RÓŻAŃCOWE ZAPROSZENIE DO SPLATANIA RÓŻANEGO WIEŃCA

  

 

Za kilka dni rozpoczną się nabożeństwa różańcowe.

Tu na blogu też jest malutki kącik różańcowy.

Mam taki pomysł i prośbę do każdego i każdej odwiedzających ten blog.

Słuchamy, czytamy, lub sami tworzymy nasze różańcowe rozważania.

Z radoscią zamieszczę je na blogu.

To może być ulubiona tajemica, kilka tajemnic, nie koniecznie po kolei.

Dłuższa lub krótsza to też nie ma znaczenia.

To odnośnie rozważań. Jeśli ktoś będzie mial ochotę, proszę o maila. Jesli wygodniej pisać w komentarzach – też wyłuskam i pojawi sie jako osobna notka na blogu.

I drugi pomysł.

Może uda się nam stworzyć Małą blogową Różę (20 osób), albo wieniec z Róż dla naszej Mamy w Jej szczególnym miesiącu.

Wszystko oczywiście według własnych potrzeb serca i nic pod przymusem.

 

Podziel się z innymi:

ŁĄCZYĆ CZY WYKLUCZAĆ

Wspomnienie św. Wincentego a Paulo

 

Kolekta

Boże, Ty dla zbawienia ubogich i wychowania duchowieństwa obdarzyłeś świętego Wincentego, kapłana, apostolską mocą,  spraw, abyśmy ożywieni tą samą gorliwością,  miłowali cierpiących braci i spieszyli im z pomocą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Czytanie Hi 1, 6-22

Psalm Ps 17, 1-3.6-7

 

Ewangelia Łk 9, 46-50

Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: „Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”.

Wtedy przemówił Jan: „Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami”.

 

Przyjęcie swojej małości i bezradności pomaga nam wtulać się w Ramiona Jezusa.

Ramiona, które jak mówiła św. Tereska od Dzieciątka Jezus, są windą do nieba.

Tylko w ramionach Jezusa możemy odnaleźć swoją prawdziwą godność.

Chore poczucie wielkości i potrzeba zarabiania na nią „własnymi rękami” nie pozwolą nam nigdy doświadczyć, kim jesteśmy w Jego oczach.

Żeby stać się takim dzieckiem Bożym potrzeba wielkiej dojrzałości ducha.

Kolejny ewangeliczny paradoks?

Raczej Boża Mądrość, którą czasem tak trudno przyjąć, zaakceptować i żyć nią na codzień.   

Przyjmować, otwierać się na  najmniejszych, nie ze względu na ich zasługi czy możliwość rewanżu, ale  ze względu na Pana.

Nie lekceważyć maluczkich (nie tylko według wieku) w żadnym wymiarze życia, nie ze względu na nich samych, ale ze względu na Pana.

Przyjąć z miłością nowe życie. Nie odrzucać go, nie stawiać swoich praw, swojej ważności wyżej niż jego prawo do istnienia.

  

Dziś słyszymy słowa Pana ” kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.” 

Warto zapamiętać te slowa. 

Zbyt często ludzie używają drugiego, podobnego zdania i jeszcze nieprawdziwie twierdzą, że pochodzi ono z Ewangelii…

To drugie zdanie brzmi „kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam„.

Niby bardzo podobne zdania, ale niosące w sobie jakże różne znaczenie.

O ile pierwsze zdanie prowadzi do pokojowej koegzystencji, szacunku dla drugiej osoby; to drugie nawołuje do ustanowienia granicy podziału, niechęci, wrogości.

O ile pierwsze zdanie – łączy,  to drugie zdanie – dzieli. 

Warto od czasu do czasu sprawdzać popularne powiedzenia pochodzące według mówców jakoby z  Ewangelii, aby nie dać się zmanipulować.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY WINCENTY A PAULO

Święty Wincenty a Paulo, prezbiter
27 września

Święty Wincenty a Paulo

Św. Wincenty urodził się w Pouy (obecnie St-Vincent-de-Paul) 24 kwietnia 1581 r. jako trzecie z sześciorga dzieci, w biednej, wiejskiej rodzinie. Jego dzieciństwo było pogodne, choć od najmłodszych lat musiał pomagać w ciężkiej pracy w gospodarstwie i wychowywaniu młodszego rodzeństwa. Rodzice marzyli o tym, by ich syn w przyszłości wyrwał się ku łatwiejszemu życiu. Czternastoletniego Wincentego wysłali więc do szkoły franciszkanów Dax. Na opłacenie szkoły Wincenty zarabiał dawaniem korepetycji kolegom zamożnym, a mniej uzdolnionym lub leniwym. Po ukończeniu szkoły nie bez zachęty ze strony rodziny podjął studia teologiczne w Tuluzie. W wieku 19 lat został kapłanem; jednak kapłaństwo było dla niego jedynie szansą na zrobienie kariery. Chciał w ten sposób pomóc swojej rodzinie. Studia w Tuluzie Wincenty zwieńczył bakalaureatem w 1604 r. Później pogłębił swoje studia jeszcze na uniwersytecie w Rzymie i w Paryżu, zdobywając licencjat z prawa kanonicznego (1623).
Kiedy udał się Morzem Śródziemnym z Marsylii do Narbonne, został wraz z całą załogą i pasażerami napadnięty przez tureckich piratów i przewieziony do Tunisu jako niewolnik. W ciągu dwóch lat niewoli miał kolejno czterech panów. Ostatnim z nich był renegat z Nicei Sabaudzkiej. Młody kapłan zdołał go jednak nawrócić. Obaj szczęśliwie uciekli do Europy. Właściciel Wincentego znalazł w Rzymie przytułek. Wincenty przez ten rok nawiedzał w Rzymie miejsca święte i dalej się kształcił. Papież Paweł V wysłał Wincentego do Francji w nieznanej bliżej misji na dwór Henryka IV. Pozyskał sobie zaufanie królowej, Katarzyny de Medicis, która obrała go sobie za kapelana, mianowała go swoim jałmużnikiem i powierzyła mu opiekę nad Szpitalem Miłosierdzia.
Wincenty przeżył ogromny kryzys religijny. Był skoncentrowany wyłącznie na tym, co może osiągnąć jedynie własnymi siłami. Zmianę w jego sposobie myślenia przyniosły dopiero lata 1608-1620. Poznał wówczas w Paryżu wielu wyjątkowych ludzi, m.in. ks. Pierre’a de Berrulle, który zgromadził wokół siebie kapłanów, ukazując im wielkość i znaczenie posługi kapłańskiej. Wincenty niemało zawdzięczał też św. Franciszkowi Salezemu i św. Franciszce de Chantal. Trafił również do galerników, którym głosił Chrystusa. Zaczął dostrzegać ludzką nędzę – materialną i moralną.

Święty Wincenty a Paulo Prawdopodobnie duże znaczenie dla życia Wincentego miało zdarzenie, jakie miało miejsce 25 stycznia 1617 r. w Folleville.
Wincenty głosił wówczas rekolekcje.
Wezwano go do chorego, cieszącego się opinią porządnego i szanowanego człowieka. Na łożu śmierci wyznał mu on, że jego życie całkowicie rozminęło się z prawdą, że ciągle udawał kogoś innego niż był w rzeczywistości. W liturgii tego dnia przypadała uroczystość Nawrócenia św. Pawła. Dla Wincentego był to wstrząs. Zrozumiał, że Bóg pozwala się dotknąć w ubogich, w nich potwierdza swoją obecność.
 
Odtąd Wincenty zaczął gorliwie służyć ubogim i pokrzywdzonym. Złożył Bogu ślub poświęcenia się ubogim. Głosił im Chrystusa i prawdę odnalezioną w Ewangelii. Zgromadził wokół siebie kilku kapłanów, którzy w sposób bardzo prosty i dostępny głosili ubogim Słowo Boże. W ten sposób w 1625 r. powstało Zgromadzenie Księży Misjonarzy – lazarystów.

Wincenty w sposób szczególny dbał o przygotowanie młodych mężczyzn do kapłaństwa. Organizował specjalne rekolekcje przed święceniami, powołał do życia seminaria duchowne. Wincenty założył również stowarzyszenie Pań Miłosierdzia, które w sposób systematyczny i instytucjonalny zajęły się biednymi, porzuconymi dziećmi, żebrakami, kalekami. Spotkanie ze św. Ludwiką zaowocowało powstaniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia (1633 r.), zwanych szarytkami (od franc. charite – miłosierdzie). W okresie frondy Wincenty niósł pomoc rzeszom głodujących, dotkniętym nieszczęściami i zniszczeniami wojennymi. Przez wiele lat był członkiem Rady Królewskiej – tzw. Rady Sumienia, której podlegały wszystkie sprawy Kościoła. Zajmując tak wysokie stanowisko pozostał cichy i skromny.

Święty Wincenty a Paulo

Wincenty zmarł w 1660 r. w wieku 79 lat. Jego misjonarze pracowali wtedy już w większości krajów europejskich, dotarli też do krajów misyjnych w Afryce północnej. W 1651 r. przybyli również do Polski. W roku 1729 papież Benedykt XIII wyniósł Wincentego do chwały błogosławionych, a papież Klemens XII do chwały świętych w roku 1737. W 1885 r. Leon XIII uznał go za patrona wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele. Jest także patronem zgromadzenia lazarystów, szarytek, kleru, organizacji charytatywnych, podrzutków, szpitali i więźniów.

W ikonografii św. Wincenty a Paulo przedstawiany jest w długiej szacie zakonnej i szerokim płaszczu. Jego atrybutami są: anioł, dziecko w ramionach, dziecko u stóp, krucyfiks.

 

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi: