PRZECEDZANIE KOMARA

WSPOMNIENIE OBOWIĄZKOWE BŁOGOSŁAWIONEGO CZESŁAWA, PREZBITERA

 

Kolekta

Boże, nieskończenie miłosierny, Ty powierzyłeś błogosławionemu Czesławowi głoszenie niezmierzonych bogactw Chrystusa, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy coraz lepiej Ciebie poznawali  i żyjąc w Twojej obecności według Ewangelii, przynosili owoce dobrych uczynków. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Iz 38, 1-6.21-22.7-8

Psalm Iz 38, 10-12.16 

 

Ewangelia Mt 12, 1-8

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, będąc głodni, zaczęli zrywać kłosy i jeść.

Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: „Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat”.
A On im odpowiedział: „Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom?
Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.
 

Hierarchia wartości. Można skupić się przesadnie na drobiazgach. Można doszukiwać się źdźbła w oku bliźniego, aby tylko móc go oskarżyć, pomniejszyć, aby tylko samemu poczuć się lepiej.

 

Zrywanie kłosów z cudzego pola było dopuszczalne, o ile czyniło się to ręką, a nie sierpem. Porównaj Pwt 23,26. Nie wolno jednak było pracować w szabat.

 

I tu faryzeusze zgodnie ze swoją logiką, za pracę uznali zerwanie kłosa, aby zjeść znajdujące się w nim ziarno. Nie uznali jednak za pracę sięgania ręką do miski po jedzenie. Przykazanie obrzędowe podnieśli do rangi przykazania moralnego. Kolejny już raz „przecedzili komara”.

 

Pouczenie Pana, iż to ku Niemu zmierza zbawczy tekst Starego Testamentu, iż to On jest Panem szabatu, faryzeusze puścili mimo uszu. Jeszcze tego samego dnia odbyli naradę, w jaki sposób Go zgładzić (Mt 12,14).

 

My też czasami mamy tendencje do kierowania się faryzejską logiką w ocenie zachowań bliźnich.

Niemiłosiernie wytykamy im drobne uchybienia, które pomijamy jako nieistotne, gdy nam się przytrafią. Dla siebie znajdujemy wytłumaczenie naszych zachowań, dla naszych bliźnich, nawet nie próbujemy. Przy tym wszystkim zasłaniamy się obłudnie, że jedynie przedstawiamy fakty. Potrafimy latami opisywać, jak ktoś dopuścił się wobec nas, zachowań innych niż od niego oczekiwaliśmy. Kreujemy siebie na ofiary i pokrzywdzonych. Myślimy zapewne, że piętnując uchybienia innych, okazujemy im swoiście pojęte „miłosierdzie”.

 

Gotowi jesteśmy na składanie różnorakich ofiar na pokaz i dla uznania ludzi i mediów, a zapominamy o szacunku i naszych obowiązkach wobec starszych czy potrzebujących.

 

Zamiast wiary w Miłosiernego Boga rozkwita w nas wiara magiczna, skupiająca się na ilości odmówionych modlitw, tworzenia łańcuszków, stawiania na wyższym poziomie zewnętrznej formy rytuałów niż ich treści, wiara bliższa New Age, niż chrześcijaństwu.

 

Pan Bóg jednak cierpliwie czeka i nieustannie poucza nas, abyśmy porzucili przecedzanie komara ( w bliźnich), a zaczęli dostrzegać wielbłąda ( w nas samych).

 
Błogosławionego dnia.
Podziel się z innymi:

LITANIA DO BŁOGOSŁAWIONEGO CZESŁAWA

 

 

LITANIA DO BŁOGOSŁAWIONEGO CZESŁAWA

 

Kyrie Elejson, Chryste Elejson, Kyrie Elejson,

       Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas,

       Ojcze z Nieba, Boże, zmiłuj się za nami,

       Synu, Odkupicielu świata, Boże,

       Duchu Święty, Boże,

       Święta Trójco, Jedyny Boże,

 

       Święta Maryjo, Bogarodzico, módl się za nami,

       Błogosławiony Czesławie, święty nasz rodaku,

       Odważny wyznawco wiary katolickiej,

       Ozdobo i chlubo Śląska i całej Polski,

       Obrońco i orędowniku nasz przed Bogiem,

       Pobożny krzewicielu czci Matki Bożej,

       Założycielu klasztorów kaznodziejskich,

       Misjonarzu nawracający błędnowierców i grzeszników,

       Wspaniały kwiecie czystości,

       Mistrzu życia wewnętrznego i czynnego,

       Wzorze poświęcenia i cnót bohaterskich,

       Pogromco złych nałogów,

       Robotniku Boży, pracujący dla dobra ludzkości,

       Szczodrobliwy żywicielu ubogich,

       Pocieszycielu smutnych i nieszczęśliwych,

       Lekarzu chorych na duszy i ciele,

       Gorliwy nauczycielu i wychowawco młodzieży,

       Siewco kultury chrześcijańskiej,

       Roztropny gospodarzu w sprawach doczesnych i wiecznych,

       Cudowny wybawco miasta Wrocławia,

       Niebiański opiekunie Ojczyzny Naszej,

 

       Któryś częstą modlitwą łączył się z Bogiem,

       Któryś oddawał się pokucie i umartwieniu,

       Któryś panował nad sobą i był pełen pogody,

       Któryś wnikał w położenie bliźnich dla niesienia im pomocy,

       Któryś szedł wytrwale drogą prawdy i uczciwości

 

       Abyśmy pracowali nad ulepszeniem i zbawieniem duszy,

       Abyśmy się strzegli pychy, chciwości i samolubstwa,

       Abyśmy unikali grzechów i wszelkiej podłości,

       Abyśmy byli zgodnym, rozważnym, wiernym Bogu narodem,

       Abyśmy się strzegli bezbożności i barbarzyństwa,

       Abyśmy sumiennie spełniali swoje obowiązki,

       Abyśmy przeszli przez życie dobrze czyniąc,

       Abyśmy z tobą Boga wiekuiście chwalili.

 

       Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie,

       Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie,

       Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 

       Módl się za nami, Błogosławiony Czesławie.

       Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

       Módlmy się.

       Boże, którego wolą jest nasze uświęcenie, za przyczyną Błogosławionego Czesława wspieraj nas swoją łaską, abyśmy we wszystkich okolicznościach życia umieli poznać Twoją wolę i wytrwale Ci służyć. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

albo

(u grobu Bł. Czesława):

 

       Módlmy się.

       Boże, który niegdyś na prośby Błogosławionego Czesława zechciałeś ocalić Wrocław przed Tatarami, a w czasie ostatniej wojny wśród zgliszcz i ruin naszego miasta zachowałeś nietknięte to święte miejsce, wysłuchaj modlitwy, jakie tu przez orędownictwo naszego Patrona wznosimy ku Tobie i spraw, abyśmy z nieugiętą wiarą, mocną nadzieją i niezwyciężoną miłością przeciwstawiali się zagrożeniom chrześcijańskich obyczajów. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Podziel się z innymi:

BŁOGOSŁAWIONY CZESŁAW

BŁOGOSŁAWIONY CZESŁAW, PREZBITER

20 lipca

 

Błogosławiony Czesław

Czesław urodził się około roku 1180 w Kamieniu Opolskim. Miał być krewnym św. Jacka. Raczej wydaje się mało prawdopodobne, że studiował w Pradze, Paryżu i Bolonii i że miał studia uwieńczyć podwójnym doktoratem z teologii i prawa kanonicznego. Wiemy tylko, że należał obok św. Jacka Odrowąża i Hermana Niemca do księży z otoczenia biskupa krakowskiego, Iwona Odrowąża. Miał zajmować stanowisko kustosza kolegiaty sandomierskiej. Gdyby tak było, wskazywałoby to na rycerskie (szlacheckie) pochodzenie Czesława, gdyż wówczas tylko takich przyjmowano do kapituły.
Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów. Habit otrzymał z rąk samego św. Dominika. W roku 1222 roku przybył z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Tam przyjął ich uroczyście Iwo Odrowąż w otoczeniu kleru i ludu. Pierwsi dominikanie zamieszkali w Krakowie, oddając się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W roku 1225 biskup Pragi zaprosił dominikanów do stolicy Czech. Wysłano więc tam Czesława z kilkoma ojcami. Czesław stał się więc założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej.
Po założeniu klasztoru w Pradze (1225) udał się do Wrocławia. Tamtejszy biskup, Wawrzyniec, powitał go niemniej ciepło, jak to w Krakowie uczynił Iwo. Dominikanie otrzymali parafialny kościół św. Wojciecha. Zachował się do dzisiaj dokument przekazania świątyni z 1 maja 1226 r. Tam Czesław pozostał jako przeor do roku 1231, kiedy to został przez kapitułę wybrany na prowincjała (1233-1236). Jako prowincjał brał udział w kapitule generalnej w Bolonii i w kanonizacji św. Dominika w Rzymie (1234). Po złożeniu urzędu pozostał nadal przeorem w klasztorze wrocławskim, aż do swojej śmierci (ok. 1242).

Jan Długosz przytacza barwną legendę, jak Czesław swoją modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w roku 1241. Kiedy miasto zostało zajęte przez najeźdźców, część wrocławian postanowiła bronić się poza murami obronnego grodu. Czesław był duszą całej obrony, podobnie jak bł. Sadok w Sandomierzu, a później ks. Augustyn Kordecki podczas oblężenia Jasnej Góry. Podanie głosi, że Czesław modlił się o ocalenie miasta wychodząc często na jego wały i zachęcając dzielnych obrońców do oporu. Gdy Wrocław wyszedł obronną ręką z tej wojennej zawieruchy, mieszkańcy przypisywali uratowanie miasta modlitwom i wstawiennictwu Czesława, którego wiara złamała siły nieprzyjacielskie. Należy to uważać raczej za legendę, gdyż Wrocław został poważnie spalony właśnie w 1241 r. przez Tatarów. W innych zaś latach Mongołowie tak daleko już nie podeszli.

Błogosławiony Czesław

Według tradycji wrocławskiej Czesław miał umrzeć 15 lipca 1242 r. Datę tę przyjmuje tradycja dominikańska. Zaraz po śmierci odbierał cześć jako święty. Nad jego grobem w kościele dominikanów we Wrocławiu wystawiono niebawem ołtarz. Cześć od dawna mu oddawaną zatwierdził papież Klemens XI 18 października 1713 roku. Ciało bł. Czesława spoczywa w dominikańskim kościele św. Wojciecha w osobnej kaplicy. Kiedy w czasie zdobywania Wrocławia w roku 1945 cały kościół legł w gruzy, zachowała się jedynie kaplica z relikwiami bł. Czesława. Jest on patronem Wrocławia.


W ikonografii przedstawiany z kulą ognistą lub ze słupem ognia nad głową, który według tradycji ukazał się podczas oblężenia Wrocławia przez Tatarów. Niecodzienne to zjawisko spowodowało ich odwrót. Atrybutami Błogosławionego są: krzyż misyjny, kielich, otwarta księga Ewangelii, laska pielgrzyma, lilia, monstrancja, puszka z komunikantami, różaniec.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA MAŁGORZATA Z ANTIOCHII PIZYDYJSKIEJ

ŚWIĘTA MAŁGORZATA Z ANTIOCHII PIZYDYJSKIEJ, DZIEWICA I MĘCZENNICA

20 lipca

 

Święta Małgorzata z Antiochii Pizydyjskiej

Małgorzata miała być według podania córką pogańskiego kapłana. Po przedwczesnej śmierci matki została oddana pod opiekę piastunce, która była chrześcijanką. Ta doprowadziła ją do poznania nauki Pana Jezusa i do chrztu. W tym właśnie czasie wybuchło prześladowanie za panowania cesarza Dioklecjana (284-305).
 
Małgorzata była bardzo piękna i bogata. Miał się w niej zakochać namiestnik rzymski, który chciał ją pojąć za żonę. Ta jednak stanowczo odmówiła, twierdząc, że ma już Oblubieńca – Jezusa Chrystusa. Namiestnik kazał aresztować Małgorzatę i usiłował ją skłonić do odstępstwa obietnicami i groźbami. Kiedy te zawiodły, nakazał zastosować wobec niej wyszukane tortury: szarpano jej ciało hakami i palono ją ogniem. Następnie wrzucono do więzienia, grożąc jej jeszcze większymi mękami. Wtedy też miał się jej pojawić szatan w postaci smoka i ją zaatakować. Odpędziła go wszakże znakiem krzyża świętego. Kiedy nadal obstawała przy wyznawaniu wiary, została ścięta.

Bohaterska śmierć dziewicy nadała rozgłos jej imieniu. Święta męczennica dała imię wielu kolejnym świętym. Należała do bardzo znanych i popularnych świętych w średniowieczu. Jej kult rozpowszechnili zapewne krzyżowcy, widząc, jak wielkiej czci doznawała w Małej Azji i na całym Wschodzie.
Należała na Zachodzie do grona Czternastu Wspomożycieli, do których pomocy uciekał się lud w szczególnych potrzebach. Podobnie jak ku czci św. Barbary i św. Katarzyny, tak i ku czci św. Małgorzaty wystawiono na Zachodzie wiele kościołów. Wspomnienie jej przypada 20 lipca, gdyż tego dnia miała ponieść śmierć męczeńską w latach 303-305.
Ku czci św. Małgorzaty, męczennicy, wystawiono w Polsce ponad 70 kościołów. Jej ołtarzy i obrazów jest znacznie więcej.
Wizerunek naszej Świętej figuruje w herbie Nowego Sącza, Ożarowa, Przysuchy, Szczekocin, Sawina, Tomaszowa Mazowieckiego, Tucholi i Golubia-Dobrzynia. Z dniem św. Małgorzaty łączy się też szereg przysłów, jak np. „Św. Małgorzata zapowiada środek lata”. Znany jest kwiat o nazwie „margeryta”. Także pierwsze gruszki lud zwykł nazywać „małgorzatkami”.

Ikonografia zwykła przedstawiać Małgorzatę ze smokiem lub z krzyżem w ręku, którym miała odpędzić szatana. Dla podkreślenia jej pochodzenia ze szlachetnej rodziny przedstawiać się ją zwykło – podobnie jak św. Barbarę i św. Katarzynę, męczennice – z koroną na głowie, chociaż nigdy nie była królową.

( źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

Podziel się z innymi: