Takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży chowanie….

Jedni odbierają dyplomy inzynierów, magisterskie, licencjackie na uczelniach wyższych. Inni zdają ostatnie egzaminy w sesji letniej. Jeszcze inni składają dokumenty rekrutacyjne na wybranych przez siebie uczelniach.

Od kilku lat słyszę narzekania wykładowców na coraz niższy poziom edukacyjny młodzieży w szkołach średnich. Już nawet nie chodzi o fakt posiadania przez nich fargmentarycznej wiedzy typu Wikipedia, bez umiejętności jej analizy, syntezy, czy wyciągania wniosków. W większości absolwenci szkół średnich nie mają opanowanej podstawowej umiejętności czytania, niezbędnej podczas studiów, kiedy potrzeba zapoznać się z literaturą obowiązkową i dodatkową idącą w tysiące stron tekstu w ciągu każdego semestru. Dla wielu studentów stanowi to senny koszmar nocy letniej… Latami nie czytali materiałów dłuższych niż kilkanaście tysięcy znaków, a tu nagle trzeba przebrnąć przez oceany tekstów. Nie czytają i nie znają znaczenia wielu podstawowych słów, nawet więc gdy przebrną przez kolejne opasłe tomy rozpraw naukowych, tak naprawdę nie rozumieją tego co przeczytali. Nauczyciele akademiccy chcąc niechcąc muszą więc uzupełniać w ramach toku nauczania te wszystkie braki z poziomu szkoły średniej.

Znajomość języków obcych. Wszechobecny angielski i jego powszechność na maturach. Wydawałoby się, że na studiach wyższych młodzież będzie rozwijała i pogłebiała znajomość języka. Tylko dla niewielkiego procenta studentó jest to prawda. Pozostali przez pierwszy rok uczą się angielskiego niemal od podstaw. Fakt, że matury na poziomie podstawowym mają zdane na poziomie 70-80 procent, w praktyce niczego nie oznacza. Doszliśmy niedawno z lektorami do wniosku, że biorąc pod uwagę zasady zdawania matury z języka obcego tak jak stoimy spokojnie zdalibyśmy na maturze język chiński na 30% zupełnie go nie znając.

Ogłoszono właśnie wyniki maturalne z matematyki. Można by sądzić, że nasza młodzież nie powinna mieć trudności z logiką czy statystyką podczas studiów, wszak oceny z matematyki są na niezłym powyżej 50% poziomie. Ponownie błąd we wnioskowaniu.

Z jednej strony od blisko 20 lat przez czas nauki w szkołach podstawowych, gimnazjalnych, srednich z roku na rok zaniża się poziom wiedzy, obniża progi wymagań minimalnych. Z drugiej oczekuje się, że wszystkie te braki zostaną nadrobione podczas studiów, co jest nierealne. Tym samym poziom nauczania na studiach wyższych również ulega obnizeniu. Na zaniżanie wymagań na uczelniach wyższych ogromny wpływ ma również system finansowania szkolnictwa wyzszego. Im więcej studentów, tym wyższe dotacje a więc i zachowane miejsca pracy dla wykładowców, administracji uczelnianej, remonty itd. Nikt więc nie jest zainteresowany rzeczywistym ocenianiem postępów w nauce.

Później następuje konfrontacja kompetencji, umiejętności, zdobytej wiedzy z rynkiem pracy i jego potrzebami.

I nagle okazuje się, że kilkanascie lat nauki, kilkanaście lat okłamywania młodego człowieka, stawiania mu coraz nizszych wymagań, chwalenia za utrzymywanie się na poziomie przeciętnym lub poniżej przeciętnego niczemu nie służy. Młodzi ludzie z dyplomami zasilają szeregi bezrobotnych, lub podejmują najprostsze prace, zapominając o swoich dyplomach i tytułach.

Może w końcu dotrze do młodych ludzi jedno, że nawet jeśli nikt od nich nie wymaga, to muszą zacząć wymagać sami od siebie.

Być może, ktoś młodym ludziom powie jeszcze jedno.

Dawniej poziom szkolnictwa i studiów wyższych w Polsce był jednym z wyższych na świecie. Jednak należało wyrównać poziom z Unią Europejską, zharmonizować programy edukacyjne i nauczania.

Szkoda tylko, że to my w Polsce obniżyliśmy i wciąż nadal obniżamy loty. Niezależnie od tego kto ma w Sejmie większość, czy kto jest naszym prezydentem.

„Takie będą Rzeczpospolite, jakie jej młodzieży chowanie” (Jan Zamojski 1600 rok).  

          

Podziel się z innymi:

Pierwsi święci męczennicy świętego Kościoła Rzymskiego

PIERWSI ŚWIĘCI MĘCZENNICY ŚWIĘTEGO KOŚCIOŁA RZYMSKIEGO

30 czerwca

 

Dziś wspomnienie liturgiczne pierwszych męczenników Kościoła Rzymskiego z czasów prześladowań Nerona (64r.) Imiona części z nich zachowały się w katakumbach rzymskich.

Ich świadectwo wiary, ich krew męczeńska stały się zasiewem kolejnych pokoleń chrześcijan.

Nasza wiara ma swoje głebokie korzenie, czasem warto się nad nimi zatrzymać i podziękować Panu Bogu za tych wszystkich którzy przez wieki, na całym świecie poprzedzali nas w drodze.

Nie dali sobie wmówić, że wiara jest ich prywatną sprawą; nie dali się przekonać, że nie należy drażnić myślących i wierzących inaczej i dla świętego spokoju i zachowania życia wyrzec się Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.

 

Co o nas powiedzą przyszłe pokolenia? Jakie ślady i wskazówki im zostawimy?    

Podziel się z innymi:

Litania do pierwszych męczenników Kościoła Rzymskiego

Litania do Męczennikow i Świętych z katakumb 

św. Kaliksta

 

Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże

Święta Maryjo, Matko Boża i Królowo Męczenników, módl się za nami.
Święty Józefie,”mężu sprawiedliwy”, oblubieńcze Matki Bożej i opiekunie Jezusa, módl się za nami.
Święci Piotrze i Pawle, męczennicy Chrystusowi, filary Kościoła Rzymskie, módl się za nami.

PAPIEZE MĘCZENNICY
Święty Kalikście I, papieżu i męczenniku, opiekunie braci w wierze tutaj spoczywających
Święty Poncjanie, papieżu i męczenniku, „wzorze pokory, cierpliwości i dobroci”
Święty Korneliuszu, papieżu i męczenniku, organizatorze Kościoła Rzymskiego
Święty Sykstusie II, papieżu i męczenniku, zgładzony dla Chrystusa w obrębie tych Katakumb
Święty Euzebiuszu, papieżu i męczenniku, miłosierny wobec „upadłych” potrzebujących przebaczenia

DIAKONI MĘCZENNICY
Święci Diakoni: January, Magnusie, Wincenty, Stefanie, Felicycie i Agapicie, towarzysze w męczeństwie papieża Sykstusa II, módlcie się za nami

WIRENI MĘCZENNICY
Święty Tarcyzjuszu, młodzieńcze o mocnych ideałach i nieustraszony obrońco Eucharystii
Święta Cecylio, odważne dziewcze, któreś ofiarowało Chrystusowi swoje dziewictwo
Święta Sotero, szlachetna rzymianko, zabita ze względu na swą wierność Ewangelii
Święty Polikamie, chwało i ozdobo Kościoła Świętego
Święci Kalocero i Parteniuszu, wierni Chrystusowi aż do dodania zań swego życia
Święci Marku i Marcellianie, bracia z krwi i nierozdzielni w męczeństwie
Święci Cerealisie, Salustiuszu i 21 Towarzyszy, obrońcy wiary przed herezją Nowacjana
Święci Greccy Męczennicy: Mario, Neonie, Adrio, Paulino, Marto, Walerio, Euzebiuszu i Marcellinie, podarunku Kościoła wschodniego dla Katakumb św. Kaliksta
Święci i Święte Męczennicy, spoczywający w Katakumbach św. Kaliksta

ŚWIĘCI PAPIEZE
Święty Anterocie, papieżu, który cały swój krótki pontyfikat przeżyłeś w więzieniu
Święty Lucjuszu, papieżu zesłany na wygnanie, ponieważ byłeś Wikariuszem Chrystusa
Święty Stefanie I, papieżu, stróżu czystości wiary
Święty Dionizy, papieżu, ojcze miłujący braci w trudnościach
Święty Feliksie I, papieżu, gorliwy w dziele ewangelizacji
Święty Eustachianie, papieżu, apostole prawowierności
Święty Gajusie, papieżu, przyjacielu ubogich
Święty Milcjadesie, papieżu, obrońco wiary przed herezją donatystów
Święty Marku, papieżu, pasterzu Kościoła Rzymskiego i twórco kalendarza liturgicznego
Święty Damazy, papieżu, „pobożny czcicielu Męczenników”
Rzeszo wszystkich Papieży, którzy strzeżecie „ołtarza Chrystusa”

ŚWIĘCI BISKUPI
Święci Biskupi Optatusie i Numidianie, ewangelizatorzy Afryki
Święci Biskupi, kontynuatorzy misji Apostołów
O wy wszyscy Święci Biskupi, spoczywający w Katakumbach św. Kaliksta

ŚWIĘCI WIERNI
Święci Kapłani, którzyście żyli i zmarli „w czasie długiego pokoju”
Młodzieńcy i Chłopcy, którzy pragnęliście zachować swoją czystość dla Chrystusa
Także i wy, grzesznicy, nawróceni przez dobroć Boga, obmyci we Krwi Chrystusa i uświęceni przez Ducha Świętego
Wy, wszystkie Dusze Święte, których ciała spoczywają na cmentarzu św. Kaliksta

ŚWIĘCI I ŚWIĘTE
Święte Brygido i Katarzyno ze Szwecji
Święci Karolu Boromeuszu i Filipie Nereuszu
Święty Janie Bosko i Błogosławiony Michale Rua
Święte Mario Mazzarello i Tereso od Dzieciątka Jezus
Wszyscy święci pielgrzymi do Katakumb św. Kaliksta i podziwiający wiarę pierwszych chrześcijan

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata …… przepuść nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata …… dopomóż nam Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata …… zmiłuj się nad nami

MÓDLMY SIĘ

O Boże, nasz Ojcze, który krwią Męczenników użyźniłeś i obecnością Świętych poświęciłeś glebę Katakumb św. Kaliksta, przez świetlany przykład tych odważnych świadków – zachowaj nas w wierze, abyśmy mogli zebrać i kosztować z radością owoce ich ofiary.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

Podziel się z innymi:

GRANICE

Kolekta

Boże, Ty przez łaskę przybrania uczyniłeś nas dziećmi światłości, nie dopuść, aby nas ogarnęły ciemności błędu,  lecz spraw, abyśmy żyli w blasku Twojej prawdy. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Am 5, 14-15.21-24

Psalm Ps 50, 7ab.8.9-12.16bc-17

 

Ewangelia Mt 8, 28-34

Gdy Jezus przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów, bardzo dzicy, tak że nikt nie mógł przejść tą drogą. Zaczęli krzyczeć: „Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?”

A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń”. Rzekł do nich: „Idźcie”. Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach.
Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic.

 

 

Obecność zła w dzisiejszym świecie. Jest hałaśliwe, krzyczące, widoczne, napastliwe. Napotykamy je nieustannie. Zło obawia się Jezusa. Wie, że podlega Jego władzy.

Jeśli żyję w obecności Pana, to złe duchy nie mają do mnie przystępu.

Najczęściej jednak o tym nie pamiętamy i kontakt ze złem napawa nas przerażeniem, zwątpieniem, zagubieniem. Pan jest większy od wszelkiego zła i w Jego obecności powinniśmy odczuwać wobec zła wewnętrzny pokój, ufność i pewność w zwycięstwo Jezusa.

 

W dzisiejszej Ewangelii Pan oddziela w ludziach (opętanych) czystość od nieczystości, wyzwala ludzi od działania złych duchów.

 

W widzących moc Pana wywołuje to lęk i przestrach. Część z nich – pasterze – uciekają; mieszkańcy miasta zaś proszą aby nie wchodził w ich granice.

 

Wolny wybór człowieka.

Może postawić Panu granice swoich zniewoleń, niemocy, bezsilności i powiedzieć w te miejsca nie wchodź ze swoją mocą. Nie rozumiem Ciebie, nie rozumiem tajemnicy Twojego działania – więc odejdź. Obawiam się Ciebie bardziej niż owych opętanych przez zło, do których już się przyzwyczaiłem, a Ty napawasz mnie lękiem. Nie wchodź w moje granice.

 

Pan szanuje nasze wybory. Jak długo nie zaufamy Mu, nie powierzymy się Jego działaniu, tak długo panować w nas będą pokusy, zniewolenia, słabości. Chcielibyśmy być wolni, ale w zrozumiały dla nas sposób, bez żadnych strat.

 

Czy są obszary w naszym życiu gdzie istnieją jeszcze granice jakie postawiliśmy Panu? Kiedy zdecydujemy się Go poprosić aby je przekroczył i nas ostatecznie uwolnił?

 

Dziękuję i pozdrawiam.

 

Podziel się z innymi:

ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE PIOTR I PAWEŁ

  

 

ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE PIOTR I PAWEŁ

29 czerwca

 

Kościół umieszcza w jednym dniu uroczystość św. Pawła wraz ze św. Piotrem nie dlatego, aby równał go w prymacie z pierwszym następcą Chrystusa. Chodziło jedynie o podkreślenie, że obaj Apostołowie byli współzałożycielami gminy chrześcijańskiej w Rzymie, że obaj w tym mieście oddali dla Chrystusa życie swoje oraz że w Rzymie są ich relikwie i sanktuaria. Najwięcej jednak zaważyła na połączeniu pamiątki obu Apostołów w jednym dniu opinia, dzisiaj uznawana za mylną, że obaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską w jednym dniu i roku. Już w roku 258 obchodzono święto obu Apostołów razem dnia 29 czerwca, tak na Zachodzie, jak też i na Wschodzie, co by wskazywało na powszechne przekonanie, że to był dzień śmierci obu Apostołów. Taki bowiem był bardzo dawny zwyczaj, że święta liturgiczne obchodzono w dniu śmierci męczenników, a potem także (od w. IV) – wyznawców.

Właściwe imię Piotra to Szymon (Symeon). Pan Jezus zmienił mu imię na Piotr przy pierwszym spotkaniu, gdyż miało ono symbolizować jego przyszłe powołanie. Pochodził z Betsaidy, miejscowości położonej nad Jeziorem Genezaret (Galilejskim). Był bratem św. Andrzeja, Apostoła, który Szymona przyprowadził do Pana Jezusa niedługo po chrzcie w rzece Jordan, jaki Chrystus Pan otrzymał z rąk Jana Chrzciciela (Mt 10, 2; J 1, 41). Fakt, że Chrystus Pan zetknął się z Andrzejem i Szymonem w pobliżu rzeki Jordan, wskazywałby, że obaj bracia byli uczniami św. Jana (J 1, 40-42). Ojcem Szymona Piotra był Jona (Jan), rybak galilejski. Kiedy Chrystus Pan włączył Piotra do grona swoich uczniów, ten nie od razu przystał do Pana Jezusa, ale nadal trudnił się zawodem rybaka. Dopiero po cudownym połowie ryb definitywnie wraz z bratem swoim, Andrzejem, został przy Chrystusie w charakterze Jego ucznia (por. Łk 5, 1-11).
Kiedy Piotr przystąpił do grona uczniów Pana Jezusa, był już człowiekiem żonatym i mieszkał w Kafarnaum u teściowej, którą Pan Jezus uzdrowił (Mk 1, 29-31; Łk 4, 38-39). Tradycja wczesnochrześcijańska wydaje się potwierdzać, że miał dzieci, gdyż wymienia jako jego córkę św. Petronelę. Pewne to jednak nie jest.
Jezus bardzo wyraźnie wyróżniał Piotra wśród Apostołów. Piotr był świadkiem – wraz z Janem i Jakubem – wskrzeszenia córki Jaira (Mt 9, 23-26; Mk 5, 35-43; Łk 8, 49-56), Przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1-18; Mk 9, 1-8; Łk 9, 28-36) i krwawego potu w Getsemani (Mt 26, 37-44; Mk 14, 33-40; Łk 22, 41-46). Kiedy Jezus zapytał Apostołów, za kogo uważają Go ludzie, otrzymał na to różne odpowiedzi. Kiedy zaś rzucił im pytanie: „A wy za kogo Mnie uważacie?” – usłyszał z ust Piotra wyznanie: „Tyś jest Mesjasz, Syn Boga Żywego”. Za to otrzymał w nagrodę obietnicę prymatu nad Kościołem Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 18-19).
Wśród wyróżnień można byłoby wymienić jeszcze inne wypadki. Jezus ratuje Piotra, kiedy tonął w Jeziorze Galilejskim (Mt 14, 28-31). Piotr płaci podatek za Jezusa i za siebie monetą, wydobytą z pyszczka ryby (Mt 17, 23-26); od Piotra Pan Jezus zaczyna mycie nóg Apostołom przy Ostatniej Wieczerzy (J 13, 6-8). Przed pojmaniem Mistrza Piotr zapewnia Go o swojej dla Niego wierności (Mt 26, 33). W Getsemani występuje w obronie Jezusa i ucina ucho słudze arcykapłana, Malchusowi (Mt 26, 50-54; Mk 14, 46-47; Łk 22, 49-50; J 18, 10-11). On jeden, wraz z Janem, idzie za Chrystusem aż na podwórze arcykapłana. Tu rozpoznany wyrzeka się ze strachu Jezusa i trzykrotnie potwierdza zaparcie się przysięgą. Kiedy zapiał kogut, przypomniał sobie przepowiednię Chrystusa i gorzko zapłakał (Mt 26, 69-75; Mk 14, 66-72; Łk 22, 54-62; J 18, 15-27).
Przed odejściem do nieba Pan Jezus zlecił Piotrowi najwyższą władzę pasterzowania nad Jego wiernymi wyznawcami i pozostałymi Apostołami (J 21, 1-19). Apostołowie od początku podjęli te słowa i uznali w Piotrze pierwszego spośród siebie. We wszystkich wykazach apostolskich Piotr jest zawsze stawiany na pierwszym miejscu (Mt 10, 2; Mk 3, 16; Łk 6, 14; Dz 1, 13). Pisma Nowego Testamentu wymieniają go 150 razy. Piotr proponuje Apostołom przyłączenie do ich grona jeszcze jednego w miejsce Judasza (Dz 1, 15-26). Piotr pierwszy przemawia do tłumu w dzień Zesłania Ducha Świętego i pozyskuje sporą liczbę pierwszych wyznawców (Dz 2, 14-36). Uzdrawia chromego od urodzenia i nawraca kilka tysięcy ludzi (Dz 3, 1-26). Zakłada pierwszą gminę chrześcijańską w Jerozolimie, sprawuje nad nią władzę sądowniczą (Dz 5, 1-11) i proponuje wybór siedmiu diakonów dla zastąpienia Apostołów w rozdzielaniu jałmużny ubogim Kościoła (Dz 6, 11-10). To jego Chrystus poucza w tajemniczym widzeniu, że ma także przyjmować pogan i nakazuje mu udać się do domu oficera rzymskiego, Korneliusza (Dz 10, 1-48). Na Soborze apostolskim Piotr jako pierwszy przemawia i decyduje, że należy iść także do pogan, a od nawróconych z pogaństwa nie należy żądać wypełniania nakazów mozaizmu, obowiązujących Żydów (Dz 15, 1-12). W myśl zasady postawionej przez Pana Jezusa: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada” (Mt 26, 31) – właśnie Piotr staje się głównym przedmiotem nienawiści i pierwszym obiektem prześladowań. Został nawet pojmany i miał być wydany przez króla Heroda Agryppę I Żydom na stracenie. Jednak anioł Pański wybawił go cudownie od niechybnej śmierci (Dz 12, 1-17).
Po uwolnieniu Piotr niebawem udał się do Antiochii, gdzie założył swoją stolicę (Ga 2, 11-14). Stamtąd udał się do Małej Azji (2 P 1, 1), aby wreszcie osiąść na stałe w Rzymie. Tu także poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona ok. 64 roku na krzyżu, jak mu to Chrystus przepowiedział (J 21, 18-19). O pobycie Piotra w Rzymie i jego śmierci piszą między innymi: św. Klemens Rzymski (+ ok. 97), List do Koryntian, 5; św. Ignacy z Antiochii (+ ok. 117), List do Rzymian 4, 3; św. Dionizy z Koryntu (+ 160); św. Ireneusz (+ 202); Euzebiusz – Historia Kościoła 2, 25, 8; św. Kajus Rzymski (+ 296) i wielu innych.
Św. Piotr zostawił dwa listy, które należą do ksiąg Pisma świętego Nowego Testamentu. Dyktował je uczniowi swojemu Sylwanowi (1 P 4, 12). Wyróżniają się one niezwykłą plastyką i ekspresją. Jako zwierzchnik Kościoła Chrystusa Piotr ma odwagę przestrzec wiernych przed zbyt dowolnym tłumaczeniem pism Pawła Apostoła (2 P 3, 16). Pierwszy list Piotr pisał ok. 63 r., przed prześladowaniem wznieconym przez Nerona. Pisał go z Rzymu. Drugi list, pisany również z Rzymu, prawdopodobnie został zredagowany w więzieniu, gdyż Piotr pisze o swojej rychłej śmierci. Tak więc list powstał w 64 lub 67 roku (2 P 1, 14).
O wielkiej popularności św. Piotra świadczą liczne apokryfy. Na pierwszym miejscu należy do nich Ewangelia Piotra, której fragment udało się przypadkowo odnaleźć w roku 1887 w Achmin w Górnym Egipcie. Mogła powstać już w latach 120-130 po Chrystusie. Kerygma Piotra – to rodzaj homilii. Powstała ona
również ok. roku 130 i ma zabarwienie gnostyckie. Apokalipsa św. Piotra należała kiedyś do najbardziej znanych apokryfów. Pochodzi ona również z początków chrześcijaństwa, odnaleziona została w roku 1887 wraz z Ewangelią Piotra. Zawiera ona opis sądu i losu dusz po śmierci. Wreszcie apokryf już znacznie późniejszy, z V w., Dzieje Piotra i Pawła. Autor tak niepodzielnie łączy losy obu Apostołów, że oznacza datę ich śmierci nie tylko w jednym roku, ale nawet w jednym dniu. Nadto wg autora obydwaj Apostołowie zostali pochowani w jednym miejscu. Wyznaczoną przez autora tego apokryfu datę śmierci przyjęło Martyrologium Rzymskie.
Św. Piotr poniósł śmierć męczeńską według podania na wzgórzu watykańskim. Miał być ukrzyżowany według świadectwa Orygenesa głową na dół na własną prośbę, gdyż czuł się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus. Cesarz Konstantyn Wielki wystawił ku czci św. Piotra nad jego grobem Bazylikę. Obecna Bazylika Św. Piotra w Rzymie pochodzi z wieku XVI-XVII, budowana została w latach 1506-1629. Przy Bazylice Św. Piotra jest usytuowane „Państwo Watykańskie”, istniejące w obecnym kształcie od roku 1929 jako pozostałość dawnego państwa papieży. Liczy ono 0,440 km2 powierzchni i zamieszkuje je ok. 1000 ludzi. Bazylika wystawiona na grobie św. Piotra jest symbolem całego Kościoła Chrystusa. Rocznie nawiedza ją kilkanaście milionów pielgrzymów i turystów z całego świata.
Oprócz tej najsłynniejszej świątyni, wystawionej ku czci św. Piotra Apostoła, w samym Rzymie istnieją ponadto: kościół św. Piotra na Górze Złotej (Montorio), czyli na Janikulum, zbudowany na miejscu, gdzie Apostoł miał ponieść śmierć męczeńską; kościół św. Piotra w Okowach, wystawiony na miejscu, gdzie św. Piotr miał być więziony; kościół świętych Piotra i Pawła; kościółek „Quo vadis” przy Via Appia, wystawiony na miejscu, gdzie Chrystus według podania miał zatrzymać Piotra, usiłującego opuścić Rzym.
W czasie prac archeologicznych przeprowadzonych w podziemiach Bazyliki św. Piotra w latach 1940-1949 znaleziono pod konfesją (pod głównym ołtarzem Bazyliki) grób św. Piotra. Chrystus obdarzył swojego następcę darem niezwykłych cudów; Piotr wskrzeszał umarłych (Dz 9, 32-43), nawet jego własny cień miał moc uzdrawiania (Dz 5, 15).
Św. Piotr, pierwszy papież, jest patronem m. in. diecezji w Rzymie, Berlinie, Lozannie; miast: Awinionu, Biecza, Duszników Zdroju, Frankfurtu nad Menem, Genewy, Hamburga, Nantes, Poznania, Rygi, Rzymu, Trzebnicy; a także blacharzy, budowniczych mostów, kowali, kamieniarzy, marynarzy, rybaków, zegarmistrzów. Wzywany jako orędownik podczas epilepsji, gorączki, febry, ukąszenia przez węże.

W ikonografii św. Piotr ukazywany jest w stroju apostoła, jako biskup lub papież w pontyfikalnych szatach. Od IV w. (medalion z brązu – Watykan, mozaika w S. Clemente) ustalił się typ ikonograficzny św. Piotra – szerokie rysy twarzy, łysina lub lok nad czołem, krótka, gęsta broda. Od XII wieku przedstawiany jest jako siedzący na tronie. Atrybutami Księcia Apostołów są: anioł, kajdany, dwa klucze symbolizujące klucze Królestwa Bożego, kogut, odwrócony krzyż, księga, łódź, zwój, pastorał, ryba, sieci, skała – stanowiące aluzje do wydarzeń w jego życiu, tiara w rękach.

 

 

 

 

Paweł pochodził z Tarsu w Cylicji – Mała Azja (Dz 21, 39; 22, 3). Urodził się jako obywatel rzymski, co dawało mu pewne wyróżnienie i przywileje. W naglących wypadkach umiał z tego korzystać (Dz 16, 35-40; 25, 11). Nie wiemy, jaką drogą Paweł to obywatelstwo otrzymał: być może, że całe miasto rodzinne cieszyło się tym przywilejem; możliwe, że rodzina Apostoła nabyła lub po prostu kupiła sobie ten przywilej, bowiem i tą drogą także można było otrzymać obywatelstwo rzymskie (Dz 22, 28) w owych czasach.
Szaweł urodził się w Tarsie ok. 8 roku po narodzeniu Chrystusa. Jego rodzina chlubiła się, że pochodziła z rodu Beniamina, co także i Paweł podkreślał z dumą (Rz 11, 1). Dlatego otrzymał imię Szaweł, spolszczone Saul, od pierwszego i jedynego króla Izraela z tego rodu (panował w wieku XI przed Chrystusem). Rodzina Szawła należała do faryzeuszów – najgorliwszych patriotów i wykonawców prawa mojżeszowego (Dz 23, 6). Uczył się rzemiosła – tkania płótna namiotowego. Po ukończeniu miejscowych szkół – a trzeba przyznać, że Paweł zdradza duże oczytanie (por. Tt 1, 12) – w wieku ok. 20 lat udał się Apostoł do Palestyny, aby w Jerozolimie „u stóp Gamaliela” pogłębiać swoją wiedzę skrypturystyczną i rabinistyczną (Dz 22, 3). Nie znał Jezusa. Wiedział jednak o chrześcijanach i serdecznie ich nienawidził, uważając ich za odstępców i odszczepieńców. Dlatego z całą satysfakcją asystował przy męczeńskiej śmierci św. Szczepana (Dz 7, 58). Nie mając jednak pełnych lat 30, nie mógł wykonywać wyroku śmierci na diakonie. Pilnował więc szat oprawców i zapewne pilnie ich zachęcał, aby dokonali egzekucji (Dz 7, 58-60).
Kiedy tylko Szaweł doszedł do wymaganej pełnoletności, udał się do najwyższych kapłanów i Sanhedrynu, aby otrzymać listy polecające do Damaszku. Dowiedział się bowiem, że uciekła tam spora liczba chrześcijan, chroniąc się przed prześladowaniem, jakie wybuchło w Jerozolimie (Dz 9, 1-3). Gdy Szaweł był bliski murów Damaszku, spotkał go Chrystus, powalił na ziemię, oślepił i w jednej chwili oświecił go, że jest w błędzie; że nauka, którą on tak zaciekle zwalczał, jest prawdziwą; że chrześcijaństwo jest wypełnieniem obietnic Starego Przymierza; że Chrystus nie jest bynajmniej zwodzicielem, ale właśnie tak długo oczekiwanym i zapowiadanym Mesjaszem.
Po swoim nawróceniu (był to ok. 35 rok po narodzeniu Chrystusa, a więc drugi po Jego śmierci) Szaweł rozpoczyna nową erę życia: głosi niestrudzenie Jezusa Chrystusa. Zawiedzeni Żydzi postanawiają zemścić się na renegacie i czyhają na jego zgubę. Zażądali więc od króla Damaszku Aretasa, by wydał im Szawła. Szaweł jednak uciekł w koszu spuszczonym z okna pewnej kamienicy przylegającej do muru miasta. Udał się na pustkowie, gdzie przebywał około trzech lat. Tam Chrystus bezpośrednio wtajemniczył go w swoją naukę (Ga 1, 11-12). Paweł przestudiował i przeanalizował na nowo Stare Przymierze. Udał się następnie do Jerozolimy i przedstawił się Apostołom. Powitano go ze zrozumiałą rezerwą. Tylko dzięki interwencji Barnaby, który wśród Apostołów zażywał wielkiej powagi, udało się przychylnie nastawić Apostołów do Pawła. Ponieważ jednak także w Jerozolimie przygotowywano na Apostoła zasadzki, musiał chronić się ucieczką do rodzinnego Tarsu.
Stamtąd wyprowadził Pawła na szerokie pola Barnaba. Razem udali się do Antiochii, gdzie chrześcijaństwo zapuściło już korzenie. Oni gminie tamtejszej nadali niezwykły rozwój przez to, że kiedy wzgardzili nimi Żydzi, oni udali się do pogan. Ci z radością przyjmowali Ewangelię tym chętniej, że Paweł i Barnaba zwalniali ich od obrzezania i prawa żydowskiego, a żądali jedynie wiary w Chrystusa i odpowiednich obyczajów. Zostali jednak oskarżeni przed Apostołami, że wprowadzają nowatorstwo. Doszło do konfliktu, gdyż obie strony i tendencje miały licznych zwolenników. Zachodziła obawa, że Apostołowie w Jerozolimie przychylą się raczej do zdania konserwatystów. Sami przecież pochodzili z narodu żydowskiego i skrupulatnie zachowywali prawo mojżeszowe.
Na soborze apostolskim jednakże (49-50 r.) miał miejsce przełom. Apostołowie, dzięki stanowczej
interwencji św. Piotra orzekli, że należy pozyskiwać dla Chrystusa także pogan, że na nawróconych z pogaństwa nie należy nakładać ciężarów prawa mojżeszowego (Dz 15, 6-12). Było to wielkie zwycięstwo Pawła i Barnaby. Od tej pory Paweł rozpoczyna swoje cztery wielkie podróże. Wśród niesłychanych przeszkód tak natury fizycznej, jak i moralnej, prześladowany i męczony, przemierza obszary Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii, Italii i prawdopodobnie Hiszpanii, zakładając wszędzie gminy chrześcijańskie i wyznaczając w nich swoich zastępców. Oblicza się, że w czterech swoich podróżach, wówczas tak bardzo wyczerpujących i niebezpiecznych, Paweł pokonał ok. 10000 km dróg morskich i lądowych. Pierwsza wyprawa miała miejsce w latach 44-49: Cypr-Galacja, razem z Barnabą i Markiem; druga – w latach 50-53: Filippi-Tesaloniki-Berea-Achaia-Korynt, razem z Tymoteuszem i Sylasem; trzecia – w latach 53-58: Efez-Macedonia-Korynt-Jerozolima.
Aresztowany został w Jerozolimie w 60 r. Kiedy namiestnik zamierzał wydać Pawła Żydom, ten odwołał się do cesarza. Przebywał jednak w więzieniu w Cezarei Palestyńskiej ponad dwa lata, głosząc i tam Chrystusa. W Rzymie także jakiś czas spędził jako więzień, aż dla braku dowodów winy (Żydzi z Jerozolimy się nie stawili) został wypuszczony na wolność. Ze swojego więzienia w Rzymie Paweł wysłał szereg listów do poszczególnych gmin i osób. Po wypuszczeniu na wolność zapewne udał się do Hiszpanii (Rz 15, 24-25), a stamtąd pworócił do Achai. Nie wiemy, gdzie został ponownie aresztowany. Jednak sam fakt, że go tak pilnie poszukiwano, wskazuje, jak wielką powagą się cieszył.
Ok. 67 roku Paweł poniósł śmierć męczeńską. Według bardzo starożytnego podania św. Paweł miał ponieść śmierć od miecza. Nie jest znany dzień jego śmierci. Za to dobrze zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa Aquae Salviae za Bramą Ostyjską w Rzymie. Ciało Męczennika złożono najpierw w posiadłości św. Lucyny przy drodze Ostyjskiej. W roku 284 za czasów prześladowania, wznieconego przez cesarza Waleriana, przeniesiono relikwie Apostoła do Katakumb, zwanych dzisiaj Katakumbami św. Sebastiana przy drodze Apijskiej. Być może, na krótki czas spoczęły tu także relikwie św. Piotra. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego (313) ciało św. Piotra przeniesiono do Watykanu, a ciało św. Pawła na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci bazylikę pod wezwaniem św. Pawła.
Z pism apokryficznych o św. Pawle można wymienić: Nauczanie Pawła o zabarwieniu gnostycznym. Dzieje Pawła w przekładzie koptyjskim odnalazł i opublikował C. Schmidt w roku 1905. Autor opisuje w nim wydarzenie znane z Dziejów Apostolskich, dołącza na pół fantastyczne dzieje św. Tekli oraz apokryficzną korespondencję św. Pawła do Koryntian, wreszcie opis męczeństwa Apostoła. Według Tertuliana dzieje te napisał pewien kapłan z Małej Azji około roku 160-170. Autor za podszywanie się pod imię apostoła został kanonicznie ukarany. Apokalipsa św. Pawła to opis podróży Pawła pod przewodnictwem anioła w zaświaty. Opisuje spotkanie w niebie z osobami, znanymi z Pisma świętego Starego i Nowego Przymierza oraz w piekle z osobami przewrotnymi. Dzieło to odnalazł Konstantyn Tischendorf w roku 1843 na Górze Synaj w tamtejszym klasztorze prawosławnym. Wreszcie dużą wrzawę wywołał kiedyś spór o Korespondencję św. Pawła z Seneką. Nawet św. Hieronim i św. Augustyn błędnie opowiedzieli się za autentycznością tego dzieła.
Paweł jest autorem 13 listów do gmin chrześcijańskich, włączonych do ksiąg Nowego Testamentu. Jest patronem licznych zakonów, Awinionu, Berlina, Biecza, Frankfurtu nad Menem, Poznania, Rygi, Rzymu, Saragossy oraz marynarzy, powroźników, tkaczy.

W ikonografii przedstawiany jest w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa, miecz.

(źródło: www.brewiarz.katolik.pl)

Podziel się z innymi:

Koronka do św. Pawła Apostoła

KORONKA DO ŚW. PAWŁA APOSTOŁA

1. Uwielbiam Cię Jezu, za wielkie miłosierdzie udzielone świętemu Pawłowi przez nawrócenie go z zawziętego prześladowcy na gorliwego Apostoła Kościoła. A Ty, o wielki Święty, uproś mi serce uległe łasce, zupełne nawrócenie z mej głównej wady i całkowitą przemianę mego życia w Jezusie Chrystusie.
Święty Pawle Apostole, módl się za nami.

2. Uwielbiam Cię, Jezu, że wybrałeś Apostoła Pawła na wzór i nauczyciela świętego dziewictwa. A Ty, o święty Pawle, drogi mój Ojcze, strzeż mojego umysłu, serca i zmysłów, ażebym mógł znać, kochać, służyć jedynie Jezusowi i poświęcić Jego chwale wszystkie moje siły.
Święty Pawle Apostole …

3. Uwielbiam Cię, Jezu, że przez świętego Pawła dałeś nam przykład i zachętę do doskonałego posłuszeństwa. A Ty, o wielki Święty, wyjednaj mi pokorną uległość względem wszystkich moich przełożonych i przekonanie, że przez posłuszeństwo zwyciężę moich nieprzyjaciół.
Święty Pawle Apostole …

4. Uwielbiam Cię, Jezu, że przez uczynki i słowa świętego Pawła natchnąłeś mnie prawdziwym duchem ubóstwa. A Ty, o wielki Święty, uproś mi ducha ewangelicznego ubóstwa, ażebym naśladując Cię na ziemi mógł towarzyszyć Ci i w chwale niebieskiej.
Święty Pawle Apostole …

5. Uwielbiam Cię, Jezu, że dałeś świętemu Pawłowi serce pełne miłości dla Boga i Kościoła i że dzięki Jego gorliwości zbawiłeś wiele dusz. A Ty, mój Przyjacielu, wyproś mi pilność w apostolstwie, w modlitwie, w dawaniu dobrego przykładu, w działalności i w apostolstwie słowa, przez co mógłbym zasłużyć na nagrodę przyobiecaną dobrym apostołom.
Święty Pawle Apostole …

Podziel się z innymi:

Litania do św. Pawła Apostoła

  

 

LITANIA DO ŚWIĘTEGO PAWŁA

 

Miłości Boga Ojca, umacniaj nas

Łasko Pana naszego Jezusa Chrystusa, ożywiaj nas

Udzielanie się Ducha Świętego, uświęcaj nas

Święty Pawle, módl się za nami

Ty, coś sam dostąpił Miłosierdzia Bożego, módl się za nami

Ty, któremu objawił się Syn Boży, módl się za nami

Ty, który byłes naczyniem wybranym Chrystusa, módl się za nami

Ty, który byłeś kaznodzieją, Apostołem i nauczycielem narodów, módl się za nami

Ty, coś apostolski swoj urząd potwierdzal cudownymi znakami i cnotami, módl sie za nami

Ty, który byłeś najwierniejszym sługą Kościoła, módl się za nami

Ty, któryś poświęcił swe życie na głoszenie Ewangelii Chrystusowej narodom, módl się za nami

Ty, coś ukochał chcrześcijan aż do więzów, módl się za nami

Ty, któryś z Chrystusem przybity był do krzyża, módl się za nami

Ty, przez którego Chrystus żył i mówił, módl się za nami

Ty, którego nic nie mogło odłączyć od miłości Bożej, módl się za nami

Ty, któryś podjął więzenia i trudy, módl się za nami

Ty, który znosiłeś rany i niebezpieczeństwa, módl się za nami

Ty, który za życia byłeś powywany do nieba, módl się za nami

Ty, który chwalebnie wypełniłeś swe powołanie, módl się za nami

Ty, który po ukończonym życiu z utęsknieniem wyczekwiałeś wieńca sprawiedliwości, módl się za nami

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

 

P:Ty jesteś naczyniem wybranym Pawle Apostole

W: Który głosisz prawdę po całym świecie

 

Módlmy się:

Panie, nasz Boże, który wybrałeś świętego Pawła Apostoła na głosiciela Twojej Ewangelii, spraw, aby każdy człowiek otrzymał światło wiary, którą on głosił wobec królów i narodów, a Twój Kościół niech zawsze będzie Matką i Nauczycielką ludów. Przez Chrystusa Pana naszego.

Amen.

Podziel się z innymi:

Modlitwy do św. Pawła Apostoła

  

MODLITWY DO ŚWIĘTEGO PAWŁA APOSTOŁA

 

Święty Pawle Apostole, który głosiłeś Ewangelię całemu światu, zwróć łaskawe spojrzenie także na nas. Wszystkiego spodziewamy się po twoim orędownictwie u Jezusa Boskiego Mistrza i Maryi Królowej Apostołów.
Spraw, o Nauczycielu Narodów, abyśmy żyli wiarą, zbawiali się przez nadzieję, by rządziła nami tylko miłość. Wyjednaj nam, o Naczynie Wybrane, uległe odpowiadanie łasce Bożej, aby ona w nas nie pozostała bezowocna.
Spraw, abyśmy coraz lepiej Cię poznawali, kochali i naśladowali; abyśmy byli żywymi członkami Kościoła, Mistycznego Ciała Jezusa Chrystusa.
Wzbudź licznych i świętych apostołów. Niech przejdzie przez świat gorący powiew prawdziwej miłości. Spraw, aby wszyscy poznali i uwielbiali Boga i Boskiego Mistrza – Drogę, Prawdę i Życie.
Ty zaś, Panie Jezu, który wiesz, że nie ufamy naszej niemocy, przez Twoje miłosierdzie spraw, aby nas broniło przed każdą przeciwnością potężne wstawiennictwo świętego Pawła, naszego Nauczyciela i Ojca. Amen

 

 

MODLITWA O CNOTĘ CIERPLIWOŚCI
 
Chwalebny święty Pawle, Ty z prześladowcy chrześcijan stałeś się gorliwym Apostołem, a chcąc dać poznać Odkupiciela Jezusa aż do krańców świata, cierpiałeś więzienia, biczowania, kamienowania, rozbicia na morzu i wszelkiego rodzaju prześladowania, a w końcu swą krew przelałeś aż do ostatniej kropli. Uproś nam, abyśmy choroby, cierpienia i nieszczęścia życia doczesnego poczytywali za łaski Bożego miłosierdzia; aby przeciwności życia nie oziębiły nas w służbie Bożej, lecz uczyniły coraz wierniejszymi i gorliwszymi. Amen.
 
 

MODLITWA ZA NARÓD
 
Święty Pawle, Nauczycielu narodów, spójrz miłościwie na nasz naród i jego dzieci. Twoje serce rozszerzyło się, by przyjąć wszystkie narody w pocałunku pokoju.
Teraz z nieba miłość Chrystusowa przynagla cię do oświecania wszystkich światłem Ewangelii i do umocnienia królestwa miłości.
Wzbudź powołania, umocnij pracowników ewangelicznych, spraw, by wszystkie serca były uległe Boskiemu Mistrzowi.
Obyśmy odnajdywali coraz bardziej w Chrystusie Drogę, Prawdę i Życie i świecili Jego blaskiem wśród świata oraz szukali zawsze królestwa Bożego i jego sprawiedliwości.
Święty Apostole, oświecaj nas, umacniaj i błogosław nam wszystkim. Amen
 
 
Podziel się z innymi:

KOŚCIÓŁ

UROCZYSTOŚĆ ŚWIĘTYCH APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA

 

  

 

 

 

Kolekta

Boże, Ty nam dałeś dzień świętej radości w uroczystość apostołów Piotra i Pawła,  spraw, aby Twój Kościół wiernie zachowywał naukę Apostołów,  od których otrzymał zaczątek wiary. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie pierwsze  Dz 12,1-11

Psalm Ps 34,2-9

Czytanie drugie 2 Tm 4, 6-9,17-18

 

Ewangelia Mt 16,13-19

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy, za kogo Mnie uważacie?”

Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.
Oto i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

 

Nasz Kościół, Kościół Chrystusa Jezusa i nas grzeszników. Budowany przez Pana, mocą Ducha Świętego  na fundamencie Apostołów, z nas żywych kamieni, które to On wybiera, formuje, dopasowuje i umieszcza w określonych miejscach, żywej i świętej budowli.

Szymon i Szaweł.

Obydwaj wybrani i powołani.

Obydwu Pan nadał nowe Imiona, przekazując do wypełnienia ich misję.

Prosty rybak, o gorącym sercu i wierze, która przeszła tygiel oczyszczenia.

Gorliwy faryzeusz prześladujący rodzący się Kościół staje się tym, który znosi prześladowania dla dobra tegoż Kościoła, którego staje się drugim po Piotrze filarem. 

Dwaj wierni, rozmiłowani w Żywym Panu świadkowie. 

Ich apostolskie drogi zbiegają się w Rzymie , gdzie w tym samym czasie obydwaj oddają życie na świadectwo Jezusowi Zmartwychwstałemu.

 

Kościół – wspólnota tych, którzy jednoczą się z Piotrem, w głoszeniu wiary w Jezusa Chrystusa.

Odtąd nie będzie można być prawdziwie i w pełni żywym kamieniem Kościoła, jeśli nie bedzie się w jedności wiary z Piotrem i nie uzna jego władzy.

Nie może być Kościoła bez Piotra, który jest obecny w swoich następcach.

Urząd Piotra nie jest nagrodą za zaslugi czy talenty, jest służbą w umacnianiu wiary braci. 

 

Kościól święty i grzeszny zarazem.

Święty świętością Głowy – Jezusa Chrystusa.

Grzeszny  – naszą grzesznoscią.

Świętość Kościoła wzrasta w zależności od naszej świętości, lub maleje w zależności od naszego trwania w grzechu.

Kościól jest dla grzeszników, którzy akceptują swoją grzeszność czyli przepraszają za swoje grzechy Chrystusa oraz Kościół, za to że pomnijszają jego świętość.

 

Nie można swoich grzechów załatwiać prywatnie z Panem Bogiem pomijając Kościół, bo jest to niezgodne z zamiarem i wolą Pana.

Jesteśmy jedną wspólnotą, jak naczynia połączone, przez które przepływa dobro i zło jego członków.

 

Kościół oparty jest na Bozym Miłosierdziu, a nie na ludzkiej sile i doskonałości. 

 

Są wśród nas tacy, którzy nie potrafią zaakceptować niedoskonałości członków Kościoła.

Każda niewielka nawet skaza, plama, zmarszczka gorszy ich, oburza, przygnębia, wywołuje potępienie ze strony tych małych sędziów, którzy w nas siedzą.

Oni wierzą w Kościół idealistyczny, a nie Kościół założony przez Chrystusa Jezusa i oparty na Nim.

Fanatycy idealnej czystości Kościoła są „nieprzyjaciólmi królestwa” (A.Maillot).

 

Uczę się kochać i akceptować Kościól taki, jaki jest.

Różnorodny, barwny ze swoimi wielkimi dziełami dokonywanymi w ciszy i bez nagród; i ze swoją grzesznością i bolesnymi skandalami przedstawianymi światu w skali 1000:1, jako najważniejszy news dnia.

Ja również jestem jego czlonkiem i ja również potrzebuję aby Kościół przyjmował mnie z moimi słabościami i cieniami.

W tym Kościele otrzymuję sakramenty, Słowo Boże i Jego objaśnienie.

W ty
m Kościele poprzez posługę kaplanów, spowiedników, rekolekcjonistów, kierowników duchowych jestem formowana, uzdrawiana i prowadzona. 

W tym Kościele spotykam bogactwo osób. Wędrujemy wspólnie, choć każdy z nas na swój sposób. Ubogacamy się nawzajem swoją różnorodnością, wrażliwością, charyzmatami, wytrwałością, modlitwą jedni za drugich.

Do tego Kościoła przynieśli mnie przed laty moi rodzice, prosząc dla mnie o Chrzest święty.

Dziś w dniu Świętych Apostołów Piotra i Pawła, chcę Pana Boga uwielbiać i  dziękować Mu , za wszystkich, którzy mnie do Niego przez lata prowadzili i prowadzą.

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

SZALEŃCY BOŻY

Wspomnienie obowiązkowe, św. Ireneusza, biskupa i męczennika

 

Kolekta

Boże, Ty sprawiłeś, że święty Ireneusz, biskup, utwierdził prawdziwą naukę i pokój w Kościele,  przez jego wstawiennictwo odnów w nas wiarę i miłość,  abyśmy dążyli do zgody i jedności. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie Am 3, 1-8; 4, 11-12

Psalm Ps 50, 16bc-17.18-19.20-21.22-23

 

Ewangelia Mt 8, 18-22

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”.

Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”.

Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”.

Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”.

 

 

Mówimy o nich szaleńcy Boży. W pełni oddani Bogu. Jezus stanowi ich jedyne oparcie i centralny punkt odniesienia. Nie obawiają się i nie lękają niespodziewanych trudności i potencjalnych niewygód. W swoich wyborach  Pana są autentycznie wolni. Również wobec uczuć, ludzkich relacji, opinii, które potrafią osobę zniewolić.

My też chcielibyśmy podążać w wolności za Panem i nagle przychodzi konfrontacja pomiędzy pragnieniami a rzeczywistością naszych nieraz podświadomych lęków, która powinna nam uświadomić, to z czego powinniśmy się zacząć wyzwalać.

Konfrontacja może mieć miejsce na szczerej modlitwie, ale i w realizacji powołania. Od konkretnej osoby zalezy na ile odważy się przełamać wewnętrzne obawy i zaufać Panu, wierząc że On sam wystarczy, a wszystko co dodatkowe o ile jest konieczne będzie dodane.

Wydaje się nam, że jesteśmy wolni od ludzkich opinii, od relacji z bliskimi, że one nas w niczym nie ograniczają. Pójście za głosem powołania jedynaka czy jedynaczki napotyka krytykę otoczenia, sprzeciw i artykułowany ból rodziców i rodziny. Ponownie potrzeba porządkowania czyli ustawiania na własciwym miejscu uczuć, zdawania sobie z nich sprawy i kierowania nimi według większego dobra. Nie chodzi o zaprzeczanie czy wypieranie uczuć (gdyż one powrócą i zburzą dokonane wybory), ale rozeznawanie ich przed Panem.

 

Pan udziela potrzebnego do rozeznawania światła. Weryfikacja rozeznania dokonuje się w szczerej rozmowie z kierownikiem duchowym, który jest w stanie popatrzeć na sytuację danej osoby i jej poruszenia duchowe możliwie najbardziej obiektywnie.

Poznawanie Boga, który pociąga i poznawanie siebie samych z naszymi cieniami, ukrytymi słabosciami prowadzi do coraz większej wolności i radości dziecka Bożego.

W okresie wakacji wiele osób będzie korzystać z Ćwiczeń Ignacjańskich z indywidualnym prowadzeniem. Mam nadzieję, że ten świety czas dopomoże im w odzyskaniu wolności i pełni radości życia z Bogiem, w Bogu i dla Boga.

Wielu też być może po raz kolejny usłyszy przynaglenie do pójścia za Panem na drodze powołania zakonnego czy kapłańskiego. Oby odważyli się odpowiedzieć na ten tęskniący właśnie za nimi Głos.

 

Dziękuję i pozdrawiam

 

Podziel się z innymi: