DOTYK

Kolekta

Boże, Ty przez uniżenie się Twojego Syna podźwignąłeś upadłą ludzkość, udziel swoim wiernym duchowej radości  i spraw, aby oswobodzeni z niewoli grzechu osiągnęli wieczne szczęście. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

 

 

Czytanie Oz 2,16.17b-18.21-22

Psalm Ps 145, 2-9

 

Ewangelia Mt 9, 18-26

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik synagogi przyszedł do Niego i oddając pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie”. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim.

Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj córko; twoja wiara cię ocaliła”. I od tej chwili kobieta była zdrowa.
Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

 

Ludzka opinia.

Doświadczenie niepowodzeń.

Niepodważalne naukowe diagnozy.

Nieuleczalna długotrwała choroba.

Śmierć.

 

Słyszeliśmy, doświadczaliśmy, a może i sami wydawaliśmy niemiłosierne opinie, które w kimś podkopywały wiarę i nadzieję.

Może w duchu lub otwarcie podśmiewaliśmy  się z czyjejś naiwnej,niemal  dziecięcej  wiary.

Czyjaś granitowa ufność w Panu, czyjaś głęboka wiara budzi w nas mieszane uczucia.

Nieufność, zazdrość, niedowierzanie, podejrzliwość, że to może tylko na pokaz.

 

Potrzeba nam potrząśnięcia przez trudne wydarzenie jak zwierzchnikowi synagogi, potrzeba przebudzenia z duchowego snu jak jego córce.

Tego potrzeba, abyśmy zaczęli wierzyć i ufać Jezusowi, wbrew ludzkim opiniom, wbrew ludzkim diagnozom.

 

Życie i śmierć, zdrowie i choroba.
Rzeczywistości jakie nas otaczają.
Śmierć córeczki Jaira, przełozonego synagogi i długotrwała, wieloletnia choroba kobiety cierpiącej na krwotok.
I w jednym i w drugim przypadku obydwoje wierzą, że Pan może cudownie zmienić rzeczywistość, nie tylko uzdrowić ale i wskrzesić z martwych.
 
Wierzą, że zarówno życie jak i śmierc, tak zdrowie i choroba podlegają władzy Pana.
Ich wiara wystawiona jest na próbę, śmiech otoczenia, doświadczenie nieskutecznego leczenia.
 
„Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła a będę zdrowa”; „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę a żyć będzie”.
 
Słowa wyrażające pewność wiary, pewność serca, że On może to uczynić, choć rozum, otoczenie, doświadczenie próbuje protestować, powątpiewać, kpić.
 
Tak życie jak i smierć, tak zdrowie jak i choroba są w ręku Pana.
 
Nic bez Jego przyzwolenia nie może mnie i moim bliskim się stać.
Doświadczyłam tego w swoim życiu nie raz.
 
Śmierć i choroba w wymiarze duchowym.
Wystarczy z wiarą, nadzieją i miłością oddać Panu wszystko co w naszym życiu, co w życiu naszych bliskich wymaga uleczenia, ożywienia na nowo, wszystko co trudne i bolesne.
 
Czy jednak mamy taką wiarę…?
 
Czy hałas i zgielk zła, które nas otacza, wyśmiewając naszą ufność pokładaną w Jezusie jest przez nas stanowczo odsuwany czy może nieustannie nam towarzyszy wprowadzając powatpiewanie,  nieufność i oziębłość w naszych modlitwach?
 
Wystawiony Najświętszy Sakrament.
Adoracja dobiega końca.
Kapłan zaprasza po kolei wszystkie uczestniczące osoby (które zechcą), aby podeszły i na swój czas schroniły się pod spływający do ziemi welon otulający stojącą na ołtarzu Monstrancję z Jezusem Chrystusem.
Mogą dotknąć choć rogu Jego płaszcza – welonu.
Być przez chwilę sam na sam z Nim.
Uzdrowienia duchowe, pokój i siła, ufność i zawierzenie, odnowienie wiary, nadziei i miłości.
Niezatarty ślad dotknięcia.

 

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

15 myśli nt. „DOTYK

  1. Z wiarą, nadzieją i miłością oddaję Ci Panie wszystko ,co wymaga uleczenia we mnie , w moich bliskich, we wszystkich, których Bóg stawia na mojej drodze. Dzisiaj w 9 rocznicę śmierci mojego teścia Józefa proszę o zbawienie dla jego duszy. Amen

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *