ŚWIĘTY WACŁAW

ŚWIĘTY WACŁAW, MĘCZENNIK

28 września

 

Święty Wacław

Wacław urodził się około 907 r. jako syn księcia czeskiego Wratysława I. Został wychowany przez swoją babkę św. Ludmiłę.
Po śmierci ojca, mając 18 lat, objął rządy.
Starał się o rozszerzenie chrześcijaństwa, popierając misjonarzy.
Był hojny dla ubogich i życzliwy dla prostych.
Miał przeciw sobie opozycję o tendencjach odśrodkowych i tradycyjno-pogańskich.
Zginął z rąk siepaczy nasłanych przez rodzonego brata Bolesława Okrutnego w Starym Bolesławcu. Mordu miano dokonać u bram kościoła.
Relikwie jego spoczywają w katedrze praskiej. Św. Wacław jest patronem Czech, Moraw, Pragi i katedry krakowskiej.

W ikonografii atrybutami św. Wacława są: anioł podający włócznię, aniołowie niosący jego trumnę, korona, sztylet, którym go zabito, zbroja rycerska z białym orłem na tarczy lub proporcu.

źródło: www.brewiarz.katolik.pl

Podziel się z innymi:

REAKCJA NA ODRZUCENIE

Wspomnienie obowiązkowe św. Wacława, męczennika

 

Kolekta

Boże, Ty nauczyłeś świętego Wacława cenić Królestwo niebieskie więcej niż ziemskie, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy umieli wyrzekać się samych siebie i całe serce oddać Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie Hi 3, 1-3.11-17.20-23

Psalm Ps 88, 2-8

 

Ewangelia Łk 9, 51-56

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.

Widząc to uczniowie Jakub i Jan rzekli: „Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?” Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

 

 

Odrzucenie Jezusa nie zaczęło się podczas Jego męki, już wcześniej ddoświadczał nienawiści. Dzisiejsza Ewangelia w kilku słowach opisuje skutki konfliktu między Samarytanami i Żydami. Samarytańskie miasto zamknęło drzwi przed zmęczonymi wędrówką do Jerozolimy Panem i Jego uczniami.

Odrzucenie , zranienie, krzywda.

Najczęściej naszą reakcją na nie jest gniew, złość, chęć ukarania, odpłacenia, agresja.  

Możemy się do tych emocji przyznawać jak uczniowie Jezusa w dzisiejszym czytaniu, lub skrywać je w sobie głęboko, czekając na dogodną okazję odpłacenia krzywdzicielowi.

Reakcja Pana jest całkowicie odmienna.

Zabrania uczniom dokonywania pomsty czy wykonywania kary. Przyjmuje spokojnie odrzucenie i idzie do innego miejsca.

Pan przyjmuje na siebie wszystkie nasze zranienia, odrzucenia, cierpienia. 

Pragnie wyleczyć poranione uczucia, gniew, złość, ból, agresję. 

Nasz nieopanowany gniew potrafi niszczyć nasze życie jak ogień. Czy potrafimy pokazać Jezusowi nasze rany?

Czy potrafimy mówić Mu o tych wszystkich trudnych uczuciach, które jak ogień niszczą miłość? 

 

Dziękuję i pozdrawiam. 

Podziel się z innymi: