KAŻDY Z NAS JEST WAŻNĄ MIŁOŚCIĄ BOGA

 

 

 

XXIV NIEDZIELA ZWYKŁĄ, ROK C

Brewiarz XXIX Tydzień Okresu Zwykłego, IV Tydzień Psałterza

 

Kolekta

Boże, Stwórco i Rządco wszechświata, wejrzyj na nas i daj nam całym sercem służyć Tobie,  abyśmy mogli doznawać skutków Twojego miłosierdzia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Pierwsze czytanie Wj 32, 7-11.13-14

Psalm Ps 51, 3-4.12-13.17.19

Drugie czytanie 1 Tmt 1, 12-17

 

Ewangelia Łk 15, 1-32

Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.

Koniec krótszej perykopy

Powiedział też: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich.
Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z najemników”.
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się; ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się””.

 

Mojżesz – złoty cielec; uznanie własnej grzeszności – wyznanie św. Pawła o swoim powołaniu i aż trzy przypowieści Jezusa. Brewiarz w godzinie czytań (II czytanie) przywołuje pierwszą część, rozbitego na kilka kolejnych dni, nauczania św. Augustyna o pasterzach.

Bogata tematyka na kilkanaście rozważań. Nie wszędzie w kościołAch odczytano całą Ewangelię na dzisiejszy dzień, ograniczając Ją do krótszej perykopy, jakby w obawie, aby nadmiar Słowa nie doprowadził słuchaczy do przesytu.

Dwie myśli przewodnie dzisiejszego Słowa Bożego – grzeszność człowieka, radość Boga z każdego, najmniejszego nawrócenia.

Boża księgowość jest inna od naszej. Tam każdy
minus jest stratą wartości. My godzimy się z drobnymi stratami, aby zachować większość. Pan patrzy inaczej. Ani 99 owiec, ani 9 drachm, ani drugi syn, nie równoważą utraty tej jednej owcy, tej jednej drachmy, tego jednego syna. Boża księgowość nie jest ilościowa.

W oczach Boga jedna osoba ma wartość niewymierną, nie można jej niczym zastąpić.

Każdy z nas jest ważny, cenny. Jest ważną milością. A zatem jest wart uporczywych poszukiwań, nieustannej troski i cierpliwości ze strony Boga.

Mówi się, że Bóg jest bogaty. On nie chce jednak zostać „zubożony” o choćby jedno, najmniejsze ze swych stworzeń.

Każda najmniejsza strata, którą my uważamy za „nieistotną”, za śmieszną, a czasem wręcz za korzystną dla nas samych, w Jego sercu rodzi bolesne rozdracie, które moze uleczyć tylko odzyskanie tego niewielkiego, nieocenionego skarbu.

Usiadłam rano w mojej godzinie przy Panu nad słowami dzisiejszej Ewangelii.

Zasłuchanemu tłumowi, wśród którego i ja jestem, powiedział…”Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zagubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sasiadów i mówi im >> Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła<<” .

Właśnie, jaki pasterz zostawi owych 99 owiec na nie wiadomo jak długo same, na pustyni, narażone na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa i sam uda się na poszukiwania, aż do skutku. A kiedy znajdzie ową zagubioną owcę, nie wraca z nią do stada, ale niesienie na własnych ramionach do domu, gdzie owca najpierw dojdzie do siebie, a dopiero potem będzie dołączona do stada. Tematem na czasie jest trudna kapłańska droga. Droga naszych pasterzy, na ile każdy z nich rozpozna siebie w opisie owego dziwnego pasterza. A może raczej odnajdą siebie wśród roztropnych pasterzy, którzy pilnują stada, i cieszą się z tych owiec, które czy to z lenistwa, czy braku odwagi nie gubią się im. Niewielu jest kapłanów, którzy mają odwagę iść za zagubionymi owcami. Jesli już to raczej narzekają na uszczuplone stado, że nie przynosi takiej ilości wełny jak dawniej. Pasą siebie czy powierzone im stado? Trudne pytania, na które w pierwszej kolejności każdy z nich powinien sam sobie odpowiedzieć.

W mojej codzienności mam kontakt i z tymi, którzy są owymi dziwnymi pasterzami, wyczulonymi na oddalające się owieczki i z tymi, którzy gdy napotkają taką bardziej samodzielną, chodzącą  swoimi drogami, tylko ją publicznie zbesztają. Pewnie myślą, że dają dobry przykład tym posłusznym i jednocześnie ostrzeżenie, aby się nie oddalały bo mogą usłyszeć parę gorzkich słów. 

Dzisiejsza Ewangelia, przepełniona jest wychwalaniem radości Boga.

Ile tej Bożej radości znajdujemy w oczach naszych kapłanów?

Iluż z nas obawia się wrócić do stada, aby nie narazić się na krzyk, wymówki.

Są kapłani ukształtowani na wzór Bożego Serca i tacy, za których trzeba gorąco się modlić, aby takimi się stali, i promieniowali radością z każdego odnalezionego.

Niech nie boją się wysiłku, trudu, niezrozumienia, a może i odrzucenia przez część co bardziej „normalnych” pasterzy. 

Ilekroć spotykam się z Dobrym Pasterzem w sakramencie pojednania i pokuty pamiętam, o radości jaką sprawiam Bogu, Aniołom i świętym.

Ilekroć zbliżam się do Pana czy to na modlitwie, czy wznosząc do Niego myśl podczas codziennych zajęć i utrapień, wiem, że On na mnie już czekał i pilnie patrzy czy zobaczy uśmiech z radości  spotkania z Miłoscią, czy raczej grymas niechęci, skrzywienie ust, iskrę złośliwości w moich oczach. 

Lubię sprawiać radość, a czyż może być piękniejsza niż ta czysta, bezinteresowana, trwająca i udzielająca się wokół.

< font color="#0000c0" size="4" face="Trebuchet MS">Lubię dzielić się radością. Lubię „apostołować” uśmiechem, płynącym z głębi serca, karmionym wewnętrzną Bożą radością, która nie ginie, nawet wtedy gdy oczy przysłania mgiełka łez.

To wszystko tylko dlatego, że pamiętam jak ważną miłością jestem dla Boga.

Pamiętam jak ważną miłością dla Boga, naszego Ojca Niebieskiego jest bez wyjątku, każdy kogo spotykam w mojej codzienności i w wirtualnym świecie. Nawet ten czy ta, kto dawno i daleko od Niego odszedł i jeszcze wcale nie myśli o powrocie.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

Litania do Imienia Maryi

LITANIA DO IMIENIA MARYI

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

 

Maryjo, której Imię od wieków przez Boga jest wybrane, módl się na nami

Maryjo, której Imię przybliżają starotestamentalne symbole i figury

Maryjo, której Imię znaczy: Bóg z rodzaju mego,

Maryjo, której Imię wskazuje na królewską i macierzyńską godność

Maryjo, której Imię stało się źródłem wielorakich łask dla ludzkości

Maryjo, której Imię objawia światu wszechmoc i dobroć Bożą,

Maryjo, której Imię zwiastuje grzesznikom Boże miłosierdzie,

Maryjo, której Imię wielbi niebo, ziemia i całe stworzenie,

Maryjo, której Imię przewyższa imiona patriarchów i proroków,

Maryjo, której Imię jest świętsze od imion wszystkich Świętych,

Maryjo, której Imię rodzice Joachim i Anna zawsze szanowali,

Maryjo, której Imię Archanioł Gabriel z miłością pozdrowił,

Maryjo, której Imię Święty Józef z pokorą wymawiał,

Maryjo, której Imię wzbudziło radość w sercu krewnej Elżbiety,

Maryjo, której Imię sam Jezus czcił i wysławiał,

Maryjo, której Imię błogosławią ludzie dobrej woli,

Maryjo, której Imię adorują w niebie aniołowie i święci,

Maryjo, której Imię poraża złe moce i duchy piekielne,

Maryjo, której Imię jest drogowskazem na ścieżkach zbawienia,

Maryjo, której Imię umacnia wiarę wątpiących,

Maryjo, której Imię przywraca nadzieję zrozpaczonym,

Maryjo, której Imię uczy pięknej miłości i ofiarnej służby.

 

Dla Imienia Maryi, przepuść nam Panie.

Dla Imienia Maryi, wysłuchaj nas Panie.

Dla Imienia Maryi, zmiłuj się nad nami Panie.

 

Dla Imienia Maryi, w chwilach pokus i załamań, ratuj nas Panie

Dla Imienia Maryi, w chwilach niepowodzeń i porażek,

Dla Imienia Maryi, w czasach cierpień i udręk,

Dla Imienia Maryi, w stanach duchowych lenistwa i bezczynności,

Dla Imienia Maryi, w okresach prób i doświadczeń,

Dla Imienia Maryi, w każdym momencie życia naszego,

Dla Imienia Maryi, w godzinie śmierci naszej,

Dla Imienia Maryi, od nieposłuszeństwa natchnieniom i woli Bożej, zachowaj nas Panie

Dla Imienia Maryi, od marnotrawienia łaski Bożej,

Dla Imienia Maryi, od lekceważenia łaski Bożej,

Dla Imienia Maryi, od fałszywego pojmowania wolności,

Dla Imienia Maryi, od wad, nałogów i złych skłonności,

Dla Imienia Maryi, od pożądliwości ciała, oczu i pychy żywota,

Dla Imienia Maryi, od wszelkiego zła i przeciwności losu.

 

V. Módl się za nami Maryjo, Matko Jezusa Chrystusa.

R. Abyśmy przez chwalę Twojego Imienia oddawali cześć samemu Bogu.

 

 

 

 

Módlmy się: Wszechmogący Boże, Panie nieba i ziemi, który wzywasz każdego człowieka po imieniu do realizacji wyznaczonego mu przez Ciebie powołania życiowego, spraw prosimy, aby Imię Maryi nie tylko było powszechnie czczone i szanowane na całej ziemi, ale także byśmy w tym Imieniu znajdowali zawsze siłę i oparcie oraz skuteczną pomoc w naszej doczesnej pielgrzymce do niebieskiej ojczyzny. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. 

Podziel się z innymi:

AKATYST KU CZCI BOGURODZICY

Akatyst ku czci Bogurodzicy, nie bez racji nazywany jest “najpiękniejszym i najstarszym hymnem całej chrześcijańskiej literatury”.

Grecki termin akathistos oznacza hymn śpiewany na stojąco, na znak szacunku dla Słowa Wcielonego i wdzięczności dla Jego Dziewiczej Matki, Walecznej Hetmanki.

Wdzięczność ta sięga cudownej obrony Konstantynopola przed Awarami w 626 roku. Do istniejącego już hymnu dodano wówczas kondakion wstępny, mający charakter dedykacji.

Na Zachód Akatyst dotarł poprzez Italię południową i Rzym ok. VIII wieku.

Przetłumaczony na łacinę wywarł ogromny wpływ na poezję maryjną średniowiecza, włącznie z ukształtowaniem się Litanii maryjnej.

W ostatnich latach Kościół na nowo zaczął odkrywać piękno i bogactwo Akatystu, który zawiera w sobie szlachetną poezję liturgiczną, zdolną wyrazić i trafnie kształtować modlitewne uczucia współczesnego człowieka w stosunku do Chrystusa i Jego Dziewiczej Matki.

 


 

 

Tu można posłuchać pierwszego fragmentu Akatystu:

 

http://www.wrzuta.pl/audio/fi3CB662nf/akatyst_ku_czci_bogarodzicy

 

a tu całości:

http://www.przybylscy.pl/przybylscy/akatyst/mp3/opole/opole_full.mp3

 

 

MODLITWA AKATYSTU

 

KONDAKION 1

O, Waleczna Hetmanko, zwycięską wdzięczności pieśń, z niewoli wyswobodzeni, słudzy twoi, niesiem Ci, Bogurodzico. Ty, która posiadasz moc niezwyciężoną, od wszelkich nieszczęść wybaw nas, byśmy do Ciebie wołali: Witaj, Oblubienico Dziewicza.

STASIS PIERWSZA

IKOS 1

Archanioł z nieba posłan był, by „Witaj” Matce Boga rzekł. A kiedy ujrzał, że na jego bezcielesny głos bierzesz na siebie ciało, Panie, stanął w zachwycie wołając do Niej:

Witaj, przez którą jaśnieje radość,
Witaj, dla której klątwa odpuszczona,
Witaj, która Adama podnosisz z upadku,
Witaj, która od łez uwalniasz Ewę.
Witaj, o wysokości, pojęciom ludzkim niedostępna,
Witaj, głębino nawet anielskim okiem niezbadana,
Witaj, bo jesteś tronem Króla,
Witaj, bo dźwigasz tego, co wszystkie dźwiga rzeczy.
Witaj, gwiazdo Słońce nam ukazująca,
Witaj, łono Boskiego wcielenia,
Witaj, przez którą stworzenie się odnawia,
Witaj, przez którą Stwórca dzieckiem się staje.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 2

Bacząc Najświętsza Panna na swoje dziewictwo do Gabriela śmiele rzecze: „Dziwne twej mowy znaczenie i duszy mojej do pojęcia trudne. Poczęcie bowiem bez męża udziału
i macierzyństwo głosisz mi wołając: Alleluja”. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 2

Czeka Dziewica z upragnieniem na poznanie niepoznawalnego i rzecze Bożemu słudze: „Czyż łono moje dziewicze może począć i porodzić Syna? Powiedz mi.”

A on w bojaźni i czci rzekł Jej wołając:
Witaj, wtajemniczona w niewymowną radę,
Witaj, pełna wiary w sprawy milczenia godne,
Witaj, któraś przedsmakiem cudów Chrystusowych,
Witaj, pełnio wszystkiego, co o Nim jest prawdą.
Witaj, drabino, po której sam Bóg z nieba zstąpił,
Witaj, moście wiodący z ziemi ku niebiosom,
Witaj, cudzie, o którym słów brak jest aniołom,
Witaj, rano bolesna zadana demonom.
Witaj, Światłość rodząca w sposób niewymowny,
Witaj, któraś nikomu nie wyjawiła „Jak” swej tajemnicy,
Witaj, która przekraczasz wiedzę wszystkich mędrców,
Witaj, która wierzącym rozjaśniasz umysły.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 3

Dziewicę, co męża nie znała, Moc Najwyższego okryła cieniem ku poczęciu; a Jej łono nietknięte urodzajną uczyniła rolą dla wszystkich, którzy chcą zbierać zbawienie tak oto śpiewając: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 3

Elżbietę nawiedzić pobiegła Panna napełniona Bogiem Dziecię w łonie Elżbiety zaraz rozpoznało Jej pozdrowienie z radością i skokiem tylko zamiast śpiewu wołało do Bogurodzicy:

Witaj, konarze pnia, co nie usycha,
Witaj, pole rodzące Owoc nieskalany,
Witaj, uprawiająca rolę Rolnika – ludzi przyjaciela,
Witaj, która nam rodzisz Rodziciela życia.
Witaj, niwo dająca obfitość zmiłowań,
Witaj, stole pełny bogactw pojednania,
Witaj, bo nam gotujesz łąkę słodkich rozkoszy,
Witaj, bo duszom przystań spokojną sposobisz.
Witaj, modlitwy kadzidło pachnące,
Witaj, całego świata ceno pojednania,
Witaj, dobroci Boża śmiertelnym życzliwa,
Witaj, któraś śmiertelnych śmiałym przystępem do Boga.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 4

Falami sprzecznych myśli szarpany jak burzą chwiał się i gubił Józef. Patrząc na Ciebie, dotąd nietkniętą od męża, snuł ciemny domysł o tajemnym związku o Nienaganna. Lecz pouczony od Ducha Świętego o tym poczęciu, zawołał: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

STASIS DRUGA

IKOS 4

Gdy usłyszeli pasterze aniołów śpiewanie o przyjściu Chrystusa w ciele, pobiegli jak do Pasterza – ujrzeli Go jak Baranka bez skazy, na łonie Maryi się pasł, a oni hymn Jej śpiewali:

Witaj, Matko Baranka i Pasterza,
Witaj, zagrodo duchowych owieczek,
Witaj, obrono od wilków niewidzialnych,
Witaj, bramy raju nam otwierająca.
Witaj, bo z ziemią śpiewają radosne niebiosa,
Witaj, bo z niebem pląsa szczęśliwa ziemia,
Witaj, Ty, apostołów niemilknące usta,
Witaj, niezwyciężone męstwo zwycięstwa wieniec noszących,
Witaj, podporo wiary naszej mocna,
Witaj, łaski dowodzie jasny,
Witaj, która piekło ogałacasz,
Witaj, która nas chwałą przyodziewasz.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 5

Hen, ku Bogu lecącej gwiazdy blaskiem urzeczeni poszli za nią Magowie, a trzymając się mocno niebieskiej latarni znaleźli w jej ramionach potężnego władcę, i dostępując do Niedostępnego witali Go wołając: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 5

Gdy ujrzeli synowie Chaldie na rękach Dziewicy Tego, co ludzi stworzył swą ręką, rozpoznali w Nim Pana, choć przyjął na się postać sługi. Skwapliwie uczcili Go swymi darami, a Błogosławionej wołali:

Witaj, Matko Gwiazdy niezachodzącej,
Witaj, promieniu dnia mistycznego,
Witaj, gasząca zarzewie fałszu,
Witaj, oświecająca wyznawców Trójcy Świętej.
Witaj, przez którą tyran nieludzki wygnany ze swojego władztwa,
Witaj, ukazująca Chrystusa – Pana, ludzi przyjaciela,
Witaj,
wyzwalająca od pogańskiego bałwochwalstwa,
Witaj, ocalająca od brudnych uczynków.
Witaj, kładąca kres pogańskiej czci ognia,
Witaj, tłumiąca ogień namiętności,
Witaj, przewodniczko wierzących po drodze mądrości,
Witaj, radości wszech ludzkich pokoleń.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 6

Jakże zmienieni w Boga niosących heroldów wracali do Babilonu Magowie. Spełniając Twe polecenie wszystkim głosili o Tobie, żeś Zbawcą, lecz pominęli Heroda – głupca, co śpiewać nie umiał: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 6

Kiedyś Egipt oświecił światłem swojej prawdy, przepędziłeś precz ciemności błędu. Bożki egipskie, o Zbawco, nie mogły sprostać Twej sile – runęły. A z ich niewoli wyrwani wołali do Bogurodzicy:

Witaj, która ludzi prostujesz ku górze,
Witaj, która demony strącasz do przepaści,
Witaj, błędu depcząca szaleństwo,
Witaj, ujawniająca ułudę bałwanów.
Witaj, morze, w którym faraon utonął duchowy,
Witaj, skało, z której Źródło tryska dla spragnionego życia,
Witaj, słupie ognisty, wiodący przez ciemność,
Witaj, osłono nad światem szersza niźli chmura.
Witaj, pokarmie mannę nam zastępujący,
Witaj, Służebnico Świętego Pokarmu,
Witaj, ziemio Bożej obietnicy,
Witaj, miodem i mlekiem płynąca.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 7

Lepszego pragnąc świata i odejścia w wieczność chciał Symeon opuścić ziemi tej marność. I wtedy dałeś mu się dzieckiem, lecz on rozpoznał pełnię Boga w Tobie, podziwiał mądrość Twoją niewymowną i wołał: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

STASIS TRZECIA

IKOS 7

Moc swą zjawiając Stwórca nowe ukazał stworzenie nam, którzy przezeń jesteśmy. Z łona, co nie zaznało nasienia, wyszedł i ustrzegł to łono nienaruszone, abyśmy cud ten uznając chwalili je i wołali:

Witaj, kwiecie nigdy nie więdnący,
Witaj, korono wstrzemięźliwości,
Witaj, prawzorze jasny naszego zmartwychwstania,
Witaj, ukazująca nam życie anielskie.
Witaj, drzewo o słodkim Owocu – pokarmie wierzących,
Witaj, listowie, w którego obfitym cieniu wielu się ukrywa,
Witaj, boś w łonie nosiła zbłąkanych Przewodnika,
Witaj, boś porodziła Wybawiciela pojmanych.
Witaj, Ty, co łagodzisz Sędziego gniew sprawiedliwy,
Witaj, przebaczenie niosąca dla wielu grzeszników,
Witaj, szato dojrzałości ogołoconych z prawa do mówienia,
Witaj, miłości wszelkie przewyższająca pragnienie.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 8

Narodzenie inne i obce naszemu widząc, stańmy się obcy światu, a umysł nasz skierujmy ku niebu. Przez to narodzenie Najwyższy objawił się na ziemi pokornym człowiekiem, pragnąc ku górze prowadzić wszystkich, co doń wołają: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 8

O, Słowo, przebywające w pełni doczesności, Ty nie opuszczasz wieczności swej wcale. Jesteś wśród nas nieogarnione. Albowiem Boskie ku nam zejście nie było tylko zmianą miejsca – te narodziny z Dziewicy – co Boga pełna słucha naszych głosów:

Witaj, Ty, co ogarniasz Nieogarnionego,
Witaj, bramo wzniosłej tajemnicy,
Witaj, nowino sprzeciw budząca niewiernych,
Witaj, chwało nieobalona wierzących.
Witaj, tronie najświętszy Tego, co jest nad Cheruby,
Witaj, mieszkanie wzniosłe Tego, co ponad Serafy,
Witaj, która dziewiczość łączysz z macierzyństwem.
Witaj, przez którą przestępstwo się gładzi,
Witaj, przez którą raj nam się otwiera,
Witaj, kluczu królestwa Chrystusa,
Witaj, nadziejo szczęśliwej wieczności.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 9

Podziwiali aniołowie wielkie dzieło twojego wcielenia. Widzieli, jak nieprzystępny, Boże, stałeś się przystępnym dla wszystkich człowiekiem. Zamieszkałeś między nami słuchając wołania: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 9

Retorzy, słów wielu miłośnicy, milkną przed Tobą jak ryby bezgłośnie – widzimy to, Bogurodzico. Nie mogą bowiem powiedzieć, jak pozostając dziewicą możesz rodzić. My jednak tajemnicę Twoją podziwiając wołamy z wiarą:

Witaj, naczynie Bożej mądrości,
Witaj, skarbnico Jego opatrzności,
Witaj, która mędrcom wytykasz niemądrość,
Witaj, która uczonym wykazujesz nieuctwo.
Witaj, bo przemądrzali badacze stali się głupcami,
Witaj, bo twórcy mitów marnie przeminęli,
Witaj, boś rozerwała Ateńczyków sidła,
Witaj, bo sieci Rybakom napełniasz.
Witaj, wyciągająca z otchłani niewiedzy,
Witaj, wzbogacająca poznanie u wielu,
Witaj, korabiu pragnących zbawienia,
Witaj, porcie płynących przez życie.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 10

Samym sobą chcąc świat ocalić i uładzić przyszedł nieprzymuszony Sprawca ładu, a chociaż Bogiem jest nasz Pasterz, ukazał się wśród nas podobnym nam Barankiem. I nas, podobnych sobie, wzywając do siebie jako Bóg słyszy wołanie: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 10

Śpieszą do Ciebie dziewice, boś murem im obronnym i wszystkim, co Cię wzywają, Bogurodzico Dziewico. Nieba i ziemi Stworzyciel przyozdobił Cię łaską, o Nieskalana. A zamieszkawszy w Twoim łonie nauczył wszystkich wznosić głos do ciebie:

Witaj, o wzniosła kolumno dziewictwa,
Witaj, o bramo wiecznego zbawienia,
Witaj, pierwszy owocu odrodzenia w Duchu,
Witaj, szafarko wszech dobrodziejstw Bożych.
Witaj, która odradzasz tych, co w grzechu są poczęci,
Witaj, dająca mądrość tym, co nieroztropni,
Witaj, odpędzająca tego, co dusze uwodzi,
Witaj, rodząca Siewcę niewinności.
Witaj, alkowo przeczystych zaślubin,
Witaj, zaślubiająca dusze wierne Panu,
Witaj, o piękna dziewic żywicielko,
Witaj, weselna dusz świętych przyjaciółko.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 11

Śpiew pochwalny zawodzi, gdy objąć chce pełnię Twych zmiłowań. Choćbyśmy ofiarowali Ci ody tak liczne, jak ziarnka piasku, o Królu święty, nie osiągnęlibyśmy nigdy godnej miary tego, co dajesz nam, którzy wołamy do Ciebie: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 11

Ty, o Najświętsza Dziewico, jawisz się nam w ciemnościach jak światłodajna pochodnia. Niematerialne zapalając światło wiedziesz wszystkich do poznania Boga, swoim blaskiem rozjaśniasz umysły – naszym uczczona wołaniem:

Witaj, promieniu Słońca duchowego,
Witaj, odbicie Światłości nieprzystępnej,
Witaj, błyskawico dusze oświecająca,
Witaj, gromie nieprzyjaciół rażący.
Witaj, bo nam wysyłasz Światło jaśniejące,
Witaj, bo nam wypuszczasz obficie płynącą Rzekę,
Witaj, obrazie uzdrawiającej sadzawki,
Witaj, niszcząca grzechu zmazę haniebną.
Witaj, któraś kąpielą obmywającą sumienia,
Witaj, dzbanie mieszalny, w którym radość się miesza,
Witaj, woni, dobry zapachu Chrystusa,
Witaj, życie mistycznej i radosnej uczty.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 12

Udzielić pragnął łaski przebaczenia za dawne winy Ten, co długi wszystkich ludzi gładzi. We własnej więc przybliżył się Osobie do tych, co oddalili się od Jego łaski, a potargawszy cyrograf ich winy, słyszy z ust wszystkich wołanie: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

IKOS 12

Wielbiąc pieśniami Twego Syna chwalimy hymnem wszyscy też i Ciebie, jako Świątynię duchową, Bogarodzico. Ten, który mieszkał w Twoim łonie trzymając w dłoni wszystkie rzeczy, Pan nasz, uświęcił Cię i uczcił i nauczył nas wołać do Ciebie:

Witaj, namiocie Boga oraz Słowa,
Witaj, święta p
onad „święte świętych”,
Witaj, arko złocona przez Ducha Świętego,
Witaj, niewyczerpana życia skarbnico.
Witaj, czcigodny diademie królów bogobojnych,
Witaj, chwało wysoka kapłanów pobożnych,
Witaj, bastionie niezdobyty Kościoła świętego,
Witaj, murze nieobalony Królestwa Bożego.
Witaj, Ty, która wznosisz pomniki zwycięstwa,
Witaj, która obalasz nieprzyjaciół naszych,
Witaj, lekarstwo dla ciała mojego,
Witaj, duszy mojej ocalenie.
Witaj, Oblubienico Dziewicza.

KONDAKION 13

Zaiste, godna jesteś, Matko, wszelkiej chwały, któraś między wszystkimi świętsze Najświętsze zrodziła Słowo. Racz przyjąć teraz ten nasz dar, od wszelkiego nieszczęścia nas broń wszystkich. Od przyszłej kary wybaw nas, którzy pospołu do Ciebie wołamy: Alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja.

Kondakion ten zwykle recytuje się trzykrotnie. Wg tradycji bizantyjsko – słowiańskiej dodaje się jeszcze ikos 1, zwłaszcza, gdy recytowany był cały akatyst. Akatyst zakańcza się śpiewem kondakionu 1.

 

Modlitwa dziękczynna Akatystu 

Przyjmij o Potężna; najczystsza Pani i Królowo nasza, Boża Rodzicielko, te pochwalne hymny, które Tobie Jedynej z wdzięcznością śpiewamy my, słudzy Twoi niegodni. Wybrana spośród wszystkich pokoleń, nad wszystkie stworzenia nieba i ziemi wspanialszą się okazałaś. 
Za Twym udziałem Pan zastępów jest z nami, przez Ciebie poznaliśmy Syna Bożego i nasyciliśmy się świętym Jego Ciałem i Krwią najczystszą. Dlatego błogosławiona jesteś z pokolenia na pokolenie, o przez Boga wysławiona, wspanialsza od Cherubinów i czcigodniejsza od Serafinów. W tej oto godzinie, o pełna chwały Bogurodzico Najświętsza, nie ustawaj w modlitwie za nas, niegodne Twe sługi, byśmy od wszelkiej złej myśli i od wszelkiego nieszczęścia wolni byli i od wszelkiej szatańskiej złośliwości uchronieni. Aż do chwili ostatniej, wstawiając się za nami, zachowaj nas nienagannymi. Orędownictwem bowiem Twoim i opieką chronieni, Jedynemu w Trójcy Bogu Stwórcy wszechświata składamy chwałę, część, hołd i dziękczynienie, teraz i zawsze i na wieki wieków. 
Amen. 

Podziel się z innymi:

NAJŚWIĘTSZE IMIĘ MARYI

NAJŚWIĘTSZE IMIĘ  MARYI

12 września

 

  

 

 

Imię Maryi czcimy w Kościele w sposób szczególny, ponieważ należy ono do Matki Boga, Królowej nieba i ziemi, Matki miłosierdzia.

Dzisiejsze wspomnienie – „imieniny” Matki Bożej – przypominają nam o przywilejach nadanych Maryi przez Boga i wszystkich łaskach, jakie otrzymaliśmy od Boga za Jej pośrednictwem i wstawiennictwem, wzywając Jej Imienia.

Według przepisów prawa mojżeszowego w piętnaście dni po urodzeniu dziecięcia płci żeńskiej odbywał się obrzęd nadania mu imienia (Kpł 12,5).

Według podania Joachim i Anna wybrali dla swojej córki za wyraźnym wskazaniem Bożym imię Maryja.

Jego brzmienie i znaczenie zmieniało się w różnych czasach.

Po raz pierwszy spotykamy je w Księdze Wyjścia.

Nosiła to imię siostra Mojżesza (Wj 6, 20; Lb 26, 59 itp.).

W czasach Jezusa imię to było wśród niewiast bardzo popularne. Ewangelie i pisma apostolskie przytaczają oprócz Matki Chrystusa cztery Marie: Marię Kleofasową (Mt 27, 55-56; Mk 15, 40; J 19, 25), Marię Magdalenę {Łk 8, 2-3; 23, 49. 50), Marię, matkę św. Marka Ewangelisty (Dz 12, 12; 12, 25) i Marię, siostrę Łazarza (J 11, 1-2; Łk 10, 38).

Imię to wymawiano różnie: Mariam, Maria, Mariamme, Mariame itp. Imię to posiada również kilkadziesiąt znaczeń. Najczęściej przypomina się „Pani” i „Gwiazda morza”.

Maryję nazywamy naszą Matką; jest Ona – zgodnie z wolą Chrystusa, wyrażoną na krzyżu – Matką całego Kościoła.

Po Wniebowzięciu została ukoronowana na Królową nieba i ziemi. Polacy czczą Ją także jako Królową Polski.

Maryja jest naszą Wspomożycielką i Pośredniczką, jedyną ucieczką grzeszników.

W ciągu wieków historii Kościoła powstały setki różnorodnych tytułów (wymienianych np. w Litanii Loretańskiej), za pomocą których wzywamy opieki i orędownictwa Matki Bożej.

Warto przypomnieć sobie przy okazji dzisiejszego wspomnienia tytuły, wymienione w Litanii Loretańskiej czy przepięknym, starożytnym hymnie greckim – Akatyście.

Bardzo wielu świętych wyróżniało się szczególnym nabożeństwem do Imienia Maryi, wiele razy wypowiadając je z największą radością i słodyczą serca, np. Piotr Chryzolog (+ 450), św. Bernard (+ 1153), św. Antonin z Florencji (+ 1459), św. Hiacynta Marescotti (+ 1640), św. Franciszek z Pauli (+ 1507), św. Alfons Liguori (+ 1787). Św. Antonin zostawił w swoich pismach kilka zestawów z liter, tworzących imię Maryi. Czynił to z radością ku Jej chwale i czci.

Dzisiejsze wspomnienie jest jednym z wielu obchodów maryjnych, które są paralelne do obchodów ku czci Chrystusa.

Jak świętujemy narodzenie Chrystusa (25 grudnia) i Jego Najświętsze Imię (3 stycznia), podobnie obchodzimy wspomnienia tych samych tajemnic z życia Maryi (odpowiednio 8 i 12 września).

Obchód ku czci Imienia Maryi powstał w początkach XVI w. w Cuenca w Hiszpanii i był celebrowany 15 września, w oktawę święta Narodzenia Maryi. Z czasem został rozszerzony na teren całej Hiszpanii.

Po zwycięstwie króla Jana III Sobieskiego nad Turkami w bitwie pod Wiedniem w 1683 r. Innocenty XI rozszerzył ten obchód na cały Kościół i wyznaczył go na niedzielę po święcie Narodzenia Maryi. Późniejsze reformy kalendarza i przepisów liturgicznych przeniosły go na dzień 12 września, kiedy to Martyrologium Rzymskie wspomina wiktorię wiedeńską.

Obecnie zachował się on jedynie jako wspomnienie dowolne na terenie Polski.

 

/źródło: www.brewiarz.katolik.pl /

 

Kiedy się modlimy wzywając Jej Imienia, starajmy się pamiętać, że w języku polskim to Imię jest wyróżnione.

Poprawnie mówimy  

Maryja, Maryjo, Maryi

a nie Maria, Mario, Marii.

Ta zwyczajna forma Maria stosowana jest dla wszystkich innych Marii, ale nie dla Bogarodzicy. 

Jesli to Imię jest nam szczególnie drogie, to okażemy Niepokalanej Królowej Polski nasze przywiązanie i wdzięczność poprawnie wymawiając jej Imię. Potrzeba jedynie trochę uwagi i pamięci do Kogo się zwracamy.

Niektórzy mówią, że skoro kapłani nie zawsze poprawnie wymawiają to i oni nie muszą. 

A może tym bardziej powinni, aby wynagrodzić Najświętszej Maryi Pannie niedbalstwo językowe zbyt wielu spośród tych co uznają Ją za swoją Mamę i Królową? 

 

Podziel się z innymi: