dlaczego, wywyższony przez Boga, tak bardzo siebie poniżasz? Dlaczego roztrząsasz, jak pojawiłeś się na świecie, a nie zastanawiasz się, po co się pojawiłeś? (…) Czyż nie widzisz, że cała ta budowla świata dla ciebie została stworzona? Dla ciebie zesłane światło rozprasza wszędzie ciemności, dla ciebie nocy wyznaczono granice, dla ciebie odmierzono dzień; dla ciebie niebo zostało rozjaśnione różnobarwnym blaskiem słońca, księżyca i gwiazd; dla ciebie ziemia została wymalowana kwiatami, drzewami i owocami; dla ciebie stworzone zostało bogactwo przedziwnych zwierząt w powietrzu, na ziemi i w wodzie, aby smutna samotność nie mąciła radości z powodu nowego świata…”.

 

„Duszą modlitwy jest post, a życiem postu miłosierdzie. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia, niech wysłucha proszącego, który chce być słyszany. W ten sposób otwiera dla siebie uszy Boga, który nigdy się nie zamyka na głos błagającego

 

„ Post nie zaowocuje, jeżeli nie będzie użyźniony miłosierdziem. Posucha miłosierdzia powoduje uschnięcie postu. Czym dla ziemi jest deszcz, tym miłosierdzie dla postu.”

 

„Post kształci serce, oczyszcza ciało, wykorzenia grzechy, zasiewa cnoty, ale jednak gdy zabraknie orzeźwiających wód miłosierdzia, poszczący nie zbierze owoców. Gdy pości miłosierdzie, pości i twoja rola.”

 

„O, zaiste niesłychana to wielkość kapłańskiej służby chrześcijanina! Człowiek jest tu sam dla siebie ofiarą i kapłanem, nie szuka poza sobą tego, co by mógł złożyć Bogu, ale z sobą i w sobie przynosi Bogu to, co ma za siebie złożyć w ofierze. Taką samą pozostaje ofiara, takim samym kapłan, bo nie może zabić siebie składającego ofiarę. Zdumiewająca to ofiara!”

 

„Kto weseli się z szatanem, nie będzie królował z Chrystusem”.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY PIOTR CHRYZOLOG

ŚWIĘTY PIOTR CHRYZOLOG, BISKUP I DOKTOR KOŚCIOŁA

30 lipca

Piotr urodził się około 380 r. w miasteczku Imola. Wychował go i do stanu duchownego przyjął biskup tego miasta, Korneliusz. Potem uczynił go swoim wikariuszem generalnym.

Około roku 426 Piotr został wyniesiony do godności metropolity Rawenny, wówczas stolicy Zachodniego Cesarstwa. Był doradcą cesarzowej Galli Placydii oraz jej synów. Na jego kazania przychodził cały dwór cesarski.

Jako biskup stolicy cesarskiej miał duży wpływ na kierunek rządów cesarzy. Do niego udawali się duchowni dygnitarze w różnych potrzebach, by pośredniczył między nimi a dworem cesarskim. Wśród nich był także Eutyches, który prosił Piotra o poparcie dla swych błędów o jednej (a nie – jak nauczał Kościół – dwóch) naturze Pana Jezusa. Zachował się list Piotra z napomnieniem do upartego mnicha, aby trzymał się nauki Kościoła.

Budowniczy kościołów, gorliwy duszpasterz i wybitny kaznodzieja.

Wygłaszane mowy zjednały mu przydomek „Złotousty” – po grecku „Chryzolog”. W ten sposób Kościół zachodni chciał podkreślić, że jak Wschód miał swojego Jana Złotoustego (+ 407), tak Zachód ma swojego Piotra Złotoustego.

Wprawdzie daleko Piotrowi do sławy, jakiej zażywał tak za życia, jak i po śmierci na Wschodzie św. Jan Złotousty, za to liczbą zostawionych kazań Piotr imponuje.

Około 715 r. zebrał je wszystkie biskup Feliks w liczbie 376. Do najgłośniejszych należało kazanie o zabawach i swawolnych tańcach. Ze względu na te kazania papież Benedykt XIII w 1729 r. zaliczył Piotra Chryzologa do grona doktorów Kościoła.
Piotr zmarł 31 lipca 450 r.
Jest patronem diecezji i miasta Imoli.

(źródło: www.brewiarz.katolik)

Podziel się z innymi: