TRUDNE PYTANIE – JESZCZE TRUDNIEJSZA ODPOWIEDŹ

Czytanie Koh 3, 1-11

Psalm Ps 144, 1-4

 

Ewangelia Łk 9, 18-22

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

 

Niewygodne pytanie.

Jezus patrzy na mnie, zna mnie i oczekuje odpowiedzi.

Nie czeka na taką w stylu „Panie pragnęłabym, abyś był dla mnie……..”, oczekuje prawdziwych słów, które przekładają się na moje codzienne obowiązki, zajęcia, chwile odpoczynku, modlitwę, kontemplację, na mój codzienny rozgardiasz i tytułowy bałagan.

Wiem, przeczuwam jak powinno być.

Jak Piotr , bez zastanowienia, wypowiadam pierwsze słowa. Ale muszę jeszcze mój zapał skonfrontować z drogą, jaką mam podążać, za Wybranym.

Czy godzę się na taką a nie inną drogę krzyża? Przecież na Tabor wchodzi się tylko przez Golgotę.

Pan patrzy na mnie i wspólnie widzimy, że w chwilach trudności zupełnie zapominam o własnej wypowiedzianej kiedyś prośbie -„nie zważaj na moje protesty i bunty, ale prowadź, a raczej nieś mnie, tam gdzie Ty chcesz”.

Powinnam sobie, to gdzieś przykleić, drukowanymi literami.

Kiedy przychodziły momenty ciemności, krzyżowania mojej woli, planów, upokorzenia, nieraz musiało minąć sporo czasu zanim mój Anioł Stróż podpowiadał – przecież o to prosiłaś, czy teraz chcesz się wycofać?

Tego jednego jestem pewna, nie chcę się wycofać, ale jak trudno jest wytrwać w czasie strapienia, jak trudno wtedy pamiętać, jak trudno świadczyć, jak trudno ufać, na ślepo, w ciemności , do końca.

Wiem Komu zaufalam, ale też wiem, że zapewne nieraz doświadczę jeszcze kruchości tej mojej wciąż niepełnej ufności. 

Słowami Responsorium z dzisiejszej Jutrzni proszę:

Daj mi o świcie doznać łaski Twojej – bo w Tobie pokładam nadzieję

Pokaż mi drogę, którą mam kroczyć – bo w Tobie pokładam nadzieję.

 

Dziękuję i pozdrawiam

Podziel się z innymi: