NOWENNA SZKAPLERZNA

 

 

 

Nowenna szkaplerzna

Dzień pierwszy
Przywdzianie czystej szaty

Czytamy w księdze Zachariasza, że człowiek stojący przed aniołem miał szaty brudne. I zwrócił się anioł do tych, którzy stali przed nim: „Zdejmijcie z niego brudne szaty!” Do niego zaś rzekł: Patrz – zdejmuję z ciebie twoją winę i przyodziewam cię szatą wspaniałą (Za 3, 4).

Rozważanie:

Bóg powołuje człowieka z głębi jego niegodności, zagubienia, smutku, rozczarowań. Powołuje go w sytuacjach, w których czuje się on szczególnie upokorzony, przegrany, spychany przez życie. Logika miłosierdzia ciągle nas zadziwia – Bóg ma upodobanie, by wygrywać przegrane sprawy. Maryja przychodzi z darem szkaplerza świętego do nas, ludzi, którzy znają gorycz porażki, do ludzi, którzy noszą na sobie brudne ubranie wewnętrznego bałaganu, winy, grzechu. Dzięki miłości Maryi możemy przeżyć cud zdjęcia ciężaru przeszłości. Miłosierny Bóg rękami Maryi okrywa naszą przeszłość i przyobleka szatą łaski. Trzeba nam powracać do tajemnicy pojednania. Powierzmy w ręce Maryi nasz los.

Modlitwa:

Przebacz nam, Panie, nasze grzechy i w Twoim miłosierdziu rozerwij kajdany, które czynią nas niewolnikami naszych win i odbierają radość życia, a naucz nas wolności właściwej dzieciom Boga. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień drugi
Szkaplerz – darem Maryi

Wszyscy, którzy dostępują zaszczytu przyobleczenia w szatę Dziewicy z Góry Karmel, zdają sobie sprawę z wielkości daru, jakim nas Maryja obdarza. Razem z Nią możemy wołać z wdzięcznością: Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty (Iz 61, 10).

Rozważanie:

Jan Paweł II tak mówi o duchowym sensie szkaplerza: Misja karmelitańska [Maryi], która bierze początek na Górze Karmel, w Ziemi Świętej, jest związana z szatą. Ta szata nazywa się świętym Szkaplerzem… To piękne, że gorliwa matka troszczy się również o odzienie… Oto Dziewica Karmelu, Matka Świętego Szkaplerza mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze przyodzianie. Przyodzianiu w sensie duchowym, przyodzianiu łaską Boga i wspomaganiu nas w noszeniu tej szaty zawsze białej… (15 stycznia 1989 roku).

Modlitwa:

Dobry Ojcze, który przyozdobiłeś nas w szkaplerzu świętym pięknem Maryi – Najczystszego ze Stworzeń, obdarz nas łaską zgłębiania Jej świętości, wzoru naszego życia. Przez Chrystusa naszego Pana. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień trzeci
Szkaplerzna obietnica zbawienia

Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka. Bogactwo jest ze mną i sława, wspaniałe dobra i prawość; mój owoc cenniejszy niż złoto, a plony niż srebro najczystsze. Drogą prawości ja kroczę, ścieżkami sprawiedliwości, by przyjaciół obsypać bogactwem i napełnić ich skarbce (Prz 8, 17-21). Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 28).

Rozważanie:

Bóg powołuje człowieka do bliskości, chce razem z nim przeżywać wieczność i dzielić się swą miłością. Jesteśmy powołani, by wspólnie umacniać się na tej drodze. Maryja jako Królowa Szkaplerza świętego dzieląc się swą szatą zbawienia zaprasza wszystkich do zjednoczenia w miłości i ofiaruje nam wspólny dom. Pomaga nam uwolnić się od wszelkich złudzeń, które odbierają nam ewangeliczny entuzjazm i prawdę o naszym powołaniu w wieczności. Rozpala ogień pragnień, by nasze oczekiwanie zbawienia było doskonałe. Pragnienie to rodzi doświadczenie wspólnego przeznaczenia, wspólnej chwały i radości.

Modlitwa:

Boże, jedyny nasz Zbawicielu, kierujemy do Ciebie naszą modlitwę, abyśmy wsłuchując się z wiarą w Twoje słowa, razem z całym Kościołem dzielili radość danych nam obietnic. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień czwarty
Szkaplerz – odnowienie stworzenia przez wiarę

Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń (Jk 1, 17-18). Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy (Hbr 11, 1).

Rozważanie:

Prawda jest jak świeży oddech dla zagubionego człowieka. Odradza ona wiarę w życie, rozświetla cienie, które człowiek rzuca na rzeczy i osoby z głębi nieprawdy, która w nim mieszka. Ojciec świateł daje nam dar niezwykły, dar wiary, dzięki któremu możemy w nowym świetle zobaczyć nasze życie, naszą drogę. Wiara pomaga rozumieć czas trudny i odnajdywać rację do czynienia dobrze. Wierność dobru odnawia stworzenie. Razem z Maryją, umocnieni Jej prawdą, pragniemy dojrzewać do wspólnej wdzięczności.

Modlitwa:

Miłosierny Ojcze, poprzez wiarę pouczasz nas, kierujesz naszymi krokami i dajesz światło naszym myślom; dozwól nam w tym świetle dostrzec głębię znaczenia naszego powołania i oddania się Maryi poprzez szkaplerz. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień piąty
Szkaplerz szatą nadziei

Przepasawszy biodra waszego umysłu, [bądźcie] trzeźwi, miejcie doskonałą nadzieję na łaskę, która wam przypadnie przy objawieniu Jezusa Chrystusa… Nie stosujcie się do waszych dawniejszych żądz, gdy byliście nieświadomi, ale w całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty (1 P 1, 13-16).

Rozważanie:

Szkaplerz potwierdza i umacnia naszą nadzieję – nadzieję, która tyle razy wystawiona jest na pokusę wątpienia. Wątpienie rodzi wobec trudności, nawałnic małej i dużej historii, w obliczu czekających bas zadań, gdy nieoczekiwanie natrafiamy na własną małoduszność. Wątpimy, bo tak często doświadczamy kruchości naszego istnienia. Widzimy nasze duchowe ubóstwo, gdy pragniemy dobra, ale go nie osiągamy, bo tak wiele mechanizmów w nas i spoza nas spycha z obranej drogi. Zapraszamy Ciebie, Maryjo, Mistrzynię nadziei do naszych spraw, naucz nas odkrywać nowy horyzont pragnień i osiągać czystość serca, w którym gości świętość Boga.

Modlitwa:

Miłosierny Ojcze, który ukazujesz piękno rzeczy widzialnych i niewidzialnych, pozwól nam odnowić naszą nadzieję zbawienia i dotrzeć razem z Maryją Karmelu na górę Twojej świętości. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień szósty
Szkaplerz szatą miłości

Zostałaś ozdobiona złotem i srebrem, przyodziana w bisior oraz w szaty jedwabne i wyszywane. Jadałaś najczystszą mąkę, miód i oliwę. Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej (Ez 16, 13). Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem… Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości (Kol 3, 12-14).

Rozważanie:

Szkaplerz jest znakiem nowego człowieka, przyozdobionego w chrzcie świętym królewskim darem Bożego życia, nowej miłości. Przyoblekając szkaplerz, jednocześnie przyoblekamy zobowiązanie do miłości, dobroci serca, miłości, która ogarnia cały powszedni czas i wszystkie sprawy człowieka. Jest on zarazem darem przypomnienia o tej tajemnicy, że jesteśmy zbudowani na kształt świątyni, w której modli się i odpoczywa Pan. Zapraszamy Cię Maryjo, Królowo kontemplacji, do wspólnego adorowania Pana, byśmy mogli żyć coraz pełniej naszą królewską godnością i uczyć się zwykłej, codziennej miłości.

Modlitwa:

Boski Gospodarzu, pozwól byśmy razem z Maryją, która zasiada z nami do królewskiego stołu łaski, mogli rozważać bogactwo Twego życia i doświadczyć, jak wielka jest Twoja miłość, darowana nam. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień siódmy
Szkaplerz przyodzianiem na czas śmierci

Dlatego właśnie udręczeni wzdychamy, pozostając w tym przybytku, bo nie chcielibyśmy go utracić, lecz przywdziać na niego nowe odzienie, aby to, co śmiertelne, wchłonięte zostało przez życie (2 Kor 5, 4). To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas ze sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. (2 Kor 5, 17-18).

Rozważanie:

Śmierć jest rozdarciem, oddaleniem od bliskich, od siebie. W śmierci człowiek całe swe życie jakby odzyskuje, bierze swoją małą historię w swe ręce i niesie przed Stwórcę. W obliczu Boga poznaje swe nowe imię, zbawienia lub potępienia. Tę szczególną chwilę otacza swą miłością Maryja i pomaga człowiekowi dzielnie zmierzyć się ze swym życiem i przyozdabia je swoim dobrem. Przechadza się często pośród szal Bożej sprawiedliwości i zakrywa ludzką nędzę. Maryjo, nie opuszczaj nas.

Modlitwa:

Wszechmogący Boże, dałeś nam Maryję, która w naszym ziemskim pielgrzymowaniu uświadamia nam, jak wielka i piękna jest Twoja miłość do człowieka, pozwól nam z nową siłą zapragnąć przyobleczenia w wieczną chwałę Pana u końca naszych dni. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień ósmy
Szkaplerz – obietnica rychłego zbawienia

A Bóg, który nas przeznaczył [do zbawienia], dał nam Ducha jako zadatek. Tak więc, mając tę ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre (2 Kor 5, 5-6.10)

Rozważanie:

Droga do zbawienia wiedzie przez cierpienie. Tak w życiu swego Syna zadecydował Ojciec z nieba. Cierpienie to Jego miłość, która przenika nasze wnętrze i oczyszcza z wszelkiej naleciałości grzechu. Taka jest tajemnica czyśćca. Tu człowiek odzyskuje pierwotne piękno uczestnicząc w męce Chrystusa, który ofiaruje się za zbawienie. Aby zamieszkać w Ojcu, zamieszkać w szczęśliwości, potrzebujemy oczyszczenia. Miłość Boga rozpala nas coraz bardziej, aż stajemy się wieczystym płomieniem-modlitwą, która się już nigdy nie kończy.

Modlitwa:

Wszechmogący Boże, mocni Twoją pomocą, błagamy o miłosierdzie dla tych, którzy już odeszli, zwłaszcza w znaku szkaplerza; nie dozwól, aby ich słabość zaciemniała blask przyszłej chwały, a tajemnica śmierci nie odbierała im owocu nadziei. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

 

Dzień dziewiąty
Szkaplerzne zobowiązanie do troski o Kościół

Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. (…) Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom (Rz 13, 11-14).

Rozważanie:

Różne są formy nieobecności, religijnej nieprzytomności ludzi rozbitych, rozproszonych, nieświadomych. Życie wielu pokryte jest snem, daleko od Pana, od Prawdy, od Miłości. Bywa, że rzeczy ważne wypierane są przez pilne i ginie gdzieś piękno człowieka. Ale kończy się czas nowenny, nie wolno już zwlekać, przybliżył się dzień. Z podniesionym czołem trzeba nam świadczyć o duchowym wymiarze człowieka, wychodzić na rogatki ulic i nieść radość, jak Boży zwiastuni, głosić czas zbawienia, czas dobrej nowiny. Razem z Maryją wychodzimy na nasze drogi i dzielimy się radością przynależności do Jej rodziny, którego godłem jest szkaplerz. Ogarniamy swą miłością cały Kościół modląc się: Królowo Karmelu, przyczyno naszej radości, módl się za nami.

Modlitwa:

Dobry Boże, który pozwoliłeś, by Maryja stała się naszą Siostrą, pomóż nam rozumieć nasz czas, by był to czas powrotu do domu Ojca, czas zwycięstwa nad historią starego człowieka, czas zmagania się o naszą nadprzyrodzoną wielkość o nasze dojrzewanie do daru zbawienia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo…

Podziel się z innymi:

NOWENNA SZKAPLERZNA (2)

  

 

Nosimy szkaplerz posłuszni nauce Soboru i Papieży

Novenna Szkaplerzna

Rzym 1993


Dzień pierwszy

Pozdrowienie (na wszystkie dni Nowenny):

            Wsłuchując się w nieomylny głos Nauczycielskiego Urzędu Kościoła, pragnę (pragniemy) o Niepokalana Dziewico Maryjo, Matko Kościoła i Królowo Karmelu, przygotować się do Twego święta szkaplerznego. Dziękuję (dziękujemy) Ci za dar Twojego szkaplerza, którym troskliwie przyoblekasz swoje dzieci, dając im w ten sposób widzialny znak Twojej opieki i miłości. Proszę (prosimy) Cię, Najświętsza Dziewico Maryjo, otaczaj swoją opieką Ojca Świętego, biskupów i kapłanów. Okryj płaszczem swej opieki wszystkich synów i córki Kościoła oraz wszystkich ludzi, za których oddał życie Twój Syn, nasz Zbawicielk Jezus Chrystus. Utwierdzaj na w wierze, nadziei i miłości, i spraw, abyśmy z każdym dniem poznawali Cię bardziej i kochali Cię więcej; abyśmy naśladując Twoje cnoty stawali się prawdziwymi wyznawcami Chrystusa.

Z Konstytucji Dogmatycznaj Soboru Watykańskiego II o Kościele:

            Najświętsza Dziewica Maryja, która wkroczywszy głęboko w dzieje zbawienia łączy w sobie w pewien sposób i odzwierciedla majważniejsze treści wiary, gdy jest sławiona i czczona, przywołuje wiernych do Syna swego i do Jego ofiary oraz do miłości Ojca .

Refleksja:

            Powyższe słowa Soboru zpazewniają nas jeszcze raz, że do Chrystusa trzeba iść przez Maryję, z Maryją i tak jak Maryja; że aby zostać przyjaciółmi Boga, należy żywić nabożeństwo do Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny.
Maryjo, Niepokalana Dziewico, proszę Cię, do Syna Twego mnie prowadź.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo Szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień drugi

 

Pozdrowienie: Wsłuchując się… (str. 5)

Z Konstytucji Dogmatycznej Soboru Watykańskiego II o Kościele:

            Sobór święty umyślnie podaje do wiadomości tę katolicką naukę, napominając równocześnie wszystkich synów Kościoła, aby szczerze popierali kult Błogosławionej Dziewicy, szczególnie liturgiczny, a praktyki i zbożne ćwiczenia ku Jej czi zalecane w ciągu wieków przez Urząd Nauczycielski, cenili wysoko .

Refleksja:

            Tak mówi Sobór. A Papież Paweł VI zaznacza, że „do tychże form pobożności maryjnej zalecanych w ciągu wieków przez Kościół, należy zaliczyć przede wszystkim różaniec i szkaplerz karmelitański . Szkaplerz nie jest zatem amuletem czy talizmanem, ale znakiem pobożności maryjnej, zatwierdzonym i polecanym przez Kościół; jest jednym z sakramentaliów Kościoła świętego.
Maryjo, Matko Szkaplerza, dziękuję Ci za tak drogocennmy podarunek, jakim jest Twój szkaplerz. Niech on mi przypomina, że mam Cię zawsze czcić i wielbić.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo Szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień trzeci

Pozdrowienie: Wsłuchując się… (str. 5)

Z nauczania Papieża Pawła VI:

            Nabożeństwo szkaplerzne może być zrozumiane przez wszystkich i dzięki swej prostocie rozpowszechniło się ono bardzo wśród wiernych, niosoąc ze sobą obfite i zbawienne owoce .

Refleksja:

            Ileż to razy, Niepokalana Dziewico Maryjo, Twój szkaplerz był i dla mnie znakiem Twojej biskości. Niechaj przynosi on zarem i dla mnie zbawienne owoce, niech mi będzie bodźcem i natchnieniem do prowadzenia prawdziwego życia chrześcijańskiego, zgodnego z Ewangelią i nauczaniem Kościoła.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo Szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień czwarty

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

Z nauczania Papieża Piusa XII:

            Nie chodzi tu o rzecz małej wagi, ale o obietnicę życia wiecznego, którą wedle tradycji dała Matka Najświętsza; chodzi zatem o sprawę najważniejszą i o szczęśliwe jej załatwienie. Szkaplerz jest więc, jako szata maryjna, znakiem i zadatkiem opieki Bogurodzicy, ale niech nikt nie sądzi, że nosząc tE szatę, może oddać się opieszałości serca i obojętnym duchem czekać na zbawienie, bo jak pocza apostoł: „z bojaźnią i lękiem starajcie się o zbawienie wasze” .

Refleksja:

            Najwyższy Pasterz Kościoła przypomina, że szkaplerz jest znakiem opieki Matki ożej, znakiem zbawienia. Nie oznacza to jednak, że samo noszenie szkaplerza zaprowadzi do nieba. Wiara bez uczynków jest martwa. Podobnie i noszenie szkaplerza bez modlitwy i bez naśladowania cnót Matki Najświętszej byłoby bezowocnym.
Maryjo, Matko Niepokalana, nie dozwól mi nigdy popaść w oziębłość czy opieszałość duchową. Pragnę zawsze wiernie pełnić wolę Bożą, zachowując przykazania i pouczenia Twego Syna i Jego Kościoła.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo Szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień piąty

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

Z nauczania Papieża Pisua XII:

            Niech wszyscy przyobleczeni szkaplerzem Maryi mają w pamięci tejże Dziewicy pokorę i czstość. Niech w Jej prostocie dostrzegają oznakę skromności i niewyszukanego bycia .

Refleksja:

            Słowa Papieża zachęcają wszystkich noszących szkaplerz święty do naśladowania cnót Matki Najświętszej, zwłaszcza pokory i czystości serca. Spraw więc o Matko, abyśmy szczodrze odpowiedzieli na to wezwamie Namiestnika Chrystusowego, prowadząc – podonbie jak Ty – życie czyste, skromne i pokorne.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo Szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień szósty

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

 

Z nauczania Papieża Piusa XII:

            Niech wszyscy noszący szkaplerz święty, który jest jak gdyby pamiątką otrzymaną od Matki Bożej, i który dniem i nocą pozostaje na ich ramionach, widzą w tej szacie symbol ustawicznej modlitwy, poprzez którą mają wypraszać sobie pomoc Bożą. Niech wreszcie widzą w nim oznakę poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Najświętszej Dziewicy .

Refleksja:

            Niepokalana Dziewico, szkaplerz jest oznaką mojego poświęcenia się Twojemu Najsłodszemu Sercu i przypomina mi on o obowiązku modlitwy. Dziękuję Ci za tę oznakę i proszę Cię, naucz mnie trwać ustawicznie na modlitwie, słuchając – za Twoim przykładem – Słowa Bożego i kontemplując je (por. Łk 2,19).

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo szkapelerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień siódmy

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

Z nauczania Papieża Jana Pawła II:

            Za kilka dni przypada święto Matki Bożej Szkaplerznej. Święto to jawi się szczególnie aktualne. (…) Ileż to istnieje wezwań i tytułów Matki Najświętszej. A wokół każdego z nich skupia się cała tradycja, duchowość liturgia; moglibyśmy powiedzieć wprost cała określona kultyra, określony sposób przeżywania chrześcijaństwa. Bardzo liczne są aspekty, pod którymi możemy oddawać cześć Maryi. A czy wy (…) obraliście już sobie jakąś konkretną formę nabożeństwa maryjengo? Szukajcie jej, jeśli jej jeszcze nie macie, i potem, gdy ją odkryjecie, pozostańcie jej wierni .

Refleksja:

            Te słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który Matce Bożej się zawierzył i pod Jej opiekę oddał cały swój pontyfikat, są nie tylko zachętą, ele wezwaniem do praktykowania nabożeństwa maryjnego.
Matko Najświętsza, Królowo Karmelu, dziękuję Ci za to, że pozwoliłaś mi poznać dar Twojego szkaplerza. Spraw niech żyję w wierności moim zobowiązaniom. Zachęcę mych bliskich do praktykowania nabożeństwa szkaplerznego.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo szkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Dzień ósmy

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

Z nauczania Papieża Jana Pawła II:

            W duchowości szkaplerznej istnieje bardzo mocny i głęboko zakorzeniony pierwiastek chrystocentryczno-maryjny: iść za Chrystusem naśladując Maryję! (…) Duchowość ta ma swój widzialny znak w szkaplerzu, który ja noszę od dawna. (…) Pozostałem szkaplerzowi wierny i jest on moją siłą. (…) Dzień święta Matki Bożej Szkaplerznej jest mi bardzo drogi .

Refleksja:

            Oto wyjątki z niektórych przemówień papieskich skierowanych do różnych środowisk. Ojciec Święty wyznaje, że od dawna nosi szkpalerz i że szkaplerz jest jego mocą. Zachęca ponadto, abyśmy w myśl duchowości karmelitańskiej kroczyli za Chrystusem tak jak Ty, Maryjo, która szłaś z Nim od betlejemskiej groty aż po szczyt Golgoty.
Niechaj to wszystko, za Twoją Matko przyczyną, stanie się w mym codziennym życiu rzzeczywistością.

            Zdrowaś Maryjo…
Królowo szkaplerza świętego – módl się za nami.

Dzień dziewiąty

Pozdrowienie: Wsłuchując się…

Z nauczania Papieża Jana Pawła II:

            Szkaplerz jest przewodnikiem czułej i synowskiej pobożności maryjnej. Poprzez szkaplerz czciciele Maryi (…) wyrażają pragnienie kształtowania swojego życia w oparciu o Jej przykład jako  atki, Opiekunki, Siostry, Przeczystej Dziewicy, przyjmujące z czystym sercem Słowo Boże i oddając się służbie braciom. (…) Niech wam zatem towarzyszy Matka Boża Szkaplerzna! (…) Niecj was Ona prowadzi ja gwiazda, która nigdy nie znika z horyzontu. I niech was Ona zawiedzie w końcu do Boga, ostatecznego Portu, ostatniej Przystani nas wszystkich .

Refleksja:

            Oto najlepsza synteza duchowości szkaplerznej, dokonana przez samego Naniestnika Chrystusowego oraz jego życzenie dla nas wszystkich.
Matko Boża Szkaplerzna, Matko Kościoła, Gwiazdo Morza jaśniejąca nad Górą Karmel, prowadź do nieba nie tylko nas, ale cały Kościół święty, na czele z naszym umiłowanym Papieżem, który całkowiecie Ci zawierzył. Wspomagaj go nieustannie swoją opieką w kierowaniu łodzią Kościoła i oświecaj na szlakach podróży apostolskich w zdobywaniu nowych wzynawców Chrystusa.

Zdrowaś Maryjo…
Królowo śzkaplerza świętego – módl się za nami.

 

Zakonczenie:

– Módl się za nami Królowo Szkaplerza świętego.
– Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Modlmy się: Niech nas wspomaga, prosimy Cię Panie, pełne godności wstawiennictwo chwalebnej Dziewicy Maryi, królowej Szkaplerza świętego, abyśmy wsparci Jej opieką, nmogli dojść na szczyt góry, którą jest Chrystus. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Podziel się z innymi:

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI I MEDALIK SZKAPLERZNY

      

SZKAPLERZ KARMELITAŃSKI I MEDALIK SZKAPLERZNY

 

Czym jest szkaplerz święty?

Znaki w życiu człowieka

Czymś naturalnym w życiu człowieka jest życie wokół symboli i tworzenie symboli, które wyrażają świat człowieka, w którym istnieje jedność między tym co zewnętrzne-materialne a tym co duchowe – wewnętrzne. W życiu codziennym mamy do czynienia z relacjami pomiędzy ludźmi: przyjaźnią, miłością małżeńską, braterstwem, ojcostwem, macierzyństwem itd.. Ludzie wyrażają te więzi przez gesty, słowa i znaki na przykład: dzielenie się posiłkiem będące znakiem przyjaźni, zasiadanie przy jednym stole jako znak wspólnoty, obrączki małżeńskie jako znak węzła małżeńskiego, uczestnictwo w manifestacji, będące symbolem solidarności z innymi, obchodzenie rocznicy narodowej, będące symbolem tożsamości narodowej itd. Potrzebujemy znaków i symboli, które by nam pomagały zrozumieć, przeżywać i pogłębiać więzi z innymi oraz które by nam uświadamiały czym jesteśmy jako osoby.

Znaki w życiu chrześcijańskim

Pan Jezus jest wielkim darem i znakiem miłości Ojca. To co Jezus mówił i to co czynił, to co czynił również, ostatecznie jego męka, śmierć i zmartwychwstanie są Jego ostatnim słowem o miłości Boga do nas. Abyśmy mogli w tej miłości uczestniczyć i z niej czerpać ustanowił On Kościół jako znak i narzędzie swojej zbawczej miłości. Posłużył się znakami wody, chleba, wina… abyśmy mogli przyjąć i zrozumieć rzeczywistość Bożej miłości i zbawienia, którą chce nas obdarzyć. W sprawowaniu Eucharystii i innych sakramentów symbole wody, oleju, chleba, wina, włożenia rąk, nałożenia obrączek… wprowadzają nas w obecność i nadprzyrodzone działanie Boga.
Maryja jako Matka Pana przez Boże wybranie i całkowity dar z siebie samej ma szczególny udział w zbawczej misji Pana Jezusa. Maryja jest obecna w naszym życiu i działa dla naszego zbawienia. W tradycji i życiu Kościoła mocno ugruntowały się dwa znaki wyrażające obecność i działanie Maryi dla nas, są to: różaniec i szkaplerz.

Szkaplerz to Znak Macierzyńskiej Miłości i Opieki Maryi

Materialnie słowo „szkaplerz” oznacza szatę wierzchnią, którą mnisi przywdziewali na habit zakonny w czasie ręcznej pracy jako ochronę przed brudem. W języku łacińskim „scaphulae, -arum”, w pierwotnym znaczeniu terminu oznacza: plecy, łopatki, ramiona, grzbiet. Drugie znaczenie jest już nazwą odpowiadającą znaczeniu „scaphulare, -is”; okrycie pleców, szkaplerz. Jest jeszcze trzecie znaczenie „scaphulae” – ; – skrzydła, pióra, wyraz używany w psalmach: „scapulis suis obumbrabit tibi” – ; – skrzydłami swoimi ciebie osłoni. Na początku szkaplerz funkcjonował jako zredukowany habit zakonny. Dlatego też nazywano go niekiedy także „małym habitem”.
Z biegiem czasu nabrał on znaczenia symbolicznego: wyrażał on niesienie codziennego krzyża przez uczniów i naśladowców Pana Jezusa. W niektórych zakonach, a tak stało się w Karmelu, szkaplerz stał się znakiem własnej tożsamości i życia karmelitańskiego.
Szkaplerz zaczął symbolizować specjalną więź Karmelitów z Maryją, Matką Pana Jezusa i Patronką Zakonu do czego przyczyniła się wielowiekowa tradycja o maryjnym objawieniu i nadaniu przywilejów tym, którzy ten szkaplerz noszą i w nim umierają.
Dla czcicieli Maryi szkaplerz symbolizował ufność pokładaną w Jej Macierzyńskiej Miłości, co prowadziło do Jej skutecznego wstawiennictwa przed Bogiem w kwestii wiecznego zbawienia swych dzieci, a przyjmując Opiekę Maryi w całym życiu, noszący szkaplerz wyrażał pragnienie naśladowania Jej stylu życia i cnót, szczególnie cnoty czystości przeżywanej według własnego stanu. W ten sposób Szkaplerz przeobraził się w znak ściśle Maryjny.

Szkaplerz Karmelitański jest wykonany z sukna wełnianego koloru brązowego. Składa się z dwóch kawałków materiału ze sobą połączonych dwoma sznurkami lub tasiemkami, na jednej części znajduje się wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugiej wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jest też często zastępowany Medalikiem z podobnymi wizerunkami.

Kościół związał ze szkaplerzem następujące obietnice:

– kto umrze odziany szkaplerzem świętym nie zazna ognia piekielnego
– noszący(a) szkaplerz jako czciciel(ka) Matki Bożej zapewnia sobie Jej opiekę co do duszy i ciała w tym życiu i szczególną pomoc w godzinie śmierci
– każdy(a), kto pobożnie nosi szkaplerz i zachowuje czystość według stanu, zostanie wybawiony(a) z czyśćca w sobotę po swej śmierci
– ci, którzy przyjęli szkaplerz, są złączeni z zakonem karmelitańskim i mają udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci, a więc: we Mszach Świętych, Komuniach Świętych, umartwieniach, odpustach, modlitwach, postach, itp.

Wartość i znaczenie Szkaplerza Karmelu

Szkaplerz jest jednym z sakramentaliów Kościoła. Rolą sakramentaliów jest uświęcanie różnych okoliczności życia człowieka, przygotowanie i usposabianie wierzących do przyjmowania łaski uświęcającej. Maryja, przez ofiarowanie Szkaplerza, zaopatrzyła nas w szczególną pomoc potrzebną w codziennej drodze ku życiu wiecznemu. Szkaplerz karmelitański jest znakiem opieki i wstawiennictwa Maryi, naszej Królowej, Pani, Siostry i Matki. Wprowadza w rzeczywistość duchowego macierzyństwa Maryi, która pod krzyżem otrzymała od Chrystusa zadanie troski o każdego człowieka (por. J 19,26).
Każdy, kto przywdziewa Szkaplerz święty, zostaje wszczepiony w pobożność maryjną Karmelu. Ma udział we wszystkich duchowych owocach modlitwy i życia Rodziny Karmelitańskiej, może również uważać całe dziedzictwo Karmelu za swoje. Każdy, kto został „ozdobiony” szatą Maryi, jest zaproszony do codziennego współtworzenia duchowości karmelitańskiej. Ideał Karmelu stanowią wierna modlitwa, kontemplacja Boga, wolność oraz wynikająca z niej służba braciom – na wzór Maryi. Zasady te mogą być realizowane na różne sposoby – zgodnie ze specyfiką prowadzonego życia. Istotą karmelitańskiego ideału jest gotowość pójścia wraz z Maryją oraz siostrami i braćmi ku Bogu, który jest Miłością

 

Zasady i powinności szkaplerzne

Obowiązki noszących Szkaplerz

– naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć.
– dniem i nocą nosić na sobie szkaplerz.
– odmawiać codziennie modlitwę naznaczoną w dniu przyjęcia do szkaplerza (Pod Twoją obronę lub Witaj, Królowo).
– spełniać dobre uczynki wobec bliźnich.

Praktyki zalecane noszącym szkaplerz święty

– przynajmniej raz w miesiącu, jeżeli pozwolą na to warunki, oraz w święta Matki Bożej przystępować do spowiedzi i Komunii Świętej.
– nawiedzać często kościół i przynajmniej przez kilka minut modlić się do Matki Bożej.
– od czasu do czasu z miłości do Matki Bożej wyrzec się czegoś dozwolonego (drobne umartwienia).

Informacje praktyczne

Uprzedzając niektóre pytania poniżej podano różne ważne informacje odnośnie do szkaplerza karmelitańskiego. Dotyczą one zarówno samego szkaplerza, dyspozycji osób do niego przystępujących, jak i podstawowych praktyk z nim związanych.
• Szkaplerz Karmelitański musi być wykonany z sukna wełnianego koloru brązowego. Na jednej części ma być wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugiej wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Może on być zastąpiony Medalikiem z podobnymi wizerunkami.
• Szkaplerz św. mogą przyjąć wszyscy wierni nawet Ci co są w separacji małżeńskiej lub po rozwodzie cywilnym aby tylko zachowywali czystość według swego stanu.
• Stolica Święta nie widzi przeszkód, aby szkaplerzem odziewać również małe dzieci. Zaleca się jednak, aby były w takim wieku, by mogły zrozumieć podstawowe prawdy wiary. Wiedząc, kim jest Maryja, owocniej będą mogły przyjąć dar Jej macierzyńskiej miłości.
• Nie mogą przyjmować szkaplerza świętego osoby nieobecne. Wyjątek stanowią osoby ciężko chore, żołnierze lub więźniowie. Można przesłać im poświęcony szkaplerz, by założyli go sobie i podjęli praktykę nabożeństwa. Gdy ustaną przeszkody, powinni przyjąć go na nowo z ręki kapłana.
• Szkaplerz powinien być założony przez kapłana lub diakona (wyjątkowo może dokonać tego inna upoważniona osoba) z zachowaniem zatwierdzonego przez Stolicę Apostolską rytu.
• Szkaplerz sukienny i medalik szkaplerzny mają taką samą wartość duchową. Chociaż przyjęcie powinno dokonać się przy pomocy szkaplerza sukiennego (dwa płatki brązowego sukna), można go później, według osobistego uznania, zastąpić medalikiem szkaplerznym. Czynimy to już sami. Medalik szkaplerzny (na jego noszenie zezwolił Pius X w 1910 r.) powinien mieć z jednej strony wizerunek Najświętszego Serca Jezusa, a z drugiej strony wizerunek Matki Bożej ze szkaplerzem w dłoni.
• Przyjęcie do szkaplerza dokonuje się tylko jeden raz. Gdy zniszczy się nam sukienny szkaplerz albo zgubimy medalik, nabywamy nowy i nakładamy go sobie prywatnie. Nie jest wymagane poświęcenie nowego szkaplerza. Gdybyśmy jednak tego chcieli, może to uczynić każdy kapłan.
• Zniszczony sukienny szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinniśmy wyrzucać go do śmieci, gdyż byłoby to świadectwem braku czci dla samego znaku, jak i dla Tej, od której go otrzymaliśmy.
• Jeśli ktoś przyjąwszy szkaplerz nie nosił go dłuższy czas czy to z zapomnienia czy z niedbalstwa, czy też z powodu zagubienia go, nie musi na nowo przyjmować go z rąk kapłana. Wystarczy, gdy sam sobie go ponownie założy, żałując za zaniedbania i podejmując wymogi nabożeństwa. Gdyby ktoś odrzucił szkaplerz z pogardy, a zrozumiawszy, że źle uczynił, chciał powrócić do praktyki nabożeństwa, powinien ponownie otrzymać szkaplerz od kapłana.
• Szkaplerz najlepiej nosić na szyi. Najczęściej wierni skrywają go dyskretnie pod ubiorem. Nie czyni zadość obowiązkom nabożeństwa ten, kto przyjąwszy szkaplerz wiesza go np. w mieszkaniu na ścianie. Wielkość łask obiecanych przez Maryję domaga się od nas noszenia szkaplerza w sposób godny.
• Przyjmujący szkaplerz przez sam fakt przyjęcia go należą do wielkiej Rodziny Szkaplerznej, mogą zdecydować się na instytucjonalną przynależność do Karmelu przez zapisanie się do Bractwa Szkaplerznego, które jest prawnie zatwierdzoną formą zrzeszania się wiernych i posiada własne statuty. Bractwa istnieją przy klasztorach karmelitańskich i w niektórych parafiach diecezjalnych. Samo przyjęcie szkaplerza nie oznacza przynależności do Bractwa Szkaplerznego.

 

ODPUSTY DLA NOSZĄCYCH SZKAPLERZ

Noszący szkaplerz św. i należący do bractwa szkaplerznego mają możność uzyskania odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego i niektóre święta zakonu karmelitańskiego.

 

Noszący szkaplerz mogą uzyskać odpust zupełny w następujące dni.

– w dzień wpisania do bractwa szkaplerznego,

– 16 maja, wspomnienie św. Szymona Stocka

– 16 lipca, uroczytość NMP z Góry Karmel (MB Szkaplerznej)

– 20 lipca , święto św. Eliasza proroka

– 1 października, święto św. Teresy od Dzięciątka Jezus

– 15 października, uroczystość św. Teresy od Jezusa

-14 listopada, święto Wszystkich Świetych zakonu karmelitańskiego

– 14 grudnia, uroczystość św. Jana od Krzyża

Oprócz odpustu zupełnego jest także możliwość zyskania odpustu cząstkowego. Powyższą sprawę odpustów wyjaśnijmy od razu, aby do niej już potem nie wracać, gdyż często ieszcze jest wiele nieporo­zumieniu wśród wiernych noszących szkaplerz karmelitański.

Odpust cząstkowy może uzyskać każdy noszący szkaplerz, jeśli nosi go pobożnie, czyli z wiarą. Chodzi tutaj o stan ducha, wysiłek i gorliwość, z jaką nosi się szkaplerz, i która jest miarą odpustu. Pomocą w tym może być ucałowanie szkaplerza czy pobożny akt strzelisty. Kościół przydziela ze swego skarbca tyle darowania kary doczesnej (za grzechy już odpuszczone), ile ów, zyskujący odpust, sam iei otrzymuje dzięki swei gorliwości. Jeśli szkaplerz został po­święcony przez papieża lub biskupa, wtedy w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła osoba nosząca go może zyskać również odpust zupeł­ny po odmówieniu zatwierdzonego wyznania wiary.

Przy okazji wyjaśnijmy także warunki zyskania odpustu zupeł­nego. Do uzyskania odpustu zupełnego wymagane są warunki:

– przynajmniej ogólna intencja zyskania odpustu,

– spowiedź sakramentalna.

– Komunia eucharystyczna.

– modlitwa w intencjach wyznaczonych przez Ojca św. (np. „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Ma­ryjo”).

– wykluczenie wszelkiego przywiązania do grzechu, nawet pow­szedniego.

 

W uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel (16 lipca) odpust zupełny mogą otrzymać wszyscy wierni, którzy nawiedzą pobożnie kościół karmelitański i oprócz wypełnienia powyższych warunków zwykłych odmówią ponadto Ojcze nasz… i Wierzę w Boga…. Odpust ten można zyskać już od południa poprzedzajacego uroczystość.

Podziel się z innymi:

WYBORY W ŻYCIU DUCHOWYM

Kolekta

Boże, Ty przez łaskę przybrania uczyniłeś nas dziećmi światłości, nie dopuść, aby nas ogarnęły ciemności błędu, lecz spraw, abyśmy żyli w blasku Twojej prawdy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Am 9, 11-15

Psalm Ps 85, 9.11-14

 

Ewangelia Mt 9, 14-17

Uczniowie Jana podeszli do Jezusa i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.

 

 

Powinniśmy pytać siebie o nasze intencje w podejmowanych praktykach religijnych.

Czy podejmowane umartwienia, post, modlitwy, nabożeństwa wynikają z pragnienia pogłębiania naszej osobistej relacji z Oblubieńcem, z osobą Jezusa Chrystusa?

Czy nie są one podejmowane na zasadzie mody czy przelotnego zainteresowania, a gdy ono minie, odchodzą bez śladu w przeszłość? 

Jeśli podejmowane przez nas praktyki duchowe nie przemieniają nas, nie wprowadzają wewnętrznego ładu duchowego, nie rozszerzają nam serca, a przeciwnie powodują wewnętrzne rozbicie, zniechęcenia, czy działania jedynie na pokaz, to mamy właśnie przykład łaty rozrywającej ubranie, czy wina rozsadzającego bukłak.

Umiejętne korzystanie tak z Tradycji duchowości, jak i nowych charyzmatów, prowadzi  do rozwoju duchowego.

Tej umiejętności, spokojnego wyboru, rozeznawania tego co nas przybliża i tego co nas oddala od Żywego Słowa, pozostawania wiernym rozeznanym i dokonanym wyborom, życzę nam wszystkim.

 

Błogosławionego dnia.

Podziel się z innymi:

BŁOGOSŁAWIONY BENEDYKT XI

BŁOGOSŁAWIONY BENEDYKT XI, PAPIEŻ

7 lipca

 

 

Błogosławiony Benedykt XI

Mikołaj Boccasini urodził się w 1240 r. w Trevisio w bardzo ubogiej rodzinie – jego matka była praczką w klasztorze dominikanów. Młodzieniec w 1254 r. wstąpił do nich i wybił się rychło zaletami umysłu i ducha. Studiował teologię i filozofię w Wenecji i Mediolanie, a później przez kilka lat wykładał teologię. W 1286 r. został prowincjałem dominikanów i w Lombardii, a w 1296 r. generałem zakonu. Bonifacy VIII niebawem obdarzył go najwyższą godnością biskupa Ostii i kardynała. Ceniąc talent dyplomatyczny Mikołaja, powierzył mu trudne pośredniczenie w zawarciu pokoju między królem Francji, Filipem Pięknym, a królem Anglii, Edwardem I. Podobną misję szczęśliwie wypełnił na Węgrzech, gdzie rozegrały się właśnie walki o tron. W latach 1301-1302 był także z misją w Polsce, Serbii i Dalmacji.
Kiedy Nogaret i Collonowie napadli na papieża w Anagni, uciekli wówczas wszyscy kardynałowie. Pozostał jednak wiernie przy papieżu Bonifacym VIII kardynał Mikołaj. Kiedy Nogaret uderzył papieża tak silnie, że ten przewrócił się na ziemię, obecny kardynał Mikołaj interweniował w obronie papieża natychmiast, a w jego trzydniowym uwięzieniu niósł mu pociechę. Na szczęście także lud Anagni ujął się za papieżem i zmusił napastników do ucieczki. Kardynał towarzyszył papieżowi w jego triumfalnym powrocie do Rzymu.

W 1303 r. Mikołaj został wybrany papieżem.

Postanowił wtedy doprowadzić do zgody między potężnym rodem Colonnów a nie mniej potężnym i ambitnym Filipem Pięknym. Odwołał wszystkie klątwy rzucone na Filipa przez poprzednika.

 
Nie dopuścił jednak do zwołania soboru, którego domagał się Filip, aby zmarłego Bonifacego VIII napiętnować publicznie jako intruza na Stolicy Apostolskiej, a nawet jako heretyka.
 
Jest duże podejrzenie, że Benedykt XI przypłacił tę decyzję życiem, gdyż został otruty. Gdyby to było prawda, do osobistej świętości wyznawcy dołączyłby Benedykt XI również palmę męczeństwa.
 
Zdjął także ekskomunikę nałożoną przez Bonifacego VIII na dwóch kardynałów z rodu Colonna. Nie przywrócił im jednak godności kardynalskiej ani skonfiskowanych posiadłości, czego się spodziewali, w konsekwencji doprowadziło to do rozruchów w Rzymie.
 
Rzym rozdzierany walkami między rodami nie zapewnił papieżowi bezpieczeństwa i spokoju. Benedykt XI w kwietniu 1304 r. przeniósł się więc do Perugii.
 
W czasie swego pontyfikatu wzmocnił rolę kolegium kardynalskiego, którego rady zasięgał.
Na Stolicy Apostolskiej zasiadał niecały rok (od 27 października 1303 roku do 7 lipca 1304 roku).
Jego ciało  znajduje się w pięknym grobowcu w kościele św. Dominika w Perugii. Imię Benedykt obrał sobie ku czci papieża Bonifacego VIII, który na chrzcie to właśnie imię otrzymał. Kult publiczny Benedykta XI zatwierdził Klemens XII w roku 1736. Jego zaś imię wpisał do Martyrologium Rzymskiego pod dniem 7 lipca papież Benedykt XIV w 1748 roku.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

 

 

Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA KOŚCIERSKA, KRÓLOWA RODZIN

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA KOŚCIERSKA, KRÓLOWA RODZIN

7 lipca

 

Obecność obrazu Marii Panny w kościerskim kościele wyjaśnia dawna historia Rzymu. W latach 352–356 papieżem był Liberiusz. Za jego czasów patrycjusz rzymski Jan, nie mając potomstwa, postanowił wraz z małżonką Najświętszą Maryję Pannę uczynić spadkobierczynią swoich dóbr. Oboje modlili się o szczególny znak dla siebie. Zostali wysłuchani. 5 sierpnia w wizji sennej Najświętsza Maryja Panna każdemu z osobna wyraziła swoje życzenie, aby tam, gdzie znajdą po przebudzeniu śnieg, zbudowali kościół ku jej czci. Tego poranka, kiedy w Rzymie są największe upały, zobaczyli śnieg na wzgórzu Eskwilińskim. Powiadomili o tym papieża Liberiusza, który oświadczył im, że miał podobną wizję. Tego samego dnia zebrał duchowieństwo i wiernych Rzymu, urządził uroczystą procesję i wyznaczył miejsce na budowę kościoła. Świątynię wzniesiono po Soborze Efezkim w latach 432–440. W tymże kościele umieszczono obraz Najświętszej Maryi Panny, który według tradycji został namalowany przez św. Łukasza. Obraz nosi też inne tytuły: Matka Boża Śnieżna, Matka Boża Większa, Zbawienie ludu rzymskiego. Obraz stał się szczególną relikwią Rzymu, dlatego nie wolno go było kopiować.

 

     Około roku 1610 w Rzymie przebywał biskup włocławski, do którego diecezji należała Kościerzyna. Modlił się on o ratunek dla pomorskiego ludu, który w tym czasie odchodził od jedności z Kościołem. W czasie modlitwy ma wizję, w której Matka Najświętsza prosi go, aby w kopii rzymskiego obrazu zawiezionego do kościołów swojej diecezji szukał ocalenia dla swoich diecezjan.

 

     Pełny wizerunek Matki Boskiej odsłonięto w 1992 roku, podczas konserwacji przeprowadzonej  na zlecenie Parafii p.w. “Trójcy Świętej” w Kościerzynie. Przed konserwacją obraz przedstawiał postacie Madonny i Dzieciątka ozdobione srebrnymi, metalowymi szatami, spod których widoczne były tylko malowane na płótnie twarze i dłonie. Wokół postaci umieszczono dziewięć kolistych  srebrnych plakiet  ze scenami różańcowymi oraz pomiędzy nimi plakietkę prostokątną i dwa serca wotywne. Tło obrazu pokryte było czerwonym welurem.

     Po zdjęciu metalowych dekoracji omawiany obraz, malowany olejno na płótnie o wymiarach 150 x 108 cm, przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem ujętą frontalnie w półpostaci, zwróconą lekko w prawą stronę. Dzieciątko siedzące na lewej ręce Matki trzyma księgę w lewej rączce a prawą błogosławi. Matka obejmuje Syna dwoma skrzyżowanymi rękoma, w których trzyma chusteczkę. Oboje patrzą wprost na widza. Głowy ich zdobią korony malowane na tle nimbów.
Na prawym ramieniu Madonny odzianej w niebieski płaszcz widnieje charakterystyczna gwiazda.
Wizerunek ten, powstały w XVII wieku, jest dość wierną kopią obrazu tzw. „Matki Boskiej Śnieżnej”, znajdującego się Rzymie od IX wieku, w Bazylice Santa Maria Maggiore.

     Kościerski obraz składa się z części środkowej o wymiarach 109 x 93 cm, stanowiącej pierwotny obraz M.B. Śnieżnej oraz doszytych części bocznych powiększających go, na których namalowano później dziewięć kolistych medalionów, z wybranymi scenami różańcowymi połączonych paciorkami. Są to od lewej górnej: „Zwiastowanie”, „Nawiedzenie”, „Boże Narodzenie”, „Chrystus w Ogrójcu”, „Ukrzyżowanie”, „Zmartwychwstanie”, „Zesłanie Ducha Świętego”, „Wniebowzięcie” i „Koronacja Najświętszej Marii Panny”. W górnej części obrazu namalowano także Gołębicę symbolizującą Ducha Św. oraz po bokach po trzy główki anielskie na skrzydełkach. Analiza cech formalnych rzeźby, pierwotnej kolorystyki, wielkość obrazu pasującego do otworu, daje podstawy do twierdzenia, że obraz i ołtarz stanowią dzieło spójne miejscowego warsztatu artystycznego, powstałe po 1642 roku, tuż po zakończeniu budowy kościoła.

     Cykl scen różańcowych namalowanych wokół postaci Madonny jest wyjątkiem w dziejach sztuki pomorskiej w I poł. XVII wieku, w której nie ma analogicznych ani zbliżonych rozwiązań. Zarówno treść i układ scen różańcowych mogły wywodzić się z kręgu zakonu kartuzów lub cystersów, którzy kultem otaczali Matkę Bożą.

     Na przełomie XVII i XVIII wieku, pomimo działań wojennych prowadzonych przez wojska szwedzkie, rosyjskie i polskie, oraz ogólnych trudności społecznych i gospodarczych, kult obrazu NMP w Kościerzynie rozwijał się nadal i umacniał. Dowodem na to było ufundowanie srebrnych szat Madonny i Dzieciątka oraz koron, nałożonych na partie malowane. Szaty posiadają cztery wgłębienia koliste, niezbędne do oglądania w całości scen różańcowych w medalionach, które zachodzą na postacie. Według znaków złotniczych i miejskich Gdańska, umieszczonych na obiektach, czas powstania szat i koron określić można pomiędzy rokiem 1699 a 1705. Sukienki wykonał mistrz gdański Arnold Lange, tworzący w latach 1699-1724, natomiast korony Jakub Beckhausen, tworzący w latach 1678-1705. Suknia Maryi zdobiona jest w motywy symetrycznych bukietów kwiatowych złożonych z wiotkich listków akantu i dużych stylizowanych różnorodnych kwiatów. Na głowie welon gładki, drobno pofałdowany. Suknia Dzieciątka także gładka, drobno fałdowana z wzorzystymi rękawami w listki i kwiaty.

     Ostatnią realizacją artystyczną przy obrazie M.B. Kościerskiej są srebrne plakiety koliste, które ufundowano i wykonano w latach 1748 -1749.

     Tak przedstawiają się bogate i długie dzieje obrazu Matki Bożej Kościerskiej, które powiązane są w dużym stopniu z wydarzeniami politycznymi i społecznymi.

 

Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus na ręku, znajdujący się w kościele farnym Świętej Trójcy w Kościerzynie, od dawna otaczany jest szczególną czcią przez wiernych Kościołowi Kaszubów, którzy chętnie uczęszczają do tego sanktuarium na odprawiane ku czci Maryi nabożeństwa. Przychodzą też licznie na prywatną modlitwę przed obraz, ażeby wypraszać sobie potrzebne łaski. W znaku obrazu Matki Bożej Kościerskiej, wierni czczą Ją jako Królową i Opiekunkę chrześcijańskich rodzin.

Maryja jako Matka Rodziny Nazaretańskiej, jest wzorem wychowawczyni dla rodziców oraz dzieci, uczy żyć Ewangelią, a Jej wstawiennictwo pomaga rodzinom chrześcijańskim przezwyciężać trudności i wytrwać w cierpieniach.

Tytuł Maryi „Królowa Rodzin” posiada głębokie uzasadnienie teologiczne – Najświętsza Maryja Panna będąc w chwale nieba, nie przestaje troszczyć się o ludzkość, ale wstawia się za wszystkimi potrzebującymi Bożej pomocy jako nasza orędowniczka. Wyrazem tej wiary są pielgrzymki do rozsianych po całym świecie sanktuariów maryjnych, w tym także do sanktuarium kościerskiego, obecność licznych wizerunków Maryi w domach chrześcijańskich, rodzinne obchody świąt maryjnych, poświęcenie rodzin Niepokalanemu Sercu Matki Bożej. Wiara w osobliwą troskę Maryi o rodziny przejawia się również w peregrynacji obrazu Matki Bożej w rodzinach i praktyce rodzinnej modlitwy różańcowej. Istnieje zatem szczególny duchowy związek między Maryją Królową Rodzin a rodzinami chrześcijańskimi.

Wzywanie Maryi jako „Królowej Rodzin” wyrasta także mocno z potrzeby ludzkiego serca i znajduje swoje uzasadnienie w intuicji wielu młodych małżonków, którzy w dniu zawarcia sakramentalnego małżeństwa udają się przed wizerunek lub ołtarz Matki Bożej, aby polecać jej opiece swoje małżeństwo i rodzinę, a panna młoda składa Jej swój bukiet ślubny. Praktyka ta upowszechnia się w Kościele coraz bardziej. W czasie liturgii sakramentu małżeństwa czyta się często Ewangelię o obecności Maryi w Kanie Galilejskiej.

 

Innym wyrazem kultu Maryi – Królowej Rodzin, jest oddanie w Jej opiekę nowo ochrzczonego dziecka i śpiew „Wielbi dusza moja Pana”, jako dziękczynienie za sakrament chrztu św.

 

Właściwy sens maryjnego tytułu „Królowa Rodzin” znajdujemy w liście papieża Jana Pawła 11 do kobiet z 29 czerwca 1995 r. Czytamy w nim m.in. (nr 10): ?Maryja nazwała siebie służebnica Pańską (por. Łk 1,38). Poprzez posłuszeństwo Słowu Bożemu przyjęła uprzywilejowane powołanie – wcale nie łatwe – małżonki i matki Rodziny z Nazaretu. Oddając się na służbę Bogu, oddała się także na służbę ludzi: służbę miłości. Właśnie ta służba pozwoliła jej przeżyć doświadczenie tajemniczego, ale prawdziwego królowania. Nie przez przypadek jest wzywana jak „Królowa nieba i ziemi”. Nazywa Ją tak cała wspólnota wierzących, jest też nazywana Królową przez wiele narodów i ludów. To królowanie Maryi jest służeniem! To Jej służenie jest królowaniem! W ten sposób powinna być rozumiana władza tak w rodzinie, jak w społeczeństwie i w Kościele. […] Na tym też polega macierzyńskie królowanie Maryi. Stawszy się całkowicie darem dla swojego Syna, staje się także darem dla synów i córek całego rodzaju ludzkiego, budząc najgłębsze zaufa-nie każdego, kto pragnie być prowadzony przez Nią po trudnych drogach życia ziemskiego do ostatecznego celu”. (ks. ES)

 

źródło: http://www.sanktuarium.pl/parafia_swietej_trojcy/aktualnosci/matka_boza_koscierska_krolowa_rodzin,pnews,10.html

 

 

 

 

Podziel się z innymi: