Świetego Andrzeja Apostoła

Czytanie: Iz 49,1-6 lub Rz 10,9-18

Psalm Ps 19,2-5

Ewangelia Mt 4,18-22

W krótkim fragmencie dzisiejszej Ewangelii, pojawia się dwukrotnie słowo „natychmiast”. Powołani, wezwani przez Jezusa, natychmiast zostawiają swoje dotychczasowe zajęcie, łodzie, bliskich i idą za Panem. Ich nawrócone serca były na tyle czyste, że odpowiedziały na głos Boga. Bez nawróćenia, bez zmiany myślenia, bez otwarcia na Boży zamysł i wolę, nie można zrealizować słów Boga. Pojawią się wtedy w nas dywagacje, przeliczanie zysków i korzyści, powątpiewanie, odwlekanie podejmowania decyzji. Taka postawa jest daleka, od natychmiastowej czynnej odpowiedzi na wezwanie Jezusa. Podobnie było z moim czy Twoim odkrywaniem powołania. Na ile bylo to pragnienie wypelnienia Bożego zamiaru w moim życiu, a na ile mój własny plan? Czy było nasłuchiwanie, czy było nawrócenie ? A jeśli już usłyszałam wezwanie, to jak na nie odpowiedziałam?

 

Podziel się z innymi:

Paruzja

Czytanie Dn 6,12-28

Psalm Dn 3,71-76

Ewangelia Łk 21,20-28

Powtórne przyjście Pana na ziemię. Choć wyznajemy, że oczekujemy Jego przyjścia w chwale, to chyba nie do końca rozumiemy co wypowiadamy ustami. Na wieść o katastrofach, zniszczeniach, zagrożeniu kataklizmami ogrania nas raczej lęk i pragnienie ukrycia się w bezpiecznym miejscu przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Daleko nam do postawy „nabierzcie ducha i podnieście głowy”. W końcu naszego świata widzimy tragedię, a nie oczekiwane odkupienie. Lęk i obawa przed wyobrażanym sobie kataklizmem, zamykają nas na rzeczywistość Boga. Trudno czasem pogodzić się i rzeczywiście na codzień żyć faktem iż nasze życie i pobyt na ziemi, są przemijające, nietrwałe. Trudno uwierzyć, że w historii naszego świata  wypełnią się słowa Jezusa. Pierwsi chrześcijanie oczekiwali Paruzji, jako wydarzenia, które nastąpi bardzo szybko, może w najbliższych dniach. Z upływem czasu, ta rzeczywistość ulegała stopniowo zatarciu, i dziś jeśli się o niej mówi to jako o bardzo odległej przyszłości, jak o czymś co naszego pokolenia nie dotyczy. Kiedyś, pod koniec roku liturgicznego, podczas homilii, kapłan wezwał uczestników Eucharystii, aby sobie wyobrazili, że Paruzja w całym swym pięknie i majestacie, ale i grozie dokonuje się właśnie w tym momencie, gdy jesteśmy na mszy świetej. Kiedy poprosił nas abyśmy powiedzieli „Marana tha”, w kościele rozległ się jedynie szmer głosów. Poddaliśmy się obawie i lękowi z opuszczonymi głowami uświadomiliśmy sobie wewnątrz własnego serca, że wcale aż tak bardzo nie pragniemy i nie oczekujemy przyjścia Pana. Nie bylismy gotowi na spotkanie. Czy po tych kilku latach, od tamtego wydarzenia, zachowalibyśmy się podobnie? Czy kolejne lata słuchania Słowa, pogłębiania i ożywiania wiary, spotkania z Jezusem na modlitwie i w sakramentach rzeczywiście nas przeminiły? Czy staliśmy się gotowi na spotkanie z Panem twarzą w twarz?    

Podziel się z innymi:

Boża Opatrzność

Czytanie Dn 1,1-6.8-20;

Psalm  Dn 3,52.53b.54a.55ab.56;

Ewangelia  Łk 21,1-4

Oddawać Bogu wszystko, a jednocześnie skrupulatnie pilnować „groszy” na tak zwaną czarną godzinę. Roztropność czy brak zaufania Bogu, a może potrosze i jedno i drugie. Pan zauważa, każdy moment naszego zaufania. Jest to czas Jego radości. Zna nasze serca, myśli, zamierzenia, głębiej i lepiej niż my sami. Daleko mi jeszcze do postawy biednej wdowy, z dzisiejszej Ewangelii, choć bliżej niż kilka lat temu. Uczyłam się i uczę nieustannie zawierzania wszystkiego, dóbr materialnych, zdrowia, zawodu, relacji międzyludzkich. Im bardziej ufam, tym bardziej Bóg potwierdza swoją opiekę. Czasem jest mi wręcz wstyd, że mogę wątpić, choć przez chwilę, że On znajdzie rozwiązanie tam, gdzie po ludzku go nie widać. Inna sprawa, że kiedyś zapragnęłam aby Pan nauczył mnie takiej bezgranicznej ufności. Wiedziałam, że nie ufam do końca i potrzeba było długich lekcji i powtórek z „niezaliczonych prób”, aby uwierzyć, że Bóg jest obok, że czuwa i wie wszystko, że nie zostawia z kłopotami. To pragnienie było jakby ktoś powiedział „szaleństwem”, ale wiem, że było i jest warto zaufać bezgranicznie Bożej Opatrzności, tak aby to Bóg był rzeczywiście jedynym zabezpieczeniem życia.     

Podziel się z innymi:

UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA, KRÓLA WSZECHŚWIATA

XXXIV Niedziela Zwykła, Rok C

Czytania 2 Sm 5, 1-3

Psalm Ps 122, 1-2.4-5

Czytanie Kol 1,12-20

Ewangelia Łk 23,35-43

 

  

 

Król i Jego Królestwo…, Jak większość współczesnych Jezusowi, jeśli już szukamy króla, to takiego który zapewniłby nam dobra doczesne, uwolnił od głodu, wybawił od prześladowców. Za takim królem chętnie byśmy się opowiedzieli i zapewne zaakceptowali jego oczekiwania wobec nas. Króla odrzuconego, wyśmianego, ukrzyżowanego trudno przyjąć i uznać Jego panowanie. Jak często w naszym mysleniu dominuje postawa złego łotra z dzisiejszej Ewangelii. Jak rzadko w chwilach trudny potrafimy jak dobry łotr rozpoznać i wyznać w Jezusie Chrystusie Pana i Króla.

Czasem wolelibyśmy, aby Bóg reagował na niesprawiedliwość i zło, niszcząc je z zewnątrz swoją wszechmocą. Jak rzadko, godzimy się na zwycięstwo dobra, poprzez wewnętrzną przemianę, poprzez cierpienie i śmierć.

Jesteśmy wezwani do budowania Królestwa, które już jest, ale jeszcze się nie wypełniło. Mamy je budować w świecie, poprzez wykonywanie obowiązków stanu. Mamy je budować w Kościele, poprzez świadectwo i głoszenie Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Mamy wreszcie budować je w nas samych, gdzie codzień dochodzi do walki stary i nowy człowiek. Od naszej wierności Królowi i Jego łasce, zależy kto ostatecznie w nas zwycięży, stary człowiek poddany śmierci i grzechowi, czy nowy człowiek który za św. Pawłem będzie mógł powtórzyć „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20)

Podziel się z innymi:

Litania do Chrystusa Króla

Litania do Chrystusa Króla

(Do prywatnego odmawiania)

 

  

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami .
Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami .
Święta Trójco Jedyny Boże zmiłuj się nad nami .

Chryste Królu, Boże z Boga, Światłości z Światłości, Przyjdź Królestwo Twoje!

Chryste Królu, Obrazie Boga niewidzialnego,
Chryste Królu, w którym wszystkie rzeczy stworzone są,
Chryste Królu, przez którego świat jest stworzony,
Chryste Królu, z Dziewicy zrodzony,
Chryste Królu, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze,
Chryste Królu, uwielbiony przez pastuszków i Trzech Króli,
Chryste Królu, Prawodawco najwyższy,
Chryste Królu, Źródło i wzorze wszelkiej świętości,
Chryste Królu, Droga nasza, Prawdo i Żywocie nasz,
Chryste Królu, Któremu jest dana wszelka władza na niebie i na ziemi, Panuj nad Duszami
Chryste Królu, Kapłanie Przedwieczny,
Chryste Królu rozumu,
Chryste Królu woli,
Chryste Królu cierpienia, cierniem ukoronowany,
Chryste Królu pokory, przez urąganie szkarłatem odziany,
Chryste Królu, Oblubieńcze Dziewic,
Chryste Królu, który w Marii Magdalenie uczyniłeś życie pokutne,
Chryste Królu, którego Królestwo nie jest z tego świata,
Chryste Królu, przez królewski Dar Twojej Miłości, Eucharystię św.
Chryste Królu, Arcydzieło Wszechmocy Ojca i Miłości Ducha Świętego, Panuj nad rodzinami
Chryste Królu, który podniosłeś małżeństwo do godności Sakramentu,
Chryste Królu, który uczyniłeś pierwszy cud na godach w Kanie Galilejskiej,
Chryste Królu, najmilszy Przyjacielu dzieci,
Chryste Królu, który przez swe życie ukryte w Nazarecie dałeś przykład rodzicom i dzieciom,
Chryste Królu, który przez robotę rąk twoich uszlachetniłeś i uświęciłeś prace,
Chryste Królu, który wskrzesiłeś z umarłych i oddałeś rodzinie młodzieńca z Naim, córkę Jaira i przyjaciela swego Łazarza,

Chryste Królu, który przebaczyłeś grzesznej niewieście,
Chryste Królu, przez twoją miłość do Marii i Józefa,
Chryste, Królu Królów i Panie nad Panami, Panuj nad narodami !
Chryste, Królu wieków nieśmiertelny,
Chryste, Królu chwały wiecznej,
Chryste, Królu który kierujesz wojnami,
Chryste Królu, Książe Pokoju,
Chryste Królu, który na Swych ramionach nosisz znamię Panowania,
Chryste Królu, którego Królestwo nie będzie końca,
Chryste Królu, który zasiadasz nad Cherubinami,
Chryste Królu, przez miłość, jaką we wszystkich czasach świadczyłeś narodom, które były Ci wierne, Panuj nad swymi nieprzyjaciółmi !
Chryste Królu, który „składasz mocarze ze stolicy, a podwyższasz niskich”
Chryste Królu, który druzgoczesz królów w dniu gniewu Twego,
Chryste Królu, który śmiercią na krzyżu piekło pokonałeś,
Chryste Królu, który Zmartwychwstaniem Twoim śmierć zwyciężyłeś,
Chryste Królu, który przyjdziesz sądzić żywych i umarłych,
Chryste Królu, w dniu Twojej potęgi, w chwale Świętych Twoich,
Chryste Królu, przez Twoją miłosną modlitwę na krzyżu : „Ojcze, odpuść im, bo niewiedzą co czynią”

Baranku Boży, który gładzisz grzech świata, przepuść nam, Panie !
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie !
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami !

V. Królestwo Jego rozszerzać się będzie .

R. A pokój trwać będzie bez końca .

Módlmy się:
Wszechmogący, wiekuisty Boże, który wszystko odnowić chciałeś przez Najmilszego Syna Twego, Króla Wszechświata, racz w dobroci Twojej sprawić, aby wszystkie narody, rozdzielone przez grzech, poddały się słodkiej władzy Twojej . Przez tegoż Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Najświętsze Serce Pana Jezusa Przyjdź Królestwo Twoje, Przez Niepokalane Serce Maryi.

Podziel się z innymi:

Postawa saduceusza

Czytanie 1 Mch 6,1-13

Psalm Ps 9,2-4.6.16.19

Ewangelia Łk 20,27-40

Są takie miejsca w Ewangelii, gdy słowa Jezusa trudno zrozumieć na bazie ziemskiego doświadczenia. Konieczna jest wtedy wiara i zawierzenie, że Ten, który to mówi, wie najlepiej o czym mówi i mówi prawdę. Saduceusze nie wierzyli w życie wieczne i zmartwychwstanie. Chcieli w dyskusji udowodnić Jezusowi, że On się myli. Czasami i my zachowujemy się jak oni. Jeśli jakąś prawdę Ewangeliczną trudno nam przyjąć lub zrozumieć, to wolimy o niej w nieskończoność dyskutować trzymając się swojego poglądu, niż zaufać i uwierzyć. Zmartywchwstanie, życie wieczne z Bogiem. Niewiele (a jednak sporo) wiemy o tej oczekującej na nas rzeczywistości.Do niej zostaliśmy wezwani i powołani przed początkiem świata, w Bożym zamyśle. Nasze poczęcie było początkiem drogi ku życiu wiecznemu z Bogiem, jako dziecka Bożego. Czy wierzę w to że jestem dzieckiem Bożym, czy wierzę, że życie wieczne przekracza moje najśmielsze pragnienia i oczekiwania szczęścia i miłości? Co czuję gdy myślę albo mówię „Jestem Jego dzieckiem?” Czy tęsknię choć trochę za spotkaniem twarzą w twarz z Ojcem?    

 

Podziel się z innymi:

Łaska oczyszczenia

Czytanie 1Mch 4,36-37.52-59

Psalm 1 Krn 29,10-12

Ewangelia Łk 19,45-48

Co w moim życiu cieszy Jezusa najbardziej, a co Go zasmuca i sprawia Mu największy ból? Co  w moim życiu wymaga oczyszczenia? Czy mam zamiar  zmienić to co rani Jezusa? Może jestem jak arcykapłani i przywódcy ludu z dzisiejszej Ewangelii, którzy nie słuchają Jezusa, kierują się uprzedzeniem i zranioną dumą. Złe myśli, chore uczcucia, pycha zamykają mnie na Jezusa. Gdybym była od nich wolna słuchałabym Go z zapartym tchem. W każdym z nas są obie postawy. Łaska oczyszczenia i uzdrowienia ze złych myśli, zranionych uczuć, dumy i pychy, wewnętrznego bałaganu i zgiełku  przychodzi od Jezusa. Czy chcę ją przyjąć teraz, dziś…….?   

Podziel się z innymi:

Rozpoznać czas nawiedzenia

Czytanie 1 Mch 2,15-29

Psalm Ps 50,1-2.5-6.14-15

Ewangelia Łk 19,41-44

Wspomnienie św. Cecylii dziewicy i męczennicy

Można żyć blisko kościoła, codziennie się w nim modlić, składać ofiary i nierozpoznać obecności przychodzącego Boga. Przyzwyczajenie, rutyna, własne religijne schematy mogą zasłonić obraz żywego Boga. Jeśli nie będę potrafiła rozpoznać Boga przychodzącego w mojej codzienności, obwieszczającego w swoim Słowie swoją wolę, to wtedy moja pobożność stanie się jak oblężona światynia, skazana na zburzenie. Religijność i pobożność budowane na własny obraz i upodobanie nie mogą się ostać i prędzej czy później zamienią się w gruzowisko. Rozpoznać czas nawiedzenia Jezusa. Aby to stało się rzeczywistością, trzeba nauczyć się rozeznawać wolę Pana w słowie i znakach czasu. Mogę zamykać się na trudne wezwania Jezusa, mogę udawać że nie rozumiem czego ode mnie oczekuje, ale jednocześnie wtedy powinnam pamiętać o łzach Jezusa nad świątynią jerozolimską. Ile razy już Pan płakał nad moim uporem…….? Oby w przyszłości, moje serce potrafiło z Jego łaską rozeznawać Jego obecność i Jego wolę.    

Podziel się z innymi:

Pożegnanie księdza proboszcza

Ksiądz Prałat Jerzy Siedlecki zmarł 16 listopada

22 listopada o godz. 11.00 w kościele Opatrzności Bożej przy ul. Dickensa 5 zostanie odprawiona Msza św. żałobna, po czym Zwłoki zostaną przewiezione do Mogielnicy i po odprawieniu Mszy św. o godz. 14.30 odprowadzone na cmentarz parafialny i złożone w rodzinnym grobie.

Ksiądz Prałat Jerzy Siedlecki urodził się 2 września 1951 r. w Mogielnicy. Święcenia kapłańskie przyjął 6 czerwca 1976 r. w Archikatedrze Warszawskiej z rąk Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Był wikariuszem w parafiach: w Warce (1976-1981), Nawrócenia św. Pawła w Warszawie (1981-1989), w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela (1986-1989). Później był rezydentem w parafiach warszawskich: św. Andrzeja Apostoła (1989-1992) i Opatrzności Bożej (1992-1993). W 1993 roku został proboszczem parafii Opatrzności Bożej.
W latach 1989-1992 pełnił funkcję dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej.

Za wszystko co dla mnie osobiście i dla Grupy Modlitwy Ojca Pio ks. Jerzy zrobił dziękuję.

R.I.P

Podziel się z innymi:

Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny

Czytanie 2 Mch 7,1.20-31

Psalm Ps 17, 1.5-6.8.15

Ewangelia Łk 19,11-28

 

  

POMNAŻAĆ OTRZYMANE DOBRO

Zbliżą się koniec roku kościelnego i nadchodzi czas na podsumowania dokonań i zaniedbań. Zastanowię się dziś i w najbliższych dniach nad otrzymanymi od Pana darami – minami z dzisiejszej przypowieści. Na ile udało mi się je pomnożyć, zgodnie z zamysłem Bożym?, A może obawiając się, że niewiele uda mi się zrobić, zaniechałam wszelkiego działania w obawie przed karą za ewentualne pomyłki? W dzisiejszej Ewangelii padają ważne słowa Jezusa odnośnie tego jak my oceniamy w sercu stosunek Boga do nas. „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie polozyłem i żąć, gdziem nie posiał”. Czy czasem nie zdarza się  nam, jak owemu złemu słudze, który z lęku nie pomnożył otrzymanej miny,  przypisywać Bogu cech, których On nie ma? Według naszego, często upartego podejścia będziemy osądzeni. A słudzy wierni i dobrzy z przypowieści, pomnożyli jak potrafili otrzymane dobro. Ich działanie stało się powodem do radości ich pana. A ja? a my? Co powiemy w najbliższą niedzielę? Czy znajdziemy powody do wspólnej radości? Jeśli nie, oddajmy jak najszybciej lęki i obawy Jezusowi i prośmy o błogosławieństwo, na nowy czas, kiedy będziemy mogli zacząć od nowa, już jako dobrzy słudzy, znający Boga. Prośmy Służebnicę Pańską, Maryję o modlitwę w intencji dokonania wyboru i pomnażania dobra w naszym życiu. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się z innymi: