POKRZEPIENIE

Kolekta

Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, spraw, niech ci, którzy uważają się za chrześcijan, odrzucą wszystko, co się sprzeciwia tej godności, a zabiegają o to, co jest z nią zgodne. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

Czytanie Iz 26, 7-9. 12. 16-19

Psalm Ps 102, 13-16. 17-21

 

Ewangelia Mt 11, 28-30

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

 

Odpoczynek.

Odpoczynek w sensie biblijnym oznacza  takie wartości jak pokój, bezpieczeństwo, powszechna sprawiedliwość i życzliwość, poczucie sensu.

 

Odpoczynek w zredukowanym do materializmu świecie wielu osób, to regeneracja sił do dalszej pracy i ślepa ucieczka od szarej rzeczywistości.

 

Bóg odpoczywa w człowieku (por. św. Ambroży).

Człowiek odpoczywa prawdziwie w Bogu.

Każdy z nas jest dla Jezusa, kimś szczególnym, wyjątkowym, drogim i kochanym.

Każdy z nas znajdzie w Nim prawdziwy odpoczynek w swoim utrudzeniu.

Możemy pokochać Tego, który nas pierwszy umiłował.

Gdy kochamy,  nasze jarzmo staje się słodkie, a brzemię lekkie.

Nasz wysiłek, trud, działania, modlitwa nabierają sensu, niezależnie od owoców (mniej lub bardziej widocznych).

Zanurzeni w Jego miłości, odzyskujemy siły, umacniamy naszą nadzieję i wiarę, i jesteśmy gotowi podejmować dalsze działania na rzecz bliźnich, Kościoła. A potrzeby w tym względzie pomimo trwających wakacji są duże. Toczy się wszak nieustanna walka pomiędzy cywilizacją śmierci a cywilizacją życia i miłości.

Codzienne doniesienia medialne, i te z naszych podwórek (realnych i wirtualnych) przynoszą informacje o nowych wydarzeniach, kolejnych atakach na Kościół, na wartości chrześcijańskie, na nienarodzonych, na rodzinę itd.

To są nasze poza osobistymi, wspólne brzemiona, wspólne jarzmo. Bez umocnienia w Nim, bez łączności z Nim, bez Jego pokrzepienia daleko nie zajdziemy.

Niepokój, obawy, zmęczenie brakiem oczekiwanych efektów, i w końcu niezadowolenie, poczucie krzywdy prowadzące do agresji i niechęci wezmą górę. Staną się zaprzeczeniem tego, do czego wzywa nas Chrystus tj. łagodności i pokory serca, które walczy mężnie i do końca.  

Wszystkim życzę odpoczynku w sensie biblijnym.

Odnalezienia poczucia bezpieczeństwa, poczucia bycia kochanym przez Boga i ludzi, poczucia sensu własnego życia tu i teraz.

 

Błogosławionego dnia.

 

Podziel się z innymi:

MODLITWA ŚWIĘTEJ MAKRYNY

MODLITWA ŚWIĘTEJ MAKRYNY NA ŁOŻU ŚMIERCI

 

Panie, Tyś nas wyzwolił od strachu przed śmiercią

 

i Tyś nam życia doczesnego koniec

 

uczynił życia wiecznego początkiem.

 

Ty każesz ciału spocząć snem na chwilę

 

i Ty je zbudzisz,

 

kiedy w dniu ostatnim

 

zabrzmi głos trąby.

 

Co w nas jest ziemią, którąś własną ręką,

 

Panie, kształtował,

 

znów ziemi powierzasz

 

na przechowanie

 

i kiedyś od niej zażądasz z powrotem.

 

Co w nas śmiertelne jest i bez uroku,

 

przemienisz łaską w nieśmiertelne piękno.

 

Ty nas wyrwałeś z przekleństwa i grzechu,

 

stając się za nas i jednym i drugim.

 

Tyś zdeptał głowę smoka, który w paszczy

 

swej trzymał ludzi zgubionych ogromem nieposłuszeństwa.

 

Tyś bramy piekła rozwalił, Tyś złamał

 

przemoc szatana, co nad śmiercią władał,

 

I Ty nam. Panie, otworzyłeś drogę do zmartwychwstania.

 

Tym, co przed Tobą czoła ze czcią chylą,

 

dałeś znak Krzyża jak sztandar zwycięstwa,

 

abyśmy przezeń starli przeciwnika

 

i zapewnili sobie życie wieczne.

 

Boże przedwieczny! Do Ciebie od łona matki należę

 

i Ciebie dusza ma umiłowała ze wszystkiej siły.

 

Ciało i duszę Tobie poświęciłam

 

od lat dziecięcych aż po dzień dzisiejszy.

 

Niech stanie przy mnie Twój Anioł światłości,

 

niechaj mnie poprowadzi na miejsce spoczynku,

 

do wód pokoju, na ojców świętych łono.

 

Tyś miecz ognisty połamał i łotra,

 

co razem z Tobą przybity do krzyża

 

o miłosierdzie błagał Cię pokornie, wwiodłeś do Raju –

 

pomnij i na mnie, Panie, w Twym królestwie,

 

bom i ja z Tobą jest ukrzyżowana,

 

a ciało moje przebite gwoździami bojaźni Twojej,

 

drżenia i trwogi przed sądami Twymi.

 

Niech mnie straszliwa otchłań nie oddziela od Twych wybrańców.

 

Niech mi zazdrośnik drogi nie zagradza.

 

Niech moje grzechy przed Twymi oczyma nie staną. Panie!

 

Jeślim przez słabość natury zbłądziła,

 

jeślim zgrzeszyła myślą, mową, czynem,

 

przebacz mi, który masz moc odpuszczania grzechów na ziemi,

 

bym dostąpiła u Ciebie ochłody,

 

a wyzwoliwszy się z ciężaru ciała

 

przed oblicznością Twoją stanąć mogła

 

bez jednej plamy na duszy mej licu.

 

Niechaj mą duszę

 

bez zmazy i skazy

 

ręce Twe przyjmą

 

jak wonność kadzidła

 

przed Twym obliczem”

 

(z „Patrologia” ks. Franciszek Drączkowski)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA MAKRYNA MŁODSZA

ŚWIĘTA MAKRYNA MŁODSZA

19 lipca

 

St. Macrina the YoungerMakryna urodziła się w Cezarei Kapadockiej około 327 roku.

Po śmierci swego narzeczonego zajęła się wychowywaniem młodszego rodzeństwa.

Spośród dziewięciorga rodzeństwa trzech braci zostało świętymi: Bazyli Wielki, Piotr – biskup Sebasty i Grzegorz – biskup Nyssy.

Prowadziła z domownikami życie na pół klasztorne.

Św. Grzegorz z Nyssy napisał o niej wspomnienie, w którym przekazał modlitwę św. Makryny na łożu śmierci.

 

Do częstego odmawiania tej modlitwy zachęcał w swoich kazaniach ks. Piotr Skarga SJ.

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi: