ŻYCZENIA NOWOROCZNE A.D. 2012

 

 

Na ten Nowy 2012 Rok

życzę wszystkim 

pokoju serca,

radości z życia

i mocy ducha.

 

Niech Niepokalana Boża Rodzicielka Maryja

wyprosi dla wszystkich u swojego Syna

Chrystusa Jezusa

wszelkie potrzebne

Dary i Łaski z wysoka

na każdy nowy dzień, każdą godzinę i minutę nadchodzącego roku.

 

Niech Was Pan błogosławi i strzeże.

Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Wami,

niech Was obdarzy swą łaską.

Niech zwróci ku Wam swoje oblicze i niech Was obdarzy pokojem. (Lb 6, 24-26).

 

Błogosławionego Roku Pańskiego

A.D. 2012

Podziel się z innymi:

NIE MARNUJMY ŁASK

7 dzień Oktawy Narodzenia Pańskiego

 

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, z Twojej woli wszelkie dążenie człowieka do Ciebie ma swój początek i swoje dopełnienie w tajemnicy Narodzenia Twojego Syna,  spraw, abyśmy należeli do Chrystusa,  który jest Zbawicielem wszystkich ludzi. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie 1 J 2, 18-21

Psalm Ps 96, 1-2.11-13

 

Ewangelia  J 1, 1-18

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości.
Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: „Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie””. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

 

Dziś szczególny dzień.

Czas podsumowań, czas wyznaczania nowych celów, czas postanowień, czas podziękowań.

31 grudnia.

Gdzieś na świecie trwa już żegnanie starego roku. Ci, którzy żyją w dostaku, czy umiarkowanym dostatku, szykują się do zabaw i bali.

W naszym kraju, huczne i wrzaskliwe imprezy, dopiero przed nami. Choć już co bardziej niecierpliwi rozpoczęli wiwaty petradami i fajerwerkami. Rozświetlają swoje życie sztucznym, przemijajacym równie szybko jak fajerwerki sztucznym blaskiem.

 

Część osób pójdzie na dziękczynne msze święte wieczorne, część spędzi tę noc na czuwaniach w kościołach, sanktuariach, kalsztorach.

 

Pozostali będą się bawić, tak jakby od tej zabawy zależała ich cała pomyślność w nadchodzącym roku – czyż to nie przejaw magiczego myślenia i czarowania czasu?

 

Ubiegłoroczny Sylwester – i rok jaki po nim nastąpił.

Z jego tragediami, dramatami ale też i dobrymi chwilami. Dla całego kraju i dla pojedynczych osób.

 

Ubiegłoroczne składane i otrzymywane życzenia i ich wypełnienie w kazdym wymiarze naszego ludzkiego życia.

 

W jednym z objawień Najświętszej Maryi Panny, jakie miała patronka dzisiejszego  dnia święta Katarzyna Laboure, widziała jak z dłoni Maryi spływają na kulę ziemską wielobarwne promienie.

Jednak część z tych promieni była koloru szarego.

Święta Katarzyna zapytała, dlaczego tak jest, że część promieni jest szara.

W odpowiedzi usłyszała, że są to łaski, które Pan Bóg pragnie udzielać światu, ale o które nikt z ludzi nie prosi.

 

Zastanawiam się, czy gdyby to objawienie miało miejsce w naszych czasach, to czy więcej byłoby promieni barwnych czy promieni szarych.

 

Z pełności Słowa otrzymujemy łaskę po łasce.

Dla nikogo nie zabraknie.

 

Ale my sami, o niektóre łaski obawiamy się prosić, a o inne wręcz nie chcemy.

Obawiamy się, że mogłyby zmienić nasze życie, nasze utarte przyzwyczajenia, nasze nawyki.

 

Jednak otwierając się na prawdziwą Światłość, która nie przeminie jak najbardziej kolorowe sztuczne ognie, otwieramy się na Jego nieprzemijającą moc.

Moc Słowa, dzięki której stajemy się dziećmi Bożymi, dziećmi Światła i Jasności.

 

Na ile Słowo, które jest Początkiem i Końcem wszystkiego, przemieniło nas w tym roku, na ile pomogło nam w naszych trudach i ciemnościach?

 

O co zechcemy Je dziś poprosić, za co najbardziej podziękować, za co przeprosić, co obiecać i jak wynagrodzimy za nasze i innych słabości i niewierności?

 

Spędzę dzisiejszy wieczór i noc na cichej modlitwie.

Stopery w uszach wyciszą, choć trochę, kakafonię wybuchów o północy.

Mam za co przepraszać i wynagradzać skruszonym sercem.

Mam za co dziękować i uwielbiać.

Nie wiem co przyniosą w Bożym darze nadchodzące dni.

Ufam, że z pomocą Bożej łaski, mniej będzie w moich dniach zaniedbań i niewierności, a więcej ufności i miłości.

 

Błogosławionej Oktawy Narodzenia Pańskiego.

Podziel się z innymi:

KONIEC I POCZĄTEK ROKU – CZYLI – KIEDY?

O niczym chyba nie napisano tak wiele nieprawdziwych informacji, jak o tradycjach sylwestrowych.

 

Jeśli gdzieś przeczytamy, że zabawy sylwestrowe mają tysiącletnią tradycję, nie wierzmy.

 

Z końcem roku nic wspólnego nie ma ani św. Sylwester, ani Sylwester II, który był papieżem w roku tysięcznym.

 

Jak zatem było naprawdę?

 

Naprawdę huczne zabawy sylwestrowe organizuje się dopiero od końca XIX wieku. Noworoczne tradycje mają więc wyjątkowo krótką historię.

 

Od Syriusza do Juliusza

Oczywiście ludzkość od najdawniejszych czasów świętowała początek nowego roku.

Kalendarz oparty na roku słonecznym, czyli okresie, w którym Ziemia obiega Słońce, znano już w starożytnej Mezopotamii i Egipcie.

Za początek roku starożytni Egipcjanie uznawali 21 września, gdy na niebie pojawiała się czczona przez nich gwiazda Syriusz.

W innych kulturach za początek roku uznawano zwykle wiosenne zrównanie dnia z nocą, gdy natura budzi się do życia. 

 

W starożytnym Rzymie pierwszy miesiąc roku poświęcony był bogowi Marsowi i rozpoczynał się 1 marca. Miesiące miały na przemian 30 i 31 dni. Pewne zamieszanie wprowadził cesarz Oktawian August. Nazwał swym imieniem szósty miesiąc następujący po miesiącu poświęconemu Juliuszowi Cezarowi (pierwotne, wywodzące się z łaciny nazwy miesięcy pozostały w językach romańskich i germańskich). Nie chciał być gorszy, więc wydłużył „swój” miesiąc do 31 dni. Odbiło się to na długości ostatniego miesiąca – lutego, który do tej pory i tak miał 30 dni tylko w lata przestępne. Teraz pozostało w nim 28-29 dni.

 

Z datą 1 stycznia wiązało się natomiast w starożytnym Rzymie od II w p.n.e. jedno ważne wydarzenie – wówczas obejmowali władzę konsulowie, najważniejsi urzędnicy republiki.

 

I chociaż generalnie czas liczono od roku założenia Rzymu, to urzędowe dokumenty datowano zwykle kadencjami poszczególnych konsulów (np. „w trzecim roku konsulatu Caiusa Juliusa”).

1 stycznia jako początek kadencji miał więc spore znaczenie praktyczne.

 

Co kraj to obyczaj

W świecie chrześcijańskim wielkie znaczenie miało wyznaczenie daty Narodzenia Jezusa na 25 grudnia. Datę taką przyjęto oficjalnie na soborze w Nicei w roku 325.

W niektórych miejscach zaczęto traktować ten dzień jako początek roku.

Wielu teologów twierdziło jednak, że początek roku należy przesunąć na chwilę Zwiastowania, o dziewięć miesięcy wcześniejszą, czyli na 25 marca. Tak np. sugerował Dionizy Mały, mnich, który w VI wieku obliczał dokładną datę narodzin Chrystusa.

Rozpowszechniło się także – również uzasadnione religijnie – liczenie Nowego Roku od Wielkanocy (mimo że była świętem ruchomym).

 

W średniowieczu panował więc pod tym względem duży bałagan.

W państwie Karola Wielkiego (784-814) jako początek roku przyjmowano dzień Bożego Narodzenia, a w tym samym czasie w Anglii – Wielkanoc.

 

Potem, wraz z feudalnym podziałem Europy na mniejsze państewka – zamieszanie rosło.

We Francji np. rok zaczynał się w :

Beauvais 25 grudnia,

w Reims 25 marca,

a w Paryżu w Niedzielę Wielkanocną.

 

Nie wdając się w szczegóły powiedzmy, że najczęściej za początek roku uznawano Boże Narodzenie (regiony zachodnie i południowe), Zwiastowanie (Normandia, Poitou, część środkowej i wschodniej Francji), Wielkanoc (Flandria, Artois, domena królewska).

 

Podobna mozaika panowała w państwach włoskich i niemieckich.

W Anglii do roku 1066 rozpoczynano rok na Wielkanoc, a następnie, od 1155 – w dniu 25 marca.

 

W Polsce i w Hiszpanii świętowano Nowy Rok w Boże Narodzenie.

 

Data kompromisowa

Największe chyba zamieszanie panowało we Francji. Tam też najwcześniej wprowadzono obecny zwyczaj rozpoczynania roku 1 stycznia.

Król Francji, Karol IX (brat naszego Henryka Walezego) wydał w tej sprawie edykt w 1563 r.

Wybrał datę kompromisową, która nie faworyzowała żadnej z dzielnic państwa.

 

Pomysł dość opornie przyjmował się w Europie. Rosja obchodzi Nowy Rok 1 stycznia od 1700 roku, a Anglia dopiero od 1752.

 

Wszędzie zresztą traktowano tę datę jako administracyjną, ale jej nie świętowano.

 

Dopiero na przełomie XIX i XX wieku narodził się zwyczaj urządzania zabaw sylwestrowych.

Najpierw w dużych miastach, wśród bogatych ludzi, potem, w XX wieku, stopniowo również w uboższych warstwach społeczeństwa.

 

Na początku XX wieku pojawiły się sylwestrowe zwyczaje lokalne. Np. w Hiszpanii o północy z każdym uderzeniem zegara zjada się jedno winogrono. Obyczaj ten pojawił się w roku 1909 i stał się tak popularny, że stosują się do niego prawie wszyscy.

 

Duńczycy z kolei wdrapują się na krzesło i w chwili wybicia godziny 12 zeskakują z niego, by „skacząco” wejść w nowy rok.

 

Mimo unifikacji współczesnego świata na innych kontynentach wciąż obchodzi się Nowy Rok w odmiennych terminach.

Np. Chińczycy nie rezygnują ze swego kalendarza księżycowego i świętują między 21 stycznia a 19 lutego, zależnie od roku.

 

 (źródło: www.wiara.pl)

Podziel się z innymi:

LITANIA NA OSTATNI DZIEŃ ROKU

LITANIA NA OSTATNI DZIEŃ ROKU

31 grudnia

 

Kyrie elejson! Chryste, elejson! Kyrie, elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże,    zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże …  

Duchu Święty, Boże …

Święta Trójco, jedyny Boże …

Łaskawy i miłosierny Boże …

 

Boże, który stworzyłeś nas z niczego na obraz i podobieństwo swoje, dziękujemy Ci za to.  

Boże, który dałeś nam duszę nieśmiertelną …

Boże, który wybawiłeś nas od wiekuistego potępienia …

Boże, który pomimo naszych grzechów zawsze wyświadczasz nam Miłosierdzie …

Boże, który dajesz nam deszcze i pogodę słoneczną …

Boże, który nas żywisz i utrzymujesz przy życiu …

Boże, który zsyłasz nam kapłanów i nauczycieli …

Boże, który  uwolniłeś nas swoją pomocą od tylu niebezpieczeństw …

Boże, który zechciałeś nas utrzymywać w pokoju i jedności…

 

My grzeszni, prosimy Cię, wysłuchaj nas Panie 

Abyś zechciał być naszym dobroczyńcą i w przyszłym roku, prosimy Cię …

Abyś zechciał oswiecać mądrością i umacniać maszego papieża Benedykta XVI, prosimy Cię…

Abyś zechciał napełnić gorliwością apostolską naszego metropolitę arcybiskupa Kazimierza Nycza i naszych biskupów  i wszystkich kapłanów, prosimy Cię …

Abyś zechciał kierować wszystkie świeckie rządy dla dobra ich poddanych, prosimy Cię …

Abyś zechciał być pomocny rodzicom, prosimy Cię …

Abyś zechciał użyczyć wszystkim chrześcijanom ducha jedności i braterskiej miłosci, prosimy Cię …

Abyś zechciał zawrócić bładzących na drogę prawdy i dobra, prosimy Cię …

Abyś zechciał być Ojcem biednych, opuszczonych, wdów i sierot, prosimy Cię …

Abyś zechciał pocieszyć zasmuconych i przybyć na pomoc uciśnionym, prosimy Cię …

Abyś zechciał pokrzepić chorych, a umierających doprowdzić do życia wiecznego, prosimy Cię …

Abyś zechciał odpłacić łaskami niebieskimi naszym dobroczyńcom ich dary, prosimy Cię …

Abyś zechciał zachować nas od powietrza, głodu, ognia, wojny i wszelkich chorób, prosimy Cię …

Abyś zechciał odwrócić wszelkie nieszczęścia od naszych mieszkań, prosimy Cię …

Abyś zechciał wprowadzić nas po skończonym życiu do szczęśliwej wieczności, prosimy Cię …

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.

Baranku Boży, kóry gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 

Módlmy się.

Ojcze Miłosierdzia i Boże wszelkiej pociechy, dziękujemy Ci przez Jezusa Chrystusa, Twego jednorodzonego Syna, żeś zechciał darować nam z Twojej ojcowskiej dobroci ten jeszcze jeden rok dla poprawy naszego życia. Mocno i szczerze postanawiamy, jesli nas jeszcze przy życiu zechcesz zostawić, służyć Ci w następnym roku z większą wiernością. Racz nam o Boże, udzielić Twej łaski dla wykonania tego postanowienia. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.     

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA MELANIA MŁODSZA

 

ŚWIĘTA MELANIA MŁODSZA

31 grudnia

 

Mało popularna święta. Jednak dobrze znana w mojej rodzinie, gdyż jest patronką mojej śp. Mamy – Melanii. Mama bliżej poznała jej dzieje podczas swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej w 1998 (zm. 1999).  

 

Święta Melania Młodsza urodziła się w Rzymie około 383 roku, zmarła w Jerozlimie 31 grudnia 439 roku.

Należała do znanej zamożnej, rzymskiej, patrycjuszowskiej  rodziny Valerii. Ze strony ojca była wnuczką Melanii Starszej. Jej rodzice Publicola i Albina, wydali ją za mąż za rzymskiego patrycjusza Pinianusa, gdy miała zaledwie 13 lat.

 

Po wczesnej śmierci swoich dwojga dzieci, zyła z mężem we wstrzemięźliwości, poświęcając się całkowicie dzialaności dobroczynnej, na co przeznaczyła swój cały pokaźny majątek.

 

Uciekajac przed najazdem Wizygotów, opusciła wraz z mężem w 408 roku Rzym i przez około 2 lata żyła w okolicach Messyny na Sycylii. Tu wraz z mężem i byłymi niewolnikami prowadzila życie o charakterze monastycznym.

W 410 roku udała się do Afryki Pólnocnej, gdzie przebywała przez 7 lat. W tym czasie wraz z mężem i matką poznała bliżej św. Augustyna z Hippony i Paulina z Noli.

Poświęcała swój czas pracy charytatwynej i pogłebianiu pobozności, otaczając szczególną troską dusze.

Ufundowała kalsztor żeński, którego przez czas pobytu w Afryce była  przełożoną. Była również fundatorką klasztoru męskiego, nad którym nadzór objął jej mąż.

 

W roku 417 Melania wraz z mężem i matką wyruszyła do Palestyny . Przez rok mieszkali w schronisku dla pielgrzymów w Jerozlimie, gdzie poznali św. Hieronima. Z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży swoich dóbr w Hiszpani składała liczne dotacje na dzieła charytatywne. 

W tym też czasie odbyła podróż do Egiptu, gdzie odwiedziła najbardziej znane ośrodki życia monastycznego i pustelniczego oraz spotkała się z Cyrylem Aleksandryjskim.

 

Po powrocie do Jerozolimy przez blisko dwanascie lat mieszkała w ufundowanym przez siebie klasztorze na Górze Oliwnej. Po śmierci najbliższych ufundowała ponadto klasztor męski, kaplicę oraz kościół. Pod koniec swojego życia odwiedziła na krótko Konstantynopol, gdzie uczestniczyła w polemice ze swoim wujem poganinem Volusianem oraz w konflikcie z Nestorianami.

 

Po powrocie do Jerozlimy w 438 roku spotkała się z żoną cesarza Teodozjusza, cesarzową Eudocją.

Wkrótce po wyjeździe cesarzowej Eudocji z Jerozlimy, Melania odeszła do Pana. 

 

(źródło: tłumaczenie własne na podstawie Catholic Encyclopedia)       

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTA KATARZYNA LABOURE

  

 

ŚWIĘTA KATARZYNA LABOURE, DZIEWICA I ZAKONNICA

31 grudnia

 

 

Katarzyna urodziła się 2 maja 1806 r. w burgundzkiej wiosce Fain-les-Moutiers, w licznej rodzinie chłopskiej (była dziewiąta z jedenaściorga rodzeństwa). Kiedy miała 9 lat, zmarła jej matka. Nigdy nie uczęszczała do szkoły. Po pogrzebie matki Katarzynę zabrała ciotka Małgorzata. W tym czasie starsza siostra Katarzyny wstąpiła do sióstr miłosierdzia. Kiedy rodzeństwo rozeszło się, ojciec wezwał Katarzynę, by mu pomogła w prowadzeniu gospodarstwa. Miała wówczas zaledwie 12 lat. Z całą wszakże energią zabrała się do nowych obowiązków, zajmując się nadto wychowaniem najmłodszego brata i siostry.
Kiedy Katarzyna miała 20 lat i przekonała się, że w domu jej pomoc nie jest już nagląco potrzebna, wyznała ojcu, że pragnie wstąpić do sióstr miłosierdzia – szarytek. Ojciec stanowczo jednak odmówił i wysłał córkę do Paryża, do brata jej, Karola, żeby mu pomagała prowadzić tam skromną restaurację. W różnym wszakże towarzystwie nie czuła się dobrze i dlatego też, na własną już rękę, przeniosła się Katarzyna swojej bratowej, by pomagać jej w prowadzeniu pensjonatu.

Równocześnie nawiązała kontakt z siostrami miłosierdzia. Wstąpiła zatem do nich w 24. roku życia. Po odbyciu postulatu i trzech miesięcy próby nowicjat odbyła w domu macierzystym zakonu w Paryżu. W domu na rue du Bac w Paryżu doznała mistycznych łask.

Rzadki to wypadek, by już w nowicjacie, a więc na progu życia zakonnego, Pan Bóg swoich wybrańców obdarzał darem wysokiej kontemplacji aż do ekstaz i objawień. Św. Katarzyna należała do tych szczęśliwych wybranek.

 

Najgłośniejszym echem odbijały się po świecie objawienia, dotyczące „cudownego medalika”. Było ich łącznie 5. Najbardziej znane są dwa.

W nocy z dnia 18 na 19 lipca 1830 roku, kiedy Francja przeżywała rewolucję lipcową, w której został zamordowany król Karol X, podczas snu ukazał się Świętej anioł, zbudził ją i zaprowadził do nowicjackiej kaplicy. Tam zjawiła się jej Matka Boża, skarżyła się na publiczne łamanie przykazań, zapowiedziała kary, jakie spadną na Francję i zachęciła Katarzynę do modlitwy i uczynków pokutnych.

W nocy z dnia 26 na 27 listopada tego samego roku ten sam anioł w podobny sposób obudził św. Katarzynę i wprowadził ją do kaplicy.

Święta ujrzała Najświętszą Maryję Pannę stojącą na kuli ziemskiej, depcącą stopą łeb piekielnego węża. W rękach trzymała kulę ziemską, jakby ją chciała ofiarować Panu Bogu.

Równocześnie Święta usłyszała głos:

„Kula, którą widzisz, przedstawia cały świat i każdą osobę z osobna”.

Niebawem obraz zmienił się. Matka Boża miała ręce szeroko rozwarte i spuszczone do dołu, a z Jej dłoni wytryskały strumienie promieni.

Usłyszała ponownie głos:

„Te promienie są symbolem łask, jakie zlewam na osoby, które Mnie o nie proszą”.

Święta ujrzała następnie literę M z wystającym z niej krzyżem, dokoła 12 gwiazd, a pod literą M dwa Serca: Jezusa i Maryi.

Dokoła postaci Maryi z rękami rozpostartymi ujrzała św. Katarzyna napis:

„O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”.

Pod koniec tego objawienia Katarzyna otrzymała polecenie: „Postaraj się, by wybito medale według tego wzoru”.

Święta o swoim objawieniu oraz poleceniu zawiadomiła swojego spowiednika, o. Aladela.

Ten nie chciał sam decydować, ale poradził się arcybiskupa Paryża. Arcybiskup po wstępnym zbadaniu sprawy orzekł, że nie widzi w tym nic, co by sprzeciwiało się nauce katolickiej.

 

30 czerwca 1832 roku wybito 1500 pierwszych medali.

Dla bardzo wielu łask zyskał on sobie tak wielką sławę, że mu nadano imię „cudownego medalika”.

W ciągu 10 lat w samym tylko Paryżu wybito w różnych wielkościach ponad 60 milionów jego egzemplarzy. W roku 1836 arcybiskup Paryża zarządził kanoniczne zbadanie objawień oraz łask, jakie wierni otrzymali przez cudowny medalik. Raport komisji stwierdził wiarygodność tak objawień, jak i cudów. Wtedy biskup wydał oficjalną aprobatę.
Cudowny Medalik Niepokalanej nie był pierwszą w dziejach Kościoła katolickiego tego rodzaju formą czci Matki Bożej. Znaleziono już z wieku IV dwa medaliony z wizerunkiem Matki Bożej. Papieże w wiekach średnich podobne medale błogosławili i rozdzielali pomiędzy wiernych. Papież św. Pius V w 1566 roku udzielił nawet odpustu zupełnego dla tych, którzy będą go nosić. Z czasem jednak przestano je nosić.

 

Cudowny medalik zapoczątkował ten chwalebny zwyczaj na nowo, a ponieważ współczesne medaliki są małe i bardzo lekkie, dlatego wiele osób bardzo chętnie je nosi. Nazwę „cudowny medalik” zatwierdziła Stolica Święta, a papież Leon XIII dekretem z dnia 23 lipca 1894 roku zezwolił na coroczne obchodzenie święta Objawienia Cudownego Medalika (dnia 27 listopada).

 

Mimo sławy tych objawień Katarzyna pozostała cicha i nieznana. Nie uczyniła bowiem ze swego objawienia sprawy publicznej – powiedziała o nim jedynie swojemu spowiednikowi.

W 1831 r. Katarzyna znalazła się w hospicjum przy ulicy Picpus i tam w ukryciu dokończyła swego skromnego życia, wypełnionego uciążliwymi posługami około starców.

Zmarła 31 grudnia 1876 r. Niezmienione ciało Świętej spoczywa w kaplicy nowicjatu w domu macierzystym sióstr w Paryżu.

 W 24 lata po objawieniu się medalika Niepokalanej papież Pius IX ogłosił dogmat Niepokalanego Poczęcia Maryi (1854), a w 4 lata potem Matka Boża objawiła się jako Niepokalane Poczęcie św. Bernadetcie (1858).

Beatyfikacji Katarzyny dokonał papież Pius XI 28 maja 1933 roku, a do chwały świętych wyniósł ją papież Pius XII w 1947 roku.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl).

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY SYLWESTER I, PAPIEŻ

  

 

ŚWIĘTY SYLWESTER I, PAPIEŻ

31 grudnia

 

Ludzie wierzyli, że papież św. Sylwester w roku 317 zamknął w podziemiach Watykanu smoka. Zgodnie ze starą przepowiednią, smok miał się wydostać na wolność w rocznicę śmierci świętego i zniszczyć świat, gdy rozpocznie się rok tysięczny. Za panowania papieża Sylwestra II – 31 grudnia 999 r. wszyscy byli przerażeni. Kiedy po północy nic złego się nie stało wybuchła ogromna radość. Sympatyczna historia, niestety zupełnie nieprawdziwa.

 

Świętych pod tym imieniem zna Kościół 9 i 1 błogosławionego. Trzech tylko papieży nosiło to imię i pierwszy z nich dostąpił jedynie chwały ołtarzy. Panował długo, bo 21 lat (314-335) – a więc jako mało który z papieży. Długością w rządach ma tylko przed nim pierwsze miejsce: papież Pius IX, który panował 32 lata (1846-1878), Błogosławiony  Jan Paweł II, którego pontyfikat trwał blisko 27 lat (1978-2005)  i Leon XIII, który kierował Kościołem przez 25 lat (1878-1903), nie licząc około 34 lat rządów św. Piotra (33-67).

 

Sylwester z pochodzenia był Rzymianinem, urodził się za panowania papieża św. Marcelego lub nawet wcześniej. Jego ojcem był prawdopodobnie kapłan Rufin. O jego dzieciństwie, młodości, wykształceniu nic nie wiadomo. Kiedy prześladowanie dioklecjańskie ze szczególniejszą wrogością odnosiło się do ksiąg świętych w Kościele i nakazało je niszczyć, właśnie Rufin przechowywał w tajemnicy książki liturgiczne i Pismo święte, należące do Kościoła w Rzymie.

 

Św. Sylwester wstąpił na tron papieski po papieżu, św. Milcjadesie, w styczniu 314 roku. Zasiadał na nim bardzo długo – przez 21 lat.

 

Po edykcie mediolańskim kończącym erę prześladowań chrześcijan w cesarstwie rzymskim podjął organizację kultu Bożego. Duchowieństwo chrześcijańskie zwolniono od pełnienia publicznych funkcji pozakościelnych, decyzje sądów biskupich obowiązywały chrześcijan w poszczególnych okręgach, a niedzielę uznano oficjalnie za święto państwowe.

Za jego pontyfikatu odbył się I sobór powszechny w Nicei (325). Ze względu na podeszły wiek nie uczestniczył w nim osobiście – wysłał tam jednak 256 swoich legatów, a następnie na synodzie w Rzymie zatwierdził uchwały tegoż soboru. Przyjęto tam m.in. wyznanie wiary, które recytujemy w czasie uroczystych Mszy świętych oraz ogłoszono dogmat o boskości Syna i Jego równości z Ojcem. Ujednolicono obchodzenie świąt Wielkanocy w całym Kościele. Ogłoszono 20 kanonów prawa kościelnego, które obejmowały uprawnienia jurysdykcyjne biskupów Rzymu oraz określały sposób wybierania biskupów.

 

Gdy Konstantyn Wielki ufundował bazyliki św. Jana na Lateranie i św. Piotra na Watykanie, Sylwester I dokonał obrzędu uroczystej konsekracji obu świątyń. Odtąd każda świątynia była konsekrowana w podobny sposób. Według legendy to właśnie św. Sylwester pozyskał dla wiary matkę Konstantyna Wielkiego – św. Helenę.

 

Zmarł 31 grudnia 335 r. Data ta wydaje się pewna, gdyż spotykamy ją w najdawniejszych dokumentach. Jego święto obchodzi się od V wieku – Grecy obchodzą je 2 stycznia. Śmiertelne szczątki papieża spoczęły w Katakumbach św. Pryscylli, gdzie w VII wieku wystawiono ku jego czci bazylikę.

Obecnie relikwie św. Sylwestra I znajdują się niedaleko miasta Modena. Sylwester jest patronem tego miasta i diecezji, która ma w nim swą stolicę.

 

Jest także patronem zwierząt domowych, wzywany bywa w modlitwie o dobre zbiory paszy, a także o szczęśliwy i pomyślny nowy rok.

 

Dzień św. Sylwestra jest ostatnim dniem w roku kalendarzowym.

Dlatego w kościołach urządza się wieczorem specjalne nabożeństwo: dziękczynno-ekspiacyjno-blagalne.

Duszpasterze zdają wiernym sprawozdania z całorocznej pracy w parafii.

 

Znane są także w całym świecie „zabawy sylwestrowe”, czyli „Sylwestry”.

Ikonografia przedstawia św. Sylwestra w papieskim stroju pontyfikalnym lub jako papieża w tiarze i czerwonym płaszczu. Jego atrybutami są: kościół, księga, trzyramienny krzyż, paliusz, tiara, wąż z książką, smok u stóp.

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl; www.wiara.pl)

Podziel się z innymi:

Przejściowe utrudnienia

Kłopoty z logowaniem na własnego bloga i nawracający silny ból pooperacyjny, spowodowały, że w dniu wczorajszym, mimo szczerych chęci nie udało się nic opublikować.

Mam nadzieję, że dziś uda się to uzupełnić.

Do Świętej Rodziny z Nazaretu możemy modlić się w potrzebie przez cały rok.

Podziel się z innymi:

UWIELBIENIE I DZIĘKCZYNIENIE

O 19.00 rozpoczęła się w moim domu liturgia Eucharystii.

Ofiarę mszy świętej sprawował zaprzyjaźniony o. Grzegorz z Gdyni, jezuita.

Dziękowałam za wszystkich moich Dobroczyńców, za moją wielką Rodzinę w Jezusie Chrystusie.

Polecałam Wasze intencje, intencje rodzin z mojej parafii, z Warszawy, Polski, ze świata. 

Oddawałam Panu intencje umierajacych i chorych oraz lekarzy i całego personelu medycznego ze szpitala na Banacha w Warszawie.

Prosiłam o radość życia wiecznego dla wszystkich rodziców, współmałżonków, dzieci, rodzeństwa, wszystkich zmarłych członków naszych rodzin.

Niczym sobie nie zasłużyłam na tak wielką łaskę Nawiedzenia i Obecności.

Tym większa była moja radość, uwielbienie  i dziękczynienie, za wszystko co Pan czyni w moim życiu.

 

W duchowej łączności w Święto Świętej Rodziny z Nazaretu.

Podziel się z innymi: