CZY JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI?

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE JOACHIMA I ANNY, RODZICÓW NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

 

Kolekta

Panie, Boże naszych ojców, Ty wybrałeś świętych Joachima i Annę na rodziców Maryi, która została Matką Twojego wcielonego Syna, przez ich wstawiennictwo daj nam osiągnąć zbawienie obiecane Twojemu ludowi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Czytanie Syr 44, 1-10.15

Psalm Ps 132, 11.13-14.17-18

 

 

Ewangelia Mt 13, 16-17

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

 

Dzisiejszy dzień poświęcony świętej Annie i Joachimowi, rodzicom Najświętszej Maryi Panny, a dziadkom Pana Jezusa, powinien sklonić nas do podziękowania Panu Bogu za zachowanie wiary przez naszych dziadków, pradziadków i przekazanie jej następnym pokoleniom.

 

Gdy rodzice nie zawsze mieli czas i cierpliwość, to babcie i dziadkowie służyli swoim czasem wnukom, uczyli pierwszego „Amen”, składania rąk do modlitwy, klękania, prowadzili do kościoła, snuli historię Zbawiciela i świętych.

 

A współczesne babcie i dziadkowie, czy czują się odpowiedzialni za swoje wnuczęta, czy nie ukrywają się wstydliwie ze swoją wiarą i praktykami religijnymi, czy przekazują prawdziwą mocną wiarę, czy jakieś tylko jej namiastki, które nie trafiają do młodych ….?

 

Nieraz poddajemy się pokusie zniechęcenia myśląc, że dawniej łatwiej było praktykować wiarę. 

Gdy jednak sięgniemy do Słowa Bożego, okaże się, że wiara była i jest poddawana próbom we wszystkich pokoleniach. 

 

Nie wszyscy, którzy zachowali wiarę do końca swoich dni mogli radować się tym, co my dziś mamy na wyciągnięcie ręki, i czego najczęściej ani nie doceniamy ani nie korzystamy, tak jak powinniśmy.

Myślę tu o odprawianych w naszych kościołach codziennie Eucharystiach, myślę o transmisjach mszy świętych za pomocą telewizji, internetu, radia. Myślę o dostępności Słowa Bożego w licznych wydaniach i tłumaczeniach Biblii, myślę o komentarzach biblijnych. Mamy dostęp do gazet, radia, telewizji i internetowych stron katolickich. Księgarnie katolickie oferują bogactwo tytułów książkowych i multimedialnych. Pielgrzymki do Ziemi Świętej, do Sanktuariów, które dawniej były wielkimi i pełnymi niebezpieczeństw wyprawami, dziś są dla większości dostępne, tak krajowe jak i zagraniczne. Rekolekcje w domach rekolekcyjnych i w parafiach. Światowe Spotkania Młodych itd, itp. Każdy z was mógłby z pewnością tę listę dalej znacznie poszerzyć.

To co dawniej było dostępne nielicznym, dziś jest dostępne wszystkim, o ile tylko znajdą czas, o ile tylko  zechcą skorzystać, z tego co dzięki Bożej Opatrzności mamy.  

 

Stawiamy wielkie wymagania innym ludziom, stawiamy wymagania Panu Bogu, a sami …. sami dla siebie szukamy usprawiedliwień w trudnych czasach i w grzechach bliźnich. 

 

Czasami wydaje się nam, że możemy „kupić” przychylność Pana Boga, a kiedy nasze handlowe negocjacje nie przynoszą oczekiwanego rezultatu, odsuwamy się obrażeni.

 

Wiara mierzona nie miłością do Boga ale spełnianiem przez Niego naszych oczekiwań i pragnień, nawet tych wydawałoby się najsłuszniejszych.

Abracham, Dawid, Prorocy, sprawiedliwi jak Anna i Joachim nie tak rozumieli zaufanie i zawierzenie Panu.  

Warto w naszych trudnych czasach sięgać do licznych przykładów mężczyzn i kobiet w różnym wieku, w różnych sytuacjach życiowych, o których mówi Stary i Nowy Testament i wyciągać wnioski i naukę dla siebie, na swoje dziś.   


Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

WYBÓR MODLITW ZA PRZYCZYNĄ ŚWIĘTEJ ANNY

 

 

Wezwania do św. Anny

Święta Anno, wybrana przez Boga na matkę Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.
Święta Anno, wzorze wszystkich żon i matek, módl się za nami.
Święta Anno, patronko kobiet pragnących potomstwa, módl się za nami.
Święta Anno, opiekunko matek oczekujących narodzenia dziecka, módl się za nami.
Święta Anno, przykładzie dobrego wychowania dzieci, módl się za nami.
Święta Anno, orędowniczko więzi pokoju i zgody między pokoleniami, módl się za nami.
Święta Anno, opiekunko starszych kobiet oddanych wychowaniu wnuków, módl się za nami.
Święta Anno, pocieszycielko smutnych i strapionych, módl się za nami.
Święta Anno, nadziejo do Ciebie się uciekających, módl się za nami.
Święta Anno, patronko błogosławionej śmierci, módl się za nami.

Módl się za nami, święta Anno.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się:
Boże, któryś błogosławioną Annę, wybraną Matkę najmilszej Rodzicielki Twojej wywyższył do chwały wiecznej radości, daj nam, prosimy Cię, przez jej chwalebne zasługi i wstawiennictwo, abyśmy również wiecznej dostąpili chwały. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa

Boże, Ty obdarzyłeś świętą Annę godnością matki Najświętszej Maryi Panny, Matki Zbawiciela naszego. Spraw, abyśmy za jej przykładem, z radością witali każde poczęte życie i sumiennie wypełniali nasze obowiązki rodzicielskie. Tobie, święta Anno, polecamy opiekę nad naszymi rodzicami, domami i wszystkim, co posiadamy. Oddalaj od nas wszelkie niebezpieczeństwa, abyśmy bez trwogi, ufni w Twoje wstawiennictwo, mogli w pokoju wykonywać obowiązki naszego stanu, Bogu z radością służyć i dostąpić zbawienia wiecznego.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Antyfona:

Pan dał jej chwałę i wywyższył owoc jej żywota na Bożą Rodzicielkę, przeto chwała jej nie ustanie na wieki.
Błogosławiona jesteś, Anno, żeś dała nam Matkę Zbawiciela.
Wstawiaj się za nami do Syna.

Módlmy się:
Boże, któryś świętej Annie udzielił tej łaski, że zasłużyła sobie stać się matką Rodzicielki Jednorodzonego Syna Twojego, Jezusa Chrystusa spraw to łaskawie, abyśmy cześć Jej oddając, zasłużyli sobie na pomoc Jej orędownictwa. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa

Bądź Pozdrowiona, o święta Matko Anno, któraś z największą gotowością i poświęceniem w dzień i w nocy wykonywała obowiązki nałożone na Ciebie przez Boga – przez Twoje trudy, starania i prace, proszę Cię, miłościwa Matko, zwróć Twoje miłosierne oczy na mnie i przyjdź mi z pomocą we wszystkich moich potrzebach i krzyżach, a zwłaszcza w mym obecnym utrapieniu. Ach, święta Anno, użycz mi Twej opieki i pomocy i wysłuchaj moją prośbę. Jeżeli zaś inaczej postanowiła wola Boża, uproś mi cierpliwość i męstwo, bym z pożytkiem dla zbawienia mego znosił ten krzyż, naśladując cierpiącego Chrystusa. I Ty, Matko bolesna, wstaw się za mną u Syna swego. Amen.

 

Modlitwa

Chwalebna i święta Anno, którą niebo uwielbia, którą święci szanują, a którą czci ziemia. Bóg Ojciec Cię miłuje, jako matkę ukochanej swej córki i Babkę swego Syna. Syn Boży miłuje Cię za danie Mu Matki, z której się narodził jako Bóg-Człowiek i Zbawiciel ludzi. Duch Święty miłuje Cię, ponieważ dałaś Mu oblubienicę tak godną i doskonałą. Anieli i wybrani szanują Cię jako drzewo święte, które wydało ów śliczny kwiat, co ich odtworzył i ten najgodniejszy owoc, co jest ich życia słodkością; sprawiedliwi, pokutujący i grzeszni używają Cię jako swoją potężną orędowniczkę przed Bogiem, bo przez Twoje wstawiennictwo sprawiedliwi spodziewają się łaski, pokutujący usprawiedliwienia, a grzesznicy odpuszczenia grzechów. Bądź nam miłościwą i kiedy Cię czcimy i wzywamy tutaj, uproś nam zbawienie wieczne w niebie. Przez zasługi Twoje przemawiaj za nami i nie dopuść, ażeby dusze tych, co Cię wysławiają, zginęły na wieki.
O święta Anno, patronko nasza, bądź zawsze ucieczką grzesznych, schronieniem występnych, pocieszeniem strapionych i ucieczką wiernie Ci służących; broń nas i przyczyniaj się za nami teraz i w godzinę śmierci naszej; proszę Cię przez miłość, jaką miałaś tu na ziemi dla Jezusa naszego Pana i Matki Jego, Twej córki, ażebyśmy wspierani modlitwami i zasługami Twoimi dojść mogli po tym życiu doczesnym do życia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa powszechna

Chrystus obecny w „domowym Kościele” jest nagrodą rodzin i światłem dla świata. Uwielbiajmy Go i prośmy, aby łaskawie wejrzał na potrzeby ludzkiej rodziny.

Jezu Chryste, Ty zechciałeś urodzić się w rodzinie 1udzkiej, spraw, by Twój Kościół zawsze był miłującą się rodziną dzieci Bożych.
Święta Anno, oręduj za nami.

Ty uświęciłeś związek małżeński i uczyniłeś go sakramentem prowadzącym do zbawienia, daj wszystkim małżonkom łaskę wytrwania w jedności, wierności i miłości.
Święta Anno, oręduj za nami.

Ty sprawiłeś, że święta Anna wydała na świat Niepokalanie Poczętą Matkę Twoją, Maryję, daj wszystkim matkom radość macierzyństwa i wychowania swych dzieci na chwałę Boga i pożytek ludzi.
Święta Anno, oręduj za nami.

Ty byłeś ,posłuszny Maryi i Józefowi, dozwól, by wszyscy rodzice cieszyli się miłością i posłuszeństwem swych dzieci.
Święta Anno, oręduj za nami.

Ty uczyniłeś swą Matkę stojącą pod krzyżem współ odkupicielką i matką naszą, przyjmij zanoszone za Jej wstawiennictwem prośby i błagania wszystkich matek samotnych, cierpiących, opuszczonych i pokrzywdzonych.
Święta Anno, oręduj za nami.

Panie Jezu Chryste, Ty pozwalasz nam oddawać cześć świętej Annie i doznawać jej orędownictwa, naucz nas zawsze z szacunkiem i wdzięcznością odnosić się do wszystkich, zwłaszcza członków naszych rodzin, dla których prosimy o Twoje błogosławieństwo. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Albo:

Bóg, Ojciec ludzkiej rodziny, w przedziwny sposób w ludziach i poprzez ludzi przygotowuje drogi zbawienia.

Prosimy, by przez przyczynę świętej Anny, matki Bogarodzicy, wysłuchał nasze błagania: Święta Anno, oręduj za nami.

Panie, Ty poprzez rodzinę świętej Anny przygotowałaś Najświętszą Maryję Pannę na Matkę Zbawiciela, spraw, by wszystkie rodziny były otwarte na zbawcze plany Twoje i współpracowały w ich spełnieniu.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Boże, Ty zechciałeś, by rodzina świętej Anny i Joachima była oparciem dla Najświętszej Rodziny, spraw, by babcie, dziadkowie i całe starsze pokolenie byli ciepłym i mocnym oparciem dla budowania Bogiem napełnionych małżeństw i rodzin.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Panie, Ty przy sercu świętej Anny formowałeś serce Niepokalanej Dziewicy i napełniałeś je najczystszą miłością, spraw, by wszystkie matki były naczyniem Bożej miłości dla dzieci.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Boże, Ty poprzez świętą Annę wprowadzałeś Najświętszą Maryję Pannę w nasłuchiwanie i rozważanie słowa Bożego, spraw, by rodziny poprzez czytanie słowa Bożego, refleksję i wspólną modlitwę stawały się Kościołem domowym.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Panie, Ty w czystym domu świętej Anny natchnąłeś Najświętszą Maryję Pannę do całkowitego oddania się Bogu w dziewictwie, spraw, by rodziny, przez czystość i trzeźwość, przygotowały swoje dzieci do oddania się Bogu, zwłaszcza do powołania na Jego wyłączną służbę.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Boże, Ty w pełnym otwarcia środowisku rodzinnym świętej Anny uwrażliwiłeś serce Maryi na potrzeby ludzi, spraw, by rodziny były szkołą życia społecznego.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Panie, Ty dałeś nam świętą Annę Patronkę, spraw, by kapłani, zakonnicy, zakonnice i wierni coraz bardziej stawali się w Chrystusie jedną rodziną Bożą.
Niech święta Anna oręduje za nami.

Podziel się z innymi:

PATRONKA CHRZCIELNA – ŚWIĘTA ANNA

  

Święta Anna Samotrzecia – ikona

 

Jakiś czas przed moim poczęciem ciocia Marysia (żona jednego z braci mojej mamy) i moja mama zastanawiały się jak dać swoim ewentualnym córkom na imię.

Pod uwagę były brane dwa imiona Anna i Barbara.

Ponieważ jedna i druga chciały dać na imię swojej corce właśnie w takiej kolejności, a groziło to nieropoznawaniem po imieniu owych dziewczynek w rodzinie, uzgodniły jak następuje: pierwsza będzie miała na imię Anna Barbara, a druga będzie miała na imię Barbara Anna.

Tak też się stało.

Córka cioci Marysi (trzecie dziecko) urodziła się przede mną (pierworodną moich rodziców).

Ania świętuje więc dziś swoje imieniny, a ja swoje „drugie” chrzcielne imieniny.

Moi rodzice mieli wielki sentyment do imienia Anna, więc dopilnowali, abym wszędzie była zapisywana jako Barbara Anna. Do dowodu również. W bazach PESELu trzeba podać oba imiona, aby była zgodność, jeśli jest tylko jedno imię pierwsze, to niestety system podaje, że takiej osoby nie ma.

Na szczęście cioteczny brat mamy nie miał takich problemów z imionami i gdy kilka lat później na świat przyszła upragniona córka po trzech chłopakach, nie zastanawiał się długo i nazwał ją oczywiście – Ania.

Jakoś nikomu z nas nie pomyliło się nigdy, która Ania jest która, choć obie mieszkały niedaleko siebie. Ja zaś spory kawałek dalej.

W dzieciństwie spędzałyśmy bardzo dużo czasu ze sobą. Część wakacji, ferie zimowe, weekendy.  Teraz są telefony i internet, ale spotkań i długich rozmów jest po prostu za mało. Może dlatego są dla nas tak bardzo cenne.

Być może kiedy za kilka lat przejdziemy na emeryturę zorganizujemy sobie dłuższe spotkanie, u którejś z nas. Oczywiście o ile zdrowie nam wszystkim dopisze. Co prawda Ania Basia jest ordynatorem szpitala, ale przy spotkaniu nie chodzi przecież o leczenie. Choć przecież w ramach rodziny nieustannie korzystamy z jej rad, a ona sama trzyma „rękę na pulsie” nad wszystkimi członkami rodziny, ostatnimi czasy jakby więcej nade mną. 

Wśród wszystkich znanych mi Ań, tęsknię mocno za jeszcze jedną Anią, z Ursusa. Poznałyśmy się w mojej pierwszej pracy. Była wtedy sekretarką dyrektora pionu informatyki, a ja świeżo upieczonym programistą. Kiedy likwidowano ZTM Ursus ściągnęłam Anię do mojej innej pracy. Wtedy poznała moich rodziców i poprosiła czy może do nich mówić mamo i tato. Stała się wraz ze swoją rodziną dla nas jak członek rodziny. Po latach, po raz kolejny ściągnęłam Anię do swojej kolejnej pracy w LGS Polska. Tu u niej zdiagnozowano nowotwór złośliwy. Walka z chorobą trwała kilka lat. Na ile mogliśmy w firmie pomagaliśmy Ani i z zakupem drogich leków, i z gwarancją zatrudnienia, aby nie musiała przechodzić na rentę. Zmarła we wrześniu 1999 roku. Ufam, że cieszy się radością Nieba.  

 

Wszystkim imienniczkom Annom i Hannom 

na pierwsze, drugie lub trzecie imię,

 życzę wszelkiego dobra na każdy dzień,

wytrwałości i ufności w Bożą Miłość

i nieustającej opieki naszej cudownej patronki świętej Anny.

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA ANNA I ŚWIĘTY JOACHIM

     

ŚWIĘTA ANNA

ŚWIĘTY JOACHIM

Mama i Tata  Najświętszej Maryi Panny,

Babcia i Dziadek Pana Jezusa

 

26 lipca

 

Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości.

Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna.

Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII.

 

Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem.

Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”.

Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima.

Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy.

Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy.

Św. Joachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”.

Miał pochodzić z Galilei.

W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”.

Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię.

Razem ze św. Anną patronują małżonkom.

Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną – św. Łukasz (Łk 3, 23-38).

 

Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi.

Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli.

Być może imię Joachim jest apokryficzne.

Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.

Apokryficzna „Protoewangelia Jakuba” z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni.

Małżonkowie daremnie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię.

Joachim będąc już w podeszłym wieku udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się, aby uprosić sobie u Pana Boga miłosierdzie.

Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że modły jego zostały wysłuchane, gdyż jego małżonka Anna da mu dziecię, które będzie radością ziemi.

Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej córki, której według zwyczaju piętnastego dnia nadano imię Maria, co wśród wielu znaczeń tłumaczy się także jako „pani”, była najbliższa rodzina.

W rocznicę tych narodzin urządzono wielką radosną uroczystość.

Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, oddali swą jedynaczkę na służbę w świątyni. Kiedy córka miała 3 lata oddano ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim. Według jednej z legend Annie przypisuje się trinubium – po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż.

Kult świętych Joachima i Anny był w całym Kościele – a więc także na Wschodzie – bardzo dawny i żywy.

W miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa, wzrastała także publiczna cześć jej rodziców.

Już w wieku IV-V istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betsaida w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Istnieje on do dzisiaj. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny.

 

Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary, co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz, patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505).

 

Szczególną czcią była zawsze otaczana św. Anna.

Jej kult był i jest do dnia dzisiejszego bardzo żywy. Na Zachodzie pierwszy kościół i klasztor Św. Anny stanął w r. 701 we Floriac koło Rouen.

Dowodem popularności św. Anny jest, że jej imię było i dotąd jest często nadawane dziewczynkom.

Bardzo liczne są też kościoły i sanktuaria pod jej wezwaniem. Ku czci św. Anny powstało 5 zakonów żeńskich.

 

W dawnej liturgii poświęcono św. Annie aż 118 hymnów i 36 sekwencji (wiek XIV-XVI).

Polska chlubi się wieloma sanktuariami św. Anny: na Górze św. Anny w pobliżu Brzegu Głogowskiego, w Jordanowie, w Selnikach, w Grębocicach, w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, w Kamiance.

 

Największej jednak czci doznaje św. Anna w Przyborowie koło Częstochowy i na Górze Św. Anny koło Opola.

 

Sanktuarium opolskie należy do najsłynniejszych w świecie tak dalece, że figura św. Anny doczekała się uroczystej koronacji papieskimi koronami 14 września 1910 r.

 

Nawiedził je papież Jan Paweł II 21 czerwca 1983 roku podczas swej II pielgrzymki do Polski.

 

 Cudowna figura św. Anny wykonana jest z drzewa bukowego i liczy 66 cm wysokości. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję, której była matką, i Pana Jezusa, dla którego była babką (św. Anna Samotrzecia). Wszystkie trzy figury są koronowane. Początkowo była tylko jedna postać św. Anny (wiek XV). Potem dodano postacie Maryi i Jezusa (wiek XVII), umieszczając je przy głowie św. Anny.


Liturgiczny obchód ku czci rodziców Maryi pojawił się najpierw na Wschodzie. Wprowadził je w 710 r. cesarz Justynian II pod tytułem Poczęcie św. Anny. Obchodzono je w różnych dniach, łącznie (św. Joachima i św. Anny) lub oddzielnie.

Na Zachodzie wprowadzono je późno. W Neapolu jest znane w wieku X. Papież Urban VI bullą Splendor aeternae gloriae z 21 czerwca 1378 r. zezwolił na obchodzenie tego święta w Anglii. Juliusz II w 1522 r. rozszerzył je na cały Kościół i wyznaczył na 20 marca. Paweł V zniósł jednak to święto w 1568 r., opierając swoją decyzję na tym, że o rodzicach Maryi z ksiąg Pisma świętego nic nie wiemy. Przeważyła jednak opinia, że ci rodzice istnieli i że należy im się cześć szczególna.

Dlatego Grzegorz XIII święto Joachima i Anny ponownie przywrócił (1584). Z tej okazji wyznaczył jako dzień pamięci 26 lipca. Papież św. Pius X w 1911 roku wprowadził osobno święto św. Joachima, wyznaczając dzień pamiątki na 16 sierpnia. Św. Anna miała nadal swoje święto dnia 26 lipca.

Reforma liturgiczna z roku 1969 połączyła na nowo imiona obojga pod datą 26 lipca.


W ikonografii
św. Anna ukazywana jest w scenach z apokryfów oraz obrazujących życie Maryi. Przedstawiana jako starsza kobieta z welonem na głowie. Ulubionym tematem jest św. Anna ucząca czytać Maryję. Niektóre jej atrybuty: palec na ustach, księga, lilia.
Św. Joachim ukazywany jest jako starszy, brodaty mężczyzna w długiej sukni lub w płaszczu. Występuje w licznych cyklach mariologicznych oraz z życia św. Anny. Jego atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus w ramionach, dwa gołąbki w dłoni, na zamkniętej księdze lub w małym koszyku, jagnię u stóp, laska, kij pasterski, księga, zwój.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC DO SIEDMIU BOELŚCI MATKI BOŻEJ

  

 

Różaniec do Siedmiu Boleści Matki Bożej

Znak krzyża + „Wierzę w Boga”
Przy każdej tajemnicy odmawia się:
„Ojcze nasz” + 7 razy „Zdrowaś Maryjo” + „Chwała Ojcu”

TAJEMNICE RÓŻAŃCA DO SIEDMIU BOLEŚCI MATKI BOŻEJ

1. Proroctwo Symeona
owoc tajemnicy: Poddanie się woli Bożej

Maryjo ! Pragniemy uczyć się od Ciebie, jak z ręki Boga przyjmować radości i smutki, jak cieszyć się wielkimi darami i jak przebywać boleści. Bądź nam Mistrzynią i Matką! Nauczaj, ale i pocieszaj!
Przytul nas do swego serca! Jezu nasz Zbawicielu, wspieraj nas swoją łaską, byśmy pozostawali wiernymi synami Twojej Matki.
Ojcze nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

2. Ucieczka do Egiptu
owoc tajemnicy: Słuchanie głosu Bożego

Maryjo. Matko tułaczy! Okryj płaszczem swej opieki „nas wygnańców” synów Ewy”, którzy żyjemy ,,na tej łez dolinie”. Pomóż nam zobaczyć przy nas Jezusa Chrystusa – Bożego i Twojego Syna, aby to co jest pozornie niezrozumiałe – stało się zrozumiałe, byśmy zdolni byli opuścić ziemski dom i wędrować do niebieskiej ojczyzny.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

3. Szukanie Jezusa, który pozostał w świątyni
owoc tajemnicy: Tęsknota za Jezusem

Maryjo szukająca Syna! Pomóż nam, którzy często tracimy Ciebie z naszych oczu, wrócić do Ciebie! Nie zostawiaj nas samych siebie!
A jednocześnie ucz nas, jak sprawy Boskie należy przedkładać nad sprawy ludzkie, byśmy do nich zbytnio się nie przywiązywć. Wszyscy bowiem winniśmy być w tym, co należy do naszego Ojca.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

4. Spotkanie Jezusa dźwigającego krzyż
owoc tajemnicy: Cierpliwe znoszenie krzyży

Maryjo z drogi Krzyżowej! Jakże wielka musiała być Twoja boleść, gdy widziałaś Syna prowadzonego na ukrzyżowanie. Twego Syna przybiły do krzyża nasze grzechy. Pomóż nam zawsze widzieć Boże Miłosierdzie, unikać grzechów i powstawać z upadków.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

5. Śmierć Jezusa na krzyżu
owoc tajemnicy: Panowanie nad złymi skłonnościami

Maryjo współumierająca z Jezusem! Maryjo cierpiąca z powodu naszych grzechów. Matko Najboleśniejsza! Jakże bardzo chcielibyśmy Cię pocieszyć i otrzeć łzy Twoje! Nie płacz Maryjo! My wszyscy wierzymy głęboko w Miłosierdzie Boże, które większe jest niż wszystkie nasze słabości. Śmierć Twojego Syna jest naszym zbawieniem.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

6. Zdjęcie z krzyża Ciała Jezusowego
owoc tajemnicy: szczery żal za grzechy

Maryjo obecna przy Krzyżu Syna! Maryjo Zjednoczona ze Synem nawet po Jego śmierci. Twoja miłość jest większa niż śmierć! Jesteśmy duchem z Tobą przy zdejmowaniu Ciała Syna z krzyża. Zdjęto je wedle miejscowego zwyczaju. Martwe ciało jednak nie uległo rozkładowi. W nim Jezus powstał do życia, aby nam dać udział w Jego Zmartwychwstaniu.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

7. Złożenie Jezusa do grobu
owoc tajemnicy: Prośba o szczęśliwą śmierć

Maryjo, Matko rzeczy niewidzialnych! Dopomóż nam sięgnąć poza grób wzrokiem wiary. Bądź przy tych wszystkich, którzy grzebią swoich najbliższych, zwłaszcza matkach tracących swoje dzieci. Pomóż nam tak patrzeć na śmierć, byśmy nie utracili sensu życia.

Ojcze Nasz… 7 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Na uczczenie łez, które Najśw. Maryja Panna przy tych tajemnicach wylała:
3 razy „Zdrowaś Maryjo”

***
„Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny…” (Mt 25,13)

***
„Cóż za korzyść odniesie człowiek, jeśli cały świat zyska, a na swej duszy szkodę poniesie?” (Mt 16,26)

***
„Stworzyłeś mnie, Boże, dla siebie i niespokojne jest serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn)

***
„Gdy przyszedłeś na świat, wszyscy się cieszyli, tylko ty płakałeś. Żyj tak, abyś przy śmierci się cieszył, gdy wszyscy będą smutni” (Dag Hammerskjoeld)

***
„Życie Twoich wiernych, Panie, zmienia się, ale się nie kończy i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie.” (słowa Prefacji Eucharystycznej za zmarłych)

***
Błogosławieni, którzy umierają w Panu
i przy śmierci których obecna jest Maryja
– Patronka Dobrej Śmierci.

***
Trudna do rozumienia i zaakceptowania prawda o ludzkim przemijaniu,
staje się – w świetle wiary chrześcijańskiej – przeżyciem pełnym nadziei,
bo tam ujrzymy Prawdziwy Horyzont Życia – Jezusa i Dom Jego Ojca…

***
Nie zrozumiemy prawdziwego nabożeństwa do Matki Najświętszej tak długo, dopóki nasze modlitwy, skierowane do Jej litościwego Serca, dotyczyć będą spraw doczesnych, radości i pociech ziemskich. Prawdziwe nabożeństwo do Maryi polega na tym, by prosić Ją o to, byśmy z dnia na dzień oczyszczali nasze dusze z grzechów przez zaparcie się siebie i praktykowanie cnót chrześcijańskich.
Matko Boska Patronko Dobrej Śmierci – módl się za nami, grzesznymi, teraz i w godzinę naszej śmierci. Amen.

Podziel się z innymi:

APOSTOLSTWO DOBREJ ŚMIERCI

 

 

Matka Boża Bolesna

 

Dziś  (26.07) przypada kolejna rocznica mojego wstąpienia do Stworzyszenia Matki Bożej Bolesnej – Apostolstwa Dobrej Śmierci.

Jak co roku, podczas ostatnich dni  odprawiłam nowennę o uproszenie łaski dobrej w Bożych Oczach śmierci.

 

Mottem Apostolstwa są słowa:

Dobrze żyć – to wiele

Dobrze umrzeć – to wszystko!.

 

Myśl o ostatniej godzinie naszego życia odsuwamy od siebie nieustannie, zaprzeczamy jej tak jakby nigdy nie miała nadejść.

Gdy nadchodzi część osób wita ją spokojnie, są przygotowane do spotkania z Ojcem, część w przerażeniu.

Ilu odchodzi bez pojednania z Panem, w samotności, ilu samotnych i opuszczonych w szpitalach lub ginie w wypadkach?

 

O współczesnej cywilizacji Sługa Boży Jan Paweł  II mówił iż jest cywilizacją śmierci, śmierci duchowej, która wykreśliła ze swojego słownika śmierć ciała.

 

Czy można przygotować się duchowo do tego momentu odejścia, czy można wspomóc innych?

 

Można.

 

Przede wszystkim modlitwą, członkowie Stowarzyszenia na całym świecie modlą się za konających i tych, którzy danego dnia mają stanąć przed Panem. Pamiętają też o duszach czyśćcowych. 

 Na ile mogą zachęcają do nawrócenia, przemiany życia, towarszyszą odchodzącym. Znam wiele, wiele wiarygodnych świadectw działania Łaski Bożej w ostatnich chwilach życia wielu osób, które przez swoje życie stroniły od Boga, lub wręcz z nim walczyły.

 

Często zostawiamy zmianę życia na później, kiedy będzie bardziej sprzyjajacy czas.

Tę przemianę można zacząć każdego dnia powierzając się w opiekę Matce Bożej Bolesnej, Patronce Dobrej w Bożych Oczach Śmierci. Potrzeba bardzo niewiele, calej reszty dokonuje w nas Pan.

 

Apostolstwo Dobrej Śmierci jest zrzeszeniem modlitewnym, które przypomina o pilnej konieczności dobrego przygotowania się do ostatecznego spotkania z Bogiem.

 

Wstępujący do Stowarzyszenia, poprzez swoje modlitwy i ofiary, pragną wyjednać – dla wiernych katolików – wytrwanie w łasce uświęcającej, dla obojętnych religijnie i dla grzeszników – łaskę nawrócenia, oraz dla wszystkich – dobrą i świętą śmierć.

Realizując powyższe cele, należący do Stowarzyszenia kierują często swe myśli ku wieczności, starają się wystrzegać grzechu by wzrastać w dobru, by w ten sposób być gotowym na śmierć w każdej chwili życia.


 

ABC APOSTOLSTWA DOBREJ ŚMIERCI

(opracował ks. Piotr Żelichowski MSF)

Członkowie Stowarzyszenia Matki Bożej Patronki Dobrej Śmierci
starają się w swoim codziennym życiu:

 

I. Wielbić i kochać Boga ponad wszystko:

Każdy dzień rozpoczynać i kończyć modlitwą.
Zachowywać wiernie jego przykazania.
Rzetelnie wykonywać swoje obowiązki.
Z głęboką wiarą uczestniczyć we Mszy św.
Korzystać często ze spowiedzi i Komunii św.
Rozważać cierpienia Jezusa i Matki Bożej.
Znosić cierpliwie trudności życia w duchu pokuty.
Rozważać często rzeczy ostateczne człowieka.
Dziękować za wszystko Panu Bogu.
Codziennie wieczorem robić rachunek sumienia.

 

II. Czcić i kochać Matkę Bożą:

Często do Niej się zwracać w ciągu dnia.
Obchodzić uroczyście Jej święta.
Naśladować Jej cnoty w swoim życiu.
Szerzyć kult Matki Najświętszej w swoim otoczeniu.
Nawiedzać w miarę możliwości, Jej sanktuaria.
Oddać się Jej całkowicie.

 

III. Kochać bliźnich jako dzieci Boże i swoich braci:

Troszczyć się o ich zbawienie.
Przychodzić im z pomocą duchową i materialną.
Nieść pociechę samotnym, chorym i opuszczonym.
Modlić się o nawrócenie grzeszników.
Polecać Bogu w modlitwach dusze w czyśćcu.
Zamawiać Msze św. o szczęśliwą śmierć, tak za siebie jak i bliźnich.
Brać udział w akcjach charytatywnych swej parafii.
Świecić dla wszystkich dobrym przykładem.

 

IV. Polecać Bogu i Matce Najświętszej:

Kościół święty i Ojca Świętego.
Ojczyznę i Kościół w Polsce.
Duszpasterzy i misjonarzy.
Rodziny, młodzież i dzieci.
Ludzi nieszczęśliwych, narkomanów i alkoholików.
Krucjatę w obronie poczętych dzieci.

• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

Gdy więc poważnie traktujesz swoją wiarę,
Gdy według niej układasz swoje życie,
Gdy o tym świadczysz słowem i życiem każdego dnia,
Możesz wtedy liczyć na Boże Miłosierdzie,
Możesz wtedy liczyć na pomoc Matki Bożej,
Możesz wtedy oczekiwać łaski szczęśliwej śmierci,
Możesz wtedy z radością oczekiwać Królestwa Bożego.
 
Są 3 stopnie przynależności do Stowarzyszenia:

• 1. stopieńto wpisanie się bez żadnych dodatkowych zobowiązań,

• 2. stopieńzaleca się odmawiać rano i wieczorem 3 x „Zdrowaś Maryjo”, oraz dodać wezwanie: „Matko Boża, Patronko Dobrej Śmierci – módl się za nami”, „Świety Józefie – módl się za nami”,

• 3. stopieńoprócz codziennej modlitwy, należy wieczorem zrobić krótkie podsumowanie dnia – rachunek sumienia z przeżytego dnia, a także raz w miesiącu przystąpić do spowiedzi.

Można najpierw przystąpić do 1. stopnia, a potem samemu już – jako dodatkowe, duchowe zobowiązanie – przejść na stopień 2. lub 3.
(w takim przypadku – przechodzenia na wyższy stopień nie powiadamia się już Centrali w Górce Klasztornej)

Gdyby czasem zapomniało się o modlitwie, nie trzeba się z tego spowiadać, gdyż nie są to zobowiązania podjęte pod karą grzechu śmiertelnego.

 
 

Kto chciałby poczytać więcej, a może i wstąpić do  Apostolstwa niech zajrzy na stronę:

http://www.apostolstwo.pl/

Podziel się z innymi: