RÓŻANIEC TAJEMNICA 1 – ZWIASTOWANIE

  

 

Tajemnica 1

Zwiastowanie

 

Św. Łukasz Ewangelista tak opisuje zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie:

26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, „.
29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. 34 Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” 35 Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. 38 Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

Rozważając tajemnicę zwiastowania najpierw dostrzegamy zamysł Boży: grzech, który przez nieposłuszeństwo popełniła Ewa i który stał się udziałem wszystkich jej dzieci zostaje zgładzony przez  Jezusa dzięki posłuszeństwie Maryi. Maryja staje się matką wszystkich ludzi i prowadzi każdego człowieka drogą jego osobistego zbawienia.

 

Początek zbawienia ludzkości ma miejsce w skromnych i bardzo zwyczajnych warunkach: w Galilei, w mieście Nazaret żyła Dziewica poślubiona cieśli Józefowi.

Z tego co było treścią życia każdego dnia Maryja budowała swoją świętość i wzrastała w Miłości. Pięknością swoją, bogactwem cnót zachwyciła niejako oczy Boga.

Dlatego pewnego dnia „posłał Bóg anioła Gabriela”  „do Dziewicy”.

Co było takiego nadzwyczajnego w tej Dziewicy, że spośród tysięcy innych wybrał Ją Bóg?

Maryja kochała Boga całym sercem, całą duszą i oddała Mu siebie na własność.

Tak bardzo pragnęła być tylko Bożą, ze gdy anioł powiedział  Jej, że będzie matką Mesjasza 

przede wszystkim zapytała: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Spośród wszystkich cnót Maryi dwie szczególnie stają się widoczne podczas zwiastowania: pokora i czystość. Św. Bernard uważa że najbardziej przysposabiają one duszę i ciało do zjednoczenia z Bogiem.

Pokora przez przyjęcie prawdy o sobie i Bogu, przez zapomnienie o sobie ,uznanie swojej małości czyni w duszy próżnię ,która przyciąga Boga i którą On chce zapełnić.

W swojej pokorze Maryja uznaje wielkość darów Bożych: „Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, 49 gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” , przyjmuje te dary i postanawia nimi żyć: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

 

W tajemnicy zwiastowania widzimy jak cnota czystości płynie z Boga ku Jego stworzeniom.

Ozdobiony tą cnotą anioł skłania się przed pełną  cnót , przeczystą Maryją. Wcielenie Syna Bożego w ciało człowiecze odbywa się zanurzone w świętości, czystości i pokorze. Bóg, który jest Miłością wciela się w najbardziej kochające ludzkie serce Maryi i Żyje w Niej.

 

Dary Boże ofiarowane Maryi stają się też własnością nas –Jej dzieci. Nam także Bóg się oddaje i chce w nas żyć. Pozwólmy Mu.

 

————————

 

 

Opracowane na podstawie: KAZANIE na uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (Mówione w Krakowie 1872 r.) O. MARIAN MORAWSKI SI

http://www.ultramontes.pl/morawski_na_zwiastowanie.htm

 

 

Rozważanie nadesłała :  Moherek

 

Podziel się z innymi:

RÓŻANIEC – POWOŁANIE

TAJEMNICE RADOSNE

 

 

1. Zwiastowanie – Powołanie do służby Bogu

 

Święty Augustyn wyznaje, że Bóg stworzył nas dla siebie. Racją naszego, istnienia jest więc: być dla Niego – służyć Mu. Powołując nas do istnienia i do służby dla Niego, Bóg jednocześnie wyposaża nas we wszelkie możliwości, abyśmy tę służbę wypełnili jak najlepiej i znaleźli w niej radość i szczęście dla siebie. Powołując Maryję do szczególnego zadania, obdarzył Ją szczególnymi możliwościami, jakie Jej daje przywilej Niepokalanego Poczęcia. Nie inaczej jest z nami. Każdemu powołaniu przypisana jest odpowiednia łaska. Nikt z nas nie może „wykręcić się” od służby Bogu. Ta służba jest dla nas wielkim zaszczytem i na Boże wezwanie jest tylko jedna godna odpowiedź, odpowiedź Maryi: „Oto ja służebnica Pańska”.

 

 

 

2. Nawiedzenie św. Elżbiety – Powołanie do służby człowiekowi

 

Bóg stworzył nas dla siebie, ale Jego miłość nie jest zaborcza. Im wierniej ktoś chce służyć Jemu, z tym większym oddaniem służy innym. Widzimy to doskonale w tej tajemnicy. Droga do Betlejem prowadzi przez Ain Karim. Droga do stajenki betlejemskiej wiedzie przez dom Zachariasza i Elżbiety. Człowiek jest drogą nie tylko dla całego Kościoła, ale jest drogą do Boga dla każdego, kto został wezwany do miłowania Boga całym sercem, całą dusza i wszystkimi siłami. To również jest powołanie każdego: „Miłować bliźniego, jak siebie samego”.

 

 

 

3. Narodzenie Pańskie – Powołanie do przyjęcia daru

 

Żyć nie dla siebie, lecz dla Boga i dla tych, z którymi do Boga idziemy, wydaje się być poświęceniem przekraczającym nie tylko wymogi wrodzonego egoizmu, ale nawet i miłości, do której jest zdolne serce człowieka. Nasze relacje z Bogiem i ludźmi często są układane zgodnie z rachubą: Co ja z tego będę miał? Czy muszę dawać wszystko i siebie bez reszty? W świętą noc Bożego Narodzenia wszystko widać jednak najjaśniej; widać, że rachuby te zawierają podstawowy błąd. Zanim Bóg powołuje nas do rozdawania, najpierw obdarza nas sobą w swoim Synu, oddającym się nam tak ufnie w betlejemskim żłóbku. Tym, którzy Go przyjęli daje moc, „aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,12). Nie mielibyśmy możliwości obdarzania innych, gdybyśmy sami nie zostali obdarowani. Przed powołaniem do rozdawania Bożych darów jest najpierw powołanie do ich przyjęcia.

 

 

 

4. Ofiarowanie w świątyni – Powołanie w każdym czasie

 

Myśli o powołaniu pojawiają się nie tylko w czterdziestym dniu od narodzenia, ale już od łona matki (por. Ps. 139,13). Prorok Jeremiasz początki swego powołania upatrywał we wczesnym dzieciństwie. Odczytanie powołania jest szczególnie ważne i aktualne wtedy, gdy człowiek świadomie wkracza w życie. Powołanie jednak jest darem, który obejmuje całe życie. W tej tajemnicy wygłaszane są proroctwa dotyczące nie tylko powołania małego Jezusa, lecz swoje powołanie na nowo odczytują również sędziwi Symeon i Anna. Jest to ciągle to samo powołanie, ale w każdym okresie życia odkrywamy nowe jego aspekty i sposoby jego realizacji. Raz dokonawszy wyboru, ciągle wybierać muszę. „W każdym czasie będę błogosławił Pana” (Ps 34,2).

 

 

 

5. Znalezienie Pana Jezusa – Powołanie do poszukiwania

 

Pan Bóg pisze prosto nawet na krzywych liniach. Odwrotnie człowiek. Nawet na prostej drodze, wyznaczonej przez Boga, zatacza liczne meandry; wyskakując nieraz nie tylko na pobocza, lecz nawet na manowce. Przy takim przemierzaniu nawet Bożych dróg łatwo się zagubić. Zdarzyło się to nawet Maryi i Józefowi, że zagubili Jezusa w drodze z Jerozolimy. Oni jednak, kiedy tylko się zorientowali, że Jezusa nie ma wśród kobiet, z którymi szła Maryja, i wśród mężczyzn, z którymi wędrował Józef, natychmiast przystąpili do poszukiwań i po trzech dniach znaleźli. Nawet ten, kto zagubił kierunek swojego życia, nie zagubił na szczęście swojego powołania. Ciągle jest powołany do poszukiwania zguby i ciągle ma szanse ją znaleźć. Byleby nie rozpoczynać poszukiwań zbyt późno. „Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko!” (Iz 55,6).

 

 

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

 

 

6. Chrzest w Jordanie – Powołanie do godności dziecka Bożego

 

Podczas chrztu w Jordanie słyszymy uroczyste oświadczenie Ojca, skierowane do Chrystusa: „Tyś jest mój Syn umiłowany”. Jest to stwierdzenie stanu najbardziej faktycznego i najcudowniejszej prawdy o Bogu, który jest Ojcem mającym Syna w Duchu Świętym. Podczas naszego chrztu Bóg powiedział o każdym z nas: „Tyś jest moje umiłowane dziecko”. W tym wypadku jest to jednak dopiero postulat. Bóg wprawdzie rodzi nas do pełni w najpełniejszym tego słowa znaczeniu, pozostaje jednak do spełnienia coś z naszej strony: abyśmy i my stawali się synami światłości. „Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności” (1 Tes 5,5). To jest powołanie do spełnienia w mrocznych krainach grzechu i w cieniu śmierci.

 

 

 

7. Gody w Kanie – Powołanie do małżeństwa

 

Pan Jezus był nie tylko gościem na weselu w Kanie Galilejskiej, ale jest on Węzłem każdego małżeństwa. Powołując do wspólnoty małżeńskiej łączy nie tylko mężczyznę z kobietą, ale tych oboje łączy ze sobą. Jest to powołanie do szczególnej miłości. Małżonkowie są wezwani, aby kochać się wzajemnie nie tylko tak, jak mężczyzna kocha kobietę, a kobieta mężczyznę, lecz mają się miłować tak, jak On nas umiłował. Jest to miłość, która nie tyle bierze sobie za żonę, czy męża, ale oddaje siebie współmałżonkowi, aby być jego szczęściem, radością i dopełnieniem. Do wzajemnego brania od siebie powołuje tylko ludzka przezorność i zapobiegliwość. Do wzajemnego oddania się sobie i służenia sobie nawzajem, powołuje miłość kształtowana na wzór Jego miłości.

 

 

 

8. Głoszenie Królestwa Bożego – Powołanie do głoszenia Ewangelii

 

Najważniejszym heroldem powołanym przez Boga do głoszenia Jego Królestwa jest sam Jezus Chrystus. Nasz Pan jest świadom tego powołania, gdy już na początku swego nauczania głosi: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę” (Łk 4,18). Wezwani do głoszenia Ewangelii o Królestwie uczestniczą w niezwykłym posłannictwie obejmującym bardzo szeroką dziedzinę: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15). Stąd przekonanie, że powołanie do głoszenia królestwa Bożego jest czymś wyjątkowym i dotyczącym tylko nielicznych wybranych. Tymczasem, jeśli królestwo Boże trzeba głosić nawet bardzo daleko, to tym bardziej trzeba je głosić blisko. Chrystus „przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko” (Ef 2,17). Ewangelię o Królestwie pokoju każdy może i powinien głosić swoim najbliższym: mąż żonie, żona mężowi, rodzice dzieciom, dzieci rodzicom…

 

 

 

9. Przemienienia Pańskie – Powołanie do przemiany siebie

 

Pan Jezus wyprowadza nas razem z Piotrem Jakubem i Janem na górę Tabor i dokonuje przed nami przemienienia, aby ukazać nam, kim będzie i jakim będzie po swoim zmartwychwstaniu.

 

Przemieniony Chrystus jest ikoną, w której widzimy również swoje powołanie i przeznaczenie. Chrystus dokonuje przed nami przemienienia, byśmy przejrzeli i zobaczyli chwałę, którą zawsze ma u Ojca. W istocie On zawsze jest ten sam na wieki. Prawdziwa jednak zmiana ma się dokonywać w nas, gdy przechodzimy za Chrystusem z ciemności do światła, ze śmierci do życia… „Nam nie wolno w miejscu stać”. Mamy iść ciągle za Chrystusem naprzód i ciągle wzwyż.

 

 

 

10. Ustanowienie Eucharystii – Powołanie do przemiany świata

 

Nieustanne przemienianie siebie samego jest jedynie częścią szczególnego powołania chrześcijanina do przemiany całego świata. Wydaje się, że wobec oporu ciemności i rozmiarów zła trawiącego struktury tego świata, jest to zadanie nie do wykonania. Bóg jednak wobec tak wielkiego zadania nie pozostawia nas bez pomocy. Właściwie całe dzieło naprawy bierze na siebie, a nam pozwala przyłożyć do tego ręki, dając dostęp do tak wspaniałego i skutecznego narzędzia naprawy, jakim jest krzyż Chrystusa. Wszystko, czego Chrystus dokonał na krzyżu, jest dla nas dostępne w Eucharystii. Przeistoczenie, które dokonuje się w eucharystyczny
m misterium, swoją mocą i zasięgiem obejmuje nie tylko jednego człowieka, lecz całą ludzkość odkupioną bezcenną Krwią Chrystusa. Uczestnicząc świadomie i w pełni we Mszy świętej najlepiej realizujemy nasze powołanie do przemiany świata.

 

 

 

TAJEMNICE BOLESNE

 

 

11. Modlitwa w Ogrójcu – Powołanie do modlitwy

 

Bóg stworzył nas z miłości i dla miłości. Jego miłość jest doskonała i dlatego Bóg zawsze jest z nami. My dopiero wzrastamy w miłości i nie zawsze okazujemy Bogu, że jesteśmy z Nim. Czasem jesteśmy tak zajęci różnymi sprawami, że właściwie kontakt z Bogiem, wyrażający naszą miłość ku Niemu, wydaje się niepotrzebny. Często zapominamy w chwilach szczęścia, od Kogo to szczęście pochodzi. Czasem więc przydają się chwile lęku, zagrożenia i osamotnienia. Każda chwila życia jest powołaniem do modlitwy, ale szczególnie w takich momentach szczególnie odczuwamy jej potrzebę. Jak tę chwilę wykorzystać, by sprostać najtrudniejszemu wezwaniu do modlitwy, ukazuje nam Pan Jezus w tej tajemnicy.

 

 

 

12. Biczowanie Pana Jezusa – Powołanie do cierpliwości

 

Wszyscy czujemy, że jesteśmy powołani do zmagania się ze złem, do opierania się cierpieniu, do uśmierzania bólu. Nie zawsze jednak można opierać się złu w sposób bezbolesny. Jeśli chcemy kogoś uchronić przed bólem, trzeba czasem samemu nadstawić grzbiet pod bolesne ciosy, tak jak uczynił to Jezus w tajemnicy Biczowania. Przy katowskim słupie stał zupełnie bezbronny. Nie walczył z siepaczami, lecz poddawał się bez oporu zadawanej torturze. „Nasze cierpienia wziął na siebie”. I w sposób paradoksalny, takim poddaniem najwięcej pomógł tym, którzy lękają się cierpienia i boją się chwili, w której ono nawiedza człowieka. Każdy człowiek powołany jest do tego, by sprzeciwiać się cierpieniu nie tylko buntem, lecz i cierpliwością. Często jest to sposób o wiele skuteczniejszy i bardziej pomocny dla innych.

 

 

 

13. Ukoronowanie cierniem – Powołanie do pokory

 

Wszyscy jesteśmy powołani przez Boga do świętości, a więc do wielkości. Jak z tym pogodzić widok, który kontemplujemy w tej tajemnicy i wezwanie Jezusa: „Uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca”? W tych słowach słyszymy powołanie do pokory. Nie ma jednak sprzeczności w tych dwóch powołaniach. Wielkość i świętość jest celem, który mamy osiągnąć, a pokora jest droga do tego celu. Kto bowiem się sam wywyższa będzie poniżony, a kto sam się uniża będzie wywyższony (por.. Mt 23,12).

 

 

 

14. Dźwiganie krzyża – Powołanie na drogę krzyżową

 

Nie darmo człowiek nosi nazwę „homo viator” – „człowiek, który podąża drogą”..Podążanie, ku celom, które znajdują się poza horyzontem codzienności, wydaje się być ważniejsze od samego życia, jak głosi przysłowie: „navigare necesse esse – vivere non est necesse. (Koniecznie trzeba żeglować, ale żyć nie jest konieczne). Dlatego chętnie ruszamy w drogę, kiedy jest ku temu okazja. Jest jednak jedna droga, której bardzo się boimy. To droga krzyżowa. A Chrystus, który pierwszy przeszedł tą drogą, tak wyraźnie powołuje nas na nią: „Kto chce iść za Mną, niech weźmie krzyż…” Pan Jezus woła nas nie dlatego, że Jemu będzie lżej, jeśli więcej będzie ludzi do dźwigania krzyż, lecz dlatego, ze ludziom będzie lżej, kiedy swój krzyż połączą z Jego krzyżem.

 

 

 

15. Jezus umiera na krzyżu – Powołanie do pełni

 

Powołanie na drogę krzyżową nie jest powołaniem do wybranych stacji Jego drogi i do wybranych epizodów, które przytrafiają się na naszej drodze. Jest to powołanie do pełni. Pełnia nadchodzi wtedy, gdy człowiek potrafi Bogu dać tyle, ile On dał nam – a jest to możliwe wtedy, kiedy człowiek oddaje Bogu wszystko. Jezus osiągnął pełnię na krzyżu w chwili, gdy powiedział: „Ojcze, w twoje ręce powierzam ducha mojego”. Wtedy mógł też stwierdzić: „Consummatum est” – „Dopełniło się”. Chociaż ciągłe próbujemy coś „ocalić” i zachować dla siebie, uczmy się dawać Bogu coraz więcej, abyśmy w ostatniej chwili mogli z Jezusem po
wiedzieć: „Dopełniło się”.

 

 

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

 

 

16. Zmartwychwstanie – Powołanie do życia wiecznego

 

Kiedy ktoś zostaje powołany do odbycia służby wojskowej, to poświęca tej sprawie ustawowa miarę czasu. Kiedy ktoś zostaje powołany, do oddania swego życia ukochanej osobie, to przyrzeka żyć dla niej „aż do śmierci”. Kiedy Chrystus powołuje, abyśmy drogą wiary, nadziei i miłości poszli za Nim, to żyć będziemy dla Niego już na zawsze. Wspaniałe ZAWSZE otwiera się przed nami, bo „Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy” (Rz 6,9).

 

 

 

17. Wniebowstąpienie Pana Jezusa – Powołanie, by być znakiem do nieba

 

Całym swoim nauczaniem i każdym swoim czynem Pan Jezus wskazywał ludziom drogę do Królestwa niebieskiego. Kto kontempluje Jezusa w Tajemnicy Wniebowstąpienia, widzi znak wskazujący drogę do nieba w sposób najbardziej wyrazisty i przekonywujący. My również jesteśmy powołani do tego, by każdą chwilą swojego życia, a tym bardziej całym życiem ukazywać ludziom szlaki i sposoby osiągnięcia Królestwa Niebieskiego. Podziwiając konsekwencję Jezusa w prowadzeniu ludzi do domu Ojca, zastanawiamy się, gdzie dotrą ci wszyscy, którzy nam zaufali i którzy postępują za nami. Czy zawsze prowadzimy ich do światła? Pamiętajmy o tym, że mamy być wyrazistym znakiem do nieba.

 

 

 

18. Zesłanie Ducha Świętego – Powołanie do dzielenia się charyzmatami

 

Duch Święty zstąpił najpierw na Jezusa i wyposażył Jego człowieczeństwo we wszystkie dary, które były niezbędne do tego, aby mógł zbawić każdego człowieka i cały świat. W następnym etapie Jezus dzieli się darami Ducha Świętego ze wszystkimi, do których wraz z Ojcem posyła Ducha. To jednak nie jest koniec rozdawnictwa Bożych Darów. Dar mądrości, rozumu, rady i umiejętności, dar męstwa, poboczności i bojaźni Bożej, oraz wszystkie charyzmaty, dane są nie tylko po to, aby pomagały nam w duchowym rozwoju. Charyzmaty Ducha otrzymujemy po to, by dzielić się nimi z innymi i ich mocą podejmować działania dla dobra całego Kościoła.

 

 

 

19. Wniebowzięcie NMP – Powołanie do nieba

 

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest dla nas wielkim znakiem, który ukazał się na niebie. Wpatrując się w Niewiastę obleczoną w słońce, z księżycem u stóp i z koroną gwiazd dwunastu na głowie, mamy zrozumieć, że nie mamy trwałego miejsca na ziemi, że nasza Ojczyzna jest w niebie. Często czujemy się ponaglani przez nasze potrzeby życiowe i potrzeby innych, aby być w różnych miejscach na ziemi. Trzeba opuścić ojca i matkę, aby być razem ze swoja żoną, mężem…Zdarza się, że rodzice emigrują za swoimi dziećmi, aby być razem z nimi… Wydaje się, że powołanie do tego, by być z Bogiem w niebie jest w nas najcichsze i często mocno tłumione. Jednak to wypełnienie tego powołania będzie dla nas najbardziej korzystne i nada pełny sens naszemu życiu.

 

 

 

20. Ukoronowanie Matki Bożej – Powołanie do chwały

 

Przypatrywanie się naszemu powołaniu w tajemnicach różańcowych, które pozwalają nam widzieć je w różnych sytuacjach życiowych, nie zawsze jest łatwe. Powołanie do pracy, trudu, a nawet cierpienia może budzić protest. Dlatego na koniec potrzebne jest to podsumowanie, które znajdujemy w ostatniej tajemnicy różańcowej. Każde powołanie, nawet to, które wymaga od człowieka trudu i cierpienia, jest powołaniem do chwały. Kiedy idziemy wraz z Maryją przez tajemnice różańcowe, to drogą pokornej służby dochodzimy do najwspanialszego królowania w całym dziele stworzenia. Naszą dziedziną staje się wtedy nie tylko ziemia i jej kontynenty, nie tylko kosmos z gromadami galaktyk, ale przede wszystkim niebo, w którym sam Bóg jest wszystkim dla wszystkich.

 

 

Podziel się z innymi:

TAJEMNICE RÓŻAŃCOWE – PAŹDZIERNIK

  

Od jutra rozpoczynamy wspólną modlitwę różańcową.

Dla tych co już się zgłosili  poniżej podaję tajemnicę różańca do odmawiania w miesiącu Październiku.

Jesli ktoś ma szczególne intencje, i chciałby abyśmy się w nich wspólnie modlili przez miesiąc czy konkretnego dnia, proszę o nadsyłanie. Niech ta nasza wspólna modlitwa ogarnia to wszystko czym na codzień żyjemy.

Dopisywać można się cały czas…nie ma ograniczenia czasowego czy miejsca.

Rozważania różańcowe na temat powołania podam dziś wieczorem.

 

  

1 RÓŻA – TAJEMNICE RÓŻAŃCOWE NA PAŹDZIERNIK

 

1. BARKA                                Zwiastowanie

2. MOHEREK                           Nawiedzenie

3. JANUSZ                             Narodzenie

4. BIEDRONKA                       Ofiarowanie

5. ANNA                                  Odnalezienie w świątyni

6. PAULA                                 Chrzest

7. MAGDA                               Wesele w Kanie

8.                                              

9. BASIA                                  Przemienienie na Górze Tabor

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

 

Podziel się z innymi:

ŻYCIOWE POWOŁANIE

Wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i Doktora Kościoła

 

Kolekta

Boże, Ty dałeś świętemu Hieronimowi żywe i głębokie umiłowanie Pisma świętego, spraw, aby Twój lud obficie karmił się Twoim słowem  i znajdował w nim źródło życia. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Hi 19, 21-27

Psalm Ps 27, 7-9.13-14

 

Ewangelia Łk 10, 1-12

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam – jak owce między wilki. Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają; bo zasługuje robotnik na swą zapłatę.
Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.
Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: „Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże”. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”.

Każdemu z nas powierzono do wypełnienia misję, życiowe powołanie. Warto przyjrzeć się dziś swojemu życiu, a może wręcz podjąć decyzję o odkryciu tego do czego jesteśmy szczególnie predysponowani.

Czy jest we mnie pasja i radość życia?

Czy cierpienia których doświadczam w realizacji misji, nie podważają mojej wiernosci, czy ufam Jezusowi?

Czy godzę się, że moja misja spotka się z odrzuceniem, i czy w takich sytuacjach zachowam pokój i będę szanowała wolność innych osób?

Czy jest we mnie odwaga i pokój, bez których nie można realizować tego do czego Bóg mnie powołuje? A może fałszywi prorocy, zagłuszyli we mnie cel mojego życia? Czy zdobędę się na to aby ponownie go odkryć, czy też pozwolę, aby moja próżnia egzystencjalna trwała i się pogłębiała ?

 

Pokój i odwaga serca pozwoliły odkryć i rozwinąć swoje powołanie wielu znanym jak choćby patron dzisiejszego dnia św. Hieronim i nieznanym szerokiemu ogółowi świętym.

Owocami realizacji ich powołania karmią się dziś setki tysięcy ludzi. 

 

Wielu z nas zadaje sobie i innym pytania:

Jakie jest moje powołanie, co powinnam/powinienm robić?

Do czego powołal mnie Bóg?

Jaka jest Jego wola odnośnie mojej osoby?

 

Szukamy, jesteśmy niespokojni, czasem rozgoryczeni, czasem zawiedzeni. Czasami – niestety na krótko, wydaje się nam, że rozeznaliśmy naszą drogę. I rozpoczynamy ponownie poszukiwania.

Rozeznawanie bywa czasem długotrwałe, czasem bolesne. Wymaga wysiłku i pokory. Wymaga zaufania Bogu i otwarcia na Jego propozycje.

 

Jeśli nie obawiasz się spotkania ze sobą samą / samym to proponuję lekturę książki „Twoja misja, jak odkryć swój życiowy cel”, Jean Monbourquette, wydawnictwo „W drodze”.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

MODLITWA PISMEM ŚWIĘTYM

MODLITWA PISMEM ŚWĘTYM 

 

 

Abba powiedział:

Nie należy wcześniej nic czynić,

zanim nie zbadasz swego sumienia,

czy to, co masz zamiar czynić,

będzie ze względu na Boga.

 

Intencja, treść, forma. Trzy części „składowe” modlitwy. Każda z nich ma w niej swoje miejsce. Spróbujmy wytłumaczyć to tak: zaplanowaliśmy sobie spotkanie z przyjacielem, chcielibyśmy upiec ciasto dla niego, aby było go czym poczęstować.

I to jest intencja – piekę ciasto ze względu na przyjaciela. Zastanawiam się co będzie potrzebne, a więc brytfanka i to, co do tej brytfanki włożę. Sama brytfanka – forma nie wystarczy, z próżnego nie nalejesz – powiadają, ale samego ciasta też nie włożę do piekarnika. Chyba, że lubię sprzątać.

 

Formą modlitwy, tym, co ją kształtuje, pilnuje, by się nie rozlała, są rzeczy konkretne: czas, miejsce, często pozycja, którą przyjmujemy. Trzeba to uwzględnić. Często nasze trudności z tego właśnie wynikają.

 

Ale nie można pozostać na tym poziomie. Same klimaty nie wystarczą. Wejście do sadu jeszcze nie mówi nam czym jest smak jabłek, choć sad pełen owoców jest niewątpliwie piękny. Trzeba gryźć i smakować, dotrzeć do treści. Pod płaszczem nudy ukryta jest głębia, często taka o jakiej nam się nie śniło, pod oklepanymi słowami „Ojcze nasz” ukryta jest perła warta cały świat i całe nasze życie. Trzeba się tylko zastanowić co to dla mnie znaczy, o czym mi to mówi. Trzeba się w to zaangażować.

 

 

Pismo święte w modlitwie

 

 

Abba Epifaniusz powiedział, że nic nie wiedzieć o prawach Bożych jest wielką zdradą zbawienia.

 

„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa” – pisał św. Hieronim.

 

Nim z kimś się umówimy, dobrze by było dowiedzieć się, co to za jeden.

I tu jest miejsce na Pismo.

Pokazuje nam ono kim i jaki jest Bóg – szczególnie czyni to Nowy Testament.

A my czytając możemy stwierdzić, czy chcemy z Nim utrzymywać kontakt czy też nie.

Zbyt często zrażamy się do Niego nie wiedząc, że nasze wyobrażenia mało mają wspólnego z prawdziwym Bogiem. Trzeba wpierw kogoś poznać, a potem dopiero się o nim wypowiedzieć.

To będzie pierwszy moment naszej modlitwy – zapoznawać się z tekstem.

 

 

Sposób modlitwy Pismem

Każda modlitwa w Kościele ma dwa wymiary: osobisty i wspólnotowy. Nie stają one naprzeciw siebie, ale się wzajemnie uzupełniają i ubogacają. Czytanie Pisma nie różni się tu od innych modlitw.

 

Po pierwsze: wymiar wspólnotowy.

 

Msza Święta

Eucharystia, cała utkana z Pisma Świętego.

Można powiedzieć, że jest pierwszą modlitwą i najważniejszą, gdyż to tu Słowo staje się ciałem i ma wielką szansę na to, aby zrobić coś sensownego z naszym życiem.

I tu zaczyna się nasza rola, miejsce na nasze zaangażowanie. Sprawę mamy ułatwioną przez to, że nie musimy już określać formy, czyli czasu, miejsca, pozycji, nie musimy zastanawiać się nad dobraniem tekstów.

Bóg już wszystko przygotował. „Mądrość stół zastawiła obficie”, od nas wymaga się tylko pokory, przyjęcia tych dań, które są serwowane i kosztowania ich, bez wybrzydzania.

Na każdym przyjęciu trzeba umieć się zachować, my zaś, jakby tego nie wiedząc, potrafimy być bardzo nieuprzejmi w stosunku do Boga – gospodarza.

 

Liturgia Godzin

Jest to modlitwa Kościoła, który chce wielbić Boga w każdej godzinie, nawet jeśli ja sam ją odmawiam, to zawsze modlę się jako Kościół, w imieniu Kościoła i wraz z Kościołem, Kościół poddaje nam formę. Wszystko co mamy mówić, jak i kiedy, jest napisane w takiej książce, która nazywa się brewiarz. To piękna modlitwa, „gdy bowiem nie umiemy się modlić” sam Duch woła za nas, a tu sam Kościół podprowadza nas do Boga dając nam także możliwość włączenia się w wielowiekowy nurt modlitwy chrześcijańskiej.

 

 

 

Po drugie: modlitwa osobista.

 

 

Modlitwa ustna

W naszym przypadku polegać będzie na powtarzaniu „na okrągło” jakiegoś wybranego fragmentu Pisma, niekoniecznie na głos.

Taką formą modlitwy jest np. różaniec, lub tzw. „modlitwa Jezusowa” – Panie Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem.

To może być inny fragment, który będzie kierował się ku Bogu.

Można się też urywków uczyć na pamięć i powtarzać, powtarzać, aż Słowo zacznie żyć we mnie, aż odkryję w nim słowa Boga do mnie skierowane.

 

 

Rozważanie

Rozważanie, inaczej medytacja, jest już bardziej „samodzielnym” sposobem modlitwy.

Wymaga od nas stałości – ustalenia czasu i miejsca, oraz hojności, że nie zrezygnuję nawet gdy „nic nie będę czuć”. Wybieramy jakiś fragment Pisma Świętego (najlepiej aby nie zaczynać od rodowodów z Księgi Liczb) i rozważamy go, tzn. usiłujemy odkryć, co tekst ma nam do powiedzenia konkretnie dzisiaj i teraz, co mówi o Bogu, o świecie, o człowieku, o nas samych.

Dobrze jest rozpocząć prośbą o Ducha Świętego.

Duch przecież jest autorem więc powinien być zorientowany w tym, co dla nas najważniejsze.

 

Kontemplacja

Brzmi tajemniczo, a znaczy tyle co „proste spojrzenie na prawdę”. Już nie rozważam danego fragmentu, ale przypatruje mu się, wchodzę w niego, biorę udział w wydarzeniach, obserwuję ludzi, Boga i siebie w tym wszystkim.

Po prostu patrzę z miłością.

A co Bóg przygotuje, to już Jego sprawa.

 

 

Chcesz się modlić? To się módl!

 

Abba powiedział:

Ciągła modlitwa szybko leczy duszę„.

Jeśli naprawdę chcesz się modlić, to zacznij dzisiaj, teraz.

Nie jutro – jutro nigdy nie nadchodzi.

Wyznacz sobie godzinę, znajdź miejsce – ciche, hałas przeszkadza, daj sobie czas na uspokojenie, na uświadomienie przed Kim stajesz.

Weź Pismo i czytaj – wolno, jeśli jest możliwość to na głos, potem jeszcze raz, aż „zobaczysz” czytany tekst, to tak jak z trójwymiarowym obrazem: jeśli patrzysz z uporem, w końcu obraz przestaje być płaski.

 

Unikaj subtelnych pokus typu „za chwilę, dziś nie”. Bo jeśli nie dziś, to kiedy? A na zmęczenie odpowiadaj podstępem: jeszcze dziś, tylko dziś się pomodlę. I każdego dnia na nowo mów to samo.

 

 

Owoce modlitwy

 

 

Abba powiedział:

 

„Jeśli mnich modli się tylko wtedy,

gdy staje do modlitwy,

to nigdy się nie modli”.

 

„Dobre drzewo ma dobre owoce„.

 

Trzeba uczyć się modlitwy nieustannej – pamięci o Bogu, która wyraża się w czynach miłości.

 

Jakub pisze „wprowadzajcie słowo w czyn, a nie bądźcie słuchaczami oszukującymi samych siebie”.

 

To jest owoc – wzrost miłości do Boga i bliźniego. Jeśli go nie ma, znaczy że gdzieś kuleję, gdzieś szukam siebie, a nie Pana Boga.

 

A „nie potrzeba dużo słów. W tych czasach bowiem ludziom słów nie brakuje. Trzeba natomiast czynów. Bóg nie czeka na słowa, które nie przynoszą owocu”.

 

  

Słowo Boga do człowieka.

To zapewne jedna z bardzo wielu „definicji” Biblii. Nie pojęcia i terminy są jednak tutaj istotne, ale sama rzeczywistość.

 

A jest nią dialog Boga

z człowiekiem, który wcale się nie zakończył wraz z postawieniem ostatniej kropki w świętym tekście. Ten dialog trwa!

 

Trwa w chwili, gdy w swe ręce bierze tę Księgę znany teolog i w chwili, gdy ktoś na końcu świata pochyla się nad jednym wersem tekstu, by medytować i rozważać, by odkrywać Boga obecnego w jego życiu, by z tego Słowa pełnego mocy czerpać siłę

i natchnienie do codziennych zmagań, decyzji, wyborów, po prostu: do życia…

 

I taka jest rola Pisma Świętego: ono nie może być jedynie książką

o szlachetnej oprawie pięknie wypełniającą lukę w domowej bibliotece

(i zakurzoną…), ale winno być księgą życia, podręcznikiem codzienności – zawsze pod ręką, blisko, w każdej chwili gotową odsłonić blask swej mądrości…

 

 

Czy tak jest u Ciebie?

 

 

I pamiętaj, że…

Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.

(2 Tm 3,16-17).

 

 

Tak, tekst święty jest natchniony. Należy go odczytywać, rozważać i odnosić do swego życia. W rozumieniu powinno się jednak uzgadniać odczytywane słowa z innymi, by uniknąć błędów subiektywizmu…

 

 

To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili od Boga święci ludzi.

(2 P 1,20)

 

(źródło: www.pijarzy.pl)

Podziel się z innymi:

ŚWIĘTY HIERONIM

ŚWIĘTY HIERONIM, PREZBITER I DOKTOR KOŚCIOŁA

30 września

 

Święty Hieronim

Hieronim urodził się ok. 345 r. w Strydonie, mieście na pograniczu Dalmacji i dzisiejszej Istrii. Był synem zamożnych ludzi pochodzenia rzymskiego, katolików.
Studiował w Rzymie pod kierunkiem mistrzów łaciny i retoryki, m.in. Donata. Tam – w wieku młodzieńczym, zgodnie z ówczesnym zwyczajem – przyjął chrzest między 358 a 364 r. z rąk papieża św. Liberiusza.
Na życzenie rodziców udał się następnie do Trewiru, ówczesnej stolicy cesarstwa, gdzie miał rozpocząć karierę urzędniczą. Z Galii powrócił do Włoch.
W tym czasie jego siostra wstąpiła do klasztoru.
Także i sam Hieronim został w Akwilei mnichem i ok. 373 r. wyjechał na Wschód, by w Jerozolimie pracować naukowo i poddać się rygorystycznemu życiu.
Poprzez Azję Mniejszą wyruszył do Ziemi Świętej, ale wyczerpany trudami podróży zatrzymał się w Antiochii. Znalazł się o krok od śmierci. Po wyzdrowieniu zaczął intensywną naukę greki i języka hebrajskiego i poświęcił się studiowaniu Pisma świętego na Pustyni Chalcydyckiej.

Święty Hieronim W 377 r. w Antiochii Hieronim przyjął święcenia kapłańskie, jednak za cel swojego życia postawił sobie pracę naukową.
Na dłuższy czas (379-382) zatrzymał się w Konstantynopolu. Miasto urzekło go swoją historią, bogactwem zabytków, zasobnością w książki.
Właśnie wtedy patriarchą Konstantynopola był św. Grzegorz z Nazjanzu. Hieronim słuchał pilnie jego kazań. W tym czasie przełożył na język łaciński niektóre homilie Orygenesa i Historię Euzebiusza z Cezarei Palestyńskiej.
W 382 r. uczestniczył w synodzie rzymskim, gdzie na polecenie papieża Damazego zaczął pracować nad poprawianiem starego przekładu Nowego Testamentu i psalmów.
W latach 382-384 był sekretarzem i doradcą papieża Damazego. Mieszkał na Awentynie, gdzie skupił wokoło siebie elitę intelektualną i religijną Rzymu. Wśród jego uczniów znalazła się także św. Marcella (+ 410). Właśnie w jej pałacu zamieszkał. Na spotkania duchowe przybywała do niego również inna można pani Rzymu, św. Paula (+ 404), i jej córka, św. Eustochia (+ ok. 419).
Po śmierci papieża (+ 384) Hieronim udał się do Egiptu; zwiedził Ziemię Świętą, Egipt, klasztory w Nitrii.
Słuchał wykładów znakomitego znawcy pism Orygenesa, Dydyma Ślepca.
Udał się następnie do Palestyny i w 386 r. zamieszkał w Betlejem. Tam pozostał już do śmierci.
Organizował działalność charytatywną, prowadził wykłady, pod jego opieką powstały cztery klasztory.
 
Odznaczał się encyklopedyczną wiedzą, wybuchowym temperamentem, umiłowaniem ascezy, pracowitością, gorącym przywiązaniem do Kościoła, czcią do Matki Bożej, a przede wszystkim umiłowaniem Pisma Świętego.

Święty Hieronim Pozostawił po sobie niebywale ogromną spuściznę literacką.
W latach 389-395 przełożył na łacinę wiele ksiąg Septuaginty (greckiego przekładu Biblii).
Przez 24 lata (382-406) przetłumaczył na łacinę całe Pismo święte.
Jego przekład, tzw. Wulgata (co oznacza „powszechnie przyjmowane”), został przyjęty przez Sobór Trydencki jako tekst urzędowy.
Hieronim napisał także komentarze do wielu ksiąg Pisma oraz przełożył wiele tekstów ojców Kościoła.
Zwalczał współczesne mu herezje.
Ostatnie lata spędził w grocie sąsiadującej z Grotą Narodzenia Pana Jezusa. Zmarł osamotniony 30 września 419 lub 420 r.
Jego relikwie sprowadzono z czasem do Rzymu.
Obecnie znajdują się w głównym ołtarzu bazyliki S. Maria Maggiore. Jest jednym z czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego, patronem eremitów, biblistów, egzegetów, księgarzy i studentów.

Ikonografia ukazuje najczęściej św. Hieronima jako wielkiego pokutnika w długiej szacie albo obnażonego starca, w przepasce na biodrach, wycieńczonego postami. Czasami przedstawiany jest w kapeluszu kardynalskim, co jest aluzją do jego funkcji sekretarza papieskiego, lub w postawie siedzącej przy pulpicie. Atrybutami Świętego są: czaszka, gołębica, kamienie, klepsydra, księga, lew u stóp, oswojone lwiątko, model kościoła, pióro pisarskie, rylec do pisania i tabliczka, trąba powietrzna przypominająca Sąd Ostateczny, wielbłąd.
Podziel się z innymi:

KORONKA DO ŚW. MICHAŁA I CHÓRÓW ANIELSKICH

  

 

 

KORONKA DO SW. MICHAŁA I CHÓRÓW ANIELSKICH

 

 

Według pobożnego podania św. Michał Archanioł objawił Antoninie d´Astanc, że nabożeństwo do niego i chórów anielskich wyprasza Kościołowi szczególną pomoc z nieba. Dlatego polecił to nabożeństwo pielęgnować i rozszerzać. Oznajmił również, że gorliwe odmawianie Koronki (zwanej też Koronką do św. Michała Archanioła) zapewnia jego czcicielom:

 

wysłuchanie próśb zanoszonych w duchu wiary

 

towarzystwo Aniołów z poszczególnych chórów podczas przyjmowania Komunii św.

 

stałą ich opiekę w drodze życiowej

 

po śmierci rychłe wyzwolenie z czyśćca samych czcicieli i ich rodzin

 

 

Sposób odmawiania koronki.

 

Całujemy medal. Robimy znak krzyża, mówiąc:

 

P. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.

W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.

P. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.

W. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

 

Na zwykłych paciorkach, pozostawiając cztery duże na koniec, modlimy się do poszczególnych chórów niebiańskich:

 

Pozdrowienie I

Na cześć   C H Ó R U    S E R A F I N Ó W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Serafi­nów. Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – rozpal nas ogniem doskonałej miłości. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie II

Na  cześć   C H Ó R U    C H E R U B I N Ó W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Cherubinów, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – udziel nam łaski opuszczenia drogi grzechu i postępowania drogą doskonałości chrześcijańskiej. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie III

Na  cześć   C H Ó R U    T R O N Ó W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Tronów, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – oczyść nas z mamideł pychy i wlej w serca nasze ducha prawdziwej i szczerej pokory. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie IV

Na  cześć   C H Ó R U    P A N O W A Ń

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Panowań, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – daj nam łaskę panowania nad naszymi zmysłami i naprawienia skażonych namiętności. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie V

Na  cześć   C H Ó R U    M O C A R S T W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Mocarstw, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – zachowaj dusze nasze od zasadzek i pokus szatana oraz umocnij naszą chwiejną wolę. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie VI

Na  cześć   C H Ó R U    P O T Ę G

 Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Potęg, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – broń nas w walce ze złem, użycz nam zwycięstwa nad pokusami i zbaw od złego. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie VII

Na  cześć   C H Ó R U    K S I Ę S T W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Księstw, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – kieruj nas ku Prawdzie, napełnij nas duchem prawdziwego i szczerego posłuszeństwa. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie VIII

Na  cześć   C H Ó R U    A R C H A N I O Ł Ó W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Archaniołów, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – obdarz nas wytrwałością w wierze i dobrych uczynkach, abyśmy mogli osiągnąć chwałę w niebiosach. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Pozdrowienie IX

Na  cześć   C H Ó R U    A N I O Ł Ó W

Przez wstawiennictwo św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Aniołów, Panie Boże nieba i ziemi, zmiłuj się nad nami – spraw, aby Twoi Aniołowie czuwali nad nami na drogach naszego życia i abyśmy doznając od nich opieki w tym życiu, zostali zaprowadzeni do chwały wiecznej. Amen.

1 Ojcze Nasz i 3 Zdrowaś Maryjo

 

Na zakończenie, na dużych paciorkach przy medalu:

 

Na cześć św. MICHAŁA ARCHANIOŁA                  Ojcze Nasz

 

Na cześć św. GABRIELA ARCHANIOŁA                  Ojcze Nasz

 

Na cześć św. RAFAŁA ARCHANIOŁA                     Ojcze Nasz

Na cześć naszych ANIOŁÓW STRÓŻÓW                Ojcze Nasz

 

Wszystkie niebiańskie Chóry Aniołów, wspierajcie nas nieustannie, abyśmy Boga w Trójcy Świętej Jedynego, mogli zawsze wielbić, wiernie Mu służyć, całym sercem Go miłować i z wdzięczności ogłaszać Jego chwałę, teraz i przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Podziel się z innymi:

Koronka do św. Michała Archanioła i Chórów anielskich

Koronka do św. Michała Archanioła i Chórów anielskich      
   

1. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu. Panie pospiesz ku ratunkowi mojemu Chwała Ojcu itd.

2. Wymienia się poszczególne Chóry:
    * na cześć CHÓRU SERAFINÓW
    * na cześć CHÓRU CHERUBINÓW
    * na cześć CHÓRU TRONÓW
    * na cześć CHÓRU PANOWAŃ
    * na cześć CHÓRU MOCARSTW
    * na cześć CHÓRU WŁADZ
    * na cześć CHÓRU ZWIERZCHNOŚCI
    * na cześć CHÓRU ARCHANIOŁÓW
    * na cześć CHÓRU ANIOŁÓW

Po wymienieniu poszczególnego CHÓRU odmawia się l raz Ojcze nasz, 3 razy Zdrowaś Mario, Chwała Ojcu oraz wezwanie: Dla wstawiennictwa św. Michała Archanioła i niebieskiego (wstawiamy nazwę chóru) – Panie Zastępów, zmiłuj się nad nami.

3.     Na cześć św. Michała Archanioła: Ojcze nasz…
        Na cześć św. Gabriela Archanioła: Ojcze nasz…
        Na cześć św. Rafała Archanioła: Ojcze nasz…
        Na cześć św. Anioła Stróża: Ojcze nasz…

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

Podziel się z innymi:

Modlitwy do św. Michała Archanioła

 

 

 

POŚWIĘCENIE SIĘ ŚW. MICHAŁOWI ARCHANIOŁOWI

 

O wielki Książę Niebieski, najwierniejszy Stróżu Kościoła, święty Michale Archaniele, oto ja, chociaż bardzo niegodny Twego oblicza, jednak ufny w Twą dobroć, powodowany potężnym wpływem Twoich modlitw i licznymi Twymi dobrodziejstwami, staję przed Tobą w towarzystwie mego Anioła Stróża i w obecności wszystkich Aniołów Niebieskich, których biorę za świadków mego nabożeństwa ku Tobie.

Ciebie dziś obieram za swego szczególnego obrońcę i orędownika. Postanawiam sobie mocno czcić Cię zawsze i usilnie szerzyć Twoją cześć. Bądź moją mocą przez całe życie, abym nigdy nie obraził Pana Boga myślą, słowem lub uczynkiem. Broń mnie przeciw wszelkim pokusom szatańskim, głównie przeciw tym, które atakują wiarę i czystość, a w godzinę śmierci uproś pokój mej duszy i zaprowadź do ojczyzny wiecznej. Amen.

 

                   (Za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z 25 III 1986 r., nr 1590/K/86).

 

 

MODLITWA PORANNA

 

Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

                     (Za zgodą Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej z 25 X 1994 r., nr 2352/K/94).

 

 

PROŚBA O POKORĘ

  

Święty Michale Archaniele, pogromco szatana, ducha pychy, pomóż mi zwalczyć mój egoizm, który nie chce poddać się Bogu i Jego świętej woli. Wstawiaj się za mną do Pana, abym zachwycony Bogiem wołał do Niego w każdej chwili mego życia: Któż jak Bóg! Amen.

 

 

EGZORCYZM PROSTY PORANNY

 

W imię Boga w Trójcy Jedynego, w imię Ojca, i Syna i Ducha Świętego, uciekajcie złe duchy z tego miejsca, nie patrzcie, nie słuchajcie, nie niszczcie i nie wprowadzajcie zamieszania do naszej pracy i naszych planów, które poddajemy zbawczemu projektowi Boga. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: oddalcie się i nie wracajcie więcej tutaj. Amen.

 

Boże, Najwyższy nasz Panie, Twoją Boską mocą uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów!

Święty Michale Archaniele, który wraz z Aniołami zwyciężyłeś szatana w niebie, dopomóż nam zwyciężyć go na ziemi.

 

                         (Za zgodą Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej z 8 II1993 r., nr 184/K/93).

 

 

MODLITWA DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

 

 Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

 

Podziel się z innymi:

Modlitwa do św. Gabriela Archanioła

 

 

Święty Gabrielu Archaniele,

który byłeś zawsze zwiastunem dobrej nowiny,

dopomagaj nam do spokojnego przyjmowania wszelkich wieści. Byśmy nigdy nie ulegali panice,

 a zawsze umieli zaufać Bogu,

którego łaską jesteśmy umocnieni.

Przyczyniaj się także do tego,

aby oznajmiana nam prawda stawała się dla nas jasna i zrozumiała, byśmy umieli przyjąć to,

co Bóg w swej dobroci nam objawia.

Amen.

Podziel się z innymi: