U warszawskich sióstr wizytek

Zdałam się na Boże prowadzenie i przed wyjściem nie sprawdzałam telefonicznie  popołudniowych mszy świętych u Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (ss. Wizytek). Miałam nadzieję na choć krótką adorację. Dotarłam na miejsce koło 15.30. Przeczytałam rozkład programu Triduum i radość  – do 17.00 Adoracja. Potem Eucharystia. Potem majowe.

Spotkanie w ciszy. Czasami jacyś turyści z lodami nonszalancko podchodzili blizej żeby się przyjrzeć ołtarzowi. Przykro, łzy w oczach. Przepraszanie Pana i delikatne zwracanie uwagi. Po lewej stronie, nad wejściem do zakrystii słowa ks. Prymasa Wyszyńskiego z kazania jakie wygłosił w tym kosciele 22 marca 1980.

CHRYSTUS OTWIERA CI OCZY I SERCE NA LUDZI I UCZY JAK ICH MIŁOWAĆ, NAWET W UDRĘKACH DOZNAWANYCH OD NICH.

I dzisiejsze spotkanie – adoracja a potem Eucharystia i majowe, były czasem delikatnej praktycznej lekcji miłowania trudnych bliźnich. W czasie mszy świętej przyszła mloda mama z nadpobudliwym chłopcem ok 8-9 lat. Mama starała się modlić, a chłopczyk starał się jakoś ten czas spędzić, skupial się na minutę  a przez kilka kopał nóżkami, głośno pytał, przedrzeźniał śpiewy itd.  Mama i czasem ja reagowałysmy, minuta spokoju i od nowa.

Udręka to jeszcze nie była, ale róźne uczucia niekoniecznie najbardziej chrzesciajńskie pojawiały mi sie, jak błyskawice na niebie, w sercu. Pojawiały się i szczęśliwie znikały, nie odrywając zbyt mocno od Eucharystii.

 

W kazaniu m.in. kilka słów o dłoniach złożonych do modlitwy i o jakich intencjach kolejne palce mogą przypomnieć.

Kciuk – najbliższy nam w trakcie modlitwy – intencje naszych bliskich

Palec wskazujący – modlitwa za przełożonych

Palec najdłuższy – modlitwa za rząd i rządzących

Palec serdeczny – podobno najsłabszy – modlitwa za wszystkich cierpiących, biednych, chorych, zranionych grzechem

Palec najmniejszy – modlitwa we własnych intencjach, my jako najmniejsi przed Panem.

 

I krótka anegdota o dawaniu z czasów średniowiecznych, anonimowego autora. Dialog pomiędzy człowiekiem a aniolem.

Człowiek: Wciąż daję i daję innym, potrzebującym.

Anioł: Słusznie postępujesz.

Człowiek: Czy już zawsze tak będę musiał dawać i dawać i nic z tego nie mieć?

Anioł: Nie. Będziesz mógł przestać dawać, w dniu,  gdy Pan Bóg przestanie dawać tobie. 

 

Dobry czas u ss. wizytek. Dobre podsumowanie obfitego w wydarzenia maja.

Pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

Rocznicowe dziękczynienie

Dziś w rocznicę kilku wydarzeń sprzed lat przez Niepokalaną dziękuję Panu

za dar małżeństwa moich śp. rodziców

za dar życia mojego brata w dniu jego urodzin

za dar mojej I komunii świętej

za dar sakarmentu kapłaństwa Tomka w 30 rocznicę Jego święceń

za łaskę zawierzenia i wynagradzania Niepokalanemu Sercu Maryi

A dziękczynna Eucharystia zapewne u ss. wizytek.

Dziękuje za wspólną modlitwę.

 

Podziel się z innymi:

Nowenna do Niepokalanego Serca Maryi

 

 

  

Nowenna do Niepokalanego Serca Maryi

Modlitwa wprowadzająca na każdy dzień nowenny:

Niebieska Matko i Pani! Uciekamy się do Twego Matczynego i Niepokalanego Serca ożywieni dziecięcą ufnością i porywem miłości, aby Je uwielbiać i chwalić i aby wzywać Jego potężnego wstawiennictwa. Tę pokorną cześć, jaką Tobie oddajemy, łączymy ze wspaniałością uwielbienia, które bez przerwy i z niewyczerpaną gorliwością składają Ci błogosławione chóry anielskie, święci w niebie i wszyscy słudzy na ziemi. W szczególności łączymy tę cześć z nieprzemijającą chwałą, jaką otacza Cię Przenajświętsza Trójca, Ciebie, którą Ona wybrała sobie za Córkę, Oblubienicę i Matkę.
Wspomnij na nas, o Maryjo, na nas, którzy wzdychamy na tym łez padole, błagając Cię pełni ufności. Racz nam wyprosić u Boga łaski, o które prosimy przez tę nowennę. Amen.

Pierwsza sobota pierwszego miesiąca:

O Serce Niepokalane Maryi, jaśniejące czystością! Ty jesteś najpiękniejszym kwiatem Bożego ogrodu. Ty jesteś tym cudownym rajem, którego nie splamił żaden grzech.
Udziel nam łaski, byśmy za Twoim przykładem służyli Bogu sercem czystym i niesplamionym oraz unikali ze wszystkich sił najmniejszych cierpień, które moglibyśmy zadać Bogu.
Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota drugiego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi! Ty powierzyłaś Swe dziewictwo Bogu Najwyższego Majestatu! Ty jesteś nienaruszoną lilią, zieloną i kwitnącą oazą na pustyni świata, Tą, która przyciągnęła spojrzenie Boga.
Pociągnij śladem Twego dziewictwa wielką liczbę dusz, które oparłyby się pokusom ziemskim, by oddać się bezgranicznie Bogu. Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota trzeciego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, gorejące Bożą miłością! Ty jesteś płomieniem rozpalonym przez samego Ducha Świętego, podsycanym oliwą Jego Miłości. W Twoim Sercu ten święty płomień nigdy nie gaśnie.
Uproś nam łaskę miłowania Boga z całego serca, z całej duszy, a bliźnich tak, jak ich kocha sam Bóg i Twoje Niepokalane Matczyne Serce. Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota czwartego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, pogrążone w Twojej nabożnej kontemplacji! Twoje myśli i Twój umysł pozostają złączone, zjednoczone z Bogiem. W ciszy Twojej świętości rozważałaś słowa Twego Syna i tajemnice Odkupienia.
Oddal roztargnienia, które przeszkadzają nam w skupieniu i skieruj nasz umysł ku Bogu.
Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota piątego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, wzorze pokory! Bogactwo Twoich łask i cnót pozwoliło Ci zstąpić w dolinę pokory. To właśnie duch Twej skromności i pokory znalazł łaskę przed Bogiem i umożliwił Synowi zamieszkanie w Twoim Sercu.
Naucz nas takiej pokory, która pozwoliłaby nam podporządkować się we wszystkim woli Bożej.
Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota szóstego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, doświadczone tyloma cierpieniami! Jako Matka Chrystusa i współdziałająca z Nim w Odkupieniu, wypiłaś aż do dna kielich cierpienia.
Pomóż nam znosić z odwagą cierpienia, które Mądrość Boża przeznaczyła nam jako najcenniejszą część naszego ziemskiego życia. Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota siódmego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, któremu tak bardzo zależy na wiecznym zbawieniu dusz!
Wspomnij o biednych grzesznikach narażonych na życie w oddaleniu od Boga, gdyż są splątani siecią swych namiętności. Pomóż im przerwać pęta sieci, które ich trzymają z dala od wolności dzieci Bożych i oddają w niewolę szatana.
Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota ósmego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, z miłością troszczące się o Kościół Chrystusa! U stóp krzyża stałaś się Matką ludzkości i świętego Kościoła.
Wstawiaj się bezustannie u Twojego Syna za Jego Umiłowaną Oblubienicą: Kościołem na ziemi. Chroń papieża, biskupów i kapłanów oraz cały lud Boży od grzechu i od wpływu szatana. Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Pierwsza sobota dziewiątego miesiąca:

O Niepokalane Serce Maryi, Serce naszej Pani! U kresu Twojego bolesnego pobytu na tej ziemi, Pan przyszedł po Ciebie, aby wprowadzić Cię do niebiańskiego szczęścia. Z ciałem i duszą zostałaś wzięta do nieba, aby tam otrzymać królewską koronę.
Posługuj się tą potęgą, którą Cię Pan obdarzył, aby w każdej chwili przyjść nam z pomocą. Niech Twoje czułe błaganie uczyni nas któregoś dnia godnymi otrzymania korony nieśmiertelności. Zdrowaś Maryjo… Litania do Niepokalanego Serca…

Modlitwa w czasie Mszy świętej, w dniu odprawiania Nowenny:

Ojcze niebieski, ofiaruję Tobie – przez Niepokalane Serce Maryi – Jezusa, Twojego umiłowanego Syna, który ofiarował się niegdyś na krzyżu i nadal ofiarowuje się bez przerwy na ołtarzach. Przez Niepokalane Serce Maryi przyjmij łaskawie tę ofiarę nieskalaną, czystą i świętą i zmiłuj się nad nami. Nie pozwól, aby krew Twojego Syna na próżno była rozlewana na ołtarzach, nie dozwól, by błagania Serca Maryi o zbawienie świata pozostały daremne. Przez tę ofiarę i to błaganie wzywam Twoją Ojcowską dobroć. Udziel przebaczenia grzesznikom, ostatnich łask zbawczych umierającym, pokoju narodom i jedności oraz tryumfu Twemu Kościołowi. Amen.

Modlitwa po Komunii Świętej:

Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci – przez Niepokalane Serce Maryi – tę świętą Hostię jako wynagrodzenie i zadośćuczynienie za wszystkie przewinienia, którymi ludzkość nie przestaje Cię obrażać.

Litania do Niepokalanego Serca Maryi

Panie, zmiłuj się nad nami! Chryste, zmiłuj się nad nami!
Panie, wysłuchaj nas! Jezu Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze wieczny, który jesteś w niebie
– zmiłuj się nad nami!
Synu, Zbawicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami!
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże – zmiłuj się nad nami!
Serce Maryi – módl się za nami!
Serce Maryi stworzone na wzór Serca Bożego…
Serce Maryi, Serce Niepokalanie Poczętej…
Serce Maryi, godny przybytku Ducha Świętego…
Serce Maryi, Serce Matki Bożej Mądrości…
Serce Maryi, Serce Matki Słowa Bożego…
Serce Maryi, Serce Matki pięknej Miłości…
Serce Maryi, której miłość jest mocniejsza niż śmierć…
Serce Maryi, przeszyte mieczem boleści…
Serce Maryi, ofiarowane z Chrystusem u stóp krzyża…
Serce Maryi, obrazie Serca Jezusowego…
Serce Maryi, rozkoszy serca Jezusowego…
Serce Maryi, przybytku świętości…
Serce Maryi, Serce Szafarki wszelkich łask…
Serce Maryi, wybawienie grzeszników…
Serce Maryi, pociecho utrapionych…
Serce Maryi, umocnienie opuszczonych…
Serce Maryi, ucieczko zrozpaczonych…
Serce Maryi, schronienie dla prześladowanych
i przygnębionych…
Serce Maryi, nadziejo umierających…
Serce Maryi, obrono dla ludów w ich troskach…
Serce Maryi, mocy Kościoła w jego walce
z potęgami ciemności…
Serce Maryi, Serce Królowej
zwyciężającej błędy całego świata…
Serce Maryi, Serce chwalebnej Królowej Wszechświata
Serce Maryi, Serce naszej Matki…
Serce Maryi, Serce godne największej chwały…
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– przepuść nam, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– wysłuchaj nas, Panie!
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
– zmiłuj się nad nami!
Módl się za nami, Święta Matko Boża, aby nasze serca rozpaliły się w zetknięciu z Boskim płomieniem, którym Twoje Serce jest w niewypowiedziany sposób objęte.
Boże wieczny i wszechmocny! Ty przygotowałeś w Sercu błogosławionej Dziewicy Maryi godne mieszkanie dla Ducha Świętego. Udziel nam i tym wszystkim, którzy oddają cześć Jej Niepokalanemu Sercu, łaski coraz większego upodabniania się do niego. Prosimy Cię o to przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

OBIETNICE JEZUSA
związane z odprawieniem Nowenny pierwszych sobót następujących po sobie 9 miesięcy, ku czci Niepokalanego Serca Maryi, w duchu wynagrodzenia Mu za zniewagi

1. Wszystkiego, o co dusze proszą Moje Serce przez Serce Mojej Matki, o ile jest to zgodne z Bożymi pragnieniami i jeśli proszą Mnie z ufnością, udzielę im już w czasie odprawiania Nowenny.
2. We wszystkich okolicznościach życia będą cieszyć się specjalną obecnością Mojej Matki i Moim błogosławieństwem.
3. W nich samych i w ich rodzinach zapanuje pokój, harmonia i miłość.
4. W ich rodzinach nie będzie zgorszeń ani niesprawiedliwości.
5. Małżonkowie nie rozwiodą się, a rozwiedzeni powrócą do domu.
6. Rodziny będą żyć w harmonii i wytrwają w prawdziwej wierze.
7. Matki, które są w stanie błogosławionym, będą się cieszyć szczególną opieką Mojej Matki i otrzymają wszystko, o co poproszą dla siebie i dla swojego dziecka.
8. Biedni znajdą mieszkanie i pożywienie.
9. Dusze znajdą umocnienie w trudach na modlitwie i nauczą się kochać Boga, bliźniego i swoich nieprzyjaciół.
10. Grzesznicy nawrócą się bez wahania, nawet jeśli Nowenna jest odprawiana za nich przez inną osobę.
11. Grzesznicy nie wpadną ponownie w swe grzechy i znajdą nie tylko ich przebaczenie, lecz ponadto niewinność daną przez Chrzest, przez doskonały żal i miłość.
12. Kto odprawia tę Nowennę w stanie łaski, nie obrazi potem Mojego Serca żadną ciężką winą aż do śmierci.
13. Dusza, która się szczerze nawraca uniknie nie tylko ognia piekielnego, lecz ponadto kary czyśćcowej.
14. Dusze letnie staną się gorliwe i trwając w gorliwości dojdą szybko do największej doskonałości i świętości.
15. Jeśli rodzice lub inni członkowie rodziny odprawią Nowennę, żadne z ich dzieci ani inny członek rodziny nie będzie potępiony.
16. Wielu młodych znajdzie dzięki Nowennie wezwanie do kapłaństwa i życia zakonnego.
17. Ci, którzy utracili wiarę odzyskają ją, a zabłąkani powrócą do prawdziwego Kościoła.
18. Osoby duchowne i zakonne pozostaną wierne powołaniu; niewierni otrzymają łaskę nawrócenia i powrotu.
19. Rodzice i przełożeni będą wspierani w ich troskach nie tylko duchowych, lecz i materialnych.
20. Dusze łatwo oprą się pokusom ciała, świata i szatana.
21. Pyszni staną się szybko pokorni, a pogrążeni w nienawiści pozwolą się zwyciężyć miłości.
22. Dusze gorliwe rozradują się słodyczą modlitwy i ofiary. Nie będzie ich nękał niepokój, strach i zwątpienie.
23. Umierający nie będą musieli walczyć ze śmiercią ani przeciwko ostatnim zasadzkom szatana. Śmierć nagła i nieprzewidziana nie zaskoczy ich.
24. Umierający zaznają głębokiego pragnienia życia wiecznego i zdadzą się na Moją wolę, umierając w ramionach Mojej Matki.
25. Na sądzie zaznają specjalnej opieki Mojej Matki.
26. Dusze otrzymają łaskę odczuwania współczucia i miłości rozważając Moją Mękę i cierpienia Mojej Matki.
27. Dusze dążące do doskonałości dostąpią zaszczytu otrzymania głównych cnót Mojej Matki: pokory, czystości i miłości.
28. W chorobie czy w zdrowiu będzie im towarzyszyć radość wewnętrzna i zewnętrzna oraz uspokojenie.
29. Dusze spragnione duchowości otrzymają łaskę cieszenia się bez większych trudności stałą obecnością Mojej Matki, a nawet Moją.
30. Dusze, które poczyniły postępy w zjednoczeniu mistycznym, otrzymają łaskę odczuwania, że to żyją już nie tyle one same, lecz że Ja żyję w nich. To znaczy, że to Ja kocham w ich sercu, modlę się w ich duszy, mówię przez ich usta i że posługuję się w działaniu całym ich bytem. Przeżyją cudowne doświadczenie polegające na odczuciu, że każde poruszenie w nich dobra, piękna, świętości, pokory, łagodności, posłuszeństwa, szczęścia, cudowności, to we wszystkim i zawsze JA SAM JESTEM, Bóg wszechmocny, nieskończony, jedyny Pan i Bóg, jedyna Miłość.
31. Dusze, które odprawiają tę Nowennę rozkwitną na całą wieczność jak czyste lilie wokół Niepokalanego Serca Mej Matki.
32. Ja, Boski Baranek, w Moim Ojcu z Duchem Świętym, rozraduję się wiecznie tymi duszami, które rozbłysną na Niepokalanym Sercu Mojej Matki jak lilie i które dzięki Memu Najświętszemu Sercu dojdą do chwały.
33. Dusze spragnione tego, co duchowe, postąpią szybko naprzód w praktykowaniu wiary i cnotliwego życia.

OBIETNICA MARYI DZIEWICY
W każdą pierwszą sobotę miesiąca bramy piekielne będą zamknięte i nikt w tym dniu nie zostanie potępiony. Czyściec otworzy się i wiele dusz będzie przyjętych do Nieba. Oto skutek miłości pełnej miłosierdzia Mojego Syna, który się nią posłuży, aby wynagrodzić dusze, które czczą Moje Niepokalane Serce.”

Podziel się z innymi:

Niepokalane Serce Maryi

  

 

 

Od reformy liturgicznej z 1964 roku w sobotę po Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa Kościól wspomina Niepokalane Serce Maryi. (Dziś ze względu na pierwszeństwo obchodów liturgicznych w dniach gdy zbiega się kilka tytułow świąt – obchodzimy święto Nawiedzenia NMP, chyba że  w parafii czy zgromadzeniu zakonnym wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi  jako święto patronalne ma rangę uroczystości – tam obchodzona jest Uroczystość NSM).

O Sercu Maryi jako pierwszy pisze św. Łukasz (Łk 2, 19. 51). Pierwsze ślady kultu Serca Maryi napotykamy już w XII w. I tak o Sercu Maryi wspominają: św. Azelm (+ 1109), jego uczeń Eudmer (+ 1124), Hugo od św. Wiktora (+ 1140), św. Bernard (+ 1153), św. Herman Józef (+ 1233), św. Bonawentura (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1303), Tauler (+ 1361), bł. Jakub z Voragine (+ 1298), św. Mechtylda (+ 1299), św. Gertruda Wielka (+ 1303), św. Brygida Szwedzka (+ 1373) i inni.
Na wielką skalę kult Serca Maryi rozwinął św. Jan Eudes (1601-1680). Kult, który szerzył, nosił nazwę Najświętszego Serca Maryi lub Najsłodszego Serca Maryi. Jak wiemy, łączył go ze czcią Serca Pana Jezusa. Odtąd powszechne są obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia czci Serca Maryi przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła M.B. Zwycięskiej w Paryżu. W roku 1836 założył on bractwo M.B. Zwycięskiej, mające za cel nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W roku 1892 bractwo liczyło 20 milionów członków.
W objawieniu „Cudownego Medalika Matki Bożej Niepokalanej”, jakie otrzymała w roku 1830 św. Katarzyna Laboure, są umieszczone dwa Serca: Jezusa i Maryi. Św. Antoni Maria Klaret (+ 1870) Niepokalane Serce Maryi ustanowił Patronką swojego zgromadzenia. Co więcej, Serce Niepokalane Maryi umieścił w herbie tegoż zakonu.
W wieku XIX rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi dla podkreślenia Jej przywileju niepokalanego poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. To nabożeństwo w ostatnich dziesiątkach lat stało się powszechne. Początek temu nabożeństwu dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

Dnia 13 maja 1917 roku w samo południe kiedy troje dzieci: Łucja (lat 10), jej brat cioteczny Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”, Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.
Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.
10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce, otoczone cierniami i tak powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty, przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”. Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.
13 października 1942 roku w 15-lecie objawień fatimskich papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XII wysłał z tej okazji osobny list gratulacyjny do Polski (23 grudnia 1946 r.). Jak widać, objawienia fatimskie zawężyły kult Serca Maryi do Jej Serca Niepokalanego. Nadto nadały mu charakter wybitnie ekspiacyjny, w czym bardzo upodobnił się do kultu Serca Pana Jezusa, propagowanego w objawieniach danych św. Małgorzacie Marii Alacoque.

Samo święto Serca Maryi zapoczątkował je św. Jan Eudes już w roku 1643. Wyznaczył je dla swoich rodzin zakonnych na dzień 8 lutego. On to ustanowił zakon pod wezwaniem Serc Jezusa i Maryi, odpowiednie pozdrowienie codzienne wśród współbraci tegoż zakonu i teksty liturgiczne: mszalne i brewiarzowe na dzień święta. Wiemy także, że św. Jan Eudes pierwszy napisał dziełko na temat kultu Serca Maryi. Ukończył je przed samą swoją śmiercią w roku 1680. Wydane zostało drukiem w roku 1681. Papież Pius VII (+ 1823) zatwierdził święto Najśw. Serca Maryi dla niektórych diecezji i zakonów jako święto lokalne. Papież Pius IX (+ 1878) zatwierdził teksty Mszy świętej dla tego święta i oficjum brewiarza. Na cały Kościół wprowadził święto Niepokalanego Serca Maryi papież Pius XII dnia 4 maja 1944 roku. Posoborowa reforma liturgiczna przesunęła je na sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.

Podziel się z innymi:

Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny

Kolekta

Wszechmogący, wieczny Boże, z Twojego natchnienia Najświętsza Maryja Panna, która nosiła w łonie Twojego Syna, nawiedziła Elżbietę, spraw, abyśmy byli posłuszni natchnieniom Ducha Świętego  i zawsze mogli z Maryją Ciebie uwielbiać. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

 

Czytanie So 3,14-18 lub Rz 12,9-16b

Psalm Iz 12,2-3.4-6

 

Ewangelia Łk 1, 39-56

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Wtedy Maryja rzekła:


„Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię, a Jego miłosierdzie
z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”.

Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Natchnienie Ducha Świętego. Jakże często trudno dostrzec w nas  ten szczególny rodzaj skupionego pośpiechu, jaki cechuje tych wszytskich, których do konkretnego dzialania przynagla Miłość Boża.

Droga do Ain-Karin, do Elżbiety i Zachariasza. Około 150 km od Nazaretu i  ok. 6 km od Jerozolimy. Podróż zapewne odbyta ze względów bezpieczeństwa w ówczesnym Izraelu z jakąś grupką innych wędrowców. Co czuła, co myślała? Pokorna, nierozpoznana, nosząca w sobie Króla królów.  

Dwa spotkania. Jedno widoczne i zauważalne. Drugie jest jedynie sygnalizowane.

Maryja spotyka Elżbietę.

Jezus Chrystus spotyka Jana Chrzciciela, swojego Poprzednika.

Dwie pieśni – modlitwy wypowiedziane pod wpływem Ducha Świętego. Elżbiety – radosnego zaskoczenia i zdumienia, błogosławeństwa.

Maryi – Magnificat – uwielbienia i chwały Bożej, prostoty i pokory Służebnicy Pańskiej. Najdłuższa zapisana wypowiedź – modlitwa Matki Pana. Nasza wieczorna modlitwa w codziennych Nieszporach.

Czy do każdej osoby chętnie wędruję? Jak odpowiadam na przynaglenia Ducha Swiętego? Może się ociągam, odkładam na później, piętrzę trudności? A może zwyczajnie do kogoś czuję niechęć i moja noga w jego/jej miejscu nie postanie, nawet gdyby Pan Bóg tego ode mnie oczekiwał – bo przecież nie może tego oczekiwać, wie że to ponad moje siły. Zwracanie uwagi na siebie, swoje samopoczucie, swoje prawa i przywileje – zwracanie uwagi i wypełnianie odczytanej woli Boga. Gdy zwracam uwagę tylko na siebie wpadam w stagnację, bezruch. Gdy szukam woli Bożej moje życie nabiera ruchu ku… Bogu, innym ludziom, ma swoją dynamikę, staje się drogą.

Modlitwa. Ona oddaje głębię lub płytkość i pustkę wewnętrznego życia duchowego, jego uporządkowanie i dynamizm albo bezwład i wewnętrzny bałagan. Formułka albo wewnętrzne przeżycie, monolog gadulstwa albo  dialog z Bogiem. Puste słowa nie dające smaku i siły albo śpiew dla Pana, wyraz relacji stworzenia ze Stwórcą. Hymn Magnificat, ma pewne wspólne elementy z kantykiem Anny (1 Sm 2,1-10), Psalmami 111,103,89,98 oraz tekstami ST (Iz, Rdz, Hi). Psalmy to była codzienna modlitwa Maryi, Jezusa. Józefa, Nikodema…. Czy są również moją codzinną modlitwą? Czy przyjmuję i przetwarzam te słowa, czy pojawiają się one juz jako „moje własne” w moich codziennych modlitwach – rozmowach z Panem. 

 

Dziękuję i pozdrawiam.

Podziel się z innymi:

Etapy w drodze

Gdyby ktoś przed laty powiedzial mi, że w Straży Honorowej będę za zgodą ojca duchownego duszą -ofiarą, popatrzyłabym na taką osobę jak na kogoś niespełna rozumu. Ktoś inny tak, ale nie ja mieszanka „wybuchowa” licznych wad i nielicznych zalet.

Nabożeństwo do obu Serc, Serca Jezusa i Serca Niepokalanej. Jezuicka szkoła zaufania i miłości od drugiego roku zycia. W dzieciństwie położono fundament. Umacniany kontemplacją Krzyża na Narbutta i w Katedrze. Rana Boku przywoływała, zatrzymywała wzrok, była miejscem spotkania. Przez lata cale, od dzieciństwa do niemal dziś comiesięczne niedzielne pielgrzymki adoracyjne od kościoła św. Krzyża do kościoła Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Nowym Mieście. Nabożeństwo do świętego Judy, którego obraz w kosciele Świętego Krzyża stoi przy Najświętszym Sakramencie i obrazie Serca Jezusowego. Nabożeństwo do św. Ojca Pio i jego znana wszystkim koronka do Serca Jezusowego. Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Pani Fatimskiej i różaniec. Wielokrotne zawierzenie Sercu Jezusa w bardziej uroczystych aktach. Powierzenie mnie opiece  świetej Małgorzacie Marii Alacoque przez światobliwego kapłana w Paray-le-Monial (o tym dowiedzialam się dużo później). W tym czasie za dziwnym natchnieniem odmawiałam nieustanną nowennę do Serca Pana, rozważając głeboko wiele myśli jakie były w niej podane. Oddanie Jezusowi przez rece Maryi ze ślubem modlitwy za kapłanów.  Poszukiwanie formy oddania pasującej do mojej osobowości, obowiązków, codzienności. Rok próby wierności. Wiele owoców duchowych. W koncu w dniu św. Jana z Eudes przystapienie do Straży Honorowej Serca Jezusowego. Po roku pogłebienie i za zgodą ojca duchownego całkowite oddanie siebie jako duszy-ofiary. Po kolejnych latach dopelnienie w Straży Niepokalanego Serca Maryi. To tylko kolejny etap, tej drogi wierności, na której nie zawsze byłam i jestem wierna. To wszystko są środki jakie daje Pan na dany czas. On nieustannie mnie formuje, używając różnych narzędzi. Czasem jest lepiej z większym zaufaniem przyjmuję osoby czy wydarzenia, a czasem garnek poucza Garncarza, że może inaczej poprowadzi dłuto i Dłoń. Czasem trzeba poprawiać coś w fundamencie, choć mnie bardziej interesowałyby detale na wyższych piętrach. Pan jednak wie lepiej, co i kiedy dotknąć, oczyścić, wymienić. Nie zawsze Mu wierzę, nie zawsze się poddaję. Ale w chwilach buntu przypominam sobie, moją dziwną modlitwę sprzed wielu, wielu lat. „Nie zwracaj uwagi na moje bunty i protesty, rób swoje Panie, na swoją chwałę”. I rzeczywiście, tego jednego jestem pewna. Moje bunty i protesty gdy do nich dochodzi nie są  brane zbyt poważnie pod uwagę. A dla mnie to kolejny powód do wielkiej wdzięczności za Łaskę i Miłość, jakiej jestem odbiorcą. Bo to naprawdę całkowicie wystarcza.  

Podziel się z innymi:

Modlitwy za kapłanów

MODLITWA O UŚWIĘCENIE KAPŁANÓW (Jana Pawła II)

Panie, ty pragnąłeś zbawić ludzi i dlatego założyłeś Kościół jako wspólnotę braci zjednoczonych w Twojej miłości.
Nie przestawaj nawiedzać nas i powoływać tych, których wybrałeś, aby byli głosem Twojego Ducha Świętego, zaczynem społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego.
Wyjednaj nam u niebieskiego Ojca duchowych przewodników, których potrzebują nasze wspólnoty: prawdziwych kapłanów żywego Boga, którzy oświeceni Twoim słowem, będą umieli mówić o Tobie i uczyć innych, jak rozmawiać z Tobą.
Pozwól wzrastać swojemu Kościołowi, mnożąc w nim osoby konsekrowane, które powierzają wszystko Tobie, abyś Ty mógł wszystkich zbawić.
Niech nasze wspólnoty sprawują ze śpiewem i uwielbieniem Eucharystię jako ofiarę dziękczynienia za Twoją chwałę i dobroć, niech wychodzą na drogi świata, aby głosić radość i pokój – cenne dary Twojego zbawienia.
Spójrz, o Panie, na całą ludzkość i okaż miłosierdzie tym, którzy szukają Cię przez modlitwę i prawe życie, ale jeszcze Cię nie spotkali: objaw się im jako Droga, która prowadzi do Ojca, jako Prawda, która wyzwala, jako Życie, które nie ma końca.
Pozwól nam, Panie, żyć w Twoim Kościele w duchu wiernej służby i całkowitego poświęcenia, aby nasze świadectwo było wiarygodne i owocne. Amen!”

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ KAPŁANÓW

Maryjo, Matko Chrystusa-Kapłana
Matko kapłanów na całym świecie,
Ty ukochałaś kapłanów w szczególny sposób
bo są oni żywym obrazem Twojego Jedynego Syna

Przez całe swoje ziemskie życie pomagałaś Jezusowi,
a teraz wstawiasz się za nami w niebie.
Błagamy Cię, módl się za kapłanów!
Módl się do Ojca Niebieskiego, „by posłał robotników na żniwo swoje”.

Módl się, by nie zabrakło nam kapłanów,
którzy będą udzielać nam sakramentów,
będą wyjaśniać Ewangelię Chrystusa,
i uczyć nas , jak stać się dziećmi Bożymi!

Maryjo, Ty sama uproś Boga Ojca,
by dał kapłanów, jakich nam potrzeba,
bo Twoje Serce może wszystko u Niego wyprosić,
Uproś nam kapłanów, którzy będą święci. Amen.

Podziel się z innymi:

ŚWIATOWY DZIEŃ MODLITW O UŚWIĘCENIE KAPLANÓW

W modlitwie do Ducha Świętego za kaplanów prosimy aby wszyscy oni byli ksztaltowani przez Niego na wzór i według Serca Jezusa. Z łatwością oceniamy kapłanów i ich posługę. Oczekujemy bardzo wiele. Chętnie pomagamy tym, których lubimy i cenimy. Jeśli coś nam zlecą, niby narzekamy, ale jesteśmy dumni, ze nas wybrali. Odsuwamy zaś się od tych, którzy nam „podpadli”. O ile człowiekowi świeckiemu jesteśmy skłonni wybaczyć, to w przypadku kapłanów mamy serce z kamienia. Urazy chowamy i pielęgnujemy w sobie jak drogocenny ogródek.

Chętnie słuchamy (ale nie koniecznie jesteśmy posłuszni) poruszających kazań, wytykamy zaś pomiędzy sobą potknięcia językowe, nieprzygotowanie, nudzenie, powtarzanie itd.

Od czasu do czasu, przzynagleni przez Kościół podejmujemy modlitwę za kapłanów. Generalnie raczej się o nich nie troszczymy, wychodząc z założenia, że oni i tak mają lepiej niz my. Dodatkowo uważamy, ze rzadko nas rozumieją. Jesli poznamy blizej jakichś kapłanów, zaczynamy ich uważać za swoją własność, oczekując że będą przede wszystkim dla nas, a nie dla innych.

 

Modlitwa, ofiara, umartwienia za i dla nich, tak naprawdę są bardziej dla nas. Aby to nas przemieniać. Aby to w nas kształtować i formować czlonka wspólnoty, powierzonej przez Pana temu lub innemu duszpasterzowi. Abyśmy nauczyli się dostrzegać w kapłanie brata i ojca, któremu powierzono najtrudniejsze zadania najwięcej od niego oczekując. Podejmując sercem modlitwę mniej lub bardziej oficjalnie w jakimś czasie, czy przez całe życie nauczymy się może kochać ich takimi jacy są, pragnąc dla nich dobra. Zło jeśli się pojawi będzie nas boleć, ale powstrzymamy język z oskarżeniami i pretensjami. Nauczymy się może szczerości i upomnienia. A odrzucimy obmowy,plotki  i oskarżenia za ich plecami. Wymagając od nich wiele, zaczniemy wymagać i zmieniać najpierw siebie wedle wskazówek Serca Jezusa, stając się pomału ich duchowymi prostymi plecami, ich modlitewnym zapleczem.

 

Pozdrawiam

Podziel się z innymi:

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

     

 

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA, ROK A

Kolekta

Wszechmogący Boże, oddajemy cześć Sercu umiłowanego Syna Twojego i wysławiamy wielkie dary Jego miłości,  spraw, abyśmy z tego źródła Bożej dobroci otrzymali obfite łaski. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,  Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
 
Pierwsze czytanie Pwt 7,6-11
Psalm Ps 103,1-4.6-7.8.10
Drugie czytanie 1J 4,7-16
 
Ewangelia Mt 11,25-30
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

 

Prostota serca. Nie posiada uprzednich pewników, które zamykają na nowe prawdy. Prostota, która pozwala w pelni zaufać i uwierzyć, tak jak ufa i wierzy dziecko. Prostota, która nie zajmuje miejsca pojęciami, ideami, rozumieniem, miłością swojego „ja”. Prostota zostawia całe miejsce Bogu, który przychodzi, aby się objawić, pouczyć, zbawić. Prostota pozwala Bogu się kochać.

Jarzmo – pełnienie woli Bożej, z miłości do Boga. To jarzmo jest dopasowane do każdego z nas. Nie obetrze skóry, nie zostawi ran. W jarzmie chodziła zawsze para wołów. Pan zaprasza, aby to Jemu towarzyszyć. Pełnić wolę Ojca z Nim i przez Niego. Już nie samodzielnie, nie w pojedynkę, zmagać się z tym co wydaje się trudne i niezrozumiałe. Pan pierwszy przeciera nam drogę, bierze na siebie to co cięższe. My mamy się tylko dołączyć do Niego. 

Dla kogoś kto kocha, żaden trud, wyrzeczenie nie jest obciązeniem. Wręcz przeciwnie trudy dodają mu jakby skrzydeł, gorliwości i zapału. Jego serce jest spokojne i pewne celu swojego wysiłku.

Uczyć się przy Panu, uczyć się od Niego, być złączonym z Nim miłością do Ojca. 

Ciche i pokorne Serce. Serce które żyje w Zmartwychwstałym. Jest ukryte, ale nieustannie bije dla nas. Oczyszcza nas, dotlenia, umacnia. Czeka na nas, którzy potrzebujemy orzeźwienia, odpoczynku, sił, pociechy. Jest blisko. 

Usłyszeć Jego bicie, dostroić rytm własnego serca, aby biło razem z Sercem Pana. 

 

Pozdrawiam i dziękuję.

Podziel się z innymi:

Wołanie wiary

Wspomnienie obowiązkowe św. Urszuli Ledóchowskiej, dziewicy

 

Czytanie 1P 2,2-5.9-12

Psalm Ps 100,1-5

Ewangelia Mk 10,46-52

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną”. Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: „Synu Dawida, ulituj się nade mną”.

Jezus przystanął i rzekł: „Zawołajcie go”. I przywołali niewidomego, mówiąc mu: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię”. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa.
A Jezus przemówił do niego: „Co chcesz, abym Ci uczynił?” Powiedział Mu niewidomy: „Rabbuni, żebym przejrzał”. Jezus mu rzekł: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.
 
Żebrak Bartymeusz spod Jerycha. To może być każdy z nas, ze swoim bólem, cierpieniem, dramatem, tragedią, chorobą.
Gdy Bartymeusz usłyszał, że przechodzi obok niego Pan, zaczął wołać „Jezusie synu Dawiada, ulituj się nade mną”. Nie słucha tych, którzy każą mu zamilknąć. Woła nieustannie, coraz głośniej. Być może przeczuwa, że jest to ten jedyny moment, kiedy jego los może zostać odmieniony. Wierzy w to i ta wiara, sprawia że on cały zamyka się w tym wielkim wołaniu. „Jezusie, ulituj się nade mną”.
My też nie raz wołamy w rozpaczliwym położeniu, czekając aż Pan zareaguje na nasz krzyk serca. Często jednak zanim Pan zareaguje, przestajemy wołać. Dajemy posłuch wątpliwościom – czy warto dalej wołać, jeśli nic się nie dzieje. Dajemy posłuch rozumowi – nie ma sensu wołać, doświadczenie uczy, że to nic nie daje. Dajemy posłuch otoczeniu – przyjmij swoje doświadczenie, widać Bóg tak chce, Pan Bóg nie musi akurat ciebie wysłuchać, może to kara Boża, więc cicho cierp i nie wołaj. Nie zagłuszaj nas i nie przeszkadzaj, nie rób wśród nas zamieszania. Bartymeusz nie zwraca uwagi na zewnętrzne i wewnętrzne sprzeciwy. Chwyta się tej jednej, jedynej okazji i nie zamierza zrezygnować. Jego odpowiedzią na wewnętrzne i zewnętrzne przeszkody jest coraz głośniesze i mocniejsze , nieustające wołanie. Wierzy.
Jezus się zatrzymuje. Przywołuje do siebie ślepca. Ten zrywa się i biegnie w Jego kierunku.
Nasza modlitwa zostaje wysłuchana. Pan czeka, aż sie do Niego zbliżymy. Przywołuje nas. A my często nie idziemy od razu, ociągamy się, coś nas innego zatrzymuje. Nie słyszymy wezwania Pana w otaczającym nas hałasie, lub w naszym wołaniu, które wciąż machinalnie już powtarzamy, jak rytuał.
Spotkanie z Panem. Ślepy żebrak i Jezus. „Co chcesz abym ci uczynił?”. ” Abym przejrzał” – odpowiada konsekwentnie Bartymeusz. Od tego wszystko zalezy. To jest najwazniejsze.
Dopóki siedzieliśmy i wołaliśmy do Pana wiedzieliśmy czego potrzebujemy najbardziej. Teraz stoimy przed Nim i albo nic nie mówimy, bo przeciez On wie czego potrzebujemy i zostawiamy Jego pytanie bez odpowiedzi (w moim odczuciu niezbyt to grzeczne – nie odpowiedzieć na pytanie Kogoś ważniejszego niż ja), albo wyrzucamy z siebie mniej i bardziej ważne prośby jak długą litanię, zupelnie pomijając tę główną, zasadniczą prośbę.
A czasem w ostatniej chwili ogarniają nas wątpliwości – czy Pan ma moc nas wybawić z utrapienia?, czy zechce nas wybawić? a może nie powinnam o coś prosić?. Wątpliwości w wierze, wzięły górę – nic nie mówimy.  Wątpliwości we wszechmoc Pana, w Jego Miłośc, w Jego pragnienie czynienia nam dobra. Dlatego nie usłyszymy słów Jezusa -” Idź, twoja wiara cię uzdrowiła.” 
Bartymeusz przejrzał i szedł za Jezusem drogą. Widział za Kim idzie.
Współpraca wiary i zaufania z Łaską. Pokonywanie wahań, przełamywanie stereotypów i wewnętrznych oporów. Zwycięstwo wiary tu i teraz. Wiary nie mierzy się jej wielkościa fizyczną, ale wenętrzną mocą. Ziarnko gorczycy, mniejsze niż ziarnko piasku, ma w sobie wielką żywotnią moc, dającą siłę do wzrostu. Czy moja wiara, ma tę wewnętrzną siłę, zdolną pokonać kamienie wewnętrznego oporu i suchą ziemię niewiary i wątpliwości? Pan zna moje serce i wie, czy ziarenko mojej wiary przysycha i traci żywotnie siły czy nie. Proszę dziś za Bartymeuszem – „Panie, abym uwierzyła Tobie do końca”. Obym tylko zauważyła Pana, gdy będzie przechodził obok mnie. Obym usłyszała i nie przegapiła najwazniejszej chwili mojego życia. A w codziennym „bałaganie” o to przeciez nietrudno.
 
Pozdrawiam i dziękuję. 
Podziel się z innymi: