SIEWCA

Kolekta

Wszechmogący Boże, okaż miłosierdzie swoim wiernym i pomnażaj w nich dary swojej łaski, aby pełni wiary, nadziei i miłości zawsze wiernie zachowywali Twoje przykazania. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Jr 3, 14-17

Psalm Jr 31, 10-13

 

Ewangelia Mt 13, 18-23

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Posłuchajcie, co znaczy przypowieść o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.

Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.

 

Czytając i słysząc dzisiejszą Ewangelię nasze „ego” nakazuje skupić się  przede wszystkim na sobie, próbować odczytać jakim to terenem jesteśmy my sami.

 

Czy jesteśmy jak kamienista droga w pełnym słońcu, czy może jak teren skalisty, a może pole nie zostało oczyszczone z cierni i chwastów?

 

Chcielibyśmy na pewno być jak ziemia żyzna i wydać wysokie plony.

 

30 krotność wydaje się nam dla naszych duchowych pragnień zbyt mała, wolelibyśmy więcej; stukrotność zarezerwowana jest dla świętych; ale sześćdziesięciokrotność byłaby w sam raz.

 

W tej osobistej klasyfikacji terenów naszych  serc, pomijamy zupełnie Siewcę.

 

Siewca wyszedł siać.

 

Siewca wyszedł. Wyszedł od Ojca.

 

Siewca wyszedł siać – nie zbierać, ale siać. „Przyszedłem nie po to aby sądzić  ale zbawić”.

 

Zadanie Siewcy, Jego misja, to rozpoczęcie czegoś nowego.

 

Nie zakończenie – żniwa, zbiór. Ale –  początek Królestwa -sianie.

 

Królestwo Boże przychodzi teraz, w sposób ukryty, pomimo niepowodzeń, czyli różnych odpowiedzi człowieka (różne tereny).

 

Nie jest ważne czy niepowodzenia zostaną wynagrodzone zbiorami. Ważne jest sianie, zasiew. Sukces wpisany jest w rozpoczęcie siania, zbiory w potencjalne niepowodzenia.

 

Królestwo jest zasiewem. Siewca właśnie w tym celu wyszedł od Ojca.

 

Siewca nie wybiera terenu. Nie klasyfikuje go z góry. Nie ogranicza siewu jedynie do ziemi żyznej, w sposób całkowicie nieekonomiczny sieje wszędzie. Jakież marnotrawstwo – można by powiedzieć.

 

Sami tak byśmy nie postąpili. I nie postępujemy. Jako świadkowie Słowa, głosiciele Ewangelii mamy narysowane mapy, przewidywane zbiory i nie próbujemy siać tam, gdzie mogłoby grozić nam niepowodzenie i brak plonów.

 

Nie pozwalamy sobie na „marnowanie” ziarna i na nieudane zasiewy, bez żadnych zbiorów. Jesteśmy racjonalni i przewidujący.

 

Siewca jednak sieje wszędzie. Zna ziarno lepiej niż my. Wie, że Słowo potrafi przemieniać teren, może rozbić skały, na ubitej drodze potrafi otworzyć sobie szczelinę prowadzącą ku głębi. Słowo (ziarno) jest twórcze, wystarczy pozwolić Mu działać. Może przemienić „serce z kamienia” w „serce z ciała”. Trzeba jednak aby było siane.

 

Ziarno zostawione w rękach zbyt roztropnych, które nie chcą narażać Słowa na niebezpieczeństwo, marnuje się, nie wykonuje swojego zadania. Chroniąc Słowo (ziarno) przed skalistą lub ciernistą ziemią  – tak naprawdę chronimy owe tereny przed „niebezpieczeństwem” przemiany.  Działamy wbrew woli Siewcy.

 

Odpowiedź człowieka, terenu na które pada ziarno. Nasze całe życie i wszystkie jego obszary i wymiary odzwierciedlają wszystkie typy ziemi, na jakie ziarno pada. Nie zawsze potrafimy odnieść Słowo do naszej rzeczywistości rodzinnej, zawodowej, nie rozumiemy Go. Słuchamy i nie słyszymy, patrzymy i nie widzimy.  Dopóki nie otworzymy się na Osobę Siewcy, dopóki do Niego nie przylgniemy, nie zafascynujemy się Nim, nie opowiemy się za Nim, dopóki się nie nawrócimy nie zrozumiemy. A nie rozumiejąc Słowa – nie usłyszymy Go.

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi: